pocalujta_wujta
11.11.05, 15:22
No to nie przezyl tego co ja przezylem. Lata temu wybralem sie z grupa i
przewodnikiem, ale nie zdawalem sobie sprawy ze przejscia sa tam tak waskie
ze stopy trzeba wpychac pod glazy a ja do tego miale sliskie buty (czego
przewodnik nie zauwazyl i nie uprzexzil mnie). Pogoda byla ladna, ale na
gorze okazalo sie ze jest mgla i lekkie oblodzenie.
Byl moment ze myslem ze sie zesr... ze strachu. Ja wpychalem nie tylko stopy
pod glazy, ale tez rece i zapieralem sie przechodzac w kucki fragmenty szlaku.
Na szczycie czekal mgla ze widac bylo na 2-5 metrow. Zrobilem kilka zdjec
kolegom na samym szczycie. Wygladaja jak w studio z bialymi scianami.
Tamtejsze szlaki sa niebezpieczne. Dodatkowo nie wszedzie sa lancuchy czy
uchwyty. Czesc glazow na srodku waskiego szlaku sie rusza . Ktos powinien sie
zajac sprawa, albo informaowac o skali trudnosci przed wejsciem na dany
odcinek. Znaki by pomogly.
A na dodatek mam lek wysokosci :( ... z tym ze nie dziala on gdy sie szybko
przemieszczam (np. w samolocie czy na snowboardzie - wtedy moge robic cuda na
krawedzi wiszac twarza w dol - to juz robilem lezac na szybie awionetki nad
wulkanem na Hawajach i zupelnie nic nie czulem bo krecilem film).