Dodaj do ulubionych

Jak się psuje demokrację

11.12.05, 19:45
Redaktorze! Cesarzu! Właśnie w imieniu naszej konfraterni ... Na piątek...
Chcielibyśmy prosić o napisanie komedii w pięciu aktach... na piątek... i
żeby tam była ostra satyra na aptekarza Roberta Sztrabancla, który, jak
wiadomo, naraził się całemu miastu na płaszczyźnie fizjologicznej... A więc
na piątek, albo lepiej jezszce na czwartek. Pan przecież te rzeczy jak z
rękawa! I-haa-aa-a!
Obserwuj wątek
    • w11mil Bardzo oryginalna diagnoza 11.12.05, 19:51
      Pan Majcherek otwiera mi oczy na wiele spraw. Korupcja może ywnikać min. z "
      umacniania rodziny i więzi rodzinnych""Nepotyzm i jego przyrodnia siostra
      korupcja nie spadły na Polskę z księżyca. Wyrosły na tutejszym podglebiu
      społeczno-kulturowym, z niego czerpią żywotne siły"
      Czyli jak zaczniemy oddawać nasze matki do przytułków i nie będziemy
      nadmiernie troszczyć się o rodzinę to wpłynie dodatnio na stan państwa
      polskiego.
      • maruda.r Re: Bardzo oryginalna diagnoza 11.12.05, 20:13
        w11mil napisała:

        > Czyli jak zaczniemy oddawać nasze matki do przytułków i nie będziemy
        > nadmiernie troszczyć się o rodzinę to wpłynie dodatnio na stan państwa
        > polskiego.

        ***********************************

        A więc lepiej jest zatrudnić teściową w biurze poselskim, bez trudzenia się
        proszeniem jej o to, by choć raz na tydzień w owym biurze się pokazała (że o
        pracy nie wspomnę)?

        • w11mil Re: Bardzo oryginalna diagnoza 11.12.05, 20:22
          maruda.r napisał:
          > A więc lepiej jest zatrudnić teściową w biurze poselskim, bez trudzenia się
          > proszeniem jej o to, by choć raz na tydzień w owym biurze się pokazała (że o
          > pracy nie wspomnę)?
          Oczywiście, że to skandal.
          Ale diagnozy o polskim "podglebiu" uważam za brednie i w dodatku obrażliwe dla
          nas Polaków
          • sajjitarius Re: Bardzo oryginalna diagnoza 11.12.05, 22:37
            w11mil napisała:

            > maruda.r napisał:
            > > A więc lepiej jest zatrudnić teściową w biurze poselskim, bez trudzenia s
            > ię
            > > proszeniem jej o to, by choć raz na tydzień w owym biurze się pokazała (ż
            > e o
            > > pracy nie wspomnę)?
            > Oczywiście, że to skandal.
            > Ale diagnozy o polskim "podglebiu" uważam za brednie i w dodatku obrażliwe
            dla
            > nas Polaków

            W jaki sposob obrazliwe dla Polakow ? Mam rozumiec ze Polacy sa z definicji
            prawi i cnotliwi, a jesli zdarza sie im byc nieuczciwym, to nie oni, tylko
            diable w nich siedzacy ?
            • almagus Re: Bardzo oryginalna diagnoza 13.12.05, 16:53
              Jeśli się zakłada szkołę medialą po to aby młodziez klepała światłe myśli o.
              dyrektora i wycinała innych z forum, to jak to nazwać?
              Oto przykład:
              Pozdrowienia dla kolegów i koleżanek żmijowiska
              Okropne, ostatnio mieliście dyżur jako baba44!
              Oto ich posty, widać teraz zmianę, jak będzie nocą?
              No i PO koalicji
              Wojciech Załuska 04-11-2005, ostatnia aktualizacja 03-11-2005 23:47

              To już pewne: 10 listopada Platforma Obywatelska zagłosuje przeciwko rządowi
              Kazimierza Marcinkiewicza.

              Re: Ty to jestes taki typowy wyborca PO....
              Autor: baba44
              Data: 04.11.05, 12:22
              Dlaczego się dziwisz? Przecież „ PO „ to rura ściekowa do szamba Syjonistów,
              Ubeków i sprzedawczyków z Targowicy okrągło stołowej! Nareszcie muszą teraz
              odpowiedzieć, jak to Nam OJCZYZNĘ sprzedawali i komu?
              Re: Nowe wybory!!
              Autor: baba44
              Data: 27.10.05, 11:34
              Jezusie żydowski i Maryjo, wieczna dziewico!
              Co ta „polskojęzyczna zbieranina” narobiła?!!
              Nie wybrała na prezydenta- żydka syjonisty lub folksdojcza!
              Smród... Natychmiast powtórzyć wybory!!!
              JAŚ FASOLA, na prezydenta! To jedyny DOBRY kandydat.
              JAŚ FASOLA... Prezydentem!.. tego luda,..
              Re: Lepper znowu wicemarszałkiem
              Autor: baba44
              Data: 27.10.05, 10:20
              I o co ten krzyk? Nie pasuje Wam, lizanie tyłka panu Lepperowi? Rozumiem, że
              lepiej smakują tyłki panów; Aaronowi Bucheltzowi vel Leszek Balcerowicz,
              Szymonowi Bermanowi vel Marek Borowski, Aaronowi Szechter vel Adam Michnik! To
              aż taka różnica?

              Nie wytrzymałem i napisałem krótko jak się da i to było wycinane.
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=33224986&a=33257372
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=33281323&a=33295319

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=33400858&a=33403551

              Moher zrozumie mohera, ja potrzebuję tłumacza i dlatego czytam Gazetę Wyborczą.


              Nie przyjmę chleba od oszołoma, któremu chleb żytni kojarzy się z żydnim!



          • fajka2 Re: Bardzo oryginalna diagnoza 12.12.05, 00:20
            a ta Lpr owska teściowa to z zachodu przyjechała, tamtejsze roszczenia miała?
            Tytejszy, tutejszy to obyczaj
          • framberg Re: Bardzo oryginalna diagnoza 13.12.05, 21:43
            w11mil napisała:
            diagnozy o polskim "podglebiu" uważam za brednie i w dodatku obrażliwe dla
            nas Polaków

            Niby czemu tak uważasz? Niezależne organizacje badające przeżystość życia
            publicznego sklasyfikowały Polskę na przedostatnim miejscy w Europie pod
            względem korupcji. I zanotowały tendencję wzrostą. To jak - z księżyca?

            Oparcie się na rodzinie - przeciw całemu światu było sposobem przetrwania
            niekomunistów w czasie komuny. Rodzina była jedynym pewnikiem (też nie zawsze).
            Teraz rodzinie należy pomagać ale nie przeciw światu, nie generując nepotyzm
            tylko normalnie jak w rodzinie, jak w demokracji.
            I tak uważam, że to mało możliwe w czasach bezrobocia. Jestem pesymistą.
            • w11mil Re: Bardzo oryginalna diagnoza 13.12.05, 22:00
              Uważam, że wyjaśnianie przyczyn zła argumentami rasowymi/narodowościowymi
              ("tutejsze podglebie") jest niewłaściwe
      • fajka2 Re: Bardzo oryginalna diagnoza 12.12.05, 00:18
        co ma piernik do wiatraka? Co ma matka w przytułku ( jakby w Polsce nikt nie
        oddawał) do nepotyzmu i korupcji?
      • garfield69 Re: Bardzo oryginalna diagnoza 13.12.05, 22:38
        Ty w11mil to chyba jakas kretynka jestes i sie zastanawiam co robisz na tym
        portalu. Jesli rozumu masz cokolwiek to powinnas wiedziec gdzie Twoje miejsce
        jest.
    • stagaz Majcherek-Macherek 11.12.05, 20:08
      Mam wrażenie, że Majcherek kompletnie zbaraniał odkąd zaczął zamieszczać teksty
      w "GW". Teraz mu wyszło, że największym wrogiem demokracji jest rodzina. Albo
      taki passus:
      "Nepotyzm i jego przyrodnia siostra korupcja nie spadły na Polskę z księżyca.
      Wyrosły na tutejszym podglebiu społeczno-kulturowym, z niego czerpią żywotne
      siły".
      Mam pytanie do Majcherka -Na jakim podglebiu wyrósł niejaki Gerhard Schroeder,
      nieskazitelny Europejczyk bez rodzinnych przesądów, dobierający żony do
      kolejnych posad, a przyjaciół politycznych do osobistych interesów ? I czy
      takie podglebie odpowiada gustom pana Majcherka ?
      • maruda.r Re: Majcherek-Macherek 11.12.05, 20:15
        stagaz napisał:

        Mam pytanie do Majcherka -Na jakim podglebiu wyrósł niejaki Gerhard Schroeder,
        nieskazitelny Europejczyk bez rodzinnych przesądów, dobierający żony do
        kolejnych posad, a przyjaciół politycznych do osobistych interesów ? I czy
        takie podglebie odpowiada gustom pana Majcherka ?

        *********************************

        Może natomiast odpowiadać podanie sie do dymisji Blunketta po publikacjach
        dotyczących znacznie mniejszych przewin.

      • mathyy Re: Majcherek-Macherek 11.12.05, 20:42
        po przeczytaniu twojego komentarza dochodze do wniosku ze zdolnosc analizy
        tekstow zatrzymala sie u ciebie na poziomIE "ELEMENTARZA" z I klasy SP.

        gratuluje, nawet jesli chodzis juz do III klasy SP to i tak rozwoj intelektu
        oszalamiajacy ....
      • fajka2 Re: Majcherek-Macherek 12.12.05, 00:22
        wszędzie różne paskudztwa, ale to nie znaczy,iż własnego podwórka sprzątać nie
        należy
      • michalng Re: Majcherek-Macherek 13.12.05, 22:46
        Przypomina mi to stare dobre "A w Ameryce murzynów biją" :P
    • zygfryd.okrutny Re: Jak się psuje demokrację 11.12.05, 20:48
      Majcherek dobrze pisze, czym sie rozni Polska od Iraku? Praktycznie niczym, poziom barbazyynstwa taki sam, fudamentalisci religijni na takim samym poziomie, tam wyscigi wielbladow, u nas wyscigi szczurow. Tak my tam zaczeli wprowadzac dymokracje, ze jakos upodobnilismy sie do kozodojow. O tak czarne chusty u nich, u nas mochery itp itd.
      • w11mil Re: Jak się psuje demokrację 11.12.05, 21:03
        zygfryd.okrutny napisał:

        > Majcherek dobrze pisze, czym sie rozni Polska od Iraku? Praktycznie niczym,
        >poziom barbazyynstwa taki sam, fudamentalisci religijni na takim samym
        >poziomie, t am wyscigi wielbladow, u nas wyscigi szczurow. Tak my tam zaczeli
        >wprowadzac dymokracje, ze jakos upodobnilismy sie do kozodojow. O tak czarne
        >chusty u nich, u nas mochery itp itd.

        Panu Majcherkowi gratuluję zwolenników (dla ułatwienia: aronia w tym jest -taki
        owoc)
        • zygfryd.okrutny patrzta co sie zmienilo w ostatnich dniach 11.12.05, 23:11
          - Rosja nalozyla embargo na polskie mieso i przetwory
          - Ukraina - czytaj jak wyzej
          - Bialorus, zakaz wjazdu jakichkolwiek polskich politrukow i politykow
          - Niemcy i Rosja, buduja rure gazowa z pominieciem polskich tranzytow
          - Wielka Brytania blokuje polski budzet, robi sobie jaja z poslkiego problemu, bezrobocie, chciaz maja racje WB
          stworzyla dla polskich niewolnikow wiecej miejsc pracy niz Polska w ciagu 16 lat.
          - CIA zdradzila polskigo najwiekszego strategicznego sojusznika
          - Unia Europejska ujawila polskiego gwalciciela-europosla
          - Watykan, przyjmuje polskiego komuniste, jako swiadka nadzwyczajnych cudow.
          - premier Polski Marcinkiewicz, mowil, ze w Polsce nie ma i nie bylo obozow koncetracyjnych, dzsiaj mowi, ze to jeszcze sprawdzi, czli nie sprawdzil, a przysiegal ze nie ma.
          I to tylko od czasu nowych rzadow w Polsce, po co my te rzady zmienilali.



          spokoju, tylko kto nas napadnie i wezmie w
          rozbior?? Dzsiaj juz takich glupich nie ma.
          • fritz.fritz Re: patrzta co sie zmienilo w ostatnich dniach 11.12.05, 23:31
            Bez sensu. Zjezdzaj paskudo z polskiego forum.
            • soulworm Re: patrzta co sie zmienilo w ostatnich dniach 11.12.05, 23:49
              polskie? strzeliles sobie w stope, bo to forum jest przeciez "żidoskie".
              podobnie jak serwier, na ktorym zalozyles konto. zryj kartofle.
            • fajka2 Re: patrzta co sie zmienilo w ostatnich dniach 12.12.05, 00:25
              a widzisz, demokracja Ci się nie podoba, co znaczy zjeżdżaj? Jak ktoś inaczej to
              won? O tym właśnie pisze Majcherek
          • the.bill1 Re: patrzta - JESTEś PIESKIEM PAWłOWA 13.12.05, 21:11
            Jak CI Wyborcza i media III RP zagrają, tak szczekasz. Poczytaj Gazetę Polską to
            się dowieszs o kontrolach NIK, o których nie ma ani słowa w antydemokratycznych
            mediach III RP> z Wyborcza na czele.
    • timoszyk Re: Jak się psuje demokrację 11.12.05, 21:18

      Jesli demokracje rozumiemy jako rzady demosu, czyli ludu, to ja za wiele demokracji
      w Poslce nie widze, ale nie z powodu zbyt silnych zwiazkow wyznaniowych, etnicznych,
      czy rodzinnych.
      Otoz co cztery lata male grupy kierujace paroma najwiekszymi partiami ukladaja listy wybocze i tylko
      na nie wyborcy oddaja swe glosy. Te partyjne kierownictwa moga w kampanii wyborczej
      mowic dokladnie wszystko bez zadnej odpowiedzialnosci za swe slowa. A kiedy juz wybory sie odbeda zwycieska
      partia, czy koalicja nie musi sie juz w ogole liczyc ze zdaniem wyborcow i podejmuje decyzje jakie uzna dla
      siebie za wygodne. Nawet rzad majacy kilkuprocentowe poparcie moze sobie dalej spokojnie egzystowac.
      To jest parodia slowa demokracja.

      Wac
      • fajka2 Re: Jak się psuje demokrację 12.12.05, 00:27
        no to trzeba wprowadzić obowiązek głosowania, potem bowiem okazuje się, że
        najbardziej niezadowoleni są ci, którzy zostali w domu
      • sam_sob Re: Jak się psuje demokrację 12.12.05, 12:09
        timoszyk napisał:

        >
        > Jesli demokracje rozumiemy jako rzady demosu, czyli ludu, to ja za wiele
        > demokracji w Poslce nie widze, ale nie z powodu zbyt silnych zwiazkow
        > wyznaniowych, etnicznych, czy rodzinnych.
        > Otoz co cztery lata male grupy kierujace paroma najwiekszymi partiami
        > ukladaja listy wybocze i tylko na nie wyborcy oddaja swe glosy. Te partyjne
        > kierownictwa moga w kampanii wyborczej mowic dokladnie wszystko bez zadnej
        > odpowiedzialnosci za swe slowa. A kiedy juz wybory sie odbeda zwycieska
        > partia, czy koalicja nie musi sie juz w ogole liczyc ze zdaniem wyborcow i
        > pode jmuje decyzje jakie uzna dla siebie za wygodne. Nawet rzad majacy
        > kilkuprocentowe poparcie moze sobie dalej spokojnie egzystowac.

        To trafna diagnoza

        > To jest parodia slowa demokracja.

        To jest raczej przejaw ciągłości demokracji socjalistycznej opartej na wiądącej
        roli partii politycznych. Różnica sprowadza się tylko do większej liczby
        partii, które zachowały starą - socjalistyczną tradycję. Temu przyzwyczajeniu
        nie oparł sie ostatnio TK oświadczając, iż wybrani przez te partie ławnicy też
        są "dobrzy", choć wbrew prawu.
        • timoszyk Re: Jak się psuje demokrację 12.12.05, 18:20

          > To jest raczej przejaw ciągłości demokracji socjalistycznej opartej na wiądącej
          >
          > roli partii politycznych. Różnica sprowadza się tylko do większej liczby
          > partii, które zachowały starą - socjalistyczną tradycję. Temu przyzwyczajeniu
          > nie oparł sie ostatnio TK oświadczając, iż wybrani przez te partie ławnicy też
          > są "dobrzy", choć wbrew prawu.

          Z pewnoscia mentalnosc rodem z PRL odgrywa spora role w polskiej polityce.
          Ja bym jednak tej roli nie przecenial. Podejmowanie decyzji sprzecznych z interesem
          kraju, a w interesie rzadzeacej partii, czy wrecz w interesie kogos bedacego na szczecie jest
          dosc powszechne i w tzw dojrzalych demokracjach. Przykladem moze byc chociazby popracie
          udzielone przez Schrodera budowie rurociagu na dnie Baltyku. Ten rurociag kosztuje bardzo
          duzo, a koszty budowy pokryje w statecznym rachunku kupujacy, czy niemiecki odbiorca.
          Prawo musi wiec wzmocnic kontrole wyborcy nad politykami. Tylko wtedy mozna mowic
          o wzmocnieniu mechanizmow demokratycznych.
          Wzorem moze byc system szwajcarski, tak bardzo nielubiany przez politykow, bo odbierajacy
          im znaczna czesc wladzy. Podstawa systemu szwajcarskiego jest prawo do referendum,
          w ktorym wyborcy moga odrzucic kazda ustawe uchwalona przez politykow, a takze wystapic
          z nowa inicjatywa ustawodawcza, ktora politykow, czyli parlament zmusi do dzialania. W systemie
          szwajcarskim wiec jest niemozliwym funcjonowanie praw sprzecznych z interesem wiekszosci.
          Nie tylko politycy sa przeciwni prawu do referendum, takze i niektore grupy nacisku sa mu
          przynajmniej niechetne, bo korumpowanie politykow jest duzo latwiejsze, niz przekonanie
          calego spoleczesnstwa o swoich racjach, jesli sie je w ogole ma.
          W Szawjacarii glosowania odbywaja sie rutynowo, co trzy miesiace, a referendum na dany
          temat odbywa sie po zebraniu odpowiedniej ilosci podpisow.

          Wac

          >
          • marianna_777 Re: Jak się mozna dostac do Szwajcarii? 13.12.05, 22:44
      • kapitalizm Re: Jak się psuje demokrację 12.12.05, 20:46

        timoszyk napisał:

        >
        > Jesli demokracje rozumiemy jako rzady demosu, czyli ludu, to ja za wiele
        demokr
        > acji
        > w Poslce nie widze,




        ...co za bzdury!

        zadna wola wiekszosci nie moze przewyzszyc prawa jednostki,

        czy mozna dla dobra spoleczenstwa (wiekszosci) ograniczyc prawa mniejszosci
        (jednostki)? - przeciez to juz bylo w III Rzeszy, w PRL i ZSRR!

        prawa nie sa ustalana przez glos ludu czy dla dobra grupy, kazde odstepstwo od
        prawa wlasnosci jednostki (w tym zycia jako najcenniejszej wlasnosci czlowieka)
        musi sie skonczyc Holokaustem, PRL-em albo przynajmniej takim naiwnym postem,

        nie na darmo jedna z najlepszych konstytucji w dziejach ludzkosci powstala w
        USA, nie miala nic wspolnego z Demokracja i do dzisiaj mimo retoryki i
        naciskow roznych grup USA nie jest Demokracja, tylko Konstytucyjna Republika,
        gdzie kwestia prawa wlasnosci jednostki jest najswietszym zapisem.
    • fajka2 Re: Jak się psuje demokrację 12.12.05, 00:16
      Osiołku! ja myślę dokładnie tak, jak red. Majcherek. A ty całkiem inne rzeczy
      jak z rękawa, tylko nie wiem o co Ci chodzi
      • tomxp jedno jest pewne... 12.12.05, 12:32
        cokolwiek by to nie bylo, to n a p e w n o nie jest to nasza wina.
        winni sa ci, tamci owanci.

        a my som nie winni. i juz


        jakie to cudowne uczucie tak byc sobie bez skazy.
        100% dobra tu
        a tam 100 zla.

        a jaki jest kon to i tak widac...

        pzdr
    • kflatin I znowu temat zakazanej pederady i histeria ? 12.12.05, 13:07
      Nie rozumiem związku z demokrają. Podano konkretne powody zakazu i policja w Poznaniu zrobila swoje. Natomiast w Warszawie policja ochraniała nielegalny marsz.
      Demokrację psuje raczej takie olewanie prawa przez władze. Ja uważam, że zakazy powinny być egzekwowane, a jeśli ktoś się z nimi nie zgadza - niech głosuje w najbliższych wyborach na kogoś innego. A tak - wszak wszystko jedno jest na kogo się zagłosuje !
      A zakazy być muszą - inaczej następny marsz równości urządzą pedofile i zoofile, a zdrowa większość, którą będzie brało zdrowe obrzydzenie, zostanie nazwana pedofobami i zoofobami a odruch sprzeciwu wobec łamaniu moralności nazwany "zagrożeniem demokracji".
      Jeśli większość narodu jest za kryterium moralnym - to dlaczego niby takiej reguły nie wprowadzić przy decyzjach o marszach i paradach ?
      • tomxp pederady i histeria ? kryterium moralne ver kons 12.12.05, 14:37
        konstytucja...


        te gadki o zoofilach i pedofilach ,
        ile mozna demonstrowac i manifestowac niezrozumienie.
        niezrozumienie slow. ich deficja nie zalezy od nas.
        ona jest ustalona w slowniku jezyka tu:polskiego aby mozna sie bylo
        komunikowac.tak efektywnie jak jest to mozliwe, dlaczego?
        bo czas...
        on uplywa.
        nie ma co go marnowac na mielenie ciagle tego samego kotleta.

        pzdr
        i nie wraca
        • kflatin Re: pederady i histeria ? kryterium moralne ver 12.12.05, 14:52
          Konstytucja powinna być odzwierciedleniem woli narodu a nie odwrotnie.
          Jeśli wybory o niczym de facto nie decydują, to skutek jest taki, że ludzie wcale nie idą głosować.
          A tak jest, bo różni mędrkowie ustalili, że państwo neutralne światopoglądowo jest lepsze, że homoseksualizm nie jest chorobą etc. - zatem o czym naród ma decydować ???
          To jest bezzębna demokracja. Wybory powinny stanowić prawdziwe rozstrzygnięcie między światopoglądami, które potem konsekwentnie będzie realizowane przez zwycięską opcję.
          • tomxp Re: pederady i histeria ? kryterium moralne ver 12.12.05, 15:05
            piszesz klaftinie:

            >Konstytucja powinna być odzwierciedleniem woli narodu a nie odwrotnie.<
            co masz na mysli dokladnie mowiac odwrotnie?

            piszesz rozni medrkowie pisz to to, to tamto.
            zalisz sie ze narod nie moze decydowac o tym czy homoseksualizm jest choroba
            czy nie jest. czy panstwo neutralne swiatopogladowo jest lepsze, etc
            i co jeszcze zyczysz aby narod decydowal.
            moze o tym aby plus zamienic na minus, bo narod zadecydowal
            i koljne wydania slownikow jezyka, z co raz to nowszymi definicjami, bo narod
            tak zdecydowal.

            na barykady
            ps a konstytucja juz jest, nieprawdaz?
            • kflatin Co naprawdę zagraża demokracji ? 12.12.05, 15:36
              Ja się nie żalę, stwierzam fakt: LUDZIE NIE CHODZĄ NA WYBORY.
              Zastanawiam się skąd to wynika i uważam, iż z tego, że wybory nie przynoszą FAKTYCZNYCH zmian w Polsce. Ten motyw zresztą pada w rozmowach z tzw. prostym człowiekiem: "Pyt: Dlaczego Pan nie głosuje ? Odp: A co to zmieni ?".
              Częściowo dlatego tak jest, że pewne układy w gospodarce trzymają się mocno, ale częściowo z tego, że pewne kwestie zostały narodowi wmówione i nie podlegają demokratycznym rozstrzygnięciom.
              Na przykład sprawa gejostwa. Uważam, że pogląd, iż nie jest to choroba ani zaburzenie, ale równoprawna "orientacja", jest TYLKO POGLĄDEM jednej ze stron i niczym więcej. Tymczasem stronie drugiej różne pseudoautorytety usiłują zamknąć usta "uczonymi" argumentami i wyzywaniem od "ciemnogrodu", "faszystów", histeryzując o "zagrożeniu demokracji" itp.
              Ja zagrożenie demokracji widzę właśnie w tym, że ona gnije od środka, przez to że nad pewnymi kwestiami się nie dyskutuje a decyzje zapadają w zaciszu gabinetów albo przez dyktat mediów.
              • wc3 Michniko-chwalcy lubują się w kaczo-obstrukcji 12.12.05, 18:02

                Michniko-chwalcy lubują się w kaczo-obstrukcji .

                Etap postkomunizmu za sprawą zejścia ostatniego funkcjonariusza ze sceny
                politycznej odchodzi w przeszłość czyniąc tym samym pustkę, którą wyznawcy
                michnkowszczyzny szybko wypełnili tworząc nowy podział na zwolenników
                demokracji (tolerancyjnych, nowoczesnych, młodych z przyszłością ) i
                zwolenników dyktatu (fundamentalistów chrześcijańskich, homofobów, ciasnych
                moherowców, ciemnogrodczyków, starych dinozaurów). Jak wytłumaczyć taką
                klasyfikacje bazującą na pozytywnych i negatywnych określeniach jednej i
                drugie grupy. Dość prosto bo do tej pory michniko-chwalcy mieli wpływ na
                kształtowanie się życia publicznego poprzez władzę rozszerzającą ich punkt
                widzenia a tym czasem muszą się teraz opowiedzieć przeciw czemuś stąd tyle
                utyskiwania, podburzania pozytywnie poprawnych i listów
                zatroskanych „autorytetów” wylansowanych przez lewicowy salon. Tracąc wpływy w
                opinii społecznej tej ukształtowanej najłatwiej jest się odwoływać do ludzi
                młodych. Ich można łatwo zwerbować na swoją stronę przekonać łatwymi zabiegami
                socjotechnicznymi
              • michalng Re: Co naprawdę zagraża demokracji ? 13.12.05, 23:22
                kflatin napisał:

                > Na przykład sprawa gejostwa. Uważam, że pogląd, iż nie jest to choroba ani zabu
                > rzenie,

                Czy cos jest chorobą albo zaburzeniem decyduja lekarze a nie "demokracja".
                Zresztą nawet jesli lekarze orzekli by ze gejostwo jest chorobą to przeciez
                ,zapewne zgodzisz sie ze mna, dyskryminowanie ludzi chorych jest straszna
                podłoscią.
          • kapitalizm Re: pederady i histeria ? kryterium moralne ver 12.12.05, 20:41
            kflatin napisał:


            Wybory powinny stanowić prawdziwe rozstrzygnięcie między światopoglądami, które
            potem
            konsekwentnie będzie realizowane przez zwycięską opcję.

            ...co za bzdury!

            zadna wola wiekszosci nie moze przewyzszyc prawa jednostki,

            czy mozna dla dobra spoleczenstwa (wiekszosci) ograniczyc prawa mniejszosci
            (jednostki)? - przeciez to juz bylo w III Rzeszy, w PRL i ZSRR!

            prawa nie sa ustalana przez glos ludu czy dla dobra grupy, kazde odstepstwo od
            prawa wlasnosci jednostki (w tym zycia jako najcenniejszej wlasnosci czlowieka)
            musi sie skonczyc Holokaustem, PRL-em albo przynajmniej takim naiwnym postem,

            nie na darmo jedna z najlepszych konstytucji w dziejach ludzkosci powstala w
            USA, nie miala nic wspolnego z Demokracja i do dzisiaj mimo retoryki i
            naciskow roznych grup USA nie jest Demokracja, tylko Konstytucyjna Republika,
            gdzie kwestia prawa wlasnosci jednostki jest najswietszym zapisem.






            • kflatin Re: pederady i histeria ? kryterium moralne ver 12.12.05, 21:05
              A gdzie ja piszę o ograniczaniu praw jednostek ? Coś zmyślasz.
              Niedawanie przywilejów gejom to nie jest żadne ograniczanie. Jeśli nadawać, to wielu grupom i traktowac ich na równi z innymi chorymi. Niby dlaczego ta grupa ma być uprzywilejowana ?
              • kapitalizm Re: pederady i histeria ? kryterium moralne ver 12.12.05, 23:50
                kflatin napisał:

                > A gdzie ja piszę o ograniczaniu praw jednostek ? Coś zmyślasz.
                > Niedawanie przywilejów gejom to nie jest żadne ograniczanie. Jeśli nadawać,
                to
                > wielu grupom i traktowac ich na równi z innymi chorymi. Niby dlaczego ta
                grupa
                > ma być uprzywilejowana ?


                ...pomysl,

                jakie moze miec "przywileje" czlonej partii, kolejarzy, gejow, nauczycieli czy
                rowerzystow jakich ja (indywidualnie) nie moge posiadac?


                ja pisalem, ze zadna grupa nie moze miec zadnych praw, prawa przynaleza tylko
                do jednostek,

                a twoje "uchwalanie praw przez grupe" w glosowaniu jest objawem totalitaryzmu
                (w tym wypadku mas) - i jeszcze postulowales bezwzgledne ich stosowanie....czyz
                to nie jest objaw hitleryzmu czy innych socjalizmow/


                • kflatin Re: pederady i histeria ? kryterium moralne ver 13.12.05, 00:35
                  Ale o co chodzi ?
                  Prawa mają jednostki, niekiedy wynika to z powodu bycia członkiem jakiejś grupy.
                  A decyzje wydaje się po to aby je realizować ... po cóż innego ? Wydawanie decyzji, których się nie realizuje, to jakaś paranoja ! ale tak jest w Polsce i pora to zmienić ... a jeśli decyzje są niewłaściwe, trzeba wybierać inne władze, takie które wydadzą decyzje, które Ci odpowiadają. A decyzje władz muszą szanować prawa jednostki ... o co Ci właściwie chodzi ? żeby żadnych decyzji nikt nie wydawał ?
                  • kapitalizm Re: pederady i histeria ? kryterium moralne ver 13.12.05, 02:15
                    kflatin napisał:

                    > Ale o co chodzi ?
                    > Prawa mają jednostki, niekiedy wynika to z powodu bycia członkiem jakiejś
                    grupy
                    > .


                    - nie, prawa nie wynikaja z powodu bycia czlonkiem jakiejs grupy,



                    > A decyzje wydaje się po to aby je realizować ... po cóż innego ? Wydawanie
                    decy
                    > zji, których się nie realizuje, to jakaś paranoja ! ale tak jest w Polsce i
                    por
                    > a to zmienić ... a jeśli decyzje są niewłaściwe, trzeba wybierać inne władze,
                    t
                    > akie które wydadzą decyzje, które Ci odpowiadają. A decyzje władz muszą
                    szanowa
                    > ć prawa jednostki ... o co Ci właściwie chodzi ? żeby żadnych decyzji nikt
                    nie
                    > wydawał ?

                    - ty piszesz o jakichs decyzjach, a ja o prawie,

                    co za decyzje masz na mysli?

                    uwazam, ze zadna decyzja nie moze byc podjeta z pogwalceniem prawa jednostki,
                    koniec, kropka.

                    podstawa prawa jest prawo jednostki do posiadania wlasnosci, nie ma zadnego
                    moralnego uzasadnienie dla lamania tej zasady - nawet jesli wiekszosc na tym by
                    skorzystala lub 95% by za taka "decyzja" czy prawem glosowalo.

                    • kflatin Re: pederady i histeria ? kryterium moralne ver 13.12.05, 11:34
                      A jak to sobie wyobrażasz inaczej w praktyce ?
                      Ustawy wydawane są przez parlament i często dotyczą konkretnej grupy np. kodeks pracy mówi o prawach kobiet w ciąży. Często nadmiar regulacji szkodzi, ale postulowałbyś zniesienie kodeksu pracy, bo mówi o prawach pracowników ?
                      Władza wykonawcza wydaje różne decyzje wykonawcze i one muszą być zgodne z ustawami.
                      I te decyzje i ustawy muszą być zgodne z konstytucją, która to prawo własności gwarantuje.
                      Więc o co Ci chodzi ?
                      Nie może być tak, że prezydent miasta zakazuje marszu a policja tego nie realizuje, tylko ochrania nielegalny marsz.
                      Ja uważam, że prezydent powinien mieć prawo zakazać pederady ze względu na publiczne zgorszenie, a policja nie powinna sama decydować czy takie zarządzenie wykonać, czy nie. Ona jest od tego, by je zrealizować. Jeśli jakiś policaj ma dylemat i przeciwny jest takiemu zakazowi, to niech se w wyborach zagłosuje na innego prezydenta, ale robotę MUSI wykonać.
                      • michalng Re: pederady i histeria ? kryterium moralne ver 13.12.05, 23:08
                        Od kiedy Policja ma wykonywac rozkazy prezydenta miasta ? Troszke ci sie
                        kompetencje pokiełbasiły.Pozatym prezydent miasta nie ma prawa zakazac
                        parady/manifestacji/zgromadzenia ze wzgledu na "publiczne zgorszenie". Wszystkie
                        zakazy (a w zasadzie nie zakazy a nie wydania zgody) odbywały sie albo z
                        przyczyn formalnych (nie przedstawienie przez organizatorów wymaganych
                        dokumentów) albo ze wzgledów bezpieczenstwa.
                      • kapitalizm Re: pederady i histeria ? kryterium moralne ver 16.12.05, 19:24
                        kflatin napisał:


                        A jak to sobie wyobrażasz inaczej w praktyce ?
                        Ustawy wydawane są przez parlament i często dotyczą konkretnej grupy np. kodeks
                        pracy mówi o prawach kobiet w
                        ciąży.

                        - dokladnie o to mi chodzi, ze parlament nie moze wydawac zadnych praw
                        dotyczacych grupy,

                        czy blondynka, kobieta piekna, brzydka albo w ciazy moze miec jakies prawo do
                        mojego portfela tylko dlatego, ze jest ich duzo (sa w grupie)?

                        jakie dodatkowe prawo moze miec kobieta w ciazy, pracownik, mezczyzna szczuply
                        czy pletwonurek, poza prawem jakie ma kazdy, zapisanym w konstytucji?


                        "....Często nadmiar regulacji szkodzi, ale postulowałbyś zniesienie kodeksu
                        pracy, bo mówi o prawach
                        pracowników ?..."

                        - zadna regulacja czy kodeks nie moze byc ponad prawem (konstytucyjnym),

                        czyli jesli jacys ludzie, przez sam fakt, ze sie gdzies zatrudnili, chcieliby
                        jakichs korzysci niezgodnych z prawem (np. niezarobionych przez siebie
                        pieniedzy) - to takie dzialanie jest bezprawne, gdyz nie ma innego sposobu
                        otrzymania nie zarobionych pieniedzy jak tylko przez grabiez albo przez
                        wymuszenie (pomijam dobrowolne zapomogi) - oba dzialania sa prawnie zabronione!

                        i prosze nie podawaj mi przykladow na lamanie tego prawa - jest ich wiele i nie
                        zmienia to niczego,

                        w koncu w praworzadnym systemie nawet jesli 99.99999% ludzi jest za kradzieza,
                        nie oznacza to, ze kradziez jest moralna,

                        co do reszty, to sie zgadzam.
                    • zbig72 nie zgadzam się 14.12.05, 08:24
                      >podstawa prawa jest prawo jednostki do posiadania wlasnosci, nie ma zadnego
                      > moralnego uzasadnienie dla lamania tej zasady - nawet jesli wiekszosc na tym
                      > by skorzystala lub 95% by za taka "decyzja" czy prawem glosowalo.

                      nie zgadzam się - własnie to nas różni od czasów prehistorycznych kiedy ludzie
                      latali z kamieniami żeby upolować jakiegoś dinozaura :) że obecnie jednostki
                      rezygnują z częsci swojej wolności dla dobra grpuy do ktrej przynależą. w
                      zamian otrzymują wszystkie możwliości jakie daje bycie obywatelem takiego a nie
                      innego państwa.

                      więc jeśli w interesie 95 % obywateli będzie zabrać 5 % część ich własności to
                      powinny to zrobić aby nie osłabiać zbiorowości (państwa) - na tym niestety
                      polega życie społeczne - państwo to nie jest zbiór hasających sobie bezładnie
                      jednostek (chyba ze państwo anarchistyczne) tylko pewna grupa kierujaca się
                      interesem wspólnym a nie jednostkowym
                      • michalng Re: nie zgadzam się 14.12.05, 18:54
                        Bzdury wasc wypisujesz. Jest ogromna roznica pomiedzy rezygnowaniem z czesci
                        wolnosci a pozbawianiem kogos wolnosci. Własnie w czasach zamierzchlych
                        wiekszosc pozbawiala mniejszosc wolnosci i nazywalo sie to niewolnictwo.
                        Niewolnictwo przyczyniało sie do rozkwitu pewnych panstw i cywilizacji. Obecnie
                        jednak kraje cywilizowane niewolnictwa juz nie praktykują bez wzgledu na
                        osłabienie czy nie społecznosci. Eksperyenty z zabieraniem własności przez
                        "wiekszosc" (wszelkiej masci nacjonalizacje) tez szczesliwie mamy juz za sobą.
                        Obecnie w ustrojach demokratycznych "wiekszosc" nie ma prawa pozbawiac pewnych
                        praw zarówno "mniejszosci" jak i jednostki. Prawa jednostki sa gwarantowane
                        przez konstytucje.
                      • kapitalizm Re: nie zgadzam się 16.12.05, 19:29
                        zbig72 napisał:




                        nie zgadzam się - własnie to nas różni od czasów prehistorycznych kiedy ludzie
                        latali z kamieniami żeby upolować jakiegoś dinozaura :) że obecnie jednostki
                        rezygnują z częsci swojej wolności dla dobra grpuy do ktrej przynależą. w
                        zamian otrzymują wszystkie możwliości jakie daje bycie obywatelem takiego a nie
                        innego państwa.

                        więc jeśli w interesie 95 % obywateli będzie zabrać 5 % część ich własności to
                        powinny to zrobić aby nie osłabiać zbiorowości (państwa) - na tym niestety
                        polega życie społeczne - państwo to nie jest zbiór hasających sobie bezładnie
                        jednostek (chyba ze państwo anarchistyczne) tylko pewna grupa kierujaca się
                        interesem wspólnym a nie jednostkowym


                        - widze, ze idee Lenina, Hitlera, Pol-Pota, Mao - wiecznie zywe!
      • yanca3 Re: I znowu temat zakazanej pederady i histeria ? 13.12.05, 22:09
        mam wielkie obawy o większość a zwłaszcza tę zdrową >jak mówisz > .Każdy
        normalny nie potrzebuje niczego nikomu udowadniać , bo i po co ? Jest właśnie
        normalny ! Dlatego nie będzie zdrowa większość reagowac na marsze myślących
        inaczej , którzy chcą nam wmówić ,że w demokracji można w...........ć wszystko
        co się rusza niezależnie od strony ludzkiego ciała i jeszcze się tym chwalić !
      • michalng Re: I znowu temat zakazanej pederady i histeria ? 13.12.05, 22:54
        kflatin napisał:

        > Jeśli większość narodu jest za kryterium moralnym - to dlaczego niby takiej reg
        > uły nie wprowadzić przy decyzjach o marszach i paradach ?

        Bo to nie demokratyczne. Poczytaj sobie co było gdy kiedyś wiekszośc pewnego
        narodu opowiedziała sie za kryterium rasowym przy podejmowaniu decyzji. Wolnosc
        organizowania marszów i parad jest jednym z filarów demokracji.
        • kflatin Re: I znowu temat zakazanej pederady i histeria ? 14.12.05, 20:21
          Państwo zawsze jakieś reguły dobra i zła musi przyjąć. Zgadzam się tu z poniższymi postami piq.
          Kryterium rasowe nie jest uznawane przez społeczeństwo polskie za odpowiednie, ale kryterium moralności chrześcijańskiej - tak. Za tym jest większość, dlaczego niby demokracja miałaby polegać na przyjęciu innego kryterium, niż sobie życzy większość ?
          Także filarem demokracji jest prawo obywatela do porządku na terenie publicznym, np. prawo do nie bycia gorszonym. Czy parada publicznie sikających i wydalających też byłaby filarem demokracji ???
          Jeśli to prawo zapewnione nie będzie, ludzie będą się zamykać w ogrodzonych osiedlach, co zresztą ma miejsce w Warszawie.
          • kapitalizm Re: I znowu temat zakazanej pederady i histeria ? 16.12.05, 19:51

            kflatin napisał:



            Kryterium rasowe nie jest uznawane przez społeczeństwo polskie za odpowiednie,
            ale kryterium moralności chrześcijańskiej -
            tak. Za tym jest większość, dlaczego niby demokracja miałaby polegać na
            przyjęciu innego kryterium, niż sobie życzy
            większość ?


            - dziwne te twoje kryteria moralnosci, akurat sie sklada, ze w Polsce wiekszosc
            jest Crzescijan wiec powinnismy przyjac moralnosc Chrzescijanska,

            ale jakby wiekszosc byla rasistami, to oczywiscie moralnosc rasistowska powinna
            byc przyjeta?

            otoz - nie,

            zasady moralnosci maja swe podstawy w prawie jednostki do swego zycia (prawo
            wlasnosci)......w prawie kazdej jednostki....koniec kropka.


            "...Za tym jest większość, dlaczego niby demokracja miałaby polegać na
            przyjęciu innego kryterium, niż sobie życzy
            większość ?...."

            - dla moralnosci i stanowieniu prawa ilosc nie ma znaczenia,


            co do tej demonstracji to wnioskujesz poprawnie, nie powinno byc demonstracji
            gorszacych przypadkowych przechodniow gdyz naruszone byloby tu prawo wlasnosci
            osob nie zgadzajacych sie z takim uzyciem miejsca publicznego,

            miejscem publicznym nazywamy takie miejsce ktore w zaden sposob technicznie nie
            moze nalezec do osoby prywatnej,

            a wiec jesli jakis obywatel albo grupa obywateli zorganizowala wiec na obszarze
            prywatnym (bez mozliwosci bycia zauwazonym przez osoby postronne), to taki wiec
            musialby byc legalny - gdyz niczyja wlasnosc nie bylaby naruszona,

            ale te wszystkie argumenty za/przeciw marszom homo i tak nie maja nic wspolnego
            z prawem konstytucyjnym - sa one w gestii norm obyczajowosci.
            • kflatin Re: I znowu temat zakazanej pederady i histeria ? 17.12.05, 17:21
              kapitalizm:
              - generalnie zgadzam się z Tobą w kwestii prawa własności, natomiast nie bardzo w kwestii rozumienia demokracji.
              Ponieważ demokrację tworzą obywatele i stworzone przez nich partie (siły polityczne).
              I dopóki wszyscy się zgadzają w kwestii sposobu praw jednostki, to siły te uchwalają konstytucję.
              Natomiast jeśli w danym kraju większość przyjęłaby rozumowanie rasistowskie, to nie tyle kryterium to zostałoby przyjęte jako podstawa demokracji, co ustrój stworzony przez takich ludzi przestałby być demokracją. Być może większość zaczęłaby łamać prawa mniejszości i konieczna byłaby interwencja z zewnątrz. Tylko pytanie po co ? Narzucony ustrój też nie byłby tak zupełnie demokracją, takie społeczeństwo musiałoby przejść pewną ewolucję wewnętrzną, bu dojrzeć do demokracji.
              Chodzi o to, kto konretnie miałby być gwarantem tych praw, o których piszesz ? Nie ma takiego światowego policjanta, który by to na wszstkich krajach wymusił (patrz: Chiny).
              Narody niepodległe rządzą się suwerennie, pytanie tylko brzmi, kiedy ustrój stworzony przez dany naród można nazwać demokracją.
              Jedną z cech demokracji jest możliwość pokojowej zmiany rządu. Np. przez wybory.
              Chcę zwrócić uwagę, że jeśli mamy sytuację taką, że wybory co prawda są przeprowadzane i rząd nominalnie się zmienia, ale dla przeciętnego obywatela ta zmiana jest mało znacząca, bo zmiana rządu nie pociąga za sobą zmiany obowiązującego paradygmatu, kryterium dobra i zła, to albo mamy sytuację idealną czyli we wszystkim się zgadzamy i nic nie musimy zmieniać, albo wybory odbywają się 'pro forma' i mimo że potrzeba zmian jest, to zmiana rzeczywista nie następuje. Poziom frustracji Polaków wskazuje raczej na przypadek drugi.
              Uważam, że demokracja aby była rzeczywista, to powinna pociągać FAKTYCZNĄ zmianę tego, co naród CHCIAŁBY zmienić.
    • tad9 Kto jest psujem i kto psuja lansuje? 12.12.05, 16:08
      1. "Obecny przewodniczący polskiego episkopatu publicznie wzywał niegdyś, aby
      katolicy głosowali na katolików, Żydzi na Żydów, Polacy na Polaków, Niemcy na
      Niemców itd.(...)nie można nie uznać (...), że nie istnieje w Polsce skłonność
      do kierowania się lojalnością wobec pozapolitycznych wspólnot w demokratycznym
      głosowaniu, co jest dla demokracji szkodliwe" (Janusz Majcherek, Jak się psuje
      demokrację, GW 11.12.2005)
      2. "Wicepremier Izabela Jaruga Nowacka i minister Magdalena Środa domagają się
      parytetu na listach wyborczych, a kandydatka na prezydenta Henryka Bochniarz
      chce, by kobiety głosowały tylko na kobiety (...). Wicepremier Jaruga Nowacka
      namawiała do walki o parytet. - Na listach wyborczych powinno być 50 proc.
      kobiet i 50 proc. mężczyzn. Bo "parytet to równość".(Solidarność płci: "parytet
      znaczy równość", GW 1.08.2005)

      Mylę się, czy są dla GW równi i równiejsi?
    • abc12323 dobry text 13.12.05, 17:26
      spostrzegawczy i analityczny umysl ma ten majcherek.




      ...
      www.grafia.com.pl/
      • hudges Znakomity tekst, trafna analiza 13.12.05, 19:23
        • w11mil Przypuszczam, że p. Majcherek jest ładny 13.12.05, 20:59
    • joris Re: Jak się psuje demokrację 13.12.05, 20:05
      Nie zawsze p.Majcherek ma racje ale tym, razem calkowicie. Polska juz
      przypomina chwilami Iran (nie Irak- bo sytuacja jest teraz nieporownywalna).
      • w11mil Re: Jak się psuje demokrację 13.12.05, 21:17
        joris napisał:

        > Nie zawsze p.Majcherek ma racje ale tym, razem calkowicie. Polska juz
        > przypomina chwilami Iran (nie Irak- bo sytuacja jest teraz nieporownywalna).

        Święte słowa, najgorsze są te cholerne czadory; a ukamieniowanie za cudzołostwo
        to skandal - w końcu mamy XXI wiek!
    • adam81w bardzo dobry artykul . szkoda ze kaczynski go nie 13.12.05, 20:48
      rozumie
      • w11mil Re: bardzo dobry artykul . szkoda ze kaczynski go 13.12.05, 21:10
        adam81w napisał:
        > Re: bardzo dobry artykul . szkoda ze kaczynski go rozumie

        Kaczyński mniej jest postępowy od p. Majcherka. A p. Majcherek, nie dość, że
        wszystko rozumie to i postępowy jest, i ładniejszy!
    • yanca3 Re: Jak się psuje demokrację 13.12.05, 22:03
      Pan Majcherek jest śliczny , mądry , dobry i wie wszystko najlepiej > a czy
      też jest przystojny ? chę ?
      • w11mil Re: Jak się psuje demokrację 13.12.05, 22:10
        yanca3 napisała:

        > Pan Majcherek jest śliczny , mądry , dobry i wie wszystko najlepiej > a cz
        > y też jest przystojny ? chę ?
        Fakt, że komentarz do tych postów był oczywisty ale ja byłem pierwszy!
    • donq Re: Jak się psuje demokrację 13.12.05, 22:56
      P. Majcherek ulega zludzeniu charakterystycznemu dla francuskiej "laicite":
      religie sa niebezpieczne, panstwo jest "neutralne", "oswiecone" i stoi "ponad"
      religijnymi zabobonami, bo wie, ze to zabobony i nie toleruje zadnego
      przenikania religii do sfery uwazanej za panstwowa.

      Oczywiscie panstwo "neutralne" nie jest niebezpieczne dla nikogo.

      Jest to bzdura. Panstwo nie moze (nie tylko nie jest w stanie ale i nie powinno)
      byc "neutralne". Panstwo trzeba na czyms zbudowac, w powietrzu unosi sie tylko
      wyspa Laputa. "Laicite" francuska to nie "neutralnosc", lecz oparcie ideowe
      panstwa na lewackiej ideologii post-rewolucyjnej.

      Gdzie jest powiedziane, ze "demokracja" jest tozsama z panstwem "neutralnym"
      religijnie? Dlaczego nie wolno odwolywac sie w dyskusji (nawet politycznej) do
      argumentow majacych zrodlo w religii i dlaczego niby takie odwolanie ma byc
      dyskredytujace?

      NIe mam zatem nic przeciwko "dyktaturze panstwa wyznaniowego", bo przez to
      lewacy w Polsce rozumieja po prostu oparcie ideowe panstwa na chrzescijanswie.

      Oczywiscie, ze nalezy zapewnic rozsadna dawke wolnosci. W przeciwientwie do
      skrajnych liberalow, ktorzy twierdza, ze wolnosc konczy sie tam, gdzie zaczyna
      krzywda innego czlowieka, uwazam, ze konczy sie wczesniej. Mianowicie tam, gdzie
      uzywanie swojej wolnosci godzi w oczywisty sposob w podstawy ideowe panstwa.

      I tak jest w praktyce. Np. dowodem na to, ze Francja nie jest "neutralna", lecz
      ma lewackie podstawy ideowe jest zakaz noszenia chust w szkole - nikomu to nie
      szkodzi ale godzi w szkolna "laicite".

      Tym, ktorzy sie musza wygadac (np. slawic milosc doodbytnicza), mozna zapewnic
      Hyde Park.

      P. Majcherek ma racje, ze niektorzy zaluja, ze nie bylo w Polsce przewrotu
      zbrojnego. Np. mnie nachodza czasem takie mysli - gdyby zamach byl i wystrzelano
      nieco czerwonych nie mielibysmy dzis czerwono-rozowej dominacji ideowo-ekonomicznej.
      Zaraz potem nachodzi mnie mysl, ze pewnie nie mial kto tego zrobic, a i wojna
      domowa rzecz malo przyjemna.

      I jeszcze jedno - kalka myslowa pozostala po "neutralnych oswieconych" jest
      zrownywanie islamu i chrzescijanstwa pod wspolnym plaszczykiem "religia" (i
      wyciaganie latwych i falszywych analogii), gdy w rzeczywistosci to zupelne rozne
      (jak ogien i woda) tradycje.

      DonQ

    • donq Re: Jak się psuje demokrację 13.12.05, 23:20
      Jeszcze jedno dorzuce do mojego wczesniejszego posta:

      P. Majcherek pisze: "Demokracja nie wymaga rezygnacji z zasad moralnych, lecz
      ich nie narzuca."

      To jest wlasnie wykladnia "neutralnosci" panstwa, ktore nie wie, co jest moralne
      a co nie. W praktyce dzieki Bogu nie stosowana, bo nie do zastowania.

      Panstwo musi narzucac, co jest moralne a co nie, poprzez prawo. To jest
      najbardziej fundamentalna rola panstwa. Oczywiscie nie wszystko co niemoralne
      musi byc od razu karalne, ale jesli panstwo nie wie, co jest moralne bedac
      "neutralnym" (co znaczy, ze nie uznaje zadnych moralnych twierdzen za
      wyroznione) to na jakiej podstawie mozna oprzec prawo? W jaki sposób zasada, ze
      nie zabija sie wspolobywateli znajdzie swoje miejsce w prawie karnym? Zawsze
      mozna sie spierac, ze panstwo nie powinno "narzucac" tej zasady w imie
      "neutralnosci".

      Oczywiscie p. Majcherek nie ma na mysli tego typu rzeczy, zapewne uznalby, ze
      panstwo powinno jednak "narzucac" pewne zasady, czyli wycofalby sie z moralnej
      "neutralnosci". Skad zasady moralne brac zatem? Wiemy, ze nie z religii, wiec
      zapewne "laicite" i najwieksze "oswiecone" umysly.

      Dla mnie jest jasne jak na dloni, ze to co lewactwo okresla jako "neutralna"
      demokracje i co ostatnio w modzie jest reanimowac w Polsce, to po prostu lewacki
      model panstwa, reklamowany jako "neutralny". Zas w ustach polskiego "reanimatora
      demokracji" "dyktatura" oznacza wszystko, co nie jest lewackim "neutralnym"
      modelem, wliczajac w to np. demokracje ideowo oparta na chrzescijanstwie.

      "Faszysci" zas to wszyscy ci, ktorzy nie sa lewakami.

      DonQ
    • krzysio28 ale pierdoly 14.12.05, 00:24
      "Radiowy głos katolickiego fundamentalizmu bezpośrednio wskazuje, którzy
      politycy zasługują na poparcie "prawdziwych Polaków", i jest w stanie przesądzać
      wynik wyborów, jak się przekonaliśmy."

      ale sie usmialem....hahaha....
    • werbownik Najpierw budowal panstwo wyznaniowe do spolki z 14.12.05, 04:29
      innymi rezymowcami (Michnik, Goldberg), a teraz gdy panstwo to ukotwiczylo sie
      mocno, az do kolejnej rewolucji, Majcherek naucza o demokracji. Tylko patrzec
      jak i Michnik niedlugo znow sie nawroci i sam zacznie.

      Co jest z tymi naszymi intelektualnymi wieszczami, ze co kilkanascie lat budza
      sie z reka w nocniku?!

      Artykul oczywiscie dobry, fachowa wiedza takze godna dostrzezenia, tyle ze - to
      juz musztarda po obiedzie panie Majcherek. Mozna sie cieszyc jedynie z tego, ze
      artykul zachowa sie dla naszych prawnukow - ktorzy wykorzystaja go jak nalezy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka