Dodaj do ulubionych

Przymusowe badania w psychiatryku

22.03.06, 08:26
farsa! kto ukarze sędzię-kalosz???
Obserwuj wątek
    • toja3003 skierować sędzię i lekarza do psychiatryka! 22.03.06, 08:51
      • michalw4 Coś tu nie pasuje 22.03.06, 09:10
        Jeszcze nie słyszałem żeby sąd kierował kogoś na badania za złożenie wniosku o
        wyłączenie sędziego... Babka musiała na rozprawie nieźle pieniaczyć.
        • tr32 Re: Coś tu nie pasuje 22.03.06, 12:23
          Dokladnie tak. To wyglada jak paranoja.
        • elfhelm najprawdopodobniej był jakiś hardcore 22.03.06, 16:42
          wnioski o wyłączenie sędziego z reguły są kuriozalne
          • krwawy.zenek rzygać się chce 22.03.06, 16:50
            Kiedy się czyta podobne materiały w gazecie podobno powaznej i opiniotówórczej.
            Jak się dziwić, że potem ludzi mają kompletną papkę w głowach i tracą
            umiejętność samodzielnego myślenia.
            • historyk12 Re: rzygać się chce 22.03.06, 20:13
              Rzygać to mi się chce kiedy czytam takie brednie jak twoje. No chyba, że jesteś
              członkiem łapówkarskiej kasty prokuratorsko - sędziowskiej, której wydaje się,
              że stoi ponad prawem. Nie trawię PiS-dzielców, ale w tym jednym ich popieram.
              Niech zrobią wreszcie porządek z prokuratorami i sędziami

              krwawy.zenek napisał:
              rzygać się chce
              > Kiedy się czyta podobne materiały w gazecie podobno powaznej i opiniotówórczej.
              > Jak się dziwić, że potem ludzi mają kompletną papkę w głowach i tracą
              > umiejętność samodzielnego myślenia.
              • krwawy.zenek Re: rzygać się chce 22.03.06, 20:16
                Masz pretensję do sędziów i prokuratorów, że odpowiedzialność karna zależy
                m.in. od poczytalności oskarzonego? A może o to, że od badania poczytalności są
                psychiatrzy. Kto miałby to robić? Różdżkarze? Min. Ziobro osobiście? Ty ze
                szwagrem? Lubisz być manipulowany przez takie teksty, w których nie ma
                najistotniejszych informacji?
                • historyk12 Re: rzygać się chce 22.03.06, 20:22
                  mam pretensję, że zdrową kobietę wysyła się do psychuszki bo śmiała zauważyć, że
                  sędzia jest stronnicza (co zresztą jest normą w polskich sądach). Sąd wyższej
                  instancji przyklepał to, no bo skoro koleżanka tak chce, to co my będziemy
                  przeszkadzać. Szkoda, że uczestnik procesu nie może rządać wysłania na badania
                  sędziego.
                  • krwawy.zenek Re: rzygać się chce 22.03.06, 20:26
                    Tak się skłąda, że ta "zdrowa kobieta" jest oskarżona o popełnienie
                    przestępstwa (z więc na pewno nie o "zauważenie" czegokolwiek) i musiała
                    naprawdę mocno się postarać, skoro aż postanowiono o obserwacji
                    psychiatrycznej, co jest ostatecznością. Oczywiście korzysta z domnemania
                    niewinności, tyle, że w zakładach karnych 70% będzie Cię ze łzami w oczech
                    przekonywać, że są niewinni, tylko się wszyscy przeciwko nim "zmówili". A już
                    najfajniej trafić na jakiegoś naiwnego dziennikarza, który niczego nie
                    sprawdzi.
                    • historyk12 Re: rzygać się chce 22.03.06, 20:30
                      Będziesz do końca bronił nieudacvzniów w togach. Wiadomo, każda pliszka swój
                      ogonek chwali.

                      Sędziowie i lekarze
                      to najwięksi łapówkarze
                      • krwawy.zenek Re: rzygać się chce 22.03.06, 20:32
                        Nie mogę "do końca bronić" bo w ogóle nikogo tu nie bronię. Informuję Cię tylko
                        o realizach i obowiazującym prawie (podobnym zresztą, do prawa w innych
                        krajach). jeśłi nie chcesz się niczego nauczyć, trudno.
                        Poza tym nie jestem ani sędzią ani lekarzem psychiatrą, więc nie są to moje
                        środowiska.
                        • koriolan Re: rzygać się chce 22.03.06, 21:06
                          zenek, daj spokój, Twoje tłumaczenie nic nie da. Wiekszość piszących na tym (i
                          innych ) forum i tak uważa że wie lepiej od Ciebie. Ja też próbowałem w takich
                          sprawch wielokrotnie, obiektywnie tłumaczyć innym zawiłości polskiej porcedury
                          (zwłaszcza karnej) ale nikt nie słucha, wiedzą lepiej... przykre, ale takie
                          mamy społeczeństwo, rodaków ... a może dotyczy to całego naszego gatunku?
                          Ostatecznie, jeśli nie bedziesz chóralnie zgadzał się z "powszechnym, ludowym
                          odczuciem sprawiedliwości" napiszą Ci że jesteś biegłym, prokuratorem, a nie
                          daj Boże sędzią... Cóż sie dziwić, przykład idzie z góry (vide pan minister
                          sprawiedliwości).
                          • krwawy.zenek Re: rzygać się chce 22.03.06, 21:14
                            Teoretycznie wiem, że szkoda na to czasu. Na ogół tylko przeglądam wątki i
                            załamuję ręce nad żenującym poziomem świadomości prawnej. Czasami jednak, tak
                            jak dziś, nie zdzierżę, gdy zobaczę jakąś wyjątkowo bezczelną manipulację.
                            Tłumaczenie niektórym rzeczy oczywistych to rzeczywiście syzyfowa praca,
                            zwłaszcza, gdy ulubioną metodą romówcy jest ciągłe "uślizgiwanie się" z tematu
                            rozmowy.
    • feniks28 Re: Przymusowe badania w psychiatryku 22.03.06, 09:09
      To nie są przypadki odosobnione,które "uklad"postkomunistyczny stosuje by
      wykończyć czlowieka.Wszyscy uczciwi ludzie,którzy nie chcieli dzielić(dawać
      haraczy)ludziom z SLD i ulegać ich machinacjom i machlojom,są
      wykańczani.Niedawno opisywany przypadek Jerzego Izdebskiego,który ubliżyl
      Kwaśniewskiemu,jest wykańczany i ścigany listem gończym przez ludzi tego UKLADU.
      Skale wszelkich bandyckich dzialań tego UKLADU widzi Minister Ziobro w
      nadsylanej do siebie korespondencji od ludzi...bo nie dotrą oni do
      zablokowanych przez UKLAD mediów,prokuratur ani sądów(nie mających pojecia o
      niezawislości).A dziennikarze swoimi dzialaniami,sami określaja swój zawód(jako
      najtarszy świata).Jak nigdy wczesniej mamona sprowadzila grupe ludzi na samo
      dno,co widac po ludziach w PO i SLD oraz ich klakierów i "ukladu"
      • mt7 Re:feniks 28 - powstałeś z popiołów? Widać! 22.03.06, 16:41
    • mariner4 Prawo IV RP! 22.03.06, 09:45
      Psychiatrię do zwalczania "wrogów klasowych" stosowali komuniści. PiS czerpie z
      tych wzorów pełnymi garściami!
      Ciekawe co na to to Ziobro?
      M.
      • pussy-control za stworzenie takiego prawa wyleciał Waltoś 22.03.06, 18:13
        ... Zoll jest następny w kolejce.
        • krwawy.zenek ciekawostka 22.03.06, 18:22
          To w innych krajach nie bada się stanu psychicznego oskarżonych, gdy budzi on
          wątpliwości? A może w ogóle nie jest to istotne - można skazywać bez tego? To
          Waltoś z Zollem wymyślili?
          • jerry21 Re: ciekawostka 22.03.06, 18:41
            budzi watpliwosc na podstawie widzimisie sedzi - to ciekawostka - to
            ona czy on sa fachowcami w tej dziedzinie -mnie chciano poddac tej
            procedurze bo nieopacznie podalem ze dwa lata wczesniej po
            rolaczeniu od dzieci przez kilka miesiecy przezywalem cos na ksztalt
            depresji - prokurator zaraz zazadala badan a sedzina przyklepala - a
            wszystko za to iz ja wczesniej wystapilem z wnioskiem o poddanie
            badaniom prokurator ktora upichcila akt tak kuriozalny i nie majacy
            oparcia naet w tzw. materiale dowodowym ze samo sie nasuwalo ze
            chyba piszac to byla niepoczytalna ... lub pijana..
    • zbyszko045 Re: Przymusowe badania w psychiatryku 22.03.06, 12:17
      Z biegłymi lekarzami sądowymi miałem do czynienia na początku lat 90 z tego powodu moge ocenic ich prace jako nieodpowiedzialna i fałszywa.Przedstawiane dokumenty w mojej sprawie byly albo pomijane w najlepszym przypadku albo fałszowane tz.w oparciu o dokumenty zostały wpisane całkowicie inne czasem odwrotne od wymienionych fakty.Sad nic nie robil z moich uwag w stosunku do biegłych bowiem traktował ich jako świete krowy.Z tego powodu zapadłem na chorobe serca i przeszedłem zawaly.Nawet to nie skłoniło tych biegłych do wpisania poprawnej definicji chorób.Za każdym razem podawane byly inne choroby .Nawet taka sprawa jak waga zostala zawyżona o 10 %.Po co to oni robili.Do czasu kontaktu z tymi lekarzmi pożl sie Boze uważałem ten zawód za nobilitujący ale teraz widze raczej odwrotnie bowiem zderzenie z rzeczywistościa ukazało cały obłęd tego środowiska.
      • no.mercy co roku ok.4-5000 osob jest przymusowo 22.03.06, 12:25
        zamykanych na psychiatrii.To po prostu wspanialy orez w walce z myslacymi
        inaczej.teraz PiS bedzie korzystal z tego b.czesto.
    • kemp23 Re: Przymusowe badania w psychiatryku 22.03.06, 13:23
      Tak można wyeliminować niewygodne osoby. Naprzykład jeśli rodzina skieruje
      wnioski do sądu. Biegłemu sie da w łapę i już sie wysyła do psychatryka
      niewygodnego sąsiada ojca który nie chce dać pieniędzy czy kogo innego.
      • otwarte-oko Re: Zabawy psychiatrow 22.03.06, 13:54
        Nie tylko w Polsce sa takie przypadki. USA, Europejskie kraje, arabskie
        (szczegolnie Maroko, Tunezja i Algeria) stosuja identyczne praktyki, nawet
        gorsze.

        Zupelne dno moralne!!!!
        • ir3 Re: Zabawy psychiatrow 22.03.06, 14:50
          Zaraz, zaraz. Demokracja powinna zapewniać ochronę wolności obywatelskich,
          poszanowanie elementarnej godności człowieka. Jeżeli u nas można zamykać
          zadrowych ludzi w psychiatryku, to jaki my mamy ustrój?
          • no.mercy sowiecki.U nich to od zawsze stara metoda.Sacharow 22.03.06, 16:43
            tgez siedzial.I setki tysiecy innych
    • holdysa Re: Przymusowe badania w psychiatryku 22.03.06, 17:09
      No cóż, przysłowie głosi- jak się psa chce uderzyć to kij się zawsze znajdzie.Niemniej jednak przeciwko tak bezczelnej manipulacji musze zaprotestować. Ja rozumiem, że dziennikarz to nie prawnik, ale zanim coś na taki temat napisze niech najpierw sprawdzi. Niestety , wbrew autorowi nie wolno w Polsce umieszczać w trybie kodeksu postępowania karnego osób na obserwacji sądowo - psychiatrycznej jeśli nie przedstawiono im zarzutów w postępowaniu przygotowawczym lub gdy nie są oskarżonymi. Wystarczy zerknąć w art. 203 par.1 k.p.k. w zw. z art. 71 par. 3 k.p.k. A ocena sprawy bez znajomości szczegółów materiału dowodowego jest po prostu żenującą praktyką.....
      • krwawy.zenek Re: Przymusowe badania w psychiatryku 22.03.06, 17:12
        Niestety, "ciemny lud" to kocha. Kto ma choćby mgliste pojęcie o prawie i
        realizach jego stosowania, manipulację (i to dość bezczelną) dostrzeże
        natychmiast. Ile jest jednak takich osób? Wśród czytelników Wybroczej może 15% -
        i tak znacznie wiecej, niż wśród czytelników np. Faktu.
        • iedsupo Re: Przymusowe badania w psychiatryku 22.03.06, 23:08
          Niestety, autor tekstu odwalił swoje niczym pańszczyźnianą dolę. To chyba miało
          być coś "Z Archiwum Helsińskiego", ale dlaczego tamta druga pani (znajoma)
          oskarżyła tę pierwszą ? Trudno uwierzyć, że to w zemście za odrzucenie
          propozycji przyjęcia korzyści poszła do prokuratora (???)

          "Faktopodobna" intryga stanowi li tylko uwerturę dla oficjalnej prezentacji
          zagadnień tego grantu.

          Cel był szczytny, mechanizm - biurokratyczny, realizacja - standardowa.
          • krwawy.zenek Re: Przymusowe badania w psychiatryku 23.03.06, 07:21
            Prawdę mówiąc, nawet nie wiadomo o co ma ta oskarżona sprawę karną. Może o coś
            jeszcze innego.
    • kiks8 Stalinowski 22.03.06, 17:46
      sytem prawniczy w pełnej krasie.Jak nie mamy dowodów to zrobimy z ciebie wariata.
      • krwawy.zenek no i następny... 22.03.06, 17:52
        Rozumiem, że władcom peerelu zależało na tym, żeby świadomość prawna była
        marna, ale przecież peerel dawno się skończył a dalej jest jak było. Badanie
        oskarżonego w procesie karnym to "stalinizm".... Dno
      • kaz63 Re: Stalinowski 22.03.06, 18:14
        Zgadzam sie z Panem.Jest to zywcem wziete z sowieckiego kodeksu karnego.Zalosne!
    • pussy-control Tylko ZIOBRO uporządkuje tę stajnię Augiasza... 22.03.06, 18:16
      ... jaką jest polski wymiar sprawiedliowości....


      KTOŚ MA JESZCZE WĄTPLIWOŚCI
      • krwawy.zenek a co konkretnie zrobi? . 22.03.06, 18:20
        Zlikwiduje badania psychiatryczne oskarżonch? A może zastrzeże sobie
        kompetencję do decydowania? A moze będzie można skazywać oskarżonych
        niezależnie od ich stanu psychicznego?
        Zapewniam Cię, że jeśli cokolwiek Ziobro zrobi, to przeforsuje drakońskie kary
        za niestawiennictwo na badania.
        • jerry21 Re: a co konkretnie zrobi? . 22.03.06, 18:46
          kolego wyjasnie ci bo chyba strugasz wariata - badania oskarzonych czy
          podejrzanych tak ale tylko na ich wniosek lub adwokata- to proste-
          inaczej jak z tym wystepuje prokurator albo sedzia - nie powinno
          ich to obchodzic - pomysl moze pojmiesz...
          • krwawy.zenek Re: a co konkretnie zrobi? . 22.03.06, 18:48
            Pomysł oryginalny, ale bez szans. Jeśli są wątpliwości co do stanu psychicznego
            oskarżonego, musi on być zbadany. Inaczej nie można by było rozstrzygnąć
            sprawy, choćby dlatego, że karać można tylko poczytalnego.
            • jerry21 Re: a co konkretnie zrobi? . 22.03.06, 22:36
              pomysl - to nie boli - jezeli sa podstawy by uwazac ze poczytalnosc
              oskarzonego jest watpliwa - a niepoczytalnosc praktycznie uwalnia od
              winy -to juz adwokat czy sam zakladamy ze slusznie oskarzony pokusil
              by sie o skorzystanie z tej szansy aby uniknac kary.
              w przypadku opisanym w tym artykule - sprawa jest prosta - oskarzona
              nie chce i nie uwaza sie za niepoczytalna - i raczej w tym jest
              bardziej kompetentna np. od sedziny czy sedziego - tak jak przypuszczam
              twoje kompetencje sa bardziej ugruntowane co do twej poczytalnosci
              niz kogos innego - chyba ze masz albo owa pani ma historie owej
              nieoczytanosci czy tez podejrzenia niepoczytalnosci - np w notatkach
              policyjnych , szpitalnych itp.
              ja np. w swoim przypadku jasno na pismie wyrazilem stanowisko iz
              jako oskarzony nie zamierzam unikac kary jezeli sad tak zdecyduje -
              natomiast sad wezspoll z prokuraturka zaczal te podchody z badaniami
              bo tzw. material dowodowy w powiazaniu z kuriozalnym aktem oskarzenia
              napisanym jakby w pijanym widzie - po moich pierwszych wnioskach -
              fdoszedl najwidoczniej do przekonania iz ma doczynienia z twarda
              sztuka - i na takiego tylko metody stalinowskie sa skuteczne... zreszta
              na tzw. pierwsze badanie nawet sie udalem...ale po tym jak czekajac
              ponad godzine doczekalem sie tylko jednego badacza ktory usilnie
              poszukiwal telefonicznie drugiego badacza ( bowiem objasnilem mu ze
              dwoch badaczy ma byc w obecnosci mego adwokata) - dalem sobie poprostu
              spokoj i wyszedlem .. a nastepnie opisawszy sytuacje w pismie to
              tzw. sadu wyrazilem stanowisko ze wiecej mnie nie stac na marnowanie
              czasu ....
              ty zas krwawy zenku albo udajesz glupka albo w istocie nie mialem
              stycznosci w praktyce z tzw. wymiarem i roznymi jego przejawami -
              podpowiem ci wiec ze niejaki kafka i jego tyworczosc zwlaszcza proces
              ( taka ksiazka - opowiadanie ) to archaizm i nedza w stosunku do
              praktyki w tzw. rp 4...
              zagadnienia te ja pismie do fundacji helsinskiej juz dawno podnosilem
              i sygnalizowalem ze patologia bedzie narastac lawinowo w kierunku
              powrotu do zrodel czyli stalinizmu - dopiero teraz oni czyli ta
              fundacja dojrzala to co widoczne juz bylo dawno - podejrzewam ze
              dlatego by sie wpasowac w nowy trend niby to prawa i
              sprawiedliwosci...
              ogolnie zalosny i nedzny to kraik obecnie - zdegenerowany do szpiku
              kosci aparat panstwowy i praktycznie nowotworowy aparat tzw. organow
              wym. sprawiedliwosci..
              na szczescie nie moj to juz problem.. z obrzydzeniem opuscilem to
              bagnisko...
    • ted1951 Przymusowe badania w psychiatryku 22.03.06, 18:35

      Oto przykład sprawy jaką powinien sie zająć min. sprawiedliwości Ziobro.
      Niestety pan min. woli prowadzic głupie i niczym nie uzasadnione wojny ze
      środowiskami akademickimi, adwokackimi, sędziowskimi itp.
    • jerry21 Re: Przymusowe badania w psychiatryku 22.03.06, 18:36
      mialem doczynienia z tym systemem - nie odbiega on za daleko od
      sowieckich prawzorow - jest wspanialym orezem do wrabiania w chorobe
      niewinnych , zdrowych a niewygodnych ludzi ( niepokornych) oraz jeszcze
      wspanialszym sposobem na duza kase poprzez wyrabianie chorob winnym i
      zdrowym jak by7k gangsterom roznej masci i kalibry , vide pierwsza z
      brzegu afera z bieglymi w rybniku , w lublinie ... - tzw. biegli
      oczywisvcie kieruja tzw. badanego na pobyt w szpitalu na tzw.
      obserwacje bo wiaze sie to z nastepnymi pieniazkami za te niby
      ekspertyzy - kto ogladal w zawsze po 11 w telewizji sprawe pani
      szatkowskiej , ktora wtracono bezterminowo do psychiatryka - ten
      bedzie mial pojecie o tym sytemie - co do demokracji to u nas
      objawia sie ona tylko i wylacznie w koslawej formie pseudo niby
      wyborow - ktore coraz wiecej zdrowo myslacych ludzi olewa...
    • sam_sob Re: Przymusowe badania w psychiatryku 22.03.06, 19:34
      prof-antoni napisała:

      > farsa! kto ukarze sędzię-kalosz???

      Mam nadzieję, że kara nie ominie winnych tego stanu rzeczy w tym prof. Zolla,
      który ten haniebny stan rzeczy tolerował, nie jest to bowiem pierwszy przypadek!
    • proces7 Re: Przymusowe badania w psychiatryku 22.03.06, 19:36
      Skojarzyło mi się z książką Kena Keseya "Lot nad kukułczym gniazdem". Chyba
      lobotomii już w Polsce się nie stosuje?
    • artur737 Re: Przymusowe badania w psychiatryku 22.03.06, 19:40
      Przynajmniej bedzie kobieta miala na papierze, ze jest zdrowa.
    • wiosna444 Re: Przymusowe badania w psychiatryku 22.03.06, 19:54
      Ciekawa jestem kto pokrywa koszty pobytu w psychiatryku 6 tygodni badań,chyba
      nie NFZ ktoremu brakuje pieniędzy na wszystko a moze by tak przeprowadził
      kontrole zasdności takich skierowań.
      • krwawy.zenek Re: Przymusowe badania w psychiatryku 22.03.06, 20:11
        Art. 616. § 1. Do kosztów procesu należą:
        1) koszty sądowe,
        2) uzasadnione wydatki stron, w tym z tytułu ustanowienia w sprawie jednego
        obrońcy lub pełnomocnika.
        § 2. Koszty sądowe obejmują:
        1) opłaty,
        2) wydatki poniesione przez Skarb Państwa od chwili wszczęcia postępowania.

        Art. 618. § 1. Wydatki Skarbu Państwa obejmują w szczególności wypłaty dokonane
        z tytułu:
        1) doręczenia wezwań i innych pism,
        2) przejazdów sędziów, prokuratorów i innych osób z powodu czynności
        postępowania,
        3) sprowadzenia i przewozu oskarżonego, świadków i biegłych,
        4) oględzin, badań przedsięwziętych w toku postępowania oraz przesyłek i
        przechowania zajętych przedmiotów, jak również ich sprzedaży,
        5) ogłoszeń w prasie, radiu i telewizji,
        6) wykonania orzeczenia, w tym również o zabezpieczeniu grożących kar
        majątkowych, jeżeli kary te zostały orzeczone, z wyłączeniem kosztów utrzymania
        w zakładzie karnym i kosztów pobytu w zakładach leczniczych na obserwacji
        psychiatrycznej,
        7) należności świadków i tłumaczy,
        8) kosztów postępowania mediacyjnego,
        9) należności biegłych lub instytucji wyznaczonych do wydania opinii lub
        wystawienia zaświadczenia,
        9a) kosztów obserwacji psychiatrycznej oskarżonego w zespole opieki zdrowotnej,
        z wyłączeniem należności biegłych psychiatrów,
        10) opłat przewidzianych za udzielenie informacji z rejestru skazanych,
        11) nie opłaconej przez strony pomocy prawnej udzielonej z urzędu przez
        adwokatów,
        12) ryczałtu kuratora sądowego za przeprowadzenie wywiadu środowiskowego, o
        którym mowa w art. 214 § 1,
        13) realizacji umów międzynarodowych, których Rzeczpospolita Polska jest
        stroną, i postępowań prowadzonych na podstawie działu XIII, także jeżeli nie
        zostało wydane postanowienie, o którym mowa w art. 303.

        Art. 626. § 1. W orzeczeniu kończącym postępowanie w sprawie sąd określa, kto,
        w jakiej części i zakresie ponosi koszty procesu.
        § 2. Jeżeli w orzeczeniu wymienionym w § 1 nie zamieszczono rozstrzygnięcia o
        kosztach, jak również gdy zachodzi konieczność dodatkowego ustalenia ich
        wysokości lub rozstrzygnięcia o kosztach postępowania wykonawczego, orzeczenie
        w tym przedmiocie wydaje odpowiednio sąd pierwszej instancji lub sąd
        odwoławczy.
        § 3. Na orzeczenie w przedmiocie kosztów służy zażalenie, jeżeli nie wniesiono
        apelacji. W razie wniesienia apelacji i zażalenia - zażalenie rozpoznaje sąd
        odwoławczy łącznie z apelacją.

        Art. 627. Od skazanego w sprawach z oskarżenia publicznego sąd zasądza koszty
        sądowe na rzecz Skarbu Państwa oraz wydatki na rzecz oskarżyciela posiłkowego.
        • historyk12 Re: Przymusowe badania w psychiatryku 22.03.06, 20:19
          Zamknij się sędziowski przygłupie. to wam tylko w głowach, wszyscy to debile,
          które na niczym się nie znają, więc nam tu chulaj dusza, łapówy zbieraj.
          Wyjątkowo zdemoralizowane środowisko. Ziobro weź się za tych łapówkarzy i nierobów
          • krwawy.zenek Re: Przymusowe badania w psychiatryku 22.03.06, 20:23
            No tak. Przeczytanie kilku przepisów przerasta... U was w PiSie wszyscy tacy
            kulturalni? I o takiej szerokiej wiedzy o świecie?
            • historyk12 Re: Przymusowe badania w psychiatryku 22.03.06, 20:28
              Kilka lat temu przeprowadzono badania wśród studentów prawa. 80% z nich
              przyznało, że gdyby byli adwokatami, to byliby skłonni pośredniczsyć w
              przekazaniu łapówki od klienta. Oczywiście nie wszyscy oni są dziś adwokatami.
              Część to prokuratorzy, część sędziowie. Z takich to "uczciwych" ludzi wywodzą
              się osoby odpowiedzialne za stosowanie prawa w naszym kraju. Ale co się dziwić
              skoro ich etykę ocenia pani, która spowodowała wypadek samochodowy i nie
              poniosła za to żadnej kary, bo "środowisko" pomogło (nie odebrali jej immunitetu)
              • krwawy.zenek ciekawe rzeczy piszesz 22.03.06, 20:30
                Ciekawe. Kto to taki "ocenia etykę" i na czym to miałoby polegać? I jaki jest
                związek między Twoją nienawiścią do sędziów a faktem, że raz na jakiś czas
                oskarżeni są wysyłani na badania psychiatryczne?
                • historyk12 PAP 22.03.06, 20:33
                  SLD do prezydenta: odwołać Stryczyńską z KRS; Łopiński: odwołania nie będzie

                  Rzecznik prezydenta Maciej Łopiński powiedział, że prezydent nie zamierza
                  odwoływać Ewy Stryczyńskiej z Krajowej Rady Sądowniczej. Z apelem o jej
                  odwołanie zwrócił się w liście do prezydenta Sojusz Lewicy Demokratycznej.

                  W przedstawionym na poniedziałkowej konferencji prasowej liście do prezydenta
                  politycy Sojuszu przypomnieli, że "Stryczyńska jest obciążona wyrokiem
                  dyscyplinarnym za spowodowanie wypadku samochodowego, w którym ranne zostały
                  cztery osoby".
                  "Pani Stryczyńska, która ma w imieniu KRS przestrzegać etyki sędziów, mogła w
                  myśl odpowiednich przepisów zrzec się immunitetu sędziowskiego, czego jednak do
                  dziś nie uczyniła" - czytamy w liście SLD do L.Kaczyńskiego.

                  Tuż po styczniowej nominacji Stryczyńskiej media informowały o tym wypadku.
                  Według gazet, sędzia spowodowała w 2001 r. w Poznaniu wypadek samochodowy,
                  którego ofiara doznała skomplikowanego złamania obojczyka; sędzia nie poniosła
                  za to kary.
                  • krwawy.zenek Re: PAP 22.03.06, 20:36
                    I co ta ulubienica Kaczorów ma wspólnego z "ocenianiem etyki"?
                    A z koniecznoscią badania psychiatrycznego niektórych oskarżonych ma jakiś
                    związek?
                    U was biją murzynów!
                    • historyk12 Re: PAP 22.03.06, 20:42
                      krwawy.zenek napisał:
                      > I co ta ulubienica Kaczorów ma wspólnego z "ocenianiem etyki"?

                      Jest członkiem Krajowej Rady Sądowniczej, która właśnie do tego jest powołana.

                      > U was biją murzynów!

                      Ten przykład najlepiej pokazuje poziom polskich sędziów, których ty zdaje się
                      uważasz za niemylnych. A w rzeczywistości jest wśród nich wielu krętaczy,
                      łapówkarzy i zwyczajnych nieudaczników, których reszta broni przed
                      odpowiedzialnością za własne czyny. Jak w białej mafii lekarskiej.

                      O Stryczyńskiej ze strony SLD:
                      uwaga wszyscy kierowcy i pieszy, którzy znajdą się w rejonie ulic Wiejskiej i
                      Frascati!
                      W każdej chwili może was walnąć piratka drogowa, Ewa Stryczyńska. Jak będziecie
                      mieli szczęście, to tylko kości wam pogruchocze. Ale nie liczcie na
                      odszkodowanie. Ona jest sędzią i protegowaną prezydenta. Będziecie jej mogli
                      naskoczyć. Jeśli będziecie w stanie, oczywiście.
                      • krwawy.zenek Re: PAP 22.03.06, 20:46
                        historyk12 napisał:

                        > krwawy.zenek napisał:
                        > > I co ta ulubienica Kaczorów ma wspólnego z "ocenianiem etyki"?
                        >
                        > Jest członkiem Krajowej Rady Sądowniczej, która właśnie do tego jest powołana.

                        Ma wiele innych, ważniejszych zadań.

                        > > U was biją murzynów!
                        >
                        > Ten przykład najlepiej pokazuje poziom polskich sędziów, których ty zdaje się
                        > uważasz za niemylnych.

                        Gdzieś coś takiego napisałem? No to odszczekaj.

                        A w rzeczywistości jest wśród nich wielu krętaczy,
                        > łapówkarzy i zwyczajnych nieudaczników,

                        Jak wielu? 1% ankietowanych twierdzi, że zetknęło się - choćby pośredno - z
                        korupcją w sądzie. W innych sferach życia - 50-75%. To mówi samo za siebie.

                        I nie zmieniaj tematu. Jeśli mądrzejszy od Ciebie chcą Cię czegoś nauczyć -
                        korzystaj.
              • kropek_oxford Nie zmieniaj tematu: mowa aktualnie o twym 22.03.06, 20:37
                analfabetyzmie prawnym. Tudziez tzw. NIECHECI POZNAWCZEJ. Typowe dla ksenofobow
                z PiSuaru:)
                • historyk12 Re: Nie zmieniaj tematu: mowa aktualnie o twym 22.03.06, 20:48
                  To do mnie? Trudno chyba nazwać mnie miłośnikiem PiS-dzielców (patrz
                  sygnaturka:). Ale do szału doprowadza mnie bezkarność sędziów i prokuratorów w
                  tym kraju. W tych zawodach powinno być jak u sapera, jeden błąd i wylot.
                  Oczywiście nie chodzi tu o zwykłą pomyłkę, ale np. stronniczość, decyzję błędną
                  przez nieznajomość prawa (o łapówach nawet nie wspomnę, bo to oczywiste). I
                  jestem w stanie trawić przez jakiś czas PiS-dzielskie rządy, jeśli tylko za to
                  się zabiorą
            • koriolan Re: Przymusowe badania w psychiatryku 22.03.06, 21:15
              Zenek brawo!!! widzisz jak reagują na rzeczowe podejście do sprawy... Tacy jak
              historyk nie chcą wyjasnień, chcą głów sedziów, dziennikarzy, prezesów banków,
              to ich kręci. Fajnie mogą sobie poużywać na formum a tym im tu z
              jakims "waltosiowo-sowieckim" (czy to jednak nie jakaś wewnętrzna sprzeczność?)
              kpk wyjeżdzasz...
              • krwawy.zenek Re: Przymusowe badania w psychiatryku 22.03.06, 21:19
                Wydawało mi się, że nie ma sensu wdawanie się z prymitywami w pyskówki, bo w
                tym zawsze będą lepsi. Podawanie konkretów też jednak jest mało przydatne, bo
                taki konkret zazwyczaj przerasta ich zdolności percepcji, a obraz świata i tak
                mają już dawno ukształtowany, więc na argumenty są nieprzemakalni.
    • rsrh Czy w tej sprawie na badania skierowno właściwą 22.03.06, 19:58
      osobe ?? Wydaje się że nie!!!Kogo mam na mysli? Przeczytaj ten art jeszcze raz.
      • kropek_oxford "Przyjaciolka" tej pani to powinna miec proces 22.03.06, 20:35
        karny. A nie do psychiatryka, chowac sie za "zolte papiery".
        • atosatos1 Re: "Przyjaciolka" tej pani to powinna miec proce 22.03.06, 21:02
          A biegły i sędzia jako zgrany tandem powinni zostać nadziani na sztachety w płocie.
          O tym biegłym był w telewizji TVN reportaż. To cyniczny groszorób, można by tak
          o nim napisać, gdyby nie to, że jego roczne dochody to ponad 140 000 zł.
          Wywiad przeprowadzany z badanym trwa najwyżej 20 , 25 minut. A 95% pytań
          dotyczy danych osobowych, przebytych choró, szczepień itd. I na tej podstawie
          zaleca wysłanie człowieka na 6 tygodi obserwacji w szpitalu psychiatrycznym, za
          który to pobyt badany musi zapłacić około 9 000 zł.
          NA PAL TAKICH PRZEDSTAWICIELI PRAWA I ICH PRAWE RęCE
          • jerry21 Re: "Przyjaciolka" tej pani to powinna miec proce 22.03.06, 22:53
            konkretnie napisano - i oto tutaj chodzi - o kase z roznych zrodel -
            niejaki krwawy zenek nie widzi zwiazku - niejaki krwawy zenek nie
            widzi absurdu ze to sedzina ze swoim widzimisie kieruje kogos na
            badania bo tak sie jej wydaje , ze jest niepoczytalny - zawsze albo
            prawie zawsze jednak impulsem jest ( tak jak i w moim przypadku )
            fakt ze sie oskarzony postawil - czyli np. wystapil z wnioskiem o
            wylaczenie sedziego - no takiej potwarzy nie mozna darowac do
            psychuszki i to jak najszybciej...
            przyglupiast krwawy zenek nie moze pojac , ze gdyby oskarzony mial
            podstawy to sam by wystapil z takim wnioskiem o badania ( lub jego
            adwokat) celem unikniecia kary ( zakladajac ze jest slusznie oskarzony -
            co oczywiscie w poskim sadownictwie wcale nie jest taka oczywista
            norma )- bo niepoczytalnosc uwalnia od kary...
            prawda jest taka ze mafia prokuratorsko sedziowska wyloniona w
            wwyniku negatywnej selekcji genetycznej i klikowej jest doszczetnie
            zdegenerowana - i orez taki jak psychuszka jest dla niej doskonalym
            narzedziem w obronie swoich domen , stanu posiadania - ciekawe tylko
            dlaczego to oni usilnie bronia sie przed badaniami - a takze to
            ciekawostka usilnie ukrywaja swoje majatki tak ze nawet nik nie moze
            tego skontrolowac - podobno dlatego ze dane te moglyby wycieknac do
            swiata przestepczego - a to juz kuriozum obyczajowo - logiczne...
    • ivrp biegli to kolejna sitwa pasożytująca w IIIRP 22.03.06, 21:49
      Zwłaszcza dotyczy to psychiatrów, którzy za takie jak opisane w artykule opinie
      inkasują kilkaset złotych, z naszych podatków! Wielu sędziów zamiast kierować
      sie zdrowym rozsądkiem żąda expertyz, często ma ulubionych biegłych. Do tego
      dodać notariuszy pobierających sowite opłaty za kawałek papieru z ograniczoną
      odpowiedzialnością, komorników ściągających olbrzymie haracze, adwokatów z
      urzędu kasujących wynagrodzenia za sprawy, z którymi się nawet nie zapoznają -
      za to wszystko przepłacamy, bo nie ma konkurencji. Tu trzeba kilku Ziobrów!
      • jerry21 Re: biegli to kolejna sitwa pasożytująca w IIIRP 22.03.06, 23:00
        kolego podpowiem ci- tutaj nawet ziobro herkules nie da rady - jak
        masz mozliwosc - opusc z obrzydzeniem te bagnisko -sa jeszcze w miare
        normalne kraje..
        • ivrp Re: biegli to kolejna sitwa pasożytująca w IIIRP 22.03.06, 23:08
          Niestety, zapuściłem już korzenie, ale podzielam twoje zdanie.
    • sebastiannos Zniszczyc im zycie za zniszczenie komus życia!! 22.03.06, 22:07
      Załatwić lekarza na cacy, zgnoić palanta.
    • phajdys Żal 23.03.06, 00:25
      Witam!

      Na początku kilka słów wyjaśnienia - jestem aplikantem sądowym pierwszego roku.
      Zdążyłem już więc poznać wydziały karny i grodzki sądu rejonowego, wydziały
      gdzie rozstrzyga się większość drobnych i śrrednich spraw karnych, do
      niektórych ciężkich przestępstw włącznie.

      Osobiście mnie smutek ogarnia, gdy czytam wypowiedzi na forum. Nie denerwuję
      się, nie złoszczę, tylko po ludzku mnie boli gdy społeczeństwo we mnie widzi
      łapówkarza, złodzieja, lenia, element układu, etc., etc.

      Badania sądowo-psychiatryczne:
      Są konieczne. Naprawdę wielu oskarżonych ma problemy ze swoją psychiką. To nie
      tylko wynika z obserwacji na sali rozpraw, lecz chociażby z danych
      przedstawianych przez samych oskarżonych - wielu się psychiatrycznie bądź
      neurologicznie leczy. Badania te są konieczne, gdyż ograniczenie bądź
      wyłączenie poczytalności ma wpływ na prawnokarną ocenę czynu oskarżonego -
      wyłącza bądź ogranicza winę. Jest to zazwyczaj sytuacja "korzystna: dla
      oskarżonego, gdyż oskarżony odpowiednio nie ponosi odpowiedzialności karnej
      albo ponosi taką odpowiedzialność łagodniejszą. W obecnym stanie prawnym
      stwierdzenie u oskarżonego ograniczonej bądź wyłączonej poczytalności nie wiąże
      się automatycznie z zamknięciem w zakładzie psychiatrcznym - pod rządami
      kodeksu karnego z 1997 roku jest to możliwe tylko wtedy, gdy sprawca popełnił
      przestępstwo o znacznej społecznej szkodliwości i tylko w celu zapobiegnięcia
      ponownemu popełnieniu przez niego takiego ciężkiego przestępstwa. Dodatkowo
      popełnienie ponownego ciężkiego przestepstwa musi być wysoce prawdopodobne. Jak
      widać, obecnie nie jest "łatwo" trafić do zakładu psychiatrycznego. Jeśli
      jednak już jest to niezbędne, to taki środek zapobiegawczy może być
      bardziej "dolegliwy" niż kara pozbawienia wolności, bo sprawca jest kierowany
      do zakładu psychiatrycznego bezterminowo - ma tam tak długo przebywać, jak
      długo zachodzi wysokie prawdopodobieństwo ponownego popełnienia przez niego
      przestępstwa o znacznej społecznej szkodliwości. W tym celu przebieg leczenia
      jest kontrolowany nie tylko przez lekarzy psychiatrów, ale i regularnie przez
      sąd. To wszystko ma na celu uchronienie społeczeństwa przed osobą, która nie ze
      swojej winy, lecz z powodu zaburzeń psychicznych może wyrządzić poważną krzywdę.
      Notabene, spotkałem się już z wieloma opiniami sądowo-psychiatrycznymi i
      jeszcze w żadnej biegli psychiatrzy nie wnosili o połaczenie badania z
      obserwacją w zakładzie psychiatrcznym. Jest to więc wyjątkowa rzadkość. Także w
      sądzie widziałem sprawy kilku pieniaczy (np. prywatne aky oskarżenia kieruja
      regularnie co miesiąc), którzy wnosili o wyłaczenie nie tylko referenta ale i
      wszystkich sędziów sądu rejonowego i nigdy nie byli "odwetowo" kierowani na
      badania sądowo-psychiaryczne. Sędziowie wiedzą, że uznanie przez świad medyczny
      pieniactwa za jednostke chorobową jest tylko niestety w sferze marzeń, więc nie
      ma podstaw do kierowania oskarżycieli prywatnych na odpowiednie badania.
      Podobnie ma miejsce z oskarżonymi, którym się wszyscy sędziowie sądu rejonowego
      nie podobają.

      Łapówki:
      Nie twierdzę, że nie ma sędziów, którzy łapówek nie biorą. Głośno jest bowiem o
      kilku wypadkach wykrycia takiego procederu w wymiarze sprawiedliwości. Ja
      jednak do tej pory sie czyms takim nie spotkałem i raczej nie spotkam, gdyż
      taki proceder stanowi znikomą część marginesu sędziów. Nie wynika to tylko z
      prawości samych sędziów, ale i z konstrukcji wymiaru sprawiedliwości - w
      sprawachkarnych przekupstwo musiałoby objąć nie tylko sędziego referenta ale i
      albo pokuratora prowadzącego wespół z prokuratorem rejonowym/okręgowym albo
      sędziów składu orzekającego sądu wyższej instancji. Wyrok bowiem może być
      zaskarżony przez strony i jest wtedy oceniany przez sąd wyższej instancji. Nie
      mówię juz o tym, że nieopłacalne jest ryzyko brania łapówek i ewentualność
      złożenia z urzędu sędziego w razie wykrycia tego procederu.

      Lenistwo:
      Żeby tak naprawdę poznać, czym jest praca sędziego, trzeba to zobaczyć z
      bliska. Nawet mi, choć jestem tylko aplikantem, zdarzają się nieprzespane noce
      spędzone na pisaniu projektów uzasadnień wyroków. Gdy pytałem asesora w
      wydziale karnym, kiedy on odpoczywa, odpowiedział, że gdy prowadzi samochód w
      drodze do i z pracy oraz gdy śpi, ale pod warunkiem, że mu się sprawy nie śnią.
      czas pracy sędziego jest nienormowany, czyli "określony wymiarem jego zadań", a
      zatem nie obowiązuje go prawo do ośmiogodzinnego dnia pracy, przerwy
      między "dniówkami" i do dnia wolnego w tygodniu.

      Piractwo drogowe:
      Niech ktoś, kto uważa, że spowodowanie wypadku drogowe statuuje niskie morale
      sędziego, przemyśli w duchu takie przyczyny wypadków drogowych:
      - wpadnięcie w poślizg na oblodzonej jezdni,
      - przekroczenie prędkości dozwolonej o 10-20 km/h,
      - niezachowanie należytej ostrożności (czyt. zwolnienie maksymalne) na widok
      dziecka bawiącego się w pobliżu prawej krawędzi jezdni,
      - przekroczenie osi jezdni o 30 cm,
      Wszystkie te zachowania pozwalają na przypisanie sprawsta spowodowania wypadku
      drogowego - są wzięte z praktyki. Dla niesędziego kończy się zwykle karą 3-4
      miesięcy pozbawienia wolności z zawieszeniem na dwa lata, świadczeniem
      pieniężnym w wysokości 100-200 zł i ewentualnie (nie zawsze) zakaz prowadzenia
      pojazdów na rok czy dwa. Dla sędziego konsekwencją orzeczenia takiej kary może
      być złożenie z urzędu - do którego dochodził zaliczając: 5 lat studiów, 3 lata
      aplikacji i 3-4 lata asesury. Niech każdy we własnym sumieniu oceni czy "kara
      taka" jest adekwatna do przewinienia. Notabene - to, że sędzia nie poniesie
      odpowiedzialności karnej, a co za tym idzie i złożenia z urzędu, tylko
      służbową, nie wyklucza odpowiedzialności cywilnej (odszkodowawczej) na rzecz
      ofiary wypadku.

      Pozdrawiam
      Paweł Hajdys
      • krwawy.zenek Re: Żal 23.03.06, 07:19
        Za chwilę obudzą się i wytrzeźwieją ci wszyscy wyborni znawcy, którzy
        wypowiadali się powyżej i usłyszysz od nich, że jesteś patologicznym
        degnerartem, łapówkarzem i "bronisz tego, co się obronić nie da".
        Przecież "wszyscy wiedzą", że sędziowie sa leniwi, skorumpowani o na badania
        psychiatryczne wysyła się po to, żeby biegły zarobił. Piszesz, że jestes
        aplikantem. Na pewno dostałeś się dzięki układom i nepotyzmowi, no bo inaczej
        przecież się nie da, w gazecie "pisało".
        • koriolan Re: Żal 23.03.06, 19:05
          zenek...już 19 godzin mija od napisania przez phajdys'a postu a tu
          nic....wygineli czy co? Może jednak "strzcę wiarę w ludzi" gdy okaże sie że
          rzeczowa wypowiedz phajdys'a spotka sie ze zrozumieniem. phajdys, tobie zaś
          zyczę powodzenia i wytrwalości bo cięzka jeszzce droga przed Tobą.
      • ivrp żal - nie, raczej naiwność 23.03.06, 21:24
        Są konieczne. Naprawdę wielu oskarżonych ma problemy ze swoją psychiką. To nie
        > tylko wynika z obserwacji na sali rozpraw, lecz chociażby z danych
        > przedstawianych przez samych oskarżonych - wielu się psychiatrycznie bądź
        > neurologicznie leczy

        Z tego, że ktoś się leczy psychiatrycznie niewiele wynika. Medyczny imperializm
        doprowadził do tego, że do zaburzeniem nazywa się już wszystko co nie jest
        statystyczną normą. Wielu przestępców korzysta z tej ścieżki, post factum, a
        nawet "profilaktycznie". To oczywiście raj dla psychiatrów, którzy na
        niepotrzebnych opiniach zarabiają pieniądze zupełnie nieadekwatne do nakładu
        pracy. Albo brakuje zdrowego rozsądku, albo wymiar sprawiedliwości ma zbyt duży
        budżet.
      • krwawy.zenek phajdys, mam prośbę 28.03.06, 14:41
        Umieść swoją wypowiedź jako początek nowego wątku. W zalewie chamstwa,
        pospolitej głupoty i wynurzeń róznych pieniaczy jest to głos ożywczy, może
        komuś coś uświadomi.
    • adamskilew Re: Przymusowe badania w psychiatryku 24.03.06, 15:10
      ukarze ją profesor antoni- wytwórca gumofilców

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka