wojakszwejk
29.08.06, 18:23
"Owego pamiętnego dnia, gdy upadł komunizm, zrobiłam bilans jego dokonań. Był marny. Ale dostrzegłam jedno zjawisko, które wzmocniło moje nadzieje. Oto polski komunizm przechodził różne etapy, a każdy następny miał jakość lepszą od poprzedniej. Przypomniałam sobie, że najgorszy był stalinowski reżim, w którym zbrodniarze Bierut i Berman stosowali krwawy terror przeciwko uczciwym i oddanym ojczyźnie ludziom, zarówno przeciwnikom, jak i zwolennikom komunistycznych idei. Reżim Gomułki już nie był taki okrutny, chociaż wsadzał ludzi do więzień, a zakończył się wielkim mordem robotników Gdańska i Gdyni. Po nim nastąpił reżim Gierka, "prawdziwego liberała" wśród polskich komunistów, który jednak też zbrodniczo obszedł się z robotnikami Radomia i Ursusa, ale nie wyciągnął czołgów na ulice Gdańska, chociaż po raz pierwszy wtedy, w czasie strajków sierpniowych 1980 roku, komunizm w Polsce był w prawdziwym niebezpieczeństwie. Na koniec reżim gen. Jaruzelskiego. Też wsadził wiele osób do więzień, wprowadził stan wojenny, pozwolił na popełnienie niejednego morderstwa, ale w końcu ze spokojem oddał władzę, otwierając drogę dla budowy demokracji i państwa prawa. Poczułam wielką nadzieję - rysowała się możliwość powstania jeszcze lepszej władzy, nareszcie chcianej przez większość. I tak też się stało.
Niestety, krótko po nastaniu demokracji zauważony przeze mnie trend stałej poprawy jakości władzy zmienił kierunek. Zgodnie z prawem Kopernika o ciągłym pogarszaniu się jakości pieniądza, jakość władzy też zaczęła marnieć. Szczególnie wyraźnie widać to w ostatnim dziesięcioleciu, kiedy po marnych rządach AWS-u nastąpiły jeszcze gorsze rządy Millera."
A więc niedobrze, że upadła komuna i socjalizm, w której jakość rządów bezustannie rosła!
A poza tym - czy z piosenek wówczs tworzonych wyłania się obraz kraju nękanego przez SB?
Czy Szanowna Pani autorka listu jest jakąś rodziną Pana W. Kuczyńskiego???