Dodaj do ulubionych

Odkąd PiS odzyskał MSZ

02.07.06, 04:28
po 4 latach rzadow tych troglodytow nie zostanie tu kamien an kamieniu.
ech, rzygac sie chce....
Obserwuj wątek
    • noelkabat Re: Odkąd PiS ... 02.07.06, 05:02
      Czy jest nadzieja, ze rzady Jaroslawa K. potrwaja krocej?
      Jesli nie - to biada Polsce! A za 4 lata? Moze wtedy Leppper
      zdobedzie "waaadze", juz dzis zbiera pochwaly jako najlepszy
      wicepremier rzadu naszego ulubienca Kazia M.
      Ot, IVRP - biada nam!
      • senteno Re: Odkąd PiS ... 02.07.06, 10:59
        Brawo Panie Kurski, czołowy publicysto histeryczny... Trochę reflekcji i pokory
        w zakresie "możliwości" biednego, sponiewieranego kraju nad Wisłą, dopiero od
        kilkunastu lat mozolnie wydobywającego się po kilkusetletnim upadku (nie licząc
        krótkiego, międzywojennego epizodu).
        • tzetze1 Re: Odkąd PiS ... 02.07.06, 15:30
          senteno napisał:

          > Brawo Panie Kurski, czołowy publicysto histeryczny... Trochę reflekcji i pokory
          >
          > w zakresie "możliwości" biednego, sponiewieranego kraju nad Wisłą, dopiero od
          > kilkunastu lat mozolnie wydobywającego się po kilkusetletnim upadku (nie licząc
          >
          > krótkiego, międzywojennego epizodu).

          Glupku, to ze jestesmy biedni i sponiewierani tym bardziej powinno nas
          mobilizowac do powaznej walki a nie tylko bzdury i zastepcze tematy ktore maja
          zakryc nieudolnosc ekipy PiSdaczej
          • senteno Re: Odkąd PiS ... 02.07.06, 15:46
            Ćwierćinteligencie "tzetze1", najpierw uważnie przeczytaj, później dłuuugo
            pomyśl, może zrozumiesz. Różne "ekipy PISdacze" zawdzięczają władzę "mądrym"
            twojego formatu i "rozumku".
        • maruda.r Re: Odkąd PiS ... 02.07.06, 15:48
          senteno napisał:

          > Brawo Panie Kurski, czołowy publicysto histeryczny... Trochę reflekcji i pokory
          >
          > w zakresie "możliwości" biednego, sponiewieranego kraju nad Wisłą, dopiero od
          > kilkunastu lat mozolnie wydobywającego się po kilkusetletnim upadku (nie licząc
          >
          > krótkiego, międzywojennego epizodu).

          ******************************************

          Wydobywającego się? Raczej taplajacego się w psychopatycznym bajorku
          zafundowanym przez Kaczyńskich.

    • rakunica PiS niczego nie odzyskal 02.07.06, 16:15
      Dawne uklady, jak widac z wypowiedzi rzecznika MSZ - sa trwale i nikt nie ma
      zamiaru ich rozwalac. Karuzela pogladow i stolkow. Nie do zatrzymania - w
      pelnym pedzie.
      -----------

      Zycie Warszawy na temat odwolania Pawla Dobrowolskiego - b. rzecznika MSZ z
      czasow Geremka, b. ambasadora RP w Ottawie.

      www.zw.com.pl/apps/a/index.jsp?place=zw2_a_Menu1&news_cat_id=1030

      Opinia: TO NORMALNE

      Andrzej Sadoś, rzecznik MSZ

      Przeprowadzamy reorganizację, bo chcemy stworzyć profesjonalny pion public
      relations. Zajmie się on między innymi promocją wizerunku Polski w świecie.
      Doświadczenie dyrektora Dobrowolskiego zostanie w pełni wykorzystane. Ponadto on
      długo już pracował w Polsce i zgłaszał chęć wyjazdu na placówkę. Na razie nie
      mamy kandydata na stanowisko dyrektora nowego pionu.

      2006-07-01
      ---------
      Wyslalam swoja opinie do Zycia Warszawy ale sie nie ukazala, wiec przytaczam ja
      tutaj:

      re: Andrzej Sadoś, rzecznik MSZ

      Kazde zdanie krotkiego komentarza p, Sadosia budzi we mnie stanowczy sprzeciw.

      Jako wyborca PiS liczylam na rzeczywiste uzdrowienie chorej dyplomacji. Jak
      dotad - rozczarowanie za rozczarowaniem. Sprawa Schnepfa i postepowanie wobec
      Polonii poludniowoamerykanskiej to klasyczny przyklad, ze byla kadra Geremka ma
      sie wcale dobrze.

      Pawel Dobrowolski moze i teskni za ciepla placowka w bezpiecznym panstwie.
      Jednak mam nadzieje, ze min. Fotyga otrzyma w koncu informacje o antypolskiej
      dzialalnosci Dobrowolskiego jako ambasadora w Ottawie. Jeden z przykladow jak
      pojmuje ten czlowiek promocje Polski mozna znalezc tu:
      www.wirtualnapolonia.com/canada/teksty.asp?TekstID=6793
      Pisalam o innych jego wystapieniach budzacych we mnie protest jako obywatelki
      Polski na roznych forach. Chyba sa sluzby w Polsce oplacane przez polskiego
      podatnika sledzace poczynania jej przedstawicieli za granicami kraju?


      (...)Doświadczenie dyrektora Dobrowolskiego zostanie w pełni wykorzystane.(...)

      Nie daj Boze! Juz dosyc zlego dla Polski zrobil ten czlowiek.

      (...)Ponadto on długo już pracował w Polsce i zgłaszał chęć wyjazdu na
      placówkę.(...)

      Ha ha ha!

      To nie jest radosny smiech. Co wam ta Polska zlego zrobila, ze Jej tak nie
      lubicie - wy, ktorzy obiecujecie Jej sluzyc - urzedasy aparatu panstwowego.
      Lata leca i wciaz tylko slowa, slowa, slowa - puste, rzucane na wiatr.

      Anna Kozlowska
      Ottawa
      akozlowska@sympatico.ca
      ----------
      Co do tekstu p. Jaroslawa Kurskiego - to wy - dziennikarzyny i pismaki od 89 r.
      kreujecie obraz Polski w swiecie. Robicie to do spolki z antypolsko
      nastawionymi przedstawicielami polskiej dyplomacji, takimi chociazby jak
      Dobrowolski, Schnepf, Gugala, Passent i inni, o ktorych pisza niezalezne
      polonijne media. Sygnaly czesci myslacej "pod wlos" Polonii sa ignorowane.

      To kwasy, bolki, belki, michniki i geremki obwoza swoje cztery litery po swiecie
      i przyblizaja zagranicy polskie najgorsze wady i nacjonalizmy zrodzone w ich
      glowach.

      Nie ma promocji polskich interesow w swiecie. Jest tylko publiczne
      policzkowanie naszego kraju - przez sztucznie wykreowane autorytety - swiatowcow
      -beznarodowcow.

      Polsce potrzeba ludzi, ktorzy czuja sie Polakami. Beda bronic naszego dobrego
      imienia i naszych interesow do upadlego. Tacy nie moga sie przebic. Dawne
      uklady okrzeply. Radosc w swiecie wielka - Polska jest antysemicka,
      nietolerancyjna, faszystowska i nalezy jej sie kurator!

      To sa osiagniecia pismakow i dotychczasowych rzadow. PiS, jak widac, nie daje
      rady przy takich orlach, sokolach, postepowcach. Zakrzycza, zatupia i obrzuca
      lajnem - a moze nawet sprowadza bratnia pomoc przy wstawiennictwie piniorow,
      geremkow,siwcow, kwasow i edelmanow.

      Jak ludzie moga byc tak dwulicowi? Jak nie wstydza sie spojrzec w lustro?
      Przeciez chyba kazdy ma slady sumienia? Pan tez, Panie Jaroslawie Kurski...

      Anna Kozlowska
      Ottawa





      • noelkabat Re: PiS wszystko psuje... 03.07.06, 07:02
        Czy rokunica i Anna Kozlowska to ta sama osoba? Swoj post dosyc metnie
        skonstruowala i trudno sie zorientowac. To jednak nie wazne: autorka wyglada na
        typowa przedstawicielke polonii kanadyjskiej, przewaznie prymitywnej,
        antysemickiej i wiecznie skloconej. Marnie reprezentuje Polakow i ich interesy
        w Kanadzie i wobec wladz kanadyjskich. Pod tym wzgledem prezentuje sie najgorzej
        wsrod mniejszosci. Gazety i tygodniki sa strasznie sklocone, ciagaja sie po
        sadach, wojuja z polskimi kosciolami i organizacjami polonijnymi, podgryzaja
        przedstawicieli dyplomatycznych Polski, pisza donosy na kogo sie da i do kogo
        sie da (jak tutaj np. donos Kozlowskiej do Zycia Warszawy).
        Panie red. Kurski ma Pan calkowita racje w swoim artykule: PiS-owska dyplomacja
        w niczym nie bedzie lepsza od tej aktualnie eliminowanej, bowiem Jaroslaw K.
        buduje nowy uklad gorszy od wymyslonego przez siebie starego. Wystarczy
        popatrzec na jego ludzi, na jego "kadry". Po wyeliminowaniu "PZPR-owskiej
        nomenklatury ciemniakow" PiS buduje nowa nomenklature ciemniakow, juz sporzadza
        listy "odpowiednich" ludzi, miernych ale wiernych.
    • rmk28 Re: Odkąd PiS odzyskał MSZ 02.07.06, 20:13
      www.finanse.wp.pl/prasa.html?wid=8372172&POD=13&ticaid=11e44
      "Gazeta Finansowa


      Najmniejszy budżet mieszkaniowy
      14:14 29.06.2006
      czwartek


      Dziś wszystko wskazuje na to, że rząd nie ma pomysłu na przyspieszenie rozwoju budownictwa mieszkaniowego. Tymczasem już zapadają pierwsze decyzje w sprawie budżetu na rok przyszły z kompletnym pominięciem interesów mieszkalnictwa.

      Kongres Budownictwa od samego początku kwestionował możliwość wybudowania w ciągu ośmiu lat trzech milionów mieszkań, ale jednocześnie mocno poparł samą wolę ożywienia budownictwa mieszkaniowego i remontów – wyrażone w programie wyborczym PiS. Dzisiaj, po ośmiu miesiącach rządów, wiele wskazuje, że program ten był od początku traktowany instrumentalnie. Pierwszym sprawdzianem prawdziwych intencji rządu był budżet na rok bieżący. We wszystkich krajach europejskich o znacznie lepszej sytuacji mieszkaniowej na tzw. sferę mieszkaniową przeznacza się 1–2 proc. PKB, uruchamiając szereg instrumentów wspierających popyt mieszkaniowy (w tym ulgi budowlane, remontowe, niski podatek VAT, tanie kredyty na uzbrajanie terenów budowlanych, specjalne środki na budownictwo socjalne i komunalne itp. itd.)

      Kraje kapitalistyczne, nawet te bogate, uznały, że mieszkania są tak drogim towarem, że bez wsparcia ze środków publicznych rodziny mało i średnio zarabiające nie mają szans na zdobycie własnego dachu nad głową. Takie myślenie ma zresztą szerokie wsparcie ekonomistów bowiem wpływy z ożywiania popytu (podatki) oraz korzyści z tworzenia najtańszych miejsc pracy wielokrotnie przewyższają wydatki budżetu na te cele. W Polsce PiS po dojściu do władzy przyjęło budżet na sferę mieszkaniową w wysokości 0,1 proc. PKB – relatywnie 20 razy mniejszy niż w trudnym 1992 r. To najmniej po wojnie. Jednocześnie odebrano budownictwu ulgi remontowe i budowlane, a przyjęcie ustawy w sprawie przedłużenia okresu stosowania obniżonego podatku VAT kompromitująco się ślimaczy.
      Można odnieść wrażenie, że politycy uwikłani w nieustające spory i kłótnie nie mają czasu zająć się sprawami budownictwa, czego dowodem może być los ustaw regulujących procesy inwestycyjne.

      Wyniki budownictwa za pierwsze cztery miesiące br. zdają się potwierdzać, że przedwyborcze obietnice PiS miały wyłącznie charakter populistyczny. W roku, w którym mieliśmy zerwać z niechlubną tradycją budowy mieszkań na poziomie prostej reprodukcji, po czterech miesiącach oddaliśmy o 5 proc. mniej mieszkań, a w kwietniu aż o 23 proc. mniej niż w analogicznym okresie ubr. Polityczna obsada stanowisk, również w resorcie budownictwa, nasuwa podejrzenia, że interesy młodego pokolenia i bezdomnych zeszły na dalszy plan.

      Kongres ze zdziwieniem stwierdza, że nawet te prace, które nie wymagają żadnych nakładów budżetowych (ustawy regulujące procesy inwestycyjne) przebiegają zbyt wolno i chaotycznie. Ponadto wiele miesięcy temu resort infrastruktury przyjął zaproponowaną przez Kongres Budownictwa definicję społecznego budownictwa mieszkaniowego, umożliwiającą stosowanie obniżonego podatku VAT również po 2007 r. Sprawa jak zwykle utknęła, jednak w Ministerstwie Finansów. Temat jest o tyle ważny, że deweloperzy, którzy zawierają umowy na budowę mieszkań z terminem oddania po 1 stycznia 2008 r. nie wiedzą jaki mają zastosować podatek VAT i na wszelki wypadek windują ceny, żeby pokryć ewentualne straty.

      Powstaje też nieodparte wrażenie, że rząd i partie sprawujące władzę nie czują żadnego realnego nacisku opinii publicznej na rozwiązywanie konkretnych spraw, bo media w całości są pochłonięte pogonią za sensacjami.

      Roman Nowicki
      Autor jest przewodniczącym Kongresu Budownictwa"
      • rmk28 Re: Odkąd PiS odzyskał MSZ 02.07.06, 20:23
        gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33211,3404965.html
        >> [...] Koalicja, na którą spadło niechciane szczęście w postaci miliardowych funduszy Unii Europejskiej? Pomimo protestów Samoobrony i Ligi Polskich Rodzin jesteśmy w Unii i wiemy, że w naszym zasięgu w latach 2007-13 są środki strukturalne, które wystarczyły na gruntowną modernizację systemu transportowego Hiszpanii.

        Otóż, przy całej niewiadomej, jaką stanowi resort gospodarki morskiej (jak dotąd sygnalizujący jedynie gotowość przekopania Mierzei Wiślanej), linia Ministerstwa Infrastruktury wydaje się wzorcowym wcieleniem idei IV RP. Jest to bowiem modelowa triada: donos na poprzedników - propagandowe obietnice - upaństwowienie. Obwinia się poprzedników nie za to, że zaniechali, zgodnie z tradycją marnowania czasu, lecz za to, że wreszcie uruchomili budowę autostrady A1 kreślonej na mapach już w latach 70.! Oto branżowe, transportowe zastosowanie śledczego modelu prezydentury Warszawy - szukaj haków na poprzedników, zaniechaj, pokaż, że podejmowanie decyzji i inwestowanie oznacza osobiste ryzyko, i wciągnij w to prokuraturę. Podkładką może być NIK, który od lat harmonijnie łączy oskarżanie konkretnych decydentów z ogólną diagnozą, że źródłem polskich niepowodzeń jest urzędnicze zaniechanie. Oskarżanie przeszłości idzie w parze z propagandą przyszłości. Minister Polaczek idzie tropem ministra Pola. Zapowiedź budowy 260 km autostrad w roku 2006 nie cieszy, jeśli wiemy, że 100 km to zaległości zeszłoroczne, a 90 km to remonty istniejących autostrad. Propagandowo opłaca się celebrować małe odcinki jako okazje do przecinania wstęgi, chociaż autostrada w kawałkach nie ma większego sensu. Trzeci element owej wzorcowej składanki, w wykonaniu resortu infrastruktury to wyręczanie przez administrację prywatnych koncesjonariuszy. Wykonawca autostrady A1 już stracił koncesję na odcinek Nowe Marzy - Toruń, chociaż jest posiadaczem koncesji na trasę Gdańsk - Toruń. Zostawmy to na boku, podobnie jak i kwestię ewentualnych odszkodowań. Pozostaje wątpliwość, czy na pewno państwo znaczy szybciej i taniej? Nie ma na to dowodów, a skandaliczne opóźnienie Okęcia i zarazem szybka budowa terminali kontenerowych w Gdyni i Gdańsku, gdzie inwestorami są Hutchison Port Holding oraz Deepwater Container Terminal Gdańsk SA, dowodzi czegoś przeciwnego. Ciężar dowodu jest po stronie ministra, by przekonać, iż miliardowe przetargi publiczne rozpisywane przez urzędników są krótszą, tańszą i pozbawioną korupcyjnych pokus drogą do nadrobienia luki transportowej.

        Przezwyciężenie niemocy transportowej jest tożsame z polską racją stanu. Rachunek wystawiony decydentom musi uwzględniać średnioroczny koszt wypadków drogowych liczony na 20 mld zł. Musi uwzględniać haniebny europejski rekord śmiertelnych ofiar wypadków ustanowiony przez Polskę. Jeśli jednak górę weźmie mania śledcza, wówczas - zupełnie jak po wojnie - każda polska rodzina będzie opłakiwała jakąś ofiarę. Nie jako wynik najazdu, ale wynik przejazdu przez kraj transportowego zaniechania.<<
        • rakunica mk 28 o MSZ 02.07.06, 21:02
          Gospodarka polska zostala uksztaltowana pod dyktando UE. Nie wiem komu na reke
          kiepskie drogi i inne inwestycje - dajace miejsca pracy bezrobotnym i
          wykwalifikowanym Polakom. Polska jest zaniedbana od dziesiecioleci.

          Za niewykorzystane fundusze unijne powinni odpwiedziec konkretni ludzie -
          niewazne z jakiej partii. Wiekszosc podatnikow, utrzymujaca darmozjadow i
          nierobow na cieplych posadkach panstwowych - jest bezpartyjna.

          Temat jednak dotyczy "odzyskania" MSZ. To taka sama fikcja jak sukcesy w
          przemysle drogowym. I podobna niemoc upozorowana dzialaniami na niby. Niby
          coraz lepiej a coraz gorsza opinia o Polsce na swiecie. Krasnoludki skrzetnie
          wypracowujace ten wizerunek nie zniknely - zmieniaja tylko stolki.

          PISIE - wiecej energii i szybkosci. I wypalac zlo rozpalonym zelazem do bolu.
          Inaczej caly zly plon z zasiewow od lat osiemdziesiatych - W A S jedynie
          obciazy a Polske calkiem sponiewieraja jej wrogowie i polskojezyczni dwulicowcy.

          Podaje link do - niestety - proroczego wiersza Miroslawa Krupinskiego
          www.wirtualnapolonia.com/teksty.asp?TekstID=10668(pisanego przed
          uchwaleniem antypolskiej rezolucji parlamentu europejskiego).

          Sukcesy MSZ - Skubiszewski, Bartoszewski, Cimoszewicz, wiecznie zywy GIEremek z
          kolegami Mellerami, Schnepfami i Dobrowolskimi, plus kwasy, bolki i siwce i
          michniki urbanopodobne - to altorytety i elyty III RP, ktore w pocie czola
          pracowaly na swoje sukcesy. Nagrody i zaproszenia do wykladow po calym swiecie
          na temat: jak wyprowadzic Polske z zascianka - sa potwierdzeniem, ze ich wizja
          odnosi zwyciestwo. Rezolucje brukselskie i fala antypolonizmow wszerz i wzdluz
          globu - oto owoc pracowitosci tych geniuszy intelektu.

          Anna Kozlowska
          Ottawa
          • rakunica Re: mk 28 o MSZ 02.07.06, 21:03
            Poprawiam link:
            www.wirtualnapolonia.com/teksty.asp?TekstID=10668ak
            • rakunica Link 02.07.06, 21:04
              Co sie dzieje? Nie moge wkleic prawidlowo linku.
              www.wirtualnapolonia.com/teksty.asp?TekstID=10668
              • rmk28 Re: Link 02.07.06, 23:24
                www.popieram.pl/
                • rakunica Re: Link 02.07.06, 23:55
                  Dobrze miec liste dewiantow i antypolakow. Dziekuje :) - kiedys sie przyda.
                  Nie ma na niej innych znaczacych nazwisk. Czyzby sie cholota powoli zaczynala
                  bac? Mam cala kolekcje takich list. Ale siem czasem zadziwiam.....

                  Nie bojcie sie - Europa was wszystkich przyjmie z otwartymi ramionami. Takie
                  pozytywne postacie... Zal was dla polskiego zascianka.

                  Szerokiej drogi w strone swoich!

                  Zyczyla
                  Anna Kozlowska
                  • slightlyarrogant Re: Link 03.07.06, 04:39
                    Pani Anno i inni drodzy emigranci,

                    Nie mieszkacie tutaj w Polsce tylko gdzie indziej gdzie politycy są nieco
                    bardziej rozgarnięci. Nie wypowiadajcie się w tym tonie o naszym kraju. Myślę
                    że większość chce już normalnego życia i dyskusji o tematach ważnych takich jak
                    drogi, podatki, szkoły, uczelnie, dzieci, gospodarka. Antypolacy i czy ktoś ma
                    napletek czy nie ma może powinny być dyskutowane ale nie jako JEDYNY temat do
                    jasnej ch*lery!!!

                    Jak chcecie PISowców to ich zaproście. Niech rządzą u was

                    Pozdrawiam,

                    Slightlyarrogant
          • noelkabat Re: mk 28 o MSZ 03.07.06, 07:09
            jak widac do swego porzedniego postu musze jeszcze dodac, ze przedstawiciele
            polonii kanadyjskiej (Kozlowska?) sa przeciwnikami czlonkowstwu Polskii w UE
            czego potwierdzeniem jest kolejna wypowiedz rokunicy. Co za durnie!
            • rakunica Do znawcow Polonii kanadyjskiej 03.07.06, 15:52
              Mieszkam w Ottawie. Nazywam sie Anna Kozlowska. Bylam przeciwnikiem wchodzenia
              Polski do UE na warunkach dyktowanych przez Balcerowicza i spolke. Wyjechalam
              do Kanady po doswiadczeniach skutkow grabienia majatku polskiego przez obcy
              kapital przy wspoludziale czerwono-rozowych sprzedawczykow. Pracowalam do 96 r.
              w Zakladach Tytoniowych w Lublinie. Jestem wiec przedstawicielka fali
              emigrantow pookraglostolowych, glownego sukcesu III RP.

              W Kanadzie nauczylam sie z grubsza jezyka - zaczynajac od zera. Skonczylam
              college z wynikiem 87% i rozne przydatne kursy. Pracuje solidnie - tak jak
              robilam to w Polsce. Zarabiam na skromne zycie. Ciesze sie, ze znalazlam tu
              przyjazna atmosfere w pracy i zyczliwosc rodowitych Kanadyjczykow. Ciesze sie,
              ze na wlasnej skorze poznalam bol emigracji. Moge pisac co o tym sadze i jak to
              smakuje nie ogladajac sie na pajacow z najwyzszych wladz polskich,
              blogoslawiacych wyjazdy za chlebem.

              Jestem i pozostane Polka. Losy Polski oceniam i bede oceniac opierajac sie nie
              na pseudoautorytetach, ktore docieraja tu, do Ottawy, ani nie na gotowcach
              podsuwanych przez roznych usluznych pismakow - ale na wlasnym doswiadczeniu i
              bezposrednich obserwacjach - i z Polski i z Kanady.

              Oczywiscie - slucham Radia Maryja korzystajac z internetu. Czytam doskonala
              Nasza Polske, i rozne szmatlawce. Podziwiam prof. JR Nowaka i wielu innych
              myslacych o dobru Polski, ktore jast dla mnie dobrem z kategorii swietosci
              narodowych. Korzystam z wolnosci slowa, ktora i tu, w Kanadzie jest
              gwarantowana. Tak samo jak w Polsce. Podpisuje sie zwykle wlasnym prawdziwym
              imieniem i nazwiskiem. Nie chowam sie za plecami. Kiedy uznaje za stosowne -
              zabieram glos - bez niczyjej podpowiedzi, zachety czy zaplaty.

              Czuje sie przyzwoita lojalna obywatelka Polski i jednoczesnie odpowiedzialna
              czastka spolecznosci Kanady. Wczoraj obchodzilismy 139 urodziny Kanady. Bylo
              to swieto dumy i goracego patriotyzmu. Bralam w nim aktywny udzial. Jutro taki
              sam pokaz bedzie mial miejsce u sasiadow z poludnia - bardzo podobnie
              kochajacych swoj piekny kraj - Independence Day - 4 lipca - swieto patriotyczne,
              i rodzinne - jak w Kanadzie - swieto spontanicznej zywiolowej dumy narodowej,
              jednosci i radosci. TO nie jest sztywna akademia ku czci - to jest Swieto.

              Polacy, swietujac swoje swieta narodowe - jak chociazby 3 Maja - w taki sposob
              jaki ma miejsce w Ameryce Polnocnej - jeszcze tego samego dnia obsmarowani by
              zostali jako skrajni faszysci na calym swiecie. Za obrone wlasnych interesow -
              dostajemy nagane w postaci rezolucji unijnej. Wspoldzialaja przy uchwalaniu
              tego haniebnego dokumentu przedstawiciele Polski! To jest nieslychany skandal!

              Loguje sie jako rakunica (racoon) - to takie sympatyczne zwierze, ktore odwiedza
              w lecie moj balkon. Szop pracz. Zwierze moze byc uciazliwe. Taka jego natura
              - robic swoje nie zwazajac na bardzo sluszne i poprawne politycznie pociagniecia
              lepiej wiedzacych. Kazdy wie swoje.

              Smutne jest to, ze ci co maja do dyspozycji aparaty represji, moga ich uzyc i
              uzywaja czasem. Lapia taka rakunice i wywoza ja dziesiatki kilometrow w dzicz
              kanadyjska pachnaca zywica (lub dolarami). I zacieraja rece, ze pozbyli sie
              klopotu. Przedwczesna radosc. Natura wie co robi.

              Anna Kozlowska
              Ottawa
              ---------------
              www.nature.ca/notebooks/english/racoon.htm
              • kronopio77 Re: Do znawcow Polonii kanadyjskiej 04.07.06, 14:57
                Smutny to jest stan umysłu wiekszości polskich emigrantów, czego pani
                najlepszym dowodem
                • babaqba Re: Do znawcow Polonii kanadyjskiej 07.07.06, 23:11
                  kronopio77 napisał:

                  > Smutny to jest stan umysłu wiekszości polskich emigrantów, czego pani
                  > najlepszym dowodem.

                  Są dwie grupy o ubogim, prostym acz szkodliwym widzeniu świata: tzw. stara polonia i prawica w kraju.
                  Ta ocena nie ma podłoża ideologicznego. To tylko konstatacja faktu. Głosy polonii i prawicy w sieci, w
                  mediach współbrzmią zgodnie ze sobą i są pełne zacofania, obskurantyzmu, tandety myślowej, złości i
                  zacietrzewienia. I co jaskrawo widoczne - są pozbawione wizji przyszłości, refleksji nad przeszłością.
                  Są samym bezmyślnym jadem. Słuchając takich "mądrości" na zawsze pozostaniemy biedni i zacofani.
    • dzimbim Re: Odkąd PiS odzyskał MSZ 03.07.06, 00:02
      Az trudno uwierzyć,że jest tak żle z naszą polską racją stanu.
      • malpa-z-paryza brawo Kurski 03.07.06, 08:37
        a pani Kozlowskiej dziekujemy za prezentowanie moherow w Kanadzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka