Dodaj do ulubionych

Nieudolny lekarz będzie oceniał błędy kolegów?

09.02.06, 09:24
W zasadzie co tu komentować? Bezczelne chamskie kolesiowskie układziki i tyle.
Obserwuj wątek
    • 4bani Patologia w światku lekarskim staje się normą. 09.02.06, 09:27
      Niestety.
      • jan.grz Re: Patologia w światku lekarskim staje się normą 09.02.06, 10:16
        I tak i nie. Patologią jest przede wszystkim traktowanie sluzby zdrowia przez
        wszystkie powojenne rzady PRL i RP, co w konsekwencji znaczy zaniedbywanie
        potrzeb spoleczenstwa w zakresie profilaktyki i leczenia. Patologia jest fakt,
        ze na szosach niepotrzebnie umiera wiele ofiar wypadkow, co wynika w pierwszym
        rzedzie z nieudolnosci rzadu. Patologią jest wiekszosc programow w tv i
        artykulow w prasie na temat sluzby zdrowia. Nawet w tym artykule jest wiele
        demagogii, jak chocby, poza glownym tematem, wiadomosc, ze choremu na serce
        podano polopiryne. Bo wlasnie tak trzeba, ale panom redaktorom nie chce sie
        sprawdzic takiej jak i wielu innych lekarskich pseudobłędow. Jako lekarz tez
        chetnie dołącze sie do pietnowania nierzetelnie pracujacych kolegow, ale w
        takich przypadkach gdzie rzeczywiscie popelniono błąd i to bez wzgledu na to
        ile operacji przeprowadził dotad np w/w chirurg. Kuleje slużba zdrowia, kuleje
        system prawny, ale w sumie to my, dorosłe społeczeństwo, wybieramy do rządu
        takich, a nie innych ludzi. Jak długo będziemy widzieć tylko skutki, tak długo
        nic się nie zmieni. I jeszcze jedno - podobne problemy wystepują także w o
        wiele lepiej rozwiniętych ekonomicznie krajach, gdzie nieudolność rządu i
        przerost zcentralizowanej administracji doprowadza do zalamania się
        funkcjonowania sluzby zdrowia. Drastycznym przykladem jest Szwecja, gdzie
        dostepnosc do lekarza jest gorsza niz w Polsce, a mniejsze lub większe błędy
        lekarskie są niemal codziennoscią. I stąd coraz więcej Szwedów przyjezdza do
        Polski na leczenie i nie tylko dlatego, ze jest taniej, ale ze w pewnych
        dzialach oferujemy lepszych fachowcow.
        • wredna_jedza Re: Patologia w światku lekarskim staje się normą 09.02.06, 10:22
          Staje się, bo poziom kształcenia leci na pysk.
          Poszukaj sobie wyników LEP-u :P
          PS - a'propos tej polopiryny [powinna być aspiryna, jeśli już] - mi
          "wyedukowana" pani dochtór chciała wyleczyć zapalenie oskrzeli "pectosolkiem" i
          jakimś syropem [tyle, że w takiej dawce, to nadawal sie dla dzieci, a nie dla
          dorosłych]. Skończyło sie na gorączce 40 stopni na następny dzień, wezwaniu
          pogotowia i antybiotyku w dawce "dla konia" :D
          • koksanka Re: Patologia w światku lekarskim staje się normą 09.02.06, 10:34
            Zapalenie oskrzeli ma najczęsciej etiologię wirusową, wobec czego antybiotyk nie ma uzasadnienia. Celowa jest obserwacja i włączenie antybiotyku dopiero przy znamionach nadkażenia bakteryjnego. Tak że pani doktór błedu nie zrobiła,. No ale w narodzie im niższe wykształcenie tym większa wiedza medyczna... i ekonomiczna zresztą też.
            • wredna_jedza Re: Patologia w światku lekarskim staje się normą 09.02.06, 10:39
              > Zapalenie oskrzeli ma najczęsciej etiologię wirusową, wobec czego antybiotyk ni
              > e ma uzasadnienia.
              Ropne?
            • wredna_jedza Re: Patologia w światku lekarskim staje się normą 09.02.06, 10:43
              > Zapalenie oskrzeli ma najczęsciej etiologię wirusową, wobec czego antybiotyk ni
              > e ma uzasadnienia. Celowa jest obserwacja i włączenie antybiotyku dopiero przy
              > znamionach nadkażenia bakteryjnego. Tak że pani doktór błedu nie zrobiła,.
              Nie skądze :))))) Obserwacja, buahahaha - przez jaki okres?
              Tylko skąd mi sie na następny dzień zrobiło 40 stopni gorączki? ;P

              No a
              > le w narodzie im niższe wykształcenie tym większa wiedza medyczna... i ekonomic
              > zna zresztą też.
              Od mojej wiedzy ekonomicznej i wykształcenia - wara!
              Kulturą to ty nie grzeszysz :P
              • derkin2 [...] 09.02.06, 11:24
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • polf Re: Patologia w światku lekarskim staje się normą 09.02.06, 12:07
                Sama piszesz ze na drugi dzien mialas goraczke. Mowilas "wyedukowanej" ze masz
                ropne zapalenie oskrzeli? czy sama wywalilas jej na fartuch zielona flegme?
                mysle ze ani jedno ani drugie. uwazasz ze jestes najmadrzejsza na swiecie lecz
                sie sama i niezawracaj lekarzom glowy.
                • wredna_jedza Re: Patologia w światku lekarskim staje się normą 09.02.06, 14:18
                  Sama "mundra" pani dochtór stwierdziła ropne zapalenie oskrzeli i... nie dała
                  antybiotyku. Jasne???? Czy przetłumaczyć, bo kłopot ze zrozumieniem tekstu
                  pisanego??
                  Widać, żeś kolejny wyedukowany dochtórek :)))))
                  • miss.take Re: Patologia w światku wrednej_jedzy 09.02.06, 14:46
                    wredna_jedza napisała:

                    > Sama "mundra" pani dochtór stwierdziła ropne zapalenie oskrzeli i... nie dała
                    > antybiotyku. Jasne???? Czy przetłumaczyć, bo kłopot ze zrozumieniem tekstu
                    > pisanego??

                    wczesniej wredna_jedza napisała:

                    > "wyedukowana" pani dochtór chciała wyleczyć zapalenie oskrzeli "pectosolkiem"

                    No wiec gdzie tu jest wzmianka o "ropie"?
                    Jezeli oczekujesz, ze ktos jest az tak dobry w czytaniu miedzy wierszami to sie
                    mylisz.
                    Co do zapalenia oskrzeli to przedpiscy maja racje.
                    NIE LECZY sie tego antybiotykami bo wywolywane jest w ~90 % przez wirus, nawet
                    stwierdzenie bakteryjnego zapalenia pluc przestaje byc wskazaniem do podania
                    antybiotyku w swietle najnowszych badan, a stosowanie antybiotyku swiadczy
                    jedynie, ze lekarz jest niedouczony.

                    • wredna_jedza Re: Patologia w światku wrednej_jedzy 09.02.06, 14:54
                      O ropie dopisałam po pierwszej chamskiej reakcji :P Pomiędzy tymi dwoma wpisami,
                      które cytujesz - czytaj dokładniej, a potem pyszcz :D
                      Ponadto - 40 stopni gorączki na następny dzień chyba o czymś świadczy :P
                      Nie chrzan mi, że pacjenta z taką gorączką będziesz leczyć "pectosolkiem" i
                      syropkiem jak dla dzieci, bo owszem można, ale to oznacza wyyyyyyyyyjątkowo
                      długi pobyt w łóżku :P
                      PS - dochtórka miała całą moją kartotekę, z wpisami z poprzednich - dokładnie
                      takich samych - zachorowań :D Z wynikami badań wskazującym na bliskie spotkania
                      ze Staphylococcus aureus :P
                      Ale chciała być nowoczesna i "mundrzejsza" :P
                      I co - geniuszu medycyny?
                      • miss.take Re: Patologia w światku wrednej_jedzy 09.02.06, 15:19
                        wredna_jedza napisała:

                        > Ponadto - 40 stopni gorączki na następny dzień chyba o czymś świadczy :P
                        > Nie chrzan mi, że pacjenta z taką gorączką będziesz leczyć "pectosolkiem" i
                        > syropkiem jak dla dzieci, bo owszem można, ale to oznacza wyyyyyyyyyjątkowo
                        > długi pobyt w łóżku :P

                        Nie chce zmieniac dyskusji w rozwazania o medycynie, wiec krotko.
                        Medycyna jest nauka opierajaca sie na wynikach prob leczenia pacjentow roznymi
                        metodami.
                        Po analizie setek badan przeprowadzonych na calym swiecie okazalo sie, ze
                        leczenie antybitykami ostrego zapalenia oskrzeli nie ma sensu, bo nie ma duzych
                        roznic wsrod leczonych i nie leczonych antybiotykami. Powiklania
                        antybiotykoterapii sa natomiast na tyle powazne, ze przynosza prawdopodobniej
                        wiecej szkody niz pozytku. Dlatego odchodzi sie od stosowania antybiotyku w
                        zapaleniu oskrzeli.

                        > Ale chciała być nowoczesna i "mundrzejsza" :P

                        I chyba jest madrzejsza niz ci sie wydaje
                        Radze ci trzymaj sie jej blisko, bedziesz zyc dluzej

                        > I co - geniuszu medycyny?

                        Pozdrow Pania Doktor :)
                        • wredna_jedza Re: Patologia w światku wrednej_jedzy 09.02.06, 15:24
                          A wiesz chyba o tym geniuszu medycyny, że przypadek konkretnej osoby może sie
                          różnić od tego, co opisują podręczniki :D
                          W moim przypadku tylko pierwsze zapalenie oskrzeli nie było leczone
                          antybiotykiem, skończyło sie zapaleniem płuc, i prawie miesięcznym pobytem w
                          szpitalu [miałam 14 lat] :D
                          Ale oczywiście "nowa" pani dochtór chciała być mądrzejsza :D

                          PS - pomogło dopiero pozbycie sie Staphylococcus aureus aureus po solidnej
                          kuracji antybiotykami, ale dla ciebie to chyba nie ta bajka :D
                          • miss.take Re: Patologia w światku wrednej_jedzy 09.02.06, 15:39
                            wredna_jedza napisała:

                            > A wiesz chyba o tym geniuszu medycyny, że przypadek konkretnej osoby może sie
                            > różnić od tego, co opisują podręczniki :D

                            Wiem. Mowi sie, ze "choroby podrecznikow medycznych nie czytaja"
                            Wiem tez, ze rolls-royce tez sie psuja, chociaz nie zmienia to faktu, ze
                            statystycznie sa to absolutnie bezawaryjne samochody, dlatego jak dzwoni
                            wlasciciel R-R do serwisu to najpierw kaza mu nalac benzyny do baku i zadzwonic
                            powtornie jak to nie pomoze. Nikt nie dzwoni...
                            Podobnie jest z zapaleniem oskrzeli.

                            > PS - pomogło dopiero pozbycie sie Staphylococcus aureus aureus po solidnej
                            > kuracji antybiotykami, ale dla ciebie to chyba nie ta bajka :D

                            Problem S. aureus jest tym bardziej nasilony im chetniej stosuje sie w danym
                            kraju antybiotyki.
                            Pewnie jestes jedna z ofiar szczodrej antybiotykoterapii w Polsce.
                      • brrr3 Re: Patologia w światku wrednej_jedzy 09.02.06, 17:53
                        Nie chrzan mi, że pacjenta z taką gorączką będziesz leczyć "pectosolkiem" i
                        syropkiem jak dla dzieci, bo owszem można, ale to oznacza wyyyyyyyyyjątkowo
                        długi pobyt w łóżku :P
                        To antybiotyk stosuje się na "długi" pobyt w łóżku ? Eureka o wszechwiedząca ;-)
                        PS - dochtórka miała całą moją kartotekę, z wpisami z poprzednich - dokładnie
                        > takich samych - zachorowań :D Z wynikami badań wskazującym na bliskie
                        spotkania
                        > ze Staphylococcus aureus :P
                        O Boże ! Miałaś biskie spotkania z Staphylococcus aureus i....żyjesz ? Swoją
                        drogą nawet jeśli ci go wyhodowano z gardła to jeszcze nie dowód ,że jest
                        etiologią infekcji :-) Mialaś raczej infekcje wirusową lub ew. mycoplazma
                        pneumoniae, Streptococcus czy Chalmydia a może Haeomphilus cię dopadł.
                        Staphylococcusa masz za to, bo grzebiesz brudnymi łapami w nosie lub w zębach-
                        jest to patogen skórny i jeśli juz wywołuje infekcje to zatok przynosowych a
                        nie oskrzeli wszechwiedząca. Pamietaj nauka to potęgi klucz a w medycynie są
                        rzaczy o których się nawet wszechwiedzącym nie śniło.....
              • krzych.korab Lekarze powinni zająć się normalne sądy a nie kole 09.02.06, 12:32
                dzy po fachu.
            • polf Re: Patologia w światku lekarskim staje się normą 09.02.06, 12:04
              No niestety masz racje. A narod specjalnie wyksztalcony to nie jest...
              • wredna_jedza Re: Patologia w światku lekarskim staje się normą 09.02.06, 14:20
                Czy to, że pacjent nie jest wykształcony, uprawnia do tego, by mu zaszywać
                chustę w brzuchu podczas operacji???
                Co ma piernik do wiatraka???
                Chytacie sie idiotycznych argumentów na obronę niedouczonych medyków!!!
          • polf Re: Patologia w światku lekarskim staje się normą 09.02.06, 12:03
            hehe jesli chcesz juz poprawiac to ani aspiryna ani polopiryna tylko kwas
            acetylosalicylowy....
            Co do oceny "wyedukowanej" latwo oceniac. Trzeba sie bylo samemu leczyc jak
            wszystko jest takie oczywiste.
            • tim7 Re: Patologia w światku lekarskim staje się normą 09.02.06, 12:51
              > hehe jesli chcesz juz poprawiac to ani aspiryna ani polopiryna tylko kwas
              > acetylosalicylowy....

              Aspiryna (Bayer), Polopiryna (np. Polfa), kwas acetylosalicylowy (acidum
              acetylsalicylicum) - zwyczajowa nazwa chemiczna, poprawna nazwa: octan kwasu
              salicylowego.

              pzdr.
              • bronimir Re: Patologia w światku lekarskim staje się normą 09.02.06, 13:15
                tim7 napisał:

                > > hehe jesli chcesz juz poprawiac to ani aspiryna ani polopiryna tylko kwas
                > > acetylosalicylowy....
                >
                > Aspiryna (Bayer), Polopiryna (np. Polfa), kwas acetylosalicylowy (acidum
                > acetylsalicylicum) - zwyczajowa nazwa chemiczna, poprawna nazwa: octan kwasu
                > salicylowego.
                >
                > pzdr.



                Brdzo dobry jako topnik do lutowania, POLCAM
            • wredna_jedza Re: Patologia w światku lekarskim staje się normą 09.02.06, 14:27
              Sama "wyedukowana" stwierdziła że ropne zapalenie oskrzeli i kazała przepisać
              "pectosolek" z syropkiem :P
              Gdyby sama nie stwierdziła, że ropne, nie miałabym pretensji. A tak to laik może
              powiedzieć, że po prostu tępa z niej baba!!
              I co, dalej obrażasz panie dochtórku?
              PS - sama sobie antybiotyku nie przepisze, a z gorączką 40 stopni raczej sie
              ciężko samemu szuka innego lekarza :P
              Więc na drugi raz zastanów sie zanim zaczniesz walisz bezmyślnie w klawisze!
            • wredna_jedza Re: Patologia w światku lekarskim staje się normą 09.02.06, 14:28
              Zarówno w polopirynie, jak i aspirynie masz kwas acetylosalicylowy - dziwne że o
              tym nie wiesz :P
              • ullica Re: Patologia w światku lekarskim staje się normą 09.02.06, 15:19
                Aspiryna i polopiryna to ten sam lek,wiec dlaczego akurat aspiryna "jezeli juz"
                pani przemadrzala???
          • brrr3 Re: Patologia w światku lekarskim staje się normą 09.02.06, 16:32
            Wezwano pogotowie bo miałaś gorączkę 40 st. ? Biedactwo, mało nie umarłaś...tak
            pewno ci sie zdaje... A trzeba było sobie wziąć cokolwiek przecigorączkowego i
            następnego dnie "wtedyrdy" do lekarza POZ mądralo forumowa wszechwiedząca i
            pouczająca. Pogotowie nie jest poradnią na kólkach leniu śmierdzący. To jest
            pomoc doraźna w nagłych wypadkach a gorączka takiej starej baby do tych
            przypadków nie należy. :-)
        • koksanka Re:do jan.grze 09.02.06, 10:37
          Prawda, jeszcze raz prawda.
          Ale nasz naród jest tak zaciekły i podatny na manipulacje medialne, że tracę nadzieję, że ci ludzie chociaż będą próbowali popatrzeć obiektywnie...
          Lata komuny i deprecjonowania zawodu lekarz zrobiły swoje, musi przyjść następne pokolenie, bardziej światłe.My zresztą w swoim gronie też mamy duzo do zrobienia....
          • wredna_jedza Re:do jan.grze 09.02.06, 10:40
            > Lata komuny i deprecjonowania zawodu lekarz zrobiły swoje, musi przyjść następn
            > e pokolenie, bardziej światłe.My zresztą w swoim gronie też mamy duzo do zrobie
            > nia....
            Haaalooo, pobudka - komuny już nie ma od 15 lat :D A z każdym rokiem coraz
            gorzej wykształcone pokolenie lekarzy :P
            Wystarczy popatrzeć na wyniki egzaminów lekarskich - najlepiej zdają ci starsi... :P
            • absurdello Czego narzekasz ? Przecież mamy wolność ! 09.02.06, 12:15
              Wolno:

              - nie mieć pracy,
              - nie mieć domu,
              - dożywiać się w śmietniku,
              - żyć ponad stan na koszt innych ludzi,
              - nie mieć co dać dzieciom na śniadanie,
              - nie mieć prawa do życia,
              - nie mieć prawa do zdrowia,
              - być nieodpowiedzialnym,
              - mieć pacjenta za worek z pieniędzmi
              - leczyć byle jak
              - obsługiwać byle jak,
              - sprzedawać klientowi byle co, za to za niebylejakie pieniądze,
              - mieć petenta w miejscu gdzie światło nie dochodzi,
              - wolno umrzeć z zimna,
              - wolno umrzeć z braku pieniędzy na leki,
              - wolno umrzeć w karetce po podaniu pavulonu
              - wolno umrzeć od sknoconego dachu (ale za to właściciel ma basen)
              - wolno zostać sprzedanym Zakładowi Pogrzebowemu przez własnych rodaków(?!)
              wszystko wolno !

              Otake Polske walczyli my !!!!!!!!!!!?

            • jjjbart Re:do jan.grze 09.02.06, 12:27
              lepiej od tych starszych wypadają na lep-ie ci młodsi, bo ten egzamin nie
              sprawdza doświadczenia, a książkową wiedzę.
              Zresztą ilość lekarzy wyjeżdżających za granicę powinna skłonić twoje nieliczne
              szare komórki do myślenia i wyciągania wniosków
              • wredna_jedza Re:do jan.grze 09.02.06, 14:22
                Byłam przy egzaminach na specjalizacje przez jakiś czas :P
                A wyjeżdząją - zdolni i chętni do pracy, zostają - nieuki, nieudacznicy,
                łapówkarze i cwaniacy!!!
                Najgorszym jest to, że samo środowisko lekarskie nie wykazuje ani odrobiny woli
                do oczyszczenia sie z "czarnych owiec", co potrafią pacjentce zaszyć chuste w
                brzuchu podczas operacji [a potem izba lekarska udowadnia, że to jej wina!!!],
                albo chleją na umór na dyżurach!!!
                • brrr3 Re:Byłaś przy egzaminach specjalizacyjnych...hi hi 09.02.06, 15:38
                  Co ty dziecko wiesz o egzaminie specjalizacyjnym...jakimkolwiek...
                  Byłaś "przy nim" tak jak sprzątaczka zamiatająca korytarz w sądzie podaje
                  miejsce pracy Sąd Najwyższy :-)
        • rembka Re: Pytanie do Jana Grz 09.02.06, 10:57
          Prosze mi powiedziec, czy wina rzadu jest to, ze lekarze przychodza do pracy
          pijani, albo pija w czasie dyzurow, ze nie informuja pacjentow o stosowanej
          terapii, ze nie stosuja srodkow przeciwbolowych zawsze tam, gdzie mozna ulzyc
          cierpieniom pacjenta, ze odzywaja sie po chamsku do pacjentow i ich rodzin? To
          wina systemu i rzadu, ze w szpitalach wisza pajeczyny i sa smieci na podlodze?
          No oczywiscie tez wina rzadu, ze pielegniarki maja telewizory u siebie w
          pokojach pielegniarskich i ogladaja TV w godzinach pracy? Ze lekarz na dyzuze
          nocnym spi, i za to dostaje forse? Na to, by lekarz byl uczciwy to naprawde
          trzeba policjanta nad kazdym z nich postawic?
          • polf Re: Pytanie do Jana Grz 09.02.06, 12:13
            Jak nie ma nic do roboty to spi. A ty co bys robil? Budzil pacjentow i na sile
            "pracowal". Sam idz do szpitala na dyzur. lekarz pracuje 48 tygodniowo na etacie
            1 drugie tyle na 2 i jeszcze ma 12 godzinne dyzury. ciekaw jestem czy ty tyle
            pracujesz? odpierd... sz swoje 8 godzin i masz wszystko i wszystkich w dup... i
            pewnie i tak masz tyle samo tej forsy ktora zarobi lekarz. do roboty sie lepiej
            zabierz a nie szczekaj.
            • wredna_jedza Re: Pytanie do Jana Grz 09.02.06, 14:31
              > Jak nie ma nic do roboty to spi. A ty co bys robil? Budzil pacjentow i na sile
              > "pracowal". Sam idz do szpitala na dyzur.
              Odezwał sie - obrażony dochtórek :)))))
              Nikt nie każe mu budzić pacjentów, ale jak karetka przywozi pacjenta, to
              wypadałoby, aby przyjmował go lekarz, a nie pielęgniarki mówią, że pan doktor
              śpi i nie będa go budzić :P
              Albo przez pół godziny nie można sie doprosić, aby lekarz przyszedł do chorego
              na salę :) I wielce obrażony, bo mu drzemke przerwali...


              lekarz pracuje 48 tygodniowo na etaci
              > e
              > 1 drugie tyle na 2 i jeszcze ma 12 godzinne dyzury. ciekaw jestem czy ty tyle
              > pracujesz? odpierd... sz swoje 8 godzin i masz wszystko i wszystkich w dup... i
              > pewnie i tak masz tyle samo tej forsy ktora zarobi lekarz. do roboty sie lepiej
              > zabierz a nie szczekaj.
            • aha123 Re: Pytanie do Jana Grz 09.02.06, 21:51
              KTO CIĘ BIEDAKU ZMUSZA DO PRACY NA TYLU ETATACH?! JEDNO MI PRZYCHODZI DO
              GŁOWY.... - PAZERNOSĆ???? (Wcale się nie dziwię, że większość partoli swoją
              robotę, lub po prostu "ODWALA PAŃSZCZYZNĘ" ... bo kto wytrzyma takie tempo?).

              ...przekwalifikuj się KONIECZNIE!!!!
              Zostań.... przedszkolanką, albo jeszcze lepiej nauczycielem!
              "odpierd... sz swoje 18 godzin/tygodniowo i masz wszystko i wszystkich w dup..."
              ILE CZASU DLA SIEBIE....NO I TA PENSJA!!!

              I WIESZ CO....?
              ŚWIĘTA SŁOWA PADŁY: "do roboty sie lepiej zabierz a nie szczekaj."
              • polf Re: Pytanie do Jana Grz 09.07.06, 00:38
                Wiesz tak sie sklada ze pracuje za granica na jednym etacie i sporo zarabiam. I
                ludzie mnie szanuja. Sytuacje ktora opisalem mozesz zaobserwowac w tym chorym
                panstwie w ktorym ty mieszkasz.Tacy jak ty to polska norma. Totalny brak
                szacunku. Wcale nie dziwie sie ze lekarze w Polsce nie szanyja swoich pacjentow.
                Jesli sa tacy jak ty.
        • ksks3 Re: Patologia w światku lekarskim staje się normą 09.02.06, 11:07
          Półprawdy niedopowiedzenia to metoda na opisywanie ogólno-narodowego
          nieszczęścia pod tytułem "służba zdrowia"
          Z tą Szwecją to nie tak. byłem wiele lat to wiem. W kazdym razie żeby nie
          wdawać się w szczegóły to jedno jest pewne, system ubezpieczeń funkcjonujący
          tam nie zostawi ofiary błędu lekarskiego na łasce losu. Osobie takiej nigdy nie
          zabraknie środków do życia /no chyba że wyzdrowieje /.
          Natomiast u nas o ile już uda się wyprocesować odszkodowanie to jego wysokość
          jest śmieszna.Ale na ogół to nic z tego bo sądy opierając sie na opinii innych
          lekarzy oddalają powództwo. Korporacja lekarska pod wodzą p. Radziwiłła jest
          bardzo solidarna w najgorszym tego słowa znaczeniu. Tyle o odpowiedzialności
          cywilnej, a co do karnej to w praktyce nie istnieje. Kazdy z nas wie że o ile
          zawodowy kierowca spowoduje wypadek powodujący kalectwo lub śmierć to z miejsca
          tego wypadku odjeżdza w kajdankach. To samo dotyczy wielu zawodów gdzie na
          skutek błędu lub niedopatrzenia są ofiary w ludziach. TYLKO LEKARZY TO NIE
          DOTYCZY. Chciałbym doczekać kiedy pijanego chirurga przed salą operacyjną skuje
          policja a prokurator nie wypuści po 48 godzinach. Lekarz to zawód jak każdy
          inny !!!! a partacze i lenie powinni być traktowani wszędzie tak samo.
          • maciek20001 KAŻDA PATOLOGIA MA GDZIEŚ KORZENIE 09.02.06, 12:24
            --korzenie społeczne.Nie będę się rozpisywał.I tak tego nie zrozumiecie.
        • drdr1 Re: Patologia w światku lekarskim staje się normą 09.02.06, 15:27
          P. doktorze
          bardzo liryczna powiastka o zlym wilku ktory winny jest wyjatkowej deprawacji
          Panskiego srodowiska. Nie generalizajac, wg danych Z USA 1% operacji konczy sie
          powikłaniami z powodu bledow w sztuce. 1 na 15000 operacji konczy sie
          pozostawieniem w ciele pacjeta cial obcych. Odszkodowania sa wyplacana w 1 na
          1000 lekarskich interwencji. Zjawisko korupcji praktycznie nieznane. Na tym tle
          polska sluzba zdrowia wydaje sie byc jak ze zlego sn. Powszechna korupcja,
          zenujacy poziom swiadczen, 1,5 mln nieuczciwych rencistow ktorym jakis idiota
          wystawil zaswiadczenie itp.... Na Panskim miejscu zdecydowanie ostrozniej
          podchodzilbym do obrony kolegow po fachu, pozdrawiam
    • skorrrpion [...] 09.02.06, 09:28
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • jb777 Nie ździwię się jak zostanie nominowany na Rzeczni 09.02.06, 09:29
      ka Praw Pacjenta. Ktoś na kogo ma się haka dobrze słucha poleceń
      • kolargolo Sandauer jako rezydent oddzialow psychiatrycznych 09.02.06, 09:50
        powinien zostac takim Rzecznikiem - w koncu ma wglad w sytuacje, nie?
    • mahir Nic nowego. 09.02.06, 09:42
      Tylko tymi na których coś mamy możemy manipulować. I wymagać czegoś na
      zamówienie bez obawy że nam "nie przejdzie".
    • menuet1 Re: Nieudolny lekarz? 09.02.06, 09:45
      Chichot w koło słychać . Znowu udało się kogoś kopnąć. Sami fachowcy w
      dziennikarstwie , forumowiczach i wstyd powiedziec, konformistów z branży. Tak
      w zasadzie to oni są najbardziej winni takim sytuacjom. Nie potrafia powiedzieć
      jasno co jest , co mogło być ,a co napewno nie jest winą lekarza. Mnie sie
      wydaje ,że te 200 i 300 zl [ które do konca beda tylko pomowieniem]. Gdybym był
      lekarzem zostawiłbym wszystko i pojechał na 'antypody'. Niech mądrale leczą się
      u znachorów.
      • gelimer Re: Nieudolny lekarz? 09.02.06, 09:53
        A kto by obronił tę kobietę? Może kolesie tego lekarza? Takie jest prawo
        dziennikarzy. Lepsze to niż republika kolesiów wśród konowałów od którycn nawet
        ci z bliskiego wschodu są lepsi.
        • polf Re: Nieudolny lekarz? 09.02.06, 12:18
          Tej kobiecie nie chodzi o to by pomawiac i oczerniac lekarzy. Chodzi jej zapewne
          o to by mogla godnie zyc. Wspolczuje jej bardzo. Swoja droga ciekawe czy gdyby
          nie bylo zabiegu czy byla by zdrowa i czy gdyby operowal ktos inny nie doszlo by
          do komplikacji.
          • emerytka13 Re: Nieudolny lekarz? 09.02.06, 14:18
            gdyby pacjenci byli ubezpieczeni np na wypadek operacji to towarzystwo
            ubezpieczeniowe najpierw wypłaciłoby odszkodowanie , a potem spokojnie
            sprawdziło czy lekarz był winien i jeśli tak ściągnęloby z niego koszty
            odszkodowania a do tego pomogłoby własną dokumentacją pacjentce domagać się
            odszkodowania z powództwa cywilnego. Ale ludzie uważają ,że są nieśmiertelni i
            niezniszczalni. Ostatnio klient ubezpieczył auto za prawie 4 000 zł składki ale
            nie kupił sobie NNW za 30 zł bo to za drogo. Auto ważniejsze niż życie oto
            polska mentalnośc a potem narzekają.
      • 4bani Re: Nieudolny lekarz? 09.02.06, 10:16
        To fakt.Ale celowo pominałes zarzut sfałszowania dokumentacji medycznej.Wiec
        jestes rzetelny inaczej.Tak jak i oni.Pozdrawia ten,którego dotknał bład
        medyczny.
      • wredna_jedza Re: Nieudolny lekarz? 09.02.06, 10:18
        Gdy przeglądam wyniki LEP-u, to włosy stają dęba na głowie!!!
        Ci zza wschodniej granicy mają lepszą wiedzę...
        A prawda jest taka, że dobrzy lekarze wyjeżdżają, zostają cwaniaki i nieuki :P
      • bardu Re: Nieudolny lekarz? 09.02.06, 10:24
        menuet1 napisał:
        > Chichot w koło słychać . Znowu udało się kogoś kopnąć. Sami fachowcy w
        > dziennikarstwie , forumowiczach i wstyd powiedziec, konformistów z branży.Tak
        > w zasadzie to oni są najbardziej winni takim sytuacjom.Nie potrafia powiedzieć
        > jasno co jest, co mogło być,a co napewno nie jest winą lekarza. Mnie sie
        > wydaje ,że te 200 i 300 zl [które do konca beda tylko pomowieniem]. Gdybym był
        > lekarzem zostawiłbym wszystko i pojechał na 'antypody'. Niech mądrale leczą
        się u znachorów.

        Następny mądrala, który nie potrafi czytać ze zrozumieniem. Nie doczytałeś?
        "Innego zdania są biegli lekarze z Łodzi, u których prokuratura zamówiła
        specjalistyczną opinię. Ich zdaniem istnieje ścisły związek pomiędzy
        nieprawidłowościami popełnionymi w czasie pierwszej operacji a niedowładem
        organizmu u pani Jadwigi B. Wiele wskazuje na to, że lekarz w trakcie zabiegu
        popełnił błąd i okaleczył swoją pacjentkę. "
        • polf Re: Nieudolny lekarz? 09.02.06, 12:21
          Ha tez nie doczytalem. Zmienia to postac rzeczy. Lecz czy wobec tego nalezy
          oczerniac wszystkich lekarzy?
        • menuet1 Re: Nieudolny lekarz? 09.02.06, 18:23
          Ciekawostka ! musialem sie drugi raz logowac ....
          Myśle,że 'specjaliści z Łodzi' to uproszczenie dziennikarskie , bo żadnych
          nieprawidłowości nie stwierdzono.... a związek 'wszystkiego ze wszystkim ' jest
          w medycynie znany od dawna, jak się okazuje nie tylko mnie...
    • gelimer Kult lekarzy w tym kraju i oni z niego korzystają. 09.02.06, 09:45
      Też bym to robił gdyby mi kiedys tatus lekarz załatwił wstęp na medycynę.
    • kolargolo Sandauer to pacjent psychiatryczny 09.02.06, 09:49
      wiec jest niezbyt niewiarygodny. A cala sprawa to skandal oczywiscie.
    • skewl Proponuję w kamasze 09.02.06, 09:57
      Niech leczy w woju przepicia.
    • mahir Błędy lekarsie powinna oceniać osoba 09.02.06, 10:03
      z gruntownym wykształceniem medycznym, spędzająca czas na ciągłym pogłębianiu
      wiedzy, nie skażona pracą (poza oczywiście praktykami aby poznać rzeczywistość)
      na oddziałach czy w gabinetach z perfekcyjną znajomością prawa. Grupy takich
      ludzi powinny być kształcone na osobnych wydziałach szkół medycznych. Wiem co
      mówię. Osoby takie powinny być sowicie opłacane ze szczególnym uwzględnieniem
      premii za każdy wykryty i doprowadzony do ukarania błąd. Do chwili gdy lekarze
      będą ubezpieczeni i filozofia będzie taka, że "nawet jak zabije" to jest
      ubezpieczony i można mu że tak powiem obiema nogami to nic się nie zmieni. Czy
      tak trudno zauważyć że brak tu elementu odpowiedzialności osobistej? Takiej
      oczywiście uciążliwej i odczuwalnej?
      • kulka251 Re: Błędy lekarsie powinna oceniać osoba 09.02.06, 12:30
        Tak właśnie być powinno!!!!!!!!!
        • menuet1 Re: Błędy lekarsie powinna oceniać osoba 09.02.06, 18:29
          I co jesli tak jest jak wszyscy [oprocz mnie] uwazaja to pojawi sie
          następny 'do kupienia' .... pelny diabli chichot ... z głupoty
      • kulka251 Re: Błędy lekarsie powinna oceniać osoba 09.02.06, 12:31
        mahir napisał:

        > z gruntownym wykształceniem medycznym, spędzająca czas na ciągłym pogłębianiu
        > wiedzy, nie skażona pracą (poza oczywiście praktykami aby poznać
        rzeczywistość)
        > na oddziałach czy w gabinetach z perfekcyjną znajomością prawa. Grupy takich
        > ludzi powinny być kształcone na osobnych wydziałach szkół medycznych. Wiem co
        > mówię. Osoby takie powinny być sowicie opłacane ze szczególnym uwzględnieniem
        > premii za każdy wykryty i doprowadzony do ukarania błąd. Do chwili gdy lekarze
        > będą ubezpieczeni i filozofia będzie taka, że "nawet jak zabije" to jest
        > ubezpieczony i można mu że tak powiem obiema nogami to nic się nie zmieni. Czy
        > tak trudno zauważyć że brak tu elementu odpowiedzialności osobistej? Takiej
        > oczywiście uciążliwej i odczuwalnej?
        Tak właśnie być powinno !!!!
    • viking-02 kruk (biały) krukowi (bialemu) oka nie wykole 09.02.06, 10:04
      Mimo wnikliwych badań całego zespołu medycznego nie udało nam się ustalić
      przyczyn patologii - tłumaczy doktor. Zapewnia, że zarzuty o łapówki są wyssane
      z palca. Za nieprawdziwe uważa też informacje o sfałszowaniu dokumentacji
      medycznej.

      Patologia jest w całej słuzbie zdrowia, wszyscy o tym wiedzą, i co.... NIC!
    • maotse PODATKI koleżków 09.02.06, 10:08
      Kiedy lekarze zaczną być traktowani na równi z innymi grupami zawodowymi w Polsce? Kiedy zostanie wprowadzone normalne opodatkowanie przychodów z prowadzenia działalności gospodarczej jaką są gabinety lekarskie? Czy lekarze,adwokaci,radcowie prawni i jeszcze parę innych korporacji zawodowych stoją ponad zasadami sprawiedliwości społecznej w naszym kraju?
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: PODATKI koleżków 09.02.06, 10:20
        Chyba najlepiej zna się rzeczy - doskonale wie jakie błędy popełniają, jakie
        zasyosują triki prawne, zna sprawę od środka, idelany kandydat.
    • maciek20001 TO PRZYKRE 09.02.06, 10:25
      przyjęcie tej funkcji społecznej przez pana doktora jest kwestią jego
      wewnętrznej etyki.Każdy ma własną etykę z zazwyczaj wysokim o sobie
      mniemaniem.Taka jest natura ludzka.Izby lekarskie nie są w stanie kontrolować
      postępowań prokuratorskich,bo nie są o nich informowane.
      Co do błędów lekarskich , zręcznie wplecionych w temat przez pana redaktora ,
      to były one , są i będą. I to jest ryzyko zawodu lekarza, z piętnem
      okaleczenia człowieka,które lekarz nosi w sobie do końca życia. Trzeba
      pamiętać o obciążeniu zawodowym lekarza,ilości tygodniowych godzin pracy ,
      oraz administracyjnym nakazie pracy po ostrym dyżurze. Ciekawe , kto z
      Państwa chce być operowanym przez chirurga,mającego za sobą nieprzespaną na
      dyżurze noc .
      Ewentualne odszkodowania dla pacjenta są proporcjonalne do zasobności naszego
      państwa.Obecne lekarze coraz częściej ubezpieczają się indywidualnie.Ale
      niech nikt nie wymaga,aby usługi świadczone przez nasze szpitale na poziomie
      państw afrykańskich były ubezpieczane w standardach zachodnich.
      Dla poprawy nastrojów polecam przeczytanie książki W.Nolen"a "Jak zostałem
      chirurgiem".Przeczytacie jak wyglądała amerykańska chirurgia na kasę chorych
      w niedalekiej przeszłości.Może nabierzecie dystansu.
      • avvg Re: TO PRZYKRE 09.02.06, 10:46
        Przeczytał kolega Maciek ze zrozumieniem całą amerykańską książkę,a nie pojął
        krótkiego artykułu, w dodatku pochodzenia brukowcowego? Nie chodzi o to, że
        lekarz popełnił błąd, bo to się może każdemu zdarzyć, ale o to, że kręcił z
        dokumentacją. To go całkowicie dyskwalifikuje jako osobę na wyższą funcję w tym
        całym światku medycznym - już nawet bez tej łapówki.
      • wredna_jedza Re: TO PRZYKRE 09.02.06, 10:47
        Dowcip polega na tym, że lekarz powinien być ubezpieczony, a nie wymigiwać się
        od ewidentnych błędów :D
        Znany był w Małopolsce przypadek zaszycia chusty pacjentce w brzuchu - Izba
        Lekarska usiłowała sprawie ukręcić łeb...
        Akurat takie "niedopatrzenie" nie ma związku ze standardem pracy :D Co to ma być
        wtedy za wykręt że szpital na poziomie Afryki? To z tego powodu można pacjentowi
        narzędzia w brzuchu zostawiać? Czy chlać na umór na dyżurze, bo i takie perełki
        sie zdarzają...
        • brrr3 Re: TO PRZYKRE 09.02.06, 15:34
          Akurat takie "niedopatrzenie" nie ma związku ze standardem pracy
          To ja....brrr3 :-) No widzisz dziecko, akurat ma i to olbrzymi związek ze
          standardami pracy....olbrzymi.
      • maciek20001 Re: TO PRZYKRE , ALE 09.02.06, 15:28
        niestety, w wypowiedziach nie widzę współczucia.Ani dla porażonej pacjentki ,
        ani dla chirurga,który niezamierzenie przyczynił się do inwalidztwa tej
        kobiety.Widać tylko nienawiść ,zawiść, agresję, nieumiejętność dialogu z innymi
        o odmiennych poglądach.Zaszufladkowanie , że jak lekarz to łapownik,albo
        alkoholik.
        Cóż,prosty,prymitywny naród.
        I za grosz dystansu do tego,co napiszą w prasie.
      • menuet1 Re: TO PRZYKRE 09.02.06, 18:45
        Jesteś lekarzem , zabierasz głos na forum i dlaczego nie powiesz
        wszystkim ,że lekarz podejmuje się czynności nawet w sytuacji
        beznadziejnej .... może ktos widział hydraulika zatykającego dziurę wlasnym
        ciałem ? ja nie ....
        Lekarz musi , tak jak i ja jestem zobowiazany do udzielenia pomocy tonącemu
        np., ....
        ważne dla mnie jest to ,że ;
        -podjął się akcji ratunkowej i jej nie markował
        -działał zgodnie 'ze sztuką'.
        -użył wszystkich dostępnych mu środków.

        Niczego więcej od niego nie chcę...
        wcześniej powinna się odbyc selekcja miglancow, nieudolnych [ z
        klkudziesięcioletnim stażem }?? i wrogich ludziom ....
    • doral2 A to Polska właśnie..... 09.02.06, 10:46
    • hwojtek Re: Nieudolny lekarz będzie oceniał błędy kolegów 09.02.06, 10:47
      Ciekaw jestem jaki geniusz przez cały artykuł pisze "Jadwiga B.", żeby na sam
      koniec w podpisach pod zdjęcia grzmotnąć pełne nazwisko. Brawo!!!
    • zniechecony Re: Nieudolny lekarz będzie oceniał błędy kolegów 09.02.06, 10:59
      Polecam wątek na forum, które było często odwiedzane i komentowane przez
      lekarzy:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=35399273
      Myślę, że osoby, które wypowiadały się w powyższym forum, w wątku o P.Maziarzu
      również zabiorą głos!
      Jestem szczerze zainteresowany jak Szanowni Medycy, tak zacietrzewieni na
      pacjentów zgłaszających błędy lekarskie, skomentują postępowanie samego
      P.Maziarza jak i jego kolegów z Lublina!!!
      Skandal?! To eufemizm!!!
      Nazwać to inaczej - niestety same wulgaryzmy przychodzą do głowy!
      Panowie Medycy ja wiem, że są wsiród Was i dobrzy lekarze, ale proszę tylko o
      to aby nie bronić partaczy pokroju omawianego lekarza z Lublina, i aby wśród
      gawiedzi, nie utrwalało się przekonananie, że jesteście kliką wspólnych
      interesów i dbających tylko o swoje posadki kolesi!!!
      Może warto skupić swoją uwagę i energię na pomocy tym, którzy ucierpieli przez
      błędy "kolegów"???

      Pozdrawiam
      Wymagający Od Siebie Więcej
    • brrr3 Re: Gadzinówka GW=Fakt ratuje nakład 09.02.06, 11:29
      Z artykułu można sie tylko na 100% dowiedzieć,że GW wydała już wyrok (jak
      zawsze zresztą słuszny i jedyny)Reszta to stek bzdur i pomówień. Hieny z GW
      jadą jak na kobyle na roszczeniu chorych i pomieszaniu faktów z urojeniami.
      Szkoda to komentować bo i tak mało kto tu to zrozumie choć w częsci. Kochani
      forumowicze; co wy wiecie o neurochirurgi i powiklaniach, ryzyku zabiegów
      neurochirurgicznych ? Co wiecie o tak podstawowej rzeczy jak anatomia
      kręgosłupa i układu nerwowego ? Co wiecie tak naprawde o tych opisanych (?)
      wydarzeniach ? "przedźwignęła", "Lekarz zlecił rezonans magnetyczny. Co
      ciekawe, badanie zostało wykonane nocą, gdy inni pacjenci spali."(?)co tu jest
      podejrzane? A jak by zrobił na drugi dzień rano to było by źle bo za późno ?
      Język artykułu jest tak prymitywny,że nie do przyjecia nawet biorąc totalną
      ignorancje pisamków w sprawach lekarskich",- Doktor Maziarz powiedział, że
      konieczna jest druga operacja - wspomina pani Jadwiga B. - Tym razem wykonał
      zabieg zupełnie sam. Bez choćby jednego asystenta"?,"Innego zdania są biegli
      lekarze z Łodzi, u których prokuratura zamówiła specjalistyczną opinię. Ich
      zdaniem istnieje ścisły związek pomiędzy nieprawidłowościami popełnionymi w
      czasie pierwszej operacji a niedowładem organizmu(?)."Rokowanie co do
      wyleczenia jest niekorzystne" - orzekli biegli.( w tysiącach chorób rokowanie
      jest "niekorzystne" to też wina lekarza?,"
      Rozstał się też ze swoim peugeotem 406, który jest zabezpieczeniem na poczet
      przyszłej grzywny.- ta super bryka to koronny dowód ,że musiał być
      łapówkarzem :-)

      To plama dla środowiska lekarzy. Komentuje Adam Sandauer, przewodniczący
      Stowarzyszenia Primum Non Nocere- jak wiem to ten pan nie jest lekarzem i jego
      kłopot w tym,że nie ma i mieć nie będzie wpływu na samorząd lekarski. Zresztą i
      tak już się czegoś nauczył mówiąć,że " Błędy w sztuce lekarskiej się zdarzają i
      najczęściej nie są one zamierzone" "Resztę niech rozstrzygnie sąd" To zdanie
      jest kluczowe- dla wszystkich tylko nie dla pisamków.
      Podsumowując błędy lekarskie są wpisane w pracę lekarzy bo tak trudnej materii
      dotyka ich praca- byle to były błędy nie zamierzone i niewynikające z niewiedzy
      i nieodpowidzialności. To powinny rozstrzygać sądy lekarskie i powszechne. Nie
      mogą wyroków wydawać ignoranci pokroju GW czy gawiedzi na forum.




      .
      • 123zly Re: Gadzinówka GW=Fakt ratuje nakład 09.02.06, 11:35
        i tu się z tobą zgadzam
        BŁĘDY LEKARSKIE UKRYWA ZIEMIA
        a środowisko lekarskie niechętnie oczernia swoich kolegów nawet przy ewiwentnych
        pomyłkach
        • brrr3 Re: Gadzinówka GW=Fakt ratuje nakład 09.02.06, 11:42
          Znasz takie środowisko które to robi chętnie ? To napisz proszę przyklad.
          Jestem lekarzem specjalistą,z 22 letnim stażem pracy i nigdy nie oczerniam
          kogokolwiek a lekarzy w szczególności. Rozumiesz słowo "oczerniać " ? Zaś im
          dłużej pracuje i więcej wiem tym bardziej jestem ostrożny w kytykowaniu innych
          lekarzy bo...więcej o medycynie wiem i mam większe doświadczenie. Ewidentne
          pomyłki są zawsze ewidnetne dla takich ignorantów jak Ty. Im więcej się wie to
          satją się mniej ewidentne. Tak jest w każdej dziedzinie nie tylko w medycynie.
          Patrz zawalenie się dachu w Ktowicach. Gawiedź wie ,że to śnieg (ewidentnie)
          zaś fachowcy jakoś nabrali wody w usta i badają. Kumasz ? Wątpie byś cokolwiek
          skumał .
          • brrr3 Re: Gadzinówka GW=Fakt ratuje nakład 09.02.06, 11:44
            Aha , tylko nie czepiaj sie literówek.
            • polf Re: Gadzinówka GW=Fakt ratuje nakład 09.02.06, 12:32
              Hehe kolego nie denerwuj sie. Nikt Cie i tak nie zrozumie ta gawiedz jest i tak
              madrzejsza. Pozdrawiam z obczyzny. (Ja tego chamstwa nie wytrzymałem).
          • wredna_jedza Re: Gadzinówka GW=Fakt ratuje nakład 09.02.06, 15:06
            > Ewidentne
            > pomyłki są zawsze ewidnetne dla takich ignorantów jak Ty. Im więcej się wie to
            > satją się mniej ewidentne.
            Dochtórku, mało sie nie zsikałam ze śmiechu po przeczytaniu tego zdania :D
            Czym jest zatem zaszycie chusty w brzuchu pacjentowi podczas operacji?
            Dla mnie - karygodnym błędem lekarskim, dla ciebie - pewnie problemem wydumanym
            przez pacjenta [który pewnie sobie sam włożył chuste do brzucha - bo skoro
            lekarze nie są winni]...
            Więc nie broń swoich nieudolnych kolesiów, bo robisz to bardzo nieudolnie... :/
            Ocierając sie o śmieszność!
            • brrr3 Re: Chusta w brzuchu 09.02.06, 15:28
              Dochtórku, mało sie nie zsikałam ze śmiechu po przeczytaniu tego zdania :D
              Czym jest zatem zaszycie chusty w brzuchu pacjentowi podczas operacji?
              Dla mnie - karygodnym błędem lekarskim, dla ciebie - pewnie problemem wydumanym
              przez pacjenta [który pewnie sobie sam włożył chuste do brzucha - bo skoro
              lekarze nie są winni]...
              Więc nie broń swoich nieudolnych kolesiów, bo robisz to bardzo nieudolnie... :/
              Ocierając sie o śmieszność!
              Najgorsza jest ignorancja ! Chusta w brzuchu to chyba dla ciebie klasyk błędu
              lekarskiego ? Oczywiście zdarza sie tak , niestety. Tylko jedno ale.... wiesz o
              nieśmieszności jak wygląda pole operacyjne np w Thorakochirurgi czy operacji
              brzusznej? Do czego służą te tak lubiane przez ciebie husty ? Kto je podaje ?
              Kto liczy i czy liczy a wogóle to po co liczy ? Ile osób jest zaangażowanych
              przy zabiegu ? Lekarze, instrumentariuszki, pielęgniarki ,asystenci i
              anestezjolodzy ? Chusta w brzuchu to zawsze błąd to oczywiste. Tylko w twoim
              umysle jest za mało wiedzy i wyobraźni by pomyśleć dlaczego takie błędy się
              zdarzają i to na całym świecie. Zdobądź więc potrzebną wiedzę w podsunietych
              tematach i pomyśl. To nie boli.
      • wredna_jedza Re: Gadzinówka GW=Fakt ratuje nakład 09.02.06, 14:24
        O karze za udowodnione błędy powinny rozstrzygać sądy powszechne.
        Bo specjalnością sądów lekarskich jest tuszowanie ewidentnych błędów, typu
        zaszycie komuś chusty w brzuchu!!!
        • brrr3 Re: bekneła "wredna jędza" 09.02.06, 14:46
          I tylko tyle zrozumiała z całości. To mało....bardzo mało.... nawet jak na
          zwolenniczkę publicznych linczów.
          • wredna_jedza Re: bekneła "wredna jędza" 09.02.06, 15:00
            Ty chyba nie doczytałes fragmentu artykułu, który mówi, że kobieta ma opinie
            biegłych, którzy wskazują winnego :D
            Ponadto - sprawa tego doktorka wpisuje sie w jedną całość - odszkodowań za
            pomyłki lekarskie :D
            Błędy były, są i będą - tyle, że pacjenci mają już dość ich tuszowania! Bo w
            sprawie, którą opisałam [zaszyto kobiecie chuste w brzuchu podczas operacji]
            Izba Lekarska chciała sprawie ukręcić łeb i udowodnić, że to wina tej kobiety!
            Nie chodzi o publiczny lincz, tylko o to, żeby wreszcie środowisko lekarzy
            przestało chronić swoich kolegów - jesteś winien, płać za swoje czyny!!!
            Bo o prawach pacjenta sie dużo mówi, tylko, że lekarze są zdziwieni, gdy ktoś
            sie domaga dokumentacji, czy rzetelnej informacji o swoim stanie zdrowia :D
            Zwłaszcza, jak wyniki pokazują, że dzieje sie coś niedobrego, a lekarz opowiada
            bzdury!
            • brrr3 Re: bekneła "wredna jędza" 09.02.06, 15:21
              opinie
              > biegłych, którzy wskazują winnego :D
              Biegli nie wydają wyroków tylko sąd, więc może zwróć na to uwagę. Swoją drogą
              biegli w XI.2005 zwalniali Rywina z aresztu a teraz go ci sami zamykają. Różni
              są ci biegli.
              - jesteś winien, płać za swoje czyny!!!
              Nikt nie płaci ze swojej kieszeni tylko tak jak w każdym cywilizowanym kraju
              płaci ubespiczyciel skazanego lekarza. Wiesz co to ubespiczenie od
              odpowiedzialności cywilnej ? To takie jak OC samochodowe .
              Zwłaszcza, jak wyniki pokazują, że dzieje sie coś niedobrego, a lekarz opowiada
              > bzdury!
              Podoba mi sie to stwierdzenie. Ignornat ocenia ,że dzieje się "coś niedobrego"-
              super określenie. Naprawde !
      • menuet1 Re: Gadzinówka GW=Fakt ratuje nakład 09.02.06, 18:57
        FULL RIGHT !!!
        Sam to chciałem napisac [trochę wyżej próbowałem] choc nie jestem lekarzem.
        Tak na marginesie .... powolutku dochodzimy do poglądów WRF [Wielkiej Rewolucji
        Francuskiej , w której Liberty, Fraternity ,Egalite szybko zostalo zamienione
        na prawo Gilotine .... a Alicja w Krainie Czarów [ściąć ją] to tylko wstęp....

        Wiech pisząc te swoje felietony o kryminałkach warszawskich w usta któregoś
        pozwanego wsadził ...'to wszystko z nudów Wysoki Sądzie' .....
    • hotrod404 sprywatyzować NFZ! zdelegalizować samorząd 09.02.06, 12:10
      lekarski!
    • thesad Re: Nieudolny lekarz będzie oceniał błędy kolegów 09.02.06, 12:13
      D-u-p-e-k ktory dal ciala i zrobil z kogos kaleke idealnie bedzie sie nadawal
      na to stanowisko. Przeciez taki koles nie udupi kolegow ktorzy dali ciala w
      podobny sposob. I jak ludzie maja miec zaufanie do lekarzy i maja ich szanowac.
      Potem sie dziwia, ze sa zle oceniani.
      • brrr3 Re: sam jesteś d-u-p-k-i-e-m 09.02.06, 13:55
    • prawopl skoro znany sędzia Dariusz C. może, to on też może 09.02.06, 12:15
      Znany sędzia Dariusz Czajka, nawet według przedstawicieli wymiaru
      sprawiedliwości jest “jednym z dwóch z czarnych symboli polskiego sądownictwa"
      [jak pisze GW] ...ale mimo to od lat pozostaje nietykalny, a nawet pisze
      książki o przestępstwach menedżerskich - widać dużo wie.

      www.czarna-lista.org/czarna-lista-1dariuszczajka.html
    • lohengrin4 Re: Nieudolny lekarz będzie oceniał błędy kolegów 09.02.06, 13:09
      > W zasadzie co tu komentować?
      No to po co się w ogóle odzywasz?
      • pokla Re: Dzisiaj nieudolny lekarz,jutro np sędzia 09.02.06, 13:52
        polska norma...jaki pan taki kram.
    • opt gów 09.02.06, 14:12
      A jaka tu różnica.Nieudolnym politykom powierzyliśmy rządy,to i nieudolni
      lekarze mogą oceniać swoich kolegów.Przy PiS-ie to wszostko możliwe.
    • wilmor1 Re: Nieudolny lekarz będzie oceniał błędy kolegów 09.02.06, 14:39
      A co sie wyrabia w ZUS!Orzecznicy, to banda nieuków!Jedyne co potrafią
      najlepiej, to BRAĆ!
    • awersja Re: Nieudolny lekarz będzie oceniał błędy kolegów 09.02.06, 14:43
      A może to lepiej...? Jeśli tylko przestanie leczyć, to z korzyścią dla
      chorych...
    • neiden Re: Nieudolny lekarz będzie oceniał błędy kolegów 09.02.06, 14:55
      koledzy z reguly zawsze beda bronic partacza mozliwe ze oni sa tacy sami.kto
      jest odpowiedzialny za kontrole szpitali i lekarzy.podejzewam ze mamy wpolsce
      dosc duzo lekarskigo partactwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka