Dodaj do ulubionych

Polska polityka zagraniczna

22.04.06, 01:49
Pani profesor jak zwykle dezawuuje wystapienia politykow polskich natowiast
wyolbrzymia pojedyncze wystapienia i gesty politykow niemieckich. Wystapienia
pania A.Merkel i innych niemieckich politykow byly i sa obliczone na
usypianie czujnosci polskich politykow szczegolnie po podpisaniu pomiedzy
Niemcami i Rosja umowy o dostawach gazu.

Wybiorcza krytyka pani profesor jest az nadto oczywista kiedy krytykuje ona
rzad Marcinkiewicza ze w swoim expose mial 'bezczelnosc' wspomniec tylko
chciana przez 'egoistyczna' Polske tak zwana 'wspolna polityke energetyczna'.
Natomiast, wszystko jest OK jezeli Niemcy dbaja o swoja partykularna polityke
energetyczna pomijajac Polske i cala reszte UE i podpisuja sobie na wlasna
reke i dla wasnych kozysci kontrakt ktory nie bedzie bo nie moze przyczynic
sie do jednoczenia Europy to jest rzeczywiscie dziwna logika pani profesor.

Jezeli chodzi wlasnie o polityke energetyczna to Polska miala i ma racje a
pani profesor nie ma racji krytykujac RP i na dodatek jest chyba z biezacymi
faktami troche na bakier poniewaz juz dzisiaj UE zastanawia sie nad sesem
energetycznego uzalezniania sie Europy od Rosji wiec jaki jest 'europejski'
sens w bilateralnym energetycznym porozumieniu pomiedzy Niemcami i Rosja. To
nie Polska jest hamolcowym Europy ale wychodzi na to ze nim sa Niemcy i cala
reszta tak zwanej 'Starej Europy'. Byc moze ze: pani profesor, Niemcy i cala
stetryczala 'stara europa' nie dorosla do prawdziwie zjednoczonej Europy i
niby to skad ta pewnosc u pani profesor ze Niemcy jeszcze raz nie
chca 'spartaczyc' Europy przeciez zrobily to juz dwa razy w ostatnim stuleciu
i maja w juz tym niezla wprawe.

Co do Polskiej polityki zagranicznej to Rzad RP i Prezydent L.Kaczynski maja
absolutna racje i to co robia jest odpowiednie poniewaz znaja historie
ostatniego stulecia i wlasnie ta znajomosc histori dyktuje im, moim zdaniem,
takie stwierdzenia jak "widzi róznice w mentalnosci miedzy tymi, którzy
rzadzili Polska przedtem, a tymi, którzy rzadza nia teraz". Pani profesor
chyba zeruje na historycznej ignorancj polakow albo sama nie zna czy nie chce
uznac faktow historycznych. To ze PiS i Kaczynscy nie maja zaufania do
lewicy w polsce jest calkowicie sluszne poniewaz lewica a przynajmniej pewna
jej czesc w ostatnim stuleciu nie byla bardzo oddana, delikatnie mowiac,
sprawie niepodlegosci Polski.

Co do starego polskiego porzekadla ktore przytacza pani profesor "Lepszy
sasiad bliski niz brat daleki" jest tez porzekadlo ktore mowi ze "Dobry
sasiad to taki ktory mieszka daleko i nie odwiedza zbyt czesto". No i na
koniec pytanie do pani profesor, i nie tylko, kiedy w koncu zmienicie to
wyjechane i stare juz kopyto, ktorym wszyscy publicysci na lamach Gazety
Wyborczej wala jak sztanca, w rodzaju: "Ponura wizja Europy i naszych
sasiadów bierze sie z fobii i uprzedzen pojemnego srodowiska, w którym jest
miejsce i dla manicheizmu o. Tadeusza Rydzyka, i dla podejrzliwosci sledczej
liderów PiS, i dla bezceremonialnosci Samoobrony, i dla ksenofobii Ligi
Polskich Rodzin.
".

Polska powinna odwaznie formulowac swoje interesy, swiadomie ich bronic i
szukac przyjaciol wszedzie gdzie to jest tylko mozliwe nawet daleko a Gazeta
Wyborcza nie powinna zapominac podawania kto to jest pani profesor Anna Wolff-
Poweska gdzie i w jakich instytutach pracuje i pracowala i kto finansuje i
finansowal naukowa dzialalnosc tej pani.

janek-007, w sluzbie
Jego Kaczorskiej Mosci.
Obserwuj wątek
    • nick3 Osioł trojański w Unii Europejskiej 22.04.06, 01:56
      Chyba w końcu Bruksela powinna wypie.rzyć tę Polskę z UE.

      Prostacka arogancja naszego narodu (och, przepraszam: "Narodu":) względem
      idei europejskiej zasługuje na to.

      Żałosne jest to wyciąganie łapy po kasę (należy nam się!) bez cienia poczucia
      solidarności z tymi, od których się chce tylko brać ("wiadomo, UE robi to
      tylko dla własnego interesu").

      I jeszcze to bigoteryjne mentorstwo: "Jesteście <cywilizacją śmierci>. Macie
      się nawrócić! My będziemy dla was wzorem, jacy macie być. Tak wam mówi Wielki
      Autorytet (a my razem z Nim)".

      Polska to wieś:(
      • janek-007 Moze i Polska to wies ale ty... 22.04.06, 02:29
        napewno jestes 'Village idiot".
        • noelkabat Re: Moze i Polska to wies ale ty... 22.04.06, 04:45
          janek-007 napisał:

          > napewno jestes 'Village idiot".

          Oj Janku-00 wierny slugo Kaczorow, dobrze sie starasz, brawo!
          • sluczyn Re: PiSiOR = PiS i Ojciec Rodzynek do stoczni! 24.04.06, 23:35

            Siedzi PiSiOR na Lappierze
            i kreci jak na rowerze.
            Pedaly bez kierownicy,
            wiec laduja w gnojowicy!
    • eva15 Kaczyńscy rozwijają dziedzictwo lecz go nie tworzą 22.04.06, 02:21
      "Można niekiedy odnieść wrażenie, że to nie Polska przystąpiła do Unii, lecz
      odwrotnie."
      _________________

      Właśnie, to bardzo ważne zdanie. Rzecz w tym, że ta opinia była na Zachodzie
      rozpowszechniona DUZO DAWNIEJ,zanim Kaczyńscy doszli do władzy. Słyszałam ją
      wypowiadaną cicho i ostrożnie w Niemczech, głośniej we Francji i całkiem
      głośno i ze śmiechem od Portugalczyków w Lizbonie ROK już temu.

      Potwierdza to też moje własne odczucia z epoki "przedkaczyńskiej".
      Polska pyszałkowatość zwodniczo wzmocniona trzymaniem się US-spódnicy,
      pouczanie starych,doświadczonych członków - założycieli Uni, utylitarne jej
      (EU) traktowanie, robienie łaski oraz mentalność oblężonej twierdzy -
      wszystko, co autorka opisuje i jeszcze więcej- nie jest wymysłem braci K.

      To nie Kaczyńscy wniesli takie zachowania do polityki. Kaczyńscy ze swymi
      poglądami nie spadli z nieba ani z kradzionego księżyca. Oni są tylko
      kulminacją, karykaturą ostro przerysowaną, to fakt, tego co zaczęło się już
      dużo wcześniej (a nawet po części wręcz jest jakimś fragmentem zbiorowej
      polskiej mentalności z wiadomych powodów).

      Praktyczne tylko 1. postsolidarnościowy rząd Mazowieckiego był naprawdę
      pozytywnie i otwarcie nastawiony do Europy i do sąsiadów. Późniejsze rządy,
      niezależnie od obozu, zaczęły stopniowo, być może w miarę wzrostu trudności
      transformacji i spadku entuzjazmu, coraz negatywniej grać kartą
      antyeuropejską, antyniemiecką i antyrosyjską. Mieszane uczucia do EU:
      nieufność, strach, pyszałkowatość i jednocześnie chęć "skoku" na EU-kasę
      widać to było wyprawie połamanego wypadkiem samolotu symbolicznie niejako
      opancerzonego Millera ws. Nicei. Rząd SLD skutecznie pogłębiał wszelkie
      fobie, mimo, iż, był bardziej "światowy" niż dzisiejszy,i mimo, iż, o
      paradoksie, to właśnie on dokończył dzieła Mazowieckiego i pionierów
      1989/1990.

      Kaczyńscy, z natury ksenobiczne i mający wypisane na sztandarach "Bóg, honor,
      ojczyzna", przebili wszystkich dotychczasowych ksenofobów i/lub manipulatorów
      nastrojami społecznymi. Ich zasługą jest, że prowadzą w tej dyscyplinie. Ale
      nie oni ją wymyślili.
      • janek-007 Chyba cos ci sie potentegowalo... 22.04.06, 02:34
        i kto tutaj tak naprawde jest pyszalkowaty? W caly Kosmosie, nie tylko w
        Swiecie wszyscy wiedza ze najbardziej pyszalkowatym narodem sa niemcy wiec
        dlaczego klamiesz i sciemniasz.
        • noelkabat Re: Chyba cos ci sie potentegowalo... 22.04.06, 04:52
          janek-007 napisał:

          > i kto tutaj tak naprawde jest pyszalkowaty? W caly Kosmosie, nie tylko w
          > Swiecie wszyscy wiedza ze najbardziej pyszalkowatym narodem sa niemcy wiec
          > dlaczego klamiesz i sciemniasz.

          Moze masz racje,ze Niemcy sa pyszalkowaci ale twoje ulubione kaczory staraja
          sie im dorownac mieszanina pyszalkowatosci i zakompleksienia...ale przyznaj, ze
          sa przedewszystkim smieszni!
          • janek-007 Jezeli ktos jest zakompleksin=iony... 22.04.06, 16:03
            to wlasnie tacy jak ty lewackie i POlszewickie swirusy i niedouki ktore mysla
            ze cos kumaja a tak naprawde to nie wiedza czy siedza czy stoja.
            • neptun34 Re: Jezeli ktos jest zakompleksin=iony... 23.04.06, 11:44
              janek-007 napisał:

              > to wlasnie tacy jak ty lewackie i POlszewickie swirusy i niedouki ktore mysla
              > ze cos kumaja a tak naprawde to nie wiedza czy siedza czy stoja.

              Tak, tak już to słyszeliśmy nie raz. Przecież tylko kaczorowscy wiedzą o co chodzi i mają niezwodne patenty :)
              Zamówiłem Ci już wizytę u lekarza.
        • neptun34 Re: Chyba cos ci sie potentegowalo... 23.04.06, 11:43
          janek-007 napisał:

          > i kto tutaj tak naprawde jest pyszalkowaty? W caly Kosmosie, nie tylko w
          > Swiecie wszyscy wiedza ze najbardziej pyszalkowatym narodem sa niemcy wiec
          > dlaczego klamiesz i sciemniasz.

          Tu można dodać kilka zdań o ksenofobii. Najskrzętniej pielęgnowanej cesze kaczoronarodowców.
          • janek-007 Uwazaj neptun34 bo... 23.04.06, 16:07
            nie dlugp zabraknie ci nikow. Najlepiej zmien sobie nika na 'fiutek-filutek
            numero uno' i przy tym niku fiutku pozostan.
            • hera9 janku,obrazanie ludzi ktorzy maja inne poglady 25.04.06, 02:33
              teraz w modzie.moze ptasia grypa zaszkodzila.skad tyle nienawisci,czyzby
              oj.Rydz tego nauczal?Kościół chyba nie.
            • zaciekawiony4 Re: Uwazaj neptun34 bo... 25.04.06, 08:30
              Ot typowa pisiorza odpowiedź. Jak się nie ma co pisać to się zaczyna wyzywać
              przeciwników.
      • your_nightmare1 Re: Kaczyńscy rozwijają dziedzictwo lecz go nie t 22.04.06, 02:38
        eva15 napisała:

        > "Można niekiedy odnieść wrażenie, że to nie Polska przystąpiła do Unii, lecz
        > odwrotnie."
        > _________________
        >
        > Właśnie, to bardzo ważne zdanie. Rzecz w tym, że ta opinia była na Zachodzie
        > rozpowszechniona DUZO DAWNIEJ,zanim Kaczyńscy doszli do władzy. Słyszałam ją
        > wypowiadaną cicho i ostrożnie w Niemczech, głośniej we Francji i całkiem
        > głośno i ze śmiechem od Portugalczyków w Lizbonie ROK już temu.
        >
        > Potwierdza to też moje własne odczucia z epoki "przedkaczyńskiej".
        > Polska pyszałkowatość zwodniczo wzmocniona trzymaniem się US-spódnicy,
        > pouczanie starych,doświadczonych członków - założycieli Uni, utylitarne jej
        > (EU) traktowanie, robienie łaski oraz mentalność oblężonej twierdzy -
        > wszystko, co autorka opisuje i jeszcze więcej- nie jest wymysłem braci K.
        >
        > To nie Kaczyńscy wniesli takie zachowania do polityki. Kaczyńscy ze swymi
        > poglądami nie spadli z nieba ani z kradzionego księżyca. Oni są tylko
        > kulminacją, karykaturą ostro przerysowaną, to fakt, tego co zaczęło się już
        > dużo wcześniej (a nawet po części wręcz jest jakimś fragmentem zbiorowej
        > polskiej mentalności z wiadomych powodów).
        >
        > Praktyczne tylko 1. postsolidarnościowy rząd Mazowieckiego był naprawdę
        > pozytywnie i otwarcie nastawiony do Europy i do sąsiadów. Późniejsze rządy,
        > niezależnie od obozu, zaczęły stopniowo, być może w miarę wzrostu trudności
        > transformacji i spadku entuzjazmu, coraz negatywniej grać kartą
        > antyeuropejską, antyniemiecką i antyrosyjską. Mieszane uczucia do EU:
        > nieufność, strach, pyszałkowatość i jednocześnie chęć "skoku" na EU-kasę
        > widać to było wyprawie połamanego wypadkiem samolotu symbolicznie niejako
        > opancerzonego Millera ws. Nicei. Rząd SLD skutecznie pogłębiał wszelkie
        > fobie, mimo, iż, był bardziej "światowy" niż dzisiejszy,i mimo, iż, o
        > paradoksie, to właśnie on dokończył dzieła Mazowieckiego i pionierów
        > 1989/1990.
        >
        > Kaczyńscy, z natury ksenobiczne i mający wypisane na sztandarach "Bóg, honor,
        > ojczyzna", przebili wszystkich dotychczasowych ksenofobów i/lub manipulatorów
        > nastrojami społecznymi. Ich zasługą jest, że prowadzą w tej dyscyplinie. Ale
        > nie oni ją wymyślili.


        Obserwujac Polske i Polakow z pozycji imigranta w Ameryce Polnocnej, ktory
        odniosl sukces bez udzialu Polski i Polakow calkowicie moge potwierdzic ogolne
        pani Ewy spostrzezenia. Instrumentalne traktowanie Zachodu poprzez pryzmat
        "kasy", ktora nam sie nalezy za lata cierpien, natomiast Zachodowi od Polski nie
        nalezy sie nic, jest zachowaniem, ktore bardzo tez czesto obserwuje sie wsrod
        indiwidualnych Polakow w stosunku do swoich krewnych i znajomych na emigracji,
        ktorym "sie udalo" i teraz maja solidarnie placic... Jakzez ja to dobrze znam -
        wstretne traktowanie jakie jest nam serwowane prawie w kazdym kontakcie z
        rodakami z kraju - przykladami moglbym sypac...

        Jesli chodzi zas o Kaczynskich, to sprawa jest dziecinnie prosta - parka dwoch
        przymulow, ktorzy swiata nie znaja, ale bardzo chca go uczyc o swoich
        prawdkach.. Im szybciej Polacy sie ich pozbeda tym lepiej dla Polski.
        • xert1 Re: Kaczyńscy rozwijają dziedzictwo lecz go nie t 22.04.06, 07:10
          Jestem z tych samych co ty stron ale mam calkiem odmienne odczucie. Ile razy
          przyjade do kraju zawsze jestem mile witany i wcale nikt mi nie zaglada do
          kieszeni. Nie zasypuje ich tez prezentami czego takze nikt mi nie ma za zle.
          Wiec Twoj obraz Polakow pewnie stworzyles po to aby sobie dodac wartosci jak to
          ty wlasnymi rekami dorobiles sie w swiecie w odroznienieniu od tych co biede
          klepia w Polsce. I tu tez musze cie zasmucic tez mam inne zdanie. Otoz za
          kazdym razem kiedy przyjezdzam do Polski widze ja bogatsza. Nowe domy, mnostwo
          nowych, malych i duzych budynkow, nowych firm. Tego nie zobaczysz jesli stale
          mieszkasz w Polsce ale kiedy ja odwiedzam co kilka lat jestem zawsze bardzo
          mile zaskoczony. Tu chcialbym odpowiedziec pani profesor, ze polityczna
          pozycja Polski i glos jej bedzie zawsze zalezec w zasadniczym stopniu od jej
          pozycji gospodarczej. Wierze, ze cokolwiek powiedza Kaczynscy to nie zaszkodza
          Polsce jesli w czasie ich kadencji Polska umocni swa pozycje gospodarcza, jesli
          znacznie wzrosnie GPN, utrzyma sie dotychczasowy przyrost dochodow z handlu
          zagranicznego oraz stale poprawiac sie bedzie jakosci pracy i wyrobow
          produkowanych w Polsce na export.
      • czlowiek_ksiazka evo -swietny test dla forumowych znafcuf polityk! 22.04.06, 05:49
        O jaki kraj chodzi!? :) Wstaw w zakropkowane miejsce odpowiedz. Podpowiem, ze
        to frag. artykulu z "Trybuny", ale to i tak - marna podpowiedz.

        "Do 15 dni za kratkami lub co najmniej kilkusetdolarowe grzywny grożą
        osiemnastu babciom, które w październiku ub.r. na ********1 protestowały
        przeciwko ********2. Kobiety te, w wieku od 51 do 91 lat, straciły synów lub
        wnuków, a teraz w ruchu pod nazwą Brygda Pokojowa Babć walczą, by przerwać to
        bezsensowne - ich zdaniem - pasmo śmierci.
        Prokurator oczywiście nie oskarża tych kobiet o głoszenie haseł pokojowych.
        Stanęły one pod zarzutem... naruszenia porządku i blokowania ruchu pieszych."

        99% forumowiczow pomyslalo, ze chodzi o Bialorus, prawda? :) Absurdalnosc
        zarzutow oraz KOMU je wystosowano, nawet te 15 dni za kratkami - wszystko sie
        zgdza!

        A nie - tere-fere-kuku! :) Odpowiedz ponizej:


        *******1 - nowojorskim Times Square
        *******2 - wojnie w Iraku

        Tak, chodzi o demokratyczne, chyba nikt nie ma watpliwosci?, Stany Zjednoczone.
        Pewna, mowiac delikatnie, analogie jednak sie wyczuwa, he? Deja vu? :)
        • eva15 Re: evo -swietny test dla forumowych znafcuf poli 22.04.06, 11:32
          Ano właśnie. Zamiast zająć się naprawianiem swojej demokracji, walczą o to by
          taki jej model przenieść na Białoruś. A przecież to już BYŁO... Każdy, kto choć
          trochę pożył w komuniźmie, wie, że to już było.
          • czlowiek_ksiazka Re: evo -swietny test dla forumowych znafcuf poli 22.04.06, 18:52
            Eva,
            a mnie od zawsze, od 15 lat w tego typu tekstach, jak pani prof., porusza
            fragmentami (ale to moze ja tak mam tylko?, moze sie czepiam?) wspolczesna
            nowomowa: egzaltowana poprawnosć polityczna + ogólniki + niszowa patetyka
            pouczajaco-moralizatorska.
            - zwroty typu "pogłębiająca się współzależność czynników wewnętrznych i
            zewnętrznych państwa" - co to znaczy, eva? Gdyby autorem nie była pani prof.,
            oceniłbym, że to chyba bełkot.
            - "Polskie społeczeństwo, solidarne w oporze przeciw dyktaturze
            komunistycznej" - dlaczego solidarne? A coz to za propagandowy, nienaukowy
            zwrot? A referendum w drugiej polowie lat 80-ych?, mimo, ze Jaruzel je przegral
            (!) - to jednak okazalo sie, ze mial wielu zwolennikow. Wiem, wybory 1989 r. i
            99% miejsc dla Solidarnosci. Ale ledwie kilka lat pozniej, w 1993 r. - kolejne
            wybory i przypudrowani postkomunisci znowu gora, etc.
            - "Kaczyński niewiele rozumie z funkcjonowania systemu politycznego w RFN." -
            co to za zdanie czlowieka uczonego? Kaczynski - prezydent RP, otoczony, jak-by
            na to nie patrzec czy oceniac, specjalistami z dziedziny stosunk. miedzyn. - a
            pani prof. bez ogródek pisze: niewiele rozumie(!)! Za to pani prof. rozumie na
            pewno wszystko, doskonale?
            - "Ton wyższości, zacietrzewienia i strofowania opozycji, nieprzebierający w
            słowach ("łże elita III RP") - wszystko to znajduje odpowiednik w kontaktach
            zewnętrznych." - prezydent Putin w rozmowie z rządem uzył niedawno
            sformułowanie "żewat' sopli" - "przeżuwać smarki". Brutalny, żołnierski humor,
            tez czasami znajduje wyraz w kontaktach zewnetrznych. Taka jest polityka,
            niestety, na calym swiecie. Czy niczego nie dowiedzielismy sie na temat tonu
            wyzszosci z wizyty Hu Jinto w USA?
            - "Interesy Unii traktujemy selektywnie, wybierając tylko to, co jest dla nas
            korzystne." - bez naiwnego mesjanizmu, CAŁA Unia tak robi, wazne, żeby w
            dzialaniach znależć kompromis,
            - "W naszej polityce zagranicznej dawno nie było tyle przeszłości, co
            dzisiaj." - to zart, tak? Od 1989 r. kluczowym wyroznikiem naszej polityki
            jeast przeszlosc,
            - "Wyzwania globalne zmuszają Europę do otwarcia się na świat, co nie jest
            możliwe bez otwarcia się na innych obywateli Europy. Polska ma w tym względzie
            długie trdycje. W jej dziejach nie brakowało przenikliwych myślicieli, którzy
            doceniali wagę solidarności. Już w 1833 r. Adam Mickiewicz nawoływał do
            włączenia się w dzieło zespalania wysiłku europejskiego" - CO TO JEST??? Jaki
            Mickiewicz (znowu Mickiewicz - czemu nie Norwid? :) ), czy my sie nie otwieramy
            na innych??, jakie trdycje - "otwierania sie"??, co za bzdury, mysliciel
            doceniajacy wage solidarnosci - Mickiewicz :), z pewnoscia!
            • eva15 Re: evo -swietny test dla forumowych znafcuf poli 23.04.06, 01:04
              po raz kolejny dobrze wyławiasz brak sensu i logiki, pokazując to w
              szczegółach..

              Eeh, to jest, niestety, orka na ugorze. Ale, kto jest autorem tego mądrego
              powiedzenia?
      • kacap_z_moskwy Re: Ewa15 22.04.06, 23:49
        W Tv czy radiu moga mowic tak, bo to odnosie sie raczej do ludzi nie spiacych.
        Zycza "dobrej noci". A "Spokojnij noci" mowisie jak idzie sie spac. Ta "dobrej
        noci" - mi sie wydaje, jest taka niestandartowym pozegnaniem. Kazdy rosjanin
        czi powie - "Spokojnyj noci"!
        • eva15 Eva do "Kacapa" 23.04.06, 00:45
          kacap_z_moskwy napisał:

          > W Tv czy radiu moga mowic tak, bo to odnosie sie raczej do ludzi nie
          >spiacych.

          Czyli do mnie

          >Zycza "dobrej noci". A "Spokojnij noci" mowisie jak idzie sie spac.

          dobrej noczi "Kacap" i

          спасибо большойе
    • noelkabat Re: Polska polityka zagraniczna 22.04.06, 04:42
      Ale sie Janek-00 nastroszyl jak za przeproszeniem indor, sorry raczej jak
      kaczor: nastroszyl sie jak sam przyznaje "w sluzbie Jego (powinno byc ich)
      Kaczorskiej Mosci". Niema jednak racji, Pani Profesor ma calkowita racje:
      stawianie sie i wypinanie piersi przez "Kaczorskie Mosci" tylko smieszy i zle
      sluzy sprawom Polski.
      Swoja droga koncowa wstawka Janka-00 typu: kto za nia stoi, skad ona
      pochodzi, "kto to jest (ta) pani profesor i kto ja finansuje przypomina
      niedawne komusze i bolszewickie porzadki... witaj IV RP kaczorow i ich wiernych
      slug!
      • janek-007 Kiepsko z toba 'noeljabat' nie kumasz... 22.04.06, 04:54
        oczywistych rzeczy. Chyba za bardzo sie najarales POlszewizmu a lewactwo
        zrobilo ci z mozgu papke.
        • neptun34 Re: Kiepsko z toba 'noeljabat' nie kumasz... 23.04.06, 11:53
          janek-007 napisał:

          > oczywistych rzeczy. Chyba za bardzo sie najarales POlszewizmu a lewactwo
          > zrobilo ci z mozgu papke.

          Papkę, to Ty masz chyba koleś. Ideologiczną. Niczeym nie różnisz się od wschodu i zachodu lat 30-tych ubiegłego wieku. Tam też walczono z "prawdziwym wrogiem narodu", którego błyskawicznie znaleziono, by odwrócić uwagę od rzeczywistych problemów państwa i terrorem dobrzy - słudzy układu, łże-elity itp. zaprowadzać swój wąskohoryzontalny porządek.
          Jak już napisałem wcześniej - zamówiłem Ci już wizytę u lekarza.
    • buszek3 polska polityka zagraniczna kuleje od lat.. 22.04.06, 07:11
      Bledy polskiej polityki zagranicznej wynikaja glownie z prowincjonalizmu
      polskiej "klasy politycznej" , i niestety - w duzym stopniu - oddaja tez
      poglady wiekszosci dosc zasciankowego spoleczenstwa, dodatkowo manipulowanego
      od lat przez TV/mass-media...
      W ostatnich latach pogorszylismy pozycje i wizerunek Polski w UE, ktora winna
      byc naszym glownym partnerem i sojusznikiem.. Duze "zaslugi" ma tu
      b.prez.Kwasniewski i ekipa SLD, ktora m.in. w tym samym czasie wyciagala
      b.szeroko reke do unijnej kasy , rownolegle negocjujac/podpisujac
      wiernopoddanczy list za jej plecami, popierajacy amerykansko interwencje w
      Iraku. Kandydat na premiera z PO, prawnik -posel Rokita, nie byl lepszy
      gloszac haslo " Nicea albo smierc"..Tego rodzaju dzialania przysporzyly nam
      jedynie epitetow wsrod politykow i w prasie europejskiej w rodzaju "osiol
      trojanski USA w Europie", a takze uwag, ze Polska sie prostytuuje.. Z furia
      godna lepszej sprawy rzucono sie np. na Chiraca po jego niezbyt dyplomatycznej
      wypowiedzi, atakujac wsciekle np. Francje i Francuzow, ktorzy od lat./wiekow
      byli sojusznikami Polski w roznych momentach naszej historii.. Drugi paradoks
      tej polityki to wiernopoddanczy stosunek do USA, ktore poza slowami w niczym
      Polski nie wyrozniaja, robiac w Polsce krociowe interesy ( patrz F-16, i inne
      amerykanskie koncerny..), a rzucajac w ramach tzw. pomocy finansowej "ochlapy"
      rzedu kilkunastu/kilkudziesiu milionow USD ( skala pomocy do zalatwienia np.
      przez p. Kulczyka) i wyciagajc z Polski (na awanture w Iraku czy F-16) kilka
      mld USD rocznie... A zniesienia wiz nie zalatwiono.. Doceniajac wage stosunkow
      polsko-amerykanskich nie nalezy jednak uprawiac tej polityki w pozycji "na
      kolanach ". Nowa ekipa pp.Kaczynskich nie wydaje sie byc gotowa na te zmiane.
      Dla przykladu, b. wazny resort obrony oddano w rece p.Radka S., ktory przez
      wiele lat pobieral pensje w amerykanskym instytucie, bedacym (wg.
      W.Bluma "Panstwo zla") agenda CIA ... Z innych kwiatkow ksztaltujacych
      zagraniczny obraz Polski przypomne tylko poparcie/wizyte w Londynie grupki
      polskich politykow (marszalek Jurek & Co.) w ramach poparcia dla Pinocheta!!!
      (ewidentnego kryminalisty i zbrodniarza). Polityka wschodnia to inny przyklad
      bledow w stosunkach z sasiadami.. a zwlaszcza w stosunkach z Rosja. Polska
      sprawia tam wrazenie konia trojanskiego USA/EU, ktory ma za zadanie maksymalnie
      oslabiac poltyke i wplywy Rosji w tym regionie (Ukraina, Bialorus). Mam
      nadzieje ze Kaczynski bedzie potrafil te stosunki poprawic , nie odchodzac od
      polskich interesow i pryncypiow..Obserwujac poglady i zachowania polskich "elit
      politycznych" z dawnych i obecnej ekipy, ludzi naogol posiadajacych "wyzsze
      wyksztalcenie", paradoksem moze wydawac sie fakt, ze lepsza od nich wizje
      polityki zagranicznej (patrz Irak, Rosja ) ma "prosty chlop Lepper" niz tabuny
      profesorow, docentow i magistrow..
    • captain.america Polska powinna uzyskac bron atomowa 22.04.06, 07:22
      Wtedy Niemiaszki i zabojady zaczely by byc nieco bardziej potulne bo tych
      aroganckich kraikow trzeba trzymac za morde.
    • presentation1 Zastanawia mnie.... 22.04.06, 08:04
      dlaczego autor ominal kwestie stosunkow z USA.Czyzby mial zgodne poglady z
      Sikorskim?Rzad Polski jest gotow przyjac nawet status nastepnego stanu
      USA .Poprzez Sikorskiego stosunki e USA sa zalezne jednostronnie nie majac
      precedensu w historii naszego kraju.Najbardziej kojarzacym sie przykladem jest
      Zwiazek Radziecki.Zastanawiam sie dlaczego facet z innym obywatelstwem jest
      ministrem w Polskim rzadzie?Zadne sily polityczne nie protestuja?Rzad szuka
      kasy na podwyzki dla sluzby zdrowia.Przeciez ta kasa jest topiona w Iraku.
      • eva15 Re: Zastanawia mnie.... 22.04.06, 11:30
        Zeby było śmieszniej zaprotestowali nie Polacy, lecz Austriacy, bo to w EU
        niedopuszczalne. Ale jakoś dziwnie rozszło się po kościach. Boska interwencja???
    • mietek01 Re: Polska polityka zagraniczna 22.04.06, 09:01
      Co już nie jesteśmy pępkiem świata?
      Nie chcemy żeby wszyscy stali przed nami na baczność?
      No niech się o tym dowie Pan Dorn. To dopiero będzie.
      • algimin kogoś o nazwisku Wolff słuchać w kwesti polityki 22.04.06, 09:09
        polskiej wobec UE(Niemiec) ;) to może od razu lepiej zatrudnić
        Erikę Steinbach na polskiego szefa MSZ;)
    • plzoltek Czy Polska wogóle ma jakąś koncepcyjną politykę 22.04.06, 13:44
      zagraniczną?
      "koncepcyja" mam na myśli:
      - na czym jest oparta (teoria, założenie, teza, filozofia,..)
      - dokładnie sformułowane cele
      - środki, możliwości zrealizowania
      - strategia, taktyka, metody realizowania
      - zasady, partnerzy
      lista jest oczywiście jest dłuższa.
      w skrócie zobaczmy, co i jak osiągnęli (politycy, dyplomaci) w ostatnich latach
      (SLD, PiS)?
      SLD coś formalnie osiągnęli, lecz bez praktycznego, konkretnego efektu.
      PiS - absolutnie nic, nie mówiąc ujemnego skutku.
      dla rozgrywki przypominamy sobie niektóre fakty
      Pan Kwaśniewski "mogę tanczyć, spiewać, ... poskakiwać" (wypowiedzane w innej
      okoliczności) i rzeczywiście tak zrobił. Pożegnał Busha bez pożegnania, a
      zołnierze Polski zostają w Iraku. Tanczył, spiewał w Kijowie, a teraz
      pomarancze nie dają skóry....
      PiS:awantura ze wszystkimi
      aby prowadzić awantury to rzeczywiście nie potrzebuje zadnej koncepcji,
      polityki, nawet instytucji jak MSZ.
      Sztuka w relacji międzynarodowej polega na tym, że udać się zrobić wroga na
      przyjaciela, a nie na odwrót, i to ma się służyć interesom kraju - w
      konkretnych sprawach. np. wizyty głowy panstwa czy delegacji wysokiej rangi
      innych krajów często przynoszą jakieś ważne porozumienia, podpisania dużych
      kontraktów czy umów gospodarczych,... A Polski? nic.
      działalności zagraniczne zmierzają do uczestnictwa w życiu cywilizacji - swiata
      lub regionu. a przystąpienie do jakiegoś układu czy bandy nie można tym nazwać.
      co do EU-najważniejsza dla Polski (USA?). jest to arena wielostronna. każdy
      oczywiscie zadba o swoje interesy. Różnica jest w tym, że jeżeli traktujemy to
      jako grę, w której jeden zabierze a drugi traci, to jest błąd. A nawet z tym
      poglądem musimy założyć (sobie uświadomić), że partner (czy przeciwnik) chce to
      samo co my, i wie, potrafi nawet lepiej od nas. A jeżeli traktujemy jako
      współpracę - co jest służne - to nie możemy za dużo ządać, nie patrząc na
      interesy innych. nikt nie jest głupi.
      następne zagadnienie: stosunki z USA. to jest ważny gość, z którym każdy chce
      nawiązać dobre stosunki. Błąd jest w tym, że przymujemy ich jako jedynych,
      którzy mogą zastąpić wszystkich, no i "do you love me like I love you" (the
      Beatles)?

      ostatnie uwagi:
      nie jesteśmy zainteresowani wszystkimi zakątkami świata, ale Rosją i Chinami
      chyba warto. łącznie (obszar, ludność, potencjały) stanowią 1/3 świata.
      a do tej pory polska polityka wobec nich: wrogowość do Rosji, zapomnienie o
      Chinach.
      jeżeli chcemy z nimi nawiązać relacje, proponuję, paradoksalnie, wysłać do nich
      Pana Andrzeja Leppera. Poważnie. Nie mówię, że A. Lepper jest najwybitniejszym
      dyplomatem, ale na prawdę jest najprzydatniejszy w tej misji. W
      sensie "dyplomacja pingpongowa" jak USA i Chiny posługiwały w roku 1972. (film
      Forest Gump też wspominał to wydarzenie). Ludzie zawsze się śmieją z Leppera,
      szczególnie w roli dyplomata, ale uważam, że Lepper mimo wszystko ma coś w
      sobie, może instykt jakiś, i w tej sprawie jest lepszy od innych zawodowych
      dyplomatów. Jest bardzo przydatny.
      skonczę te gadanki.
      • herr7 polską "koncepcją" jest robić to co każe Ameryka 22.04.06, 15:28
        każe (sorry, "prosi") wysłać żołnierzy do Iraku, to ich tam wysyłamy. Zrobią
        wojnę z Iranem to i tam ich wyślemy. W końcu nie na darmo minister Radek S
        zakupił 20 tys najlepszych na świecie mundurów, żeby żołnierze je tyłkami
        wycierali w koszarach.
      • janek-007 Piszesz:.. 22.04.06, 16:11
        "Sztuka w relacji międzynarodowej polega na tym, że udać się zrobić wroga na
        przyjaciela, a nie na odwrót, i to ma się służyć interesom kraju "
        a powinno byc "To nie sztuka zabic kruka ale to jest sztuka swieza gola du.a
        zabic jeza" i gdybys tak napisal to bylbys bardzo 'mundry ciolek'.
        • piotr7777 Re: prezydentura Kaczyńskiego to niewypał 22.04.06, 17:29
          W kraju jest sterowany przez brata, za granicą co rusz wychodzi z niego
          prowincjusz. A przy okazji szowinista, bo powiedzieć o szefie rządu dużego
          kraju "sympatyczna kobieta" może tylko nieokrzesany seksista.
          • janek-007 Co sie wsciekasz pieniaczu... 22.04.06, 20:04
            Nie ma nic obrzliwego w tym jak sie mowi o np. kobiecie ktora jest
            sympatyczna 'sympatyczna kobieta' gdyby powiedzial ze jest 'sympatyczna
            kobietka' to wtedy mogbys toczc piane volksdeutchu ale tak nie powiedzial wiec
            zamilcz niedouczony cwoku.
            • noelkabat Re: Co sie wsciekasz pieniaczu... 22.04.06, 23:35
              Nasz nieoceniony wielbiciel i wierny sluga kaczorow, niejaki janek-001 znow
              staje w szranki jako-zeby uzyc jego slownictwa-"douczony cwok".
              Tak na marginesie: nie jestem zwolennikiem PO, uwazam, ze sa za delikatni na
              walke z beszczelnym, nie przebierajacym w slowach i czynach Naczelnym Kaczorem-
              "genialnym wodzusiem"-Jarkiem, mistrzem intrygi i politycznej rozroby.
              • janek-007 No i prosze... 22.04.06, 23:55
                obronca przyglupow i oszalalych z nienawisci do Polski oszolomow nijaki
                neolkabat dal glos. A ja myslalem ze juz dobiles dna ze swoja nie uzasadniona
                krytyka polskich politykow ktorzy maja odwage bronic interesu Polski i Polakow
                a ty niestety z uporem maniaka chcesz zejsc jeszcze nizej.

                Widocznie dla takich jak ty dno nie istnieje. Ja moge ci tylko zyczyc
                powodzenia w schodzeniu coraz to nizej i nizej. Moglbym sie z toba, neolkabat,
                licytowac w nieskonczonosc ale tak wlasciwie to po co. Ja swoje powiedzialem a
                belkot pozostawiam tobie i takim jak ty antypolskim radykalom i oszolomom oraz
                wszytkim tym ktorzy cierpia z powodu nieodwazajemnionej 'milosci' POlszewikow i
                polszewizmu.
                • neptun34 Re: No i prosze... 23.04.06, 11:58
                  janek-007 napisał:

                  > obronca przyglupow i oszalalych z nienawisci do Polski oszolomow nijaki
                  > neolkabat dal glos. A ja myslalem ze juz dobiles dna ze swoja nie uzasadniona
                  > krytyka polskich politykow ktorzy maja odwage bronic interesu Polski i Polakow
                  > a ty niestety z uporem maniaka chcesz zejsc jeszcze nizej.
                  >
                  > Widocznie dla takich jak ty dno nie istnieje. Ja moge ci tylko zyczyc
                  > powodzenia w schodzeniu coraz to nizej i nizej. Moglbym sie z toba, neolkabat,
                  > licytowac w nieskonczonosc ale tak wlasciwie to po co. Ja swoje powiedzialem a
                  > belkot pozostawiam tobie i takim jak ty antypolskim radykalom i oszolomom oraz
                  > wszytkim tym ktorzy cierpia z powodu nieodwazajemnionej 'milosci' POlszewikow i
                  >
                  > polszewizmu.

                  Uczcijmy "mądre" wypowiedzi "polaka" Janka-000 minutą ciszy.
                  • lesew Re: No i prosze... 25.04.06, 10:26
                    Minuta ciszy nic tu nie pomoże... Ogólna kultura nie kwalifikuje niestety
                    Janka007 do dyskusji. Należy go po prostu ignorować!
                • noelkabat Re: No i prosze... 24.04.06, 00:48
                  Kto tu broni oszolomow? Nie bronilem nikogo w moich postach, a PO zwisa mi
                  obojetnym kalafiorem.
                  Moge ci powiedziec kto broni oszolomow-antypolskich i ich anty polskiej
                  ideologii-"kaczyzmu": hiejaki jasiu-007 - jak sam siebie okresla - wierny sluga
                  kaczorow.
                  Nie bede dyskutowal kto z nas jest nizej, dla mnie facet, ktory jest pod
                  kaczorami jest juz wystarczajaco nisko - nizej nie sposob. Amen i dobranoc.
                • hera9 sądze janku ze dobrze wiesz jak jest na dnie, 25.04.06, 02:49
                  robisz imprezke,ze zapraszasz gosci?wolasz bełt,bełt,zamiast kwa kwa
              • kaczkozerca Re: Co sie wsciekasz pieniaczu... 23.04.06, 08:46
                daj sobie spokoj noelkabat z chamami nie warto wchodzic w dyskusje....
            • piotr7777 Re: Co sie wsciekasz pieniaczu... 23.04.06, 08:16
              > Nie ma nic obrzliwego w tym jak sie mowi o np. kobiecie ktora jest
              > sympatyczna 'sympatyczna kobieta' gdyby powiedzial ze jest 'sympatyczna
              > kobietka'
              Być może - ale nie wtedy gdy ta kobieta występuje jako polityk. Wtedy to
              zalatuje protekcjonalizmem.
      • czlowiek_ksiazka Re: plzoltku, zastanow sie! evo, mam racje? 22.04.06, 18:11
        Gdy mowa jest o polityce wschodniej większość, myślących zresztą, forumowiczów
        popełnia ten sam błąd. "Należy mieć dobre stosunki z Rosją, przychylnie się do
        niej odnieść", etc. Czy tobie wydaje się, że Rosja nic innego nie robi, tylko z
        zapartym tchem czeka jak Polska strzyknie palcami i łaskwie zgodzi się na
        normalizację relacji?? Takie nasze trdycyjne, sarmackie myślenie: cały świat,
        cały kosmos wstrzymuje oddech w skupieniu czeka na to, co powie premier z
        Krakowa. Im wczesniej odzwyczaimy sie od fobii nurtujacych nas, tym zdrowiej
        dla nas.
        Od początku lat 90-ych stopniowo tracimy w Rosji wpływy, nawet te, w gruncie
        rzeczy niewielkie, wyolbrzymiane przez prasę - dla naszego dobrego
        samopoczucia - które mieliśmy w czasach sowieckich. Dziś w świdomości Rosjan
        praktycznie nie istniejemy. Tak, dla "Ruskich" leżące w środkowej części Europy
        juz teraz enigmatyczne państwo z ogromnymi problemami wewnętrznymi - np.
        groteskowe bezrobocie, nie przedstawia żdnego zainteresowania (chyba, ze z
        punktu widzenia amerykanskich instalacji, o ktorych pisze sie, ze moga byc w
        Polsce - ale zarowno NATO, jak i USA to w czasach obecnych SOJUSZNICY, jak na
        to nie patrzec, Rosji!; tak, przepychanki, ideologiczne lapanie sie za lby,
        przekomarzanie, etc. zawsze beda mialy miejsce, ale to juz nie walka o
        hegemonie np., mysle ... - Rosja i Nato, USA graja jesli nie w jednej lidzie,
        to w jednym przynajmniej wymiarze). Z geopolitycznego punktu widzenia - po
        rozszerzeniu NATO, mają nas praktycznie w nosie, albo traktują jako
        przedłużenie, "zbrojne" ramię polityki innych aktorów politycznych. Zresztą co
        my mamy do zaoferowania Rosjanom - ropę?, gaz,? niemieckie bogactwo?, wpływy? -
        no co? Absolutna obojętność - to jeszcze gorzej niz uczucie wrogości. W
        rosyjskiej prasie - okazyjne artykuliki o Polsce, pełne błędów zresztą.
        W "gazecie" - codzienna gruntowna, prymitywnie propagandowa relacja z
        najdrobniejszych wydarzeń na Syberii (budowa pomników, pozary, etc.).
        Polepszenie relacji należałoby rozpocząć nie od zmiany politycznego myślenia,
        nastawienia elit - to sa warunki ABSOLUTNE sin qua non! - ale od pomyślenia
        czym moglibyśmy przyciągnąć, zainteresować Rosję, co zaoferować - żeby "coś"
        otrzmać w zamian. To BARDZO trudna sprawa. Klepanie po plecach i slowach to dla
        calego swiata, z wyjątkami, juz za malo.
        • plzoltek bez awantur i nienawiści to już duży krok 23.04.06, 02:05
          Czasem w życiu wystarczy życzliwość aby ludzie się do siebie zbliżyć, nie
          trzeba dać "coś", albo wymieniać "coś za coś"
          jakie mogą być następne kroki? - no tak. co robią ludzie w MSZ?. to nie moja
          praca. Ale mniej więcej myślę tak:
          Z Rosją (lub innymi krajami) nie trzeba ich pochwalić lub za nimi iść albo im
          ustępować w zadnej sprawie. bo to jest zły sposób myślenia. Chyba inni też nie
          chcą i nie lubią jeżeli tak postępujemy (widać to w stosunkach z USA) .
          A co możemy wnieść do relacji np. z Rosją? - dobra wola, bez kompleksu i potem
          wszystko samo wychodzi. Między 2 krajami chyba istnieje wiele dziedzin, w
          których można współpracować, a nie tylko ropa i gaz. z resztą obywatele sami
          wiedzą co trzeba robić. (np. handel, konkretnie mięso i drobiu,...)
          Pamiętam jedno zdanie w książce Samuelsona z ekonomii, "panstwo jest skuteczne
          tylko w zapobieganiu katastrofy i klęski zywiłowej, a nie w rozwoju gospodarki"
          można zrozumieć, że ludzie zawsze wiedzą co zrobić, jak prowadzić interesy, a
          od panstwa (rządu) oczekują nie wiele, wystarczy .... nie przeszkazać.
          Proszę nie być pesymistą, jak Polska nie ma ropy i gazu. Rosja to potęga, ale
          nie znaczy, że tam nie ma ludzi z niskimi dochodami. przedsiębiorcy zawsze mogą
          znależć odpowiednie towary i usługi. (np. przez wiele lat Chiny były tak biedne
          i słabe (gospodarczo), więc dlaczego oni mogli sprzedać tyle towarów do USA? To
          na pewno nie zawdzięcza politykom chinskim w prowadzeniu interesów. Ale rola
          władzy tam jest ogromna: nie przeszkadzać, postarać się pomagać i to właśnie w
          dyplomacji i polityce zagranicznej. Myślę, że Polacy (przesiębiorcy,
          specjalisci, naukowcy, fachowcy,...) wcale nie są tacy słabi. Poradziliby sobie
          w interesach, i to nie tylko z Rosją.
          Temat można wiele dyskutowac, więc proszę pozwolić mi na tym skonczyć
          z pozdrowieniem.

        • eva15 masz 23.04.06, 10:47
          ale ja bym tego nie ujęła aż tak ostro. Piszesz: "Tak, dla "Ruskich" leżące w
          środkowej części Europy juz teraz enigmatyczne państwo z ogromnymi problemami
          wewnętrznymi - np. groteskowe bezrobocie, nie przedstawia żdnego
          zainteresowania".

          Myślę, że aż tak źle nie jest, "żadnego" to za mocno powiedziane, jak myślę.

          Polska jest średniej wielkości krajem w środku Europy i trudno traktować ją jak
          powietrzne. Znaczenie ma i zainteresowanie stosowne też pewnie budzi. Tyle, że
          w lidze, powiedzmy, okręgowej. Tymczasem PL sama ma aspiracje do superligii i
          to jest pewnie dla Rosjan trochę śmieszne. No ale o tym sam przecież
          piszesz: "Takie nasze trdycyjne, sarmackie myślenie: cały świat, cały kosmos
          wstrzymuje oddech w skupieniu czeka na to, co powie premier z Krakowa." - no
          właśnie.
        • herr7 polska polityka historyczna 23.04.06, 13:22
          jest jedynie prostą kontynuacją tej głupoty, jaką nasza klasa polityczna
          zachwyca świat od przynajmniej dwustu lat. Przed wojną nasza polityka
          mądrzejsza nie była.
          Dla Rosji Polska ma pierwszorzędne znaczenie, gdyż dwukrotnie z naszego
          terytorium Zachód na Rosję uderzał. Także obecnie to Polska jest głównym
          państwem w oparciu o które Ameryka tworzy "kordon sanitarny" mający na celu
          izolować Rosję od Niemiec i Francji. Do tego dochodzi nasze zaangażowanie na
          Ukrainie i Białorusi. Tak więc Polska jest dla Rosji poważnym irytantem.
          Pozostaje oczywiście pytanie co nasz kraj na tej polityce dla siebie ugra. Ale
          to już zupełnie inna sprawa.
          • eva15 Re: polska polityka historyczna 23.04.06, 14:11
            herr7 napisał:
            > Pozostaje oczywiście pytanie co nasz kraj na tej polityce dla siebie ugra.

            Jak dotąd ugrał sobie jako poważny global-player zaszczytne prawo udziału w
            irackiej awanturze. Pewnie ugra prawo ginięcia za USA również i w Iranie,
            jeśliby (w co wątpię) do tej wojny też miało dojść..
            • czlowiek_ksiazka Re: podsumujmy, evo i herrze 24.04.06, 04:02
              Oczywiscie, pewne tresci celowo przejaskrawilem. Polska, jako panstwo sredniej
              wielkosci lezace w centrum Europy, z pkb mierzonym wedlug parytetu sily
              nabywczej wynoszacym prawie 500 mld $ (24 miejsce na swiecie, bardzo dobre!, wg
              Fact Book), z dosc wysokim pkb na glowe, ale ze sporym rozwarstwiemiem
              spolecznym i obszarem wykluczenia i nedzy, bedace czlonkiem zarowno nato, jak i
              ue (a więc dla Rosji w pewnym sensie "closed chapter") - tym BARDZIEJ nasza
              wartość w oczach innych teoretycznie powinna wzrosnąć po tych przystąpieniach,
              przedstawia zainteresowanie dla wszystkich potencjalnych partnerów. Obroty
              handlowe z Rosją zresztą rosną - i to b. dobrze, z tym, że rośnie jednocześnie
              nasz ogromny deficyt handlowy.
              W ujeciu historycznym (ostatnie 100-200 lat - minus okres powojenny i zabory,
              chociaz wtedy tez, vide Napoleon), jak slusznie zauwazyl herr7 Polska byla
              wazna z punktu widzenia interesow rosyjskich m. in. jako "terytorium (z
              którego) Zachód na Rosję uderzał".
              Dzisiaj wsrod głównych partnerów gospodarczych Rosji Polska niestety nie
              figuruje (Fact Book). W polskim imporcie Rosja zajmuje 3 miejsce (co prawda gł.
              surowce). Co jeszcze? - oprocz raz-dwa razy do roku wypowiedzi Putina o Polsce
              (jakis czas temu o Kwasniewskim i malo pozytywnie o Polsce, wspomnial nasze
              bezrobocie, a ostatnio odp. na pytanie postawione podczas konferencji prasowej
              przez dziennikarke tvp - wyrazil sie o Polsce bardzo pochlebnie), nie widze
              szczególnego zainteresowania Rosji Polską. Okazyjne artykuly w prasie -
              wzmiankowanie, w kontekscie np. pomaranczowej rewolucji, Gazociągu Północnego,
              przy innych okazjach - wyborów prezydenckich czy parlamentarnych, etc.
              Przeglądając rosyjskie fora internetowe i czytajac wypowiedzi rosyjskich
              internautów można łatwo zrozumiec, że motyw przewodni ich wpisów wobec
              problematyki polskiej jest mniej więcej taki: "o rety, czemu te polskie media
              tak się nami szaleńczo fascynują?, rozstaliśmy się w relatywnej zgodzie -naście
              lat temu, teraz tak bardzo nas nie lubicie - zapomnijmy więc o sobie, Europa
              Śr. interesuje nas o tyle, o ile - pi razy drzwi." Ja zastanwiam się
              przeglądając prasę rosyjską czy np. Rosja nie jest w większym stopniu
              zainteresowana Czechami czy Węgrami (dość serdeczne niedawne wizyty Putina w
              tych krajach), niż nami. I czy TO nie jest naszą główną porażką, to, ze
              zaczynamy (czy aby? - oby nie!) byc traktowani jako lokalna egzotyka? :(
              Co jeszcze? Gazociągi, ropociągi, etc. przechodzące przez Polskę mogą niestety
              stracić niedługo na znaczeniu - jeśli Baltycka Rura powstanie. Do Rury
              przykleic sie nie chcemy - z roznych powodow, politycznych i ekonomicznych. Czy
              nas przyjeliby zreszta? Rozważanie o tym, że Rosjanie, jeśli mają do wyboru, to
              wybiorą polskie przysłowiowe jabłuszka, a nie np. niemieckie - nie wiem czy nie
              są do końca fałszywe, niestety, w świetle ostatnich decyzji politycznych i
              kontroli fitosanitarnych.
              Moglibyśmy sporo ugrać, jako kraj tranzytowy - ale nie mamy nawet highways'ów
              porządnych. Czy mamy pìeniadze na jakas nowoczesna super kolej? Z UE? Eksport
              naszej kultury - "Metro" odniosło sukces ponoć w Moskwie, to świetnie. Co
              jeszcze? W epoce brutalnego neoliberalizmu i konkurencji wazne jest ustalenie,
              co mozemy zaoferowac, w czym tkwi nasza konkurencyjna przewaga. Sarkastycznie -
              w 40% bezrobociu w niektorych regionach? Toz to prawie jak w Bosni, tyle, ze
              tam przez lata byla wyniszczajaca wojna. Ktore polskie przedsiebiorstwo -
              chetnie pokibicowalbym takiemu - ma szanse, teoretyczne, przebojem zawojowac
              rynek rosyjski? Czy pozostaly dla nich nisze? Ma pewno tak, przeciez obroty
              dwustronne rosna.
              Najważniejsze i najstraszniejsze pytanie jest takie - czy Rosja traktuje nas,
              jako państwo suwerenne? Nie mam na myśli naszej (polski kapital) suwerenności
              gospodarczej - tu w wielu dziedzinach (sektor bankowy, etc.) obcy kapitał
              dominuje. Nie jestem klasycznym ekonomistą - nie wiem czy to dobrze, czy żle.
              Pewnie, jak to bywa ze wszystkim na świecie, i dobrze, i żle jednocześnie.
              Wsłuchując się w ton wypowiedzi Putina, innych urzędników można wyczuć, że tak
              naprawdę politycy ci mówią nie do nas, a PRZEZ nas. Jak przekonać Rosjan -
              jeśli taka jest watpliwosc - że jesteśmy państwem samodzielnym? Przestać
              bezkrytycznie popierać Stany Zjednoczone (słynna wypowiedż Kwasniewskiego,
              cytuje z pamieci - ze Bushowi ufa w ciemno) - przeciez to nasza narodowa racja
              stanu, jak tłumaczą nas wszystkie obozy rządzące od 1989 r., roku kiedy
              odzyskalismy przeciez niepodleglosc... W innym watku herr7 napisal: "robiącym
              wszystko co jej Zachód każe. Tak jak np. robi to Polska." Jesli to jest
              konstatacja faktu (w co watpie), to powinna byc przedmiotem jak
              najpowazniejszej analizy. Przeciez to jest (jesli jest prawdziwa) w gruncie
              rzeczy przerazajaca konstatacja!
              Any thoughts?
              • wj1980x Re: podsumujmy, evo i herrze 24.04.06, 16:07
                "Dzisiaj wsrod głównych partnerów gospodarczych Rosji Polska niestety nie
                figuruje (Fact Book)"
                Im mniej narzędzi szantażu Rosjanie będą mieli w ręku tym lepiej dla naszej
                suwerenności. Jednym z celów Polskiej polityki zagranicznej powinno być
                całkowite zredukowanie wymiany handlowej i kontaktów z Rosją do minimum(jeśli
                nie do zera). Po prostu dla Rosjan każda forma handlu będzie tylko jednym z
                środków do podporządkowania sobie Polski.
                • lesew Re: podsumujmy, evo i herrze 25.04.06, 10:50
                  Czyli: "Na złość mamusi odmrożę sobie uszy!"
              • plzoltek Panie C_K, czy mogłbym parę zdań dodać 24.04.06, 16:55
                W zasadzie (>90%) zgadzam się z pana podsumowaniem. Chodzi o główne
                problematyki w relacji z Rosją.
                Tematem dyskusji jednak "polska polityka zagraniczna".
                w moim głównym poscie, celowo umiesciłem zasadę ogólną, następnie relację z UE,
                USA, a jako "ostatnie uwagi" relację z Rosją i Chinami, i tylko "chyba warto".
                Bo taka jest klasyfikacja według obecnie rządzących polityków polskich.
                Okaza się, przynajmniej na tym forum, Rosja jest w ciąż jest na pierwszym
                miejscu uwagi Polski. i służnie.
                Osobiscie uważam, że Polska powinna podstawić UE i Rosję równie na pierwszym
                miejscu, jak Bóg chce, dając Polakom tej ziemi, w tym właśnie centrum Europy.
                tym czasem politycy nasi wybrają USA za swojego Pana. To nic złego, że chcemy
                umocnić stosunki z USA, ale nie warto w takim rozumowaniu, szczególnie kosztem
                stosunków z UE i Rosji.
                A teraz o relacji z Rosją, o ile ktoś jest zainteresowany. wyraziłem swoje
                myślenia przy okazji publikacji GW (tydzień temu) " L. Kaczynski za
                pragmatycznym dialogiem Warszawy z Moskwą". Nie ma co powtarzać. Pani Eva
                służnie powiedziała, że Polska jest znaczącym krajem, ale w okręgowej lidze z
                ambicją na superligi". Pan też bardzo dokładnie przedstawił obecną sytuację w
                relacji Rosja-Polska. Moje komentarze jednak mogą być trochę inne. Chodzi o
                podejście do zagadnienia. opierając się na pytaniu " kto kogo bardziej
                potrzebuje " nigdy nie znajdziemy rozwiązania. We współcześnym świecie chyba
                ogólnie tak się nie podchodzi do sprawy. lubię matematykę, dlatego pozwól pan
                mi ją posługiwac. działalność Polski w sprawach międzynarodowych dajmy w miarze
                10. błędem jest w rozwazaniach relacji Polsko-rosyjiskej na 9, szczególnie
                przymując,że albo mamy dobre 9, albo 0. Polska nie potrzebuje 9, także nie
                powinna dostać 0 (benefit). z poglądem 9 lub 0, politycy popełniając błędy
                wybrają: pro-polityka, lub wrogową politykę
                Uważam, proporcjonalnie: UE=3, Rosja 3, USA 2, reszta :2 (można trochę inaczej
                skonstruować)
                Więc, rozważmy relacje z Rosją w tej kategori: czy nie jest lepiej uzyskać te
                3 punkty?, przynajmniej nie pozwolić na ujemne? Nie prosimy Rosję o łaskawę,
                tylko o współpracę korzystną dla obywateli oby dwóch krajów. Mądrze nie jest
                zastanawiać nad tym, co stracimy z tego co obecnie mamy, lecz co marnujemy
                stracąc szanse go osiągnąć.
                nastęne pytanie: co Polska może Rosji oferować, lepiej inaczej sformujemy: czym
                Polska może by zainteresował Rosję.
                W tym punkcie chyba pan za mocno podreślił rolę bogactwa naturalnego. bardzo
                dobrze jeśli je mamy. Jak nie, to nie znaczy nic. Na świecie ile jest krajów,
                które nie mają ropy i gazu, i świetnie się rozwiają. Do bogactw narodu, według
                mnie, zalicza się nie tylko naturalne. na pierwszym miejscu : ludzie (proszę mi
                wierzyć), następne : miejsce geograficzne.....
                Ludność, nawet nie z wysokimi wykształceniami, stanowią duży rynek (Chiny,
                Indie, Brazylia zaczynają od tego atutu) (czasem żartuję: czy milioner używa
                więcej papieru toaletowego niż robotnik?), więcej dyskusji może przy innej
                okazji. Przypominam też, że narody, które mają bogactwa, ale słabych obywateli
                zawsze spotykają się z nieszcześciem. A japonia, Korea Płn? mają tylko ludzi
                położenie geograficzne: początkowo, co ma Singapore, Panama, Egipt,...?
                I w tym momencie dochodzimy do ważnego zagadnienia: Polska ma położenie z nie
                małym znaczeniem w Europie. Jak wykorzystać? na swoją korzyść czy spowoduje to
                nieszczęście?
                przykład: Rosja inwestowała na linię dostawy "przyjaźń", pieniądze mamy z tego
                właśnie z położenia geograficznego, nie z bogactwa naturalnego. szkoda jak
                widzę, że zmarnujemy (Rura pod Baltykiem). Tiry z EU do wschodu i odwrotnie,
                czy te pieniądze ( i to w sumie są nie małe) nie z atutu położenia
                geograficznego? Nie wiem ile USA zapłacą Polsce w różnych usługach, ale
                przypuszczam, że nie dużo w porównaniu ilością z tych pozycji.
                Geograficzne położenie stwarza też pewne problemy. Chodzi o politykę,
                bezpieczenstwa, wojnę,... jak pan i inni służnie przypominał.
                No cóż, Polacy mogą wszędzie na świecie pojechać aby żyć lub pracować. Ale
                Polska nigdy nie może się przeprowadzić. Jak nie ma wyboru to trzeba na życie i
                śmierć utrzymać. w histori różnie bywało. jak pamiętam jednak, Rosja mniej
                atakowała Polskę niż zachód wykorzystał Polskę do ataku na Rosję.
                A kwestia bezpieczenstwa w obecnej epoce, sądzę, że nie ma obawy ze strony
                Rosji. Bo nie chcą, nie intesują się (jak pan pisał) i stwiedzę też : nie mogą.
                Putin jest świetnym politykiem. On wie. teraz nie są czasy na walkę o ziemię,
                lecz o wpływy. On jest o kilka klas wyższy od Busha. zatem, nie ma czego się
                bać o niepodległość terytorialną. A wpływy? to zależy od Polaków, konkretnie od
                polskich polityków. Boją się wpływu Rosji, a sami się poddają USA. Rosja nie
                marzy o dominacji nad Polską, dla nich, zadowalająco jest spokój ze strony
                Polski. Nas się nie boją, ale nie lubią jak ktoś im przeszkadzać lub grać na
                nerwy. Stąd ta objętność, gdy nie kreowuje się nowe zainteresowanie.
                ależ za dużo gadam. (CIĄGLE GADAM - sami swoi - reklama)
                Polityka zagraniczna, jak mówiłem, dotyczy także "reszta świata", właściwie "
                Chiny plus reszę świata"
                wiem, że nikt tym się nie interesuje, dlatego powiem tylko krótko: " w sumie
                zarabiać z biednych więcej niż z bogatych". Przynajmniej :" dobrze zarobić
                pieniądze (milinoy) od bogatych, ale nie odmawiaj złotówkę od biedegnego (mu
                pomagając)"
                Polacy myślą tak: ojej, ten kraj jest biedny, ludzie tam biedni, nie ma po co
                na to tracić czas.
                To jest wielka różnica między chinczykami i polakami w myśleniu.
                Ale to już inny temat.
                pozdr i szacunkiem





                • wj1980x Re: Panie C_K, czy mogłbym parę zdań dodać 24.04.06, 17:10
                  "> tym czasem politycy nasi wybrają USA za swojego Pana. To nic złego, że
                  chcemy
                  > umocnić stosunki z USA, ale nie warto w takim rozumowaniu, szczególnie kosztem
                  >
                  > stosunków z UE i Rosji."
                  USA są naszym naturalnym sojusznikiem, ze względów kulturowych i politycznych.
                  Rosja jest zainteresowana jedynie zniszczeniem naszej suwerenności.
                  "czy nie jest lepiej uzyskać te
                  > 3 punkty?, "
                  Kwestia jest tego czym możemy je uzyskać. Dla Rosjan jedyne co możemy im
                  zaoferować a czym są zainteresowani to nasza suwerenność. W świadomości kultury
                  Rosyjskiej Polacy są głównym i odwiecznym wrogiem, który zniweczył mocarstwowe
                  ambicje Rosji, "zdradził" Słowian itd. Słowianofile budowali koncepcję Rosji
                  jako państwa własnie w opozycji do Polski. Puszkin przechwalał się mordowaniem
                  Polskich dzieci w Pradze przez Rosyjskich żołnierzy. To są głęboko zakorzenione
                  idee i stereotypy których nie jesteśmy w stanie zmienić.
                  "jak pamiętam jednak, Rosja mniej
                  > atakowała Polskę niż zachód wykorzystał Polskę do ataku na Rosję"
                  Z trzech zaborców najokrutniejszy był zaborca Rosyjski.
                  "
                  Rosja nie
                  > marzy o dominacji nad Polską, dla nich, zadowalająco jest spokój ze strony
                  > Polski"
                  Podporządkowanie Polski wynika z realiów geopolityki. Rosja nie może pozwolić
                  sobie na niepodległą Polskę.
                  • plzoltek Rozważam poważnie pana zdania, może i ma pan 24.04.06, 17:41
                    racje
                    ale na razie, jednego nie rozumiem w pana poscie:
                    "USA są naszym naturalnym sojusznikiem, ze względów kulturowych i politycznych"
                    Naturalny? i to kulturowy?
                    Proszę o dokładniejsze roziwnięcie.
                    dziękuję
                    • wj1980x Re: Rozważam poważnie pana zdania, może i ma pan 24.04.06, 17:53
                      Polska jest bliżej USA niż krajów Zachodniej Europy.
                      Dla przykładu:
                      www.worldvaluessurvey.org/images/feature_pics/valuemap.gif
                      Naturalnym jest że narody mające podobne zdania na temat kwestii roli wiary,
                      etyki, bezpieczeństwa zbliżają się do siebie. Poparcie dla obecność USA na
                      kontynencie europejskim jest zapisana w deklaracjach polskiej polityki
                      zagranicznej wszystkich dotychczasowych rządów.
                      • plzoltek Re: Rozważam poważnie pana zdania, może i ma pan 24.04.06, 18:11
                        Dziękuję z odpowieź
                        rozumiem, że inaczej rozumiemy pojecia z języka
                        pan ma na myśli "naturalny' , "kulturowy" przez
                        >"Naturalnym jest że narody mające podobne zdania na temat kwestii roli wiary,
                        etyki, bezpieczeństwa zbliżają się do siebie. Poparcie dla obecność USA na
                        kontynencie europejskim jest zapisana w deklaracjach polskiej polityki
                        zagranicznej wszystkich dotychczasowych rządów."

                        ja bym nazywał poglądy polityczne, zbieżne interesy,...

                        Według mnie, naturalny czynnik jest właśnie ziemia z położeniem geograficznym
                        a kulturowy, w dużej mierze odnosi się do narodowości, rodu, rasy,...
                        Ameryka, swoje korzenie, żyli tam Indianie (szkoda, tę nazwę też europejczycy
                        im dali) z ich kulturą i tak zniszczoną przez przybyszów.
                        Pózniej, do USA przyjechali ludzie z całego świata, ale początkowo z Europy
                        zachodniej, w momencie historii gdy Polska jescze miała mało kontaktu z
                        zachodem, czyli ....
                        Obecnie kultura USA jest mieszana, złożona z różnych kultur z dominacją
                        angielską.

                        Krótko mówiąc, mogłbym najwyżej zgadać się z panem terminologii co do wspólnego
                        poglądu politycznego czy interesu jakie politycy polscy zdecydują wybrać (choć
                        nie jest koniecznie), ale w żadnym przypadku, nie używa się słowo "naturalne,
                        kulturowe"

                        tyle o terminologii, a pana zdanie do relacji z Rosją, nad tym jeszcze
                        zastanawiam, każdy ma swoje opinie, byle dobre dla Polski.

                        • wj1980x Re: Rozważam poważnie pana zdania, może i ma pan 24.04.06, 18:49
                          "Pózniej, do USA przyjechali ludzie z całego świata, ale początkowo z Europy
                          zachodniej, w momencie historii gdy Polska jescze miała mało kontaktu z
                          zachodem, czyli ...."
                          Polska miała mało kontaktu z Zachodem ? To znaczy iż miała więcej kontaktu z
                          jakimś innym regionem świata, który to kontakt miał dla niej wazniejsze
                          znaczenie dla rozwoju kultury niż Zachód ?
                          "ja bym nazywał poglądy polityczne, zbieżne interesy,..."
                          Polskę i USA łączy o wiele więcej niż polityka i interesy. Także poglądy na
                          wiarę, przywiązanie do tradycji, postawa wobec patriotyzmu, historia.
                          • plzoltek No cóż, skoro pan tak uważa 24.04.06, 18:57
                            • wj1980x Re: No cóż, skoro pan tak uważa 25.04.06, 00:02
                              A co "pan" uważa ?
                              Dajmy sobie spokój z tymi panami...
    • wasylzly Dajcie w koncu isc Polsce 22.04.06, 22:14
      taka droga jaka chce, dlugo dali sie Polacy sie pouczac, nasladowac jak malpy innych, ktorzy niby wiedza lepiej, co jest dla nas dobre. Droga Kaczynskich jest prosta i polska, niezrozumiala dla zachodniej mentalnosci, ktora kieruje sie innymi wartosciami niz Polacy. Polacy nie zaaakceputuja nigdy obcej wiary i tradycji, a rowniez swoistej specyfiki polityki zagranicznej. Polska moze byc historycznie wasalem Rosji, lub USA, innych nigdy nie dopusci do ingerowania we wlasne wewnetrzne sprawy. OBOJETNIE jako super-dobra wola kieruja sie adwersarze z Europy, zapewniajac, pouczajac, wysmiewajac. Historia Polski uczy ze zawsze sa sami i tu nie pomoze nic, objetnie kto bedzie w Polsce rzadzil. Polska idzie swoja droga, czy to jest zagrozenie kogos czy czegos, raczej to rzadowi zwisa, sa u siebie i demokratycznie moga robic co chca. Komu sie to nie podoby moze sie obrazic, ale cywlizacyjnie powinie milczec, bo ikt nie jest uprawinony na tym bozym swiecie do wydawania ocen o innych,
      • noelkabat Re: Dajcie w koncu isc Polsce 22.04.06, 23:39
        Kazdy jest uprawniony! Na tym m.in. polega demokracja, synku.
        • wasylzly Re: Dajcie w koncu isc Polsce 23.04.06, 00:02
          dlatego synku, demokracja sie nie sprawdza i musi zniknac, w tej postaci jaka sie dzisiaj narzuca innym, albo dostosowac sie do obecnych wymagan swiatowych.
    • samwuj Spis polskiej polityki 22.04.06, 23:42
      1. Polityka Wschodnia - Uwaga Ruskie
      2. Polityka Zachodnia - Uwaga Niemcy idą
      3. Polityka Światowa - Kochamy Was Amerykanie plujcie na nas, a my i tak Was
      Kochamy
      4. Polityka Bliskowschodnia - Uwaga Żydki
      5. Polityka Europejska - Francuziki cienko śpiewają
      6. Polityka Czeska - Vaclaw Vaclaw Vaclaw
      7. Polityka Chińska - Pepiki Wschodnie
      8. Polityka Irlandzka - IRA to my
      9. Polityka Angielska - No to na kogo robimy naloty dywanowe?
      10. Polityka Turecka - Kurdesz nad Kurdeszami
      11. Polityka Iracka - Machmuty
      12. Polityka Węgierska - Egeszegedre
      13. Polityka Ukraińska - Juszczenka Polarna
      14. Polityka Białoruska - Łukaszenkomania
    • stix Polska = USA. 23.04.06, 14:16
      USA = Polska. I tego się Polacy muszą trzymać.
      • naf-naf Re: Polska = USA. 23.04.06, 22:40
        Masz bardzo pasujacy do swego zdania nick!
    • toja3003 chcielibyśmy żeby nasi partenrzy z EU z nami ustal 24.04.06, 09:17
      chcielibyśmy żeby nasi partenrzy z EU z nami ustalali politykę wobec Rosji ale
      czy my chcemy ustalać z nimi naszą politykę wobec USA?

      Odrzuciliśmy francuskie Miraże i inne propozycje europejskie, szwedzko-
      angielskie (Gripeny) i zdecydowaliśmy się na samoloty amerykańskie. To nie jest
      zabronione i mogliśmy tak zrobić ale nie dziwmy się, że inni też się na nas nie
      będą oglądać, dbając o swoje interesy.

      A z kim ustalaliśmy, że polskie wojska znajdą się w Iraku? Na pewno nie z
      Niemcami czy Francuzami, bo po co nam jakiś trójkąt wajmarski – to za kiepskie
      towarzystwo dla wielkomocarstwowej Polski. No to nie dziwmy się, że nasi
      sąsiedzi też nas będą politycznie olewać, skoro sami się o to prosimy. No i
      wreszcie pytanie: dlaczego Niemcy potrafią się dogadywać z Rosjanami a Polacy z
      braćmi Słowianami nie?

      Zresztą nasza „twarda” polityka wobec Rosji budzi tylko pusty śmiech w Moskwie
      i u naszych zachodnich partnerów, bo my dla rosyjskiego niedźwiedzia nie
      jesteśmy nawet małym słoniem jak myślimy, tylko co najwyżej dużą myszą.

      Tak, tak, wiem: zawsze winni są ONI, my tacy bez skazy, tylko świat się na nas
      nie poznał.

    • wj1980x Pani Wolf 24.04.06, 15:59
      Reprezentuje interesy Niemiec, nie Polski. Polska ze względu na losy
      historyczne jest głęboko znienawidzona przez większość Europejczyków.
      Poprawianie naszego wizerunku nie ma sensu, jedynie likwidacja Polski dałaby
      satysfakcję naszym adwersarzom.
      Dla Rosji jesteśmy "zdrajcą Słowiańszczyzny", który zniweczył Rosyjskie sny o
      imperium. Nigdy nas nie zaakceptują jako niepodległego narodu i każdą wymianę
      handlową będą traktować jako przyczółek do likwidacji naszej suwerenności.
      W kulturze Niemieckiej pogarda dla Polaków istniała od wielu stuleci. Już w
      XVIII wieku wśród poważnych naukowców pojawiały się poglądy iż jesteśmy
      zwierzętami a nie ludżmi. Niemiecka kultura ma zakorzeniony od podstaw konflikt
      z Polakami i nasze wysiłki tego nie zmienią. Śląsk, Pomorze a nawet u
      ekstremistów Poznań są uznawane za Polską grabież. Nie mówi się iż pierwszy
      prezydent Związku Wypędzonych Hans Kruger był nazistą...O tym że 90% więżniów
      obozów koncentracyjnych w Polsce zostało do 41 roku wysłanych z list tworzonych
      przez Niemiecką mniejszość w Polsce też się nie mówi...
      Dla Anglików i Francuzów przypominamy niemile o zdradzie jakiej wobec nas się
      dopuścili w IIWŚ. Lepiej o nas nie pamiętać, lub zagłuszyć sumienie kreowaniem
      negatywnego wizerunku tego kogo się zdradziło.
      Dla europejskich komunistów i socjalistów jesteśmy winni bądż powstrzymania
      bolszewików po IWŚ lub zrezygnowaniu z komunistycznych wizji w 89 roku.
      Dla antyglobalistów jesteśmy znienawidzonym pupilkiem USA.
      Tak, Polska jest skazana jest na samotność. Trudno. Nie zmienimy tego,
      alternatywą jest likwidacja Polskiej świadomości narodowej lub Polski jako
      państwa.
      Kulturowo bliżej nam do USA niż do laickiej Europy, czy komuś to się podoba czy
      nie(zaznaczam iż jestem ateistą więc darujcie sobie epitety o katolickim
      ciemnogrodzie). W Europie nie mamy przyjaciół. Mamy tych co nami gardzą, mamy
      tych co nas nienawidzą, lub tych na których obojętność możemy liczyć. Taki jest
      Polski los. Nie zmienimy tego. Unia Europejska jest koniecznością, ale niczym
      więcej.
      • old.european Re: Pani Wolf 24.04.06, 23:30
        > Kulturowo bliżej nam do USA niż do laickiej Europy,

        Tak jak blizej Polsce do Slonca niz do innych gwiazd. Usmialem sie.
        • wj1980x Re: Pani Wolf 25.04.06, 00:01
          Ignorancja to nie powód do śmiechu...
          Proszę bardzo...
          www.economist.com/images/20030104/CSF914.gif
          • wj1980x Re: Pani Wolf 25.04.06, 00:03
            Zresztą...Podczas gdy Zachodnia Europa kontestowała swoje wartości i tradycje po
            45 roku, dla nas Polaków były one podporą w oporze przed sowiecką okupacją.
      • herr7 Panie wj1980 25.04.06, 00:30
        Być może Pański pogląd na to jak nas oceniają inne nacje w Europie zawiera
        ziarno prawdy, chociaż nie wydaje mi się żeby Polacy mieli jakiś szczególny
        patent na skierowane przeciwko sobie resentymenty. Tylko skąd bierze się pogląd
        o jakimś wyjątkowym stosunku Ameryki do Polski. Z czego on się ma niby brać?
        może z faktu istnienia polish-jokes? A może z powodu jakiegoś szczególnie
        silnego polskiego lobby w Waszyngtonie?
      • adam.2x Polska to pewnie pepek Swiata - hahaha 25.04.06, 01:32
        Czy po tych wszystkich wywodach na temat tego co mysla "narody" o Polsce i
        Polakach nie wpadlo Ci do glowy ze nie mysla NIC? Po prostu maja swoje duzo
        wazniejsze sprawy chyba ze Kaczyncy czy ich zalusznicy palna jakiech glupoty
        (ktore to sa teraz czeste) i wtedy ten czy inny puknie sie w glowe i wruszy
        ramionami ogladajec polskie jelity w telewizji. Poza tym liczyc sie moze ze
        jakas polska banda pobila kogos na ulicy albo kradnie samochody.
        Co do podobienstw kulturowych miedzy Polska, Europa Zachodnia a USA to moge Cie
        zapewnic ze to Polska najmniej pasuje w tej trojce a odleglosc Polski jest tak
        samo daleka od kazdego z pozostalych. Lepiej obudz sie razem z calym swoim PiS-
        em.
        • wj1980x Re: Polska to pewnie pepek Swiata - hahaha 25.04.06, 02:23
          Oczywiście dużo nie myślą, dopóki nie są postawieni gdy o Polsce muszą pomyśleć.
          Wtedy stereotypy nagromadzone przez wieki się budzą. Natomiast oczywiście
          kwestia Polska jest dość ważna dla świadomości narodowej w Rosji i Niemczech. Ma
          także znaczenie dla wielu osób związanych z nurtem lewicy.
          Oczywiście odnosi się to w znacznym stopniu do elit, które z racji wykształcenia
          i wiedzy mają dość mocną świadomość historyczną. Szczególnie w kwestii Rosji
          należy pamiętać iż jest tam wiele niechęci do Polski w wielu nurtach
          ideologicznych, ze względu na problemy jakie miały mocarstwowe plany Rosji ze
          strony Polaków.

          "Co do podobienstw kulturowych miedzy Polska, Europa Zachodnia a USA to moge Cie
          zapewnic ze to Polska najmniej pasuje w tej trojce a odleglosc Polski jest tak
          samo daleka od kazdego z pozostalych"
          Nie tak znowu dawno kilku czołowych intelektualistów Europejskich głosiło iż
          Europa różni się od USA tym iż w żadnym państwie europejskim nie można wyobrazić
          sobie modlącego się prezydenta...
          • adam.2x Widok Polski od strony Atlantyku 25.04.06, 03:21

            Rosja to osobna sprawa i na ten temat nie moge sie wypowiadac choc mysle jej ze
            rola w stosunku do Polski jest w sumie marginalna.
            Natomiast od strony Atlantyku ludzie ktorzy z racji swych zawodow i funkcji
            moga miec znaczenie dla Polski podnosza czesto sprawe ze Polska jak rowniez
            inne kraje nowej Unii nie byly przygotowane do czlonkowstwa i do tej wspolnoty
            tak naprawde nie pasuja. Czasem tlumaczenie racji i zyskow dlugofalowych Europy
            pomaga. Jednak w koncu czesto podnosza sprawe ze Polska stala sie duzym
            obciazeniem finansowym (i maja racje) gdy nie ma pieniedzy na wiele innych
            potrzeb. Uwazaja ze nowe kraje staly sie hamulcem rozwoju kontynentu. Historia,
            wierz mi, nie jest wazna. Dlatego trzeba byc rowniez zyczliwym dla tych ktorzy
            placa na rozwoj Polski bo to jest dobrowolna skladka. Calkowicie zgadzam sie z
            tezami artykulu ze PiS szkodzi Polsce. Robicie tylko trudnosci tym ktorzy sa
            Polsce zyczliwi.
            P.S.
            Co do "Nicea albo smierc" to tez zawsze uwazalem za glupote - niezaleznie kto
            to powiedzial
            • wj1980x Re: Widok Polski od strony Atlantyku 25.04.06, 13:07
              "> Co do "Nicea albo smierc" to tez zawsze uwazalem za glupote - niezaleznie kto
              > to powiedzial"
              Ale ja tego nie uważam. Była to próba zredukowania Polskiej roli w UE do państwa
              trzeciej kategorii.
              W polityce sympatia jest bardzo daleko na liście argumentów. W przypadku Polski
              na sympatie liczyć nie możemy. Za wiele państw za wiele straciło poprzez nasze
              istnienie. Należy twardo i zdecydowanie walczyć o swoje interesy.
          • adam.2x Marketing & public relations 25.04.06, 03:29
            wj1980x napisał:

            >... Nie tak znowu dawno kilku czołowych intelektualistów Europejskich głosiło
            iż Europa różni się od USA tym iż w żadnym państwie europejskim nie można
            wyobrazić sobie modlącego się prezydenta...
            --------------------
            Nie zampominaj o amerykanskich zdolnosciach w marketing i public relations.


        • wj1980x Re: Polska to pewnie pepek Swiata - hahaha 25.04.06, 02:24
          "Lepiej obudz sie razem z calym swoim PiS-
          > em."
          A kto krzyczał Nicea albo śmierć ? :)
          Poza tym przypomnij sobie z jakiej parti była osoba blokująca marsz
          homoseksualistów w Poznaniu...
          Pozdrawiam ;)
      • ak813 Re: Pani Wolf: Szanowny wj. tylko ze ta sytuacja o 25.04.06, 02:00
        ktorej piszesz jest w mojej opinii b. dobra. Samotnosc to wspaniala rzecz.
        Trzeba tylko umiec to wykorzystac. Po co komu 'przyjazn niemcow lub rosjan'lub
        innych bydlakow; powiem krotko z wlasnego doswiadczenia. Wyjechalem na zachod -
        bo w Polsce przyjaciol nie mialem i na zachodzie tez nie mialem, i nie
        szukalem - i dobrze na tym wyszedlem: wyjezdzajac z Polski i koncentrujac sie
        na swoich sprawach na obczyznie. Nigdy nie mialem mentalnosci zeby walczyc za
        cudza wolnosc. Z wyjatkiem mojej rodziny nie dbam o obcych.
    • ak813 Co ma Mani do Rydzyka, co ma Persja do Torunia, co 25.04.06, 01:42
      ma piernik do wiatraka. Pani prof.- spusc pani wode.
    • zazam Re: Polska polityka zagraniczna 25.04.06, 01:51
      niektórym łatwiej zawsze zrozumieć zagranicę niż sytuację własnego narodu.
      jeżeli pani Wolff-Powęska kierowała przez kilka dziesięcioleci ważnym osrodkiem
      analiz - to mozna jedynie zapytywać: mianował ją jeszcze Gierek, czy już
      Jaruzelski??? ale oczywiście to także jakiś punkt widzenia. luzygo gazetko.
    • pethate Re: Polska polityka zagraniczna 25.04.06, 09:22
      Bardzo dobry artykul.Nic dodac nic ujac.
      Obecna ekipa rzadzaca ma jeden powazny problem:miernota intelektualna.
      zadania, ktorych sie podjeli niestety przerastaja ich mozliwosci intelektualne.
      Na forum czesto sie spotyka terminus "kretynizm" w odniesieniu do tego,
      co ta zgraja wyprawia.I jest to krotkie i trafne,oddajace sedno sprawy
      sformulowanie.
    • janek344 Re: Polska polityka zagraniczna 25.04.06, 09:24
      Tworząca się koalicja rządowa właśnie połączy owe
      fobie,manicheizm,podejrzliwość i ksenofobię w jedną całość.Jak na tym wyjdzie
      Polska to już jedynie sprawa modlitw o.Rydzyka.
    • trejgle2 Re: Polska polityka zagraniczna 25.04.06, 10:46
      kto zna troche historie ub. wieku wie,ze narodowcy zasiadali w carskiej jeszcze
      dumie.i jeszcze dzis ciagnie cholernie ku moskwie.rozsiewaja jakis mit
      wokulskiego,jakoby tylko handel z moskwa mogl nas utrzymac przy zyciu,zapominaja
      ,ze w xix w. rosja utrzymywala kordony celne na granicach z krolewstwem,gnebila
      polskie wlokiennictwo,staszicowski okreg przemyslowy,na ziemiach zabranych
      obowiazywaly zaporowe podatki kontrybucyjne na polska wlasnosc ikult
      katolicki.pora by dzisejsi narodowcy okreslili swoj stosunek do rosji,bedzie to
      wyznacznikiem ich NARODOWEJ wiarygodnosci,wymagajacej pelnej akceptacji wiezi
      euroatlantyckiejwspomnijmy tez o zniszczeniu polskiej,nielicencjonowanej nysli
      technicznej,w tym i wojskowej itp,itd.a ktoz,jak nie narodowcy,ludowcy i
      kpp-owcy plwal na pilsudskiego.stanowczo nalezy zalozyc, ze kierunek moskiewski
      ma b.niski priorytet w naszej polityce zagranicznej.zreszta,dalsza sytuacja w
      rosji wyglada na niestabilna,zapasy paliw koncza sie w perspektywie
      pokolenia,wojna kaukazka trwa,maleje zapas genetyczny rdzennie
      rosjski-slowianski na rzecz turansko-islamskiejmasy,ktora bedzie sterowana z
      centrow takiej czy innej orientacji islamskiej,a nie z moskwy.dobrze o tym
      wiedza zachodnie osrodki dyspozycyjne,ktore tego nie ukrywaja przed naszymi
      politykami i opinia.gintautas
    • adam.pan Re: Polska polityka zagraniczna 25.04.06, 11:28
      Niestety Pani profesor wyciaga calkiem falszywe wnioski z instniejacej
      rzeczywstosci w Europie i w Niemczech. Przylaczam sie do opinii, ze PiS akurat
      w sprawie polityki zagranicznej ma racje. Ostatnie dzialania Niemiec, - umowa z
      Rosja w sprawie gazociagu, - wieloletnie naruczanie paktu stabilizacyjnego w
      EU, - dazenie do uzyskania miejsca w Radzie Bezpieczenstwa w ONZ - to oznaki
      coraz bardziej zdecydowanej narodowej polityki Niemiec. Sa to dzalania, ktore
      nic nie maja wspolnego ze wspolnym dobrem europejskim, tym bardziej sasiadow
      (energetyka). Kto tego nie dostrzega jest niestety wiecej niz krotkowzroczny.
      Taki punk widzenia jest na dluzsza mete wrecz niebezpieczny. Wlasny (polski)
      punkt widzenia, wlasne interesy, trzeba definiowac i przedstawiac w sposob
      klarowny i zdecydowany, aczkolwiek dyplomatyczny.
    • mannaznieba4 Polska polityka zagraniczna dobra dla syjonistów 26.04.06, 09:00
      dlaczego polska i jej przedstawiciele w ministerstwie spraw zagranicznych nic
      nie zrobili aby wielkie odszkodowania z tytułu śmierci 900 tys polskich
      obywateli w obozie auschwitz - birkenau trafiły do polski i polskiego
      społeczeństwa zamiast trafić do międzynarodowych organizacji syjonistycznych z
      new yorku wrogich polakom i polsce które obwiniaja polskę za powstanie obozu w
      auschwitz i wszelkie zbrodnie ludobójstwa z tym związane.
      to jest jeden wielki skandal ,że za smierć polskich obywateli ktrzyw poslce i
      na polakach zrobili majatki polskie społeczeństwo nic nie dostało.
      olbrzymie odszkodowania zostały wyłudzone od państw,organizacji,banków ,
      przedsiebiorstw przez te syjoniczne organizacje>
      dlaczego polscy ministrowie spraw zagranicznych nic w tej sprawie dla naszego
      kraju nic nie zrobili , dlaczego te wielkie pieniądze nie trafiły do polski?
      czy ci panowie ministrowie i te polskie rządy przypadkiem nie działałay w
      interesie międzynarodowych organizacji syjonistycznych.
      czy nie należy to zbadać a winnych surowo osądzić i domagać sie od syjonistów
      zwrotu polsce naleznych odszkodowań.
      słyszy się dzisiaj ,że syjoniści z new yorku znowu ustami m.sterna wypaczaja
      historię obozu auschwitz , znowu oskarża sie polaków o powstanie tego obozu ,
      znowu syjoniści domagaja sie 70 mld odszkodowania za pozostawione w polsce
      mienie polskich obywateli!!!
      to juz jest szczyt chamstwa i bezczelności tych panów z new yorku.
      dlczego polska stanowczo sie temu nie przeciwstawia dlaczego nie robimy
      kampani przeciwko tym oszczerstwom i bezzasadnym roszczeniom.
    • sumer55 jasiu - walnij się w czółką (o ile trafisz). 26.04.06, 22:59
      I nie będę argumentował dlaczego. Po prostu jak nie byłeś w stanie zrozumieć,
      tego co Pani Profesor napisała, tego co ludzie obserwują oglądając Kaczorka
      mniejszego na prezydenckich występach, słuchając i czytając to co Pis-many
      wypisują na temat polityki zagranicznej RP tak nie ma sensu inne argumenty tobie
      przedstawiać. Różnimy się Jasiu - ty jesteś idiotą i ksenofobem zakompleksiałym
      jak to całe PiS-woskie towarzycho z Kaczorami na czele.
      • janek-007 Oh! Jak to milo poczytac spienionego lewaka :)))). 27.04.06, 00:19

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka