marian.kaluski
16.06.06, 02:51
Polacy na pewno nie są aniołkami. Ale na pewno można powiedzieć, że jeśli
chodzi o tolarancję na przestrzeni wieków to żaden inny naród w Europie nie
dorasta nam do kostek.
Jest faktem historycznym, że Polska przedrozbiorowa była przez 800 lat
najbardziej tolerancyjnym państwem w Europie (wyjątki potwierdzają regułę).
Jeśli naród polski przestał być aż tak bardzo tolerancyjnym, to tylko
dlatego, że w 1795 roku został wymazany z mapy politycznej przez swoich
sąsiadów (Rosja, Niemcy, Austria) i że podczas okupacji Polski trwającej do
1918 roku wiele z mniejszości narodowych zamieszkujących Polskę stało się
współuczestnikami zbrodni dokonywanych na narodzie polskim przez zaborców
wówczas jak i w latach II wojny światowej. Ten fakt trzeba mieć zawsze na
uwadze jak się mówi o tolerancyjności wśród współczesnych Polaków.
Mniejszości narodowe są współwinne temu, że dzisiaj Polacy odnoszą się do
nich z rezerwą, czy niektórzy z dużą niechęcią. Bo jak można lubić np.
Ukraińców, którzy popełnili wielką zbrodnię ludobójstwa na Polakach podczas
II wojny światowej czy np. Litwinów, którzy gnębią Polaków w bezprawnie
oderwanym od Polski Wilnie? A więc mówimy nie tylko o antypolskich
zaszłościach, ale i o dzisiejszych prześladowanich Polaków!
Pisarz żydowski Elie Wiesel, który przeżył żydowski holocaust, w jednej ze
swych książek pisze, że Żydzi mają prawo nie lubić Niemców. Nikt go za to
nie skrytykował i nie krytykuje. A jak wolno Żydom okazywać niechęć wobec
swoich wrogów, to dlaczego to prawo nie ma przysługiwać Polakom?!
Ile prawdy jest w rzekomym niedawnym zaatakowaniu naczelnego rabina Polski
w Warszawie, jak nie ma żadnych dowodów na potwierdzenie jego relacji (będące
w tym miejscu kamery nic nie sfilmowały!!!)?! Tą informację wykorzystano
przeciwko Polsce i Polakom. Dlatego dopóki ten atak nie zostanie potwierdzony
będzie szkodził nie tylko Polsce i Polakom, ale i polskim Zydom. Bo kij ma
dwa końce!
Mówi się, że wszystko co jest za dużo jest niezdrowe. Niezdrową była
prawie bezgraniczna polska tolerancja. Wyhodowaliśmy żmije we własnym domu.
Jakże tu pasuje wiersz Adama Mickiewicza „Chłop i żmija”.
A teraz coś w odniesieniu do opracowanej przez zazwyczaj lewaków i
dziwaków, jeśli nie wręcz idiotów i przyjętej przez Parlament Europejski
rezolucji potępiającej rzekomo narastający m.in. w Polsce rasizm,
ksenofobię, antysemityzmem i homofobię. Mam przed oczyma wydrukowany kiedyś
w miesięczniku „Magazyn Polski” rysunek, na którym wielka świnia mówi do
małej świni: „Świnia z ciebie Wacek”. Ot co: przygadał kocioł garnkowi.
Niech ci lewacy, wśród których jest wielu czystej wody komunistów!,
popatrzą na nietolerancyjną i krwawą historię ideologii, która jest ich sercu
bliska. Ci ludzie, gdyby dorwali się do władzy pokazaliby nam swe
prawdziwe „tolerancyjne” oblicze – oblicze nowych Stalinów i Hitlerów!!!
Jak mówią Rosjanie: „napluć i przykryć”!
Uważam, że polski parlament powinien potępić antypolską rezolucję
Parlamentu Europejskiego, a znanych wrogów Polski i Polaków w tymże
parlamencie uznać za persona non grata w Polsce. Inaczej, przez naszą
łagodność (premier brytyjska Margaret Thatcher była znana jako „kobieta z
jajami”; tym bardziej takimi powinni być politycy polscy płci męskiej!), te
zionące nienawiścią, rasizmem i nietolerancją kreatury Boże będą bez przerwy
i bez żadnych obaw „jeździć na nas jak na starej kobyle”.
Marian Kałuski, Australia