Dodaj do ulubionych

Jak udało nam się porozmawiać z Andrzejem Samsonem

09.09.05, 10:40
Czy samo posiadanie nawet najtwardszej pornografii (zdjęć, przedmiotów) jest
w Polsce prawnie zabronione?
Obserwuj wątek
    • jagnieszkaa Czy to jest w kodeksie? 09.09.05, 10:43
      Czy w Polsce samo posiadanie pornografii (zdjęć, przedmiotów) jest zakazane?
      • ich1 Re: Czy to jest w kodeksie? 09.09.05, 11:50
        jagnieszkaa napisał:

        > Czy w Polsce samo posiadanie pornografii (zdjęć, przedmiotów) jest zakazane?

        Art. 202.  § 1. Kto publicznie prezentuje treści pornograficzne w taki sposób,
        że może to narzucić ich odbiór osobie, która tego sobie nie życzy,
        podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
        § 2. Kto małoletniemu poniżej lat 15 prezentuje treści pornograficzne lub
        udostępnia mu przedmioty mające taki charakter albo rozpowszechnia treści
        pornograficzne w sposób umożliwiający takiemu małoletniemu zapoznanie się z
        nimi,
        podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat
        2.
        § 3. Kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza albo
        rozpowszechnia lub publicznie prezentuje treści pornograficzne z udziałem
        małoletniego albo treści pornograficzne związane z prezentowaniem przemocy lub
        posługiwaniem się zwierzęciem,
        podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
        § 4. Kto utrwala, sprowadza, przechowuje lub posiada treści pornograficzne z
        udziałem małoletniego poniżej lat 15,
        podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
        § 5. Sąd może orzec przepadek narzędzi lub innych przedmiotów, które służyły
        lub były przeznaczone do popełnienia przestępstw określonych w § 1-4, chociażby
        nie stanowiły własności sprawcy.
    • lucjann1 Re: Jak udało nam się porozmawiać z Andrzejem Sam 09.09.05, 11:23
      A. Samsona poznałem 20 lat temu,wiosną 1985r. w OTiRO w Warszawie.
      Wyciągał mnie z załamania nerwowego z dobrym skutkiem.
      Nie miał wtedy pieniędzy i w terapii stawiał na wysokie standardy moralne,
      nawet w kierunku Kazania na Górze.
      Dzisiaj siedzi w wiezieniu już od ponad roku i twierdzi , że jest niewinny.
      Jest mi smutno.
      • 52b1 Re: Jak udało nam się porozmawiać z Andrzejem Sam 09.09.05, 13:49
        ale czy do końca uwazasz , ze to jest ten sam czlowiek, ktorego znaleś 20 lat
        temu?
    • duk123 Re: Jak udało nam się porozmawiać z Andrzejem Sam 09.09.05, 16:39
      Poczytaj forumhumanitas.ipbhost.com/index.php?showtopic=348&view=findpost&p=11203


      albo caly temat od poczatku "Lamanie tabu pedofili" - forumhumanitas.ipbhost.com/index.php?showtopic=348


      ----------
      Forum Psychologiczne Humanitas forumhumanitas.ipbhost.com
      • bogomilo Re: Jak udało nam się porozmawiać z Andrzejem Sam 09.09.05, 21:56
        A po co ktokolwiek mialby czytac ten zwykly belkot? Jesli jest studentka psychologii to niech sie nawet do tego nie przyznaje, ale ciekaw jestem na jakim wydziale i gdzie studiuje - i tak jak pisze w ostatnich zdaniach ( na czerwono) swojego postu - JA mam nadzieje, ze NIGDY nie otrzyma licencji uprawniajacej ja do pracy w zawodzie psychologa - wystarczajaco duzo tam miernot i popaprancow, wystarczy spojrzec na niektorych z ZOZ-ow i mniejszych miejscowosci.
        • sir.vimes Ale wywiad ciekawy!! 14.01.07, 12:47
          Wywiad z Wrzesińską i Hołówką - bardzo ciekawy!
    • andmaro1 Z G R O Z A 09.09.05, 16:52
      K**wa, co to za bzdury te zarzuty?!?!?!?!?!

      Był pedofilem bo... pokazał jednemu (jednemu!!!!!) leczonemu przez siebie
      dziecku - podkreślam - autystycznemu - wibrator?!?!?!?!

      Te zarzuty to całkowita paranoja.

      Miał w komputerze zdjęcia pornograficzne?!?!?! Ależ on się tym zajmował
      zawodowo, był m.in. biegłym sądu i prokuratury?!?!?! To może posadzić także
      prokuratorów i sędziów za współudział bo przeciez oni przekaziwali mu takie
      materiały do oceny...

      P A R A N O J A !!!!!!!!!!!!!!!!!1
      • paszczak54 Re: Z G R O Z A 09.09.05, 18:53
        Przecież cała "sprawa Samsona" jest wywołana przez prasę, która na tym potężne
        pieniądze już zbiła, a będą jeszcze większe..
        • elli_nika Re: Z G R O Z A 09.09.05, 20:15
          No tak - biedny pan doktor niewinny. Jak rozumiem znajomym dzieciom dajecie do
          zabawy prezerwatywy i wibratory i zachęcacie, zeby się ze sobą zabawiały nago,
          następnie robicie im zdjęcia, które beztrosko wyrzucacie na śmietnik przy
          okazji porządków. Rodzice oczywiście nie musza być o tym informowani. No to
          gratulacje.
          • bogomilo Re: Z G R O Z A 09.09.05, 22:03
            No Ty oczywiscie, znasz caly material dowodowy prokuratury i doskonale wiesz z niego, ze oskarzony jest pedofilem - gratuluje zdolnosci telepatycznych, zglos akces do Komisji d/s Orlenu. ;))
            Ja z osadem poczekam na proces, a raczej na pare procesow i zobaczymy co "w praniu" bedzie mozna mu zarzucic.

            Pozdrawiam,

            janbar.;))
            • skun2 Re: Z G R O Z A 10.09.05, 00:21
              ta, strony pornograficzne z gwałconymi dzieciakami mogą niebywale pomóc nauce...
              Ciekawe w jaki sposób?
          • kataryna.kataryna Re: Z G R O Z A 10.09.05, 12:34
            elli_nika napisała:

            > No tak - biedny pan doktor niewinny. Jak rozumiem znajomym dzieciom dajecie
            do
            > zabawy prezerwatywy i wibratory i zachęcacie, zeby się ze sobą zabawiały
            nago,
            > następnie robicie im zdjęcia, które beztrosko wyrzucacie na śmietnik przy
            > okazji porządków. Rodzice oczywiście nie musza być o tym informowani. No to
            > gratulacje.


            Samson sie wytłumaczył i wszyscy kupili bajkę o nowej cudownej terapii
            eksperymentalnej. Ciekawe dlaczego Samsona nie bronią na przykład Wroniszewscy
            z Synapsisu? Dlaczego nie broni go żaden autorytet w tej dziedzinie? Jesli tak
            bardzo pomagał to gdzie są rodzice dzieci terapeutyzowanyc heksperymentalnie?
            Dlaczego - choćby anonimowo - nie bronią swojego dobrodzieja?




            www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_ListNews1&news_cat_id=9&news_id=70153

            • elli_nika Re: Z G R O Z A 10.09.05, 12:43
              Dzięki, Kataryno.
              Już myślałam, że naród jednogłośnie już uznał, że pan Samson to nowy męczennik.
              • kataryna.kataryna Re: Z G R O Z A 10.09.05, 13:16
                elli_nika napisała:

                > Dzięki, Kataryno.
                > Już myślałam, że naród jednogłośnie już uznał, że pan Samson to nowy
                męczennik.




                Chyba nie jest tak źle. Tylko niektórzy czytelnicy GW wzięli łyknęli tę bajke
                opowiadaną chlonącemu każde slowo dziennikarzowi. Wystarczy przeczytać wywiad z
                Samsonem i wywiad z prokuratorem żeby mieć jasność, że Wróblewski wziął na
                siebie role adwokata. Dlatego nie stara się zweryfikować opowieści Samsona w
                Synapsisie, dlatego nie szuka "anonimowych źródeł" w prokuraturze, żeby się
                dowiedzieć jakie są dowody, nie szuka też rodziców dzieci. Nie robi nic bo nie
                daj Boże coś podważyłoby linię obrony Samsona.
      • liliana77 zbadac dyski domowe i w pracy... prokuratorom 11.09.05, 03:18
        - bo przeciez oni sie zajmuja pedofilia i pokazuja(rozpowszechniaja) te zdjecia
        w aktach spraw etc.....
      • liliana77 wywiad z prokuratorka nie swiadczy dobrze o kom- 11.09.05, 03:20
        petencji, zeby nie uzyc slow ostrzejszych. Robia cos na czym sie nie znaja.
    • tom.zak Zle sformulowane zarzuty 09.09.05, 20:45
      "inna czynnosc seksualna" to pojecie kodeksowe - prokurator powinien opisac, co
      dokladnie zarzuca oskarzonemu.
      Co do pytania przedmowczyni - karalne jest posiadanie materialow zawierajacych
      tresci pornograficzne z udzialem maloletnich ponizej 15 lat (art. 202 par. 4
      kodeksu karnego). Poza tym inne tresci pornograficzne można posiadac - nawet
      tzw. twarda pornografie.
      • skun2 Re: Zle sformulowane zarzuty 10.09.05, 00:23
        można, a nawet należy posiadać, bo jest to spory materiał naukowy, a jak
        wiadomo nauka to potęgi klucz.
      • liliana77 w prosektorium przechowujemy trupy - a tego tez 11.09.05, 03:24
        nie wolno....
        • mn7 Re: w prosektorium przechowujemy trupy - a tego t 11.09.05, 11:58
          Czemuż to nie wolno w prosektorium przechowywac trupów? Z czego miałby ten
          zakaz wynikać? Może jakiś powazniejszy argument, co?
    • dzinio Re: Jak udało nam się porozmawiać z Andrzejem Sam 10.09.05, 02:47
      brawo dla red. Wroblewskiego. W koncu ktos postanowil wysluchac druga strone
      sprawy - chyba najbardziej zainteresowana. Przyznam sie szczerze, ze moje
      zaufanie do Faktu jak i SE bardzo spadlo. zreszta nigfdy nie ufalem tym
      brukowcom. Co sie zas tyczy dr Samosona ma prawo do obrony. Byc moze ma racje.
      • elli_nika Re: Jak udało nam się porozmawiać z Andrzejem Sam 10.09.05, 12:26
        Nie rozumiem, jak mozna go bronić. Wystarczy posiadac podstawowe informacje na
        temat autyzmu! Śródłem choroby są zmiany w korze mózgowej, naukowcy i owszem
        spierają się co do ich przyczyny, ale dwie główne hipotezy sprawdzane w
        najlepszych klinikach świata przez najlepszych specjalistów w profesjonalnych
        badaniach w/g zasad sztuki sugerują uszkodzenie o podłozu genetycznym we
        wczesnej fazie prenatalnej lub też uszkodzenie poprzez zmiany spowodowane
        zakażeniem drożdzakiem. Nikomu nie przyszło do głowy, że takie zmiany moze
        leczyć pornografia. No ale Pan Samson to człowiek z nazwiskiem i ma prawo swoje
        najbardziej kretyńskie i niemoralne pseudobadania (z których notatki 'zgubił' a
        dokumentację wyrzucił na smietnik) prowadzić w zaciszu swojego mieszkania
        oczywiście nie informujac o niczym rodziców. I znajdzie na tym i innych forach
        rzesze popleczników rzucających kamieniami w jego 'pazerne na pieniądze' ofiary.
        Jak chcecie prawdziwe informacje o autyzmie to zapraszam na autism.org .Albo
        chociaż w googlu trochę poszukać. A niz uzalać się z zerową wiedza na ten temat
        nad "biednym naukowcem'.
        • jjr44 Re: Jak udało nam się porozmawiać z Andrzejem Sam 10.09.05, 15:08
          Wiesz tu jest mowa o konkretnym dziecku u którego zdiagnozowano autyzm i
          szczerze mówiąc nie wiadomo co ta diagnoza zawierała bo po terapii samsona
          ponoć została cofnięta i dziecko chodzi do normalnej szkoły. ja nawet nie wiem
          czy to był na pewno autyzm. Twoje argumenty miałyby sens gdyby samson masowo
          eksperymentował z nową wymyśloną przez siebi metodą terapii. Z tego co wiadomo
          stosował to w dwu przypadkach raz sie powiodło raz nie.
          drugi argument: o leczeniu pornografią też nie ma sensu. Nie wiemy jak on te
          dzieci leczył, prokuratura nie poda szczegółów a tabloidy ewidentnie sprawę
          rozdmuchują i kłamią.
          nie jestem poplecznikiem jak to nazywasz samsona. Po prostu o ile wcześniej
          byłem przekonany że musiał zwariować albo mu alkohol mózg przeżarł to teraz mam
          coraz wiecej wątpliwości co do jego winy orzeczonej już przez SE i Fakt. mam
          wrażenie ze nawet prokurator ma wątpliwości co do tego czy samson jest
          pedofilem czy po prostu popełnił przestępstwo przekraczając granice w trakcie
          terapii.
          Co do zerowej wiedzy to upewniam cię że czytałem trochę na temat autyzmu i
          miałem do czynienia z autystycznym dzieckiem. jak mówimy o konkretnych chorych
          dzieciach to posiadanie podstawowej informacji na temat autyzmu nie pomaga. W
          psychiatrii rzadko trafiają sie statystyczne i pasujące do ogólnej teorii
          przypadki.
          ah i jeszcze: jak sobie poczytasz gazety i forum to przekonasz sie ze nazwisko
          wcale panu s nie pomaga. Wiekszośc ludzi proponuje w najlepszym przypadku
          powieszenie poprzedzone kastrowaniem. mało kto się nad nim użala.
          • kataryna.kataryna Re: Jak udało nam się porozmawiać z Andrzejem Sam 10.09.05, 17:04
            jjr44 napisał:

            .
            > drugi argument: o leczeniu pornografią też nie ma sensu. Nie wiemy jak on te
            > dzieci leczył, prokuratura nie poda szczegółów a tabloidy ewidentnie sprawę
            > rozdmuchują i kłamią.



            W czym kłamią i po czym to poznajesz?
            • jjr44 Re: Jak udało nam się porozmawiać z Andrzejem Sam 10.09.05, 20:18
              Czytujesz internetowe wydanie SE? Pisali że było wielu pacjentów których Samson
              molestował. Ilu dzieci dotyczą zarzuty? dwoje. Pisali że Samson działał na
              forach pedofilskich i umieszczał tam zdjęcia molestowanych przez siebie dzieci.
              Prokurator potwierdził to? Nie. SE sugeruje że Samson jest pedofilem i
              seksualne zabawy zdziećmi zaspokajały jego fantazje. prokuratura potwierdza?
              Nie potwierdza. i tak dalej. Nie wierzysz to sobie zajrzyj do archiwum se i
              faktu i porównaj to z obecnymi zarzutami prokuratury.
              Dalej poczytaj sobie życiorys zawodowy Samsona i życiorys w wersji SE. wg SE
              okazuje się ze facet był tylko pijakiem który dzieki znajomościom uchodził za
              terapeutę.
              jeszcze raz napiszę: ja tego faceta nie lubię, znam osobę która była u niego na
              terapii i była zbulwersowana jego cynizmem, nie podobały mi sie jego
              wystąpienia w telewizji, to nie jest mój idol. natomiast nagonka rozpętana
              wobec niego jest naprawdę obrzydliwa.
    • martika1000 Re: Jak udało nam się porozmawiać z Andrzejem Sam 10.09.05, 22:30
      Andrzej!Trzymaj sie, dalszej odwagi i wytrwałości.wierze w Twoja niewinnośc.
    • liliana77 Wielkie Brawa dla "Gazety". Tak trzymac. 11.09.05, 03:12
    • liliana77 Pan Samson padl ofiara pedofilow, ktorym przeciez 11.09.05, 03:15
      inteligentnie chce pomagac; ale procz chorych pedofilow sa tez
      milosnicy "adrenalinki" i "zwykli" psychopaci-gangsterzy i to im psuje
      wielomilionowe interesy, taka dzialalnosc jak Samsona czy Starowicza. Problem
      nie tylko w Polsce.
    • tomekjeden Re: Jak udało nam się porozmawiać z Andrzejem Sam 11.09.05, 14:45
      Tumaczenia Pana Samsona są skandaliczne. Autystycy żyją we "własnym świecie" i
      potrzebują bardzo specyficznej motywacji. Nie potrzebują oni pedofila z
      wibratorem i ze zdjęciami pornograficznymi. W wielu krajach już samo
      ściągnięcie pornografii dziecięcej z internetu jest zagrożone karą
      wieloletniego więzienia. A tutaj mamy jeszcze do czynienia z gwałtem
      emocjonalnym i fizycznym. Coś potwornego.
      • uchachany A gdzież tam była mowa o gwałcie, nieszczęsna 11.09.05, 15:21
        ofiaro analfabetyzmu funkcjonalnego?! Zarzuty prokuratury obejmują:

        "1/ W okresie od 1999 r. do początku 2004 r. w mieszkaniu przy. ul.
        Wiktorskiej, działając ze z góry podjętym zamiarem, wielokrotnie doprowadził
        małoletnich poniżej 15 lat Leszka A. [dane zmienione - red.] oraz nieustaloną
        dotychczas dziewczynkę o imieniu Monika [imię zmienione - red.] do poddania się
        innej czynności seksualnej, wykorzystując przy tym ich bezradność wynikającą z
        zaburzeń rozwoju psychicznego i ogólnorozwojowych.

        2/ W okresie od 1999 r. do początku 2004 r. w mieszkaniu przy ul. Wiktorskiej
        wielokrotnie udostępniał małoletnim poniżej 15 lat [dane jak wyżej] treści
        pornograficzne i przedmioty mające taki charakter w postaci wibratorów.

        3/ W okresie od 1999 r. do 27 czerwca 2004 r. w Warszawie w mieszkaniu przy ul.
        Wiktorskiej wielokrotnie sprowadzał na twardy dysk swojego komputera treści
        pornograficzne z udziałem małoletnich poniżej 15 lat z różnych stron
        internetowych, utrwalał poprzez wykonywanie zdjęć treści pornograficzne z
        udziałem małoletnich poniżej 15 lat [dane jak wyżej], a następnie
        rozpowszechniał te zdjęcia i te treści pornograficzne sprowadzane z różnych
        stron internetowych, wysyłając je na konta pocztowe znajdujące się na serwerach
        umiejscowionych na terenie USA

        4/ W okresie od 1 maja 2004 r. do 27 czerwca 2004 r. w Warszawie przy ul.
        Wiktorskiej przechowywał na twardym dysku swojego komputera, na dyskietkach
        oraz na zdjęciach treści pornograficzne z udziałem małoletnich poniżej 15 lat."

        GDZIE TU GWAŁT, DOWNIE SMĘTNY?!

        • kataryna.kataryna Re: A gdzież tam była mowa o gwałcie, nieszczęsna 11.09.05, 15:53
          > "1/ W okresie od 1999 r. do początku 2004 r. w mieszkaniu przy. ul.
          > Wiktorskiej, działając ze z góry podjętym zamiarem, wielokrotnie doprowadził
          > małoletnich poniżej 15 lat Leszka A. [dane zmienione - red.] oraz nieustaloną
          > dotychczas dziewczynkę o imieniu Monika [imię zmienione - red.]



          Zastanawiające, że personalia Moniki nie zostały ustalone. Prokurator wie, że
          to Monika, wie co z nią robiono a nie zna jej nazwiska, adresu i nic o niej nie
          wie. Oznacza to najpewniej, że prokuratura znalazła zdjęcie podpisane jako
          Monika na którym Samson coś Monice robi a w śledztwie odmówił podania jej
          personaliów. To jedyne wytłumaczenie tego, że postawiono zarzut ale nie znane
          są personalia ofiary.

          Oczywiście Samson odmówił podania personaliów Moniki bo ją tylko skutecznie
          leczył o czym prokurator sam by się przekonał gdyby do niej i do jej rodziny
          dotarł :)
        • tomekjeden WSZĘDZIE BYDLAKU. JA NIE MÓWIĘ O LITERZE PRAWA. JA 16.09.05, 00:52
          ofiaro analfabetyzmu funkcjonalnego?! Zarzuty prokuratury obejmują:

          "1/ W okresie od 1999 r. do początku 2004 r. w mieszkaniu przy. ul.
          Wiktorskiej, działając ze z góry podjętym zamiarem, wielokrotnie doprowadził
          małoletnich poniżej 15 lat Leszka A. [dane zmienione - red.] oraz nieustaloną
          dotychczas dziewczynkę o imieniu Monika [imię zmienione - red.] do poddania się
          innej czynności seksualnej, wykorzystując przy tym ich bezradność wynikającą z
          zaburzeń rozwoju psychicznego i ogólnorozwojowych.

          2/ W okresie od 1999 r. do początku 2004 r. w mieszkaniu przy ul. Wiktorskiej
          wielokrotnie udostępniał małoletnim poniżej 15 lat [dane jak wyżej] treści
          pornograficzne i przedmioty mające taki charakter w postaci wibratorów.

          3/ W okresie od 1999 r. do 27 czerwca 2004 r. w Warszawie w mieszkaniu przy ul.
          Wiktorskiej wielokrotnie sprowadzał na twardy dysk swojego komputera treści
          pornograficzne z udziałem małoletnich poniżej 15 lat z różnych stron
          internetowych, utrwalał poprzez wykonywanie zdjęć treści pornograficzne z
          udziałem małoletnich poniżej 15 lat [dane jak wyżej], a następnie
          rozpowszechniał te zdjęcia i te treści pornograficzne sprowadzane z różnych
          stron internetowych, wysyłając je na konta pocztowe znajdujące się na serwerach
          umiejscowionych na terenie USA

          4/ W okresie od 1 maja 2004 r. do 27 czerwca 2004 r. w Warszawie przy ul.
          Wiktorskiej przechowywał na twardym dysku swojego komputera, na dyskietkach
          oraz na zdjęciach treści pornograficzne z udziałem małoletnich poniżej 15 lat."

          GDZIE TU GWAŁT, DOWNIE SMĘTNY?!

          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

          WSZĘDZIE BYDLAKU. JA NIE MÓWIĘ O LITERZE PRAWA. JA MÓWIĘ O GODNOŚCI CZŁOWIEKA.
    • kakas Re: Jak udało nam się porozmawiać z Andrzejem Sam 11.09.05, 15:52
      Przeczytałam to wszystko nie bez emocji. Minęło trochę czasu, aby otrzeżwieć.
      Zapomina GW o odpowiedzialności; swojej i AS. GW publikuje tendencyjny materiał
      rozżalonego Boga, że nie wszyscy wierzą w jego bezkarność i nieomylność.
      GW zapomina, że rozmawia nie z poszkodowanym, a z oskarżonym. I to z
      oskarżonym, który nie jest z wykształcenia drwalem, ale specjalistą
      psychologiem. Jak sam mówi o sobie, jest specem od pedofilii. Drwal może nie
      wiedzieć, gdzie jest granica między pedofilią, a czułością. Ten specjalista
      doskonale zna ogólnie przyjęte normy postępowania nawet jeśli chodzi o
      nowatorskie metody leczenia. Doskonale wie, że trudno mu będzie udowodnić, czy
      informował rodziców dzieci o "metodach" leczenia. Doskonale wie, że za dzieci
      odpowiadają rodzice i oni powinni mieć prawo wiedzy i wyboru. Ale on sądzi, że
      przed obliczem Boga my ludzie nie mamy prawa wyboru. Pan S. może nawet obarczać
      odpowiedzialnością za całe zło - matkę dziecka, która odważyła się sprzeciwić
      Bogu. Mówi, że jest pazerna... Kim on był, gdy brał od niej pieniądze
      za "leczenie". Ci którzy wyrywali te biedne dzieci na Dworcu Centralnym, aby
      zaznać zboczonej przyjemności, kusili ich alkoholem, pieniędzmi. Pan S. nie
      musiał, Pan S. brał nawet za to pieniądze. Czy był tylko pazerny...?
      On ma prawo sie bronić. Szkoda, że czyni to w GW, gazecie o której myślałam, że
      jest lepsza od Faktu, SE. GW doskonale wie, że drukując jego wypowiedzi- bierze
      udział w ujawnianiu tajemnic postępowania procesowego. Ale nic to, GW robi to w
      białych rękawiczkach; to powiedział S, oni tylko drukują. Pan S. nie ma wiele
      do stracenia- za ujawnienie tajemnicy procesowej grozi mu do 3 lat, a co to
      zmieni dla niego... Może on wie, że to nie ma znaczenia w jego sytuacji. Pan S.
      może na Lamach gazety po raz kolejny udawadniac, że jest Bogiem. Zmieniać
      prawo, definicję pedofilii (jakby jej nie znał), podważać autorytety lekarzy ,
      którzy nie uznają jego cudowności. ON może wszystko. A ludzie, którzy nie znają
      prawa, psychologii zaczną wierzyć, że on naprawdę może wszystko.
      Czytelnicy są zdziwieni, że w wywiadzie Pani Prokurator na wiekszość pytań
      praktycznie nie udziela odpowiedzi. Ale nie dlatego, że brak jej argumentów,
      ALE DLATEGO, ŻE JĄ OBOWIąZUJE TAJEMNICA. I chyba nie ma ochoty stracić pracy,
      stanąć przed sądem. Szkoda, ze w tym wszystkim GW zachowuje się jak nieświadomy
      drwal. Udaje, że nie wie, jak trudne są procesy w których poszkodowanymi są
      dzieci, a jeszcze chore. GW wie, że te dzieci nie udzielą jej wywiadu na ten
      temat.
      • kataryna.kataryna Re: Jak udało nam się porozmawiać z Andrzejem Sam 11.09.05, 15:59
        kakas napisała:

        Szkoda, ze w tym wszystkim GW zachowuje się jak nieświadomy
        >
        > drwal. Udaje, że nie wie, jak trudne są procesy w których poszkodowanymi są
        > dzieci, a jeszcze chore. GW wie, że te dzieci nie udzielą jej wywiadu na ten
        > temat.



        Dziennikarz to wszystko bardzo dobrze wie. Wie też, że gdyby poprosił o
        komentarz jakiegoś speca od autyzmu to wszystko co powiedział Samson zostałoby
        obalone dlatego żadnego komentarza nie będzie. Dostajemy tylko opinię Samsona
        (a jego sytuację bardzo celnie opisałaś) i opinię prokuratorki, którą
        obowiązuje tajemnica więc siłą rzeczy nie może odpierać bzdur Samsona. Gazeta
        tym tekstem uczestniczy w czymś bardzo brzydkim.
        • uchachany Z tym autyzmem to masz rację <kataryno>, 11.09.05, 16:35
          przynajmniej w świetle tego, co czytałem na stronach rodziców dzieci
          autystycznych. Jednak i prokuratura się do tej linii obrony nie odnosi:

          "Czy prokuratura dysponuje jakąś opinią, która by mówiła o tym, że nie istnieje
          taka forma terapii, w której mogłyby zostać wykorzystane zdjęcia natury
          pornograficznej? Albo w której by nie można było chłopców przebierać za
          dziewczynki?

          - Nie dokonywaliśmy takich ocen. Przyjęliśmy, iż nie jest to ogólnie
          powszechnie znana forma terapii".

          Ogólnie rzec biorąc, to ani wyjaśnienia Samsona nie brzmią wiarygodnie, ani
          wyjaśnienia prokuratury wiele nie wnoszą, ze względu na oczywistą potrzebę
          zachowania w tajemnicy taktyki przezd sądem i utajnienie procesu.
          Uczciwszy uszy nie jestem w stanie z czystym sumieniem zdecydować się na
          jakąkolwiek miarodajną opinię, i Tobie też to radzę :-)) - poczekać.
          Tyle że ogólnie sprawa wydaje się cienka i poszlakowa, i to czym dysponujemy
          sugeruje, że nie mamy tu do czynienia z klasycznym pedofilem prowadzącym
          wieloletnią działalność, co oczywiście nie przesądza potrzebe osądzenia, jeśli
          nawet byłby to pojedynczy (czy też podwójny) przypadek.
          • kakas Re: Z tym autyzmem to masz rację <kataryno 11.09.05, 18:38
            Smutne jest to, ze nawet nie- psycholog wie doskonale, jak trudna w sensie
            prawnym jest komunikacja z dzieckiem. Biorąc pod uwagę sam problem pedofilii,
            społeczeństwo, rodzice nie maja wiedzy, ze dzieci wykorzystywanwe żyją z tym w
            przekonaniu, ze jest to normalne, nawet gdy im to nie odpowiada. Zbadanie
            dzieci w tym kierunku jest napewno bardzo trudne i łatwiej jest dać wiarę temu
            co mówi dorosły, a nie dziecko. Ale to nie znaczy, ze dziecko kłamie. To ze w
            sprawie pojawiło sie dwoje dzieci, o dwójce mówi akt oskarżenia, ma oznaczać,
            ze tylko dwoje. że to niezbyt wiele... Smutne, co ludzie potrafią zrobić, aby
            bronić swych ideałów. Jest mi szkoda Pana S. Ale jestem przekonana, że GW
            drukując takie treści daje mu wiarę, że on ma rację. Przecież to co opowiada
            jest stekiem bzdur o tym, że mógł i robił wszystko co chciał, aby leczyć
            dzieci.Że prawo, lekarze, określenia zjawisk patologicznych są błędne, a on zna
            właściwe. Jeżeli to ma być jego obrona, jeśli to ma utrzymać jego autorytet- to
            jest to smutne, ze ludzie to kupują.
            • uchachany No chyba nie masz na myśli mnie, że "to kupiłem"?! 11.09.05, 19:10
              Po prostu twierdzę, że wiemy zbyt mało, by wydać jakiś sensowny werdykt, a
              słabość argumentacji Samsona widzę tak samo, jak i poszlakowy charakter
              zarzutów prokuratury. Szkopuł w tym, że wobec utajnienia procesu jesteśmy zdani
              na gdybania tudzież na skazani na zaufanie w dociekliwość i bezstronność sądu.
              Chyba że jest się skorym do pochopności w ocenach.
              • rlogin Re: No chyba nie masz na myśli mnie, że "to kupił 11.09.05, 21:27
                uchachany napisał:

                >[...] widzę tak samo, jak i poszlakowy charakter
                > zarzutów prokuratury. Szkopuł w tym, że wobec utajnienia procesu jesteśmy zdani
                > na gdybania...

                W takim razie rozumiem, że stwierdzenie o "poszlakowym charakterze zarzutów
                prokuratury" to również tylko Twoje gdybania.
              • kakas Re: No chyba nie masz na myśli mnie, że "to kupił 11.09.05, 21:46
                Zgadzam się z Tobą, że znamy tylko treść aktu oskarżenia. Bo pewnie tylko tyle
                możemy znać. Nie znamy materiału dowodowego, nie znamy uzasadnienia
                postawionych zarzutów, pewnie nigdy nie poznamy, bo obowiązuje tajemnica i
                pewnie jeszcze wiele czasu upłynie, zanim sąd wyda wyrok, wysłuchując obu
                stron. I w zależności od mat. dowodowego- wyda wyrok. Pan S. może na łamach GW
                uzasadniać swoja linię obrony-bez przedstawiania materiału dowodowego, bo
                czytelnicy tego nie dostają, jednak Prokuratura tego nie czyni- wiemy
                dlaczego.Moje oburzenie wynika z tego, że temat w naszym społeczeństwie jest
                traktowany bardzo wstydliwie, nie posiadamy na ten temat wiedzy. Rodzice dzieci
                myślą, że to ma miejsce tylko "na zachodzie". Poza tym nie wiedzą, co z tym
                zrobić. I sądzę, ze S. o tym wie i dlatego w taki sposob manipuluje
                czytelnikami. Wie, że był dla wielu autorytetem i to wystarcza, aby mu
                wierzyli. Nikt nie pozna prawdy... Ale tego rodzaju publikacje, jeżeli on
                zostanie skazany, spowoduja prawdopodobnie utwierdzenie przekonania, że jest
                niewinny. Chciałam, aby GW zachowala obiektywizm... Nie udało się. Czy nadal
                działa renoma dr.S, jego koneksje... No tak, on jest BOGIEM- tak pisał w "Misce
                szklanych kulek".
            • liliana77 A. Samson bardzo madrze mowi o autyzmie, lecz 12.09.05, 02:18
              jest malo podkreslana sprawa, ze podstawowa przyczyna autyzmu jest emocjonalne
              odepchniecie dziecka w okresie perinatalnym (w ciazy czy w pierwszych
              miesiacach po urodzeniu), odepchniecie oczywiscis najczesciej bezwiedne a wiec
              i bezwinne (rozne sa okolicznosci takich odepchniec). Ale rodzicom nie mowi sie
              o tym i malo pisze, bo to mogloby ich zdemobilizowac w pomocy dziecku w wyniku
              patologicznego (bo bez winy realnej) poczucia winy. Ale niestety czesto bez
              przepracowania tej sprawy rodzice dalej w nieswiadomy sposob odpychaja
              emocjonalnie dziecko nawet poswiecajac sie calkiowicie dlan. Samson
              pewnie "narazil sie" takim rodzicom, ktorzy chca sprzedac swoje poczucia winy
              i bezradnosci terapeucie....
              • elli_nika Re: A. Samson bardzo madrze mowi o autyzmie, lecz 12.09.05, 22:23
                skąd te informacje? od Pana Doktora? co ty wygadujesz? Wejdź sobie na
                autism.org lub zapytaj się jakichkolwiek lekarzy zajmujacych się tym klinicznie
                i prowadzących autoryzowane badania. Większych bzdur nie słyszałam jak zyję.
                • liliana77 do "elli_niki": Rozumiem, ze Pani reprezentuje 13.09.05, 02:23
                  "polska szkole walki z autyzmem" a nie nasza amerykanska. Polska szkola polega
                  na utrwalaniu przyczyn przy znacznym wysilku terapeutow i rodzicow (z wyjatkiem
                  wielu rozsadnych pediatrow, ale oni sa spoza branzy). Howgh.

                  Prosze tez unikac "tykania"...
                  • elli_nika Re: do "elli_niki": Rozumiem, ze Pani reprezentuj 13.09.05, 09:48
                    Co prawda nie dane mi było ukończenie studiów medycznych, z powodów finansowych
                    musiałam je przerwać, ale akurat studiowałam nie w Polsce a w Bostonie. I teraz
                    to z amerykańskimi lekarzami i polskimi specjalistami chcącymi wymieniać z nimi
                    informacje mam głównie kontakt (w sumie codzienny). Gdyby miała Pani większa
                    wiedzę na temat autyzmu, zrozumiałaby Pani, ze terapia psychologa ma tu tylko
                    funkcję uzupełniającą. Terapia nie leczy przyczyn autyzmu, gdyż nie moze ona
                    odwócić fizycznych zmian w mózgu, o prawdopodobnie gentycznym podłozu
                    (istenieją tez bardzo wiarygodne badania n/t ewentualnych powikłań przy
                    zakażeniu drozdzakiem). Nikt nie neguje faktu, ze dobra terapia moze wspomóc
                    leczenie oraz wesprzeć rodzinę. Nie jest jednak lekarstwem na chorobę samą w
                    sobie.
                    • liliana77 do "elli_niki" (2): Mowilam o Ameryce, a ona lezy 14.09.05, 00:35
                      nad innym Oceanem niz Boston...
                      Powszechna ignorancja psychosomatyki kaze brac skutki za przyczyny i
                      poglebiajac przyczyny probowac leczyc skutki. Trudno te roznice podejsco nazwac
                      innymi szkolami, to po prostu inne epoki. Howgh.
                      • jjr44 Re: do "elli_niki" (2): Mowilam o Ameryce, a ona 14.09.05, 15:41
                        ja to oczywiście wolałbym zeby przyczyny autyzmu były takie jak pani pisze i
                        żeby tenże autyzm leczył sie przy pomocy terapii. Chciałbym żeby leki były
                        niepotrzebne a psychiatrzy nie mieli racji. Niestety mało w to wierzę bo
                        miałem do czynienia z dziećmi z autyzmem, ADHD i innymi problemami. i jeszcze
                        miałem do czynienia z przynajmniej paroma ludźmi którzy nie chcieli iśc do
                        psychiatry bo woleli latami ciągnące sie wizyty u psychoanalityka które nic nie
                        dawały. I jednego cierpiącego na depresję ktory nie chcial brać leków bo
                        nieznosił ich z powodów ideologicznych i wolał cierpieć. obawiam się ze to pani
                        liliano77 jest z innej epoki która już minęła (tak w latach
                        siedemdziesiątych?).
                        oczywiście to z samsonem nie ma nic wspólnego bo tak naprawde nie wiadomo ani
                        jakie diagnozy miły dzieci którymi się zajmował ani co on z nimi rzeczywiście
                        robił. Możliwe że on miał jakieś swoje koncepcje podobne do pani. Możliwe że
                        molestował te dzieci i oszukiwał się że je leczy. Może naprawdę je leczył -
                        stan chłopca poprawił sie na tyle że chodzi do normalnej szkoły. Czy to jest
                        zasługa samsona oczywiście nie wiem ale wykluczyć tego nie mogę. pozostaje miec
                        nadzieję że sąd rozpatrzy to wnikliwie i uczciwie.
                        Niezależnie co teraz sie dzieje negowanie wszystkiego dobrego co robił samson
                        nie jest sprawiedliwe. On naprawdę wielu ludziom pomógł i to pozostanie prawda
                        nawet jeżeli okaże sie że sie w tak obrzydliwy sposób wykoleił.
                      • jjr44 Re: do "elli_niki" (2): Mowilam o Ameryce, a ona 14.09.05, 15:41
                        ja to oczywiście wolałbym zeby przyczyny autyzmu były takie jak pani pisze i
                        żeby tenże autyzm leczył sie przy pomocy terapii. Chciałbym żeby leki były
                        niepotrzebne a psychiatrzy nie mieli racji. Niestety mało w to wierzę bo
                        miałem do czynienia z dziećmi z autyzmem, ADHD i innymi problemami. i jeszcze
                        miałem do czynienia z przynajmniej paroma ludźmi którzy nie chcieli iśc do
                        psychiatry bo woleli latami ciągnące sie wizyty u psychoanalityka które nic nie
                        dawały. I jednego cierpiącego na depresję ktory nie chcial brać leków bo
                        nieznosił ich z powodów ideologicznych i wolał cierpieć. obawiam się ze to pani
                        liliano77 jest z innej epoki która już minęła (tak w latach
                        siedemdziesiątych?).
                        oczywiście to z samsonem nie ma nic wspólnego bo tak naprawde nie wiadomo ani
                        jakie diagnozy miły dzieci którymi się zajmował ani co on z nimi rzeczywiście
                        robił. Możliwe że on miał jakieś swoje koncepcje podobne do pani. Możliwe że
                        molestował te dzieci i oszukiwał się że je leczy. Może naprawdę je leczył -
                        stan chłopca poprawił sie na tyle że chodzi do normalnej szkoły. Czy to jest
                        zasługa samsona oczywiście nie wiem ale wykluczyć tego nie mogę. pozostaje miec
                        nadzieję że sąd rozpatrzy to wnikliwie i uczciwie.
                        Niezależnie co teraz sie dzieje negowanie wszystkiego dobrego co robił samson
                        nie jest sprawiedliwe. On naprawdę wielu ludziom pomógł i to pozostanie prawda
                        nawet jeżeli okaże sie że sie w tak obrzydliwy sposób wykoleił.
                        • grek77 Duze brawa dla "Gazety" 14.09.05, 16:55
                        • liliana77 Re: do "jjr44" (1): Nie chodzi o antypsychiatrie 15.09.05, 01:30
                          o lenistwo w szukaniu etiologii i w leczeniu. Antypsychiatria stala sie
                          podstawowym nurtem DIAGNOSTYCZNYM psychogennych zaburzen, z calym rozkwitem
                          myslenia systemowego, ale oczywiscie schizofrenii LECZYC sie nie da w modelu
                          medycznym bez farmakoterapii, jak połamania sie przy depresyjnej probie
                          samobojczej bez chirurgii. Lenistwo z epoki postantypsychiatrycznej plega na
                          zanichaniu optyki diagnostycznej i terapeutycznej odkrytej w tamtych latach (na
                          fali rozwoju myslenia psychoanalitycznego zreszta). Oczywiscie antypsychiatria
                          w czystej postaci byla socjologizmem i zwiazana byla z polityka (komunizujacy
                          Sarte pisal wstepy do tekstow Lainga), ale skrajna postac byla epizodem. Potem
                          niestety nastal czas wielkiego lenistwa (psychoterapia w wydaniu medycznym,
                          psychiatrycznym wymaga duzo czasu, czyli jest kosztowna, i trudu. Tak wiec w
                          telefonie zaufania zainstalowano sekretarke automatyczna zapraszajaca do
                          zwierzen: "Na opowiedzenie swojego zyciorysu masz po dlugim sygnale 3 minuty".
                          Lenistwo zatrzymalo w wielu osrodkach postep w leczeniu schizofrenii, depresji
                          psychogennej, anankastii czy chocby autyzmu dzieciecego. Oczywiscie zaczeto
                          dorabiac do tego lenistwa teorie, w ktorych wlasnie skutki somatyczne miesza
                          sie z przyczynami psychicznymi. Nastapil odwrot od psychosomatyki, ktora
                          zreszta nie zdazyla rozwinac zbytnio skrzydel.

                          --------------------wiadomosc oryginalna-----------------------
                          jjr44 napisał:
                          > ja to oczywiście wolałbym zeby przyczyny autyzmu były takie jak pani pisze i
                          > żeby tenże autyzm leczył sie przy pomocy terapii. Chciałbym żeby leki były
                          > niepotrzebne a psychiatrzy nie mieli racji. Niestety mało w to wierzę bo
                          > miałem do czynienia z dziećmi z autyzmem, ADHD i innymi problemami. i jeszcze
                          > miałem do czynienia z przynajmniej paroma ludźmi którzy nie chcieli iśc do
                          > psychiatry bo woleli latami ciągnące sie wizyty u psychoanalityka które nic
                          > nie
                          > dawały. I jednego cierpiącego na depresję ktory nie chcial brać leków bo
                          > nieznosił ich z powodów ideologicznych i wolał cierpieć. obawiam się ze to
                          > pani
                          > liliano77 jest z innej epoki która już minęła (tak w latach
                          > siedemdziesiątych?).
                          • elli_nika Re: do "jjr44" (1): Nie chodzi o antypsychiatrie 15.09.05, 07:37
                            Lenistwo zatrzymalo w wielu osrodkach postep w leczeniu schizofrenii, depresji
                            > psychogennej, anankastii czy chocby autyzmu dzieciecego. Oczywiscie zaczeto
                            > dorabiac do tego lenistwa teorie, w ktorych wlasnie skutki somatyczne miesza
                            > sie z przyczynami psychicznymi. Nastapil odwrot od psychosomatyki, ktora
                            > zreszta nie zdazyla rozwinac zbytnio skrzydel.

                            Pani Liliano,
                            Nie neguję, że istnieją choroby ( w tym - być moze wspomniana ;przez panią
                            schizofrenia) których przyczyn należy szukać w ludzkiej psychice, jednakze
                            autyzm do nich z całą pewnością nie należy; zwłaszcza ostatnie zaawansowane
                            badania wskazują ze jest to choroba o somatycznej genezie.Jeszcze raz odsyłam
                            do najnowszych wyników badań - widzę, ze jest pani tak zacietrzewiona w swoich
                            poglądach, ze nie dopuszcza Pani do siebie mysli, ze Pani trop jest akurat w
                            wypadku autyzmu w zupełności błedny.
                            • jjr44 Re: do "jjr44" (1): Nie chodzi o antypsychiatrie 15.09.05, 10:11
                              Tak z ciekawości (bo ja sie naprawde na tym nie znam a pani jak rozumiem
                              zajmuje sie tym zawodowo). Czy do zdiagnozowania autyzmu konieczne jest
                              stwierdzenie zmian w układzie nerwowym? Generalnie w jakim procencie
                              przypadków leczenie (jakiekolwiek) daje pozytywne wyniki?
                            • grek77 do "elli_nika" (3): niestety prawda jest bardziej 15.09.05, 17:07
                              skomplikowana:

                              elli_nika napisała:
                              > Nie neguję, że istnieją choroby ( w tym - być moze wspomniana ;przez panią
                              > schizofrenia) których przyczyn należy szukać w ludzkiej psychice, jednakze
                              > autyzm do nich z całą pewnością nie należy; zwłaszcza ostatnie zaawansowane
                              > badania wskazują ze jest to choroba o somatycznej genezie.Jeszcze raz odsyłam
                              > do najnowszych wyników badań - widzę, ze jest pani tak zacietrzewiona w
                              > swoich
                              > poglądach, ze nie dopuszcza Pani do siebie mysli, ze Pani trop jest akurat w
                              > wypadku autyzmu w zupełności błedny.

                              "Liliana77" ma racje, bo prawda jest bardziej skomplikowana. Psychogenna
                              przyczyna autyzmu dziecięcego robi spustoszenie w somatycznej strukturze mozgu
                              i dzialanie medyczne musi isc dwutorowo: zniesc przyczyny (jesli nie byly
                              epizodyczne, a to raczej nie czeste), ktorych mechanizm niszczacy ma wyraznie
                              psychosomatyzujaca dynamike (ze wzgledu na wczesny perinatalny okres rozwojowy
                              dziecka) i probowac ratowac albo kompensowac innymi rodzajami terapii kalectwo
                              bedace wynikiem somatyzacji procesu psychosomatycznego. Badania na ten temat w
                              nowoczesnej pediatrii i psychiatrii dzieciecej sa bardzo zaawansowane, o czym
                              wiedza prawdziwi fachowcy (wolni od bostonskich ideologii).
                              • elli_nika Re: do "elli_nika" (3): niestety prawda jest bard 15.09.05, 21:53
                                > "Liliana77" ma racje, bo prawda jest bardziej skomplikowana. Psychogenna
                                > przyczyna autyzmu dziecięcego robi spustoszenie w somatycznej strukturze
                                mozgu

                                Ja w takim razie bardzo chetnie poprsze o namiary na te zaawansowane badania
                                n/t psychogennych przyczyn autyzmu,. Oczywiscie poza obalonym Battelheimem
                                tudzież Gracią, którego poglądy były juz na wstępnie niedorzeczne.
                                • liliana77 do "grek77"(1): to chyba zaczyna byc kabaret 16.09.05, 02:47
                                  "elli_nika" napisała do "grek77":
                                  > > "Liliana77" ma racje, bo prawda jest bardziej skomplikowana. Psychogenna
                                  > > przyczyna autyzmu dziecięcego robi spustoszenie w somatycznej strukturze
                                  > > mozgu

                                  > Ja w takim razie bardzo chetnie poprsze o namiary na te zaawansowane badania
                                  > n/t psychogennych przyczyn autyzmu,. Oczywiscie poza obalonym Battelheimem
                                  > tudzież Gracią, którego poglądy były juz na wstępnie niedorzeczne.

                                  Zdaje sie Pan wszedl na strone kabaretowa...
                                  Pozdrawiam - L.
                          • jjr44 Re: do "jjr44" (1): Nie chodzi o antypsychiatrie 15.09.05, 07:41
                            hmm ... ja nie mam pojęcia jak wygląda współczesna psychologia/psychiatria i co
                            wynika z ostatnich badań. Nie śledziłem co stało się z antypsychiatrią. W ogóle
                            nie zajmowałem sie naukowo tymi dziedzinami więc nawet nie jestem w stanie
                            dyskutowac z panią ani nie miało by to sensu; w przeciwieństwie do
                            innych "znawców tematu" z tego forum zdaje sobie sprawę z mojej niekompetencji.
                            Z jednym na pewno się zgadzamy: argument że samson był zboczeńcem bo taka
                            terapia autyzmu jaką on stosował nie jest nikomu znana nie przekonuje mnie. Tym
                            bardziej ze nie wiem tak naprawde w jakim stanie było to dziecko którym on się
                            zajmował i co mu tak naprawde było. Może akurat w tym przypadku było to
                            właściwe postępowanie? Miałem do czynienia z dzieckiem autystycznym z którym
                            nic sie nie dawało zrobić i wiem że gdyby mi wtedy ktoś powiedział że pomaga
                            spluwanie przez lewe ramię to bym spluwał. jak któś nie widział takiego dziecka
                            to oczywiście nie wie o czym mówie (tzn. wydaje mu sie ze wie ale nie wie; to
                            jest straszne nieszczęście) Wszyscy przeklinający samsona starają się nie
                            pamietac że matka jego pacjenta była mu wdzieczna i uważała go za cudotwórcę do
                            czasu kiedy okazało się jak ta terapia przebiegała.
                            pozdarawiam
                            • grek77 do "jjr44" (3): krew na rekach chirurga... 15.09.05, 16:54
                              jjr44 napisał:
                              > ...Wszyscy przeklinający samsona starają się nie
                              > pamietac że matka jego pacjenta była mu wdzieczna i uważała go za cudotwórcę
                              > do
                              > czasu kiedy okazało się jak ta terapia przebiegała.

                              Matka pewnego pacjenta byla wdzieczna i uważała za cudotworce chirurga, ktory w
                              8 godzinnej operacji ocalil zycie i zdrowie jej dziecku, ktore wpadlo pod
                              tramwaj do czasu kiedy okazalo sie (zobaczyla to na filmie dla studentow
                              medycyny) jak ta terapia przebiegala, ze chirurg mial na rekach krew jej
                              dziecka, ze zmarnowal tyle litrow krwi jej dziecka, ze grzebal w jego brzuchu...

                              Z lekarskim pozdrowieniem - G
                        • liliana77 Re: do "jjr44" (2): Co zas do p. Samsona 15.09.05, 01:46
                          to on miewal bardzo celne i wyrafinowane pomysly terapeutyczne, za ktore nie
                          byl lubiany przez pacjentow, ktorym pomogl. Znam pare malzenstw, ktore ocalil z
                          sytuacji beznadziejnej. Wieszaja na nim psy. A on widzac, ze sytuacja jest
                          beznadziejna tak ustawial sytuacje, ze stawal sie wrogiem dla obojga i ta
                          koalicja ("nic tak nie laczy jak wspolny wrog") w wrogosci wobec terapeuty
                          przelamywala stara patologiczna strukture zwiazku. Ale p. Samson bral cale
                          odium i negatywnych emocji i plotek o nim na siebie. Chwala mu za to. Po
                          przeczytaniu wywiadu z nim uwazam, ze jak saper, nadzial sie na mine, ktora
                          rozbrajal, by nie rozwalila tych dzieci. Koalicja rodzicow (w atmosfrze
                          medialnego polowania na pedofilow) zrobila swoje. Mam nadzieje, ze poki co.
                          Moze i na autyzm i na pedofilie zaczniecie w Polsce patrzec inaczej czyli jak
                          na choroby PSYCHICZNE i w paradygmacie przynajmniej systemowym. Znowu: nie
                          wyklucza to w medyczym paradygmacie ani farmakoterapii ani innych sposobow
                          pomocy (w pedofilii tez niestety "kaftanu bezpieczenstwa" osrodka penitencjarno-
                          leczniczego).

                          --------------------wiadomosc oryginalna---------------------------------------
                          jjr44 napisal:
                          > ..oczywiście to z samsonem nie ma nic wspólnego bo tak naprawde nie wiadomo
                          > ani
                          > jakie diagnozy miły dzieci którymi się zajmował ani co on z nimi rzeczywiście
                          > robił. Możliwe że on miał jakieś swoje koncepcje podobne do pani. Możliwe że
                          > molestował te dzieci i oszukiwał się że je leczy. Może naprawdę je leczył -
                          > stan chłopca poprawił sie na tyle że chodzi do normalnej szkoły. Czy to jest
                          > zasługa samsona oczywiście nie wiem ale wykluczyć tego nie mogę. pozostaje
                          > miec
                          > nadzieję że sąd rozpatrzy to wnikliwie i uczciwie.
                          > Niezależnie co teraz sie dzieje negowanie wszystkiego dobrego co robił samson
                          > nie jest sprawiedliwe. On naprawdę wielu ludziom pomógł i to pozostanie
                          > prawda
                          > nawet jeżeli okaże sie że sie w tak obrzydliwy sposób wykoleił.
                          • anders76 Re: do "jjr44" (2): Co zas do p. Samsona 11.01.07, 01:53
                            No tutaj dyskusja jest wiele lepsza niz na stonie z wywiadem.
                            Mnie osobiscie zaskoczyly ogolnikowe okreslenia zawarte w akcie oskarzenia.
                            Moglaby P.Prokurator podac w ilu przypadkach stawianych zarzutow jakie ma dowody
                            i na ile sa one "twarde" a na ile poszlakowe. Nie naruszylo by to tajemnicy
                            procesowej.
                            Praktycznie nie ma ani w Polsce ani na swiecie kogos kto moglby byc ekspertem w
                            tej sprawie. Pionierzy zawsze mieli pod gorke, np dr Freud gdy opublikowal
                            kompleks Edypa.
                            Jezeli posadzac Samsona o pedofilie to trzeba ja zawezic do dzieci austycznych i
                            zjawisko to dotykalo go tylko pod wskazanym adresem, czyli element fetyszyzmu.
                            Naprawde bardzo dziwna kombinacja. Jezeli ktos kiedykolwiek widzial dziecko
                            autyczne to chyba takiej kombinacji sobie nie wyobrazi. Nie twierdze, ze jest
                            niemozliwa, ale moja wyobraznie przekracza.
                            Zdjecia nagich dzieci sa tu i owdzie w sieci, nie tylko na stronkach porno i
                            pedo. Teraz to nawet na dyskach sadu, prokuratury, policji. Ciekawe by bylo
                            wyciagnac logi z tych kompow i zobaczyc czy byly przegladane tylko przez osoby
                            ktore musialy to robic sluzbowo. Obawiam sie , ze rezultaty sparalizuja sady na
                            dlugo. Ciekawe tez, czy policja internetowa ma formalna zgode na posiadanie
                            takich archiwow, czy raczej domniemuje sie, ze nie przekraczaja prawa z uwagi na
                            swoja dzialalnosc. Jak sa chronione te archiwa ? Pewnie znowu masa pracy dla
                            ambitnej prokuratorki.
                            Na pewnym etapie czlowiekowi trzeba po prostu wierzyc. Nigdy nie znalem tego
                            pana, ale mu wierze, chocby na podstawie chamskiej nagonki i jego wspominanych
                            obficie na forum sukcesow terapeutycznych.
                            W kazdym razie jego wyjasnienia przekonuja mnie bardziej niz zawodzenie
                            niektorych biskupow.
                            A dziennikarzowi pochwala, oby czesciej podejrzany mial moznosc swobodnej
                            wypowiedzi w prasie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka