Dodaj do ulubionych

Podkładanie świni

06.08.06, 12:52
Czyżby pan Podemski spodziewał się kłopotów lustracyjnych i stąd ten
wyprzedzający tekst? Jeśli tak to czekamy i na innych znanych autorów.
Obserwuj wątek
    • kutzowesz Re: Podkładanie świni 06.08.06, 13:37
      Jeszcze jeden głęboko zakonspirowany opozycjonista,jak japońscy żołnierze
      ujawnił sie nam po 20latach.Żałosny pieczeniarz.Ludzka swołocz po waszemu.
      • navaira Kutzowesz, Amenofis i Kataryna obalili komunę! 07.08.06, 15:16
        Amenofis osobiście wsypywał Jaruzelskiemu truciznę do kawy na oczach całego
        PZPR, kpiąc z niebezpieczeństwa. Kataryna
    • maruda.r Re: Podkładanie świni 06.08.06, 13:40
      amenofis_3 napisał:

      > Czyżby pan Podemski spodziewał się kłopotów lustracyjnych i stąd ten
      > wyprzedzający tekst? Jeśli tak to czekamy i na innych znanych autorów.

      ***************************************

      Szczególnie nierpliwie czekamy na wyjaśnienie kwestii lojalki pana premiera,
      któremu żadnej świni nie podłożono.

      • hhopsa Re: Podkładanie świni 06.08.06, 14:18
        maruda.r napisał:

        > amenofis_3 napisał:
        >
        > > Czyżby pan Podemski spodziewał się kłopotów lustracyjnych i stąd ten
        > > wyprzedzający tekst? Jeśli tak to czekamy i na innych znanych autorów.
        >
        > ***************************************
        >
        > Szczególnie nierpliwie czekamy na wyjaśnienie kwestii lojalki pana premiera,
        > któremu żadnej świni nie podłożono.
        >
        Bo zaprawdę zaprawdę powiadam wam - wszystkie teczki to prawda i tylko prawda .
        Poza jedną jedyną Naszego Najukochańszego Pana Premiera, który był tak
        znienawidzony przez ubecję, że aż 200 stron ta jego teczka miała. Z czego połowa
        to fałszywki.
    • kataryna.kataryna Re: Podkładanie świni 06.08.06, 14:30
      Ależ w tym roku sezon na zwierzenia :)
    • t-800 Re: Podkładanie świni 06.08.06, 15:31
      Stanisław Podemski napisał:

      > Zatelefonował do mnie w drugiej połowie 1976 r. Przedstawił się jako
      pracownik MSW i poprosił o spotkanie w kawiarni na Puławskiej...

      Panie Podemski, a kogo to obchodzi? Książkę se pan napisz, albo bloga załóż...
      • kataryna.kataryna Re: Podkładanie świni 06.08.06, 15:39
        t-800 napisał:

        > Stanisław Podemski napisał:
        >
        > > Zatelefonował do mnie w drugiej połowie 1976 r. Przedstawił się jako
        > pracownik MSW i poprosił o spotkanie w kawiarni na Puławskiej...
        >
        > Panie Podemski, a kogo to obchodzi? Książkę se pan napisz, albo bloga załóż...




        Nie obchodzi Cię? Nie robi wrażenia doskonała pamięć pana Podemskiego? Po
        trzydziestu latach pamięta dokładnie w której połowie roku, gdzie itp. I tą
        dokładną wiedzą się z nami dzieli w innej gazecie. To bardzo ciekawe :)
        • t-800 Re: Podkładanie świni 06.08.06, 16:49
          No i że też dopiero teraz mu się na zwierzenia zabrało... ;-)
          • kataryna.kataryna Re: Podkładanie świni 06.08.06, 17:01
            t-800 napisał:

            > No i że też dopiero teraz mu się na zwierzenia zabrało... ;-)



            Tak zupełnie bez powodu :) Ot, po prostu wspomnienia sprzed 30 lat nagle wróciły
            i poczuł wielką potrzebę podzielenia się nimi na łamach innej gazety.
            • maruda.r Re: Podkładanie świni 06.08.06, 18:52
              kataryna.kataryna napisała:

              > t-800 napisał:
              >
              > > No i że też dopiero teraz mu się na zwierzenia zabrało... ;-)
              >
              >
              >
              > Tak zupełnie bez powodu :) Ot, po prostu wspomnienia sprzed 30 lat nagle wrócił
              > y
              > i poczuł wielką potrzebę podzielenia się nimi na łamach innej gazety.

              *****************************************

              Liczymy na to, że czcigodny "Delegat" też poczuje taką potrzebę.

              • kataryna.kataryna Re: Podkładanie świni 06.08.06, 18:57
                maruda.r napisał:


                > Liczymy na to, że czcigodny "Delegat" też poczuje taką potrzebę.



                No toś podsumował Podemskiego porównaniem :)))
    • niemiec.niemiec Re: Podkładanie świni 07.08.06, 00:26
      Czyzby dziennikarze Polityki przeszli do samoobrony? Czyzby juz pewna ustawa
      zaczela dzialac zanim weszla w zycie?
    • hetmanwiechu Podkladanie kaczek 07.08.06, 16:17
      podlozu my kaczke i bedzie smierdziec. hahahahaha
    • altspringe Re: Podkładanie świni 07.08.06, 18:19
      W III RP było bezpieczniej
      • ubudubu4 Re: Podkładanie świni 07.08.06, 19:23
        pewnie że było bezpieczniej, towarzysze zawsze mogli obronić, a teraz .....
    • stachu44 Czytalem od lat, ale ten artykul byl ostatni. 07.08.06, 22:28
      Mam wycinki z nawet z lat 60tych.
    • afrykan Teczka Teresy Boguckiej? 08.08.06, 11:30
      to stół, a kto nożycami?
    • kumie Re: Podkładanie świni 09.08.06, 12:51
      Kryształowy charakter, nie ma co!

      18 lutego 1995 r. Stanisław Podemski otrzymał "Złote Paragrafy Prawa i Życia" -
      za wybitne zasługi w służbie prawa Rzeczypospolitej i sprawiedliwe traktowanie
      jej obywateli.

      A w 1968 roku było tak:

      18 marca 1963 r, po 18 latach ukrywania się pod zmienionym nazwiskiem został
      aresztowany por. Czesław Czaplicki żołnierz AK i NSZ.
      Został skazany na 10 lat więzienia, po uwzględnieniu amnestii, na 5 lat, które
      w całości odsiedział. Szczególnie haniebną rolę w relacjonowaniu procesu
      w "Prawie i Życiu" odegrał Stanisław Podemski. Zmieniło się mu dopiero za
      Gierka? Podemski, powiedźcie no teraz jak to jest z tym "śmietnikiem historii"?
      Kto się tam w końcu znalazł, Czapliccy czy Podemscy? I kto komu podkładał
      świnię? W 1968 r. nie trzeba już było być tak dyspozycyjnym. Treść artykułów
      pisała pewnie bezpieka?

      Wojciech Czaplicki
      • kataryna.kataryna Re: Podkładanie świni 09.08.06, 13:47
        kumie napisał:

        > Kryształowy charakter, nie ma co!
        >
        > 18 lutego 1995 r. Stanisław Podemski otrzymał "Złote Paragrafy Prawa i Życia" -
        >
        > za wybitne zasługi w służbie prawa Rzeczypospolitej i sprawiedliwe traktowanie
        > jej obywateli.
        >
        > A w 1968 roku było tak:
        >
        > 18 marca 1963 r, po 18 latach ukrywania się pod zmienionym nazwiskiem został
        > aresztowany por. Czesław Czaplicki żołnierz AK i NSZ.
        > Został skazany na 10 lat więzienia, po uwzględnieniu amnestii, na 5 lat, które
        > w całości odsiedział. Szczególnie haniebną rolę w relacjonowaniu procesu
        > w "Prawie i Życiu" odegrał Stanisław Podemski. Zmieniło się mu dopiero za
        > Gierka? Podemski, powiedźcie no teraz jak to jest z tym "śmietnikiem historii"?
        >
        > Kto się tam w końcu znalazł, Czapliccy czy Podemscy? I kto komu podkładał
        > świnię? W 1968 r. nie trzeba już było być tak dyspozycyjnym. Treść artykułów
        > pisała pewnie bezpieka?
        >
        > Wojciech Czaplicki




        Ciekawy wątek. Czy to jest gdzieś opisane?
        • kumie Re: Podkładanie świni 09.08.06, 16:52
          > Ciekawy wątek. Czy to jest gdzieś opisane?

          Czesław Czaplicki, "Poszukiwany listem gończym", wyd. Retro, Lublin, roku
          wydania nie pamiętam (były 2 wydania). Można też
          wygoglować "Podemski+Czaplicki".

          Zbyt długo żyję na tym świecie, żeby uwierzyć w przypadek, taka nagonka z
          pewnością była inspirowana przez ubecję.
          Co ciekawsze "Prawo i Życie" w 1968 r. stanowiło ostoję frakcji Moczara.
          Żeby nie było niedomówień: niejaki Józef Czaplicki z X Departamentu MBP nazywał
          się Kurc Izydor a nasze nazwisko po prostu ukradł (Krzysztof Szwagrzyk, "Aparat
          bezpieczeństwa w Polsce. Kadra kierownicza", t. I 1944-1956, s.78.

          W. Czaplicki
          • kataryna.kataryna Re: Podkładanie świni 09.08.06, 17:35
            kumie napisał:

            > > Ciekawy wątek. Czy to jest gdzieś opisane?
            >
            > Czesław Czaplicki, "Poszukiwany listem gończym", wyd. Retro, Lublin, roku
            > wydania nie pamiętam (były 2 wydania). Można też
            > wygoglować "Podemski+Czaplicki".




            Dziękuję. Jak widać intuicja nie myli, ten nagły przypływ wspomnień nie jest
            zapewne przypadkowy i wiąże się pewnie z tym, że ktoś mu zamierza pewne rzeczy
            poprzypominać. Nie wiedziałam o jego udziale w takiej kampanii, pewnie niewiele
            osób wie. Może teraz ktoś to powyciąga.

            Czy w tej książce jest także opisana nagonka medialna?
            • kumie Re: Podkładanie świni 10.08.06, 02:24
              > Czy w tej książce jest także opisana nagonka medialna?

              Tak, oczywiście. Tylko to było w 1963 czy 64, już po aresztowaniu. Przez
              pomyłkę wybiło mi 1968 (wtedy Czesław Czaplicki opuscił więzienie). BTW, On
              załapał się jeszcze na internowanie w stanie wojennym :) (Czaplicki, jak z
              podemskim nie wiem)

              A na podemskiego to jestem wściekły, bo on wtedy pisał, że Czapliccy skończyli
              na śmietniku historii, czy jakieś podobne brednie.

              Pozdrawiam

              W. Czaplicki
          • suczkakruczka Re: Podkładanie świni 13.08.06, 13:40
            "niejaki Józef Czaplicki z X Departamentu MBP nazywał
            się Kurc Izydor a nasze nazwisko po prostu ukradł ..."
            ukradl nazwisko a komu? jak ukradl, zmienil moze ale komu mozna ukrasc nazwisko? rodzinie? rodowi,
            polakom?
            czy jak ktos inny zmieni nazwisko to tez ukradnie? czy ten epitet rezerwujesz tylko dla wybranych
            osob?
            • kumie Re: Podkładanie świni 15.08.06, 19:33
              >> a nasze nazwisko po prostu ukradł ..."
              > ukradl nazwisko a komu?

              Czaplickim. Lubicz-Czaplickim. Co w tym takiego dziwnego?

              > jak ukradl, zmienil moze

              To mógł sobie zmienić na Nowak. Czy wiesz ile się mój stryj Józef wycierpiał w
              życiu przez tego bydlaka, zwłaszcza po 1956? (a byli mniej więcej w tym samym
              wieku).

              > czy jak ktos inny zmieni nazwisko to tez ukradnie?

              Ciekawe jakbyś gadał, gdyby niejaki Dżugaszwili ukradł (przybrał? zmienił?)
              sobie Twoje nazwisko...

              > czy ten epitet rezerwujesz

              "Ukradł" to epitet?
              A ten kawał okupacyjny znasz: Przychodzi do urzędu facet i mówi, że chce
              zmienić swoje dane. Z Adolf Wychodek na Henryk Wychodek...

              Różnie bywa. Zaznaczyłem od razu kwestię kradzieży nazwiska, żeby jakiś zbyt
              poprawny politycznie internauta nie napisał, że jedni Czapliccy byli w NSZ i AK
              a inni w UB. W miarę jasne?

              Wojciech Czaplicki
            • kumie Re: Podkładanie świni 16.08.06, 10:11
              > zmienil moze ale komu mozna ukrasc nazwisko?
              > rodzinie? rodowi, polakom?

              Chyba powinno być Polakom a nie polakom? Schiftcik nie dobija? :)

              > czy jak ktos inny zmieni nazwisko to tez ukradnie?

              Był sobie kiedyś pewien bardzo odważny i zdolny oficer, o nazwisku takim samym,
              jakie nosi jeden z obecnych posłów Samoobrony. Zaliczył i Legiony i Pierwszą
              Brygadę (oficer, nie poseł) ale miał brata bandytę. Braciszkowi udowodniono
              ordynarny napad rabunkowy i morderstwo, dostał więc wieloletni wyrok bo czasy
              były przed pierszowojenne (dziś pewnie wyszedłby za kaucją i został się za
              ofiarę stresogennego wychowania). Sprawa była bardzo głośna, nazwisko
              zhańbione. Braciszek bandyty zaczął więc używać innego nazwiska - Żymirski.
              Kiedy pytano się go, czy jest może krewnym czy potomkiem tego generała z
              powstania listopadowego, to nie zaprzeczał. W końcu rodzina generała się
              wściekła, wytoczyła oszustowi proces i go wygrała. Sąd zakazał oficerowi
              używania ukradzionego nazwiska Żymirski, no to gościu przemianował się na
              Żymierski, czy też Rola-Żymierski. Potem wziął łapówkę od firmy francuskiej,
              przez co armia polska zakupiła uszkodzone maski gazowe (całe szczęście, że
              wojna wybuchła nieco później...). Dostał niezły wyrok (mimo zasług, znajomości
              najwyższych dostojników państwowych i przejścia szlaku legionowego) który
              odsiedział a następnie został szpiegiem sowieckim. Ponieważ nikt normalny nie
              chciał się z nim kontaktować, pod koniec II wojny zapisał się do komunistów. W
              uznaniu zasług i dokonanych zbrodni został sowieckim marszałkiem w okupowanej
              Polsce.
              No i jak zmieniłeś już zdanie? Można jednak ukraść nazwisko?

              Wojciech Czaplicki
    • yacek67 Re: Podkładanie świni 13.08.06, 22:32
      Mam podobne doswiadczenia, tyle ze z lat
      60-tych. Dwa spotkania w kawiarniach,
      stanowcza moja odmowa wspolpracy i zadnych konskwencji
      • kumie Re: Podkładanie świni 16.08.06, 10:24
        > Mam podobne doswiadczenia, tyle ze z lat
        > 60-tych. Dwa spotkania w kawiarniach,
        > stanowcza moja odmowa wspolpracy i zadnych konskwencji

        Mam podobne doswiadczenia, tyle ze z lat 70-tych i 80-tych. Trzy spotkania - na
        Malczewskiego, na Jezuickiej (tam gdzie zamordowano Przemyka) i na Mostowie.
        Wydaje mi się, że miejsca moich spotkań były nieco bardziej odpowiednie niż te
        kawiarnie :). Również żadnych konsekwencji.

        Wojciech Czaplicki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka