Dodaj do ulubionych

Charyzmatyczny przywódca, charyzmatyczny nauczy...

14.05.06, 06:13
Piekny, madry wyklad!
Smutno, ze jedynym charyzmatycznym politykiem polskim w ostatnim 70-leciu byl
Walesa i zal, ze byl nim tak krotko. Moze ktorys z obecnych
naszych "wybitnych" politykow jest charyzmatyczny, moze Jaroslaw Kaczynski ?
Uwazany jest przez swoich towarzyszy partyjnych za charyzmatycznego wodza i
genialnego stratega, ale czy tak jest w rzeczywistosci ? Watpie. W obecnej
sytuacji zapewnia im wysokie stanowiska, dobre dochody, spory zakres wladzy.
Za to go kochaja i za nim podazaja, ale czy to znaczy, ze ma charyzme. Z cala
pewnoscia nie !!! Juz predzej bym dopatrywal sie odrobiny charyzmy u Leppera.
J. Kaczynski to maly, sprytny, zakompleksiony, msciwy, niebezpieczny dla
Polski intrygant. Wot i wsio.
Obserwuj wątek
    • izmy miło poczytać teizującego postmarksistę 14.05.06, 11:07
      nawet laicki zdrowy rozsądek nie radzi sobie bez Ewangelii
      • star15 Re: miło poczytać teizującego postmarksistę 14.05.06, 11:14
        • miło poczytać teizującego postmarksistę

        ha ha ha ! na starosc i diabel staje sie bogobojnym ! Raz komunista na zawsze
        komunista !! Historia nie zna innych przypadkow-odmiana jest oportunista
        • bloody_rabbit Re: miło poczytać teizującego postmarksistę 14.05.06, 11:18
          Niektórym Bóg już wcześniej rozum odbiera, jak widać powyżej...
          • cyberchmura Re: miło poczytać teizującego postmarksistę 14.05.06, 11:36
            Hmm widzę ,że forumowicze dalej trwają w jedynym słusznym przekonaniu przejrzeli
            na wylot kto komuch a kto nie.Kołakowski miał inklinacje marksistowskie przecież
            tego nie ukrywa,ale przecież każdy wie co stało się z jego biografia po 1968 i
            jakie jest jego sztandarowe dzieło "Głone nurty marksizmu" które w Polsce było
            zakazane,więc odpowiadając na argument komuch zawsze komuchem odpowiem takim
            samym argumentem ad persona(chociaż w dyskusji nie powinno się tego robić), a
            mainowicie Debil zawsze debilem.Pozdro
            • star15 Re: miło poczytać teizującego postmarksistę 14.05.06, 12:55
              cyberchmura 14.05.06, 11:36 + odpowiedz


              Hmm widzę ,że forumowicze dalej trwają w jedynym słusznym przekonaniu przejrzeli
              na wylot kto komuch a kto nie.Kołakowski miał inklinacje marksistowskie przecież
              tego nie ukrywa,ale przecież każdy wie co stało się z jego biografia po 1968 i
              jakie jest jego sztandarowe dzieło "Głone nurty marksizmu" które w Polsce było
              zakazane,więc odpowiadając na argument komuch zawsze komuchem odpowiem takim
              samym argumentem ad persona(chociaż w dyskusji nie powinno się tego robić), a
              mainowicie Debil zawsze debilem.Pozdro

              Synku naiwny,wytrzyj mleko pod nosem.Nie zadne inklinacje ! Kolakowski byl
              wybitnym marksista !! I jego biografie przed 68 rokiem nie mozna przekreslic
              jakims tam "sztandarowym" jak piszesz dzielem.I zapamietaj sobie naiwny mlody
              cybermucho-Komunisci tacy jak Kolakowski nigdy sie nie zmieniaja.Dostosowuja
              sie do warunkow i tez chca zyc jak inni,czyli musza zarabiac na chleb ! I to co
              glosi dzis nie znaczy,ze takim jest w przekonaniach ! I nie powinno byc taryfy
              ulgowej dla starego komucha ,tylko dlatego ,ze pisze lub medzi przed kamerami
              dyrdymalki ,ktore strasznie imponuja takim cwiercinteligentom jak ty.I z
              komuna powinno sie konczyc radykalnie i nie dawac sie
              zwariowac.Poczekaj ,dorosniesz ,to otworza ci sie oczeta naiwne.
              • michal-z Re: miło poczytać teizującego postmarksistę 14.05.06, 13:10
                > Synku naiwny,wytrzyj mleko pod nosem.Nie zadne inklinacje ! Kolakowski byl
                > wybitnym marksista !! I jego biografie przed 68 rokiem nie mozna przekreslic
                > jakims tam "sztandarowym" jak piszesz dzielem.I zapamietaj sobie naiwny mlody
                > cybermucho-Komunisci tacy jak Kolakowski nigdy sie nie zmieniaja.Dostosowuja
                > sie do warunkow i tez chca zyc jak inni,czyli musza zarabiac na chleb ! I to
                co
                >
                > glosi dzis nie znaczy,ze takim jest w przekonaniach ! I nie powinno byc
                taryfy
                > ulgowej dla starego komucha ,tylko dlatego ,ze pisze lub medzi przed kamerami
                > dyrdymalki ,ktore strasznie imponuja takim cwiercinteligentom jak ty.I z
                > komuna powinno sie konczyc radykalnie i nie dawac sie
                > zwariowac.Poczekaj ,dorosniesz ,to otworza ci sie oczeta naiwne.


                hmmm, Kołakowski dostał owacje na stojąco - widocznie cały uniwersytet i
                wszyscy studenci to przebrzdłe komuchy.
                wedle twojej logiki grzesznik zawsze będzie grzesznikiem, bez możliwości
                zbawienia. współczuję więc nieszczęśliwego zycia
                • planitnyk przeciez to klasyczny przyklad katolika... 14.05.06, 13:22
                  widzi drzazge w oku brata ale w swoim belki juz nie widzi swieety katolik polski...

                  z takimi katolikami to by nikt zbawiony NIGDY nie byl...niech tylko pamietaja ze jak sami mierza taka miara im odmierzy ktos kiedys.
                  • michal-z Re: przeciez to klasyczny przyklad katolika... 14.05.06, 19:49
                    po pierwsze nie jestem katolikiem, po drugie mnie nie znasz, więc nie oceniaj,
                    po trzecie twoja wypowiedź brzmi jak pieniactwo pierwszego z brzegu populisty.
                    trochę kultury, obycia, wiedzy, spokoju i honoru życzę
                • star15 Re: miło poczytać teizującego postmarksistę 14.05.06, 16:01
                  hmmm, Kołakowski dostał owacje na stojąco - widocznie cały uniwersytet i
                  wszyscy studenci to przebrzdłe komuchy.
                  wedle twojej logiki grzesznik zawsze będzie grzesznikiem, bez możliwości
                  zbawienia. współczuję więc nieszczęśliwego zycia

                  No i co z tego? Ci studenci powinni sie zapytac studentow,ktorzy musieli
                  wysluchiwac jego wykladow w latach 50 i 60-tych ! to by sie dopiero zdziwili.
                  A tak miedzy nami: Nie ma czemu sie dziwic ! tacy studenci jacy profesorowie !
                  • lol76 star15... 14.05.06, 16:14
                    Czytajac twoje wypowiedzi niedobrze mi sie robi. Postepujac twoim tokiem
                    rozumowania musialbym przekreslic wiekszosc (jak nie wszystkich) filozofow w
                    historii, ktorzy byli pod wplywem 'czegos tam' w pewnym etapie zycia.
                    Uwazam ze rozwoj mysli i ciagle zmianys sa naturalne i porzadane. Czy Platon,
                    Popper i np Kant byli tymi samymi ludzmi w wieku 20,30 lat i pozniej kiedy byli
                    starsi? Zastanow sie nad soba i po tym jak oswieci cie trafna konkluzja -
                    pamietaj: mimoze stary, jeszcze nie jestes skonczony, jeszcze sie da te glowe
                    uratowac od oszlomostwa (a moze nie?).
                    Tak wiec star15 - 'Nie dajmy sie zwariowac, ha?!!!'
                    • star15 Re: star15... 14.05.06, 16:24
                      Przeczytaj komentowany artykuł »
                      lol76 14.05.06, 16:14 + odpowiedz


                      Czytajac twoje wypowiedzi niedobrze mi sie robi. Postepujac twoim tokiem
                      rozumowania musialbym przekreslic wiekszosc (jak nie wszystkich) filozofow w
                      historii, ktorzy byli pod wplywem 'czegos tam' w pewnym etapie zycia.
                      Uwazam ze rozwoj mysli i ciagle zmianys sa naturalne i porzadane. Czy Platon,
                      Popper i np Kant byli tymi samymi ludzmi w wieku 20,30 lat i pozniej kiedy byli
                      starsi?

                      Nie przejmuj sie tym ,ze jest Ci zle :)) to mija z wiekiem-Porownania masz nie
                      tyle glupie co zalosne ! sam sobie wydajesz sie madrym? Nie martw sie takich
                      jak ty jest wielu.Nie tacy jak ty wykazali sie naiwnoscia ! A z drugiej
                      strony,sa byli ksieza,ktorzy sa zacieklymi wrogami kosciola ale wiary nie
                      porzucili-i tak nie pojmiesz tego co napisalem -za glupi jestes !
                      • noelkabat Re: star15... 14.05.06, 18:25
                        Tych kilkanascie poprzednich postow to piekny przyczynek do tematu "inteligent
                        polski 2006" co za "glebia" wypowiedzi, jaki wspanialy szacunek to
                        wspoldyskutanta, jakie konsekwentne trzymanie sie tematu ! Jakie??? Ano takie
                        jakie widzimy: czyste chamstwo, "brawurowa" odwaga (bo anonimowa!). Nie dziw, ze
                        taka inteligencja optuje za kaczyzmem.
                        • ar.co Re: star15... 15.05.06, 19:03
                          Zasadniczo miałbyś rację, gdyby nie podstawowy błąd w założeniach: odkąd to
                          kogoś takiego, jak autor wspomnianych przez ciebie postów, można określić jako
                          inteligenta? Fakt, że potrafi użyć komputera nie oznacza jeszcze przynależności
                          do inteligencji.
                      • slodkacipka STAR15, kilka slow. 14.05.06, 23:57
                        Drogi Starze15.

                        Coz, problem tylko w tym, iz jesli ktokolwiek zaczyna "argumentowac" tak jak Ty, swiadczy samemu o sobie. Zapytasz o przyklad? Alez, prosze bardzo: jesli w pierwszej linijce oceniasz profesora K., jako "komucha" (zakladam, ze znasz go osobiscie i to od dawna, aby wydawac tak genialnie przenikliwy sad), nastepnie zas przechdozisz do generalizacji "wszyscy-komuchy-nigdy" (btw, Twa niechec do komunizmu jest widoczna, boje sie tylko, ze nie za bardzo wiesz, czym komunizm jest), zas konczysz uwaga ad Personam woebc adwersaza, i jesto to uwaga na poziomie przedzkola (zapamietaj Starze na przyszlosc, iz zwracanie sie do kogos jako do petaka i mlodego chlopca, swiadczy przede wszystkim o Twej aberracji intelektualnej). Konkludujac, uwazam, ze z osobami Twego pokroju nie ma co dyskutowac, z powodow ponizszych:

                        1) Nie masz pojecia o temacie zasadniczym, wiec wszystkie tezy i "wnioski", ktore w tak piekielnym trudzie wydobedziesz, beda nic nie wartymi.

                        2) Generalizujesz, a jednoczesnie samemu nie chcesz, aby ktokolwiek patrzyl na Ciebie przez pryzmat ogolu. Oceniasz nie znajac kogos, a jesli ktokolwiek zastosuje ta sama metode w odniesieniu do Ciebie, piszczysz niczym mlode piskle. No, i masz przekonanie o wlasnej wyzszosci, szczegolnie wzgledem "komuchow" (powtarzam, iz nie sadze, abys mial jakiekolwiek pojece nt. "komunizmu", czego dowodem Twa nieznajomosc "Glownych nurtow..." wspomnianego profesora)

                        3) Masz wyrazne inklinacje w strone obrazania adwersaza, oraz ustawiania sie z niewiadomych powodow na pozycji lepszej, wyzszej, madrzejszej i wybitnejszej niz on. A co Ty samemu soba prezentujesz, ze zachowujesz sie w taki sposob?

                        4) To powod czwarty, ale winien byc pierwszym: stwierdzasz w odpowiedzi na post, ktorego sensu nie pojales nastepujace slowa: "za glupi jestes, nie zrozumiesz tego, co napisalem". Otoz, drogi Starze, masz wyrazne i zasadnicze problemy ze zrozumieniem sensu kierowanych do Ciebie wypowiedzi, zas Twe nieladne i prostackie zapedy znamionuja osobe prymitywna, jak sam stwierdziles "za glupia", do rozmowy. Otoz i to, caly powod, ze nie ma z Toba jak, ni o czym rozmawiac, co stwierdzajac, odpuszczam sobie dalsza szanse jakze radosnej konwersacji z Toba i czytania Twych wypocin.


                        Z pozdrowieniami,

                        Lolex
                      • mindhardcore Re: star15... 15.05.06, 11:05
                        Star15 - miotasz się, plując na prawo i lewo, a nie wiem dlaczegóżby to Twoje
                        argumenty miałyby ybć lepsze niż te przez innych forumowiczów przedstawiane? Sam
                        jestem zagorzałym przeciwnikiem komunizmu, co nie zmienia faktu, że bardzo lubię
                        i podziwiam prace L. Kołakowskiego. Czy twórczość Dostojewskiego należy
                        przekreślić za to, że miał doświadczenia pedofilskie, a Singera za niewierność?
                        Czy Spinoza nie jest warty uwagi, bo był Żydem?
                        Nie znam wykładów LK z lat 50, niemniej jednak wiem co pisze teraz i niezależnie
                        od jego biografii i (tobie rzecz jasna doskonale znanych) najbardziej skrytych
                        poglądów, jestem zagorzałym miłośnikiem jego twórczości. Tobie natomiast życzę,
                        abyś najpierw z nią się zapoznał, a dopiero później robił z siebie pośmiewisko.
                        Pozdrawiam
                    • rmstemero Re: star15... 14.05.06, 21:10
                      Nie sadze aby star15 czytal Karla Poppera. O KAncie juz lepiej nie wspominajmy.
                      Najbardziej jednak rozweselajacy w tym dziwnym rozumowaniu jest fakt ze star15
                      nie zna rowniez zyciorysu swietego Pawla. Zadedykujmy mu zatem list do Koryncjan.
                  • star15 Re: miło poczytać teizującego postmarksistę 14.05.06, 16:16
                    Do 1966 jeden z najbardziej znanych ideologów marksizmu, członek PZPR od 1947
                    do 1966. Jeden z współtwórców warszawskiej szkoły historyków idei. Do 1966
                    profesor, kierownik katedry marksizmu-leninizmu, na Uniwersytecie Warszawskim.--
                    -----------------
                    I potem przerzucil sie na chrzescjanizm-i znowu znany itd........ I nic w tym
                    dziwnego ! ideologowi jednej wiary ,lekko i bez oporow przechodzi sie do
                    filozofowania w innej wierze
                    Owacje na stojaco ,dostaje tez dobry aktor w teatrze !!!!
                    • lol76 star15 14.05.06, 16:25
                      tak jak zauwazyles... do 1966... nie do 1989 (a to jest roznica). Czlowieku,
                      wyluzuj sie i idz na piwo, nie masz czego szukac na tym forum. Jestes
                      zwyczajnym oszolomionym petakiem. Widze ze na glupi leb nie ma rady. Racjonalne
                      argumenty nie trafiaja, szkoda ze nie moge wyzwac na pojedynek (jak Olbrychski
                      Leppera), poniewaz wiem ze obilbym ci ryja.
                      Wszystkich oprocz tego petaka (star15) przepraszam tutaj za ten wyjatkowo
                      chamski ton wypowiedzi. Niestety, zycie nauczylo mnie ze racjonalnymi
                      argumentami, czesto nei mozna nic wskurac... wtedy pozostaje mi tylko
                      moja 'piesc'.
                      • star15 Re: star15 14.05.06, 16:35
                        Pajacu i kabotynie o niku lol76,Szpagatowy imteligencie.Moglbym byc nie tylko
                        twoim ojcem ale pewnie i dziadkiem.I nie wymadrzaj sie prymitywie niedouczony !
                        I zapamietaj sobie : Ktos kto zmienia swoje przekonania 1 raz,moze to zrobic
                        wiecej razy !I nie zasluguje na wieksza wzmianke oraz zbytni szacunek.Ale tego
                        to ty nie pojmiesz ,gdyz nie nauczono Cie krytycznego spojrzenia na
                        czlowieka ,ktory nie zaczyna sie w polowie zycia.Natomiast nauczyles sie
                        powtarzac jak papuga opinie innych.
                        • lol76 Re: star15 14.05.06, 16:38
                          Temat zakonczony. Mimo ze moglbys byc moim dziadkiem obilbym ci ryja, ty...
                          filozofie!!!
                          • lol76 star15 14.05.06, 16:46
                            Czlowiek nie zaczyna sie w pol zycia? Zatem nie ma twoim zdaniem przebaczenia i
                            zrozumienia beldow, szcunek jet tutaj raz na zawsze stracony? hmmmm...
                            twierdzisz ze jestes stary... zycze ci zeby na twoim pogrzebie nie bylo zywej
                            duszy!!! Chyba sie tutaj nie za bardzo myle - nikogo tam nie bedzie... wszyscy
                            bowiem popelniaja bledy (oprocz ciebie).
                            • star15 Re: star15 14.05.06, 16:50
                              Popisales sie kultura co? A tak chciales sprawiac wrazenie inteligentnego !
                              • lol76 Re: star15 14.05.06, 16:51
                                Ja chcialem sprawiac wrazenie inteligentnego? Zarujesz sobie??? Odpowiedzialem
                                na post wyslany przez jakiegos oszoloma. Nie bylo tutaj zadnych prob bycia
                                inteligentnym.
                                • noelkabat Czy to cham czy inteligent dyskutuje? 14.05.06, 18:28
                                  Tych kilkanascie poprzednich postow to piekny przyczynek do tematu "inteligent
                                  polski 2006" co za "glebia" wypowiedzi, jaki wspanialy szacunek to
                                  wspoldyskutanta, jakie konsekwentne trzymanie sie tematu ! Jakie??? Ano takie
                                  jakie widzimy: czyste chamstwo, "brawurowa" odwaga (bo anonimowa!). Nie dziw, ze
                                  taka inteligencja optuje za kaczyzmem.
                                  • janek-007 Do 'noelkabat'. Z twoich postow przebija sie... 14.05.06, 20:26
                                    i to bez najmniejszego trudu cala prawda o tobie. Jestes wyjatkowo nie
                                    charyzmatycznym chamem i idiota a odwaga twoja bierze sie z tad ze na forach
                                    mozesz uchodzic za anonimowego chama i idiote. Noelkabat twoje chamstwo i
                                    kretynstwo jest skrzetnie odnotowywowane przez tak zwany 'Spiryt' i kedys za
                                    kare sie zesrasz w gaciw w publicznym miejscu a to juz nie bedzie anonimowe.
                        • viscon posłuchaj, star15... 15.05.06, 08:47
                          jeśli piszesz, że mógłbyś być ojcem albo dziadkiem kogokolwiek z tego forum, to
                          nie pozostaje mi nic innego jak skomentować twoje wypowiedzi krótkim polskim
                          powiedzeniem:

                          jaki stary taki głupi

                          można jeszcze dodać, że na staraść u wielu ludzi nasilają się, delikatnie
                          mówiąc, niegodne skłonności takie jak nienawiść wobec innych, brak tolerancji,
                          zawiść itp.
                          twoje wypowiedzi świadczą, że cierpisz na takie właśnie skłonności. brzydzę się
                          ludźmi twojego pokroju i nie wyzywałbym cię na żaden pojedynek, bo pojedynkować
                          się można było z ludźmi honoru. ja bym ci polską szablą dupsko spłazował i tyle.

                          również proszę innych forumowiczów o wybaczenie mi niezbyt dyplomatycznego
                          języka.
                      • jjr44 dajmy sobie spokój 14.05.06, 22:11
                        Byłem na tym wykładzie. Warto było posłuchać. Profesor K to mądry przyzwoity
                        człowiek. Pan star cośtam to mały nędzny frustrat, szkoda czasu na niego.
                        Kodeks Boziewicza nie przewiduje pojedynkowania się z takimi, on nie ma
                        zdolności honorowej - tak to się nazywa. Można tu na forum porozmawiac na temat
                        czyli o wykładzie a panu star cośtam zostawic tropienie komunistów marksistów
                        agentów, żydów masonów itp...
                        Czytałem ksiązki Pana Profesora i znam jego biografię i nie widzę powodu żebym
                        miał się kopać z koniem i udowadniać że profesor Kołakowski zasługuje na
                        szacunek. A argumenty w stylu "synku mleko masz pod nosem" budzić mogą tylko
                        zażenowanie.
                        • star15 Re: dajmy sobie spokój 14.05.06, 22:27
                          Kodeks Boziewicza nie przewiduje pojedynkowania się z takimi, on nie ma
                          zdolności honorowej - tak to się nazywa.

                          O ile pamietam kodeks B. nie przewidywal tez pojedynku z parobkiem lub jego
                          potomkami,nawet gdy potomek parobka i swiniopasa nauczyl sie pisac i czytac !
                          I nikt nie wymaga od Ciebie udawadniania czegokolwiek,widocznie cos sobie
                          przypisujesz ! I przeczytaj cos napisal Ty " zdolnoscio honorowa"
                          • jjr44 brnie pan dalej panie star 14.05.06, 22:43
                            Podejrzanie pasuje mi pan, panie star do typa który podpisuje sie realista1000
                            czy jakośtak. Nie potrafi pan pisać kulturalnie, jakichkolwiek merytorycznych
                            argumentów użyć? Mnie pan panie szanowny od parobków wyzywa? CZy to może ja
                            używam jakiego prostackiego chamskiego języka z besserwisserską nutką? Po co
                            pan tu pisze? Myśli pan że będę sie zniżał do pana poziomu i inwektywami pana
                            obrzucał?
                            Więcej nie zamierzam komentować pana wypocin,
                            Pozostaję bez szacunku
                          • meldran o star15 14.05.06, 22:50
                            star15 napisał:

                            > Kodeks Boziewicza nie przewiduje pojedynkowania się z takimi, on nie ma
                            > zdolności honorowej - tak to się nazywa.
                            >
                            > O ile pamietam kodeks B. nie przewidywal tez pojedynku z parobkiem lub jego
                            > potomkami,nawet gdy potomek parobka i swiniopasa nauczyl sie pisac i czytac !
                            > I nikt nie wymaga od Ciebie udawadniania czegokolwiek,widocznie cos sobie
                            > przypisujesz ! I przeczytaj cos napisal Ty " zdolnoscio honorowa"

                            Argumenty powyższe jednoznacznie definiują pewien typ umysłowości nie
                            potrafiącej z powodu swej zaściankowości nawiązać merytorycznej polemiki.Obelgi,
                            niewybredne "genetyczne" zamiast rzeczowych argumentów stawiają taką osobę poza
                            nawiasem inteligentnego sporu, inteligentnego, czyli takiego w którym chociaż
                            ścierają się różne poglądy, każda ze stron sporu szanuje przeciwnika.
                            • star15 Re: o star15 14.05.06, 23:15
                              No starczy juz tych wysilkow lumpeniteligencjo ! Slome z butow powytrzasac i
                              spac! Znawcy filozofii i nauk wszelakich.Taki kraj jaka i jego
                              inteligencja.Dobranoc
                    • ar.co Re: miło poczytać teizującego postmarksistę 15.05.06, 19:04
                      Tylko krowa nie zmienia poglądów. No i może jeszcze star15.
                  • bloody_rabbit Wszyscy są głupi! 15.05.06, 16:35
                    tylko ty jeden mądry, ale niedoceniony...
              • tadddd Re: miło poczytać teizującego postmarksistę 14.05.06, 23:05
                a tobie sie juz otwarły oczy ?, a może ty masz zaćmę czerwoną
                bo wszystko widzis na czerwono.
                Proponuje zrobic prosty podziła:
                urodzeni przed 1980 rokiem to komuchy i do gazu z nimi
                urodzeni po 1980 roku to narodowcy z jedynie słusznymi tezami nacjonalistycznymi
                tych najlepiej rozstrzelaś
        • jotwu61 Re: miło poczytać teizującego postmarksistę 14.05.06, 12:47
          Przeczytaj raz jeszcze.
      • gateway2012 Kolakowski pisze do katolikow i stąd przyklady 14.05.06, 11:37
        To o czym pisze, to uniwersalna wiara - w zycie, w boga, pod jakakolwiek
        postacia. Podstawa etyki, spokoju moralnego a takze wielu religii. To jednak cos
        wiecej niz katolicyzm i ewangelia. Zeby jednak przekaz dotarl do odbiorcy
        konieczne jest operowanie strukturami pojeciowymi juz odbiorcy znanymi. I z tego
        wlasnie powodu pisze L.K. opiera sie na katolicyzmie. Zeby byc lepiej
        zrozumianym. Jak widac nawet to nie pomaga. Gdzie w tym tekscie jest
        'postmarksizm'? Gdzie jest 'teizacja'? A moze tak sobie powtarzasz slowa ktorych
        nie rozumiesz?
        • irenik1 Re: Kolakowski pisze nie tylko do katolikow 16.05.06, 09:30
          Do Gate, abstrahując - tak jak ty sprawiasz wrażenie - od wszystkich mocnych, a w każdym razie siłowych "argumentów", zwanych też niekiedy środkami bogatymi.
          LK jest od pewnego czasu, moim zdaniem, kryptoteistą, a co najmniej ukrytym deistą.
          Zacznę od argumentu merytorycznego. Już w pierwszym zdaniu wykładu znajdujemy tego dowody. Proszę: "jak uczy nas św. Paweł, są to dary nadprzyrodzone". Uczy wierzących (mu), nieprawdaż? Że jest tak, jak uczy, to jest prawda, tak? Bo zdanie oznajmujące ("są to") oznajmia. Może nawet objawia? I tak dalej. Czytaj przynajmniej do końca pierwszego akapitu. Jeżeli zaś to jest tylko cytat, może wypadałoby zaznaczyć, że tak uważają teiści? Że to dla nich jest oczywiste?
          Z praktycznego zaś punktu widzenia (może i przyziemnego, lecz naocznego, jak by to ujął Kartezjusz): jaki pożytek mieliby z niego eminencje Macharscy i Glempy, gdyby nie pracował w ich młynie? Tygodnik P. nie jest aż tak niezależny, w końcu jego naczelny jest całkiem zdyscyplinowanym księdzem, ze starej szkoły. I go hołubi. Samo "nawrócenie" ze złej drogi to za mało. Istotne jest na jaką drogę ono się dokonało. Czytaj: cui bono, czyli komu to obecnie służy.
          Po trzecie, quoad personam, w tym przypadku meam, czyli uprzedzając inwektywy tych, co się poczują urażeni tym moim wejściem. Otóż byłem fanem Kołakowskiego już w latach wczesnych 60, gdy mnie urzekł przenikliwością swego spojrzenia na historię Europy, współczułem mu, gdy podpadł władzom, zazdrościłem - ale bez zawiści - gdy triumfował w świecie, a teraz mi żal, że nie pełni historycznej roli, do której ma kwalifikacje.
          Że mianowicie nie wystąpi publicznie jak to zrobił niegdyś Kotarbiński i nie powie: dłużej już nie mogę nie krzyczeć!
          A on mówi pięknie, do rzeczy, gdy tymczasem (moim zdaniem) trzeba uderzyć pięścią w katedrę. Mając takie poważanie można komuś oczy otworzyć. Niechby to było 2-3% społeczeństwa, może wówczas obecna koalicja nie miałaby przynajmniej mocy zmieniania konstytucji.
          Czyżby jeszcze nie wybiła godzina?
          Twoja czy nasza jeszcze nie wybiła, Szanowny Panie Profesorze?
      • sumer55 nie przesadzaj w potęgę "teizmu": da się bez tego 14.05.06, 18:37
        "wyżyć" tylko co poniektórzy jeszcze do tego nie dotarli.
      • grossbeak Re: miło poczytać teizującego postmarksistę 15.05.06, 04:54
        "Charyzmatyczny nauczyciel, by skutecznie pracować, nie musi wcale - inaczej niż
        charyzmatyczny polityk - być człowiekiem znanym. Wystarczy, jeśli ma niewielkie
        grono uczniów czy czeladników duchowych, którym potrafi dary swoje udzielać.":
        Kołakowski mówi o sobie. Chodziłem na jego seminarium, ok. 1958-63, z wielką
        korzyścią dla umysłu i także niejaką dla ducha. Rozmawiało się o "świadomości
        religijnej i więzi kościelnej" i innych takich duchołapskich sprawach. Później
        (później!) Kołakowski zaczął się wadzić z marksizmem i skończyło się (znacznie
        później) "Głównymi wątkami marsksizmu", dziełem monumentalnym, po którym z
        marksizmu zostały wióry, ale też sekciarskim, bo nie-marskiści wiedzieli od
        początku, że to były wiory. Ale kiedy Leszek (wszyscy móweili "Leszek") te wióry
        podpalił, ach cóż to był za fajerwerk!
        Z przyjemnością też stwierdzam, że nie ma w tekście dawnych manieryzmów, w
        rodzaju "niemniej przeto" i "atoli".
        W tym wykładzie, na początku nudnym, opisującym "charyzmę" jakby to była odmiana
        demagogii, odnalazł się pod koniec: "Chociaż to poczucie wszechogarniającego
        sensu we wszechświecie nie przekuje się w nadającą się do intelektualnego
        przyjęcia teorię czy doktrynę, nie jest intelektualnie bezowocne; jest czymś
        więcej niż przypadkową, nic nie znaczącą emocją, którą umysł racjonalny musi
        odrzucić."
        Co do Ewanegelii, bez której jakoby zdrowy rozsądek sobie nie radzi, wzięła się
        tu stąd tylko, że nacisnąłem "Odpowiedz" przy tym poście. Dlaczego zawsze ktoś
        musi coś powiedzieć nie na temat?
        RE: "teizujący marksista": Leszek nigbdy nie był "teizujący". Jego duchowa
        wrażliwość zawsze brała się z dystansu do wszelkiej religii i zdziwienia, że
        rozsądni ludzie mogą jej do czegoś umysłowo pożytecznego potrzebować i z próby
        odpowiedzi, do czego mianowicie ("więź kościelna"). Stąd problem "świadomości
        religijnej" jako pojęcia niejako oksymoronicznego. Ale to już inna rozmowa.
        • grossbeak Re: miło poczytać teizującego postmarksistę 15.05.06, 06:14
          Przypominiało mi się więcej o tym seminarium:
          Tematem była myśl mistyczna, problemem było pytanie o samą możliwość mistyczyzmu
          jako myśli czyli dyskursu: skoro tajemnica jest niewyrażalna, co właściqwie
          mistyk komunikuje? Na początek Psudo Dionizy i Plotyn, potem jakby od razu skok
          o wiele stuleci do Jakuba Boehme i Anioła Slązaka. Mam niejasne poczucie, że
          chyba były zajęcia o św. Janie od Krzyża i o św. teresie z Avila. Najpierw było
          nas kilku i Kołakowski był wtedy najlepszym jakiego w życiu spotkałem
          nauczycielem. Potem chyr poszedł po uniwersytecie i zrobił się tłok, nad którym
          już nikt nie panował. Moczarowiec Kuczyński (po 68 przejął katedrę) wszystko
          trywializował, ozdoba towarzystwa ś.p. Staś Cichowicz wszystko zagadał, nikogo
          nie dopuszczając do głosu. Nic to nie miało wspólnego ze stereotypem rzekomej
          dominacji marksizmu na warszawskiej filozofii. W 1955 i 56 roku wrócili:
          Ajdukiewicz, Tatarkiewicz, Ossowscy, Kotarbińscy... Kołakowski, owszem, miał we
          wczesnej młodości swój Sturm und Drang Periode, ale w 1958 r. nic mu już pod tym
          względem nie dolegało.
    • cyberchmura Re: Charyzmatyczny przywódca, charyzmatyczny nauc 14.05.06, 11:20
      Chbya auditorium maximum UJ.
      • kaczakloaka Re: Charyzmatyczny przywódca, charyzmatyczny nauc 14.05.06, 12:11
        cyberchmura napisał:

        > Chbya auditorium maximum UJ.

        Ma Dziadek racje. Tolerancja dla wielu bedzie wartoscia nigdy niezrozumiala.
        A szkoda.
    • misiek.s Piękny umysł. 14.05.06, 13:21
      Brawo Panie Profesorze!
    • krakus11 Re: Charyzmatyczny przywódca, charyzmatyczny nauc 14.05.06, 14:59
      Charyzmatyczny przywódca przemawia do ludzkich serc, a nie rozumu. Dlatego tak
      trudno to pojąć intelektualistom, którzy mają z reguły dystans do swoich emocji
      (np. L. Kołakowski). Charyzmatyczny był Jan Paweł II, Wałęsa i Hitler.
      Charyzmatyczny jest też Ojciec Rydzyk. Jego zwolennicy go uwielbiają i ma to
      charakter uczuciowy a nie racjonalny. Ale jest to uczucie zamknięte wewnątrz
      "kręgu bliskości" zwolenników Radia Maryja. Już katolicy z kręgu Tygodnika
      Powszechnego nie podzielają tych uczuć, a przez zwolenników RM są znienawidzeni.
      Te zjawiska mają większy związek z fizjologią umysłów niż z poziomem
      inteligencji. Więcej o tym w:

      www.racjonalista.pl/kk.php/s,4152
      www.racjonalista.pl/kk.php/s,4570
      • jot58ka Re: Charyzmatyczny przywódca, charyzmatyczny nauc 14.05.06, 15:13
        Miałam problem z jego mini wykładami w telewizji. Kołakowski mówi tak piękną
        polszczyzną, że gubiłam wątek wsłuchując się w melodię języka. Człowiek myślący
        to przyjemna i odświeżająca odmiana w całym tym, jakże w gruncie rzeczy
        śmiesznym, medialnym zgiełku.
    • nie_trawie_glupcow Masz racje: mozna sie wsciekac, ale Lepper ma 14.05.06, 15:29
      charyzme, podczas gdy Kaczory sa jej calkowicie pozbawione, ba... sa jej
      zaprzeczeniem. I dlatego sadze, ze najwiekszym Kaczym bledem bylo wciagniecie
      Leppera do rzadu - on obie Kaczki i ich partie wygryzie:)))
    • ulubienieclosu GW ze swoimi karykaturalnymi sposobami oceny.. 14.05.06, 15:31
      rzeczywistości, drukując ten wykład, udaje tylko, że nie jest brukowcem.
    • kasduff Re: Charyzmatyczny przywódca, charyzmatyczny nauc 14.05.06, 16:52
      Hmm... Noelkabat chyba nie do końca dokładnie przeczytałeś wykład. Nie musisz
      szukać na siłę osób charyzmatycznych w Polsce. A to, że ich nie ma nie oznacza
      że jest źle. A biorąc pod uwagę to, że osoby o wielkiej charyzmie pojawiają się
      zazwyczaj w czasach wielkiego kryzysu (ale nie zawsze - vide wykład) to chyba
      nawet i lepiej ;)
      Jednak można też znaleźć kogoś, kto skupia wokół swojej osoby innych ludzi,
      którzy ślepo wierzą w to, co ta osoba mówi. Daleko nie trzeba szukać - o. Rydzyk...

      Co do samego wykładu - raczej nie zostało miejsca na polemikę, nie ma żadnych
      wątpliwości i nie ma już co na ten temat dyskutować...

      Do Star15 - co z tego, że ktoś kiedyś był np. komunistą? Czy w tym wykładzie
      gloryfikuje komunizm? Czy są jakieś tezy ewidentnie nieprawdziwe? Coś do czego
      NAPRAWDĘ można się przyczepić, że jest bzdurą? A może by tak zamiast innych
      obrażać podać racjonalne argumenty? Byłoby lepiej i przyjemniej - dyskusja na
      poziomie (pewnym ;)), prawda?
      • star15 Re: Charyzmatyczny przywódca, charyzmatyczny nauc 14.05.06, 17:01
        Co do samego wykładu - raczej nie zostało miejsca na polemikę, nie ma żadnych
        wątpliwości i nie ma już co na ten temat dyskutować...


        fenomenalne stwierdzenie !! Teraz juz znasz powod dla ktorego faktycznie nie
        ma sensu odpowiedziec na pytanie do mnie.
    • uchachany Noelkabat - z obecnie coś znaczących polityków 14.05.06, 17:36
      moim skromnym zdaniem właśnie głównie Jarosław Kaczyński dysponuje pewną
      charyzmą.

      Nie jest to taka charyzma, która zbyt zachwycić może, z całą jego wiarą w
      uzdrowieńcze możliwości omnipotencji państwa przy jednocześnie ciągle
      demonstrowanych skłonnościach lekceważenia instytucji państwowych i prawnych
      wtedy, gdy ich głos nie zgadza się z jego potrzebami i poglądami, z bagażem
      relatywizmu w dobieraniu koalicjantów, ze skłonnościami do intrygowania i
      głęboko ugruntowaną nieufnością do wszystkich, do czasu powstania koalicji -
      również z nieumiejętnością zawierania kompromisów i dzielenia się władzą oraz
      podsycaniem podziałów społecznych i antyinteligenckich fobii - ale uważam, że
      jest niezaprzeczona. Wygrał dla PiSu wybory wyartykułowaniem potrzeby naprawy
      życia publicznego i państwowego w Polsce - zgodzisz się chyba, że obecny jego
      stan zachwycić nie może? Oraz oparciem się na tej większości, która się
      beneficjentem polskich przemian po '89 nie czuje, jak też i silnym
      upodmiotowieniu politycznym środowiska Radia Maryja - elektoratu nielicznego,
      ale dość karnego i zwartego, który w obliczu politycznego indyferentyzmu
      większości społeczeństwa, zobrazowanego we frekwencji wyborczej rozstrzygnął o
      wyniku. Pozwiedzaj sobie prawicowe blogi - spotkasz tam dokładną ilustrację
      wymienianych przez prof. Kołakowskiego atrybutów charyzmy, przede wszystkim
      ślepej wiary w nieomylność posunięć Wodza, nieraz deklarowanych wręcz
      otwarcie: "Nie rozumiem do końca jego posunięć - ale WIERZĘ". Zwróć uwagę, że
      to polityk, o którym jako jednym z niewielu nie da się powiedzieć, że "poszedł
      do polityki" z motywów, dla których większość naszych polityków idzie:
      kolokwialnie mówiąc, żeby "się nachapać". Jest człowiekiem autentycznie
      ideowym, i aczkolwiek stosowane przez niego narzędzia i metody budzą moją
      dezaprobatę, zauważam ową ideowość bez trudu.

      Co do Leppera, to zgadzam się z Tobą - jest obdarzony pewną odrobiną charyzmy,
      takiej, jak jest potrzebna cynicznemu cwaniakowi-hersztowi dla dowodzenia swoją
      bandą i zyskania poparcia tych najbardziej zostawionych w polu przez polskie
      przemiany.

      Tu dodam jeszcze, że kariery Kaczyńskiego i Leppera wykreowały tyleż ich
      zdolności, ile bezrozumność rządzących dotychczas "jelit politycznych",
      bemyślnie rwących lub dozwalających na rwanie czerwonego sukna
      Rzeczypospolitej - to one w dużej mierze wyprodukowały owe zastępy
      zawiedzionych, będące podstawą wyborczych sukcesów PiS i Samoobrony.

      A jako że dotychczas rządzące chamstwo (chamstwo - mimo niejednokrotnie
      inteligenckich czy styropianowych rodowodów) miało złoty róg, ale go
      przefrymarczyło i pozwoliło rozkraść - to teraz trzeba będzie zjeść tę żabę.
      Nawet w towarzystwie już całkiem autentycznego chama...
      • zibiwrocek Błędem Kołakowskiego jest "życzliwa obecność" 14.05.06, 18:11
        i "zrozumienie" dla "układu" pookrągłostołowego, przejawiająca się nie w
        bezpośrednim zaangarzowaniu ale właśnie w obecności, w dawaniu moralnego oparcie
        tym wszystkim którzy "umoczyli" nas po 1989r.
        W nastroju tego wykładu widać właśnie chęć dezawuowania charyzmy Kaczyńskich.
        Nie wpros ale sugerując jej emocjonalny, nieracjonalny harakter. W domyśle nie
        oparty na stanie spraw w kraju ale na splocie kompleksów urazów itp.. W
        ostateczności chodzi o dezawuowanie polityki rozliczenia z przeszłością. Tak
        bliskie jest to A.Michnikowi i jego (licznym i na tym forum) epigonom. I dlatego
        znalazł się ten wykład w GW.
      • noelkabat Re: Noelkabat - z obecnie coś znaczących politykó 14.05.06, 18:40
        Dziekuje uchachany!
        Nareszcie ktos wypowiada sie w meritum sprawy. Jestem sklonny zgodzic sie z
        teza, ze Jaroslaw K. ma swego rodzaju charyzme, charyzme wodza, ktory potrafi
        pocagnac (nie porwac!) za soba pewien rodzaj ludzi, nie majacych wlasnych idei
        a gotowych dla "ziemskich" korzysci przylaczyc sie. To rodzaj "negatywnej"
        charyzmy charakterystycznej dla dyktatorow, to charyzma Hitlera, Fidela Castro
        i t.p.
        • michal-z Re: Noelkabat - z obecnie coś znaczących politykó 14.05.06, 19:53
          lepper to taki dzisiejszy Edek z "Tanga" Mrożka - cham, który wszedł na salony
          i robi tam największy bałagan, jaki tylko się da, niszcząc przy tym państwo
        • uchachany Oj - nie za bardzo mnie zrozumiałeś... 15.05.06, 08:01
    • patriotajaipoeta RCharyzmatyczny przywódca, charyzmatyczny nauc 14.05.06, 19:06
      Stanisław Michalkiewicz
      O tę Polskę, o ojczyznę / Najboleśniej zatroskani / (Bożeż Ty mój miłościwy, /
      Co to będzie, moja pani?) / Widząc ją zhańbioną strasznie, / Niespokojni o jej
      losy, (...) Uroczyście protestują / Wszyscy niżej podpisani:" - tu będą
      następowały podpisy wszystkich sił zatroskanych powstaniem w Sejmie większości,
      która będzie mogła przeforsować różne ustawy, a wśród nich - również ustawę o
      likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych.
    • dialysis Re: Charyzmatyczny przywódca, charyzmatyczny nauc 14.05.06, 19:08
      Dobry artykul, pozostaje miec nadzieje ze i p. Kaczynski go czytal;-)
    • rmstemero Zaraz pojawia sie petacy i nie czytajac ani 14.05.06, 20:55
      artykulu ani pism Kolakowskiego zauwaza ze Kolakowski byl kiedys marksista a
      Savanarola zydem. Biada nam.
    • tadddd Re: Charyzmatyczny przywódca, charyzmatyczny nauc 14.05.06, 23:03
      a tobie sie juz otwarły oczy ?, a może ty masz zaćmę czerwoną
      bo wszystko widzis na czerwono.
      Proponuje zrobic prosty podziła:
      urodzeni przed 1980 rokiem to komuchy i do gazu z nimi
      urodzeni po 1980 roku to narodowcy z jedynie słusznymi tezami nacjonalistycznymi
      tych najlepiej rozstrzelaś
    • kozaczek3 Siać,siać,rozsiewać idee o Dyrektora teraz i zawsz 14.05.06, 23:18
      Potrzebujemy przewodników, którzy potrafią przykazać nam, że powinniśmy rozsiewać przyjaźń i miłość, a nie zawiść. Tęsknimy za takimi mistrzami, a jeśli ich nie ma, czujemy się wystraszeni i bezsilni - mówił w Auditorium Maximum UW

      Są.
      Czyżbyś nie dostrzegł ojca Dyrektora.
      Dlatego nie czuję się wystraszony.
      Amen.
      • wet3 do kozaczka3 15.05.06, 01:19
        kozaczek3 napisał:

        > Potrzebujemy przewodników, którzy potrafią przykazać nam, że powinniśmy
        rozsiew
        > ać przyjaźń i miłość, a nie zawiść. Tęsknimy za takimi mistrzami, a jeśli ich
        n
        > ie ma, czujemy się wystraszeni i bezsilni - mówił w Auditorium Maximum UW
        >
        > Są.
        > Czyżbyś nie dostrzegł ojca Dyrektora.
        > Dlatego nie czuję się wystraszony.
        > Amen.


        Oj rozsiewal Kolakowaki te milosc socjalistyczna, rozsiewal w czasach PRL-u tak
        silnie, ze prawdziwie wychodzila ona bokiem prof. Tatarkiewiczowi,
        Ajdukiewiczowi i innym! Porozmawiaj sobie z ich rodzinami to powiedza Tobie jak
        "plomienna" ta milosc byla! Dla mnie ten czlowiek jest choragiewka na wietrze
        bez krzty charakteru.
        • annamarta8 co jest praktyczne i potrzebne? 15.05.06, 02:41

          Jeśli zauważymy, że nie ma w obecnej Polsce charyzmatycznych przywódców
          politycznych - a nie przypuszczam, że takie spostrzeżenie spowoduje liczne
          sprzeciwy - to jednak nie jest to niedostatek, nad którym należałoby ubolewać
          albo go z zatroskaniem zauważać. Nie potrzebujemy naprawdę charyzmatycznych
          polityków, a tylko polityków rozumnych i uczciwych, życzliwych ludziom,
          niewypełnionych wściekłością i nie miotających pogróżek, a i to są znaleziska
          rzadkie.

          - czyli filozoficzna podbudowa pragmatycznego spoleczenstwa. Ma swoj urok, ale
          troche brak "ducha wznioslego". Jednak dalaby poczucie stabilnosci i bezpieczenstwa.
    • futomaki.pl Re: Charyzmatyczny przywódca, charyzmatyczny nauc 15.05.06, 07:38
      Ale co my teraz możemy zrobić - jedynie iść na przód z podniesionym czołem i z
      pieśnią na ustach. Bo jak na razie, to charyzmatyczni już się nam skończyli chyba.
    • szerszen039 Re: Charyzmatyczny przywódca, charyzmatyczny nauc 15.05.06, 08:54
      To że istnieją takie miernoty umysłowe nie dziwi mnie,
      ale że mają odwagę pisać na forum takie idiotyzmy to szczyt.
      Profesor Kołakowski to wilki Filozof naszych czasów.
      Każdy w długim życiu zmienia zdanie,to jak bystry potok w odróżnieniu
      do skiśniętej zielenizną zamulonej sadzawki.
      Napadaliście też na wielkiego pisarza który rozsławił Polskę na cały świat
      Stanisława Lema.
      Według was wszystko co wiąże się z PRL było złe nawet pisarze, błąd.
      Lubię książkę Zły Tyrmanda,pomijanego bo pisał w PRLu
      a wogóle to wy chyba nic nie czytacie.
      Brakóje tylko jak zaczną żucać książki na stos i palić,
      czego nie było nawet za komunistów.
      • star15 Re: Charyzmatyczny przywódca, charyzmatyczny nauc 15.05.06, 10:52
        a wogóle to wy chyba nic nie czytacie.
        Brakóje tylko jak zaczną żucać książki na stos i palić,
        czego nie było nawet za komunistów.


        Jeden burak za szable lapie,drugi burak go popiera a trzeci entelygent
        oswiadcza ,ze ksiazki czyta ! Pewnie z trudem ,sadzac po umiejetnosci pisania !
        Zalosni jestescie Wy wszyscy ,ktorzy zabierajac glos w dyskusji o
        filozofii,dajecie swiadectwo swojej z trudem nabytej umiejetnosci pojmowania
        slowa pisanego .A nie lepiej bylo by zajac sie gospodarka lub obrabiarka ,jak
        to ojcowie i dziadowie czynili? Filozofie pozostawic innym ! Buractwo do
        pisania sie dorwalo !
        • annamarta8 Re: Charyzmatyczny przywódca, charyzmatyczny nauc 15.05.06, 13:22
          - Oj! Alez tu duzo ponurych, zarozumialych arogantow. Troche poczucia humoru
          dobrze by zrobilo na przypuszczlnie b. podniesione cisnienie (a moze to
          zoladkowa przypadlosc?)Ha!Ha!Ha! :)
          pozdrowienia dla wszystkich piszacych, bo to ciekawe co piszecie
        • wet3 do star15 15.05.06, 16:06
          star15 napisał:

          > a wogóle to wy chyba nic nie czytacie.
          > Brakóje tylko jak zaczną żucać książki na stos i palić,
          > czego nie było nawet za komunistów.
          >
          >
          > Jeden burak za szable lapie,drugi burak go popiera a trzeci entelygent
          > oswiadcza ,ze ksiazki czyta ! Pewnie z trudem ,sadzac po umiejetnosci
          pisania !
          > Zalosni jestescie Wy wszyscy ,ktorzy zabierajac glos w dyskusji o
          > filozofii,dajecie swiadectwo swojej z trudem nabytej umiejetnosci pojmowania
          > slowa pisanego .A nie lepiej bylo by zajac sie gospodarka lub obrabiarka ,jak
          > to ojcowie i dziadowie czynili? Filozofie pozostawic innym ! Buractwo do
          > pisania sie dorwalo !

          ... A prawdziwy burak dorwal sie do podsumwania!!!
      • star15 Re: Charyzmatyczny przywódca, charyzmatyczny nauc 15.05.06, 10:59
        Każdy w długim życiu zmienia zdanie,to jak bystry potok w odróżnieniu
        do skiśniętej zielenizną zamulonej sadzawki.

        he he he ! A to ci dopiero filozof ! Zapomniales dodac:jak kurek na dachu !
        • ar.co Re: Charyzmatyczny przywódca, charyzmatyczny nauc 15.05.06, 19:10
          Ty najwyraźniej nigdy nie zmieniałeś nie tylko poglądów: jaki się urodziłeś,
          taki i umrzesz. To samo mogłąby powiedzieć o sobie każda krowa - u niej rwónież
          upływ lat nie wpływa na rozwój umysłowy.
        • viemsz Re: Charyzmatyczny przywódca, charyzmatyczny nauc 15.05.06, 20:08
          no, wygladasz na takiego co to dawno zdania nie zmienił
    • frant3 Re: Charyzmatyczny przywódca, charyzmatyczny nauc 15.05.06, 09:30
      Oprócz Leppera, coś w sobie na pewno ma Marcinkiewicz, ponieważ we wszystkich sondażach ma najwyższe poparcie społeczeństwa. Ale to wszystko za mało, żeby pokierować Polską. Nam potrzeba kogoś na miarę Juliusza Ceasara.

      --
      Frant - humor, satyra, krytka
    • ibu7 Re: Charyzmatyczny przywódca, charyzmatyczny nauc 15.05.06, 10:19
      Auditorium Maximum UW :) UJ a nie UW

      • veninde Re: Charyzmatyczny przywódca, charyzmatyczny nauc 15.05.06, 13:22
        A właśnie, że UW:
        Tu są zdjęcia z tego wykładu:
        www.kultura.uw.edu.pl/
    • paskudaprawdziwa Charyzmatyczny nauczyciel - niezalezny filozof 17.05.06, 06:38
      Drogi Panie Profesorze,

      Kolejna publikacja udowadniajaca, ze jest Pan faktycznie filozofem w klasycznym
      znaczeniu tego slowa, a wiec… kims kto umiłował mądrość , „umiłował”, wiec daży
      do jej zdobycia, z góry chyba jednak zakładając, ze jest ona to nie do zdobycia
      albo raczej uznając samo jej zdobywanie (zblizanie się?) za cel głowny…
      Odswiezam te klasyczne oczywistości, bo Pan dla mnie jest klasycznym filozofem,
      co nie za czeste dzisiaj.

      Jak rozumiem, jako nauczyciel, uczy Pan myslenia ucząc watpienia,
      by sladem Sokratesa odkryc „bogactwo” naszej ludzkiej ignorancji….
      To przewazało w Pana mysli do jakigos czasu , by ewoluowac i pojsc chyba
      jednak dalej i starać się odkrywac cos WIECEJ, cos , co NIE TYLE pozwoli się
      podważyć , ILE raczej może być częścia zbrojowni ludzkiej (chyba nie
      tylko „zbrojowni naukowej „?). Taka dyskretna ewolucje wyczytuje.

      Idac wiec sladem Sokratesa ( z którym chyba przez lata, mam wrazenie, Pan się
      wrecz niekiedy utozsamia (?)) , pojawia się cos NOWEGO -------------

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka