antyliberal22
12.08.09, 00:51
rany, jakby tak popatrzeć ile kilometrów tras kolejowych
(zelektryfikowanych!) zostało "wyczyszczonych" w ost. 20 latach w
woj. śląskim to głowa boli, bo w normalnym kraju jeździłyby po nich
szynobusy, w Czechach nawet by tak było, gdzie mieszka mniej ludzi,
a żadnej linii nie zlikwidowano.
likwidacja to w Polsce rzecz oczywista, a potem dziwna wiadomość -
kilkadziesiąt zabitych na drogach w weekend - ludzie nie mają jak na
wakacje dojechać czy do pracy, a nie stać ich na nowe samochody to
kupują graty za 3 000 zł, są i tacy, którzy nie mają predyspozycji
do prowadzenia samochodów, ale muszą mieć samochód, i jadą i ...
giną.
PS czy mógłby ktoś policzyć ile km torów zaorano w woj. śląskim?