Dodaj do ulubionych

De Gaulle i jego mit

04.02.06, 11:34
widzialam go w Sopocie
ale nie pamietam ktory to byl rok
Obserwuj wątek
    • annal_anna11 De Gaulle i jego mit 04.02.06, 11:35
      widzialam go w Sopocie
      • zappamietajhaslo Re: De Gaulle i jego mit 04.02.06, 14:14
        > widzialam go w Sopocie

        a ja widzialem go w zeszłym roku na Rondzie de Palmy w Warszawie
        • pndzelek Chyba ostatni Wielki XX. wieku 04.02.06, 21:45
          kontrowersyjny ale wielkosc prawie zawsze sie z nia wiaze
          jego pogrzeb byl /zreszta jesli dobrze pamietam wbrew jego woli/ wydarzeniem
          dla calego swiata i z osobowosciami z calego swiata
    • astygmatyk De Gaulle i Europa 04.02.06, 12:02
      Georges Mink (student socjologii UW) koncentruje sie na sprawie wplywu De
      Gaulle'a na ksztaltowanie Francji po drugiej wojnie swiatowej. Sprawa
      rozliczenia Francji za jej kolaboracje z Niemcami ma byc interesujaca dla
      Polakow probujacych odbudowy po latach wspolpracy z komuna. Jednak druga wojna
      swiatowa miala miejsce tak dawno, ze nieomalze przestala byc cezura w
      europejskiej historii dla dzisiejszego obserwatora... Tymczasem De Gaulle
      przyczynil sie dlugo po wojnie do zbudowania zupelnie nowej Europy ukladami
      z ....Evian, wywolujac w owczesnej Francji rozlam i oskarzenia o narowdowa
      zdrade. Czytelnikowi, ktoremu Evian nic nie mowi, trzeba przypomniec, ze gdyby
      nie podpisane wowczas porozumienie z algierskim FLN, Algeria (jak rowniez
      Maroko i Tunezja) bylyby dalej czescia terytorium Francji. Dla owczesnych
      Francuzow takie miasta jak Alger, Oran, Casablanca etc. byly rownie francuskie
      jak dla Polakow, polskie byly Wilno i Lwow. Za Francuzow uwazali sie wowczas
      nie tylko etniczni Francuzi, ale i ogromna czesc Algerczykow pozostawionych
      (zdradziecko) swojemu losowi w rekach zwycieskiego FLN. Sprawa wojny algerskiej
      do dzis nie zostala do konca rozliczona we Francji. Z drugiej strony
      Algerczycy, Marokanczycy i Tunezyjczycy dalej mowia po francusku, na ogol bez
      akcentu, jakby sie urodzili i wychowali we Francji. Wziawszy pod uwage rozwoj
      Europy przez ostatnie 30 lat wraz z jednoczesnymi zapoznieniami w krajach
      Maghrebu wielu z nich musi kwestionowac oderwanie sie od metropolii. Gdyby
      historia potoczyla sie odrobine inaczej byliby przeciez dzisiaj obywatelami
      zjednoczonej Europy a Francja, ktora i tak ma 5 mln islamskich obywateli (w
      wiekszosci wlasnie tych, ktorzy w swoim czasie woleli byc Francuzami) bylaby w
      polowie panstwem islamskim.....
      • 1europejczyk Piszesz tak jak by epoka kolonializmu nie istniala 04.02.06, 12:36
        i jakby wycofanie sie Francji z Algieri, Maroka, Tunezji nie bylo czescia
        swiatowej dekolonizacji, ktorej ostatnim przykladem bylo pokojowe wycofanie sie
        Wielkiej Brytani z Hong-Kongu.
        Nie byloby dzisiejszej Francji (Francji bedacej w pierwszym szeregu panstw
        obroncow praw czlowieka i obywatela) bez wycofania sie z francuskich koloni.
        Porownanie sytuacji Algeru, Oranu, Casablanki do Wilna i Lwowa moze ma jakis
        sens dla zyjacych we wlasnym swiecie intelektualistow bazujac na fakcie, ze sa
        to miejsca gdzie wplyw kulturalny dominujacego (Francji i Polski) panstwa
        zabezpieczal wladze tego panstwa nad zdominowanym (dobrowolnie lub nie)
        regionem ograniczac mozliwosci dla autonomicznego rozwoju.
      • cloclo80 [...] 04.02.06, 14:32
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • krawat23 Re: De Gaulle i Europa 04.02.06, 21:06
        Zadziwiajaca logika. Przez analogie powinnismy, my Polacy, poddać sie Niemcom i
        wpuscić na nasze ziemie kulture, organizacje i technike germańską,
        która ,obiektywnie patrzac, była i jest wyzsza od naszej (jako mieszkaniec
        Polski Centralnej z pewnym zażenowaniem ogladam nasze Ziemie Odzyskane - mozna
        jednak było lepiej o nie zadbać!!)
    • arian3 Re: De Gaulle i jego mit 04.02.06, 13:04
      Aby objektywniej ocenić Generała,należy skomfrontowac tę wypowiedź z wypowiedzią
      innego nie mniej wybitnego polityka-Churchilla na temat De Gaullea w Jego
      notatkach biograficznych .arian3
    • paramol Re: De Gaulle i jego mit 04.02.06, 17:44
      De Gaulle był wielkim politykiem, uczynił / wirtualnie/ Francję mocarstwem,
      a nawet kazał nakręcać fimy, w których to mocarstwo zastnanawia się czy aby nie
      zaatakować. Teraz to śmieszy, ale kiedyś? Przyjechał do PRL z misją pojednania.
      Była to niestety parodia. Nabzdyczony jak kogut /Gall/. Pogrobwcy mają misję.
      Planete, ha ha ha.
    • kbamm Widziałem Go w Katowicach, lata 60 04.02.06, 19:41
      • airdream Re: Widziałem Go w Katowicach, lata 60 04.02.06, 20:49
        a ja sie uczylem na historii, ze bedac w Zabrzu okreslal je jako najbardziej
        polskie miasto
        • konrad.ludwik02 Re: Widziałem Go w Katowicach, lata 60 05.02.06, 00:06
          Istotnie, rzucił hasło, jakoby Zabrze było najbardziej polskim z miast,
          udowadniając, że albo nie zna historii, albo geografii, albo - co najbardziej
          prawdopodobne, chcąc dać prztyczka rosnącym w potęgę Niemcom z RFN (wtedy zdaje
          się jeszcze NRF).
          Drugim takim surrealistycznym hasłem była "Europa od Atlantyku po Ural"; tym
          razem chciał dać prztyczka Amerykanom. Antyamerykanizm był zresztą jego
          obsesją; wogóle nie lubiał nikogo, komu coś zawdzięczał, zwłaszcza już
          Anglosasów.
          Nielojalny polityk: pojechał na zaproszenie rządu kanadyjskiego do Kanady i w
          Quebecu wygłosił przemówienie namawiające tamtejszą ludność do walki o
          suwerenność narodową, a potem bez pożegnania się z gospodarzami, wrócił do
          Francji!
          • zambro Re: Witałem Go w Katowicach w 1968r 05.02.06, 07:50
            Oczywi scie jako członek kompanii honorowej. Ale ta postać odegrała ważną rolę
            nie tylko w historii Swiata, Europy, Francji ale i Polski. Z tego co pamiętam
            był zwolennikiem silnej Polski z całym Sląskiem po I wojnie. Dla mnie jest to -
            po Napoleonie_ druga postać z historii Francji.
            • aramba Re: Witałem Go w Katowicach w 1968r 06.02.06, 10:10
              Tylko, ze Napoleon totalnie przerypal, a de Gaulle nie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka