nogay
02.09.06, 06:54
Gdy okrągłostołowcy deformowali gospodarkę PRL, a klasa robotnicza poszła na
bruk, wtedy, tak jak Chrystus rozmnażał chleb, tak Jacek Kuroń lał wodę do
zupy i karmił zgłodniałych robotników - ofiary czerwonego faszyzmu z ludzką
twarzą. Nie ruszajmy zmarłych - de mortuis aut bene, aut nihil ! Niech Bóg da
mu wieczne odpoczywanie. Amen