Dodaj do ulubionych

Czy zamierza pan zginąć w wypadku drogowym?

06.04.06, 17:32
Przy takim Sejmie, takim Prezydencie i takim Rządzie nie najgłupszy pomysł!
Obserwuj wątek
    • corradocatani Co to jest? 06.04.06, 17:35
      To artykuł czy jakaś pomyłka? Czego dotyczy i do czego dązy?
      • gatonegro Re: Co to jest? 06.04.06, 22:32
        Zart, ale wyjatkowo absurdalny, to jest pomysl na wprowadzenie naklejek na
        szyby kierowcow ktorzy zostali przylapani na prowadzeniu samochodu po
        alkoholu!!!!! Co za q...a bzdura! To tylko w Polsce jest mozliwe chyba -
        zamiast zabrac bandycie prawo jazdy, to u nas sie takich wypuszcza jakby nigdy
        nic na drogi, ale za kare naklejeczke mu! Blagam...
    • block_buster Re: Czy zamierza pan zginąć w wypadku drogowym? 06.04.06, 17:48
      zigzaur napisał:

      > Przy takim Sejmie, takim Prezydencie i takim Rządzie nie najgłupszy pomysł!
      No to działaj durniu.
    • niewyspany_pawian Re: Czy zamierza pan zginąć w wypadku drogowym? 06.04.06, 18:02
      A jeśli mimo wszystko zdecydował się Pan zginąć, to może Pan liczyć na
      świąteczny rabat w firmie pogrzebowej DON FERNANDO & LA MUERTE! Życzymy
      przyjemnej śmierci i życzliwego przyjęcia w niebie!
    • 11tadeusz11 Głupich nie sieją 06.04.06, 18:08
      szkoda to nawet komentować !!!
    • maria333 Re: Czy zamierza pan zginąć w wypadku drogowym? 06.04.06, 18:10
      Myślałam, ze to a propos pijących kierowców...

      Takie pytanie powinni zadawać właścicielom samochodów, którzy przyjechali do
      sklepu po flaszkę - duże prawdopodobieństwo, że będą wracać z imprezy autem.. :(
    • unicef123 Re: Co mnie obchodzi 06.04.06, 18:15
      to co się dzieje w Hiszpanii , w Polsce przydalyby sie takie informacje.
      • dynamika dokladnie 06.04.06, 21:58
        brawo dla unicef123 za słuszna uwage :))
        taka akcja by sie bardzo przyadla w naszym kraju
        • zbyszek.kimono Re: dokladnie 06.04.06, 22:45
          mnie sie podoba bardziej pomysl szwedzki. Wzieli kolesie wszystkie drogi
          dwupasmowe (pas w kazda strone) poprzegradzali stalowa linka i co kilka
          kilometrow dobudowali odcinek do wyprzedzania - koszt niewielki, a zwieksza
          bezpieczenstwo ogromnie. Poza tym dodalbym do tego to samo co w Niemczech - tj.
          jesli tworzy sie za toba sznur samochdow (bodajze od 5-ciu sie zaczyna) to masz
          obowiazek zjechac i poczekac az cie wyprzedza - obowiazywaloby to wszystkie
          furmanki, ciagniki etc...
          ZK
          • mis22 Zrobic bezpieczniejsze drogi w Polsce 07.04.06, 00:10
            zbyszek.kimono napisał:
            > mnie sie podoba bardziej pomysl szwedzki. Wzieli kolesie wszystkie drogi
            > dwupasmowe (pas w kazda strone) poprzegradzali stalowa linka i co kilka
            > kilometrow dobudowali odcinek do wyprzedzania - koszt niewielki, a zwieksza
            > bezpieczenstwo ogromnie. Poza tym dodalbym do tego to samo co w Niemczech -
            > tj. jesli tworzy sie za toba sznur samochdow (bodajze od 5-ciu sie zaczyna) to
            > masz obowiazek zjechac i poczekac az cie wyprzedza - obowiazywaloby to
            > wszystkie furmanki, ciagniki etc...

            Dobry pomysl! Gdy przyjezdzam z Teksasu do Polski to boje sie jezdzic samochodem
            ze wzgledu na duza liczbe kierowcow mordercow/samobojcow wyprzedzajacych na
            trzeciego lub na slepo.
          • boykotka Re: dokladnie 07.04.06, 04:43
            A wiesz czemu to zrobili ??? Bo JEDNA kobieta straciła panowanie nad
            kierownicą, przejechała przez pas zieleni, na przeciwstawną część autostrady.
            Po tym zdażeniu w CAŁEJ Swecj wybudowano te barierki. Typowe dla Szwedów,
            którzy i tak jeżdża bardzo ostrośnie. Moja koleżanka Szwedka przyjeżdżając do
            Polski jeździ po mieście z prędkością 40 km/h Oczywiście jest "otrąbiana" przez
            wszyszystkich polskich narwańców.
            Jeżeli o mnie chodzi - uważam, że każdy kierowca, który otrzyma mandat za
            przekroczenie predkości powinien być kierowany na obowiązkowe np.
            kilkugodzinne "pouczanki" organizowane przez policję. Na tych spotkaniach
            powinno się wyświetlać filmy - najlepiej dokumentalne obrazujące skutki zbyt
            szybkiej jazdy. Kierowcom nietrzeźwym zabierałabym prawo jazdy a samochód
            rekwirowałabym i albo sprzedawała lub wyznaczała dość wysokie wykupne -
            zasilające budżet służby zdrowia
    • bemeta przed chwila to widzialem... 06.04.06, 18:34
      tak na pierwszy rzut oka troche dziwne ale sklania do refleksji...
      w sumie dobry pomysl,
      pozdro z kanarow,
      bart.
    • yzek Re: Czy zamierza pan zginąć w wypadku drogowym? 06.04.06, 18:41
      Co za debilizm... Pewnie przez przeciętne trzy dni nie ginie 100 lecz "zaledwie"
      30 osób, ale nikt się tym nie przejmuje, bo w prasie nie ma artykułów "w
      zupełnie przeciętnym miesiącu zginęło na drogach ponad 240 osób" tylko "Podczas
      świąt zginęło na drogach ponad 100 osób" wielką czerwoną czcionką. No to władza
      "coś z tym robi" (na kosz podatnika oczywiście). Niech by te same pieniądze
      poszły na polepszenie stanu dróg, zwiększenie patroli policji... ale gdzie tam,
      nie ten efekt. No i pewnie kolega żony szwagra wujka ministra nie pracuje w
      policji ani w drogowcach, tylko w mediach lub agencji reklamowej.

      Y.
    • szuwax Re: Czy zamierza pan zginąć w wypadku drogowym? 06.04.06, 19:21
      Artykuł na poziome Super Expressu. Gratulacje dla redakcji.
    • gozal Re: Czy zamierza pan zginąć w wypadku drogowym? 06.04.06, 19:22
      U nas też powinna być taka akcja. Tylko powód zadawania pytania inny - ćpuństwo
      i pijaństwo na drogach (w okresie świątecznym zwłaszcza to drugie), nie pogoda.
    • harbour5 Re: Nie zamierzam zginąć w wypadku drogowym!!!!!!! 06.04.06, 19:45
      Rocznie przejeżdżam ok 100 000km. Najbardziej boję się jazdy w piątki
      wieczorem, sobotę po południu i całą niedzielę. Wtedy jeżdżą ludzie nie mający
      pojęcia o poruszaniu się po szosach, ulicach. Owszem mogą jeżdzić po własnym
      podwórku, po leśnych duktach. Zastanawiam się po co kupować samochód jeśli
      jeżdzi się 6 000km przez rok. Przecież naprawdę taniej wychodzi zamówić
      taksówkę (i bezpieczniej - taksówkarz w 99,9999% jest trzeżwy. Dla mnie wyjazd
      w Święta jest takim samym ryzykiem jak służba w GROMie. Weżcie pod uwagę moją
      opinię jako fachowca.Mam nadzieję, że moją opinię poprą
      inni "długodystansowcy". Choć może jestem przewrażliwiony. Na szosie człowiek
      uczy się pokory.
      • slavkovski Re: Nie zamierzam zginąć w wypadku drogowym!!!!!! 06.04.06, 21:42
        widzisz harbour5 to co piszesz swiadczy tylko o twoim poziomie kultury. rocznie
        przejezdzam "tylko" 1/3 tego co ty i moze jestem dla ciebie niedzielnym
        kierowca. wcale sie tego nie wstydze. mam prawo jazdy, mam samochod, jezdze od
        25 lat i bede jezdzil, a jak sie komus nie podoba... jego problem. twoje 100.000
        km rocznie nie robi na mnie wrazenia. masz po prostu wieksze szanse rozje..nia
        sie na drzewie, czesto nie z powodu tych "niedzielnych" tylko z ufnosci we
        wlasne "miszczostfo jazdy". drogi sa publiczne i nawet furmanka ma prawo
        jezdzic, no ale przeciez ty jestes wyjatkowy i caly swiat ma sie krecic wokolo
        twojego komfortu, inni ... smiecie i barachlo niech sie goni. ku..wa skad sie
        tacy biora?
        • zbyszek.kimono Re: Nie zamierzam zginąć w wypadku drogowym!!!!!! 06.04.06, 22:39
          Glupis slavkovski
          Mieszkam w Wielkiej Brytanii, gdzie jezdzi sie po prostu fantastycznie i kiedy
          przyjezdzam do Polski boje sie wyjechac na trase. Szansa, ze trafie na jakiegos
          idiote, ktoremu wlasnie zachcialo sie wyprzedzac przed wzniesieniem albo na
          zakrecie jest ogromna. Mnostwo ludzi lamie przepisy na kazdym kroku (predkosc!).
          Nie wspominam o jakosci drog, ale to nie jest glowna przyczyna tego, ze polskie
          drogi sa niebezpieczne. Przede wszystkim to wlasnie brak kultury i wyobrazni.
          Tak, kultury, bo jesli ktos nie dba o moje bezpieczenstwo na drodze, ktora
          wspoluzytkujemy to to jest wlasnie brak kultury.
          ZK
          • slavkovski do kimona 07.04.06, 00:11
            o byciu madrym i glupim mozemy podyskutowac.
            ciekawe czy wiesz, czym rozni sie "kimono", ktore to sobie do nicka wpisales od
            "gi", ktore zapewne miales na mysli.

            widac, ze nie czytales "komunistycznych" komiksow o kapitanie Zbiku. cyt: "
            dyletanci!!!, w kimonach chodza gejsze" (czyli odbierajace staranne, wieloletnie
            wyksztalcenie, panie do towarzystwa, dla niektorych klientow swiadczace rowniez
            uslugi seksualne).

            fantastyczna jazda po Wielkiej Brytanii? jezdzac miedzy Plymouth a Londynem
            rozne rzeczy widzialem i niewiele odbiegaly od tego co dzieje sie na naszej
            "gierkowce". byc moze bylem za krotko. fantastyczna jazda moze byc dla mnie
            jezdzenie po kulturalnej Szwecji, gdzie nie ma taryfy ulgowej, dla lamiacych
            prawo, ale racznej nie po UK.

            zgodze sie natomiast z Toba bezwzglednie, ze nie tylko jakosc drog w Polsce jest
            przyczyna wypadkow. wiele do zyczenia pozostawia kultura jazdy i brawura. stad
            te wszystkie "grobki" przy drogach, nozki wystajace spod folii rozpostartej na
            poboczach. tu nie ma drugiego i trzeciego "zycia" jak w komputerowej grze, ale
            nie kazdy to rozumie.
            • tzkagor Re: do kimona 07.04.06, 08:10
              Ten cytat nie jest, ze Żbika ale z jednego z zeszytów Relaksu. Był tam komiks
              odcinkowy o kolesiu co trenował judo.
          • janek344 Re: Nie zamierzam zginąć w wypadku drogowym!!!!!! 07.04.06, 12:56
            Też znam trochę drogi brytyjskie i tamtejszych kerowców. Zgadzam sie z tobą w
            zupełności.
          • janek344 Re: Nie zamierzam zginąć w wypadku drogowym!!!!!! 07.04.06, 12:57
            Też znam trochę drogi brytyjskie i tamtejszych kierowców.Zgadzam się z tobą w
            zupełności.
    • mike_s_w to ciekawe 06.04.06, 19:59
      Pomysł jest znakomity. Osobom inteligentnym na pewno daje wiele do myślenia.
      Problem polega jednak na tym że "władcy szos" są zbyt ograniczeni aby to
      przesłanie zrozumieć.

      ----------------------------------------

      There's many who tried to prove that they're faster
      But they didn't last and they died as they tried!
    • ehud_cohen Re: Czy zamierza pan zginąć w wypadku drogowym? 06.04.06, 20:12
      Bardzo dobre!taka łopatologia w Polsce by sie przydała gdzie na drogach króluje
      brawura,pijaństwo i narkotyki.To szokujace ze na drogach ginie ponad 5 tys osób
      rocznie!!!
    • ladonna3 Re: Czy zamierza pan zginąć w wypadku drogowym? 06.04.06, 20:21
      to moze zszokowac ale zostac zauwazone !u nas tez by sie przydalo!oklaski za
      odwazny pomysl!
      • wikder Też mi coś 06.04.06, 20:35
        Wg innego artykułu z Gazety na polskich drogach ginie PRZECIĘTNIE 100 osób
        tygodniowo (tj. 5000 osób rocznie), a Hiszpanii jest to czarny rekord!
        Pozostaję niewzruszony
    • neiden Re: Czy zamierza pan zginąć w wypadku drogowym? 06.04.06, 21:13
      artykul bez sensu-glupi!
    • hexiak Oklaski... 06.04.06, 21:44
      Oklaski dla twórców akcji za wspaniały pomysł:))
      mi sie niesamowicie podoba i trafia przede wszystkim:))
    • mariant51 Re: Czy zamierza pan zginąć w wypadku drogowym? 06.04.06, 22:38
      Nie musimy opierać się na statystykach. W Polsce zginie wiele osób na drogach
      tylko dlatego, że drogi są w fatalnym stanie. W wielu miastach i poza nimi są
      drogi z wielkimi dziurami a nawet wyrwami o głębokości 1 m. Władze te lokalne i
      te na szczytach pieprzą o polityce i koalicjach a dla ludzi nic nie robią.
      Prasa dla nich wszystkich jest łaskawa i pisze bardzo oględnie o tym problemie.
      U nas w Wałbrzychu w dniu 30 marca radni podjęli uchwałę o dofinansowaniu
      remontu dróg powiększając o kwotę 2,5 mln. zł. z władze zapowiadają, że ustalą
      najpierw które ulice będą remontować i do dzisiaj tj. 6 kwietnia nic, ale to
      nic się nie dzieje. Muszą chyba być następne ofiary, po tych pielęgniarkach z
      Pszczyny, żeby władza poszła po rozum do głowy i wzięła się do pracy.
      Mam nawet propozycję aby policja zamknęła dla ruchu wszystkie drogi, które nie
      spełniają warunków bezpieczeństwa z uwagi na stan techniczny, tak jak dzieje
      sie to z pojazdami, które niw mogą być eksploatowane z uwagi na zły stan
      techniczny. Można posługiwać sie tym samym przepisem z Prawa o Ruchu Drogowym.
      Polecam się
    • dzimbim Re: Czy zamierza pan zginąć w wypadku drogowym? 06.04.06, 22:56
      Co za pytanie? Ale ma uzasadnienie.Należy uważać i nie podchodzić do jazdy
      zbyt emocjonalnie,tak jak np do "politykowania" o tym i innych rządach:))
    • a.gacka Re: Czy zamierza pan zginąć w wypadku drogowym? 06.04.06, 23:49
      Zastanawiasz się czego dotyczy ten artykuł? albo po co jest tutaj mieszczony? to
      ja Ci powiem... żeby choć jeden Polak po przeczytaniu czegoś takiego ....ZWOLNIŁ
      NA DRODZe.... choć jeden...
      • glob1 Kazdy samochod moze byc zdalnie sterowany !!! 07.04.06, 03:51
        Kazdy samochod moze byc zdalnie sterowany i Ty tez !!!!!
        Ludzie nie zdaja sobie sprawy z tego, ze w kazdej chwili moga byc namierzeni
        przez bron elektromagnetyczna, ktora jest w posiadaniu USA i UK a sluzy do
        sterowania populacja na Ziemi.

        HAARP moze przyspieszyc samochod. Moze gwaltownie go zwolnic. Moze skrecic
        kierownica i moze uspic na chwile kierowce !!!!

        www.haarp.blo.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka