Dodaj do ulubionych

Kazimierz Marcinkiewicz - kandydatem na premiera

    • fakruna <a href="http://ks.sejm.gov.pl:8009/iz4/i-tresc/i2733-1.htm" targe 27.09.05, 23:42
      a oto interpelacja pana premiera: polecam!! strone domowa z zakladkami tez:
      www.marcinkiewicz.org
      i on ma naprawiac RP?
      • pocieszne Re: <a href="<a href="http://ks.sejm.gov.pl:8009/iz4/i" target 27.09.05, 23:54
        nooo,pusta karta :-(
        teraz to nadrobi ???
    • chris12 Nazywam się Rydzyk, zatopić Kaczora, amen 27.09.05, 23:46
      Tylko jeden z rodziny w najwyższych władzach!
    • rach_ciach ________Co to? Wścieklizna w "wyborczej"____LOL ?! 27.09.05, 23:49
      Bardzo dobry premier! Powodzenia!
    • silesius.monachijski A moze Pan Tusk wejdzie do rzadu? 27.09.05, 23:53
      I zrezygnuje z jandydowania na prezydenta? W koncu jest szefem PO, to niech sam
      wezmie sie do roboty, i tworzy silny rzad! Wodzialem wczorajsze "Prosto w oczy"
      Olejnik: Tusk byl po prostu zenujacy: ciagle probowal Jaroslawa
      Kaczynskiego "zmusic" do pemierostwa. bo liczy na to, ze w ten sposob wyborcy
      odroxa sie od Lecha Kaczynskiego: Jaroslaw mu probowal tlumaczyc, ze najpierw
      trzeba sie dogadac co do programu przyszlego rzadu (a Platforma programu - jak
      wiadomo - nie ma), a Tusk ciagle, ze J.Kaczynski ma byc premierem. W koncu -
      zdesperowany - zaczal sie jakac, i twierdzic, ze Platforma zgodzi sie na
      odrzucenie 3 razy 15, a potem to juz tylko sie rzucal na lewo i prawo. Zenujace
      widowisko! Chyba racje ma JKM, ze nie chodzi o swinie, a tylko o koryto.
      Zabierzmy Tuskowi koryto, to moze zacznie sie znow normalnie zachowywac. Do
      tego jeszcze ataki - ponoc "kulturalnych i madrych" Gronkiewicz-Waltz i
      Komorowskiego. Chyba PO puszczaja nerwy. Zas dzisiaj rano - w rozmowach Radia
      Zet - Schetyna przyznal, ze jeszcze przed wyborami ustalono, ze rzag bedzie
      gotowy po wyborach prezydenckich (tylko, ze wtedy PO liczylo, ze zgarnie cala
      pule). PO niech lepiej rozliczy Pikorskiego - aferzytse z Warszawy (obecnie w
      Brukseli), niech powie, jak to byla z firma reklamowa zony Schetyny, ktora
      robila PO kampanie wyborcza (tzn. za jaka kase), a potem niech zajmíe sie
      moralizowaniem i pouczaniem wszytskich: Nie jest tez dla ludzi rozumnych
      tajemnica, ze Tusk, Schetyna i Komorowski wyrzadzili Rokicie przed wyborami
      niedzwiedzia przysluge, "wycinajac" jego propozycje co do list wyborczych.
      Pokazali po prostu, ze zdanie Rokity sie nie liczy, i wyborcy te jasna
      deklaracje "nagrodzili". Oj, widze, ze PO coraz bardziej traci grunt pod
      nogami, i podejrzewam, ze teraz dopiero zaczna sie ataki i nagonki na
      Kaczynskich. Ja mam rozsadna propozycje: tegie glowy PO-wskie: wezcie sie do
      roboty, i napiszcie porzadny program; poza tym przeproscie Zyte Gilowska - ona
      jedna ma z Was najwiecej oleju w glowie, i nie pozwolcie na to, aby u Was
      zaczely rzadzic nowe "barony" (na wzor sld-owskich), np. Schetyna we Wroclawiu
      i Komorowski z Gronkiewicz-Waltz w Warszawie. Zacznijcie myslec, a nie tylko
      pyskowac!
      • w_r_e_d_n_y Re: A moze Pan Tusk wejdzie do rzadu? 28.09.05, 00:04
        silesius.monachijski napisał:

        > I zrezygnuje z jandydowania na prezydenta? W koncu jest szefem PO, to niech
        > sam wezmie sie do roboty, i tworzy silny rzad!
        >
        > Ja mam rozsadna propozycje: tegie glowy PO-wskie: wezcie sie do
        > roboty, i napiszcie porzadny program

        " tega glowo " - z ktorego roku wybory komentujesz,ze takie rady dajesz ???????

        > Zabierzmy Tuskowi koryto, to moze zacznie sie znow normalnie zachowywac.

        moze Ty juz zyjesz w np. 2010 roku
        moze z tej "perspektywy" widzisz to Tuskowe koryto ????
        • silesius.monachijski Re: A moze Pan Tusk wejdzie do rzadu? 28.09.05, 00:14
          Niestety, ale Cie rozczaruje: widze to z obecnej perspektywy; Tusk sie miota,
          bo boi sie ewentualnej przegranbej w wyborach prezydenckich. Dlatego zrobi
          wszystko, aby oslabic pozycje Kaczynskiego. Taka jest logika myslenia
          tego "nowego autorytetu". Zreszta, gdyby PO wygralo w niedziele, to Rokita tez
          bylby "z tylnego siedzenia kierowany". Tusk i Komorowski pokazali mu przed
          wyborami - przy ukladaniu list -, kto w PO rzadzi (napewno nie Rokita). Ciekaw
          tylko jestem, czy Miodowicz z Brochwiczem (wielkie klamstwo Tuska, ktory mowil,
          ze Brochwicz z PO nie ma nic w spolnego, a jest czlonkiem komisji programowej)
          nie wyskocza przed wyborami prezydenckimi z jakims hakiem na Kaczynskiego. W
          tej ferajnie kazda niespodzianka jest mozliwa. A do Tuska ma - w dalszym ciagu -
          jeden apel: albo jako szef partii wchodzi do rzadu, albo koncentruje sie na
          walce o prezydenture, i do tworzenia rzadu sie nie wtraca. Zreszta Donald sam
          popada w sprzecznosc: mowi, ze jako prezydent wszytskich Polakow (skad my to
          znamy)m wystapi z PO, a teraz tak bardzo wtraca sie w tworzenie rzadu. Zdecyduj
          sie Pan wreszcie Panie Tusk: w przeciwnym razie Platforma zatopi sie sama (bez
          pomocy Rydzyka)

          w_r_e_d_n_y napisał:

          > silesius.monachijski napisał:
          >
          > > I zrezygnuje z jandydowania na prezydenta? W koncu jest szefem PO, to nie
          > ch
          > > sam wezmie sie do roboty, i tworzy silny rzad!
          > >
          > > Ja mam rozsadna propozycje: tegie glowy PO-wskie: wezcie sie do
          > > roboty, i napiszcie porzadny program
          >
          > " tega glowo " - z ktorego roku wybory komentujesz,ze takie rady
          dajesz ??????
          > ?
          >
          > > Zabierzmy Tuskowi koryto, to moze zacznie sie znow normalnie zachowywac.
          >
          > moze Ty juz zyjesz w np. 2010 roku
          > moze z tej "perspektywy" widzisz to Tuskowe koryto ????
      • smokus30 Re: A moze Pan Tusk wejdzie do rzadu? 28.09.05, 00:07
        Zobaczymy jak się PIS weźmie do roboty (w końcu to oni wygrali). Pozatym Tusk
        nie mówił że ma zamiar zostać premierem, a Kaczyński i owszem. A tu wypchnoł
        tego ich "geniusza" ekonomicznego na premiera!! Żenada!
      • rush99 nie taka była gentlemen's agreement 28.09.05, 00:57
        W trakcie całej kampanii PiS i PO przedstawiały jednoznacznie stanowisko, że
        premierem zostanie szef zwycięzkiej partii. Kaczyński zgodnie ze swoją
        maksymą "spieprzaj dziadu" pokazał że wyborców ma w kuprze i dostawszy się do
        koryta od pierwszego dnia wciela w życie jedyną zasadę którą się kieruje, czyli
        TKM. Nie można inaczej nazwać wysunięcia na kandydaturę premiera człowieka
        który nie ma żadnych osiągnieć w polityce, żadnych kontaktów zagranicznych, a
        który był za kiepski nawet dla poprzedniej marionetki AWS-u, Buzka, który go
        wywalił. Jak widać histeria lubi się powtarzać. Jeżeli brać pod uwagę ilość
        makulatury, to zarzut braku programu można postawić także PiS-owi. Jednak
        ludzie głosują nie tylko na programy, ale także na ludzi, za którymi stoją
        kompetencje. A ludzi kompetentnych w PiS po prostu nie ma. I najlepszym tego
        przykładem jest kandydatura Marcinkiewicza na premiera - człowiek z prowincji,
        bez żadnych osiągnięć, bez doświadczenia. Jest żenujący nawet jako pion
        Kaczyńskich, ale może na lepszego ich nie stać. To prawda że PO była umoczone w
        afery, szkoda że nie rozliczyła Piskorskiego. Ale PiS, który wywodzi się z
        nomenklatury PC także nie jest bez grzechu pierworodnego, sami Kaczyńscy są
        prawdopodobnie uwikłani w aferę Telegrafu i największy przekręt w historii
        IIIRP - aferę FOZZ. Ale teraz to oni będą tworzyli komisje śledcze, urzędy
        antykorupcyjne, będą to robić z tylnego siedzenia, aby móc pociągać za sznurki,
        nie biorąc jednocześnie żadnej odpowiedzialności za to co robią. Wierzę w dobre
        intencje Kaczyńskich, jednak to co ci panowie planują zmajstrować w konstytucji
        to rezygnacja z trójpodziału władzy i przejęcie kontroli nad sądownictwem, to
        początek końca państwa demokratycznego. Cel Kaczyńskich dla mnie jest jasny -
        operacja zmiany konstytucji, aby bezboleśnie ją przeprowadzić, są do tego
        potrzebne im są stołki zarówno premiera jak i prezydenta. Jesteśmy świadkami
        przygotowywania sobie gruntu pod tą operację. Silny rząd oparty o ekspertów nie
        jest w obrębie ani zainteresowań ani możliwości Kaczyńskich, oni potrafią się
        znaleźć tylko w opozycji, ich domena to krytyka i to im wychodziło najlepiej.
        Kaczyńscy wiedzą, że w naszym społeczeństwie łatwiej jest zyskać zrozumienie
        dla krytyki niż dla reform, dlatego należało się spodziewać że będą traktowali
        rządzenie jako zło konieczne, nie potrafiąc się do końca znaleźć w nowej dla
        nich sytuacji.
        • silesius.monachijski Re: nie taka była gentlemen's agreement 28.09.05, 01:28
          To dlaczego szef partii Tusk nie wchodzi do rzadu, tylko podstawia Rokite,
          ktorego ambicje wczesniej pgranicza, pokazujac mu miejsce w sueregu? A gdyby
          premierem zostal Rokita, to Tusk nie rzadzilby z tylnego siedzenia (u
          Komorowskim, Schetyna i Gronkiewicz-Waltz)? Wolne zarty. A tak na marginesie:
          ja Marcinkiewicza poznalem, i tojest facet z ja.... Przelicza sie ci, ktorzy
          uwazaja, ze pozwoli soba sterowac. M.in. dlatego zrezygnowal z szefa gabinetu
          politycznego Buzka, bo zaczela tam rzadzic owczesna kochanja premiera, pani
          Kaminska. Pozyjemy, zobaczymy. Doceniam za to otwartosc J.Kaczynskiego:
          otwarcie powiedzial u Olejnik - nie kryl sie z tym -, ze nie chce pogrzebac
          szans swojego brata, ktorego uwaza za lepszego od siebie, na prezydenture.
          Cenie otwartosc u ludzi, a nie "kombinowanie na lewo". Tusk wczoraj naprawde
          sie nie popisal. Wejdzcie na strone:
          ww2.tvp.pl/2216,20050927249673.strona
          i posluchajcie: Tusk byl bardzo, ale to bardzo zdenerwowany
    • lang_sam Re: Kazimierz Marcinkiewicz - kandydatem na premi 28.09.05, 00:17
      Kaczyński stchórzył albo cfaniaczy!
      I tak i tak NIE DLATEGO GO WYBIERAŁEM!!!!


    • politologist <a href="http://marcinkiewicz.org/" target="_blank">marcinkiew 28.09.05, 00:29
      polecam zapoznanie się z biografią tak wybitnego męża stanu

      marcinkiewicz.org/
      • silesius.monachijski Re: <a href="<a href="http://marcinkiewicz.org/"" target="_bla 28.09.05, 00:35
        A biografia Tuska czy Schetyny?Jeden - pozal sie Boze - historyk, ktory nigdy
        nauczaniem sie nie spapral, drugi "byznesmen". To juz jednak wole
        Marcinkiewicza: wydaje sie byc bardzije uczciwy: nie zakladal z Lewandowskim i
        Bieleckim KLDm gdzie mowilo sie, ze "pierwszy milion trzeba ukrasc". Nie
        przekonasz mnie do tej w sumie prymitywnej gierki Tuska: chce pozbyc sie
        konkurenta w wyborach prezydenckich (nikt nie chcialby dwoch braci na
        najwyzszych stanowiskach w panstwie). Tusk moze sobie zaklasac, ze ludzie sa
        glupi, i tej jego gierki nie przejrza: to swiadczy poniekad o jego slabym
        intelekcie

        politologist napisał:

        > polecam zapoznanie się z biografią tak wybitnego męża stanu
        >
        > marcinkiewicz.org/
        • politologist Re: <a href="<a href="<a href="http://marcinkiewic" target 28.09.05, 00:54
          Stary czy Ty nie widzisz, ze wszystkim na tym forum chodzi tylko o jedno:
          dlaczego jakaś marionetka typu Marcinkiewicz a nie np. Dorn czy Ujazdowski???
    • k_zappi Re: Kazimierz Marcinkiewicz - kandydatem na premi 28.09.05, 00:37
      No coż.... Wszystko bylo jasne od poczatki PiS chce prezydenta a nie
      premiera...BLIZNIACY!!! TAK SIE NIE ROBI!!! OSZUKALISCIE WYBORCOW!!!!
      CONAJMNIEJ CZESC GLOSOWALA NA WAS WIEDZAC ZE GLOSUJA NA PREMIERA JAROSLAWA!!!!!
      Mimo wszystko zycze rzadowi wszysstkiego najlepszego- dla Polski!!! Tylko
      podejrzewam ze nazwisko premiera sie zmieni po 24.10....sympatykPO
      • silesius.monachijski Re: Kazimierz Marcinkiewicz - kandydatem na premi 28.09.05, 00:43
        Ale podobnie mysli PO: wystawili Rokite, ktoremu nawet nie pozwolili miec
        wplywu na listy PO, tylko po to, zeby Tusk mogl brylowac na salonach jako
        prezydent. Juz raz przegrali: J.Kaczynski nie ukrywa, ze chce, zeby jego brat
        byl prezydentem. I co w tym zlego? Mnie tylko ciekawi, jak PO poradzi sobie z
        Miodowiczem i Brochwiczem: zanosi sie na dalsze moeszanie sie "sluzb" w polityke

        k_zappi napisał:

        > No coż.... Wszystko bylo jasne od poczatki PiS chce prezydenta a nie
        > premiera...BLIZNIACY!!! TAK SIE NIE ROBI!!! OSZUKALISCIE WYBORCOW!!!!
        > CONAJMNIEJ CZESC GLOSOWALA NA WAS WIEDZAC ZE GLOSUJA NA PREMIERA
        JAROSLAWA!!!!!
        >
        > Mimo wszystko zycze rzadowi wszysstkiego najlepszego- dla Polski!!! Tylko
        > podejrzewam ze nazwisko premiera sie zmieni po 24.10....sympatykPO
        • rush99 Re: Kazimierz Marcinkiewicz - kandydatem na premi 28.09.05, 01:09
          > byl prezydentem. I co w tym zlego? Mnie tylko ciekawi, jak PO poradzi sobie z
          > Miodowiczem i Brochwiczem: zanosi sie na dalsze moeszanie sie "sluzb" w
          polityk
          > e

          I to mnie też ciekawi, według mnie PO powinna zatopić tych panów, zanim oni
          zatopią Tuska. Jeżeli chodzi o wykorzystywanie służb specjalnych do własnych
          celów to Lech Kaczyński ma pewne doświadczenie. Cliff Pineiro twierdzi, że
          polityk PC Maciej Zalewski, działając w porozumieniu z Lechem Kaczyńskim,
          usiłował, w drodze pozaprawnych posunięć, utworzyć w Kancelarii Prezydenta
          Wałęsy tajną grupę mającą inwigilować przeciwników politycznych Porozumienia
          Centrum. Teraz dochodzi sprawa Wassermana - po szczegóły odsyłam tutaj:
          www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=6288
          • silesius.monachijski Re: Kazimierz Marcinkiewicz - kandydatem na premi 28.09.05, 01:35
            Zapomnij o Pinheiro: ten kunanczyk - co zostalo udowodnione - dzialal na
            zlecenie sluzb specjalnych dla "uziemnienia" Kaczynskich. Jego "rewelacje" na
            temat "Udzialu" Kaczorow w aferze FOZZ-u powtarzala bezmyslnie telewizja
            Kwiatkowskiego, i musial to wyrokiem sadu odszczekac. To mylny trop.

            rush99 napisał:

            > > byl prezydentem. I co w tym zlego? Mnie tylko ciekawi, jak PO poradzi sob
            > ie z
            > > Miodowiczem i Brochwiczem: zanosi sie na dalsze moeszanie sie "sluzb" w
            > polityk
            > > e
            >
            > I to mnie też ciekawi, według mnie PO powinna zatopić tych panów, zanim oni
            > zatopią Tuska. Jeżeli chodzi o wykorzystywanie służb specjalnych do własnych
            > celów to Lech Kaczyński ma pewne doświadczenie. Cliff Pineiro twierdzi, że
            > polityk PC Maciej Zalewski, działając w porozumieniu z Lechem Kaczyńskim,
            > usiłował, w drodze pozaprawnych posunięć, utworzyć w Kancelarii Prezydenta
            > Wałęsy tajną grupę mającą inwigilować przeciwników politycznych Porozumienia
            > Centrum. Teraz dochodzi sprawa Wassermana - po szczegóły odsyłam tutaj:
            > www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=6288
        • veglie Re: Kazimierz Marcinkiewicz - kandydatem na premi 28.09.05, 01:15
          Miodowicz ni podskoczy bo kaczory mogą go zdekomunizować za grzechy ojca!Tak
          więc donald na spec służby nie ma co liczyć!!!!
      • janusz1959 Re: Kazimierz Marcinkiewicz - kandydatem na premi 28.09.05, 02:19
        k_zappi napisał:

        > No coż.... Wszystko bylo jasne od poczatki PiS chce prezydenta a nie
        > premiera...BLIZNIACY!!! TAK SIE NIE ROBI!!! OSZUKALISCIE WYBORCOW!!!!
        > CONAJMNIEJ CZESC GLOSOWALA NA WAS WIEDZAC ZE GLOSUJA NA PREMIERA
        JAROSLAWA!!!!!
        >
        > Mimo wszystko zycze rzadowi wszysstkiego najlepszego- dla Polski!!! Tylko
        > podejrzewam ze nazwisko premiera sie zmieni po 24.10....sympatykPO
        Za zle rozpisanie wyborow parlamentarnych i prezydenckich odpowiada tylko i
        wylacznie obecny prezydent A.Kwasniewski...jasne teraz?
        • silesius.monachijski Re: Kazimierz Marcinkiewicz - kandydatem na premi 28.09.05, 02:24
          jasne. to od samego poczatku byla wredna i nieczysta gra prezia. ale nie do
          konca mu sie udalo: jego prezydent wszystkich Polakow, niejaki WC, wzial nogi
          za pas i zaszyl sie w puszczy (a raczej na amerykanskim uniwerku za 150 tys.
          baksow)

          janusz1959 napisał:

          > k_zappi napisał:
          >
          > > No coż.... Wszystko bylo jasne od poczatki PiS chce prezydenta a nie
          > > premiera...BLIZNIACY!!! TAK SIE NIE ROBI!!! OSZUKALISCIE WYBORCOW!!!!
          > > CONAJMNIEJ CZESC GLOSOWALA NA WAS WIEDZAC ZE GLOSUJA NA PREMIERA
          > JAROSLAWA!!!!!
          > >
          > > Mimo wszystko zycze rzadowi wszysstkiego najlepszego- dla Polski!!! Tylko
          >
          > > podejrzewam ze nazwisko premiera sie zmieni po 24.10....sympatykPO
          > Za zle rozpisanie wyborow parlamentarnych i prezydenckich odpowiada tylko i
          > wylacznie obecny prezydent A.Kwasniewski...jasne teraz?
        • a.gajewski1 Ale co z tego wynika. POwiedzial ze bedzie premier 28.09.05, 02:33
          em jak wygra PiS. Wierzy kolega ze tak powiedzial czy moze link podeslac:)
        • ghost25 Re: Kazimierz Marcinkiewicz - kandydatem na premi 28.09.05, 09:33
          janusz1959 napisał:

          > k_zappi napisał:
          >
          > > No coż.... Wszystko bylo jasne od poczatki PiS chce prezydenta a nie
          > > premiera...BLIZNIACY!!! TAK SIE NIE ROBI!!! OSZUKALISCIE WYBORCOW!!!!
          > > CONAJMNIEJ CZESC GLOSOWALA NA WAS WIEDZAC ZE GLOSUJA NA PREMIERA
          > JAROSLAWA!!!!!
          > >
          > > Mimo wszystko zycze rzadowi wszysstkiego najlepszego- dla Polski!!! Tylko
          >
          > > podejrzewam ze nazwisko premiera sie zmieni po 24.10....sympatykPO
          > Za zle rozpisanie wyborow parlamentarnych i prezydenckich odpowiada tylko i
          > wylacznie obecny prezydent A.Kwasniewski...jasne teraz?



          Jasne,jak cię żona zdradzi to winna temu komuna.
    • politologist Był kiedyś przemierem Krzeklewski... 28.09.05, 00:48
      ... Marian, oczywiście nieoficjalnie, bo oficjalnie był nim znany wtedy
      wszystkim, ubóstwiany przez tłum, osobnik o nieskazitelnej opinii fachowca Jerzy
      Buzek (wtedy też wszyscy zastanawiali się: Who the fuck is Jerzy Buzek??? ) ;)))

      ale Jerzy przynajmniej był profesorem akademickim a nie nauczycielem fizyki z
      podstawówki. Czy naprawdę zabrakło PiS'owi kandydatów?? Nikt nie chciał?? ;)

      Wystarczyło zadzwonić do mnie! Nie mówię, że zgodził bym się od razu, ale pewnie
      w końcu by odparł: "Słuchaj Jarek! Ok! Będę premierem i będzie tak jak ty
      będziesz chciał, ale pod 2 warunkami: Mój stary będzie prezesem Polkomtel SA, a
      dziewczynie załatwisz intrtną posadkę w KGHM Miedź lub Orlenie, moze być zwykły
      członek zarządu" ;)
      • dominik.olsztyn Re: Był kiedyś przemierem Krzeklewski... 28.09.05, 00:55
        politologist napisał:

        > ... Marian, oczywiście nieoficjalnie, bo oficjalnie był nim znany wtedy
        > wszystkim, ubóstwiany przez tłum, osobnik o nieskazitelnej opinii fachowca
        Jerz
        > y
        > Buzek (wtedy też wszyscy zastanawiali się: Who the fuck is Jerzy
        Buzek??? ) ;))
        > )
        >
        > ale Jerzy przynajmniej był profesorem akademickim a nie nauczycielem fizyki z
        > podstawówki. Czy naprawdę zabrakło PiS'owi kandydatów?? Nikt nie chciał?? ;)
        >
        > Wystarczyło zadzwonić do mnie! Nie mówię, że zgodził bym się od razu, ale
        pewni
        > e
        > w końcu by odparł: "Słuchaj Jarek! Ok! Będę premierem i będzie tak jak ty
        > będziesz chciał, ale pod 2 warunkami: Mój stary będzie prezesem Polkomtel SA,
        a
        > dziewczynie załatwisz intrtną posadkę w KGHM Miedź lub Orlenie, moze być
        zwykły
        > członek zarządu" ;)

        E tam.. Czy w momencie gdy PiS (dawniej AWS) wyprowadzała miliony z państwowych
        spółek do telewizji familijnej, jakieś media wyły z oburzenia ? Nic. Była
        cisza. Tak więc będąc premierem - etosowcem mógłbyś spokojnie sobie sam takie
        posadki nadawać, odbierać a nawet i tworzyć :)))
    • wnerwiony glupie te geby jakies 28.09.05, 00:49
      na zadnej z tych mord nie widac nawet cienia mysli, refleksji, inteligencji,
      jakies tepe te ryje.
      • dominik.olsztyn Re: glupie te geby jakies 28.09.05, 00:55
        wnerwiony napisał:

        > na zadnej z tych mord nie widac nawet cienia mysli, refleksji, inteligencji,
        > jakies tepe te ryje.

        tzn które konretnie ???
        • hrabia.mileyski Re: glupie te geby jakies 28.09.05, 01:19
          A czy wy, mali krzykacze, bez elementarnej wiedzy na jakikolwiek temat, wiecie
          przynajmniej, jakie surowe kryteria musi spełniać człowiek, by być kawalerem
          maltańskim?Ilu dostapiło tego niewątpliwego zaszczytu w Polsce? Co wiecie o
          Marcinkowskim?! Ten człowiek nie tylko posiada znakomitą genealogię, ale musi
          być KRYSZTAŁOWY. Poczytajcie wpierw o surowych zasadach Zakonu Maltańskiego,
          dowiedzcie się, że to jest organizacja wybitnie elitarna i byle dupek tam wstępu
          mieć nie może. Poza tym o jego walorach swiadczy wcześniejsza dymisja ze
          stanowiska szefa kancelarii premiera (za Buzka), gdy bezczelna gra
          Krzaklewskiego stała się nieznośna. Czytajcie, ludzie, piszcie potem. Amen.
          • a.gajewski1 Tu nie chodzi o Marcinkiewicza tylko nie ma on nic 28.09.05, 01:36
            do powiedzenia w partii ktora rzadzi Jaroslaw(ktory kieruje nawet swoim bratem a
            co to dopiero jakims Marcinkiewiczem)
            • silesius.monachijski Re: Tu nie chodzi o Marcinkiewicza tylko nie ma o 28.09.05, 01:41
              Ktos rozsadny juz tu wspomnial o tym, ze Marcinkiewicz jest kawalerem
              maltanskim. Tacy ludzie nie pozwalaja soba manipulowac: prawda jest tez, ze
              odszedl jako szef gabinetu Buzka, kiedy zaczela tam rzadzic owczesna Buzkowa
              kochanka, pani Kaminska (to raczej nie byl Krzaklewski, jak twierdzi kolega).
              Marcinkiewicz ma bardzo silna pozycje w PiS-ies, i napewno nie bedzie niczyja
              marionetka. A to, ze media go nie wypromowaly? Coz w tym zlego= Czy panstwem ma
              rzadzic polityk "medialny", typu Tusk, czy raczej rozsadny i niezalezny?

              a.gajewski1 napisał:

              > do powiedzenia w partii ktora rzadzi Jaroslaw(ktory kieruje nawet swoim
              bratem
              > a
              > co to dopiero jakims Marcinkiewiczem)
              • lichttrager Re: Tu nie chodzi o Marcinkiewicza tylko nie ma o 28.09.05, 02:01
                Zgoda co do tego, że P. Marcinkiewicz to może być szlachetny człowiek. Ale po
                pierwsze to jak się na partię głosuje to powinno się wiedzieć kto będzie
                rządził (sprawa dobrego wychowania), a po drugie jak on jest taki chonorowy to
                łatwo go będzie sprowokować do odejścia i tigana pełną gębą. Oj strasznie ten
                ruch Kaczyńskich cuchnie i to tak na dobry początek.
          • colombina do hrabiego 28.09.05, 01:41
            Nie chodzi o to ze ktos ma jakiekolwiek zastrzezenia do krysztalowego charakteru
            kandydata na premiera tylko o to ze zostanie on wykopniety z premierowstwa przez
            jedna kaczke natychmiast gdy druga kaczka zostanie wybrana preziem.
    • rush99 "spieprzaj dziadu" w praktyce... 28.09.05, 00:59
      W trakcie całej kampanii PiS i PO przedstawiały jednoznacznie stanowisko, że
      premierem zostanie szef zwycięzkiej partii. Kaczyński zgodnie ze swoją
      maksymą "spieprzaj dziadu" pokazał że wyborców ma w kuprze i dostawszy się do
      koryta od pierwszego dnia wciela w życie jedyną zasadę którą się kieruje, czyli
      TKM. Nie można inaczej nazwać wysunięcia na kandydaturę premiera człowieka
      który nie ma żadnych osiągnieć w polityce, żadnych kontaktów zagranicznych, a
      który był za kiepski nawet dla poprzedniej marionetki AWS-u, Buzka, który go
      wywalił. Jak widać histeria lubi się powtarzać. Jeżeli brać pod uwagę ilość
      makulatury, to zarzut braku programu można postawić także PiS-owi. Jednak
      ludzie głosują nie tylko na programy, ale także na ludzi, za którymi stoją
      kompetencje. A ludzi kompetentnych w PiS po prostu nie ma. I najlepszym tego
      przykładem jest kandydatura Marcinkiewicza na premiera - człowiek z prowincji,
      bez żadnych osiągnięć, bez doświadczenia. Jest żenujący nawet jako pion
      Kaczyńskich, ale może na lepszego ich nie stać. To prawda że PO była umoczone w
      afery, szkoda że nie rozliczyła Piskorskiego. Ale PiS, który wywodzi się z
      nomenklatury PC także nie jest bez grzechu pierworodnego, sami Kaczyńscy są
      prawdopodobnie uwikłani w aferę Telegrafu i największy przekręt w historii
      IIIRP - aferę FOZZ. Ale teraz to oni będą tworzyli komisje śledcze, urzędy
      antykorupcyjne, będą to robić z tylnego siedzenia, aby móc pociągać za sznurki,
      nie biorąc jednocześnie żadnej odpowiedzialności za to co robią. Wierzę w dobre
      intencje Kaczyńskich, jednak to co ci panowie planują zmajstrować w konstytucji
      to rezygnacja z trójpodziału władzy i przejęcie kontroli nad sądownictwem, to
      początek końca państwa demokratycznego. Cel Kaczyńskich dla mnie jest jasny -
      operacja zmiany konstytucji, aby bezboleśnie ją przeprowadzić, są do tego
      potrzebne im są stołki zarówno premiera jak i prezydenta. Jesteśmy świadkami
      przygotowywania sobie gruntu pod tą operację. Silny rząd oparty o ekspertów nie
      jest w obrębie ani zainteresowań ani możliwości Kaczyńskich, oni potrafią się
      znaleźć tylko w opozycji, ich domena to krytyka i to im wychodziło najlepiej.
      Kaczyńscy wiedzą, że w naszym społeczeństwie łatwiej jest zyskać zrozumienie
      dla krytyki niż dla reform, dlatego należało się spodziewać że będą traktowali
      rządzenie jako zło konieczne, nie potrafiąc się do końca znaleźć w nowej dla
      nich sytuacji.
      • silesius.monachijski Re: "spieprzaj dziadu" w praktyce... 28.09.05, 01:32
        szefem PO jest Tusk, a odpowiedzialnosci za panstwo kao premier nie chcial.
        Marza mu sie prezydenckie salony. A propos: slyszalem, ze Tusk pare tygodni
        temu wzial slub koscielny (chyba po to, zeby Rydzyk go nie "zatapial"). Jesli
        to prawda, swiadczyloby to o niskim morale Tuska. To juz bardziej uczciwy byl
        Kwasniewski

        rush99 napisał:

        > W trakcie całej kampanii PiS i PO przedstawiały jednoznacznie stanowisko, że
        > premierem zostanie szef zwycięzkiej partii. Kaczyński zgodnie ze swoją
        > maksymą "spieprzaj dziadu" pokazał że wyborców ma w kuprze i dostawszy się do
        > koryta od pierwszego dnia wciela w życie jedyną zasadę którą się kieruje,
        czyli
        >
        > TKM. Nie można inaczej nazwać wysunięcia na kandydaturę premiera człowieka
        > który nie ma żadnych osiągnieć w polityce, żadnych kontaktów zagranicznych, a
        > który był za kiepski nawet dla poprzedniej marionetki AWS-u, Buzka, który go
        > wywalił. Jak widać histeria lubi się powtarzać. Jeżeli brać pod uwagę ilość
        > makulatury, to zarzut braku programu można postawić także PiS-owi. Jednak
        > ludzie głosują nie tylko na programy, ale także na ludzi, za którymi stoją
        > kompetencje. A ludzi kompetentnych w PiS po prostu nie ma. I najlepszym tego
        > przykładem jest kandydatura Marcinkiewicza na premiera - człowiek z
        prowincji,
        > bez żadnych osiągnięć, bez doświadczenia. Jest żenujący nawet jako pion
        > Kaczyńskich, ale może na lepszego ich nie stać. To prawda że PO była umoczone
        w
        >
        > afery, szkoda że nie rozliczyła Piskorskiego. Ale PiS, który wywodzi się z
        > nomenklatury PC także nie jest bez grzechu pierworodnego, sami Kaczyńscy są
        > prawdopodobnie uwikłani w aferę Telegrafu i największy przekręt w historii
        > IIIRP - aferę FOZZ. Ale teraz to oni będą tworzyli komisje śledcze, urzędy
        > antykorupcyjne, będą to robić z tylnego siedzenia, aby móc pociągać za
        sznurki,
        >
        > nie biorąc jednocześnie żadnej odpowiedzialności za to co robią. Wierzę w
        dobre
        >
        > intencje Kaczyńskich, jednak to co ci panowie planują zmajstrować w
        konstytucji
        >
        > to rezygnacja z trójpodziału władzy i przejęcie kontroli nad sądownictwem, to
        > początek końca państwa demokratycznego. Cel Kaczyńskich dla mnie jest jasny -
        > operacja zmiany konstytucji, aby bezboleśnie ją przeprowadzić, są do tego
        > potrzebne im są stołki zarówno premiera jak i prezydenta. Jesteśmy świadkami
        > przygotowywania sobie gruntu pod tą operację. Silny rząd oparty o ekspertów
        nie
        >
        > jest w obrębie ani zainteresowań ani możliwości Kaczyńskich, oni potrafią się
        > znaleźć tylko w opozycji, ich domena to krytyka i to im wychodziło najlepiej.
        > Kaczyńscy wiedzą, że w naszym społeczeństwie łatwiej jest zyskać zrozumienie
        > dla krytyki niż dla reform, dlatego należało się spodziewać że będą
        traktowali
        > rządzenie jako zło konieczne, nie potrafiąc się do końca znaleźć w nowej dla
        > nich sytuacji.
    • wuj_ignacy Uh, pierwsza wtopa... 28.09.05, 01:35
      ...PiS-u. Źle to wróży na przyszłość.
      • a.gajewski1 Jest to totalna kompromitacja jesli media to wykor 28.09.05, 01:41
        zystaja to Kaczynski nie ma szans
    • lichttrager Trafiony - zatopiony. Rydzyk górą 28.09.05, 01:48
      Jest to ciekawe posunięcie, żeby tak od pierwszego dnia budzić demony
      przeszłości. "Dobrze" to rokuje na przyszłość. PO zostało postawione pod ścianą
      na dzień dobry. Co by nie zrobili to sobie strzelą gola do własnej bramki. PO
      graulujemy koalicjanta.
      • silesius.monachijski Re: Trafiony - zatopiony. Rydzyk górą 28.09.05, 01:59
        PO gratulujemy przede wszystkim glupoty. Sami strzelili sobie samoboja. Do
        wielu innych "grzechow" dorzuce jeszcze "ustrzelenie" najmadrzejszej ich glowy
        w Sejmie, pani prof. Zyty Gilowskiej. A "poleciala" tylko dlatego, ze na
        pierwszym miejscu w Lublinie chcial byc znany "biznesmen", wlasciciel
        drukarnii, ktora wspomaga PiS. To, ze syn pani Z.Gilowskiej, Piotr, byl
        madrzejszy nie mialo dla wladz PO znaczenia. Pani Zyta uniosla sie duma, i
        odeszla. I co zostalo? Tusk, ktora wczoraj trzasl sie, jak galareta, bezbarwny
        Schetyna, opluwajacy wszytskich dokola Komorowski, i Gronkiewicz-Waltz, ktora
        sama siebie uwaza za wyrocznie w Polsce (nawet do piet Gilowskiej nie dorasta).
        Oto prawdziwy problem Platformy. A poza tym walki wewnetrzne: "upupienie"
        Rokity przy ustalaniu list wyborczych, bo byl dla "wierchuszki" niewygodny. PO
        zaczyna powtarzac wszystkie bledy nieboszczki UW: i to jest najwieksze
        zagrozenie dla stabilnosci przyszlego rzadu: wygorowane ambicje, zadnej pracy
        nad programem, glupia w istocie arogancja, i wzajemne podryzanie sie

        lichttrager napisał:

        > Jest to ciekawe posunięcie, żeby tak od pierwszego dnia budzić demony
        > przeszłości. "Dobrze" to rokuje na przyszłość. PO zostało postawione pod
        ścianą
        >
        > na dzień dobry. Co by nie zrobili to sobie strzelą gola do własnej bramki. PO
        > graulujemy koalicjanta.
        • adam.2x A propos Pani Gronkiewicz-Waltz 28.09.05, 02:07
          silesius.monachijski napisał:
          >... Gronkiewicz-Waltz, ktora sama siebie uwaza za wyrocznie w Polsce...
          --------------------------------
          Wlasnie ogladalem jej wystapienie w "24 godziny" TVN24. Na pytanie co moze
          powiedziec inwestorom w tej stuacji, odpowiedziala cos takiego:

          ... badzcie optymistami, nie przejmujcie sie, wybory w Polsce sa co cztery
          lata...

          No to ja poczekam te cztery lata a swoje kapitaly zainwestuje na Wall Street.
          • silesius.monachijski Re: A propos Pani Gronkiewicz-Waltz 28.09.05, 02:16
            I to jest cala Gronkiewicz-Waltz: urazona Wielka Dama: nie udalo sie w wyborach
            prezydenckich w 1995 roku, to znalazla sonie posadke w Londynie. Ciagle dumna,
            wyniosla i "wszytsko iwedzaca". Zadnej konkretnej roboty nie wykonala, ale ma
            wielkie "pretensje". Nie jest tez dla nikogo tajemnica, ze pomagala "wyciac"
            prof. Gilowska, bo ta chciala byc pierwsza dama w warszawskiej PO. Gronkiewzc-
            Waltz wiedziala, ze nie ma szans w walce na merytoryczne argumenty (lwia czesc
            pracy parlamentarnej PO w ostatnich 4 latach wykonala - poza Rokita - Gilowska,
            zreszta, przyznaje, zawsze swietnie przygotowana). I to jest chyba glowny
            problem PO (tak jak wczesniej UW), kiedy wygorowane chore ambicje biora gore
            nad interesem partii i panstwa. To nie Pis sie ostanio blazni: to PO. A
            Gronkiewicz-Waltz, ktora w Warszawie probowala odstrzelic (z pomoca SLD) Lecha
            Kaczynskiego, jest tego najlepszym przykladem

            adam.2x napisał:

            > silesius.monachijski napisał:
            > >... Gronkiewicz-Waltz, ktora sama siebie uwaza za wyrocznie w Polsce...
            > --------------------------------
            > Wlasnie ogladalem jej wystapienie w "24 godziny" TVN24. Na pytanie co moze
            > powiedziec inwestorom w tej stuacji, odpowiedziala cos takiego:
            >
            > ... badzcie optymistami, nie przejmujcie sie, wybory w Polsce sa co cztery
            > lata...
            >
            > No to ja poczekam te cztery lata a swoje kapitaly zainwestuje na Wall Street.
            • kroczak Re: A propos Pani Gronkiewicz-Waltz 28.09.05, 17:54
              Gronkiewicz W jest ciemna jak traba powietszna pokazala swoja mondrosc na
              komisji sledczej PZU.Ta babina nadchniona duchem mamony jest madra jak stary
              but zydowski.
        • lichttrager Re: Trafiony - zatopiony. Rydzyk górą 28.09.05, 02:08
          Też ceniłem p. Zytę zwłaszcza, że miałem przyjemność na nią wcześniej głosować.
          No cóż, skończyło się jak się skończyło. A w sprawie PiS to należy mieć tylko
          nadzieję, że prawdziwe jest przysłowie cytowane przez tow. Millera, że
          prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak kończy a nie jak zaczyna. Oby było
          dobrze bo obecnie znaki napawają raczej pesymizmem.
        • colombina Re: Trafiony - zatopiony. Rydzyk górą 28.09.05, 02:12
          Co do zmarnowanego potencjalu pani prof. Gilowskiej to zgadzam sie w 100%.
          Szkoda ze spodobala jej sie rola Jokasty, nie uwierze ze jej syn byl jedynym
          godnym kandydatem PO w calym Lublinie.
          • silesius.monachijski Re: Trafiony - zatopiony. Rydzyk górą 28.09.05, 02:21
            nie twierdze, ze Piotr Gilowski jest geniuszem, ale jest o niebo lepszy od
            tego "biznesmena", wlasciciela pracujacej na potrzeba PO drukarni. To taki pan
            bmw (bierny mierny ale wierny). A poza tym o tym, ze Gilowska odeszla
            zadecydowaly ambicje Gronkiewicz-Waltz: to ona miala byc "pierwsza dama" PO w
            Warszawie, a z Gilowska nie miala zadnych szans

            colombina napisała:

            > Co do zmarnowanego potencjalu pani prof. Gilowskiej to zgadzam sie w 100%.
            > Szkoda ze spodobala jej sie rola Jokasty, nie uwierze ze jej syn byl jedynym
            > godnym kandydatem PO w calym Lublinie.
            >
            • colombina Re: Trafiony - zatopiony. Rydzyk górą 28.09.05, 02:38
              silesius.monachijski napisał:

              > nie twierdze, ze Piotr Gilowski jest geniuszem,

              Nie twierdze ze Piotr Gilowski nie jest geniuszem, tylko uwazam ze szanujaca sie
              partia nie moze sobie pozwolic na podejrzenia ze zastapi SLD-owskie kolesiostwo
              nepotyzmem. Pan Gilowski mogl kandydowac z innej listy niz mamusinej.
        • barono3 Re: Trafiony - zatopiony. Rydzyk górą 28.09.05, 09:52
          silesius.monachijski napisał:

          > PO gratulujemy przede wszystkim glupoty. Sami strzelili sobie samoboja. Do
          > wielu innych "grzechow" dorzuce jeszcze "ustrzelenie" najmadrzejszej ich
          glowy
          > w Sejmie, pani prof. Zyty Gilowskiej. A "poleciala" tylko dlatego, ze na
          > pierwszym miejscu w Lublinie chcial byc znany "biznesmen", wlasciciel
          > drukarnii, ktora wspomaga PiS. To, ze syn pani Z.Gilowskiej, Piotr, byl
          > madrzejszy nie mialo dla wladz PO znaczenia. Pani Zyta uniosla sie duma, i
          > odeszla. I co zostalo? Tusk, ktora wczoraj trzasl sie, jak galareta,
          bezbarwny
          > Schetyna, opluwajacy wszytskich dokola Komorowski, i Gronkiewicz-Waltz, ktora
          > sama siebie uwaza za wyrocznie w Polsce (nawet do piet Gilowskiej nie
          dorasta).
          >


          A Kaczor, niedoszły Premier to pedałem przypadkiem nie jest??? Jakoś na marno
          szukac w jego zyciorysie rodzinki! Chyba, że taki Kasanowa co laski obraca cały
          czas, jak tak to ok. To jego sprawa prywatna! Ja też lubie zmieniać partnerki!
          Ale nie lubie być pizdą jak Kaczor jest gdy z placu boju uciekł i wystawił
          chłopca do bicia, marionetke co co się nazywa Von Kaczopodoby
          Marcinkiewicz!!!!!!!
          > Oto prawdziwy problem Platformy. A poza tym walki wewnetrzne: "upupienie"
          > Rokity przy ustalaniu list wyborczych, bo byl dla "wierchuszki" niewygodny.
          PO
          > zaczyna powtarzac wszystkie bledy nieboszczki UW: i to jest najwieksze
          > zagrozenie dla stabilnosci przyszlego rzadu: wygorowane ambicje, zadnej pracy
          > nad programem, glupia w istocie arogancja, i wzajemne podryzanie sie
          >
          > lichttrager napisał:
          >
          > > Jest to ciekawe posunięcie, żeby tak od pierwszego dnia budzić demony
          > > przeszłości. "Dobrze" to rokuje na przyszłość. PO zostało postawione pod
          > ścianą
          > >
          > > na dzień dobry. Co by nie zrobili to sobie strzelą gola do własnej bramki
          > . PO
          > > graulujemy koalicjanta.
          • kroczak Re: Trafiony - zatopiony. Rydzyk górą 28.09.05, 18:12
            Niewiem jak taka nendzna kreatura jak Schetyna dostal sie do sejmu kto
            glosowal na tego typka zpod ciemnej gwiazdy,kolesia z Polkowic tak doil z kasy
            na swoje reklamy ze facet znalazl sie w pudle kombinujac dla niego
            szmal.Schetyna juz po wyborach dlaczego nie poreczysz za burmistsza Polkowic,co
            niemasz jaj szara eminecjo z Wroclawia.
    • silesius.monachijski Czekam na odpowiedz PO na list PiS-u 28.09.05, 02:06
      Zobaczym, czy PO chce wspolnego rzadu, i czy jest programowo przygotowana. Dla
      ciekawosci podaje link ze zrodla "wroga klasoweego" PO. Bardzo ciekawy
      komentarz do obecnej sytuacji (medialny "diabel wcale nie taki straszny i
      glupi, jak go "maluja")
      .
      www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20050928&id=po01.txt
    • krolroger Re: Kazimierz Marcinkiewicz - kandydatem na premi 28.09.05, 02:08
      Tekst wyborczej troszeczke paszkwilowaty, duzo tu socjotechniki. Np
      sformulowanie "powszechnie wiadomo dlaczego Jaroslaw Kaczynski nie chce zostac
      premierem" (skracam i cytuje z pamieci). Sformulowanie to ma w jasny sposob
      tworzyc wrazenie ze Kaczynski cos chce ukryc ale ukrywa nieudolnie bo kazde
      dziecko wie. Tymczasme przedwczoraj w programie prosto w oczy Kaczynski
      powiedzial wprost, ze sie wacha z tego wzgledu, ze to przeszkodzilo by jego
      bratu w zwyciezeniu wyborow.... Dalej. W tekscie zostal przytoczony zarzut Tuska
      o unikanie odpowiedzialnosci w kontekscie historii desygnajci na premiera
      Olszewskiego. Istotnie takie slowa padly, w czasie tego samoego programu prosto
      w oczy i Kaczynski od razu skomentowal, ze Tusk stawia sprawe nieuczciwie bo
      powinien doskoanale pamietac, ze owczesny prezydent Walesa nie zgadzal sie nie
      tylko na Kaczynskiego jako premiera ale w ogole jako czlonka rzadu i dlatego juz
      podczas kampanii postacia sztandarowa i oficjalnym kandydatem na premiera byl
      Olszewski. Tusk teraz wyraznie gra ostro i bezpardonowo atakuje PiS a posrednio
      Kaczynskiego. To co sie dzialo podczas ostatnich dwoch dni to po prostu proba
      wymuszenia korzystnej dla siebie decyzji kadrowej (Jaroslaw Kaczynski
      premierem). Oczywiscie wiadome jest, ze jest to gra wyborcza. Obaj panowie
      przewodniczacy zdaja sobie z tego sprawe. Wystarczy obejrzec wspomniany przeze
      mnie juz program prosto w oczy. Zapis audio i video znajduje sie na stronie
      telewizji poslskiej wiec nic prostszego. NO i na koniec ostatnia mysl. To, ze
      media ze wszystkiego robia afery i wszystko przedstawiaja w kontekscie gry tych
      brudnych i nieszczerych politykow ( wystarczy przeczytac jeszcze raz tekst
      wyborczej a konkretnie pasus o Marcinkiewiczu, ktory mowil "nie jestem premierem
      , nigdy nie klamie" - i zastanowic sie, ze jak to mowil to pewnie faktycznie nie
      byl premierem i nie mogl wiedziec jaka decyzja zapadnie, a nastpnie pomyslec
      jakiego rodzaju manipulacji dokonal autor artykulu) jest oczywistoscia.
      Proponuje jednak zachowac spokoj i nie dac sie zwariowac. Redaktorom zas
      wyborczej rzycze tego, zeby zachowywali sie bardziej profesjonalnie i nie
      uciakli sie do demagogi nie przystajacej powaznej gazecie...
      • krolroger Re: Kazimierz Marcinkiewicz - kandydatem na premi 28.09.05, 02:13
        Acha i z gory przepraszam za oczywisty blad ortograficzny. Jest pozno pisalem
        pospiesznie ( dlatego styl troche przyciezki) i nie przeczytalem tekstu przed
        wyslaniem.
      • lichttrager Re: Kazimierz Marcinkiewicz - kandydatem na premi 28.09.05, 02:15
        Oczywiście, że jest to gra wyborcza, która jednakże ze strony PiS prowadzi do
        AWS bis i bracia Kaczyńscy głosząc się patriotami powinni zwracać na to uwagę.
        Rosjanie mają na to dobre przysłowie ale nieprzyzwoite więc nie zacytuję.
        • krolroger Re: Kazimierz Marcinkiewicz - kandydatem na premi 28.09.05, 02:27
          To ze gra prowadzi to sytuacji AWS bis to jest haslo. Prosze mi przede wszystkim
          wyjasnic na czym polegaly katastrofalne konsekwencje tego ze Krzaklewski w
          czasach AWS nie byl premierem.... Wlasnie o to mi chodzi. To jest
          socjotechnika, bo odnosimy sie do negatywnego skojarzenia zwiazanego z ekipa
          Buzka i AWS poprzez doszukanie sie jakies wspolnej cechy, ktora jest drugorzedna
          jesli chodzi o powody tego negatywnego skojarzenia. Zwykla manipulacja. Mozna by
          stworzyc inna tyle, ze znacznie bardziej nieudolna manipulacje. Na przyklad ze
          Oleksy jest lysy wiec kazdy kolejny lysy kandydat na premiera bedzie krytykowany
          poniewaz jest to powtorka z Oleksego. To oczywiscie przyklad nie na czasie ale
          chodzi o mechanizm myslenia i logike wywodu. Jeszcze raz apeluje: NIe dajmy sie
          oglupic i myslmy samodzielnie.
          • a.gajewski1 Jaroslaw Kaczynski przestal byc mezem stanu a stal 28.09.05, 02:32
            sie zwyklym kombinatorem. Moge zagwarantowac, ze normalny czlowiek nie rozpozna
            tego jako troske o dobro wspolne tylko dzika chec wladzy
            • krolroger Re: Jaroslaw Kaczynski przestal byc mezem stanu a 28.09.05, 02:41
              Oczywiscie normalny czlowiek nie musi tego rozpoznawac bo Kaczysnki sam
              stwierdza, ze nie chce byc premierem z powodu swojego brata Lecha, ktory jest
              kandydatem na prezydenta. Polityka prosze pana to jest taka dziedzina, w ktorej
              zeby osiagnac sukces i realizowac swoje idealy i troske o panstwo to najpierw
              trzeba sie mocno nakombinowac. Oczywiscie Kaczynski jest kombinatorem i jak
              pokazala ostatnia kampania wyborcza, bardziej inteligentnym i doswiadczonym
              kombinatorem niz Tusk. Nie znaczy to bynajmniej, ze Kaczysnki ma gdzies losy
              panstwa tylko tyle, ze wierzy w to, iz posiada recepte na to by nasza
              rzeczywistosc poprawic i ze zdaje sobie sprawe, ze by to urzeczywistnic musi
              zdobyc jak najwieksza wladze... Nie znaczy to tez, ze Tusk jest naiwnym
              idealista, ktory po prostu chce dobrze a ci brzydale z PiSu graja nie
              fair....Tusk nie jest glupi prosze pana. Nie dajmy sie oglupic, myslmy samodzielnie.
              • a.gajewski1 Wiedzial ze brat kandyduje od kwietnia 28.09.05, 02:43
                Czemu mowil ze jak wygra PiS to J.Kaczynski bedzie premierem
                • krolroger Re: Wiedzial ze brat kandyduje od kwietnia 28.09.05, 02:47
                  Jaroslaw Kaczysnki do konca lansowal pomysl by w czasie przed wynikami wyborow
                  prezydenckich rozmawiac o programie i obsadzie ministertw a kwestie premiera
                  rozwiazac gdy bedzie juz znany prezydent. Prawdopodobnie w wyniku rozmow z
                  Tuskiem i byc moze Kwasniewskim, pod wplywem presji obu i mediow ustapil i
                  zgodzil sie na to by desygnowac premiera teraz, co jest jak sie pewnie wszyscy
                  zgodzimy posunieciem slusznym.
                  • a.gajewski1 Dał słowo przed kamerami. Złamał słowo 28.09.05, 02:49
                    Jakby tak Shreder 4 lata temu zamiast siebie miamowal swojego ksiegowego na
                    premiera to by go chyba oskalpowali:)
                    • silesius.monachijski Re: Dał słowo przed kamerami. Złamał słowo 28.09.05, 03:07
                      Dla przypomnienia: Schroeder nie jest juz szefem partii, tylko Muenterfering
                      (Schroder sam przyznal, ze rzadzenie przewodzenie partii w sytuacji, gdy
                      panstwo jest w glebokim kryzysie, jak prawie niewykonalne). Czy w Polsce
                      mozliwy jest tylko model partii wodzowskiej? Jedna juz przepasdla (SLD). Moze
                      PiS chce jej losu uniknac?

                      a.gajewski1 napisał:

                      > Jakby tak Shreder 4 lata temu zamiast siebie miamowal swojego ksiegowego na
                      > premiera to by go chyba oskalpowali:)
        • krolroger Re: Kazimierz Marcinkiewicz - kandydatem na premi 28.09.05, 02:32
          Acha i jeszcze cos zupelnie nie zwiazanego z naszymi wywodami. Czy zdaje sobie
          pan sprawe ze znaczenia pana nicka. LIchtragger to jest o ile mi wiadmo "niosacy
          swiatlo". To samo znaczenie posiada slowo "Lucyfer". Ciekawy jestem czy sie nie
          myle i czy w ten sposob w bardzo inteligentnej formie deklaruje sie pan jako
          czlowiek ktory swoja samodzielnosc i racjonalizm stawia wyzej niz wiare . Taki
          lekki intelektualny satanizm. Pisze to bez zlosliwosci, tylko z ciekawosci...
          • lichttrager Precyzując: 29.09.05, 01:45
            "Luciferos, nosiciel ciemnego światła, zwany też
            przeciwnikiem, Szatanem, w Księdze Hioba jest
            oskarżycielem z urzędu w gospodarstwie Stwórcy."
            Pasował mi do tego język niemiecki z powodu Mickiewicza.
            Szatan z definicji jest wierzący, bez Boga nie miałby racji bytu, ale ma swoje
            zdanie i jakoś tak pasuje do dyskusji i sporów szczególnie na grupach
            dyskusyjnych.
            A co do tego czy to źle kierować z tylnego siedzenia państwem to odpowiadam:
            tak, źle z wielu powodów, a jeden jest szczególnie ważny. Otóż demokracja nie
            znosi niejasnych układów (szczególnie na górze) bo się wypacza. Jak można
            leczyć demokrację aplikując na dzień dobry zaciemnienie sytuacji? Polskiej
            polityce potrzeba trochę światła ;-). Są i inne powody IMHO nie mniej ważkie,
            np: czy marionetka może sprawnie rządzić itp. Trzeba też pamiętać, że polscy
            politycy dotychczas nie dali nam - wyborcom powodów do szczególnego obdarzania
            ich jakimś większym zaufaniem.
    • jacekpas0 Kazimierz Marcinkiewicz - nie wierzę... 28.09.05, 02:36
      Ludzie! Kogo wybraliście do rządzenia tym państwem!!! Przecież Kaczyńscy
      rozniosą Polskę w pył, tylko to potrafią, a wybór Marcinkiewicza na premiera to
      pierwszy krok żeby to osiągnąć! Czy wy nigdy nie zmądrzejecie? Najpierw nie
      chcecie głosować, albo głosujecie na oszustów, dla których liczą się wyłąccznie
      pieniądze we własnych kieszeniach, a później martwicie się, że w Polsce się nie
      da żyć! CO WY ROBICIE!!
      • krolroger Re: Kazimierz Marcinkiewicz - nie wierzę... 28.09.05, 02:43
        Ludu moj ludu cozes ty uczynil - wzniosl rece do nieba prorok. Wolalbym nie
        komentowac plomiennych przemowien i skarg tylko rzeczowe prognozy i argumenty.
        Prosze niech Pan/Pani odrzuci nerwy i zastanowi sie spokojnie co z ta Polska.
        Emocje prawie zawsze przeszkadzaja mysleniu.
        • a.gajewski1 Moze kolega powie co udalo sie w zyciu Kaczynskien 28.09.05, 02:45
          bo ja widze ze on tylko potrafi niszczyc i krytykowac, wiem bo mieszkam w Warszawie
          • silesius.monachijski Re: Moze kolega powie co udalo sie w zyciu Kaczyn 28.09.05, 03:03
            prosze nie zapominac i o tym, ze Kaczynskim zawsze rzucano klody pod nogi.
            Robil to Walesa z Wachowskim (instrukcja o inwilgacji prawicy), robila to
            telewizja Kwiatkowskiego, robil to premier Buzek, odwolujac L. Kaczynskiego z
            funkcji szefa resortu sprawiedliwosci, kiedy ten kazal aresztowac szefa tajnych
            sluzb w Katowicach, powiaznego z mafia, robila to Gronkiewicz-Waltz w
            Warszawie, kiedy Kaczynski - zgoda, ze nie wszystko udalo mu sie zrealizowac -
            miszczyl kolesiowsko-mafijny uklad warszawski, powstaly za prezydentury
            Swiecickiego i Piskorskiego (a propos: czy uznaje Pan to za "sukces" PO, ze
            takoe zero, i moarle nic, jak Piskorski "wyslala" do Brukseli?). Prosze tez
            nie zapominac, ze walke o wejcie doNATO taczal Kaczynski (wtedy Kwasniewski
            mowil zdecydowanie "nie", a Walesa bredzol o "NATO-bis"). Wczraj u Moniki
            Olejnik Tusk - ktory zarzucal Kaczynskeimu, ze nie byl premierem rzadu,
            stworzonego przez PO (premierem byl Olszewski) otwarcie powiedzial, ze walesa
            nigdy by sie na premiera Kaczyskiego nie zgodzil, ale otwarcie mowil, ze zaden
            Kaczynski ministrem byc nie moze. Zobaczymy, co Kaczynscy zrobia, kiedy beda
            mieli rzeczywisty wplyw na polska polityke. Do tej pory takiego wplywu nie
            mieli, i miec nie mogli. A pan Tusk mial: to jego kolega partyjny, pan Bielecki
            byl premierem, a inny kolega, pan Lewandowski, prywatyzowal. I robili to w taki
            sposob, ze do dzisiaj trwaja dyskusje, czy nie nalezaloby ich postawic przed
            Trybunalem Satnu. Pozyjemy, zobaczymy. Ja mam do "Kaczorow" zaufanie: moze sie
            sprawdza, a moze nie. Teraz - nareszcie - wydaje sie, ze beda mogli realizowac
            swoje pomysly na naprawe panstwa. I - co ciekawe - bardzo rozsadnie zachowuje
            sie Rokita, ktoremu naprawa panstwa tez lezy na sercu. Dziwne, ze Tusk tak
            histeryzuje. A moze to wcale nie dziwne?

            a.gajewski1 napisał:

            > bo ja widze ze on tylko potrafi niszczyc i krytykowac, wiem bo mieszkam w
            Warsz
            > awie
            • a.gajewski1 Sytuacja z klodami pod nogi u Orwella lub Stalina 28.09.05, 03:07
              zawsze ktos inny winny tylko nie ja. Tu pedaly tam liberaly tu komunisci:)
              • silesius.monachijski Re: Sytuacja z klodami pod nogi u Orwella lub Sta 28.09.05, 03:21
                Nie do konca prawda: prosze podac choc jedna taka sytuacje w III RP, kiedy
                Kaczynscy naprawde mogli o czyms decydowac (poza prezydentura L.Kaczynskiego w
                Warszawie). Sa tak samo nie lubiani na lewicy, jak i na radykalnej prawicy
                (LPR), takze nie lubi ich michnikowe "centrum". poczekajmy, co zrobia teraz.
                Tusk - a wystarczy poogladac film "Nocna zmiana" - juz wiele zlego zrobil.
                Rokita tez nie taki swiety. Komorowski tez byl w AWS-ie, Wiec: spokojnie. I bez
                inwektyw pod adresem politycznych adersarzy. Mnie PO dlatego nie przekonuje, bo
                jest taka troche dziwna zbieranina ludzi o glebokim przeswiadczeniu, ze to oni
                sa najlepsi, i predystynowani do rzadzenia. Niestety, nie maja teraz poza
                Rokita, nikogo, kto bylby zdolny do powaznej dyskusji programowej z PiS-em.
                Wyrzucenie Gilowskiej bylo wielkim bledem: tylko ona - poza rokita - chciala
                zrobic z PO programow silna, i zdolna do rzadzenia partie. Wyrzucono ja przez
                lubelskie "dziwne" uklady, o ktorych wspominalem. A szkoda: to nie tylko
                wybitna ekonomistka, ale i wybitny polityk. Ale to juz sprawa PO i Tuska: nie
                powinien byl sie poddawac naciksowi swoich baronow i Gronkiewicz-Waltz, ktora
                bala sie w Warszawie konkurencji ( zreszta z Gilowska nie mialaby zadnych
                szans). W odniesieniu do PO to wydaje mi sie, ze czesc kierownictwa tej partii
                rzucala (i nadal rzuca) sobie sama klody pod nogi

                a.gajewski1 napisał:

                > zawsze ktos inny winny tylko nie ja. Tu pedaly tam liberaly tu komunisci:)
            • a.gajewski1 Wiesz chyba kogo zastapil Kaczynski w NIK 28.09.05, 03:11
              zamordowanego goscia co wykryl cala afere, jak rzadzil Kaczynski to jakos do
              wyjasnienia sprawy nie doszlo(wiedzieli kogo mianowac)
      • colombina a ja nie wierze... 28.09.05, 03:19
        ze 11% elektoratu znow glosowalo na ta czerwona bande, nastepne 11% na idiotow i
        7% na piata kolumne.
    • silesius.monachijski Mierne gierki Tuska i PO 28.09.05, 02:46
      Trzeba bylo wygrac wybory, to wtedy decowaliby panstwo, kto bedzie premierem.
      Mam szacunek do Rokity, ktory nie hamletyzuje, tylko przyjmuje do wiadomosci,
      ze - zgpdnie z u,owa przedwyborcza - zwycieska partia desygnuje premiera (co
      wiecej, Rokita wczesniej twiedrzil, ze zwyciezca bierze wszytsko, czemu wczorja
      w programie M. Olejnik zaprzeczal Tusk). Nigdy nie bylo zadnej umowy tego typu,
      ze premierem bedzie Rokita albo J.Kaczynski. To PO tak twierdzi, chcav
      zwoekszyc szanse Tuska w wyborach prezydenckich. Bardzo masrze odpowiedzial
      wczoraj J.Kaczynski Tuskowi: przy calym szacunku dla Tuska, dlaczego ma
      oslabiac szanse swojego brata na prezydenture, ktorego uwaza za lepszego
      kandydata? No dlaczego? Czy Tusk uwaza, ze jest Alfa i Omega. i tylko on moze
      zostac prezydentem? Troche wiecej skromnosci panie Donaldzie. Wyborcy wybiora.
      A Pan niech uczciwie walczy. A jezeli liederzy partii maja o wszytskim sami
      decydowac, to co? Nowe partie wodzowskie w stylu SLD Millera? Moze sie Pan
      wypowie na ten temat, Panie "prezydencie wszytskich Polakow". Na to zgody nie
      ma, i nie nedzie. Marcinkiewicz - wbrew temu, co twierdzi D.Tusk, marionetka
      nie jest. Ciekawe, ze uznaje to Rokita, a Tusk nie. Czyzby rozlam w PO?
      • a.gajewski1 Niestety Kaczynski dal slowo ze bedzie premierem 28.09.05, 02:48
        jak wygra PIS. Ludzie na niego glosowali, a nie na ksiegowego Jerzego Buzka
        • krolroger Re: Niestety Kaczynski dal slowo ze bedzie premie 28.09.05, 03:04
          Kaczynski nie dawal slowa ze bedzie premierem. Natomiast dalszej czesci nie
          rozumiem, pomylil pan Buzka z Marcinkowskim chyba... Prosze sie naprawde nie
          martwic. Prawdopodobnie nie bedzie ani diametralnie lepiej ani gorzej niz bylo
          ;) Ja mam tylko nadzieje,ze panowie z PO i Pisu zrobia to co obiecali w kwestii
          szeroko pojetego wymariu sprawiedliwosci. Demokracja nie moze funkcjonowac bez
          sprawnie dzialajacych sadow, zwlaszcza zajmujacych sie sprawami gospodarczymi
          (sprawy o dlugi itd). Generalnie jestem obtymista.. A teraz z tym umiarkowanym
          optymizmem klade sie spac. Dobranoc.
          • a.gajewski1 Kaczynski powiedzial ze jesli PIs wygra to on bedz 28.09.05, 03:08
            ie premierem(napewno jutro bedzie to N razy powtarzane), a co do Marcinkiewicza
            to byl on szefem gabinetu Buzka czyli ksiegowym
      • krolroger Re: Mierne gierki Tuska i PO 28.09.05, 02:57
        Tusk na pewno twierdzi,ze bedzie najlepszym prezydentem i ma do tego prawo.
        Skromnosc bylaby w tym kontekscie jego wada a nie zaleta. Tusk gra fair tak samo
        jak w czasie kampani parlamentarnej gral fair PiS, po prostu taka jest polityka
        i to nie tylko u nas ale we wszystkch demokracjach. Pozornie (ale tylko
        pozornie) wbrew moim wczesniejszym wypowiedziom przyznam,ze sytuacja w ktorej
        lider partii nie zostaje premierem jest sytuacja mniej komfortowa niz
        rozwiazanie typowe. Niemniej powodu do nadmiernych emocji i tragizowania nie ma.
        Wystarczy ze przypomne, iz liderem PO jest pan Tusk a premierem mial zostac pan
        Rokita... czyli sytuacja w PO bylaby dokladnie taka sama.... Co do rozlamu to na
        pewno jest to wniosek zbyt daleko idacy.. chociaz doskonale wiem, ze tu Pan po
        prostu prowokuje ;)
        • saikokila Re: Mierne gierki Tuska i PO 28.09.05, 07:55
          Sytuacja w PO nie byłaby taka sama, to jakaś manipulacja. Główne różnice:
          1. Rokita jest jednym z liderów PO, podobnie jak L.Kaczyński w PiS. Nie jest tylko szefem partii bo ten może być jeden. Kiedyś PO miało nawet więcej liderów, dodatkowo rozpoznawalnych przez ludzi. Gdyby drugi Kaczyński został premierem wtedy sytuacja byłaby podobna.

          2. Rokita był deklarowany jako premier PRZED wyborami, dając jasny sygnał wyborcom. Marcinkiewicz nie był deklarowany nawet zaraz po wyborach. Diametralna różnica.

          3. Polityka w innych demokracjach jest taka, że szef partii zostaje premierem, proszę nie wprowadzać w błąd. W Niemczech dwoje wygrało i kłócą się kto ma być kanclerzem.
          • wj_2000 Re: Mierne gierki Tuska i PO 28.09.05, 13:54
            saikokila napisał

            > W Niemczech dwoje wygrało i kłócą się kto ma być
            > kanclerzem

            Niemile Cię zaskoczę przypominając, że Schroeder od dość dawna nie jest szefem
            SPD!!!
            • saikokila Re: Mierne gierki Tuska i PO 28.09.05, 15:55
              wj_2000 napisał:

              > saikokila napisał
              >
              > > W Niemczech dwoje wygrało i kłócą się kto ma być
              > > kanclerzem
              >
              > Niemile Cię zaskoczę przypominając, że Schroeder od dość dawna nie jest szefem
              > SPD!!!

              Szkoda, fajny facet. Tym niemniej dwoje ludzi powszechnie uznawanych za liderów się spiera o przywódxtwo kraju. Mimo średnio ciekawej jego sytuacji politycznej a zwłaszcza gospodarczej. A w PL jakoś ochotnicy są... naznaczani. Trochę mi się to nie podoba.
      • korby Re: Mierne gierki Tuska i PO 28.09.05, 07:35
        Gierki? PO? Mierne? Jeśli tu ktoś gra to PiS i jest to gra *żenująca*, nie tylko
        mierna. Kaczyński jest prezesem największej partii i dostał najwięcej wyborów.
        Nie po to ludzie głosowali na niego aby teraz był... prezesem PiSu. Gra jest
        klarowna i dziecinna. PiS sam postawił się w głupiej sytuacji dając dwóch braci
        na dwa najważniejsze stanowsika. Ludzie tego nie chcą, oni o tym dobrze wiedzą
        więc wykonują ruchy pozorowane - ale tak żenujące, że 4-letnie dziecko jest w
        stanie to rozszyfrować. Potrzeba nam teraz silnego premiera, który by od
        początku mógł podjąć jednoosobowo najwazniejsze decyzje. Kraj jest
        najważniejszy, trzeba zacząć coś robić tu i teraz. Sądzisz, że Marcinkiewicz
        podejmie jakąkolwiek decyzję bez telefonu do JK? Jeszcze tego brakowało żeby w
        trudnej sytuacji mieć jakiegoś, bez urazy dla Pana Marcinkiewicza,
        marionetkowego premiera?

        korby
    • fxvi camstwo i glupota Tuska sa porazajace... 28.09.05, 03:15
    • fxvi chamstwo i glupota Tuska i PO sa porazajace... 28.09.05, 03:18
    • silesius.monachijski Sa jeszcze w PO ludzie rozsadni 28.09.05, 03:26
      , ktorzy nie musza patrzec na sondaze wyborow prezydenckich, ale potrafia
      myslec propanstwowo.
      .
      wiadomosci.onet.pl/1171043,11,item.html
    • silesius.monachijski Propozycja dla Pana Tuska 28.09.05, 03:39
      Niech Pan sie skoncentruje na uczciwej walce w wyborach prezydenckich, Wiadomo,
      ze Pana najgrozniejszym przeciwnikiem jest Lech Kaczynski: niech wiec Pan sie z
      nim sciera na program na lepsza Polske, i na lepsza prezydenture. Tylko niech
      Pan nie robi juz tych podjazdow i gierek, majacych na celu zdyskredytowanie J.
      Kaczynskiego, a tym samam swojego rywala L.Kaczynskiego, Jezeli tak bardzo Pana
      sprawy nowego rzadu interesuja, to prosze go wspoltworzyc, i zrezygnowac z
      ambicji prezydenckich. Skoro premierem ma byc szef partii J.Kaczynski, to niech
      wicepremierem bedzie tez szef partii - PO, czyli Pan. Nie lugie tej nieczystej
      gry, ktora Pan stara sie prowadzic: prosze stanac do walki o prezydenture z
      L.Kaczynskim z otwarta przylbica. Prosze zaprezentowac swoj sensowny program (a
      nie tylko "shake hands" z Sarkozyxm i Merkel). Chce poznac Pana program, a nie
      wysluchiwc Pana zalow, ze przeciez jeden Kaczynski wystarczy, a Palac
      Namiestnikowski dla Pana. Jelsi Pan mnie iw innych wyborcow przekona, to tym
      wiekszy Pana sukces. Tylko prosze zaprzestac tych dziwnych gierek: J. Kaczynski
      otwarcie Panu powiedzial, ze poswieci swoje ambicje na rzecz brata, ktory
      wydaje mu sie byc lepszym kandydatem na prezydenta niz Pan, i to dla mnie
      konczy sprawe. Pana koledzy z PO niech stworza solidna rzad z kolegami z Pis-u.
      A Pan niech sie nie meisza, tylko walczy o te swoja prezydentue. Pana partyjni
      koledzy: Miodowicz i Brochwicz juz Panu pomogli: Cimoszewicz nie kandyduje, bo
      stchorzyl (przyznaje, ze i mnie ten fakt cieszy). A teraz: do roboty Panie
      Tusk: na wlasny rachunek i... na wlasny koszt
      • belial13 Re: Propozycja dla Pana Tuska 28.09.05, 05:15
        Do kaczych wyborców. Pogadamy za rok frajerzy.
      • ghost25 Re: Propozycja dla Pana Tuska 28.09.05, 08:01
        silesius.monachijski napisał:

        > Niech Pan sie skoncentruje na uczciwej walce w wyborach prezydenckich, Wiadomo,
        >
        > ze Pana najgrozniejszym przeciwnikiem jest Lech Kaczynski: niech wiec Pan sie z
        >
        > nim sciera na program na lepsza Polske, i na lepsza prezydenture. Tylko niech
        > Pan nie robi juz tych podjazdow i gierek, majacych na celu zdyskredytowanie J.
        > Kaczynskiego, a tym samam swojego rywala L.Kaczynskiego, Jezeli tak bardzo Pana
        >
        > sprawy nowego rzadu interesuja, to prosze go wspoltworzyc, i zrezygnowac z
        > ambicji prezydenckich. Skoro premierem ma byc szef partii J.Kaczynski, to niech
        >
        > wicepremierem bedzie tez szef partii - PO, czyli Pan. Nie lugie tej nieczystej
        > gry, ktora Pan stara sie prowadzic: prosze stanac do walki o prezydenture z
        > L.Kaczynskim z otwarta przylbica. Prosze zaprezentowac swoj sensowny program (a
        >
        > nie tylko "shake hands" z Sarkozyxm i Merkel). Chce poznac Pana program, a nie
        > wysluchiwc Pana zalow, ze przeciez jeden Kaczynski wystarczy, a Palac
        > Namiestnikowski dla Pana. Jelsi Pan mnie iw innych wyborcow przekona, to tym
        > wiekszy Pana sukces. Tylko prosze zaprzestac tych dziwnych gierek: J. Kaczynski
        >
        > otwarcie Panu powiedzial, ze poswieci swoje ambicje na rzecz brata, ktory
        > wydaje mu sie byc lepszym kandydatem na prezydenta niz Pan, i to dla mnie
        > konczy sprawe. Pana koledzy z PO niech stworza solidna rzad z kolegami z Pis-u.
        >
        > A Pan niech sie nie meisza, tylko walczy o te swoja prezydentue. Pana partyjni
        > koledzy: Miodowicz i Brochwicz juz Panu pomogli: Cimoszewicz nie kandyduje, bo
        > stchorzyl (przyznaje, ze i mnie ten fakt cieszy). A teraz: do roboty Panie
        > Tusk: na wlasny rachunek i... na wlasny koszt




        Jak tusk ma się wziąść do roboty to "obibok" i leń.
    • wojtek2784 Re: Kaczyński - kandydatem na prezydenta 28.09.05, 03:42
      Te wybory są ważniejsze , bo przed nami . Trzeba wybrać Kaczyńskiego !
    • silesius.monachijski D.Tusk - calkiem ciekawy glos na forum 28.09.05, 03:49
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=29635973&a=29653628
    • noelkabat Re: Kazimierz Marcinkiewicz - kandydatem na premi 28.09.05, 05:13
      Sprawa jest prosta! Jaroslaw nie chce byc premierem bo nie wie co to praca a
      premierostwo to harowa, nigdy nie zajmowal zadnego wymagajacego wysilku i
      odpowiedzialnosci stanowiska, lubi polityke. To len-ideolog, zawsze do pracy
      wypychal Lecha.
      Lubi przewodzic ale bez osobistej odpowiedzialnosci za swe dzialania, dobry w
      kombinowaniu i intrygowaniu. Przewiduje, ze premierem bedzie Marcinkiewicz lub
      Lech - jesli przegra (co daj Boze!). Szkoda Polski z Kaczorami jako przywodcami!
    • rach_ciach ________________Lech Kaczyński prezydentem Polski! 28.09.05, 05:58
    • tag1 Re: Kazimierz Marcinkiewicz - kandydatem na premi 28.09.05, 06:45
      ma rację rubeus, Kaczki robią sobie jaja a my przez cztery lata będziemy płacić
      za karmę dla nich i ich pis-stada.
      • kruder76 Witajcie w IV RP 28.09.05, 06:55
        Jak widać IV RP będzie czerpała z najlepszych tradycji III RP. Będziemy mieli
        Buzka bis, ciekawe czym nas jeszcze uraczą?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka