Dodaj do ulubionych

Lech - życie w starciu

26.08.05, 19:08
Dziekujemy panu Wałęsie, pani Niezabitowskiej, panu Maleszce. Dzękujemy panu Michnikowi, Mazowieckiemu, Kuroniowi, dziękujemy "ludziom honoru", dziękujemy preziowi i Komuszewiczowi. Polska w stanie degrengolady, w mackach mafii rodem z PZPR (SLD)a świat obchodzi powstanie Solidarnosci identyfikując ją z ludźmi, którzy wyrządzili jej największą szkodę. Ot, smutny chichot historii...
Obserwuj wątek
    • abba15 Re: Lech - życie w starciu 26.08.05, 19:30
      janul1 napisał:
      > Dziekujemy panu Wałęsie, pani Niezabitowskiej, panu Maleszce. Dzękujemy panu Mi
      > chnikowi, Mazowieckiemu, Kuroniowi, dziękujemy "ludziom honoru", dziękujemy pre
      > ziowi i Komuszewiczowi. Polska w stanie degrengolady, w mackach mafii rodem z P
      > ZPR (SLD)a świat obchodzi powstanie Solidarnosci identyfikując ją z ludźmi, któ
      > rzy wyrządzili jej największą szkodę. Ot, smutny chichot historii...


      W tych podziękowaniach nie zapominajmy o człowieku honoru Ubeku Kiszczaku i
      odpie..ie się od gienerała szpiegu rosyjskijm Jaruzelskim
      • guantanamero bredzicie Panowie 27.08.05, 16:00
        zza ekranu komputera latwo pisac bzdety i udawac kozaka. ublizajac walesie jestescie jak male pieski,
        ktore nie mogac ugrysc sikaja na monument. zal mi was.
        • tekameka pieprzenie o Szopenie-oto wywiad Bolka - autentyk 28.08.05, 09:18
          Lech Wałęsa: Jak chcieli zrobić ze mnie esbeka

          Rozmawiali Marek Wąs, Marek Sterlingow 23-02-2005, ostatnia aktualizacja 23-02-
          2005 07:55
          - Dlaczego milczą i biskup Orszulik, i arcybiskup Gocłowski, przecież oni
          wiedzą, jak było. Byli przy Okrągłym Stole świadkami, gwarantami porozumienia.
          Teraz powinni się odezwać, kiedy tamci krzyczą, że polska rewolucja to był
          spisek agentów. Bo jak był spisek, to rozumiem, że Kościół też był w spisku,
          tak? - mówi b. prezydent w rozmowie z "Gazetą"

          Marek Sterlingow, Marek Wąs: Czy w latach 70. był Pan tajnym współpracownikiem
          SB?

          Lech Wałęsa: - Nie byłem.

          To skąd ta cała historia z agentem Bolkiem?

          - Wszystko zaczęło się w grudniu 1970 roku, kiedy byłem przywódcą w strajku w
          stoczni. W styczniu przyjechał Gierek i pytał: "Pomożecie?"

          A stoczniowcy odkrzyknęli: "Pomożemy!"

          - Otóż ja nie krzyczałem. I dzień później zaczęli mnie i innych, co nie
          krzyczeli, odwiedzać esbecy. Przychodzili, ściągali do dyrekcji i pojedynczo z
          nami przeprowadzali rozmowy. Przedstawiali się jako kontrwywiad. Rozmawiałem z
          nimi, ale tylko pod kątem polityki, żadnych spraw personalnych. Oni mówią: -
          Gierek, odnowa, otwarcie na Zachód. To będzie pan przeszkadzał, burzył czy
          raczej wspierał? - pytali. No to jaką ja odpowiedź mogłem w tamtych czasach dać?

          Będę wspierał...

          - Ale i tak byłem chytrzejszy, bo odpowiadałem im mniej więcej tak: - Będę
          pomagał we wszystkim tym, z czym będę się zgadzał. Oni sobie z tych rozmów
          robili zapiski i tak się zaczęła tworzyć ta słynna teczka.

          Potem, w końcu lat 70., właśnie na podstawie tych papierów, co tam zebrali,
          Hodysz rozpowiedział, że jestem agentem.

          Kapitan SB Adam Hodysz ostrzegał gdańską opozycję przed szpiclami. Ostrzegł
          m.in. przed Edwinem Myszkiem i - jak dobrze rozumiemy - przed Panem. Czy
          dlatego w 1993 r. jako prezydent poprosił Pan szefa ówczesnego szefa MSW o
          zwolnienie Hodysza ze służby? Dlatego zablokował Pan wtedy lustrację?

          - Ja zablokowałem lustrację?!

          Tak mówią Pańscy przeciwnicy. Był Pan prezydentem, miał Pan
          swoje "prezydenckie" resorty - między innymi MSW - i mógł Pan do lustracji
          doprowadzić.

          - Wtedy patrzyłem na to trochę inaczej niż dziś. Wiedziałem, że fuksem udało
          się przyprzeć komunę do muru. Ale oni wciąż są silni, dużo ugrać się tu nie da.
          Nie wierzyłem, że się lustrację da szybko zrobić. Ale w przyszłości tak.

          Byłem przekonany, że kiedyś dokumenty same przemówią, nie przejmowałem się tym,
          że czas leci. A potem dowiedziałem się, że dokumenty poniszczono. To jak robić
          lustrację, gdy na przykład z mojej teczki, gdzie było 85 tomów, dziesięć kartek
          A4 zostało.

          W tym takie kartki, na których widnieje pański podpis...

          - Zaraz po grudniu '70 przez kilka dni siedziałem w więzieniu. Byłem młody,
          przestraszony. Nie wiem, czy jakby mi coś podsunęli, tobym nie podpisał. Mówię
          szczerze. Ale nic mi nie zaproponowano.

          To co Pan podpisał?

          - Normalnie, jak to po przesłuchaniu. Że nie będę prowokował akcji, opowiadał o
          zatrzymaniu. To był taki dokument, jak przy wyjściu z więzienia podpisują, że
          odbiera się swoje sznurowadła. Teraz wiem, że to też trafiło do mojej teczki.
          Ale wtedy kompletnie na to nie zwracałem uwagi. Bo przecież nie była to zgoda
          na współpracę z SB.

          A kiedy zaproponowali Panu współpracę?

          - Panowie! Ja w 1974 r. zostałem wyrzucony ze stoczni. Wyleciałem za polityczne
          sprawy. Czemu nikt się nad tym nie zastanawia?! Po co ze stoczni mieliby
          wyrzucać swojego agenta? Przecież to bez sensu.

          Ale pytamy, kiedy zaproponowali....

          - No w 1976 r., przed demonstracjami w Radomiu jeszcze, znalazłem w końcu
          robotę, przyjęli mnie do Zrembu, do fabryki. I tam przychodzi ten facet z SB...

          Kto?

          - Ze trzech ich było. Jeden główny...

          Jak się nazywał?

          - On już nie żyje. W każdym razie w tym Zrembie przyszli, kierownik mnie woła,
          na szczęście ta rozmowa odbyła się przy świadkach. namawiali do współpracy. A
          ja mówię: panie kierowniku, ja tu pracuję, jestem zajęty, proszę mnie nie
          wołać, bo ja z tymi panami rozmawiać nie chcę. Oni nie mają żadnego pomysłu na
          Polskę. A protesty robotników będą, są nieuniknione.

          Tak Pan podskakiwał szefowi przy oficerze bezpieki?

          - Nie bałem się i tyle. Zawsze miałem szczęście. W tym 1976 roku nie wiem, czy
          by mnie za te podskakiwanie nie wsadzili, ale zaraz po tej naszej rozmowie u
          kierownika zaczął się Radom. To już ci panowie smutni mieli co robić i dali mi
          spokój.

          Ale już mieli teczkę, w niej dokumenty z Pana podpisem... Więc może Hodysz
          opowiadał o Panu jako o domniemanym agencie w dobrej wierze?

          - Mogło tak być, mógł mieć dostęp do niektórych papierów dotyczących mojej
          osoby, a nie widział tych, z których jasno wynikało, że nigdy nie poszedłem na
          współpracę. Może on z powodów patriotycznych to wszystko zrobił... Przypominam
          sobie taką rzecz: przed 1980 r. Bogdan Borusewicz namówił mnie, żebym
          opowiedział wszystko, co pamiętam z grudnia 1970: z detalami, kto jak się
          zachowywał, no prawie książka z tego powstała. A potem się ta relacja w
          papierach SB znalazła jako mój donos!

          Jakim cudem?

          - Podejrzewam, że na rewizji u Bogdana zabrali albo Borusewiczowi podebrał to
          jakiś agent, co się wokół niego kręcił. Sam Borusewicz mówił wam w ostatnim
          wywiadzie, że kręcili się wokół niego agenci ["Major Bąbel miał rację", "Duży
          Format", 7 lutego - red.]. A może ci, którzy chcieli się mnie w 1980 roku
          pozbyć, sami to esbecji podrzucili?

          Kto się Pana chciał pozbyć i skąd?

          - W sierpniu 1980, trzeciego dnia strajku, moi koledzy z opozycji: Borusewicz,
          Krzysztof Wyszkowski, Andrzej Gwiazda i jego żona, chcieli mnie zrzucić.
          Chcieli zastąpić mnie chyba Gwiazdą.

          Pytaliśmy już o to Bogdana Borusewicza, nie potwierdza niczego takiego. Jest
          natomiast wiele relacji mówiących, że Pan chciał w trzecim dniu zakończyć
          strajk, a oni się przeciw temu...

          - Słuchajcie mnie, jak było! Tego trzeciego dnia, już w nocy, Gwiazdowa
          wywołała mnie i poprosiła: - Słuchaj, musimy pogadać. I ciągnie, za stocznię,
          gdzieś w krzaki. Idziemy, ja myślę: cholera, gdzie ona mnie prowadzi? Coś tu mi
          nie gra, domyśliłem się i wyrwałem się kobiecie, wracam do kolegów. A ona za
          mną wraca i w krzyk: - Uważajcie, to agent! Myślę: zwariowała. Na moje
          szczęście rzeczywiście musiała zaraz jechać do szpitala, jakieś choróbska, jak
          się okazało, miała i już nie uczestniczyła w reszcie strajku. Wtedy po raz
          pierwszy ona krzyknęła publicznie, że jestem agentem. To było przygotowane
          usunięcie mnie. Miała wyprowadzić mnie ze stoczni. Prawdopodobnie była
          przygotowana grupa, żeby mnie wywieźć gdzieś.

          Może naprawdę wierzyli, że jest Pan agentem, przecież pańska teczka w SB
          leżała, Hodysz o niej opowiedział Aleksandrowi Hallowi, Borusewiczowi. Sam Pan
          się zgadza, że mógł w dobrej wierze...

          - No i ja o to wszystko nie mam do nich pretensji. Ja wtedy byłem mało znany.
          Hodysz im naopowiadał o moich rozmowach z bezpieką w latach 70. i zaczęli się
          zastanawiać, czy to dobrze będzie dla Polski, że ja będę strajkiem kierował.
          Może trzeba wymienić tego Wałęsę na kogoś swojego?

          Może ja bym też tak zrobił, jakbym nie znał faceta. Powiem wam, że taka sama
          próba odsunięcia mnie miała miejsce już po strajku. 3 września, na spotkaniu u
          Jacka Taylora, w którym uczestniczyli Gwiazdowie, Wyszkowski, Borusewicz i
          Kuroń. Ktoś powiedział tak: sierżanci wygrali wojnę, teraz jest czas generałów.
          Sierżant to znaczy Lech Wałęsa. Ma odejść. A ja więc pomyślałem sobie: Aha!
          Znowu wracają do starej historii z 70. lat. Wraca moja rzekoma agentura.

          I ona znów wraca! Grupa gdańskich radnych prawicy właśnie przygotowała projekt
          uchwały, która ma pozbawić honorowego obywatelstwa miasta tajnych
          współpracowników SB. W korytarzu radni plotkują, że to pod Pana uszyte. A
          Gwiazda i Walentynowicz, ostatnio Wyszkowski w Radiu Maryja otwarcie oskarżają
          Pana.

          - Kiedyś chc
        • scandic POLAK WSZECHCZASÓW! 31.08.05, 10:58
          Dla mnie Lechu to niezaprzeczalnie jeden z pięciu największych i najbardziej
          cenionych w świecie Polaków (pozostała czwórka to Kopernik, Chopin, Maria Curie-
          Skłodowska, Jan Paweł II).
          Jeśli by się nawet okazało, że w chwili słabości podpisał jakiś dokument dla
          SB, otzrymał pseudonim, odbył kilka spotkań z "opiekunem" - niczego to nie
          zmieni!
          Jak czytam te pomyje, powodowane zwykłą nienawiścią, rozumiem wreszcie co
          Miłosz miał na myśli twierdząc, że Polska do anus mundi. Szkoda, że niewielu
          chciałoby taką polskę zmienić.

          Pozdrawiam
      • bengazeta Re: Lech - życie w starciu 28.08.05, 07:59
        skoro tak sądzisz to może sam coś zrobisz? Powodzenia.
    • tadluzny Gdzie bysmy byli bez Lecha? 26.08.05, 19:40
      Lech Walesa jak kazdy czlowiek ma swoje wady i zalety. W sumie jednak to jeden
      z najwiekszych Polakow w histori Polski. Nie wiem czy zmiescilby sie w
      pierwszej czy drugiej dziesiatce, ale jednak z pewnoscia o nim i o Solidarnosci
      dzieci beda sie uczyly na lekcjach histori nawet za kilka wiekow. W dzisiejszej
      Polsce nie ma zbyt wielu autorytetow, dlatego wazne jest aby szanowac to co
      mamy i nie dopuszczac do podwazania dokonan Walesy przez osoby ktore umownie
      mozna nazwac "psycholami od Ojca Rydzyka" lub tez po prostu oszolomami.
      Pozdrawiam.
      • abba15 [...] 26.08.05, 19:56
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • saramago2 Gdzie jestesmy z Lechem? 26.08.05, 20:19
        Dzieci bedą sie uczyc o wspanialym ruchu Solidarnosci i o jej wspanialych ludziach i ideach ktore reprezentowali: o ks. Popieluszce, Gwiezdzie, Walentynowicz, Wyszkowskim, Macierewiczu, Olszewskim i wielu innych. Ale i o tych, ktorzy szkodzili Solidarnosci i ją niszczyli jak Walesa, Michnik, Kuroń , Mazowiecki itd., kolaborujac z czerwonymi faszystami i mordercami. Najwyzszy czas zrzucic z piedestalu papierowych bohaterow i co to za argument ze mamy malo autorytetow to trzeba szanowac te, ktore są. To niepowazne. Autorytety mają byc prawdziwe, a nie sztucznie nadmuchane.
        • abba15 Re: Gdzie jestesmy z Lechem? 26.08.05, 20:30
          saramago2 napisał:
          > Dzieci bedą sie uczyc o wspanialym ruchu Solidarnosci i o jej wspanialych
          ludziach i ideach ktore reprezentowali: o ks. Popieluszce, Gwiezdzie,
          Walentynowicz,Wyszkowskim, Macierewiczu, Olszewskim i wielu innych. Ale i o
          tych, ktorzy szkodzili Solidarnosci i ją niszczyli jak Walesa, Michnik, Kuroń ,
          Mazowiecki itd., kolaborujac z czerwonymi faszystami i mordercami. Najwyzszy
          czas zrzucic z pi edestalu papierowych bohaterow i co to za argument ze mamy
          malo autorytetow to trzeba szanowac te, ktore są. To niepowazne. Autorytety mają
          byc prawdziwe, a n ie sztucznie nadmuchane.


          Prawda jak jak oliwa, zawsze na wierzch wypływa (prędzej czy później)
          • bengazeta Re: Gdzie jestesmy z Lechem? 28.08.05, 07:11
            tam gdzie powinniśmy być - nie zauważyłeś tego (szkoda)
            • jadwigab5 Re: Gdzie jestesmy z Lechem? 28.08.05, 09:25
              Wspaniały ,Wielki Człowiek ,jestesmy z NIM ,co mnie boli , że teraz musi
              się ""tłumaczyć , bronić , usprawiedliwiać """ że chciał dobrze - wstyd
              Polsko .Wielki ukłon dla Pana , Panie Lechu!!!!
              • bdx65 Lech Wałęsa 28.08.05, 09:36
                cenię go jako przywódcę związkowego z 1980 r.
                na nagrodę Nobla w pełni zasłużył jako symbol "Solidarności" - to ten ruch
                społeczny jest laureatem tej nagrody;

                nie powinien zostać prezydentem - ta funkcja okazała się za trudna;
                a teraz wstyd mi, gdy go widzę wyprawiającego imieniny i to dla kogo?
                tak dobrze można by spożytkować te pieniądze;
              • abba15 Re: Gdzie jestesmy z Lechem? 28.08.05, 09:47
                jadwigab5 napisała:
                > Wspaniały ,Wielki Człowiek ,jestesmy z NIM ,co mnie boli , że teraz musi
                > się ""tłumaczyć , bronić , usprawiedliwiać """ że chciał dobrze - wstyd
                > Polsko .Wielki ukłon dla Pana , Panie Lechu!!!!


                Mały załgany człowieczek, bufon, szpicel, zdrajca, antypatriota.
          • polonus3 Re: Gdzie jestesmy z Lechem? 28.08.05, 13:40
            Zapomniales drogi "saramago2" o najwazniejszym niejakim GEREMEK BRONISLAW.
        • minimum1 specjaliści od historii... 26.08.05, 20:43
          tak,tak... wasze dzieci będą się uczyć,że pierwszy przewodniczący "S" nazywał
          się Gwiazda,laureatem Pokojowej Nagrody Nobla został Wyszkowski,a Olszewski był
          prezydentem Rzeczypospolitej...
          jakie szczęście,że nie mam dzieci...
        • 4xl Re: Gdzie jestesmy z Lechem? 27.08.05, 12:26
          Czytam ten Twój post i na podstawie treści wnioskuję, że należysz do pokolenia
          50-60 latków. Do tej pory miałem wątpliwości o racji ludzi, którzy mówili, że
          musi wymrzeć to pokolenie, aby w Polsce mogło być lepiej, aby Polacy przestali
          opluwać się i licytować, który to jest większym patriotą, a który zdrajcą.
          Terza widzę, że mają racje. Nie wiem, czy to dla Ciebie problem, ale zajrzyj do
          publikacji światowych na ten temat i tam sprawdź, kim jest Wałęsa, Mazowiecki,
          Geremek, Kuroń. A podaj w jakich publikacjach na temat historii europy lat 50-
          90 są Ci Twoi idole.
          • meylec A po co ten Wałęsa i Solidarność?Przecież Rakowski 27.08.05, 15:49
            z Wilczkiem by wszystko lepiej zrobili. I tak mamy kontynuację PRL-u. A
            właściwie jego mutację w system komuno - oligarchiczny. Ściśle wzorowany na
            wyrzeźbionym w Rosji Jelcyna. Z Rakowskim i Wilczkiem też mieli byśmy kolejne
            wcielenie PRL-u, ale bez BIG-banków, sranków z jednej strony i 19 wiecznymi
            bieda szybami oraz bezrobotnymi podludźmi pozostawionymi jak zwierzątka z
            drugiej. No i Rakowski by nie pozwolił towarzyszom na inicjowanie i uchwalanie
            takich wzorcowo lewicowych ustaw, jak ta o eksmisji na bruk na przykład.
          • saramago2 Re: Gdzie jestesmy z Lechem? 28.08.05, 20:30
            Pudlo, nalezze do pokolenia 30-latkow. Wyobraź sobie ze zaglądam do światowych pulikacji. A coz to za argument ze wymienieni przez Ciebie towarzysze pojawiają sie w nich często? Liczba klamliwych i zlych publikacji jest na swiecie duza. Wystarczy poczytac co pisano przez cale lata np. o Stalinie czy o 17 wrzesnia 1939 czy o tysiacach innych spraw. Najwyzszy czas odklamac historię Polski i napisac prawde, a nie tylko powielac po tysiąckroc bzdury Gazety Wyborczej i jej naczelnych historykow na komende.
      • gw_to_lewacka_gadzinowka Bzdura 27.08.05, 16:14
        Kim byl Walesa? Nikim. Tylko i wylacznie dzieki temu, ze byl agentem SB zostal przewodniczacym Solidarnosci (tak, to nie zart, w Solidarnosci przynajmniej polowa ludzi byla zwerbowana do wspolpracy przez SB). Taki np. Andrzej Gwiazda byl nieprzekupny, nie mozna go bylo szantazowac, wiec SB-cy zrobili wszystko, by szefem nie zostal. Podobnie np. Anna Walentynowicz. A Walesa? Glupek, bez wlasnego zdania, latwy do manipulacji i szantazu, byl dla SB idealnym kandydatem na szefa Solidarnosci.

        Myslicie, ze dlaczego Walesa tak sie dzisiaj brata z komunistami? Bo maja na niego kwity, a on wie, ze jezeli nie chce sie skompromitowac, to musi tanczyc tak, jak mu czerwoni zagraja.

        Dla tych, co nie sa do konca przekonani: wyobraz sobie, ze kontrolujesz SB w latach 80-tych. Polska lada moment pograzy sie w kryzysie ekonomicznym, a ty mozesz skonczyc tak jak np. Mussolini, czyli powiesza Cie. Co robisz? Zeby Cie nie powiesili musisz jakos dogadac sie z opozycja, tylko z kim? Z tymi co maja czyste sumienia i nienawidza Cie, czy z tymi, ktorych albo mozna szantazowac albo sa lewakami albo sa kapusiami SB. I tak wlasnie zrobil Kiszczak - przy tzw. okraglym stole usiedli komunisci i ludzie z Solidarnosci, ktorzy albo byli komunistami (np. Michnik) albo byli agentami SB (np. Walesa, ps. Bolek). Myslisz ze dlaczego Walesa i Michnik tak sie boja lustracji? No, chyba ze przeprowadzac ja bedzie SLD, dawniej PZPR.

        Jasne?
        • apen43 Re: Bzdura 27.08.05, 16:26
          za jasne aby bylo prawdziwe
        • bydgoskacd Re: Bzdura 27.08.05, 23:08
          "I tak wlasnie zrobil Kiszczak - przy tzw. okraglym stole usiedli komunisci i ludzie z Solidarnosci, ktorzy albo byli komunistami (np. Michnik) albo byli agentami SB (np. Walesa, ps. Bolek)".

          Chyba zapomniałeś, że przy Okrągłym Stole siedział Jarosław Kaczyński a Maciej Giertych wspierał wtedy Jaruzelskiego. Coś blednie Twój czarno-biały świat...
          • gw_to_lewacka_gadzinowka To wlasnie potwierdza moja teze 28.08.05, 08:03
            Kaczynski byl premierem - zrobil czerwonym jakas krzywde? ZADNEJ.
            Poza tym - popatrz sobie na program gospodarczy PiS-u. To przeciez lewizna!!! Swego czasu, gdy byly problemy z kasami chorych, Kaczynski zaproponowal powrot dokladnie tego samego systemu, co byl za PRL-u! Sam widzialem w TV jak to mowil. Kaczynski to zwyczajny socjalista, wiec jako taki byl gwarantem, ze niewiele sie zmieni.

            A Maciej Giertych? Na jakiej to podstawie twierdzisz, ze on nie lubi komunistow? Moze na tej podstawie, ze przez 4 lata scisle wspolpracowal z Jaruzelskim zasiadajac w Radzie Konsultacyjnej przy Przewodniczacym Rady Panstwa?

            Powtarzam: do okraglego stolu zostali zaproszeni tylko Ci, ktorzy z komunistami pracowali - tzn. albo byli komunistami, albo czerwoni mogli ich szanstazowac. Zreszta sami czerwoni (nwet Michnik swego czasu) przyznali, ze do rozmow nie byli zaproszeni Ci, co chcieli zmieniac kraj bez ogladania sie na komunistow.

            A "gruba kreska" Mazowieckiego? To wlasnie jedno z ustalen okraglego stolu - komunistom nie wolno robic krzywdy.

            No, chyba ze wolisz wierzyc w teze, ze w kraju gdzie SB infiltrowala nawet szkoly srednie w poszukiwaniu opozycji, nie byla w stanie przeniknac do 10-milionowego zwiazku zawodowego...
            • ppppp7 Re: To wlasnie potwierdza moja teze 28.08.05, 14:02
              gw_to_lewacka_gadzinowka - najpierw poszperaj w internecie i zobacz, KTO brał
              udział w okrągłym stole po stronie opozycji (jako uczestnik lub doradca), może
              potem przestaniesz pisać te głupoty. Np. Olszewski - też zdrajca?
            • bydgoskacd Re: To wlasnie potwierdza moja teze 28.08.05, 15:06
              > Kaczynski byl premierem - zrobil czerwonym jakas krzywde? ZADNEJ.

              Kaczyński nigdy nie był premierem! O tym, że PiS to ekonomiczna lewica nie musisz mnie przekonywać... W wiekszości krajów katolickich ideologiczna prawica jest w sferze gospodarczej inspirowana społeczną nauką Kościoła a tam jednoznacznej pochwały kapitalizmu trudno szukać.

              > A Maciej Giertych? Na jakiej to podstawie twierdzisz, ze on nie lubi komunistow.
              Choćby dlatego, że legitymizował działania Jaruzelskiego w Radzie Konsultacyjnej; choćby dlatego, że informował SB o sytuacji na emigracji; choćby dlatego, że jeszcze w 1990 roku był przeciwnikiem rozwiązania Układu Warszawskiego. Prywatnie to zapewne ich nie lubi, ale jakoś często z nimi współdziała.

              > A "gruba kreska" Mazowieckiego? To wlasnie jedno z ustalen okraglego stolu - ko
              > munistom nie wolno robic krzywdy.

              W większości krajów, gdzie system totalitarny czy autorytarny kończy się pokojowym przekazaniem władzy rządowi demokratycznemu, są takie ustalenia. W Chile do tej pory nic nie zrobiono Pinochetowi, w Hiszpani nie palono na stosie frankistów, w Gruzji Szewardnadze otrzymał wolną drogę, na Ukrainie Kuczma śpi spokojnie. Taka jest cena pokojowego przekazania władzy. Można było spróbować inaczej, choćby jak w Rumunii ale ja się na to nie piszę.

              > No, chyba ze wolisz wierzyc w teze, ze w kraju gdzie SB infiltrowala nawet szko
              > ly srednie w poszukiwaniu opozycji, nie byla w stanie przeniknac do 10-milionow
              > ego zwiazku zawodowego...

              Skoro wszystko mieli pod kontrolą, to dlaczego cokolwiek zmieniali?
      • ryba473 Re: Gdzie bysmy byli bez Lecha? 27.08.05, 21:20
        Ludzie,opamiętajcie się.Lech Wałęsa jest wielki.Wielki jest,ale dzięki
        Mazowieckiemu,Kuroniowi,Geremkiemu i innym doradcą.Przecież,gdyby nie oni,to
        robotnicy dostali by po 1000zł. i do domu.Mazowiecki potrzebował kogoś na
        sztandar ,i nadarzył się Wałęsa.I tak rósł,rósł,aż przerósł siebie,pompowany
        przez INTELEKTUALISTÓW,o mało .że nie pęknął.Wywalczyli wolność,która nie daje
        chleba,niepodległość,nie wiadomo od czego.Co dała ta rewolucja ludziom pracy
        (przepraszam,ludzi pracy już nie ma),którzy wtedy byli na pierwszej lini.Ano
        dała BEZROBOCIE,BIEDĘ,ZAMKNIĘTE FABRYKI.TO JEST BILANS TAMTYCH DNI.wTEDY O TYM
        NIE WIEDZIELI,BO GDYBY WIEDZIELI,TO WAŁĘSA MIAŁBY PIERWSZE TACZKI
        • bengazeta Re: Gdzie bysmy byli bez Lecha? 28.08.05, 07:16
          ryba473 napisał:
          co się wkurzasz- zabierz się do pracy
      • wicurpix Re: Gdzie bysmy byli bez Lecha? 27.08.05, 23:29
        Wałęsa to taka sama załosna postac jak Lenin - akurat byl we wlaściwym miejscu we wlaściwym czasie i nic wiecej. Historia go osądzi a sam niech nie robi z siebie bohatera narodowego bo dla mnie nim nie jest.
      • abba15 Re: Gdzie bysmy byli bez Lecha? 28.08.05, 10:34
        tadluzny napisał:
        > Lech Walesa jak kazdy czlowiek ma swoje wady i zalety. W sumie jednak to jeden
        > z najwiekszych Polakow w histori Polski. Nie wiem czy zmiescilby sie w
        > pierwszej czy drugiej dziesiatce, ale jednak z pewnoscia o nim i o Solidarnosci
        > dzieci beda sie uczyly na lekcjach histori nawet za kilka wiekow. W dzisiejszej
        > Polsce nie ma zbyt wielu autorytetow, dlatego wazne jest aby szanowac to co
        > mamy i nie dopuszczac do podwazania dokonan Walesy przez osoby ktore umownie
        > mozna nazwac "psycholami od Ojca Rydzyka" lub tez po prostu oszolomami.
        > Pozdrawiam.


        O wy świnie czerwone, psychole od Michnika, odpie..ie się od Rydzyka
        • erg_samowzbudnik Re: Gdzie bysmy byli bez Lecha? 01.09.05, 07:08
          abba15 napisał:

          O wy świnie czerwone, psychole od Michnika, odpie..ie się od Rydzyka


          Z katolickim przesłaniem miłosierdzia i miłości.
    • kot.behemot Czy Wałęsa do PeDe zamierza się zapisać... 26.08.05, 20:50
      ... że taką laurkę dostał w Wyborczej?
      • bydgoskacd Re: Czy Wałęsa do PeDe zamierza się zapisać... 27.08.05, 23:12
        erotoman widząc sęk w desce - myśli o...
        z kot.behemot jest tak samo
    • apen43 Re: Lech - życie w starciu 26.08.05, 22:27
      historie Polski to mozecie sobie zmieniac z kazda nowa ekipa u zloba.
      tego nauczyliscie sie od komunistow.
      ale historii swiata,w tym udzialu w niej Walesy,Michnika,Kuronia,
      Mazowieckiego nie jestescie w stanie zmienic.
      jestescie zwyczajnie zaglupi na to.
      • janul1 Re: Lech - życie w starciu 26.08.05, 23:27
        Mędrcze, nikt nie bedzie zmienial historii i katastrofalnej roli dla Polski jaką odegrali Michnik, Mazowiecki, Kuron i cale to promoskiewskie towarzystwo. Tylko nie bedzie sie jej uczyc z podrecznikow dla wieczorowych kursantow jedynie slusznej gazety w kraju. Ale Tobie pewnie za trudno to zrozumiec, choc taki mądry jestes.
        • apen43 Re: Lech - życie w starciu 27.08.05, 01:57
          Pewnie komunizm obalili niemcy burzac mur i czesi swa aksamitna rewolucja.
          a cale twoje promoskiewskie towarzystwo bronilo dojscia do muru.
          Taka historie uslyszysz juz za pare lat przy okazji rocznicy obalenia muru.
          A historii daj poczekac,nawiedzeni i oszolomy tez kiedys znajda swe miejsce
          na cmentarzu i przyjdzie czas na refleksje.
          Jesli czekales na amerykanskie zarobki,urlopy,sanatoria,renty,emerytury,
          bezplatne szkolnictwo,pare pol etatow,kolonie dla dzieci,komunalne mieszkania
          za grosze,darmowa benzyne u firmowego kierowcy to rozumiem twe niezadowolenie
          ze zmian.
          Powsciagliwosc w wieszaniu komunistow ulatwila upadek czerwonego systemu.
          Ten system nie kierowal sie logika i nie upadal z powodu praw ekonomii.
          Kompromis z diablem byl wyjsciem optymalnym.
          Policz groby powstancow na Powazkach zanim cos napiszesz.
          Wspomnij tych ktorzy naszych czasow nie doczekali,i moze nawet nie wierzyli
          ze kiedys komuny nie bedzie.
          A jak lubisz czytac,to polecam historie fortun Carnegich,Rockefelerow,
          Morganow,Kennedych.
          Jesli jestes chrzescijaninem to pisma JPII tez ci nie zaszkodza.
        • bydgoskacd Re: Lech - życie w starciu 27.08.05, 23:15
          > Mędrcze, nikt nie bedzie zmienial historii i katastrofalnej roli dla Polski jak
          > ą odegrali Michnik, Mazowiecki, Kuron i cale to promoskiewskie towarzystwo.

          Skoro oni byli "promoskiewscy", to Maciej Giertych i jego "wesoły Romek" są chyba rodowitymi Moskwiczanami! :)
    • majerolski Re: Lech - życie w starciu 27.08.05, 01:50
      k....... mac! ostatni raz czytalem jakies plugawe forum!!! szkoda czasu....
      plwociny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • czeslaw131 Re: Lech - życie w starciu 27.08.05, 08:16
      Świtny artykuł i święta prawda.Walczyłem z dyktaturą komunistyczną i z wyrokiem
      4.5 roku wylądowałem w Z.K.-Strzelin.Tam też było kilku "bezmuzgowców" którzy
      chcieli stworzyć swoją dyktaturę.Uwolniłem się więc spod dyktatury
      komunistycznej,ale dostałem się pod Solidarnościową.Po wyjściu na t.z.
      wolność ,to był jeden z ważniejszych powodów podjęcia decyzji o emigracji.
    • pianola2 Re: Lech - życie w starciu 27.08.05, 09:53
      Zawsze traktowali go instrumentalnie. A on wierzac w swoj geniusz (umwomy sie że
      żaden) wyslizgiwal sie manipulatorom. Efektem jest to co jest. Czyli ogolny gnoj.
    • panzerpapst Ale tu aktywna Liga Przyjaciól Rosji & mohery ! 27.08.05, 11:11
      Kiedy wydajecie prawdziwa historię sierpnia, że Giertych przeskoczył przez płot, a podsadzał go Rydzyk ? Oczywiście wiadomo, ze niejaki Bender i Nowak byli ekspertami, a Maciarewicz z Wyszkowskim rozkręcali tory w Lublinie.
    • pwrls Jeden z najlepszych tekstów jakie czytałem 27.08.05, 12:13
      Jeden z najlepszych tekstów jakie czytałem w swoim, krótkim bądź co bądź na
      razie życiu. W ogóle teksty pana Kurskigo są bardzo dobre. Czytając te
      zdania "To sytuacja wyjęta z teatru groteski. W IPN historycy radzą,
      prześwietlają akta, a nawet głosują - sondażowo - był pokrzywdzony czy może
      jednak nie? Tymczasem, by odpowiedzieć na to proste pytanie, wystarczy otworzyć
      encyklopedię powszechną pod hasłem „Wałęsa Lech”." miałem dreszcze na plecach.
      Dziękujmy, że mamy takiego człowieka jak Lech Wałęsa.
      • ezpa7z9 Małolat ,który rok wydania encyklopedii? 27.08.05, 13:06
    • ezpa7z9 Walczył ale historia go oceni. 27.08.05, 13:01
      Targowiczanie też walczyli o wolność.O wolnosci szlacheckie ograniczone mądrymi
      decyzjami Konstytucji III Maja.To nie byli sługusi Katarzyny II(w większosci)
      tylko, w swoim mniemaniu ,patrioci!A sprawiedliwa historia oceniła ich tak jak
      na to zaslużyli.I dlatego dzieci za 200(dałby Bóg ,że wcześniej np 10 ale małe
      szanse) lat będą Solidarnośc wiązały z postaciami Andrzeja Gwiazdy Anny
      Walentynowuicz Jan Olszewskiego Antoniego Maciarewicza i ,oczywiście, Jerzego
      Popiełuszki.A o Lechu W. i ,,elicie III RP'' bedzie w historii jak o
      targowiczanach.
      • nikiforia1 Re: Walczył ale historia go oceni. 27.08.05, 13:10
        ezpa7z9 napisał:

        > Targowiczanie też walczyli o wolność.O wolnosci szlacheckie ograniczone mądrymi
        > decyzjami Konstytucji III Maja.To nie byli sługusi Katarzyny II(w większosci)
        > tylko, w swoim mniemaniu ,patrioci!A sprawiedliwa historia oceniła ich tak jak
        > na to zaslużyli.I dlatego dzieci za 200(dałby Bóg ,że wcześniej np 10 ale małe
        > szanse) lat będą Solidarnośc wiązały z postaciami Andrzeja Gwiazdy Anny
        > Walentynowuicz Jan Olszewskiego Antoniego Maciarewicza i ,oczywiście, Jerzego
        > Popiełuszki.A o Lechu W. i ,,elicie III RP'' bedzie w historii jak o
        > targowiczanach.


        czyżby? a może będzie wręcz przeciwnie?
        • ezpa7z9 Z kim Olszewski kolaborował ? 27.08.05, 13:15
          Pewnie z KGB!Puknij się w czoło.
    • me-e JAKIE TO POLSKIE...JAKIE TO NASZE 27.08.05, 13:31
      ...tu nie zgodze sie z jednym z autorem...mianowicie: komunizm by padl i bez
      lecha ...zreszta padl system lecz nie padli ludzie tworzacy ten system...o czym
      tu dyskutowac czy walesa byl bolkiem czy nim nie byl...jak tu u waldzy
      konfidenci i zdrajcy to samo w mediach ...to samo w sadownictwie i na
      uczelnich...padl komunizm ale nie padli ludzie systemu i stad ten
      wszechogarniajacy syf...tu w polsce po 89 nie bylo demokracji co najwyzej jest
      demokracja-bis, uklady i kompromisy i czolowy oktragly stol...zanosi sie
      nato ,ze przeminie jeszcze wiele pokolen zanim cokolwiek w polsce sie
      zmieni...potwierdza to cimoszenko na czolowkach gazet...rece mee opadly i na
      dzisiaj mam dosyc chociaz to dopiero 6:32 rano...
      • ezpa7z9 Jaka pogoda w NYC lub w Chicago? 27.08.05, 13:43
        Lecę w poniedzialem do NYC.Podaj prognozę z NYT ,bo te w internecie to od dupy.
        • me-e Re: Jaka pogoda w NYC lub w Chicago? 27.08.05, 13:47
          ...weather.yahoo.com/_sv=on
      • apen43 Re: JAKIE TO POLSKIE...JAKIE TO NASZE 27.08.05, 14:50
        Jak narod demokratycznie przekazuje wladze pogrobowcom komuny,
        to miej pretenje do narodu ,albo sie z niego wypisz.
        Jesli drazni ciebie bieda i bezrobocie to win sam siebie,
        bo sluchales Wolnej Europy a nie wierzyles Trybunie Ludu.
        Za komuny im wieksza byla presja np na kosciol,tym wiecej
        ludzi szlo demonstracyjnie na nieszpory.
        I teraz tez winie nachalnosc atakujacych prawicowych oszolomow
        za smutne prognozy wyborow .
        Malo kto chce komuny na odwrot,i ze teraz my zamykamy was
        i wreszcie jest sprawiedliwosc.
        A u ciebie to Polacy zawsze cacy,nie kradna,nie pija,nie
        chodza co tydzien do kosciola?
        Czy komuna padla by bez Walesy?Pewnie ze by padla.
        Tylko i wtedy byloby jakies nazwisko jako symbol.
        A czy doczekalbys tego to inna sprawa.

        • me-e Re: JAKIE TO POLSKIE...JAKIE TO NASZE 27.08.05, 15:03
          ...teraz zwalasz na ludzi...to nie ludzie decydowali polecam ponownie
          felieton...do demokracji nigdy nie powinni wejsc bolszewicy bo to wbrew
          demokracji...to sie nazywa dyktatura...walesa wskrzesil bolszewikow przed
          naturalna zaglada bo wygineliby jak dinozalry...i tak sie narobilo dzisiaj ,ze
          to oni wlasnie swietuja swieto solidarnosci a cala reszta psioczy i
          gloduje...wiec cosie zmienilo...to ,ze nie paluja ...to ze mamy wolnosc
          slowa...a wyjcie sobiedo ksiezyca frajezy...my wladza nie bedziemy czyta; kasa
          dzielic bo dla wszystkich nie starczy...a reszta to tylko kamuflaz jak kursk
          dzisiaj zreszta tu napisal...walesa jest ok ale jest i be...czyli za a nawet
          pzreciw...niezla karuzela...a ja myslalem ,ze baohater to cos
          nadzwyczajnego...polska rzeczywistosc jednak leczy ze zludzen...polska
          rzeczywistosc nie spotkasz takiej drugej na swiecie...-)))

          ps pirdol kursk mee cie slucha
          • apen43 Re: JAKIE TO POLSKIE...JAKIE TO NASZE 27.08.05, 15:21
            jak demokracja to demokracja.
            komuchow bylo 3 miliony plus rodziny,teraz do tego doszlo parenascie milionow
            wzdychajacych za :czy sie stoi..,oslonami socjalnymi,medalami dodanymi
            do emerytury,itp.
            kolejki za octem poszly w niepamiec.
            jak rozumiec twe:bolszewicy nie powinni byli wejsc do demokracji?
            proponujesz final solution?
            niestety solidarnosc nie przygotowala kadr na przejecie administracji krajem.
            a komunisci obeznani nieco z gospodarka chwytali co atrakcyjniejsze kesy
            upadajacego przemyslu.
            Polacy po upadku komuny nie wierzyli w jej upadek.
            • aquanta Prosze Cie o cisze ... 27.08.05, 15:41
              Powinienes sie zamknac i nie pisac na tym forum ani slowa ! Twoje posty sa
              zwyczajnie za madre , za glebokie . Umieszczajac je w tym miejscu wsrod steku
              bzdur i memlania sklerotykow , deprecjonujesz prawde a durniom dodajesz blasku.
              Perly przed wieprze zwyczajnie . I podpowiadam: istnieje cos takiego jak grupy
              dyskusyjne .
            • me-e Re: JAKIE TO POLSKIE...JAKIE TO NASZE 27.08.05, 15:47
              ...ocet byl dla ciebie oni mieli wlasne sklepy...dzisiaj oprocz octu masz
              wszystko ale stac cie na ocet a ich na wszystko...no, moze troche przesadzilem
              ale chcem uwypuklic...jak sie nie umie doprowadzic do zwycieskiego konca to
              sie czeka na okazje...taka okazja bylo obalenie muru berlinskiego...wowczas
              trzeba bylo wziasc sie za bolszewikow...wprowadzic konstytucje
              IIRP ...kaczorowskiego na tymczasowego prezydenta...zadnych ukladow z
              bolszewikami...i dzisiaj bysmy kwitli a nie psioczyli...to wszystko bylo
              recznie sterowane to cale przejmowanie wladzy...bolszewicy mieli
              wszystko...kase, media, sluzby specjalne i aparat palowania...i nic sie nie
              zmienilo tak bardzo dzisiaj...sprobuj podskoczyc albo upomnij sie o swoje co ci
              zrabowana...a zrabowano przemysl i zamieniono go na prywate...nazywajac to
              kapitalizmem...=)))
              • apen43 Re: JAKIE TO POLSKIE...JAKIE TO NASZE 27.08.05, 17:37
                mee,przelewasz z pustego w prozne,bylo ,minelo.
                napisz co robic dalej albo zapisz sie do historykow
                kanapowych-wiedzialem,przewidywalem,a nie mowilem.
                sytuacja jest patowa i potrzeba realnych rozwiazan,
                sa postkomunisci/kapitalisci,sa masy zglodniale
                komunistycznych swiadczen oraz ludzie ktorzy ustawili
                sie w nowej kapitalistycznej rzeczywistosci,zadowoleni
                z wolnej prasy ,paszportow w domu,braku sprzataczek
                z pop przy otwieraniu przewodu doktorskiego.
                a jak u ciebie w usa tak gladko,to poradz jak to zrobic
                dzisiaj a nie przedwczoraj.
                • me-e Re: JAKIE TO POLSKIE...JAKIE TO NASZE 27.08.05, 18:19
                  ...nic nie mozna zaczynac jak sie nie zrobilo pozadku z przeszloscia...przeciez
                  te kompromisy, kc i kolesie beda wracac non stop...trzeba jasno stwierdzic i
                  potwierdzic to ustawa ,ze system bolszewicki byl zbrodniczy a ludzie go
                  tworzacy nie maja prawa sprawowac funkcji publicznych...od tego trzeba
                  zaczac...pozniej rowne prawa dla wszystkich obywateli, minimum biurokracji -
                  urzednik dla obywatela nie odwrotnie ,niskie podatki...wysokie kary grzywny za
                  kapromisy i uklady partyjne i kolesiowe w administracji panstwowej w szerokim
                  tego slowa znaczeniu...
                  • apen43 Re: JAKIE TO POLSKIE...JAKIE TO NASZE 27.08.05, 18:32
                    no to czekam na realizacje twych pomyslow.
                    to moze zajmie 4 lata,jak miales racje to obiad
                    firebird na moj koszt.
                    a jak nie miales racji to obiad na twoj koszt
                    w royal warsaw.
                    • me-e Re: JAKIE TO POLSKIE...JAKIE TO NASZE 27.08.05, 18:46
                      apen43 napisał:

                      > no to czekam na realizacje twych pomyslow.
                      > to moze zajmie 4 lata,jak miales racje to obiad
                      > firebird na moj koszt.
                      > a jak nie miales racji to obiad na twoj koszt
                      > w royal warsaw.


                      ...nie ma sprawy )))



              • barbis1 Re: JAKIE TO POLSKIE...JAKIE TO NASZE 28.08.05, 23:30
                Mama takę cichutką propozycję....
                Najpierw proponuję przedszole , to wydaje się najodpowiedniejsze.
                Potem nauczymy się pomalutku czytać(!) i także pisać po polsku poprawnie i
                ortograficznie...
                Miał byc ciąg dalszy ale chyba szkoda słów. Boję się że nawet edukacja nie
                pomoże...(macie jakiś pomysł na nieedukowanych i nieformowalmych oszołomów???
                • me-e Re: JAKIE TO POLSKIE...JAKIE TO NASZE 31.08.05, 17:44
                  ...ale belkot... twa propozycja pasuje do ciebe jak ulal barbis niedouczony
                  oszolomie...)))

                  ...barbis1 napisała:

                  > Mama takę cichutką propozycję....
                  > Najpierw proponuję przedszole , to wydaje się najodpowiedniejsze.
                  > Potem nauczymy się pomalutku czytać(!) i także pisać po polsku poprawnie i
                  > ortograficznie...
                  > Miał byc ciąg dalszy ale chyba szkoda słów. Boję się że nawet edukacja nie
                  > pomoże...(macie jakiś pomysł na nieedukowanych i nieformowalmych oszołomów???
      • jeleniogorski Re: JAKIE TO POLSKIE...JAKIE TO NASZE 28.08.05, 14:31
        A ja tobie powiem inaczej.
        powiedz mi kiedy w tym kraju w jego całej
        historii bylo normalnie.
        Może to wina nie ustroju może to my jako
        spoleczeństwo stanowimy stado baranów do
        niczego niezdolnych. popatrz na nasze elity
        popatrz nawet na sportowców na wszystko w koło.
        Tu nic nigdy nie działało dobrze . Jedno co lubimy robić to
        niszczyć siebie i wszystko.
        Jak nie ma wroga - a to jest nam wścieklakom wręcz niezbędne
        do egzystencji- to gryziemy się sami w własną du.ę.
        I tak bez ustanku ,chocholi taniec nieudaczników.
        • me-e Re: JAKIE TO POLSKIE...JAKIE TO NASZE 31.08.05, 17:46
          jeleniogorski napisał:

          > A ja tobie powiem inaczej.
          > powiedz mi kiedy w tym kraju w jego całej
          > historii bylo normalnie.
          > Może to wina nie ustroju może to my jako
          > spoleczeństwo stanowimy stado baranów do
          > niczego niezdolnych. popatrz na nasze elity
          > popatrz nawet na sportowców na wszystko w koło.
          > Tu nic nigdy nie działało dobrze . Jedno co lubimy robić to
          > niszczyć siebie i wszystko.
          > Jak nie ma wroga - a to jest nam wścieklakom wręcz niezbędne
          > do egzystencji- to gryziemy się sami w własną du.ę.
          > I tak bez ustanku ,chocholi taniec nieudaczników.


          ...mam propozycje...przestac dawac robic sie w konia...przez bolkow i innych
          tzw autorytetow...przeciez w polsce mimo demokracji -bis...mozna poznac
          prawde...-)))
    • wojtek2784 Re:Kurski - fachowiec od "bohaterów" 27.08.05, 14:32
      Parę tygodni temu pisał o Nowaku Jeziorańskim , teraz o Wałęsie . Ten ma nosa
      do kasy za tematy bezpieczne i dobrze płacone przez media kolonizatorów Polski.
    • observwator Re: Lech - życie w starciu 27.08.05, 14:34
      W G.Wyborczej pisanej z dzisiejszego dnia jest artykuł naczelnego pana Adama
      Michnika o Solidarności.
      Dokładnie nie pamiętam tytułu, ponieważ czytałem ten artykuł o 5 rano, ale
      chciałem go znaleźć w necie G.Wyborczej i nie ma go. Widocznie pan Michnik
      lubi ukrywać swoje artykuły przed forum dyskusyjnym swojej G.Wyborczej.
      Nieszkodzi.
      Pan Michnik opisuje lata 80-te zeszłego stulecia, ale to co mnie uderzyło w tym
      artykule to to, że nie ma analizy, dlaczego układ postkomunistyczny jeszcze nie
      jest rozliczony i funkcjonuje na szkodę Polski.
      Dlaczego przywódcy i doradcy okrągłego stołu ze strony Solidarności pozwolili
      nadal rządzić Polską komunie? Dlaczego G.Wyborcza i jej naczelny lansowali hasło
      - Premier nasz, prezydent wasz(komuny)? Dlaczego naczelny takiej poważnej
      gazety jak G.Wyborcza, za jakiego stara się uchodzić podaje do sądu zaszczutą
      kobietę przez komunę, która powiedziała, że jej naczelny jest w grupie
      trzymającej władzę? Dlaczego G.Wyborcza popierała człowieka, który wprowadzając
      stan wojenny cofnął Polskę o 15 lat wstecz, a później popierała tego
      zbrodniarza polaków ze stanu wojennego na prezydenta.
      Dlaczego przywódcy Solidarności zmarnowali szansę wielkiego zrywu społecznego
      25 lat temu? Dlaczego działacze Solidarności zakładają partię z komunistami?
      Odpowiedź jest prosta: oni wszyscy weszli w układ postkomunistyczny
      i teraz rękoma i nogami trzymają się tego jakby złapali Pana Boga za nogi, a
      komuna chce zatrzeć za sobą ślady.
      Panowie zmarnowaliście kolejny zryw narodowy do rozliczenia z komuną.
      Weszliście w układy z komunistami, a to był najpoważniejszy wasz błąd. Jako
      przywódcy narodu jesteście do niczego, jesteście wielkimi przegranymi(chociaż
      układy z komuną temu zaprzeczają) jesteście zerem do kwadratu. Komuna za
      wszelkę cenę starała się manipulować i będzie wami manipulowała. Jesteście
      politycznymi bankrutami, a historia wasz zmiażdży, nie zostawiając na was
      suchej nitki. Teraz komuna postanowiła odebrać nawet waszą tożsamość, a wy na
      to pozwalacie. Tą tożsamością jest wolność. Wolność, którą chcieliście
      ofiarować społeczeństwu. Jak widać nie potraficie ludziom nawet tego ofiarować.
      Ale w jednym jesteście dobrzy, tylko w jednym:
      jak się ustawić z komuną. Nie czarujcie już społeczeństwa i dajcie sobie spokój
      z jego manipulowaniem, to może wam przebaczy.
      • apen43 Re: Lech - życie w starciu 27.08.05, 15:04
        jesli odbyles kiedys sluzbe wojskowa,to przypomnij sobie ze
        do sukcesu ataku wazny jest odpowiedni czas i miejsce.
        nikt jeszcze nie napisal dziela science-fiction jak w 1980
        roku komuna brata sie z solidarnoscia i co z tego wynika.
        napisz,bedzie murowany hit na rynku wydawniczym.
        zrzekam sie swych praw autorskich pomyslu.
      • felicia Re: Lech - życie w starciu 27.08.05, 18:44
        observwator napisał:

        > W G.Wyborczej pisanej z dzisiejszego dnia jest artykuł naczelnego pana Adama
        > Michnika o Solidarności.
        > Dokładnie nie pamiętam tytułu, ponieważ czytałem ten artykuł o 5 rano, ale
        > chciałem go znaleźć w necie G.Wyborczej i nie ma go. Widocznie pan Michnik
        > lubi ukrywać swoje artykuły przed forum dyskusyjnym swojej G.Wyborczej.
        > Nieszkodzi.

        Za bystry człowieku nie jesteś, ale ci pomogę:
        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,2887917.html
        Twoje wypracowanie warte twego szukania.
        F.

    • observwator Re: Lech - życie w starciu 27.08.05, 15:19
      Oczyście, że się bratali, tylko farbowanych lisów u nas nie chcieli.
    • me-e PANIE KURSKI... 27.08.05, 16:09
      ...jakze zmieniasz pan poglady...byles pan z olszewskim i wiadom o co
      chodzi...zreszta raz sie nawet spotkalismi w warsie pociagu relacji w-wa -
      gdansk...byles pan inny...myslalem ,ze panska ewolucja idzie w kierunku prawdy
      a nie w kierunku laurek okolicznosciowych jak dla mao-cetunga

      • chris12 PANIE "me-e", czemu służą te bzdety? 27.08.05, 18:52
        Polityk z Kołomyji!
        • me-e PANIE chris... 27.08.05, 19:08
          chris12 napisał:

          > Polityk z Kołomyji!


          ...pan myslisz ,ze jak pan latales w mundurku i miales wypieki na widok
          walesy ...to jestes pan wielki polityk...i co zes pan uczynil zreszta razem z
          walesa...roswcieczyliscie tylko tlumy ,ze przestaly chodzic na wybory...a wy z
          braku laku nawzajem sie adorujecie...masz pan racje zaden ze mee polityk i
          koles gotowy na kapromis...dla dobra narodu ...-)))
      • freelancer44 me-e, to nie Jacek Kurski tylko Jaroslaw, 27.08.05, 20:24
        jego brat. Jacek zdaje sie pogladow nie zmienil, jest w sztabie PiSu.

        • me-e Re: me-e, to nie Jacek Kurski tylko Jaroslaw, 27.08.05, 20:33
          freelancer44 napisał:

          > jego brat. Jacek zdaje sie pogladow nie zmienil, jest w sztabie PiS.

          ...)))

      • sawa.com Re: PANIE KURSKI... 28.08.05, 21:28
        me-e napisał:

        > ...jakze zmieniasz pan poglady...byles pan z olszewskim i wiadom o co
        > chodzi...zreszta raz sie nawet spotkalismi w warsie pociagu relacji w-wa -
        > gdansk...byles pan inny...myslalem ,ze panska ewolucja idzie w kierunku
        prawdy
        > a nie w kierunku laurek okolicznosciowych jak dla mao-cetunga



        Zdaje się, ze jest dwóch Kurskich. Jarosław napisał komentowany tekst. A Jacek
        jest szefem kampani Lecha Kaczyńskiego. Jeśli się mylę to mnie poprawcie.
    • cimokawas Pęd do koryta 27.08.05, 17:50
      1.Bolek nie był TW, bo potem stał się bohaterem narodowym, chociaż sam Kurski
      i nie tylko on twierdzi, że coś tam jest w aktach.
      2.Belka nie skłamał przed KŚ, bo potem był niechętny do współpracy z SB, chociaż
      są kwity
      3.Cimoszewicz nie wiedział, że oświadczenie wypełnia się na 31 grudnia, i
      twierdzi, że nie miał czasu tego zrobić jak został ministrem, chociaż jest
      posłem 5 kadencje i autorem “akcji czyte ręce”.
      4.Wassserman twierdzi, że Jarucka nie kłamała, bo prosiła o przysluge w sprawie
      męża, a nie we wlasnej sprawie. Przecież ona miała tylko wychowywać dzieci jako
      niepracująca mama!


      Tylko przez pędem do koryta można to wszystko wytłumaczyć.

      Sprawa Wałęsy jest smutna, bo skazą na jego działaności jest wspieranie lewej
      nogi, a nie owa wspólpraca jako Bolek. Te wspieranie lewej nogi w świetle
      podejrzeń o wspólprace staje się zrozumiałe. Prawdziwego bohatera stać bybłoby
      na przyznanie się do epizodu, ale ten nasz narodowy bohater pozwolił aby ów
      epizod zawładnął cała Polską. Nie ma katów i nie ma ofiar. Nie ma prawdy, nie ma
      kłamst. Nie ma dobra nie ma zła. I już wszystkim to weszło nam w krew, jak
      widać. Kończę, bo muszę pracować, czyli slizgać się po rzeczywistosci. Niestety
      mam ryj i też porzebuje koryta.
    • chris12 Po co to szczekanie, skoro ON ma swoje miejsce... 27.08.05, 18:57
      w historii Polski i nie sposób tego zmienić!
      • me-e Re: Po co to szczekanie, skoro ON ma swoje miejsc 27.08.05, 19:20
        chris12 napisał:

        > w historii Polski i nie sposób tego zmienić!


        ...to ,ze ma miejsce to jest pewne...a historia pokaze jakie to
        miejsce...chociazby przy tajnym jeszcze ...okraglym stole...
      • abba15 Re: Po co to szczekanie, skoro ON ma swoje miejsc 28.08.05, 11:37
        chris12 napisał:
        > w historii Polski i nie sposób tego zmienić!

        On ma swoje miesce w UBecji prawda stary UBeku?
    • arahat1 czy to o tym lechu na ktorego mowia bolek???? 27.08.05, 19:39
      duzo pisza o nim jako o agencie sb...
      • apen43 Re: czy to o tym lechu na ktorego mowia bolek???? 27.08.05, 20:04
        a o marszalku P.mowiono ze agent moskwy,ewangielik ozeniony z zydowka.
        ale czego to w maglu nie mowia.
    • freelancer44 DZIEKI BOLKOM I MICHNIKOM POLSKA POSMIEWISKIEM 27.08.05, 20:41
      CYWILIZOWANEGO SWIATA.

      Niestety, taka jest prawda. Regula cywilizowanych krajow jest to, iz potrafia
      kategorycznie odciac sie od zbrodniczych systemow. Czy wyobrazacie sobie jak
      wygladaly by powojenne Niemcy czy Norwegia bez denazyfikacji? Co by bylo gdyby
      okolicznosci historyczne byly nieco inne, a na fali znalezliby sie tacy
      niemieccy Kiszczakowie i Michnkowie? Jezeli macie problemy z wyobraznia to
      poczytajcie:
      www.fronda.pl/arch/01/100%20-%200001.htm
      Polska bez dekomunizacji i lustracji jest pariasem Europy. Podczas gdy w innych
      demoludach od zbrodniczego systemu sie juz dawno odcieto, u nas jego slugusy
      maja sie w najlepsze. Bez przeprowadzenia dekomunizacji i wyrugowania
      komunistow z zycia politycznego i gospodarczego, odebrania im co ukradli, nie
      mamy co sie ludzic, ze UBekistan w ktorym przyszlo Polakom umrze smiercia
      naturalna. Pamietajmy, ze po aparatczykach PZPR, esbekach etc. przychodza ich
      dzieci i tym samym wszelkie zakonserwowane w III RP uklady pozostaja. I
      bedziemy trwac w tym zakletym kregu dopoki, dopoty nie wezmiemy twardo za
      twarze tego czerwonego towarzystwa i nie powiemy dosc.
      • chris12 Weź coś na przeczyszczenie, dobre na obsesje 27.08.05, 20:54
        Chciałbym wiedzieć co zrobili ci bezpośrednio: Kiszczak, Michnik, Maleszka bo
        życie płynie a ty szukasz wytłumaczenia dla swoich niepowodzeń nie tam gdzie
        trzeba.
        • me-e Re: Weź coś na przeczyszczenie, dobre na obsesje 27.08.05, 21:03
          chris12 napisał:

          > Chciałbym wiedzieć co zrobili ci bezpośrednio: Kiszczak, Michnik, Maleszka bo
          > życie płynie a ty szukasz wytłumaczenia dla swoich niepowodzeń nie tam gdzie
          > trzeba.


          ...uwielbiam takie tepe texty...wiec pozwolisz sie sie wlacze...-)))

          ...na dobra sprawe mozna zapytac dajmy nato jasia co mu zrobil bezposrednio
          stalin ...-)))
        • abba15 Re: Weź coś na przeczyszczenie, dobre na obsesje 28.08.05, 11:39
          chris12 napisał:
          > Chciałbym wiedzieć co zrobili ci bezpośrednio: Kiszczak, Michnik, Maleszka bo
          >życie płynie a ty szukasz wytłumaczenia dla swoich niepowodzeń nie tam gdzie
          > trzeba.

          Jak tam życie płynie w UBecji, zapewne z powodzeniem jak Michnikowi i Maleszce?
      • apen43 Re: DZIEKI BOLKOM I MICHNIKOM POLSKA POSMIEWISKIE 27.08.05, 20:56
        przyznaj jednak ze mozesz sobie poszczekac na Michnika na jego forum,a nie
        mozesz tego zrobic na innym prodekomunizacyjnym forum.
        cos jednak zyskales zyjac w pariasie europy.
        obys tylko mial takie mozliwosci gdy wladze przejma odnowiciele
        pod haslem "a teraz komuna na odwrot".
      • tojestnowekonto Re: DZIEKI BOLKOM I MICHNIKOM POLSKA POSMIEWISKIE 28.08.05, 14:34
        > Niestety, taka jest prawda. Regula cywilizowanych krajow jest to, iz potrafia
        > kategorycznie odciac sie od zbrodniczych systemow.

        A to różnie bywa, Hiszpania czy Chile się za bardzo nie odcinały od krwawych
        wojskwowych dyktatur i jakoś żyją. A tam byłoby co rozliczać, oj było.
    • chris12 Większość tu piszących wini los za swoje niedole.. 27.08.05, 21:08
      Ci wszyscy opluwający Michnika, żyjący Kiszczakiem i Maleszką ani nie sa ludźmi
      sukcesu ani nie przyczynią się do tego, żeby nawet za pięć pokoleń było u nas
      lepiej.
      Takie gadanie to Pakistański standard demokracji - robicie co wolno a nie to co
      ma jakiś sens.
      Ale skoro wam to pomaga to radzę po azjatycku zróbcie kukły Michnika,
      Cimoszewicza itd. w stu egzeplarzach i palcie je w stosownym miejscu, a nie
      zaprószcie ognia!
      • abba15 Re: Większość tu piszących wini los za swoje nied 28.08.05, 11:35
        chris12 napisał:
        > Ci wszyscy opluwający Michnika, żyjący Kiszczakiem i Maleszką ani nie sa ludźm
        > sukcesu ani nie przyczynią się do tego, żeby nawet za pięć pokoleń było u nas
        > lepiej.Takie gadanie to Pakistański standard demokracji - robicie co wolno a
        nie to co a jakiś sens.
        > Ale skoro wam to pomaga to radzę po azjatycku zróbcie kukły Michnika,
        > Cimoszewicza itd. w stu egzeplarzach i palcie je w stosownym miejscu, a nie
        > zaprószcie ognia!


        Witamy na forum UBecką szumowinę
        • janul1 Re: Większość tu piszących wini los za swoje nied 28.08.05, 22:51
          A Michnik i spolka to niby przyczyniaja sie zeby w Polsce bylo lepiej? To juz szczyt ironii. Nie tylko ze przez lata opluwają porządnych i uczciwych ludzi to jeszcze kolaboruja z czerwoną mafią przedstawiajac sie swiatu jako ostoja demokracji i tolerancji. Ostoja to są ale nikczemnosci i podlosci, a tolerancja ich konczy sie na propagowaniu wscieklych feministek i innych zboczencow. Tacy demokraci.
        • gzegzolka Re: Większość tu piszących wini los za swoje nied 25.10.05, 17:44
          abba15 napisał:

          > chris12 napisał:
          > > Ci wszyscy opluwający Michnika, żyjący Kiszczakiem i Maleszką ani nie sa
          > ludźm
          > > sukcesu ani nie przyczynią się do tego, żeby nawet za pięć pokoleń było u
          > nas
          > > lepiej.Takie gadanie to Pakistański standard demokracji - robicie co woln
          > o a
          > nie to co a jakiś sens.
          > > Ale skoro wam to pomaga to radzę po azjatycku zróbcie kukły Michnika,
          > > Cimoszewicza itd. w stu egzeplarzach i palcie je w stosownym miejscu, a n
          > ie
          > > zaprószcie ognia!
          >
          >
          > Witamy na forum UBecką szumowinę
          Wywalili Cię z Radia M?
    • me-e POLSKA NA ZAKRECIE... 27.08.05, 21:19
      ...prawica.net/index.php?q=node/1037
    • me-e Re: Lech - życie w starciu 27.08.05, 21:35
      ...Wymiar międzynarodowy obchodów XXV rocznicy Wielkiego Strajku i
      powstania „Solidarności” ma, wbrew zapowiedziom, charakter bardzo skromny.

      Odmowę udziału ze strony przywódców światowych organizatorzy usiłują zagłuszyć
      hukiem i błyskiem w wykonaniu francuskiego trefnisia, który porównał Wałęsę do
      Che Guevary, a swój koncert w hali Stoczni Gdańskiej porównuje do spektaklu
      dedykowanemu komunistycznym Chinom. Dlaczego poważni ludzie nie przyjęli
      zaproszenia z Gdańska? Ponieważ wszyscy wiedzą, że te uroczystości to nie
      będzie radosna feta, a raczej tragikomiczny pogrzeb III RP, jako
      układu „okrągłego stołu”, gdzie „agent agenta agentem poganiał”, a pożyteczni
      idioci bili brawo.

    • ben_shaprut Znany też jako "wqrwiony2" - Panie Wałęsa - 27.08.05, 21:59
      przykro mi jest to pisać, ale Pan Kurski dość dobrze opisał degrengoladę naszego
      idola, opętanego żądzą władzy i przekonanego o swojej nieomylności...
      Bardzo mi przykro z tego powodu...
      • wet3 Re: Artykul jest skandaliczny 27.08.05, 23:45
        "mee" ma racje. Obalono system, ale pozostali ludzie. Nie przeprowadzono
        lustracji. Skutek: PRL stala sie PRL-bis - ot takie sobie komochowko w ktorym
        zanim skonczy sie jedna afera to druga juz jest prawie dojrzala. To tylko
        czubek lodowej gory. Iluz tych afer nie wykryto? - Sam Bog tylko wie. Wielu zas
        ukrecono leb. Kraj zrujnowany, bezrobocie glod bezdomni i nedza. Ale beda z
        pomopa obchodzic 25 - lecie tej zafalszowanej solidarnosci, bo przeciez wstydu
        nie maja!
    • dr.kidler Podziekowales, wiec spadaj do Łysaika. -By! 27.08.05, 23:39
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka