pjpb
08.01.06, 19:19
nie ze wszystkimi opiniami zaprezentowanymi w artykule moge sie zgodzic
1 trwalosc poparcia partii populistycznych. przypomne ze sprawe becikowego
pis przegral nie dzieki utracie popracia partii populistycznych [glosowanie
lpr za wlasnym rozwiazaniem byla oczywista] ale dzieki gambitowi po ktora aby
dac prztyczka w nos pisowi [przerzucenie pilki na pole pisu - albo pis bedzie
musial psuc budzet albo kaczynski ustawe musi zawetowac. tak czy owak pis
traci - a w pierwszym rozwiazaniu traci rowniez polska]
2 obawiam sie ze duza czesc elektoratu liberalnego platforma juz utracila -
zostali ci, ktorzy sa wciaz przekonani do bliskiego pokrewienstwa drakuli,
frankensteina i kaczynskich, oraz ci ktorzy obserwuja scene polityczna
czytajac li tylko naglowki gazet [fakty medialne w rodzaju koalicji piso-
populistycznej]. sam naleze do tych wyborcow platformy, ktorych kaczynscy
przekonali do pisu skladem rzadu i jego pierwszymi dzialaniami - a tusk
zniechecil do platformy dzialaniami ktore dla mnie sa nieczytelne [na
przyklad - platforma w twardej opzycji rozumiana jako podstawianie nogi
rzadowi gdzie tylko sie da]
3 radio maryja moze albo dokonac kolejnej wolty i zaczac od nowa lansowac
glownie lpr - albo kontynuowac popieranie populitycznego skrzydla pisu.
sadze, ze wybiora druga opcje. nie obawialbym sie naglego odplywu elektoratu
katolicko-socjalistycznego
4 udzial zyty gilowskiej w rzadzie pisu jest bardzo obiecujacy dla polski - i
jest jednoczesnie bardzo politycznie zrecznym zagraniem. jaroslaw kaczyski
nie ukrywa, ze jego marzeniem jest stabilna partia centro-prawicowa. takiej
partii _nie da_ sie zbudowac na platformie kaczynscy-dorn. naturalna jest w
takiej sytuacji proba poszerzenia bazy wyborczej poprzez przyciganie do
partii politykow wyrazistych - i niezaleznych. zyta gilowska idealnie sie
tutaj nadaje - jej udzial w rzadzie w randze wicepremiera moze okazac sie byc
wzmcnieniem frakcji liberalnej pisu. oczywiscie pytanie jest na ile ta
strategia kaczynskiego nie robije sie o swarliwosc poslskich politykierow - i
w konsekwencji sklonnosc do tworzenia kanapowych monolitow ideowych.
5 oczywiscie udzial gilowskiej w rzadzie pisu jest politycznie ciosem w
platforme. obecnie mamy smieszna sytuacje, gdzie rzad jest wyraznie
programowym kompromisem pomiedzy programami pis i po, ma poparcie pis i
zazwyczaj lpr i samoobrony a po okresla sie jako twarda opozycja. udzial
gilowskiej w rzadzie tylko dodatkowo uwypukli absurd tego ukladu.
coz - od siebie pozostaje mi tylko zyczyc p. gilowskiej powodzenia - i
pogratulowac premierowi i p. kaczynskiemu odwagi