ddaa 04.03.06, 17:43 A kogo obchodzi spęd garstki frustratek, które nie moga pogodzić się z demokratycznym wyborem społeczeństwa? Jak sie nie podoba to droga do Holandii wolna. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kacza.grypa Re: Kraków: "Manifa" w obronie praw kobiet 04.03.06, 17:51 ddaa napisał: > A kogo obchodzi spęd garstki frustratek, które nie moga pogodzić się z > demokratycznym wyborem społeczeństwa? Jak sie nie podoba to droga do Holandii > wolna. mnie obchodzi. i ciebie tez powinno. bo to ze sa mniejszoscia nie czyni z nich obywatelek drugiej kategorii, a ktoregos dnia mozesz przestac byc 'wiekszoscia' a wtedy nikt nie upomni kiedy dostaniesz kopa stad do iranu. Odpowiedz Link Zgłoś
cichutek Re: Kraków: "Manifa" w obronie praw kobiet 04.03.06, 21:42 kobiety w Polsce nie są mniejszością... a co do feminazistek... niech wystartują w wyborach parlamentarnych SAMODZIELNIE... a wtedy okaże się ile promili głosów zbiorą... Odpowiedz Link Zgłoś
twprezydent Feminiści, pederastki i SLDowcy. Istne bestiarium! 04.03.06, 22:25 Takie przedstawienia to powinni zamiast cyrku pokazywać! Odpowiedz Link Zgłoś
tomassi.rollo Re: Feminiści, pederastki i SLDowcy. Istne bestia 05.03.06, 20:05 Do cyrku to powinni spędzić wiadomych braci i pokazywać ich w galerii karłów i dziwolągów maści wszelakiej. Odpowiedz Link Zgłoś
chaperone Re: Kraków: "Manifa" w obronie praw kobiet 05.03.06, 19:58 kobiet w Polse jest nawet troche ponad 50 procent, ale z racji tego, ze ich sytuacja jest gorsza niz mezczyzn, w znaczeiu socjologicznych sa mniejszoscia. Nie maja prawa do decydowania o tym, ile chca miec dzieci, bo panstwo zmusza je do rodzenia kiedy zajda w ciaze. Wsrod kobiet bezrobocie jest znacznie wieksze niz wsrod mezczyzn. W polityce kobiet tez jest o wiele mniej. W kosciele moga sie udzielac tylko jako wierne dajace na tace, nie moga zostac funkcjonariuszkami kosciola, czyli ksiezmi, nawet ministrantki to rzadkosc. 98 procent ofiar przemocy to kobiety. jak kobieta zostanie zgwalcona to jej kochane spoleczenstwo zaruca, ze sprowokowala zboczenca, wiec ma za swoje. Kobiety w Polsce sa dyskryminowane i trzeba byc slepym, gluchym albo miec zla wole, zeby temu zaprzeczac. Odpowiedz Link Zgłoś
niewyspany_pawian Re: Kraków: "Manifa" w obronie praw kobiet 04.03.06, 17:52 Te niewiasty raczą przesadzać. Dyskryminacje kobiet w dzisiejszych czasach nie jest wyraźnie związana z żadną ideologią lecz jest objawem zwykłego chamstwa, którego, niestety, nikomu dotychczas nie udało się wyeliminować w żadnym społeczeństwie. Trzeba więc raczej protestować przeciwko zwykłemu chamstwu! Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Kraków: "Manifa" w obronie praw kobiet 04.03.06, 17:59 a mnie żona dyskryminuje bo każe mi zawsze prowadzić samochód a ja czasami chciałbym sobie pojechać na tylnym siedzeniu i pospać. Odpowiedz Link Zgłoś
theworst Re: Kraków: "Manifa" w obronie praw kobiet 04.03.06, 19:51 niewyspany_pawian napisał: > Te niewiasty raczą przesadzać. Dyskryminacje kobiet w dzisiejszych czasach nie > jest wyraźnie związana z żadną ideologią lecz jest objawem zwykłego chamstwa, tak, czasami jest po prostu objaqwem chamstwa, czasami czymś więcej. To coś więcej to np. wywodzące si ę z mroków średniowiecza, że kobiety są gorsze. (który to świety zastanawiał się, czy kobieta jest człowiekiem? przypomnijcie mi) Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Kraków: "Manifa" w obronie praw kobiet 04.03.06, 22:04 (który to świety zastanawiał się, czy kobieta jest człowiekiem? Św. Augustyn. Odpowiedz Link Zgłoś
chaperone Re: Kraków: "Manifa" w obronie praw kobiet 05.03.06, 20:01 skoro to zwykle chamstwo, to wielkimi chamami doprawdy sa polscy biskupi, wielu politykow, a szczegolnie prawica. niestety, to nie chamstwo, tylko dyskryminacja systemowa, ktora spycha kobiety na gorsza pozycje, wmawiajac im,z e to naturalone. I wiele z nich w to wierzy. Odpowiedz Link Zgłoś
beeeeee faceci na manifie 04.03.06, 18:43 o dziwo na rzeczonej manifie było mniej więcej tyle samo facetów co kobiet. Czyżby oni też byli sfrustrowani? A może te okropne feministki ich zmusiły grożąc, że ich pobiją, jeśli nie pójdą? Odpowiedz Link Zgłoś
barbara.rabarbar Co to za faceci? Pewnie pedały, oni lubią takie 04.03.06, 18:51 imprezy. Odpowiedz Link Zgłoś
theworst Re: Co to za faceci? Pewnie pedały, oni lubią tak 04.03.06, 19:53 hehe byłem na manifie i pedałem nie jestem co ty na to? Odpowiedz Link Zgłoś
klkak Re: Co to za faceci? Pewnie pedały, oni lubią tak 04.03.06, 20:43 jestes, ale pewnie sam sobie tego nie uswiadamiasz. wyrzucasz to do swojej podswiadomosci kierujac sie lekiem przed przecwstawieniem sie utartym maskulinistycznym stereotypom wpajanym przez lata przez faszystowsko-patriarchalny system wyrastajacy z zasciankowej sredniowiecznej ideologii uciskania afrykano-amerykanow. Odpowiedz Link Zgłoś
witold-pienkowski Te K o b i e t y to też Przebrani F a c e c i !! 04.03.06, 21:06 to chyba jakaś pedalska organizacja z berlina zorganizowałała tę przebierańcową manifestacje !! Odpowiedz Link Zgłoś
witold-pienkowski Re: Te K o b i e t y to też Przebrani F a c e ci 04.03.06, 21:12 witold-pienkowski napisał: > to chyba jakaś > pedalska organizacja z berlina > zorganizowałała tę > przebierańcową manifestacje !! cytat: ...... Manifestanci nieśli maskotkę żółtej kaczki, która co pewien czas była okładana miotłą. .... Jasne to byli brutalni mężczyźni propagujący przemoc !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
klkak a co na takie ekscesy obroncy zwierzat? 05.03.06, 03:52 przeciez to ewidentne podzeganie do popelniania przestepstwa znecania sie nad zwierzetami. Do kicia takich zbrodniarzy - zaczyna sie od maskotki a konczy na zywych zwierztach! Odpowiedz Link Zgłoś
chaperone Re: a co na takie ekscesy obroncy zwierzat? 05.03.06, 20:03 do kicia to ty trafisz kotku za nazywanie zwierzetami rzadzacych naszym krajem blizniakow. Odpowiedz Link Zgłoś
klkak faceci? a jaka jest definicja kobiety???? 04.03.06, 18:59 Moze to nie byli faceci, tylko osoby, ktore zgodnie z panujacymi w spoleczenstwie blednymi stereotypami niepoprawnie nazywani sa mezczyznami, ale w gruncie rzeczy sa kobietami? No bo jak zdefiniowac mezczyzne i kobiete, nie popadajac w szowinistyczne stereotypy? Biologicznie? Toz to wlasnei najgorszy ze stereotypow narzuconych przez mezczyzn!!! Odpowiedz Link Zgłoś
theworst Re: faceci? a jaka jest definicja kobiety???? 04.03.06, 20:06 klkak napisał: > Moze to nie byli faceci, tylko osoby, ktore zgodnie z panujacymi w > spoleczenstwie blednymi stereotypami niepoprawnie nazywani sa mezczyznami, ale > w > gruncie rzeczy sa kobietami? No bo jak zdefiniowac mezczyzne i kobiete, nie > popadajac w szowinistyczne stereotypy? Biologicznie? Toz to wlasnei najgorszy z > e > stereotypow narzuconych przez mezczyzn!!! brak słów... skąd ty się urwałeś/aś? z Księżyca? Dzięki takim, jak ty w społeczeństwie powstaje stereotyp heministki jako kobiety, która nie wie sama, czego chce, oprócz upokożenia mężczyzn Odpowiedz Link Zgłoś
klkak Re: faceci? a jaka jest definicja kobiety???? 04.03.06, 20:36 Precz ze stereotypami! Wprowadzic pisuary do damskich toalet! Odpowiedz Link Zgłoś
chaperone Re: faceci? a jaka jest definicja kobiety???? 05.03.06, 20:03 gdzie byles chlopcze jak rozum rozdawali? Odpowiedz Link Zgłoś
klef Re: faceci? a jaka jest definicja kobiety???? 05.03.06, 18:57 masz racje jakie to wszystko niedouczone nie znaja wcale definicji feminizmu nie chce sie siegnac nawet do encyklopedii bo pewnie jej w domu nie ma i tacy usiluja dyskutowac smichu warte do nauki na to nigdy nie jest za pozno moze zdazysz zanim ci zeby wypadna Odpowiedz Link Zgłoś
theworst Re: faceci na manifie 04.03.06, 19:54 beeeeee napisała: > o dziwo na rzeczonej manifie było mniej więcej tyle samo facetów co kobiet. było zdecydowanie więcej kobiet, nie kłam > Czyżby oni też byli sfrustrowani? A może te okropne feministki ich zmusiły > grożąc, że ich pobiją, jeśli nie pójdą? tja, oczywiście Odpowiedz Link Zgłoś
klkak Re: faceci na manifie 04.03.06, 20:47 liczba kobiet liczona subiektywnie, moze byc inna niz liczona obiektywnie, oparciu o najnowsze osiagniecia gender-mathematics. Nalezy odrzucic falszywe stereotypy maskulinistycznej matematyki, dyskryminujacej kobiety i wprowadzic nowy sposob jej widzenia i interpretacji. Polska powinna przodowac w tej transformacji gdyz w sposob naturalny jest do tego predytynowana - Matematyka jest rodzaju zenskieg, tak jak nazwy WSZYSTKICH cyfr w jezyku polskim. Odpowiedz Link Zgłoś
siegfriedswaelderin Re: Kraków: "Manifa" w obronie praw kobiet 04.03.06, 18:58 > A kogo obchodzi spęd garstki frustratek, które nie moga pogodzić się z > demokratycznym wyborem społeczeństwa? Na wybory poszlo glosowac TRZYDZIESCI PROCENT. To chyba nie jest cale spoleczenstwo? Odpowiedz Link Zgłoś
kodem_pl Nie idac na wybory... 05.03.06, 16:17 ...godzisz sie, ze wybor wiekszosci obecnej bedzie tez Twoim wyborem. Tak jakbys zaglosowal na PiS. Odpowiedz Link Zgłoś
klef Re: Kraków: "Manifa" w obronie praw kobiet 05.03.06, 19:06 co ty o tych wyborach jestes rachmistrzem czy co ato nie na temat nie jestess pilna w czytaniu i nie odrobilas lekcji Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierka14 Re: Kraków: "Manifa" w obronie praw kobiet 04.03.06, 19:13 Było BOGINICZNIE!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
starucha_izergiel Re: Kraków: "Manifa" w obronie praw kobiet 04.03.06, 19:27 Mnie się nie podoba, jak tylko skończę szkołę - wyjadę, dzieci też urodzę gdzie indziej, bo tu nie ma perspektyw! Odpowiedz Link Zgłoś
klef Re: Kraków: "Manifa" w obronie praw kobiet 05.03.06, 19:01 a jak dziecko bedziesz chciala od meza pomocy to tu okrzykna cie femunistka uciekaj poki czas z tego kraju obludy Odpowiedz Link Zgłoś
theworst Re: Kraków: "Manifa" w obronie praw kobiet 04.03.06, 19:48 byłem i było nawet smiesznie momentami (np. dziewczyny kwakające do megafonu;)). Co do braku incydentów, to podobno mw zabrała jakiś transparent, ale nie widziałem tego. Odpowiedz Link Zgłoś
qznia Re: Kraków: "Manifa" w obronie praw kobiet 04.03.06, 21:49 ddaa napisał: > A kogo obchodzi spęd garstki frustratek, które nie moga pogodzić się z > demokratycznym wyborem społeczeństwa? Jak sie nie podoba to droga do Holandii > wolna. dziewczyny!!!!!!!!!!! gdzie byłyście kiedy sąd w Lublinie skazał kobietę na dozywocie a jej męża uniewinnił dlaczego w tym jawnym przypadku dyskryminacji ( sąd uznał że mąż nie wiedział że żona była 5 x w ciąży) nie słychać głosu feministek dlaczego??????? feminizm w Waszej postaci dotyczy dziewczyn z dużych miast i z wyższym wykształceniem dotyczy tych pań które i tak dają sobie świetnie radę, skierujcie swą pomoc niżej a może się brzydzicie??? popieram walkę kobiet o równouprawnienie lecz nie popieram polskiegofeminizmu bo jest skierowany na walkę a nie na pozytywną robotę Robert Odpowiedz Link Zgłoś
beeeeee Re: Kraków: "Manifa" w obronie praw kobiet 05.03.06, 17:37 Masz zupełną rację. wyrok w lublinie jest absurdalny! ojciec jest w równym stopniu co matka odpowiedzialny za dzieci, a także za ich płodzenie. Sama jestem zdziwiona,że nie było żadnych komentarzy po tym skandalicznym wyroku... Odpowiedz Link Zgłoś
klkak Nieprawda! Nie znacie prawdziwych kulis sprawy! 05.03.06, 18:20 To nie byl zaden facet tylko kobieta, ktora ukrywala sie w meskim przebraniu przed katoliko-faszystowskimi siepaczami. I na dodatek byla bita i maltretowana przez sowja partnerke, ktora jest FACETEM ukrywajacym sie w kobiecym przebrabniu przed katoliko-faszytkiwskimi siepaczami. I dlatego sad skazal jedna osobe a uwolnil druga. Ale zeby faszystkowsko-katoliccy siepacze nie podnisli reki na sad wszystko musi byc utzrymywane w scislej tajemnicy! Tak wlasnie bylo!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
klef Re: Kraków: "Manifa" w obronie praw kobiet 05.03.06, 19:03 alez ty jestes niepoprawna optymistka lepiej nie tykac tematow trudnych jak mozna je czyms zatapic i tyz bedzie piknie Odpowiedz Link Zgłoś
chaperone Re: Kraków: "Manifa" w obronie praw kobiet 05.03.06, 20:07 A gdzie sie spodziewalas tych komentarzy? W telwizji albo w radiu? Przeciez nawet jak jest mowa o becikowym albo zakazie aborcji, to w mediach dyskustuja prawie zawsze sami faceci. feministki musialyby chyba wynjac czolg i wjechac nim do studia telewizyjnego, zeby ktos zapytal je o zdanie i ewentualnie naglosnil ich komentarz do sprawy z Lublina. Pomysl troche o realiach zanim zaczniesz narzekac. Odpowiedz Link Zgłoś
slavik222 BABY,czy wy wstydu ni mota? 04.03.06, 22:53 Ludzie,po co takie bezecyństwa?Co wum dolygo?Czy na to dohtory żadnych ziółek ni majo? Toć to w naszy wsi znachorka diably wypendzina taki Krysze łod Walków,co to nie chciala siem gzić z chłopami(nawyt z żunatymi).A po tych ziólkach to poszla i dala sobie kupe dzieciokow narobic...KAZDE Z INNYM,ale jednak.Jak siem dowim co to za ziólka to wom napisze.Ale nie róbta takich bezycenstw,,żeby baba z babum",bo hto nos na starosc łutrzymo? a najgorsze to sum te..... Odpowiedz Link Zgłoś
co.ty.powiesz Najlepszy dowód na mądrość kobiet 05.03.06, 00:22 Gdyby jakiś facet próbował używać głupich stereotypów, to ta manifa jest doskonałym dowodem na to, że kobiety, także blondynki, nie są wcale takie głupie, jak niekiedy MSW sądzą. No bo jeśli na kilkusettysięczny Kraków udało się zgonić ledwie dwie setki nie-mężczyzn, to znaczy że 99,9% krakowianek wie, do czego służy głowa i to, co w niej jest i nie dały się ogłupić garstce feministek. Odpowiedz Link Zgłoś
chaperone Re: Najlepszy dowód na mądrość kobiet 05.03.06, 20:11 >99,9% krakowianek wie, > do czego służy głowa i to, co w niej jest i nie dały się ogłupić garstce > feministek. gdyby te madre krakowianki byly konsekwentne to powinny rzucic studia (bo po cholere babie wyszktalcenie, skoro powinna siedziec w domu przy garach i dzieciach, a na rodzine ma pracowac maz? - a poza tym prawo do studiowania wywalczyly kobietom wlasnie feministki), powinny wypisac ze szkoly swoje corki (synoe nie, patrz wyzej), powinny chodzic w workach na glowie jak w Afganistanie, bo widok jakiegos kawalka ich ciala moze sprokowac faceta do gwaltu, a facet wiadomo- zwierze z instynktem, ktore nie moze sie opanowac, wiec winic go nie mozna, no nie? Te madre krakowianki cwanie korzystaja z tego co feministki te iles lat temu wyszarpnely dla siebie i dla innych kobiet - a teraz sie od feminizmu odcinaja. Nikt im nie kaze chodzic na manife, ale jak slysze jak jedna idiotka z druga plecie antyfeministyczne brednie, to sobie czasem mysle, ze baby sa jednak glupie (oprocz feministek). Odpowiedz Link Zgłoś
kaczkozerca Re: Kraków: "Manifa" w obronie praw kobiet 05.03.06, 03:03 młodzież wszechpolska? do chlewni, obór i gnojówki. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczkozerca Re: Kraków: "Manifa" w obronie praw kobiet 05.03.06, 03:04 i mnie obchodzi takze - w przciwienstwie do twoich "przemyslen" nietolerancyjny lizodupie kaczek Odpowiedz Link Zgłoś
the.bill1 Konferencja "Pomoc na rzecz zdrowia kobiet" ! 05.03.06, 16:08 Z incjatywy eurodeputowanego Konrada Szymańskiego UEN/PiS dnia 8 marca br. o godzinie 9:45 w Parlamencie Europejskim w Brukseli ow sali PHS 5BO01 dbędzie się konferencja „Pomoc na rzecz zdrowia kobiet. Prawa reprodukcyjne - fakty, nie ideologia!”. W konferencji udział wezmą wybitni przedstawiciele środowisk na rzecz ochrony życia oraz praw kobiet. Będzie to pierwsza tej skali konferencja „pro-life” w Parlamencie Europejskim! www.pis.org.pl/wydarzenie.php?id=44 Odpowiedz Link Zgłoś
the.bill1 Przy okazji o bluźniącym terminie homofobia 05.03.06, 16:09 Termin "homofobia" używany przez środowiska homoseksualne jest terminem obraźliwym i wysoce nietolerancyjnym. Fobia słownikowo oznacza "uporczywy lęk przed różnymi określonymi sytuacjami, zjawiskami lub przedmiotami" Homofobia to lęk przed homoseksualistami (bo przeciez nie przed ludźmi człowiek=homo) Jeśli wolny człowiek nie akceptuje homoseksualizmu, to nie jest to podszyte lękiem, tylko człowiek ten może mieć po prostu odmienne zdanie na temat homoseksualizmu. Przypisywanie (przez ideologów homoseksualizmu) ludziom którzy maja odmienne zdanie w tej kwestii jakiejś fobii jest przemoca symboliczna w czystej postaci, jest autokratycznym orzekaniem, nieliczącym się w autonomicznym sądem moralnym osób, które nie akceptuja homoseksualizmu. Słowo to odbiera w istocie prawo do bycia zdrowym psychicznie ludziom nie akceptującym homoseksualizmu. Jest to pogwałcenie fundalemntalnego prawa człowieka do wolności wyznania, myśli i słowa. Czemu nie widza tego obrońcy praw człowieka? Odpowiedz Link Zgłoś
chaperone Re: Przy okazji o bluźniącym terminie homofobia 05.03.06, 20:17 A co powiesz o waszych sprzymierzencach, mlodych faszystach z Mlodziezy Wszechpolskiej, ktorzy bajdurza w kolko, ze feministki boja sie mezczyzn albo ze kobieta zostala feministka, bo ma za soba zle doswiadczenia z facetami? Wmawiaja feministkom mezczyznofobie. Jesli wasza nienawisc do ludzi z orientacja homo nie jest fobia, to dlaczego wmawiacie innym, ze ich poglady albo sposob zycia wynikaja z fobii? Jak mozecie pietnoswac i iobrzucac kamieniami ludzi, ktorzy urodzili sie z orientacja, ktora powstala do cholery w brzuchu matki i ktorej by sobuie na pewno nie zyczyli, gdyby wioedzieli, ze po urodzeniu beda za nia dostawac manto od takich pogietych patriotow jak wy, pisiory i jak wasi pomagierzy faszysci. Odpowiedz Link Zgłoś
the.bill1 Indoktrynacja! przeczytaj! 05.03.06, 16:13 Biorąc pod uwagę zaangażowanie PiS w tę konferencję widzimy wyraźnie jaką wodę z mózgu robią kobietom lewicowe media Broń się przed indoktrynacją w mediach. Przeczytaj: wejdź tutaj: rapidshare.de/files/14586661/INDOKtrynacja.RTF.html W TABELI NAIŚNIJ klawisz FREE W miejscu: "No premium-user. Please enter:) wpisujesz symbol Klikasz i ściągasz. Odpowiedz Link Zgłoś
dccircle Re: Kraków: "Manifa" w obronie praw kobiet 05.03.06, 16:18 ddaa napisał: > A kogo obchodzi spęd garstki frustratek, które nie moga pogodzić się z > demokratycznym wyborem społeczeństwa? Jak sie nie podoba to droga do Holandii > wolna. Debilizm powyższej opinii nie zasługuje na dyskusję, lecz jedynie stwierdzenie patologii i ułomności psychicznej. Odpowiedz Link Zgłoś
co.ty.powiesz Kraków czy Warszawa, na jedno wychodzi 05.03.06, 16:29 Potwierdza się to, co pisałam wcześniej: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? f=902&w=37897853&a=37916877 a mianowicie, że Polki wcale nie są tak głupie, jak to próbują im - i chłopom - wmawiać feministki. Wczoraj w Krakowie niecałe dwie setki nie-mężczyzn, dzisiaj w Warszawie wprawdzie pięć razy tyle, ale - biorąc pod uwagę liczbę mieszkańców obu miast i fakt, że do Wawy zjechało się nieco nie-mężczyzn z innych miast - nadal prawdziwe jest stwierdzenie, że ledwie jeden promil Polek jest przykro doświadczonych skrzywieniem feministycznym. A to dobrze wróży :) Odpowiedz Link Zgłoś
beeeeee Re: Kraków czy Warszawa, na jedno wychodzi 05.03.06, 17:45 A może świadczy to raczej o apatii i niechęci do angażowania się w cokolwiek. Nawet w manifestację, która nie miała de facto żadnych akcentów 'anty-męskich', a na transparentach były głównie hasła przciwko gwałtowi i przemocy wobec kobiet. Wydaje się,że głównym powodem dlaczego ludzie nie przychodzą na takie spotkania jest a)nieiwedza, b)przekoanie, że to nic nie zmieni, że nie ma się wpływu na wlasny los, c)negatywny stereotyp feministki tworzony przez różnej maści obrońców/obrończynie dyskryminacji kobiet d)strasz przed wyraźnym wypowiedzeniem swoich poglądów Odpowiedz Link Zgłoś
klef Re: Kraków czy Warszawa, na jedno wychodzi 05.03.06, 19:16 zamiast bawic sie w wyliczanki kto gdzie i ile razy i prowadzic buchalterie wez sie za prace organiczna tak jak ja to robie lepiej na tym wyjdziesz bo jak poznasz prawdziwe zycie kobiet za zamknietymi drzwiami to nie bedziesz pisala frazesow wstyd widocznie zycie cie nie doswiadczylo ale wszystko przed toba Odpowiedz Link Zgłoś
co.ty.powiesz Re: Kraków czy Warszawa, na jedno wychodzi 05.03.06, 20:06 klef napisała: > wez sie za prace organiczna tak jak ja to robie lepiej na tym wyjdziesz Zdziwiłabyś się (a może nie), gdybyś wiedziała, ile udało mi się zrobić "u podstaw". > bo jak poznasz prawdziwe zycie kobiet za zamknietymi drzwiami to nie bedziesz > pisala frazesow wstyd widocznie zycie cie nie doswiadczylo ale wszystko przed > toba Właśnie dlatego, że znam życie, i to nie od dwudziestu-trzydziestu lat, jak większość feministek, ale ponad dwa razy tyle, i dlatego że znam życie nie z teoretycznych rozpraw i "Wysokich Obcasów", jak wyżej wspomniane, lecz z codziennych kontaktów ze zwykłymi kobietami, tymi pracującymi w banku i w hipermarkecie, z tymi z bogatych rezydencji, lecz nieszczęśliwymi i z tymi, które nie mają dachu nad głową - z tego właśnie powodu mierzią mnie wszelkiego rodzaju manify, które oprócz dobrego samopoczucia uczestniczek ("aleśmy im dowaliły!") niczego pozytywnego nie wnoszą. Zapewniam Cię, że większość kobiet ma gdzieś problemy z identyfikacją seksualną kilku feministek czy też to, że kilka innych (bądź te same) nie lubią Drobiu. Zapewniam Cię też, że większość wcale nie ma zamiaru pchać się do polityki i obojętne im jest, czy premierem jest ktoś z jajami czy bez - ważne, żeby miał wszystkie klepki w głowie i oprócz własnej kieszeni dbał także o kieszeń współobywateli. Mnie też nie obchodzi to, czy tramwajem kieruje mężczyzna czy kobieta - ważne by nie szarpał i dowiózł mnie do celu. Odpowiedz Link Zgłoś
chaperone Re: Kraków czy Warszawa, na jedno wychodzi 05.03.06, 20:20 mimo pozorow "zdroworozsadkowego" myslenia jestes swietnym materialem na bezwolne, bierne mieso armatnie. wyrazy wspolczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
co.ty.powiesz Re: Kraków czy Warszawa, na jedno wychodzi 05.03.06, 21:30 chaperone napisała: > mimo pozorow "zdroworozsadkowego" myslenia jestes swietnym materialem na > bezwolne, bierne mieso armatnie. wyrazy wspolczucia. Ha, ha, ha... Rozbawiłaś mnie... Jeśli uważasz, że ta, która nie gania na manifie z dyktą na kiju, ta, która potrafi zrobić niemałą karierę nie podpierając się punktami za pochodzenie, ani nie strasząc oskarżeniami o mobbing czy molestowanie, ta która nie uważa, że jej płeć jest przeszkodą w życiu osobistym i zawodowym, jednym słowem, jeśli uważasz że taka osoba jest biernym mięsem armatnim, to srogo się mylisz. Ale podrośniesz, to się przekonasz, że można dojść do wyznaczonego sobie celu, nawet bardzo wysokiego, dzięki temu co ma się w głowie, a nie w majtkach i że kobieta to wcale nie jest gorszy gatunek człowieka - jak w gruncie rzeczy uważają feministki - lecz tylko jeden z dwóch "rodzajów" człowieka: ani gorszy, ani lepszy od mężczyzny, po prostu nieco inny. Żeby jednak do tego dojść, to zamiast krzyczeć trzeba myśleć. Zapewniam Cię, że myślenie wcale, a wcale nie boli. No, chyba że ktoś nieprzywykły... Odpowiedz Link Zgłoś