janul1
21.10.05, 21:26
Prawdziwy rzetelny artykuł. Nobel dla Jelinek, a wczesniej dla Fo to skandale absolutne, trzeciorzędna grafomania uhonorowana tak prestiżową nagrodą, ktora zeszła niestety na psy, podobnie jak w Polsce nagroda Nike, gdzie większość nominowanych książek dotyczy żydowskiej problematyki, okazuje się dominującej w polskiej literaturze. Tegoroczny Nobel dla Pintera jest kolejnym osmieszeniem szwedzich akademików i następną kompromitacją nagrody. A warto przypomniec sobie jak lesbijsko-feministyczna ferajna piała z zachwytu nad Noblem dla Jelinek, żenada.