Dodaj do ulubionych

O ład moralny w nauce

30.05.06, 17:54

Wolalbym, by sie Pan odniosl do zarzutow, a nie "dawal odpor".

Wac
Obserwuj wątek
    • kpix A nie sadzisz, ze odpor jest na rzeczy? n/t 30.05.06, 18:16
    • von_thusk Szkoda, że nasi wykładowcy uczelni wyższych, nie 30.05.06, 18:35
      nają w sobie odwagi. B zdobyć sie na taki gest wobec prześladowanych i
      mordowanych Palestyńczyków.

      "uchwaliło w poniedziałek rezolucję wzywającą do bojkotu izraelskich naukowców,
      uczelni i publikacji naukowych."

      Popieram :]

      "Zwolnione z bojkotu mają być jedynie te i ci, którzy publicznie
      potępią "panujący na Terytoriach Okupowanych reżim apartheidu"."

      Ja publcznie potępiam reżim faszystowski w Izraelu i system apartheidu
      wzorowany na hitlerowacach, któy stosuje on wobec Palestyńczyków.

      "Rezolucję przyjęto po wieloletniej kampanii,"

      Opór środowisk syjonistycznych, został przełamany. To daje nadzieje, na
      uchwalenie takiej rezolucji u nas.

      "Przeważyła wola większości brytyjskich akademików,"

      Dzięki Bogu.

      "którzy nie chcą tolerować sytuacji, w której - jak czytamy w rezolucji -
      "swobody akademickie w Palestynie to pusty żart", od 2000 r. zginęło więcej
      Palestyńczyków niż Izraelczyków, bezrobocie wśród Palestyńczyków jest wyższe
      niż wśród Izraelczyków, i 185 palestyńskich szkół zostało ostrzelanych, a
      izraelska tylko jedna."

      Zgadzam się z tym.

      "Brytyjskiej rezolucji należy się ze wszech miar poparcie."

      Oczywiście.

      "Należy liczyć na to, że bojkot obejmie nie tylko izraelskich uczonych, lecz po
      prostu wszystkich izraelskich obywateli,"

      Oczywiście, że tak powinno być.

      "i dołączą się doń wszystkie wrażliwe na prawa człowieka narody świata."

      Mam nadzieje, że tak się stanie


      "wypadku bojkotu Izraela oskarżenia o antysemityzm z góry można odrzucić: tu
      chodzi wszak o politykę rządu, a nie o narodowość czy wyznanie obywateli,
      prawda?"

      Oczywiście, że tak.
    • von_thusk Oczywiście syjonista Warszawski wyśmiewa słuszną 30.05.06, 18:36
      incjatywe Brytyjskich wykładowców.
      • kpix Nie wysmiewa, skadze. On tylko niesmialo wspomina 30.05.06, 19:08
        o proporcjach.

        Jezeli Brytyjczykom chodzi nie o konkretnie Izrael, tylko o zasade,
        to powinni sankcje zastosowac do kilkudziesieciu krajow. Tylko tyle.
        • timoszyk Re: Nie wysmiewa, skadze. On tylko niesmialo wspo 30.05.06, 19:53
          kpix napisał:

          > o proporcjach.
          >
          > Jezeli Brytyjczykom chodzi nie o konkretnie Izrael, tylko o zasade,
          > to powinni sankcje zastosowac do kilkudziesieciu krajow. Tylko tyle.

          To jest powszechnie znana zasada manipulowania czytelnikiem. Starac sie pokazac,
          ze inni tez nie swieci, wiec - w domysle - obwiniany czysty jak lza. Moze i
          czysty, ale wolalbym by pan Warszawski takich dosc prymitywnych metod
          "polemicznych" nie stosowal.

          Wac
          • kpix Alez to nie jest manipulacja - 30.05.06, 21:39
            to jest zwrocenie uwagi na tendencyjnosc!
            Szkoda ze nie widzisz tej oczywistej sprawy: podnosi sie wady
            jednego kraju, nie zauwazajac ze w podobny sposob winni sa wszyscy
            dookola. A sa, bo takie sa realia!

            Albo robimy ostracyzm z powodu pewnej ZASADY - ale wowczas badzmy
            konsekwentni i zastosujmy to wobec Arabii Saudyjskiej, Sudanu,
            Iranu, Maroka, samej Autonomii Palestynskiej, Pakistanu, Chin -
            albo jest to wlasnie: tendencyjnosc.

            Nikt w tym artykule (ani ja w tym wpisie!) nie uwaza, ze Izrael jest
            czysty jak lza. Malo tego, ja rowniez uwazam, ze Izrael ma wiele win
            wobec Palestynczykow. Zas Warszawski - gdybys przeczytal jego Wojne
            Czterdziestoletnia, to bys zobaczyl, ze on rowniez nie wybiela Izraela.
            Chodzi o przywrocenie prawdziwych proporcji zgodnie z faktografia,
            a nie ideologia.
            • eva15 Re: Alez to nie jest manipulacja - 30.05.06, 22:14
              Moze rzecz w tym, ze nie wszyscy dookola sa winni w tym SAMYM stopniu i tak
              dsamo jednoznacznie, niewatpliwie. Moze nie wolno mieszac pojec, i czym inynm
              jest np. wystepek zaniechanie, a czym innym aktywna rzez?

              Z faktu, ze nie skazano zlodzieja samochodu, oraz tego, ktory to widzial, nie
              wynika, ze nalezy scigac mordercy, ktory udusil staruszke.
              • eva15 Re: Alez to nie jest manipulacja - 30.05.06, 22:29
                Z faktu, ze nie skazano zlodzieja samochodu, oraz tego, ktory to widzial, nie
                wynika, ze nie nalezy scigac mordercy, ktory udusil staruszke.
              • kpix odpisalem Ci ponizej 31.05.06, 09:25
                ja nie winie o zaniechanie, ale wlasnie o aktywne rzezie.
                Rezimy islamskie dopuszczaja sie aktywnych rzezi jak tylko
                przyjdzie niebezpieczenstwo separatyzmu - postaralem sie
                wyliczyc przypadki, ktore sam pamietam, w poscie ponizej.

                pozdr
            • timoszyk Re: Alez to nie jest manipulacja - 31.05.06, 17:35
              kpix napisał:


              > Albo robimy ostracyzm z powodu pewnej ZASADY - ale wowczas badzmy
              > konsekwentni i zastosujmy to wobec Arabii Saudyjskiej, Sudanu,
              > Iranu, Maroka, samej Autonomii Palestynskiej, Pakistanu, Chin -
              > albo jest to wlasnie: tendencyjnosc.

              W taki sposob jak robi to pan Warszawski mozna ugrobic kazda walke o sluszna
              sprawe. Wezmy na przyklad aresztowanie i skazywanie winnych zbrodni nazizmu.
              Ktos moze zapytac: A dlaczego aresztujemy tylko winnych zbrodni ludobojstwa
              nazistow, a pozostawiamy na wolnosci czlonkow KGB winnych zbrodni zgladzenia
              milionow? A co ze zbrodnairzami spod znaku Mao? Przeciez to oni dzierza rekordy
              ludobojstwa! A co z Rwanda, Darfurem i jeszcze paroma innymi miejscami? Czy za
              kazdym razem, gdy pan Warszawski bedzie pisal o zbrodniach nazistwskich mamy mu
              przypominac o tych miejscach i zarzucac mu stronniczosc?
              Sam jestem przeciwko wszelkiej wybiorczosci w tropieniu przestepstw ludobojstwa,
              apartheidu i rasizmu. Jednakze pan Warszawski dopuszcza sie podrecznikowej
              manipulacji, a to jest rownoznaczne z naigrywaniem sie z czytelnika.

              Wac
              • kpix Re: Alez to nie jest manipulacja - 31.05.06, 23:25
                > W taki sposob jak robi to pan Warszawski mozna ugrobic kazda walke o sluszna
                > sprawe.
                I tu sie roznimy w ocenie, czy walka ktora prowadza Palestynczycy jest w
                slusznej sprawie. Niewatpliwie nalezy im sie panstwo. Jednak czy metoda,
                ktora obrali, jest dobra - tu uwazam, ze nie. Uwazam, ze gdyby zaprzestali
                tej metody, to by juz od 60 lat mieli panstwo na znacznie wiekszym terenie,
                niz to, ktore wynegocjuja teraz. Jak mowie - ich niepodleglosc jest sluszna,
                ale ich brak sklonnosci do jakiegokolwiek kompromisu przez cala historie tego
                konfliktu czyni ich w moich oczach glownymi odpowiedzialnymi za brak pokoju
                i rowniez za to, ze tej slusznej idei nadal nie mogli wcielic.

                >Wezmy na przyklad aresztowanie i skazywanie winnych zbrodni nazizmu.
                Czy to dobry przyklad? Mysle, ze nie jest to zaden przyklad, tylko
                bardzo nieobiektywne podejscie do sprawy. Rzesza niemiecka stosowala
                masowe bestialskie i INTENCJONALNE mordowanie cywili na skale milionow.
                Izrael zabija cywili palestynskich glownie w krwawych rajdach, ktore jednak
                maja na CELU likwidacje bojownikow ugrupowan terrorystycznych. Dlatego
                uwazam, ze NIE WOLNO porownywac tych sytuacji, bo to ekstremalnie nie fair.

                I drugi powod, dla ktorego Twoj przyklad jest moim zdaniem
                nieadekwatny. Otoz czym innym jest zlapac zbrodniarzy Hitlera, Mao i KGB
                naraz, a czym innym jest zbanowac naukowcow Izraela i tylko Izraela.
                Roznica polega w wysilku. To jest ten sam problem, co pisalem Ewie,
                ktora domagala sie tego, ze skoro zadam stosowania rownych zasad, to
                w tym samym momencie powinny byc interwencje we wszystkich panstwach
                tlumiacych demokracje. W jej przypadku dziala to samo: roznica polega
                na roznym wysilku. Otoz zlapanie i osadzenie na podstawie dowodow
                zbrodniarzy Mao, KGB itd wymagaloby tak duzego wysilku militarnego,
                ze obawiam sie, ze jest to wrecz niemozliwe. Natomiast w przypadku
                komisji narzucajacej bana na izraelskich naukowcow calosc wysilki
                sprowadza sie do zwiekszenia liczby emaili i zwiekszenia przeczytanych
                ksiazek o temacie, a nastepnie zapodanie tego na agende i przeglosowanie.
                To wszystko. Wydanie decyzji banu nie wymaga prawie zadnego wysilku
                i dlatego zastosowanie drogi typu "wpierw rozpatrujemy zasade" jest
                znacznie bardziej mozliwe. To, ze zostal zbanowany TYLKO Izrael, dla
                mnie swiadczy o totalnej tendencyjnosci. (przy czym powtarzam -
                w pelni jestem za krytyka Izraela! - ale jestem rowniez za krytyka
                innych krajow, poniewaz one rowniez dyskryminuja, zabijaja czy stosuja w
                roznych miejscach myslenie rasowe).

                pozdrawiam
        • eva15 Troche logiki, jesli mozna prosic 30.05.06, 22:09
          Czy fakt, ze Brytyjczycy nie skrytykowali innych krajow, zmniejsza powody
          krytyki Izraela?

          Czy fakt, ze USA nie wziely sie jeszcze jak dotad za zaprowadzenie demokracji w
          Chinach, gdzie mordy polityczne na ludziach sa potworne i nagminne, umniejsza
          slusznosc szerzenia US-demokracji akurat w Iraku?
          • kpix Re: Troche logiki, jesli mozna prosic 30.05.06, 22:58
            > Czy fakt, ze Brytyjczycy nie skrytykowali innych krajow, zmniejsza powody
            > krytyki Izraela?
            Do samej krytyki - nie.

            Jednak skonstruowanie takiego edyktu ostracyzmu wydanego bezposrednio przeciwko
            Izraelowi w sytuacji, gdy wszystkie kraje regionu naokolo robia podobnie
            daje powod do krytyki takiego edyktu. Jak mowie - jezeli potepiamy
            zasade, to potepmy zasade i popatrzmy, kto podpada pod potepienie.
            Ja sie obawiam, ze chodzi raczej o potepienie Izraela z przymknieciem
            oczu na innych.

            > Czy fakt, ze USA nie wziely sie jeszcze jak dotad za zaprowadzenie demokracji
            > Chinach, gdzie mordy polityczne na ludziach sa potworne i nagminne, umniejsza
            > slusznosc szerzenia US-demokracji akurat w Iraku?
            Twoj wywod bylby logiczny gdyby nie pewne szczegoly :
            1. tutaj nie mowimy o naruszaniu suwerennosci kraju, ktora jest
            czyms bardzo, bardzo powaznym i obwarowana wieloma zakazami prawa
            miedzynarodowego
            2. jezeli nawet jakis kraj narusza suwerennosc Iraku w celu zaprowadzenia
            tam demokracji (zalozmy), to jest niemozliwe dokonanie jednoczesnego
            wysilku wobec wszystkich albo wielu krajow, ktore demokracje tlumia.
            Zwlaszcza, ze wiekszosc krajow na swiecie ma gdzies poprawe demokracji
            w jakikolwiek, nawet symboliczby sposob. Ta niemozliwosc jest tutaj duza
            roznica, bowiem koszt dzialania naukowcow brytyjskich w tym stowarzyszeniu
            sprowadza sie do kilkunastu odezw, wpisania punktu do panelu i przeglosowania.
            • eva15 Re: Troche logiki, jesli mozna prosic 31.05.06, 00:23
              kpix napisał:
              >Jednak skonstruowanie takiego edyktu ostracyzmu wydanego bezposrednio przeciwko
              >Izraelowi w sytuacji, gdy wszystkie kraje regionu naokolo robia podobnie

              Hmm, to odwazna teza, bo niczym wtakim wymiarze nie poparta. Doprawdy
              niesposob znalezc jeszcze jakis inny kraj, ktory dzis zachowywalby sie podobnie
              w stosunku do Palestyny lub innego panstwa i/lub narodu. W ktorym to wiec kraju
              tego regionu (pmijajac bujnie sie rozwijajajca pod okiem USA demokracje
              iracka) gdzie dochodzi do bombardowan ludnosci cywilnej, stosowania
              odpowiedzialnosci zbiorowej (bomby na budynki domniemanego pobytu terrorystow,
              niezaleznie od ilosci w nim osob), do zakazu laczenia rodzin, wysiedlanie BEZ
              odszkodowania.... Dlugo by wyliczac, ale po co, Brytyjczycy juz to zrobili.

              >jezeli nawet jakis kraj narusza suwerennosc Iraku w celu zaprowadzenia
              > tam demokracji (zalozmy), to jest niemozliwe dokonanie jednoczesnego
              > wysilku wobec wszystkich albo wielu krajow, ktore demokracje tlumia.

              Rownie niemozliwe jest krytykowanie WSZYSTKICH, ponadto krytykujac wszystkich
              nie krytykuje sie nikogo. A zawsze kazdy, chocby troche, cos tam ma na
              sumieniu. Albo moze miec. Podobnie jak moze (acz jak wiemy, nie musi) miec BMR.

              > Zwlaszcza, ze wiekszosc krajow na swiecie ma gdzies poprawe demokracji
              > w jakikolwiek, nawet symboliczby sposob.

              Wlasnie. Skoro tak to chyba lepiej krytykowac tych, ktorzy wszak ponoc
              demokracji i praw czlowieka gdzies nie maja.

              • kpix Re: Troche logiki, jesli mozna prosic 31.05.06, 09:22
                > W ktorym to wiec kraju tego regionu (pmijajac bujnie sie rozwijajajca
                > pod okiem USA demokracje iracka) gdzie dochodzi do bombardowan ludnosci
                > cywilnej, stosowania odpowiedzialnosci zbiorowej (bomby na budynki
                > domniemanego pobytu terrorystow, niezaleznie od ilosci w nim osob),
                > do zakazu laczenia rodzin, wysiedlanie BEZ odszkodowania....
                Po pierwsze jezeli chodzi o zakaz laczenia rodzin, to o ile wiem w ramach
                wlasnie laczenia rodzin Izrael przyjal ok. 80 tys ludzi.
                Jezeli chodzi o wymienione przez Ciebie cechy, to nie wiem, czy znajde
                kraj lustrzany - oprocz moze Autonomii Palestynskiej, w ktorej przez lata
                najwyzsze wladze osobiscie i publicznie popieraly terroryzm, i popieraja
                go do dzisiaj. Nie ma wysiedlania, ale sprobuj jako Zyd zamieszkac na
                terenie Autonomii. Za to odpowiedzialnosc zbiorowa jest stosowana znacznie
                silniej, gdyz przez Izrael, poniewaz winnym jest kazdy cywil, zas
                oficjalne podreczniki szkolne (co ich odroznia od Izraela) chwala
                szahidow, martyrologie, zas Izrael w nich w ogole nie istnieje i nie
                ma mowy o mozliwosci porozumien pokojowych. Chyba podobna (albo gorsza)
                sprawa bedzie to, co Pakistan robi w Kaszmirze, choc zazwyczaj nie robi
                tego poprzez armie.
                Musisz wziac pod uwage, ze tak silne lub slabe sa skutki, jakie przyczyny.
                Dzialania w l. 2001-5 Izraela sa krwawe, ale takiez sa dzialania grup
                nie zgadzajacych sie na pokoj. Gdy w innych krajach dzialania grup
                terrorystycznych sa krwawe, panstwa w innych okresach czasu odpowiadaly
                rowniez krwawo: Syria w 1982 zmasakrowala 15-20 tys ludzi w sunnickim
                miescie Hama (jako zemsta za cos-tam). W Libanie masakry robil kazdy:
                chrescijanscy falangisci Hobeiki (przy nieingerencji Szarona) zmasakrowali
                obozy w Sabrze i Szatili, ale to nie koniec - w 1983 znowuz Druzowie
                zabili tam ok. 1000 ludzi w gorach Szuf, zas w 1986 muzulmanie (!) zabili
                min. 625 osob w palestynskim (!) obozie Burdz Al-Baradzne. (Wszyscy
                oczywiscie pamietaja z tego jedynie to, ze "Izrael zrobil masakra w
                Sabrze", choc niewatpliwa odpowiedzialnosc wojsk Szarona dotyczy
                NIEINGERENCJI, a pozniej i tak w Izraelu wyszlo na ulice 400 tys ludzi
                w protescie - tego ludzie juz nie biora pod uwage). W Jordanii, gdy
                Palestynczycy probowali przejac wladze w 1970/1, Jordanczycy zaatakowali
                palestynskie(!) obozy dla uchodzcow Irbid, Salt, Sweileh i Zarqa, mordujac
                rowno i militarnych, i cywili (o czym masz w Wikipedii). Maroko,
                utrzymujac Sahare Zachodnia w swoim terytorium, zalatwialo rowniez
                cywili (szacuje sie od 500 do 1500 osob).
                Odpowiedzialnosc zbiorowa zostala zastosowana przez Kuwejt i Arabie Saudyjska,
                gdy przedstawicielstwo palestynskie poparlo w 1991 inwazje Husajna:
                wowczas 300 tysiecy pracownikow palestynskich wylecialo z tych krajow
                na zbity pysk (no jak to za co? wszyscy za zdrade "narodu wobec narodu".)
                Juz nie wspomne o bylym Iraku (150 tys Kurdow, operacja anfal,
                odpowiedzialnosc za smierc glodowa ok. miliona ludzi z powodu wstrzymania
                programu Ropa za Zywnosc i zakazu wwozenia lekarstw przez zachodnie
                org. charytatywne, poparcie finansowe dla rodzin terrorystow, uzycie
                broni biologicznej) - jakos nigdy nie slyszalem, zeby jakakolwiek
                organizacja nalozyla bana na naukowcow irackich. Tudziez Iran: wsparcie
                finansowe Hezbollahu (Gaza czy dolina Bekaa- stamtad ostrzeliwuja Izrael),
                wielokrotne grozby zniszczenia Izraela. Dokladnie rok temu w Iranie armia
                zastrzelila 2 aktywistow kurdyjskich, po czym przy uzyciu wojska
                spacyfikowala demonstracje protestacyjne tak, ze zabito 20 osob, a setki
                raniono:
                web.amnesty.org/library/Index/ENGMDE130432005?open&of=ENG-IRN
                Jak widzisz, zaden kraj w tym regionie, gdy tylko pojawi sie jakas
                grupa separatystyczna, nie przebiera w srodkach i strzela do cywili.
                Jezeli chodzi o wysiedlanie, to w l. 90-tych Turcja przesiedlila
                3 miliony Kurdow, zas Irak mial swoja operacje Anfal.
                Jezeli mowimy o faszyzmie Izraela, to zauwaz, ze Arabowie, ktorych
                rzeczywiscie dotyka tam dyskryminacja typu nizszych plac, maja
                obywatelstwo i bierne prawa wyborcze, a arabski jest jezykiem
                oficjalnym. W takiej Jordanii Zyd nie moze byc w ogole obywatelem.
                Zas w Syrii, Libanie i Egipcie to Palestynczycy nie moga byc
                obywatelami i nie moga oni podejmowac pracy poza danym obozem
                uchodzcow, w ktorym zyja. W latach 48-67, gdy strefa Gazy nalezala do
                Egiptu, te setki tysiecy Palestynczykow nie mielo prawa jej opuszczac!
                W tym samym Egipcie do dzis dyskryminowani rowniez Koptowie.
                Turcja dopiero chyba z rok temu pozwolila Kurdom na publiczne
                mowienie po kurdyjsku.
                To tak skrotowo po wszystkich krajach, ktore mi teraz przyszly
                do glowy. Bilans jest taki, ze krytykowac powinnismy naprawde po rowno
                wszystkich, bo wszyscy daja realne powody - a jezeli krytykujemy Izrael
                (i slusznie) to krytykujmy szczegolnie tez Autonomie - dlatego ze to
                strona tego samego konfliktu, co Izrael i owa strona co chwila pokazuje
                podobne kwiatki, oraz dlatego, ze strona ta odrzuca pokoj (co jest dla
                mnie najwazniejsze....)

                > Wlasnie. Skoro tak to chyba lepiej krytykowac tych, ktorzy wszak ponoc
                > demokracji i praw czlowieka gdzies nie maja.
                Rozumiem, ze jest taka postawa, ze od Izraela sie wiecej wymaga.
                Jednak efekt jest taki: wciry dostaje co chwila jedyna (w miare)
                demokracja na Bliskim Wschodzie, zas innym nie obrywa sie wcale,
                no oprocz Saddama. Miliony ludzi odbieraja to zas tak: to
                Izrael jest tym szczegolnie rasistowskim rezimem, zas kraje
                arabskie to niewinne baranki. Tymczasem fakty pokazuja zupelnie
                inny obraz. I to mnie wpienia.

                pozdrawiam
                • zorbathegreek Re: Troche logiki, jesli mozna prosic? 31.05.06, 20:21
                  Uzywasz dokladnie te same argumenty, ktorych uzywal rsistowski rezym w RPA.
                  Zastap apartheid syjonizmem, RPA Izrelem, a kraje arabskie krajami czarnej
                  Afryki, a otrzymasz dokladnie propgandowy tekst z czasow prezydenta Bothy...
                  Pracowalem kilka lat na kontraktach w RPA w latach 1980tych, wiec znam te
                  metody od podszewki... :(
                  • kpix Re: 31.05.06, 22:12
                    Nie znam "metod" rpa i nie uzywam zadnych metod, tylko uzywam argumentacji
                    ktora mnie przekonuje. Zostalem zapytany przez Ewe, czemu uwazam jak uwazam
                    i jej odpowiedzialem. Poniewaz nikt nie ma czasu na elaboraty, wiec opisywalem
                    rzeczy haslowo. Natomiast nikogo do czytania nie zmuszam. Ani nikomu nie
                    zakazuje krytyki Izraela, bo Izraelowi sie krytyka nalezy!

                    Ja mowie co innego: nalezy sie krytyka zarowno Izraelowi, jak i Palestynczykom.
                    Rowniez krytyka nalezy sie wielu innym panstwom regionu i stosujac zasade, ktora
                    zastosowal ten komitet, naukowcy z tych krajow powinni zostac zbanowani.
                    Tymczasem ja uwazam, ze to nie tedy droga! Uwazam ze przenoszenie polityki
                    do swiata nauki jest totalnym absurdem - osobiscie param sie jedna z galezi
                    nauki i wyobrazenie sobie, ze organizujac konferencje mialbym nie zaprosic
                    dobrego naukowca DLATEGO, ze jest obywatelem Libii, albo Palestynczykiem,
                    albo Izraelczykiem, albo Pakistanczykiem, jest dla mnie tak totalnym absurdem,
                    ze glowa boli. Nauka, dopoki nie dotyczy bardzo szczegolnych jej zastosowan
                    jak praca nad wzbogacaniem uranu czy cos w tym stylu, to nauka nie ma NIC do
                    polityki!

                    Wracajac do analogii RPA - Izrael. Jak mowie, nie wczytywalem sie w historie
                    apartheidu, jednak wydaje mi sie, ze jest tu kilka istotnych roznic:
                    1. Holendrzy ewidentnie zajeli nieswoje tereny, tj. czysta koloniacja.
                    W przypadku Zydow-syjonistow masz przyklad wiary, ze to ich ojczyzna,
                    zreszta poparta wieloma faktami.
                    2. Holendrzy maja swoje panstwo i nic mu nie grozi. Zydzi nie maja i
                    wydarzenia zwlaszcza XX wieku pokazaly im, ze nie maja juz wyboru, tylko
                    skupic sie z powrotem i sobie panstwo zrobic
                    3. Przed 1948 r. Zydzi nie zabierali Arabom ziem, tylko je WYKUPYWALI,
                    a to jednak pewna roznica
                    4. Wydaje mi sie, ze w Izraelu jednak Arabowie i Zydzi nie jezdza
                    roznymi autobusami czy nie ma apartheidu we wstepach do roznych miejsc
                    publicznych. Arabowie izraelscy maja czynne i bierne prawo wyborcze
                    (i wykorzystuja je), jezyk arabski jest panstwowym jezykiem, sa arabskie
                    gazety, Arabowie moga robic biznes itd itd.
                    Ja chce podkreslic, ze TO NIE ZNACZY, ze uwazam, ze nie sa w roznych
                    sytuacjach dyskryminowani, bo sa. Jednak wydaje mi sie, ze porownanie
                    apartheidu z pozycja Arabow izraelskich jest chyba daleko za dalekie.
                    Przynajmniej tak uwazam.

                    pozdrawiam
    • pantera01 Re: O ład moralny w nauce 30.05.06, 20:03
      Moze juz pamiec mnie zawodzi ale nie przypominam sobie zeby p.Warszawski (czy
      jak sie tam nazywa) bral w obrone apartheid w Poludniowej Afryce. W zasadzie te
      same metody, ten sam rzad, roznica tylko taka ze apartheid zrezygnowal z rozwoju
      broni atomowej a Izrael nie. Dlaczego zatem p.Warszawski tak sie denerwuje gdy
      naukowcy w Wielkiej Brytanii wzywaja do bojkotu Izraela? Czy z nie tak samo
      postepowano z RPA? Czyz ci naukowcy nie maja swobody wypowiedzi i organizowania
      sie jesli chodzi o sw. panstwo?
    • pantera01 Re: O ład moralny w nauce 30.05.06, 20:08
      Zapomnialem dodac ze ja chce posady p.Warszawskiego. Tez potrafie pisac
      dyrdymalki i tez chetnie bym wzial jakas kase za to.
      Tak na marginesie, co stalo sie z posada p.Warszawskiego w Midraszu? Juz nie ma
      tej posady czy nie ma juz tego pismidla?
    • eva15 Re: O ład moralny w nauce 30.05.06, 22:03
      PPolska za duzo mniej bojkotuje Bialorus i jest OK
    • lekra Re: O ład moralny w nauce 31.05.06, 07:16
      Panie Redaktorze!
      nie trzeba lepszych antysemitów niż Was.
      Obrzydliwy Zyd.
    • toja3003 Najpierw trzeba zobowiązać wszystkie państwowe ucz 31.05.06, 08:37
      Najpierw trzeba zobowiązać wszystkie państwowe uczelnie i instytuty naukowe do
      udsotępnienia w internecie z a d a r m o wszystkich publikacji naukowych.
      To niedopuszczalne żeby podatnik finansujący publiczną naukę musiał potem drugi
      raz płacić jeśli chce mieć dostęp do tych tekstów!
    • zorbathegreek Re: O ład moralny w nauce 31.05.06, 20:16
      A nie widzisz Pan, Panie Warszawski, ze brytyjscy naukowcy slusznie wzywaja do
      bojkotu najbardziej rasistowskiego tworu, ktory obecnie istnieje na swiecie? To
      nielegalne "Zionist entity" ('twor syjonistyczny') okupuje od lat prawem kaduka
      Palestyne, morduje tam tubylcow, a wszystko sie dziej za pieniadze podatnikow
      amerykanskich. Niech zyja brytyjscy uczeni! Precz z rasizmem i jego
      najostrzejsza forma czyli z syjonizmem!
    • stefan_precz2 Re: O ład moralny w nauce 31.05.06, 21:34
      żydowska gazeta wyborcza :|

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka