Dodaj do ulubionych

Wypadek w Tatrach: Turysta zginął na Kościelcu

11.11.05, 15:22
No to nie przezyl tego co ja przezylem. Lata temu wybralem sie z grupa i
przewodnikiem, ale nie zdawalem sobie sprawy ze przejscia sa tam tak waskie
ze stopy trzeba wpychac pod glazy a ja do tego miale sliskie buty (czego
przewodnik nie zauwazyl i nie uprzexzil mnie). Pogoda byla ladna, ale na
gorze okazalo sie ze jest mgla i lekkie oblodzenie.

Byl moment ze myslem ze sie zesr... ze strachu. Ja wpychalem nie tylko stopy
pod glazy, ale tez rece i zapieralem sie przechodzac w kucki fragmenty szlaku.


Na szczycie czekal mgla ze widac bylo na 2-5 metrow. Zrobilem kilka zdjec
kolegom na samym szczycie. Wygladaja jak w studio z bialymi scianami.

Tamtejsze szlaki sa niebezpieczne. Dodatkowo nie wszedzie sa lancuchy czy
uchwyty. Czesc glazow na srodku waskiego szlaku sie rusza . Ktos powinien sie
zajac sprawa, albo informaowac o skali trudnosci przed wejsciem na dany
odcinek. Znaki by pomogly.

A na dodatek mam lek wysokosci :( ... z tym ze nie dziala on gdy sie szybko
przemieszczam (np. w samolocie czy na snowboardzie - wtedy moge robic cuda na
krawedzi wiszac twarza w dol - to juz robilem lezac na szybie awionetki nad
wulkanem na Hawajach i zupelnie nic nie czulem bo krecilem film).
Obserwuj wątek
    • bellicose Re: Wypadek w Tatrach: Turysta zginął na Kościelc 11.11.05, 15:30
      Ten post to chyba jakaś prowokacja





      • lub_czasopismo Pewnie szedł w trampkach z biedronki 11.11.05, 15:46
        Czasem ciężko mi pojąć ludzi... jak na nich patrzę na szlakach to aż się wierzyć
        nie chce....
        • marekgdan Wchodzic na Koscielec o tej porze to samobojstwo 11.11.05, 15:58
          przeciez latem trzeba tam cholernie uwazac na kazdy krok!jak jeszcze nie ma sie
          odpowiedniego obuwia i kondycji...to pozostaje jedynie TOPR!
          • wuuuj Co ty pie..sz? Byles kiedys w zimie w Tatrach? 11.11.05, 17:04
            Tak sie sklada, ze zrobilem Koscielec przy oblodzeniu, bez rakow (mialem
            sowieckie za 20 PLN, ktorych balem sie nawet wyciagnac z wora), w wyslizganych
            wibramach, tylko z dziaba z 25 PLN. Trzeba uwazac i tyle.
            • pocalujta_wujta Ja tez uwazalem 11.11.05, 17:11
              ZwWejscie zrobilem w latach osuiemdziesiatych w rumunskich "adidasach" z
              plastikowa podeszwa (oblesne!)... bo takkie tylko mialem. Na obuwiu mozna bylo
              zjezdzac jak na nartach. Udalo mi sie i milo wspominam pewne chwile ogladajac
              dzis zdjecia zrobione bodajze moim aparatem Smiena, ale "wyczynu" nie
              powtarzalbym w takich warunkach i z takim "sprzetem".

              Gdybym wiedzial co mnie czeka nie lazilbym z tym co mialem. Ale ani ja ani
              nieststy nasz przewodink (taternik) nie mielismy wyobrazni. Mnie to chyba mozna
              zrozumiec, ale przewodnika?
            • tragedy głupota 12.11.05, 19:02
              dziaba za 25 PLN - a to ciekawe...
              ...chwalić się własną głupotą to też sztuka...
          • pocalujta_wujta A moze powiedz to przewodnikowi 11.11.05, 17:08
            Jakby przewodnik wiedzial gdzie caignie grupe i jak sa przygotowani to moze
            podjaby jakies decyzje. Powiedz mi co czlowiek z miasta ktory lazil tylko po
            szerokich i bezpiecznych szlakach moze wiedziec o wejsciu na Koscielec?

            No to teraz nie wypowiadaj swych madrosci jak nie znasz kontekstu.
      • pocalujta_wujta Niestety nie - to fakty 11.11.05, 17:05
        Moze sie nie miesci takie cos tobie w glowie, ale w takim razie masz za male
        pojecie o zyciu. We wszystkim widzisz prowokacje. Szkoda. Czas otworzyc oczy.
        • bellicose [...] 11.11.05, 17:30
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • bestia81 Re: Niestety nie - to fakty 11.11.05, 17:53
            kurde, ten koles co opowiada o koscielcu po prostu nie ma zielonego pojecia o
            tatrach, i juz. kamienie sie ruszaja? cos podobnego, niemozliwe... wasko na
            szlaku? to i tak nie to co orla perc... i prosze nie opowiadac ze "ja wczeniej
            nie bylem w wysokich tatrach" albo "to wina przewodnika". tatry to gory
            smiertelnie niebezpieczne - tam nie wolno jechac nie wiedzac o nich niczego...!
            bo wiedza ze "ta gora z krzyzem to giewont" to troche malo.
    • roxy Re: Wypadek w Tatrach: Turysta zginął na Kościelc 11.11.05, 16:03
      Ja kiedyś wchodziłam na Kasprowy od strony Hali Gąsiennicowej...przedemną szła
      lalunia w szpilkach :)
      • pocalujta_wujta Re: Wypadek w Tatrach: Turysta zginął na Kościelc 11.11.05, 17:17
        Tylko pewna roznic jest miedzy obuwiem jak szpilki ktore wogole sie nie nadaja
        na zaden szlak turystyczny a obuwiem plaskim ktore sie nadaja na wiekszosc
        szlakow... ale nie na ten prrowadzacy na srednio trudny szczyt przy mozliwosci
        miejscowego oblodzenia.

        Kwoli wyjasnienia (bo dzis juz nie jestem taki zielony): oblodzenie w gorach
        moze pojawic sie dosc nagle i w dowolnej porze roku - to tak dla tych ktorym
        sie wydaje ze to tylko zima mozna sie z tym spotkac. Ja bylem pozna wiosna
        (majowka). Wystarczy mgla lub mrzawka a potem nagly spadek temperatury.

        Nie nie bylem taki glupi zeby sie pchac na szczyt w klapkach a w tamtych butach
        lazilem po plaskich szlakach bez problemu. W dodatku trzuymaly dosc dobrze w
        kostce wiec nie bylo mowy o skrreceniu nogi. Podeszwy jednak to inna historia...
    • kerebron Turysta zginął na Kościelcu 11.11.05, 16:07
      Moim zdaniem Kościelec jest jednym z najtrudniejszych (wśród ogólnie
      dostępnych) turystycznych szlaków w Polskich Tatrach. Brak tam jakiegokolwiek
      wsparcia w postaci łańcuchów czy klamer, które tak ułatwiają życie np na Orlej
      Perci. Byłem tam dwukrotnie i za każdym razem trafił się moment, że Bogu duszę
      polecałem. O tej porze roku, wobec ryzyka oblodzeń, raczej nie wybrałbym się
      tam.
      • magick_goshky Re: Turysta zginął na Kościelcu 11.11.05, 17:02
        > Moim zdaniem Kościelec jest jednym z najtrudniejszych (wśród ogólnie
        > dostępnych) turystycznych szlaków w Polskich Tatrach.

        E tam, zdaje Ci się. koscielec jest barszczacki przy dobrej pogodzie i cholernie
        sliski jak jest lód. No ale to sie myśli a nie idzie jak debil....

        > Brak tam jakiegokolwiek
        > wsparcia w postaci łańcuchów czy klamer, które tak ułatwiają życie np na Orlej
        > Perci.

        Znaczy się chcesz powiedzieć, ze w przeciwieństwie do Orlej na Kościelcu nie
        powstaja przy byle okazji zatory i korki, nie musisz sie przejmować bandą debili
        którzy targają za łańcuch którego się trzymasz, nie musisz czekać aż 30-osobowa
        wycieczka Cię minie i nie cierpisz dlatego, ze wszysscy się uparli trzymac tego
        łańcucha jakby ich życie od tego zależało?
      • cdsg Re: Turysta zginął na Kościelcu 11.11.05, 23:20
        kerebron napisał:

        > Moim zdaniem Kościelec jest jednym z najtrudniejszych (wśród ogólnie
        > dostępnych) turystycznych szlaków w Polskich Tatrach. Brak tam jakiegokolwiek
        > wsparcia w postaci łańcuchów czy klamer, które tak ułatwiają życie np na Orlej
        > Perci.


        No bo latem ich nie potrzeba. Nie bagatelizuję żadnej trasy w Tatrach Wysokich,
        ale nie przesadzajmy - Kościelec trudnym szczytem nie jest jeśli się idzie
        szlakiem - 40 minut, średnio stromo, może 3 razy trzeba się na coś wspiąć. Bez
        porównania ze szlakiem przez Orlą Perć czy choćby na Rysy.
    • rabin_wesolek Czy mozna do TPN wchodzic z psem? 11.11.05, 16:55
      Nigdy nie bylem w Tatrach. Chcialbym sie tam wybrac, ale slyszalem ze podobno
      nie wolno do TPN wchodzic z psem. Czy faktycznie jest taki przepis? Czy jest
      przestrzegany? ...no i czy w ogole warto tam psa zabierac, nawet jezeli mozna?
      Prosze o pomoc bywalcow tatrzanskich szlakow. Serdecznie pozdrawiam.
      • magick_goshky Re: Czy mozna do TPN wchodzic z psem? 11.11.05, 17:03
        Nie można.
        Da się ten przepis ominąć, jednakl jakbym spotkał kretyna którego pies nasrał na
        szlaku to bym zamordował.
        • ya_hamak Re: Czy mozna do TPN wchodzic z psem? 11.11.05, 17:07
          Wystarczy psa przebrać za niedźwiedzia ;)
    • ya_hamak Świeczka dla łaziora 11.11.05, 17:06
      Dwa razy próbowałem wejść na Kościelca i dwa razy nie wyszło. Pierwszy raz deszccz i bardzo gęsta mgła (widoczność ok. 4m)- zrezygnowałem już na Karbie. Drugi raz wiało jak wszyscy diabli, doszedłem troche dalej - jak zaczęło padać zrezygnowałem. A dwa tygodnie temu patrzyłem na Kościelca ze Świnicy. Moze w przyszłym roku...
      Świeczka dla łaziora [i][i][i]
    • wuuuj ja tez mam lek wysokosci, ktory nie objawia sie 11.11.05, 17:07
      na szczescie gdy latam promami kosmicznymi. Mam drogi sprzet sportowy i w
      zeszlym roku bylem na Ksiezycu. Krecilem film ze Spielbergiem. Mam miesnie ze
      stali, moj wzrok moze zabic, nie widze rywali.
      • pocalujta_wujta No to swietne bajki. 11.11.05, 17:22
        Jednak jak sie nie ma dolegliwosci to sie g..wno wie naprawde co to moze
        oznaczac. Prymitywi uprtaszczaja bo nie maja ani wyobrazni ani wiedzy. Niestety
        w Polsce jest to czesta patologia w spoleczenstwie.

        Pozdrawaim zza oceanu,
        pocalujta_wujta


        P.S> Na amatorskich mistrzostwach USA w 2000 reprezentowalem Polske w
        snowboardowym slalomie gigancie. Jak bardzo cie interesuje to pewnie znajdziesz
        na internecie linka z wynikami (bardzo kiepskimi ale jestem hobbysta a nie
        zawodowcem a w klasie mialem kilku prawdziwych, bylych zawodnikow).
        • wuuuj Przeczytaj jeszcze raz swojego posta. Moze 11.11.05, 17:31
          tym razem dostrzezesz pewien dresiarski szpan, charakterystyczny dla
          mieszkancow Milwaukee Avenue. Tekst jest o Tatrach, ale musiales brzdakac o
          Hawajach.
          Pozdrawiam zza oceanu
          P.S. Snowboard mnie nie interesuje i nie wzbudza we mnie podziwu. Jezdzenie
          wyciagami jest dla pedalow. Natomiast jezeli osobiscie wystyrmales sie na np.
          Miegusza i zjechales jego pn sciana, to padam na kolana i odwoluje zlosliwosci.
          • pocalujta_wujta No zle mnie zrozumiales 11.11.05, 17:43
            Co oznacza ze prymitywizujesz i byc moze dres jest wszystkim co ci sie kojarzy.

            Prawda jest taka zenie mialem pojecia o tego typie leku wysokosci dopoki nie
            bylo sytuacji na Hawajach. Dlatego nie podalem innej. A co mialem napisac ze
            jakswsioadlem do samolotu PLL LOT to sie nie balem? I czego to by dowodzilo?

            Byc moze nie powinienem pisac ze to na zdZraylo sie na Hawajac... dla takich
            odbiorcow jak ty.

            Dla mnie to nie szpan kolego tylko normalka. Nie bnede pioal w takim razie o
            miejscach na swiecie by cie nie razic, ale mozesz mi wiezryc ze bylem w
            ciekawszych miejscach na swiecie niz Hawaje. To sa moje normalne urlopy, bo tak
            zyje.

            Przepraszam ze cie urazilem wymieniajac miejsce gdzie sie to zdarzylo. Na drugi
            raz nie bede. Napisze np. latalem awionetka w Biesczadach. Pasuje?
          • pocalujta_wujta Apropos dres 11.11.05, 18:02
            ... troche za stary jestem na dres by przujac ten styl na codzien;-) Chodze w
            nim glownie gdy sprzatam mieszkanie, samochod lub czasem uprawiam sport.
            • wuuuj Tak dla porzadku swiatowy czlowieku: "A propos" 11.11.05, 19:29
        • emka26 Re: No to swietne bajki. 11.11.05, 17:37
          Faktycznie, duzo patologioi w spoleczenstwie. sa jeszcze: zarozumialstwo,
          szpanerstwo i zbytnia gadatliwosc na temat wlasnych sukcesow.

          Przepraszam ze pisze to w tym watku.. nie moglam sie powstrzymac..

          Swieczka dla zmarlego, pokoj jego duszy.
          • pocalujta_wujta Re: No to swietne bajki. 11.11.05, 17:56
            To nie byla moja intencja. Tez wspolczuje rodzinie czlowieka.

            Powiedz czy jesli bym chcial "szpanowac" to pisalbym o strachu? Zastanow sie.

            Chcialem powiedziec ze czlowiek moze sie przekonac ze cos nie dziala na niego w
            najdziwniejszych sytuacjach. A toze satalo sie to tam czy tam nie mialo
            znaczenia. W tej awionetce bylo wiecej niz jeden powod zeby sie bac i wbrew
            temu czego oczekiwalem bylo inaczej.

            Kiedy w Polsce ludzie zaczna rozumiec ze mowa o o tm ze cos ktos zrobil tu czy
            tu na swiecie jest takim samaym "szopanem" jak wyjazd do Mielna w Polsce? Po
            prostu nniektorzy Polacy (i jest nas wielu) tak zyja i pisza jak stoja sprawy.
            Moga nie pisac albo oszukiwac piszac ze bylo gdzieindziej . I co wtedy ludzie
            latwiej uwierza? Nie wydaje mi sie.

            Ale jesli to urazilo to przepraszam nie bede pisal gdzie sie zdarzaylo. Tylko
            ze wielu ludziom o ograniczonej wyobrazni trudno bedzie uwierzyc ze ludzie i to
            nasi rodacy robia takie rzeczy i to na codzien (nie musza zyc w Polsce) bo
            takie sa realia za granica. Nikt rozsadny do tego nie przywiazuje wagi. Nie to
            jest tematem, ale Polak zaraz wyciagnie malo istotne szczegoly. Ten nawyk chyba
            sie wzial z prania mozgow przez niektore media.

            Przapraszam za wtret. Wiecej nie bede...

            Skladajmy kondolwencje i nie patrzmy jak rozwiazac problemy ze ludzie gina
            wcale nie koniecznie ze swojej winy. Wypadki sie zdazraja wszedzie.

            Pozdrawiam,
            pocalujta_wujta

            • emka26 Re: No to swietne bajki. 11.11.05, 18:10
              no nie..oslabiasz mnie.. jestes niedowartosciowany czy jaki grzyb?
              sama nie mieszkam w Polsce, mysle ze w lepszym miejscu niz to twoje New Jersey,
              co nie znaczy ze w co drugim poscie mam sie tym chwalic. Moge Ci napisac gdzie
              jezdze na weekendy, co robia moi przyjaciele w Polsce-szefowie oddzialow
              miedzynarodowych koncernow (i nie sa to wyjazdy do Mielna)i co robie ja
              sama..Ale po co? Kazdy ma takie zycie jakie sobie stworzyl, nie ma co zazdroscic
              i wskazywac na miejsca czy sytuacje, bo nic to nikomu nie daje. Podrozujesz,
              zwiedzasz, Twoja wola ale co to kogo obchodzi..? I czy Hawaje sa fajniejszym
              miejscem niz Mielno? - sama pochodze znad polskiego Baltyku stwierdzam ze to
              kwestia gustu.
              Jesli chcesz zalozyc watek o podrozach jest od tego odpowiednijsze miejsce w
              portalu.
              Rozmawiamy tutaj o wypadku, o polskich Tatrach i w domysle schylamy sie nad
              tragedia rodziny. Wszelkie osobiste watki sa - uwazam- tutaj nie na miejscu.
      • pocalujta_wujta A co do Hawajow 11.11.05, 17:37
        ... to ze wzgledu na oszolomow pisujacych na forach takich jak Gazeta nie podam
        linka do mojej strony w USA na ktorej sa zdjecia znad lawy i krateru na Big
        Island ktore sam robilem lezac na oszklonej scianie awionetki. Bylo nas wtedy
        troje: pilot Michael (zapytaj o niego w biurach na Hawajach, ktore oferuja loty
        na wulkanem jak sie wybierzesz na wczasy w tamte strony) moja zona i ja.
        Samolot byl specjalnie przygotowany do takich wypadow turystycznych.

        Jest tam kilka innych zdjec. Miedzy innymi moje... z terenem snowboardowej
        olimpijskiej reprezentacji USA w Nagano. (mialem przyjmenosc trenowac raz czy
        dwa z zawodnikami amerykanskimi i kanadyjskim z Pucharu Swiata... co pewnie w
        polskich warunkach myslenia nie miesci sie w glowie ze amator/hobbysta moze
        tego dokonac).

        Pozdrawiam,
        pocalujta_wujta

        P.S. Mam znajomych i bliskich ktorzy robia o wiele bardziej wariackie rzeczy
        podrozujac po najdziwniejszych miejscach na ziemi i to bez snobowania sie jak
        czesto robia nasi rodacy... w gruncie rzeczy nie robiac nic nadzwyczajnego, ale
        nikt im nie chce psuc humoru mowiac o tym.
      • sabina Re: ja tez mam lek wysokosci, ktory nie objawia s 11.11.05, 18:01
        wuuuju dzieki, poplakalam sie ze smiechu :).
    • kaisy7 Re: Wypadek w Tatrach: Turysta zginął na Kościelc 11.11.05, 17:24
      Wodzu, z tego co pamiętam to chyba Kościelec jest na odcinku Orlej Perci. Ten
      szlak jest oznakowany jako niebezpieczny.
      • wuuuj Zle pamietasz, aczkolwiek Koscielec jest na 11.11.05, 17:33
        bocznej grani odchodzacej z Orlej Perci. Nie ma tam zadnego szlaku dla turystow.
        • kaisy7 Re: Zle pamietasz, aczkolwiek Koscielec jest na 11.11.05, 18:00
          OK
        • andre-2006 Re: Zle pamietasz, aczkolwiek Koscielec jest na 11.11.05, 21:29
          na Koscielec prowadzi czarny szlak z przeleczy KARB
          • andre-2006 Re: Zle pamietasz, aczkolwiek Koscielec jest na 11.11.05, 21:30
            jak czegos nie jestes pewien to najlepiej sprawdz,chocby na mapie
          • wuuuj How abouty connection between Orla Perc & Kosciele 11.11.05, 22:01
            jakis szlak przez Koscielcowa Przelecz i Zadni Koscielec? Pewnie i tak nie
            wiesz o czym mowie...
            • andre-2006 Re: How abouty connection between Orla Perc & Kos 11.11.05, 22:30
              pisales ze na Koscielec nie ma szlaku.wiec odpowiadam ze jest.
              a Gran Koscielcow ...tak wiem o czym piszesz...max. trojkowa (III) granka
              • wuuuj to jest twoim zdaniem szlak turystyczny (o ktorym 11.11.05, 22:35
                pisalem)?
      • pocalujta_wujta Moze sie cos zmienilo 11.11.05, 17:59
        No to dobrze, ale tak chyba nie bylo cos kolo 20-lat temu.

        Wiem ze oznakowanie szlakow w Polsce nie bylo najlepsze. Pamietma tez wypad w
        Bieszczady... i ile godzin chodilismy w kolo :-)
        • antoni_kv Re: Moze sie cos zmienilo 11.11.05, 19:08
          kazdy szlak moze sie stac smiertelnie niebezpiecznym, nawet czerwone wierchy.
          wszedzie trzeba uwazac i tyle. a gosciu mial pecha i koniec.
        • schola1000 Re: Moze sie cos zmienilo 11.11.05, 20:12
          mam nadzieję, że to żart co piszesz, bo inaczej to niezły kwas.
        • bebert007 chłopie daj link do zdjęć ze swoimi wyczynami 11.11.05, 20:19
          chętnie pooglądam
    • brrr3 Re Skąd sie tylu ZNAWCÓW Tatr znalazło~? 11.11.05, 21:42
      Skąd was tylu mądrusiów sie nabrało? Co? Podziwiam przenikliwość i głębie wielu
      z wypowiedzi.....Pozdrowienia
    • tomek.br Re: Wypadek w Tatrach: Turysta zginął na Kościelc 11.11.05, 22:56
      Przeraża mnie wulgarność wypowiedzi związanych z tym smutnym wątkiem. Ludzie
      zastanówcie się nad sobą. Nieważne czy ktoś zna góry, czy też jest tam
      przypadkiem, każde wyjście na szlak może skończyć się tragedią. Niestety jedna
      osoba miałą mniej szczęścia niż inni i nad tym należy ubolewać :( świeczka dla
      zmarłego [|]
    • tragedy Re: Wypadek w Tatrach: Turysta zginął na Kościelc 12.11.05, 19:00
      taaaa "nie wszedzie sa lancuchy" na Kościelcu w Żadnym miejscu nie ma łańcuchów
      ani innych sztucznych zabezpieczeń coś Ci się chyba pomyliło.
      "Stopy trzeba wpychac pod glazy" - kurcze zupełny surrealizm żeby stopy pod
      głazy wpychać...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka