Dodaj do ulubionych

Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla

02.09.05, 14:02
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • chateau Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 02.09.05, 14:15
      A to mieli właściciele niefart. Ofiara przeżyła i na jej miejscu wywalczyłbym
      od nich takie odszkodowanie, że do końca życia by tego nie odpracowali.
      Dla niektórych dużo bardziej dolegliwe niż nawet parę lat w pierdlu (często
      w zawieszeniu.)

      Najlepsze jest:
      > Policja bada obecnie, czy zadbali oni o bezpieczeństwo we właściwy sposób
      > i dlaczego pies biegał po podwórku, gdy posesja nie była zamknięta.

      "Bo un panie zawsze spokojny był i do dzieci się garnął"

      Jak biegał luzem to NIE ZADBALI.
      • krzysztof.slomowski Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 02.09.05, 14:32
        Ludzie, ile jeszcze razy ktoś zostanie pogryziony, zanim nauczymy się nie
        wchodzić na teren pilnowany przez psa. Jest to zwierzak silnie terytorialny i
        postepuję tak jak ma postepować - broni swojego. Wiele z tych nieszczęść dałoby
        się uniknąć, gdybyśmy mieli choć podstawowe pojęcie jak postępować z psami i
        bezmyślnie nie prowokowali takich wypadków.
        O zasadach ruchu drogowego uczy się w dzieci w szkole, czemu nie mówić o
        zasadach życia ze zwierzętami?
        • balsaminka Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 02.09.05, 15:45
          Krzysztof ma racje...
          byla kiedys epoka dinozaurow, potem ludzi a teraz czas na ere psów...to my mamy
          sie "dostosowywac" do tych zwierzakow.Taaa...dzieci to powinni juz w zerowce
          nauczac zachowania w stosunku do tych jakze slodkich pieskow.
          hahahahaha

          albo ty Krzys glupi jestes?..albo sam masz takiego psa i bronisz wlasnej du..y
          • krzysztof.slomowski Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 02.09.05, 16:01
            balsaminka napisała:


            > byla kiedys epoka dinozaurow, potem ludzi a teraz czas na ere psów...to my
            mamy
            >
            > sie "dostosowywac" do tych zwierzakow.Taaa...dzieci to powinni juz w zerowce
            > nauczac zachowania w stosunku do tych jakze slodkich pieskow.
            > hahahahaha
            >
            Po pierwsze, nie dostosowywać tylko nauczyć się jak unikać niebezpieczeństwa.
            Na czerwonym świetle nie pchasz się na jezdnie, a na teren pieska bez problemu
            wchodzisz? Jeśli wlezę prosto pod koła damochodu to będę miał tylko do siebie
            pretensje...
            Po drugie jedną rzeczą jest wymaganie od właściciela odpowiedniego
            zabezpieczenia zwierzaka, a drugą własny rozsądek.
            I tak, myślę, że dzieci już w zerówce powinno się uczyć bezpieczeństwa. Jak
            bardzo ironicznie do tego nie podejdziesz...

            PS. A obrażać możesz mnie do woli :) Jeśli Ci to ulży...
            • hegemon72 BO TO ZŁA KOBIETA BYŁA :-) 02.09.05, 19:03
              PIESKI SA ZAWSZE DOBRE I GRZECZNE

              NIGDY IM NIEODBIJA I NIEMA WSROD NICH NIEZROWNOWAZONYCH WARIATOW JAK WSROD LUDZI
          • erg_samowzbudnik Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 02.09.05, 16:51
            balsaminka napisała:

            > Krzysztof ma racje...
            > byla kiedys epoka dinozaurow, potem ludzi a teraz czas na ere psów...to my
            mamy
            >
            > sie "dostosowywac" do tych zwierzakow.Taaa...dzieci to powinni juz w zerowce
            > nauczac zachowania w stosunku do tych jakze slodkich pieskow.
            > hahahahaha
            >
            > albo ty Krzys glupi jestes?..albo sam masz takiego psa i bronisz wlasnej du..y

            Najpierw proponuje dokładnie przeczytać , a póżniej pisać.
          • k_r_m Ciągle wam mało, bałwany? 02.09.05, 17:56
            Ile jeszcze osób zostanie pogryzionych lub zagryzionych przez te durne psy. Są
            rasy którym w każdej chwili może coś odbić i potrafią się żucić na własnego pana
            i ga zabić. Powinno się wprowadzić ustawę nakazującą natychmiastową eliminację
            wszystkich niebezpiecznych psów.
            Szkoda, że to nieralne
        • japas Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 02.09.05, 15:48
          Dziki kraj, to i dzikie opinie. Za psa jest odpowiedzialny tylko i wylacznie
          wlasciciel. Jezeli pies kogos pogryzie, nie wazne jak i gdzie, to kare ma
          poniesc za to wlasciciel. Jezeli ktos bywal w cywilizowanych krajach, to mogl
          zauwazyc, jak ludzie tam pilnuja swoje psy. Kiedys w Norwegii podbiegl do mnie
          w lesie pies (nawet nie szczekal i nie warczal), a wlasciciel przepraszal mnie
          zawstydzony i przestraszony za ten "incydent" przez kwadrans. W kraju mialem
          kilka niemilych historii z psami. I co? I nic! Kiedys mojego syna ugryzl na
          ulicy luzem biegajacy wielki kundel. Zglosilem ten fakt na policje, a policja po
          krotkim czasie umozyla sprawe. A pies jak biegal tak i biega. "Za prawde
          powiadam Wam", dziki ten nasz kraj. Ciekawe jakie podejscie do tej sprawy maja
          kandydaci na prezydenta. Pewnie wogole nie maja, a walesajace sie psidla, to
          cecha krajow III swiata, do ktorych niestety nalezy III Rz-ta. Juz brak mi slow.
          • regusia Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 02.09.05, 19:01
            Masz racje, Japas, kraj jest dziki. Co tydzien czytam, ze ktos zostal
            pogryziony i nie rozumiem skad upodobanie Polakow do tych wscieklych ras.
            Mieszkam we Francji od dwoch lat, mnostwo ludzi ma psy, ale jeszcze nie
            widzialam, zeby jakis pies sie do kogos rzucal, albo do innego psa (co w Polsce
            zdarzalo sie praktycznie na kazdym spacerze).
            Zreszta w ogole nie widzialam tu jeszcze zadnego rotwailera, pitbula ani innego
            bydlaka.
            • bellicose Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 02.09.05, 19:16
              Bo widzisz, my tu jeszcze mamy w Polsce całą rzeszę blokowych łysych karków,
              którym fiut od sterydów skrócił się do 8.5cm i muszą podbudować ego groźnym psem
              oraz pierdzącym BeEmWu sprowadzonym zza granicy za 1600 Ojro.
              • mike-great Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 02.09.05, 20:31
                Masz pojęcie o gooownie. Skąd u ciebie takie upodobanie do stareotypów???
                Normalni ludzie mają normalne psy - nawet Amstaffy, Pitbulle, Rotwailery, itp.
                Jak nie wiesz co pisać, to pooglądaj Sopot, albo Miss Polonia.


                bellicose napisał:

                > Bo widzisz, my tu jeszcze mamy w Polsce całą rzeszę blokowych łysych karków,
                > którym fiut od sterydów skrócił się do 8.5cm i muszą podbudować ego groźnym
                pse
                > m
                > oraz pierdzącym BeEmWu sprowadzonym zza granicy za 1600 Ojro.
                • bellicose Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 03.09.05, 00:13
                  Widzisz, z pięciu osób posiadających te psy które znam, 2 to karki po sterydach
                  stojące po pijaku na bramkach w podrzednych dyskach, jeden to diler i jeden to
                  paser wysiadujący na osiedlowej ławeczce i szpanujacy swoim krowiastym
                  bullterierem z obroża w ćwieki. Piąta osoba to mój sąsiad i on jest akurat
                  normalny. Tak więc, gościu z 6cm fiutem, wybacz mi te stereotypy.
                  • mike-great Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 03.09.05, 00:41
                    Żal takich ludzi jak ty...

                    bellicose napisał:

                    > Widzisz, z pięciu osób posiadających te psy które znam, 2 to karki po
                    sterydach
                    > stojące po pijaku na bramkach w podrzednych dyskach, jeden to diler i jeden to
                    > paser wysiadujący na osiedlowej ławeczce i szpanujacy swoim krowiastym
                    > bullterierem z obroża w ćwieki. Piąta osoba to mój sąsiad i on jest akurat
                    > normalny. Tak więc, gościu z 6cm fiutem, wybacz mi te stereotypy.
                    • bellicose Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 03.09.05, 00:48
                      > Żal takich ludzi jak ty...
                      >

                      Jaki żal? Argumenty Ci już znikły i żale wytaczasz?
                      • mike-great Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 03.09.05, 00:50
                        Ciebie to najlepiej ignorować, prawda?

                        bellicose napisał:

                        > > Żal takich ludzi jak ty...
                        > >
                        >
                        > Jaki żal? Argumenty Ci już znikły i żale wytaczasz?
            • mike-great Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 02.09.05, 20:29
              Bo w Francji zostały one exterminowane. To normalne???

              regusia napisała:

              > Masz racje, Japas, kraj jest dziki. Co tydzien czytam, ze ktos zostal
              > pogryziony i nie rozumiem skad upodobanie Polakow do tych wscieklych ras.
              > Mieszkam we Francji od dwoch lat, mnostwo ludzi ma psy, ale jeszcze nie
              > widzialam, zeby jakis pies sie do kogos rzucal, albo do innego psa (co w
              Polsce
              >
              > zdarzalo sie praktycznie na kazdym spacerze).
              > Zreszta w ogole nie widzialam tu jeszcze zadnego rotwailera, pitbula ani
              innego
              >
              > bydlaka.
          • mike-great Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 02.09.05, 20:28
            Ale smolisz - jak włazisz komuś na jego teren prywatny to cie może i widłami
            przegonić, albo cepem obić. Już raz tu pisali o Amstaffie z Pragi, co się
            dziewczynie do gardła rzucił. I dawaj nagonka - nawet nie na tego psa, ale na
            całą rasę, wszystkie psy typu "bull", i podobne.
            A okazało się, że suka była szczenna i broniła swoich małych. Co za bałwan nie
            bierze takich faktów pod uwagę??? Dziś na ogródkach działkowych kotka sąsiada
            przepędziła mojego Amstaffa - bo miała małe kocięta w trawie. Mój pies nawet
            nie protestował - spieprzył, bo wie, że z matkami broniącymi małych się nie
            zadziera, "broni młodych jak lwica" - nie darmo mamy takie przysłowie. Czasem
            psy więcej pojmują od ludzi.
        • belefegor Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 02.09.05, 20:42
          mily kolego, posesja byla otwarta, pies biegal bez opieki i bez kaganca, nic
          nie tlumaczy wlascicieli. Powinni poniesc surowa kare
          • mike-great Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 02.09.05, 20:47
            Nie wiadomo. Gazety zawsze, aby mieć news'a, podają cząstkowe, aczkolwiek
            elektryzujące publikę informacje - a potem cały obraz się zmienia, jak
            uzupełnione zostają wszystkie okoliczności i szczegóły. Ale wtedy, po nagonce,
            niejeden pies może być już uśpiony. Sytuacja chyba niewinnej Amstaffki z Pragi
            w Warszawie (i zmarła dziewczyna) chyba o wiele więcej mówią, niż info w
            stylu "FAKT"

            belefegor napisał:

            > mily kolego, posesja byla otwarta, pies biegal bez opieki i bez kaganca, nic
            > nie tlumaczy wlascicieli. Powinni poniesc surowa kare
          • ollgivanna Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 02.09.05, 22:14
            A może pies po prostu był niedopilnowany i zwiał, jak ktoś wychodził z domu?
            Mam psa z rasy co prawda nie zaliczanej do niebezpiecznych [sznaucer średni],
            jest dość łagodny, ale ma swoje przywary. Kiedy brama jest otwarta, nie biega po
            ogrodzie, spuszczamy go dopiero wtedy, kiedy wszystko pozamykamy. Czasem jednak
            zdarza się, że nawieje - przeciśnie się pod bramą, żeby pobiec za suką,
            przesmyrgnie się między nogami kogoś wychodzącego, czasem wiatr otworzy
            niedomkniętą furtkę i pies pobiegnie zobaczyć, co tam ciekawego na ulicy...

            Mimo wszystko jednak uważam, że właściciele rzeczonego pitbulla nie dopilnowali
            swojego pupilka - przy takim psie, zaliczanym do ras niebezpiecznych, należy
            podwoić środki ostrożności.
      • remik.bz Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 02.09.05, 14:39
        chateau napisał:
        > Jak biegał luzem to NIE ZADBALI.

        Nie masz racji. Pies może biegać luzem ( nawet wskazane , spytaj w TOZ) po
        ternie prywatnej posesji , ogrodzonej i bez możliwości wydostania się na "teren
        publiczny". Problem jest w tym czy ta Pani ( której współczuje) nie weszła po
        prostu na ten teren na własną odpowiedzialnosc. Ważne czy brama była
        zamknięta , czy była tabliczka informujaca o psie.
        Muszę Ci powiedziec ,że ludzie sa naprawdę często "myślący inaczej". Sam mam
        psa , taki średniej wielkości kundel. Teren mam ogrodzony , bramę zamykam, mam
        tabliczkę na bramie i domofon. A i tak niedawno przez tą zamkniętą brame (
        jbyłem w łazience , nie mogłem otworzyć mimo ,że słyszałem sygnał)
        doslownie "przelazł górą" kolega mojego syna , aby pozyczyć zeszyt z matmy. Na
        szczęście nic się nie stalo, pies go tylko solidnie obszczekał. A ja miałem
        awanturę z rodzicami chłopaka. I nie o to ,ze dzieciak głupio i bezprawnie
        wlazł na mój teren , tylko ,że się psa wystraszył.
        • chateau Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 02.09.05, 15:02
          Czytasz wszystko czy tylko komentarze?

          > Gdy weszła na teren niezamkniętej posesji została zaatakowana przez
          > biegającego po podwórku mieszańca o cechach rasy pitbull-teriera
          > - powiedziała rzeczniczka.
          I w tym kontekście pisałem "luzem".

          Ty zamykasz, masz domofon i tabliczkę. A mnóstwo ludzi ma to w d*pie. I mnóstwo
          ludzi puszcza psy luzem bez kagańca poza swoją posesją. I każdy z takich debili
          powinien za to beknąć finansowo. Jeśli kretyn będzie miał szczęście to dostanie
          tylko mandat.
          Jak będzie miał pecha i pies kogoś pogryzie to zapłaci nieporównanie więcej.
          • maaac Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 02.09.05, 16:50
            > Ty zamykasz, masz domofon i tabliczkę. A mnóstwo ludzi ma to w d*pie. I
            mnóstwo
            > ludzi puszcza psy luzem bez kagańca poza swoją posesją. I każdy z takich
            debili
            > powinien za to beknąć finansowo. Jeśli kretyn będzie miał szczęście to
            dostanie
            > tylko mandat.
            > Jak będzie miał pecha i pies kogoś pogryzie to zapłaci nieporównanie więcej.

            Co z robić z takimi co się na mnie pchają na chodniku jak idę z psem? Pies w
            kagańcu, przy nodze, na krótkiej smyczy, ale jak ktoś się zbliży na 10cm to
            skoczy. Taki jego psi obowiązek - bronić pana. Nie zawszę zdąże ucieć, czy go
            przytrzymać. Tak samo małe dzieci pchające ręce "do pieska".
            Myśle, że zarówno należy wymagać od właścicieli psów by pilnowali
            swoich "pupili" jak i samemu wykazywać sporo rozsądku. Małe dzieci zaś powinny
            być non stop pod kontrolą rodziców, żeby nie weszły w zasięg psich zębów czy
            np. przeszły przez płot na "nie zabezpieczony" teren.
            • chateau Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 02.09.05, 17:10
              Bzdury pleciesz. Zakładam, że masz psa a nie pieska.
              Jak idziesz z psem to Twoja broszka, żeby innym w drogę nie włazić.
              Zresztą jak jest w kagańcu to najwyżej siniak będzie po starciu.
              Jeżeli każdego, kto podchodzi do Ciebie bliżej niż 10 cm (???) Twój pies
              traktuje jako zagrożenie to nie nadajesz się do wychowywania psa. Pies ma
              reagować na Twój znak/komendę, na dodatek "potwierdzoną" przez Ciebie na
              zasadzie "gotów-start".
              Jak tego nie wiesz albo nie stosujesz - kup sobie rybki.

              Co do dzieci masz sporo racji ale nie oczekuj 100% kontroli ;)

              Poza tym (czy raczej - przede wszystki) pisałem trochę o innej sytuacji, prawda?
              • maaac Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 02.09.05, 18:54
                Może od końca bo tak łatwiej
                > Poza tym (czy raczej - przede wszystki) pisałem trochę o innej sytuacji,
                prawda
                > ?

                Oczywiście - chodziło mi tylko o roszerzenie sprawy kontaktów psio-ludzkich.
                Zdrowego rozsądku nalezy bardzo silnie wymagać od obydwu stron.

                > Co do dzieci masz sporo racji ale nie oczekuj 100% kontroli ;)
                >

                Nie oczekuję :). Wystarczy tak w 80% :). Powszechne u nas puszczanie samopas
                dzieciaków, które wchodzą na teren gdzie lata pies (wyraźnie oznaczony i
                zabezpieczony przed 4-latkiem ale już nie przed sprawnym fizycznie 10-latkiem),
                teren budowy, rozbiórki itp. itd. Potem dochodzi do wypadku i potem ZAWSZE jest
                wina odpowiedzialnego za ten teren, a nigdy rodziców. Np. sprawa "Jasia" Meli i
                jego "wizyty" w stacji "trafo".

                > Bzdury pleciesz. Zakładam, że masz psa a nie pieska.
                > Jak idziesz z psem to Twoja broszka, żeby innym w drogę nie włazić.
                > Zresztą jak jest w kagańcu to najwyżej siniak będzie po starciu.
                > Jeżeli każdego, kto podchodzi do Ciebie bliżej niż 10 cm (???) Twój pies
                > traktuje jako zagrożenie to nie nadajesz się do wychowywania psa. Pies ma
                > reagować na Twój znak/komendę, na dodatek "potwierdzoną" przez Ciebie na
                > zasadzie "gotów-start".
                > Jak tego nie wiesz albo nie stosujesz - kup sobie rybki.

                Jak nie wiesz że pies to istota trochę bardziej skomplikowana niż rybki to...
                itd. Pies nie jest automatem, jest istotą żywą - tresura ma z niego zrobić
                automat ale nie z każdym to się udaje. Uśpić takiego? Pozdrowienia dla psa
                Cywila. :)
                Poza tym fajnie się pisze o wydawaniu poleceń, a czasem o sprawie decydują
                sekundy... Czytałem o psie policyjnym, który sam z siebie zatakował
                aresztowanego ogłuszając go kagańcem. Uratował w ten sposób życie swojemu
                przewodnikowi - bandyta właśnie wyjmował nóż z rękawa, a policjant stał do
                niego tyłem.
                No i nie zawsze ma się szansę na to by nie włazić komuś w drogę, jak to mi
                włażą, mimo moich usilnych starań. Właśnie o czymś takim piszę - ze pies to
                pies, a nie jakaś koza i szacunek do niego i jego siły ZAWSZE trzeba mieć.
                Poza tym nie każdego tak traktuje, co próbujesz sugerować, ale ZAWSZE istnieje
                taka możliwość. Dotyczy to nawet twojego, pewne baaaaardzo dobrze wytresowanego.
              • mike-great Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 02.09.05, 20:43
                Ty od psich komend - chyba nie znasz psów. Amstaff w kagańcu, czy inny duży,
                albo energiczny pies, nawet w kagańcu ci może zrobić wstrząs mózgu, a co
                dopiero takiemu dziecku. Moja sąsiadka mówi wnuczce (jak widzi mojego
                psa): "jaki śliczny piesek, hał, hał", i tak chyba z 30 razy - czym,
                oczywiście, denerwuje psa. Ale jak jej wytłumaczyłem, żeby po prostu nic do
                niego nie mówiła - to nie zrozumiała.

                chateau napisał:

                > Bzdury pleciesz. Zakładam, że masz psa a nie pieska.
                > Jak idziesz z psem to Twoja broszka, żeby innym w drogę nie włazić.
                > Zresztą jak jest w kagańcu to najwyżej siniak będzie po starciu.
                > Jeżeli każdego, kto podchodzi do Ciebie bliżej niż 10 cm (???) Twój pies
                > traktuje jako zagrożenie to nie nadajesz się do wychowywania psa. Pies ma
                > reagować na Twój znak/komendę, na dodatek "potwierdzoną" przez Ciebie na
                > zasadzie "gotów-start".
                > Jak tego nie wiesz albo nie stosujesz - kup sobie rybki.
                >
                > Co do dzieci masz sporo racji ale nie oczekuj 100% kontroli ;)
                >
                > Poza tym (czy raczej - przede wszystki) pisałem trochę o innej sytuacji,
                prawda
                > ?
          • mike-great Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 02.09.05, 20:35
            Co to znaczy pies "o cechach rasy pitbull-teriera" , bo nie za bardzo rozumiem?
            Czy to był pekińczyk czy dog niemiecki? A może to była pantera? Szkoda kobiety.
            Jak jest zabezpieczona posesja, pies w kagańcu i na smyczy na spacerze, ludzie
            myślą, to i zwierzęta można kochać. Ciao!


            chateau napisał:

            > Czytasz wszystko czy tylko komentarze?
            >
            > > Gdy weszła na teren niezamkniętej posesji została zaatakowana przez
            > > biegającego po podwórku mieszańca o cechach rasy pitbull-teriera
            > > - powiedziała rzeczniczka.
            > I w tym kontekście pisałem "luzem".
            >
            > Ty zamykasz, masz domofon i tabliczkę. A mnóstwo ludzi ma to w d*pie. I
            mnóstwo
            > ludzi puszcza psy luzem bez kagańca poza swoją posesją. I każdy z takich
            debili
            > powinien za to beknąć finansowo. Jeśli kretyn będzie miał szczęście to
            dostanie
            > tylko mandat.
            > Jak będzie miał pecha i pies kogoś pogryzie to zapłaci nieporównanie więcej.
        • jagoda_k Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 02.09.05, 17:19
          Taka mala historia rodem z USA. Sytuacja podobna do Twojej, ogrodzone podworko,
          tabliczka, wlascicielka psa byla w domu. Dwojka okolicznych dzieciakow lubila
          owego pieska draznic przez ogrodzenie, a pewnego feralnego dnia postanowili
          przez nie po prostu przejsc. Jeden z nich przyplacil to zyciem, drugi powaznymi
          obrazeniami. Zgadnij, co spotkalo wlascicielke? Otoz wyladowala w wiezieniu (na
          jak dlugo nie pamietam), po czym deportowano ja do Niemiec, skad pochodzila,
          odbierajac nadane wczesniej obywatelstwo amerykanskie. I nie wazne bylo, ze od
          lat zyla w Stanach i jej dzieci byly tam urodzone i wychowane. Ani tym
          bardziej, ze pies byl na jej wlasnym ogrodzonym podworku, a dzieciaki zlamaly
          prawo wchodzac na jej posesje. Argument sadu byl jeden: nie mozna zostawiac psa
          bez opieki.
          • maaac Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 02.09.05, 18:58
            A jak twierdzę że również w USA kupa osób jest przesiąknięta socjalizmem to
            ludzie się dziwią. :)
            Zresztą sądownictwo USA w ramach odszkodowań dla ludzi często podejmuje bardzo
            dziwne wyroki. Np pieniądze dla kogoś kto nie wiedział że świeżo zaparzoną
            herbatą mozna się oparzyć. Tak samo strasznie dziwne jest że drażnione psy mogą
            w końcu drażniącego pogryźć.
          • pe1 Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 02.09.05, 20:42
            Historyjka jest wyssana z palca. W prawie amerykańskim twój własny teren jest
            świętością i masz prawo nawet zabić, jeśli ktoś na niego wtargnie bez twojej
            woli. Masz również prawo zabezpieczyć go jak chcesz, również przy pomocy psa.
            • jagoda_k Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 03.09.05, 17:12
              pe1 napisał:

              > Historyjka jest wyssana z palca. W prawie amerykańskim twój własny teren jest
              > świętością i masz prawo nawet zabić, jeśli ktoś na niego wtargnie bez twojej
              > woli. Masz również prawo zabezpieczyć go jak chcesz, również przy pomocy psa.

              Historyjka pochodzi z wiadomosci telewizyjnych i artykulow prasowych. Prawo
              jest inne w kazdym stanie i nie wszedzie mozesz po prostu strzelac do intruzow.
              Poza tym, nie wiem, czy zauwazylaes, ale tutaj byla mowa o dzieciach, a to
              tez "troche" zmienia istote sprawy, prawda?
              • maaac Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 03.09.05, 17:47
                > Poza tym, nie wiem, czy zauwazylaes, ale tutaj byla mowa o dzieciach, a to
                > tez "troche" zmienia istote sprawy, prawda?
                Może to nie w tym wątku, ale pojecie "dzieci" w doniesieniach medialnych ma
                bardzo naciągany zakres. Raz 12latek jest groźnym młodocianym bandytą, drugim
                razem można usłyszeć o 18letnim dziecku. Dlatego dla mnie hasło "tutaj była
                mowa o dzieciach" budzi u mnie raczej mieszne uczucia.

                Ciut podobnie jest z "groźnym psem". W moim mieście była w pewnym momencie
                głośna sprawa pobicia(?) właściciela "groźnego psa" przez strażników miejskich.
                On twierdził że na niego napadli bo pies był prowadzony bez kagańca albo latał
                wolno. Oni że z psem faktycznie było coś nie tak, zwrócili mu uwagę, on zaczął
                do nich coś "podskakiwać" to i oberwał ale raczej lekko i tylko w celu
                obezwładnienia. Dla mnie bardzo ciekawe było zachowanie "groźnego psa" - jakoś
                nie rzucił się w obronie swojego pana i dotkliwie nie poranił funkcjonariuszy.
                Czyli ta jego "groźność" była mocno naciągana...
                • jagoda_k Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 03.09.05, 22:38
                  maaac napisał:
                  > Może to nie w tym wątku, ale pojecie "dzieci" w doniesieniach medialnych ma
                  > bardzo naciągany zakres. Raz 12latek jest groźnym młodocianym bandytą, drugim
                  > razem można usłyszeć o 18letnim dziecku. Dlatego dla mnie hasło "tutaj była
                  > mowa o dzieciach" budzi u mnie raczej mieszne uczucia.

                  Tu chodzilo o dzieci kilkuletnie akurat. Ale generalnie masz racje :-)

                  > Ciut podobnie jest z "groźnym psem". W moim mieście była w pewnym momencie
                  > głośna sprawa pobicia(?) właściciela "groźnego psa" przez strażników
                  miejskich.
                  >
                  > On twierdził że na niego napadli bo pies był prowadzony bez kagańca albo
                  latał
                  > wolno. Oni że z psem faktycznie było coś nie tak, zwrócili mu uwagę, on
                  zaczął
                  > do nich coś "podskakiwać" to i oberwał ale raczej lekko i tylko w celu
                  > obezwładnienia. Dla mnie bardzo ciekawe było zachowanie "groźnego psa" -
                  jakoś
                  > nie rzucił się w obronie swojego pana i dotkliwie nie poranił
                  funkcjonariuszy.
                  > Czyli ta jego "groźność" była mocno naciągana...

                  Podobny przypadek z "groznym" psem zdarzyl sie w mojej rodzinie. Naprzeciwko
                  domu rodzicow jest szkola i pewnego dnia na jej podworku znalazl sie jakis pies
                  bez opieki, ktory obszczekiwal i w zwiazku z czym straszyl idace do szkoly
                  dzieci. Szkola wezwala policje. Zanim funkcjonariusz sie pojawil, pies sobie
                  poszedl. Pech chcial, ze akurat wtedy podjechala taksowka majaca zabrac moja
                  babcie do szpitala. Ojciec pomagal jej wychodzic i (tu bije sie w czolo)
                  zaaferowany, nie przypilnowal swojego psa, ktory wymknal sie im pomiedzy
                  nogami. Zrobil kolko na drodze, po czym zawolany, przybiegl i grzecznie wszedl
                  do domu. Pan Policjant :-) niezadowolony, ze ow pies z podworka szkolnego
                  uciekl mu sprzed nosa, postanowil uznac, ze "sprawca" byl pies moich rodzicow,
                  mimo wyjasnien sekretarki szkoly. Wypisal im mandat za "psa biegajacego bez
                  opieki". Potem ukazala sie notka w lokalnej gazecie mowiaca o ukaraniu
                  wlasciciela psa atakujacego dzieci (nie wazne, ze w rzeczywistosci byl to inny
                  pies) i o niebywalej odwadze funkcjonariusza, ktory "unieszkodzliwil groznego
                  czworonoga" :-) Ale to w sumie nie na temat.
                  • maaac Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 04.09.05, 01:24
                    Co do dzieci rozumiem. To były takie moje ogólne rozważania. :)
                    Pozdrawiam Maaac
          • mike-great Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 02.09.05, 20:48
            A dzieci można???
            Jak ja jestem szczęśliwy, że nie mieszkam w USA !!!

            jagoda_k napisała:

            > Taka mala historia rodem z USA. Sytuacja podobna do Twojej, ogrodzone
            podworko,
            >
            > tabliczka, wlascicielka psa byla w domu. Dwojka okolicznych dzieciakow lubila
            > owego pieska draznic przez ogrodzenie, a pewnego feralnego dnia postanowili
            > przez nie po prostu przejsc. Jeden z nich przyplacil to zyciem, drugi
            powaznymi
            >
            > obrazeniami. Zgadnij, co spotkalo wlascicielke? Otoz wyladowala w wiezieniu
            (na
            >
            > jak dlugo nie pamietam), po czym deportowano ja do Niemiec, skad pochodzila,
            > odbierajac nadane wczesniej obywatelstwo amerykanskie. I nie wazne bylo, ze
            od
            > lat zyla w Stanach i jej dzieci byly tam urodzone i wychowane. Ani tym
            > bardziej, ze pies byl na jej wlasnym ogrodzonym podworku, a dzieciaki zlamaly
            > prawo wchodzac na jej posesje. Argument sadu byl jeden: nie mozna zostawiac
            psa
            >
            > bez opieki.
            • jagoda_k Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 03.09.05, 17:14
              mike-great napisał:

              > A dzieci można???
              > Jak ja jestem szczęśliwy, że nie mieszkam w USA !!!

              Dzieci tez nie mozna i prawde mowiac nie rozumiem, czemu rodzice tych chlopcow
              nie zostali ukarani. Ale tak wlasnie wyglada "praworzadnosc" USA.
      • arnie-tore Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 02.09.05, 15:21
        Posesja nie musi być zamknięta jeśli pies biega tylko po niej i nie zapuszcza
        się na ogólnodostępny teren miasta czy wsi.

        Inna sprawą jest to, czy na furtce w widocznym miejscu wisiała tabliczka o
        niebezpiecznym psie. Bo jeśli nie, to na miejscu babci szedłbym od razu do
        sądu. Jeśli jednak wisiała, to sprawa jest problematyczna.
        • finish1 Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 02.09.05, 16:53
          Nie masz racji posesja MUSI być zamknięta w sposób uniemożliwiający jej
          otwarcie z zewnątrz. Możesz mi nie wierzyć mam dwa psy sznaucera
          olbrzyma/wychowany od szczeniaka z dziećmi , uwielbia je do dziś mimo że już
          staruszek/ choćby od dziecka doznał krzywdy nie zareaguje agresją. Drugi /na
          moje nieszczęście/ to owczarek kaukaski zupełnie inny charakter , mimo że
          próbowałem go wychowywać z dziećmi , doznałem porażki , ten pies od szczeniaka
          był agresywny.Dlaczego? To jest pies broniący swojego terytorium - to może być
          2m2 trawnika ale jest jego i będzie agresywny jeśli ktoś je naruszy -
          atakuje/czasami myślę że to wina azjatyckich genów bażant kaukaski zachowywał
          się podobnie/.Moje psy mają wybiegi duże/ każdy dla siebie/. Do ich wybiegów
          nie ma możliwości wejścia jeśli JA nie otworzę! Kończę bo się rozpisałem ,
          ostatnie zdanie , próbowałem sprawdzić reakcję kaukaza poza jego wybiegiem/przy
          pomocy pozoranta/ 5m od ogrodzenia mógł na psa krzyczeć , rzucać w niego
          kamykami zero reakcji ale przy zbliżenie do jego TERYTORIUM natychmiast
          atakował.
          NIE PSY WINNE TYLKO LUDZIE POWINNI PRZEWIDZIEĆ REAKCJE SWOJEGO PSA. Życzę
          miłego dnia.
      • mike-great Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 02.09.05, 21:14
        No to w końcu pitbull, czy pies o cechach pitbulla??? Jakieś mętne te
        informacje... Za dużo Cimoszenki w mediach, to pitbulle biorą na celownik.

        chateau napisał:

        > A to mieli właściciele niefart. Ofiara przeżyła i na jej miejscu wywalczyłbym
        > od nich takie odszkodowanie, że do końca życia by tego nie odpracowali.
        > Dla niektórych dużo bardziej dolegliwe niż nawet parę lat w pierdlu (często
        > w zawieszeniu.)
        >
        > Najlepsze jest:
        > > Policja bada obecnie, czy zadbali oni o bezpieczeństwo we właściwy sposób
        >
        > > i dlaczego pies biegał po podwórku, gdy posesja nie była zamknięta.
        >
        > "Bo un panie zawsze spokojny był i do dzieci się garnął"
        >
        > Jak biegał luzem to NIE ZADBALI.
        • vip_wielka8 Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 02.09.05, 21:30
          mike-great napisał:

          > No to w końcu pitbull, czy pies o cechach pitbulla???
          Nie zadawaj głupich pytań. To bez wątpienia był pies o cechach pitbulla - miał
          4 łapy, pysk, uszy i ogon :>
          • mike-great Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 03.09.05, 00:42
            To bardzo podobny do wielu kotów...

            vip_wielka8 napisała:

            > mike-great napisał:
            >
            > > No to w końcu pitbull, czy pies o cechach pitbulla???
            > Nie zadawaj głupich pytań. To bez wątpienia był pies o cechach pitbulla -
            miał
            > 4 łapy, pysk, uszy i ogon :>
    • wicurpix [...] 02.09.05, 15:04
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • chateau Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 02.09.05, 15:06
        Pitbulle czy właścicieli? ;)
        Jesteś pewien, że to ten wątek?
        • torello2wd Re: Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 02.09.05, 20:16
          Jednych i drugich. Nie wiadomo którzy są gorsi ale to w końcu nie ludzie gryzą.
    • agorasa uspic agresywne psy 02.09.05, 15:06
      obowiazkowe szkolenia, z licencjami platne przez własicieli.

      ---
      mandaryna na zywo
      www.cycek.pl
      • anka1 Re: znowu ??? 02.09.05, 15:31
        glupim wlascicielom psow dobrac sie w koncu porzadnie do kieszeni to sie naucza
        jak zwierze hodowac.
        • ddb2 Re: znowu ??? 02.09.05, 15:40
          Na moj teren bez mojej zgody i wiedzy nikt nie ma prawa wejsc! Moj dom - moja
          twierdza!
          Jezeli sama wpuszczam i nie zabezpieczam psa - mea culpa.
          A tak poza wszystkim, to jest ubezpieczenie od pogryzienia, ktore kosztuje
          rocznie grosze, ale nikt sie tym nie interesuje, tak samo zreszta jak rolniczym
          ubezpieczaniem chalup od wszelakich klesk, ktore tez kosztuje psi pieniadz w
          porownaniu ze stratami, a potem jest rwanie wlosow z glowy i zgrzytanie zebow.
        • mike-great Re: znowu ??? 02.09.05, 20:52
          Głupim ludziom dobrać się do zachowania (nieodpowiedniego do sytuacji).

          anka1 napisała:

          > glupim wlascicielom psow dobrac sie w koncu porzadnie do kieszeni to sie
          naucza
          >
          > jak zwierze hodowac.
      • markopolo10 Re: uspic agresywne psy 02.09.05, 16:37

        Popieram twoją opinię w 100%.


        -------

        Czemu nie można włączyć głośnika, aby posłuchać pięknego głosu Mandaryny?

        • torello2wd Re: uspic agresywne psy 02.09.05, 20:14
          Dodatkowo trzebaby uśpić tych fanatycznych miłośników , którzy na jedno słowo o
          złych psach wywlekają całą swoją nienawiść do wszystkich tylko nie chcą
          spojrzeć prawdzie w oczy - takie psy to gorzej niż pistolet bo broń sama nie
          wypali a psu niewiadomo kiedy co strzeli do pyska.
          • mike-great Re: uspic agresywne psy 02.09.05, 20:53
            He, he - a ile razy szajba odbija agresywnym ludziom? I co? Siedzą? Nawet
            recydywa pije w barach, a policjanci ich pozdrawiają. Itd., itp.

            torello2wd napisał:

            > Dodatkowo trzebaby uśpić tych fanatycznych miłośników , którzy na jedno słowo
            o
            >
            > złych psach wywlekają całą swoją nienawiść do wszystkich tylko nie chcą
            > spojrzeć prawdzie w oczy - takie psy to gorzej niż pistolet bo broń sama nie
            > wypali a psu niewiadomo kiedy co strzeli do pyska.
          • vip_wielka8 Re: uspic agresywne psy 02.09.05, 21:34
            torello2wd napisał:

            > Dodatkowo trzebaby uśpić tych fanatycznych miłośników , którzy na jedno słowo
            o
            >
            > złych psach wywlekają całą swoją nienawiść do wszystkich tylko nie chcą
            > spojrzeć prawdzie w oczy - takie psy to gorzej niż pistolet bo broń sama nie
            > wypali a psu niewiadomo kiedy co strzeli do pyska.


            chcesz mnie uśpić? Czekam
            • mike-great Re: uspic agresywne psy 03.09.05, 00:43
              Czekaj na Godota. Pozdro.

              vip_wielka8 napisała:

              > torello2wd napisał:
              >
              > > Dodatkowo trzebaby uśpić tych fanatycznych miłośników , którzy na jedno s
              > łowo
              > o
              > >
              > > złych psach wywlekają całą swoją nienawiść do wszystkich tylko nie chcą
              > > spojrzeć prawdzie w oczy - takie psy to gorzej niż pistolet bo broń sama
              > nie
              > > wypali a psu niewiadomo kiedy co strzeli do pyska.
              >
              >
              > chcesz mnie uśpić? Czekam
      • mike-great Re: uspic agresywne psy 02.09.05, 20:51
        Uśpić agresywnych ludzi... Tak ???

        agorasa napisał:

        > obowiazkowe szkolenia, z licencjami platne przez własicieli.
        >
        > ---
        > mandaryna na zywo
        > www.cycek.pl
    • bogbin Pies to, czy...? 02.09.05, 15:50
      Może szczepienie niektórych właścicieli psów uzdrowiłoby stosunki na linii:
      PIES--człowieczek?
      • mike-great Re: Pies to, czy...? 02.09.05, 20:54
        Może szczepienia niektórych co nie mają psa uzdrowiło by to forum???

        bogbin napisał:

        > Może szczepienie niektórych właścicieli psów uzdrowiłoby stosunki na linii:
        > PIES--człowieczek?
    • cham_i_prostak Kobieta dotkliwie pogryziona przez pitbulla 02.09.05, 15:54
      Pokolenie JP2 wiecznie żywe.
    • ciaxp kraj ludzi zagryzanych przez psy!!!!!!!!!!!!!!!!!! 02.09.05, 16:58
      Co to jest za kraj? Czy jest drugi taki kraj gdzie jest co tydzień dziecko lub
      dorosły jest zagryziony przez psy.Czegos takiego w cywilizowanym Świecie nie
      ma.Kraj obłudy i pełen hipokryzji z bezsilną policją ze żrącą się się o władzę
      klasą polityczną.Wpieprzający się do wszystkich krajów ze swoimi
      wyimaginowanymi racjami.Kraj który nie potrafi zapewnic swoim obywatelom
      podsawowego prawa do bezpiecznego życia.w Ilości ludzi zagryzionych przez psy i
      rozjechanych na jezdniach i pozabijanych przez bandytów osiągnęliśmy rekord
      Świata!!!!!!!!!!!!!!!
      • cham_i_prostak Re: kraj ludzi zagryzanych przez psy!!!!!!!!!!!!! 02.09.05, 17:41
        ciaxp, wasz post niestety nie chce się wyświetlic
        spróbuj jeszcze raz
      • mike-great Re: kraj ludzi zagryzanych przez psy!!!!!!!!!!!!! 02.09.05, 20:56
        Cimoszewicz będzie miał duuużo do zrobienia. Albo Tusk. Albo Kaczyński. Ale na
        peeeewno będzie dobrze. Spadnie bezrobocie, będziemy się liczyć w świecie, i
        tak dalej - sranie w banie.

        ciaxp napisał:

        > Co to jest za kraj? Czy jest drugi taki kraj gdzie jest co tydzień dziecko
        lub
        > dorosły jest zagryziony przez psy.Czegos takiego w cywilizowanym Świecie nie
        > ma.Kraj obłudy i pełen hipokryzji z bezsilną policją ze żrącą się się o
        władzę
        > klasą polityczną.Wpieprzający się do wszystkich krajów ze swoimi
        > wyimaginowanymi racjami.Kraj który nie potrafi zapewnic swoim obywatelom
        > podsawowego prawa do bezpiecznego życia.w Ilości ludzi zagryzionych przez psy
        i
        >
        > rozjechanych na jezdniach i pozabijanych przez bandytów osiągnęliśmy rekord
        > Świata!!!!!!!!!!!!!!!
    • annika.h KOLEJNA OFIARA AMSTAFFA-PITBULLA 02.09.05, 18:15
      TAKI "ŁAGODNY" PIESEK I POGRYZŁ.CZAS JUŻ SKOŃCZYĆ Z KRETYŃSKIM PIEPRZENIEM,ŻE
      AMSTAFFY-PITBULLE TO ŁAGODNE PIESKI TYLKO WŁAŚCICIELE COŚ NIE TAK.W NASZYM
      SKORUMPOWANYM I OD DAWNA NIE FUNKCJONUJĄCYM JAK NALEŻY KRAJU NIKT NIE
      ZAGWARANTUJE HODOWCY ,ŻE OSOBA KUPUJĄCA TAKIEGO PSA JEST FAKTYCZNIE ZDOLNA DO
      WŁAŚCIWEGO PROWADZENIA ZWIERZĘCIA.W POLSCE KAŻDE ZAŚWIADCZENIE MOŻNA SOBIE
      KUPIĆ,JAK WSZYSTKO ZRESZTĄ.I KAŻDY NIEDOWARTOŚCIOWANY PAJAC ,KTÓRY NIE MOŻE
      ZASZPANOWAĆ EXTRA BRYKĄ SZPANUJE PIESKIEM ODPOWIEDNIO DUŻYM I GROZNYM.NAWET ,JAK
      GNIEZDZI SIĘ Z NIM W BLOKU NA 10. PIĘTRZE.
      • srul Re: KOLEJNA OFIARA AMSTAFFA-PITBULLA 02.09.05, 18:37
        A do właścicieli tego bydła i tak nic nie dotrze. Choćby te mutanty wymordowały
        pół polski będą bronić jak nie podległości bredni o tym że wszystko zależy od
        właściciela i tego typu baśni Disneyowskich. A Dopóki debilizm w narodzie
        uosabiany przez bezmózgowych właścicieli będzie kwitł "psiaki" będą mordowały w
        najlepsze bo taka ich natura i tyle . Każdy kto twierdzi inaczej jest
        szkodliwym społecznie pasożytem a swoimi infantylnymi opiniami przyczynia się
        do kolejnych takich tragedii. W tym i tylko w tym sensie to "wina" cżłowieka.
        Ludzie otumanieni medialną kampanią uniewinniania za wszelką cenę psów
        nabierają przekonania że kto jak kto ale ja to na pewno potrafię wychować
        swojego pupila tak żeby był pod pełną kontrolą,nigdy nikogo nie ugyzł i był
        potulny jak baranek. Ilość takich przypadków jak ten jest wprost proporcjonalna
        do naiwności ludzkiej.
      • mike-great Re: KOLEJNA OFIARA AMSTAFFA-PITBULLA 02.09.05, 20:57
        Zapraszam do siebie na prezentację łagodnego, normalnego psychicznie i
        fizycznie Amsaffa.

        annika.h napisała:

        > TAKI "ŁAGODNY" PIESEK I POGRYZŁ.CZAS JUŻ SKOŃCZYĆ Z KRETYŃSKIM PIEPRZENIEM,ŻE
        > AMSTAFFY-PITBULLE TO ŁAGODNE PIESKI TYLKO WŁAŚCICIELE COŚ NIE TAK.W NASZYM
        > SKORUMPOWANYM I OD DAWNA NIE FUNKCJONUJĄCYM JAK NALEŻY KRAJU NIKT NIE
        > ZAGWARANTUJE HODOWCY ,ŻE OSOBA KUPUJĄCA TAKIEGO PSA JEST FAKTYCZNIE ZDOLNA DO
        > WŁAŚCIWEGO PROWADZENIA ZWIERZĘCIA.W POLSCE KAŻDE ZAŚWIADCZENIE MOŻNA SOBIE
        > KUPIĆ,JAK WSZYSTKO ZRESZTĄ.I KAŻDY NIEDOWARTOŚCIOWANY PAJAC ,KTÓRY NIE MOŻE
        > ZASZPANOWAĆ EXTRA BRYKĄ SZPANUJE PIESKIEM ODPOWIEDNIO DUŻYM I
        GROZNYM.NAWET ,JA
        > K
        > GNIEZDZI SIĘ Z NIM W BLOKU NA 10. PIĘTRZE.
    • emeryt21 atak na czlowieka 02.09.05, 18:27
      Nasuwa sie pytanie:jak dlugo jeszcze wlasciciele takich potworow beda bezkarni?
      Jak dlugo jeszcze wladze nie zabronia hodowli takich psow?Ile tragedii musi sie
      wydarzyc?Postanowilem kupic sobie pistolet i strzelac do psa i do wlasciciela.
      • raccoon_5 Re: atak na czlowieka 02.09.05, 18:58
        jestem podobnego zdania, lecz :-) pies jest tylko zwierzeciem, wiec strzelaj do
        tych goopich wlascicieli:-)... a jak widzialem w polsce wszystko jest na luzie,
        nawet psy zalatwiaja sie na trawnikach, w wlasciciel tego nie sprzata,
        prmitywizm kompletny..pozdrawiam
        • torello2wd Re: atak na czlowieka 02.09.05, 20:21
          Jeszcze trzebaby zrobić porządek z całą chmarą animalsów , którzy tak się
          trzęsą nad byle kundlem ale nie widzą głodnych, chorych i bezdomnych. To oni
          nakręcają tą kampanię "miłości" do zwierząt. A chodowcy tylko zacierają rączki
          bo interes na zwierzakach się rozkręca i im w to graj.
        • mike-great Re: atak na czlowieka 02.09.05, 20:59
          Za co się płaci podatek od psa???

          raccoon_5 napisał:

          > jestem podobnego zdania, lecz :-) pies jest tylko zwierzeciem, wiec strzelaj
          do
          >
          > tych goopich wlascicieli:-)... a jak widzialem w polsce wszystko jest na
          luzie,
          >
          > nawet psy zalatwiaja sie na trawnikach, w wlasciciel tego nie sprzata,
          > prmitywizm kompletny..pozdrawiam
          • vip_wielka8 Re: atak na czlowieka 02.09.05, 22:00
            mike-great napisał:

            > Za co się płaci podatek od psa???
            >
            > raccoon_5 napisał:
            > > nawet psy zalatwiaja sie na trawnikach, w wlasciciel tego nie sprzata,
            > > prmitywizm kompletny..pozdrawiam

            W tym jednym nie przyznaję Ci racji mike, uważam że po swoim psie posprzątać
            należy, niezależnie od podatku w wysokości 1 zł.
            • mike-great Re: atak na czlowieka 03.09.05, 00:45
              Jak nie wiesz ile wynosi podatek, i na co jest, to się nie odzywaj.
              A 1zł to wsadź do wózka w supermarkecie gdzie kupujesz piwo za 1,99

              vip_wielka8 napisała:

              > mike-great napisał:
              >
              > > Za co się płaci podatek od psa???
              > >
              > > raccoon_5 napisał:
              > > > nawet psy zalatwiaja sie na trawnikach, w wlasciciel tego nie sprza
              > ta,
              > > > prmitywizm kompletny..pozdrawiam
              >
              > W tym jednym nie przyznaję Ci racji mike, uważam że po swoim psie posprzątać
              > należy, niezależnie od podatku w wysokości 1 zł.
              >
              >
      • mike-great Re: atak na czlowieka 02.09.05, 20:59
        Jak długo tacy ludzie jak ty będą bezkarni??? Tacy co kupują broń i strzelają
        do innych???

        emeryt21 napisał:

        > Nasuwa sie pytanie:jak dlugo jeszcze wlasciciele takich potworow beda
        bezkarni?
        > Jak dlugo jeszcze wladze nie zabronia hodowli takich psow?Ile tragedii musi
        sie
        >
        > wydarzyc?Postanowilem kupic sobie pistolet i strzelac do psa i do wlasciciela.
    • at_work ZNOWU?!!! 02.09.05, 18:29
      Kiedy urzędnicy ruszą d*pska, żeby coś z tym zrobić.

      Mnie łatwo mówić bo mam łagodnego goldena, ale widzę, że musi być coś na rzeczy
      gdy mówi się, że rasy typu pitbull, to psychicznie wykrzywione potwory, bomby z
      opóźnionym zapłonem, mordercy itp.

      Ze swojej strony, proszę, popierajmy rasy psów łagodnych. Włączcie się.

      Tu już nie idzie o preferencje. Jedni wolą łagodne, a inni ostre. Tu chodzi o
      bezpieczeństwo osób postronnych.

      _______________
      www.julunga.pl - zero agresji
      • torello2wd Re: ZNOWU?!!! 02.09.05, 20:06
        dla każdego jego pies jest łagodny i kochany a tymczasem to jednak tylko - nie
        obraźcie się - zwierze któremu może w pewnej chwili odwalić palma i stanie się
        agresywny. Zresztą nie ma się co dziwić jeżeli całe swoje życie spędza w
        niewoli, choćby najukochańszej ale jednak. A już rasy sztucznie tworzone w
        celach agresywnych są z gruntu skazane na wypaczenia emocjonalne. Zresztą
        spróbujcie mieć za przyjaciela żmiję ...
        • mike-great Re: ZNOWU?!!! 02.09.05, 21:04
          Mógłbyś się zdziwić. Są znane przypadki, że ludzie mieli za towarzyszy-
          przyjaciół: jadowite węże, pająki, skorpiony, dzikie koty i ptaki - i umarli
          śmiercią naturalną. Wiesz ilu ludzi zginęło, gdy "palma odbiła" innym ludziom?
          Co ty robiłeś na lekcjach historii? Nawet obchodów 25 rocznicy Solidarności nie
          oglądałeś??? (tzn. podpisania porozumień sierpniowych)

          torello2wd napisał:

          > dla każdego jego pies jest łagodny i kochany a tymczasem to jednak tylko -
          nie
          > obraźcie się - zwierze któremu może w pewnej chwili odwalić palma i stanie
          się
          > agresywny. Zresztą nie ma się co dziwić jeżeli całe swoje życie spędza w
          > niewoli, choćby najukochańszej ale jednak. A już rasy sztucznie tworzone w
          > celach agresywnych są z gruntu skazane na wypaczenia emocjonalne. Zresztą
          > spróbujcie mieć za przyjaciela żmiję ...
      • zyrafsko Re: ZNOWU?!!! 03.09.05, 01:09
        Ja juz sie wlaczylam i popieram z calej duszy rasy psow lagodnych! Tez mam
        zlocisza, prawie dwulatka. Wlasnie goldena wybralismy na pierwszego psa naszego
        dziecka przelamujac uprzedzenia odnosnie "psiej arystokracji", bo chodzilo o
        psa z PRZEWIDYWALNYM CHARAKTEREM. Pies jest jak zloto. Zyskuje przy blizszym
        poznaniu i wielu ludzi psom niechetnych zdolal przekonac, ze psi charakter, to
        nawet podziwiac mozna. Listonosz bezpiecznie przez ogrod sadzi. Pani, co nam w
        wakacje wynajmowala pokoj, na widok psa zaczela krzyczec i biadac. O psie
        wiedziala, ale taki duzy... gosci wystraszy i szkod narobi. Jak wyjezdzalismy,
        dopytywala sie CO TO ZA PIES?! Gosci przyciagal z niemowletami wlacznie, nie
        szczekal, nie wyl, nie brudzil... a kanape zniszczyl ten maly z dolu. Maly z
        dolu dozarty byl i jak do naszego na plazy sie przychromolil i nasz go
        zburczal, to wlasciciela malego zburczeli okoliczni plazowicze. Ludziska! Jak
        chcecie byc bezpieczniejsi - sprawiajcie sobie psy lagodne, a spore! Mam ta
        mila swiadomosc, ze ewentualny napadacz, na widok mojego psa sie zastanowi i
        odpusci raczej. I jeszcze milsza swiadomosc, ze moj pies nie jest
        odbezpieczonym pistoletem, bo nie strozuje, nie broni i wychowac go potrafie. Z
        psiego bronienia tylko placz i zgrzytanie zebow, bo pies rozeznania sytuacji
        nie ma. Z bronia sie trzeba umiec obchodzic!!! Bron obosieczna jest, a nie
        nabity pistolet raz do roku strzela!
    • 3gr Wlasciciele do sadu!!! Natychmiast do sadu! 02.09.05, 19:20
      Niech placa za kobiete, za emocjonalna trume i cierpienia fizyczne. Do sadu!!!
      Jesli hodowali morderczego psa, niech placa za leczenie i cierpienia
      psychinczne. Do sadu!!!
      • torello2wd Re: Wlasciciele do sadu!!! Natychmiast do sadu! 02.09.05, 20:09
        Do sądu powinni trafić także ci , którzy pozwalają na rozmnażanie populacji
        takich ras i nie panują nad bezpieczeństwem innych. To wkońcu chodzące bomby
        zegarowe, coś im będzie nie tak i w jednej chwili stają się agesywne aż do
        końca. Tylko może komuś to nie na rączkę bo uciąłby się lukratywny interes.
      • mobos Re: Wlasciciele do sadu!!! Natychmiast do sadu! 02.09.05, 20:29
        ostatnio mialem sytuacje ze jechalem na rowerze po ruchliwej ulicy i nagle z
        boku rzucil sie pies na mnie. spory mieszaniec - nie wygladal na grozna rase,
        ale byl wiekszy od wilczura. nie trafil we mnie ale ja malo pod samochod nie
        wpadlem. chwile mnie pogonil ale zdazylem uciec widzac z tylu wlasciciela
        nawolujacego psa.

        wiem jedno, gdyby ten pies mnie trafil to bym zostal dotkliwie pogryziony (o ile
        samochod ktory jechal za mna zdazylby mnie ominac...), ja psu bym skrecil kark
        (to byl spory pies ale nie jakis umiesniony bydlak), a wlasciciel zostalby z
        polamanym nosem i nie tylko, bo na adrenalinie jakiej dostalem bym nie odpuscil.
        • mike-great Re: Wlasciciele do sadu!!! Natychmiast do sadu! 02.09.05, 21:06
          Po co jeździsz na rowerze jak wariat??? "Stop wariatom drogowym" - znasz? I
          jeszcze niepotrzebnie gadasz o wysokim poziomie adrenaliny. Wyluzuj, wrzuć
          trójkę...

          mobos napisał:

          > ostatnio mialem sytuacje ze jechalem na rowerze po ruchliwej ulicy i nagle z
          > boku rzucil sie pies na mnie. spory mieszaniec - nie wygladal na grozna rase,
          > ale byl wiekszy od wilczura. nie trafil we mnie ale ja malo pod samochod nie
          > wpadlem. chwile mnie pogonil ale zdazylem uciec widzac z tylu wlasciciela
          > nawolujacego psa.
          >
          > wiem jedno, gdyby ten pies mnie trafil to bym zostal dotkliwie pogryziony (o
          il
          > e
          > samochod ktory jechal za mna zdazylby mnie ominac...), ja psu bym skrecil kark
          > (to byl spory pies ale nie jakis umiesniony bydlak), a wlasciciel zostalby z
          > polamanym nosem i nie tylko, bo na adrenalinie jakiej dostalem bym nie
          odpuscil
          > .
    • mobos prawie codziennie widze psy bez smyczy i kaganca 02.09.05, 20:20
      widze na forach wielu obroncow psow, mowiacych o tym ze to wina lezy po stronie
      czlowieka poprzez zle wychowanie psa.

      moze gdzies istnieja rotweilery tak wychowane i z taka psychika ze nie stanowia
      zagrozenia dla ludzi... ale to jest jakis marginalny odsetek tych psow. Nalezy
      przyjac ze NORMĄ dla agresywnych ras jest ich nieprzywidywalnosc i ze sa
      wybitnie niebezpieczne.

      Rasy agresywne zostaly stworzone do walki i maja to w genach. Atak takiego psa
      bardzo czesto konczy sie smiercia albo trwalym kalectwem zaatakowanego. Powinno
      sie wprowadzic calkowity zakaz trzymania takich psow w blokach, a sytuacja w
      ktorej wlasciciel puszcza takiego psa luzem i bez kaganca karana bardzo wysokimi
      grzywnami finansowymi lub nawet odebraniem zwierzecia.

      • torello2wd Re: prawie codziennie widze psy bez smyczy i kaga 02.09.05, 20:27
        a widziałeś kto ma najczęściej takie psy : łysi dwa x dwa i najczęściej w
        licznym towarzystwie. oni muszą sie pokazać jacy to są mocni i jakiego mają
        super psa. Ale do takich policja i straż miejska nie podejdzie bo boi się
        dostać po łbie. Wolą złapać jakiegoś małolata na papierosach albo jak staruszka
        przechodzi krzywo przez jezdnie. Wtedy to są moćni i mogą się wykazać.
        • mobos Re: prawie codziennie widze psy bez smyczy i kaga 02.09.05, 20:36
          szczerze powiem ze wlasnie nie lysi.

          - luzem biegajacy rotweiler(bez kaganca i smyczy) - faktycznie lysy facet, ale
          nie typowy kark, taki po 30 z dzieckiem

          - zajebiscie duzy agresywny dog argentynski - dziewczyna okolo 20 lat (smycz
          byla o srednicy 4 cm, ale kaganca brak)

          - luzem biegajacy rotweiler (bez ka i smyczy)- dwie usmiechniete panie, po 30

          - amstaff - chyba mlody, obszczekujacy i podbiegajacy w ostatniej chwili robiacy
          nawrot - dziewczyna okolo 25 lat

          - pitbull bez kaganca i smyczy biegajacy w odleglosci 100m od wlascicieli -
          chlopak i dziewczyna, mlodzi chyba jacys studenci

          to tak tylko co w tej chwili pamietam, takze jakos nie zauwazylem by to byl pies
          typowy dla bezkarkowcow.
          to takie ostatnio co pamietam
          • srul Re: prawie codziennie widze psy bez smyczy i kaga 02.09.05, 21:20
            Może nie są to rasy typowe dla bezkarkowców ale dla bezmózgowców na pewno.
            Żaden normalny człowiek o zdrowej psychice nie kupi takiego mutanta. Po
            pierwsze już elementarne poczucie estetyki buntuje sie na widok takiego
            pokracznego potworka z zaburzonymi proporcjami jak pitbul czy bullterier. Istna
            ohyda, jak można takie poczwary trzymac w domy i patrzec na nie bez odruchu
            wymiotnego? Niedługo nastanie moda na hieny i diabły tasmańskie chociaż muszę
            przyznać że w porównaniu z pitbulami to istne piękności.
            • mike-great Re: prawie codziennie widze psy bez smyczy i kaga 03.09.05, 00:47
              Mnie mdli na widok niektórych pysków, mord, gęb, itp., i nic na to nie poradzę.
              Ciekawe gdzie się kwalifikujesz???

              srul napisał:

              > Może nie są to rasy typowe dla bezkarkowców ale dla bezmózgowców na pewno.
              > Żaden normalny człowiek o zdrowej psychice nie kupi takiego mutanta. Po
              > pierwsze już elementarne poczucie estetyki buntuje sie na widok takiego
              > pokracznego potworka z zaburzonymi proporcjami jak pitbul czy bullterier.
              Istna
              >
              > ohyda, jak można takie poczwary trzymac w domy i patrzec na nie bez odruchu
              > wymiotnego? Niedługo nastanie moda na hieny i diabły tasmańskie chociaż muszę
              > przyznać że w porównaniu z pitbulami to istne piękności.
    • wicurpix bitbulle 02.09.05, 21:23
      jeszcze raz spotkam na ulicy pitbula bez kagańca to mu osobiście leb ceglą rozwalę ot tak bo taki akurat będę mial kaprys. Człowiek tez może mieć kaprysy, nie?
      • vip_wielka8 Re: bitbulle 02.09.05, 21:53
        wicurpix napisał:

        > jeszcze raz spotkam na ulicy pitbula bez kagańca to mu osobiście leb ceglą
        rozw
        > alę ot tak bo taki akurat będę mial kaprys. Człowiek tez może mieć kaprysy,
        nie
        > ?
        >

        możesz mnie oświecić w takim razie jak rozpoznać pitbulla? może się przyłączę
        do akcji...
      • us-marines Re: bitbulle 02.09.05, 22:12
        uwazaj bo ktos moze ciebie spotkac na ulicy bez kaganca...i co wtedy?
        • wicurpix Re: bitbulle 02.09.05, 23:07
          uh.jeszcze jeden z tych co przedluzaja swoja męskość pitbullem na smyczy i baseballem. Jak to co? Zrobię hau hau
          • mike-great Re: bitbulle 03.09.05, 00:51
            Tylko tyle umiesz? Możesz się jeszcze podlizać po alu

            wicurpix napisał:

            > uh.jeszcze jeden z tych co przedluzaja swoja męskość pitbullem na smyczy i
            base
            > ballem. Jak to co? Zrobię hau hau
            >
      • mike-great Re: bitbulle 03.09.05, 00:48
        Twoja głowa też nie jest ze stali, i lepiej o tym pamiętaj.
        Kaprysy chodzą po ludziach.

        wicurpix napisał:

        > jeszcze raz spotkam na ulicy pitbula bez kagańca to mu osobiście leb ceglą
        rozw
        > alę ot tak bo taki akurat będę mial kaprys. Człowiek tez może mieć kaprysy,
        nie
        > ?
        >
      • tylkoniepis KUNDEL CZYLI PITBÓL 04.09.05, 01:20
        a co to pitból bo nie ma takiej rasy w Polsce a amstaf to pitból czy nie ;) a
        bóldog to może pitból ... a wiesz wogle jak wygląda Pit Bullterrier żebyś nie
        rozwalił jakiegoś innego przez przypadek ... pogryzł mieszaniec ale w tytule
        szumnie Pitbull. Fak! te artykuły to g-no dla d-bili w ciągu 4 lat w niemczech
        było ok 2,5 tysiąca pogryzień z czego ponad połowa to kundle reszta to głównie
        owczarki niemieckie .. wychodzi że dziennie jest kilka pogryzień można klepac
        te j-ne aryukuły dla onanizującej sie pogryzieniami ciemnoty do usranej
        śmierci ... nara do nastepnego pogryzienia przez PITBÓLA czyli kundla.
    • dzyndzelbaum A U MNIE KOBIETA POGRYZŁA KOTA W OGON 02.09.05, 23:03
      Cziekawi mnie w tej historii jedno czy ogon kota jest koszerny?
    • langston WPROWADZIC POZWOLENIA BRON BEZ OGRANICZEN!!! 02.09.05, 23:54
      jesli jakis kretyn kupuje takie mordercze bydleta to obywatel ma mic prawo
      bronic sie przed nimi!!!!!!!!!!!!!!!!

      • mike-great Re: WPROWADZIC POZWOLENIA BRON BEZ OGRANICZEN!!! 03.09.05, 01:00
        Nareszcie śpicie!!!
        Jakie wiadomości czytasz i oglądasz - takim się stajesz - stekiem pierdół!

        langston napisał:

        > jesli jakis kretyn kupuje takie mordercze bydleta to obywatel ma mic prawo
        > bronic sie przed nimi!!!!!!!!!!!!!!!!
        >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka