Dodaj do ulubionych

Dlaczego trzeba kochać kapitalizm?

19.04.06, 20:01
niestety wolny rynek nie w Polsce, dpoóki rządzą pisokomuchy i czerwona
nomenklatura
Obserwuj wątek
    • verey Dlaczego p.Balcerowicz chce zeby go kochac? 19.04.06, 20:04
      >>Niektórzy nie rozumieją zasady podziału władzy. Podział władzy to istnienie
      niezależnych instytucji. Władza niepodzielna, nawet jeśli jest początkowo
      demokratyczna, wykazuje tendencję do despotyzmu. To jest jedna z dziejowych,
      empirycznych mądrości. Stawianie dziś zarzutu, że NBP lub Trybunał
      Konstytucyjny jest "państwem w państwie" dowodzi niezrozumienia, na czym
      polega państwo prawa.<<

      Rzecz w tym , ze p.Balcerowicz sni sobie , ze jest wladza w niezaleznej
      instytucji a w rzeczywistosci jest urzednikiem panstwowym i jako taki jest
      aboslutnie odpowiedzialny tak wobec spoleczenstwa i jego reprezentacji Sejmu i
      Senatu jak i wobec powolanego w rezultacie wolnych wyborow - rzadu.
      Niezalezni od spoleczenstwa to byli czerwoni wlasciciele PRL i p.Balcerowicz
      najwyrazniej jeszcze nie zmienil swojej mentalnosci, chociaz pieknie mowi i
      poucza.
      • almagus PiS ma coś ze stonogi, durny łeb i same nogi! 19.04.06, 20:24
        PiS ma coś ze stonogi, durny łeb i same nogi!

        Gadka lidera w rozum uwiera !
        Bo zanim matoł z sensem wystęka,
        że liberał to jego męka,
        a Żyd Sorosz, psiororz
        oraz jakiś Stolorz
        rozkradli Polskie
        i pozostawili nam tylko Wsze Polskie,
        to żaden rozum tego nie wytrzyma,
        chyba, że rozumu ni ma.
        Orlen dla klonów petrobaronów,
        samoobronna gnojowica to lewica,
        biopaliwa i pycha biokalifa,
        prawica fika w imię Rydyka,
        a Demokraci spadli do gaci!
        Czepiły się Tuska kacze półtuszki
        jak Polaków prezydent białoruski.
        Nie urośnie za Tuska na świnię półtuszka,
        gdy korupcja nie przeminie, będą rosły świnie!
        Feromonem klonów samoobronna gnojowica,
        na rydzomoheroinie uwalim Balcerowicza!
        Podług russkowo pierwowzora,
        naślemy na niego prokuratora!
        Końska woń, sex, dużo owsa.
        Taka zlePeRoLowana Polska mi urosła.

        I tak nam tu soli darnie,
        I tak nam tu soli marnie!
        I tak soli farmazony
        czy tak świat jest pomylony?
        Zmów paciorek za premiera,
        co ty jesteś dzieckiem zera?
        Gdyby tata dawał lanie,
        to mówiłabyś litanie.
        Chyba przyszło żyć tu karnie
        i wypasać krowom darnie.
        Nie ma takich już miesięcy
        i nas o trzydzieści tysięcy
        jest mniej o tych co potrafi,
        że niedługo szlag nas trafi,
        nas za tanie nam płacenie,
        cienkie Pisolenie, reform uwalenie!
        Przyjdzie nadciśnienie, przyjdzie przesilenie!

        Coś tam trzepie pod moherkiem,
        to głupota, jak ratlerkiem!
        Rydzol daje więcej mocy,
        aż polucje miałem w nocy!
        • zupa_wolowa A ja i tak Balcerowicza uwielbiam :) 19.04.06, 21:31
          ...choć PR to mógłby facet strzelić sobie lepszy...
          • centrolew Nie zawsze Balcerowicz ma rację... 20.04.06, 11:31
            Upatrywanie przyczyny wysokiego bezrobocia w nadmiernym interwencjonizmie
            państwa jest moim zdaniem zbyt dużym uproszczeniem. Dziwne, że prof. Balcerowicz
            nic nie mówi o strukturalnym jego charakterze. Przecież to brak ludzi z
            odpowiednimi kwalifikacjami i właściwie ukszałtowaną osobowością jest źródłem
            róźnic pomiędzy Polską, a USA czy nawet Francją.

            Prawda, w Polsce za dużo się ładuje w rozmaite "prezenty od Mikołaja" typu
            zasiłki społeczne, becikowe, renty itd.. Tylko że nikt (może poza Celińskim) nie
            mówi, że za mało inwestuje się w człowieka, w kapitał ludzki, że zamiast
            transferu usług poprzez budźet mamy tylko transfer pieniądza, żywej gotówki!
            Jednym się zabiera po to, aby dać innym "za darmo".

            To jest objaw złej polityki, która prowadzi do bezrobocia, a nie przyczyna tego
            zjawiska! I w tym miejscu różnię się z Balcerowiczem...
            • rafal8111 dokładnie! 20.04.06, 11:41
              problem polega na modelu osobowości wypracowanym w prl-u pokolen obecnych i poprzednich, dzieci pokolenia robotniczego, ktorym nie powiodlo sie w zdobyciu pracy w korporacjach ucza sie w bolach na wlasnych 4literach, ale model pokutuje z pokolenia na pokolenie - co z tymi, ktrzy nie zostali nauczeni zycia w warunkach wysokiego bezrobocia i kapitalizmu tylko zostali wychowani w duchu - znajdz dziecko dobrą pracę w zakładzie. I takich biedaków jest mnostwo. model polski a model amerykanski obywatela - coz to za roznica!
              • mis22 Brawo Balcerowicz! 20.04.06, 12:59
                rafal8111 napisał:
                > model polski a model amerykanski obywatela - coz to za roznica!

                Mieszkam w Stanach od 20 lat, a w Polsce przezylem 40 lat. W obu krajach czuje
                sie dobrze i nie widze zadnego "modelu" obywatela ani w Polsce ani w USA. W
                Stanach zyja ludzie, ktorzy przyjechali tu z roznych krajow swiata i nie ma
                standardyzacji obywatela z wyjatkiem, ze jesli ktos chce aby mu sie dobrze
                powodzilo to musi pracowac aby inni ludzie mu zaplacili za jego prace.

                W Polsce pokutuja pozostalosci feudalizmu i socjalizmu. Feudalna pozostalosc to
                przywiazenie do tytulow. A socjalistyczna pozostalosc - to przekonanie, ze
                kazdemu nalezy sie od panstwa, ktore magicznie powinno zaspokoic potrzeby
                wszystkich.

                Gdyby w Polsce bylo wiecej ludzi takich jak Balcerowicz to moze roszczeniowe
                postawy przeszlyby do historii. Ludzie doszliby do wniosku, ze sami sa
                odpowiedzialni za swoj los. Musza pracowac, a nie czekac i narzekac, ze manna
                im nie spada z nieba. Gdy demagodzy typu Lepper dochodza do wladzy to szkodza
                wszystkim.
                • rafal8111 Re: Brawo Balcerowicz! 20.04.06, 14:14
                  > Mieszkam w Stanach od 20 lat, a w Polsce przezylem 40 lat. W obu krajach czuje
                  > sie dobrze i nie widze zadnego "modelu" obywatela ani w Polsce ani w USA. W
                  > Stanach zyja ludzie, ktorzy przyjechali tu z roznych krajow swiata i nie ma
                  > standardyzacji obywatela z wyjatkiem, ze jesli ktos chce aby mu sie dobrze
                  > powodzilo to musi pracowac aby inni ludzie mu zaplacili za jego prace.
                  >


                  No właśnie - sam sobie odpowiedziales - skoro udalo ci sie popracowac 20 ltat w stanach, to trudno zobaczyc model - bo ciebie to nie dotyczyło, kiedy wyjezdzales, tu nie bylo kapitalizmu, zatem rozumiem, twoją slepotę w tej sprawie i wybaczam natomiast troszke smieszne jest ze dalej piszesz wlasnie o tym modelu:

                  > W Polsce pokutuja pozostalosci feudalizmu i socjalizmu. Feudalna pozostalosc to
                  >
                  > przywiazenie do tytulow. A socjalistyczna pozostalosc - to przekonanie, ze
                  > kazdemu nalezy sie od panstwa, ktore magicznie powinno zaspokoic potrzeby
                  > wszystkich.

                  to wlasnie nazywam modelem (m.in.) bo przez te .. balcerowicz nazywa to >>prądami<< przez te prądy, ktorymi kierują sie a i one kierują polakami, zle postrzega sie kapitalizm.

                  niedostatek wiedzy, leki przed pewnymi postawami zyciowymi, dziedzinami zycia powodują wlasnie, ze polak ucieka w socjal, bo jak nauczyc gornika np handlu warzywami na ryneczku, gdzie mozna zarobic do ponad 2tysiecy zlotych na reke (bez kosztów)?? mozna go tylko nauczyc brania... bo on moze uwazac, ze juz sie napracowal za 5-ciu. To motywacja do nauki nowych rzeczy, albo rzeczy przydatnych innym ludziom w nowych potrzebach nowej rzeczywistosci, co nazwyasz zwyczajnie pracą. To jest ta praca, ktorej wielu polakow nie chce wykonywac.

                  Roznica jest tak naprawde mentalna. My jestsmy, twierdze, bardziej przedsiebiorczy niz amerykanie, ale my - ci kotrzy dzwigaja ciezka praca brzemie podatkow i obciazen zus, ameryklanie sa glupsi - bo po prostu nie musza sie tak starac, maja to zakrozenione, sluisznie zreszta - bo gospodarka sie kreci.

                  Twoja wypowiedz wrescie utwierdza mnie w tych przekonaniach. to informacja zwrotna, ze skoro nie zauwazasz problemu (nie oznacza ze go nie ma) to znaczy to ze "poruszasz sie w >>przestrzeni<< " w kotrej istnienie takiego zjawiska jak model osobowości i mentalny, nie ma racji bytu i nie da sie go z niczym powiazac, obrazowo mowiąc - to jakby w dyskusji o grządkach na działce wtrącić słowo "struktura zawartosci pierwiastków metali w glebie", prawda ze męczące, ale jednak istnieje i ma wpływ na hodowle warzyw na grządkach
                  • mafjmafj Re: Brawo Balcerowicz! 22.04.06, 11:10
                    Problem jest w tym, że u nas jak ktoś nie ma roboty to kombinuje jak tu zdobyć
                    kolejny zasilek czy rętę - bo przy dużym bezrobociu - to jest prostrze niz
                    znalezienie roboty i wstawanie codziennie o 6tej rano.

                    W stanach sprawa jest postawiona jasno - albo znajdziesz robotę albo przymierasz
                    głodem. Ale jak sie postarasz to robotę znajdziesz bo ogólnie robota jest.

                    U nas różne podatki, płace minimalne, problemy z pozbyciem się pracownika jak
                    już okaże się niepotrzebny powodują, że pracodawcy starch kogoś zatrudnić, musi
                    temu komuś płacić te minimum ( czyli kosztuje go to 1500 z podatkami/zusami).

                    Ogólnie problemy są dwa
                    niewykwalifikowani pracownicy nie mają motywacji, żeby pracować.
                    pracodawcy są demotywowani, ponieważ zatrdunienie pracownika niesie ze sobą duże
                    ryzyko co do wartości jego osoby oraz niepewności czy okaże się że w
                    porzyszłości będzie miał pracownika, ale nie będzie miał dla niego roboty, a nie
                    będzie mógł go zwolnić.
      • maruda.r Re: Dlaczego p.Balcerowicz chce zeby go kochac? 20.04.06, 09:17
        verey napisał:


        > >>Niektórzy nie rozumieją zasady podziału władzy.

        > Rzecz w tym , ze p.Balcerowicz sni sobie , ze jest wladza w niezaleznej
        > instytucji a w rzeczywistosci jest urzednikiem panstwowym i jako taki jest
        > aboslutnie odpowiedzialny tak wobec spoleczenstwa i jego reprezentacji Sejmu i
        > Senatu jak i wobec powolanego w rezultacie wolnych wyborow - rzadu.
        > Niezalezni od spoleczenstwa to byli czerwoni wlasciciele PRL i p.Balcerowicz
        > najwyrazniej jeszcze nie zmienil swojej mentalnosci, chociaz pieknie mowi i
        > poucza.

        ********************************

        Fajnie. Balcerowicz mówi o niezrozumieniu zasad podziału władzy, a Ty z nim
        polemizujesz potwierdzając swoje kompletne niezrozumienie owych zasad. Gratuluję.

        • verey Kury szczac prowadzac 20.04.06, 16:42
          Moze i tego nie rozumiem.Niemniej p.Balcerowicz nie jest od puczania kogokolwiek
          o prawie i konstytucji bo to nie jest jego rola.Spolecznestwo mu placi za
          pilnowanie bankowosci a nie za polityke.Sczesciem urzednicy jeszcze praw nie
          stanowia.
          P.Balcerowicz jest pierwszym ktory prawo lamie, pobierahjac czy to osobicie czy
          to poprzez czlonka rodziny pieniadze z fundacji Case na ktora loza sie
          instytucje bankowe, w tym NBP, ktore on jednoczesnie nadzoruje.
          Z tego powodu mysle sobie , ze, parafrazujac, p.Balcerowiczowi kury szczac
          prowadzac bardziej przystoi niz o praworzadnosci pouczac, jako ze , przynajmniej
          w moich oczach, wyglada on na regularnego zlodzieja.
          • maruda.r Re: Kury szczac prowadzac 20.04.06, 23:10
            erey napisał:

            > Moze i tego nie rozumiem.Niemniej p.Balcerowicz nie jest od puczania kogokolwie
            > k
            > o prawie i konstytucji bo to nie jest jego rola.

            *****************************

            To jest prawo i obowiązek każdego obywatela RP.

            • verey Re: Kury szczac prowadzac 21.04.06, 04:26
              A Ty z ktorego jestes ksiezyca?
      • piss-on-pis4 Dlaczego p.Balcerowicz chce zeby go kochac????? 20.04.06, 13:50
        verey napisał:
        > >>Niektórzy nie rozumieją zasady podziału władzy. Podział władzy to ist
        > nienie niezależnych instytucji. Władza niepodzielna, nawet jeśli jest
        początkowo demokratyczna, wykazuje tendencję do despotyzmu. To jest jedna z
        dziejowych, empirycznych mądrości. Stawianie dziś zarzutu, że NBP lub Trybunał
        > Konstytucyjny jest "państwem w państwie" dowodzi niezrozumienia, na czym
        > polega państwo prawa.<<

        Respekstowanie zasad podziału władzy nie budzi żadnych wątpliwości.
        Ale skąd w tytule tego postu olczekiwanie miłości przez Prezesa NBP, tego już
        nie rozumiem, tak jak nie rozumiem oczewiwanie podporządkowania tej instytucji
        rządowi jakoż i niedoukom z Sejmu i Senatu!

        Rząd, który njie jest w stanie od półrocza przeprowadzić istotnych i pilnyc h
        zmian ustatwowych, Sejm, który uchwala kolejne buble prawne, jeśli podobnie
        zajmie się nowelizacją u8chwał, które dziś zapewniają funckcjonowanie systemu
        finansowego państwa jest zagrożeniem dla nas.

        To, że gospodarka dobrze funkcjonuje, jest dowodem, że rozwiązania systemowe
        przyjęte w ostatnim piętnastoleciu są poprawne i ich modyfikowanie w podobnie
        niedbałych 'rewolucyjnych zmainach' są absolutnie niewskazane.
        • verey W chowanego z samym soba. 20.04.06, 16:34
          Podzial wladzy nie oznacza braku wspolpracy czy niezaleznosci rozumianej po
          chlopsku jako pilnowanie miedzy z cepem, zeby ktokolwiek nie wszedl w szkode...
          P.Balcerowicz nie jest nawet wladza a tylko urzednikiem nominowanym do
          pilnowania wspolnego dobra.P.Balcerowiczowi wydaje sie zas ze jest alfa i omega
          wszytskiego w kraju i na swiecie.Opinie te sam o sobie kultywuje opowiadajac o
          sukcesach (zahamowanie inflacji) ale nie wspominajac o porazkach (dlug,
          bezrobocie).Jest to rodzaj gry w chowanego z samym soba.Reszta ma zas wedlug
          niego zachwycac sie tym i klaskac, byle glosno.
          A czemu p.Balcerowicz chce byc kochany, trudno mi powiedziec, ale tak ciagle
          opowiada ile to on nie zrobil dla kraju i dla narodu i jak sie tym zmeczyl i jak
          malo z tego ma wiec mysle, ze chodzi mu o to zeby go uwielbiac i kochac i
          szczytywac z jego warg jego najbardziej wartosciowe slowa.A moze nawet utrwalac
          je w zlocie i wystawiac publicznie na pomnikach.
      • deezerter a dlaczego rydzyk nie chce kochac balcerowicza? 20.04.06, 16:19
        Piękną odpowiedzią na ten temat jest ta stronka. <a
        href="http://www.antyrydz.prv.pl">http://www.antyrydz.prv.pl/</a>
        www.antyrydz.prv.pl Ja Już niemam sił na komentowanie tego procesu
      • dorjac Re: Dlaczego p.Balcerowicz chce zeby go kochac? 21.04.06, 02:51
        Balcerowicz jest jak najdalszy od tego rodzajow snow, bo to sie nie miesci w
        kategorii snow. NBP jest niezalezna od administracji instytucja. I jest to
        wpisane w konstytucje. Tak jest zreszta na calym swiecie i jest powod ku temu.
        No moze u Lukaszenki jest inaczej.Mozna to oczywiscie zmienic i Polska stanie
        sie bardziej egzotycznym krajem niz jest.
        Ostatnie zas zdanie swiadczy o jakiejs juz totalnej aberacji. Co ma wspolnego
        Balcerowicz z "czerwonymi wlascicielami PRL" w watku o NBP. Jesli juz, to -
        przypominam- podporzadkowanie banku rzadowi jest wlasnie pomyslem z epoki
        komunistycznej, czyz nie?
        • verey Umysl archiwalny ale po liftingu 21.04.06, 16:09
          Ja moze nie rozumiem tej konstytucji i poczucia niezaleznosci i jednoczesnie
          mysle, ze w demokratycznym panstwie nikt nie jest niezalezny od parlamentu ktory
          jest wybrana przez spoleczenstwo reprezentacja stanowiaca prawa.
          Niezaleznosc urzednika jak p.Balcerowicz polega na tym, ze po mianowaniu nie
          mozna mu grozic dymisja. Nie znaczy jednak, ze bedzie on prowadzil niezalezna
          polityke finansowa w totalnym odlaczeniu od sejmu i rzadu.Oanaczaloby to
          istnienie niezaleznego osrodka wladzy a p.Balcerowicz jest niezaleznym osrodkiem
          administracji.
          Byc moze p.Balcerowicz sadzi, ze niezaleznosc polega na utrzymywaniu sztywnych
          zasad i regul, ale to raczej zakrawa na rodzaj zaburzenia psychicznego niz na
          postawe ponoc swiatlego urzednika klasy ponoc swiatowej.W bardziej normalnej
          sytuacji niezaleznosc na takim stanowisku oznacza wystarczajaca ilosc
          autentycznego autorytetu pozwalajacego na wspolprace i zrozumienie pomiedzy
          parlamentem, rzadem i niezaleznym ale przeciez odpwiedzialnym za swoje dzialnia
          urzednikem.
          Myslenie czerwonego funkcjonariusza nie dopuszca takiej mozliwosci, gdyz
          tradycja rzadow w PRL nie wymagala wspolpracy - sejm byl teatrem a wlasciwe
          decyzje podejmowali nomenklaturowi urzednicy.
          P.Balcerowicz, nieodrodny syn tego sytemu,"naukowiec" na uslugach KC PZPR nadal
          uzywa tych samych wzorcow mentalnych. Rowniez jego styl wypowiedzi, pozbawiony
          emocji, wyniosly, meczaco mentorski, napiety i pelen psuedo racjonalnosci i
          wypelniony pusta pedagogika niezwykle przypomina styl wyglaszania przemowien
          dawnych pierwszych sekretarzy np Gomulki.
          Styl ten przykrywa klamstwa.
    • tadluzny Dlaczego trzeba kochać kapitalizm. 19.04.06, 20:04
      Fajnie poczytac od czasu do czasu normalnego polityka i inteligentnego
      czlowieka. No coz, a teraz czas wracac do Jarka i Andrew i wysluchac i
      madrosci zyciowych: Klewki, uklady itd...
      • agaj.agaj Re: Dlaczego trzeba kochać kapitalizm. 19.04.06, 21:09
        Wlasnie Panie Tadluzny, przeczytaj jeszcze raz co napisales: "Fajnie poczytac
        od czasu do czasu normalnego polityka...". Problem w tym, ze Balcerowicz ma
        byc szefem banku centralnego, czyli z definicji urzednikiem panstwowym i
        biurokrata. Tymczasem zachowuje sie jak opozycyjny polityk i (jak przy fuzji
        bankow) zaczal prowadzic wlasna polityke finansowa. Moim zdaniem wyklady tego
        typu powinien zostawic sobie jak juz przestanie byc szefem banku.

        To polaczenie polityki i bankow jest charakterystyczne dla Polski. Jest tez
        skrajnie irytujace, ze nikt (a juz szczegolnie Balcerowicz) nie widzi w tym nic
        zlego. Przyklady politykow/szefow bankow to Balcerowicz, JK Bielecki i
        Gronkiwicz-Waltz. Czy to przypadek, ze wszyscy oni wywodza sie z formacji
        zwiazanych z PO? Dla przypomnienia: Gronkiewicz ze stolka szefa banku
        centralnego kandytowala nawet na stanowisko prezydenta RP.
        • lks17 Fajnie czytać normalnego, inteligentnego polityka 20.04.06, 00:50
          Agaj - przykro ale czytam to co piszesz - wprost przeciwnie. Myśle, że nie
          rozumiesz co Balcerowicz powiedział. Masz pecha, albo brak wiedzy. Ale nie
          martw się, takich jak ty jest wielu. I to smuci.
        • mis22 Greenspan i Balcerowicz 20.04.06, 13:07
          agaj.agaj napisał:
          > Problem w tym, ze Balcerowicz ma byc szefem banku centralnego, czyli z
          > definicji urzednikiem panstwowym i biurokrata. Tymczasem zachowuje sie jak
          > opozycyjny polityk ...

          Balcerowicz zachowuje sie jak madry czlowiek, ktory ma swoje poglady i je
          przedstawia. W USA szefem banku centralnego byl Greenspan. Dzieki jego madrej
          polityce finansowej zapobiegajacej inflacji przy utrzymywaniu ciaglego rozwoju
          Stany mialy najdluzszy w historii okres stabilnego wzrostu gospodarczego. Bylo
          to mozliwe dzieki temu, ze w USA szef banku centralnego jest niezalezny od
          prezydenta i Kongresu.

          W Polsce rzadni absolutnej wladzy politycy chca szefa banku centralnego
          podporzadkowac rzadowi i chwilowym interesom rzadzacej partii. Byloby to
          nieszczesciem dla Polski.
    • woland_68 neoliberałowie są jak marksiści... 19.04.06, 20:05
      radykalni i zamknięci na wszelkie argumenty.

      "Dlaczego trzeba kochać komunizm?"
      • jola_z_dywit ******S__A__M__0__0__B__R__0__N__ A******** 19.04.06, 20:50
        Prezentuje kulisy przekrętu.
        Za który będą płacić jeszcze nasze wnuki.
        Kim są ludzie, którzy stanęli za Balcerowiczem i dlaczego są tacy glośni? Bo
        bronią własnej skóry.

        Jak wiadomo, pan Balcerowicz zrobił doktorat z ekonomii politycznej socjalizmu
        u znanego teoretyka tej dziedziny, profesora Pohorille z WSNS, który dowiódł
        teoretycznie wyższości centralnego planowania nad wolnym rynkiem.
        Dalsza kariera zawodowa dr. Balcerowicza polegała na kształceniu podobnych mu
        teoretyków ekonomii socjalistycznej w WSNS, aż w ramach przygotowań do tzw.
        Okragłego Stołu partia wysłała Balcerowicza na kilkumiesięczne przeszkolenie do
        Harvardu, gdzie Jeffrey Sachs nauczył go, jak stosuje sie tzw. terapie szokową
        i stabilizuje walute kosztem likwidacjii lokalnej gospodarki. I tak Balcerowicz
        z partyjnego aparatczyka stał sie nagle ekspertem od post-komunistycznej
        ekonomii.

        Balcerowicz rozpoczął działalność od wprowadzenia sztywnego kursu złotówki w
        stosunku do dolara, z oprocentowaniem w wysokości 36% miesiecznie. Ta
        ustawiona przez niego pompa wyssała z kraju okolo 200 miliardów dolarów w
        formie odsetek od spekulacyjnego kapitału zagranicznego, który jak tsunami
        naplynąl do Polski.

        Skad Balcerowicz wziął 200 miliardów dolarów na odsetki? Proste - sprzedało sie
        zagranicznym nabywcom wszystko to z majątku narodowego, co się sprzedać dało.
        Mechanizm ten opisał Jerzy Przystawa w artykule napisanym kilka lat temu na
        marginesie procesu FOZZ: mazowsze.kraj.com.pl/1068213420,75203,.shtml

        Niedawno temat ten powrócił na krótko podczas procesu Żemka i Chim, ale został
        natychmiast wyciszony przez tzw. media.

        Najpierw cytat z Przystawy o tym, co działo się zaraz po tzw. okraglym stole:

        "...dzięki geniuszowi profesora Balcerowicza w Polsce pojawiły się możliwości
        nieporównywalnie większe. Jak wiadomo, prof. Balcerowicz dokonał cudu
        gospodarczego polegającego na tym, że zamroził na parę lat kurs wymiany
        złotówki do dolara. W tym czasie szalała inflacja, a polskie banki oferowały
        nawet przeszło stuprocentowy zysk na lokatach bankowych. Pojawiła się możliwość
        tego, co potem nazwano "oscylatorem", a czemu sławni rabusie Bagsik i
        Gąsiorowski nadali nazwę z angielska "B-G-Moneytron", a więc, w tłumaczeniu na
        polski: "Bagsika i Gasiorowskiego akcelerator pieniędzy". Przy pomocy
        tego "akceleratora", jak się tym chwalą w książce "Kto się boi Art-B?",
        wyprowadzili zysk 18000 procent rocznie, czyli powiększyli kapitał prawie 200-
        krotnie w ciągu jednego roku! Nic więc dziwnego, że nasi genialni ludzie w
        wojskowych służbach informacyjnych, w KGB i gdzie tylko, w pełni docenili
        profesorski wynalazek, nie przepuścili takiej okazji i wpuścili miliard Żemka w
        ten "moneytron"! Czy im się udało, jak Bagsikowi z Gasiorowskim, uzyskać 200-
        krotne przebicie i wyssać z polskiego systemu finansowego i banków 200
        miliardów? Tego na sto procent nie wiemy i (...) tylko jeden Profesor
        Balcerowicz mógłby nam udzielić prawidłowej odpowiedzi. Albowiem ten
        akcelerator pieniędzy działał w bankach i poprzez banki i tam muszą być kwity,
        które są słodką tajemnicą bankową. Nie kwity księgowe FOZZ-u, ale kwity - ile
        pieniędzy lokowano i jakie były z tych lokat wypłaty!

        Musimy bowiem pamiętać i o tym, że o ile to szefowie "służb" wysłali i
        wepchnęli Żemka, wbrew jego woli, w ten "moneytron", to FOZZ podlegał
        ministrowi finansów, którym był właśnie nasz kandydat do Nobla i to on miał
        obowiązek nadzorować. Ale Profesor Balcerowicz dzisiaj twierdzi (tak zeznaje
        Żemek!), że jeden miliard dolarów to był, w owych czasach zaledwie drobny
        szczegół, nie wart bliższego zainteresowania. Byli zresztą jego podwładni:
        szefem nadzorców była jego prawa ręka, minister Janusz Sawicki, a do nadzoru
        wyznaczeni byli jeszcze ówczesny Prezes NBP Grzegorz Wójtowicz i wiceprezes NBP
        Wołoszyn, i prof. Dariusz Rosati, późniejszy minister spraw zagranicznych i
        minister finansów, tak dobrze nadzorowali, że za swoje wielkie zasługi dla
        Polski, nadzorują nadal, ale już nie jakiś mizerny miliard dolarów tylko
        wszystkie pieniądze Rzeczypospolitej, bo Balcerowicz, Rosati i Wójtowicz rządzą
        dzisiaj Radą Polityki Pieniężnej. Ich jednak nikt o nic nie oskarża, przed
        żadnym sądem nie stoją, rozumiemy więc rozgoryczenie Grzegorza Żemka, że im to
        dobrze, otrzymują pensje większe od prezydenta państwa i premiera, decydują o
        polityce pieniężnej kraju, a jego, chudzinę-nieboraka, wystawia się pod
        pręgierz opinii publicznej i każe zeznawać przed sądem! A i to jeszcze nie
        wszystko, nawet nie może opowiedzieć całej prawdy, musi kręcić i gmatwać, żeby
        samemu się jakoś wykręcić, a wszystko zrzucić na anonimowe i bezosobowe służby
        specjalne."

        W konkluzji - dzięki "geniuszowi" Balcerowicza z Polski
        wypompowano 200 miliardów tytułem odsetek wypłaconych zagranicznym spekulantom,
        którzy zalali polskie banki tsunami kapitału spekulacyjnego. Skąd Balcerowicz,
        Rosati, Kuczyński etc, wzieli 200 miliardów w biednym kraju,żeby wypłacic
        odsetki? Ano, sprzedalo sie polski majątek - banki, zakłady ubezpieczeniowe,
        fabryki, przetwornie żywności, telekomunikacje itd., i odsetki wypłaciło.

        Nadchodzi czas rozliczeń, i mafia broni sie wszelkimi metodami. Jedna z nich
        jest lansowanie mitu o genialności głownego mafioso.



        W Polsce zarejestrowanych zostało około 40 tys. fundacji. Gdyby zapytano mnie,
        które uważam za najważniejsze, bez wahania wskazałbym dwie: Fundację Batorego i
        Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych w skrócie zwaną CASE. Pierwszą założył w
        1988 r. znany miliarder George Soros, drugą poczęło małżeństwo Balcerowiczów z
        kolegami - pisze publicysta . Z CASE wywodzi się liczne grono tzw. analityków i
        niezależnych ekspertów ekonomicznych, których głównym zajęciem od lat jest
        nachalna promocja "jaskiniowego liberalizmu" i gdy to możliwe czerpanie
        pieniędzy z kasy publicznej. Oczywiście legalnie! Można zawsze dostać grant z
        Komitetu Badań Naukowych, dotację z państwowego banku, czy spółki skarbu
        państwa. Nie jest to trudne, gdy osoby związane z fundacją zasiadają w gremiach
        ów grosz dzielący. Fundacji CASE sponsorów nigdy nie brakowało. W 2003 r.
        przychody z działalności statutowej wyniosły 5,2 mln zł, z czego od instytucji
        zagranicznych wpłynęło 3,6 mln zł. Dotacje krajowe były znacznie skromniejsze -
        niespełna 1,2 mln zł - w tym 43 tys. zł z Narodowego Banku Polskiego, na czele
        którego stoi jeden z założycieli CASE Leszek Balcerowicz, prywatnie mąż Ewy
        Balcerowicz, obecnie prezes zarządu CASE. Ciekawe, jak wyglądałby Kwaśniewski,
        gdyby Giertych ujawnił, że pieniądze kancelarii lądowały w kieszeni Jolanty -
        zauważa "Trybuna". Gazeta wymienia nazwiska wielu innych ludzi z pierwszych
        stron gazet i pisze, że dla fundacji udział polityków jest rekomendacją dla
        darczyńców, czy sponsorów, że dzięki nim zyskują wpływy, które w przyszłości
        mogą się przełożyć na konkretne decyzje gospodarcze. Nie ma się czemu dziwić,
        twierdzi dziennik. Polityka w znacznym stopniu stała się zawodem. Uprawiają go
        ludzie, którzy jak Jan Maria Rokita przez ostatnie piętnaście lat nie zhańbili
        się normalnym zatrudnieniem w normalnej firmie. Jeśli na skutek werdyktu
        wyborczego tracą poselskie apanaże, fundacje stają się idealną przechowalnią.
        Ich finansowanie jest bezpieczne i dobrze postrzegane. Obecność polityków
        naturalna. O źródło pochodzenia pieniędzy nikt nie pyta. Można bezpiecznie
        przetrwać cztery lata do następnych wyborów. Bo życie zawsze daje drugą szansę.
        Na koszt podatników oczywiście, konkluduje gazeta. (PAP)
        Oto prawda o tym typie który już niedługo będzie szkodził Polsce.
        • miriam57 Re: ******S__A__M__0__0__B__R__0__N__ A******** 19.04.06, 21:38
          Wrzuć se w google hasło Balcerowicz i wejdź na życiorys i przestań pisac rzeczy,
          które pachna procesem o zniesławienie
          • kolargolo ******K_R_Y_M_I_N_A_L_I_S_C_I**** **** 20.04.06, 10:26
            ZLODZIEJE I AGENCI - ZWIAZEK ZALOZONY PRZEZ GRUPE BYLYCH OFICEROW SB. Zapytaj
            sie Lecha Kaczynskiego - on ma na was kwity.
        • iljicz Tak, tak Jolu, spokojnie, bez nerwów! 19.04.06, 22:36
          Neospasmina, ciepła ale nie za gorąca kąpiel i spokojnie dołóżka.Jutro Jolu trzeba pomyśleć o wizycie u dobrego psychiatry!
        • rmstemero Mentalny PGR strikes back! 20.04.06, 12:14
          Skoro napisalas tak wiele na temat spiskowej teorii rzeczywistosci to napisz
          jeszcze jak powinno bylo byc. Tylko nie pisz ze sprawiedliwie bo to nic nie znaczy.
    • ready4freddy Re: Dlaczego trzeba kochać kapitalizm? 19.04.06, 20:19
      czemuz to nasz "geniusz ekonomiczny" tak starannie dobiera przyklady? w takiej
      np. Finlandii chyba nie ma dzikiego kapitalizmu, a bezrobocie raczej niewysokie,
      mi sie zdaje?
      • pe1 Re: Dlaczego trzeba kochać kapitalizm? 19.04.06, 20:28
        wydaje ci się.

        inna sprawa, że bezrobocie bezrobociem, ale ile biedy i alkoholizmu?
        • heretic_969 Re: Dlaczego trzeba kochać kapitalizm? 20.04.06, 02:41
          W Finlandii, jednym z najbogatszych państw europejskich, bieda i alkoholizm?
          • pe1 Re: Dlaczego trzeba kochać kapitalizm? 21.04.06, 01:46
            > W Finlandii, jednym z najbogatszych państw europejskich, bieda i alkoholizm?

            mieszkałem pół roku w Helsinkach i pół roku w Oulu. Wiem co mówię.
      • olex5 Re: Dlaczego trzeba kochać kapitalizm? 19.04.06, 21:52
        w Finlandii bezrobocie jest wysokie i wzrost gospodarczy nie przekalda sie na
        miejsca pracy.
        • heretic_969 Re: Dlaczego trzeba kochać kapitalizm? 20.04.06, 02:42
          Strasznie wysokie... ostatnio poniżej 8%.
          • pe1 Re: Dlaczego trzeba kochać kapitalizm? 21.04.06, 01:46
            bzdura
      • spike20 Z tego samego powodu co kiedys komune 20.04.06, 01:03
        by byc blisko koryta.
        Doskonala metoda zmniejszania bezrobocia wsrod mlodych jest wsadzanie ich do
        pudla... W USA siedzi 4 miliony (10 razy proporcjonalnie wiecej niz we Francji)
        i prosze jakie male bezrobocie.
        Jeszcze mozna bezrobotnych szybciej wyrejestrowywac bo tylko tacy sie licza do
        statystyki i wyjdzie amerykanski cud ekonomiczny.
        Mniejsze bezrobocie przy zachowaniu podobnego poziomu zatrudnienia.
    • olias czy kochasz belcerowicza i dlaczego kochasz? 19.04.06, 20:23
      • kochajacyinaczej Ja kocham inaczej. Niestety, Pan Balcerowicz nie 19.04.06, 23:07
        jest w moim typie, choć strasznie mi imponuje jako intelektualista. Mędrzec z
        niego jest, to widać na odległość.
    • wojtek2784 Re: Wykładowca marksizmu - kocha siebie i kasę 19.04.06, 20:28
      Ten pan-towarzysz , który miał 22 lata jak wstąpił do PZPR i był do końca,
      nagle doznał iluminacji ?
      Okropni są ci towarzysze których nazwisko kończy się na -icz ?
      Na przykład Illicz Lenin , itd , itd
      • gieroy_asfalta Re: Wykładowca marksizmu - kocha siebie i kasę 19.04.06, 20:56
        lepszy były marksista który jest antylewicowy, niż byli antykomuniści którzy są
        lewicowcami.
      • jabeer Re: Wykładowca marksizmu - kocha siebie i kasę 19.04.06, 21:45
        "Ten kto w młodości nie był socjalistą na starość może być już tylko świnią!"
        • skun2 Re: Wykładowca marksizmu - kocha siebie i kasę 19.04.06, 22:03


          Balcerowicz socjalistą za młodu - hahahahaha
          • skun2 Re: Wykładowca marksizmu - kocha siebie i kasę 19.04.06, 22:05
            ale brednie - do PZPR to się nie wstępowało ze względu na jakieś socjalistyczne
            przekonania, tylko, żeby do koryta się dostać, gdzie indziej se głupich szukaj.
      • lesew Re: Wykładowca marksizmu - kocha siebie i kasę 19.04.06, 22:33
        Przykro mi, Wojtek, ale jesteś niedouczony- na przykład: Ilicz to nie nazwisko,
        ale t. zw. otczestwo. Zanim zaczniesz się wymądrzać i krytykować, wróć do
        podstawówki i ukończ ją uczciwie!
        • wojtek2784 Re: Wykładowca marksizmu - kocha siebie i kasę 19.04.06, 22:42
          balcerow-icz -kaganow-icz- itd.itd...
          • d_arek_d Re: Wykładowca marksizmu - kocha siebie i kasę 20.04.06, 00:50
            wojtek2784 napisał:

            > balcerow-icz -kaganow-icz- itd.itd...

            Bawimy się? No dobrze: Marcinkiew-icz. Czy komuś przychodzi do głowy jeszcze
            jakieś nazwisko na czasie?
      • d_arek_d Re: Wykładowca marksizmu - kocha siebie i kasę 20.04.06, 00:16
        wojtek2784 napisał:

        > Ten pan-towarzysz , który miał 22 lata jak wstąpił do PZPR i był do końca,
        > nagle doznał iluminacji ?
        > Okropni są ci towarzysze których nazwisko kończy się na -icz ?
        > Na przykład Illicz Lenin , itd , itd

        Nazwisko Lenin nie kończy się, jak można by na pierwszy rzut oka sądzić, na -
        icz, -ski, -wyk lub też na -xtd, tylko po prostu na -nin.
        • wojtek2784 Re: Wykładowca marksizmu - kocha siebie i kasę 20.04.06, 03:39
          Lenin to pseudo wodza tow Balcerowicza , ktremu to ten pan poświęcił młodość.
          Jego nazwisko to Ill-icz . ILL - to chory -icz.
          • zygmund Re: Wykładowca marksizmu - kocha siebie i kasę 20.04.06, 08:11
            wojtek2784 napisał:

            > Lenin to pseudo wodza tow Balcerowicza , ktremu to ten pan poświęcił młodość.
            > Jego nazwisko to Ill-icz . ILL - to chory -icz.

            Wojtuś strasznie bredzisz. Illicz to otczestwo - widocznie tata Lenina miał na
            imię Ilia. Wszyscy co mieli rosyjski w podstawówce wiedzą, że Lenin miał na
            nazwisko Ulianow.
      • adas313 Re: Wykładowca marksizmu - kocha siebie i kasę 20.04.06, 08:07
        > był do końca,

        Do początku stanu wojennego (za wystąpienie go dość szybko internowali).
    • abhaod nie musze kochac socjaldarwinizmu, ktory jest 19.04.06, 21:31
      ostatnim etapem kapitalizmu i jego czulych kochankow(Bank Swiatowy, MFW,WTO), i
      jego straznikow takich jak Balcerowicz, Bussh, Blair....
    • vitek25 Nieprzemakalny beton - i do tego autoklakier 19.04.06, 21:46
      Niezmordowanemu pogrobowcomi neoliberalizmu, panu Balcerowiczowi, który bardzo
      chojnie szafuje środkami publicznymi w Komisji Nadzoru Bankowego, i nie zrobił
      NIC, aby zreformować finanse publiczne (chociażby zlikwidować fundusze celowe i
      sprzeciwić się tworzeniu horrendalnej liczby powiatów) - nie pozostało obecnie
      nic, poza uporczywym klepaniem, jak zardzewiała kataryna, wysuszonych dogmatów
      neoliberalnych i zestawu kilku namolnych haseł. Panie Balcerowicz - pana
      globalizacyjna chora utopia wprowadzana jest własnie metodą militarną w Iraku.
      Skutki i objawy są znane. Przejrzyj pan na oczy, i skończ te występy ku czci
      "pieniadza", "kapitalizmu" i megakoncernów. Wiemy, że pan je uwielbia! Ale kogo
      to jeszcze obchodzi, człowieku, miejże trochę honoru!
      • wojtek2784 Re: Nieprzemakalny beton - i do tego autoklakier 19.04.06, 22:48
        vitek25 napisał:

        > Niezmordowanemu pogrobowcomi neoliberalizmu, panu Balcerowiczowi, który bardzo
        > chojnie szafuje środkami publicznymi w Komisji Nadzoru Bankowego, i nie zrobił
        > NIC, aby zreformować finanse publiczne (chociażby zlikwidować fundusze celowe
        i
        > sprzeciwić się tworzeniu horrendalnej liczby powiatów) - nie pozostało obecnie
        > nic, poza uporczywym klepaniem, jak zardzewiała kataryna, wysuszonych dogmatów
        > neoliberalnych i zestawu kilku namolnych haseł. Panie Balcerowicz - pana
        > globalizacyjna chora utopia wprowadzana jest własnie metodą militarną w Iraku.
        > Skutki i objawy są znane. Przejrzyj pan na oczy, i skończ te występy ku czci
        > "pieniadza", "kapitalizmu" i megakoncernów. Wiemy, że pan je uwielbia! Ale
        kogo
        > to jeszcze obchodzi, człowieku, miejże trochę honoru!

        Balcerowicz to jest klasyczny przebieraniec , który niczym szczególnym się nie
        wyróżnił z wyjątkiem subordynacji w stosunku do globalistów.
        Globaliści to młodsi i bardziej pazerni bracia Marksa.
        Ta sama rodzina .

    • olex5 Balcerowicz to ignorant i pajac 19.04.06, 21:51
      ciekawe czy Balcerowicz tak samo by mowil jakby byl bezrobotny i mial na
      utrzymaniu rodzine.Takie bzdury to moze sobie do podobnych idiotow opowiadac.
      Kapitalizm to syf,ktory upokarza ludzi i wynaturza spoleczenstwo.Kapitalizm
      prowadzi zasze do wojen o rynki zbytu,wplywy i surowce.Wywoluje kryzysy i
      rabunkowo eksploatuje bogactwa naturalne.Najgorsze jest sprowadzenie czlowieka
      do roli nowoczesnego niewolnika,ktory najlepiej pownien pracowac za darmo zeby
      kapitalista mogl sie jeszcze bardziej bogacic.
      • azoorek Re: Balcerowicz to ignorant i pajac 19.04.06, 22:52
        To powiedz mi dlaczego tyle ludzi wyjezdza do Anglii, ktora moze byc wzorem
        gospodarki wolnorynkowej. Tyle ludzi tam wyjezdza, a oni maja tylko 5%
        bezrobocia. Przy takim bezrobociu naprawde trzeba sie postarac zeby nie miec
        pracy. Podaj mi chociaz jeden kraj, w ktorym jest gospodarka socjalistyczna i
        wszyscy sie plawia w dobrobycie. Czy nie bylo upokarzajace stanie po papier do
        d..py godzinami, czy uzywanie plynu do kapieli zamiast szamponu, bo wszystkiego
        brak. Zamiast wypisywac glupoty doksztalc sie bo przez takich jak ty, wybierani
        sa durnie do sejmu. Jak mozna bylo glosowac na takich swiniopasow jak
        samoobrona? Glupi narod glosuje na sobie podobnych. Podpisuje sie obiema rekami
        pod tym wywiadem, bo uwazam, ze spoleczenstwo znacznie lepiej wyda pieniadze,
        ktore panstwo zabiera mu w podatkach.
        • olex5 Re: Balcerowicz to ignorant i pajac 19.04.06, 23:54
          proponuje jednak tobie nadrobic zaleglosci z wiedzy o ekonomii i o tym co
          dzieje sie w swiecie.Gospodarka angielska wcale nie ma sie tak dobrze a
          bezrobocie poraz pierwszy od 5 lat zaczelo powoli rosnac.Na tym etapie nie jest
          to jeszcze odczuwalne ale poczekajmy.Kiedys w Niemczech bylo podobnie.
          Idealnym przykladem polaczania panstwa socjalnego i to mocno rozbudowanego sa
          panstwa skandynawskie gdzie jeszcze tak nie upodlono czlowieka jak w typowym
          kapitalizmie a gospodarka ma sie dobrze bo nie przejela tych chorych zasad
          jakie preferuje globalizacja i pajac Balcerowicz.To bardzo niewygodny temat dla
          USA bo obala wszelkie ich klamliwe teorie kapitalistyczne.
          Innym przykladem jest Bialorus gdzie sprywatyzowano tylko 2% majatku narodowego
          i niedajac go w zlodziejskie rece.Wzrost gospodarczy ponad 10% i bezrobocie 2%
          to efekt ich socjalistycznej gospodarki.Dzieki polityce Lukaczenki sredni
          zarobek skoczyl z 20$ w latach 90-tych na 240$ obecnie przy cenach o wiele
          nizszych niz w Polsce.Wiekszosc ludzi ogromnych luksusow nie ma ale zyje
          spokojnie i nie musi sie martwic o przezycie.Co najwazniejsze nie musi chodzic
          po smietnikach jak w Polsce.Spoleczenstwo nie jest tak rozwarstwione jak polskie
          gdzie bogaci nie wiedza co robic z kasa a inni nie wiedza jak dozyc do
          pierwszego.Dla ludzi liczy sie bezpieczenstwo socjalne a nie bajki
          profesora-ignoranta.Nie martw sie, z wiekiem zrozumiesz wiecej.
          • d_arek_d Re: Balcerowicz to ignorant i pajac 20.04.06, 07:26
            olex5 napisał:

            > Innym przykladem jest Bialorus

            Białoruś jest złym przykładem.

            > sprywatyzowano tylko 2% majatku narodowego
            > i niedajac go w zlodziejskie rece.

            Jeśli sprywatyzowano tylko 2% majątku narodowego to tylko znaczy, że 98% jest
            właśnie do dyspozycji pewnego złodzieja. Zaś "niedajac" pisze się raczej
            tak: "nie dając"

            > Wzrost gospodarczy ponad 10% i bezrobocie 2%
            > to efekt ich socjalistycznej gospodarki.

            Wzrost gospodarczy spowodowany jest praktycznie darmowymi surowcami naturalnymi
            ze wschodu. Hoho, zobaczyłbyś pan, jaki wzrost miałaby Polska mając takie
            warunki!

            > Wiekszosc ludzi ogromnych luksusow nie ma ale zyje
            > spokojnie i nie musi sie martwic o przezycie.

            No a większość społeczeństwa może powoli zaczynać się martwić o przyszłość i
            brać w ajencję co lepsze śmietniki (szczególnie poszukiwane powinny być te obok
            rezydencji Łukaszenki). Lada moment matuszka Rossija upomni się o swoje. Na
            dobry początek trzepnie po główce urealnieniem cen w/w surowców. Oj będzie się
            działo! Możemy być świadkami czegoś rzadziej spotykanego od całkowitego
            przyćmienia Słońca, czyli bankructwa państwa. Szczerze powiedziawszy nie
            zazdroszczę nawet Słońcu i Genialnemu Przywódcy Białorusi. Jeśli nie szukałby
            już, teraz "z góry upatrzonych pozycji" w jakimś ciepłym kraiku, to byłby
            głupcem. Mimo wszystko głupcem nie jest.

            Nie staram się polemizować dla polemiki. To tylko fakty i wnioski z nich
            wyciągane - również na podstawie faktów już historycznych.
      • adas313 Olexie, odłóż "Kapitał" i "Prawdę" i pogadaj... 20.04.06, 08:09
        z jakimś przedsiębiorcą prywatnym nt. działania wolnego rynku.

    • wariant_b Re: Dlaczego trzeba kochać kapitalizm? 19.04.06, 22:01
      Prawdę rzekłszy ze sporym zażenowaniem czytam opinie pana Balcerowicza.
      Osoby, które osiągnęly coś w jakiejś dziedzinie i mają pozycję kompetentnych,
      chyba powinny unikać takich wypowiedzi o wszystkim i o niczym. Lepiej trzymać się tego, na czym sie zna i co się rozumie. Mamy okropną mieszankę obiegowych półprawd, niezbornych idei i zwykłego populizmu, zupełnie przypominającą toki naszych polityków przed wyborami. Jedno co inne, to target tych wypowiedzi.
      Same jedynie słuszne prawdy z których nic konkretnego nie wynika i nie ma wynikać. Populizm adresowany do emocji świata wielkiego biznesu. AntyPiS, czyli liberalizm z głębią Gosiewskiego. Aż wstyd czytać Panie Profesorze.
      Kiepsko odrobiona lekcja. Jedyne co można z tego zrozumieć, to to że pewnie kadencja się wkrótce kończy.
    • mr.hell Profesor zdoła przekonać USA do kapitalizmu VAT? 19.04.06, 22:02
      ktoś wie?? ]:OI
    • bernardgui Krzykacz 19.04.06, 22:44
      Ten krzykacz miał już dwa razy szansę na wprowadzenie gospodarki wolnorynkowej w
      Polsce! Trzeciej już nie będzie miał (mam nadzieję) - pseudokapitalistom z
      UW/KLD/PO/UD już "dziękujemy"! Hmm... trzeba było chyba napisać "dziękuję", bo
      znając ciemny lud łaknący socjalizmu następny rząd będzie właśnie "liberalny"
      (SLD-PO?):/
      • siamlady Dlaczego trzeba kochać kapitalizm? 19.04.06, 22:59
        Świetnie napisana rzecz, do rozdania przed egzaminem gimnazjalnym kazdemu
        uczniowi w szkole. Do wykucia na pamięć!

        Bo potem niestety jest za póżno, jak pokazują wpisy niektórych głąbów i
        poczynania wyborców.
        Chapeux bas przed panem Profesorem, genialnym człowiekiem.
      • adas313 Re: Krzykacz 20.04.06, 08:11
        Miał, owszem.

        Za pierwszym razem wyleciał ze stanowiska i gospodarką zajęli się "solidarni" z
        ZChNu i PC w rodzaju Glapińskiego (to jemu zawdzięczamy koncesje na import paliw).
        • adas313 Re: Krzykacz 20.04.06, 08:14
          A za drugim miał na głowy walkę o racjonalne wydawanie kasy ma cztery "wielkie
          reformy AWSu" oraz prezydenta Kwaśniewskiego, który zawetował JEDYNĄ w historii
          IIIRP ustawę o obniżce podatków.

          Rzecz jasna w imię "obrony najuboższych" i "lewicowej wrażliwości społecznej".
          • ph29 Re: Krzykacz 20.04.06, 10:09
            A za drugim miał na głowy walkę o racjonalne wydawanie kasy ma cztery "wielkie
            > reformy AWSu" oraz prezydenta Kwaśniewskiego, który zawetował JEDYNĄ w
            historii
            > IIIRP ustawę o obniżce podatków.

            Akurat obniżka to była wyłącznie w propagandzie Balcerowicza. Dla znacznej
            części podatników (z dochodami w granicach 1500-2000 zł/miesięcznie) to była
            _podwyżka_ PIT-u, i to jeszcze przed uwzględnieniem zniesienia ulg. 22% to
            chyba więcej niż 19%, jak mi się zdaje.

            To, że propozycję podwyższenia najniższej stawki podatkowej udało się sprzedać
            jako propozycję obniżenia podatków, jest dla mnie tylko kolejnym dowodem na to,
            jak bardzo bezkrytyczne są wobec Balcerowicza przyjazne mu media. (Chyba, że
            dziennikarzy tych mediów interesowało jedynie obniżenie najwyższej stawki).
            W tej "dyskusji", którą komentujemy, też jakoś dziwnie nie padają pytania o
            model skandynawski, który mógłby zaprzeczyć postawionej a priori tezie, że im
            większa redystrybucja, tym mniejsza konkurencyjność gospodarki.
    • mario-26 Panie Balcerowicz 19.04.06, 22:54
      panie Balcerowicz. Z każdym kolejnym tekstem w gazecie coraz mniej pana lubię. Ta płaca minimalna we Francji to chyba nie jest przyczyna wszelkiego zła. Dlaczego Holandia, która ma najwyższa płace minimalną na swiecie ma bezrobocie mniejsze niż USA? W ameryce bezrobocie wynosi 5% a nie 4!. Dlaczego Dania i Norwegia mające wysoka płace minimalną i najwyższe obok Szwecji podatki na świecie mają bezrobocie na poziomie 4,5%? Poza tym kto powiedział, że w Polsce mamy wysokie podatki? jak powtarzaja to młodzi czytelnicy prasy opiniotwórczej to rozumiem ale jak mówi to profesor i człowiek odpowiedzialny za nasze pieniądze to pachnie to hamską manipulacją. Tylko komu to ma służyć? W polsce wysoki mamy tylko ZUS i mówią to liberałowie i socjaliści. Vat, Cit jest na normalnym poziomie. Dochodowy jest dużo niższy niż w reszcie Europy a nawet nizszy niz w tej wielkiej Ameryce. Jakby tak zsumować podatek federalny, stanowy, miejski, obrotowy zamiast VATu. Różne opłaty(np. od prowadzenia biznesu) to okaże się, że podatki mamy niższwe w tej naszej zafajdanej Polsce(od dwóch lat mamy do wyboru podatek liniowy(!)). Dlaczego nie powie pan nic o tym, że wzrost gospodarczy i te pełne zatrudnienie w USA jest finansowane przez resztę świata. Ci co znają się na ekonomii wiedza o co chodzi... To bardzo ciekawe zagadnienie. Ameryka ma tez i ciemną strone panie profesorze. a wysokie podatki? No cóż. Dlaczego Szwajcaria(po II wojnie światowej startowała z najwyzszego pułapu) mająca podatki jeszcze niższe niż USA w ostanich latach rozwija się najwolniej w Europie. Można powiedzieć, że wręcz cofa się w rozwoju. Te podatki to chyba nie jedyna przyczyna wszechrzeczy:). Widziałem ranking konkurencyjności gospodarek w "World Economic Forum". 1.Finlandia 2.USA 3.Szwecja 4.Dania. Skandynawom wysokie podatki nie przeszkadzają we wzroście gospodarczym i konkurencyjności . Nie przeszkadza też wysoka płaca minimalna. Oni zainwestowali w swoich obywateli. W ich godność, edukację i dobrobyt. Chyba, że dla Pana ideałem jest model chiński. Tylko, że nawet tam poradza sobie bez pana "mądrych" rad. Reasumując kolejny propagandowy tekst w coraz mniej obiektywnej gazecie...
      • xxxx50 Re: Panie Balcerowicz 19.04.06, 23:18
        Zgadzam sie z Toba. Jedno tylko uwaga - w USA za jednostke STATYSTYCZNIE
        bezrobotna uwaza sie osoba pobieraja zasilek dla bezrobotnych np. 6 m-cy. Po
        tym czasie ze statystyki sie wypada (wg. roznej masci balceroidow zasila sie
        pewnie grupe ludzi co nie chca pracowac)... Bezrobocie w tym kraju przewyzsza
        na pewno 5%, slyszalem o poziomie 8%-12% (nie jestem tu ekspertem - prosze o
        polemike z dowodami). Rozwoj USA wiaze sie z bardzo nierownomierna dystrybucja
        dochodu narodowego, klasa srednia zanika i spoleczenstwo sie ciagle
        rozwarstwia. Pelne zatrudnienie w USA - to nonsens.
        • mario-26 Re: Panie Balcerowicz 19.04.06, 23:27
          Ci skresleni ze statystyk to na ogół Murzyni, którym naprawde nie chce sie "robić". Mają socjalne mieszkania, specjalne karty do sklepów na jedzenie, ubrać się można w różnego rodzaju fundacjach charytatywnych a na narkotyki i alkohol można zawsze ukraść... Tam jest nie mniejszy socjalizm niz w Europie:). tego Balcerowicz nie powie....Normalny Amerykanin nie ma problemów z pracą a starcza jej także dla rzesz emigrantów z całego świata
          • xxxx50 Re: Panie Balcerowicz 19.04.06, 23:52
            Z Murzynami sprawa jest zabagniona. Nie maja z reguly kwalifikaccji ani
            wyksztalcenia, a jak zaczna pracowac za place minimalna, to jest im gorzej niz
            na "bezrobociu" bo z reguly traca to co wymieniles. Normalny Amerykanin nie
            problemu z JAKAKOLWIEK praca, bo znam wielu wyksztalconych bialych co pracuja
            nie w swoim zawodzie albo nie pracuja wcale, szukajac wlasciwego zatrudnienia.
            Ciekawe beda wybory do Kongresu w listopadzie, bo juz teraz wielu republikanow
            dystansuje sie od polityki Busha i jego ekipy. Czy tylko zdaza sie
            przepoczwarzyc?
      • wariant_b Re: Panie Balcerowicz 20.04.06, 00:03
        Smieszne jest to, że gdy się czyta ten tekst szybko i bez zastanowienia,
        wszystko pozornie jest w porządku. Idee generalnie słuszne, przykłady generalnie
        do zaakceptowania bez większych sprzeciwów. Prawie we wszystko można uwierzyć.
        A potem refleksja - dlaczego w ten sposób - przecież On MUSI wiedzieć, że ...
        Więc czemu pod publikę i przyjmuje, że MY nie wiemy. Do jakich wniosków
        próbuje NAS doprowadzić. Jeszcze raz tekst - no tak, mamy uwierzyć, że to co
        jest może i korzystne dla pieniądza - jest dobre i dla nas. Fajnie, ale dlaczego? Tego nie dowodzi się na wiarę - trzeba mieć jakieś konkrety, wyliczenia, porównania. A przynajmniej uzgodnione kryteria ocen.
        Jeszcze chwila zastanowienia - a jak się to przełoży na konkrety - system prawny, decyzje władz, budżet. I zaczyna sie robić smutno - znowu JA bedę dopłacał, żeby pieszczochom ustroju było lepiej. Bo oni są efektywni, a MY mamy demokrację, wolność i sprawiedliwość. I sami nie damy sobie rady.
      • gibki Re: Panie Balcerowicz 20.04.06, 09:58
        jesli w poslce vat jest na normalnym poziomie o w grudniu w polsce mamy 35
        stopniowe upaly
        a to tabelka dla porownania (pierwsza liczba vat obnizony druga stawka
        podstawowa)

        Austria 10 20
        Belgia 6 21
        Cypr 5 15
        Czechy 5 19
        Niemcy 7 16
        Dania - 25
        Hiszpania 7 16
        Estonia 5 18
        Francja 5.5 19.6
        Finlandia 8/17 22
        Zjednoczone Królestwo 5 17.5
        Grecja 8 18
        Węgry 5/15 25
        Włochy 10 20
        Irlandia 13.5 21
        Luksemburg 6 15
        Litwa 5/9 18
        Łotwa 5 18
        Malta 5 18
        Niderlandy 6 19
        Portugalia 5/12 19
        Polska 7 22
        Szwecja 6/12 25
        Słowacja - 19
        Słowenia 8.5 20


        co do krain skandynawskich:
        bardziej realnego socjalizmu nigdzie sie nie znajdzie,
        tak jest tam pieknie, czysto, zadbane trawniki
        tylko pozniej popatrz na domy - tanie klitki, samochody - zlom
        ludzie pracuja bo musza - przymus pracy
        wolnosc i godnosc czlowieka zajebista
        rodzice dziecka nie moga przytulic bo o molestowanie beda posadzeni
        dzieci sa chowane na nieroby nastawione na brak konkurencji
        nie mozna dziecku wystawic zlej opinii, nie mozna zostawic w klasie na 2 rok
        mimo ze debilne
        wszyscy sa rowni
        rowne nie znaczy sprawiedliwe

        kraje skandynawskie to porazka i ja nie chce miec u siebie takiego gowna
        • mario-26 Re: Panie Balcerowicz 20.04.06, 10:32
          Fajnie, że podałeś tę tabelkę z danymi. Jasno z niej wynika, że inne kraje europejskie(rozwinięte), które maja najwyższy VAT tj. Dania, Szwecja, Finlandia, Irlandia(gdzie te legendarne niskie podatki!?-niski maja tylko CIT(!)) maja najzdrowsze gospodarki w Europie. Te "zdrowie" gospodarki wyraża się we wzroście gospodarczym, poziomie bezrobocia, deficycie budżetowym, dugu publicznym i PKB per capita. Znajdź sobie te dane na oficjalnej sronie Unii europejskiej lub IMF bo nie mam czasu sie tu rozpisywać. Przekonasz się, że strzeliłeś sobie "samobója"... A co do tej drugiej części wypowiedzi to nie mam siły komentować....
        • mario-26 Re: Panie Balcerowicz 20.04.06, 10:44
          Mam chwilę więc znajdę za Ciebie te dane.en.wikipedia.org/wiki/Economy_of_the_European_Union. Miłej lektury. Skandynawia to syf??? Przoduja we wszystkich rankingach konkurencyjności! Gdzie się naczytałeś tych bzdór, które powtazasz. Samochody złom? Małe klitki? Domy są poprostu odpowiadające potrzebom . To pragmatyczni i gospodarni ludzie. Za to w polsce mamy wiele okazałych willi i właścicieli, którzy płaczą na widok rachunku za ogrzewanie. W skandynawii mają jeszcze surowszy klimat. Rusz się troche w świat to poznasz prawdziwie życie i nie będziesz musiał wierzyć w demagogiczne artykuy z prasy. No nie mogę Skandynawia to syf!:). Turlam się ze śmiechu. Kraina, gdzie możesz samochodu ani mieszkania nie zamykać(ostatnio trzeba , za dużo emigrantów z Polski), Ciężko dostać w mordę na ulicy(w USA nietrudno zarobić kulkę), nie wiedzą tam co to korupcja... Facet co ty wypisujesz:)?
      • rafal8111 ok z 1 uwagą - to nie tyle tekst propagandowy co 20.04.06, 12:06
        .. po prostu ... SZTAMPOWY, to taka trendy sztampa w konwencji ostatnich edejów ekonomicznych jak ludwig von mises i austriacka szkoła ekonomiczna. Jest to tekst dla publiki - najgorsze, że wynika z niego, że Balcerowicz zatrzymał się w ktoryms momencie i nie zaskoczyl niczym nowym, a wrecz przeciwnie - jest do tyłu - z płacą minimalną na gospodarkę i.. wszystko to co napisałeś.

        To oznacza, ze te zagadnienia stały sie dla niego nieciekawe i ich nie rozwija, tylko zajmuje sie czyms zupelnie innym. zauwazylem jednak wątek nowinki w jego wypowiedzi - prosty język o ktorym mowa - wynik wszechobecnej sztampowej i prostej analizy ekonomicznej dla ubogich w mediach, czesto i gesto nas atakujących oraz taie globalne ocenianie przyczynowo-skutkowe syt. ekon. polski i rodaków, to ciekawe, ze czlowiek - wytrawny ponoc ekonomista zaczyna zauwazac szerszy horyzont, dlaczego do tej pory nie widzialem tych jego horyzontów?
    • ogromnejadra Nie wiem jak inni ludzie szanujący profesora, ale 19.04.06, 22:58
      ja strzepałem solidnie kutza pod jego mesjanistyczne wypowiedzi. Ot,
      słabostka...
    • ulubienieclosu P.Balcerowicz przebył długą drogę 19.04.06, 23:05
      Od ekonomisty w Instytucie ds. ekonomii przy KC PZPR do eksperta ds.
      kapitalizmu. Teraz za odpowiedną sume bedzie doradzał ET.
    • heretic_969 To ma być ekonomista? :) 19.04.06, 23:05
      Przecież on tylko leje wodę, zero konkretów, za to mnóstwo ideologii. Tylko
      jeden przykład: Balcerek twierdzi, że bezrobocie we Francji wynika z płacy
      minimalnej, która rzeczywiście jest wyższa niż w USA. Tylko dlaczego w Holandii,
      gdzie płaca minimalna jest jeszcze wyzsza niż we Francji, bezrobocie wynosi tyle
      samo co w USA (4,5-5%)? Można się spierać, czy płaca minimalna jest szkodliwa
      czy nie - IMO jak najbardziej może być szkodliwa - ale trzeba podawać
      merytoryczne argumenty, a nie przykłady typu "a bo we Francji jest bezrobocie".
      To nie jest ekonomista, to jest ideolog.
      • ecot bezrob. tyle wynosi w holandii POMIMO wysokiej 19.04.06, 23:22
        płacy minimalnej

        "Faktem jest, że Holendrom udało się wcześniej zreformować rynek pracy niż
        większości krajów europejskich. Na początku lat 80. pragmatyczne związki
        zawodowe zgodziły się na kompromis: niższy wzrost wynagrodzeń w zamian za więcej
        miejsc pracy. Wkrótce dwunastoprocentowe bezrobocie przekształciło się w
        faktyczny brak rąk do pracy, który utrzymał się do 2002 r. Likwidowano państwowy
        monopol pośrednictwa pracy, liberalizowano rynek pracy czasowej, dbając
        jednocześnie o to, aby pracownicy tego sektora nie wypadli z systemu ubezpieczeń
        społecznych. Dziś całe pośrednictwo pracy jest prywatne.

        Entuzjaści modelu holenderskiego przeoczyli jednak bardzo kosztowny szczegół
        reformy, polegający na możliwości upychania części bezrobotnych w systemie
        wcześniejszych emerytur kosztem płatników składek ubezpieczeniowych i podatników."

        W Holandii (która w zakresie pracy w niepełnym wymiarze godzin jest liderem UE)
        co trzeci zatrudniony (w tym co druga kobieta) ma część etatu.
        "Bezrobocie w Holandii waha się w granicach 2 - 2,5 proc. Gdyby zrezygnowano z
        dzielenia etatów liczba zatrudnionych zmniejszyłaby się o 17 proc."
        • mario-26 Re: bezrob. tyle wynosi w holandii POMIMO wysokie 19.04.06, 23:33
          No to całkiem jak w USA. Co drugi na pół etatu. Tylko, że tam jeszcze jest 40% bez żadnego ubezpieczenia społecznego:)
        • heretic_969 Re: bezrob. tyle wynosi w holandii POMIMO wysokie 19.04.06, 23:39
          OK, ale skąd ta pewność, że bezrobocie we Francji wynika z płacy minimalnej, a
          nie z bardzo restrykcyjnego kodeksu pracy i nazbyt hojnego socjalu dla
          bezrobotnych? Balcerowicz tego albo nie wie, albo nie chce mu się tłumaczyć.
          • ecot OK! to inaczej, bezrobocie we Francji wynikaTAKŻE 19.04.06, 23:54
            z wysokiej płacy min., obok takich przyczyn jak wysoki socjal, krępowanie
            swobody umów itd, itd....

            ktos mu zadał pytanie on odpowiada, albo ma facet wygłosić wykład, referat, ma
            na to określoną ilość czasu, ograniczoną wydolnośc werbalną oraz ogólną organizmu

            chyba nie chcesz żeby przemawiał godzinami jak fidel castro?

            gdyby tak drążąc skałę to na teze że płaca minimalna ogranicza zatrudnienie
            zadalibysmy pytanie Dlaczego???
            a bo eliminuje z rynku najmniej wydajnych pracowników i likwiduje stanowiska
            pracy z najmniejszymi płacami konkurencyjnymi wobec zagranicznych stawek gdzie
            produkuje sie na dany rynek np. francuski i tu jest następne dlaczego??? itd,
            itd.....
            • heretic_969 Re: OK! to inaczej, bezrobocie we Francji wynikaT 20.04.06, 00:26
              > chyba nie chcesz żeby przemawiał godzinami jak fidel castro?

              Wystarczyłoby, żeby powiedział ile Ty napisałeś:) Nie oczekiwałem wykładu, ale
              przynajmniej pewnego obiektywizmu u Balcerowicza, tymczasem dla niego płaca
              minimalna to jakiś satanizm:)
              • ecot ale taki zarzut można postawić prawie każdemu 20.04.06, 00:53
                dlaczego nie wyjaśnił tego?
                dlaczego nie pogłębił tamtego wątku?

                i do każdego można się o to przyczepić

                ps. nie wierzę w szatana:)
            • adas313 Re: OK! to inaczej, bezrobocie we Francji wynikaT 20.04.06, 08:17
              > chyba nie chcesz żeby przemawiał godzinami jak fidel castro?

              Stosując terminologię której nikt poza zawodowymi ekonomistami nie będzie w
              stanie zrozumieć ;)

              LB zarzucało się że mówi strasznie naukowym językiem, teraz jak mówi językiem
              przejrzystym (stosując zapewne siłą rzeczy jakieś uproszczenia) to też źle...
      • frant3 Re: To ma być ekonomista? :) 20.04.06, 08:02
        Nie ekonomista, tylko koniomista.

        ~~~~~~~~~~~~
        humor, satyra, krytyka
    • ak813 To po co Balcerowicz wstapiles to PZPR w 68 r? 19.04.06, 23:14
    • jacek.boczkowski Re: Dlaczego trzeba kochać kapitalizm? 19.04.06, 23:22
      Te wasze prawdy ekonomiczne to niezasłużone bogactwo jednych i nędza i wyzysk
      dla wielu. Czas wyrzucić te "oczywiste prawdy" do lamusa, bo się totalnie nie
      sprawdzają. Zniszczyliście kraj twierdzac, że tak właśnie ma być. Skąd
      wzieliście te dyrdymały o wolnym rynku w epoce globalizacji i panowania
      wielkiich korporacji międzynarodowych ? Skazaliście miliony Polaków na nędzną
      wegetację. Jeszcze otrzymacie za to zapłatę adekwatną do waszych "osiągnięć" !
      • xxxx50 Re: Dlaczego trzeba kochać kapitalizm? 19.04.06, 23:42
        Dokladnie tak. Idiotyzmem jest mowienie o wolnym rynku gdy rzadza monopole. To
        co sie obecnie dzieje to de facto dyktatura wielkich, ponadnarodowych
        koncernow. Usluzni ideolodzy pokroju Balcerowicza z uporem godnym lepszej
        sprawy staraja sie przekonac ludzi do tej nowej religii. Ideolodzy komuny
        twierdzili, ze dane pokolenie ma byc nawozem dla nastepnych w imie
        obowiazujacej ideologii. Pan Balcerowicz jako wychowanek tych czasow stosuje
        ten sam mechanizm obecnie. Zmienila sie jedynie ideologia - jest nia dyktatura
        kapitalu (zwana obludnie "wolnym rynkiem") w odniesienu do narodu, ktory ma jej
        sluzyc bez pytania o zdanie. Od kapitalizmu nie ma odwrotu, gospodarke rynkowa
        jak tylko mozna, nalezy wprowadzac. ALE NIE ZA WSZELKA CENE!! I LICZAC SIE Z
        LUDZMI!!! W przeciwnym raze nie nalezy sie dziwic skad biora sie politycy jak
        pan Lepper i jemu podobni.
      • adas313 Re: Dlaczego trzeba kochać kapitalizm? 20.04.06, 08:22
        Mam perwersyjne pytanie:
        czy zakupy spożywcze robisz w sklepie osiedlowym czy raczej w hipermarkecie, który:
        - jest częścią międzynarodowej korporacji
        - wyzyskuje pracowników
        - jest silną konkurencją dla rodzimych małych sklepów?
    • stachu44 Arogancje tego pana znamy od lat! 19.04.06, 23:24
      Takie jest zdanie p. Balcerowicza na temat polityki prorodzinnej:
      3 kadencja, 19 posiedzenie, 1 dzień (28.05.1998)
      . "I wreszcie, powiedzmy sobie to otwarcie, zależy to od tempa usuwania
      patologii, które ­ na czele z alkoholizmem ­ istnieją przecież jeszcze w Polsce
      na wielu obszarach. Na tym na pewno warto skupić uwagę, myśląc i działając na
      rzecz polityki prorodzinnej."
      Kazde jego wystapienie to arogancja i buta.
      • adas313 Re: Arogancje tego pana znamy od lat! 20.04.06, 08:28
        Oczywwwiśśśśście(hep).
        Żażażadeeeeennnnn minnister (hep), nie będzie dyyktttowwwać, że Pollllakkkk
        (hep) ma nnnnie pppić (hep)!

        A tak na poważnie to zastanawiam się czasem o ile by wzrosły oszczędności w
        budżecie gdyby beneficjenci socjalu byli z jego wykorzystania rozliczani a nie
        wolno było przeznaczać zasiłków na napoje alkoholowe.
    • wj1980x Balcerwoicz zmienił jedno 19.04.06, 23:25
      W krajobrazie miasta gdzie mieszkam. Pojawili się emeryci przekopujący śmietniki.
    • ali47 Re: Dlaczego trzeba kochać kapitalizm? 19.04.06, 23:28
      bufon wciska ciemnote
      czytać
      republika.pl/pieniadz/
      www.barter.org.pl/demokracja_finansowa.php
      www.ken.info.pl/glowna.html
      Przyczyny polskiej biedy.
      Przyczyny ubóstwa Rzeczypospolitej.
      Jeszcze nie tak dawno mieliśmy demokrację socjalistyczną. Dziwo to było
      wszystkim, tylko nie demokracją. Skończono z tą doktryną w 1981 roku. Teraz
      istnieje także dziwo, któremu nadaje się bluźniercze imię - demokracja.
      Proponowałbym nazwać to dziwo bardziej trafnie. Demokracja syjonistyczna, lub -
      demo(n)kracja.
      Nie jest to na pewno demokracja, ponieważ demokracja polega na tym, że ludzie
      rządzą za pomocą wybranych przez siebie przedstawicieli, którzy z kolei
      zabiegają o to, aby wola wyborców była wypełniana.
      Skąd się wziął właściwy termin demokracji? Demo - lud, krato -władza władza
      ludu - z greckiego.
      Wzięto go z wczesnych stadiów USA. W pewnych miastach tzw, Dzikiego Zachodu
      panowała autentyczna demokracja. Radzę się dobrze zapoznać z jej opisem,
      ponieważ natychmiast wyjdzie z niego rzeczywiste źródło problemów obecnej
      demokracji syjonistycznej i źródło wszystkich ekonomicznych problemów, tak w
      Polsce, jak i w wielu innych krajach "demokratycznych".
      Wyobraźmy sobie 2000 ludzi w jednym z miasteczek Dzikiego Zachodu w USA, którzy
      znaleźli trochę złota, mają trochę wartościowych rzeczy prywatnych i znaleźli
      dobre miejsce na osiedlenie. Pobudowano domy, kościół, knajpę i postanowiono
      zrobić szeryfa, czyli stróża prawa. Jack był postawny, uczciwy facet, więc jego
      wybrano na przedstawiciela prawa, a Jamesa wybrano na szefa czyli mera miasta,
      aby je reprezentował oraz organizował pieniądze na różne potrzeby.
      Zorganizowano składki na pensje szeryfa i mera. Składki te nazwano podatkami.
      Zorganizowano także strzeżony bank z kratami w oknach pod czułą opieką mera i
      szeryfa, ponieważ nie było bezpiecznie trzymać pieniądze oraz złoto pod
      poduszką. Tak więc każdy, kto miał trochę gotówki, zaniósł ją do
      bezpieczniejszego miejsca, czyli do banku.
      Proste i logiczne? Dodam, że bank z pracującymi w nim ludźmi był opłacany
      podatkami. Kiedy Greg chciał zapłacić Jasonowi za krowę, wysyłał żonę do banku
      z kawałkiem papieru z własnym podpisem: - "Proszę wypłacić z mojego konta
      Jasonowi 5 dolarów". T
      W taki sposób powstał czek bankowy.
      Jak na razie wszystko jest zrozumiałe i w taki spososób w rzeczywistej
      demokracji powinno to wszystko funkcjonować.

      Załóżmy, że to miateczko chce wybudować elektrownię. Zbierają się mieszkańcy
      miasteczka i obliczają koszty, decydują o lokacji oraz informują mera, ze
      postanowili zbudować elektrownię dla miasta. Także poinformowali go, ze
      zgadzają się na pokrycie kosztów tej elektrowni i elektrownia ta będzie
      dostarczała prądu po kosztach własnych z ewentualną nadwyżką na naprawy czy
      modernizację lub zwiększenie mocy.

      Zauważmy kolejność rzeczy!
      1. Mieszkańcy wychodzą z postulatem do mera.
      2. Mer nie ma szansy na odmówienie wykonania planu, ponieważ z chwilą odmowy
      wykonania żądania mieszkańców zostanie zastąpiony innym merem.
      Inaczej mówiąc, po to jest rząd w rzeczywistym demokratycznym państwie, aby
      wykonywał wolę ludu.
      Teraz już wiemy, że to jest mrzonka w dzisiejszym świecie.
      Tak naprawdę to rząd manipulując nami stara się przekonać nas, że taka czy inna
      jego polityka jest dla nas niezwykle korzystna i bylibyśmy wyjątkowymi
      głupcami, gdybyśmy się na takie propozycje nie zgodzili, ponieważ ich
      ekonomiści obliczyli, że.... Nie muszę chyba kończyć, prawda?
      Rezultaty rządów pod nadzorem owych 'ekspertów' są nam doskonale znane.
      Oczywiście rząd oraz JEGO eksperci ZAWSZE mają rację.
      Zatem nie mamy demokracji ale to dziwo, które nazywam demo(n)kracją
      Na czym polegają NASZE problemy w demonkracji?
      Pierwszy i główny problem polega na tym, że właścicielem banku jest prywatna
      osoba (lub grupa osób) - mając siłę pieniądza w ręku, grupa ta rządzi
      faktycznie państwem, wywierając za pomocą WŁASNYCH mediów presję na rząd oraz
      na jego poddanych.

      Media są najważniejszym instrumentem międzynarodowej finasjery światowej.

      Wystarczy sprawdzić, kto kontroluje Narodowy Bank Polski, i już wiadomo kto
      rządzi krajem.

      Wielu ludzi dziwi się, w jaki sposób przed rokiem 1981 gospodarka polska jakoś
      funkcjonowała, pomimo, że mało kto pracował, większość przykradała, Sowieci
      zabierali połowę ale jakoś z reguły na chleb i pół litra wódki starczało.

      Tłumaczy się nam, że - "... nikomu się nie chce robić"
      A za Gierka to chciało się komuś robić?
      Przemyślmy to sobie!
      Jak to możliwe, że za komuny w Polsce była całkowicie bezpłatna opieka
      lekarska, bezpłatne szkolnictwo, a Zachodu na to nie stać!

      Więcej, w Polsce nie było bezrobocia, większość pracowników "udawała że pracuje
      a rząd udawał że płaci"! Nie było kokosów ale nie było ubóstwa pomimo, że
      nadużycia rządowych aparatczyków w stosunku do mienia państwowego sięgały
      szczytów!
      "Pracuj uczciwie i przykradaj" był jak najbardziej poważnym sloganem stosowanym
      przez masy.
      Wielu ludzi na Zachodzie nie może wyjść z podziwu, w jaki sposób Polacy żyli w
      tym okresie.
      Pijaństwo w pracy było w niektórych branżach nagminne.
      Do tego jeszcze ciężka łapa sowiecka dodawała do problemów i długi polskie
      wynosiły zaledwie 20 miliardów dolarów.

      Po dojściu Wałęsy do władzy rozprzedano większość mienia narodowego za blisko
      pół TRYLIONA dolarów i zaciągnięto pożyczek na ponad 200 miliardów dolarów, a
      na domiar złego obywatele polscy pozadłużali się prywatnie na następne
      kilkadziesiąt miliardów dolarów, kupując ziemię, domy, mieszkania, samochody i
      wiele innych dóbr na raty.

      Oto pytanie - ile dobrobytu Polska zakupiła na sumę około 3/4 tryliona
      dolarów????
      Pamiętajmy, że za komuny nie było tych pieniędzy a teraz są? Tyle zapłaciliśmy
      za rzekomy dobrobyt!

      Wyjaśnię to jeszcze prościej.

      Wyobraźcie sobie, że facet ma dom wartości $1 000,000 oraz $10,000 dolarów
      długu.

      Postanowił sprzedać dom, i dopożyczyć jeszcze $200,000 dolarów ponieważ
      chciałby na pewien okres czasu pomieszkać w wynajętym domu a posiadaną gotówkę
      pomnożyć zakładając biznes, powiedzmy sprzedaż sprzętu elektronicznego.
      Facet dysponowałby następującą gotówką.
      $1,000 000 minus $20,000 plus $200,000 = $1,180 000!
      W podobnej sytuacji powinien znajdować się majątek Polski po wyprzedaży
      OLBRZYMIEGO majątku narodowego i zaciągnięciu mnóstwa pożyczek.
      Wróćmy jeszcze do czasów Gierka.
      Posiadaliśmy banki pod raczej pocieszną nazwą - Kasa Zapomogowo Pożyczkowa.
      Kasy te nie potrzebowały lichwiarskich procentów, ponieważ rząd otrzymywał
      pieniądze w postaci podatków. Kasy były częścią Narodowego Banku Polskiego.

      Bank był pod opieką rządu i nie wymagano od banku zysków, no bo z jakiej racji!

      Mieliśmy także PKO! Polska Kasa Oszczędnościowa! Instytucja taka na Zachodzie
      jest zjawiskiem niemal nie znanym, ponieważ większość obywateli ma długi w
      bankach a nie oszczędności.

      Dlatego, że nie było banków na wzór żydowskiej lichwy, nikt z Polaków za komuny
      nie był zadłużony!

      Niestety jest to lichwa, ponieważ karty kredytowe są oprocentowanie podwójnie.
      Płaci do 20% kupujący ale sprzedający także płaci 2-4% = razem do $24% PLUS
      odsetki, bankowe opłaty, podatek, procent za wyjęcie gotówki z automatu, no i
      kary za nie zapłacenie w czasie nawet $1.00 o kara taka jest raczej dotkliwa -
      często $30.

      Wygląda więc na to, że przeciętna karta kredytowa ma zysk około 25%.

      Jeżeli to nie jest lichwa, to co jest lichwą?

      Oto powody sprawnego funkcjonowania państwa za czasów Gierka. Oczywiście
      galopująca korupcja oraz brak kompetencji rządu spowodowały niedobory
      podstawowych produktów żywnościowych i kryzys w roku 1981.
      W świetle powyższego, jakie prawo do istni
      • ali47 Re: Dlaczego trzeba kochać kapitalizm? 19.04.06, 23:31

        Oto powody sprawnego funkcjonowania państwa za czasów Gierka. Oczywiście
        galopująca korupcja oraz brak kompetencji rządu spowodowały niedobory
        podstawowych produktów żywnościowych i kryzys w roku 1981.
        W świetle powyższego, jakie prawo do istnienia ma prywatny bank w czysto
        demokratycznym ustroju?
        Żadnego. Bank powinien być jedynie państwowy. Bank państwowy powinien być pod
        nadzorem premiera (oczywiście Polaka) a bank ten miałby pieniądze podatkowe a
        także funkcjonowałby jako kasa pożyczkowo - oszczędnościowa na 0 lub 1 %.
        Kiedy Hitler usunął prywatnych bankierów i zaczął kontrolować banki obniżając
        procenty do 1%, nastąpił w Niemczech cud gospodarczy.
        W 1933 roku Niemcy spłacając reparacyjne długi za najazdy na kraje europejskie
        w pierwszej wojnie światowej były w niezwykle trudnej sytuacji gospodarczej.
        Gorzej. Międzynarodowi Żydzi, głównie z USA ogłosili bojkot Niemiec w
        odpowiedzi na wybór Hitlera na Kanclerza III Rzeszy i Niemcy w 1933 roku były
        gospodarczo niemal całkowicie zrujnowane.

        Co było przyczyną tego, że w ciągu zaledwie 6 lat, z zadłużonych, ubogich
        Niemiec powstała jedna z największych potęg na globie ziemskim?

        Kto ciągnie zyski bez żadnej użytecznej pracy?

        Prywatne banki, którzy niczego nie produkują, nie mają niemal żadnego
        pożytecznego serwisu oprócz odbierania ludziom pieniędzy.

        Wystarczy wyeliminować prywatny system bankowy i zastąpić go rządowym,
        kontrolowanym przez rząd bankiem a nastąpi natychmiastowa poprawa bytu.

        Kluczem dobrobytu jest bank pod uczciwą kontrolą rządu.. Należałoby taki bank w
        odpowiedni sposób regulować i przyznawać pożyczki nie wszystkim, którzy je
        chcą, ale tym, którzy mogą je spłacać oraz posiadają warunki finansowe na owe
        spłaty.
        Takie podejście do sprawy wyeliminuje potrzeby eksmisji z domu, którego
        małżeństwo nie jest w stanie spłacać, ponieważ oni mogą tej pożyczki po prostu
        nie otrzymać, ponieważ ich zarobki nie są wystarczające, aby spłacać raty.

        Zysk ze sprzedanych towarów czy pracy przypadałby tym, którzy je produkują a
        nie lichwiarskim bankom prywatnym.

        Wyobraźmy sobie Bank Polski, gdzie wpłacane są podatki, trzymane są
        oszczędności i dawane są pożyczki bezprocentowe.

        Co działoby się w takim przypadku?

        Przede wszystkim Bank nie musiałby pożyczać od nikogo pieniędzy i spłacać
        lichwiarskich odsetek.

        Natychmiast wzrastałby popyt na towary ponieważ zyski trafiałyby do
        producentów, a kupujący, spłaciwszy jedne pożyczki (z łatwością ponieważ byłyby
        nie oprocentowane) braliby drugie pożyczki i kupowaliby następne dobra
        materialne.

        Wzrastałby popyt na dobra materialne, wzrastałaby produkcja, ludzie zarabialiby
        więcej, kupowano by jeszcze więcej i gospodarka eksplodowałaby w szybkim
        tempie. Każdy towar jest opodatkowany i rząd otrzymywałby masę pieniędzy
        podatkowych.

        Dlaczego?

        Ludzi nie byliby okradani przez banki. Więcej sprzedanych produktów, więcej
        podatków dla rządu, więcej pieniędzy w banku rządowym, rząd ogłasza bezpłatną
        edukację ponieważ ma olbrzymie nadwyżki gotówki!

        Bezpłatna edukacja daje więcej pieniędzy rodzinie, która wydaje ponownie te
        pieniądze na towary, wyjeżdża na urlopy, kupuje pamiątki, samochody itd. i rząd
        ma znowu więcej podatków i postanawia zafundować społeczeństwu bezpłatną opiekę
        lekarską a nawet bezpłatne lekarstwa.

        Ponownie wzrasta popyt, ogranicza się godziny pracy, zwiększa urlopy, rząd nie
        ma co z pieniędzmi podatkowymi robić. Może budować lepsze drogi, nowe linie
        kolejowe, nowocześniejsze szpitale, nowoczesne lotniska, luksusowe mieszkania
        itd.

        Tymczasem w dzisiejszej demonkracji syjonistycznej, wszystkie te zyski, zamiast
        pozostawać w kraju i budować w nim dostatek, zyski te są zagarniane przez
        prywatne banki, które niczego nie produkując, powodują nędzę w każdym tzw.
        demokratycznym kraju!

        Efekt grabieży bankowej jest taki, że banki mają miliardowe zyski, a ofiarami
        są ci, którzy są zmuszani do korzystania z ich niezwykle kosztownych 'usług'.

        Czy rząd nie mógłby wydać kart kredytowych na 1%?

        Oczywiście że mógłby. Ale prywatne banki rządzące krajem nigdy na to nie
        pozwolą.
        John F. Kennedy tak kiedyś planował, ale amerykańskie banki wespół z bankami
        watykańskimi nie bardzo się na to zgadzały i wszczepiono mu do głowy śmiertelna
        dawkę ołowiu. Zdążył nawet wydać i rozprowadzić 5.7 miliarda srebrnych
        rządowych dolarów.

        Oczywiście Reserve Bank of USA jest w rękach prywatnych, dlatego kraj ten chyli
        się ku upadkowi będąc zadłużony po uszy we WŁASNYM rzekomo banku!

        Przykład Australii.

        W Australii naród jest zadłużony na ponad 200 miliardów dolarów długu
        wewnętrznego! Banki mają zwykle prawo zmiany oprocentowania według własnego
        upodobania.

        I tak w Australii w latach 1986-87 banki podniosły sobie ogólne procenty lichwy
        z 6% na 18%!!! W wielu przypadkach procenty dla biznesów wzrosły do ponad 27%!

        Wiele przedsiębiorstw upadło, wielu ludzi odebrało sobie życie nie mogąc
        pogodzić się ze stratami finansowymi oraz utratą biznesu - źródła dochodów oraz
        powodów do dumy.

        Banki mogą prawo podnosić procenty do 50% a nawet i do 1000%.

        Kto może je powstrzymać i na jakiej podstawie? Nikt i podstawy prawnej nie ma,
        ponieważ w umowie z bankiem jest ZAWSZE wyraźna klauzula pisana najmniejszym
        drukiem.

        Pisze tam mniej więcej tak: "Bank ma prawo do zrewidowania wszystkich
        przepisów."

        To jedno zdanie wszystko wyjaśnia. Podpisując umowę z bankiem podpisujemy się
        pod WSZYSTKIMI jego przepisami, obecnymi, przeszłymi a także tymi, które
        zmienią OBECNE przepisy i bank posiada wszelkie prawo do zmiany KAŻDEGO
        przepisu i KAŻDEJ UMOWY CZY KONTRAKTU.

        Bank ma 'prawo' w każdej chwili ponieść wysokość oprocentowania do wysokości,
        jakiej zapragnie. Ponieważ bank musi mieć potężny zysk, pomimo, że niczego nie
        wytwarza. Wytwórca/producent nie musi mieć zysku, według lichwiarskiego banku
        ale bank musi mieć wręcz nieprzyzwoity zysk.

        Wytwórca nie może podnieść sobie zysku, bank może, kiedy tylko zapragnie.

        Jest jeszcze gorzej.
        Ponieważ w ceny są wliczone bankowo-lichwiarskie odsetki, ceny produktów są
        wysokie aby pokryć bankową lichwę!

        Wystarczy zaproponować sprzedawcy zapłatę gotówką i niemal zawsze można cenę
        produktu obniżyć o koszt karty kredytowej.
        Co możemy zrobić oprócz unikania banku?
        Tyle samo, ile zrobiliśmy tym, którzy popodnosili ceny paliwa. Nie mieli żadnej
        innej przyczyny podwyżek, poza chciwością.

        Co kto zrobił?
        Nikt nie zrobił nic.

        Upps... przepraszam, w Australii zastrajkowali kierowcy TIRów. Zablokowali
        Sydney na parę godzin. Może się to powtórzyć ale demonkratyczne rządy już mają
        na to przygotowane prawo i będą zamykać organizatorów, na co najmniej 2
        tygodnie - bez aktu oskarżenia czy możliwości kontaktowania się z prawnikiem.

        (Już w tej chwili rząd australijski wprowadził prawo antyterorystyczne, w
        którym są takie drakońskie paragrafy, przy których ekipa Gierka to nieszkodliwe
        marionetki komunistyczne.)

        Po 2 tygodniach wypuszczą ale zarobek 2 tygodniowy się utraci, co jest
        niezwykle dotkliwym ciosem finansowym.

        Witamy demonkrację.

        W Australii Commenwealth Bank miał niedawno rekordowy profit - 4.5 miliarda
        dolarów. Co byłoby, gdyby te zyski pozostały w kieszeni Australijczyków?

        A takich banków w Australii jest więcej. Niech każdy okradnie obywateli na 3
        miliardy dolarów to jest to 24 miliardy dolarów, za które można kupić masę
        towaru. Mając taki zbyt roczny australijskie przedsiębiorstwa nie nadążałyby z
        produkcją! Bezrobocie zniknęłoby w ciągu dwóch miesięcy i ile podatków
        wpłaciliby nowi pracownicy na konto rządu? Będąc na zasiłkach dla bezrobotnych
        byli ciężarem dla rządu a nagle wspierają ten rząd!

        Z potężnych strat na niezłe zyski!!!

        Rok lub dwa i Australia miałaby wolną edukację bo rząd nie wiedziałby, co robić
        z pieniędzmi.

        Lichwiarskie, prywatne banki powo
        • ali47 Re: Dlaczego trzeba kochać kapitalizm? 19.04.06, 23:33
          Z potężnych strat na niezłe zyski!!!

          Rok lub dwa i Australia miałaby wolną edukację bo rząd nie wiedziałby, co robić
          z pieniędzmi.

          Lichwiarskie, prywatne banki powodują upadek całych narodów!

          Oto przyczyna nędzy Polski, nędzy w USA i nędzy innych narodów.

          Przyczyną nędzy i wojen są... banki. Dzięki ich 'zyskom' wiele produkcji się
          nie opłaca, innym praca się nie opłaca, ponieważ zyski idą w ręce chciwych oraz
          niezwykle okrutnych lichwiarzy.

          Banki także rujnują biznesy cofając im pożyczki i stosując najrozmaitsze
          nadużycia oraz oszustwa.

          A dodajmy jeszcze do tego oszustwa na Wall Street i już wszystko wiemy, skąd
          się kryzysy biorą takie, jak niedawny i nadal trwający kryzys paliwowy.

          Czy widział ktoś rozwalone szyby naftowe, odpowiedzialne za drakońskie cele
          paliwa? Katrina zniszczyła szyby? Ile kłamstw nam jeszcze napiszą?

          Pieniądz nie jest celem życia, a dzięki bankom pieniądz STAŁ się on głównym
          celem życia.

          Za komuny nie było takich banków, jakie mamy obecnie. Co to oznaczało?
          Oznaczało to, że szło się do kasy zapomogowo pożyczkowej, załatwiało się
          pożyczkę na kupno kolorowego telewizora. Pracownik sprawdzał dane, sprawdzał
          miejsce pracy i wysokość zarobku, decydował, czy osoba jest w stanie spłacać
          zaciągniętą pożyczkę. Jeżeli tak, otrzymywał talon na TV, szedł do sklepu i
          przedstawiał talon (czek) odbierał TV i bezprocentowo spłacał pożyczkę.

          Jeżeli TV kosztowało 2000 zł to płacił 20 rat po 100 zł. To wszystko.
          Stać go było na nowy TV? Według kasy, tak.
          Czy dzisiaj nas stać?

          Niech ktoś policzy. Za 2000 zł (jeśli kupisz na 4 lata) to zapłacisz razem
          ponad 4000 zł.

          Te 2000 zł mógłby dać jako zaliczkę na następny zakup ale biorąc pożyczkę z
          banku, na razie go na to nie stać.

          Bank zarobił a kto stracił?

          1. Klient.
          2. Państwo, ponieważ klient stracił i nie kupił niczego więcej, a więc nie
          zapłacił podatku państwu za następny towar, ponieważ zysk poszedł do banku.

          Wielu ludzi daje się na to nabrać na tyle, że po pewnych czasie płacą latami
          jedynie odsetki, zwłaszcza za domy, a pożyczka w ogóle nie maleje a nawet
          rośnie, bo czasami trzeba pożyczyć pieniądze np. na pogrzeb lub inne nagłe
          wypadki a bank mając zabezpieczenie w domu, chętnie pożycza. Potem nie stać
          nawet na spłaty i klient pozostawia dom (sprzedaje) oddaje długi i zamieszkuje
          u teściowej.

          Przez 20 lat wzbogacił się bank a klient stracił niemal wszystko.

          Taka kosztowna jest ruletka bankowa. A banki wręcz zapraszają do hazardu
          wiedząc doskonale, że większość da się na to nabrać ponieważ taka jest natura
          ludzka. Większość daje się nabierać. W wielu krajach gry hazardowe są słusznie
          nielegalne.
          Zjawisko bardzo dobrze znane ale w przypadku banków takiego określenia się nie
          używa i wszystko jest zgodne z prawem.

          Dzieje się tak, ponieważ rząd dostał się pod kontrolę banków zachodnich i one
          żerują na gospodarce wysysając wszelkie zyski przeciętnego człowieka czy
          przeciętnego przedsiębiorstwa.

          Oczywiście politykom to nie przeszkadza, ponieważ zarabiają tyle, że nie tylko
          ich stać na odsetki, jeszcze im zostaje na odłożenie. Po za tym biorą do rąk
          potężne łapówki, aby banki czy inne wielkie ryby miały potężne zyski.

          Zwykły człowiek nie musi mieć zysku.

          Na tym polega krwiopijcze oblicze prywatnych banków, jakich przez
          dziesięciolecia Polska nie znała.

          Tak więc nas oszukano wprowadzając tzw. demonkrację, iście szatański system
          ograbiania i wyzysku człowieka pracy.

          A to dopiero początek problemów.

          Mówi się, że staliśmy się niewolnikami pieniądza.
          N i e p r a w d a ! ! !
          Staliśmy się niewolnikami banków!
          Staliśmy się niewolnikami banków, ponieważ musimy płacić lichwę do banku,
          ponieważ daliśmy się w nią wmanewrować.

          Wielu pyta o rozwiązanie.

          Jest tylko jedno wyjście.

          Postawić człowieka typu Piłsudski na czele POLSKIEGO rządu, złożonego wyłącznie
          z POLAKÓW.

          Nacjonalizacja CAŁEGO polskiego przemysłu. Wszystko, co zagraniczni inwestorzy
          od nas ukradli (a rzadko uczciwie kupowali!) odebrać bez kompensacji.
          Inwestowali z dużym ryzykiem w byłym kraju komunistycznym i każdy kalkulował
          spore ryzyko.

          Zresztą co nas ONI obchodzą.

          Tych polityków, którzy powyprzedawali majątek narodowy za bezcen, stosując
          nieuczciwe metody i biorąc potężne łapówki, rozliczyć, pozbawić mienia, i
          zamknąć do więzień, a majatki zdrajców narodu polskiego przejąć na skarb
          państwa.

          1. Odebrać licencje prywatnym bankom.

          2. Uczynić lichwę karalnym przestępstwem.

          3. Odrestaurować Narodowy Bank Polski z gałęziami w całej Polsce.

          Tylko gdzie znaleźć takiego człowieka, który będzie tego w stanie dokonać?

          Takie rządy są możliwe ponieważ mieliśmy je przez dziesięciolecia!

          Co powyżej opisałem jest definitywnie rozwiązaniem ale chyba raczej nierealnym.

          Ktoś taki, jak Piłsudski musiałby oczyścić Polskę i polski rząd ze wszystkich
          ludzi, którzy jedynie pozują na Polaków, zmieniają nazwiska i ukrywając w ten
          sposób tak przeszłość, jak i pochodzenie.

          To doprowadziłoby do międzynarodowego bojkotu gospodarczego Polski przez
          syjonistów i jedynym wyjściem byłoby prosić o pomoc Putina. Bez pomocy silnego
          sąsiada nacjonalizacja jest niemożliwą.
          Ale czy naszemu sąsiadowi można ufać?
          Zaczął rozliczać oligarchów ale czy jest na tyle mocny, że wygra z nimi walkę
          we własnym kraju?

          Polska jest smakowitym kąskiem w rękach syjonistów, przyczółkiem USA przeciwko
          Rosji i bez przelewu krwi najprawdopodobniej by się nie obeszło.

          Są pewne możliwości, ponieważ w USA grozi wojna domowa (jest tam aż tak źle) i
          wtedy można się spodziewać konkretnych zmian. USA się znacznie osłabią aby
          interweniować i będą im groziły ataki ze wszystkich stron. Taiwan będzie
          odebrany przez Chiny, będą się mnożyć bunty w podbitych państwach jak Filipiny,
          Południowa Korea, Haiti i wiele, wiele innych.

          Upadek imperium amerykańskiego wydaje się być pewnym i jest to jedynie kwestia
          czasu.

          Podobnie jak widzieliśmy upadek ZSRR i muru berlińskiego, także będziemy
          widzieli upadek imperium amerykańskiego.

          Wtedy, być może, będzie czas oraz okazja, aby wyzwolić Polskę z niewoli
          syjonistycznej.

          Co jest w tej chwili najistotniejsze?

          Trzeba rozpowszechniać tego typu informacje, uświadamiać społeczeństwo o
          przyczynach ubóstwa oraz o jego krzywdach, kto za nimi stoi i jak jest to
          przeprowadzane.

          W tej chwili jedyną skuteczną walką może być walka propagandowa.

          Jak na razie wróg ma niemal całe media do dyspozycji a także stara się
          ocenzurować Internet.

          Jak do tej pory informacji na te tematy jest stanowczo za mało.

          Wałęsa kiedyś powiedział jedno bardzo mądre zdanie.

          "Kto ma media, ten ma władzę" - niezwykle trafne spostrzeżenie.

          Medium jeszcze nie ocenzurowanym jest Internet. Należy z niego korzystać zanim
          ten raj się skończy. Mając Internet, mamy sporą władzę.

          Trzeba intensywnie korzystać z tego medium i działać efektywnie.

          Zakładać witryny, informować, wysyłać pocztę do każdego, kto umie czytać.
          Drukować pamflety, broszurki jak ta, którą czytasz, podrzucać w sklepach, u
          fryzjera, wkładać za wycieraczki samochodowe, pozostawiać w kawiarniach,
          miejscach pracy.

          Narodem można kierować bezpiecznie tak długo, zanim się nie dowie, że jest
          okradany i manipulowany.

          Najskuteczniejsza broń to walka tą samą bronią -mediami.

          Nasze szanse są o wiele większe, ponieważ oni muszą powtarzać kłamstwa 1000
          razy, aby stały się one ich 'prawdami'. Nam wystarczy powiedzieć prawdę jeden
          raz a ich 1000 krotne kłamstwo jest skutecznie zrujnowane.

          Oni bombardują społeczeństwo kłamstwami 24 godziny na dobę. Nam trzeba o wiele
          mniej, aby powiedzieć prawdę, w którą Polacy od razu uwierzą, ponieważ jest ona
          oczywista.

          Oni rozumieją siłę mediów a my jeszcze tego nie rozumiemy w pełni, dlatego
          jesteśmy ich niewolnikami.





          • rafal8111 pieknie, pieknie ale moge zadac 1 pytanie? 20.04.06, 13:16
            nie jestem demonicznym syjonistą ani fanem demonkracji, tylko pytam z ciekawości dla walsnego rozwoju - skoro banki ciągną kasę i stosują lichwę, to robią to w jakims celu, - gromadzenia kapitału pod pożyczki i czy tym celem nie jest przypadkiem dostarczanie kapitału tym ktorzy go potrzebują? wyobrazmy sobie ze wszyscy mamy po rowno kasy: jeden jest grubszy drugi chudszy ale dluzszy i w tym miasteczku sobie zyja z szeryfem i co dalej? Jesli np grubszy wpadnie na pomysl, ze moze dluzej pracowac bez jedzenia zeby zarobic wiecej a dluzszy zalozy druzyne koszykarską bo robi pieknie wsady i ludzie chca na to patrzec - to mamy 2 bogatszych, a 3 jest niski, chudy i prawie slepy - nie nadaje sie do roboty wiec tylko mysli: zaproponuje ze zaopiekuje sie ich kasa i zwroce im wiecej - oni nie musza howac pod poduszke, bo kiedy beda pracowac moze ktos ich okrasc a do tego zostanie im zwrocona wieksza kaska - swietny dil! No to slepy, chudy i maly (scm) pozbieral kwity od lludzi z calego miasteczka i zgromadzil kaske. Innemu lis pozagryzal kury i grozila mu smierc glodowa, wiec wzial kase na procent od scm. Jak sytuacja wygladalaby gdyby nie mogl wziac takiej kasy za procent? ano lazilby po rodzinie sąsiadach, na zebry i stal sie moze niewolnikiem zeby wyzywic swoja duza rodzine, trudno to ocenic, ale skoro mogl - to poszedl na latwizne - wzial kase, zakupil kury i od nowa rozkrecil interes z tym, ze zabezpieczyl sie przed lisem a pozniej zacza sprzedawac lisie szale i zrobil wiekszy interes. Pytanie - czy jest mozliwe w cywilizacji albo dzisiejszym spoleczenstwie nie korzystac z bankow prywatnych, czy nie jest lepszym rozwojem korzystac z prywatnych i smiac sie z tych ktorzy maja jeden biedny panstwowy? ktory jest ograniczony wlasnym budzetem? kto and tym zapanuje? zawsze bogaty bank moze przeciez pozyczyc biednemu. Syjonistyczny bank moze pomoc narodowemu oczywiscie nie za darmo. A wiec o co chodzi? Nie zmienimy na pewno tego, ze ktos jest lepszy a ktos gorszy, kiedy sa prywtne banki na swiecie i ktos sie na to zgodzil teraz wracan do kamienia lupanego i panstwowego, jest to blad, James Błąd
            • rafal8111 Re: pieknie, pieknie ale moge zadac 1 pytanie? 20.04.06, 13:24
              dodam jeszcze ze skoro sa prywatne banki i pomagaja rozkrecac gospodarke - fakt buduja toche finansowa infrastrukture ktora w sytuacji powaznego kryzysu duzego panstwa moze spowodowac swiatowy krach, ale prywatne banki dzialajace na zas. wolnego rynku zawsze beda konkurencyjniejsze od banku narodowego albo beda stwarzac wieksze mozliwosci niz jeden narodowy bank polski w centrum sprywatyzowanej bankowo europy. jak to sobie facet wyobrazasz? to jednoczesnie trzeba sie odciac od inwestorow i zaczac sprzedawac piasek w cenie ropy zeby dorownac rosji. Poniewaz inwestorzy inwestujac moga zapragnac wziac kredyt taki, ktorego nie starczy z banku narodowego. A poza tym to wszystko co gosciu napisales to piekna utopia socjalistyczno-nacjonalistyczna, ktora wydaje mi sie nie mialaby racji bytu nawet, powtarzam, naqwet w sytuacji tabula rasa, gdyby stworzayc nowe panstwo utworzyc od zera. a jestesmy w syt jakiej jestesmy - to sa zaleznosci od stuleci - chocby mentalnie
    • jacek.boczkowski Re: Dlaczego trzeba kochać kapitalizm? 19.04.06, 23:28
      Te wasze prawdy ekonomiczne to niezasłużone bogactwo jednych i nędza i wyzysk
      dla wielu. Czas wyrzucić te "oczywiste prawdy" do lamusa, bo się totalnie nie
      sprawdzają. Zniszczyliście kraj twierdząc, że tak właśnie ma być. Skąd
      wzieliście te dyrdymały o wolnym rynku w epoce globalizacji i panowania
      wielkich korporacji międzynarodowych ? Skazaliście miliony Polaków na nędzną
      wegetację. Jeszcze otrzymacie za to zapłatę adekwatną do waszych "osiągnięć" !
    • gumienny Balcerowicz lze 20.04.06, 00:23



      W USA jest kilkanascie milionow nielegalnych imigrantow i innej biedoty
      pracujacej za pare dolarow za godzine bez zadnych praw, ubezpieczenia, wakacji
      itd. Na warunki meksykanskie oni czuja sie moze zatrudnieni kiedy rabia krowie
      mieso w chlodni dopoki ich nie wyrzuca. Faktycznie sa to ludzie cwierc-
      zatrudnieni, pol-zatrudnieni itd. Czy czlowiek ktory dostaje pare dolcow za
      stanie w drzwiach Walmartu jest zatrudniony? Oficjalnie - tak. Czy zycie
      czlowieka petajacego sie po sklepie, bo jest za tani zeby go wywalic, jest inne
      niz francuskiego bezrobotnego na zasilku? Jak sam matol Balcerowicz wie, gdyby
      w USA zapewniono place minimalna, za ktora mozna sie utrzymac, "bezrobocie"
      byloby wieksze niz we Francji, a gospodarka by byla znacznie
      mniej "dynamiczna". Tylko, ze nielegalny meksykanin stojacy na parkingu
      codziennie w poszukiwaniu dniowki nie liczy sie jako bezrobotny. Poza tym, w
      USA wiekszosc podatkow pochlaniaja zbrojenia, czyli socjal dla producentow
      broni i innego sprzetu ( slawne mlotki po 169 dolarow za sztuke i inne
      halliburtony) przede wszystkim, a rowniez dla armii, ktora jest w istocie
      przytulkiem dla holoty, ktora inaczej zebralaby na ulicy. Cale regiony w
      okolicach baz wojskowych utrzymuja sie z armii. Cale rodziny, od pokolen,
      sa "przy wojsku". Nie musza isc do szkoly, wystarczy, ze lubia byc na
      powietrzu. O wiele lepiej by bylo, gdyby zamiast pensji wojskowych ("trepowe"
      jest o wiele drozsze niz "becikowe") dostali zasilki i siedzieli w domu z
      dziecmi. To wlasnie jest redystrybucja w USA, a przeciez wojsko to panstwo.
      Reszta klienteli dostaje zupe w wiezieniu. Czy Polske stac na to, ze by
      trzymac w wiezieniu tak wielka czesc swoich obywateli (i obcych - ponoc 30%) ?
      Skad wziac pieniadze na budowe tylu nowych zakladow karnych dla
      niedotrudnionych? Tak czy inaczej, kazdy te zupe musi gdzies dostac.

    • lux_veritatis Bezczelność Towarzysza Balcerowicza. 20.04.06, 00:27
      Jak zwykle, gęba pełna liberalnych frazesów, natomiast działania świadczą o
      czym innym - Towarzysz jest po prostu mieńszewikiem. No bo kto Towarzyszu
      firmował rząd tow. Mazowieckiego, za którego to liczba pasożytów pracujących w
      pomocy społecznej wzrosła z 38 tys. do 100 tys., a beneficjentem socjalu stać
      się mógł praktycznie każdy, kto skończył 18 rok życia (za PRL - u tylko starcy
      i rodziny wielodzietne)? Siedzieliście Towarzyszu w MinFinie przez trzy
      kadencje (w sumie 4 lata) i coście tam dobrego zrobili? Przyklepywaliście
      socjalistyczne budżety, wszechwładności biurew i urzędasów nie śmieliście
      ruszać, montując im nowe synekury, no i to przecież Wy, Towarzyszu
      rozpoczęliście politykę finansowania deficytu beztroską i bezrefleksyjną emisją
      obligacji, co zgodnie kontynuowali inni pseudoliberałowie na tym stanowisku
      pozostający niewątpliwie pod wpływem łże - autorytetu Towarzysza. Przypomnę Wam
      Towarzyszu, iż za trzeciej Waszej kadencji zadłużyliście Skarb Państwa na 65
      mld PLN, a dług publiczny zaczął wzrastać bezprecedensowym tempie 12%
      rocznie. "Lepsi" byli tylko tow. tow. Belka i Miller. Znalazłoby się takich
      faktów jeszcze trochę, ale oszczędzę już Towarzyszowi. Jeszcze raz natomiast
      proszę: PRZESTAŃCIE ŁŻEĆ I WYCIERAĆ SOBIE TWARZ KAPITALIZMEM!
      • qoopa powtarzanki głupianki.... 21.04.06, 02:59
        lux_veritatis napisał:

        > Jak zwykle, gęba pełna liberalnych frazesów,

        ...czy jest coś nowego nie kopiowanki?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka