Dodaj do ulubionych

Radykałowie u władzy

03.09.06, 12:57
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • bob_l Re: Radykałowie u władzy 03.09.06, 13:14
      nie.lze.elita napisała:

      > .........................
      > czerwona i różowa świnio
      > ........................
      > wy różowo-czerwone świnie

      W tym bardzo sensownym artykule nie widzę ataku na "radykałów". Jest to dobrze
      napisana historia radykalizmu Kaczyńskich. Pierwsza opinia na ten artykuł, to
      opinia wtórnego analfabety. Umie czytać, lecz przez brak połączenia ucha i oka z
      mózgiem, nie rozumie co słyszy lub czyta. Takich jest więcej, to bardzo przykre,
      że większość radykałów cierpi na tę chrobę.
    • kaczkozerca Re: nie lze-elita 03.09.06, 13:15
      a czy smrod po was przeminie ??? mam coraz wieksze watpliwosci....
      • nie.lze.elita [...] 03.09.06, 13:22
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • maruda.r Oszołomy u władzy 03.09.06, 14:21

      Przypominam tu stanowisko Olszewskiego, choć ten ostatni od dawna nie odgrywa w
      polityce znaczącej roli, ze względu na szczególne miejsce, jakie zajął jego
      gabinet w PiS-owskim panteonie - jako rząd-legenda, nieskorumpowany, niezależny
      od "układów".

      ********************************************

      Legendarne stało się również określenie rządu Olszewskiego - "rząd oszołomów".
      Od tego czasu światopgląd Kaczyńskich nie ewoluował. I nie będzie. To ludzie
      malutkiego formatu, a ich obecność w polityce efemeryczna. Zostanie po nich
      trochę smrodu i być może nauki, że oszołomom wierzyć nie należy.



      • nie.lze.elita [...] 03.09.06, 14:24
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • maruda.r Re: Oszołomy u władzy 03.09.06, 14:42
          nie.lze.elita napisała:

          > wasi ojcowie byli w KPP
          > a matki ch.. wie gdzie
          > opowiadane tu banialuki
          > wyssaliście z mlekiem suki

          ********************************

          Spadaj głąbie!

          • stagaz Smolar dużo pisze... 03.09.06, 18:34
            ...o języku radykałów. Pamiętam jego stwierdzenie, po utworzeniu PO, na temat
            podatku liniowego: "to nie program, to przyczynkarstwo". Otóż to jest język
            komunisty na rencie ideologicznej.
          • nie.lze.elita Re: Oszołomy u władzy 03.09.06, 21:14
            maruda.r napisał:
            > nie.lze.elita napisała:
            > > wasi ojcowie byli w KPP
            > > a matki ch.. wie gdzie
            > > opowiadane tu banialuki
            > > wyssaliście z mlekiem suki
            >
            > Spadaj głąbie!


            czego się boicie?
            prawdy się boicie?
            do wszystkich Uboli
            prawda was wyzwoli!
        • alessandro2005 Nasluchuj 04.09.06, 14:09
          KTOS wie, gdzie jestes. Nasluchuj pukania do drzwi...
      • aisug Re: Oszołomy u władzy 04.09.06, 11:11
        maruda.r napisał:
        Legendarne stało się również określenie rządu Olszewskiego - "rząd oszołomów".
        > Od tego czasu światopgląd Kaczyńskich nie ewoluował. I nie będzie. To ludzie
        > malutkiego formatu, a ich obecność w polityce efemeryczna. Zostanie po nich
        > trochę smrodu i być może nauki, że oszołomom wierzyć nie należy.
        ===========================================================================
        racja, KAczyńscy nie ewoluują. Wspaniała jest natomiast ewolucja czerwono-
        różowych z magistrem Kwasniewskim na czele, UW, KLD pardon PO z ogromnego
        formatu osobistościami Tuskiem, Schetyna i Rokitą, gigantami intelektu,
        zwłaszcza Niesiołowskim et co. Ich obecność w polityce będzie trwała i stała
        jak opoka, rozsiewając wokół siebie upojne różane wonie i czar wybitnych
        intelektów
      • premier.z.krakowa slon chce znowu obrażać i sterować umysłami 05.09.06, 16:15
        innych. Dobrze was czerwono-rózowa zarazo podsumował Ziemkiewicz w dzienniku.
        Próbujecie stosować tesame metody co na początku lat 90.
        Wyzywacie społeczeństwood oszołomów i radykałów.
        Tojest ta waszalewackaipdeudoliberalna tolerancja i demokracja.
        Kto nie jest złodziejem, kto nie jest w układzie z Smolarem, Michnikem, Żakowskim, Lisem itd. ten radykał i oszołom.
        Tylkotojuznie te czasy.
        Są inne media, internet i nie macie wyłączności na przekaz.


        maruda.r napisał:

        >
        > Przypominam tu stanowisko Olszewskiego, choć ten ostatni od dawna nie odgrywa w
        > polityce znaczącej roli, ze względu na szczególne miejsce, jakie zajął jego
        > gabinet w PiS-owskim panteonie - jako rząd-legenda, nieskorumpowany, niezależny
        > od "układów".
        >
        > ********************************************
        >
        > Legendarne stało się również określenie rządu Olszewskiego - "rząd oszołomów".
        > Od tego czasu światopgląd Kaczyńskich nie ewoluował. I nie będzie. To ludzie
        > malutkiego formatu, a ich obecność w polityce efemeryczna. Zostanie po nich
        > trochę smrodu i być może nauki, że oszołomom wierzyć nie należy.
        >
        >
        >
    • t-800 Podłożyć bombę i wysadzić to wszystko w powietrze 03.09.06, 19:46
      ... jak mówił hipertolerancyjny nieradykalny ultrademokrata Władysław
      Frasyniuk...
    • t-800 Radykałowie u władzy 03.09.06, 19:52
      > *Aleksander Smolar - politolog, prezes Fundacji im. Stefana Batorego,
      pracownik naukowy francuskiego Centre National de la Recherche Scientifique

      Pamiętam jak pan politolog Smolar w wieczór "powyborczy" w czasie
      przedostatnich wyborów parlamentarnych (kiedy to Najwspanialsza Partia We
      Wszechświecie Do Której Społeczeństwo Nie Dorosło - w skrócie Unia Wolności -
      nie weszła do Sejmu) występował w TVP - oczywiście z podpisem "politolog" - i
      się dziwił, że do Sejmu dostała się LPR i że on w ogóle nie wie, co to jest za
      partia i że pierwszy raz o niej słyszy. Politolog... Bueheheheheheheheheh!!!
      :-)))))))))))))))))
      • malpa-z-paryza nie lubie radykalow. 04.09.06, 09:48
        t-800 napisał:
        "politolog" - i
        > się dziwił, że do Sejmu dostała się LPR i że on w ogóle nie wie, co to jest za
        > partia i że pierwszy raz o niej słyszy.

        tak, mozna bylo sie zdzwic, co to za koszmar powstal w PL, ze sa osoby, ktore glosuja na LPR i partia
        weszla do Sejmu! wstyd.

        nie.lze.elita..

        niczego sie nie boimy, tylko sie wstydzimy ze sa tacy jak ty i sa polakami i niszcza wizerunek kraju.

        bardzo DOBRY ARTYKUL..
        radykal to taka osobo co ma klapki na oczy i idzie prosto przed siebie i predzej czy pozniej walnie
        glowa w mur a potem tylko zostanie wielka plama.
        • t-800 Re: nie lubie radykalow. 04.09.06, 23:01
          malpa-z-paryza napisała:

          > tak, mozna bylo sie zdzwic, co to za koszmar powstal w PL, ze sa osoby, ktore
          g
          > losuja na LPR i partia
          > weszla do Sejmu! wstyd.

          Przecież to mówił POLITOLOG! :-)
    • vulperus byzydurki 04.09.06, 20:29
      Irlandia właśnie mysli o powołaniu ministra d/s Polaków.Zbierajcie się,
      rodacy.Zostawcie te zgliscza tym , którzy do tego doprowadzili.Żydkom juz sie
      paali grunt pod nogami w Izraelu - zrobili sobie odskocznię w europie
    • wan4 przeintelektualizowane, jedyne co się wtedy Jarkow 06.09.06, 22:15
      wymkneło z rąk to władza. Żadni wewnętrzni radykałowie. Od początku był
      radykałem co widać, słychać i czuć w jego tekstach z czasów wojny na górze, w
      TS i nie tylko. Od początku tworzył Porozumienie _Centrum_, czyli deklaratywnie
      sadowiąc sie w centrum bo tu szukał swego miejsca choć poglady miał radykalne.
      Liczył na najliczniejszy elektorat. Tworzył hasło "przyspieszenia" jednocześnie
      ostro krytykując plan Balcerowicza bo był przekonany, że społeczeństwo całą
      odpowiedzialność za trudnosci dnia codziennego zrzuci na Balcerowicza a Jarek
      zarobi pare punktów. I nie wahał sie podjudzać do odrzucenia tegoż
      strategicznego dla _Polskiej Racji Stanu_ planu przejścia od komunizmu do
      kapitalizmu. Jarek to miał w dupie. Jemu zawsze tylko o władze chodziło. Im
      więcej władzy tym lepiej. Dlatego przeciwny jest do dzisiaj prywatyzacji, gdyż
      ta zabiera politykom zabawki - państwowe synekury, które wadza może rozdawać,
      dzielić czyli rządzić
    • zeter1 Śpiewać każdy może 09.09.06, 14:40
      Smolar dobrze zauwaza problem: dlaczego "radykałowie" przegrali-wygrali. W
      zasadzie dobrze też przypomina elementy sporu. Z czym sie nie zgadzam i czego
      mi brakuje? Jest bardzo łagodny /eufemizm/ dla bardzo złych skutków TAKIEGO
      porozumienia w Magdalence, co pokazało życie. W skrócie - te wszystkie afery,
      patologie, nie wymyslił PiS. Smolar broni sie, pisząc, że dokonano wielkich i
      trwałych zmian. Troche to jest tak, jak ze zmianami po 45. Niektóre z nich
      miało jakieś swoje dobre strony /np. likwidacja analfabetyzmu/, ale gdy
      odrzucimy uproszczenia, to zobaczymy drugą stronę medalu /chocby w tej
      oswiacie - represje i prześladowania, uczenie kłamstw, totalitarna
      indoktrynacja/.
      W odniesieniu do czasów po 89 - pytanie brzmi, czy można było to zrobic lepiej,
      bez tych wypaczeń. I tu jest pies pogrzebany. Bo wypaczenia te były ceną nie do
      uniknięcia takiego porozumienia z komunistami. Polska miała byc owszem
      demokratyczna, ale w wersji laickiej, i z zapewnieniem władzy dla jednej opcji.
      Miałą byc różowa. I taki układ zadziałał - komuniści się zeuropeizowali,
      nabrali różowości, w sferze gospodarczej potrzebny liberalizm i niektóre
      reformy w takim wykonaniu pasowały im swietnie /uwłaszczenie, anonimowość
      działań gospodarczych ("niewidzialna ręka rynku"), dostęp do gotowki/, co do
      reszty reform i zmian zadziałał wspólny front destrukcji. Nie przypadkowo Bugaj
      dotąd błąka się po peryferiach polityki. No i stworzyli z lewicą opozycyjną
      wspólny kraj, Polskę "z orłem bez krzyża w koronie". Bo dla konstruktorów
      układu ze strony opozycji ważniejsze były korzyści ideologiczne. I o tym
      właśnie nie pisze Smolar. Tak jak po 45 Polacy mieli stać się ateuszami, tak
      teraz mieli stac się "nowocześni". Liczyła sie jedna ideolo. Przez kilka
      pierwszych lat to się udawało /rola GW itp./, jescze dzisiaj pobrzmiewa to w
      wykluczaniu z debaty publicznej "moherów".
      Smolar prezentuje więc tylko swoje argumenty, i dlatego jego odpowiedź na
      kluczowe pytania będzie zawsze szczątkowa i kaleka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka