zolty_kubek 21.09.05, 18:03 Pewnie centrum dowodzenia kryzysowego USA robi wszystko, aby huragan RITA zniszczył/zmiótł Kubę z powierzchni ziemi. Może nawet specjalnie wywołuje te huragany w tamtym rejonie. Co Wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aligator1849 Re: Huragany to część polityki USA przeciw KUBIE 02.10.05, 13:10 To, że polityka Stanów w stosunku do Kuby odbiega od ideału - to fakt. Ale żeby specjalnie wywoływać huragany? Zbyt dużo się nie wie jeszcze o tych potężnych zjawiskach, żeby nauczyć się je sztucznie wywoływać. Co np. podtrzymuję cyrkulację ciepłego powietrza do tzw. oka cyklonu? Dlaczego fale biegną nie z wiatrem, a czasami naprzeciw jemu? Jaki wpływ na to maja cpecyficzne warunki oceaniczne? Niejedno pokolenie klimatologów i meteorologów szuka odpowiedzi na te pytania. Nie jest wcale takie proste - wywołać sobie cyklon tropikalny, który zniszczy określony teren... Odpowiedz Link Zgłoś
mariner4 Huragany 03.10.05, 04:50 W strefie zwrotnikowej jest permanentny wyż barometryczny. Nieco niżej jest strefa niskiego ciśnienia. granica tych ciśnien przypomina falę. Na skutek ruchu wirowego naszej planety, ta fala przesuwa się ze wschodu na zachód. W meteorologii nazywa się to: "Fala wschodnia". Czasem takie zafalowanie jest na tyle duże, że się zamyka w postaci "oczka" i powietrze zaczyna wirować. I tak powstaje cyklon. Cyklon czerpie energię z wody, która musi mieć odpowiednią temperaturę. Dlatego sezon huraganów przypada na koniec lata, kiedy woda jest dobrze nagrzana. Z wybrzeży Afryki, a konkretnie z Zatoki Gwinejskiej płynie prąd równikowy, bardzo ciepłej wody. W samej Zatoce woda przekracza 30 stopni. Latem ta woda jest dodatkowo podgrzewana. Najwyższą temperaturę osiąga na przełomie lipca i sierpnia. Wirujące powietrze powoduje, że jedyną drogą do ujścia, są prądy wstępujące. Ruch wirowy naszj planety powoduje tzw "siłę Coriolisa". Dlatego cyklony posuwają się w kierunku zachodnim w strefie przyrównikowej. Jeżeli woda ma odpowiedną temperaturę, to wirującu układ baryczny osiąga znaczną energię. Najpierw cyklon powoli przesuwa się w kierunku zachodnim. Potem dochodzi do tzw "punktu zwrotnego" i przyspiesza. O ile kierunek ruchu oka do punktu zwrotnego jest przewidywalny, to później jest trudny do określenia. Zwykle określa się to na podstawie danych statystycznych, z wielu lat. Zwykle ruch postępowy cyklonu to około 20 węzłow. (Mil morskich na godzinę) Taki cyklon nie może przejść wyżu barometrycznego i lądu. Dlatego przesuwa się po obrzeżu wyżu. Jeżeli trafi na ląd to traci energię, którą czerpie z nagrzanej wody morskiej. Oczywiście, zanim osłabnie demoluje wybrzeże. Po przekroczeniu tzw "punktu zwrotnego" cyklon może pójść w róznych kierunkach, co można określić tylko statystycznie. Jeżeli huragan pójdzie na ląd amerykański, to mamy do czynienia to, co się stało w Luizanie. Jeżeli skrąci na ocean, to cyklon zmienia się na sztorm średnich szerokości i się "wydmucha" na Atlantyku. Huragany, tajfuny są to te same zjawiska atmosferyczne. Ruch wirowy Ziemi powoduje, że to zawsze przesuwa się z wschodu na zachód. Jeżeli napotka ląd, to wtedy mamy do czynienia z totalną demolką. Niestety w poście nie da się wyłożyć całej barocyklonometrii. Ciągle niestety, nauka porusza się w sferze przypuszczeń, M. Odpowiedz Link Zgłoś
antykagan Re: Huragany to część polityki USA przeciw KUBIE 02.10.05, 13:23 zolty_kubek napisał: > Pewnie centrum dowodzenia kryzysowego USA robi wszystko, aby huragan RITA > zniszczył/zmiótł Kubę z powierzchni ziemi. Może nawet specjalnie wywołuje te > huragany w tamtym rejonie. Co Wy na to? czy ty masz cos wspólnego z watto? Odpowiedz Link Zgłoś
galt Re: Huragany to część polityki USA przeciw KUBIE 03.10.05, 06:30 Tak, a Chinczycy kontroluja orbite Ksiezyca i niedlugo zrzuca go na Kalifornie... Odpowiedz Link Zgłoś