Dodaj do ulubionych

Solidarność: nie dla handlu w niedzielę

02.05.06, 13:49
Oczywiście, nic nie robić, a pieniądze brać. Może najpierw niech się
zastanowią nieroby, że wiele osób ma czas zrobić zakupy tygodniowe właśnie w
niedzielę.
Obserwuj wątek
    • rafvonthorn To może cały tydzień? 02.05.06, 13:50
      Tragedia. Mamy gonić zachód, a Ci karzą się zatrzymywać na niedziele... Ja
      bym proponował tym, co im się nie chce pracować po prostu iść do domu i
      siedzieć na dupie, a nie zakazy wprowadzać.
      • rafiozzo Re: To może cały tydzień? 02.05.06, 13:54
        Tak byłoby dla tych nierobów najwygodniej - nic nie robić, brać zasiłki,
        zapomogi. Niech zrobią jeszcze kilka strajków i manifestują swoje robotnicze
        uciśnienie.
        • frant3 Re: To może cały tydzień? 02.05.06, 14:02
          Nie obrażaj biednych ludzi, co harują ponad siły i ponad normy i za grosze w hipermarketach. Uważam, że ludzie którzy muszą już pracować w niedziele, to powinni dostać dwa razy tyle pieniędzy niż w dzień powszedni. I nie powinno być żadnego odrabiania dni świątecznych typu 1 maja, czy 3 maja.
          • ludwikdorn Re: To może cały tydzień? 02.05.06, 14:13
            > Nie obrażaj biednych ludzi, co harują ponad siły i ponad normy i za grosze w hi
            > permarketach.

            Wiedzieli co ich czeka jak się zatrudniali. W innych zawodach też się haruje po
            godzinach za grosze.

            > Uważam, że ludzie którzy muszą już pracować w niedziele, to powin
            > ni dostać dwa razy tyle pieniędzy niż w dzień powszedni.

            Powinni być traktowani na takich samych zasadach jak przedstawiciele innych zawodów.

            > I nie powinno być żadn
            > ego odrabiania dni świątecznych typu 1 maja, czy 3 maja.

            To akurat wynika z nowego kodeksu pracy i dotyczy wszystkich pracowników.

            A swoją drogą dlaczego tylko handlowcy mają mieć wolne w niedziele? Wprowadźmy
            zakaz pracy w ten dzień dla wszystkich - policjantów, strażaków, lekarzy,
            kierowców komunikacji miejskiej, taksówkarzy itp. Niech wszyscy mają prawo do
            "godnego uczczenia naszych narodowych wartości" siedząc w laczkach przed
            telewizorem i dłubiąc w nosie.
            • monica28 Re: To może cały tydzień? 02.05.06, 15:41
              Co to są laczki ???????????????????????????????
              • koloratura1 Re: To może cały tydzień? 02.05.06, 16:34
                monica28 napisała:

                > Co to są laczki ???????????????????????????????

                Inaczej - kapcie.
            • opt Re: To może cały tydzień? 02.05.06, 16:09
              Zapomniałeś dodać,że przed pustym ekranem telewizora,bo pracownicy telewizji i
              radia nie są gorsi i też powinni świętować jak wszyscy.
            • zzamiedzy Re: To może cały tydzień? 02.05.06, 19:09

              >
              A pracownicy telewizji to nie chca miec wolnych niedziel. Tylko ksieza biedni
              beda musieli zasuwac w niedziele.
              >
              > A swoją drogą dlaczego tylko handlowcy mają mieć wolne w niedziele? Wprowadźmy
              > zakaz pracy w ten dzień dla wszystkich - policjantów, strażaków, lekarzy,
              > kierowców komunikacji miejskiej, taksówkarzy itp. Niech wszyscy mają prawo do
              > "godnego uczczenia naszych narodowych wartości" siedząc w laczkach przed
              > telewizorem i dłubiąc w nosie.
              • piekielnica1 Re: To może cały tydzień? 02.05.06, 21:41
                ale "na tacę" zbiorą trochę
              • hera9 dobre!tyle ze nie przed TV,bo oni tez chcą wolne 03.05.06, 07:24
                w niedziele i swieta pracownicy powinni dostawac 100% wynagrodzenia.Ciekawe,czy
                ksieza chcą miec wolne w niedziele i swieta.
            • kierunek_zachod To moze nie tylko hipermarkety ? 02.05.06, 23:32
              ludwikdorn napisał:

              > A swoją drogą dlaczego tylko handlowcy mają mieć wolne w niedziele? Wprowadźmy
              > zakaz pracy w ten dzień dla wszystkich - policjantów, strażaków, lekarzy,
              > kierowców komunikacji miejskiej, taksówkarzy itp. Niech wszyscy mają prawo do
              > "godnego uczczenia naszych narodowych wartości" siedząc w laczkach przed
              > telewizorem i dłubiąc w nosie.

              Brawo ! Dokladnie tam prowadzi taka logika - lekarze tez zarabiaja grosze i
              haruja nie gorzej od pracownikow hipermarketow - niech tez maja wolne w
              niedziele i swieta i maja czas na posiadowki z rodzina przed telewizorem, a co !

              Im mniej wpychania lap w gospodarke i prob recznego sterowania, tym lepiej dla
              nas wszystkich. Dla tych "biednych wyzyskiwanych pracownikow", na koniec dnia,
              tez.
          • rafiozzo Re: To może cały tydzień? 02.05.06, 14:18
            Nikt im nie nakazuje pracować w hipermarketach. Zajęcie się sprawami wyzysku i
            złego traktowania pracowników to raczej temat dla inspekcji pracy i ekipy
            rządzącej. W kraj, który pragnie się rozwijać nie można nagle sobie usiąść dnia
            siódmego i odpoczywać. Zakaz handlu w niedzielę i święta to nie tylko
            hipermarkety, to także np. stacje benzynowe.
          • patthecat Re: To może cały tydzień? 02.05.06, 14:22
            No i zaczynasz czaić bazę, facet. Niech solidaruchy walczą o podniesienie i
            egzekwowanie godnych pieniędzy za pracę w takie dni, a nie walczą o zamkniecie
            sklepów w ogole..... Bo czy sie to komus podoba czy nie, mam prawo kupic sobie
            browara nawet w boze narodzenie, ktorego nie obchodze i g..... komu do tego.....
            • j_uk Re: To może cały tydzień? 02.05.06, 15:38
              A może byś tak popracował a Boże Narodzenie zamiast pić browara...
          • kralik11 Re: To może cały tydzień? 02.05.06, 14:24
            frant3 napisał:

            > Nie obrażaj biednych ludzi, co harują ponad siły i ponad normy i za grosze w
            hi
            > permarketach. Uważam, że ludzie którzy muszą już pracować w niedziele, to
            powin
            > ni dostać dwa razy tyle pieniędzy niż w dzień powszedni. I nie powinno być
            żadn
            > ego odrabiania dni świątecznych typu 1 maja, czy 3 maja.

            Problem wysokosci zarobkow a pracy w niedziele to sa dwa odrebne tematy, a mowa
            jest o pracy w niedziele, pozatym jezeli zabroni sie ludziom pracy w niedziele,
            ci ludzie poprostu jeszcze mniej zarobia, a czesc straci prace, czy o to chodzi
            zwiazkowcom?
            • ludwikdorn Re: To może cały tydzień? 02.05.06, 14:26
              > czy o to chodzi zwiazkowcom?

              Mają to w dupie, bo ich akurat nie można tknąć. Reszta niech się martwi. To jest
              właśnie idea Polski solidarnej proponowana przez PiS.
              • platfus13 Solidarność już dawno sprzedała ideały sierpnia.. 02.05.06, 15:37
                dokładnie, obecnie Solidarność to tylko banda pasożytów, która już dawno
                rozmieniła ideały na drobne - biorąc ciężką kasę (typowy działacz związkowy
                jest nieusuwalny i zarabia ok. 5 - 6 tys. zł plus łapówki od pracodawcy
                za 'spokój społeczny') za swoją rewolucyjną działalność sprzed 25 lat.
                Obecnie związki zawodowe to główny hamulec postępu, który - niestety - dzięki
                politycznej protekcji Kaczyńskich (trzeba spłacić dług..) będzie miał zapewne
                spory wpływ na kształt 'IV RP'.
            • evev Re: To może cały tydzień? 02.05.06, 17:50
              tak sobie właśnie myślę, że jesli nie będzie hahdlu w niedziele, to pracownicy
              hipermarketów beda zarabiać jeszcze mniej... wszystko możliwe
              • oo0oo Re: To może cały tydzień? 02.05.06, 18:02
                evev napisała:

                > tak sobie właśnie myślę, że jesli nie będzie hahdlu w niedziele, to pracownicy
                > hipermarketów beda zarabiać jeszcze mniej... wszystko możliwe

                czesc z nich w ogole przestanie zarabiac, bo beda niepotrzebni i zostana zwolnieni
          • rtg Re: To może cały tydzień? 02.05.06, 14:35
            frant3 napisał:

            > Nie obrażaj biednych ludzi, co harują ponad siły i ponad normy i za grosze w
            hi
            > permarketach. Uważam, że ludzie którzy muszą już pracować w niedziele, to
            powin
            > ni dostać dwa razy tyle pieniędzy niż w dzień powszedni. I nie powinno być
            żadn
            > ego odrabiania dni świątecznych typu 1 maja, czy 3 maja.

            nic nie stoi na przeszkodzie nie pracować jak jest tak ciężko... iść do domu i
            czekać na zapomogę od PiSSu może posłowie SO+PiSS uchwalą zgodnie z
            obietnicami Leppera... hahahaha
          • aquinus Odwal się ze swoimi uwagami! 02.05.06, 17:29
            frant3 napisał:


            Nie ma musu pracy w handlu. Jak się komu nie podoba, to won, ulice zamiatać!

            > Nie obrażaj biednych ludzi, co harują ponad siły i ponad normy i za grosze w
            hi
            > permarketach. Uważam, że ludzie którzy muszą już pracować w niedziele, to
            powin
            > ni dostać dwa razy tyle pieniędzy niż w dzień powszedni. I nie powinno być
            żadn
            > ego odrabiania dni świątecznych typu 1 maja, czy 3 maja.
          • rmstemero Co tam dwa, trzy albo wiecej!!!! 02.05.06, 18:16
            frant3 napisał:

            > Nie obrażaj biednych ludzi, co harują ponad siły i ponad normy i za grosze w hi
            > permarketach. Uważam, że ludzie którzy muszą już pracować w niedziele, to powin
            > ni dostać dwa razy tyle pieniędzy niż w dzień powszedni.

            Gwoli wyjasnienia: pieniedzy sie nie dostaje, pieniadze sie zarabia. Zarobek,
            aby mogl byc wyplacony musi byc przedtem wygenerowany poprzez osiagniecie
            odpowiednich obrotow. Jesli ci ludzie o ktorych piszesz powinni twoim zdaniem
            zarabiac wiecej to powinni wynegocjowc dla siebie wyzsze place. W tym
            celu,niemal na calym swiecie prcownicy zrzeszaja sie w zwiazki zawodowe. A te
            zglaszaja w imieniu swych czlonkow tego rodzaju zadania i prowadza pertraktacje
            z pracodawcami. A ci, w zaleznosci od tego czy im sie to oplaca, czy tez nie
            albo place te podnosza albo nie. To sie nazywa kapitalizm i rynek.
        • freezone Re: To może cały tydzień? 02.05.06, 14:13
          rafiozzo napisał:

          Pracowales kiedys w sklepie? To nie wypisuj takich rzeczy. Od dwoch miesiecy
          pracuje w niemczech i potulnie w sobote zapierdzielam do sklepu, bo w niedziele
          pozamykane. I jakos sie dalo zrobic.
          Wez tez pod uwage aspekt, ze jestesmy narodem (przer)wierzacym i jesli sluchamy
          nauki Bibli, to tam jest cos na ten temat napisane. Rura ci zmieknie jak sobie
          podzwigasz, bo na razie widze, ze nie masz innego zajecia, niz forum.


          > Tak byłoby dla tych nierobów najwygodniej - nic nie robić, brać zasiłki,
          > zapomogi. Niech zrobią jeszcze kilka strajków i manifestują swoje robotnicze
          > uciśnienie.
          • tupac5 Re: To może cały tydzień? 02.05.06, 14:24
            freezone napisał:

            > rafiozzo napisał:
            >
            > Pracowales kiedys w sklepie? To nie wypisuj takich rzeczy. Od dwoch miesiecy
            > pracuje w niemczech i potulnie w sobote zapierdzielam do sklepu, bo w niedziele
            > pozamykane. I jakos sie dalo zrobic.
            > Wez tez pod uwage aspekt, ze jestesmy narodem (przer)wierzacym i jesli sluchamy
            > nauki Bibli, to tam jest cos na ten temat napisane. Rura ci zmieknie jak sobie
            > podzwigasz, bo na razie widze, ze nie masz innego zajecia, niz forum.

            Nie podpierajcie się przykładami z zachodu. Co z tego,że w Niemczech wszystko
            pozamykane, skoro w Anglii akurat otwarte ?
            • evev Re: To może cały tydzień? 02.05.06, 17:54
              taaa, a nam do Zachodu daleko...
          • rafiozzo Re: To może cały tydzień? 02.05.06, 14:26
            freezone napisał:
            > Pracowales kiedys w sklepie? To nie wypisuj takich rzeczy.
            Tak pracowałem. I kształciłem się, by móc pie..ąć to w cholerę.

            > Od dwoch miesiecy pracuje w niemczech i potulnie w sobote zapierdzielam do
            sklepu, bo w niedziele pozamykane. I jakos sie dalo zrobic.
            W dalszej części wypowiedzi piszesz coś o więzi z narodem polskim i tak się z
            nim solidaryzujesz, że do Niemiec pojechałeś za chlebem? No co jest? Nie
            potrafiłeś usiedzieć za kasą?

            > Wez tez pod uwage aspekt, ze jestesmy narodem (przer)wierzacym i jesli
            sluchamy nauki Bibli, to tam jest cos na ten temat napisane.
            Nie wypowiadaj się za mnie i za wielu innych Polaków, którzy są wrzucani do
            jednego wora z fanatykami katolicyzmu.

            > Rura ci zmieknie jak sobie podzwigasz, bo na razie widze, ze nie masz innego
            zajecia, niz forum.
            Jesteś w błędzie, ale nie będę się targować, bo nie ma to sensu.
            • zzamiedzy Re: To może cały tydzień? 02.05.06, 19:23
              Napisane jest, ze Pan Bog szesc dni pracowal nad stworzeniem swiata a siodmego
              odpoczywal i nigdzie nie okreslone jest w Bibli, ze to musi byc niedziela /jest
              tam mowa o dniu swietym/. U niektorych jest to sobota u innych piatek. Dopiero
              kosciol katolicki dopisal "W niedziele i swieta we mszy sw. naboznie
              uczestniczyc".
              • piekielnica1 Re: To może cały tydzień? 02.05.06, 21:52
                zzamiedzy napisał:

                > Napisane jest, ze Pan Bog szesc dni pracowal nad stworzeniem swiata a
                siodmego
                > odpoczywal

                I dla tego ten świat jest taki niedoskonały????????
                Może zabrakło tego śiódmego na usunięcie usterek????///
          • patthecat Frenuś, ty jednak gopi jak Goofy jesteś.... 02.05.06, 14:34
            Wolna niedziele to Niemcy moga sobie wprowadzac, bo ich gospodarka jest gdzies
            hen, za siedmioma gorami i lasami przed nasza.... Nasza trzepie gruche w lesie
            przy drodze..... Jak sie nie nauczyles nic innego w zyciu robic, ze ci tylko
            latanie ze zgrzewkami po sklepie i jezdzenie wozkiem widlowym zostaje, to sorry,
            widzialy galy czego nie czytaly..... A co do Biblii, to nad nia, jakbys jeszcze
            nie zauwazyl, jest cos takiego jak Konstytucja.... Bo mimo usilnych staran
            uczynienia z Polski klechistanu, nasz kraj na razie NIE jest krajem
            wyznaniowym.... Wiec nie Biblia, a prawo u nas obowiązuje. A mnie, jako
            agnostyka tak samo interesuje co jest napisane w Biblii, jak w najnowszej
            książce Gemmela..... Nie, wróć, Gemmel o wiele lepiej pisze......
            • tim7 Re: Frenuś, ty jednak gopi jak Goofy jesteś.... 02.05.06, 15:11
              Podzielam pogląd w całej rozciągłości.
              Pozdrawam. Również gnostyk z przekonania.
              • patthecat Re: Frenuś, ty jednak gopi jak Goofy jesteś.... 02.05.06, 16:00
                Również pozdrawiam :)
      • camel_3d rafvonthorn - co ty bredzisz??? 02.05.06, 14:39
        w niemczech (czyli jak to piszesz na zachodzie) w niedziele sa sklepy
        pozamykane.
        • rafvonthorn Re: rafvonthorn - co ty bredzisz??? 02.05.06, 17:54
          No i co z tego wynika? Nieważne, jak szybko oni biegną, mogą się nawet cofać,
          mnie to niewiele obchodzi. My mamy się rozwijać, by było lepiej i przyjemniej,
          co Ci to przeszkadza? Jak dla mnie Niemcy mogą nawet do średniowiecza się
          cofnąć, byle Polska się rozwijała. Co to za argument w ogóle?
      • intern Re: To może cały tydzień? 02.05.06, 15:15
        Na Zachodzie, który chcesz gonić, wszysćiusieńko w niedziele i święta zamykają
        na cztery spusty (Skandynawia, Niemcy, Belgia, Holandia), zdarza się nawet, że
        kanjpy są otwarte dopiero wieczorem. Czy Ty pracujesz w niedziele i święta? Nie
        mówię o pracy w domu, tylko o takiej od do, w miejscu pracy?
        • rafiozzo A co to? Praca w domu to nie praca? 02.05.06, 18:48
          Puknij się.
    • ar.co Re: Solidarność: nie dla handlu w niedzielę 02.05.06, 13:57
      Oczywiście, ale pod warunkiem że księża też nie będą mogli pracować w niedziele
      i święta. Jak równość, to równość!
    • idiotyzmy-kacze Bezczelne pasożyty z Solidarności chcą zwiększać 02.05.06, 13:58
      bezrobocie. Tak jakby było za niskie.
      • oryganion Re: Bezczelne pasożyty z Solidarności chcą zwięks 02.05.06, 14:03
        powinni wprowadzić zakaz sprzedaży i spozywania alkoholu od piątku do Niedzieli
      • profes79 Re: Bezczelne pasożyty z Solidarności chcą zwięks 02.05.06, 14:05
        Zastanów się tylko nad jednym - dyskusja akurat tu toczy się o 3 maja, czyli
        święto państwowe. Niestety, ale uważam, że w naszym kraju poszanowanie dla
        pewnych wartości sięga dna. W takie dni właśnie jak 3 maja czy 11 listopada taki
        zakaz pracy powinien obowiązywać. Widzieliście sklepy otwarte na 4 lipca w
        stanach? Zakaz pracy w niedziele - nie. Zakaz pracy w swieta - tak! (zreszta nie
        jest ich duzo - dni stricte swiatecznych mam z 6 w roku (1 stycznia, 2 dni
        wielkanocy, 3 maja, 11 listopada, 25-6 grudnia. I wszystko.
        • ar.co Re: Bezczelne pasożyty z Solidarności chcą zwięks 02.05.06, 14:10
          Niby tak, ale dlaczego np. 1 stycznia? Co to za święto? Pierwszy dzień roku? No
          i co z tego? Równie dobrze możemy obchodzić drugi, piąty czy 342 dzień roku.
          Boże Narodzenie i Wielkanoc jest świętem wyłącznie chrześcijańskim, i to w tych
          akurat terminach wcale nie dla wszystkich chrześcijan - bo w końcu Kościół
          ortodoksyjny obchodzi je w innych dniach. Polska nie jest krajem katolickim
          (przynajmniej zgodnie z konstytucją) i nie widzę powodu, dla którego należałoby
          narzucać wszystkim obchodzenie świąt katolickich.
          • profes79 Re: Bezczelne pasożyty z Solidarności chcą zwięks 02.05.06, 15:36
            Zgadza się, tylko Boże Narodzenie i Wielkanoc obchodzone są na zasadzie tradycji
            także przez ludzi nie będących praktykującymi katolikami. Z tego powodu
            pominąłem np. Boże Ciało. a 1 stycznia - kto ci przyjdzie do pracy po
            sylwestrze, poza tymi, bez których gospodarka stanie? :) Cieszę się jednak, że
            nie polemizujesz z egzekwowaniem zakazu pracy w święta państwowe.
        • rafal.badowski Żałosne co się stało z Solidarnością 02.05.06, 14:47
          Czy wiecie że... każdy pomysł Solidarności zwiększa bezrobocie? Nie łudźmy się, że niedouczony związkowiec zgłosi jakąś inicjatywę dobrą dla gospodarki. Kiedyś główna siła sprawcza zmian w Europie Śr.-Wsch., ale od jakichś kilkunastu lat główni hamulcowi polskiej gospodarki. To jest największy paradoks tej śmiesznej organizacji, że pod płaszczykiem obrony uciśnionych robotników propagują socjalizm i nieróbstwo, oraz wyciąganie łap do państwa po pieniądze za "czy się stoi czy się leży", tym samym zwiększają swoimi durnymi inicjatywami bezrobocie :)))
          Jest tak odkąd siedzą tam jedynie trutnie i związkowe cioły-neroby, co po prostu widać po twarzach - nie bójmy się tego powiedzieć. Kogo poparli - oczywiście Kaczorów - tak się wyraża w mniemaniu Solidarności patriotyzm. Ale buta i frazesy te same co w Sierpniu. Tylko co te nieudaczniki mają wspólnego z Sierpniem...
          • grunio Re: Żałosne co się stało z Solidarnością 02.05.06, 15:05
            rafal.badowski napisał:

            > Czy wiecie że... każdy pomysł Solidarności zwiększa bezrobocie? Nie łudźmy
            się,
            > że niedouczony związkowiec zgłosi jakąś inicjatywę dobrą dla gospodarki.
            Kiedy
            > ś główna siła sprawcza zmian w Europie Śr.-Wsch., ale od jakichś kilkunastu
            lat
            > główni hamulcowi polskiej gospodarki. To jest największy paradoks tej
            śmieszne
            > j organizacji, że pod płaszczykiem obrony uciśnionych robotników propagują
            socj
            > alizm i nieróbstwo, oraz wyciąganie łap do państwa po pieniądze za "czy się
            sto
            > i czy się leży", tym samym zwiększają swoimi durnymi inicjatywami
            bezrobocie :)
            > ))
            > Jest tak odkąd siedzą tam jedynie trutnie i związkowe cioły-neroby, co po
            prost
            > u widać po twarzach - nie bójmy się tego powiedzieć. Kogo poparli -
            oczywiście
            > Kaczorów - tak się wyraża w mniemaniu Solidarności patriotyzm. Ale buta i
            fraze
            > sy te same co w Sierpniu. Tylko co te nieudaczniki mają wspólnego z
            Sierpniem..
            > .

            Wspólnego z Sierpniem mamy wiele - to był początek naszego buntu przeciwko
            poniewieraniu ludzi przez protoplastów Unii Wolności, Platformy Obywatelskiej i
            innych SLD-owców. W Związku są ci sami ludzie - współczuję Ci, że nie przeżyłeś
            z nami tych lat. Twarze, jak twarze - nie wszystko można z nich wyczytać.
            Jestem dumny ztego, że udało mi się obronić ponad czterdziestu pracowników
            przed wywaleniem na bruk i z tego, że w mojej firmie nauczyłem Dyrektora, że
            warto przestrzegać prawa pracy. Większość związkowców poparła PiS ponieważ jest
            to jedyna partia, która deklaruje budowę Polski Solidarnej, czyli takiej w
            której mogą żyć również ludzie którzy nie głosują na liberalne szumowiny.
            • zbychuk Re: Żałosne co się stało z Solidarnością 02.05.06, 15:32
              > Wspólnego z Sierpniem mamy wiele - to był początek naszego buntu przeciwko
              > poniewieraniu ludzi przez protoplastów Unii Wolności, Platformy Obywatelskiej
              i
              >
              > innych SLD-owców. W Związku są ci sami ludzie - współczuję Ci, że nie
              przeżyłeś
              No - to dopiero bzdura!! W zwiazku nie sa Ci sami ludzie (juz pomijajac zmiane
              pokoleniowa!). W 1980 bylo 10 mln ludzi, teraz kilkaset tysiecy. Te pozostale 9
              mln nie wstapilo do tej nowej Solidarnosci. Dla mnie 'panna S' (pewnie jestes
              za mlody zeby pamietac te piosenke JKK) to glownie wlasnie ludzie ktorzy teraz
              w wiekszosci sa w PO i PD. To wlasnie oni stworzyli Sierpien. Gdyby 'S'
              skladala sie z takich ludzi jak dzis to strajku albo by w ogole nie bylo
              (trzeba bylo miec jaja zeby to robic) albo skonczylby sie na pierwszej
              propozycji podwyzki plac.
              Mozesz sobie pluc na Michnika, Walese, Geremka, Tuska, Rokite itd - ale to oni
              mieli odwage jechac szosa E7 (pewnie nie masz pojecia o czym mowie)
            • hera9 nie zachlystuj sie Solidarnoscia z przed 25lat 03.05.06, 07:30
              nie ma to nic wspolnego z obecna.Nic dziwnego ze popieracie PiS.Zeby dostac
              stanowisko,liczy sie przynaleznosc partyjna a nie wiedza.Skąd my to znamy!
              Dla wszelakiego rodzaju,niedouczonych ludzi,czy z kryminalna
              przeszloscią,znakomita okazja na zalapanie sie na dobry stolek.
        • rafvonthorn Re: Bezczelne pasożyty z Solidarności chcą zwięks 02.05.06, 17:56
          Na jakiej podstawie chcesz wprowadzić ZAKAZ? Dla swojego widzimisię "bo lepiej
          żeby ludzie na pochód poszli". Ty odmawiasz wielu ludziom możliwości zarobienia
          pieniędzy, myślisz, że to w porządku jest?
      • grunio Re: Bezczelne pasożyty z Solidarności chcą zwięks 02.05.06, 14:08
        idiotyzmy-kacze napisał:

        > bezrobocie. Tak jakby było za niskie.
        >
        Sku..synie, nie wycieraj sobie gęby "Solidarnością"!
        • patthecat Re: Bezczelne pasożyty z Solidarności chcą zwięks 02.05.06, 14:17
          Misiu, weź sobie relanium, albo walnij browarka, albo chociaż główką o ścianę i
          nie podskakuj tutaj. Mamy wolność słowa i MAM KONSTYTUCYJNE prawo wyrażać swoją
          opinię na temat tej, tfu, solidarności..... Papier toaletowy z jej symbolem
          sobie na zamówienię każę zrobić i będę nią codziennie nie gębę, a d...... podcierał.
          • grunio Re: Bezczelne pasożyty z Solidarności chcą zwięks 02.05.06, 14:22
            Wygalopuj się w kąciku ze swoim konstytucyjnym prawem i spuść nadmiar
            rozsadzającej cię energii, liberalny frajerze.
            • ar.co Re: Bezczelne pasożyty z Solidarności chcą zwięks 02.05.06, 14:32
              Oho, solidarność ruszyła "yntelektem".
              • grunio Re: Bezczelne pasożyty z Solidarności chcą zwięks 02.05.06, 14:47
                ar.co napisała:

                > Oho, solidarność ruszyła "yntelektem".
                Argumenty dopasowuję do poziomu dyskutantów, jednym słowem "yntelekt" na miarę
                adwersarzy!
        • kralik11 Re: Bezczelne pasożyty z Solidarności chcą zwięks 02.05.06, 14:45
          grunio napisał:

          > idiotyzmy-kacze napisał:
          >
          > > bezrobocie. Tak jakby było za niskie.
          > >
          > Sku..synie, nie wycieraj sobie gęby "Solidarnością"!


          Jasne sku..synie,wystarczy, ze solidarnosc podciera sobie geby i dupy ludzmi
          ciezko pracujacymi zerujac na nich, gdyby nie ta cala solidarnosc po 89 roku,
          mielibsmy teraz normalny kraj, z normalna gospodarka, z normalnymi politykami,
          z normalnymi zarobkami, poprostu, zdrowy wolby rynek a tak to mamy solidarnosc
          i wszystkie te smieszne partyjki ktore rozkradaly i rozkradaja dalej Polske i
          Polakow przez ostatnie 15-16 lat, patryjki ktore najglosniej
          krzycza "zlodziej", partyjki ktore sa winne upadku planu Balcerowicza a teraz
          maja czelnosc go rozliczac, to jest cala "solidarnosc" mentalna sposcizna po
          PZPR .
          • grunio Re: Bezczelne pasożyty z Solidarności chcą zwięks 02.05.06, 14:53
            kralik11 napisał:

            > grunio napisał:
            >
            > > idiotyzmy-kacze napisał:
            > >
            > > > bezrobocie. Tak jakby było za niskie.
            > > >
            > > Sku..synie, nie wycieraj sobie gęby "Solidarnością"!
            >
            >
            > Jasne sku..synie,wystarczy, ze solidarnosc podciera sobie geby i dupy ludzmi
            > ciezko pracujacymi zerujac na nich, gdyby nie ta cala solidarnosc po 89 roku,
            > mielibsmy teraz normalny kraj, z normalna gospodarka, z normalnymi
            politykami,
            > z normalnymi zarobkami, poprostu, zdrowy wolby rynek a tak to mamy
            solidarnosc
            > i wszystkie te smieszne partyjki ktore rozkradaly i rozkradaja dalej Polske i
            > Polakow przez ostatnie 15-16 lat, patryjki ktore najglosniej
            > krzycza "zlodziej", partyjki ktore sa winne upadku planu Balcerowicza a teraz
            > maja czelnosc go rozliczac, to jest cala "solidarnosc" mentalna sposcizna po
            > PZPR .

            Gdyby nie "Solidarność" miałbyś dziś wolny kraj dla 5% wyznawców Balcerowicza i
            Unii Wolności (taka partyjka z lat 90-tych) - reszta Polaków miałaby "normalne
            zarobki" nie wystarczające na przeżycie do pierwszego. O PZPR-ze podyskutuj z
            Balcerowiczem właśnie.
            • kralik11 Re: Bezczelne pasożyty z Solidarności chcą zwięks 02.05.06, 14:56
              Przeczytaj jeszcze raz co napisalem, zanim bezmyslnie zaczniesz burosuczyc, ja
              nie mowie o "Soliarnosci"" z przed 89 roku, mowie o tej ktora powstala po 89
              roku i ktora jest winna calego burdelu i nedzy jaki mamy w Polsce.
              • grunio Re: Bezczelne pasożyty z Solidarności chcą zwięks 02.05.06, 15:09
                kralik11 napisał:

                > Przeczytaj jeszcze raz co napisalem, zanim bezmyslnie zaczniesz burosuczyc,
                ja
                > nie mowie o "Soliarnosci"" z przed 89 roku, mowie o tej ktora powstala po 89
                > roku i ktora jest winna calego burdelu i nedzy jaki mamy w Polsce.

                Zapewniam Cię, że to ta sama "Solidarność", jedynie uwolniona
                od "yntelektualystów", którzy poszli drogą robienia kasy dla siebie a dla ludzi
                wody z mózgu.
                • kralik11 Re: Bezczelne pasożyty z Solidarności chcą zwięks 02.05.06, 15:15
                  grunio napisał:

                  > kralik11 napisał:
                  >
                  > > Przeczytaj jeszcze raz co napisalem, zanim bezmyslnie zaczniesz burosuczy
                  > c,
                  > ja
                  > > nie mowie o "Soliarnosci"" z przed 89 roku, mowie o tej ktora powstala po
                  > 89
                  > > roku i ktora jest winna calego burdelu i nedzy jaki mamy w Polsce.
                  >
                  > Zapewniam Cię, że to ta sama "Solidarność", jedynie uwolniona
                  > od "yntelektualystów", którzy poszli drogą robienia kasy dla siebie a dla
                  ludzi
                  >
                  > wody z mózgu.

                  Chyba mlodziencze troszke za pozno sie urodziles zeby miec cos na ten temat do
                  powiedzenie, a jesli sie myle i mlodziencem juz nie jestes, to znaczy, ze albo
                  jestes sam pasozytem zwiazkowcem, albo poprostu glupkiem ;)))
                  • grunio Re: Bezczelne pasożyty z Solidarności chcą zwięks 02.05.06, 15:33
                    kralik11 napisał:

                    > grunio napisał:
                    >
                    > > kralik11 napisał:
                    > >
                    > > > Przeczytaj jeszcze raz co napisalem, zanim bezmyslnie zaczniesz bur
                    > osuczy
                    > > c,
                    > > ja
                    > > > nie mowie o "Soliarnosci"" z przed 89 roku, mowie o tej ktora powst
                    > ala po
                    > > 89
                    > > > roku i ktora jest winna calego burdelu i nedzy jaki mamy w Polsce.
                    > >
                    > > Zapewniam Cię, że to ta sama "Solidarność", jedynie uwolniona
                    > > od "yntelektualystów", którzy poszli drogą robienia kasy dla siebie a dla
                    >
                    > ludzi
                    > >
                    > > wody z mózgu.
                    >
                    > Chyba mlodziencze troszke za pozno sie urodziles zeby miec cos na ten temat
                    do
                    > powiedzenie, a jesli sie myle i mlodziencem juz nie jestes, to znaczy, ze
                    albo
                    > jestes sam pasozytem zwiazkowcem, albo poprostu glupkiem ;)))

                    Miło mi podyskutować z dziaduniem, w dodatku zidiociałym. Ja jeszcze sięgam
                    pamięcią do późnych lat pięćdziesiatych, więc określenie "młodzieńcze" sprawia
                    mi przyjemność, Towarzyszu Dziadku.
                    • kralik11 Re: Bezczelne pasożyty z Solidarności chcą zwięks 02.05.06, 15:56
                      grunio napisał:

                      > Miło mi podyskutować z dziaduniem, w dodatku zidiociałym. Ja jeszcze sięgam
                      > pamięcią do późnych lat pięćdziesiatych, więc określenie "młodzieńcze"
                      sprawia
                      > mi przyjemność, Towarzyszu Dziadku.

                      No i nareszcie do czegoes dochodzimy :)
                      Mlodziencem nie jestes, wiec pozostaly dwie inne alternatywy, pasozyt
                      zwiazkowy, albo glupek ;)

                    • zbychuk Re: Bezczelne pasożyty z Solidarności chcą zwięks 02.05.06, 15:58
                      Nie mozesz sie powstrzymac od inwektyw? No coz pewni ludzie nie moga. Ale co do
                      Twojej logiki - w 1980 w S bylo 10 mln, teraz (optymistycznie liczac) 1 mln, no
                      to z tego wynika ze te 9 mln to 'yntelektualisci' jak to nazwales.
                      A jezeli w/g Ciebie te dwie grupy sa antygonistyczne do siebie, to kto
                      zasluguje bardziej na nazwe 'S' - 9 mln czy 1 mln?
              • dybko2 Re: Bezczelne pasożyty z Solidarności chcą zwięks 02.05.06, 15:28
                Karlik odpuść szkoda twojego zdrowia .Masz rację!Myślę że są ludzie co żyją w jakimś obłędzie, rozkraczeni na torach socjalizmu i kapitalizmu.Wybrali by pyszne kąski z tego i z tego.NIESTETY a tu kupa.Trzeba wybierać!!!!Na końiec zadaj mu pytanie .Co zostało robotnikom z postulatów?
            • patthecat Grunio nadaje zza ścian gumowych..... 02.05.06, 16:14
              "Gdyby nie "Solidarność" miałbyś dziś wolny kraj dla 5% wyznawców Balcerowicza i
              Unii Wolności (taka partyjka z lat 90-tych) - reszta Polaków miałaby "normalne
              zarobki" nie wystarczające na przeżycie do pierwszego. "

              Czy ty biedny bucu czytasz w ogóle to co wypisujesz? WŁAŚNIE dzięki solidaruchom
              więcej ludzi niż potrafisz policzyć nie może teraz dożyć do pierwszego. Bo mamy
              bezrobocie na poziomie minimum 20% i to tego rejestrowanego, o szarej strefie w
              postaci 10-cio osobowej rodziny utrzymującej się ze zbierania puszek po nocach
              na śmietnikach i utrzymującej się za 1000 złoty miesięcznie nie wspominając.
              Poniżej poziomu egzystencji, kapujesz, bzównojadzie? Co by nie mówić o komunie,
              problemu dożycia do pierwszego i braku pracy NIE było. Bo czy się stało, czy się
              leżało, to się należało.... A te twoje 5 %, to jest TERAZ właśnie kilku
              cwaniaczków, którzy dzięki przewałkom solidarności pół kraju dostali za darmo.
              Za wzajemną "solidarność" na zasadzie wy mi panie przewodniczacy zwiazku
              zawodowego "sralnosc" sprywatyzujecie zakładzik za grosze, a ja wam parę
              procencikow realnej wartosci odpale..... Szkoda kanalizacji miejskiej na
              ekskrementy takich idiotow jak ty.....

              ---
              "You understand the meaning of the word 'foreboden'? As in, badness is happening
              right now...."
    • lortea W niedzielę jest czas dla rodziny a nie na pracę. 02.05.06, 14:04

      • ar.co Re: W niedzielę jest czas dla rodziny a nie na pr 02.05.06, 14:11
        Najlepiej się zwolnić, to można wtedy poświęcać cały swój czas na pracę.
        • lortea Nie popadajmy w skrajności. Czlowiek ma środki 02.05.06, 14:11
          na życie z pracy, ale ma też rodzinę i należy mu się jeden dzień z nią spędzony.
        • freezone Re: W niedzielę jest czas dla rodziny a nie na pr 02.05.06, 14:16
          ar.co napisała:

          > Najlepiej się zwolnić, to można wtedy poświęcać cały swój czas na pracę.

          Jak zalozysz rodzine i zegnie ci sie kregoslup, to zrozumiesz o co chodzi w tej
          ustawie. Na razie proponuje zamiesc na klatce schodowej, bo pierd. bzdury na
          temat, jakimy jestesmy niechlujami to ma kto, ale kiepy to sie rzucapod siebie.
          Nauczy cie to troche szacunku do pracy.
          • ludwikdorn Re: W niedzielę jest czas dla rodziny a nie na pr 02.05.06, 14:18
            freezone napisał:

            > ar.co napisała:
            >
            > > Najlepiej się zwolnić, to można wtedy poświęcać cały swój czas na pracę.
            >
            > Jak zalozysz rodzine i zegnie ci sie kregoslup, to zrozumiesz o co chodzi w te
            > j
            > ustawie. Na razie proponuje zamiesc na klatce schodowej, bo pierd. bzdury na
            > temat, jakimy jestesmy niechlujami to ma kto, ale kiepy to sie rzucapod siebie.
            > Nauczy cie to troche szacunku do pracy.

            Jakby każdy zamiatał po sobie to by na rynku było parę tysięcy miejsc pracy mniej.
          • ar.co Re: W niedzielę jest czas dla rodziny a nie na pr 02.05.06, 14:35
            Dzięki za radę, ale pracę mam na tyle dobrą, że jeśli będę miał ochotę na
            zbieranie "kiepów", to będzie mnie stać na wynajęcie sprzątaczki. A będzie mnie
            stać między innymi dlatego, że pracuję również w niedzielę - nie dlatego, że
            muszę, ale dlatego, że chcę. I chcę również wydawać moje zarobione pieniądze
            wtedy, kiedy mam ochotę i tam, gdzie mam ochotę - a więc również w niedziele i
            w supermarketach.
            A co ma do tego zginanie kręgosłupa, to już jest dla mnie kompletnie niepojęte -
            na czym niby miało polegać? Że się ktoś zwalnia? Czy że pracuje? Czy że
            zarabia mniej, bo mniej pracuje?
    • patthecat NIE dla solidarności 02.05.06, 14:14
      Ludzie, czy widzicie ile osób robi zakupy w sobotę i niedzielę? Czy widzicie
      sondaże opinii publicznej, które niezmiennie pokazują, że ludzie CHCĄ robić
      zakupy w sobote i niedzielę i w d.... mają wasze pomysły? Idzcie do jakiegoś
      marketu w niedzielę i powiedzcie tym wszystkim ludziom stojącym w kolejce, że
      mają spadać, bo to ma być dzień wolny.... W najlepszym razie was wygwiżdżą, w
      najgorszym co bardziej krewki klient tubę wam jeszcze obije.... Znowu garstka
      oszołomów będzie naród na siłę uszczęśliwiała?
      • freezone Re: NIE dla solidarności 02.05.06, 14:17
        patthecat napisał:

        Proponuje ci, zebys bral nadgodziny. Bedziesz szczesliwszy, wyrobisz plan. I
        dostaniesz 540 zl i umowe co miesiac.

        > Ludzie, czy widzicie ile osób robi zakupy w sobotę i niedzielę? Czy widzicie
        > sondaże opinii publicznej, które niezmiennie pokazują, że ludzie CHCĄ robić
        > zakupy w sobote i niedzielę i w d.... mają wasze pomysły? Idzcie do jakiegoś
        > marketu w niedzielę i powiedzcie tym wszystkim ludziom stojącym w kolejce, że
        > mają spadać, bo to ma być dzień wolny.... W najlepszym razie was wygwiżdżą, w
        > najgorszym co bardziej krewki klient tubę wam jeszcze obije.... Znowu garstka
        > oszołomów będzie naród na siłę uszczęśliwiała?
        >
        • laaazy_boy Re: NIE dla solidarności 02.05.06, 14:32
          freezone napisał:

          > Proponuje ci, zebys bral nadgodziny. Bedziesz szczesliwszy, wyrobisz plan. I
          > dostaniesz 540 zl i umowe co miesiac.

          Doszukujesz się problemów, a sprawa jest prosta : jak się nie podoba - niech
          zmienią robotę na taką z wolnymi niedzielami i 5000 na rękę. Tyle że by tyle
          zarabiać trzeba mieć umiejętności przekraczające obwód bicepsa przydatny do
          pchania wózków.
        • lomativ Re: NIE dla solidarności 02.05.06, 16:32
          >Proponuje ci, zebys bral nadgodziny. Bedziesz szczesliwszy, wyrobisz plan. I
          > dostaniesz 540 zl i umowe co miesiac.
          Tu jest właśnie rola związków,żeby nie było to 540 PLN tylko przunajmniej 540
          Euro.A ustawy,zakazy to Stalina specjalizacja.
      • grunio Re: NIE dla solidarności 02.05.06, 14:29
        Spróbuj zrobić niedzielne zakupy w hipermarkecie w Niemczech,
        • laaazy_boy Re: NIE dla solidarności 02.05.06, 14:33
          A co nas Niemcy obchodzą?
          • grunio Re: NIE dla solidarności 02.05.06, 14:43
            Nic nas nie obchodzą, ale tam handel wielkopowierzchniowy w niedzielę i święta
            nie działa - ciekawe, dlaczego...
        • tupac5 Re: NIE dla solidarności 02.05.06, 14:42
          grunio napisał:

          > Spróbuj zrobić niedzielne zakupy w hipermarkecie w Niemczech,

          W Wielkiej Brytanii zrobisz bez przeszkód. Przykład za przykład, nie ma sensu
          powoływać się na zagranicę.
    • radiomaryja1 to niech świetoszki... 02.05.06, 14:23
      to wpoeidzą jeszcze policjantom, lekarzom, zakladom pracy o ciągłym ruchu, no i przedewszystkim czarnym, bo oni w niedziele najwiecej zarabiają, debilizm nie zna granic i ...kondomów
      • bardzomilywlasciciel Re: to niech świetoszki... 02.05.06, 14:33
        O czym Wy pierd..... ?? Chyba trzeba niektórych podregulowac bo im sie coś w
        głowach poprzestawiało. Własnie siedze w pracy i bede to robił także jutro. Mam
        swój biznes w pasażu handlowym i nie mam wyboru. Musze mieć otwarte w świeta i
        niedziele. Nawet 11 listopada. Pracujemy codziennie od 10-21 a w niedziele od
        10-18. Ciekawe który z was , "cfaniaczków" przyszedł by tu do pracy, mając taka
        perspektywe ? Do cholery, niedziela ma być wolna i koniec - w tej chwili to jest
        wyzysk. Jesli natomiast nie potrafią sobie niektórzy zaplanowac tygodnia i
        zrobić zakupów w tygodniu pn - sob to sorry. Padajcie z głodu a dupska
        podcierajcie gazetami.
        Mamy budować lepszą Polske...taaaa....ciekawe jak...patrioci "piepszeni".

        Chce mieć czas dla siebie i rodziny, a przede wszystkim jeden dzien wolny w
        tygodniu bo mam do tego prawo. I odpier.... sie od niedziel !!!1
        • kralik11 Re: to niech świetoszki... 02.05.06, 15:19
          bardzomilywlasciciel napisał:

          > O czym Wy pierd..... ?? Chyba trzeba niektórych podregulowac bo im sie coś w
          > głowach poprzestawiało. Własnie siedze w pracy i bede to robił także jutro.
          Mam
          > swój biznes w pasażu handlowym i nie mam wyboru. Musze mieć otwarte w świeta i
          > niedziele. Nawet 11 listopada. Pracujemy codziennie od 10-21 a w niedziele od
          > 10-18. Ciekawe który z was , "cfaniaczków" przyszedł by tu do pracy, mając
          taka
          > perspektywe ? Do cholery, niedziela ma być wolna i koniec - w tej chwili to
          jes
          > t
          > wyzysk. Jesli natomiast nie potrafią sobie niektórzy zaplanowac tygodnia i
          > zrobić zakupów w tygodniu pn - sob to sorry. Padajcie z głodu a dupska
          > podcierajcie gazetami.
          > Mamy budować lepszą Polske...taaaa....ciekawe jak...patrioci "piepszeni".
          >
          > Chce mieć czas dla siebie i rodziny, a przede wszystkim jeden dzien wolny w
          > tygodniu bo mam do tego prawo. I odpier.... sie od niedziel !!!1


          Zmien prace albo idz na zasilek i odp....ol sie od ludzi ktorzy zapierniczaja w
          swoich pracach 6 dni w tygodni a jedyny dzien w ktorym moga zrobic zakupy to
          niedziela ;)
          • monk_1 Re: to niech świetoszki... 02.05.06, 16:05
            O ile się nie myle to dzień pracy trwa 8 godzin. Wiec powinieneś znaleźć czas na
            zakupy skoro markety są otwarte do 22 albo nawet całą dobę. Więc może trzeba
            trochę lepiej gospodarować czasem?
            • kralik11 Re: to niech świetoszki... 02.05.06, 16:59
              monk_1 napisał:

              > O ile się nie myle to dzień pracy trwa 8 godzin. Wiec powinieneś znaleźć czas
              n
              > a
              > zakupy skoro markety są otwarte do 22 albo nawet całą dobę. Więc może trzeba
              > trochę lepiej gospodarować czasem?


              Moze ty pracujesz 8 godzin dziennie ale to nie znaczy, ze wszyscy maja takie
              szczescie jak ty i pracuja tylko 8 godzin dziennie, poza tym,, nie slyszalem i
              chyba ty tez nie, zeby pracownicy tych ze marketow domagali sie wolnych
              niedziel, oni doskonale wiedza, ze jak market w niedziele bedzie zamkniety to
              wiele osob straci prace, obroty marketu beda wiele nizsze, a co za tym idzie,
              penscje ktore juz sa bardzo niskie, beda jeszcze nizsze, ale nie tobie myslec o
              takich sprawach, ty wiesz, ze ludzie pracuja 8 godzin dziennie i zarabiaja
              krocie, co pozwala zyc im w dobrobycie i takie sprawy jak zakupy w niedziele sa
              rzecza niedorzeczna poniewaz oni w niedziele odpoczywaja ;)
              Masz facet niesamowite poczucie rzeczywistosci ;)))
        • kierunek_zachod Prosty trade-off - praca+kasa albo wolne+bogzaplac 02.05.06, 23:41
          > głowach poprzestawiało. Własnie siedze w pracy i bede to robił także jutro.
          Mam
          > swój biznes w pasażu handlowym i nie mam wyboru. Musze mieć otwarte w świeta i
          > niedziele. Nawet 11 listopada. Pracujemy codziennie od 10-21 a w niedziele od
          > 10-18.

          Raany, to dlaczego nie zwiniesz biznesu z pasazu handlowego i nie przeniesiesz
          sie w inne miejsce ?? Moze dlatego, ze w innej lokalizacji mniej bys zarobil ?
          Chyba dochodzimy do sedna sprawy : albo wiecej pracy i lepsza kaska, albo malo
          roboty i male obroty.

          Nie mozna rownoczesnie zjesc ciastka i miec ciastko, choc nasi spece od recznie
          sterowanej ekonomii jakos wciaz tego nie sa w stanie zalapac ...
      • jan_dreptak Re: co ma piernik do wiatraka 02.05.06, 14:38
        a ja mam pytanie, czy w supermarketach to pracują jakieś ograniczone gamonie
        czy dorośli ludzie, bo jeżeli ci drudzy to świadomie wybrali taką karierę
        zawodową, po co się wcinać pomiędzy wódkę i zakąskę, jak ktoś pracuje w sklepie
        to widać lubi niską płacę, dużo godzin, pracę w niedzielę i odmóżdżające
        zajęcie i nikomu nic do tego,
        • grunio Re: co ma piernik do wiatraka 02.05.06, 15:17
          jan_dreptak napisał:

          > a ja mam pytanie, czy w supermarketach to pracują jakieś ograniczone gamonie
          > czy dorośli ludzie, bo jeżeli ci drudzy to świadomie wybrali taką karierę
          > zawodową, po co się wcinać pomiędzy wódkę i zakąskę, jak ktoś pracuje w
          sklepie
          >
          > to widać lubi niską płacę, dużo godzin, pracę w niedzielę i odmóżdżające
          > zajęcie i nikomu nic do tego,

          Co nie znaczy, że nie możemy im pomóc - sami nie zawsze mogą wyartykułować
          swoje problemy. Wiesz, że ludzie łapią każdą pracę (o ile nie mają wyboru).
    • friedmar Świadczenie pracy jest procesem dwukierunkowym! 02.05.06, 14:28
      Tylko nieuchronność konsekkwencji za podejmowane wybory przez jednostkę
      spowooduje, że wybory te będą optymalne. Nie chcesz pracować w niedzielę: ucz
      się tak byś mógł wykonywać taki zawód, który na to pozwala i tyle..
      Oczywiście głupia, także parlamentarna większość może spowodować że będę
      zmuszony płacic na nierobów - bo oprócz utrzymywania sejmu girtychów, lepperów
      i kaczyńskich na mój garnuszek wejdzie ze dwa tysiace bezrobotnych kasjerek -
      ale nawet kaczński czyta statystyki - czy w tak wolnym jednak kraju uda się
      utrzymać pracowitych frajerów? aby na pewno nie uciekną z tego kaczego raju?
      • kierunek_zachod Re: Świadczenie pracy jest procesem dwukierunkowy 02.05.06, 23:47
        friedmar napisał:

        > czy w tak wolnym jednak kraju uda się
        > utrzymać pracowitych frajerów? aby na pewno nie uciekną z tego kaczego raju?

        Hehe, uwazaj co piszesz - Self-Piss zaraz wprowadzi kolejny podateczek od
        luksusu pod tytulem "wyjazd z Kaczystanu", sciagany dozywotnio ze wszystkich
        czlonkow - Twoich i Twojej rodziny, zwlaszcza jesli takowa sie w kRaju
        ostanie ...
    • puuchatek Re: Solidarność: nie dla handlu w niedzielę 02.05.06, 14:29

      1. Co to za "Solidarność", która nie przejmuje się tym, że 20 - 30 tys. ludzi pójdzie na bruk? No ale właściwie fakt, przy 18 proc. bezrobocia te 20 tys. w tę czy w tamtą... Panowie działącze związkowi nie wylecą przecież.

      2. Jeśli powołujemy się na wartości narodowe i religijne, to dlaczego mowa tylko o handlu? Bądźmy konsekwentni - policja czy szpitale oczywiście muszą pracować, ale już np. kina nie. Ani telewizja (przecież tam też ludzie pracują, przecież oni także chcieliby mieć wolne dni z rodziną, przecież... etc.).

      3. Błagam, skończcie już z tymi głodnymi opowieściami o biednych, wyzyskiwanych pracownikach supermarketów. Fakt, ci ludzi pracują naprawdę ciężko za relatywnie nieduże pieniądze (nikt im tego nie odmawia), ale PRACUJĄ i mają co włożyć do garnka, mają ubezpieczenie etc. A to, że pracują tak ciężko a zarabiają średnio wynika z wielu rzeczy, ale przede wszystkim z tego, że nasze kolejne rządy zajujją sie p...dołami (w rodzaju zakazów handlu w niedzielę) zamiast uczciwie wziąć się za gospodarkę, zmniejszenie podatków etc.

      A naprawdę ciężko za relatywnie nieduże pieniądze pracują także np. lekarze, policjanci czy strażacy. I MUSZĄ pracować w każde święto.

      Kiedy ludzie się nauczą, że państwowe sterowanie gospodarką (handlem także) przynosi wyłącznie szkody?

      I nie porównujcie nas do Niemiec, jednakowoż. O ile pamiętam bezrobocie w Niemczech (choć też niemałe) nijak się ma do tego, co u nas.
      • zbychuk Re: Solidarność: nie dla handlu w niedzielę 02.05.06, 15:42
        100% poparcia dla Twojego postu.
        A tak na marginesie, to co ci ludzie co chca odpoczywac w niedziele maja zamiar
        robic? Pojsc do kina - no nie, bo pracownicy kina nie pracuja, pojsc do parku -
        tez nie, bo zamkniety, na basen tez nie z ww powodow. Moze pojechac gdzies do
        znajomych? Ale autobusy i taksowki nie jezdza. Myslicie ze bzdurze? Nie - bylem
        10 lat temu na Fiji - tak tam na serio bylo! Zjesc moglem tylko w hotelu, bo to
        byla JEDYNA restauracja czynna. W kinach byly msze a wszystko inne zamkniete
    • bloody_rabbit Re: Solidarność: nie dla handlu w niedzielę 02.05.06, 14:31
      "Solidarność" protestowała przeciwko korzystnej dla Polaków dyrektywie UE o
      świadczeniu usług, oraz nie widziała nic złego w niewolniczej pracy Koreańczyków
      z Korei Północnej w Stoczni Gdańskiej.

      To nie związek zawodowy, to nie obrońcy praw robotniczych
    • maruda.r A to ciekawe, co tu pieprzycie 02.05.06, 14:32
      rafiozzo napisał:

      > Oczywiście, nic nie robić, a pieniądze brać. Może najpierw niech się
      > zastanowią nieroby, że wiele osób ma czas zrobić zakupy tygodniowe właśnie w
      > niedzielę.

      *************************************

      To dlaczego, do jasnej cholery, nie pracują urzędnicy w magistratach i urzędach
      państwowych? Po co w ogóle jakieś święta? Dlaczego ludzie z Geanta i Biedronki
      nie mogą sobie pojechać na grilla z przyjaciółmi? Bo Ty i cała reszta
      niezorganizowanych nieudaczników muszisz łazić w święta po sklepach?

      • bardzomilywlasciciel Re: A to ciekawe, co tu pieprzycie 02.05.06, 14:37
        hehe, to prawda. Wczoraj (1 maj) otwarty był LIDL koło mojegu domu. I wyobraz
        sobie że jacyś nieudacznicy robili zakupy. MI by było wstyd.
      • friedmar te maruda: masz ochotę to pracuj nie to nie 02.05.06, 14:41
        pomijając Twój chamski język: wolność ma tę cechę, że każdy robi to na co ma
        ochotę. Nie rfozumiem dlaczego Kaczyński czy internetowy prostak mieliby za
        mnie decydować kiedy zrobię zakupy?
        zakazuje ci czagoś religia - o szanuję to, ale uszanuj też to że mi nie
        zakazuje i jeżeli sprzedajacy mma na to ochotę może mi sprzedać dowolnie
        uzgodniony towar w dowolnie uzgodnionej cenie o dowolnej porze dnia i roku.
        Takie trudne?
        > *************************************
        >
        > To dlaczego, do jasnej cholery, nie pracują urzędnicy w magistratach i
        urzędach
        > państwowych? Po co w ogóle jakieś święta? Dlaczego ludzie z Geanta i Biedronki
        > nie mogą sobie pojechać na grilla z przyjaciółmi? Bo Ty i cała reszta
        > niezorganizowanych nieudaczników muszisz łazić w święta po sklepach?
        >
        • camel_3d Re: te maruda: masz ochotę to pracuj nie to nie 02.05.06, 14:47

          pomijając Twój chamski język: wolność ma tę cechę, że każdy robi to na co ma
          > ochotę. Nie rfozumiem dlaczego Kaczyński czy internetowy prostak mieliby za
          > mnie decydować kiedy zrobię zakupy?

          dlatego, ze ty jako przecietny chamek uwazasz, ze demokraja polega na sklepach
          otwartych 24/7. i twoj skrzywiony obraz ktos musi naprawic. proste prawda?


          > zakazuje ci czagoś religia - o szanuję to, ale uszanuj też to że mi nie
          > zakazuje

          religia zakazuje 96% Polakow pracy w niedziele... podobno tyle jest katolikow.
          ponjalo dziecko?

          >i jeżeli sprzedajacy mma na to ochotę może mi sprzedać dowolnie
          > uzgodniony towar w dowolnie uzgodnionej cenie o dowolnej porze dnia i roku.

          pod warunkiem ze jest to wlasciciel sklepu:)) lub glowny szef biedronki. on
          moze sobie pracowac.. tyle ze akurat oni nie brudza raczek praca. Ot deto maja
          tania sile robocza z Polski, ktora zarabia pieniedze pozwalajace utrzymac sie
          na granicy ubostwa.

          > Takie trudne?
          • friedmar Re: te maruda: masz ochotę to pracuj nie to nie 02.05.06, 15:01
            1) nie pozwalaj sobie na impertynencje
            2) nie wypowiadam się na temat demokracji - piszę o wolnym rynku jako
            środowisku w którym wszystkim żyje sie lepiej, także tym, którzy nie moga lub
            nie chcą pracować w niedzielę lub piatek, lub sobotę lub wtorek - popatrz na USA
            3) ech polacy - katolicy i pijacy. Zostaje nam 4% niekatolików, czy to tak
            bardzo źle że te 2% chce zrobić zakupy w niedzielę a pozostałe 2% chce obsłużyć
            klientów niewierzących? Może niech katolicy wprowadzą sobie jakieś krzyżyki
            albo Maryje wszywane na rękawy - każdy taki przyłapany w Tesco w niedzielę
            niech jest odsyłany na odwyk do Torunia?
            4) nie jestem dzieckiem - nadal ujmuje twoje chamstwo - kolega polki katolik
            zapewne?
            5) Kadra zarządcza pracuje i to raczej ciężko - jeżeli zakładasz że w
            marketach i nie tylko wynagrodzenie jest proporcjonalne do bieli koszuli lub
            długosci krawata? Rynek bardzo surowoo traktuje zwłaszcza kadrę zarządczą, bo
            czy spotkałeś związki zawodoowe dyrektorów albo menedżerów?
            6) Każdy zarabia tyle na ile zasługuje - nigdy nie będzie inaczej - system,
            który zakładał że wszyscy mają równe ząładki w polsce upadł w 1989 roku, wolą
            także klasy robotniczej.
            7) Naprawdę daruj sobie chamstwo i poszukaj merytorycznych argumentów.


            camel_3d napisał:
            > dlatego, ze ty jako przecietny chamek uwazasz, ze demokraja polega na
            sklepach otwartych 24/7. i twoj skrzywiony obraz ktos musi naprawic.
            > religia zakazuje 96% Polakow pracy w niedziele... podobno tyle jest katolikow
            > ponjalo dziecko?
            > pod warunkiem ze jest to wlasciciel sklepu:)) lub glowny szef biedronki. on
            > moze sobie pracowac.. tyle ze akurat oni nie brudza raczek praca. Ot deto
            maja
            > tania sile robocza z Polski, ktora zarabia pieniedze pozwalajace utrzymac sie
            > na granicy ubostwa.
            >
            > > Takie trudne?
            • camel_3d Re: te maruda: masz ochotę to pracuj nie to nie 02.05.06, 16:41
              > 1) nie pozwalaj sobie na impertynencje

              a czemu nie?
              mamy wolny rynek to i wolnosc slowa...

              2) nie wypowiadam się na temat demokracji - piszę o wolnym rynku jako
              > środowisku w którym wszystkim żyje sie lepiej, także tym, którzy nie moga lub
              > nie chcą pracować w niedzielę lub piatek, lub sobotę lub wtorek - popatrz na
              US
              > A

              wow! a chcialbys miec 12 dni urlopu w roku i w tym 2 chorobowe TAK JAK W
              USA?? przypuszczam, ze nie... darmowej dluzby zdrowia tez tam nie ma...
              • friedmar Re: te maruda: masz ochotę to pracuj nie to nie 02.05.06, 16:50
                1) wolny rynek i chamstwo nie idą w parze...wolność słowa nie oznacza gnój na
                ustach pod adresem osób trzecich, tylko swobodę wypowiedzi w granicach
                nietykalności osobistej chronionej w ramach prawa.
                2) od pieciu lat miałem 5 dni urlopu w tym jeden z powodów siły wyższej i
                jestem bardzo zadowolony.

                camel_3d napisał:
                > a czemu nie?> mamy wolny rynek to i wolnosc slowa...
                > > 2) > wow! a chcialbys miec 12 dni urlopu w roku i w tym 2 chorobowe TAK
                JAK W
                > USA?? przypuszczam, ze nie... darmowej dluzby zdrowia tez tam nie ma...
                >
                >
                >
                >
                >
                >
              • kierunek_zachod Economics for dummies 03.05.06, 00:09
                camel_3d napisał:

                > TAK JAK W
                > USA?? [...] darmowej dluzby zdrowia tez tam nie ma...


                So what ?? A u nas moze jest naprawde "darmowa" ?

                Skonczmy wreszcie z ta fikcja, ze sluzba zdrowia jest "darmowa",
                pracownicy "dostaja" pieniadze, a nam cos sie "nalezy" z tego prostego faktu,
                zesmy sie urodzili Polakami.


                There's no free lunch, jak powiedzial jeden z bardziej cenionych ekonomistow, a
                wiec :

                -> Sluzba zdrowia kosztuje - sami placicie z Waszych podatkow - a to ze i tak w
                drugiej polowie roku nie starcza na zabiegi ? Coz, moze trzeba te pieniadze
                *efektywnie* wydawac, a nie rozpirzyc na limuzyny i marmury w chorym
                Ministerstwie Zdrowia

                -> pracownicy *zarabiaja* a nie "dostaja" pieniadze, zas rynek wycenia, ile ich
                praca jest warta. Chcesz zarabiac wiecej i pracowac mniej ? OK - sa takie
                zawody - wystarczy podniesc kwalifikacje zamiast stac pod budka z piwem

                -> NIC nam sie nie nalezy za bycie "Chrystusem Narodow", "Tygrysem Nowej
                Jewropy" czy innym "Alleluja-i-do-przodu". Nabijamy sie z takich Czechow,
                Litwinow, Estonczykow - ktorzy zamiast pyszczyc zakasali rekawki i w wielu
                waznych ekonomicznie dziedzinach dawno juz nas wyprzedzili.
                Moze wiec pora przestac wycierac sobie twarz populizmem, ale wziac sie za
                prawdziwe porzadki w Najjasniejszej.

                I mowiac "porzadki" NIE mam na mysli kolejnej lustracji czy tym podobnego bicia
                piany
        • ar.co Re: te maruda: masz ochotę to pracuj nie to nie 02.05.06, 14:50
          Problem polega na tym, że o ile zwolennicy otwartych sklepów nie zamierzają
          zmuszać przeciwników do robienia zakupów w niedzielę, to przeciwnicy - starają
          się tychże zakupów zakazać. Jakoś nie dociera do nich, że ani niedzielne
          zakupy, ani praca w sklepie nie jest obowiązkowa; i niekoniecznie chodzi o to,
          czy umiem czy nie umiem zorganizować sobie tak czasu, żeby zrobić zakupy w
          ciągu tygodnia - tylko o to, że po prostu chcę je robić w niedzielę - bo tak mi
          się podoba.
          • camel_3d Re: te maruda: masz ochotę to pracuj nie to nie 02.05.06, 16:42
            a ja bym chcial robic zakupy o 4 w nocy..a tu supermarkety sa pozamykane..kurde
            no...
            • friedmar Re: te maruda: masz ochotę to pracuj nie to nie 02.05.06, 16:52
              zapraszam do Tesco - otwarte 24/24
          • finfa Re: te maruda: masz ochotę to pracuj nie to nie 03.05.06, 11:37
            Problem polega na tym, że o ile zwolennicy otwartych sklepów nie zamierzają
            zmuszać przeciwników do robienia zakupów w niedzielę, to przeciwnicy - starają
            się tychże zakupów zakazać. Jakoś nie dociera do nich, że ani niedzielne
            zakupy, ani praca w sklepie nie jest obowiązkowa; i niekoniecznie chodzi o to,
            czy umiem czy nie umiem zorganizować sobie tak czasu, żeby zrobić zakupy w
            ciągu tygodnia - tylko o to, że po prostu chcę je robić w niedzielę - bo tak mi
            się podoba.
            napisał.
            A ja chcę załatwiać sprawy w urzędzie - w niedzielę - dlaczego NIE? - argument
            jak wyżej... bo tak mi się podoba
      • zbychuk Re: A to ciekawe, co tu pieprzycie 02.05.06, 15:54
        A czym pojada na tego grilla? Autobusow nie bedzie. Co zakladasz, ze Ci
        pracujacy w supermarketach wszyscy maja swoje samochody i dacze pod miastem?
        O czym Ty bredzisz? A jak nie bedzie pogody na grilla to co beda robili?
        Szli piechota po ulicach zalanych deszczem, zeby spotkac sie ze znajomymi, bez
        mozliwosci na zadna inna rozrywke?
      • rafiozzo Re: A to ciekawe, co tu pieprzycie 02.05.06, 18:45
        maruda.r napisał:
        > To dlaczego, do jasnej cholery, nie pracują urzędnicy w magistratach i urzędach
        > państwowych?
        Urzędnicy są jak święte krowy.

        > Bo Ty i cała reszta niezorganizowanych nieudaczników muszisz łazić w święta po
        sklepach?
        Bo ciężko pracuję przez 6 dni w tygodniu, często i dnia siódmego. Jednak w
        niedzielę najczęściej mam najwięcej czasu wolnego. I guzik mnie to obchodzi, że
        zasuwasz czy też Twoi znajomi zasuwają na kasach w marketach w niedziele i
        święta. Za karę tam nie siedzą. Mogą powiedzieć: NIE BĘDĘ PRACOWAĆ W NIEDZIELE i
        rzucić pracę. Uprzedzam kolejny wywód na temat tego, że nie mieliby z czego
        wyżywić siebie i rodziny, więc muszą pracować w święta i niedziele - pretensje
        do rządzących, bo to przez nich nie ma nowych miejsc pracy, przez nich nie
        opłaca się zatrudniać legalnie pracowników (wielkie koszty utrzymania jednego
        miejsca pracy), przez nich właśnie występuje wyzysk i naruszanie praw pracownika
        przez pracodawcę, bo ludzie nie mają zbytnio alternatywy. Gdyby był deficyt
        sprzedawców, kasjerów i kasjerek, sieci sklepów zapewne podwyższyłyby standardy
        oraz płace, by ludzie u nich pracowali.

        Większość jednak Polaków nie posiada własnej godności, więc schyla się po każde
        gó.. rzucone mu w ramach jałmużny. Występuję w realiti szołs, robi z siebie
        małpe, byle zaistnieć, byle mieć. EOT.
    • trudny99 Re: Solidarność: nie dla handlu w niedzielę 02.05.06, 14:36
      rafiozzo napisał:

      > Oczywiście, nic nie robić, a pieniądze brać. Może najpierw niech się
      > zastanowią nieroby, że wiele osób ma czas zrobić zakupy tygodniowe właśnie w
      > niedzielę.

      Wększej bzdury nie słyszałem !!..
      Przez dziesiątki lat w Polsce sklepy nie były czynne w niedzielę
      i jakoś nikt z głodu nie umarł !!
      W wielu krajach zachodnich również obecnie jest
      taki zakaz i jakoś nie słychać protestów .
      Poza tym jest to myślenie całkowicie egoistyczne, gdyż nie
      uwzględnia sytuacji tych którzy muszą w niedzielę
      i święta pracować!
      -po to by jeden z drugim prymitywny snob,zamiast pójść do kina,
      teatru czy na spacer miał sam, lub z całą rodziną(o zgrozo!)gdzie spędzić
      niedzielę(!), przy okazji nakupić mnóstwo zwykle niepotrzebnych rzeczy!..

      W tym co piszę nie ma żadnej przesady,
      tak coraz częściej, coraz więcej Polaków spędza czas .
      I co uważam za wręcz haniebne, nawet kościół wychodzi tym ,,nienormalnym''
      naprzeciw- w większych centrach handl.mają powstać kaplice,aby tym durniom
      umożliwić uczestnictwo we mszy św. To już czysta schizofrenia !!
      • tupac5 Re: Solidarność: nie dla handlu w niedzielę 02.05.06, 14:48


        > Przez dziesiątki lat w Polsce sklepy nie były czynne w niedzielę
        > i jakoś nikt z głodu nie umarł !!
        > I co uważam za wręcz haniebne, nawet kościół wychodzi tym ,,nienormalnym''
        > naprzeciw- w większych centrach handl.mają powstać kaplice,aby tym durniom
        > umożliwić uczestnictwo we mszy św. To już czysta schizofrenia !!

        To nie schizofrenia, to znak czasów, ciągłe zmiany, rozwój, a przez dziesiatki
        lat na które sie powołujesz to w Polsce była komuna, obecny system nie ma nawet
        dwóch dziesiątek.
      • zbychuk Re: Solidarność: nie dla handlu w niedzielę 02.05.06, 15:51
        > -po to by jeden z drugim prymitywny snob,zamiast pójść do kina,
        > teatru czy na spacer miał sam, lub z całą rodziną(o zgrozo!)gdzie spędzić
        Czlowieku jakiego kina!? - pracownicy kina tez maja prawo odpoczywac w niedziele
        Telewizji tez nie bedzie. Spacer - tak ale np nie w Lazienkach czy Ogrodzie
        Botanicznym, bo tam pracujacy ludzie tez musza odpoczywac. A na spacerze
        pamietaj, ze nie wstapisz do kafejki i nie kupisz sobie loda czy ciastka

        > tak coraz częściej, coraz więcej Polaków spędza czas .
        > I co uważam za wręcz haniebne, nawet kościół wychodzi tym ,,nienormalnym''
        > naprzeciw- w większych centrach handl.mają powstać kaplice,aby tym durniom
        > umożliwić uczestnictwo we mszy św. To już czysta schizofrenia !!

        Nie - wlasnie odwrotnie. Centra handlowe pelnia role dawnych rynkow. Ludzie nie
        ida tylko na zakupy, ale tez zeby sie przejsc, pojsc do kina, na kawe itd.
        Zawsze w historii na rynku byl tez kosciol dla tych co chca tam pojc. Co w ty,
        zlego? Bog jest wszedzie, dlaczego nie w hipermarkecie?
        • bob_l Re: Solidarność: nie dla handlu w niedzielę 03.05.06, 02:00
          Święta prawdz zbychuk. Solidaruchy chcą być "na fali", pewnie mają sprawę do
          Kaczorów.
      • rafiozzo Re: Solidarność: nie dla handlu w niedzielę 03.05.06, 01:07
        Przez dziesiątki lat była komuna, w której wszyscy MUSIELI robić tak, jak
        KOMITET chciał. Teraz mogę decydować, kiedy, gdzie i jak pracuję oraz kiedy,
        gdzie i co kupuję. Do Kościoła nakazem, zmuszaniem z pewnością mnie nie zachęcą,
        a już tym bardziej by tam chodzić ... rzucać na tacę.

        Nie orzą, nie sieją, a zbierają. Prawda? :)
    • camel_3d popieram w 100% 02.05.06, 14:37
      nie dla handlu w niedziele. niech sie skoncza te kulturalne wypady cala rodzina
      na zakupy do lidla czy innych biedronek.
      tak dla restauracji, nie dla supermarketow.
      • friedmar Wolność - twój wybór twoje ryzyko popieram w 100% 02.05.06, 15:32
        ja w niedzielę chcę robić zakupy, za rok będę wolał w piątek a za dwa w środę -
        mój wybór, jeśli ktoś nie chce pracować w niedziele - szanuję a jeżeli chce -
        zarobi. ok?

        camel_3d napisał:

        > nie dla handlu w niedziele. niech sie skoncza te kulturalne wypady cala
        rodzina
        >
        > na zakupy do lidla czy innych biedronek.
        > tak dla restauracji, nie dla supermarketow.
        >
        >
        >
        • camel_3d Re: Wolność - twój wybór twoje ryzyko popieram w 02.05.06, 16:43
          a ja chce robic o 5 rano i nie moge bo supermarkety nie pracuja o 5.... kurde..
          cos nie tak z ta demokracja..
          • friedmar Re: Wolność - twój wybór twoje ryzyko popieram w 02.05.06, 16:53
            w tesco jest 24/24 - mozesz sprawdzić, nawet w Brnie ostatnio o 3.00 zakupy
            robiłem... i w Bydgoszczy, Warszawie, olsztynie też.

            camel_3d napisał:

            > a ja chce robic o 5 rano i nie moge bo supermarkety nie pracuja o 5....
            kurde..
            >
            > cos nie tak z ta demokracja..
            >
            >
    • camel_3d rafiozzo- na zakupy jest sobota 02.05.06, 14:38
      niedziele jest na odpoczynek dla ciebie i dla innych.
      • rafiozzo W soboty pracuję ... 02.05.06, 18:37
        zresztą w niedzielę też, ale najmniej. ;)
    • camel_3d a czymu nie robicie zakupow w sobote??q 02.05.06, 14:41
      tak jak to sie robi np w niemczech? sobota jest po to zeby robic zakupy,
      niedziele, zeby odpoczac po calym tygodniu.
      • friedmar wolność wyboru- podstawowy przywilej 02.05.06, 14:45
        camel_3d napisał:

        > tak jak to sie robi np w niemczech? sobota jest po to zeby robic zakupy,
        > niedziele, zeby odpoczac po calym tygodniu.
        >
        >
        • camel_3d Re: wolność wyboru- podstawowy przywilej 02.05.06, 14:52
          to moze wprowadzimy niewolnictwo? lub prace dzieci?
          • friedmar poczytaj : wolność negatywna- to nie wynalazek... 02.05.06, 15:35
            myslę, że nie rozumiesz mnie dlatego, że nie znasz tematu. Nie szkodzi - takie
            rzeczy gdzieś pod koniec ogólniako podają, więc wyguglaj sobie coś o wolności
            negatywnej i pomyśl.:}

            camel_3d napisał:

            > to moze wprowadzimy niewolnictwo? lub prace dzieci?
            • camel_3d Re: poczytaj : wolność negatywna- to nie wynalaze 02.05.06, 16:39
              wow..dla mnie zmuszanie ludzi do pracy wniedzile po to, zeby masa buraczana
              mogla zaspokoich 50 lat niedastatku jest 100% wyzyskiem ktory mozna tylko
              urzeczywistnic w Polsce, gdzie narod jest glupszy od rzadu. W kazdym normalnym
              kraju sklepy sa w niedziele zamkniete. Otwiera sie je tam gdzei
              isdtnieje "cicha" zgoda na wyzysk.
              • friedmar camel- obudź się to dzień biały..(), komuny nie ma 02.05.06, 16:46
                chyba żyjemy w innym wymiarze.
                Praca w Polsce jest świadczeniem dwukierunkowym każdy wybiera to na co ma
                ochotę.

                Podczas naboru pracodawca inofrmuje pracobiorcę o rodzaju i zakresia
                wykonywanej pracy na danym wakacie. Możesz powiedzieć biorę lub nie biorę.

                Jak mam ochotę pracowac - pracuje nie to nie pracuje - szukam takiego
                pracodawcy, który ooferuje takie warunki pracy jakie mi odpowiadaje.

                Normalne, dobre i sprawdzone.

                Pojęcia wyzysk i spekulanctwo nie używa się w gospodarce kapitalistycznej:
                dzisiaj mamy korzystność/udatność i marżę. narmalne, tego chcielismy -
                przynajmniej ja.
    • chateau Re: Solidarność: nie dla handlu w niedzielę 02.05.06, 14:48
      Zagrywka w dobrym momencie, jutro 3 maja.
      A tak naprawdę problemy są dwa i do tego zupełnie różne.
      Jeden to ew. zakaz handlu w niedzielę. Dla mnie bzdura z wielu powodów.
      Drugi to kwestia świąt takich jak 3 maja czy 11 listopada. I tu jest kłopot. Te
      sieci handlowe, które są czynne w święta państwowe jednocześnie zmuszają do
      otwarcia sklepy i placówki usługowe w swoich galeriach handlowych. Czyli mamy od
      400 do 3000 pracowników na każde centrum handlowe, którzy _muszą_ w takie dni
      pracować. Tu bym widział zakaz.
      • zbychuk Re: Solidarność: nie dla handlu w niedzielę 02.05.06, 16:02
        > sieci handlowe, które są czynne w święta państwowe jednocześnie zmuszają do
        > otwarcia sklepy i placówki usługowe w swoich galeriach handlowych. Czyli mamy
        jesli to jest prawda co mowisz, to to oczywiscie powinno byc zakazane. Nie
        otwieranie w niedziele, ale nakazywanie otwierania. Ciekawe jaki procent ludzi
        pracujacych w tych centrach jest za zakazem (ze wszystkimi jego konsekwencjami)
    • rafal.badowski Żałosne co się stało z Solidarnością 02.05.06, 14:48
      Czy wiecie że... każdy pomysł Solidarności zwiększa bezrobocie? Nie łudźmy się, że niedouczony związkowiec zgłosi jakąś inicjatywę
      dobrą dla gospodarki. Kiedyś główna siła sprawcza zmian w Europie Śr.-Wsch., ale od jakichś kilkunastu lat główni hamulcowi
      polskiej gospodarki. To jest największy paradoks tej śmiesznej organizacji, że pod płaszczykiem obrony uciśnionych robotników
      propagują socjalizm i nieróbstwo, oraz wyciąganie łap do państwa po pieniądze za "czy się stoi czy się leży", tym samym zwiększają
      swoimi durnymi inicjatywami bezrobocie :)))
      Jest tak odkąd siedzą tam jedynie trutnie i związkowe cioły-neroby, co po prostu widać po twarzach - nie bójmy się tego
      powiedzieć. Kogo poparli - oczywiście Kaczorów - tak się wyraża w mniemaniu Solidarności patriotyzm. Ale buta i frazesy te same co
      w Sierpniu. Tylko co te nieudaczniki mają wspólnego z Sierpniem...
      • bardzomilywlasciciel Re: Żałosne co się stało z Solidarnością 02.05.06, 14:59
        Własnie obserwuje przez moją szybe wystawową rodzinne wycieczki podróżujace po
        pasażu. To dopiero jest żałosne. Nie popieram PISuaru ani leserskiej
        Solidarności ale jesli ta ustawa przejdzie to bedzie to jedyna "dobra" rzecz
        zrobiona , póki co przez rzad Marionetkiewicza.
        Nie , nikt mnie nie zmusza do pracy tutaj. To jest także mój interes ,
        zatrudniam także kilka osób. Oczywiście wszyscy mamy prawo wybory, wysokie
        wykształcenie i mozliwości pracy tam gdzie zamkniete w niedziele i święta. Ale
        zdecydowałem o takim miejscu dla mojego biznesu że musze pracować wtedy kiedy
        jakaś baba z zarzadu pasażu sobie to wymysli. I co to ma wspólnego z wolnoscią ?
        Konstytucją ?
        Czy naprawdę tak ciezko zrozumieć ze nie tylko supermarkety są otwarte w
        niedziele ? Czy tak cieżko zrozumiec ze też chcemy mieć wolne ?

        Podam wam przykład:
        w moim pasażu miesci sie

        - ksiegarnia
        - kwiaciarnia
        - apteka
        - bank
        - dwa salony sieci telefonicznych
        - salon tpsa
        - wiele sklepów odzieżowych
        - dwia restauracje
        także POCZTA - jedyny zamkniety punkt w pasażu.. ciekawe co ??
        • besserwisser dziś jest wtorek,zwykły roboczy dzień 02.05.06, 15:03
          >Własnie obserwuje przez moją szybe wystawową rodzinne wycieczki podróżujace po
          > pasażu. To dopiero jest żałosne

          może po prostu zmień zajęcie?
          ja np. nie lubię rozmawiać z ludźmi
          dlatego pieniądze zarabiam grając przez internet na giełdzie
        • kierunek_zachod Re: Żałosne co się stało z Solidarnością 03.05.06, 00:24
          > Ale
          > zdecydowałem o takim miejscu dla mojego biznesu że musze pracować wtedy kiedy
          > jakaś baba z zarzadu pasażu sobie to wymysli. I co to ma wspólnego z
          > wolnoscią ?
          > Konstytucją ?

          Ma o tyle wspolnego, ze nikt Cie nie zmuszal do podpisania umowy z ta "baba z
          zarzadu pasazu". Ona przedstawila Ci warunki, na ktore Ty mozesz przystac albo
          nie. Z *wlasnej* woli. A jesli na nie nie chcesz przystac, bo sa dla Ciebie
          niekorzystne, to prosze bardzo, zmien lokalizacje swojego sklepu :
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=41166799&a=41194433
          Wbrew pozorom, tu jest podobna logika : ja moge powiedziec, ze moj pracodawca
          zmusza mnie do siedzenia na open space, choc mi sie to wcale nie podoba. Ale
          akceptujac oferte pracy tutaj, wiem, ze nie dostane osobnego biura na ostatnim
          pietrze i skorzanej kanapy.
          Tylko ze NIKT mnie nie zmusza do pracy wlasnie tu - to byl moj wybor, wiec moge
          albo zmienic robote, albo przestac pyszczyc. C'est la vie, niestety
    • r0b0l solidaruchy won na styropian. skończyliście się 02.05.06, 14:51
      • grunio Re: solidaruchy won na styropian. skończyliście s 02.05.06, 15:21
        Głupek, a może nawet pedałek?
    • piwi77 Jakie narodowe wartosci czcimy 3 maja? 02.05.06, 14:53
      1. Swieto koscielne Matki Bozej Krolowej Polski? - To koscielna, a nie
      narowdowa wartosc.
      2. Konstytucje 3 Maja? - Zostala uchwalona tylko dzieki fortelowi, ale tez nie
      ma czym sie chwalic - przyszla za pozno i przyspieszyla tylko zabory.

      No dobra dzien wolny, OK, ale jakie, u licha, narodowe wartosci?
      • sai_mon Re: Jakie narodowe wartosci czcimy 3 maja? 02.05.06, 15:06
        To dzień uwielbienia dla Szczytujących Niziołków ((C) by Manuela Gretkowska) i
        Wielce Czcigodnego wc-premiera.
        Do tego można dodać także, że jest to 31. dzień od pierwszej rocznicy zejścia
        DżejPiTu.
      • friedmar w czechach tesco też w niedzielę jest czynne. 02.05.06, 15:17
        Czy polskie lenistwo pozwoli nam dogonić czech i slowację?
        Czy polscy katolicy są tacy katoliccy?

        W tę niedzielę przekonałem się że nie.
        po przejechaniu 650 km. wjechałem do POLSKI. Niedziela. Lubawka.. Drogę usraną
        dziurami (czesi mają autostrady i tylko drogi przygraniczne mogą nieco
        przypominać nasz grajdołek) zaszedł mi pijany 18 latek weraz z 5-7 kolegami,
        pokazał środkowy palec i zatańczył lambadę na środku ulicy. 15 metrów dalej
        przechodził pieszy patrol policjji - podbiegłem do gliniarzy żadając usunięcia
        pijanego gó..arza z drogi. Pan pała polecił mi udać się w dalszą drogę po
        czymm oboaj policjańci serdecznie przywitali się z huliganami
        przybijając "kupmlowskie piątki". Zadzwoniłem do komendy powiatowej z prośbą o
        skontrolowanie czy w dzienniku zdarzeń znalazł się wpis o zatrzymaniu ruchu
        przez 5-6 pijanych zapewne polskich katolików świętujących niedzielę (czy w
        lubawce jest chociaż Biedronka?)- pan z telefonu nieco opryskliwie powiedział
        że zna swoje obowiązki, spisał moje dane włącznie z numerem samochodu i się
        rozłaczył.

        Pytanie - czy zakaz handlu w niedzielę uwolni polskę, spowoduje, ze piajni
        gó..arze bedą trzeźwi, policja uprzejma, a drogi niedziurawe?
    • poglodek Popieram Solidarność we wszystkich cywilizowanych 02.05.06, 15:04
      krajach świata jest zakaz handlu w niedziele
      • stanid Re: Popieram Solidarność we wszystkich cywilizowa 02.05.06, 15:31
        Jeżeli ty popierasz Solidarność i używasz takiego argumentu, To można napisać
        “Poglodki z całego kraju łączcie się”.
    • genyo Re: Solidarność: nie dla handlu w niedzielę 02.05.06, 15:16
      rafiozzo napisał:

      > Oczywiście, nic nie robić, a pieniądze brać. Może najpierw niech się
      > zastanowią nieroby, że wiele osób ma czas zrobić zakupy tygodniowe właśnie w
      > niedzielę.

      zgadzam sie, najlepszy czas na zakupy to niedziele i swieta i na pochybel tym
      co chca nam je zabrac! Wyjatkowe dranstwo i postawa psa ogrodnika, sam nie zje
      i drugiemu nie da.....Nikt nie kaze solidarnosciowcom robic zakupow w swieta,
      niech sobie leza krzyzem w kosciele, ale wara od laickiej i laicko nastawionej
      reszty swiata.
      • grunio Re: Solidarność: nie dla handlu w niedzielę 02.05.06, 15:19
        genyo napisał:

        > rafiozzo napisał:
        >
        > > Oczywiście, nic nie robić, a pieniądze brać. Może najpierw niech się
        > > zastanowią nieroby, że wiele osób ma czas zrobić zakupy tygodniowe właśni
        > e w
        > > niedzielę.
        >
        > zgadzam sie, najlepszy czas na zakupy to niedziele i swieta i na pochybel tym
        > co chca nam je zabrac! Wyjatkowe dranstwo i postawa psa ogrodnika, sam nie
        zje
        > i drugiemu nie da.....Nikt nie kaze solidarnosciowcom robic zakupow w swieta,
        > niech sobie leza krzyzem w kosciele, ale wara od laickiej i laicko
        nastawionej
        > reszty swiata.

        Smutna ta reszta świata - pusta i bezdennie głupia!
    • dragoman Re: Solidarność: nie dla handlu w niedzielę 02.05.06, 15:34
      Najlepiej siedzieć w pracy od poniedziałku do piatku , a reszta niech zapie..
      365 dni w roku bo wielmożny pan raffiko zakupy chce zrobic .

      Szczerze gó.. mnie obchodza twoje zakupy .
    • aaa64 a szewskie poniedziałki? 02.05.06, 15:46
      bo przecież każdy lubi popić w niezdzielę...
    • brynk smierć marketom pracującym w niedziele i swieta 02.05.06, 15:47
      We Francji w niedziele markety są pozamykane , nie mówiac o swietach narodowych
      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • friedmar brynk - do szkoły! 02.05.06, 15:51
        pomyśl o tym, że Francja ma nieco inny poziom doochodu, że nawet 20 lat nie
        wystarczy byśmy osiągneli tamtejszy poziom życia.
        Czy na zawsze będziemy skazani na 15 letnie VW Golfy kupowane od lepiej
        sytułowanych niemców, za to relatywnie drożej w imię becikowego?
        Czy mniej pracując jesteśmy w stanie im dorownać?
        Czy ukryłeś gdzieś logikę swoich wypowiedzi?
      • aquinus Re: smierć marketom pracującym w niedziele i swie 02.05.06, 17:52
        brynk napisał:

        > We Francji w niedziele markety są pozamykane , nie mówiac o swietach
        narodowyc
        > h
        > !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        No i co z tego?
    • brynk nie jestem fanem Solidarnosci , ale tu maja rację 02.05.06, 15:48
      tak trzymac !!!!!!!!
      • friedmar brynk! kto straci pracę w marketach? 02.05.06, 15:55
        czy potrafisz powiedzieć ilu (5 czy 4 bo nie bardzo pamietam) pracowników
        zagranicznych przypada na 500 polaków w sieci Tesco albo Gant? To kto na tm
        straci? Krwiżelrczy dyrektor marketu - też polak, 50 kasjerek polki, czy
        krwiozerczy controller - obcej narodwości kapitalista spec w rachunkowości
        zarządczej 1 na cały kraj w swojej dziedinie w skali sieci?

        brynk napisał:

        > tak trzymac !!!!!!!!
      • chateau Re: nie jestem fanem Solidarnosci , ale tu maja r 02.05.06, 16:04
        Przecież to jest praca w systemie zmianowym, praca w niedzielę wypada raz na
        jakiś czas. To demagogia, że _wszyscy_ pracownicy marketów pracują w niedzielę.

        Co do świąt państwowych - zgoda. Te kilka dni w roku można sobie darować.
      • czarytka brynk.. ty zawsze puścisz bąka, i w nogi!..kołtun 02.05.06, 22:55
        • soulworm hahah, idealne podsumowanie tego cioła :) 03.05.06, 01:57

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka