laemmchen
16.08.06, 08:11
Nic dodac, nic ujac.
Uwazam wrecz, ze zwlaszcza w Polsce powinno bronic sie Grassa przed nagonka -
w obecnych Niemczech coraz mniej osobistosci, ktore tak konsekwentnie
bronilyby polskich racji. Grass jest szczegolnie cennym "adwokatem", gdyz
bedac Niemcem trudno mu zarzucic jednostronnosc, jaki to argument podnosza
Niemcy wobec Polakow.
Jestem zbyt mloda, aby osadzac innych ludzi na podstawie bledow popelnionych
w mlodosci, zwlaszcza, gdy reszte zycia spedzili na godnej szacunku pracy.