kbamm
19.02.06, 09:49
Zawozimy swoje dziecko samochodem prawie pod próg szkoły, chipsy na
przegryzkę i obowiazkowo dzicko zwolnione z WF, żeby sie tylko nie
przemęczyło. Po szkole szybko autem zawozimy do domu (posiadłość lub
zamkniete osiedle) i zamykamy szczelnie przed bandytami. Na pociechę zostaje
komputer lub telewizja.
Wakacje owszem, ale najczęściej w zamkniętych kompleksach hotelowych