Dodaj do ulubionych

Wielki spór o winę Grassa

16.08.06, 07:45
Wyglada na czlowieka bez honoru, czy takze dwulicowego?
Obserwuj wątek
    • el_p Re: Wielki spór o winę Grassa 16.08.06, 08:12
      Czy zniknie ze szkolnych bibliotek? Czy MW spali wszystkie jego ksiazki?
      • tomek9991 Poczytajcie 16.08.06, 08:29
        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060816/publicystyka/publicystyka_a_4.html
        • poszeklu Re: Odnalezione dokumenty z 1945 zdradzily Grassa 16.08.06, 14:01
          Dokumenty z 1945 zdradzily Grassa, wiec sie przyznal.

          Noszacy czarne koszule i trupia czaszke na czapce,
          byli ochotnikami-mordercami selekcjonowanymi przez
          zasluzonych starszych kolegow zbrodniarzy.
          Ochotnik Gunter Grass zostal wyselekcjonowany wsrod
          podobnych jemu, jako wzorowy dobrze zapowiadajacy sie
          zbrodniarz narodowo-socjalistyczny.

          Dokumenty z 1945 zdradzily Grassa, wiec sie przyznal.
          Widac ze mimo opieki jaka roztaczaja wladze IV RZESZY
          NIEMIECKIEJ nad bylymi zbrodniarzami wojennymi (czlonkowie
          SS sa automatycznie klasyfikowani jak zbrodniarze), ktos
          dotarl do tych dokumentow. Nie pozostalo nic innego, tylko
          sie przyznac.
          Przwdopodobnie IV RZESZA NIEMIECKA wymysli teraz jakis
          sposob by G. Grass mogl w dalszym ciagu pobierac benefity
          dla zasluzonego hitlerowca.

          tomek9991 napisał:

          > www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060816/publicystyka/publicystyka_a_4.html
          • poszeklu Re: Odnalezione dokumenty z 1945 zdradzily Grassa 16.08.06, 14:11
            Cytat:
            "Pytany przez ARD, czemu tak długo zwlekał z ujawnieniem prawdy,
            autor "Blaszanego bębenka" odparł, że odpowiada na to w swej najnowszej
            autobiograficznej książce "Przy obieraniu cebuli"

            Moze lepiej bylo zatytuowac te ksiazke: "PRZY UCIERANIU CHRZANU"
            ***

            Dokumenty z 1945 zdradzily Grassa, wiec sie przyznal.

            Noszacy czarne koszule i trupia czaszke na czapce,
            byli ochotnikami-mordercami selekcjonowanymi przez
            zasluzonych starszych kolegow zbrodniarzy.
            Ochotnik Gunter Grass zostal wyselekcjonowany wsrod
            podobnych jemu, jako wzorowy dobrze zapowiadajacy sie
            zbrodniarz narodowo-socjalistyczny.

            Dokumenty z 1945 zdradzily Grassa, wiec sie przyznal.
            Widac ze mimo opieki jaka roztaczaja wladze IV RZESZY
            NIEMIECKIEJ nad bylymi zbrodniarzami wojennymi (czlonkowie
            SS sa automatycznie klasyfikowani jak zbrodniarze), ktos
            dotarl do tych dokumentow. Nie pozostalo nic innego, tylko
            sie przyznac.
            Przwdopodobnie IV RZESZA NIEMIECKA wymysli teraz jakis
            sposob by G. Grass mogl w dalszym ciagu pobierac benefity
            dla zasluzonego hitlerowca.

            > tomek9991 napisał:
            >
            > > www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060816/publicystyka/publicystyka_a_4.html
            • veronika62 Re: Odnalezione dokumenty z 1945 zdradzily Grassa 16.08.06, 14:24
              za komuny, rozrozniano miedzy " dobrymi " Niemcami w NRD, a " zlymi " RFN.
              Teraz nawet ta " wiedza " ulegla dekompozycji zarowno przestrzennej jak i
              pojeciowej a ktos taki jak Grass wrzucany jest do worka ze
              Steinbach,rewizjonistami, i moze gwalcicielami staruszek.
              I pisze sie o IV Rzeszy.Poniewaz nic tak mlodych idiotow nie gloryfikuje , w
              ich wlasnym mniemaniu , jak beblanie o narodowych socjalistach, 4 rzeszach i
              germanskim bucie.
              A moze byscie tak swoje podzelowali ? sama sloma w koncu gnije.
              • pytong1 Złych NIemców przecież nie było... 16.08.06, 14:44
                mało tego- II wojnę światową wywołali nie Niemcy a jacyś tajemniczy "hitlerowcy" czy tez "naziści", którzy in concreto nie istnieli. Zgodnie z obowiązującym aktualnie poprawnopolitycznym poglądem już nie tylko przynalezność do NSDAP ale nawet SS nie oznacza bycia nazistą ...
                Niedługo dowiemy się, że było "dobre" i "złe" SS, przy czym to dobre składało sie tajemniczym zbiegem okoliczności z tych SS-manów którzy dozyli naszych czasów... Troszeczkę jak z agentami bezpieki w Polsce-dziś winni są jedynie nieobecni (Herbert) a żyjący wszysyc bez wyjątki naiwni, nieświadomi i nieszkodliwi ...
                • veronika62 Re: Złych NIemców przecież nie było... 16.08.06, 15:21
                  tez bym chciala poslugiwac sie kwantyfikatorem ogolnym- bo to latwo, a nie
                  szczegolowym, bo niewygodnie.
                  Ale z tego co mnie wiadomo, wojne ,te co sie akurat na Westerplatte zaczela, ta
                  od strzelania " Schlezwig- Holstein " - to Niemcy ! Panie ladny, Niemcy.
                  Przy czym nalezaloby sie zapytac- jeszcze tych zyjacych zolnierzy Waffen SS,a
                  najlepiej tych z dywizji miedzynarodowych - dlaczego akurat ta a nie inna
                  formacja wojskowa?
                  ostatni dowodca waffen ss- dywizja " Charlemagne "- Henry Fernet ( Francuz )
                  broniacy wraz z 300 zlonierzami ( no chcial nie chcial 300 Spartan ))) -
                  Reichstagu - rzekl byl - " w Berlinie bronilem Europe srodkowa przed
                  komunizmem "
                  A fakt, ze Stalin krasnoarmiejcom wydal rozkaz zajecia Paryza - jest dosc
                  powszechnie znany.
                  • poszeklu Re: Złych NIemców przecież nie było... 16.08.06, 15:51
                    veronika62 to chcesz zasugerowac obrone G. Grassa,
                    ze wstapil na ochotnika do formacji mordercow SSmanow
                    by bronic sie przed komunizmem? Jakos to sie kupy nie
                    trzyma, amoze tylko trzyma Grassa, ze mimo tylu okazji
                    i npisania tylu ksiazek opartych na wlasnych przezyciach,
                    ANI RAZU SIE NIE ZAJAKNAL O SWOIM SSmanskim zyciorysie!
                    Swiadczy to, ze swiadomie zatail prawde, ze oszukiwal,
                    nie tylko czytelnikow, ale nawet kolegium przyznajace
                    Pokojowa Nagrode Nobla. Tak, teraz mozna smialo powiedziec,
                    ze Gunter Grass to przestepca wojenny i oszust.
                    Ani nawet tygodnik "Wprost" drukujac przymitywny
                    klamliwy i oszczerczy artykul o Gustawie Herbercie nie bedzie
                    w stanie zmienic zbrodniarza wojennego i oszusta G. Grassa
                    w niewinna ofiare wojny. Juz sam fakt, ze przyznal sie dopiero,
                    gdy ktos wygrzebal jego dokumenty z 1945, swiadczy przeciw niemu.

                    Noszacy czarne koszule i trupia czaszke na czapce,
                    byli ochotnikami-mordercami selekcjonowanymi przez
                    zasluzonych starszych kolegow zbrodniarzy.
                    Ochotnik Gunter Grass zostal wyselekcjonowany wsrod
                    podobnych jemu, jako wzorowy dobrze zapowiadajacy sie
                    zbrodniarz narodowo-socjalistyczny.

                    Dokumenty z 1945 zdradzily Grassa, wiec sie przyznal.
                    Widac ze mimo opieki jaka roztaczaja wladze IV RZESZY
                    NIEMIECKIEJ nad bylymi zbrodniarzami wojennymi (czlonkowie
                    SS sa automatycznie klasyfikowani jak zbrodniarze), ktos
                    dotarl do tych dokumentow. Nie pozostalo nic innego, tylko
                    sie przyznac.
                    Prawdopodobnie IV RZESZA NIEMIECKA wymysli teraz jakis
                    sposob by G. Grass mogl w dalszym ciagu pobierac benefity
                    dla zasluzonego hitlerowca.
                    • veronika62 Re: Złych NIemców przecież nie było... 16.08.06, 15:57
                      o matizerna noga..jaka Pokojowa Nagroda Nobla ? z innym gdanszczaninem
                      mylisz ,ale ten ma Lech na imie.)))
                      Grass to TYLKO pisarz i jeden z filarow SPD.

                      • 1410_tenrok Veronika nie gadaj z nim! to szaleniec! 16.08.06, 16:23
                        Gosc pisze o dokumentach z 1945 roku! Wyssane z palca bzdury kolejnego wariata
                        z waffen-pispis! Archiwa SS wywiozł w 1945 roku OSS (pozniejsze CIA) do USA. Sa
                        one niedostepne! Wiec nie wiadomo nawet kto był w SS! Tylko, jezeli sie przyzna
                        sam do tego, albo wyciagnie sie te dane z białego wywiadu.
                        A kolega "szeklą przez łeb" nie wie nawet dlaczego ksiazka Grassa jest
                        zatytułowana "Obieranie cebuli". A tytuł jest przeciez wyrazną wskazówką. Jest
                        to ksiazka z kluczem. Ale skąd ci jadowici kolesie z wafen-pispis mieli by to
                        wiedziec? Przeciez oni nie czytają, oni wiedzą to, co poznali z materiałów
                        propagandowych nopu lub emwu! Ot walą w klawiature, jak pepeszką do hitlerowców
                        z czwartej rzeszy!
                        • poszeklu Re: Gustaw Waffen-GraSS 16.08.06, 16:59
                          1410_tenrok napisał:

                          > Gosc pisze o dokumentach z 1945 roku! Wyssane z palca bzdury kolejnego
                          wariata
                          > z waffen-pispis! Archiwa SS wywiozł w 1945 roku OSS (pozniejsze CIA) do USA.
                          > Sa one niedostepne! Wiec nie wiadomo nawet kto był w SS! Tylko, jezeli sie
                          > przyzna sam do tego, albo wyciagnie sie te dane z białego wywiadu.
                          >
                          A dokumenty sporzadzone przez Amerykanow po wzieciu
                          do niewoli jenca SSmana Guntera Grassa, to tez archiwum SS, czy moze bialy
                          wywiad? Lebku, nie filozuj!
                          Cos ci sie Lebku poprzestawialo.
                          Wracaj do mycia traktora.
                          • 1410_tenrok szeklem po łbie! Czy ty choc znasz jakies ksiazki 16.08.06, 18:45
                            Grassa? Przeciez Grass złożył książkę w wydawnictwie. Miała sie ona ukazac 1
                            wrzesnia. Poniewaz informacje o tresci dotarły do ksiegarzu wczesniej - wiec
                            sie zaczeło! Czy rozumiesz doorniu z waffen-pispis
                            • poszeklu Re: szeklem Ci po łbie 1410_tenroku. Przeczytales 16.08.06, 18:59
                              Przeczytales co Ci zalecilem:
                              Wracaj do mycia traktora leniu.
                              • 1410_tenrok Nie mam traktora! Niestety! 16.08.06, 19:27
                                Zajmuje sie czyms innym. A leniem nie jestem raczej. czyli, co?
                                no to jak przyczytałes kolo jakas ksiazke Grassa? wiesz juz dlaczego ta
                                najnowsza ma tytułu "Obieranie cebuli"? Szukaj misiek, szukaj, zamiast
                                bezsensownie walic w klawiaturke!
                                • poszeklu Re: Nie mam traktora! Niestety! 16.08.06, 19:34

                                  Umyj jakis inny
                      • poszeklu Re: Złych NIemców przecież nie było... Tylko GraSS 16.08.06, 16:45
                        veronika62 napisała:

                        > o matizerna noga..jaka Pokojowa Nagroda Nobla ? z innym gdanszczaninem
                        > mylisz ,ale ten ma Lech na imie.)))
                        > Grass to TYLKO pisarz i jeden z filarow SPD.
                        >
                        "Matizerna" nago .. veronko62,
                        Tak sie toto nazywa albo do niedawna nazywalo.
                        Ze wzgledu na liczne odstepstwa od uczciwosci zarowno
                        ze strony Komitetu Pokojowej Nagrody Nobla, jak i jej
                        watpliwych laureatow, (tu masz slusznosc mowiac o dwu
                        watpliwych noblowskich gdanszczaninach) przestano i
                        slusznie szargac slowo "Pokojowa".
                        Moim prywatnym zdaniem jednak pozostaje pokojowa, ale
                        w sensie zawodu - pokojowka, taka co to, przynies, podaj,
                        pozamiataj. Teraz "laureaci" cieszyc to sie moga tylko
                        z pieniedzy. "Gdanszczanin" Lechu pokazuje to caly czas,
                        chyba ze ktos mu przypomni o Bolku. Widac ze, i Bolek,
                        i SS-GraSS, maja taka sam przyware.
                        Pozdrawiam
                        • veronika62 Re: Złych NIemców przecież nie było... Tylko GraS 16.08.06, 17:03
                          Günter Grass w 1999 roku otrzymal Nagrode Nobla w dziedzinie literatury. Za
                          trylogie gdanska - Blaszany bebenek.
                          Amen
                          • poszeklu Re: Złych NIemców przecież nie było... Tylko GraS 16.08.06, 17:07
                            veronika62 napisała:

                            > Günter Grass w 1999 roku otrzymal Nagrode Nobla w dziedzinie literatury. Za
                            > trylogie gdanska - Blaszany bebenek.
                            > Amen

                            Szybko uzupelniasz wiedze. Tak trzymaj, a dowiesz sie wiecej.
                            Skad "Amen"? Nie ta ksiazka.

                            Pozdrawiam
                            • veronika62 Re: Złych NIemców przecież nie było... Tylko GraS 16.08.06, 18:18
                              ciocie Jasie na Helu pozdrow!
                              • poszeklu Re: Złych NIemców przecież nie było... Tylko GraS 16.08.06, 18:27
                                veronika62 napisala:
                                > ciocie Jasie na Helu pozdrow!

                                Zartujesz?! No, niech bedzie: Pozdrawiam.
                                Ale wole ciocie Weronike.


                        • 1410_tenrok po szeklu to ubek!!!! 16.08.06, 18:52
                          tylko ubecy uzywaja takiej argumentacji! Tobie kolo danoby jedynie medal "w
                          słuzbie narodu"! Moim prywatnym zdanie należysz do klubu kanalii wraz z takimi
                          towarzyszami jak galba, polonski, dworianin, remikbz. Stanowicie najgorszy
                          rodzaj najbardziej wrednych kanalii. Was nie obchodzi prawda. Wasza zasada
                          brzmi: Jesli prawda jest inna - tym gorzej dla niej.
                          Jestescie po prostpajacami. Plujecie jadem dla samego plucia! Obrazacia Lechawa
                          Walese i komitet Pokojowej Nagrody Nobla. Oto prawdziwy polscy katolicy! Oto
                          duma Polski????
                    • sclavus Re: Złych NIemców przecież nie było... 16.08.06, 16:14
                      poszeklu napisał:

                      "Swiadczy to, ze swiadomie zatail prawde, ze oszukiwal,
                      nie tylko czytelnikow, ale nawet kolegium przyznajace
                      Pokojowa Nagrode Nobla"...

                      Wyłazi tumaństwo z ciebie... po szeklu bo po szeklu choć tak naprawdę to ty
                      funta kłaków nie wart jesteś....
                      Po pierwsze, Grass otrzymał Literacką nagrodę Nobla... przyznawana przez
                      Komitet a nie jakieś tam kolegium...
                      Po drugie, Grass nie wstąpił na ochotnika do SS... Chciał do Kriegs marine a
                      wcielili go - WCIELILI - do Waffen SS...
                      Po trzecie, już w 1945 roku, tuż po zakończeniu wojny przyznał się do tego...
                      Po czwarte, butów - szczególnie ty - lizać mu jesteś niegodzien :(((
                      Nawet po szeklu...
                    • iluminacja256 Re: Złych NIemców przecież nie było... 16.08.06, 19:36
                      Poszeklu , proszę cię , weż jakąś ksiązkę o formacjach bojowych III Rzeszy, bo
                      narazie to mylisz essesmanów będących policją, z formacjami SS Waffen -
                      zołnierzami, którzy wcale ssmanami być nei musieli(nie kończyli tychze szkól
                      politycznych) i znajdujdowali sie pod egidą wechmachtu;/
                      No proszę was, czy nie wkurzało by was, ze ktoś myli Armie Ludową z Armia
                      Krajową?
                • michalng Re: Złych NIemców przecież nie było... 16.08.06, 15:47
                  > mało tego- II wojnę światową wywołali nie Niemcy a jacyś
                  > tajemniczy "hitlerowcy
                  > " czy tez "naziści", którzy in concreto nie istnieli. Zgodnie z obowiązującym
                  > a ktualnie poprawnopolitycznym poglądem już nie tylko przynalezność do NSDAP
                  > ale nawet SS nie oznacza bycia nazistą ...

                  Skoro nazisci nie istnieli to jak to jak Przynależnosc do NSDAP czy SS moze
                  oznaczać bycie nazistą ? :)
                  A powaznie Przynależnosc do PZPR nie oznaczała automatycznie bycia komunistą
                  (zwłaszcza wkoncówce komuny- oznaczała częsciej bycie debilem albo świnią :P).
                  Tak samo przynależność do NSDAP nie może byc dowodem na bycie nazistą. Podobnie
                  jest z Waffen-SS. Nie mozna twierdzic ze wszyscy żołnierze WafenSS to nazisci
                  zchocby z tego prostego powodu ze częsć z nich trafiała tam z poboru czyli
                  niejako pod przymusem -(do niektórych jednostek, pod koniec wojny).
          • 1410_tenrok nie po raz pierwszy okazujesz sie byc wariatem! 16.08.06, 16:10
            Przekleiłem Ci artykuł z FAZ, a ty dalej wklejasz te idiotyzmy! Poszeklu, czy
            szeklą przez łeb?
        • sclavus Re: Poczytajcie 16.08.06, 16:04
          tomek9991 napisał:

          > www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060816/publicystyka/publicystyka_a_4.html

          Nie wiedziałeś, że już w 1945 roku Gras wspomniał o swojej "przygodzie" z
          Waffen SS ???
          Szkoda!
    • t-800 Autorytet moralny "GW" w brunatnej koszuli /bt. 16.08.06, 08:16

      • mim05 Re: Autorytet moralny "GW" w brunatnej koszuli /b 16.08.06, 12:11
        A co masz przeciwko B16?
        • przemek05 He,he, to samo mi przyszlo do glowy 16.08.06, 12:52
          Papiezowi w koszulce ze swastyka bylo do twarzy, a pisarz ma z tego powodu
          oddac honorowe obywatelstwo Gdanska itd. Czyzby pisarzom stawialo sie wyzsze
          wymagania moralne niz papiezom? Jestem zaskoczony tak wysokiemu znaczeniu
          przypisywanemu literaturze...
      • sclavus Re: Autorytet moralny "GW" w brunatnej koszuli /b 16.08.06, 16:16
        t-800 napisał:

        >

        Raczej: without reason....
    • tomek9991 Hmm, fałszywy Grass 16.08.06, 08:24
      Nieciekawy człowiek, grał od 1945 demokratę i nadal gra
      • michalng Re: Hmm, fałszywy Grass 16.08.06, 15:16
        > Nieciekawy człowiek, grał od 1945 demokratę i nadal gra

        Demokrate gra ponad 60 lat a SS-mana grał tylko kilka miesiecy :)
        Ale to napewno fałszywy brunatny SS-man :)
    • edi54 Re: Wielki spór o winę Grassa 16.08.06, 08:46

      Wszelkie proby dzisiejszego osadu nad Grassem ,ktory jako kilkunastoletni
      chlopak stal sie zolnierzem w ostatnich miesiacach wojny wydaja sie byc
      niestosowne.Wowczas , w 1944 roku,Grass zachowal sie tak jak przystalo
      na mlodego Niemca.Jego Ojczyzna znalazla sie w niebezpieczenstwie.Wiec
      jak wiekszosc mlodych Niemcow stanal w jej obronie.Nie bylo wiec w tym
      nic nadzwyczajnego.W takim wszak duchu przez lata nazizmu wychowywany byl
      narod niemiecki.I ten narod , jakich kolwiek by dzis nie szukac
      ekwilibrystycznych usprawiedliwien, byl zwolennikiem Rzeszy i Hitlera.
      Nastroje w Rzeszy u schylku 1944 roku i na poczatku 1945 roku zapewne niewiele
      odbiegaly od nastrojow w Polsce w 1920 roku, gdy bolszewicy zblizali sie do
      Warszawy.Watpie, by Grass do czasu zakonczenia wojny mial swiadomosc
      zla tkwiacego w ideologii nazistowskiej (Radia "Wolnej Europy" wowczas nie
      bylo).Trzeba moim zdaniem oddzielic czlowieka od jego tworczosci.Zreszta
      dzielo Grassa jest ekspiacja najwyzszej proby.Oskarzanie Grassa w Polsce,
      zwlaszcza przez tych ,ktorzy stawiaja na cokole kogos,kto w oczach wielu
      swiadkow wczesnych lat powojennych byl zwyklym watazka bandyckim ,tym bardziej
      nie przystoi i jest kpina z elementarnej przyzwoitosci.Lepiej wiec zamilczmy
      nad Grassem.
      • polonski Re: Dlaczego mamy milczec... 16.08.06, 09:04
        Nalezy rozlozyc na czynniki pierwsze mentalnosc takiego niemca i jemu podobnych.

        Moze wreszcie uda sie komus wyselekcjonowac specjalne geny dla przestrogi
        przyszlym mlodym niemieckim pokoleniom, ktore jeszcze nie przezyly tego a wielu
        z nich chcialoby, oj chcialo.
        Upokorzenie rany fizycznej nie pozostawia ale psychicznie boli na wiele pokolen.
      • remik.bz Trzeba o tym mowić bardzo głosno 16.08.06, 11:26
        edi54 napisał:
        Wowczas , w 1944 roku,Grass zachowal sie tak jak przystalo
        > na mlodego Niemca.Jego Ojczyzna znalazla sie w niebezpieczenstwie.Wiec
        > jak wiekszosc mlodych Niemcow stanal w jej obronie.Nie bylo wiec w tym
        > nic nadzwyczajnego.W takim wszak duchu przez lata nazizmu wychowywany byl
        > narod niemiecki.I ten narod , jakich kolwiek by dzis nie szukac
        > ekwilibrystycznych usprawiedliwien, byl zwolennikiem Rzeszy i Hitlera.

        Powiec to pani Steinbach i "dzisiejszym" Niemcom.
        Oni uważaja ,że naród niemiecki wcale nie popierał masowo Hitlera, a wszelkich
        zbrodni w czasie II wojny dopuszczali sie jacyś wyimaginowani "naziści" (
        pewnie z Marsa).
        I robią z siebie "ofiary wojny" podczas , gdy byli po prostu katami.
        Przypadek Grassa trzeba absolutnie nagłaśniać , właśnie dlatego ,że był bardzo
        typowy dla Niemców.
        A dziś jest niewygodny , bo nie mieści się w regułach poprawności politycznej.
        Zgodnie z tymi regułami nie wolno mowić o winie Niemców za II wojnę- kto tak
        mówi ten jest "ciemnogród" niepotrzebny światłej i madrej Europie.

        • michalng Re: Trzeba o tym mowić bardzo głosno 16.08.06, 14:00
          > Powiec to pani Steinbach i "dzisiejszym" Niemcom.
          > Oni uważaja ,że naród niemiecki wcale nie popierał masowo Hitlera, a
          > wszelkich
          > zbrodni w czasie II wojny dopuszczali sie jacyś wyimaginowani "naziści"

          Mógł bys mi zacytowac albo dac namiar na wypowiedz Steinbach w której twierdzi
          ze Niemcy nie ponoszą odpowiedzialnosci za zbrodnie albo nie popierali Hitlera ?
        • 1410_tenrok Czytam te przemyslenia i oczom nie wierze! 16.08.06, 14:16
          skąd ty kolo czerpiesz te madrosci?
          Bylem na paru wystawach - zbrodnie Wehrmachtu (Monachium), zbrondie prawnikow
          (Hamburg).
          Przeciez Niemcy wiedzą, kto to byli nazisci! Jakiej byli narodowosci?
          Okreslenie jest dobre - poniewaz byli to członkowie partii NSDAP pochodzenia
          niemieckiego i austriackiego.
          My tez mamy tkie okreslenie: "Zydokomuna". To jest polski odpowiednik "
          nazistow". W tym samy celu wykreowany.
          • remik.bz Re: Czytam te przemyslenia i oczom nie wierze! 16.08.06, 14:37
            1410_tenrok napisał:
            Przeciez Niemcy wiedzą, kto to byli nazisci! Jakiej byli narodowosci?
            > Okreslenie jest dobre - poniewaz byli to członkowie partii NSDAP pochodzenia
            > niemieckiego i austriackiego.

            Niemcy stosują manipulacje. Nazistom (ale już nie Niemcom) przeciwstawiają
            Polaków ( ale juz nie komunistów)
            Piszą o "nazistach" odpowiedzialnych za wojnę i o "Polakach" (nie o
            komunistach), którzy wypedzili Niemców.
            Bądźmy konsekwentni: albo dyskutujmy o Niemcach odpowiedzialnych za II wojne i
            o Polakach , którzy cierpieli a potem wykonali decyzję aliantów
            o "przesiedleniu", lub o "nazistach" odpowiedzialnytch za wojnę i
            o "komunistach polskich" , ktorzy nazistów "wypędzali".
            Pomijam fakt ,że na "ziemiach odzyskanych" poparcie dla Hitlera wynosiło przed
            1939 ok 70 %. I że Hitlera Niemcy ( nie żadni mityczni naziści) sami sobie w
            demokratycznych procedurach zrobili wodzem. A jak było z polskimi komunistami -
            to wiesz , nie muszę pisac.
            • michalng Re: Czytam te przemyslenia i oczom nie wierze! 16.08.06, 15:28
              Niemcy nie podważają swojej odpowiedzialnosci za II WŚ. (Moze poza garstka
              ekstremistów) ani nie obarczaja Polaków odpowiedzialnoscia za "wypedzenia".
              Nawet nasi komunisci nie sa obarczani odpowiedzialnoscia za wypedzenia bo
              wiadomo ze rozkazy to z Moskwy przyjezdzały.
              • poszeklu Re: Czytam te przemyslenia i oczom nie wierze! 16.08.06, 17:24
                michalng napisał:

                > Niemcy nie podważają swojej odpowiedzialnosci za II WŚ. (Moze poza garstka
                > ekstremistów) ani nie obarczaja Polaków odpowiedzialnoscia za "wypedzenia".
                >
                Dosc na dzis tych glupot.
                Jakby tak bylo, to nie byloby Steinbach, ani ziomkostw, ani Hubki,
                ani Czaji!!!!! Ta wszawa neohitlerowska cholota jest wciaz finansowana
                przez rzad niemiecki!!!!!! To choroba germanska Drank nacht Osten!
                I jeszcze bezczelnie pisza, "polskie obozy koncentracyjne". Kto tego
                nie widzi to, albo jest na uslugach nienmieckich, albo krancowo ...
                jak typowy czytelnik tej gazety (Jedno nie przeszkadza drugiemu).

                • michalng Re: Czytam te przemyslenia i oczom nie wierze! 16.08.06, 17:43
                  poszeklu napisał:

                  > michalng napisał:
                  >
                  > > Niemcy nie podważają swojej odpowiedzialnosci za II WŚ. (Moze poza garstk
                  > a
                  > > ekstremistów) ani nie obarczaja Polaków odpowiedzialnoscia za "wypedzenia
                  > ".
                  > >
                  > Dosc na dzis tych glupot.
                  > Jakby tak bylo, to nie byloby Steinbach,

                  Pokaż mi wypowiedz Steinbach w której by obarczała Polaków odpowiedzialnoscią za
                  wypedzenia albo twierdziła ze to nie Niemcy sa odpowiedzialni z II WŚ. Pokaż mi
                  taka wypowiedz kogokolwiek z powaznych niemieckich partii politycznych, Pokaż mi
                  artykuł z "poważnej" prasy który by cos takiego głosił. Pokaż mi cokolwiek na
                  poparcie swoich słów. I jeszcze mozesz mi pokazac która niemiecka gazeta pisała
                  o "polskich obozach"



                  • remik.bz Steinbach manipuluje w "cwany" sposób 16.08.06, 18:40
                    michalng napisał:
                    Pokaż mi wypowiedz Steinbach w której by obarczała Polaków odpowiedzialnoscią z
                    > a
                    > wypedzenia

                    Steinbach nie mowi tego wprost. Ale tak manipuluje , aby to było "oczywiste".
                    ( zauważ ,że nawet termin "wpedzenia" zastapił już dawne "przesiedlenia")
                    Steinbach wykorzystuje dzisiejsze realia UE , gdzie kazda "osobista ludzka "
                    krzywda jest jednakowo ważna.
                    I podaje "krzywde " niemiecka z lat 40 manipulacji sprowadzając ją do
                    dzisiejszych realiów.
                    Przede wszystkim pomija kontekst historyczny. Na jej wystawie nie ma np słowa o
                    tym kiedy i jak zaczęła się II wojna. A wbrew pozorom mlodzi europejczycy az
                    tak duzo o tym nie wiedzą.
                    "Wypędzenia " Niemców pokazuje równolegle obok innych "wypędzeń" (Ormian ,
                    Polaków , Bosniaków)i "zapomina" tylko o jednym. Że ci Ormianie , Polacy byli
                    wypedzeni przerz agresorów , a Niemcy sami byli agresorami. Drobiazg prawda?
                    Pokazuje przyklad "dobrego Niemca" , który po tryzydziestu latach zwrócił
                    zrabowana w Polsce ksiazke. To żenada.
                    Dla "wykształconego inaczej" europejczyka bedzie oczywiste ,ze Niemcy co
                    najwyżej kradli w Polasce ksiazki.
                    Ciekawe , dlaczego nie potrudziła się ,aby sprawdzić co jeszcze ten żołnierz ma
                    na sumieniu? Może morderstwa na cywilach. Ale to sprawy dla Eriki nieistotne.

                    I taki drobnny przyklad. Czy wiesz ,ze dwa lata temu , po otwarciu w Warszawie
                    Muzeum Powstania Warszawskiego niemieckie MSZ ( czy odpowiednik) wydało
                    instrukcje dla pracowników swojej ambasady w Warszawie - aby nie mylili
                    Powstania w getcie z Powstaniem Warszawskim?
                    To jest własnie wiedza historyczna mlodych ,wykształconych Niemców. I Steinbach
                    to po prostu "cwanie" wykorzystuje.
                    • michalng Re: Steinbach manipuluje w "cwany" sposób 16.08.06, 18:55
                      Nie twierdze ze Steinbach jest swieta, nie lubie jej i uwazam ze bezsensownie
                      psuje stosunki Niemców z sasiadami( bo nie tylko Polakami) zgadzam sie z tym ze
                      jej "wypedzenia" to manipulacja, ale twierdzenia coponiektórych ze Stainbach
                      (oraz "Niemcy") twierdzą ze Polacy są odpowiedzialni za wypedzenia albo ze to
                      nie Niemcy wywołali wojne to kłamstwo. Kłamstwo które powtarzane na tym forum
                      było juz wielokrotnie.
                      • remik.bz Re: Steinbach manipuluje w "cwany" sposób 16.08.06, 19:16
                        michalng napisał:

                        > Nie twierdze ze Steinbach jest swieta, nie lubie jej i uwazam ze bezsensownie
                        > psuje stosunki Niemców z sasiadami( bo nie tylko Polakami) zgadzam sie z tym
                        ze
                        > jej "wypedzenia" to manipulacja, ale twierdzenia coponiektórych ze Stainbach
                        > (oraz "Niemcy") twierdzą ze Polacy są odpowiedzialni za wypedzenia albo ze to
                        > nie Niemcy wywołali wojne to kłamstwo. Kłamstwo które powtarzane na tym forum
                        > było juz wielokrotnie.

                        Steinbach jest za mądra na to , aby wprost mowić takie rzeczy. Wtedy musiałby
                        sie odezwać elity niemieckie i ja potepić. Dlatego manipuluje tak , aby nie
                        mozna sie było "czepiać" , ale aby Niemcy byli postrzegani jako ofiary wojny.
                        Tak naprawde , to juz teraz dyskutuje sie o wypedzeniach jako o
                        fakcie "odizolowanym" od wojny. Steinbach mowi: wiemy ,ze była wojna ,ale ja
                        nie o tym. Ja tylko i wyłącznie o "wypedzeniach" i nie interesuje mnie dlaczego
                        one miały miejsce. A kto chce "wypedzenia" rozpatrywac w polączeniu z innymi
                        faktami , tem jest "ciemnogród" i godzien co najwyżej drwiny ze
                        strony "europejczyków".
                        I nawet nasi niektórzy politycy ( z PO np ) sie na to lapia , bo jak ognia boja
                        się opini "ciemnogrodu" na europejskich salonach.
                        A przypominanie faktów historycznych to przecież nie kwestia "salonu" tylko
                        zwyklej ludzkiej przyzwoitosci.
                    • 1410_tenrok Glupoty gadasz! 16.08.06, 19:24
                      Wsrod brunatnych katoli polskich znajduje sie teraz masa byłych czerwonych!
                      Nagle przypomniało sie im, że istnieje Bog! Ale kiedys jakos tego nie pamietali!
                      Za komuny było tylko al i geel! AK - jednej z najwiekszych organizacji
                      podziemnych w Europie nie było, była zakazana. Muzeum Powstania za komuny nie
                      istniało! Starano sie je wyciszac! skoro tak, to nie ma sie co dziwic, że
                      wiekszosc ludzi na swiecie nie wie nic o Powstaniu Warszawskim - bo i skad!
                      Wszyscy wiedza o Powstaniu Ghecie! A dlaczego? Poniewaz ono było nagłasniane
                      przez Zydów i rzad peerelu miało to w nosie.
                      Steinbach nie manipuluje. Steinbach pokazuje wypedzenia. I tyle. A wypedzenie
                      jest wypedzeniem i koniec! Nie ważne czy to Polacy z kresów w 1939. Niemcy
                      nadwołżanscy w 1941. Tatarzy z Krymu, Czeczeni, Ingusze, Kałmucy (wypedzeni za
                      kare za przystapienie do koalicji hitlerowskiej), czy Polacy z Zamojszczyzny,
                      czy wczesniej Polacy z ziem przyłączonych do Rzeszy, czy pozneij Niemcy z
                      roznych panstw europejskich. Nastepnie Macedonczycy, Ukraincy i Bojkowie,
                      Tyrolczycy, Irlandczycy, Serbowie, Chorwaci, Bosniacy.
                      Wkurzanie sie - jest idiotyzmem! Berlin jest najlepszym miejscem. Poniewaz
                      Niemcy przeprowadzili tą akcje na masowy sposob. Gdyby rzad RP włączył sie w
                      to, to skanalizowano by ericzke do zera. A tak cała afera szkodzi tylko nam,
                      poniewaz pokazuje nas jako idiotów nowoczesnej europy. A wystawa potrwa i sie
                      skonczy i tyle!
                      A Ormianie nie zostali wypedzeni. Ich zakatrupiono, poniewaz po opuszczeniu
                      domostw pomaszerowali przez pustynie - 99,99% tego marszu nie przezyło, oprocz
                      niewielu szczesliwców (?)
                      Steinbach i Pawelka nie mają w Niemczech zadnego znaczenia, a tzw. wypedzeni
                      mają od dawna te tereny w dooopie! Obecnie stanowia jedynie łakomy kasek dla
                      miasteczek i miast na ziemiach Zachodnich i połnocnych, ktore z ich pomoca
                      odnawiają zabytki..........
                      Młodzi wyksztalceni Niemcy od dawna mają wojne w doopie! Do niedawna mieli
                      rowniez cały patriotyzm w doopie. Ich patriotyzm sprowadza sie jedynie do pilki
                      noznej. Nie sa zainteresowani armia. Zdecydowana wiekszosc należała zawsze do
                      kategorii "Wehrdienstverweigerer" (uchylający sie do służby wojskowej). Do
                      panstwa mają podejrzliwy stosunek. Malowanie ich w barwach a la polonski czy
                      fritz fritz jest smieszne, poniewaz zupelnie nie odpowiada rzeczywistosci.
                      Polskie germanofoby jezdza po dedeerze, ktory rozpadl sie w proch, choc był
                      sztandarowa potegą gospodarczą ostblocku i poszukują z uporem godnym lepszej
                      sprawy ostatnich skansenów 3 rzeszy. Postdedeer jest pełen tzw.
                      homosovieticusa - gatunku, ktory ma wymagania ale rowniez cztery lewe rece do
                      roboty. Znajdując go wsrod ludzi, ktorzy niczego nie rozumieją po szoku
                      zjednoczeniowym i dla ktorych pozostała jedynie nienawisc do wszystkich i
                      wszystkiego, krzyczą: HURRRA! Mamy ich - tych wrednych hitlerowców!!!
                      62 lata po wojnie potrzeba jednak czego innego! Po to kiedys de Gaulle,
                      Schumacher, Schumann i Adenauer zakładali podwaliny pod Unie Europejską. To ta
                      Unia, obok USA dała nam najdłuższy okres pokoju w ciągu ostatnich 200 lat!
                      dlatego własnie szukajmy porozumienia i punktów wspolnych, a nie plwajmy
                      jadem!!!!
                      • poszeklu Re: Glupoty gadasz! 16.08.06, 19:33
                        1410_tenrok napisał:

                        > Wsrod brunatnych katoli polskich ...
                        > ... To ta Unia, obok USA dała nam najdłuższy okres pokoju w ciągu
                        > ostatnich 200 lat!
                        >
                        Czy ktos widzial bardziej ciemnego typa?
                        On juz wie ze wojny nie bylo od 200 lat i to za sprawa Unii Europejskiej!
                        Wynocha do mycia traktora yntelygencie!
                • veronika62 Re: Czytam te przemyslenia i oczom nie wierze! 16.08.06, 18:10
                  holota piszemy przez samo H!
                  i Drang nach Osten!
                  zur Schule! Du kleine Schatzilein, Du muss nicht traurig sein))
                  • poszeklu Re: Czytam te przemyslenia i oczom nie wierze! 16.08.06, 18:40
                    veronika62 napisała:

                    > holota piszemy przez samo H!
                    > i Drang nach Osten!
                    > zur Schule! Du kleine Schatzilein, Du muss nicht traurig sein))
                    Masz racje. Za pozno do szkoly, za malo praktyki.
                    Upijac sie z rozpaczy nie bede.
                    Dobrze ze choc zalapalas sens bo w koncu o to chodzi.
                    Twoje sentymentalne wyznanie po niemiecku pewnie by mnie
                    wzruszylo, ale nie mieszkam w tej strefie wplywow/okupacji
                    (niepotrzebne skreslic) wiec niemiecki/jidisz (niepotrzebne
                    skreslic) sa moimi IV rzednymi. Z germanistyka mam jednak
                    mile wspomnienia.
            • 1410_tenrok Kolejny pawiasty przykład! 16.08.06, 15:40
              Gosciu - ja znam doskonale niemiecki i tam studiowałem. Takie kity wciskaj
              mamusi! Polacy nie wykonywali jedynie decyzji aliantów. Przykładem jest
              Szczecin. Ten obszar sami sobie wzielismy! Poparcie dla hitlera na ziemaich
              odzyskanych było zerowe - wtedy nie było juz hitlera! Jezeli chodzi Ci o ziemie
              wschodnie rzeszy - to było tam poracie nieco wieksze! Przykładowo, Wrocław był
              najbardziej brunatnym miastem rzeszy. Dlaczego? Poniewaz tu kryzys trwał do
              1939 roku (posiadam odnosnie statystyki!). A czasie Republiki Weimarskiej tu
              bieda była najweiksza, choc kierowano tu w ramach tzw. Osthilfe, najwieksze
              pieniadze (to taki przedwojenny DDR po zjednoczeniu).
              O wyborze Hitlera - to napisano wiele. Dobrze byłoby choc troche o tym
              poczytac! Polecam Haffnera. Proponuje zając sie sytuacja gospodarcza Niemiec i
              wielkim kryzysem. Tak na prawde ludziom juz bylo wszystko jedno - były takie
              wybory gdzie połowa głosowala na nasdap, a połowa na kpd. A juz w nastepnych
              wyborach wiekszosc głosowała na nsdap. Wpływ miała wielka głodówka na Ukrainie
              (7 milionow "zdechło z głodu" za sprawa wujka stalina). Gdyby nie to.... To ho,
              ho!!!
              • pytong1 Efekty prania mózgu ... 16.08.06, 15:48
                Jak widać Niemcy nie muszą wiele robić. Winę za całe zło tego świata z ogromną chęcią wezmą na siebie Polacy, przepraszając za wszystkich i za wszystko... Jesteśmy odpowiedzialni za Holocaust, Wypędzenia, zbrodnie Wehrmachtu (no bo jakby smy im oddali korytarz to pewnie nie musieliby biedacy na nas napadać) etc. Myślę, że juz niedługo dowiemy się, że Polacy są równiez odpowiedzialni za dojście Hitlera do władzy, poprzez odcięcie korytarzem Prus Wschodnich od Macierzy i doprowadzenie na tamtejszych terenach do bezprecedensowego kryzysu gospodarczego. A za brunatność Wrocławia odpowiedzialnośc ponoszą rzecz jasna powstańcy śląscy dzięki którym Śląsk został podzielony na dwie części a Wrocław stracił tradycyjne rynki zbytu...
                • 1410_tenrok Idz sie leczyc! 16.08.06, 16:05
                • veronika62 Re: Efekty prania mózgu ... 16.08.06, 16:08
                  dosc typowo polskie zaperzenie dyskusyjne ...takie polonus heroicum...korytarz,
                  Prusy, Slask, Gdansk, i czy my mamy ich za to przepraszac i ze wszystko
                  my?...taka placzka pod murem, na argumenty odporna.
                  NSDAP byla partia drobnomieszczanska a dojscie adolfa do wladzy, analizowane
                  juz ..no wiele razy, bylo miedzy innymi konsekwencja Wersalu i nedzy wlasnie,
                  klasy sredniej, mieszczan. Arystokrata polski z niemieckim- jeszcze w czasie
                  wojny popijali wino, wiadomo - blaues Blut.
                  aa! dla przypomnienia- najbardziej niemieckim miastem byla Bydgoszcz - Bromberg.
                  • pytong1 Re: Efekty prania mózgu ... 16.08.06, 16:33
                    Poczułem się wywołany do tablicy jako płaczka na argumenty odporna.
                    Chciałem tylko nieśmiało spytać: jakie argumenty? Przeciez ekonomiczne podstawy popularności NSDAP sa poza dyskusją, tak samo jak niemieckość Budgoszczy...
                    Poza epitetami, którymi mnie obdarzasz nie widzę specjalnie ani argumentów ani punktów sporu. Być może z wyjątkiem jednego: nie dostrzegam jakiejść szczególnie uprzywilejowanej roli arystokracji w III Rzeszy. Przykładem chociażby los Habsburgów z Żywca czy Hochbergów z Pszczyny i Książa. No ale jeśli wierzy się bardziej w solidarność klasową niż narodową, to nie sposób widziec tego inaczej ....

                    PS. A małomieszczaństwa nie lubię... to fakt!
                    • veronika62 Re: Efekty prania mózgu ... 16.08.06, 18:17
                      cheri
                      " tu Pszczyna , tu Polska sie zaczyna " , to raz.Dwa , starsza Pani Habsburg
                      twierdzi , ze jest Polka. Widac " tam skarb Twoj , gdzie serce Twoje "
                      und drei))...co innego arystokratunie spod znaku c.k a co innego prusactwo. Co
                      innego Friedrich der Grosse i Bismarck a co innego milosciwie nam panujacy
                      kaiser Franz - Josef czy ksiazatka bawarskie od Lohengrina. Oj nie wie sie o
                      Niemczech za duzo , nie wie...
                      • poszeklu Re: Efekty prania mózgu ... 16.08.06, 18:55
                        veronika62 napisała:

                        > ...Co
                        > innego Friedrich der Grosse i Bismarck a co innego milosciwie nam panujacy
                        > kaiser Franz - Josef czy ksiazatka bawarskie od Lohengrina. Oj nie wie sie o
                        > Niemczech za duzo , nie wie...

                        Czy na pewno "milosciwie nam panujacy"? Watpliwe.
                        Takze ta pewnosc w twierdzeniu ze sie cos wiecej wie,
                        nie jest argumentem za racja neohitlerowcow, ktorym
                        przewodzi niejaka Steinbach. Mozesz ja zatytuowac
                        Steinbach von Zamosc i bedzie bardziej arystokratycznie.
                        Niestety wiarolomnosc Niemcow i konsekwentna agresywna
                        polityka wobec Polski, sa niepodwazalne. Z ta Hydra
                        trzeba wciaz walczyc i glupi ten, kto uwierzyl, ze Niemcy
                        sie czegos nauczyli z II wojny swiatowej.
                        • veronika62 Re: Efekty prania mózgu ... 16.08.06, 19:22
                          no, taka Steinbach dzieki takim jak Ty jest popularna. W BRD malo kto do dzis
                          dnia wiedzial o Jej istnieniu. Wystarczyla polska " reklama"
                          A o Niemcach wiesz tyle, ile ja o kwantach.
                          • poszeklu Re: Efekty prania mózgu ... 16.08.06, 19:45
                            veronika62 napisała:

                            > no, taka Steinbach dzieki takim jak Ty jest popularna. W BRD malo kto do dzis
                            > dnia wiedzial o Jej istnieniu. Wystarczyla polska " reklama"
                            > A o Niemcach wiesz tyle, ile ja o kwantach.

                            Nigdy sie nie wtracam w niemieckie sprawy dopoki mnie nie dotycza.
                            Steibach mogla sobie zyc w spokoju i nikomu by to nie porzeszkadzalo.
                            Niestety sama wlazla w szkode i trzeba ja przegonic. Polska "reklama"
                            moze jest (komus) nie na reke, ale z tym trzeba miec pretensje do
                            narowistej Steinbach. Jak ja sami Niemcy beda krotko za pysk trzymac,
                            to bedzie dobrze dla wszystkich.
                            Widzisz Weronko, moze cos wiesz o Niemcach, ale trzeba jeszcze
                            wiedziec co jest interesem naszego narodu i panstwa, a co, na
                            przyklad, Twoim prywatnym, czyli co jest najwazniejsze.
                            Pozdrawiam
                            • veronika62 Re: Efekty prania mózgu ... 16.08.06, 20:47
                              o tak ! interes narodowy, racja stanu.A Twoja wiedza na temat polskiej racji
                              stanu ogranicza sie do szukania spiskow urojonych.
                              • poszeklu Re: Efekty prania mózgu ... 16.08.06, 21:08
                                veronika62 napisała:

                                > o tak ! interes narodowy, racja stanu.A Twoja wiedza na temat polskiej racji
                                > stanu ogranicza sie do szukania spiskow urojonych.

                                Skad takie posadzenie?
                                Wedlug Ciebie mamy czekac, az Niemcy wejda do Polski?
                                W Auschwitz, Niemcy przygotowujac komory gazowe na
                                nastepny transport tez twierdzili ze to tylko prysznic.
                                Nic nie wskazywalo, ze cos innego. Prawda? Po takiej nauce
                                mamy obowiazek udawac durniow wobec zbrodniarzy? A moze
                                nie wszyscy sa przekonani ze tam byly komory gazowe?
                                Jak tam u Ciebie?
                                • veronika62 Re: Efekty prania mózgu ... 16.08.06, 21:16
                                  uhm...
                                  nic innego nie robi przeszlo 82 mln. mieszkancow BRD z czego lekko liczac polowa
                                  ma nie- niemieckie pochodzenie, tylko marzy o komorach gazowych.
                                  Sluchaj , a myslales o tym zeby zmienic lekarza?
                                  • poszeklu Re: Efekty prania mózgu ... 16.08.06, 21:30
                                    veronika62 napisała:

                                    > uhm...
                                    > nic innego nie robi przeszlo 82 mln. mieszkancow BRD z czego lekko liczac
                                    polow
                                    > a
                                    > ma nie- niemieckie pochodzenie, tylko marzy o komorach gazowych.
                                    > Sluchaj , a myslales o tym zeby zmienic lekarza?

                                    Nie udawaj marsjanki. To nie ci Turcy, Jugoslowianie, czy Polacy
                                    kieruja panstwem niemieckim. Sama pisalas, ze Twoi dwaj krewni
                                    zostali wcieleni do armi Hitlera i sluch po nich zaginal, a tu
                                    nie kontaktujesz, czy udajesz? Jak nie Twoi to wszystko w porzadku.
                                    Dziwie sie ze jeszcze chce Ci sie po polsku pisac, skoro Niemcy
                                    pod reka.
                                    • veronika62 Re: Efekty prania mózgu ... 16.08.06, 22:08
                                      no widzisz, niemieckie koneksje a nienawisci jakos u mjenia niet. Bo i po co
                                      mnie ten garb ?
                                      A Ci Turcy, Jugoslowianie czy Polacy, czy inni Syryjczycy sa jak najbardziej
                                      pelnoprawnymi obywatelami Niemiec. Wedle calkiem prostej zasady i uczciwej do
                                      tego- pracuje i place podatki.
                                      a Niemcami wedlug teorii spiskowej ( tutaj to i sama prof. Staniszkis usmialaby
                                      sie z Twojego weszenia za szafa ) wiec Niemcami kieruje...uwaga ! Mis Puchatek i
                                      straszliwy Prosiaczek ...nie wspominajac podstepnego Klapouchego .
                                      Apage)))
                                      a pisac to mi sie o tyle chce, ze mam dyzur wiec cos- ad absurdum,mnie bawi...
              • remik.bz Niemcy zawsze walczyli wyłącznie o pokój na ziemi 16.08.06, 17:35
                O czym Ty własciwie piszesz, co chcesz udowodnic?
                To ,ze dzisiaj na skutek "lewackiego prania móżgów" na Zachodzie Europy Niemcy
                sa traktowani jako "zawsze miłujacych pokój " ( i drugiego człowieka -
                szczególnie tej samej płci) - nie znaczy ,że trzeba na silę do tego wizerunku
                przyginać fakty historyczne.

                > Gosciu - ja znam doskonale niemiecki i tam studiowałem.

                Co to ma do faktów historycznych ? Jedynie w jezyku niemieckim historia "jest
                ważna" ?

                Polacy nie wykonywali jedynie decyzji aliantów.

                A czyją? Może Andersa?

                Poparcie dla hitlera na ziemaich
                > odzyskanych było zerowe - wtedy nie było juz hitlera! Jezeli chodzi Ci o
                ziemie
                >
                Chodzi o ziemie wschodnie - napisałem nieprecyzyjnie (sorry). Zakładałem ,że
                dyskutuje z Polakami- a dla nas "ziemie odzyskane" to pojecie również
                geograficzne. I tak to ujałem.

                O wyborze Hitlera - to napisano wiele. Dobrze byłoby choc troche o tym
                > poczytac! Polecam Haffnera. Proponuje zając sie sytuacja gospodarcza Niemiec
                i
                > wielkim kryzysem. Tak na prawde ludziom juz bylo wszystko jedno - były takie
                > wybory gdzie połowa głosowala na nasdap, a połowa na kpd.

                No i co z tego ?
                To znaczy ,ze jak im było źle , to mieli prawo mordować innych , aby sobie
                polepszyć "standard zycia" ?
                Gościu!! (sorry - cytuje Ciebie) nie udawaj naiwniaka , nie zmieniaj historii
                pod "biednych Niemców".
                Hitler doszedł do władzy zgodnie z niemieckim prawem, nikt go Niemcom siłą nie
                narzucił.
                Ale to "pikuś"
                Problem w tym ,że on Niemcom po prostu "pasował". Popierali go , bo im było z
                tym dobrze. Gdyby wygrali wojne to pewnie byś dzisiaj w majestacie prawa tłukł
                kamienie w kamieniołomach ( o ile jesteś Polakiem) , aby "nadludzie" mogli
                uzywać zycia. Mam nadzieję ,że na tych Twoich niemieckich studiach doczytałeś
                jaką role przeznaczyli Niemcy Polakom.
                A teraz Niemcy mówią - "sorry" , była wojna - ale juz o tym nie gadajmy.
                Przegraliśmy - trudno. Na wojnie jak to na wojnie , ktos ginie , coś się
                zburzy , zrabuje. No wystarczy już tego. Kto wraca do tych czasów to jest
                ciemnogród.Byliśmy "źli" ( a właściwie nie my tylko jacyś naziści), ale teraz
                to juz jesteśmy "dobrzy"
                Ciekawe co by mowili , gdyby wygrali.

                • veronika62 Re: Niemcy zawsze walczyli wyłącznie o pokój na z 16.08.06, 19:25
                  bo Oni wygrali. Nastepny chichot historii. Chocby dlatego, ze im przypadl w
                  udziale Plan Marshalla i rola buforu przed bolszewia..a my ?My , wygralismy
                  • poszeklu Re: Niemcy zawsze walczyli wyłącznie o pokój na z 16.08.06, 20:02
                    veronika62 napisała:

                    > bo Oni wygrali. Nastepny chichot historii. Chocby dlatego, ze im przypadl w
                    > udziale Plan Marshalla i rola buforu przed bolszewia..a my ?My , wygralismy

                    Chyba wiesz ze bylismy pod okupacja zydokomuny. Chichot historii jest
                    zlosliwy, jesli nie zlowieszczy. Ostatnie lata pokazuja jak przegrani
                    Niemcy zabieraja sie za Polske, zeby ja zniszczyc. Nieprzypadkowo
                    wykupili polska prase, robiac teraz z mozgu wode niektorym. Widac to
                    po wpisach na tych stronach. A przeciez nie jest tajemnica, ze to od
                    ubieglego roku odzyskalismy niepodleglosc i wciaz trwa walka o wladze
                    w ministrestwach i nizszych urzedach.
                    Od zeszlego roku mamy nadzieje, ze juz nas nie beda rozkradac.
                    Mamy nadzieje.
                    • veronika62 Re: Niemcy zawsze walczyli wyłącznie o pokój na z 16.08.06, 21:05
                      biznes. slowo wytrych , co ?
                      i jak Ciebie czytam, mam wrazenie, ze slyszysz je po raz pierwszy. Oplacalnosc
                      inwestowania w mass- media. I nie Niemcy to wymyslili.Posluguj sie tylko faktami
                      a nie swoim myslowym chciejstwem.
                      • poszeklu Re: Niemcy zawsze walczyli wyłącznie o pokój na z 16.08.06, 21:24
                        veronika62 napisała:

                        > biznes. slowo wytrych , co ?
                        > i jak Ciebie czytam, mam wrazenie, ze slyszysz je po raz pierwszy. Oplacalnosc
                        > inwestowania w mass- media. I nie Niemcy to wymyslili.Posluguj sie tylko
                        faktam
                        > i
                        > a nie swoim myslowym chciejstwem.

                        Weronika, cos sie poplatalo.
                        Wydaje sie ze to watek z innego filmu.
                        Tego nie podejmuje sie komentowac.
                        Wroc do poprzedniej sekwencji.:

                        veronika62 napisała:

                        > bo Oni wygrali. Nastepny chichot historii. Chocby dlatego, ze im przypadl w
                        > udziale Plan Marshalla i rola buforu przed bolszewia..a my ?My , wygralismy

                        Chyba wiesz ze bylismy pod okupacja zydokomuny. Chichot historii jest
                        zlosliwy, jesli nie zlowieszczy. Ostatnie lata pokazuja jak przegrani
                        Niemcy zabieraja sie za Polske, zeby ja zniszczyc. Nieprzypadkowo
                        wykupili polska prase, robiac teraz z mozgu wode niektorym. Widac to
                        po wpisach na tych stronach. A przeciez nie jest tajemnica, ze to od
                        ubieglego roku odzyskalismy niepodleglosc i wciaz trwa walka o wladze
                        w ministrestwach i nizszych urzedach.
                        Od zeszlego roku mamy nadzieje, ze juz nas nie beda rozkradac.
                        Mamy nadzieje.
                • golota20 Re: Niemcy zawsze walczyli wyłącznie o pokój na z 16.08.06, 21:26
                  Mnie sie zdaje ze Niemcy 2 wojne Swiatowa, Wygrali......

                  Tak twierdze ,a uzasadnienie???

                  Wojna sie skonczy (2Swiatowa) z chwila kiedy wybuchnie 3 wojna swiatowa......
                  • veronika62 Re: Niemcy zawsze walczyli wyłącznie o pokój na z 16.08.06, 22:13
                    kto to przepowiedzial ? Safona, wrozka Marijka z asramu Ashkali, czy apollinskie?;)
                    3 wojne to juz mamy, tyle ze poki co front nas omija- jak dlugo ? nikt nie wie.
    • parq Re: Wielki spór o winę Grassa 16.08.06, 10:48
      zostawcie tego dziada w spokoju
    • taus Qur** same świetoszki... które nigdy nic głupiego 16.08.06, 10:57
      i wstydliwego w życiu nie zrobiły. Ten kraj to istny raj, sami świeci gdzie sie nie obrócić...
    • veronika62 Re: Wielki spór o winę Grassa 16.08.06, 11:19
      e tam
      moi wujkowie, roczniki 24, 26 zostali wcieleni do niemieckiego wojska , gdzie
      sie dowodztwu podobalo ! Grass mial o tyle szczescie ze dostal sie do niewoli
      amerykanskiej , gen. Patton.
      Moi wujkowie z wojny nie wrocili. Gefallen für Gross Deutschland.
    • norymberga3 to jest jak z lustracją 16.08.06, 11:24
      Nie karze się za szpiclowanie i donoszenie, bo to w momencie podejmowania czynu
      nie było karalne. Karze się za kłamstwo. A normy obowiązujące osobę publiczną są
      ostrzejsze. Jak kłamał z premedytacją (jak miło uchodzić za autorytet
      moralny...), to teraz się go zrzuca z piedestału. Nie dotyczy to nagrody Nobla,
      ale obywatelstwa honorowego Gdańska - jak najbardziej. Jest to przykład
      wyłudzenia honorów nienależnych. Po ludzku rozumiem go - mój dziadek też nie
      pchał się do Wehrmachtu...Ale mój dziadek nie miał ambicji być autorytetem
      moralnym i osobą publiczną.
      • veronika62 Re: to jest jak z lustracją 16.08.06, 11:30
        nikt o moim miescie Gdansku nie napisal tak pieknej ksiazki jaka jest "
        Blechtrommel " Nikt z taka znajomoscia realiow , zawiklanych zreszta, kto byl
        Polakiem a kto Niemcem - nie bylo wcale takie jednoznaczne.
        I przypomne- wrednie chichoczac - ze istnieje cos takiego jak historyczna
        ciaglosc , a Gdansk - Danzig - Gyddanz - jest starszy niz Polska, i kwiatek-
        obywatelem honorowym Freistadt Danzig- byl takze Adolf Hitler.hihi...
        A Grass, jeden z zalozycieli " Die Zeit " obok gräfin Marion Döhnhoff, obok
        starego kanclerza Helmuta Schmidta- byl jednym z autentycznych przyjaciol
        Polski , no a Gdanska w szczegolnosci.
        Faktem jest, ze ze swoja dzialalnoscia na rzecz Polski, a Gdanska zwlaszcza,
        nie afiszowal sie zbytnio.
    • matrioszka25 lewy but pana Grassa jest madrzejszy 16.08.06, 11:59
      jak gupie lby jego krytykow, jakzesz rojazgotala sie cala banda pol-analfabetow, z dyzurnym elektykiem "niechcem_ale_muszem", noblista z Polski, ktory przeczytane ksiazki moze policzyc na palcach lewje nogi. Podobnym stylu wypowiada sie niejaki kurski, zaistne wybitny intelektualista i pogromca 15 letnich ss-manow. Ten ryzawy osobnik, sama swoja zasciankowa-ciemnogrodzka filozofia, reprezetuje poziom agresywnego i nienawistnego pol-syjonisty. Pasuje w ten chor "sprawiedliwych" jak ulal.
      • maotsetung2 Re: Nikt_nie lubi skomplikowanych historii 16.08.06, 12:46
        Sluzyl w 1944 w Waffen SS = byl czlonkiem SS, SS-manem. Tak odbiera to wielu
        Polakow. Czy to takie dziwne, ze Gross przez wiele lat nie precyzowal do jakiej
        jednostki trafil gdy w wieku 17 lat na ochotnika wstapil do wojska. Od 1943
        roku do oddzialow Waffen SS trafiali normalni rekruci a nie czlonkowie SS.
        Gross nie zostal przez Amerykanow potraktowany jasko czlonek SS ale jak zwykly
        jeniec wojenny. Przepisy o denazyfikacji rozroznialy poborowych wcielonych do
        formacji Waffen SS od SS-manow. Kazdy ma prawo do wlasnej oceny jego biografii
        ale odbieranie mu tytulu honorowego obywatela Gdanska jako bylemu "SS manowi"
        byloby chyba dowodem ignorancji historycznej. Czy gdyby nastoletni ochotnik
        Gross trafil do jednostki Wermachtu to jego "odpowiedzialnosc" za wojne bylaby
        mniejsza?
      • pytong1 pomieszanie z poplątaniem ... 16.08.06, 12:48
        Jak zwykle w każdej dyskusji zaczynają się uparcie pojawiać tezy ewidentnie wiodące ją na manowce. Oto one:
        1) mieszanie oceny postawy życiwej i twóczości- nikt nie usiłuje odbierac wielkości dokonaniom literackim Grassa, dyskusyjna jest tylko jego osobista postawa;
        2) stawianie znaku równości pomiędzy służbą w jakiejkolwiek formacji mundurowej III Rzeszy a w szczególności Wehrmachtu czy Hitlerjugend z formacjami ochotniczymi o ewidentnie zbrodniczym charakterze (Gestapo, SD, SS);

        oraz kilka innych pobocznych ...
        • 1410_tenrok widzisz masz racje! A sam plączesz! 16.08.06, 13:54
          Gestapo - Geheime Staatspolizei - Tajma policja panstwowa; SD -
          Sicherheitsdienst, czyli służba bezpieczenstwa - żadną miarą nie były
          formacjami ochotniczymi! Były to jednostki powołana do "ochrony" trzeciej
          rzeszy.
          A HJ rzeczywiscie był obowoiązkowy, jak pionierzy w ZSRR albo pionierzy
          harcerscy w latach 50. I nikt nie miał nic do gadania, tylko przynależał. A jak
          sie stawiał to i rodzice mogli pojsc do kacetu!
          No widzisz, jakie to skomplikowane!
          A Grass pisząc swoją ksiązke autobiograficzną postanowił dokonac samooceny. W
          Niemczech był przyjmowany dwuznacznie. Najlepsze lata jego tworczosci
          przypadają na okres pokolenia aktywnie uczestniczącego w "rozrywkach
          dostarczanych przez trzecia rzesze". Aktywni byli przekonani, że czynili
          dobrze. Ktoz mogłby myslec inaczej? Przeciez przyznanie przed sobą, że było sie
          kanalią - dla normalnego człowieka jest powodem do samobojstwa. Mało kto miał
          chęć i siłę, aby uderzyc sie w piersi. Dopiero obecne pokolenie zaczyna patrzec
          na 13 lat trzeciej rzeszy, jak na cos okropnego. To podobnie, jak w Polsce, w
          ktorej jest jeszcze za duzo komunistow i ich hajdamakow, aby zacząc rzeczywistą
          dyskusję o wrednych czasach naszego zniewolenia. Jak duzo jest takich, ktorzy
          otwarcie mowią, że ci nieliczni, ktorzy prowadzili walkę z komuną to
          huligasnie, bandyci lub durnie. A jak mało jest takich, ktorzy uznają w nich
          bohaterów!
          Grass czuje, że niedługo odejdzie i dlatego postanowił - zapewne - pozostawic
          wszystkie dane o sobie dla przyszłych pokolen. Takze fakt obecnosci w waffen SS.
          Ksiązka wyjdzie na dniach. Należy ją przeczytac i wówczas mozna dyskutowac o
          Grassie i jego spowiedzi!
          • matrioszka25 Wygonic paieza z Watykanu 16.08.06, 14:22
            wszak siedzial z Grassem w jednym obozie jenieckim, a Hitler Jugend to byli jeszcze bardziej wredni, od bardziej wrednych, a ten kartofel z wonsem z Gdanska, ten od lotniska, jeszcze niech nie triumfuje, bo cymbalistow bylo wielu, ale zaden nie smial garc przy jankielu. Czy bedziem odbierac nobla, temu, musze_wrocic_bo miem_polska_potrzebuje, i muszem_zawsze_otworzyc_pysk.
          • pytong1 Re: widzisz masz racje! A sam plączesz! 16.08.06, 14:39
            Pisałem o "ochotniczości" Gestapo i SD w tym sensie, że służba w nich była dobrowolna, a nie z poboru( jak w Wehrmachcie) czy tez automatyczno-przymusowa (Hitlerjugend). Zręczniejszym sformułowaniem byłoby może "służba zawodowa" ale niewiele to wyjasnia...
            NIe wiem tylko skąd czerpiesz informacje o poborze do jednostek SS? Bardzo byłbym d=ciekaw źródła tej informacji.
            Z tego co wiem "umasowienie" Waffen-SS wunikało w dużej części nie tyle z objęcia jej powszechnym poborem co raczej umiędzynarodowienia (połowa dywizji Waffen-SS to były dywizje narodowe- od francuskich poczynając a na łotewskich kończąc)...
            • 1410_tenrok Re: widzisz masz racje! A sam plączesz! 16.08.06, 15:15
              Gestapo i SD - to jest policja polityczna! Podobnie jak Feldgestapo w Armii.
              Tam nie szło sie ochotniczo! Sposob naboru był skomplikowany, a siec o małych
              oczkach.
              SS powstało w latach trzydziestych jako osłona partii. Rywalizowało z SA, ktora
              była organizacja paramilitarną i zapedach do zastapienia Armii. Kiedy pozostala
              sama SS, to zaczeto tworzyc jednostki o charakterze wojskowym, czyli waffen ss.
              Z początku kompletny brak wyszkolenia przy wielkich ambicjach, spowodował
              wielką klape (kampania w Polsce). Ponieważ do Wehrmachtu nie przyjmowano raczej
              cudzoziemców, oprocz niewielu przypadków, ochotnikow, ktorzy poczeli sie
              meldowac, zaczeto przyjmowac do waffen ss. Formacje ochotnicze waffen ss - to w
              przewazającej wiekszosci cudzoziemcy ogarnieci uwielbieniem dla idei pana z
              wasikiem. Jednak waffen ss potrzebowała specjalistów - wyszkolonych oficerów i
              podoficerów oraz specyficznie wojskowych fachowców. A ci brani byli z poboru
              albo z przeszeregowania z wehrmachtu do waffen ss (chodzi tu o jednostki
              niemieckie!!). Brano tez do niemieckich jednostek waffen ss z poboru. Zjawisko
              to było najczestsze w latach 1944-1945. Zwłaszcza po zamachu na pana z
              wąsikiem. Czestokroc zdarzało sie, że młodziez z hj - w patriotycznym
              uniesieniu - meldująca sie do sił zbrojnych, wcielana była nie do Wehrmachtu,
              ale własnie do elitarnego waffen ss (znam takie relacje, nawet z interentu).
              Waffen ss dostawało najnowsze i najlepsze uzbrojenie, miało też wlasne zakłady
              zbrojeniowe (np. w Brnie na Morawach). We Wrocławiu-Lesnicy była np. szkoła
              podoficerska waffen ss, do ktorej szło sie z poboru. Prawda jest tez taka, że
              waffen ss pod koniec wojny uznana została za jednostke wybitnie elitarną.
              zolnierze ci byli wówczas bardzo dobrze wyszkoleni i bili sie fanatycznie "do
              ostatniego naboju i zolnierza". Tez z tego powodu, że ani alianci zachodni, ani
              tez wschodni, nie brali do niewoli członkow waffen-ss. Jency z tej formacji
              wedrowali natychmiast do piachu, po uprzednim obciążeniu ich 9 gramami ołowiu.
              Niektóre jednostki waffen ss zapracowały sobie swoim zachowaniem na
              koniecznosc "zapiaskowania" ich członkow. Były jednak jednostki, jak np.
              dywizja pancerwna "Frundsberg", ktore nie splamiły sie takimi działaniami.
              Dla twojej informacji - centrum Berlina w maju 1945 było bronione przez
              formacje waffen ss pochodzenie cudzoziemskiego (Niderlandczycy, Flamandowie,
              Walonowie)
              • pytong1 Re: widzisz masz racje! A sam plączesz! 16.08.06, 15:24
                Odnośnie ochotniczości słuzby dziekuję za wykład ale prosiłem o jakieś źródłoi i ... sie nie doczekałem:-(
                A co do elitarności to coś się chyba w ciągu wojny zmieniło skoro z kilku dywizji rozrosło się toto aż do 38 dywizji z przyległościami. Fakt, że w większości cudzodzoziemskich ...
                • 1410_tenrok Lexikon der Wehrmacht! 16.08.06, 15:44
                  I kupa ksiazek na ten temat. To nie wykład!
                • przemek05 Re: w artykulach prasowych pojawia sie watek... 16.08.06, 18:29
                  ...o naborze do Waffen SS na zasadzie poboru. Zreszta sam Grass jest tu
                  przykladem, nie prosil sie do WaffenSS, tylko do Kriegsmarine (majac 15 lat).
                  Potem siedzial cicho, az tu go powolano... do WaffenSS. Entuzjazmu juz wowczas
                  nie przejawial, udawal chorego na zoltaczke.
    • lotak2 Re: Wielki spór o winę Grassa 16.08.06, 12:37
      Cała „afrea“ służy tylko jednemu: rozreklamowaniu jego nowej powieści.

      Grass jest pisarzem „wolnopiszączym“, wydaje jedną książkę na 4-5 lat, a do tego
      jego powieści do najłatwiejszych (najpoczytniejszych) nie należą, więc po
      każdej napisanej powieści autor musi ją odpowiednio „rozreklamować“, aby „wyjść
      na swoje“.

      I tylko o to tutaj chodzi...
      • albacor Re: Wielki spór o winę Grassa 16.08.06, 13:12
        Nie sadzę, żeby afera słuzyła rozreklamowaniu powiesci. Kazdy tutul firmowany
        jego nazwiskiem rozchodzi sie jak swieże bułki. A wracając do sedna: i Grass i
        B16 swoim późniejszym życiem zaswoadczyli o tym co dla nich ważne i jakie
        wartości się liczą. Nie mozna stawiac znaku równości miedzy Grassem a np.
        bylymi członkami SS spotykajacymi się w klubach i wsponminajacymi stare "dobre"
        czasy. I jeden i drugi w wieku kilkunastu lat postapili tak jak uważali
        najlepiej: oni bronili swojej ojczyzny. Tak jak kilkunastoletni poestańcy w
        Warszawie. Z ich punku widzenia, wtedy bylo toi sluszne i naturalne. A że
        później przejrzeli na oczy, jako dorośli - chwała im za to. Oczywoście im
        większa miernota prawicowo-narodowo-katolicka, tym bardziej będzie szczekała za
        ukamienowaniem Grassa. A może Wierzejski zloży wniosek o spalenie jego książek?
      • 1410_tenrok Szkoda, że nie masz pojecia o jego tworczosci! 16.08.06, 14:10
        Kazda ksiazka Grassa była w Niemczech rodzajem szoku! Gras należy do pokolenia
        pisarzy, ktorzy "stracili cnote" w latach 1944-1945. Byli pokoleniem miesa
        armatniego. Podobnie jak Heinrich Boell, należy do ludzi, ktorzy probowali
        zadawac Niemcom pytania. Odpowiedzi były z reguły kiepskie, ponieważ pytania
        były jak sztylety i przenikały dusze ludzi chcących zapomniec. Grass nigdy nie
        szukał poklasku i nie pisał pod publiczke. Ma w Niemczech i na swiecie swoich
        fanow, dla ktorych jest wielki. Nie potrzebuje wiec reklamy. Grass pisze wolno
        i co z tego. Jest wystarczająco bogaty, poniewaz ksiazki były tłumaczone na
        wiele jezykow oraz filmowano je. Nie musi wiec wychodzic na swoje. Oczywiscie,
        w kraju takim jak nasz, zasadą jest szukanie jakis utajnionych
        paradaenikenowskich klimatów, poszukiwanie mrocznych przyczyn dla takiego, czy
        innego postepowania. A odpowiedz jest jasna - Grass nie zamierza niczego
        ukrywac i wiec, że obecnie jest lepszy klimat do dyskusji. Wczesniej
        posthitlerowskie hieny zniszczyłyby go i zadeptały w błoto, krzycząc - hura!
        Jestes nasz, wiec "Stillgestanden und Maul zu!!" (czyli: bacznosc i morda w
        kubeł!)
    • matrioszka25 Polska mysl, kneblem nie uwiazana 16.08.06, 15:04
      www.forum.michalkiewicz.net/index.php?sid=81537be4a40ed30a9910cd72cb4761ba
    • sclavus Re: Wielki spór o winę Grassa 16.08.06, 16:02
      mickey.mouse napisał:

      > Wyglada na czlowieka bez honoru, czy takze dwulicowego?
      >

      No !! Nie takiego, co to: i Mickey, i Mouse....
      Daj sobie spokój z Grassem.... Długo byś musiał wyciągać szyję, żeby zobaczyć
      gdzie są jego pięty... :(
    • magnusg Wczorajsza wypowiedz Grassa w niemieckiej TV 16.08.06, 16:28
      wskazuje na to, ze to chwyt reklamowy, zeby nakrecic sprzedaz swojej
      ksiazeczki.Zapytany dlaczego tak dlugo milczal odpowiedzial tylko, ze powody
      czytelnik znajdzie w jego nowej ksiazce.Zenujace-naprawde.Najpierw pouczac
      wszystkich do okola, ze maja sie rozliczyc ze swoich grzechow-pozniej wychodzi
      na jaw, ze Pan Grass sam nie mial odwagi sie przyznac do swojej przeszlosci- a
      na koniec jeszcze taka ucieczka od odpowiedzi ze wskazowka"Kup moja ksiazke, to
      sie dowiesz".Degrengolada.
      • pytong1 Re: Wczorajsza wypowiedz Grassa w niemieckiej TV 16.08.06, 16:42
        Tak na marginesie- własnie rozpoczął się proces przekazywania do archiwów niemieckich znajdujących się dotychczas w rękach Amerykanów archiwów SS. Ciekawy zbieg okoliczności, prawda?
      • golota20 Re: Wczorajsza wypowiedz Grassa w niemieckiej TV 16.08.06, 20:15
        sie dowiesz".Degrengolada.


        Grass to super staruszek,
        i w dodadku noblista

        Zawsze bylem i bede za obrona, atakowanego. (W tym wypadku Grassa)

        Grassa wypowiedz tak rozjuszyka POLACZKOW.

        Kiedys z tego bedzie wielka rewolta w POLSCE.

        Widze ze gupoli w naszym kraju jest wiecej, niz rozsadnych obywateli....
    • xs550 ciemnogrod ma nastepna ofiare 16.08.06, 17:01
      Ciemnogrodzianie teraz uczepili sie jednego z najwybitniejszych autorow naszych
      czasow. Domyslam sie, ze nikt z tych 'geniuszy' co sie go czepiaja nie
      przeczytal ani jednej jego ksiazki bo za malo w jego tworczosci wartkiej akcji i
      obrazkow. Ot plebs.
    • artur737 Re: Wielki spór o winę Grassa 16.08.06, 17:34
      A czemu nikt nie podziwia faceta za odwage. Bardziej tchorzliwy by milczal i byloby dobrze.
    • monte83 kto? walesa? 16.08.06, 17:39
      jw.
      • tomekk361 co za czasy.... 16.08.06, 18:54
        co za obyczaje........ żyd pisze laurkę esesmanowi - hahahahahahahahaha:))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka