Dodaj do ulubionych

Pietkiewicz: Jestem przeciwnikiem rewolucji w o...

14.08.06, 15:52
"... jestem muzykiem amatorem i siedzę w kulturze ponad 30 lat (...) nadaję
się..."
Buahahahaha, fachowiec!!!
Na inaugurację sezonu wystawi operetkową adaptację" O dwóch takich, co
ukradli księżyc" ?
MARIUSZ, NIE SPLAM SIE WSPOŁPRACA; JESZCZE CIE BEDA BLAGAC O POWROT;
PRZECZEKAJ PISIOROW; TRUDNO....
Obserwuj wątek
    • domi_111 Treliński - geniusz w operze 14.08.06, 15:56
      To, co działo się w Operze Narodowej pod dyrekcją Mariusza Trelińskiego to
      było najlepsze co mogło ją spotkać. Reżyserowane przez niego przedstawienia
      (Król Roger, Madamm Butterfly, Eugeniusz Oniegin...) były genialne! Treliński
      odkurzył to zmurszałe gmaszysko i zrobił z niego żywe centrum sztuki.

      Po prostu nóż mi się otwiera w kieszeni gdy czytam, że pozbawiono go
      stanowiska dyrektora artystycznego i oddano stołek temu urzędasowi w
      tandetnym i niemodnym garniturku i o takich samych gustach artystycznych.
      Urzędasowi, który wypomina Trelińskienmu brak wykształcenia muzycznego, a sam
      może się poszczycić bardzo "artystycznymi" studiami na PRLowskim SGPISie.
      • simpson.50 Re: Treliński - geniusz w operze 14.08.06, 16:08
        domi_111 napisała:

        > To, co działo się w Operze Narodowej pod dyrekcją Mariusza Trelińskiego to
        > było najlepsze co mogło ją spotkać. Reżyserowane przez niego przedstawienia
        > (Król Roger, Madamm Butterfly, Eugeniusz Oniegin...) były genialne! Treliński
        > odkurzył to zmurszałe gmaszysko i zrobił z niego żywe centrum sztuki.
        >

        tak, IV Rp szybko sprowadzi role sztuki do pokazywania jaselek

        i dalszego przeklamywania ludzi, ze Judasz byl sprzedawca, bo jesli ludzie
        dowiedza sie, ze byl pionkiem w rakach Stworcy, aby zmartwychwstanie bylo
        mozliwe, to kosciol straci noge i sie wywroci

        tak, jedyne sluszne sztuki, to bajki dla dzieci, ale bez pokazywania wilka,
        smokow, no i oczywiscie wspomniane przeze mnie jaselka

        co za debil (oczywiscie ten nowy od teatru)
      • iluminacja256 Re: Treliński - geniusz w operze 14.08.06, 16:58
        Nie bedzie miał pracy w Warszawie, bez problemu znajdzie ja za granicą. Szkoda,
        bo facet wystawiał opery tak, ze 15 latek z rozdziawiona gebą koło mnei
        siedział na "Królu Rogerze", a to się rzadko zdarza dzisiaj... W ogóel ludzie
        zaczęli chodzić na Trelińskiego do opery, a nei do opery.
    • speckomisarz IV RP: bliski znajomy = bardzo kompetentny 14.08.06, 16:02
    • simpson.50 Re: Pietkiewicz: Jestem przeciwnikiem rewolucji w 14.08.06, 16:04
      racja, sprowadzic sztuke do dawania kwiatkow, szeptania czulych slowek,
      tak jak muzyke, jedynie slusznie ideologicznie i kulturowo sa piosenki o milosci

      tak, w teatrze nie powinno byc miejsca na myslenie, nie powinno przedstawiac sie
      sztuk pisanych na podstawie wewnetrznych przemyslen, tak powinny byc tylko same
      piekne rzeczy, tak jak papiezowi pokazuje sie tylko piekniejsza strone miast i
      wsi, a zapomina sie o tej drugiej

      jasne, przeciez niemoralne jest pokazywanie czlowieka, ktory mysli (mam na mysli
      prace Bruno Szulca, bo to tez niemoralne, jak czlowiek zezwierzeca sie udajac
      ptaka), nie mowiac juz o weselu Wyspianskiego, bo to przeciez za bardzo obciaza
      umysl przecietnego czlowieka, te stwory powstale w wyobrazni, ta cala otoczka
      brudnych i spoconych mysli.... a po co to w teatrze, won z teatru

      tak ,jedyna sztuka powinna byc Romeo i Julia, ale tylko scena balkonowa, bo to
      tylko nadaje sie do pokazywania

      co za tepak, nie rozumie, ze sztuka polega na graniu na uczuciach i nawet te
      szczury tez maja jakis cel w przesdtawieniu, a jak ma problemy ze zrozumieniem
      sztuki, to niech sobie troche poczyta literatury, ot co

      no, ale przeciez amator, to juz wyksztalcenie, w ameryce, nawet analfabeta moze
      zostac prezesem, albo zasiadac w radzie nadzorczej...
      • bighalabardnik Re: Pietkiewicz: Jestem przeciwnikiem rewolucji w 16.08.06, 13:01
        ludzie Wy nic nie wiecie o podłożu konfliktu . nikt nie ma pretensji o wizje Trelińskigo. Spójzcie kto śpiewa... Kiedy kruszewski śpiewsał ostatni raz? a Zdunikowski? Nasi są źli? Blokada w mediach nie pozwoliła na wyjaśnienie "zgryzu" A może nie byłoby nad czym biadolić? Dowiedzcie się może kto "prowadził" teatr z Trelińskim... Potem pogadamy... Kto to jest Szyjko? Wiecie... Sobkowicz...Więcej nie mogę...
    • rezydent.klamczynski Re: Pietkiewicz: Jestem 14.08.06, 16:07
      Ręce opadają ...
      • simpson.50 Re: Pietkiewicz: Jestem 14.08.06, 16:10
        rezydent.klamczynski napisał:

        > Ręce opadają ...
        >

        o w Twojej sygnaturze dobrze to ujales

        wszak muzyka inna niz rockowe ballady "jolka jolka" nie maj miejsca w radiostacjach

        nie mowiac, juz o liniach melodyjnych rocka czy punka, niezrozumialych dla uszu
        przecietnego czlowieka, wiec trzeba pietnowac Owsiaka, a z Bis wygonic
        wszystkich, ktorzy rozumieja linie melodyjne muzyki alternatywnej
    • maciek9940 Re: Pietkiewicz: Jestem przeciwnikiem rewolucji w 14.08.06, 16:12
      Kolejny PISoszołom, którego trzeba będzie przeczekać !!!!!!!!!!!!!!!!


      A PIS wam mordy lizał!!!!!!!!!!
    • the_rest to nie będzie GoGo w Operze Narodowej ? 14.08.06, 16:26
      to co to za demokracja ?
      • anais_de_loin Re: to nie będzie GoGo w Operze Narodowej ? 14.08.06, 19:11
        Jak to mozliwe by w tym kraju w tak szybkim czasie szlag trafil demokracje? jak to mozliwe ze wszyscy
        siedza cicho? moim zdaniem bomba zegarowa cyka Panie Prezydencie, pokolenie trzydziestolatkow
        wyjdzie na ulice i zbojkotuje wasza wizje, a Europa bedzie stala za nami murem. Wasze dni sa policzone.

        Pokolenie '76
    • uwolnic_cyce Re: Pietkiewicz: Jestem przeciwnikiem rewolucji w 14.08.06, 19:15
      wirusx napisał:

      > "... jestem muzykiem amatorem i siedzę w kulturze ponad 30 lat (...) nadaję
      > się..."
      > Buahahahaha, fachowiec!!!
      Brawo ten Pan!
      • domi_111 Re: Pietkiewicz: Jestem przeciwnikiem rewolucji w 14.08.06, 19:43
        No, to dobre, "siedzę w kulturze od 30 lat..." jakbyśmy do PRL-u wrócili, nawet
        nowego Misia nie trzeba. Problem w tym, że w Narodowej nie potrzeba urzędasa
        który SIEDZI w kulturze, ale kogoś kto na co dzień ROBI kulturę; kulturę żywą,
        pobudzającą, inspirującą do myślenia.

        No ale to z pewnością miło tak na 30 lat się do stołków "w kulturze" przyssać.
    • pdpdpd1 Re: Pietkiewicz: Jestem przeciwnikiem rewolucji w 14.08.06, 20:28
      P. Pietkiewicz wyraził oburzenie, jakoby ktoś miał twierdzić, że "opera
      wiedeńska jest nudna, albo że La Scala jest nudna, albo Metropolitan..."
      A one są nudne. Aby trochę poprawić jakość spektakli w MET, ostatnio zmieniono
      dyrektora - będzie on odchodzić od tradycyjnych przedstawień, na których
      frekwencja regularnie spada.
      Byłem w tym roku w MET na Rigoletto (jakiś trup tego przedstawienia ma być
      reanimowany w Wawie wg słów p. dyrektora), Aidzie, Traviacie i Samsonie & D.
      Gdyby nie doskonali artyści, to trzy pierwsze przedstawienia byłyby IMHO
      beznadziejne. O konieczności rewitalizacji AIDY w MET mówi się od dawna (stare
      nagranie DVD z Domingo (1989 r.) już nikogo nie emocjonuje, a wielkie,
      monumentalne procesje z końmi wprowadzają raczej w zażenowanie).
      Natmiast bardzo podobał mi się Zmierzch Bogów w ROH (Covent Garden, Londyn -
      może wg Pana Pietkiewicza to nie jest wiodąca opera). Bardzo nowoczesne i
      ciekawe przedstawienie - jego reżyser miał w przyszłym roku wystawiać w Wawie -
      teraz pewnie już nieaktulne.
      Ale i tak najbardziej w tym roku podobał mi się Wozzeck w TWONie. Tylko tego
      typu sztuki są w stanie zainteresować osoby, które na operach bywają nie tylko
      w Warszawie. Nie mamy w Polsce prawie żadnych przyzwoitych śpiewaków, nasi
      nieliczni dobrzy raczej nasz kraj omijają. Orkiestrę i chór mamy w TWON na
      średnim, przyzwoitym poziomie, za to akustyka zupełnie pogrąża ten teatr
      dźwiękowo. By uatrakcyjnić repertuar, trzeba postawić na nowoczesną reżyserię,
      a nie odgrzewać tandente przedstawienia. Treliński to wiedział i dlatego szkoda
      mi jego.
      Jeżeli p. dyrektor ściągnie do Warszawy tych śpiewaków, co można spotkać w MET,
      Wiedniu, Londynie, Paryżu, Berlinie czy Mediolanie, to niech sobie realizuje
      teatr klasyczny - i tak będzie ciekawy. Ale to nam chyba nie grozi. Wobec tego
      powinniśmy podążać szlakiem oper paryskich i londyńskich, w których są
      nowoczesne realizacje w operach narodowych i królewskich - i jakoś wszyscy są
      zadowoleni.
    • taryn666 Pietkiewicz: Jestem przeciwnikiem rewolucji w o.. 29.08.06, 20:00
      Nareszcie!!! Panie dyrektorze - kocham Pana za te słowa, o konieczności zmian,
      o zdjęciu z afisza obscenicznych i obrzydliwych realizacji, za zrozumienie
      tego, co przeżywali pracownicy Teatru.
      Ja to znam od kuchni, więc wiem, że to co Pan mówi, to nie tylko prawda, ale
      sam wierzchołek góry lodowej, niewiele brakowało, żeby Teatr się
      rozleciał "dzięki" działalności pana Trelińskiego.
      Marzę o normalnych spektaklach, takich jak kiedyś Faust, dawna Dama Pikowa,
      Kniaź Igor, czy koniecznie trzeba epatować genitaliami ze sceny, żeby
      przyciągnąć publiczność??
      Jak dobrze, że wreszcie przyjdzie człowiek szanujący operę!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka