Dodaj do ulubionych

Wypadek na "Darze Młodzieży", trzech rannych

08.09.05, 21:17
przypuszczam, że chłopaki odpadli z want. sam parę lat temu byłem
praktykantem na tej jednostce więc wiem, że na wanty wchodzi się bez
zabezpieczeń.
Obserwuj wątek
    • gonzo44 Re: Wypadek na "Darze Młodzieży", trzech rannych 08.09.05, 21:27
      > przypuszczam, że chłopaki odpadli z want. sam parę lat temu byłem
      > praktykantem na tej jednostce więc wiem, że na wanty wchodzi się bez
      > zabezpieczeń.

      nie chodziło ci o REJE (a nie wanty) przypadkiem ?
      • lubiezny_satyr Re: Wypadek na "Darze Młodzieży", trzech rannych 08.09.05, 21:31
        nie. tuż przed wejściem na reję przypinasz się do niej. na rei jesteś więc
        bezpieczny. samo dotarcie do rei (właśnie wspinaczka po wantach i podwantkach)
        jest najbardziej niebezpieczna bo robi się to bez asekuracji.
        • mariner4 Re: Wypadek na "Darze Młodzieży", trzech rannych 09.09.05, 21:03
          Na "Darze Pomorza" pracowalismy na rejach bez zabezpieczeń.
          M.
      • bosman_wroclaw Re: Wypadek na "Darze Młodzieży", trzech rannych 08.09.05, 21:38
        Ja Ci odpowiem - nie chodzilo o reje. Na rejach wszyscy sa przypieci. A zeby
        dostac sie na reje wchodzi sie wlasnie po wantach.

        Odpadniecie od rei grozi urazem klatki piersiowej (pas asekuracyjny ja sciska i
        czasami podobo lamie zebra) lub kregoslupa.

        Jednak gdyby nawalil pas, to faktycznie mozna spasc na dek, ale wtedy raczej
        zgon, nawet z najnizszej rei.

        Poza tym z rei odpadlby co najwyzej jeden.
    • kixx Re: Wypadek na "Darze Młodzieży", trzech rannych 08.09.05, 21:33
      proponowalbym jednak pisownie Ventspils
      a nie Vemtspils
    • bosman_wroclaw Re: Wypadek na "Darze Młodzieży", trzech rannych 08.09.05, 21:34
      Trzy osoby?

      no chyba ze jeden spadl i stracil dwoch pod nim.

      Mimo wszystko wydaje mi sie to malo prawdopodobne. Tez mialem przyjemnosc
      spedzic kilka dni na DM i raczej nikt tam z want nie odpada - wchodzi sie latwo
      i raczej bezstresowo. Jedyna trudnosc stanowil mars (?? dobrze pamietam), ale
      jak by ktos stamtad spadl, to by bylo niewesolo.

      Po wantach slabo sie chodzilo po zawietrznej w przechyle i to faktycznie
      groziloby upadkiem, jednak nie w dolnym odcinku, a jak by sie wdrapali powyzej,
      to zgon murowany.
      • lubiezny_satyr Re: Wypadek na "Darze Młodzieży", trzech rannych 08.09.05, 21:42
        te podesty, októrych wspomniałeś to w kolejności (od najniższego) mars, saling
        i bramsaling. i właśnie podwantki służące dostaniu się na te podesty są
        newralgicznym i najtrudniejszym momentem wspinaczki. gdy jedna osoba odpada od
        want, spada na ludzi wspinających się pod nią - powstać może efekt domina.
        • bosman_wroclaw Re: Wypadek na "Darze Młodzieży", trzech rannych 08.09.05, 21:48
          Czyli dobrze pamietam :-)

          Caly maszt ma okolo 40 metrow, mars jest... przynajmniej na wysokosci 15m -
          czyli jakies piate pietro. Nie wydaje Ci sie, ze by sie pozabijali spadajac z
          takiej wysokosci?
          • lubiezny_satyr Re: Wypadek na "Darze Młodzieży", trzech rannych 08.09.05, 21:53
            to zależy. z want raczej trudno jest spaść bezpośrednio na deck (wanty biegną
            ukośnie, nie pionowo). prędzej spodziewałbym się upadku podobnego do spadania z
            górnej gałęzi wysokiego drzewa gdy po drodze obijasz się o niższe, które
            amortyzują upadek. upadek bezpośrednio na pokład nawet z wysokości kilkunastu
            metrów (więc jeszcze pod marsem) prawdopodobnie zakończyłby się śmiercią.

            oczywiście w grę wchodzą inne przypadki ale cięzko mi znależć taki na żaglowcu,
            w którym kontuzję odniosłoby parę osób.
            • bosman_wroclaw Re: Wypadek na "Darze Młodzieży", trzech rannych 08.09.05, 22:03
              Oczywiste, ze ukosnie :-)

              Fakt, spadajac mozna probowac sie czegos zlapac.

              Godzina komunikatu tez by mogla wskazywac na taki wlasnie wypadek. Trzecia
              wachta (20:00 - 24:00) klarowala zawsze bombramy, teraz moze nawet robi to
              wachta druga, bo troche wczesniej robi sie ciemno, wiec calkiem mozliwe...

              A propos, moze mielismy okazje spotkac sie na DM? Ja plywalem 6 dni, Turku -
              Ryga, Cruise in company, Cutty Sark Tall Ships Race 2003, wachta trzecia ;-)
              • lubiezny_satyr Re: Wypadek na "Darze Młodzieży", trzech rannych 08.09.05, 22:09
                brałem udział w 'Sail Osaka 97'. mogłaby to być fajna przygoda gdyby nie stała
                załoga 'daru' lecząca na studentach własne kompleksy.
                • bosman_wroclaw Re: Wypadek na "Darze Młodzieży", trzech rannych 08.09.05, 22:21
                  No to ja trafilem znacznie lepiej. Inna sprawa, ze podczas tego etapu wszyscy
                  mieli luzy. Oczywiscie na wachtach byla normalna praca, ale w bardzo milej
                  atmosferze. Po 22:00, jak juz bylo ciemno, moglismy nawet wziac sobie gitare i
                  pospiewac dla zabicia nudy. A poniewaz byla to jedyna rozrywka, to na
                  zawietrznej zbieraly sie prawdziwe tlumy ;-) Na aparaty tez czasem bylo
                  pozwolenie...

                  Poza tym kadra dbala o nas, mielismy zapewnione rozne atrakcje (np. wachta w
                  kuchni, w nawigacyjnej), nie zdazylo nam sie to wszystko znudzic.
    • at_work Re: Wypadek na "Darze Młodzieży", trzech rannych 08.09.05, 21:35
      Przy takiej pogodzie, to musiał być nieszczęśliwy wypadek, czy raczej upadek.

      Trzymajcie się Wilki Morskie.

      _
      Wilki lądowe?
      • bosman_wroclaw Re: Wypadek na "Darze Młodzieży", trzech rannych 08.09.05, 21:39
        BTW jaka pogoda na baltyku?
        • lubiezny_satyr Re: Wypadek na "Darze Młodzieży", trzech rannych 08.09.05, 21:43
          super. kompletna flauta, przynajmniej na polskim wybrzeżu.
    • jorn Wypadek na "Darze Młodzieży", trzech rannych 08.09.05, 21:48
      "dopłynął do Vemtspils" - po polsku to brzmi "dopłynął do Windawy", a jeśli
      koniecznie chcemy używać miejscowej nazwy, to "Ventspils", a nie "Vemtspils".
    • grlt Śmigłowiec? 08.09.05, 22:39
      To jeszcze niech ktoś mi powie jakim cudem śmigłowiec wylądował na Darze... o_0" Bo raczej nie złożyli masztów i wątpię żeby robili to za pomoca wyciagarki skoro śmigłowiec musiał by byc jakies 70-90m ponad pokładem...
      Chyba że użyli pływającego Mi-17, ale Łotwa ma tylko 1 taką maszynę [i nie wiem w jakim stanie]
      • lubiezny_satyr Re: Śmigłowiec? 08.09.05, 22:50
        śmigłowiec nie lądował na darze z przyczyn oczywistych. zawisł paręnaście
        metrów nad pokładem (prawdopodobnie nad rufą z dala od masztów i olinowania),
        na pokład opuścił się ratownik a zaraz za nim kosz. poszkodowanych podniesiono
        w koszu na pokład śmigłowca. koniec operacji.
        • bosman_wroclaw Re: Śmigłowiec? 08.09.05, 22:53
          przerwa w debacie? ;-)
      • bosman_wroclaw Re: Śmigłowiec? 08.09.05, 22:52
        Na Darze sa sprawne szalupy. Wystarczy jedna taka szalupa odplynac i dalej
        chyba wszystko jasne...

        Na Darze jest dosc duza rufa, jezeli gdziekolwiek ladowac, to wlasnie na rufie,
        ale raczej smiglowiec sie tam nie zmiesci.
        • marek_m_pl Ahoj Przygodo .. 09.09.05, 02:30
          AA jak bym tak chciał na Kontenerowca albo innego Węglowca, to Co za kursy
          musiałbym skończyć .. i kto z szanownych marynarzy kopsnie tu jakieś linki, :)
          ? na szkolenia, albo robote .. ?
          • lehoo Re: Ahoj Przygodo .. 09.09.05, 09:07
            Niczego Ci nie kopsnę. Patrząc na twój niechlujny i pełen dezynwoltury sposób
            komunikowania się z innymi wnoszę, że jesteś tępym leniem. Dopuszczenie kogoś
            takiego do pracy na morzu stworzy niebezpieczeństwo dla załogi, statku i
            ładunku. Więc siedź lepiej w domu.
            • krycha.k Re: Ahoj Przygodo .. 09.09.05, 10:07
              Dziękuję. Cieszę się, że są jeszcze "ludzie morza", którym nie tylko pryncypia,
              ale i formy nie są obojętne.
              st.j. pu
    • kokokoko5 [...] 09.09.05, 01:24
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • makary21 podobno peklo cos w olinowaniu 09.09.05, 09:12
        W radiu rano powawali, ze podobno pekla lina w casie przesiagania, a
        poszkodowane osoby zostaly uderzone bloczkiem, ktory w tym momencie polesial na
        zasadzie bezwladnosci



        hym ciekawe jak bylo
        • screwball ??? 09.09.05, 10:06
          "160 mil morskich na północ od Rozewia, na wodach terytorialnych Łotwy"

          czy to aby napewno na polnoc od Rozewia??? pzdr
          • dark-crusader To by raczej podpadało pod Szwecję. 09.09.05, 10:52
            Czy mi się wydaje?
      • milygosc "żydo papier" ? a może żydoreligię wyznajesz zwan 09.09.05, 11:19
        ą Chrzescijaństwem z plejadą Świętych wcześniej obrzezanych.
    • 77qwerty [...] 09.09.05, 13:14
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka