Dodaj do ulubionych

Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu

27.10.05, 18:37
z checia bym taki film zobaczyl... moze ktos natknal sie gdzies w sieci na niego?
Obserwuj wątek
    • brudny.harry4 Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 27.10.05, 18:38
      Może wiecie, skąd można ściągnąć ten filmik?
      • piternet slyszalem ze jest w P2P (Kazaa i takie tam..) 27.10.05, 22:28
        ludzie na kompach maja i kontrabande szerza ;)
        • howgh1 W tv w usa tez nie za dobrze o nich bylo ! 28.10.05, 00:12
          W ameryk. tv MSNBC tez nie za dobrze o nich pokazywali. Czemu wiec w Polsce
          trzeso portkami ?

          It is claimed that the support material can be of help to an IBO if he wants to
          build a big business, however undercover investigations like one done by MSNBC
          Dateline in 2003-04 suggest that most of the money being earned by these
          successful individuals was coming from the hidden "tools" business rather than
          through selling the company products.

          source: en.wikipedia.org/wiki/Amway
          • karmarys Re: W tv w usa tez nie za dobrze o nich bylo ! 28.10.05, 01:01
            Historia prawdziwa:
            jade sobie pociagiem pietrowym. Jest lato, upal, ze oszalec mozna, wiec noge
            sobie wystawilem za okno (w pietrowych okna sa bardzo nisko na gorze!). POciag
            byl prawie pusty, nikt ze mna nie siedzial i nie mogl sie czuc urazony
            nonszalanca poza. Anyway wpada konduktor i chce mi wystawiac mandat. Ja
            oczywiscie jakos probuje sie wytlumaczyc niemrawo no bo zbrodnia byla oczywista
            i przylapana na goraco. W pewnym momencie przysiada sie do mnie koles w gajerze
            i mowi, ze zaplaci za mnie mandat jak przyjde na spotkanie. Zglupialy konduktor
            bierze mnie na strone i oswiadcza, ze mi daruje ten mandat zebym nie padl ofiara
            pedalstwa za kilka zlotych. Ja tez myslalem, ze pedal. A to byl Amwayowiec!!!
            :))
            • rrob Re: W tv w usa tez nie za dobrze o nich bylo ! 28.10.05, 09:11
              he he he he...

              >jade sobie pociagiem pietrowym. Jest lato, upal, ze oszalec mozna, wiec noge
              (...)
            • maria333 Re: W tv w usa tez nie za dobrze o nich bylo ! 28.10.05, 18:37
              Ale się uśmiałam! Jeszcze mi się brzuch trzęsie :-))))

              BTW - to gdzie ten zakazany filmik można obejrzeć? Może się podszkolę :)
            • cantaloupe Re: W tv w usa tez nie za dobrze o nich bylo ! 17.11.05, 11:26
              huhu,sekciarze, cholera. ciekawe, czy oddaja modla sie do plynow do mysia szyb i
              czyscidel do wc:-D
        • el_bigos na kazie już nie polecam ściągać, ale na emule 28.10.05, 07:57
          jest dostępny "witajcie w życiu"
      • zibbys Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 28.10.05, 00:13
        ściągaj przez emule.
      • golarz.filip Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 28.10.05, 03:10
        Powinien byc w emule
      • freedomofspeech Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 28.10.05, 10:26
        Strona poświęcona Amwayowi i
        amway.blox.pl/html
        • skory1 Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 28.10.05, 11:42
          Wielki kit, przekierowuje na strony z anonsami towarzyskimi. Oto jak niektórzy
          cwaniacy wykożystują ten cały jazgot.
      • freedomofspeech ****** BLOG o AMWAYU ******* 28.10.05, 10:28
        Strona poświęcona Amwayowi i filmowi na jego temat:

        amway.blox.pl/html
        Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej na temat filmu, koniecznie zajrzyjcie!!!
    • verey Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 27.10.05, 18:39
      Czy w Polsce nie ma juz wolnosci slowa i wypowiedzi i skrytykowana
      "korporacja" moze poprzez sady uniemozliwiac informowanie publicznosci o
      sobie?Moze ten film jest krytyczny,tendencyjny i krzywdzacy Amway (w co watpie
      bo to organizacja o cechach faszystowskich wiec trudno cos zlego o niej
      powiedziec co by nie bylo jakos prawdziwe)ale czy to Amway poprzez sady ma
      wyznaczac prawdziwy wizerunek siebie/Mie ma prawdziwego wizerunku i dlatego
      powinny byc wszytskie opinie dopuszczone do obiegi tak aby osoba indywidualna
      mogla sobie wyrobic wlasne zdanie.Na strazy tego prawa powinien stac sad i
      sedzia a nie decydowac co jest w duzej mierze sluszne.Czy wzial pieniadze?A
      moze zona jego jest dytrybutorem w Amweyu?Coz za gowno.
      • rotwil Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 27.10.05, 19:35
        Film można ściągnąć korzystając z sieci p2p, program eMule.
        • vincentvega Ktos napisał ze na bazarach mozna dostac 27.10.05, 19:38
    • dymas17 Polecam na prawde warto obejrzec 27.10.05, 18:40
      pomimo ze kopia na necie nie jest najlepsza
      • konread Re: Polecam na prawde warto obejrzec 27.10.05, 18:45
        Powrót cenzury? Niech żyje drugi obieg:P
    • szowinita Mój tata zbankrutował przez AMWAY 27.10.05, 18:41
      Mój tata był w AMWAYU i stracił 30 tys. złotych. Musiał za własne pieniądze
      kupować duże ilości środków czystościowych (które były kiepskiej jakości jak
      np. pasta do zębów, która nie myła zębów) żeby wchodzić na kolejne "etapy
      zaawansowania": "6%", "9%", "12%" i "czerwone jabłko". Mięliśmy w domu dużo
      gó..anych środków czystościowych i kosmetyków, których nikt nie potrzebował,
      a mojemu ojcu kilkaset osób biło brawo na zjazdach amwayowców...
      • pocalujta_wujta Srodki nie sa takie zle 27.10.05, 18:50
        Moze pasta byla kiepska, ale srodki do czyszczenia (koncentraty) sa przedniej
        jakosci prowonujac z wieloma innymi dostepnymi np. w Polsce ale nie tylko (ja
        porownywalem w USA bo w USA bylem werbowany i srodki chemiczne ktore tu sa
        sporo lepsze niz w Polsce po prostu ustepowaly tym z Amway'a)
        • pandada Re: Srodki nie sa takie zle 27.10.05, 20:25
          Mój kumpel myje kotły w MCDonald's.
          Najpiejw szorował Amwayem. Były to jednak drogie środki, więc kierownictwo przeszło na tańszego Ludwika.

          Teraz godzinę wcześniej kończy robotę i może sobie posiedzieć, poczytać lub posnuć się po lokalu.
          • howgh1 Srodki sa TANDETNE 28.10.05, 00:15
            W ojej opinii ich srodki sa tandetne.
            • skory1 Re: Srodki sa TANDETNE 03.11.05, 17:35
              A możesz parę wymienić? ;)
          • jaroslaw.szczerbak W McDonald's nie można siedzieć ani czytać 28.10.05, 00:35
            Zawsze manager znajdzie Twojemu kumplowi jakąś pracę.
        • yrte Re: Srodki nie sa takie zle 28.10.05, 06:54
          Ja nie bylam werbowana do wspolpracy tylko kupowalam i kupuje do dzis niektore
          znakomite produkty Amway :odplamiacz{"psikasz" na plame i do pralki-plama
          znika, nie ma odbarwień),spray do obuwia{buty blyszczą jak lakierki i są dobrze
          zakonserwowane}.Pasta do zębow rzczywiscie taka sobie,podobnie proszek do
          prania,ale nie można żle oceniać wszystkich produktow.
        • pokeo2 Re: Srodki nie sa takie zle 14.11.05, 08:52
          Przedniej jakosci. Dobre. 1 kwietnia jeszcze daleko, a juz dowcipy.
      • jaroslaw.szczerbak Pasta jest świetna 28.10.05, 00:38
        Też byłem kiedyś w Amway i to w tej samej sieci Dextera Yagera, co Twój tata
        (jabłuszko). Praca mi nie wyszła, ale wiele środków jest znakomitych. Ale żeby
        wchodzić na kolejne etapy, nie trzeba kupować dużo środków, wystarczy zachęcić
        do tego innych.
    • wami41 WOLNOS SLOWA????????? 27.10.05, 18:42
      Tak wyglada wolnosc slowa i ekspresji? To w wydaniu polskim a wlasciwie w
      polskim kapitalizmie. Wymiar sprawiedliwosci ma przerabane, zakute lby i
      skorumpowane towarzystwo.Ten wyrok jest godny pozalowania i pokazuje kto
      rzadzi w kraju.
      • himax Re: WOLNOS SLOWA????????? 28.10.05, 01:40
        wami41 napisała:

        > Tak wyglada wolnosc slowa i ekspresji? To w wydaniu polskim a wlasciwie w
        > polskim kapitalizmie. Wymiar sprawiedliwosci ma przerabane, zakute lby i
        > skorumpowane towarzystwo.Ten wyrok jest godny pozalowania i pokazuje kto
        > rzadzi w kraju.


        to nie polski kapitalizm a amerykanski i wolnosc po amerykansku
        • skory1 Re: WOLNOS SLOWA????????? 28.10.05, 09:02
          GAZETA kłamie, jak zwykle zresztą ;).

          W dniu 14 10 2003 Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok w sprawie założonej
          przez Niezależnych Przedsiebiorców /a więc nie firmę AMWAY - totalne kłamstwo
          ludzi wychwalających film Dederki/ wystepujących w filmie "Witajcie w życiu"
          przeciwko reżyserowi, producentowi i Telewizji Polskiej S.A.
          Pan Henryk Dederko został zobowiązany razem z producentem do zaniechania
          działań zagrażających dobrom osobistym osób występujących w filmie, sąd nakazał
          usunięcie wszystkich scen z ich udziałem /a więc nie zakazał emisji - kolejne
          kłamstwo/, w których wykorzystany był ich wizerunek i głos
          oraz zamieszczenie publicznych przeprosin w miesięczniku Film i Dzienniku
          Łódzkim.
          W uzasadnieniu wyroku m. in. podano:
          - w filmie doszło do naruszenia dóbr osobistych w związku z tym, że film został
          przygotowany w sposób tendencyjny,
          - film zupełnie odbiegał od wersji scenariusza, która została przedstawiona
          występującym w nim osobom i na podstawie której zgodziły się wziąść w nim
          udział,
          - scenariusz, ktory przedstawił producent tym osobom, prosząc o udzial w
          filmie, dotyczył przełamania stereotypów myślenia oraz pozytywnego podejścia do
          problemów i ich rozwiązywania ,
          - osoby te wyraziły zgodę na udział w takim właśnie filmie jaki wynikał ze
          scenariusza, a nie w takim jaki został faktycznie nakręcony,
          - producent uzyskał zgodę tych osób wprowadzając je w błąd,
          - film przedstawia sportretowane postacie w negatywnym świetle, jako osoby nie
          myślące, porównuje je do szczurow, zarzuca im, że biorą udział w wyścigu
          szczurów i jest przez to wyjątkowo obraźliwy w stosunku do nich,
          - producent mógł zrealizować film krytycznie przedstawiając rozmaite techniki
          psychologiczne, ale sposób przedstawienia swoich ocen przez Contra
          Studio /Jacka Gwizdałę/ był niedopuszczalny ze względu na metodę polegającą na
          naruszeniu dóbr osobistych.
          -" Witajcie w życiu " to nie jest film dokumentalny.

          Słowem - film Dederki to czysta manipulacja. O taką "wolność słowa" wam
          chodzi? ;)
          • palestrina2005 Re: WOLNOS SLOWA????????? 28.10.05, 09:39
            Filmy Moore'a też nie są dokumentami i są tendencyjne a jakoś w kinach można je
            obejrzeć
            • skory1 Re: WOLNOS SLOWA????????? 28.10.05, 11:16
              Co innego film fabularyzowany, a co innego film udający dokument.
              • mikronezja Jakoś nie jestem przekonany co do samodzielności 02.11.05, 22:47
                decyzji tych co nie chcieli tego filmu, widziałem mojego kolegę po jednej
                wizycie na szkoleniu Amwaya ! Spokojny skądinąd człowiek, mało mnie nie pobił
                jak sobie zacząłem żartować z zawartości katalogu: szczególnie ubawił mnie,
                płyn do odświeżania ust o nazwie Glister - genialna nazwa jak na polski rynek,
                taka smakowita ! Potem już było lepiej, ochłonął przemyślał i przebolał utratę
                wpisowego.
                • skory1 Re: Jakoś nie jestem przekonany co do samodzielno 03.11.05, 11:32
                  Jaką utratę wpisowego??? Przecież przez pół roku można pieniądze za licencję
                  odzyskać! Sprawdź najpierw fakty.
                  • mikronezja Re: Jakoś nie jestem przekonany co do samodzielno 04.11.05, 17:51
                    to było jakieś 10 lat temu, została mi w pamięci tylko jego gwałtowna, żeby nie
                    powiedzieć fanatyczna reakcja na krytykę i nazwa tego Glistera.
                    Zwrócić można o ile się ma jeszcze własną wolę a nie zaimplantowaną metodami
                    naukowymi nierealną wizję zarobienia w krótkim czasie.

                    Poza tym ludzie dają się złapać na Amwaya, bo zapomnieli o podstawowej
                    matematyce.
                    Przyjmijmy, że w Warszawie jest 2000000 osób (nierealne oczywiście), które mogą
                    brać udział w zabawie w bycie Niezależnym Przedsiębiorcą. Policzmy jak może się
                    rozbudowywać sieć sprzedawców:

                    Zakładam, że każda osoba werbuje średnio 4 inne:

                    Poziom__Liczba_NP____Liczba_klientów___Klientów/Sprzedającego

                    0..........1...........1999999.............1999999
                    1..........5...........1999995..............399999
                    2.........21...........1999979...............95237
                    3.........85...........1999915...............23528
                    4........341...........1999659................5864
                    5.......1365...........1998635................1464
                    6.......5461...........1994539.................365
                    7......21845...........1978155..................91
                    8......87381...........1912619..................22
                    9.....349525...........1650475...................5
                    10...1398101...........601899....................0

                    Liczba klientów na sprzedającego obcięta do liczb całkowitych (założenie, że
                    jeden klient nie kupuje u dwóch sprzedawców).
                    Jak widać z powyższego, że przepełnienie rynku następuje bardzo szybko i bardzo
                    szybko następuje konflikt interesów poszczególnych Niezależnych Przedsiębiorców.
                    Powyższa symulacja przyjmuje następujące nierealne założenia:

                    1)że 2000000 osób w Warszawie nie ma nic innego do roboty tylko handlować
                    obnośnie (sorry marketingować bezpośrednio :) lub kupować od domokrążców.

                    Optymistycznie należy przyjąć, że może 1/500 założonej populacji to robi choć
                    podejrzewam, że i to za dużo. Oczywiście zmniejszając liczbę NP zwiększamy
                    jednocześnie liczbę dostępnych klientów na sprzedającego ale to pozór, bo
                    pozostaje problem dotarcia do klienta (czas, koszt) i przekonania go, że nie
                    może żyć bez wacików do paznokci po 2 zł sztuka, batoników białkowych po 11.88
                    zł/szt czy koloryzującego kremu nawilżającego za 102 zł za 50 ml (objętość
                    małej strzykawki jednorazowej).
                    Zresztą patrząc na ten cennik na amway.pl , to odnosi się wrażenie, że jest to
                    oferta skierowana do osób, które nie mają innych problemów niż piłowanie
                    paznokci czy nawilżanie skóry twarzy. Jak wiemy osób takich jest w Polsce
                    znakomita „większość”. Do tego ceny są chyba przelicznikiem z dolara lub euro
                    co dodatkowo zniechęca większość statystycznych kupujących.

                    2) że, dowolny NP ma na początku dostęp do całej pozostałej populacji nie
                    będącej NP co jest niewykonalne z powodów logistycznych i kosztów dotarcia do
                    klienta (a zwykle na taką działalność łapią się ludzie, którzy nie śmierdzą
                    kasą i chcą naiwni się szybko wzbogacić).

                    3) że liczba klientów dostępnych jest równa liczbie klientów, którzy coś kupią.
                    (Ciekawe ilu zwykłych ludzi zdecyduje się na zakup dużo droższych wyrobów,
                    nawet jeżeli są one podobno lepsze i wydajniejsze niż środki „innych wiodących
                    firm”). Piszę podobno, bo większość tych parametrów jest nie do sprawdzenia dla
                    zwykłego klienta a poza tym podawane w reklamach wartości są praktycznie
                    wielkościami teoretycznymi osiąganymi w warunkach laboratoryjnych praktycznie
                    niemożliwych do uzyskania w warunkach domowych – nikt nie odmierza środków np.
                    do prania z dokładnością do 1g czy 1 ml)

                    4) że klienci, którzy coś kupią zostaną stałymi klientami (wydajność finansowa
                    klientów indywidualnych się raczej zmniejsza i kupią oni raczej zwykły szampon
                    w promocji w hipermarkecie po 3.50 za 0.75 litra niż super-hiper szampon
                    kosztujący 109 zł/1 litr czy 39zł/0.3 litra. (już widzę osobę, która zarabia
                    1000 czy nawet 1500 zł netto i kupuje szampon (2 w 1) za 129 zł na litr. ;)
                    Mimo, że mnie stać na taką ekstrawagancję to używam tego z promocji, okazuje
                    się, że ładnie pachnie, dobrze myje, włosy po nim nie wyłażą, nie uczuliłem się
                    na niego i łupież się po nim nie rzuca (a używam już ich ponad rok).
                    Planowanie zbytu pod kątem osób z uczuleniami czy złapania dużego klienta
                    instytucjonalnego z punktu widzenia masowego NP jest planowaniem bez wyobraźni
                    i bez poczucia realizmu.

                    5) że werbowanie następnych NP to czynność lekka, łatwa i przyjemna
                    szczególnie po wielu latach istnienia Amwaya na danym rynku i mieszanych, i
                    raczej negatywnych niż pozytywnych opinii o nim. Do tego 99.8% osób nie zdaje
                    sobie sprawy ze zjawiska nasycania się rynku i sprzedawcami i ich klientami.
                    Niestety ludzie się na to łapią będąc zaślepionymi odpowiednio
                    podanymi „możliwościami” szybkiego wzbogacenia się, które to zaślepianie jest
                    szczególnie skuteczne wobec uboższej, znacznej części społeczeństwa .


                    Sprzedawane środki o podwyższonej wydajności (400 głów/miesiąc, 600 prań/paczka
                    proszku :) ) też powodują, że dochód stały ostatniego w łańcuchu pokarmowym NP
                    jest bardzo mały, bo przecież nikt nie kupi mu za jednym razem środków na kilka
                    lat a już szczególnie tak drogich w stosunku do popularnych wyrobów dostępnych
                    w Hipermarach czy nawet małych sklepikach.

                    Mówienie też, że system nie ma charakteru piramidy finansowej też jest
                    wprowadzaniem w błąd, bo to już widać z zasady wynagradzania (dochody z własnej
                    sprzedaży + premia wypłacana za zakupy własne i za zakupy zwerbowanych czyli
                    niższego poziomu drzewa sieci). Osoba, która weszła do systemu wcześniej ma
                    większe dochody niż ostatni, którzy praktycznie ze względu na ograniczoną
                    chłonność rynku mają zamkniętą drogę do awansu przez werbowanie nowych NP).
                    Możliwość dorobienia się majątku dla najniższych NP też jest mała, bo
                    dorobienie się na marży wymaga sporego obrotu a to jest z kolei blokowane przez
                    wydajność środków sprzedawanych, ich cenę, konkurencję cenową innych podmiotów
                    handlowych i niewydolność finansową większości społeczeństwa. W tym systemie
                    najwyższe dochody mają ci najwyżej a ci najniżej żyją płonną nadzieją, że
                    złapią następnego ubogiego na NP, by zwiększyć swoją premię czy szansę
                    możliwości awansu na wyższy poziom hierarchii. Podobnie też niższy poziom,
                    zmamiony wizją wyższej premii, pompuje wyższy poziom robiąc zakupy w firmie
                    chociaż jest ona bardzo droga w stosunku do innych podmiotów handlowych na
                    rynku (powiedzmy sobie uczciwie: pogoń za wysokiej jakości i przez to drogimi
                    wyrobami jest dobra dla ludzi bardzo bogatych, którzy nie liczą się z każdym
                    groszem, ubogich na to nie stać i szukają tańszych wyrobów robiących to samo z
                    szybkością wody lejącej się z kranu a nie siłą wodospadu).

                    • mikronezja A pomyślmy jakie są "możliwości" w 04.11.05, 18:35
                      mniejszych aglomeracjach czy w tzw. "terenie" !
                    • tom_kedar Re: Jakoś nie jestem przekonany co do samodzielno 05.11.05, 02:08
                      Mikronezja - gdybym przeczytał twoja wypowiedz 1,5 roku temu, pomyslalbym - On
                      pisze o moich wyliczeniach i spostrzeżeniach:-) Przecież to oczywiste jak 2X2!
                      Ale , niestety minęło 1,5 roku. I co się takiego wydarzyło? A było to tak.
                      Chciałem wyciągnąć szwagra z tej irracjonalnej piramidy w której w 13 poziomie
                      ( w twoim i moim przykładzie ) w Polsce ze względu na brak ludzi do biznesu ,
                      musiałyby być także zaangażowane wszystkie psy i koty:) I zachodziłem w głowę -
                      taki fajny i ułożony gość przedstawiciel dużego koncernu - w sumie z niezłą
                      kasą - jak to się stało, że się zapisał?!?! . Ci na górze, szukający jeleni,
                      będą mieli z niego niezłą pożywkę:-) I szkoda mi się zrobiło także siostry.
                      Zacząłem badać dostępne przez niego materiały, książki i kasety. Byłem na
                      seminarium ( oczywiście on stawiał bilet )- myślę sobie - pojadę , pośmieję
                      się, zobaczę jak go podkręcą - żeby nie powiedzieć przepiorą mózg:) Osobiście
                      miałem doświadczenie w 93 roku z firmą MLM Amexim z Wrocławia + 1 seminarium w
                      Zielonej Górze. Miesiąc używałem produktów i zrobiłem jedną prezentację wśród
                      przyjaciół, nie znając specyfiki budowania tego typu biznesu. Po tej
                      pierwszej "udanej" prezentacji zamknąłem biznes:) W sumie z tamtego okresu
                      pozostała mi jedna książka o dążeniu do celu, którą w czasach współczesnych
                      dałem na drogę(z lekką ironią oczywiście)szwagrowi udającemu się na pierwsze
                      seminarium. Wybierał się z żoną czyli moją siostrą - wiedziałem gdzie ,
                      wiedziałem na którą godzinę i wiedziałem w jakim celu:-)) Nie pamiętałem tylko
                      jaki jest nr do programu "Uwaga" w TVN? Po co ten numer - odpowiedzcie sobie
                      sami;) Ale niestety - siostra w ostatniej chwili ze względu na ważne sprawy
                      rodzinne nie mogła pojechać. I wtedy zaproponowali mi ten spędzik - za
                      darmo! :) Wtedy jeszcze nie wiedzieli, że bilet ma także gwarancję sadysfakcji
                      i można go zwrócić. Pojechałem. Który gość mówił coś - nie ważne. Mówił ,
                      mówił, mówił i zaczął mi rozwalać moją koncepcję piramidy! Jadąc tam,
                      myślałem , że wszystko wiem i znam te gierki, ale nie wiedziałem , że nie
                      wiedziałem! W sumie to nie szwagier mnie przekonał do biznesu, może po części
                      tamten gość na seminarium i kasecie którą miałem okazję przesłuchać. Ale tak
                      naprawdę przekonałem sam siebie , że w sumie to nie to, co sobie myślałem,
                      wyobrażałem i obliczałem! Powiedziałem ok - ruszamy razem - i szwagier miał
                      pierwszego partnera na 1 dolnym poziomie. Na początku było różnie z tendencją
                      pod górkę. Gdybyśmy nie przecierali tego początkowego szlaku razem, to myślę ,
                      że nikt by z nas nie zrobił indywidualnie tego biznesu. I po pewnym czasie
                      zaskoczyło. W sumie niewielkie pieniądze na początku - raz on w danym miesiącu
                      miał więcej, raz ja.Pomyślałem sobie - o a jednak - ja jestem zwerbowany a
                      dostaję wiekszą premię niż on na górze! Zebyście nie zasnęli - powiem na koniec
                      tyle. Przyłączyło się do naszego zespołu wielu wspaniałych ludzi, obecnie
                      przyjaciół i partnerów w drużynie. Ten biznes jest dla każdego - m.in. lekarza,
                      prawnika, sędziego, właściciela dużego biznesu,wice-prezesa, doktora, ludzi
                      show-biznesu, a także tych którzy ponieśli porażkę w tym biznesie wiele lat
                      temu. Być może niektórzy wspominają ten biznes jako starą zdezelowaną syrenke
                      lub trabanta - może w pierwszej chwili tak wyglądać z zewnątrz. Ale uwierzcie
                      na słowo - pod karoserią jest najnowszej generacji mercedes. Nie oceniajcie
                      tego biznesu patrząc na niego z zewnątrz, bo naprawdę taka ocena może was wiele
                      kosztować w przyszłości. A film kolegi Dederki? Cóż, może i ja bym go nakręcił
                      w podobnym stylu w okresie werbowania mojego szwagra przez tajemniczą osobę:)
                      Także musicie wybaczyć facetowi, że nie wie, czego nie wie i nakręcił to co z
                      rozmachem nakręcił, a przy tym namotał i zamotał (siebie także). Na koniec -
                      jeżeli ktoś jest zainteresowany na poważnie poznać parametry tego ekonomicznego
                      pojazdu z pierwszej ręki i przekonać się jak bardzo się myli to zapraszam:)
                      Pozdrawiam serdecznie, życząc wiecej otwartości i świadomości która w obecnych
                      czasach powinna być megatrendem.
                      • mikronezja Ładna historia 05.11.05, 02:30
                        ale jakoś mnie nie przekonuje !

                        A któż kupuje te wspaniałe acz drogie wyroby zamiast dużo tańszych dostępnych w
                        sklepach ? Jaki jest przekrój społeczny nabywców ? Nie wiem może jestem sknerą
                        ale bardzo długo musiałbym nad sobą pracować by kupić szampon za ponad 100 zł
                        czy równie drogie 5 cm3 kremu do twarzy !
                        • tom_kedar Re: Ładna historia 05.11.05, 10:51
                          mikronezja masz rację. Musiałbym być nienormalny, żeby kupować szampon do
                          włosów za ponad 100 zł. Jeżeli już to kupuję szampon :SATINIQUE większą butelkę
                          za 30 zł z VAT lub np.Protique za 20,44 zł. Proponuję przejść do źródeł i
                          posprawdzać ceny.

                          • jureek Re: Ładna historia 05.11.05, 11:45
                            tom_kedar napisał:

                            > mikronezja masz rację. Musiałbym być nienormalny, żeby kupować szampon do
                            > włosów za ponad 100 zł. Jeżeli już to kupuję szampon :SATINIQUE większą
                            butelkę
                            >
                            > za 30 zł z VAT lub np.Protique za 20,44 zł. Proponuję przejść do źródeł i
                            > posprawdzać ceny.

                            Właśnie to zrobiłem, czyli wszedłem na stronę www.amway.pl.

                            SATINIQUE - mniejsza butelka 300ml (symbol E-5000) cena 39 PLN
                            większa butelka 1l (symbol E-5005) cena 105 PLN

                            Protique - butelka 250ml (symbol EE-0043) cena 27 PLN

                            Już po pierwszym Twoim poście parodiującym metody werbowanie miałem
                            podejrzenie, że piszesz na zamówienie wrogów Amwayu, żeby skompromitować ich
                            metody. Teraz Twoja dezinformacja cenowa tylko to podejrzenie wzmocniła.
                            Ale uważaj, bo jak dalej będziesz pisał na niekorzyść firmy, to może Cię
                            spotkać ten sam los, co Dederkę.
                            Jura
                        • skory1 Re: Ładna historia 05.11.05, 14:12
                          GDZIE TY MASZ SZAMPON ZA PONAD 100 ZŁ??? Nie wygaduj bzdur!!!
                          • skory1 Re: Ładna historia 05.11.05, 14:16
                            Ano fakt, jest, zwracam honor, ale widziałeś, że jest go LITR? Pokaż mi litrowy
                            szampon w markecie tak skoncentrowany, by starczył ci na rok.
                            • mikronezja Pokaż mi kogoś ... 05.11.05, 17:02
                              kto sobie dawkuje stężony szampon na głowę pipetką by dokładnie zmieścić się w
                              ilości dawek przewidzianych przez producenta.
                              Kupuję w pobliskim hipermarkecie 0.75l, zielone jabłuszko (w promocji było po
                              3.49) i jakoś nie cierpię z powodu, że nie SatiniqTM (być może nie jestem
                              snobem i nie choruję na wyroby markowe).

                              A swoją drogą to bym się bał takich stężonych środków myjących używać, cholera
                              wie jak mi skóra zareaguje ...
                              • skory1 Re: Pokaż mi kogoś ... 05.11.05, 17:20
                                Mikronezja napisał:

                                >kto sobie dawkuje stężony szampon na głowę pipetką by dokładnie zmieścić się w
                                >ilości dawek przewidzianych przez producenta.
                                >Kupuję w pobliskim hipermarkecie 0.75l, zielone jabłuszko (w promocji było po
                                >3.49) i jakoś nie cierpię z powodu, że nie SatiniqTM (być może nie jestem
                                >snobem i nie choruję na wyroby markowe).

                                >A swoją drogą to bym się bał takich stężonych środków myjących używać, cholera
                                >wie jak mi skóra zareaguje ...

                                Właśnie, kto sobie dawkuje pipetą Satinique ;), bądź rozsądny. Chyba w ogóle
                                tego nie używałeś, to byś nie pisał takich nonsensów.
                                Kupowanie produktów AMWAY-a - w przypadku osób nawiązujących z nim współpracę -
                                nie wynika z żadnego snobizmu, lecz czystego rachunku ekonomicznego, co
                                niestety jest większości ludzi obce.
                                A jeśli nie wiesz jakby skóra zareagowała na koncentraty, to je wypróbuj, a nie
                                dyskredytuj je "na wszelki wypadek" ;). W końcu mają one 3-miesięczna gwarancję
                                zwrotu pieniędzy...
                                • mikronezja Re: Pokaż mi kogoś ... 05.11.05, 23:19
                                  > Właśnie, kto sobie dawkuje pipetą Satinique ;), bądź rozsądny. Chyba w ogóle
                                  > tego nie używałeś, to byś nie pisał takich nonsensów.

                                  No więc jeżeli nie dawkuje, to nie ma możliwości uzyskania tylu myć ile
                                  twierdzi producent, bo na oko się zwykle przedawkowuje.


                                  > Kupowanie produktów AMWAY-a - w przypadku osób nawiązujących z nim
                                  > współpracę - nie wynika z żadnego snobizmu, lecz czystego rachunku
                                  > ekonomicznego, co niestety jest większości ludzi obce.

                                  Ha, ha, ha - czysty rachunek ekonomiczny przy tych "atrakcyjnych" cenach co są
                                  tu podane ? www.amway.pl/cgi-bin/index.pl?id=cennik
                                  To trzeba rzeczywiście myć zwoje mózgowe stężonym szamponem, by w naszej
                                  rzeczywistości ekonomicznej wierzyć w taki "rachunek" !

                                  > A jeśli nie wiesz jakby skóra zareagowała na koncentraty, to je wypróbuj, a
                                  > nie dyskredytuj je "na wszelki wypadek" ;).

                                  Trochę droga ta próba, nie uważasz ?

                                  > W końcu mają one 3-miesięczna gwarancję zwrotu pieniędzy...

                                  Z kogo waść wała robisz, żadna firma nie przyjmuje rozpakowanych i
                                  nadpróbowanych wyrobów !
                                  • tom_kedar Re: Pokaż mi kogoś ... 06.11.05, 08:46
                                    Możesz oddać nawet puste opakowanie i uzasadnić brak gwarancji sadysfakcji ,
                                    aby bez problemu otrzymać zwrot pieniędzy. Sprawa wygląda następująco.
                                    Przetestowałem ją praktycznie z pewnym produktem który użytkowałem 5 miesięcy.
                                    Po tym czasie oddałem w ramach gwarancji sadysfakcji i otrzymałem zwrot pełnej
                                    gotówki. Takie są realia i polityka firmy na rzecz zadowolonego klienta.

                                    Cyt. z Europejskiej Kolekcji Katalogowej:
                                    GWARANCJA SADYSFAKCJI
                                    Produkty oferowane w katalogu są objęte 24-miesięczną gwarancją sadysfakcji.
                                    jeśli nie jesteś zadowolony z nabytego towaru, możesz w ciągu tego czasu
                                    otrzymać zwrot pełnej, zapłaconej za niego kwoty lub wymienić produkt na inny
                                    egzemplarz, bądź inny produkt w tej samej cenie. Koniec kropka

                                    inna sprawa to gwarancja związana ze zniszczeniem lub uszkodzeniem lub użyciem
                                    w niezgodny z ich przeznaczeniem sposób...

                                    Ale można kupować podobne produkty w handlu detalicznym - cenowo tańsze ( w
                                    kosztach czasami droższe) i mieć 7 dniowa gwarancję na zwrot - pod warunkiem,
                                    że tego czegoś nie używałeś. Kup np. w sklepie proszek XXX , użyj go kilka razy
                                    i oddaj do sklepu w związku z niespełnionymi oczekiwaniami - udanej przechadzki
                                    życzę i szybkiego, bezproblemowego zwrotu towaru:-))
                                    Naprawdę nie ma co dalej dyskutować.
                                    • mikronezja Świetna "reklama" firmy ! 06.11.05, 15:11
                                      Amwajowiec piszący SATYSFAKCJA przez D - nie jestem tym "usadysfakcjonowany" !

                                      Jak może klient uzasadnić brak gwarancji "sadysfakcji" ? Co to za nowomowa ?

                                      Gwarancję "sadysfakcji" to może dawać firma klientowi, a klient to najwyżej
                                      może być nieusatysfakcjonowany.

                                      Firma, która na swoich stronach napisała o gwarancji 100% satysfakcji
                                      (www.amway.pl/cgi-bin/index.pl?id=biznes) wprowadza w błąd, bo jest to
                                      niewykonalne, ze względu na róznice między ludźmi i nigdy nie ma tak by
                                      wszystkim dogodzić, najwyżej można dążyć do maksymalizacji satysfakcji klienta.

                                      • tom_kedar Re: Świetna "reklama" firmy ! 06.11.05, 20:47
                                        Dzieki za skrupulatność, właściwe wychwytywanie błędów i sformuowań. Czym się
                                        zajmujesz zawodowo?
                                        Poprawiając swoją nieścisłość wypowiedzi nadmieniam, że klient uzasadnia tylko
                                        brak satysfakcji ( bez gwarancji).
                                        Amway oferuje swoim klientom doskonałej jakości produkty, na które firma
                                        udziela Gwarancji Stuprocentowej Satysfakcji Klienta, co oznacza, że klient,
                                        który nie jest w pełni usatysfakcjonowany produktem, może go zwrócić i otrzymać
                                        zwrot zapłaconej kwoty.

                                        "Amwajowiec" lub Amwayowiec to takie samo określenie jak Tescowiec lub
                                        Biedronkowiec:)

                                        Osoby współpracujące z Amway nie są ani pracownikami, ani agentami, ani też
                                        przedstawicielami Amway Polska lub jakiejkolwiek innej spółki należącej do
                                        Korporacji.

                                        A tak na marginesie czy wiecie , że ludzie dzielą się na dwie kategorie?
                                        Jedni budują a drudzy są golfistami z zamiłowania.
                                        Ale tak naprawdę tylko w prawdziwym golfie płacą za znalezienie dziury....
                                        Mikronezja jaki jest twój cel poszukiwania tej dziury w całym...? Czy chcesz
                                        sam sobie udowodnić , że jesteś nieomylny w swoich przekonaniach i
                                        uprzedzeniach? Skąd się one wzięły?? Po co tracić czas na taki "nielogiczny"
                                        biznes i doszukiwać się potwierdzenia swojego punktu widzenia? Jeżeli zależy ci
                                        na intelektualnej satysfakcji to ok - możesz ją mieć sam dla siebie i nic poza
                                        tym.
                                        Przyznaj się szczerze, że dla ciebie wszystkie moje wyjaśnienia dotyczące tego
                                        biznesu, są tylko zwykłym grochem rzucanym o ścianę ,lub tzw. czerwoną
                                        płachtą...:) Pozdrawiam.
                                      • jkw2 Re: Świetna "reklama" firmy ! 09.11.05, 07:41
                                        Wlasnie Ty jestes typowym przykladem ignorantki. Siedzisz przed komputerem i
                                        jestes bardzo podekscytowana wielkim odkryciem bledu Amwayowca. Jak tak pisza
                                        to musi byc sekta. I widac jakie masz pojecie o calym tym temacie. Nauczono Cie
                                        kupowania dziadostwa na targu i nie mozesz uwierzyc ze moze byc firma ktora
                                        ponosi pelna odpowiedzialnosc za swoje wyroby i daje prawdziwe gwarancje.
                                        Ciekawe dlaczego czujesz sie taka niedowartosciowana ze dla lepszego wlasnego
                                        samopoczucia wymadrzasz sie w tematach o ktorych nie masz zielonego pojecia.
                                        • jureek Re: Świetna "reklama" firmy ! 09.11.05, 08:56
                                          Albo dziadostwo na targu, albo super wyroby Amwaya? Tylko taki wybór ma klient?
                                          Jura
                                          • krasnalek23 Re: Świetna "reklama" firmy ! 09.11.05, 13:53
                                            Amway to genialna socjotechnika ostanio trochę po liftingu . wiele osób daje
                                            sie przez to wciągnąc w to bagienko.Towary przeciętne.
                                            • skory1 Re: Świetna "reklama" firmy ! 10.11.05, 08:23
                                              krasnalek23 napisała:

                                              > Amway to genialna socjotechnika ostanio trochę po liftingu . wiele osób daje
                                              > sie przez to wciągnąc w to bagienko.Towary przeciętne.

                                              Potrafisz parę wymienić? ;)
                                        • mikronezja Nie wiem czy wiesz ale piszesz do ... 09.11.05, 17:30
                                          mojej kotki, wspaniałej Mikronezji, jej akurat błąd Amwayowca zwisa, bo nie
                                          używa szamponów po 105 zł za litr zamiast 3.50 za litr (musi "gupia" jakaś,
                                          nie ?). Ma ona to szczęście, że nie można jej jak wam wyprać mózgu, byście
                                          kupowali coś 30 razy droższe i jeszcze cieszyli się, że "zaoszczędziliście" !

                                          Idź umyj buzię środkiem Amwaya, bo się zaplułeś a poza tym dostaniesz od
                                          kochanej firmy parę punktów za użytkowanie jej "ekonomicznych" wyrobów !
                                          I nie zapomnij sobie oświeżyć ust smakowitym z nazwy Glisterem !

                                          Ostatnio jedna firma co produkowała środek przeciwbólowy też brała pełną
                                          odpowiedzialność za swój wyrób i dawała prawdziwe gwarancje. Obecnie spora
                                          ilość osób gryzie ziemię a inna grupa będzie inwalidami do końca życia. No ale
                                          cóż wierz dalej, w prawdziwe gwarancje i pełną odpowiedzialność z gwarancją
                                          100% "sadysfakcji" !!!

                                          _______________________________________Właściciel wspaniałej kotki Mikronezji !
    • pocalujta_wujta Sam bylem werbowany i nie tylko do Amway'a 27.10.05, 18:48
      Nawet bylem w Amwayu.... zwerbowany. Podobna korporacja chciala mnie takze
      zwerbowac.

      Popelnilem blad przystepujac do tego, ale produkty firmy (szczzegolnie
      chemiczne) sa bardzo solidne.

      Problem jednak polega na moralnej stronie sposobu dzialania. Swiat polega na
      roznorodnosci i prywatnosci a nie na probach bogacenia korporacyjnego kosztem
      bliskich i przyjaciol. Trzeba to rozroznic... albo mozna sie stac nachalnym
      sukinsynem ladujacym sie w zycie ludzi w buciorach. Przepraszam ale nie
      jestem zaopatrzeniowcem przyjaciol i przyjaciol przyjaciol w srodki do prania
      tylko po to by szfowie korporacji mogli sie bogacic. Troche blizsa koszula
      cialu. Moja reputacja bardziej sie liczy przed najblizszymi niz przed jakims
      magicznym szefem, ktorego moge sobie zmienic idac po prostu do innej firmy.
      Przyjaciol i rodziny sie nie zmienia. Prace i szefow dosc latwo zmienic. Stac
      sie szefem tez latwo - wystarczy zalozyc wlasna firme i chocby robic
      cokolwiek na zlecenia.

      P.S> Ceny i jakosc sprzetu audio wideo sa kiepskie. Po prostyu sa kiepskie i
      to od razu zaznaczylem agentowi przy werbunkyu gdy udalo mi sie wreszcie
      dopasc katalog. Czy naprawde mialem to wciskac swojm bliskim wiedzac ze moge
      zaoferowac im cos lepszego lub tanszego?
      • smokpz Rzecz w tym że do Amwaya idą ci co w życiu nie 27.10.05, 19:21
        za bardzo sobie radzą albo ci co potrzebują gotowej recepty na sukces (i tak
        niestety tylko ten materialny). Stany to mimo wszystko kraj ludzi prostych. Ci
        co myślą i są wykształceni zarabiają w normalny sposób sporo bo po prostu się
        ich ceni. Ci co mają z myśleniem problem bądź też niewiele umieją idą do
        takich właśnie amwayów i część z nich na zasadzie 'nie matura lecz chęć
        szczera' osiąga tam sukces, coś takiego jak w Polsce kiedyś ci co garnęli się
        do pzpeeru.Tylko w PZPR teoretycznie u podstaw była idea socjalizmu a w Amwayu
        jest powiedziane wprost że chodzi o niby lepszy byt.
        • pszepjurka Druga strona medalu... 28.10.05, 12:16
          Też byłam w czymś podobnym, nie w Amwayu ale w akwizycji. Akurat pilnie
          potrzebowalam kasy na siebie,siostry i studia. I mimo że sama praca jest
          faktycznie odmóżdżająca, to ja osobiście staram się znależć wa wszystkim dobre
          strony-naprawde kontakt z ludzmi jest sympatyczny,zwlaszcza jeśli gadasz z nimi
          sympatycznie, ze szzczerym a nie wyuczonym uśmiechem,i robisz sobie jaja z
          siebie i ze sprawy. Problem mialam tylko z werbowaniem nowych ludzi-ciężko mi
          było ich oklamywac. Ale to akurat sobie tłumaczylam jakąś dziwaczną dwoistą
          naturą- że to nie ja jestem nie w porządku, tylko moje "ja służbowe". Dlatego
          też nie potępiałam moich przełożonych- oni też byli trybikami i też mieli
          wątpliwości. A przy okazji poznałam wielu wspaniałych ludzi, którzy tak jak ja
          musieli studiować i sami się utrzymać, naprawdę dawało nam to poczucie celu,
          wierzyliśmy że naprawdę zostaniemy tymi menadżerami. z niektórymi do dzisiaj
          się przyjażnię. A wynagrodzenie prowizyjne nauczyło mnie się mobilizować zawsze
          kiedy jest mi cholernie ciężko w życiu- to proste zawsze możesz siedzieć i się
          użalać, i że tak powiem zdychać z głodu, lub wbić sobie zęby w dupę i kopnąć
          się do działania. No i zawsze mogę sobie wpisać w cv "techniki handlowo-
          negocjacyjne" czy "kierowanie grupą ludzi". Więc choć cieszę się że to już za
          mną, to nie żałuję. Wy też nie patrzcie na takich ludzi jak na bezwolne
          nachalne półgłowki. Akwizytor też człowiek, często bardiej niż niektórzy moi
          znajomi na tak zwanych "ambitnych posadach" :) pa
          • skory1 Re: Druga strona medalu... 28.10.05, 12:26
            Hm, ja osobiście unikam sytuacji dwuznacznym moralnie i etycznie, dlatego
            twierdzę Z CAŁYM PRZEKONANIEM, że jeśli uczciwie podchodzi się do ludzi, to ten
            biznes jest ogromną szansą. Inaczej jest, jeśli chce się tych ludzi wycisnąć
            jak cytrynę, a gdy są już niepotrzebi - wurzucić na śmietnik. W AMWAY-u też
            zdarzali się tacy ludzi i będą się zdarzać, bo tak już jest - jedni są etyczni
            a inni nie. I to właśnie owi NIEETYCZNI są winni opinii jaką ma AMWAY, A NIE
            BIZNES SAM W SOBIE.
            • mikronezja Pranie zwojów, pranie zwojów ,,, 05.11.05, 23:25
              tylko u nas stężone ekologiczne środki do prania zwojów mózgowych u
              naczelnych ... dodatkowo też likwidujemy bolesną opuchliznę w okolicach
              portfela ... szczęście w kroplach ... Rozdętol (R) - środek zapewniający
              marzenia o potędze nie przerywając snu ... tylko u nas !
    • macko10 Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 27.10.05, 19:06
      A zatem witajcie w swiecie wszechmocnych korporacji!
    • gandalph Olać głupawe wyroki głupawych sędziów!! 27.10.05, 19:08

    • smokpz Tak, jest już na eDonkey 27.10.05, 19:14
      www.edonkey2000.com
      • macarthur filmu nie oglądałem ale co nieco wiem 27.10.05, 19:21
        o Amwayu i nie mam najlepszej opinii o tej hybryddzie ale z tego co słyszałem
        film jest rzeczywiście mocno jednostronny i emocjonalny bardziej niż subiektywny
        • jjr44 ja oglądałem, film jest ok 27.10.05, 19:37
          jak nie oglądałeś to lepiej nie dezinformuj. Film jest w gruncie rzeczy oparty
          na materiałach firmowych i rozmowach z działającymi amwayowcami. Nic
          nieobiektywnego w nim nie ma - a to że zniechęca do kariery w tej firmie to już
          trudno :-)
      • rotwil Jest na eMule 27.10.05, 19:36
        mozna ściągnać prog. eMule, a więc klient tej samej sieci co edonkey
    • kot.behemot Samizdat wraca 27.10.05, 19:40
      U nas zwało się to "bibuła". Wobec postępu technicznego należy wymyślić nazwę
      dla filmów video, ukazujących się poza kontrolą cenzury. Propozycje?
      • viking2 Re: Samizdat wraca 27.10.05, 23:49
        > U nas zwało się to "bibuła". Wobec postępu technicznego należy wymyślić nazwę
        > dla filmów video, ukazujących się poza kontrolą cenzury. Propozycje?

        - Filmuła?
        - Viduła?
        - Gaduła...?
    • alkud TAK DZIAŁA UKŁAD 27.10.05, 19:41
      ten którego aktualnie broni pełna nieodpowiedzialność...
      układ medialno-specsłużbowo-sądowy...

      -----------------------
      najgorszy blog świata
      animowanehistoryjki.blox.pl/
      • gocanowo wyrok jest skandalem, skojarzenia z korupcja sa 27.10.05, 19:59
        uzasadnione. Kiedys, w zamierzchlej przeszlosci, wysylalo sie widokowke na
        jeden adres, mianlo sie otrzymac tysiace widokowek(liczba miala rosnac w
        postepie geometrycznym). Dostalem ze dwadziesia. Snowball System jest korzystny
        wylacznie dla zalozyciela, im nizej, tym zalosniej, w dalej juz beznadziejnie.
        Oczywiscie istnieja dobre towary czy uslugi sprzedawane w tym systemie. Ale sa
        one wielokrotnie drozsze, niz w sklepie. Po zmianie ustroju w naszym pieknym
        kraju ruszyly krwiozercze hieny do nas i do pozostalych, wreszcie wolnych
        krajow, by ...robic kase, po trupach
        • skory1 Re: wyrok jest skandalem, skojarzenia z korupcja 28.10.05, 09:06
          Lecz się ;).
    • wojtek2784 Re: Korporacje dają nam 20 procentowe bezrobocie 27.10.05, 19:49
      To trzeba zmieniać ,likwidować bezrobocie, a nie bronić korporacji które są już
      ponad prawem.
    • kruder76 Film można ściągnąć z sieci p2p 27.10.05, 19:50
      Jest dostępny w sieciach p2p.
      • gocanowo filmy, krytyczne reportaze na ten temat leca 27.10.05, 20:03
        codziennie w innych krajach, rowniez organizacje konsumenckie dbaja o to, by
        prawda o tych spryciarzach dociarala do jak najszerszej publicznosci
    • rychu501 Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 27.10.05, 20:12
      jest na eMule poza tym można sobie poczytać
      66.102.9.104/search?q=cache:rNs-2f-
      evpkJ:www.sekty.iq.pl/katalog/amway.htm+AMWAY&hl=pl&lr=lang_pl&inlang=pl
    • gramic Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 27.10.05, 20:17
      właśnie ściągam ten film przez emule'a. wcześniej raz udało mi się go obejrzeć
      na jakiejś kasecie VHS.
    • kmattes Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 27.10.05, 20:29
      Calkowicie popieram producentow tego filmu. Zetknalem sie z ta firma,
      wykorzystuje biednych ludzi dla swoich paskudnych interesow. Za pare groszy
      ludzie to chodza kilometrami nie zarabiajac nawet na kalorie ktore stracili.
      Wspolczuje temu sedziemu, ktory skazal producentow filmu. To oburzajace!

      • slavius Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 27.10.05, 20:37
        Niech ktos pojdzie po rozum do glowy (np Gazeta Wyborcza - obronca wolnosci) i
        niech kupi prawa do filmu, wytloczy plytke i dolaczy do gazety!!!! Czy ja musze
        uczyc marketingowcow!!!???? Tego chyba sad nie zabronil, czy tez....
    • ks.krzysztof WARTO ZOBACZYĆ!! TO PARASEKTA DILERSKA!! 27.10.05, 20:35
      Pisałem o tym w 1997 roku na łamach "Gościa Niedzielnego"! Polecam materiały na
      ich temat:
      ks. Andrzej Zwoliński "Amway"
      Jan Kotrc, ks. Henryk Sitek "Władza pieniądz i kariera" w Sekty i Fakty nr 11
      Janina Świerczyna "Schudnąć z Herbalife" w Sekty i Fakty nr 11
      ks.Krzysztof Konwerski - "Amway spełnienie marzeń?" w Gość Niedzielny nr 17/1997
      Materiały propagandowe korporacji Amway i Herbalife
      oraz nowsze prace na ich temat.
      To kult pieniądza! To pranie mózgu i wielkie dramaty wielu ludzi!!!
      • jonasz1 Re: WARTO ZOBACZYĆ!! TO PARASEKTA DILERSKA!! 27.10.05, 20:43
        Ty ksiadz daj spokój..zajmij sie slowem bozym
        pozdrawiam
        • welcometopoland Masz jonaszu jakiś problem to poproś swoją laskę o 27.10.05, 21:07
          ... :)
          Gdyby nie m.in. duchowni bawiłbyś się w gó..anych dżinsach przy muzyce z
          głośników Tonsil i taśm szpulowych a ZOMO wybiłoby ci z dupy całe to zachodnie
          trendy, skate, hiphop, etc.
          • jonasz1 [...] 27.10.05, 21:09
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • tomograf Re: Masz jonaszu jakiś problem to poproś swoją la 27.10.05, 21:24
            Cóż, gdyby nie było badziewnego hip hopu świat byłby piękniejszy. Może warto się
            zastanowić?
      • 101ola A firma KK to nie kult pieniazka kleosiu? 27.10.05, 21:03
        Wzkaż mi drugi taki koncern jak KK który działa na całym świecie od 2000 lat,a
        kazdy szeregowy pracownik ma taka władze, wpływy i pieniązki?
        • welcometopoland Ty Olenka - spotkaj się moze z jonaszem i zrobcie 27.10.05, 21:10
          .. sobie cool OK
          Nie wypowiadaj sie trendy gowniaro o czyms o czym nie masz pojecia.
          • kotek.filemon Re: Ty Olenka - spotkaj się moze z jonaszem i zro 28.10.05, 09:30
            > .. sobie cool OK
            > Nie wypowiadaj sie trendy gowniaro o czyms o czym nie masz pojecia.

            No no, zioniemy miłością bliźniego. Mała poprawka do postu oli - interesy jakie
            kk robi dziś są nędznym cieniem tego co robił w przeszłości. Niektórym się to
            jeszcze roi, ale to se ne vrati. Co jest najcenniejszą zdobyczą Reformacji i
            Rewolucji Francuskiej...
        • ks.krzysztof Re: A firma KK to nie kult pieniazka kleosiu? 27.10.05, 21:13
          101ola napisała:
          > Wzkaż mi drugi taki koncern jak KK który działa na całym świecie od 2000
          lat,a
          > kazdy szeregowy pracownik ma taka władze, wpływy i pieniązki?

          odp.:
          Nie jestem jak ty zaślepionym nienawiścią, ani antyklerykałem, ani antysemitą
          ani nawiedzonym fanatykiem Rydzyka cwaniaka, ale odpowiedź w tym przypadku
          będzie taka:
          Żydowska Gmina Wyznaniowa która działa nie od conajmniej 4000 lat!
          A poza tym z takimi prymitywami jak ty to nie dyskutuje się nawet na najlepszym
          forum bo piana ci się sączy z mordy jak rodwailerowi!
          • blaize Re: A firma KK to nie kult pieniazka kleosiu? 28.10.05, 05:18
            Jak to miło - każdy wrzuca przykłady ze swojego podwórka, i ludzie myślą że się dogadują ;-).
            Kult poieniądza to nie jest największy problem Amwaya, tylko ludzie, ktorym wyprał świadomość i napchał głowę nic nie znaczącymi frazesami. W filmie "Witajcie w życiu" widać biednych ludzi, kórzy bardzo chcą w coś wierzyć - i wierzą cudakowi w tandetnym garniturku, ktory im wciska sloganową interpretację rzeczywistości i wartości życia. Nie jest powiedziane, że to, co ogólnie nazywamy "kościołem", jakimkolwiek, nie działa czasem w podobny sposób. A przywołanie tutaj Gminy Żydowskiej to banalny przykład głupiego poczucia humoru.
    • mr.yez Witajcie w Cenzurze 27.10.05, 20:39
      Jeżeli ten filmik o Amwayu, cytuję "wytwarza negatywny obraz korporacji, podważa do niej zaufanie i przedstawia w sposób JEDNOSTRONNY", to co powiedzieć o filmie Telewizji Trwam o Przystanku Woodstock?
      Ale Rydzyk puszcza swój film na okrągło i żaden sąd nie widzi w tym nic zdrożnego.
      A niektórzy forumowicze tutaj dziwią się Owsiakowi, że pozwał Trwam do sądu.
      • mr.yez Witajcie w Cenzurze 27.10.05, 20:40
        Aha, widziałem oba filmy, żeby nie było ;)
      • welcometopoland WITAMY W DISNEY-PL ! W USA robią mocniejsze... 27.10.05, 21:00
        .. filmy.
        Polecam "The Corporation" tych samych autorów co Fahrenheit 9/11 albo "Super
        Size Me" (ten o McDonald's) - oba dostępne w sieci p2p (eMule)
        Zgodnie z prawem 3,5 RP (DisneyPL) autorzy tych filmów z USA powinni dostać 25
        lat. Tamte filmy 1000x mocniejsze od "Amway" :)

      • emixss Re: Witajcie w Cenzurze 18.02.06, 16:16
        Telewizja Trwam to nie to samo co "róbta co chceta".Przystanek Woodstok pokazał
        rzeczywistość ochydną,czego się uczestnicy wstydzą?Co chce wysądzić Owsiak?
        Nieprawdę!
        • skory1 Re: Witajcie w Cenzurze 23.02.06, 08:12
          A w domu wszyscy zdrowi? ;)
    • krom Re: Jest w sieci ed2k 27.10.05, 20:46
      torrenta też ktoś ma?
      • clk Re: Jest w sieci ed2k 27.10.05, 22:43
        a na torrencie jest?
        bo mi bardziej odpowiada ale nie moglam znalezc
    • ja-polak Kasowa sprawiedliwosc 27.10.05, 20:52
      Amway jest tak samo brutalna korporacja jaka byl komunizm w Rosji i DDR. Nie
      licza sie oni dla zysków z nikim i z niczym. Kupuja sobie "sprawiedliwosc"
      poprzez drogich adwokatów, ktorzy nic innego nie robia jak "lataja coraz to
      nowe rysy na lakierze korporacji".

      To czarny dzien dla polskiej sprawiedliwosci, gdzie znowu racje ma silniejszy,
      gdzie sad nie liczy sie z wlasnymi obywatelami, gdzie pozwala sie obcej
      korporacji na robienie wody z mózgu!

      Amway jest bardzo paskudna firma, ktora zbija krocie na naiwnosci i marzeniach
      zwyklych ludzi, gdzie doji ich z ich oszczednosci, wlazi z brudnymi butami w
      zycie prywatnych, zwyklych ludzi i je ruinuje bez mozliwosci podniesienia sie.

      ...to skandal, to zwykly bandytyzm w bialy dzien, ze pozwala sie tym fanatykom
      nieuczciwego biznesu na tak nieograniczona swobode w Polsce!
      Czas zatrzymac bandytyzm! Jak wielu ludzi musi jeszcze stracic oszczednosci
      zycia, aby nasze sady i wladze sie obudzily i ukrócily poczynania gangsterów z
      dzikiego zachodu (bo ze zwyklym zachodem to nie ma nic wspolnego)!
      • jonasz1 Re: Kasowa sprawiedliwosc 27.10.05, 20:58
        a nie wydaje Wam sie ze ludzie maja mózg i powinni go uzywać ??
        pierniczycie o wyzysku, o sektyzmie, o korporacyjnosci , o bandytyzmie ...a muzgów
        nie uzywacie ?????
        dziwne .....
        Kidys zadziałałem w Amway`u (to było dawno jak zaczynali w Polsce)
        ale uzyłem mózgu i nie mam z tym problemu .. juz od dawna nie dziłam w Amway ale
        to nie znaczy ze nie stanowi to o jakiejs nauczce zyciowej ....
    • talvin Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 27.10.05, 20:56
      To ciekawe, że ludzie postrzegają Amway prawie wyłącznie jako sektę. Pranie
      mózgu, werbowanie, "zapal się" itd. A jestem bardzo ciekaw ile osób zadało
      sobie trudu poznania, na czym tak naprawdę polega ten biznes. Znam go
      doskonale, zresztą nie tylko ten. To nie biznes jest kiepski, tylko ludzie,
      którzy nie zrozumieli go zrobili dużo złego. Próbowali dorabiać różne
      ideologie, zwłaszcza w Polsce. Polak potrafi... W Japonii prawie 40% podatku
      dochodowego pochodzi z takich biznesów.
      • dawid_madian Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 27.10.05, 21:59
        Wniosek z tego taki: usunąć z polskiego rynku Amway i wprowadzić Japońskie
        firmy, tak?
    • mmarko2 Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 27.10.05, 21:09
      Znam człowieka który działał w tej firmie, pokazywał kiedyś amatorski film z
      jakiegoś zjazdu czy spotkania, oglądając nie mogłem uwierzyć że można komuś tak
      wyprać mózg by wszystko co usłyszy przyjmował za dobrą monetę. Ten koleś też
      mówił o Amwayu same ochy i achy i żadne argumenty do niego nie trafiały.
      Przejrzał dopiero po trzech czy czterech latach.
      • krom Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 27.10.05, 21:22
        niedługo zakażą puszczania "o dwóch takich..." bo to polityczne

        a tak poważnie, to skandal!
    • push.sp Dzialalnosc Amwaya jest zakazana w kilku krajach 27.10.05, 21:23
      dzialaja jak sekta i werbuja jak sekta
      • kot.behemot Amway - mechanizm 27.10.05, 22:24
        Byłem werbowany przez kolegę, który dał się w to wplątać. W skrócie rzecz działa
        tak: dzwoni ktoś znajomy, pytając z wyszkolonym entuzjazmem, czy chcę zarobić
        trochę pieniędzy. Odpowiedź to, oczywiście, dlaczego nie. Potem następuje wizyta
        z propozycją "zasponsorowania" mnie. Ponieważ zastrzegłem od razu, że marketing
        sieciowy mnie nie interesuje, kolega zaprzeczył, ze o takowy chodzi, a na wizytę
        przyszedł razem ze swoim [zapomniałem, jak się w ich slangu nazywa ktoś o poziom
        wyżej]. Oczywiście, próbowali mnie poddać praniu mózgu, na ich nieszczęście
        miałem na studiach kursy socjologii i marketingu, rozpoznałem metody (choć
        strasznie sprymityzowane). Jak ktoś da się skołować i da się "zasponsorować"
        (sponsorowanie, hehe, znaczy, że sam płaci całkiem znaczącą sumkę za materiały
        firmy, rzekomo potrzebne do handlu), to już wpadł: pozostaje mu wyuczyć się
        entuzjazmu i próbować naciągać następnych (analogia z ukąszeniem wampira się
        nasuwa), albo chociaż "coś z tego mieć" i kupować produkty firmy (nie widzę
        najmniejszego powodu, dla którego miałyby być lepsze od tego, co w sklepach). I
        tak się ten łańcuszek szczęścia kręci.
    • papa_s [...] 27.10.05, 21:24
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka