Dodaj do ulubionych

Zrobić porządek z mediami w Polsce

25.11.05, 03:43
Prawo do informacji i wolność słowa jest jednym z najważniejszych
fundamentów demokracji. Dlatego jest ona gwarantowana w bardzo demokratycznej
konstytucji amerykańskiej. I tak powinno być w konstytucjach wszystkich
państw, szczególnie tych co uważają się za demokratyczne, nie wyłączając
Polski.
Dawniej prasa, a dzisiaj wszystkie media razem wzięte są uważane za
czwartą siłę polityczną w krajach demokratycznych. Media są nawet z stanie
zwalić z fotelu prezydenckiego nawet prezydenta USA (sprawa prez. Richarda
Nixona – tzw. Watergate).
Media znajdują się w rękach państwowych i prywatnych. Na Zachodzie
zdecydowanie w rękach prywatnych. Stąd wiele z nich służy nie tyle państwu i
społeczeństwu co wydawcy i interesom zazwyczaj biznesu i różnych wpływowych
grup lobbyngowych. Niestety, interesy państwa i narodu są często zupełnie
ignorowane. To wpływowe grupy lobbyngowe narzuciły mediom m.in. tzw.
polityczną poprawność – coś co jest całkowicie sprzeczne z demokracją i
wolnością słowa.
Wolność słowa na Zachodzie w wielkich prywatnych mediach stała się zywkłą
fikcją! Ale nie tylko prywatnych. W państwowych mediach, które powinny być
bezpartyjne i służyć państwu, rządowi, narodowi oraz stać na straży
demokracji i wolności słowa, jest nielepiej. Tu także triumfuje polityczna
poprawność i popieranie się „kolesiów”.
W PRL (1945-89) media były pod całkowitą kontrolą komunistycznej PZPR, dla
dyktatury której demokracja i wolność słowa stanowiły największe zagrożenie.
Media miały służyć i służyły wyłącznie partii i jej jedynie słusznej polityce.
Niestety, po upadku władzy komunistycznej w Polsce prawie nic się nie
zmieniło, szczególnie w odniesieniu do wolności słowa.
Większość mediów nie tylko, że przeszła w ręce prywatne, ale także
znalazła się w niepolskich rękach. A przecież nie ulega wątpliwości, że np.
wydawca niemiecki (najsilniejszy na polskim rynku prasowym) będzie mniej lub
bardziej otwarcie dbał nie tylko o swoje interesy finansowe, ale także często
o niemiecką rację stanu, jeśli zajdzie ku temu potrzeba. Stąd media w
dzisiajszej Polsce w większości nie służą Polsce i sprawom polskim, jak
również polskiemu rządowi i narodowi. Media w Polsce przemilczają wiele
istotnych informacji i spraw dla Polski i narodu polskiego. Stąd np. „Gazeta
Wyborcza” jest nazywana „Gazetą Wybiórczą”, a media jako
takie „polskojęzyczne, ale nie polskie (z ducha)”. I nie będzie żadną
przesadą jeśli powiemy, że dużo, bardzo dużo dziennikarzy polskich zasługuje
na miano zdrajców sprawy narodowej. Za trochę więcej pieniędzy zaprzedali
duszę diabłu – niepolskiemu wydawcy.
Chociaż komunizm upadł w Polsce w 1989 roku, nie upadł on w polskich
mediach państwowych. Po dziś dzień są one domeną lewaków i często byłych
działaczy PZPR lub ludzi związanymi z komuchami. To prawdziwa „Rzeczpospolita
lewackich kolesiów”. Służyły one wszystkim, jednak najmniej Polsce, Polakom i
sprawom polskim. Co do tego nie ma żadnej wątpliwości! A wyjątki potwierdzają
tylko regułę.
Jest to anachronizmem w świetle ostatnich wyborów do polskiego
parlamentu, w których lewica poniosła totalną klęskę. Czy w tej sytuacji jest
usprawiedliwione pozostawanie w jej rękach mediów państwowych?
Na pewno nie!
Media państwowe oprócz tego, że mają służyć demokracji, wolności słowa,
Polsce i Polakom mają obowiązek – i to psi obowiązek – służenia rządowi –
pomagać rządowi w rządzeniu państwem.
Tymczasem od zwycięstwa wyborczego PiS media w Polsce, w tym oczywiście i
media państwowe, robią wszystko, aby utrudniać pracę rządu, aby go ośmieszać.
Przez złośliwość i dezinformację.
Najlepszym na to przykładem jest kłamliwa informacja podana przez „Gazetę
Wyborczą” o tym, że rzekomo premier Kazimierz Marcinkiewicz przesłał
serdeczne pozdrowienia uczestnikom zjazdu europejskich partii populistów i
sprajnej prawicy. Premiera Marcinkiewicza „GW” chciała przedstawić jako
faszystę, skrajnego prawicowca i populistę! Informacja ta była wierutnym
kłamstwem i „GW” była zmuszona przeprosić premiera Marcinkiewicza („Zbyt
łatwa pokusa „Spiegla”” („GW” 18.11.2005).
Ciekawe są wypowiedzi na ten temat internautów na forum „Gazety
Wyborczej”. Jeden z nich napisał: „I to jest cała rzetelność GW. Opluć,
zniesławić i ośmieszyć PiS i rząd...”; drugi: „Następnym razem pewnie będzie
artykuł o eksterminacji homoseksualistów. A potem się okaże, że nie
homoseksualistów tylko pijaków i nie eksterminować tylko eksmitować...”;
trzeci: „...niech się gadzina (wybiórcza) zastanowi czemu żydokomuna wpycha
tam (na ten zjazd – M.K.) PiS, czemu żydokomuna produkuje i rozsiewa takie
fałszywki”; czwarty na to odpowiada: „Ubecka gazeta Ubeckimi metodami
Ubeckiego dziennikarza uderza w antyUBecki rząd”; piąty zauważa podobnie: „GW
nie informuje, ta gazeta bawi się w politykę. I to w najgorszej jakości
politykę: opluć, zniesławić, ustawić polityków. Taka karłowata,
zeszmatławiacona gazetka z ukrytym programem”; szósty dochodzi do wniosku,
że: „chyba już czas uznać GW za zbrodniczą antypolską organizację i zamknąć
tego szmatławca na trzy spusty” („Forum GW” 19-20.11.2005).
Ireneusz Krzemiński, socjolog o raczej lewicowych poglądach, leje
krokodyle łzy na łamach „Rzeczpospolitej” (24.11.2005) z powodu tego co się
rzekomo dzieje w Polsce pod rządami PiS i pyta: „co się stało z tą Polską,
która w ponurych latach zniewolenia dawała wyraz swym pluralistycznym
przekonaniom”.
Odpowiedź jest bardzo prosta: pluralistyczną Polskę, czyli polską opozycję
z okresu walki z komunizmem, zabiła III Rzeczpospolita, rządzona przez
lewaków-postkomunistów i ich piesków – zazwyczaj tzw. intelektualistów rodem
z PRL-u (którzy uważają, że są jedynymi ludźmi w Polsce – reszta to głupie
barachło), ludzi wyzutych z wszelkich zasad moralnych i patriotyzmu. Kolesiów
co rozkradali majątek państwowy, co na każdym kroku deptali zasady demokracji
i wolności słowa, co narzucili nam polityczną poprawność z piekła rodem i co
bezprawnie inwigilowali prawicę!
Wasz czas się skończył i teraz pijcie piwo jakie sami sobie naważyliście!
A jak się wam nie podoba, to wyjeżdżajcie z Polski, którą i tak nie uważacie
za swą Ojczyznę. Zapewniam was, że nikt nie bądzie żałował waszego wyjazdu.
Media w Polsce, m.in. a jakże „Gazeta Wyborcza”, „Wirtualna Polska”
i „Rzeczpospolita” lamentują, że PiS zamierza kontrolować media publiczne
(np. „Wirtualna Polska” 24.11.2005).
Rząd ma do tego pełne prawo, bo są to media państwowe, które mają służyć
rządowi – urzeczywistnianiu jego polityki. Polityki, którą wybrał naród w
wyborach!
Nie ma nic w tym złego, pod warunkiem, że rząd zagwarantuje pluralizm w
tych mediach, co na pewno uczyni. Ostatecznie po raz pierwszy od 1945 roku i
od 1989 roku Polska jest naprawdę państwem demokratycznym i własnością
Polaków – prawowitych jej gospodarzy. A prawdziwi Polacy w historii dali się
poznać jako osoby tolerancyjne.
Na koniec niech mi będzie wolno zasugerować coś rządowi.
Wolność słowa ma także swoje granice. Stąd mamy sprawy sądowe o naruszenie
dóbr osobistych. Szkodzenie Polsce, narodowi polskiemu i interesom polskim
powinno być także karalne. I to srogo. Ze zdrajcami – sługami naszych wrogów
nie należy się cacać!
Wiadomo, że większość mediów w dzisiejszej Polsce nie tylko, że nie służy
Polsce, Polakom i sprawom polskim ale jawnie szkodzi naszemu państwu,
narodowi polskiemu i polskiej racji stanu. Dlatego sugeruję powołanie
specjalnego ciała prawneg
Obserwuj wątek
    • marian.kaluski Zrobić porządek z mediami w Polsce C.d. 25.11.05, 03:45
      Wiadomo, że większość mediów w dzisiejszej Polsce nie tylko, że nie służy
      Polsce, Polakom i sprawom polskim ale jawnie szkodzi naszemu państwu, narodowi
      polskiemu i polskiej racji stanu. Dlatego sugeruję powołanie specjalnego ciała
      prawnego do kontroli drukowanego i wypowiadanego materiału. I jeśli udowodni
      się jakiemuś pismu czy radiu 10 razy (9 razy należy wysłać ostrzeżenie), że
      zamieścił czy nadał tekst szkodzący państwu polskiemu (uzasadniona krytyka
      rządu powinna być w pełni zagwarantowana!), narodowi polskiemu czy polskiej
      racji stanu, taka gazeta czy radiostacja powinna być zamknięta.
      Czas najwyższy zrobić porządek z polskojęzycznymi antypolskimi mediami w
      Polsce!

      Marian Kałuski


      • marian.kaluski JESTEM PRZECIWNY CENZURZE! 26.11.05, 06:47
        JESTEM PRZECIWNY CENZURZE!

        Jeden z redaktorów z Polski w odpowiedzi na mój komentarz pt. „Zrobić
        porządek z mediami w Polsce” odpowiedział: „Panie Marianie, nie opublikujemy
        artykułu, który wzywa do powołania cenzury”.

        A oto moja odpowiedź wysłana do niego:

        Nie, nie wzywam do powołania jako takiego urzędu cenzury. Chodzi o to, że:

        Media państwowe są z samej nazwy państwowe i z tego tytułu mają obowiązek
        służenia Polsce, narodowi polskiemu i polskim interesom oraz rządowi -
        wspomagać go w rządzeniu krajem, w realizowaniu programu politycznego partii u
        władzy, wybranej w demokratycznych wyborach.

        Dlaczego media państwowe mają być w rękach ludzi z partii, która przegrała
        wybory?! I to jeszcze w rękach najgorszych z najgorszych - plugawych lewicowców
        (bo mogą być i porządni lewicowcy)! O tzw. niezależności i bezstronnosci mediów
        (czy sądow) nie ma nawet co mówić, bo to zwykła FIKCJA. Jestem dziennikarzem i
        wiem co mówie. Tej niezależnosci i bezstronności nie ma nawet w mediach
        australijskich, a demokracja w Australii ma się dużo, dużo lepiej od demokracji
        polskiej. Ludzie zawsze kierowali się, kierują i kierować będą własnymi
        zapatrywaniami i sympatiami. Szczególne Polacy!

        To dana partia, która wygrała wybory ma prawo realizować swój program
        polityczny, a nie media, na które nikt nie głosował (!), a ktore uzurpują sobie
        prawo jeśli nie rządzenia to współrządzenia krajem, co ma miejsce w dzisiejszej
        Polsce.

        I to żeby te media były polskie i służyły Polsce, narodowi polskiemu i
        polskim interesom. Ale gdzie tam! Są w obcych rękach i często utrudniają pracę
        nie tylko wybranemu w demokratycznych wyborach rządowi, ale także szkodzą
        Polsce, narodowi polskiemu i polskim interesom. Na to jest TYSIĄCE dowodów,
        gdyż roczniki gazet są w bibliotekach.

        Wyraźnie opowiadam się za słuszną krytyką rządu. Najmniejszym zaufaniem
        społeczeństwa australijskiego cieszą się na równi politycy i dziennikarze. Obu
        trzeba patrzeć „na ręce”, krytykować rząd i podnosić alarm jak czyni źle. Na
        przykład całkowicie się zgadzam z tą krytyką rządu, jaka znajduje się np. w
        komentarzu Anny Sołojewskiej "Samotna krucjata w Unii" ("Rzeczpospolita"
        25.11.2005), z twierdzeniem: "Od samotnego blokowania kompromisów rozpoczął
        polski rząd funkcjonowanie w Unii Europejskiej. Swoje pierwsze kroki premier
        skierował do Brukseli. Jego ministrowie pokazali już tam, że z Polską nie warto
        rozmawiać". I własnie dlatego sam jestem przeciwny powoływaniu do życia
        jakiegoś ogólnego urzędu cenzury.

        Właśnie dlatego, że większość prywatnych mediów w dzisiejszej Polsce nie
        tylko że nie służy Polsce, narodowi polskiemu i interesom polskim (czy podane
        przez ze mnie przykłady na to z "Gazety Wyborczej" i "Rzeczpospolitej" nie
        przekonują Pana?) ale również często szkodzą Polsce, narodowi polskiemu i
        sprawom polskim należy wreszcie – kiedy do władzy doszli nareszcie patrioci
        polscy! - powiedzieć im "DOSYĆ TEGO!!!". Polska należy do Polaków, anie do
        jakiś mogołów prasowych wrogich Polsce i Polakom.

        To co sugeruję nie jest żadną propozycją utworzenia ogólnego urzędu cenzury,
        ale prawnego ciała dla kontroli ANTYPOLSKIEj dzialałności w prywatnych
        polskojęzycznych mediach w Polsce. Jeśli demokratyczna i będąca członkiem Unii
        Europejskiej i NATO Hiszpania, a właściwie rząd hiszpański może to robić i
        nawet mógł zamknąć gazetę baskijską za działalność antypaństwową i
        ANTYHISZPAŃSKĄ, to dlaczego rząd polski - także demokratyczny, a Polska rónież
        jako członek UE i NATO - nie miałby prawa kontrolować antypolskiej działalności
        polskojezycznych ale niepolskich z ducha mediów, ostrzegania ich dziewiąć razy
        za ich antypolską działalność, a za dziesiątym razem nakazać zamknięcie gazety
        czy radiostacji?

        Właśnie, dlaczego rząd polski - własnie dlatego ze jest POLSKIM - nie miałby
        mieć tego prawa?! Chyba zgodzi się Pan z tym, że również i wolność słowa ma
        swoje granice. I z tym, że nareszcie zdrajcom należy powiedzieć "NIE!" i
        pociągać ich do odpowiedzialności karnej i zamykać ich antypolskie tuby
        propagandowe, które mają na celu ogłupianie społeczeństwa polskiego. Właśnie
        jakaś głupia polska pobłażliwosc wobec zdrajców w naszej historii przyczyniła
        się w niemałym stopniu do upadku Polski w XVIII wieku.

        Współpracuję z Panem i lubie ".....". Dlatego mogę pozwolić sobie na
        szczerość. Panie ...., przypuszczam, że w Pańskiej odmowie druku mojego
        komentarza nie chodzi wcale o to, ze rzekomo "wzywam do powołania cenzury". Po
        prostu z tych czy innych przyczyn NIE MOZE Pan go wydrukować (ja to dobrze
        rozumiem). Co tylko potwierdzało by to co napisałem: ze Polska daleka jest
        jeszcze od demokracji, a wolność słowa przysługuje nad Wisła tylko wrogom
        Polski, narodu polskiego i polskim interesom.

        Marian Kałuski


        Jeden z redaktorów z Polski w odpowiedzi na mój komentarz pt. „Zrobić
        porządek z mediami w Polsce” odpowiedział: „Panie Marianie, nie opublikujemy
        artykułu, który wzywa do powołania cenzury”.

        A oto moja odpowiedź wysłana do niego:

        Nie, nie wzywam do powołania jako takiego urzędu cenzury. Chodzi o to, że:

        Media państwowe są z samej nazwy państwowe i z tego tytułu mają obowiązek
        służenia Polsce, narodowi polskiemu i polskim interesom oraz rządowi -
        wspomagać go w rządzeniu krajem, w realizowaniu programu politycznego partii u
        władzy, wybranej w demokratycznych wyborach.

        Dlaczego media państwowe mają być w rękach ludzi z partii, która przegrała
        wybory?! I to jeszcze w rękach najgorszych z najgorszych - plugawych lewicowców
        (bo mogą być i porządni lewicowcy)! O tzw. niezależności i bezstronnosci mediów
        (czy sądow) nie ma nawet co mówić, bo to zwykła FIKCJA. Jestem dziennikarzem i
        wiem co mówie. Tej niezależnosci i bezstronności nie ma nawet w mediach
        australijskich, a demokracja w Australii ma się dużo, dużo lepiej od demokracji
        polskiej. Ludzie zawsze kierowali się, kierują i kierować będą własnymi
        zapatrywaniami i sympatiami. Szczególne Polacy!

        To dana partia, która wygrała wybory ma prawo realizować swój program
        polityczny, a nie media, na które nikt nie głosował (!), a ktore uzurpują sobie
        prawo jeśli nie rządzenia to współrządzenia krajem, co ma miejsce w dzisiejszej
        Polsce.

        I to żeby te media były polskie i służyły Polsce, narodowi polskiemu i
        polskim interesom. Ale gdzie tam! Są w obcych rękach i często utrudniają pracę
        nie tylko wybranemu w demokratycznych wyborach rządowi, ale także szkodzą
        Polsce, narodowi polskiemu i polskim interesom. Na to jest TYSIĄCE dowodów,
        gdyż roczniki gazet są w bibliotekach.

        Wyraźnie opowiadam się za słuszną krytyką rządu. Najmniejszym zaufaniem
        społeczeństwa australijskiego cieszą się na równi politycy i dziennikarze. Obu
        trzeba patrzeć „na ręce”, krytykować rząd i podnosić alarm jak czyni źle. Na
        przykład całkowicie się zgadzam z tą krytyką rządu, jaka znajduje się np. w
        komentarzu Anny Sołojewskiej "Samotna krucjata w Unii" ("Rzeczpospolita"
        25.11.2005), z twierdzeniem: "Od samotnego blokowania kompromisów rozpoczął
        polski rząd funkcjonowanie w Unii Europejskiej. Swoje pierwsze kroki premier
        skierował do Brukseli. Jego ministrowie pokazali już tam, że z Polską nie warto
        rozmawiać". I własnie dlatego sam jestem przeciwny powoływaniu do życia
        jakiegoś ogólnego urzędu cenzury.

        Właśnie dlatego, że większość prywatnych mediów w dzisiejszej Polsce nie
        tylko że nie służy Polsce, narodowi polskiemu i interesom polskim (czy podane
        przez ze mnie przykłady na to z "Gazety Wyborczej" i "Rzeczpospolitej" nie
        przekonują Pana?) ale również często szkodzą Polsce, narodowi polskiemu i
        sprawom polskim należy wreszcie – kiedy do władzy doszli nareszcie patrioci
        polscy! - powiedzieć im "DOSYĆ TEGO!!!". Polska należy do Polak
        • marian.kaluski Re: JESTEM PRZECIWNY CENZURZE! C.D. 26.11.05, 06:48
          Polska należy do Polaków, anie do jakiś mogołów prasowych wrogich Polsce i
          Polakom.

          To co sugeruję nie jest żadną propozycją utworzenia ogólnego urzędu cenzury,
          ale prawnego ciała dla kontroli ANTYPOLSKIEj dzialałności w prywatnych
          polskojęzycznych mediach w Polsce. Jeśli demokratyczna i będąca członkiem Unii
          Europejskiej i NATO Hiszpania, a właściwie rząd hiszpański może to robić i
          nawet mógł zamknąć gazetę baskijską za działalność antypaństwową i
          ANTYHISZPAŃSKĄ, to dlaczego rząd polski - także demokratyczny, a Polska rónież
          jako członek UE i NATO - nie miałby prawa kontrolować antypolskiej działalności
          polskojezycznych ale niepolskich z ducha mediów, ostrzegania ich dziewiąć razy
          za ich antypolską działalność, a za dziesiątym razem nakazać zamknięcie gazety
          czy radiostacji?

          Właśnie, dlaczego rząd polski - własnie dlatego ze jest POLSKIM - nie miałby
          mieć tego prawa?! Chyba zgodzi się Pan z tym, że również i wolność słowa ma
          swoje granice. I z tym, że nareszcie zdrajcom należy powiedzieć "NIE!" i
          pociągać ich do odpowiedzialności karnej i zamykać ich antypolskie tuby
          propagandowe, które mają na celu ogłupianie społeczeństwa polskiego. Właśnie
          jakaś głupia polska pobłażliwosc wobec zdrajców w naszej historii przyczyniła
          się w niemałym stopniu do upadku Polski w XVIII wieku.

          Współpracuję z Panem i lubie ".....". Dlatego mogę pozwolić sobie na
          szczerość. Panie ...., przypuszczam, że w Pańskiej odmowie druku mojego
          komentarza nie chodzi wcale o to, ze rzekomo "wzywam do powołania cenzury". Po
          prostu z tych czy innych przyczyn NIE MOZE Pan go wydrukować (ja to dobrze
          rozumiem). Co tylko potwierdzało by to co napisałem: ze Polska daleka jest
          jeszcze od demokracji, a wolność słowa przysługuje nad Wisła tylko wrogom
          Polski, narodu polskiego i polskim interesom.

          Marian Kałuski
          • justusz Re: JESTEM PRZECIWNY CENZURZE! C.D. 26.11.05, 08:34
            cosie panu za przeproszeniem popieprzyło Panie Kaluski.
            Komuchów w mediach chyba ze swieca znalezc sie nie da, no moze w "Trybunie" a
            Wszechpolacy i koloratki i tak sa nachalnie obecni we wszytkom co mozliwe .
            Owszem rozumiem ze niektórym ciagle mało...A wiec do dzieła....
            • t324911 Re: JESTEM PRZECIWNY CENZURZE! C.D. 26.11.05, 09:19
              justusz napisał:

              > cosie panu za przeproszeniem popieprzyło Panie Kaluski.
              > Komuchów w mediach chyba ze swieca znalezc sie nie da, no moze w "Trybunie" a
              > Wszechpolacy i koloratki i tak sa nachalnie obecni we wszytkom co mozliwe .
              > Owszem rozumiem ze niektórym ciagle mało...A wiec do dzieła....


              Temu gosciowi nic nie pomoze . Australia ma na niego zgubny wplyw a odleglosc
              powoduje ze wiadomosci docieraja do niego z 10 letnim opoznieniem .
              • karbat Re: marian kaluski 26.11.05, 15:02
                pan bijesz piane
                zaluz se pan gazete i pisz pan prawde nikt panu nie zabroni

                Najuczciwsza osoba w Biblii jest PILAT
                powiedzial ;"a coz to jest prawda ?"
                i wypial sie na miedzyzydowskie swary.
                • marian.kaluski 4 siła polityczna w obcych rękach! 27.11.05, 01:44
                  I jeszcze jedno:

                  Media stanowią czwartą siłę polityczną.

                  Australia, gdzie mieszkam, jest krajem całkowicie kapitalistycznym, wolnego
                  rynku, o liberalnej polityce gospodarczej. A jednak - właśnie dlatego, że media
                  stanowią czwartą siłę polityczną - obcy kapitał zgodnie z prawem może mieć tu
                  mniej niż 50% udziałów.

                  Tymczasem Polska oddała czwartą siłę polityczną w OBCE RęCE i konsekwencje tego
                  widzimy jak na dłoni. Np. Niemcy, którzy są wielkim właścicielem na polskim
                  rynku medialnym, chcieli zwycięstwa bardziej proniemieckiej Platformy
                  Obywatelskiej. Tym samym polskojęzyczne - ale nie polskie! - media także.
                  Bowiem bardzo często właściciel gazety narzuca jej redakcji linię polityczną.

                  Marian Kałuski
                  • sauternes Re: 4 siła polityczna w obcych rękach! 28.11.05, 05:45


                    bije pan kaluski piane,bo niby prawda to co pisze,o niemieckich wlascicielach
                    gazet i braku pluralizmu prasowego,ale inni juz przed panem to napisali i to
                    lepiej brawurowo. Pan po prostu powtarza to co juz zostalo powiedziane i
                    dodatkowo robi pan to nudno, Nie ma pan zadnej wlasnej oryginalnej mysli
                    idei/Ciagle tylko ze komuna cenzura i niemieccy wlasciciele,co jest prawda

                    Ale nie pan te prawde pierwsszy napisal ,bo zrobili to lepiej inni.
                    Wiec po co taki elaborat szkolny.
                    Ja pamietam wypowiedzi kogos kto pisywal pod nikiem Marian z Australii, ze
                    starej polskiej emigracji,historyk.zona dwie corki,znawca problematyki
                    zydowskiej i to ostatnie bylo charaktrystyczne,bo gdziekolwiek cos sie pojawilo
                    w wyborczej an temat Zydow to natychmiast sie odzywal Marian z Australii.
                    TAk sie zastanawiam czy to pan>????
    • p.s.j Re: Zrobić porządek z mediami w Polsce 28.11.05, 12:27
      Powiem tylko jedno, co trochę obala Twe pomysły: ani GW, ani Rzplita NIE SĄ
      mediami publicznymi. Co za tym idzie, mogą sobie krytykować kogo tylko chcą i
      kogo red.nacz tudzież akcjonariusze uznają za wartych skrytykowania.
    • y.y Re: Zrobić porządek z mediami w Polsce 28.11.05, 12:58
      Ja się nie dziwię, że tego nikt nie wydrukował, bo to stek generalnych,
      subiektywnych i w większości wyssanych z palca bzdur. Jak bym był redaktorem GW
      też bym podobnego paszkwila, zionącego półprawdami i bzdurami, nie opublikował.
      Przykład: przytacza Pan wypowiedzi internautów z forum i komentuje w taki
      sposób aby sprawić wrażenie, że takich wypowiedzi jest większość. Po pierwsze
      skrzętnie nie przytacza Pan wypowiedzi innych, które nie zawierają w sobie
      radykalizmu czy też fanatyzmu pseudo-katolicko-narodowego. Po drugie wrażenie,
      jakoby większośc miała tu takie poglądy to wyssana z palca brednia, na którą
      nie Pan żadnych dowodów.
      Drugi przykład: stwierdzenie, że w Polsce brakuje wolności słowa i że mediami
      rządzą obcy (niektórzy nazywają ich np. pejsatymi, o czym Pan prawdopodobnie
      wie, bo raczej jasne jest jakie środowisko i poziom Pan reprezentuje) jest
      bezpodstawne i wyssane z palca. Po pierwsze nie podaje Pan - i jak rozumiem nie
      ma - dowodów na to, że tak faktycznie jest. A po drugie nie jest Pan w stanie
      udowodnić, że media, których właścicielami niekoniecznie są Polacy, są
      antypolskie. Takie fałszywe twierdzenie wynika z pseudofaktu, że jedyną słuszną
      racją jest ta, którą wyrażają środowiska narodowo-katolickie. Co oczywiście
      jest bzdurą i kłamstwem.
      Tak naprawdę to próbuje Pan właśnie stworzyć fałszywe wrażenie, że jedynymi
      propolskimi mediami są te, które propagują skrajnie radykalne, "katolicko"-
      narodowe podejście, co jest zwykłym kłamstwem. Podaje Pan rzekome przykłady
      działań przeciwko PiS, LPR etc, czyli tak naprawdę to nie jest obiektywna ocena
      rzeczywistości, ale polityczny paszkwil, zawierający nie prawdę ale panskie
      manipulacje.
      • blackout.9491 Jedna gazeta - "Nasz Dziennik", jedno radio - RM, 28.11.05, 14:42
        jedna telewizja - Telewizja TRWAM !

        I nareszcie będziemy w IV RP !!!
        • stan.borys Re: Jedna gazeta - "Nasz Dziennik", jedno radio - 29.11.05, 13:55
          blackout.9491 napisał:

          > jedna telewizja - Telewizja TRWAM !
          >
          > I nareszcie będziemy w IV RP !!!

          To byłoby cudowne !!!!
    • wiewiorzasta Biedny pan Marian 28.11.05, 15:14
      Nie chcą nigdzie publikować jego wypocin, to szaleje na forum znienawidzonej
      przez siebie 'polskojęzycznej' gazety :)))
      • henio56 nawiedzony Maryian Kaluski 28.11.05, 21:29
        a kto ci chłopino karze czytać Wyborczą ? z tego portalu nikt nie robi
        wycieczek na strony Naszego Dziennika czy innych poczytnych gazet typu Tygodnik
        Powszechny czy Gość Niedzielny. Spadaj dupku na swoje katolacko-narodowe śmieci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka