Dodaj do ulubionych

Dzieci trójmiejskiej elity prawniczej dostawały...

30.08.06, 07:23
Sędziowie, ludzie którzy mają sądzić innych... nic dodać nic ująć. I jak ma
być dobrze w tym kraju?
Obserwuj wątek
    • gatsby007 Dzieci trójmiejskiej elity prawniczej dostawały.. 30.08.06, 07:30
      pisałem u obecnego rektora Ceynowy pracę mgr z literatury amerykańskiej - tragedia - zero wsparcia i pomocy; wiedząc jaki to gość wszystkie te rewelacje mnie specjalnie nie dziwią
      • roger45 aktorzy,sportowcy,prawnicy-wszysc y dzieciom 30.08.06, 08:08
        pomagaja. ilu mamy aktorow -dzieci aktorow ? tylko z powodu talentu ? a syn Tajnera ?
        ile ja znam przypadkow matki i corki pracujacej w jednym zakladzie, jakims zusie czy sanepidzie.
        generalnie tak jest na swiecie, taka jest kondycja czlowieka, pomaga dzieciom swoim, oczywiscie.
        • mlody_junak skandal! 30.08.06, 08:43
          jasne, jak będę miał dzieci, to im nieba przychylę! jestem pewien ze dla ich
          dobra zrobię wszystko.
          ale w tej sytuacji rodzice są osobami publicznego zaufania i muszą świecic
          przykladem jak przestrzegać prawa i norm społecznych! kto ocenia i sądzi musi
          być nieskazitelny, inaczej traci wiarygodność!

          a co do drugiej strony tej sprawy - komisji rekrutacyjnej na Uniwerku. oczekuję
          odejścia z zajmowanych stanowisk wszystkich pracowników UG, którzy mieli udział
          w pozytywnym opiniowaniu odwołań tychże dzieci prawników, a przede wszystkim
          nawołuję o dymisję rektora A. Ceynowę!
          Panie Ceynowa - to przecież nie pierwszy przypadek zamieszania wokół UG. A ja,
          jako absolwent UG tracę na tym, bo mój dyplom sie dewaluuje.
          • zupa_wolowa Nikt ich nie ruszy... 30.08.06, 09:04
            Gdyby przyjmowali dzieci postkomunistów, to moze... A to był przecież dobry
            układ, bo PiS-owski.
            • jwojnar Wystawiają sobie świadectwo 30.08.06, 09:24
              To chyba nie przypadek, że afera wciąz kręci się wokół prawników z UG. Od
              jakiegoś czasu mam do czynienia we wspólnocie mieszkaniowej z jednym z
              wykładowców tego wydziału. Gość jest żenujący!!! Wydaje mu się, że doktor nauk
              prawnych to coś w rodzaju boga, a reszta świata to śmieci. Straszy, grozi,
              pisze pozwy, chyba tylko po to, by wszyscy mogli i musieli zrozumieć, jakim
              wielkim i mądrym człowiekiem jest. A już Lenin zauważył, że kadry decydują o
              wszystkim.
              • sadusx Swoja droga to niezle mloty 30.08.06, 09:33
                z tych dzieci, ze nie podostawaly wymaganego minimum z egzaminow.

                • tacytus A co w tym złego? 30.08.06, 09:55
                  Gdybym miał wysoko postawionego tatusia sam bym o tym wspomniał w odwołaniu. A
                  jak ktoś tatusia nie ma, to niech się lepiej uczy. Tak było od początku świata i
                  tak będzie zawsze. A ci z Wyborczej ciągle myślą, że zbudują raj na ziemi. Co za
                  fanatycy. Trocki nie żyje już kilkadziesiąt lat a wy ciągle to samo.
                  • konfabulator Re: A co w tym złego? 30.08.06, 10:12
                    > Gdybym miał wysoko postawionego tatusia sam bym o tym wspomniał w odwołaniu. A
                    > jak ktoś tatusia nie ma, to niech się lepiej uczy.


                    Ale zrozum, że poprzez odwołania dostawały się osoby z MNIEJSZĄ liczbą punktów a
                    osoby z WIĘKSZĄ liczbą punktów nie. Miernoty powołując się na tatusiów wypierały
                    osoby z duzą liczbą punktów, które były lepiej przygotowane.
                    • kadavar Re: A co w tym złego? 30.08.06, 11:01
                      Lepiej przygotowane w czym? :] w wiedzy kiedy wymyślono pierwsze konserwy, czy
                      też jakie szczepy w ameryce łacińskiej należały do koczowniczych? Że niby do
                      czego jest to "lepsze przygotowanie" :)
                      • gelimer Na pewno nie lepiej przygotowane do bycia... 30.08.06, 12:31
                        ...rozbijającymi się łokciami gnojkami. Lepiej przygotowani do egzaminu według
                        norm jakie ustalono. Co zonacza, że będę lepiej przygoowani do zawodu według
                        norm jakie ustali im się teraz.
                        Swoją drogą czym innem jest załatwienie synowi czy córce miejsca w zakładzie
                        pracy kiedy ma już zawód. A czym innym jest forowanie swojej latorośli dostępu
                        do tego zawodu na państwowej opłacanej przez nas wszystkich uczelni i
                        blokowanie przez to dostępu do tego zawodu innym.
                  • mlody_junak Re: A co w tym złego? 30.08.06, 10:17
                    tacytus,
                    z Twojego postu wnioskuję, że wysoko postwionego tatusia nie masz, bo piszesz o
                    nim w trybie przypuszczającycm,
                    a dodatkowo sie nie uczysz, co wynika z treści merytorycznej i moralnej:)

                    ps. a byc może wspomnisz tą sytuację jak będziesz miał do czynienia z "wysoko
                    wykwalifikowanymi" prawnikami i cos będzie od nich zależało..
                  • k_r_m Re: A co w tym złego? 30.08.06, 11:14
                    nie widzę niczego złego we wspominaniu o tatusiu w podaniu, ale w tym, że osoby
                    w komisji to uwzględniały, to one powinny pozostać bezstronne i mieć głęboko w
                    dupie kto jest czyim tatusiem
          • 77qwerty Re: skandal! 30.08.06, 10:15
            rodzice niech dzieciom niebo przychlaja
            ALE komisja jest po to aby wszystkie dzieci traktowała jednakowo
            I to powinien wiedziec tez ten przekret Ceynowa
          • hh7 Kundelki poszczekają i co się stanie? Nic Panowie. 30.08.06, 10:41
            Nic się nie zmieni myślę że przez najbliższe 3 pokolenia.Oto jest Polska
            właśnie.Nawet znajdują się tacy co ich bronią.Zadziwiające.
          • student_prawa1 profesura UG od pokoleń kupczy miejscami na UG ! 30.08.06, 11:16
            .. to te chwasty przede wszystkim trzeba wyrwać z korzeniami. !
            Zamiast przepisów prawa i podstaw etyki - tych przyszłych prokuratorów, sędziów
            i adwokatów ktoś uczył i uczy że ręka rękę myje.

            Jak prasa zaczęła im dobierać się do d.. to zaczęli zasłąniać się "ochroną
            danych osobowych". Prawo ma służyć tylko tym krętaczom mieniącym się prawnikami?
            • mario-radyja Transparency - patrzeć na ręce 30.08.06, 16:49
              Podstawową zasadą jaka powinna obowiązywać we WSZYSTKICH obszarach finansowania
              publicznego jest przezroczystość. Te listy odwołań powinny być Z DEFINICJI
              jawne i ochrona danych osobowych nie powinna tutaj w żadnym wypadku
              obowiązywać.

              A jeżeli chodzi o przezroczystość, to jesteśmy obecnie na poziomie Burkina Faso, Egiptu, Lesoto, Arabii Saudyjskiej, Syrii. I jak tu ma być dobrze?

              Gdyby to była uczelnia prywatna, to mogliby sobie kogo chcą przyjmować. Ale UG
              jest finansowane także z MOICH podatków, więc jest to defraudacja cudzych
              pieniędzy dla własnej korzyści.
              • mario-radyja Joanna B. - Łapówka 4000, grzywna 2000 ?!!!!!!! 30.08.06, 17:50
                (...) pracownica rektoratu Joanna B. W zamian za 4 tys. zł obiecała załatwić
                miejsce na studiach dziennych. (...) Akt oskarżenia przeciwko Joannie B. trafił
                do Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe. <b>Ten sąd jest nadzorowany przez wydział
                wizytacyjny sądu okręgowego, gdzie pracuje m.in. sędzia Ewa Kuc, której córka
                też dostała się z odwołania.</b> Wyrok dwóch lata z zawieszeniem na pięć lat i
                2 tys. zł grzywny wymierzony Joannie B. zamknął sprawę."

                A więc mamy dowód, że w Polsce opłaca się brać łapówki. Jak złapią, to grzywnę
                zapłaci się z łapówek i jeszcze wyjdzie się na plus! Ciekawe ile łapówek po
                4000 zł zdążyła Joanna B. dotychczas wziąść. I jak tu mówić o dotkliwości kary?

                Ciekawe też, czy miała takie kwity na ludzi, że dostała zaledwie małego klapsa.
                Kogo by pociągnęła gdyby zaczęła sypać?
                • krwawy.zenek nie chwal się ignorancją 30.08.06, 17:55
                  mario-radyja napisała:

                  > A więc mamy dowód, że w Polsce opłaca się brać łapówki. Jak złapią, to
                  grzywnę
                  > zapłaci się z łapówek i jeszcze wyjdzie się na plus!

                  Jeżeli to żart, to mało śmieszny. Myślę jednak, że rzeczywiście nie wiesz, więc
                  cię muszą poinformować: wysokość grzywny nie ma nic wspólnego z oczywistym
                  obopwiązkiem zwrtu nienależnej korzyści. Tak samo złodziej musi oddac co ukradł
                  niezależnie od grzywny.

                  > Ciekawe ile łapówek po
                  > 4000 zł zdążyła Joanna B. dotychczas wziąść.

                  Ciekawe. Istotne jest jednak wyłacznie to, ile jej zarzucono i udowodniono.

                  • mario-radyja Argumentujesz jak prawnik 30.08.06, 18:25
                    krwawy.zenek napisał:
                    > Jeżeli to żart, to mało śmieszny. Myślę jednak, że rzeczywiście nie wiesz,
                    więc
                    > cię muszą poinformować: wysokość grzywny nie ma nic wspólnego z oczywistym
                    > obopwiązkiem zwrtu nienależnej korzyści. Tak samo złodziej musi oddac
                    > co ukradł niezależnie od grzywny.

                    Argumentujesz jak prawnik, a nie jak człowiek chcący przeciwdziałać
                    łapówkarstwu.

                    > > Ciekawe ile łapówek po
                    > > 4000 zł zdążyła Joanna B. dotychczas wziąść.
                    > Ciekawe. Istotne jest jednak wyłacznie to, ile jej zarzucono i udowodniono.

                    Wytłumaczę ci to powoli, bo widzę że nie dotarło za pierwszym razem.

                    Joanna B. miała pecha trafić na uczciwego klienta (jej punktu widzenia
                    nieuczciwego). Jakie jest prawdopodobieństwo takiego zdarzenia? Gdyby było
                    wystarczająco duże, to nikt by się nie odważył pośredniczyć w łapówkarstwie bo
                    by natychmiast wpadł.

                    Załóżmy, że prawdopodobieństwo zdrady wynosi 10%. Wówczas na 10 transakcji 9
                    się udaje. Joanna B. zarabia więc:

                    9 x 4000 zł = 36 000 zł

                    Niestety za dziesiątym razem Joanna B. wpadła i musiała zapłacić grzywnę w
                    wysokości 2000 zł. Tak więc zarobiła netto "tylko" 34000 zł. I żaden sąd jej
                    tych 34000 zł nie zabierze, bo w tamtych przypadkach NIE MA DOWODÓW.

                    Z powyższego dowodu jasno wynika, że łapówkarstwo SIĘ OPŁACA, gdy sąd daje małe
                    grzywny za wpadkę i prawdopodobiestwo wpadki jest niskie. Co więcej dzięki
                    wysokości grzywny niższej od wysokości łapówki opłaca się także gdyby wpadka
                    następowała średnio już przy drugiej "transakcji".

                    Aby przeciwdziałać łapówkarstwu grzywny powinny być odpowiednio wysokie i ich
                    wysokość powinna uwzględniać wykrywalność.
                    • krwawy.zenek po prostu Ci wyjasniam 30.08.06, 18:58
                      mario-radyja napisała:

                      > Argumentujesz jak prawnik, a nie jak człowiek chcący przeciwdziałać
                      > łapówkarstwu.

                      Dziękuję za komplement, ale jest on całkiem niezasłużony. Niczego nie
                      argumentuję, po prostu objaśniam Ci istniejący stan rzeczy. Zresztą stan rzeczy
                      niewątpliwie korzystniejszy dla zwalczania korupcji niż gdyby zwrot nienależnej
                      korzyści lub naprawienie szkody miały się "wliczać" do grzywny.

                      > Aby przeciwdziałać łapówkarstwu grzywny powinny być odpowiednio wysokie i ich
                      > wysokość powinna uwzględniać wykrywalność.

                      Nie ma takiej możliwości. Każdy może być karany tylko i wyłącznie za to, co mu
                      zarzucono i za co został skazany, nie zaś za mgliste hipotezy. To fundament
                      prawa karnego.
                      A jeżeli łapany jest jeden sprawca na 100? Ten jeden ma być ukarany za
                      pozostałych 99? To też jest niemożliwe, z dość oczywistych powodów.
                      Oczywiście grzywna może być (i powinna) odpowiednio wysoka - to jasne. Zawsze
                      jednak adekwatna do konkretnych, udowodnionych przestępstw.

                    • monte83 uczciwy klient? 31.08.06, 01:19
                      kogo nazywasz uczciwym klientem? tego kolesia, ktory najpierw dal lapowke a jak
                      go nie przyjeli i nie oddali pieniedzy poszedl na policje?

                      nie kompromituj sie.
                      • krwawy.zenek Re: uczciwy klient? 31.08.06, 08:13
                        monte83 napisał:

                        > kogo nazywasz uczciwym klientem? tego kolesia, ktory najpierw dal lapowke a
                        jak
                        >
                        > go nie przyjeli i nie oddali pieniedzy poszedl na policje?

                        Jeżeli dobrze pamiętam, poszedł z awanturą do rektora, ze przecież zapłacił a
                        tu go nie ma na liście. Rektor wyrzucił go za drzwi i niezwłocznie zawiadomił
                        policję. Taki "uczciwy" był ten koleś.


                        • monte83 kocham Polskę! 31.08.06, 08:30
                          tego nie da sie opisac. jestesmy wspaniali.
        • samoistny Trochę pracy u podstaw (etyki) 30.08.06, 11:33
          > pomagaja. ilu mamy aktorow -dzieci aktorow ? tylko z powodu talentu ? a syn Taj
          > nera ?
          > ile ja znam przypadkow matki i corki pracujacej w jednym zakladzie, jakims zusi
          > e czy sanepidzie.
          > generalnie tak jest na swiecie, taka jest kondycja czlowieka, pomaga dzieciom s
          > woim, oczywiscie.

          No i co z tego? Granica między człowiekiem porządnym a łajdakiem nie przebiega w
          tym przypadku wg tego _czy_ pomaga swoim dzieciom, tylko _jak_ im pomaga. I
          odwrotnie - kumoterstwo przy rozdzielaniu dobra publicznego, jakim przecież jest
          miejsce na studiach, jest łajdactwem - niezależnie od tego czy odbywa się w imię
          tak pojmowanych "wartości rodzinnych" czy też po prostu za łapówkę, czy
          "załatwienie" w zamian czegoś kombinatorom z komisji.

          Powszechność zjawiska nie ma tu oczywiście nic do rzeczy. Nie jest zresztą wcale
          taka oczywista.
        • xs550 Re: aktorzy,sportowcy,prawnicy-wszysc y dzieciom 30.08.06, 12:26
          roger45 napisał:

          > taka jest kondycja czlowieka, pomaga dzieciom s
          > woim, oczywiscie.

          Super, pomagaj. Ale nie lam przy tym prawa. Poza tym to o czym piszesz to czysty nepotyzm i w zadnym normalnym spoleczenstwie na swiecie nie jest to akceptowane. Jezeli Twoje dziecko nie jest wystarczajaco dobre w czyms to nie powinienes go w to pchac za wszelka cene. Inaczej robisz krzywde innym i jemu tez.
        • walbrzych roger 45 - tępy umysłowo ? 30.08.06, 20:49
          roger45 napisał:

          > pomagaja. ilu mamy aktorow -dzieci aktorow ? tylko z powodu talentu ? a syn Taj
          > nera ?
          > ile ja znam przypadkow matki i corki pracujacej w jednym zakladzie, jakims zusi
          > e czy sanepidzie.
          > generalnie tak jest na swiecie, taka jest kondycja czlowieka, pomaga dzieciom s
          > woim, oczywiscie.

          Nikt nie kwestionuje pracy członków rodzin w jednej firmie, ale sposób
          kształcenia przyszłych prawników: sędziów, prokuratorów... Potem mamy takich
          prokuratorów i sędziów jakich pokazuje TVN w programie "UWAGA". Żałosny kraj i
          żałośni prawnicy.Cóż to za kraj, w którym członkowie rządu i parlamentu mają po
          kilka wyroków sądowych? Ależ to jest IV RZECZPOSPOLITA rządzona przez
          wspaniałych kurdupli.
          • krwawy.zenek Re: roger 45 - tępy umysłowo ? 30.08.06, 22:43
            Ciekaw jestem, czy którykolwiek z tych kiesoznkowych katonów zachowałby się na
            miejscu Kaczmarka inaczej. Natomiast w anonimowym gardłowaniu na forum - kazdy
            niezłomny moralista
      • geralt9 Wieksza skala problemu 30.08.06, 10:32
        Skala tego problemu jest znacznie wieksza i nie dotyczy tylko Trojmiasta. Widac
        jak na dloni skad krzyki srodowiska gdy Ziobro probowal zmienic system naboru na
        aplikacje.
      • stanna1 Re: Dzieci trójmiejskiej elity prawniczej dostawa 30.08.06, 11:21
        A co ma piernik do wiatraka -Twoja praca magistarska do rekrutacji?
      • zyta101 Re: Dzieci trójmiejskiej elity prawniczej dostawa 30.08.06, 13:33
        gatsby007,
        Ja tez pisalam prace u obecnego rektora i bylo wszelkie wsparcie, bylo
        poswiecenie wlasnego czasu, byly konsultacje w domu profesora, telefony do domu.
        Tak sie dzialo w przypadku wiekszosci moich znajomych piszacych prace pod jego
        kierunkiem. Jesli o mnie chodzi bylo bardzo dobrze. A moze podpadlas, lub bylas
        bezczelna? Albo nie trzymalas sie zadnych terminow.
    • 1zorro Czyli, nic nowego! Kiedys czerwona "arystukracja" 30.08.06, 07:34
      a dzisiaj czarna, brunatna....Sam juz nie wiem jak ich okreslic?
      • baribal2 Re: Czyli, nic nowego! Kiedys czerwona "arystukr 30.08.06, 07:37
        cieszę się, że wreszcie udało się zajrzeć do odwołsń i mamy jasną sytuację.
        tylko co za tym pójdzie? czy w tym kraju po obnażeniu win idzie jakaś reakcja?
        www.porysunki.blox.pl
    • polonski a moze z powrotem wprowadzic punkty za pochodzenie 30.08.06, 07:35
      ale tym razem odwrocic prawo z "powrotem na nogi" hle..hle...

      A polonski chlopo-robotniczego pochodzenia mimo, ze nie zagladal w swoje
      papiery to chyba dostal sie w polsce na uni na punkty za pochodzenie.

      To tez przeciez bylo niesprawiedliwe! a nikt rabanu z tego powodu nie robil.

      Skonczyl uni w polsce i bez punktow skonczyl uni w niemczech a do tego w
      dalszym ciagu nie umie pisac po polsku gramatycznie co nie przeszkadza mu
      budowac fabryk dla amerykanow o wartosci> 120 mln kazda juz od 20 lat.

      A polska cwaniacka natura i zapobiegliwosc tez mu jest znana z doswiadczen i
      obcowania z rodakami.
      A moze wspomniec o zydowskiej, czy niemieckiej naturze, a moze o rosyjskiej.

      Wniosek: Wstep na wyzsze studia powinien byc bez egzaminow wstepnych.

      Ocena kazdego ucznia przed wyzszymi studiami powinna sie opierac na jego
      wieloletnich wynikach jego pracy i ZDOLNOSCI!

      Pomniejszanie bezrobocia nie powinno sie odbywac kosztem zwiekszenia przyjec
      na wyzsze studia!

      Ex humili potens.
      • chuck.norris to nadal funkcjonuje 30.08.06, 08:58
        Tylko inaczej się nazywa i nie jest wpisywane w podaniu:)Afera ta jest tego
        najlepszym przykładem.
    • piwosz8 i dlaczego to mnie nie dziwi?? 30.08.06, 07:36
      potem mamy matoły i dyrnie w dziedzinie adwokaci, prokuratorzy ,
      sędziowie....jak nielubie pis tak ziobre za to że doszedł sam do wszystkiego
      mam za kogoś ( no chyba że też doszedł na barkach rodziny)
      • xs550 Re: i dlaczego to mnie nie dziwi?? 30.08.06, 12:30
        No wlasnie. Poziom polskiej spolecznosci prawniczej jest zenujaco niski (w skali swiatowej i europejskiej) i teraz to przestaje dziwic skoro sie matolow przyjmuje na studia tylko dlatego, ze tatus jest szycha w jakims sadzie...
    • a.k.traper W tym kraju jest tak od dawna 30.08.06, 07:37
      Dlatego mamy takich skundlonych prawników, sędziów, także piłkarskich,
      policjantów lekarzy i zwykłych szarych ludków, dalej trwa załatwianie, czuja
      sie jak ryby w wodzie.Mądrzejszy nie ma racji, popatrz na obecna koalicję,
      wypisz wymaluj to co opisuję.Nieudacznicy życiowi, niedouczeni choć z tytułami
      i prywata, zakłamana dulszczyzna.To nabyli w prl-u a teraz chcą stłamsic
      uczciwych żeby mogli nowa komune tworzyć
      • qc Oswiadczenie Ziobry 30.08.06, 07:40
        To juz absolutne dno (zero to malo).
        • thorgallpl Re: Oswiadczenie Ziobry 30.08.06, 08:22
          qc napisał:

          > To juz absolutne dno (zero to malo).


          Zaloze sie, ze nawet nie umiesz czytac.
          • monte83 Re: Oswiadczenie Ziobry 30.08.06, 09:13
            niestety, oswiadcznie ministra jest gorzej niz srednie...
        • mn7 Re: Oswiadczenie Ziobry 30.08.06, 10:42
          Przede wsystkim komplentnie nieadekwatne. PR zaczyna zawodzić tego mistrza
          manipulacji.
      • roger45 Wszedzie na swiecie tak jest, normalna matka 30.08.06, 08:10
        pomoga dzieciom , ojciec tez.
        Pisalem powyzej: znam wiele matek i corek pracujacych w jednym zakladzie, jakims tam zusie itp.
        • zoraz Re: Wszedzie na swiecie tak jest, normalna matka 30.08.06, 08:22
          I to nie jest dobre, nikt tak nie twierdzi, no chyba że to prywatna firma, ale prywaciarze wolą wręcz przeciwnie, nie zatrudniać rodzin.
          Ale nie można też jedną miarką mierzyć odpłatnego świadczenia pracy /choć po znajomości otrzymanej/ a darmowego pobierania nauki fundowanej przez całe społeczeństwo, nie?
          • uii Re: Wszedzie na swiecie tak jest, normalna matka 30.08.06, 08:46
            Jedyny zalosna proba obrony prawnikow broniacych sie przed uwonieniem zawodu
            adwokackiego, notarialnego jest taka, ze wtedy "pogorszy sie jakosc uslug" bo
            do zawodu dopuszczony zostanie tepy motloch. Jaka jest jakosc uslug
            adwokackich, to sie niestety przekonalem, a teraz widac jacy to zdolni i pilni
            ludzie.
            I nie jest tak wszedzie i nie jest to normalne. Sam mialem kolege na roku,
            ktory byl synem profesora i wcale nie mial taryfy ulgowej, wrecz przeciwnie,
            byl gorzej oceniany od innych.
        • polimeraska Re: Wszedzie na swiecie tak jest, normalna matka 30.08.06, 11:10
          jak mamusia i tatuś chcą pomóc, to powinni latorśli załatwić korepetycje, żeby
          nie było problemu z punktami. A to jest najgorsze, parszywe oszustwo! I
          wykorzystywanie swej pozycji. Wspaniale są wychowywane te dzieciaki, skoro sami
          dobrze wiedzą, że wystarczy mamusie i tatusia "odhaczyć" w podaniu i to im
          gwarantuje wykształcenie...A w głowie powietrze zamiast mózgu, zero ambicji,
          zero przyzwoitości. A pozniej sie dziwic, ze na kadzym kroku wszyscy, ktorzy z
          definicji powinni służyc społeczestwu(lekrze, policja, sedziowie) czekaja na
          łapóweczki..Kryminalisci chodza po ulicach, a ludzie w szpitalach
          umieraja..Takie to mamy "cudowne" spoleczenstwo...
        • xs550 tylko, ze to jest przestepstwo 30.08.06, 12:34
          roger45 napisał:

          > pomoga dzieciom , ojciec tez.
          > Pisalem powyzej: znam wiele matek i corek pracujacych w jednym zakladzie, jakim
          > s tam zusie itp.

          To o czym piszesz to nepotyzm. Studia prawnicze to nie jest prywatny folwark jakichs sedziow czy prawnikow i nie maja prawa pomagac w taki sposob swoim synalkom czy corkom. Po prostu osoba ktora w taki nielegalny sposob pomaga swoim dzieciom to nie tylko moralny abnegat ale i pospolity przestepca.
          • helmut.berlin Re: tylko, ze to jest przestepstwo 30.08.06, 14:06
            Za bardzo jestes przesiakniety wznioslymi ideami Prawa i Sprawiedliwosci.
            Niestety to nie jest zadne przestepstwo, bo uczelnia ma pewna swobode decyzji.
            Przestepstwem byloby wreczanie / zadanie lapowek za przyjecie.
          • krwawy.zenek nie masz racji 30.08.06, 14:57
            Jeżeli jest przewidziane obsadzanie zwalniających się miejsc w drodze odwołań
            (a wszędzie jest) i jeżeli te odwołania się ropzratruje, to nie jest to żadne
            przestęstwo, lecz po prostu realizacja postępowania rekrutacyjnego.
            Na niektórych wydziałach jest tak, że przyjmuje się po prostu "po kolei", tych,
            którym zabrakłu punkt, dwa, trzy, aż do obsadzenia wakatów. W Gdańsku
            przymjmowano uznaniowo, zgodnie z założeniami regulaminu.
        • szondel79 Do ROGER45 31.08.06, 11:26
          z tego co pamiętam to mama nie miała nic wspólnego z przyjęciem mnie do
          Sanepidu, wystarczyło odpowiednie świadectwo i rozmowa kwalifikacyjna.....
          bez żadnej protekcji, no ale może Pan wie lepiej :)
          Pozdrawiam.
        • szondel79 Do ROGER45 31.08.06, 23:15
          Z tego co pamiętam, mama nie miała nic współnego z moim przyjęciem do Sanepidu,
          potrzebne było odpowiednie świadectwo i rozmowa kwalifikacyjna.
          Żadnej protekcji, chyba że Pan wie lepiej ....
          Pozdrawiam.
        • monte83 Re: Wszedzie na swiecie tak jest, normalna matka 01.09.06, 03:04
          pomagac to jedno ale mi moja matka studiow nie zalatwila. ojciec tez nie.
      • asiula40 Re: W tym kraju jest tak od dawna 30.08.06, 11:01
        Tak było i przed wojną, co zgrabnie wyśmiał Dołęga Mostowicz w Karierze
        Nikodema Dyzmy.
    • dociekliwy28 Dzieci trójmiejskiej elity prawniczej dostawały... 30.08.06, 07:42
      A więc George Orwell miał rację, pisząc: "Wszystkie zwierzęta są równe... z
      wyjątkiem świn." I rzeczywiście świnie dziś okazują się równiejsze, niż
      "zwykły" człowiek, bez koneksji, nie posiadający tatki prokuratora, mecenasa
      czy innego prawnika. Apel do PISdzielców i popierających ich: w nosie mam
      waszą IV RP. Rzygać mi się chce, jak na to wszystko patrzę. Szkoda, że mam się
      w kraju kim opiekować, inaczej nie oddychałbym już "prawym i sprawiedliwym"
      powietrzem, tylko żył bez wielkich hasełek, ciesząc się pracą i rodziną.
      Pozdrawiam zadowolonych z siebie, siedzących u koryta.
      • albacor Re: Dzieci trójmiejskiej elity prawniczej dostawa 30.08.06, 07:49
        Oczywiście cała rzecz uznana bedzie za zwykła i normalną a żadnej osobie
        uwikłanej w aferę włos z glowy nie spadnie. Ot i Polska właśnie. Standard Prawa
        i Sprawiedliwości psia mac
      • nipoch Re: Dzieci trójmiejskiej elity prawniczej dostawa 30.08.06, 08:46
        dociekliwy28 napisał:

        > A więc George Orwell miał rację, pisząc: "Wszystkie zwierzęta są równe... z
        > wyjątkiem świn." I rzeczywiście świnie dziś okazują się równiejsze, niż
        > "zwykły" człowiek, bez koneksji, nie posiadający tatki prokuratora, mecenasa
        > czy innego prawnika.

        Nigdy nie mialem watpliwosci, ze Polska jest panstwem miernot.
        Bedacym mlodym nie rozumialem tych inwektyw pod adresem Polakow. Teraz doskonale
        je rozumiem, poniewaz miernoty rzadza krajem, a nastepne miernoty, ich dzieci,
        przygotowuja sie, a jakze, do rzadzenia.

        I tak nadal, wspomniane Orwellowskie swinie sa gora.
        Ludzie zdolni, by cos osiagnac, musza wyjezdzac zagranice, o czym coraz czesciej
        slychac i czesto, nawet te miernoty, chwala sie tymi, ktorych wygryzli ze
        studiow, pracy itp.

        Geratulacje dla ekipy rzadowej i uklony dla ministra Ziobry.
        Ciekawe ilu takich przekretasow ma pan w swojej ekipie, uczciwych inzcej?
    • bekon6 To jest k... skandal !! 30.08.06, 07:51
      .
    • paragraf222 No i co, mn7? 30.08.06, 08:06
      Nadal twierdzisz że odmowa ujawnienia list przez UG była motywowana takimi szlachetnymi pobudkami jak np. nieujawnianie że ktoś jest chory na padaczkę? Chyba raczej chodziło "padaczkę moralną" środowiska prawniczego.
      • mn7 no i co, paragraf? 30.08.06, 10:41
        paragraf222 napisał:

        > Nadal twierdzisz że odmowa ujawnienia list przez UG była motywowana takimi
        szla
        > chetnymi pobudkami jak np. nieujawnianie że ktoś jest chory na padaczkę?

        Nie "odwoma ujawnienia list", lecz odmowa ujawnienia UZASADNIEŃ decyzji
        komisji. I nie ja tak twierdziłem, lecz takie uzasadnienie podawał UG, ja zaś
        to referowałem. Po raz kolejny nie odrózniasz czyichś poglądów od referowania
        argumentacji? Czemu akurat z tym masz kłopot?

        • paragraf222 Krętactwa jak zwykle 30.08.06, 19:33
          > Nie "odwoma ujawnienia list", lecz odmowa ujawnienia UZASADNIEŃ decyzji
          > komisji.
          Umiesz czytać ze zrozumieniem? To przeczytaj jeszcze raz pierwsze4 zdanie artykułu. Zamieszczam poniżej. Nigdy nie było mowy o uzasadnieniu i nie o to toczył się proces. Chodziło o ujawnienie LIST a nie uzasadnień i informacji o czyjejś padaczce, jak od dawna krętaczysz.

          "Dopiero kilka dni temu Uniwersytet ujawnił wreszcie listę osób, które w latach 2002-04 zostały przyjęte na Wydział Prawa Uniwersytetu Gdańskiego z odwołania. Trzeba było na to dwóch lat i procesu z uczelnią. "

          > ja zaś
          > to referowałem. Po raz kolejny nie odrózniasz czyichś poglądów od referowania
          > argumentacji? Czemu akurat z tym masz kłopot?

          Mam rozumieć że w dyskusji nie przedstawiasz swoich poglądów, tylko "referujesz" cudze i ich bronisz nie zgadzając się z nimi? To w ramach jakichś ćwiczeń z erystyki?
    • sumienie.lk Polska jest baństwem prawa (i sprawiedliwości tyż) 30.08.06, 08:10
      niech mi który prokurator powie o przestrzeganiu tegoż prawa...
    • jjana14 Dzieci trójmiejskiej elity prawniczej dostawały.. 30.08.06, 08:11
      Skoro ujawniono całą aferę, to kiedy Ci, którzy dostali się dzięki protekcji,
      czyli WBREW PRAWU, zostaną USUNIĘCI z uczelni?
    • stefanprawnik nikt nie zauważa ale problemem jest to, że 30.08.06, 08:13
      komisja publicznego Uniwestytetu uznaje takie debilne argumenty, jak np.
      powołanie się na karierę ojca!? Równie dobrze ktoś mógłby napisać, że jego
      wujek sprząta po nosorożcach w zoo - i co z tego?? Jak to się ma do jego braku
      punktów z obiektywnego egzaminu?? Po prostu skandal - komisja + rektor z takim
      wypaczonym widzeniem moralności oraz etyki powinni mieć zakaz nauczania w
      polskich szkołach dożywotnio.
    • anwb Dzieci trójmiejskiej elity prawniczej dostawały.. 30.08.06, 08:14
      Korporacje adwokacje, notariuszy czy nawet tlumaczy przysieglych to organizacje
      przestepcze. Ich cel to wymuszanie potwornie zawyzonych oplat od klientow i
      zapewnienie wplywow swoim rodzinom. Zadna zmiana prawa czy organizacji
      sadownictwa nie pomoze dopki te oragnizacje nie tylko beda rozwiazane ale
      jednoznacznie uznane za twory przestepcze. Nie sa znane jakikolwiek inne
      osiagniecia tej mafii.
    • cotbus76 No i co ten cały szum ?! 30.08.06, 08:14
      Przecież nawet dziecko w tym kraju wie po wypowiedziach przedstawicieli
      samorządządów adwokackiego i radcowskiego, że dzieci prawników mają już w
      genach "ducha prawa". W tej sytuacji po co do zawodów prawniczych pcha się ta
      cała hałastra dzieci inżynierów, nauczycieli, sprzątaczek, robotników itp. itd
      przecież oni mogą odziedziczyć piekne zawody swoich rodziców. Jednym słowem
      feudalizm całą gębą.
      P.S. To mówię ja prawnik trzeciej kategorii czyt. po trzech podejściach do
      konkursu(egzaminu) na aplikację radcowska, który z braku r.pr. przed nazwiskiem
      robił jeszcze niedawno za "białego murzyna" (dziwne ale jako córka inzyniera i
      księgowej prowadziłam i wygrywałam sprawy w sądzie oraz pisałam pisma
      procesowe i opinie prawne pod którymi w ciemno podpisywał się facet z r.pr
      przed nazwiskiem oczywiscie za 4- krotnie wieksze wynagrodzenie).
      • monte83 Re: No i co ten cały szum ?! 30.08.06, 09:17
        kolezanko, przede wszystkim nie prowadzilas tych spraw, nie wystepowalas
        przeciez przed sadem. radca tez raczej nie byl kretynem.

        przykro mi, ze nie udalo sie z aplikacja ale musisz wiedziec, ze aplikacja to
        nie jest miejsce dla sfrustrowanych przecietnych absolwentow prawa.

        powodzenia.
        • konfabulator Re: No i co ten cały szum ?! 30.08.06, 10:37
          > przykro mi, ze nie udalo sie z aplikacja ale musisz wiedziec, ze aplikacja to
          > nie jest miejsce dla sfrustrowanych przecietnych absolwentow prawa.

          Studia nie są dla sfrustrowanych głąbów, ale tacy dzięki tatusiom i mamusiom się
          dostali.
          • monte83 Re: No i co ten cały szum ?! 30.08.06, 10:40
            ja dostalem sie sam i nie mialem mozliwosci zawdzieczac tego Rodzicom.

            co do mlodego kaczmarka mam mieszane uczucia- wiesz, z jednej strony to tylko 2
            pkt a przeciez byl jakis synalek, ktoremu brakowalo prawie 30pkt... a jednak
            zawsze to braki.
            tym bardziej, ze przeciez nie przyjeli tych, ktorzy mieli no 53 ale byli bez
            plecow...
            • konfabulator Re: No i co ten cały szum ?! 30.08.06, 10:45
              monte83 napisał:

              > ja dostalem sie sam i nie mialem mozliwosci zawdzieczac tego Rodzicom.

              Oczywiście. Jesteś czysty jak łza. I dlatego bronisz korupcji. Jak typowy
              prawnik. Dbasz o morale i czystość tego zawodu.

              Czy 83 to rocznik urodzenia? I studiujesz prawo na UG? To wszystko wyjaśnia.


              • monte83 konfabulator jest zerem? 30.08.06, 10:46
                jestes tepy- nie studiuje na ug.
                wskaz kiedy napisalem, ze bronie korupcji?
                • konfabulator Re: konfabulator jest zerem? 30.08.06, 10:50
                  monte83 napisał:

                  > jestes tepy- nie studiuje na ug.
                  > wskaz kiedy napisalem, ze bronie korupcji?

                  Nie musisz pisać
                  • monte83 Re: konfabulator jest zerem? 30.08.06, 10:52

                    kur... a jak ziobro mowi, ze jest ok to jego sie nie czepiasz.
                    ja nie lubie obludy.
                    "czy dhl okrada wlasnych klientow?- moje wlasne pytani i moj wlasny protest..."
                    • konfabulator Re: konfabulator jest zerem? 30.08.06, 10:55
                      monte83 napisał:

                      >
                      > kur... a jak ziobro mowi, ze jest ok to jego sie nie czepiasz.
                      > ja nie lubie obludy.

                      Sam jesteś obłudny. Świdczy o tym twoje przyzwolenie na takie praktyki. Miernoty
                      powołujące się na swoich miernych rodziców wypierają osoby lepiej przygotowane.
                      To jest skażenie moralności od samego początku.
                      • monte83 Re: konfabulator jest zerem? 30.08.06, 10:58
                        wskaz, gdzie napisalem, ze takie postepowanie jest super?

                        i odpowiedz mi- co myslisz o ziobro?
                        • konfabulator Re: konfabulator jest zerem? 30.08.06, 11:01
                          monte83 napisał:

                          > wskaz, gdzie napisalem, ze takie postepowanie jest super?

                          Wystarczy przeczytac wszystkie posty wątku. Zaciekle bronisz układu, korpucji i
                          nepotyzmu. I najgorsze jest to, ze nie widzisz w tym nic zlego! Akceptuyjesz to
                          jakby bylo to cos naturalnego! I to jest wlasnie najgorsze!

                          • monte83 Re: konfabulator jest zerem? 30.08.06, 11:03
                            chyba masz klopoty z czytaniem ze zrozumieniem.
                            z drugieh strony ziobro otwarcie potwierzil, ze broni ukladu i jemu nic nie
                            powiesz?
                            • cotbus76 Re: Do Monte83 od "przeciętnego" absolwenta prawa 30.08.06, 11:51
                              Rozśmieszyłeś mnie do łez. Problem polegał w mojej poprzedniej pracy na tym, że
                              ten miły r.pr obskakiwał kilkanaście firm w tygodniu i po prostu nie miał czasu
                              by zajmować się drobnicą czyt. sprawami w których jego koszty były mniejsze niż
                              2 tys. zł. Nie chodził więc na rozprawy, nie znał szczegółów sprawy a z
                              zgromadzonymi przeze mnie dowodami zapoznawał się przed wejściem na salę. Tak
                              więc de facto sprawy prowadziłam ja tyle, że oczywiście nigdzie nie ma tam
                              mojego nazwiska, ponieważ stawałam w sądzie jako pracownik za stronę a nie
                              pełnomocnik. Twoja wypowiedź przypomina mi jedną z moich koleżanek ze studiów,
                              która o mało nie wyleciała gdy po raz trzeci nie zdała poprawki z postępowania
                              administracyjnego u sławnej prof.Adamiak (kto studiował we Wrocku wie o czym
                              mowa) i mówiła o tej Pani w sposób delikatnie mówiąc niecenzuralny. Potem zaraz
                              po egzaminie na aplikację wszyscy egzaminatorzy byli ..... (autocenzura własna)
                              a dwa miesiące później gdy została wpisana na listę w wyniku odwołania i
                              rozpoczeła aplikację w kancelarii szwagierki swojego ojca okazało się, że p.
                              Adamiak to wielki autorytet i oczywiście zdała u niej w pierwszym terminie
                              (przynajmniej ma tyle przyzwoitości, że gdy jest w moim towarzystwie to mówi że
                              na 3) a egzaminy na aplikację są uczciwe i konieczne, bo służą wyborowi ludzi
                              najlepiej nadających się na radców. Mówiąc krótko zapadła na częstą wśród
                              prawników, którym udało dostać się na aplikację przypadłość - hipokryzję i
                              obłudę. Patrząc z jej i twojego punktu widzenia Monte83 ja i ci wszyscy,
                              którzy nie dostali się na studia prawnicze oraz aplikacje jesteśmy po prostu
                              niedorajdami użalającymi się na sprawiedliwy i obiektywny system rządzący
                              światem prawniczym. Jak na dziś wylałam swoją porcję jadu i już znikam. Wracam
                              do moich chałturek dla emerytek, bezrobotnych sąsiadów i małych sklepikarzy,
                              którym żaden z kwiatów palestry jakoś dziwnie nie chce napisać odwołania od
                              decyzji administracyjnej, pozwu o zapłatę, pozwu o alimenty czy wreszcze pisma
                              procesowego w sprawie o eksmisję. Bo dla nich moje standardowe wynagrodzenie 50-
                              100 zł to niestety najwyższa suma na jaką sobie mogą pozwolić. Ale kogo to
                              obchodzi ?
                              • polar21 Re: Do Monte83 od "przeciętnego" absolwenta prawa 30.08.06, 12:00
                                Piekny list cotbus76. Lepiej bym tego nie opisal.
                                I tu wlasnie tkwi sedno otwarcia zawodow prawniczych - bezwzgledna obnizka cen.
                                Oczywisce skundlonemu srodowisku prawinczemu nie lezy to w interesie
                                • monte83 Re: Do Monte83 od "przeciętnego" absolwenta prawa 30.08.06, 12:35
                                  skundloen srodowisko prawnicze? wiec zastanowcie sie przez chwile czy ziobro
                                  rzeczywiscie chce otwarcia korporacji czy tylko tam gada.
                              • cotbus76 Re: Do Monte83 od "przeciętnego" absolwenta prawa 30.08.06, 12:01
                                I jeszcze jeden drobiazg. Moja zgodna współpraca z r.pr w poprzedniej pracy
                                skończyła się w momencie gdy na polecenie szefa poprowadziłam i wygrałam sprawę
                                o zwrot dotacji, która według radcy była nie do ugryzienia.
                                Jestem "przeciętniakiem" więc pewnie mi się po prostu udało, ale jak
                                wszystkie "miernoty" kocham się chwalić więc korzystam z okazji :)
                                • monte83 Re: Do Monte83 od "przeciętnego" absolwenta prawa 30.08.06, 12:37
                                  zawsze mowie, ze raz na rok nawet slepa kura ziarno trafi:).
                                  a moze rzeczywiscie mialas racje od samego poczatku- wiec trzeba sie douczyc i
                                  zdac na te aplikacje.
                              • monte83 Re: Do Monte83 od "przeciętnego" absolwenta prawa 30.08.06, 12:33
                                coz, Twoj post nawet mnie zaciekawil? dlaczego?

                                po pierwsze nie studiowalem we wrocku ale bylem tam kilka razy.
                                Pani Adamiak, tak, Pani Basia Adamiak nie nalezy do przyjemnych egzaminatorow
                                ponoc...na pocieszenie mozna dodac tylko tyle, ze ponoc swietnie tanczy:).

                                co do Twojej kolezanki- nie znam jej i nie bede jej oceniac chociaz wg Twoich
                                slow jest zwykla... bip bip bip.

                                co do studiow- ja sam zdalem, bez zadnych ukladow, malo tego dostalem sie na
                                uniwerek oddalony blisko 200 km od mojego domku, zupelnie bez wsparcia plecow
                                ani korepetycji. dlatego nie uwazam, ze swiatem rzadza tylko uklady. podobnie z
                                aplikacja- nie uwazam, ze to jest bardzo zamkniete- jesli ktos jest super
                                ambitny i do tego ma odrobine szczescia to na aplikacje wejdzie.

                                pomagasz ludziom pisac pisma- a czy prowadzisz dzialalnosc tak, zeby byc
                                uczciwa? co ewidentnie zarzucasz prawnikom- ze uczciwi nie sa.

                                zskocze Ciebie jeszcze jedna rzecza- ja moze nie robie tego zawodowo ale tez
                                pomagam ludziom, to taki sposb podziekowania za to co mi sie przytrafilo- nie
                                bede opisywal tego co robie bo to nie ma znaczenia.

                                trzeba byc przyzwoitym ale tego na uczelniach nie ucza.
                                powodzenia.
                                • cotbus76 Re: Do Monte83 od "przeciętnego" absolwenta prawa 30.08.06, 13:19
                                  Po pierwsze w studiach prawniczych i aplikacjach wkurza mnie własnie to, że
                                  tylko bardzo ambitni i super zdolni czyt. jednostki są w stanie dostać się na
                                  studia i do zawodu bez znajomości. Problem w tym, ze ja takim supermózgowcem
                                  nie jestem, ale mogę być całkiem przyzwoitym "rzemieślnikiem" bo wbrew temu co
                                  wyczytuję z twoich postów w całym swiecie jest tak, że oprócz prawdziwych tuzów
                                  sal sądowych zarabiających krocie jest duża grupa fachowców świadczących usługi
                                  za przyzwoite wynagrodzenie. I to jest norma a nie układ w którym pomiędzy
                                  drogimi prawnikami o ustalonej renomie a zwykłymi partaczami "odwalajacymi"
                                  sprawy nie ma nic.
                                  Po drugie nie zarzucam nieuczciwości szanownym kolegom prawnikom (bo w tym
                                  zawodzie z uczciwością jest tak jak z trzema rodzajami prawdy w pewnym
                                  popularnym dowcipie i wszystko zależy od osobistej przyzwoitości której jak
                                  słusznie zauważyłeś po prostu nie mozna się nauczyć) ale obłudę i hipokryzję.
                                  Bo jak można określic to, że jak rozmawiasz z studentem lub świeżo upieczonym
                                  prawnikiem to usłyszysz jak byli "przeczołgiwani" po podłodze w dziekanatach i
                                  traktowani prawie jak bydło (obserwacja subiektywna)i wspominają "cuda" przy
                                  egzaminach na studia jak tylko dostaną wpis na liste aplikantów zaczynają o
                                  studiach mówić ze wzruszeniem i twierdzić, że przyjęcie na studia nie wymaga
                                  żadnych pleców. To samo dzieje się z ludźmi starajacymi się o przyjęcie na
                                  aplikację. I to jest moim prywatnym zdaniem żałosne i śmieszne. Ale jestem
                                  tylko zawistnym nieudacznikiem, któremu się po prostu nie udało. I taka jest
                                  prawda widziana z punktu widzenia tym, którym się udało.
                                  P.S. Jeśli to co piszesz o sobie to rzeczywiście prawda to gratuluję, lecz moim
                                  zdaniem jesteś po prostu wyjątkiem potwierdzającym regułę, że nawet w tym
                                  systemie ktoś musi dostać sie uczciwie jako swoisty "listek figowy".
                                  • prezes_pan Re: Do Monte83 od "przeciętnego" absolwenta prawa 30.08.06, 13:54
                                    Szkoda czasu na dyskusję z Monte83. Przyparty do muru zaczyna dukać
                                    monosylabami.

                                    Korporacje prawnicze to rak z przerzutami do zdrowej tkanki społecznej.
                                    • monte83 Re: Do Monte83 od "przeciętnego" absolwenta prawa 30.08.06, 17:53
                                      dziekuje,
                                      w twoich ustach to komplement chociaz mam sam pewne watpliwosci co do dyskusji
                                      w twoim rozdaniu. chetnie przekonam sie jak to chcesz mnie przyprzec do muru.
                                  • monte83 Re: Do Monte83 od "przeciętnego" absolwenta prawa 30.08.06, 17:52
                                    hm, nigdy nie pisalem o wielkich adwokatach za wielkie pieniadze.
                                    wiem, ze naprawde przyzwoici ludzie- chociaz niestety sa tez czarne owce.

                                    co do mnie- nie ma czego gratulowac.

                                    co do ciebie- przestan zbijac sie ze mnie- nie jestes nieudacznikiem- sama
                                    zreszta znasz swoja wartosc wiec nie ma potrzeby, zebym do Ciebie sie lasil:).

                                    co do tych studentow przeczolganych przez dziekanaty. zawsze wychodzilem z
                                    zalozenia, ze badac grzecznym mozna wiecej zdzialac- na uczelni sie sprawdzalo,
                                    w zyciu bywa roznie:).

                                    rzeczywiscie taka zmiana jest srednia... niestety, ciagle jak ktos dostanie sie
                                    na aplikacje to zmienia sie w bufona- nie chce tutaj generalizowac ale zdarzaja
                                    sie takie przypadki.

                                    pozdr.
                    • palestrina2005 Ziobro rozgoni to tałatajstwo 30.08.06, 11:31
                      I bardzo dobrze.
                      Trzeba walczyć o jak najszerszy dostęp do zawodu prawnika.
                      Wtedy ceny usług pójdą w dół.
                      Ty kolego będziesz miał gorzej - bo mniejsze dochody i większa konkurencja.
                      Ale milionom Polaków polepszy się.
                      Rachunek jest prosty - Precz z monopolizacją zawodu prawnika.
                      Takie monopole trzeba rozbijać.
                      • monte83 Re: Ziobro rozgoni to tałatajstwo 30.08.06, 11:35
                        wierzysz, ze ziobro to zrobi? watpie.
                        • palestrina2005 Re: Ziobro rozgoni to tałatajstwo 30.08.06, 12:06
                          Myslę że już prawnicy s.... w gacie.

                          Zawyżali opłaty, nie przykładali się do wykonywania zleconych prac.
                          A jak się zwiększy konkurencja trzeba będzie ostro pracować, a ceny usług i tak
                          obniżyć.
                          I bardzo dobrze...
                          • monte83 Re: Ziobro rozgoni to tałatajstwo 30.08.06, 12:38
                            poczekamy i zobaczymy co bedzie po wyborach.
                            • palestrina2005 Re: Ziobro rozgoni to tałatajstwo 30.08.06, 13:20
                              Po wyborach dalej będzie rządził PiS...
                              • monte83 Re: Ziobro rozgoni to tałatajstwo 30.08.06, 17:54
                                zobaczymy-
                          • krwawy.zenek Re: Ziobro rozgoni to tałatajstwo 30.08.06, 14:22
                            Kiedy się zwięszy? Dzięki gadaninie Ziobry się zwiększy?
                            Ktoś mu broni zwiększyć np. liczbę kancelarii notarialnych?
                      • krwawy.zenek to miał być żart? 30.08.06, 14:21
                        Dlaczego do tej pory nic poza gadaniem nie robi w tym kierunku?
                        Wypisywanie takich bzdur akurat po jego wczorajszej kuriozalnej wypowiedzi to
                        chyba jakiś żart?
        • palestrina2005 Przeciętne to są dzieci prawników... 30.08.06, 11:27
          które nawet nie potrafią dostać się na studia bez protekcji rodziców.
          Studia kończą też dzięki koneksjom rodziców i mają taryfę ulgową na egzaminach.

          Tak samo "zaliczają" aplikacje - dzięki rodzicom.
          I potem mamy prawników-kretynów z aplikacjami, których jedyną zaletą jest że
          mają "znajomości".

          Ja na szczęście pracuję w zupełnie innym zawodzie i trzymam się z dala od tego
          szamba.
          • monte83 Re: Przeciętne to są dzieci prawników... 30.08.06, 11:36
            ciekawy masz nick- zapewne nie wskazuje na zaden prawniczy zawod...
            • palestrina2005 Re: Przeciętne to są dzieci prawników... 30.08.06, 12:09
              Dokładnie - nie wskazuje, wbrew temu co myśli ktoś kto zna się tylko na własnym
              zawodzie a nie posiada dobrego ogólnego wykształcenia.

              Palestrina był słynnym kompozytorem... Lubię słuchać jego muzyki..
              Wrzuć w Google to dowiesz się więcej...
              • monte83 Re: Przeciętne to są dzieci prawników... 30.08.06, 12:43
                coz, sprobuj odgadnac czemu mam taki nick.
                A Twoj naprowadzil mnie na palestre- i to stad.

                poza tym co do wiedzy- chetnie porozmawiac z Toba o tym jak to sedzia deptula
                przeniosl sie do innego sadu- to z historii, jak to egipcjanin sinuhe wedrowal-
                literatura, dlaczego podoba mi sie piosenka grechuty i myslovitz- muzyka, czemu
                spodobal mi sie wierny ogrodnik- film, czemu cenie slanie- grafika, co lubie u
                mitoraja- rzezba, dlaczego podziwiam sapiehe- ale nie kardynala ale hrabiego
                lwa sapiehe- to taki mix literatury i emigracji, etc.
                kazdy z nas lubi pewne rzeczy ale nigdy nie uznallbym , ze jesli ktos nie wiem
                o czym mowie jest niegodzien ze mna rozmawiac.
                od Ciebie ewidentnie bije niechec ale nie bede sie do ciebie lasil- to twoja
                sprawa. ja akurat nie jestem fanem muzyki klasycznej i osobiscie uwazam za
                wielkie nieporozumienie jesli wg tego klasyfikujesz ludzi.

                Z panem bogiem.
                • palestrina2005 Re: Przeciętne to są dzieci prawników... 30.08.06, 13:24
                  Monte to pewnie od tego jogurtu czy serka co leci w reklamówkach w TV "Monte
                  dziecka czas...".
                  Pewnie lubisz to jeść ....
                  • monte83 Re: Przeciętne to są dzieci prawników... 30.08.06, 17:55
                    nie, to nie od tego ale probuj dalej...
    • xxx52 Nie punktow zabraklo, lecz wiedzy... 30.08.06, 08:16
      ... i przyzwoitosci
    • zoraz Re: Dzieci trójmiejskiej elity prawniczej dostawa 30.08.06, 08:17
      w mojej wiosce do najlepszego liceum dostał się już po naborze /po pierwszym naborze już nie było wolnych miejsc/ syn dyrektora czegośtam, który jest tak błyskotliwy, że normalnie nie został przyjęty do żadnej z 3 wybranych szkół.
      Komu ja mam to podkablować, bo normalnie dziecku swojemu nie mogę spojrzeć w oczy /zabrakło mu 2 punktów do tego liceum :(/
    • grogreg Ale o co chodzi? 30.08.06, 08:19
      Przeciez tak bylo od zawsze.
      A dostan aplikacje bez prawniczych genow.
      • nata1 Re: Ale o co chodzi? 30.08.06, 09:13
        > A dostan aplikacje bez prawniczych genow.

        Tez o tym samym pomyslalam.
        Czlowiek po egzaminie dojrzalosci powoluje sie na wujkow i ciocie ????? Poziom
        przedszkola, smiechu warte.
      • monte83 trzeba sie tylko uczyc... 30.08.06, 09:14
        od razu chce zaznaczyc, ze aplikacje nie sa dla przecietnych sfrustrowanych
        absolwentow prawa. uczyc sie trzeba i wystarczy.
        • grogreg Re: trzeba sie tylko uczyc... 30.08.06, 09:26
          Racja.
          Uczyc sie trzeba prawa i to dwa pokolenia wstecz.
          • monte83 Re: trzeba sie tylko uczyc... 30.08.06, 09:30
            tak naprawde wiedza nie jest tak istotna jesli zapomina sie o przyzwoitosci.

            czemy dwa pokolenia wstecz? chyba cos ci sie pomieszalo?
            byc moze nie wiesz a moze jestes zwylym ignorantem ale to wlasnie palestra za
            prl byla ostoja demokracji, to w adwokaturze znajdowali miejsce ci sedziowie,
            ktorzy nie chcieli byc dyspozycyjnie wzgledem wladzy, to adwokaci bronili
            opozycjonistow.
            wiec jesli masz obrazac innych to sie opamietaj.
            • dociekliwy28 Re: trzeba sie tylko uczyc... 30.08.06, 10:10
              Do monte83:

              dlaczego jesteś taki(a) napastliwy?? odpuść sobie. Dwa pokolenia wstecz uczyć
              się musi rodzina prokuratora generalnego. Pierwsze pokolenie to synuś
              prokuratorka, powołujący się na ciocię (szkoda, że nie na - jak to cytował jeden
              z internautów - wujka sprzątającego w ZOO po nosorożcach), a drugie pokolenie to
              sam prokuratorek - jak mógł pozwolić, aby koneksje rodzinne wyrównały brak
              wiedzy jego syna?! SKANDAL, tylko kogo z PISdzielców to obchodzi...?
              • monte83 Re: trzeba sie tylko uczyc... 30.08.06, 10:22
                wiec powiedz to panu ziobro...
                • kadavar Re: trzeba sie tylko uczyc... 30.08.06, 11:12
                  Gdybym miał oceniać ludzi tylko po tym, jak sobie poradzili z testem, który jest
                  nastawiony na oblewanie (ponieważ na co komu wiedza typu: "w którym roku
                  wyprodukowano pierwszą konserwę" albo "kiedy powstały sztuczne nawozy") to
                  rzeczywiście same debile jak mogli tego nie zdać! Natomiast mnie bardziej
                  interesuje jak sobie radzą teraz. Jeżeli ktoś ich za uszy ciągnie to porażka...
                  ale jeżeli są nie gorsi od reszty?
                  • monte83 Re: trzeba sie tylko uczyc... 30.08.06, 11:38
                    test zawiera dosc spory element szczescia- a jesli nie przyjeto kogos kto mial
                    wiecej punktow niz dziecko prawnika to mnie nie interesuje, ze dziecko prawnika
                    jest na studiach wybitne. mnie interesuje to dlaczego nie przyjeli rowniez
                    tego, ktory juz na wstepie mial wiecej pkt...
    • cichociemnym tak za PRL-U jak i teraz....... 30.08.06, 08:20
      najcięższy wyrok w Polsce to 15 lat bez znajomości i układów.
      • zoraz Re: tak za PRL-U jak i teraz....... 30.08.06, 08:25
        e tam, ja bym pozbawiła bachorki prawa wykonywania zawodu za nieetyczne 'postępowanie :, tylko kto to zrobi, ich ojciec czy ciotuchna?
    • thorgallpl Tak samo dostaja sie dzieci znanych rodzin 30.08.06, 08:21
      np. w USA do szkol z tzw. Ivy League. Jednym znich byl Bush jr.....o tym juz
      gazeta.pl nie pisze. Wiadomo, ze tak bylo, jest, i bedzie. Koniec, kropka.
      • poznan.is.4.lovers takze dobrzy sportowcy 30.08.06, 09:09
        dostaja stypendia, ale jest tez wiele mozliwosci dla biednych, zdolnych
        studentow. Nalezy dodac, ze amerykanskie uniwersytety to instytucje prywatne,
        ktore finansuja sie z wlasnych srodkow. Duza role w "dochodach" uniwersytetow
        odgrywaja prywatne darowizny tych, ktorzy byli zwiazani z uczelnia. Chodzi tutaj
        o wielkie sumy.
        • thorgallpl Re: takze dobrzy sportowcy 30.08.06, 11:12
          poznan.is.4.lovers napisał:

          > dostaja stypendia, ale jest tez wiele mozliwosci dla biednych, zdolnych
          > studentow. Nalezy dodac, ze amerykanskie uniwersytety to instytucje prywatne,
          > ktore finansuja sie z wlasnych srodkow. Duza role w "dochodach" uniwersytetow
          > odgrywaja prywatne darowizny tych, ktorzy byli zwiazani z uczelnia. Chodzi tuta
          > j
          > o wielkie sumy.


          Tak, ale diabel tkwi w szczegolach:

          1. Artykul zarzuca kilku ludziom, ze powolywali sie na znane w danym kregu
          nazwiska. Moim zdaniem mieli prawo to zrobic. Sprawa najwazniejsza jest kto na
          uczelni podejmuje te czy inne dzialania. Poza tym, z tego co wiem, zaden z ojcow
          osobiscie nie wymuszal na uczelni wpisania na liste studentow wlasnych pociech.
          Konkluzja: skupilbym sie raczej na wyciaganiu konsekwencji wobec placowki
          edukacyjnej.

          2. Ciekawe, ilu studentow na polskich uczelniach dostalo sie wten sposob, ilu z
          nich jest pociechami rodzicow o "odpowiednim pochodzeniu", takze z partii
          opozycyjnych. Zareczam, ze cale mrowie. Rodzicy zwykli dbac o przyszlosc
          wlasnych dzieci-normalka. Nie oczekuje, ze Gw sie tym glebiej zainteresuje,
          wszak walczy tylko z koalicja, rzetelnosc dziennikarska tez jets dziennikarzom
          GW obca.

          3. Uczelnie amerykanskie nie maja prawa dyskryminowac nikogo ze wzgl. na kolor
          skory, pochodzenie itp. Zwroc jednak uwage, kto na owych uczelniach studiuje:
          zadni przedstawiciele nizu spolecznego, mniejszych szkol srednich. To sa przede
          wszytskim ludzie, ktorzy niekoniecznie najzdolniejsi, lecz dobrze urodzeni,
          ambitni ze wzgledu na ambicje ich rodzicow. W pewnym stopniu uczelnie wyzsze sa
          takze wspierane przez budzet centralny, choc jak wiadomo, lwia czesc przychodu
          generowana jest, jak slusznie zauwazyles, przez inicjatywe wewnetrzna.
          Konkluzja: zrobic uczelnie wyzsze-"bezplatne" platnymi, gdzie nikt nie bedzie
          skladal sie na kogos, kto pozniej wyjedzie za granice kraju. To jedyny sposob na
          uzdrowienie polskiego szkolnictwa.
          • helmut.berlin Re: takze dobrzy sportowcy 30.08.06, 13:58
            > Konkluzja: zrobic uczelnie wyzsze-"bezplatne" platnymi, gdzie nikt nie bedzie
            > skladal sie na kogos, kto pozniej wyjedzie za granice kraju. To jedyny sposob
            > na uzdrowienie polskiego szkolnictwa.

            Sprawa nie jest taka prosta, ze wzglefu na (bezplatna) tradycje, w Niemczceh
            ciagle probuja ale bez wielkiego efektu. Mozna jednak inaczej, mam tutaj takiego
            osobisteo faworyta, znam ich troche:

            www.manchester.ac.uk/aboutus/facts/statistics/finances/
            Poznalem UMIST wkrotce po tym jak pani Thatcher, "z dnia na dzien" postawila
            szkoly przed faktem dokonanym, skrocila im panstwowe dotacje o 50% i powiedziala
            mniej wiecej "help yourself". No i UMIST to zrobil.




            • krwawy.zenek Re: takze dobrzy sportowcy 30.08.06, 16:11
              Takie "skrócenie" w Polsce dawno nastąpiło, tyle, że stopniowo. Stąd rozkit
              studiów płatnych.
      • mario-radyja Ale Ivy League to PRYWAtne szkoły 30.08.06, 18:02
        I mogą sobie wybrać dowolny system naboru. Bush nie dostał studiów ZA DARMO.

        A za dzieci prawników z odwołania Ty zapłacisz, ja zapłacę, i cała reszta
        społeczeństwa płacąca podatki...
    • marek.rawluk Re: Dzieci trójmiejskiej elity prawniczej dostawa 30.08.06, 08:31
      No i nie zapomnijmy o samorządach, korporacjacjach czy tam inych izbach
      prawniczych - miały dbać o poziom zawodowy i moralny kandydatów na sędziów,
      adwokatów!!! Człowiek kurde pracuje, a nad nami takie typy.
      <<<<Na ujawnionej właśnie przez UG liście przyjętych odnaleźliśmy też syna dr.
      Michała Wenta - przewodniczącego Sądu Dyscyplinarnego Okręgowej Rady Adwokackiej
      w Gdańsku.>>>
      <<<wmieszane są rodziny szefów trzech szczebli prokuratury, wpływowi sędziowie
      oraz szefowie samorządów adwokackich>>>
      Teraz wiadomo jaki jest "statutowy" cel działania samorządów prawniczych -
      "koryto" dla siebie i swoich, niedopuszczanie innych!!!
    • robinjt Takie to wlasnie wartosci sa przekazywane dzieciom 30.08.06, 08:39
      rodzin prawniczych, a efekty adwokaci olewaja w sposob wrecz bezczelny swoich
      klientow, sedziowie wiklaja sie w uklady lokalne bo sa praktycznie nietykalni i
      wyrokuja jak chca nawet wbrew dowodom!!
      Nalezy dodac ze podobne praktyki maja miejsce na innych uczelniach w kraju!
      • monte83 wez leki.. 30.08.06, 09:21
        naprawde uwazasz, ze kazdy adwokat karze dziecku pisac odwolanie?
        wiec nie pajacuj bo tak sie sklada, ze dzieci prawnikow wypadaja nawet lepiej
        niech ich rowiesnicy. gdansk musi byc po prostu specyficznym osrodkiem.

        osobiscie znam jedna pania adwokat, ktora nie tknela palcem jak jej corka nie
        dostala sie na prawo. dzieczyna odsiedziala przez rok pomagajac jej w
        kancelarii. efekt? po roku znowu zdawala i miala najlepszy efekt- ale to nie
        bylo w gdansku.

        sedziowie nietyklani? przede wszystkim jednak sa tykalni ale musza byc powazne
        dowody. poza tym wole, zeby nie byli podatni na wplywy politykow.
    • everyyou666 Dzieci trójmiejskiej elity prawniczej dostawały.. 30.08.06, 08:43
      rzeczywiscie mi sensacja i nowosc, tyle ze w koncu ktos postanowil o tym artykul
      napisac. Od dawna wiadomo ze tak jest i to nie tylko na UG phi.
    • nec.timide1 Liberalno-demokratyczna sitwa 30.08.06, 08:46
      Liberalno-demokratyczna sitwa czyli Platforma Obywatelska opanowala do spolki z
      SLD uniwersytet i ratusz gdanski i obecnie silnie trzyma wladze. Przyszedl czas
      na sprzatanie tej stajni Augiasza, panowie Tusk, Adamowicz, Ceynowa, Synak,
      itd.
      • tzetze1 Re: Liberalno-demokratyczna sitwa 30.08.06, 08:52
        nec.timide1 napisał:

        > Liberalno-demokratyczna sitwa czyli Platforma Obywatelska opanowala do spolki
        z
        >
        > SLD uniwersytet i ratusz gdanski i obecnie silnie trzyma wladze. Przyszedl
        czas
        >
        > na sprzatanie tej stajni Augiasza, panowie Tusk, Adamowicz, Ceynowa, Synak,
        > itd.

        Pogielo cie? Poki co umoczony jest Janusz KAczmarek - czolowa wojskowy
        propagandysty Zera
    • evaoko dziedziczna praca, dziedziczne studia 30.08.06, 08:49
      tzeba urodzić się w odpowiedniej rodznie jak za komuny
    • tzetze1 A syn Marcinkiewicza jak sie dostal na SGH? 30.08.06, 08:51
      Dokladnie w ten sam sposob - przez furtke dla dzieci VIPow zwana "Hufcem
      Pracy". Mojej kolezance zabraklo 1 pkt i jej do hufca nie przyjeli . . . a
      takich co zabraklo 1 pkt bylo mniej niz ilosc miejssc w hufcu wiec o czym tu
      mowic...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka