telquel
31.01.06, 12:03
Wyobraźmy sobie, że od katastrofy w Chorzowie minęło kilka lat. Jakoś, po
staremu, dalej nie wiadomo, kto jest winien. Wprawdzie kilku osobom
prokuratura postawiła zarzuty, ale to aktu oskarżenia nie można było odczytać,
to sędzia się rozchorował, adwokat nie miał czasu ... Władzę obejmuje nowy
rząd. Nowiutki pan premier wpada na pomysł, aby szefem jego gabinetu
politycznego został gość, przeciwko któremu onegdaj prokuratura skierowała akt
oskarżenia, iż nie dopilnował odśnieżania dachu. Powiedzmy, ktoś z zarządu
Międzynarodowych Targów Katowickich. I ten pan mądrze doradza premierowi.
Niemożliwe ? Możliwe. No to teraz zgadujcie, gdzie...