bridger5 06.09.05, 08:42 BRAWO prokuratura ! Tak trzymać. Aż się zdziwilem, że to dzieje się w Polsce :-) Śmierć kryminalistom ! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
o90 i kazdy wlamywacz musi sie w koncu z tym liczyc ! 06.09.05, 08:44 ja z reguly jak ide do kogos w odwiedziny to rozbijam mu szyby. tych co opowiadaja te brednie powinno sie wsadzic to kicia za utrudnianie sledztwa/ MY HOME IS MY CASTLE i wara bandytom od niego Odpowiedz Link Zgłoś
antyklerykal ZABIJAĆ obronie własnej? 06.09.05, 09:08 Ciężko tak jednoznacznie stwierdzić. Na pewno bronić się. -- app.org.pl Odpowiedz Link Zgłoś
p.s.j Re: ZABIJAĆ obronie własnej? 06.09.05, 09:25 Ciężko strzelając w nocy, w stanie zaskoczenia itd. stwierdzić, czy zadasz tylko ranę, czy zranisz śmiertelnie czy zabijesz na miejscu... Odpowiedz Link Zgłoś
banzai123 Re: ZABIJAĆ obronie własnej? 06.09.05, 16:38 Wasze opinie sobie nie przeczą. Nie jestem zwolennikiem kary śmierci, ale uważam, że jeśli jedynym sposobem na powstrzymanie sprawcy jest zabicie go, to trudno, nikt bandyty do domu nie zapraszał. A w tej konkretnej sprawie gadania matki to po porstu szkoda słuchać. Poszedł wyjaśnić, że nikogo nie pobił, więc wyłamał furtkę i wybił szybę. A potem co miał zamiar zrobić? "Cześć, sorry, że tak w nocy nachodzę, niespodziankę Ci chciałem zrobić i powiedzieć, że to nie ja cię pobiłem". Odpowiedz Link Zgłoś
simon_r Dlaczego dziwicie się matce??... 06.09.05, 16:42 dla niej to największa tragedia w życiu... ona jest matką i zawsze będzie sobie wmawiać że jej syn był dobry i wspaniały nawet jeśli był bandytą. Tak samo jest to ogromna tragedia dla człowieka który zabił... on się bronił ale z pewnością zabić nie chciał... jedynym winnym jest tu bandyta i to winym nie tylko własnej śmierci ale jeszcze tragedii innych ludzi dlatego szkoda, że np. go nie sparaliżowało... może wtedy miałby trochę czasu na przemyslenia i nawrócenie się na ciut lepsza drogę. Odpowiedz Link Zgłoś
jardya Re: ZABIJAĆ obronie własnej? 06.09.05, 09:28 Strzelać tak, żeby ochronić życie swoje i swoich najbliższych - ryzyko powinno być po stronie bandyty a nie Twojej - bandzior z bronią nie będzie się zastanawiał czy cię zabić czy postrzelić Odpowiedz Link Zgłoś
fritz.fritz Masz racje. Ciekawe, kiedy prokuratur zwolni 06.09.05, 11:30 mieszkancow wsi, ktorzy w obronie wlasnej pobili na smierc bandziora? Za to, ze siedza teraz w wiezieniu odpowiedzialny prokurator powinien pojsc siedziec. To, ze teraz wlascieciel domu jest normalnie traktowany, zawdziecza tylko i wylacznie nowym wyborom i strachem prokuratury przed zmianami w aparacie (nie)sprawiedliowsci po przecjeciu wladzy przez POPiS. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: Masz racje. Ciekawe, kiedy prokuratur zwolni 06.09.05, 15:07 Nie porownuj tych 2 spraw. W tamtej sytuacji nie bylo bezposredniego zagrozenia zdrowia i zycia, wiec nie moglo byc mowy o obronie koniecznej. Obrona konieczna jest tylko wtedy, kiedy kontratak podejmowany jest W CZASIE trwania napasci - jesli przestepca zaczyna uciekac lub odstepuje od napasci nie mozesz kontynuowac ataku - bo zagrozenie ustaje. Tamci ludzie zwyczajnie poszli sladem napastnika i dokonali linczu. Nawet jesli on ich atakowal, to mozna bylo uznac, ze sami go sprowokowali, a ten kto prowokuje druga osoba do ataku po to, zeby rozmyslnie zaatakowac go w obronie koniecznej, postepuje niezgodnie z prawem i nie stosuja sie do niego przepisy o obronie koniecznej. W odczuciu spolecznym, ci zastraszeni ludzie oczywiscie postapili dobrze - zwlaszcza biorac pod uwage brak reakcji policji, ale w swietle obowiazujacego prawa popelnili przestepstwo. Mozna jedynie poprowadzic drugie sledztwo w sprawie zaniechania czynnosci sluzbowych przez funkcjonariuszy. Odpowiedz Link Zgłoś
lisle MATKOM KRYMINALU MOWIMY NIE !!!!!! 06.09.05, 10:37 trza bylo synusia lepiej wychowac a nie teraz zalamywac rece i plakac !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
vinogradoff Bronic sie skutecznie, takie prawo kazdego 06.09.05, 11:15 Broniacy sie napewno nie mial na celu pozbawienie zycia napastnika, gdyby mial to jako dewiant nia przeszedlby testow psychologicznych i nie otrzymalby pozwolenia na bron. To akademicki przyklad wypadku w stanie obrony koniecznej, ofiara napadu ani nie miala czasu ani szans na inna ocene zdarzenia i inna reakcje. Ten margines bledu jest normalny i dozwolony. Zachowanie urzedu prokuratorskiego jest normalne i z kazdego punktu widzenia sluszne. Mozna wspolczuc rodzinie zastrzelonego i jego dziewczynie ale trzeba pamietac , ze to nczlowiek strzela a nikt inny jak ino sam Pan Bog kule nosi. Trudno miec jednak pretensje do Pana Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
t_wroclaw Re: ZABIJAĆ obronie własnej? 06.09.05, 12:12 metode obrony bedzie okreslal oczywiscie napastnik Odpowiedz Link Zgłoś
assasino Re: ZABIJAĆ obronie własnej? 06.09.05, 12:52 TAK. Oto przykład "tłumaczenia" z mojego życia: -kupiłem kiedyś kradzioną rzecz przez przypadek, cena normalna itd, kto mógł wiedzieć, właściciel razem z kumplami na 2 samochody o 24.00 przyjechali mi "wytłumaczyć" (jakby powiedziała ta matka 18-letniego zwyrodnialca). Rodzice bali się że ich zabiją, broni nie mam, a szkoda bo byłoby 8 trupów (a ja kocham zabijać), wszyscy sparaliżowani strachem, ja na policję i nocka w areszcie ich otrzeźwiła. Ten przykład działa w obie strony: samosądy jak widać są złe, jak i "dobre" dzieci które o 24.00 chcą tłumaczyć sprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
cozy Re: i kazdy wlamywacz musi sie w koncu z tym licz 06.09.05, 09:15 A skąd wiesz, kto tę szybę wybił i jaka była kolejność zdarzeń? W artykule nic na ten temat nie ma. Równie dobrze mógł go zabić w afekcie a potem upozorować włamanie bądź ślady agresywnego zachowania gościa. Odpowiedz Link Zgłoś
jardya Re: i kazdy wlamywacz musi sie w koncu z tym licz 06.09.05, 09:21 Masz całkowitą rację - w środku nocy zaprosiłgo do siebie do domu z chytrym zamiarem popełnienia morderstwa ... buuuuchacha - jesteś kolegą po fachu tego 18-latka czy masz pociąg do ciemnej strony mocy ? Odpowiedz Link Zgłoś
cozy Re: i kazdy wlamywacz musi sie w koncu z tym licz 06.09.05, 09:29 Po prostu umiem myśleć samodzielnie i nie przyjmuję jedynie słusznej wersji i nie buduję na niej wyroków. Nie wykluczam, że było dokładnie tak ale w świetle kilku faktów, o których wspomniano w artykule równie dobrze mogło być inaczej. IMO za wcześnie by z całą stanowczością, mówić że młody człowiek był włamywaczem i dokonał zdemolowania i odsądzać go od czci i wiary. Odpowiedz Link Zgłoś
jardya Re: i kazdy wlamywacz musi sie w koncu z tym licz 06.09.05, 09:35 Po prostu facet ma chody w prokuraturze, która od razu stwierdziła, że nie przekroczył obrony koniecznej i go zwolniła... nie ? To chyba w jakiś sposób odzwiercielda wyrok w tej sprawie - inaczej możesz równie dobrze każdą sprawę o mordersto, napad itd rozpatrywać z drugiej strony - a może chciał tylko "ognia" ? Wiem, że śmierć młodego chłopca jest tragedią dla jego rodziny - dla nich być może był zawsze kochającym synem. Gdyby ktoś zabił moje dziecko też bym rozpaczał - nie ważne co on zrobił - bo jestem jego ojcem. Ale nie umniejsza to faktom, że syn popełnił przestępstwo. Być może był pijany lub odurzony - ale nie zmniejsza to prawa do obrony. Odpowiedz Link Zgłoś
cozy Re: i kazdy wlamywacz musi sie w koncu z tym licz 06.09.05, 10:12 Ja nie odbieram mu prawa do obrony i nie twierdzę, że załatwił sobie sparwę w prokuraturze. Uważam też, że jeśli okoliczności były takie jak opisano miał do tego pełne prawo i słusznie zrobił. Jednak mam wątpliwości co do przebiegu zajścia i nie feruję wyroków na podstwie tak skąpych informacji. Zaraz po zajściu opis zdarzenia był nieco inny. Nie było np. mowy o strzałach ostrzegawczych a z relacji policji zrozumieć można było, że wystrzelił tylko raz:" Gospodarz zobaczył sylwetkę człowieka i wystrzelił. Nie wiemy, czy wiedział do kogo". Ot ułomność, czy brak precyzji relacjonującego. Pytanie jednak budzi to, dlaczego "włamywacz" nie cofnął się po dwóch strzalach ostrzegawczych Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur biedny dresio ;-((((((((((( 06.09.05, 11:37 Poszedł do niedobrego sąsiada, coś mu wytłumaczyć (być może miał nóż albo bejsbola), wypił tylko półlitra plus trochę cracku, był zdenerwowany więc pieprznął w szybę, chciał sobie wziąć tylko np. motocykl. A ten go zastrzelił! Jak ktoś chce komuś coś wytłumaczyć, to niech napisze maila! Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 Re: biedny dresio ;-((((((((((( 06.09.05, 13:57 cozy napisał: > ... Zaraz po zajściu opis zdarzenia był nieco inny. Gdyby ktos wlamal sie do mego domu o 11 w nocy to tez nie jestem pewien czy pamietalbym wszystkie szczegoly z detalami. Jest mozliwosc, ze w trakcie przesluchiwan przypomnialbym sobie nowe szczegoly lub uswiadomil, ze bylo inaczej niz na poczatku opwiadalem. Przeciez to byly sekundy. Merytorycznie uwazam, ze kazdy czlowiek ma prawo do obrony siebie i swego domu. Jesli to prawo odbierzemy ludziom lub podwazymy, to przestepcy beda bezkarnie napadac, krasc i rabowac. Fakty podane w gazecie sugeruja, ze 18-letni lobuz mial pecha, ze tafil na uzbrojonego czlowieka. Jednego bandyty bedzie mniej w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
cozy Re: biedny dresio ;-((((((((((( 06.09.05, 14:59 > Gdyby ktos wlamal sie do mego domu o 11 w nocy to tez nie jestem pewien czy > pamietalbym wszystkie szczegoly z detalami. Nie sądzę. Ale to co przytoczyłem było relacją policjanta, nie zabójcy. >Jest mozliwosc, ze w trakcie przesluchiwan przypomnialbym sobie nowe szczegoly >lub uswiadomil, ze bylo inaczej niz na poczatku opwiadalem. Przeciez to byly >sekundy. Jest możliwe. Ja po pierwszych artykułach nie miałem wątpliwości - facet zabił bandytę, który wszedł do jego domu niedługo przed północą. Jednak im więcej faktów zostaje ujawnionych tym większe mam wątpliwości, czy tak rzeczywisćie było. Odpowiedz Link Zgłoś
klaryska Re: i kazdy wlamywacz musi sie w koncu z tym licz 06.09.05, 11:27 jezeli chlopak wyszedl z domu po 23 to jak by sie ktos dobijal do mojego domu po 23 tez bym miala sie na bacznosci. A gdybym miala bron i ktos by sie wlamywal na pewno bym uzyla. Odpowiedz Link Zgłoś
cleon i słusznie !!! 06.09.05, 08:48 może mamusia się dziwić że jej spokojny synek okazał się zwykłym bandytą, ale to oznacza jedynie że nie wiedziała nic o swoim dziecku i to dopiero tragedia !!! Odpowiedz Link Zgłoś
wichura12 Zabił włamywacza w obronie koniecznej 06.09.05, 08:51 Cholera jasna dlaczego oni maja zawsze patologiczne rodziny, trudne dziecinstwo albo inne bzdety. Sprawa jest jasna jak drut moj dom moja twierdza, jesli wchodzisz nie proszony licz sie z konsekwencjami. Podstawowe prawo obywatela to prawo do obrony siebie i swojej rodziny. Glupie tlumaczenia w rodzaju chcial wyjasnic, wlasciciel go znal to bzdura po co tam lazl nieproszony wybijajac szybe i niszczac drzwi? Sam zrobilbym tos amo. Odpowiedz Link Zgłoś
asienka32 Kierunek myślenia właściwy, ale nie ferowałabym 06.09.05, 08:53 ostatecznych wyroków na podstawie kilku linijek przeczytanych w prasie. Odpowiedz Link Zgłoś
liberumvotum Re: Kierunek myślenia właściwy, ale nie ferowałab 06.09.05, 12:11 dobrze Ci tak. Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk "Dobry chlopak byl, malo pil" Asiu! Matki bandytow 06.09.05, 16:14 ZAWSZE maja "dobre dzieci". jak...w "Balladzie o Januszku". Brrr! Odpowiedz Link Zgłoś
erg_samowzbudnik Zabił włamywacza w obronie koniecznej 06.09.05, 08:54 Szczyl demoluje furtkę, rozbija szybe w drzwiach a mamusia mówi ,że on przyszedł tyko wytłumaczyć. Pewnie tatusiowi by "wytłumaczył" jakąś kosą pod żebro. Matce się nie dziwię nieobiektywności.Matka zawsze będzie bronić swego syna , nawet najgorszego zbira. Odpowiedz Link Zgłoś
robertpk pewnie lepiej by było gdyby.. 06.09.05, 08:56 ..nie strzelił - dostałby w łeb, został kaleką albo umarł w szpitalu - a sprawca za pobicie ze skutkiem śmiertelnym otrzymałby karę 6 lat więzienia z czego odsiedziałby 2lata. prawem matki jest żal po utracie syna prawem kazdego człowieka jest obrona własnego życia. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanym Re: pewnie lepiej by było gdyby.. 06.09.05, 10:17 Zgadzam sie z tym twierdzeniem. prawem matki jest żal po utracie syna prawem kazdego człowieka jest obrona własnego życia. Nie może być tak, że tylko bandyci maja tylko prawa!!! Ta polityczna poprawność zaprowadzi nas do tragedii Odpowiedz Link Zgłoś
watzke Re: Zabił włamywacza w obronie koniecznej 06.09.05, 08:58 Każdy włamywacz musi się liczyć z tym, że może zapłacić najwyższą cenę. Prywatny teren to miejsce, którego właściciel ma prawo bronić w każdy możliwy sposób. W końcu bandyta nie wpada do niego przez wybitą szybę, aby w nocy napić się kawki z gospodarzem! Nie ma czasu ani możliwości, aby gospodarz w tych warunkach zastanawiał się czy przekracza granice obrony koniecznej. Dla niego to wielki i niespodziewany stres. Odpowiedz Link Zgłoś
sebmet Re: Zabił włamywacza w obronie koniecznej 06.09.05, 09:01 Wreszcie jakiś sędzia poszedł po rozum do głowy. Każdy bandzior zanim na kogoś napadnie zastanowi się czy warto stracić zdrowie lub życie. Prawo powinno bronić osoby które chronią swoją rodzinę lub dobytek, a nie jeszcze ich oskarżać, że zranili lub odstrzelili bandziora. Robactwo trzeba niszczyć, a nie chronić!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
asienka32 Jesteście książkowym przykładem jak działa tłum 06.09.05, 09:05 kilka linijek przeczytanych w gazecie i urządzacie lincz. Obrona obywatela jest wartością nadrzędną, zgadzam się, ale czy pismak żądny sensacji to dobre źródło informacji, na podstawie których odtrąbia się fanfary nad śmiercią 18letniego dzieciaka??? Odpowiedz Link Zgłoś
elwin73 Re: Jesteście książkowym przykładem jak działa tł 06.09.05, 09:11 po pierwsze 18 latek to nie dziecko. musi brac pod uwage konsekwencje swoich czynow. poza tym kto normalny o polnocy wlamuje sie do czyjegos mieszkania, zeby wyjasnic konflikt. ten chlopak byl glupi albo zly, albo jedno i drugie. widzialem w wiadomosciach wypowiedz faceta, ktory strzelal: byl rozterzesiony i mocno przezywal cala sytuacje. dla niego to tez musialo byc traumatyczne przezycie. ludzie broniacy swojej wlasnosci i zdrowia musza miec prawo do obrony koniecznej, nawet konczacej sie smiercia napastnika. koniec i kropka Odpowiedz Link Zgłoś
biko Re: Jesteście książkowym przykładem jak działa tł 06.09.05, 09:12 Nie, pismak żądny sensacji to nie jest wiarygodne źródło informacji, DLATEGO DECYZJĘ PODJĘŁA PROKURATURA. Co zresztą oznacza, że i pismak najprawdopodobniej się nie pomylił w ocenie sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
jardya Re: Jesteście książkowym przykładem jak działa tł 06.09.05, 09:18 Inaczej zaśpiewasz kiedy w środku nocy ktoś zacznie ładować się do Towjego mieszkanka ... Gdyby do mojego domu ładował się jakiś człowieczek to zrobiłbym dokładnie to samo - każdym dostępnym dla mnie środkiem (nie jestem szczęściarzem, który ma broń palną w domu). A może ten facet miał się rozczulić nad chłopczyną i zaprosić go na piwko ? Ten 18-latek był po prostu bandytą - być może początkującym ale jednak - musiał zdawać sobie sprawę ze swoich czynów - ja przynajmniej w tym wieku wiedziałem co jest dobre a co złe. Jeżeli on tego nie wiedział to chyba wina jego rodziców ? Żal mi jego rodziny - ale każdy normalny człowiek zrobiłby tak samo - inaczej mogą myśleć tylko bandyci. Odpowiedz Link Zgłoś
asienka32 Przeczytałeś uważnie co napisałam? 06.09.05, 09:31 Obawiam się, że nie. Prawo w Polsce powinno chronić zdrowie, życie i prywatną własność obywatela i powinno zezwalać na zabicie intruza, który wtargnął na teren odpowiednio ogrodzonej posesji prywatnej. Mnie się nie podoba samosąd ludzi, którzy na podstawie kilku linijek przeczytanych w prasie zaczynają bawić sie w Boga i gloryfikować fakt, że jeden człowiek zabił drugiego. Od tego jest prokurator i sąd..., które również powinny dokonywać ocen na podstawie rzetelnie zebranego materiału dowodowego. Póki co prokuratura nie umożyła śledztwa ani sąd nie uniewinnił tego człowieka. Nie aresztowano go, bo prokurator uznał, ze nie ma ku temu jak na razie przesłanek. Wydarzenie miało miejsce w piątk w nocy a w poniedziałek o 20ej dziennikarze już napisali, że strzelający jest niewinny... Być może jest niewinny, ale nie można tego stwierdzić na podstawie 3-dniowego śledztwa, z czego 2 na 3 dni to dni wolne od pracy. Będzie umorzenie śledztwa to wtedy piszcie, że dobrze się stało, że człowiek strzelił. Zachowujmy się jak cywilizowany naród, a nie jak bydło. Odpowiedz Link Zgłoś
jardya Re: Przeczytałeś uważnie co napisałam? 06.09.05, 09:39 Ja nie zachwycam się śmiercią chłopca - ja mam nadzieje na to, że bać się będą bandyci (i nie ważne czy mają 18 lat czy 46 - ważne jest to, że ktoś kto chce mnie obrabować lub zabić musi liczyć się z tym że sam zginie). Jeżeli w ten sposób jestem bydłem to niech nim będę - wolę bezpieczny dom i miasto z innym bydłem niż "cywilizowany" świat pełen przepełnionych więzień i nieletnich przestępców pewnych swojej bezkarności. Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Przeczytałeś uważnie co napisałam? 06.09.05, 09:53 asienka32 napisała: > Od tego jest prokurator i sąd "Prokuratura zdecydowała wczoraj, że nie postawi zarzutu zabójstwa mieszkańcowi podpoznańskiego Skórzewa, który postrzelił wdzierającego się do jego domu 18- letniego chłopaka." "- To modelowy przykład obrony koniecznej - powiedział wczoraj o tej sprawie rzecznik prokuratury okręgowej Mirosław Adamski" Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
asienka32 Re: Przeczytałeś uważnie co napisałam? 06.09.05, 09:59 "Prokuratura czeka jeszcze na ostateczne wyniki sekcji zwłok oraz ekspertyzy, m.in. balistyczne i specjalistów od odcisków palców. Śledztwo może się zakończyć za dwa tygodnie. Pełnomocnik rodziny zastrzelonego zapowiada, że w przypadku umorzenia śledztwa zaskarży decyzję prokuratury." To oznacza że śledztwo jeszcze trwa a prokuratura uznała, że na razie nie ma dowodów na postawienie oskarżenia. A rzecznik się pośpieszył wypowiadając w takiej jednoznacznej formie. Zapewne "wszystko wskazuje na modelowy przykład obrony koniecznej" a nie "to był modelowy przykład" Również pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Przeczytałeś uważnie co napisałam? 06.09.05, 10:23 ano, jest cos w tym, co piszesz. Poczekajmy na ustalenia sledztwa. Niemniej jednak - jesli potwierdzą one wersje strzelającego - jestem jak najbardziej za uniewinnieniem tego człowieka. Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
asienka32 Re: Przeczytałeś uważnie co napisałam? 06.09.05, 11:15 losiu4 napisał: > ano, jest cos w tym, co piszesz. Poczekajmy na ustalenia sledztwa. Niemniej > jednak - jesli potwierdzą one wersje strzelającego - jestem jak najbardziej za > uniewinnieniem tego człowieka. Dokładnie o tym piszę od jakiegoś czasu. Jeśli pijany smarkacz wtargnął do domu Piotra J., demolujac drzwi, nie ma podstaw, aby kwestionować to, że się człowiek bronił. Ale to trzeba ustalić. I dopiero oceniać. Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Przeczytałeś uważnie co napisałam? 06.09.05, 12:01 asienka32 napisała: > Dokładnie o tym piszę od jakiegoś czasu. i w tym masz racje. Natomiast podejrzewam, że większość piszących tu ludzi nie odnosi się do tego przypadku, a do sytuacji, w której człowiek napadniety w swoim domu ma prawo strzelać, czy też nie. > Jeśli pijany smarkacz wtargnął do domu Piotra J., demolujac drzwi, nie ma > podstaw, aby kwestionować to, że się człowiek bronił. Ale to trzeba ustalić. > I dopiero oceniać. od tego jest sad. Forum gazetowe niekoniecznie. Jeszcze raz powtórzę: większość piszacych tu ludzi ma na myśli zapewne nie tą konkretną sytuację, a to, że normalny obywatel nie ma prawa sie bronić, bo go skażą. Niestety, zdarzyło sie kilka spraw, w których skazano człowieka za to, że sie bronił i "naruszył cielesność" napastnika. Ot np. taka sprawa sprzed kilku lat, gdzie broniący napadniętego inwalidy poturbował nieco napastników... Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
mike79 Re: Przeczytałeś uważnie co napisałam? 06.09.05, 10:02 po pierwsze: > Prawo w Polsce powinno chronić zdrowie, życie i prywatną własność obywatela i > powinno zezwalać na zabicie intruza, który wtargnął na teren odpowiednio > ogrodzonej posesji prywatnej. dlaczego piszesz ze odpowiednio ogrodzonej ? mamy budowac zamki z fosami i grodzic sie 3 metrowymi plotami ? widzialas zeby w cywilizowanych krajach domy byly grodzone, jesli juz to taki 50cm plotkiem zeby sie psy nie paletaly, wystarczy tabliczka lub wyraznie zazanczona granica (ale nie ogrodzenie) ze to teren prywatny i jak na niego wtargniesz to licz sie z konsekwencjami, lacznie z utrata zdrowia lub zycia po drugie: nie piszemy tego na podstawie opini pismaka, tylko tego co stwierdzila do tej pory prokuratura, pismak tylko to przedstawil, on nie osadzil ze facet ktory zabil jest winny lub nie, on przedstawil stanowisko prokuratury !! juz ci ktos to wyzej napisal zle widac jestes niereformowalna lub jestes prawnikiem zyjacym z cudzego nieszczescia i zarabiajacym na zycie obrona tkaich wlasnie 18 letnich bandytow ! Odpowiedz Link Zgłoś
asienka32 Odpowiednio ogrodzonej czyli 06.09.05, 10:15 wyznaczającej w sposób jednoznaczny granice, zwyczajowo zwany płotem. Nie można pozwalać strzelać do kogoś na terenie własnej posesji, jeśli ta nie jest ogrodzona lub odpowiednio oznakowana. Wysokość płotu zależy od zaawansowania kultury obywateli, w Polsce pewnie metrowy to minimum. Twój komentarz o fosach i 3metrowych płotach w tej kwestii, wybacz, ale świadczy nienajlepiej o poziomie twojej argumentacji. Po drugie piszecie na podstawie opinii pismaka, który zainteresowany jest poczytnością z nie rzeletnym przedstawieniem rzeczywistości. Gazety świadomie manipulują informacjami, trzeba być tego świadomym. Poza tym, co to za stanowisko prokuretury, jeśli rzecznik mówi że to był modelowy przypadek obrony koniecznej a śledztwo jeszcze trwa. Albo rzecznik jest nikompetentny, albo dziennikarz coś przekręcił. Być może zachodzą przesłanki, które wskazują na obronę konieczną, ale ostateczny werdykr powinien być po zakończeniu śledztwa. Odpowiedz Link Zgłoś
stek22 Re: Odpowiednio ogrodzonej czyli 06.09.05, 13:14 Kobieto ręce się załamują jak czytam Twoje politycznie poprawne teksty nasiąknięte humanizmem do każego kto się pałęta po czyjejś własności. Powtórzę - najpierw mam dać sobie pozwolić dać w łeb by się przekonać czy wszedł przez dziurę w płocie po jabłka, czy coś mu na wątrobie leży. Kobieto - gdzie żyjesz. Na Marsie? Zepsuj sobie drzwi do mieszkania. I niech każdy wchodzi do Twojego mieszkania a Ty każdego rozgrzeszaj, no tak on wszedł tylko po chleb. Mógł, bo drzwi mam zepsute. Bo jak nie mam kasy na naprawę to każdy nieproszony może wchodzić. Krótko mówiąc - jeśli jestem biedny i mam dziurawy płot to Ty mi przez niego wejdziesz bo Cię "zapraszam". Jak Cię "zapraszam" to nie mogę protestować to najpierw muszę się przekonać czy poprosisz wodę czy chcesz zrobić krzywdę. Bo "zapraszał". Twoje zdanie "Nie można pozwalać strzelać do kogoś na terenie własnej posesji" jest zrównoznaczne ze zdaniem "Można pozwolić dać się zabić przez kogoś na terenie własnej posesji" Piszącym na tym forum chodzi o istotę rzeczy a nie ten konkretny przypadek. Chyba jednak jesteś prawnikiem, który żyje z dzielenia włosa na czworo i przeciągania sprawy że tak zawziecie bronisz tego 18 letniego bandyty. Jeżeli artykuł w swej intencji jest nierzetelny to co chcesz powiedzieć. Że bandyta to ofiara a broniący się przed nim to bandyta. No jak może być nierzetelny? Jak? A jeśli nawet to w warstwie drugo czy trzeciorzędnych faktów, które nie zmieniają istoty rzeczy. Rozumiem, jesteś jak prawnik który nieścisłości trzeciorzędnych faktów stawia wyżej od istoty sprawy i na tej podstawie wybronić bandytę. Gratuluję myślenia korporacyjnego Odpowiedz Link Zgłoś
asienka32 Gdybyś czytał ze zrozumieniem ręce nie opadłyby 06.09.05, 14:59 tobie. Nie piszę o niczym innym jak o własciwej kolejności sądzenia. Najpierw dowody a potem wyrok, a nie odwrotnie. Nie bronię bandyty, tylko uważam, że zanim się kogoś tym bandytą nazwie, trzeba udowodnić złe zamiary. Prawo obrony koniecznej powinno być świętym prawem, ale człowiek który z niego skorzystał winien być rozliczony z uśmiercenia drugiego człowieka. I dopiero kiedy niezależne organy sprawiedliwości uznają, że działal w obliczu/lub uzasadnionym poczuciu zagrożenia, mozna cieszyć się ze zwycięstwa sprawiedliwości. Dleczego każdy głos apelujący o praworzadność traktowany jest jako obrona bandytów? Moje posty zupełnie nie mają nic wspólnego z obroną kogokolwiek. Zachowujecie się jak hołota, a nie cywilizowane społeczeństwo. A w kwestii nieogrodzonych posesji, to życzę ci aby ci ktoś nie odstrzelił dzieciaka na kilkudziesięciohektarowej łące jak tam wejdzie przez przypadek. W końcu prywatna ziemia i każdego intruza można uznać za niebezpiecznego włamywacza, nieprawdaż??? Odpowiedz Link Zgłoś
killbill11 Re: Gdybyś czytał ze zrozumieniem ręce nie opadły 06.09.05, 15:06 prawo stanu Texas sie klania Odpowiedz Link Zgłoś
stek22 Re: Gdybyś czytała ze zrozumieniem ręce nie opadły 06.09.05, 16:42 Jeszcze raz powtórzę - według Ciebie trzeba dać się zabić aby ocenić czy bandyta ma złe zamiary. Czytałaś artykuł? Czytałaś. Jesteś tak praworządna iż dla "swojej teorii sprawiedliwości" podważasz to co mówi prokuratura zarzucając im nierzetelność. Kobieto, wiesz wogóle co to jest praworządność. Gratuluję, dla Ciebie jest znak równości między praworządnością a sobiepaństwem. Swoim sobiepaństwem. Dla praworządnego obywatela władza to władza (niezależnie jaka by była) i się jej podporządkowywuje. I nie kwestionuje działań prokuratury, policji i innych organów władzy. Czy Ty należysz już do społeczeństwa cywilizowanego czy do hołoty oceń sama! Ogrodzenia i dzieci. Czy Ty nie widzisz różnicy czy kpisz! Ręce opadają - sama zaczęłaś o symbolicznym ogrodzeniu. Dzieci. W swych zapędach strasznie się ograniczasz. Porównujesz dziecko na pastwisku do włamania do posesji przez bandytę. Przerosłaś nawet moje myślenie w tych sprawach. Jest takie powiedzenie, ale nie napiszę drugie, delikatniejsze (akurat dla kobiety) - Jeśli uważasz że wszyscy jeżdżą źle to sama zostaw auto w garażu. Sądzenie zostaw sądom. Oj sama lubisz sądzić, podług siebie. Jesteśmy hołotą a nie cywilizowanym społeczeństwem? Jeśli jesteś taka praworządna i nikogo nie "osądzasz" to czemu .... osądzasz! Taaaa, ja jestem wspaniała a myślący inaczej to hołota. Gratuluję - znaliśmy takich w historii. Już widzę jak prostujesz banany, gospodarkę itp podług siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
entropia Re: Przeczytałeś uważnie co napisałam? 06.09.05, 16:56 > Mnie się nie podoba samosąd ludzi, którzy na podstawie kilku linijek > przeczytanych w prasie zaczynają bawić sie w Boga i gloryfikować fakt, że jeden > człowiek zabił drugiego. A mi się wydaje że to nie o to chodzi. Żyjemy w kraju, w którym większość ludzi ma wrażenie (być może mylne, ale nagłaśniane w prasie sprawy na to by nie wskazywały) że bandzior ma dużo większe prawa, niż zaatakowany przez niego uczciwy człowiek. A tym razem po raz pierwszy można wyczytać, że tym razem aparat sprawiedliwości opowiedział się po stronie zaatakowanego - i myślę że to właśnie głównie o to chodzi w tej eksplozji radości w komentarzach pod tym artykułem. To, czy ten konkretny facet jest winny czy nie - to inna rzecz - o tym zadecyduje sąd - ważne jest to, że po raz pierwszy ktoś wziął pod uwagę, że zaatakowany człowiek nie jest z założenia bandziorem. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jamizu Re: Jesteście książkowym przykładem jak działa tł 06.09.05, 10:20 życie społeczne należy porzadkować.Bandytów eliminować z życia.Ale gdzie organizacje które powinny zajmować się tymi przyszłymi bandytami wielu z nich może jeszcze wyjść na prostę.SPRAWIEDLIWOŚĆ zwycięża to dobry prognostyk na przyszłość,może to odstraszy przyszłych bandytów i będzie momentem do przemysleń dla ich rodziców Odpowiedz Link Zgłoś
asienka32 A może facet z giwerą był bandytą 06.09.05, 10:29 a chłopak przyszedł o 23.00 bo znali się z synek od dawna i taka pora odwiedzin nie była niczym dziwnym, szczególnie w piątkowy wieczór? Miał tylko pecha że trafił na nieodpowiedzialnego raptusa z giwerą w ręku. A szybe potłuczono później, zeby upozorować obronę konieczną. Byłes tam, widziałeś, czy tylko uzurpujesz sobie prawo do wydawania wyroków??? Odpowiedz Link Zgłoś
robertpk strasznieś mądra 06.09.05, 09:32 ..pismak pismakiem, a prokuratura prokuraturą.. nie zauważyłaś asieńko że pismak tylko poinformował o tym co zrobiła prokuratura i co na to powiedziała matka ??? więc ja, część brudnej tłuszczy która zachwyca się śmiercią tego chłopaka - chciałbym ci zwrócić uwagę na ten fakcik asieńko. Odpowiedz Link Zgłoś
asienka32 A czy ja komentuje pismaka 06.09.05, 09:39 /takie zadanie pismakow by pisać o sensacjach w możliwie najbardziej sensacyjny sposób/ Ja komentuję waszą, jak to ładnie nazwałeś, brudną tłuszczę. I nadmieniam, ze prokuratura nie umorzyła śledztwa tylko nie aresztowała strzelającego. A komentarz o "klasycznym przypadku obrony koniecznej" świadczy o niekompetencji rzecznika, bo JESZCZE NIE OSTATECZNEJ DECYZJI w tej sprawie. Będzie umorzenie /albo uniewinnienie/ można będzie powiedzieć, ze dobrze się stało, że człowiek mógł bronic się we wlasnym domu. A może ten facet był narwany i strzelił nie mając ku temu podstaw? A potem dorobił historyjke o wtargnięciu na posesję i szamotaninie? Czy to taki mało prawdopodobny scenariusz, żeby nie wziąć go pod uwagę przy ocenie wydarzeń??? A zachwyt nad czyjąś śmiercią ... tego nie skomentuję. Odpowiedz Link Zgłoś
m15 Re: A czy ja komentuje pismaka 06.09.05, 10:20 asienka32 napisała: > /takie zadanie pismakow by pisać o sensacjach w możliwie najbardziej sensacyjny > > sposób/ > Ja komentuję waszą, jak to ładnie nazwałeś, brudną tłuszczę. > > I nadmieniam, ze prokuratura nie umorzyła śledztwa tylko nie aresztowała > strzelającego. > A komentarz o "klasycznym przypadku obrony koniecznej" świadczy o > niekompetencji rzecznika, bo JESZCZE NIE OSTATECZNEJ DECYZJI w tej sprawie. > Będzie umorzenie /albo uniewinnienie/ można będzie powiedzieć, ze dobrze się > stało, że człowiek mógł bronic się we wlasnym domu. > A może ten facet był narwany i strzelił nie mając ku temu podstaw? A potem > dorobił historyjke o wtargnięciu na posesję i szamotaninie? Czy to taki mało > prawdopodobny scenariusz, żeby nie wziąć go pod uwagę przy ocenie wydarzeń??? > > A zachwyt nad czyjąś śmiercią ... tego nie skomentuję. > czy to klasyczny przypadek syndromu blondynki?tak Odpowiedz Link Zgłoś
asienka32 Re: A czy ja komentuje pismaka 06.09.05, 10:23 m15 napisał: > czy to klasyczny przypadek syndromu blondynki?tak Czy to klasyczny przypadek syndromu przygłupa, którego światopogląd zależy od tego co napisze FAKT albo SE? Odp. TAK Ps. Jeśli syndromem blonynki jest szacunek do życia, to chcę być dożywotnio blond. Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: A czy ja komentuje pismaka 06.09.05, 10:29 asienka32 napisała: > Ps. Jeśli syndromem blonynki jest szacunek do życia, to chcę być dożywotnio > blond. a to już zalezy czyjego życia. Bo jesli ktos nie szanuje cudzego, niech się nie zdziwi, gdy ktoś może go owego dobra pozbawić. Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
asienka32 Każdego życia 06.09.05, 10:37 czy mamy prawo pozwolić sobie na relatywizm moralny? Nawet kara śmierci jest tylko narzędziem mającym na celu wyeliminowanie jednostki zagrażającej społeczeństwu... stosuje się ją paradoksalnie w obronie życia i to w stosunku do morderstw wyjątkowo okrutnych lub seryjnych. A wy tutaj bijecie brawo, bo ktoś wykonał wyrok na 18letnim dzieciaku w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach. Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Każdego życia 06.09.05, 12:11 asienka32 napisała: > czy mamy prawo pozwolić sobie na relatywizm moralny? oczywiście. Wszak od zarania dziejów tak i teraz sobie na to pozwalamy :) to taka dygresja, nie odniesienie do tej konkretnej sprawy :) > Nawet kara śmierci jest tylko narzędziem mającym na celu wyeliminowanie > jednostki zagrażającej społeczeństwu... stosuje się ją paradoksalnie w > obronie życia i to w stosunku do morderstw wyjątkowo okrutnych lub seryjnych. masz rację. Tyle tylko że nie w Polsce i nie w UE... tu panuje politpoprawność i wypuszczanie "dozywotnio osadzonych" po kilku latach kary. > A wy tutaj bijecie brawo, bo ktoś wykonał wyrok na 18letnim dzieciaku w nie > do końca wyjaśnionych okolicznościach. nie biję braw. Będę je bił, gdy sad w końcu wyjaśni, czy rzeczywiście chłopak wywalił drzwi, czy też grzecznie prosił o wpuszczenie go do domu w celu wyjaśnienia nieporozumień Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
dragger to zapytalbym o taka sytuacje... 06.09.05, 16:26 Ide z dziewczyna wieczorem przez park, nachodzi mnie 3 gowniarzy po 18 lat, jeden wyciaga noz i prosi grzecznie o telefony i portfele... Ja mam noz w kieszeni i umiem sie nim posluzyc. Tylko ze stoi przede mna dylemat - JAK to zrobic... Najbezpieczniej byloby odwrocic uwage udawana ulegloscia, podczas wyciagania rzeczy (telefonu, portfela) rozlozyc nagle noz, zaatakowac uzbrojonego przeciwnika tak, zeby go okaleczyc/zabic, jak sie uda to zdarzyc to samo zrobic z drugim - dzieki temu po pierwszych 3 sekundach stane juz 1 na 1 z pozostalym napastnikiem. Bo co bedzie, jak wyjme noz zeby ich odstraszyc po czym okaze sie ze dwoch pozostalych tez ma kosy? 1 na 3 z nozami, muszac pilnowac dziewczyny mam marne szanse na unikniecie szpitala/kostnicy... Wiec co powinienem zrobic? Odpowiedz Link Zgłoś
m15 Re: A czy ja komentuje pismaka 06.09.05, 10:40 asienka32 napisała: > m15 napisał: > > > czy to klasyczny przypadek syndromu blondynki?tak > > Czy to klasyczny przypadek syndromu przygłupa, którego światopogląd zależy od > tego co napisze FAKT albo SE? > Odp. TAK > > Ps. Jeśli syndromem blonynki jest szacunek do życia, to chcę być dożywotnio > blond. > ty nie chcesz ,lecz musisz ,taki twój genotyp i nic tego nie zmieni,jesli chodzi o szacunek dla zycia to ja takze go posiadam ,lecz widze inne tego zagadnienia aspekty,zawsze stoje po stronie napadnietego ty zas napastnika Odpowiedz Link Zgłoś
asienka32 A kto był napadniętym a kto napastnikiem 06.09.05, 10:46 oceniasz na podstawie artykułu w gazecie... Gratuluję poczucia sprawiedliwości. A w kwestii genotypu to jestem brunetką. Mogę mieć fenotyp blondynki, ale to już dyskusja wymagająca znajomosci znaczenia tych dwóch pojęć. Odpowiedz Link Zgłoś
m15 Re: A kto był napadniętym a kto napastnikiem 06.09.05, 11:02 ty chyba kpisz sobie lub podejmujesz dyskusje z przekory ,jesli nie wiesz jak nazwac osobe wlamujaca sie noca do cudzego domu to wybacz,lecz ci wspólczuje fenotyp-zespól cech np.kolor wlosów osiagniety przez farbowanie Odpowiedz Link Zgłoś
asienka32 Re: A kto był napadniętym a kto napastnikiem 06.09.05, 11:11 Nie ... ja nie wiem czy ta osoba faktycznie się włamywała. I nigdy ni ebędę tego wiedzieć na podatwie artykułu w gazecie. Dopiero umorzenie śledztwa albo uniewinnienie mnie przekona, że Piotr J. postąpił słusznie. > fenotyp-zespól cech np.kolor wlosów osiagniety przez farbowanie Dokładnie tak. I cechy jakie się określa poprzez określenie "poglądy jak blondynka" dotyczą fenotypu a nie genotypu. Odpowiedz Link Zgłoś
denver7 Re: A kto był napadniętym a kto napastnikiem 06.09.05, 11:12 Tu nie chodzi o komentowanie artykułuy, a jeżeli mamy być ściśli, to Ty Asieńko Również opierasz się na tym, co napisał "jakiś pismak". Fakty są takie - w nocy (temu chyba nie zaprzeczysz) zakrada się do cudzego domy DOROSŁY mężczyzna (18- latek to nie dzieciak, jak starasz się sugerować) - rozbija szybę, wyważa furtkę - no przepraszam, ale on doskonale wie co robi!!! Nikt o zdrowych zmysłach i niewinnych zamiarach nie zachowuje się w ten sposób. I oczywiste jest również, że mogę sobie wyrobić na ten temat opinię, wcale nie czekając na umorzenie śledztwa przez prokuraturę (uniewinnienie leży tylko w gestii sądu). Również dla mnie jest to klasyczny przykład obrony koniecznej. Podejrzewam, że Ty również w podobnej sytuacji broniłabyś wszelkimi dostępnymi środkami własną rodzinę, nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
m15 Re: A kto był napadniętym a kto napastnikiem 06.09.05, 11:17 denver7 napisała: > Tu nie chodzi o komentowanie artykułuy, a jeżeli mamy być ściśli, to Ty Asieńko > > Również opierasz się na tym, co napisał "jakiś pismak". Fakty są takie - w nocy > > (temu chyba nie zaprzeczysz) zakrada się do cudzego domy DOROSŁY mężczyzna (18- > latek to nie dzieciak, jak starasz się sugerować) - rozbija szybę, wyważa > furtkę - no przepraszam, ale on doskonale wie co robi!!! Nikt o zdrowych > zmysłach i niewinnych zamiarach nie zachowuje się w ten sposób. I oczywiste > jest również, że mogę sobie wyrobić na ten temat opinię, wcale nie czekając na > umorzenie śledztwa przez prokuraturę (uniewinnienie leży tylko w gestii sądu). > Również dla mnie jest to klasyczny przykład obrony koniecznej. > Podejrzewam, że Ty również w podobnej sytuacji broniłabyś wszelkimi dostępnymi > środkami własną rodzinę, nieprawdaż? nie,asienka podjelaby wlamywacza chlebem i sola ,a pózniej zapytala- czego chcesz sasiedzie tak pózna pora Odpowiedz Link Zgłoś
asienka32 Re: A kto był napadniętym a kto napastnikiem 06.09.05, 11:28 m15 napisał: > nie,asienka podjelaby wlamywacza chlebem i sola ,a pózniej zapytala- czego > chcesz sasiedzie tak pózna pora Kompletnie nie rozumiesz o czym piszę. A dyskusja w takiej sytuacji to kopanie się z koniem. Odpowiedz Link Zgłoś
asienka32 Re: A kto był napadniętym a kto napastnikiem 06.09.05, 11:25 Ja opierając się na tym co napisał pismak zapieram się rękami i nogami przed wydaniem werdyktu. Fakty są takie, że ok 23 w piątek człowiek zabił z legalnej broni 18latka, który był w konflikcie z jego synem. Człowiek ten twierdzi, że bronił się przed włamywaczem, który wtargnął na posesję demolując furtkę i szybę. Zadaniem prokuratury jest ustalić czy mówi prawdę. Jeśli tak, to była obrona konieczna i nie może być mowy o oskarżeniu. A co jeśli nie mówi prawdy? I wystrzelił w złości na widok nielubianego smarkacza, a teraz dorabia do tego ideologię? Czy to jest aż tak nieprawdopodobna wersja, że nie należy jej zbadać? Ja nie kwestionuję prawa do obrony, ja tylko uważam, że aby wydać opinię trzeba wiedzieć co iętam naprawdę stało. A nie wydawać opinie wygodne i propagandowo chwytliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
denver7 Re: A kto był napadniętym a kto napastnikiem 06.09.05, 11:34 Dla mnie wersja którą przedstawiasz jest dużo mniej prawdopodobna od tej oficjalnej, to pierwsza sprawa. Moja opinia na temat tej sprawy nie jest propagandowa, bo czemu niby ta "propaganda" by służyła? Obrona konieczna jest jedną z części PRAWA NATURALNEGO - tu nie są potrebne kodeksy i proceduty, to się czuje! I ostatecznie - z opinią na ten temat nie muszę czekać do decyzji prokuratury czy sądu (pamiętaj, że te organy również nie są nieomylne). Moją opinię na temat tej sprawy może ewentualnie zmienić wyrok sądu. Ale wątpię, że taki w ogóle zostanie wydany. I przede wszystkim ten człowiek nie będzie musiał niczego udowadniać - on jest niewinny w tym momencie. I myślę, że tak pozostanie. Odpowiedz Link Zgłoś
asienka32 Re: A kto był napadniętym a kto napastnikiem 06.09.05, 11:39 Ile razy mam pisać, że nie kwestionuję prawa do obrony koniecznej!!! Ja kwestionuję wyłącznie wydawanie wyroków na podstawie niesprawdzonych informacji i bicie braw w obliczu śmierci. Nawet śmierci bandyty, o ile był nim ów chłopak. Stała się niewątpliwie tragedia, należy ją wyjaśnić i dopiero potem oceniać. Oczywiście wersja z obroną koniczną jest najbardziej prawdopobodna i oby się sprawdziła, ale poczekajmy na wynik śledztwa. Czy to tak trudno zrozumiec??? Odpowiedz Link Zgłoś
denver7 Re: A kto był napadniętym a kto napastnikiem 06.09.05, 11:47 Zastanów się chwilę - próbujesz szukać punktu zaczepienia w sprawie oczywistej, szukasz innych możliwości, zastanawiasz się, czy może było inaczej, niz ZAATAKOWANY to przdstawił. Po co? Dla samego faktu szukania dziury w całym? W prawie amerykańskim ta klwestia nawet nie byłaby dyskutowana - istnieją precedensy, iż w przypadku jakiegokolwiek naruszenia miru domowego, zaatakowany może użyć wszelkiś środków, włacznie z ostatecznymi, do odparcia ataku. W Polsce również staje się to standardem (choćby pamiętna sprawa zastrzelenia złodzieja przy transformatorze przez osobę z pobliskiego domu). Piszesz, że nie kwestionujesz prawa do obrony koniecznej - świetnie. Prokuratura nie znalazła dotąd ŻADNYCH przesłanek, które wskazywałyby na to, że nie mamy w tym przypadku do czynienia z obroną konieczną. Decyzja o umorzeniu śledztwa jest pewne - wskazuje na to wypowiedź rzecznika prasowego. Więc o co kruszyć kopię? O pamięć zastrzelonego? Odpowiedz Link Zgłoś
asienka32 Re: A kto był napadniętym a kto napastnikiem 06.09.05, 11:49 Z jednej strony już decyzja w ustach rzecznika, a z drugiej śledztwo trwa trzy dni /w tym dwa świąteczne/, a ma potrwać jeszcze dwa tygodnie. Nie bronię żadnej strony, ale uważam, że sprawę należy po prostu wyjaśnić. Tak trudno zrozumieć o czym piszę??? Odpowiedz Link Zgłoś
denver7 Re: A kto był napadniętym a kto napastnikiem 06.09.05, 12:03 No to ujawnij nam swoją opinię! Bo na razie bijesz pianę o nic!!! Odpowiedz Link Zgłoś
asienka32 Re: A kto był napadniętym a kto napastnikiem 06.09.05, 12:13 W mojej opinii za wczesnie jest na osąd calej sprawy. Jeśli prokuratura potwierdzi wersję wydarzeń Piotra J. i umorzy śledztwo to będzie dobry znak na przyszłość, że państwo stoi na straży obywateli prawych. O skazywaniu Piotra J.oczywiście nie może być mowy. Taki od początku jest moj stosunek do prawa obywateli do obrony. Ale zakładam, że w trakcie śledztwa mogą wyjść okoliczności, które w zupełnie innym świetle stawiają cale zdarzenie. I dlatego za wcześnie na osąd. Czy to jest bicie piany??? Odpowiedz Link Zgłoś
denver7 Re: A kto był napadniętym a kto napastnikiem 06.09.05, 12:19 No to w końcu mamy trochę jaśniej - wiemy, że Piotr J. miał prawo do obrony. Jak dotąd nie ma ŻADNYCH innych wersji wydarzeń. Prokuratura nie występuje o tymczasowe aresztowanie, rzecznik prezentuje OFICJALNE stanowisko prokuratury na tym etapie śledztwa. Czyli reasumując - szukanie w tym momencie na forum innych możliwości przebiegu wydarzeń jest co najmniej rozkwitem fantazji kryminalnej. Nieusprawiedliwionym okolicznościami. Pozdrawiam - i bez urazy mam nadzieję. Odpowiedz Link Zgłoś
asienka32 Re: A kto był napadniętym a kto napastnikiem 06.09.05, 12:22 denver7 napisała: > Czyli reasumując - szukanie w tym momencie na forum innych możliwości przebiegu > > wydarzeń jest co najmniej rozkwitem fantazji kryminalnej. Nieusprawiedliwionym > okolicznościami. a czym według ciebie jest bicie brawa dla strzelającego? Na tym etapie śledztwa? Odpowiedz Link Zgłoś
denver7 Re: A kto był napadniętym a kto napastnikiem 06.09.05, 12:27 Tu nie chodzi o bicie brawa dla strzelającego - on na pewno to przeżył, i raczej wątpię, aby się cieszył z tego, iż musiał użyć broni. Chodzi o to, aby bandyci (w tym wypadku może tylko huligan, ale w trakcie zdarzenia nie sposób tego stwierdzić) nie czuli się bezkarni, a zaatakowani muszą wiedzieć, że mają PEŁNE PRAWO DO OBRONY. Odpowiedz Link Zgłoś
sir_fred Czym jest? 06.09.05, 15:10 Jest komentarzem wynikającym z wiedzy posiadanej na dzień dzisiejszy przez forumowiczów. Aktualną opinią, która może się zmienić, jeśli śledztwo ujawni coś innego niż dziś wiadomo. Przynajmniej jeśli chodzi o osądzenie tego przypadku, bo jak widać, dość powszechne jest poparcie zasady oólnej - prawa do samoobrony. Odpowiedz Link Zgłoś
marek713 Re: A kto był napadniętym a kto napastnikiem 06.09.05, 16:08 Zgadzam się z Tobą całkowicie. Tak się składa że często bywam w Skórzewie i po ostatnich rozmowach z ludźmi którzy znają obie strony tej tragedii mam coraz więcej wątpliwości co do prawdziwego przebiegu zdarzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
stek22 Re: A czy ja komentuje pismaka 06.09.05, 13:30 O czym kobieto piszesz. Życie jest bardziej skomplikowane niż to dopuszczasz do swojej blon głowy Szacunek do życia bandyty, mordercy, itp. Rozumiem, że z szacunku do życia dasz się zabić bo życie bandyty, będzie dla Ciebie ważniejsze. Wypraszam sobie by stawiać znak równości między życiem bandyty a osoby uczciwej. Twój szacunek do życia jest mrzonką. A co zrobisz - teroryści porwali samolot z ludźmi i mają zamiar rozbić go o miejsce gdzie jest kilkakrotnie więcej ludzi. Twój szacunek do życia nie pozwoli Tobie zadecydwać zniszczyć samolot, tak? Bo w tym samolocie leci choćby jeden sprawiedliwy. I co? Do końca będziesz wierzyć terrorystom? Tak samo uzurpujesz sobie prawo do wartościowania życia. W tej konkretnej sytuacji narzekasz na innych że uzurpują sobie prawo do wartościowania czyjegoś życia. A co byś zrobiła z opisanym klasycznym przypadkiem porwania samolotu - Twoja jakakolwiek reakcja byłaby takim samym uzurpowaniem do wartościowania życia. Czy Ty tego nie rozumiesz kobieto? Odpowiedz Link Zgłoś
robertpk wybacz Asieńko 06.09.05, 13:24 Ale przeczytaj sobie najpierw co napisałaś: "...kilka linijek przeczytanych w gazecie i urządzacie lincz. Obrona obywatela jest wartością nadrzędną, zgadzam się, ale czy pismak żądny sensacji to dobre źródło informacji, na podstawie których odtrąbia się fanfary nad śmiercią 18letniego dzieciaka???.." potem przeczytaj sobie uwaznie co ja napisałem nastepnie porównaj to wszystko z tekstem który teraz komentuję zastanów się czy to ma sens ?? zrozumiesz po przeczytaniu wszyskich tych wypocin, dlaczego nie mam ochoty z tobą dyskutować ?? Odpowiedz Link Zgłoś
t_wroclaw Re: Jesteście książkowym przykładem jak działa tł 06.09.05, 12:15 > na podstawie których odtrąbia się fanfary > nad śmiercią 18letniego dzieciaka??? to już nie dziecko tylko pełnoletni przestępca Odpowiedz Link Zgłoś
dm117 BRAWO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! TAK POWINNO BYC 06.09.05, 12:41 wchodzisz do mojego domu (niewazne dlaczego i z jakiego powodu) licz sie z tym ze ZGINIESZ!!!!!!!!!!!!!!!!!! JEDNEGO OSZOLOMA MNIEJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
stek22 Re: Jesteście książkowym przykładem jak działa tł 06.09.05, 12:46 Jak pismak napisał tak napisał. Istoty sprawy nie wymyślił. A kwestie tu rozstrząsane dotyczą się istoty kwestii obrony koniecznej przed przestępcą. Co mam się zastanawiać czy chce ognia, czy chce sprzedać mi kosę i jeszcze mam się zastanawiać czy pod żebro?. Wróżko jesteś w stanie stwierdzić jakimi narzędziami dysponuje osoba nieproszona, jakiś bandzior i czy mam go pałką zdzielić czy postrzelić. A on zdąży z rękawa rzucić mi nóż w serce! Brawo! A jeśli ten nieproszony gościu jest jakimś specem od jakiejś sztuki walki, to co. Mam dać się pobić, mieć złamane żebra i dopiero oceniać czy zdzielić go pałką, zostawić czy zastrzelić?? To jest chore. Włamujesz się nieproszony to licz się z konsekwencjami najszybszej obrony. Odpowiedz Link Zgłoś
zupper Zabił włamywacza w - i bardzo dobrze!!! 06.09.05, 09:12 Co za gamoń uwierzy w tłumaczenie, że poszedł wyjasnić sprawę wybijając furtkę i szybę w drzwiach. Brawo prokuratura!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
rsrh Decyzja właściwa ! Sondaż potwierdził ja w 98% 06.09.05, 09:13 Zabijając włamywacza na miejscu przestepstwa: - unikamy zbednych kosztów dochodzenia i sądowych - nie łozymy przez wiele lat na utrzymanie przestępcy w zakładzie karnym - uniemożliwiamy powrót do przestepstwa Odpowiedz Link Zgłoś
anti.dot.com I bardzo słusznie! 06.09.05, 09:20 Czas, żeby jednostki nieprzystosowane (męty, pasożyty i m.in. potencjalni włamywacze) w końcu zrozumiały kilka prawd: - wchodząc na cudzą posesję należy liczyć się z konsekwencjami (powaznymi) - własność prywatna to świętość - i nie nalezy jej naruszać Poza tym - to dobrze, bo jak pisze przedmóca w poście wyżej - nie będziemy musieli łożyć na więżienie dla takiego wrzoda włamywacza. Jeszcze tylko żeby sąd uznał obronę konieczną. Odpowiedz Link Zgłoś
jola994 wybił szybę żeby przeprosić, 06.09.05, 09:21 czy ta matka rozum postradała żeby takie głupoty opowiadać.U nas bandyci nie mają rodziców jak mordują,ale jak ich ktoś zabije to okazuje się że są ukochane mamuśki .Trzeba było,kochana Pani,lepiej synalka wychowywać. Odpowiedz Link Zgłoś
cozy Re: Decyzja właściwa ! Sondaż potwierdził ja w 98 06.09.05, 09:22 Najpierw musisz wykazać, że był to włamywacz a nie twój gość. Na pewno trudniej o to, gdy zabity był Twoim sąsiadem i kolegował się z Twoim synem. Sprawa wcale nie jest jednoznaczna i zabójca bęzie musiał wykazać, że to zabity zbił szybę i zdemolował drzwi oraz, że pierwszy starzał był ostrzegawczym a nie śmiertelnym. Kłopotów nie uniknie. Odpowiedz Link Zgłoś
jardya Re: Decyzja właściwa ! Sondaż potwierdził ja w 98 06.09.05, 09:27 Człowieku - Ty piszesz poważnie czy jesteś pijany ? W środku nocy przyszła chłopczyna tłumaczyć się ojcu kolegi z pobicia jego syna ? A ten wredny wziął i zamordował biednego chłopca ... A taką karierę mógł zrobić w lokalanym półświatku ... Ja na miejscu tego faceta nie strzelałbym wcale ostrzegawczo tylko wywaliłbym cały magazynek prosto w zbira ... i nie ważne jest czy jest to mój sąsiad czy kolega mojego syna ... nie masz czasu na takie decyzje, żeby się zastanawiać czy przypadkiem bandzior chce tylko pogadać, okraść cię, pobić czy zamorodwać. Odpowiedz Link Zgłoś
zbig72 Re: Decyzja właściwa ! Sondaż potwierdził ja w 98 06.09.05, 09:28 przez takich bęcwałów jak ty uczciwi ludzie boja się chodzić po ulicach a bandziory sa bezkarne! nikt nie przychodzi przepraszać po 23 - może ten człowiek ma jeszcze udowodnić że nie jest zebrą? pewnie porwał tego gnoja, zaciągnął do siebie, zastrzelił, potem zdemolował sobie dom i ogródek, a na koniec wezwał policję - lecz się człowieku! prokuratura niczego się (na szczęscie) nie dopatrzyła i kłopotów nie będzie miał Odpowiedz Link Zgłoś
cozy Re: Decyzja właściwa ! Sondaż potwierdził ja w 98 06.09.05, 09:49 Sam się lecz, skoro dajesz sobie wciśnąć wszystko co ci się poda i łykasz to bez wątpliwości. IMO na podstawie artykułu w gazecie nie można wykluczyć innej wersji wydarzeń. Być może przyszedł do niego a być może do jego syna, bo się znali. Być godz. 23 była niewłaściwa, a być może obie strony znały się na tyle, że była normalna i już wcześniej zdarzało się, że zabity odwiedzał ich syna o tej porze. Byc może zbił szybę i zdemolował drzwi, gdy się dowiedział, że przyszły zabójca odgrożał się jego matce (dla mnie to najprawdopodobniejsze) a być może pokółcili się i gospodarz zabił go w afekcie a potem upozorował najście. Nie wiadomo. Nie ma nic o zenaniach świadków. Odpowiedz Link Zgłoś
sir_fred Re: Decyzja właściwa ! Sondaż potwierdził ja w 98 06.09.05, 15:14 no przecież są koledzy, rodzina ... Tylu świadków i jakoś nie ma to wpływu na prokuraturę? Wygląda na to, że po prostu nie mają argumentów podważających wersję napadniętego. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-kub Re: Decyzja właściwa ! Sondaż potwierdził ja w 98 06.09.05, 09:44 > i kolegował się z Twoim synem Przepraszam, kolegował!? W artykule jest tylko napisane że syn tego co strzelał chodził ze zmarłym do szkoły, i że został przez zmarłego pobity. Odpowiedz Link Zgłoś
cozy Re: Decyzja właściwa ! Sondaż potwierdził ja w 98 06.09.05, 09:52 I że zabójca mógł tak uważać a nie, że na pewno został przez zabitego pobity. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinka707 Re: Decyzja właściwa ! Sondaż potwierdził ja w 98 06.09.05, 10:00 Ten, który strzelał, nic nie musi na razie udowadniać - obowiązuje domniemanie niewinności. To prokuratura musiałaby wykazać, że miał zamiar, ewentualnie godził się ze skutkami. Nareszcie w prokuraturze nauczyli się dobrze kodeksu karnego, bo do tej pory mieli problem z obroną konieczną. Odpowiedz Link Zgłoś
kaisy7 Re: Zabił włamywacza w obronie koniecznej 06.09.05, 09:21 Chylę czoła przed decyzją prokuratora. Dosyć pobłażania dla przestępców. Odpowiedz Link Zgłoś
laventhar Re: Zabił włamywacza w obronie koniecznej 06.09.05, 09:21 BRAWO Powoli w koncu zaczynamy dolaczac do krajow cywilizowanych, gdzie zycie czlowieka uczciwego i prawego jest wiecej warte od dobrego samopoczucia przestepcy. Trudno o lepsza przestroge dla przestepcow niz regularne zabojstwa w obronie wlasnej naglasniane w mediach. Brawo. ps - same oszczednosci z tej obrony wlasnej (nie trzeba utrzymywac przestepcy w wiezieniu, placic za jego kolejne przestepstwa, no i pozbylismy sie z planety tych fatalnych genow) -------------------------------- Szybka nauka - www.ebelfer.pl Aplikacje on-line - www.laventhar.pl Odpowiedz Link Zgłoś
yaraz82 Re: Zabił włamywacza w obronie koniecznej 06.09.05, 09:31 Po 1 kto chodzi po 23 gdy jest cisza nocna tłumaczyć jakies sprawy Po 2 kto wybija szyby by wejść tłumaczyć Może warto by jeszcze napisać czy ten chłopak był notowany lub karany Odpowiedz Link Zgłoś
ja-kub HURRRRAAA!!!! 06.09.05, 09:35 Uważam że różnica między lekarstwem a trucizną zależy od proporcji, ale faktem niezaprzeczalnym jest, iż w Polskim wymiarze "sprawiedliwości" ciągle pokutuje, zakorzenione za komuny, przekonanie że Obywatel który ośmieli się obronić jest straszliwym zbrodniarzem i trzeba go udupić, żeby inni nie ośmielili się myśleć że wolno im bronić się samemu, zamiast zdawać na łaskę i niełaskę policji i urzędników. Dlatego jestem szcześliwy z decyzji tego sędziego. To oznaka wracania do normalności i szanowania swobód obywatelskich. Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt Re: Zabił włamywacza w obronie koniecznej 06.09.05, 09:39 A JA POCZEKAM Poczekam na sprawę sądową, gdzie zetrą się rację strzelającego i rodziny zastrzelonego chłopaka. Mam nadzieję, że prokuratura i policja skrupulatnie zebrała wszelkie ślady z miejsca zdarzenia, że znane są tory pocisków itd. Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt W innym wątku zpytałęm czy jesteś za karą śmierci 06.09.05, 09:43 Odpowiedzi są na nie, i na TAK, ale tylko za najcięższe zbrodnie. Morderstwa, brutalne gwałty itp. Skoro SĄD, tylko za takie CIĘŻKIE PRZESTĘPSTWA m.ógły skazywać na karę śmierci, to dlaczego pojedyńczy obywatel ma PRAWO WYDAĆ WYROK ŚMIERCI, na kogoś, kto wszedł na jego ogródek??? To moze zlikwidujmy sądy, dajmy każdemu giwerę i niech wymierza "sprawiedliwość". TO SIĘ NAZYWA SAMOSĄD I nie powinno zdarzać się w cywilizowanym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
ooooooooo Re: W innym wątku zpytałęm czy jesteś za karą śmi 06.09.05, 10:10 Różnica jest taka, że sąd pracuje w przytulnym budynku, przy kawce, od 9:00 do 14:00 i na chłodno sobie analizuje sytuacje, która gdzieś tam kiedyś miała miejsce. Jakąkolwiek sąd podejmie decyzję, to zacna ekipa po południu się zbierze, opuści lokal sądu i pójdzie na obiadek, a potem piwko z kolegami. Sytuacja jest nieco inna (wyjątkowa - można by rzec), gdy w środku nocy do budowanego przez lata domu, gdzie masz zdobywany przez lata ciężkiej pracy majątek, a obok śpi kochana żona i twoje dzieci, wjeżdża z demolką naćpany chłopaczyna, który pobił ci syna i parę godzin wcześniej zwyzywałeś jego matkę, bo jako osoba cywilizowana tyle byłeś w stanie zrobić. Czujesz różnicę? Odpowiedz Link Zgłoś
sir_fred Re: W innym wątku zpytałęm czy jesteś za karą śmi 06.09.05, 10:20 Jeśli samoobronę uważasz za wydanie wyroku śmierci, to gratuluję wypranego mózgu. Pewnie jeśli ciebie ktoś atakuje, to szlachetnie dajesz się pobić, bo inaczej dokonałbyś samosądu. Pytanie - ile razy musisz dostać w mordę, żeby zacząć się bronić? A pomyśl dla odmiany, że to atakujący próbuje wydać wyrok na ciebie. Chyba naturalne, że się temu sprzeciwiasz ... Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: W innym wątku zpytałęm czy jesteś za karą śmi 06.09.05, 10:38 Pnie.nikt nie masz Pan zbyt lotnego umysłu skoro wyrok śmierci miesza się Panu z obroną konieczną. Jak ktoś włazi na cudzy ogródek nieproszony, to powinien mieć świadomość, że właściciel owego ogródka może w poczuciu śmiertelnego zagrożenia zastosować obronę konieczną. Pan zapewne wyobraża sobie, że w obliczu napadu powinno się bandytę poprosić aby zechciał zaczekać na pojawienie się świadków i policji aby nie było wątpliwości po kórej stronie jest racja. Obawiam się, że takiego bandyty to ze świecą szukać, który przystałby na taką propozycję. Chyba, że to taka taktyka licząca na to, że bandyta padnie ze śmiechu (zakładając, że ma on wystarczające poczucie humoru). Jeśli do tego dojdzie to jak Pan udowodni, że niewinnego człowieka śmiertelnie Pan nie rozśmieszył. I tak sobie możemy absurdalne rozważania mnożyć i mnożyć. Odpowiedz Link Zgłoś
aneste Re: W innym wątku zpytałęm czy jesteś za karą śmi 06.09.05, 11:35 Mam nadzieje ze do zadnego procesu nie dojdzie bo prokuratura po wyjasnieniu wszystkich okolicznosci odstapi od skierowania sprawy do sadu. Odpowiedz Link Zgłoś
muhomoro YOU LOOT - I SHOOT!!! 06.09.05, 09:40 niezła zbieżność z Nowym Orleanem. Odpowiedz Link Zgłoś
mkur Re: Zabił włamywacza w obronie koniecznej 06.09.05, 09:41 Tak, tak, dziwisz sie ze to nie w USA. Zapraszam pana zwlaszcza do pewnego miasta polozonego w pieknej delcie. Tam mozna sie popisac "obrona konieczna" wymierzona w niefajnych znajomych. Odpowiedz Link Zgłoś
at_work BRAWO! 06.09.05, 09:42 Nareszcie ktoś rozsądny! _______________ Zero agresji Odpowiedz Link Zgłoś
miskorabol Re: ROZSĄDNY ????Jeszcze żywy ????? 06.09.05, 09:50 zaraz zaraz przeciez sam dzwonił i prosił o kontakt o spodkanie. Pozniej strzela do chłopaka ?? Nie bronie ani jednego ani drugiego ale cos tu smierdzi Odpowiedz Link Zgłoś
zebba Re: ROZSĄDNY ????Jeszcze żywy ????? 06.09.05, 12:36 Sam śmierdzisz i to z daleka. Odpowiedz Link Zgłoś
mike79 Re: Zabił włamywacza w obronie koniecznej 06.09.05, 09:54 poszedl sie tlumaczyc - buhahaha - w srodku nocy po pijaku ! a ze nikt mu nie otworzyl to wszedl wybijajac szybe ! bezczelnosc tej matki nie zna granic ! Odpowiedz Link Zgłoś
miskorabol Re: Zabił włamywacza w obronie koniecznej 06.09.05, 09:56 nie pisz bajek . Gdzie jest napisane ze był pijany ?? Gdzie jest napisane ze wybił okno ?? Tak własnie pwowstaja plotki. Odpowiedz Link Zgłoś
mike79 Re: Zabił włamywacza w obronie koniecznej 06.09.05, 10:16 "Sąsiedzi i rodzina chłopaka twierdzą, że nastolatek kilka dni wcześniej pokłócił się z synem geodety i chciał wyjaśnić tę sprawę. - Tylko dlaczego robił to o północy? - zastanawia się oficer policji. Nieoficjalnie wiadomo, że Adrian wcześniej pił z kolegami." źródło: serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,2900605.html no chyba ze oni wode mineralna pili dla rozrywki "Osobę, która weszła do domu Piotra J., cechowała duża agresja. Wybiła furtkę i szybę" Odpowiedz Link Zgłoś
wesolemiasteczko Re: Zabił włamywacza w obronie koniecznej 06.09.05, 10:48 w artykule, głąbie Odpowiedz Link Zgłoś
makalon Bardzo dobrze, włamywacze 3 razy się zastanowią 06.09.05, 09:56 teraz zanim na hama wlezą komuś do mieszkania! Odpowiedz Link Zgłoś
planitnyk Czyzby powiew normalnosci ??? 06.09.05, 09:58 Prokuratura pokazala ze pracuja tam tez normalni ludzie inteligentni jednak. A na tym forum jak widze lobby probandyckie jest dosyc silne. Osoby ktore uwazaja ze do kazdego mozna wejsc w nocy do mieszkania w taki dziwnny sposob to nie sa moim zdaniem normalni obywatele. Kazdy ma prawo sie bronic a tutaj widze spora czesc jest za podtrzymaniem tego co sie teraz dzieje ze bandzior ma tylko prawa. W takim razie wnioski o tych ludziach sie same nasuwaja. Odpowiedz Link Zgłoś
m15 Re: Czyzby powiew normalnosci ??? 06.09.05, 10:26 planitnyk napisał: > Prokuratura pokazala ze pracuja tam tez normalni ludzie inteligentni jednak. > A na tym forum jak widze lobby probandyckie jest dosyc silne. Osoby ktore uwaza > ja ze do kazdego mozna wejsc w nocy do mieszkania w taki dziwnny sposob to nie > sa moim zdaniem normalni obywatele. Kazdy ma prawo sie bronic a tutaj widze spo > ra czesc jest za podtrzymaniem tego co sie teraz dzieje ze bandzior ma tylko pr > awa. W takim razie wnioski o tych ludziach sie same nasuwaja. czlowieku nie dziw sie -lewactwa jest pelno na tym forum ,oni od dawna kontestuja prawa obywateli do posiadania prywatnej wlasnosci Odpowiedz Link Zgłoś
assasino Re: Czyzby powiew normalnosci ??? 06.09.05, 13:10 Wiesz problem jest taki, że dziki tłum jest gotów zlinczować każdego, na poprzedniej stronie piszę jak sam razem z rodziną mało nie zostałem zlinczowany za przypadkowe kupno kradzionej rzeczy (w cenie niekradzionej). A drugiej strony obrońcy bandytów wymyślają tu różne historie i to pewnie ten właściciel powinien siedzieć w pierdlu, aż się wyjaśni wszystko, najlepiej on sam, że w sprawę nie byli zamieszani np.kosmici, a mogli, bo mogło UFO trafić ptaka, ten gałąź a ta wybić szybę. Sprawa jest jasna: pobili chłopaka, ten poskarżył się ojcu, który zadzwonił do matki bandziora, na co 3 bandytów przyszło "wytłumaczyć" to i owo. I tu jest problem, że się docieka co i jak, zwyczajnie łajza włazi pakuje się kulę w łeb i koniec sprawy. Z 5 minut na protokół policyjny, zwłoki do szamba, a matka do pierdla. Odpowiedz Link Zgłoś
maestro_xp Gratulacje! 06.09.05, 09:58 dla Pana gratuluję odwagi, opanowania i celnego oka dla prokuratury również gratulacje za właściwą ocenę sytuacji i odwagę mam nadzieję, że sezon polowań na bandziorów rozpoczęty sam już zbieram papiery do pozwolenia na broń Odpowiedz Link Zgłoś
mkur Re: Gratulacje! 06.09.05, 10:22 Zwlaszcza celnego oka. Ktore, niemal mozna byc pewnym, rozpoznalo kto tam wlasnie sie pakuje do domu. Takie sytuacje, rozumiem, podniecaja co niektorych chlopczykow tutaj, a wszystkich innych nazywa sie "lobbym probandyckim". Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Gratulacje! 06.09.05, 10:48 mkur napisał: > Zwlaszcza celnego oka. > > Ktore, niemal mozna byc pewnym, rozpoznalo kto tam wlasnie sie pakuje do domu. > > Takie sytuacje, rozumiem, podniecaja co niektorych chlopczykow tutaj, a > wszystkich innych nazywa sie "lobbym probandyckim". Co z tego jeśli rozpoznał bandytę? To tym bardziej jest niebezpiecznie, bo bandyta ma świadomość, że został rozpoznany i nie ma już nic do stracenia i gotów jest do wszystkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanym Re: Zabił włamywacza w obronie koniecznej 06.09.05, 10:12 jak można włamywać się do kogoś w nocy (po 23.00) w dobrych zamiarach ??? Nie mozna tolerować bandytyzmu. Szkoda chłopaka ale widocznie zle był wychowany! Odpowiedz Link Zgłoś