Dodaj do ulubionych

Zabił włamywacza w obronie koniecznej

    • yasmeen Re: Zabił włamywacza w obronie koniecznej 06.09.05, 10:23
      Ktos "puka " Ci do domu, tak ze rozwala furtke i wybija okno, a Ty masz
      patrzec, czy przyszedl zadusic Cie golymi rekoma czy tez wzial siekiere do
      pomocy? Czy jest to Twoj znajomy czy tez znajomy kogos z rodziny?
      W cywilizowanym kraju przychodzenie z wizyta rzadzi sie troche innymi
      regulami...
      Ludzie, "my home is my castle" - nie obchodzi mnie, czy ktokolwiek wlamuje sie
      dla dowcipu, czy zabawy, czy z planem morderstwa. Wchodzisz - odpowiadasz i
      kwita!
    • indianski po trzech strzalach ostrzegawczych facet zmarl . 06.09.05, 10:29
      Pewnie morderca mial delirium poalkoholowe .
    • kwako1234 Zabójca włamywacza bez zarzutu 06.09.05, 10:32
      zabójca - można tak szkalować niewinnego człowieka? powinni to inaczej napisać
      np ofiara napaści niewinna
      • bridger5 Re: Zabójca włamywacza bez zarzutu 06.09.05, 14:09
        A bo to taki klozetowy poziom dziennikarstwa Wyborczej. Wcześniej pisali też o
        "domniemanym włamywaczu".
        Po aferze rywina inteligentni ludzie przestali czytać GW i Agora szuka nowych
        czytelników wśród wielbicieli "Faktu", "SuperExpresu" i "Nie".
    • asp420 Re: Zabił włamywacza w obronie koniecznej 06.09.05, 10:36
      Powiem krotko - popieram decyzje prokuratora.

      Zdumiewaja mnie natomiast dwie sprawy.

      1. zaden z "forumowych humanistow" jednak nie zauwazyl, ze czlowiekowi ktory zabil we wlasnej obronie nalezy sie wsparcie psychologa, bo to duzy wstrzas. Zapewne te osoby jednoczesnie placza nad losem wigilijnego karpia i swych odczuc z tym zwiazanych.
      2. tlumaczenie matki jest niemalze kalka "Taty dilera", ktore pozwalam sobie tu wkleic:

      Chodził tyle lat, aż wpadł w niski ton
      Początek zeznania w sprawie, którą znam
      Niewiele się zmieniło w otoczeniu starym
      Tyram dwadzieścia siedem lat pod tym zegarem
      Wysoki Sądzie! Ja z narkotykami
      Miałem tyle wspólnego, co z mercedesami
      Czyli nic. I nigdy nie uwierzę
      Aby moje dziecko miało cokolwiek z tym bliżej
      Od niedawna chodził, ubrany lepiej
      Niż jego rówieśnicy ze szkoły średniej
      Ale ja go nie pytałem, ja czasu nie miałem
      By dać żreć im wszystkim na dwie zmiany tyrałem
      Jego brat jest we wojsku, jak Pan Bóg przykazał
      Siostra starsza ma męża na medal
      Siostra młodsza w tym roku kończy podstawówkę
      Nie wierzę, że sprzedaje narkotyki uczniom!



      Dobry chłopak był i mało pił
      Dobry chłopak był...

      Pod zegarem tym w mojej fabryce starej
      Co rok ponad plan normy wyrabiałem
      Teraz trzeba się wypruć, by rodzinę utrzymać
      Nie mogłem po pracy jeszcze nad nimi czuwać
      Wysoki Sądzie! Powtarzam, nie uwierzę,
      że mój młodszy syn, choć narkotyków sam nie bierze
      Sprzedaje je w mieście ludziom bardzo młodym
      Przecież kiedyś wygrał w ping-ponga zawody!
      Nie wierzę też, że do szkoły przestał chodzić
      Trzy lata temu! Przecież mówił mi, że chodzi
      Świadectwa nie widziałem, powiedział, że zgubił
      Po pracy sił nie miałem, aby z nim pomówić
      Moja żona bezrobotna, obiady gotuje
      Kiedyś za Romaszewskim, na Jaskiernię głosuje
      dziś. Lepiej kiedyś było panie sędzio
      Nie wierzę, że mój syn sprzedaje to dzieciom

      To dobry chłopak był i mało pił
      Dobry chłopak był i mało pił


      Chodził tyle lat, aż wpadł w niski ton
      Początek zeznania w sprawie, którą znam
      Niewiele się zmieniło w otoczeniu starym
      Tyram dwadzieścia osiem lat pod tym zegarem
      Wysoki Sądzie! Ja z narkotykami
      Miałem tyle wspólnego, co z samochodami drogimi
      czyli nic. I nigdy nie uwierzę
      Aby moje dziecko miało cokolwiek z tym bliżej
      Od niedawna chodził ubrany lepiej
      Niż jego rówieśnicy ze szkoły średniej
      Ale ja go nie pytałem, ja czasu nie miałem
      By dać jeść im wszystkim na dwie zmiany tyrałem
      Jego brat jest we wojsku, jak Pan Bóg przykazał
      Siostra starsza ma męża na medal
      Siostra młodsza w tym roku kończy podstawówkę
      Nie wierzę, że sprzedaje narkotyki innym uczniom

      To dobry chłopak był i mało pił
      Dobry chłopak był i mało pił
      • mkur Re: Zabił włamywacza w obronie koniecznej 06.09.05, 11:01
        > tlumaczenie matki jest niemalze kalka "Taty dilera"

        Spytaj sie Kazika czy popiera twoje poglady ;-)))
    • wesolemiasteczko Re: Zabił włamywacza w obronie koniecznej 06.09.05, 10:42
      Zabił, zabił... włamywacz miał oczywiście pokojowe zamiary... Jak pokojowe?
      Można to zmierzyć ilością promili we krwi. Niewinny, ze wspaniałą przyszłością
      młody człowiek, miał żal do syna gospodarza. Włamał się jedynie cichutko - a
      wołany nie odpowiadał. Z gałązką pokoju przyszedł - broń Panie Boże, z jakąś
      bronią. Pijany przyszedł - znaczy się rozluźniony. Bez pytania wlazł - a o co
      tu się pytać? A że zły troszeczkę? Toż nie napaść przyszedł, tylko tak po
      ludzku - w mordę dać.
      Rodzice zabitego włamywacza oczywiście są w szoku, oczywiście racja po ich
      stronie, oczywiście synalek niewinny. Może i zabić nie chciał, ale co do jasnej
      cholery robił po kryjomu na cudzej posesji? A jakby przypadkiem zabił, to
      oczywiście twierdziliby równie gorąco, że niechcący, że to sąsiad sam się tak
      na kołek przewrócił.... Bo tacy rodzice są - a kultura, tak jak w karjach
      mułzumańskich, zamiast skruchy za syna i żalu, każe im się mścić. Bez względu
      na racjonalne przesłanki.
    • abhaod A moze gdyby Adrianek kogos zabil, to by byl winny 06.09.05, 10:44
    • pinia1a Zabił włamywacza w obronie koniecznej - I dobrze! 06.09.05, 11:03
      Nareszcie!
      Zacznijmy karać włamywaczy a nie tych którzy bronią swojego dobytku.
      Dobry wyrok prokuratury!
      Jeśli ktoś przychodzi do sąsiada coś wyjaśnić to nie wybija szyb i nie wchodzi
      ukradkiem, tylko normalnie przez furtkę i drzwi.
      A gdy ktoś wchodzi przez płot i go pilnujący pies pogryzie to też niech nie ma
      pretensji do właściciela!
      ZŁODZIEJU ZANIM NARUSZYSZ CZYJEŚ TERYTORIUM I WŁASNOŚĆ 5 RAZY SIĘ ZASTANÓW CZY
      WARTO!
    • s4321r Powinno być sąsiad zastrzelił sąsiada ! 06.09.05, 11:03
      To dziennikarze podgrzewają atmosferę
      powinno być sąsiad zastrzelił sąsiada
      A jest : Bandyta zastrzelony w obronie koniecznej
      • yola13 Re: Powinno być sąsiad zastrzelił sąsiada ! 06.09.05, 11:04
        ale sasiad sąsiadowi nie włamuje sie do mieszkania
        • s4321r Re: Powinno być sąsiad zastrzelił sąsiada ! 06.09.05, 11:16
          Mieszkam przy trasie A2 przy parkingu
          wielokrotnie przychodzili do mnie ludzie
          w nocy spytać się alb o adres albo zatelefonować
          ostatnio turyści dziewięć osób rowerzyści z
          Łodzi czy mogą rozbić
          namiot u mnie na ogrodzie .
          To miałem do wszystkich ? strzelać ?
          Ale mój dom jest zawsze otwarty dla
          gości , a prawdziwe niebezpieczeństwo
          ocenić umiem jeśli coś podejrzewam
          to zażądam stan wyższej gotowości .
    • zbujowachata Re: Zabił włamywacza w obronie koniecznej/Pytanie 06.09.05, 11:06
      Mam watpliwości czy ten młodzian który
      składa kurtuazyjną wizytę wywalajac okno
      miał normalną rodzinę /ojca również/
      jeżeli nie to są to błędy wychowania mamuni .
      To na tyle - mniej jednego / tylko/ potencjalnego
      w 99% gangstera !
      • edek47 Ten dobry chlopiec chcial tylko przestraszyc.... 06.09.05, 11:35
        zlego sasiada.A ze wylamal cos i cos zbil przy okazji, to przeciez drobiazg, to
        nie powod by zaraz strzelac do niewinnego dziecka.Najpierw trzeba dziecku
        pogrozic palcem, a gdy to nie pomaga , mozna dziecku dac klapsa.TU JEDNAK
        TRZEBA JUZ BARDZO UWAZAC, BO JEST TO JUZ NIEZGODNE Z PROCESEM WYCHOWAWCZYM
        zalecanym przez prawo obowiazujace w EU i za takie cos, osoba dopuszczajaca
        sie rekoczynow moze odpowiadac sadownie.
    • jrb72 Re: Zabił włamywacza w obronie koniecznej 06.09.05, 11:14
      No i bardzo dobrze!!! Zgadzam się z przedmówcami, że włamywacz musi się liczyć
      z tym, że jak wejdzie komuś do domu to mu odstrzelą łeb! Szkoda mi matki tego
      faceta ale nic nie mogła poradzić na to że ma syna przestepcę. Naturalne, że
      broni swojego dziecka. Najbardziej w tym wszystkim denerwuje mnie to, że w
      niektórych mediach mówi się o tym facecie "chłopiec". Chłopiec to ma 12-15 lat
      i nie wybija sąsiadowi okien i nie włamuje się do cudzego domu. Niechaj będzie
      to nauczka dla innych... Każdy ma prawo czuć się bezpiecznie we własnym domu!!!
      • twin6 Czy to obrona konieczna? 06.09.05, 11:24
        Art. 25.
        § 1. Nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni,
        bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem.
        § 2. W razie przekroczenia granic obrony koniecznej, w szczególności gdy
        sprawca zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu,
        sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej
        wymierzenia.
        § 3. Sąd odstępuje od wymierzenia kary, jeżeli przekroczenie granic obrony
        koniecznej było wynikiem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych
        okolicznościami zamachu.

        Moim zdaniem oskarżony uniknie odpowiedzialnośći. A bandzior już odpowiedział.
    • modyrulezzz Re: Zabił włamywacza w obronie koniecznej 06.09.05, 11:23
      jeśli mi ktoś wchodzi do domu bez pozwolenia,a tymbardziej w nocy przez okno,to
      chocby to był kurxx sw.mikołaj,powiniem miec prawo do sprzatniecia go,my home
      my castle,takie powinno byc prawo
      brawo prokuraturze
      a facetowi dać nagrode za odwage
      bo niby co miał zrobić,połozyc sie na brzuchu i prośić zeby go zbir nie
      przypalał zelazkiem jak ten bedzie podłogi zrywał w poszukiwaniu skarbu...?
      litości
    • rumun21 Re: Zabił włamywacza w obronie koniecznej 06.09.05, 11:24
      w normalnym kraju gość dostałby jeszcze medal.tak trzymać .brawa dla prokuratury
      • asienka32 W normalnym kraju rzecznik prokuratury 06.09.05, 11:33
        nie mówi prasie o wynikach śledztwa przed jego zakończeniem.
        • denver7 Re: W normalnym kraju rzecznik prokuratury 06.09.05, 11:35
          Ależ oczywiście, że mówi. Od tego jest rzecznikiem. Informuje o OFICJALNYM
          stanowisku prokuratury.
          • asienka32 A oficjalne stanowisko prokuratury na dziś 06.09.05, 11:42
            mówi, że śledztwo trwa.
            A modelowa obrona to tylko domniemanie, które należy potwierdzić dopiero po
            analizie dowodów. Tzn. czy dowody nie zaprzeczają wersji Piotra J.
            W tym wypadku wystąpienie rzecznika jest przedwczesne.
        • m15 Re: W normalnym kraju rzecznik prokuratury 06.09.05, 11:40
          asienka32 napisała:

          > nie mówi prasie o wynikach śledztwa przed jego zakończeniem.
          >
          >
          ze wzgledu na wyjatkowe zainteresowanie spoleczne tym tematem ,prokuratura
          miala prawo ,a nawet obowiazek- poinformowac o dotychczasowych ustaleniach
          sledztwa
        • loppe Re: W normalnym kraju rzecznik prokuratury 06.09.05, 11:41
          a ja wypraszam sobie tytułowanie Polski "nienormalnym krajem" przy każdej
          nadarzającej sie okazji

          jesli chcesz uważać że TY żyjesz w nienormalnym kraju to sobie uważaj i żyj, ja
          żyję w normalnym kraju
    • loppe Re: Zabił włamywacza w obronie koniecznej 06.09.05, 11:39
      Prosta sprawa.

      Poza tym nazywanie tamtego "włamywaczem" - a tak pisze gazeta od początku -
      jest nieporozumieniem. Jego intencje ewidentnie siegały gdzie indziej niż
      zabranie paru produktów z domu. To był atak na dom, w takiej sytuacji
      zagrożenie i stan psychiczny zaatakowanego są po prostu EKSTREMALNE.
    • indianski typowa zemsta 06.09.05, 11:40
      Pewnie facet nalezy do PO . Dlatego wszysrko mu wolno .
      Teraz kazdy moze rozwalic listonosza i wciskac ze myslal ze to wlamywacz .
      • asienka32 Zaraz Cię zlinczują :)))) 06.09.05, 11:43

        • asienka32 Re: Zaraz Cię zlinczują :)))) 06.09.05, 11:43
          W imię "sprawiedliwości" rzecz jasna.
          • edek47 Zlodziej i bandzior, czy jakikolwiek kryminalista 06.09.05, 12:03
            nie powinien ponosic szkod na ciele i duszy.BHP OBOWIAZUJE !!!!!
      • edek47 Znaczy to,ze jezeli czlowiek jest z zawodu ... 06.09.05, 11:55
        listonoszem, to moze wchodzic przez okno do domu adresata listu lub paczki, i
        to bez wzgledu na pore dnia czy nocy, tak?... Problem jest w tym, ze przy
        zastrzelonym nie znaleziono zadnego listu,pewnie zabral go adresat i
        spalil,zeby zatrzec slady.
        • indianski Re: Znaczy to,ze jezeli czlowiek jest z zawodu .. 06.09.05, 12:05
          Siekiery tez nie znaleziono .
          • edek47 No pewnie, chlopak chcial wyjasnic saiadowi,ze 06.09.05, 12:22
            nie ma racji i nie zdazyl, bo ten go zastrzelil.ZLO ZWYCIEZYLO DOBRO !!!
      • bridger5 Re: typowa zemsta 06.09.05, 13:57
        Jak przyjdzie w nocy bez munduru i "kulturalnie" zapuka do drzwi, tak, że
        wypadną z zawiasów to tak.
      • sir_fred Re: typowa zemsta 06.09.05, 15:22
        No jakby mi listonosz koło północy rozwalał drzwi, to ... no chyba sam
        rozumiesz, że głupoty wypisujesz :)
    • majual Re: Zabił włamywacza w obronie koniecznej 06.09.05, 11:44
      No wreszcie jakas pomyślna wiadomość.Może z nami i u nas jeszcze nie jest tak
      beznadziejnie.
    • pisaczek to SAMOBOJSTWO, nie morderstwo. 06.09.05, 11:46
      Mysle, ze mamy tu do czynienia z samobojstwem. Ktos kto swiadomie WLAMUJE sie do cudzego domu
      powinien miec swiadomosc kary, ktora go za to spotka. Jestem za surowym prawem dla zlodziei.
      Chlopak chcial zginac, no to zginal.
    • asienka32 A jeśli.. 06.09.05, 11:47
      chłopak przyszedł do domu swojego kolegi, bo tamten go zaprosił.
      A krewki ojciec nic o tym nie wiedząc, wziął giwerę i zastrzelił dzieciaka, nie
      myśląc nad konsekwencjami.
      Po czym wystraszył się i upozorował włamanie?
      Odszczekacie brawa???
      • pisaczek Re: A jeśli.. 06.09.05, 11:50
        A znasz moze taki wynalazek pt. dzwonek do drzwi?
        • asienka32 A znasz furtki bez dzwonka i domofonu? 06.09.05, 11:52
          zamkniete na klamkę albo na sznurek?
          Sama taką posiadam.
          • pisaczek Re: A znasz furtki bez dzwonka i domofonu? 06.09.05, 12:04
            ...i jedynym sposobem, zeby Ciebie odwiedzic jest wlamanie?
            wolne zarty.
            • denver7 Asieńko - dużo jeszcze tych fenomenalnych 06.09.05, 12:07
              zwrotów akcji w Twoich przypuszczeniach? Ostatecznie można jeszcze dorzucić
              kosmitów, syjonistów i cyklistów jako sprawców nieprawdopodobnego kamuflażu!!!
              • asienka32 Nie dodałeś jeszcze prowokacji Miodowicza 06.09.05, 12:18
                to jest ostatnio trendy.

                Masz rację, należy przeczytać artykuł w dowolnej gazecie, przypuścić
                lincz /słowny/ bez głębszego zastanowienia się, a potem, w poczuciu spełnienia
                obywatelskiego obowiązku i własnej nieomylnj prawości, udac się na obiad.
                A prawda?
                Kogo obchodzi.
                • denver7 Re: Nie dodałeś jeszcze prowokacji Miodowicza 06.09.05, 12:23
                  O sprawie usłyszałem z komunikatu PAP, a nie z żadnej gazety, to raz. Nie ma
                  mowy o linczu - na podstawie przedstawionej publicznej wiadomości OFICJALNEJ
                  wersji wydarzeń sprawa jest jasna - obrona konieczna - nie ma mowy ani o
                  przekroczeniu granic, ani tym bardziej o morderstwie.
                  Wersja NIEOFICJALNA, przedstawiona przez matkę jest delikatnie mówiąc
                  nieprawdopodobna. Ale nie ma się jej co dziwić - każda matka w ten sposób
                  będzie reagować po stracie syna.
                  • edek47 ...rozne Asienki takze zaplacza sie na smierc... 06.09.05, 12:31
                    zabity zostal czlowiek, niewinny chlopiec,ktory sklada ludziom nieproszone
                    wizyty po nocach.
      • adeladeotero Re: A jeśli.. 06.09.05, 12:00
        A jeśli w Polsce jest mnóstwo takich niedouczonych prawników jak Ty, bez
        godności sprzedajacych sie kryminalistom za gruba forsę. Moze dzieki temu
        facetowi, będzie jednego bandziora mniej. Ja tam się martwię, że takich
        mamusiek bandziorów jest sporo, fanatyczek, które uważaja, że jak ich synek
        kogoś zabije, to miał swoje powody, ale jak synek oberwie, od kogoś kto miał
        refleks i lepiej strzelał, to od razu wielka niesprawiedliwość je spotkała! Do
        licha z takimi durnymi babami. Troche samokrytyki, babino głupia, a moze synek
        by zył, gdybyś mu od czasu do czasu dupę sprała, zamiast mu powtarzać jaki jest
        wspaniały. Sama tego potwora wychowałas!
        • indianski Re: A jeśli.. 06.09.05, 12:08
          Ciekawe ile pani prokurator wziela ?
          • m15 Re: A jeśli.. 06.09.05, 12:43
            czy wszyscy czerwoni sa opóznieni w rozwoju i z tego powodu uwielbiaja to forum?
            • indianski Re: A jeśli.. 06.09.05, 12:46
              Nie wiem . zapytaj czerwonych .
      • sir_fred Re: A jeśli.. 06.09.05, 15:28
        upozorował? Strasznie szybki był, strzelił, powybijał szyby, wokół świadkowie:
        sąsiedzi, kumple tego palanta co nagrodę Darwina może dostać, pewnie szybko na
        strzały zareagowali, a jakoś żadnych wiarygodnych zeznań nie złożyli - bo chyba
        wtedy prokuratura wydałaby inną decyzję ... No, mnóżmy hipotezy, mnóżmy, to
        dość zabawne.
    • rheum Re: Zabił włamywacza w obronie koniecznej 06.09.05, 11:57
      NARESZCIE! Zaczynam spowrotem wierzyć w polski wymiar sprawiedliwości!
      Miał prawo zastrzelić "biednego chłopca" (jak go nazywają media). Nie jest
      normalne przepraszać sąsiada o 23 wybijając mu szybę...
    • c79 Zastrzelił włamywacza??? 06.09.05, 12:02
      Włamywacza? Z tego, co pisze prasa wyjawia się taki obraz. Trójka bandytów
      pobiła chłopaka, ten poskarżył się ojcu. Ojciec interweniował o rodzinki
      bandyty, za co bandzior dostał ochrzan i się wkurzył. W sobotę, o 23.00 w nocy
      (sic! sic! sic!) przyszła pozostała dwójka i postanowili, że dadzą nauczkę
      donosicielowi, bo im przecież nikt nie będzie podskakiwał. Poszli na cwaniaka,
      wybili szybę i myśleli, że są gangsta, że "rządzą". Musiał się bandziorek bardzo
      zdziwic, jak dostał kulkę.
    • angaw49 Re: Zabił włamywacza w obronie koniecznej 06.09.05, 12:07
      czyzby wreszcie w tym kraju poszli po rozum do glowy? az wierzyc sie nie chce,
      ze wymiar sprawiedliwosci potrafi myslec kategoriami cywilizacyjnych krajow. Na
      jak dlugo, tylko? AG - Nowy Jork
      • indianski Re: Zabił włamywacza w obronie koniecznej 06.09.05, 12:10
        Sprawa o zabojstwo rozwiazana w 48 godz . Tak szybko nie bylo nawet za komuny .
        • asienka32 Dodam: 48 godzin będące sobotą i niedzielą 06.09.05, 12:20
          lubimy linczować na oślep.
          • edek47 Jaki lincz?,,,O CZYM ASIENKA BREDZI ?.... 06.09.05, 12:42
            Ty pewnie lubisz byc taka glupia.LUBISZ PEWNIE PRAWDZIWYCH 'MEZCZYZN', ktorzy
            kradna, morduja i sa tak romantyczni,gdy gwalca.
            • indianski Re: Jaki lincz?,,,O CZYM ASIENKA BREDZI ?.... 06.09.05, 12:44
              Co do uwielbienia dla mordercow , to raczej musisz sie zwrocic do innych
              uczestnikow dyskusji .
              • edek47 Najmocniej przepraszam za tego 'morderce'. 06.09.05, 12:51
                ChLOPAK byl dobry do szpiku kosci i zginal jak bohater.
                • indianski Re: Najmocniej przepraszam za tego 'morderce'. 06.09.05, 12:56
                  Piekna ironia : szczeniak wpakowal sie komus do chaty , a pan edek robi z niego
                  morderce , zlodzieja i gwalciciela . Pewnie zaraz MW to podlapie i bedzie sie
                  cieszyc ze jednego "pedzia" mniej .
                  • edek47 Co chcesz wiecej ?.... 06.09.05, 13:11
                    PRZECIEZ NAPISALEM CI , ze bylo to niewinne dziecko, skarb dla starej matki.
                    • indianski Re: Co chcesz wiecej ?.... 06.09.05, 13:31
                      a mi sie wydawalo ze napisales :
                      ---cytat---
                      "ktorzy
                      kradna, morduja i sa tak romantyczni,gdy gwalca."
                      ---koniec cytatu---
                      Pewnie dzieciak ci sie wyspowiadal...
        • denver7 Re: Zabił włamywacza w obronie koniecznej 06.09.05, 12:34
          indianski napisał:

          > Sprawa o zabojstwo rozwiazana w 48 godz . Tak szybko nie bylo nawet za
          komuny .

          A można wiedzieć jaki jest twój okres minimalny na rozwiązanie takich spraw?
          Rok, pięć, dziesięć?

          Odsyłam do klasyki kryminału - Columbo, Poirot czy detektyw Monk. Warto.
          • indianski Re: Zabił włamywacza w obronie koniecznej 06.09.05, 12:41
            Zycie to nie komiks .
            • edek47 WIDAC,ze ty lubisz cyrk, a przede wszystkim... 06.09.05, 12:46
              zonglerke siekierami.
              • indianski Re: WIDAC,ze ty lubisz cyrk, a przede wszystkim.. 06.09.05, 12:50
                koles , to chyba nie to forum .
                • denver7 Re: WIDAC,ze ty lubisz cyrk, a przede wszystkim.. 06.09.05, 12:51
                  Z tobą nie warto gadać. Głupoty gadasz i tyle.
                  • olo1033 Re: WIDAC,ze ty lubisz cyrk, a przede wszystkim.. 06.09.05, 12:53
                    do mnie pijesz do ola 1033????
    • kj36 BRAWO PROKURATOR!!! 06.09.05, 12:18
    • luks82 bang bang lucky luke... 06.09.05, 12:18
    • citizenl Re: Zabił włamywacza w obronie koniecznej 06.09.05, 12:25
      Moj dom to moja twierdza.

      I niech sie bandyci wreszcie zaczna bac.
    • irek.gorczok KSU - "Pijany gó..arz" 06.09.05, 12:30
      Boisz się wyjsć gdy zapadnie zmrok
      spokojny dzień lecz niebezpieczna noc
      unikasz bocznych ulic
      ale musisz się zanużyć ???????
      wielkich miast gdzie blask neonów zgasł
      a tam pijany gó..arz
      pijany gó..arz
      pijany gó..arz bije cię w pysk
      pijany gó..arz
      pijany gó..arz
      pijany gó..arz żylety błysk
      uciekasz stad
      niezastanawiasz się skad
      też się wzioł społeczny problem ten
      pożadny tatius i mama dobra też
      a synek bije i pije czasem też
      pijany gó..arz
      pijany gó..arz
      pijany gó..arz bije cię w pysk
      pijany gó..arz
      pijany gó..arz
      pijany gó..arz
      żylety błysk
      w sercu twym wyrusł nienawisci mur
      ale się zastanów co robi syn twój
      ty ginisz za forsa
      on ma wolny czas w bocznej ulicy
      porżnoł komus twarz
      pijany gó..arz
      pijany gó..arz
      pijany gó..arz bije cię w pysk
      pijany gó..arz
      pijany gó..arz
      pijany gó..arz żylety błysk
      pijany gó..arz
      pijany gó..arz
      pijany gó..arz w kieszeni bęłt
      pijany gó..arz
      pijany gó..arz
      pijany gó..arz zeszmacił się
      • irek.gorczok Re: KSU - "Pijany gó..arz" 06.09.05, 12:32
        Tekst został skopiowany z innej strony, więc błędy ortograficzne nie są moim
        dziełem :)
    • misio-kicio Niech nam prokuratorzy nie przeszkadzają... 06.09.05, 12:37
      to sami zrobimy porządek z bandziorami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka