Dodaj do ulubionych

Pół miliona Polaków i sześciu konsulów

06.09.06, 07:14
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • yakyak Re: Pół miliona Polaków i sześciu konsulów 06.09.06, 07:19
      Za marną polską pensję to nawet konsulom nie chcę się pracować...
      • business3 Ciepła posadka i opie..nie się - konsule w pigu 06.09.06, 08:56
        Ciepła posadka i opie..nie się - konsule w pigułce.
        • darthmaciek Re: Ciepła posadka i opie..nie się - konsule w pi 06.09.06, 12:50
          Zapraszam na posade konsula - bylem nim cztery lata - dopiero potem pogadamy o
          opier.... sie - prawda jest taka, ze MSZ nie ma pieniedzy na wystarczajaca
          ilosc pracownikow ani nawet na remont budynkow - kiedy pracy jest za duzo nikt
          tego nie przerobi. I tyle. A budzet tez nie moze na wszystko nastarczyc. Ale
          oczywiscie prosze, ublizajcie nam dalej - nic to nie pomoze ale przynajmniej
          wam ludzie ulzy.
          • askap64 Re: Ciepła posadka i opie..nie się - konsule w pi 06.09.06, 14:06
            No prosze biedne misie. Az strach sie bac tyle roboty. I pewnie codziennie
            raporty a te pensje takie niskie. To ci biedni pracownicy urzedow w naszym
            pieknym kraju to pewnie jakies cyborgi sa ze od 9 do 5 wydolic potrafia.

            Jak sie czegos nie potrafi to lepiej sie za to nie brac.

            Konsulat w Londinie to kwestia braku checi do wykonywania jakiejkolwiek pracy,
            nie pisze teraz o konsulach lecz o paniach ktore zajmuja sie obsluga obywateli
            kraju dla ktorego pracuja.
            • poszeklu Re: Sprytny chloptas. Nie chcialo sie do szkoly 06.09.06, 15:00
              wracac, to zwinal swoj portfel i dalej ma wakacje.
              teraz to urzednicy nie sie staraja.
              A GWno krzyczy, krzyczy, krzyczy
          • aramba Re: Ciepła posadka i opie..nie się - konsule w pi 06.09.06, 15:20
            Stary,

            natychmiast biore. Dwie pensje (byl wielki placz jak wam Hausner kzal podatek
            placic od tego "skromnego kieszonkowego" wyplacanego w miejscowej walucie,
            takie tam drobne 2.500 euro w Berlinie na przykla,d najwyzszej klasy mieszkanie
            za darmo (o pardon, musicie placic za prad, gaz i garaz). No wybacz, ale przy
            takich apanazach, to nie bardzo wypada marudzic...
            • darthmaciek Re: Ciepła posadka i opie..nie się - konsule w pi 06.09.06, 15:28
              Drogi Arambo

              nabor na konsulow jest dosc szeroko otwarty wiec ze szczerego serca mam
              nadzieje, ze Ci sie uda - bez cienia ironii, zycze Ci wielu sukcesow w pracy na
              placowce - a po czterech latach pogadamy

              Stary

              P.S. 2500 Euro? To chyba generalny ma takie uposazenie, albo ktos kto ma
              wyjatkowe plecy w centrali.
              • magdzia75 Re: Ciepła posadka i opie..nie się - konsule w pi 06.09.06, 15:40
                Szczera prawda ale po co sobie język strzępić. Oni wszyscy są najmądrzejsi i
                jak zwykle wiedzą lepiej niż konsul a wystarczy czytac uważnie informacje,
                pilnować swoich rzeczy i zastanawiać się nad tym co się robi.
              • aramba Re: Ciepła posadka i opie..nie się - konsule w pi 06.09.06, 16:07
                Nie, nie generalny. II i III sekretarz.
                • darthmaciek Re: Ciepła posadka i opie..nie się - konsule w pi 06.09.06, 16:12
                  Drogi Arambo

                  sorry, ale II i III sekretarz to sa stopnie dyplomatyczne w ambasadzie - czy
                  Twoi znajomi nie pracuja przypadkiem w ktorejs z naszych ambasad? Tam (byc
                  moze) uposazenia sa wyzsze niz w konsulatach - sam tego nie wiem, gdyz w
                  ambasadzie nigdy nie mialem zaszczytu....

                  Cieploposadnicki
                  • aramba Re: Ciepła posadka i opie..nie się - konsule w pi 06.09.06, 16:14
                    Owszem w ambasadzie, ale w dziale konsularnym i zajmuja sie wlasnie tymi
                    paszportami, zapomogami itp. No OK uposazenia sa wyzsze, ale mi nie powiesz, ze
                    wyzsze o 50% np.
                    • darthmaciek Re: Ciepła posadka i opie..nie się - konsule w pi 06.09.06, 16:30
                      To prawda, 50 procent to nie, ale:

                      - rzadko sie zdarza zeby OBOJE malzonkow bylo konsulami - jesli tak jest to sie
                      zgadzam, wtedy jest bonanza i eldorado i pyskowac grzech, trzeba raczej
                      wszystko zrobic zeby dostac przedluzenie na rok
                      - na naszej placowce bylo takie jedno malzenstwo i fakt, bogaci byli jako
                      Krezusy, ale i tak wymiekli - codzienne konsulatowe pieklo zalatwilo ich w rok
                      I jeszcze jedna rzecz - oczywiscie, ze lepiej wyjechac na placowke niz zyc z
                      minimalnego zarobku w Polsce. Oczywiscie ze w szczegolach mozna zawsze troche
                      polepszyc i porawic - ale znaczaca roznice moze przyniesc dopiero zmiana
                      przepisow, wiecej etatow i solidna inwestycja w informatyke i lacznosc.
                      I jeszcze na koniec - owszem, zdarzaja sie osoby w Konsulatach, ktore sie
                      opiep.... - zwlaszcza jesli szef placowki zamiast gospodarzyc zamyka sie w
                      gabinecie i oglada telewizje, a w przerwach zalatwia sprawy prywatne, dzieki
                      ktorym po powrocie moze zostac wybrany senatorem z ramienia waznej (obecnie
                      opozycyjnej) partii. Wtedy rzeczywiscie niektorzy moga sie lenic i jechac na
                      robocie innych.

                      Niech moc bedzie z Toba
          • business3 A co? Konsul nie może zabiegać o większy budget? 06.09.06, 15:59
            A co? Konsul nie może zabiegać o większy budget? Najlepiej siedzieć z założonymi rękami, i narzekać na rząd RP, za parę tysięcy funtów na miesiąc...
            • darthmaciek Re: A co? Konsul nie może zabiegać o większy budg 06.09.06, 16:18
              ZABIEGAC O WIEKSZY BUDZET?????? HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAAAAA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              Dobry czlowieku, my chcielismy pieniedzy na remont jednego ze sraczy bo cieklo,
              smierdzialo i sciany grzyb pokrywal i powiedzieli nam zebysmy sie nie wyglupiali

              Oj usmialem sie, usmialem

              Z powazaniem

              Leniwa Biurwa
      • t.piktel Re: Pół miliona Polaków i sześciu konsulów MSZ!!! 06.09.06, 09:07
        MOJA ŻONA NIE MOŻE ZAŁATWIĆ PASZPORTU OD MIESIĘCY!!!
        PONIŻEJ MOJA KORESPONDENCJA Z MSZ!!!



        2006-08-08 17:33
        rzecznik@msz.gov.pl
        Szanowny Panie,

        proszę mi odpowiedzieć w jaki sposób mogę skontaktować się z
        ambasadą RP w Londynie. Kontakt telefoniczny jest niemożliwy
        ponieważ nikt nie odbiera tam telefonów, na kilka maili wysłanych
        do ambasady RP w Londynie również nikt nie odpowiedział. Proszę
        samemu sprawdzić możliwości kontaktu zamieszczone w informacjach
        na stronach internetowych RP w Londynie. Może jest potrzebna
        wymiana kadr, bo te które funkcjonują obecnie najwyrażniej są
        niewydolne.
        Raz jeszcze proszę o przekazanie informacji w jaki sposób mogę
        się skontaktowć z ambasadą RP w Londynie.

        Tomasz Piktel
        t.piktel@gazeta.

        OTO ODPOWIEDŻ!!!

        SZERATICS TOMASZ <TOMASZ.SZERATICS@msz.gov.pl>

        Szanowny Panie,
        Sprawdziłem dane teleadresowe Ambasady RP w Londynie na stronie internetowej
        MSZ - zgadzają się. Numer telefonu do centrali to +44 870 774 27 00, do
        sekretariatu: +44 870 774 27 02, do biura prasowego +44 870 774 27 05.
        Mogę też dodać, że ostatnio wielokrotnie kontaktowałem się z placówką w
        sprawach służbowych i nigdy nie miałem problemów z dodzwonieniem się.
        Życzę powodzenia,
        Tomasz Szeratics
        Departament Systemu Informacji MSZ


        DNO I WODOROSTY I TAK W CALEJ POLSCE!!! OD LAT!!!
        • mulla_komar Niech pan Szeratics nie wciska kitu 06.09.06, 11:12
          Z MSZ-u nie dzwoni sie na centrale tylko ma sie specjany nr.
      • andre383 Re: Pół miliona Polaków i sześciu konsulów 06.09.06, 13:37
        Postawa urzedasow w konsulacie jest totalnie olewajaca petenta.W zeszlym roku wyslalem mailem zapytanie-prosilem o b.wazna porade.NIKT do dzis nie odpowiedzial.a sprawa byla gardlowa.Doslownie.Kolega zostal zamieszany jako swiadek w wypadku i probowano zrobic z niego sprawce.Nie znal jezyka,nie wiedzial jak to rozwiazac,przezyl horror.Zlikwidujcie ten pseudokonsulat,albo dajcie szanse mlodym ambitnym ludziom.Takim,ktorym chce sie pracowac,a nie pierdzistolkom po znajomosci,poparciu.Wezcie wzor z innych panstw-osoby np.z Pakistanu,Afganistanu sa reprezentowane w najblahszych sprawach.
        • darthmaciek Re: Pół miliona Polaków i sześciu konsulów 06.09.06, 13:56
          Drogi Andre

          kiedy bylem na placowce musielismy wybierac - albo odpowiadamy na maile i
          telefony albo robie paszporty. Tertium non datur. Wybralismy to drugie. Gdy
          nasz konsul generalny prosil o dodatkowa osobe do udzielania informacji
          Warszawa pokazala mu ... no mniejsza co, bo nie byl w lasce u dyrektora
          generalnego. Na nasze wnioski o dodatkowych pracownikow pokazano nam to samo.
          Wiec robilismy co moglismy, a ludzie pisali na nas skargi za co pozniej
          centrala nas op... - w nagrode rowniez w styczniu 2003 roku obcieto nam zarobki
          o ok. 25 procent. Wielu kolegow mimo wszystko pozostalo w sluzbie i walczy
          dalej, ja mialem dosc i odszedlem.

          Z powazaniem

          Pierdzistolek
          • asierant Re: Pół miliona Polaków i sześciu konsulów 06.09.06, 15:04
            Problem wydaje sie byc znacznie bardziej zlozony niz tylko skandaliczny
            poziom "obslugi". Chodzi o traktowanie obywateli przez urzednikow placanych
            przez tychze obywateli. Na kazdym kroku arogancja i frustracja i metody rodem z
            minionej epoki. A jesli chodzi o konsulat to chyba mamy najdrozsze paszporty na
            calym swiecie. 117 funtow za "...Wydanie nowego paszportu przed upływem terminu
            ważności dotychczas posiadanego paszportu, jeżeli paszport został utracony z
            przyczyn zawinionych przez jego posiadacza
            ..." (www.londynkg.polemb.net/index.php?document=43) to jakis smutny
            zart, zwlaszcza biorac pod uwage koczowanie. Jesliby powierzyc obsluge
            wydawania prywatnej firmie to za jakies 50% kosztow, dostaloby sie herbate i
            usmiech od milej obslugi, albo zalatwilo sprawe Internetem lub poczta. Niestety
            komuna trwa i jak widac jest niesmiertelna.
            A tak a propos wyboru pomiedzy odpowiadaniem na maile a wydawaniem paszportu -
            jesli BT moze relokowac call centre, to czy msz nie moze zatrudnic paru osob w
            Polsce (za polska pensje - czysta oszczednosc!) do odpowiadania na maile i
            telefony?
            • darthmaciek Re: Pół miliona Polaków i sześciu konsulów 06.09.06, 15:16
              Relokacja to jest znakomity pomysl - przyznaje ze nie pomyslalem o tym nigdy
              wczesniej - jest to jednak sugestia raczej dla obecnego dyrektora generalnego
              MSZ - ja, jak juz wczesniej wspomnialem, opuscilem ten obszar dzialalnosci
            • magdzia75 Re: Pół miliona Polaków i sześciu konsulów 06.09.06, 15:46
              jaki żart- nie zdajesz sobie sprawy człowieczku że z tym Twoim zgubionym po
              pijaku lub przez nieuwagę paszportem ktoś może na Twoje konto popełnić
              przestępstwo. Jak tyle zapłacisz to będziesz na drugi raz uważać.
              • asierant Re: Pół miliona Polaków i sześciu konsulów 06.09.06, 19:03
                Heh zart rozumiem! A z drugiej strony to sluszne! Czemu wiec nie L1000? Na
                pewno latwiej zapamietac niz L100. Albo 10k, wezmiesz kredycick, posplacasz 3
                latka, jak znalazl, a i ukochana ojczyzna nie zbiednieje....Zreszta po co sie
                tu zatrzymywac, walnijmy 2000 pln za dowod i oczywiscie kara za nieposiadanie
                ww jakies 2000. Dzieki temu nikt nic nie zgubi, porzadek na ulicach bedzie bo
                nikt na nie wyjdzie ( a nuz go sprawdza etc...)
        • middl Re: Pół miliona Polaków i sześciu konsulów 06.09.06, 18:28
          w wielu sytuacjach dochodzi dodatkwy problem:
          niezaleznie od podania adresu mailowego pod ktorym mozna ubiegac sie o
          dodatkowe informacje faktem pozostaje posiadanie np na cala placowke jednego
          komputera z dostepem do internetu, rozum: nie tylko ogolnej skrzynki sluzbowej
          na ktora przychodza poszczegolne zapytania, ale i innych
          tak wiec zapytania wysylane mailem czasem mijaja sie z celem
      • ebutt W Dublinie nie jest duzo lepiej! 06.09.06, 14:50
        A co z konsulatem w Dublinie tu tez jest tragedia, na zalatwienie czegos trzeba
        sie umawiac z 2 miesiecznym wyprzedzeniem! Ale nie moge powiedziec konsulat sie
        stara i prowadza liste, zapisuje sie i czeka na soja kolej albo umawia na dany
        dzien na spotkane. Zalatwialam tam wize dla meza w czerwcu i potraktowano mnie
        barzo milo, ale wyraznie widac ze brakuje pracownikow!!! Ci co sa pracuja po
        godzinach a Polakow do Irlandii wciaz przybwa, zas liczba pracownikow konsulatu
        od lat nie zmienila sie! Nasz rzad zamiast tak pilnie zajmowac sie sprawami
        bylych agentow zajalby sie problemami Polakow na obczyznie! No chyba ze to jest
        celowe dzialanie, zeby tak nam obrzydzic zycie za granica zebysmy jak
        najszybciej wrocili do kraju. Ale na to niech ne licza.
        • cichutek Re: W Dublinie nie jest duzo lepiej! 11.09.06, 01:47
          a nie wracaj! żuli ci u nas dostatek - świetnie że tak wielu wyjechało...
          ciekawe tylko jedno... skoro tak im wszystkim świetnie w Brytanii i Irlandii -
          to czemu tak szturmują bramy konsulatów...

          tak swoją drogą... jak opluwać swój kraj jak to żyć się w nim nie da to łatwo...
          ale jak d*pę przyciśnie to pędzi się o pomoc do tego kraju...
    • legal.alien Konsulaty RP dzialaja i dzialay tak samo 06.09.06, 07:43
      To nic nowego. Nic sie nie zmienilo w obsludze i podejsciu do klienta. Panuje
      tam caly czas niekompetencjai generalnie niechec do Polakow potrzebujacych
      pomocy, lub chcacych zalatwic sprawy urzedowe.
      Konsulaty dzialaja tak jak dzialaly przez ostatnie 50 lat, tylko, ze w
      ostatnich latach przybylo Polakow zagranica.
      Zobaczcie w jakich godzinac mozna sie dodzwonic do Konsulatu w Oslo - przez 3
      godziny dziennie i tylko 4 dni w tygodniu.
      www.oslo.polemb.net/?document=80&PHPSESSID=1a8dab0fcd7f821ea5d0b8a653e338d9
      • podpisany Re: A w Madrycie ........identyczne nieroby 06.09.06, 09:53
        Od czerwca 2005 roku staram sie odnowic przedawniony dziesiecioletni paszport.
        Zaplacilem juz ponad Euro 200 i do dnia dzisiejszego NIE MAM zadnej odpowiedzi,
        a o paszporcie polskim juz dawno zapomnialem. Poprostu mam to w dupie!

        Jestem wiec obywatelem innego kraju, ktorego paszport mam od wielu lat, tzw
        podwojne obywatelstwo. Mieszkam na stale w Hiszpanii, w 2004 ukradziono mi
        paszport brytyjski. Wladze brytyjskie w 48 godzin wydaly mi nowy paszport,
        nawet nie musialem jezdzic do Konsulatu - przeslali poczta. Oplata: Euro 25.-

        Ironia losu ?
        • vitmik Re: A w Madrycie ........identyczne nieroby 06.09.06, 11:15
          a w madrycie przebywa 0,5 miliona brytoli, bez pracy, pieniedzy i dachu nad
          głową?
          • kojako1979 Re: Co ty chrzanisz? 06.09.06, 11:57
            > a w madrycie przebywa 0,5 miliona brytoli, bez pracy, pieniedzy i dachu nad
            > głową?

            Chłopie czy ty uważasz, że z usług konsulatu korzystają tylko ludzie którzy
            spełniają wymienione przez Ciebie warunki?
            • tomeke1 Re: Co ty chrzanisz? 06.09.06, 11:58
              Dokladnie - ja nigdy do Konsulatu sie nie zglaszalem z prosba o pomoc - bo niby
              po co???? pomoga??? NIE hehe
              • legal.alien Re: Co ty chrzanisz? 06.09.06, 12:14
                Ale niestety czasami sie trzeba zglosic, na przyklad zeby wyrobic paszport.
            • tbernard Re: Co ty chrzanisz? 06.09.06, 14:30
              kojako1979 napisał:

              > > a w madrycie przebywa 0,5 miliona brytoli, bez pracy, pieniedzy i dachu n
              > ad
              > > głową?
              >
              > Chłopie czy ty uważasz, że z usług konsulatu korzystają tylko ludzie którzy
              > spełniają wymienione przez Ciebie warunki?

              Pewnie nie tylko. Co to ma za znaczenie, że ci "porządniejsi" też chcą.
              Istotą jest to, że liczebność spraw przerasta możliwości przerobowe.
              Nikt tam zapewne nie bawi się w priorytetowanie typu: ci są ważniejsi,
              więc zostaną obsłużeni przed resztą nieudaczników.
        • darthmaciek Re: A w Madrycie ........identyczne nieroby 06.09.06, 13:13
          Nie ironia losu - wyzszy budzet - Brytyjczycy moga w swych placowkach sprawdzac
          dane paszportowe na biezaco i drukowac paszporty sami - na polskiej placowce
          gdzie ja bylem musielismy pytac kraju o opinie faxem lub clarisem (nie
          e:mailem - dlaczego? nie mam pojecia do dzis), a potem moglismy wydac tylko
          paszport tymczasowy bo paszporty drukuje sie tylkow jednym miejscu w W-wie. A
          to trwa bo MSWiA (odpowiedzialne za druk paszportow) musi przeslac dokument do
          MSZ, to zas musi poslac poczta kapitanska (bierze ja kapitan samolotu PLL LOT)
          bo nie ma pieniedzy na przesylke DHL. Nastepnie po przyjeciu paszportu nalezy
          go zarejestrowac w TRZECH rozmaitych bazach danych (to wynika z ustawy) - a
          czas niestety leci. I tyle.
          • unijny Re: Darthmaciek - a w Bernie zupelnie normalnie 06.09.06, 18:27
            Mam pytanie dla Ciebie, ktory pracowal w zagranicznym polskim konsulacie.
            Dlaczego Konsulat Polski w Bernie pracuje NORMALNIE. Na wznowienie paszportu
            czeka sie maximum 10 dni, i na dodatek jest przesylany do domu poczta DHL.
            Czyzby MSW, MSZ w W-wie traktowalo inaczej obywateli polskich mieszkajacych w
            Szwajcarii?
            A moze sila pieniadza?

            Nie bardzo rozumiem Twoje tlumaczenie tych "cyrkow" z MSW, specjalna
            rejestracja.

            Moze mi to dokladniej wytlumaczys, choc wiem z wlasnego doswiadczenia, ze
            wladze konsularne w Bernie sa zupelnie produkcyjne.
            Moze co kraj to obyczaj!!!!

            Wspolczucia dla Polaka, ktory ma klopoty z paszportem w Madrycie. Napisz skarge
            do MSW i MSZ, a najlepiej do Wyborczej - moze wydrukuja.
            Pozdrowienia
            • darthmaciek Re: Darthmaciek - a w Bernie zupelnie normalnie 06.09.06, 22:43
              Nie potrafie na to odpowiedziec - byc moze w Bernie jest malo interesantow, a z
              DHL-em Konsul Generalny podpisal korzystna umowe - ale wybacz, w 10 dni po
              prostu nie wierze. A paszporty po przyjsciu na placowke sa rejestrowne
              trzykrotnie - w rejestrze recznym, w systemie KONSULAT i na koncu w PESEL-u.
              Przynajmniej tak bylo jeszcze we wrzesniu 2005 roku.
              Ja na szczescie opuscilem juz polska administracje - ale mimo to pamietam
              jeszcze dobrze niewiarygodny zap..... na placowce. Nikt sie nie lenil (no
              dobra, prawie nikt) a rezultat i tak byl do niczego. Bylo nas po prostu za malo
              a spraw za duzo. I tyle.
    • yorl Re: Pół miliona Polaków i sześciu konsulów 06.09.06, 07:46
      No tak, gazeta wziela sie do roboty, to chlopaczka zalatwili od reki. A niech
      czeka cholera, tak jak reszta. Takie rozwiazywanie jednostkowych spraw nie
      pomoze, tutaj trzeba gruntownie zreformowac dzialanie konsulatu.
      • 1zorro To jast polska specjalnosc! tak bylo i bedzie! 06.09.06, 07:51
        i to nie tylko w Anglii! Czy ktos probowal w USA,Australii, Szwecji? Nie? To
        polecam. Nieudolnosc , brak checi i NIEKOMPETENCJA!
    • mezzanine78 Re: Pół miliona Polaków i sześciu konsulów 06.09.06, 08:02
      Taak, a podatki płacic do polskiego budżetu trzeba. W zamian rząd się wypnie na
      swoich obywateli.
    • dyszkin Re: Pół miliona Polaków i sześciu konsulów 06.09.06, 08:07
      dodam ze nawet na dalekim wschodzie - w Hanoi tez nie udalo mi sie dostac do
      ambasady i zdobyc potrzebnych informacji - zostalem po prostu splawiony na
      wejsciu.
    • grogreg Zapomnieliscie dlaczego wyjechaliscie? 06.09.06, 08:08
      Bo panstwo (nie Kraj, nie Narod tylko panstwo) ma was gleboko w dupie.
      W dupie ma wasze podatki, w dupie ma wasze glosy, w dupie ma wasze
      kwalifikacje, w dupie ma wasz potencjal demograficzny.
      Jestescie niepotulni, niewygodni, niesluszni.

      Tylko pamietajcie. Panstwo to nie Kraj i nie Narod. Nie miejscie nas w dupie.
    • antyprawnik Pół miliona Polaków i sześciu konsulów 06.09.06, 08:08
      problem nie leży w "Pół miliona Polaków i sześciu konsulów" a w bardzo złej
      ustawie paszportowej- nowa od 25.08.2006 i jej przepisach wykonawczych jak i
      wszystkich przepisach i ustawach stowarzyszonych. Dam przykład: córka jedzie za
      granicę, tam wychodzi za mąż za Polaka; rodzi im sie dziecko ( tam w
      Londynie).Czy dziecko jest polakiem?(małe p oznacza jakiegoś nieokreślonego
      obywatela). odpowiedź: wg konstytucji tak, wg ustaw nie. Tylko rodzice mogą
      poprzez konsulat po kilku latach to załatwić, dziadkowie w kraju już nie mimo
      odpowiednich pełnomocnictw,dziecko nie otrzyma nr pesel, a wiec nie może
      skorzystać z przysługujących mu praw. Wjedzie do Polski ale z niej nie
      wyjedzie; wjechać musi z obojgiem rodziców bo inaczej matka w kraju bez ojca
      nic nie załatwi.No to kim jest dziecko? Bezpaństwowcem. Dlaczego wszystko musi
      zalatwiać konsulat?(ciasny, źle położony -73 New Cavendish Street;
      Londyn W1W 6LS)nie ma tam jak podjechać; atrakcyjny dla bogatych turystów
      mieszkających w pobliskich hotelach )Odp: Chodzi o kasę, w wymienionej sprawie
      trzeba by załatwić ok 20 pism, na każdym 1-2 podpisy urzędasa a 22funty za
      jeden, czyli 20x2x22x6zl=5280zl, a w kraju nie można? przesyłam uściski dla
      wszystkich prawnikow poprawiających bezskutecznie od kilkunastu lat popieprzone
      prawo.

      • darthmaciek Re: Pół miliona Polaków i sześciu konsulów 06.09.06, 13:18
        W stu procentach sie zgadzam. Bylem konsulem i przepisy paszportowe ktore
        weszly w zycie po 1 stycznia 2003 roku zamienily mi zycie w pieklo. Dzieki Bogu
        i Najswietszej Panience mam to juz za soba. Kolegom, ktorzy wybrali te kariere,
        zycze jak najszybciej lepszych przepisow.
    • trezzor Ortografia redaktorki Wójtowicz 06.09.06, 09:08
      W Agorze kiepsko ze znajomością polszczyzny... Nazwisko CZAJA w dopełniaczu to:
      CZAI, a nie *Czaji - tak jak: nadziei, idei, żmii itp.
      • niesamowicie_zaskoczony Re: Ortografia redaktorki Wójtowicz 06.09.06, 16:06
        Jak by Ci tu to powiedziec, kogo obchodzi jezyk polski, skoro w polskich
        placowkach dyplomatycznych za granica Polak jest traktowany jak smiec? Czepiasz
        sie jak baba w okienku w konsulacie!
    • kbp4 Re: Pół miliona Polaków i sześciu konsulów 06.09.06, 09:18
      PROPONUJE, ABY W TEJ KRYZYSOWEJ SYTUACJI PRACOWNICY AMBASADY POMOGLI KOLEGOM Z
      KONSULATU I POMOGLI NAM WYJECHAC NA SWIETA. DO PRACY RODACY!!!
    • 1europejczyk "MSZ twierdzi" 06.09.06, 09:49
      MSZ to jest banda wygodnickich ,ktorym sie nic nie chce bo "mysla", ze "do
      wyzszych rzeczy zostali stworzeni". Taka jest jeszcze spuscizna po PRL-owskich
      urzedasach namaszczonych przez UB do nicnierobienia i wygodnego zycia!
      Budowa nowego konsulatu jest tylko i wylacznie pretekstem: nie jest sztuka
      wynajac biura na przedmiesciach Londynu albo w jakiejs taniej miejscowosci i
      urzadzic tam aneks polskiego konsulatu. Trzeba tylko chciec!
      Jest zumiewajace, ze Polska, bedac biednym krajem, swoje placowki dyplomatyczne
      i reprezentacyjne ma w najbardziej prestizowych miejscach w roznych stolicach
      swiata.
      Dowodzi to ze ich celem jest glownie zaspakajanie pretensjonalnych ambicji
      polskiej "elity dyplomatycznej" (co mmoglo byc zrozumiale jeszcze w czasach
      prl-owskich w ktorych nie bylo nieomal emigracji zarobkowej takiej jak dzisiaj)
      a nie sluzenie Polakom bedacym za granica!
      • por1 Re: "MSZ twierdzi" 06.09.06, 12:34
        O czym Ty mówisz ,przecziez to juz jest IV RP i co? Nasz nowy MSZ to sami
        nieudacznicy ,przecież wszystkie media trąbią wokól,ze na Wyspy pojechalo
        prawie 0,5 mln Polakow.Chyba że wierzą tylko Jarkowi,że nie ma problemu
        wyjazdów, albo chcą w ten sposób zniechęcic nas do wyjazdów za pracą.Tylko
        wówczas mu podskoczy bezrobocie.Sytuacja jak zwykle na miarę K2.To wstyd i brak
        kompetencji a nie spuscizna.
    • stiszyn Miał znajomosci w gazecie to załatwił! Reszta stoi 06.09.06, 09:58
      !
    • remster Ze niby ten przy Portland Place? 06.09.06, 10:11
      Przeciez ja tam codziennie do tyrki rowerem sune i w zyciu kolejki nie
      widzialem. Ciagle za to stoi kolejka dwie przecznice dalej przy New Cavendish,
      tylko nie wiem do czego. Za kazdym razem jak tam przystaje zeby sie kolejce
      przyjrzec (i akurat czerwone swiatlo) to mi jakas franca ciezarowka staje i
      zasloni. Fenomenalny, dlugofalowy zbieg okolicznosci... Moze ktos wie po co sie
      tam stoi? Moze kiedys wczesniej wyjade i tez postoje.
      • tomeke1 Re: Ze niby ten przy Portland Place? 06.09.06, 11:48
        Chinska amabasada - rano widzisz tam kolejke, poniewaz otwieraja rano - sprawdz
        godziny otwarcia Polskiego Konsulatu - to sie usmiejesz! Nie dosc ze tylko 6
        osob pracuje to jeszcze przyjmuja ludzi po kilka godzin dziennie tylko!

        Pozdro
    • mulla_komar Jestesmy zacofani i tyle. 06.09.06, 10:20
      Do konsulatu w Londynie mozna probowac sie dodzwonic i nawet sracic ze 2
      tygodnie. Listownie i przez internet nic sie nie da zalatwic. Zona potrzebuje
      wizy do Polski i zawsze sa z tym problemy. Ja nogdy pod konsulatem na szczescie
      nie bylem, ale z tego co mowi to tam sie dzieje dantejskie sceny.
      Prymitywizm polega takze na tym, ze w normalnych konsulatach mozna wszystko
      zalatwic bez osobistego stawiania sie tam. Wize do kolumbii zalatwilem
      listownie. W Polskim konsulacie trzeba zlozyc podanie osobiscie i osobiscie
      odebrac dokumenty po tygodniu. Dwa dni z glowy a nie kazdy mieszka w Londynie.
      PARANOJA!
    • czasowstrzymywacz1 Re: Pół miliona Polaków i sześciu konsulów 06.09.06, 10:24
      O czym ta dyskusja??? Przecież wszyscy wiedzą, że każdy konsul się opierdaalaa!
      Ludzie w konsulatach to debile i patafiany, i do nich się nie idzie po pomoc,
      i z nimi się nie załatwia żadnych interesów, a jak jakaś firma się chwali,
      że ich klientem jest konsultat, to postrzegam to jako znak, że mają dużo
      cierpliwości do tego pedalstwa. Każdy polak powinien wiedzieć, że polak
      polakowi, za granicą, gó..o zrobi a nie pomoże. Nie masz znajomych-nie istniejesz!
    • red.a.michnik cwaniak pozalowal pieniedzy na lapowe to posluzyl 06.09.06, 10:32
      cwaniak pozalowal pieniedzy na lapowe to posluzyl sie madiami!!!
      takie postawy w IV RP powinny byc pietnowane!!!
      nie po to zasluzony urzednik wyjezdza na placowke do bratniego kraju zeby tam pracowac za golą pensje!!!
      mam nadzieje ze po powrocie sprawa tego chlopca zajmie sie prokurator generalny!!!
    • toja3003 ten pan z konsulatu już realizuje 06.09.06, 10:36
      założenia wychowania "patriotycznego": trzeba było siedzieć w Polsce a nie do
      obcych jechać na roboty.
      • edavenpo Re: ten pan z konsulatu już realizuje 06.09.06, 10:55

        Czyli nic sie nie zmienilo...


        Dobre pare lat temu dzwonilam do polskiej ambasady w sprawie paszportowej z moim
        adwokatem Brytyjczykiem wiec rozmowa miala sie odbywac po angielsku. Odbiera
        automat 'For English press 1' naciskamy 1. Laczy... PO dlugim oczekiwaniu
        odbiera pani z polskim 'Haaalo' (zero przedstawienia sie czy nawet powiedzenia
        gdzie sie dodzwonilismy) Adwokat z lekka zaskoczony pyta 'Do you speak English'
        Pani cichnie i niepewnie mowi 'Yes, a little' Rozmowa odbyla sie pol po polsku
        pol po angielsku bo pani nie rozumiala jak ktos za szybko mowil.

        Zenada.
        • aotearoa Re: ten pan z konsulatu już realizuje 06.09.06, 11:24
          Podobne spostrzezenia: w konsulacie w stolicy kraju anglojezycznego, zadna
          biurwa (przepraszam, "pani z okienka") nie mowi po angielsku! A w koncu Polacy
          o wize starac sie nie musza, tylko wlasnie obcokrajowcy ktorzy porozumiewaja
          sie po angielsku!
          Nie wiedzialam jak sie tlumaczyc znajomemu, ze musial przejsc polskie piekielko
          zeby dostac wize do kraju ktory tak mu zachwalalam! Nie ma co - wizytowka kraju
          jak sie patrzy.
          Juz nie namawiam znajomych (przynajmniej tych ktorzy by wymagali wizy) do
          wizyty w naszym kraju :S
          • darthmaciek Re: ten pan z konsulatu już realizuje 06.09.06, 14:04
            Osoba, ktora Pani nzwala biurwa, byla zona (lub pelnoletnia corka) jednego z
            pracownikow. Dzis na placowce zaden konsul nie wyzyje ze swojej pensji, wiec
            wspolmalzonkowie sa zatrudniani na stanowiskach pomocniczych (np. okienka) za
            niewielkie pieniadze, ale przynajmniej pozwalajace rodzinie zwiazac koniec z
            koncem. Zatrudnianie rodzin jest konieczne, gdyz na zatrudnianie pracownikow
            lokalnych nie ma pieniedzy - np. w USA nikt o zdrowych zmyslach nie bedzie
            pracowal 8 godzin dziennie za 900 (dziewiecset) dolarow miesiecznie. Dla
            porownania smieciarz w USA zarabia ok. 2500 dolarow miesiecznie.
            • aramba Re: ten pan z konsulatu już realizuje 06.09.06, 15:28
              Tu juz pieprzysz trzy po trzy. Mialem kolege w konsulacie w Niemczech
              (mniejsza, w ktorym miescie. Zyli jak paczki w masle. Pensyjka w Polsce leciala
              elegancko, co miesiac w sumie (oprocz pensji w Polsce) dostawali 5.000 euro. Za
              mieszkanie placila ambasada (wynajem takiego skromnego ponad stumetrowego
              gniazdka dla bezdzietnego malzenstwa - standard bardzo wysoki - kosztowala
              polskiego podatnika 1.500 euro miesiecznie). Wiec przestan tu plesc farmazony
              jak to sie ciezko zyje na placowkach.
              • darthmaciek Re: ten pan z konsulatu już realizuje 06.09.06, 15:33
                W dwie osoby istotnie jest latwiej, jesli obie osoby sa konsulami - pracownicy
                ryczaltowi (czyli wiekszosc rodzin konsulow) nigdy tyle nie zarabiaja. Poza tym
                2500 Euro to ogromny zarobek - malo ktory konsul tyle wyciaga.

                Ale oczywiscie mozna to uznac za krolewskie warunki - wiec uprzejma sugestia -
                nalezy wejsc na strone internetowa MSZ i poszukac informacji o naborze na
                konsulow - w wiekszosci sa otwarte dla osob z zewnatrz. Rzeczpospolita
                potrzebuje wiecej urzednikow wiec moze lepiej sprobuj sie zaciagnac i odbyc
                jedna kolejke na placowce - potem pogadamy

                Pieprzacy 3x3
      • barb25 Re: ten pan z konsulatu już realizuje 06.09.06, 10:56
        Polakow cechuje nieslychana glupota.Wszedzie sie to objawia.Nie potrafia nawet
        zorganizowac konsulatu,mimo ze maja swietne przyklady w kolo.
        Odpowiedzi urzednikow granicza z kompletna bezczelnoscia .Jak tu sie dziwic
        kiedy prace na placowce dostaje sie po znajomosci?
        Ciesze sie ,ze jestem juz ponad 24 lata BARDZO daleko od tego glupiego bagna .
        Wspolczuje wszystkim mlodym stawiajacym pierwsze kroki na obczyznie . Powodzenia
        i nie dajcie sie ,nie macie po co wracac .
        • vitmik ZARAZ,ZARAZ skoro nie potrafi sie kolo 06.09.06, 11:14
          skontaktować z rodziną i konsuelm to jak skontaktował się z dziennikarzem GW?
          • aka-jo Re: ZARAZ,ZARAZ skoro nie potrafi sie kolo 06.09.06, 11:52
            Zadzwonil;)

            hehe
    • bloody_rabbit Pół miliona Polaków i sześciu konsulów 06.09.06, 11:21
      "Pod koniec dnia, po telefonach dziennikarzy "Gazety" i TVN 24 konsul w Londynie
      sam zadzwonił do matki chłopca w Polsce: - Niech Kuba przyjdzie jutro rano.
      Sprawę załatwimy od ręki - powiedział."

      Wiadomo, jak prasa się czymś zainteresuje to nagle niemożliwe (dla naszych
      biurokratów) staje się możliwe.
      • nina.st5 Re: Pół miliona Polaków i sześciu konsulów 06.09.06, 11:35
        Ale tak jest wszędzie mój syn w tym roku zgubił paszport w Mediolanie. Konsulat
        tam to twierdza. I oczywiście dostęp tylko przez domofon.. Przeżyliśmy
        koszmar. Nic się chyba nie zmieni...
    • martin375 Pół miliona Polaków i sześciu konsulów 06.09.06, 11:35
      To samo jest w Bernie

      Za "dawnych" czasow uwazali Polakow za granica za zdrajcow teraz tylko daja to
      odczuc...
      Niby konsul a ledwo co po angielsku cos powie (a nie mowie juz o francuskim - w
      koncu jezyk dyplomatyczny)

      Ciekawe czy biora ich z ulicy czy tylko po znajomosci...
      • darthmaciek Re: Pół miliona Polaków i sześciu konsulów 06.09.06, 13:27
        Konsul to juz nie jest dzisiaj zadna persona, a uposazenie, po zmianach 1
        stycznia 2003, ma smiesznie niskie, bo w budzecie bieda az piszczy. Co gorsza
        przepisy po 2003 roku zagmatwaly sprawy konsularne do niemozliwosci. Dlatego na
        wiele placowek nie ma chetnych. Jesli ktos zna dwa jezyki, na pewno znajdzie
        cos lepszego jesli dobrze poszuka. Dlatego na placowki czesto jezdzi mlody
        nabor MSZ, ktory jeszcze wciaz szlifuje jezyki. W dodatku stanowisk konsulow
        jest za malo. Sam bylem na placowce - robilem co moglem, ale nigdy nie bylem na
        biezaco, probowalem ludziom pomagac, ale zawsze bylo ich za duzo i tylko
        zbieralem skargi na moja prace i op.... od szefostwa. Wiec w koncu zmienilem
        prace - ku mojej ogromnej uldze i satysfakcji.
        • aramba Re: Pół miliona Polaków i sześciu konsulów 06.09.06, 15:34
          Znowu chrzanisz. Swego czasu probowalem wrocic do ojczystego kraju (taka
          glupawka), a ze mam odpowiednie wykszatlcenie i znam pare jezykow i paru ludzi
          probowalem z MSZem. Wiesz co mi powiedzieli kolego? "Pan ma za wysokie
          kwalifikacje. No tak, tak wlasciwie sie Pan nadaje, ale ten zagraniczny
          doktorat. Wie Pan, to tutaj niezupelnie pasuje". Dalem spokoj. Prawda jest
          taka, ze o wszystkim decyduje paru glupkow z dzialu kadr, ktorzy wysla gdzie
          chca kogo tylko chca byleby to byla osoba, ktora moga uznac w jakis sposob za
          swoja. Jaki jest poziom tych ludzi? O tym juz sie nawet pisac nie chce.
          • darthmaciek Re: Pół miliona Polaków i sześciu konsulów 06.09.06, 15:46
            No coz, widocznie chrzanienie figuruje w moim DNA - na placowce moj kolega z
            dzialu prawnego byl spoza MSZ i zalapal sie poprzez nabor zewnetrzny -
            widocznie nie wiedzial ze to niemozliwe - a w centrali MSZ nie pracuja glupki
            tylko ludzie, ktorzy maja dobre checi i bardzo maly budzet. I tyle.

            Z powazaniem
            Chrzanowski
            • aramba Re: Pół miliona Polaków i sześciu konsulów 06.09.06, 16:09
              No jasne - po prostu azyl dobrej woli ten caly MSZ... Wiesz co..., a zreszta...
              • darthmaciek Re: Pół miliona Polaków i sześciu konsulów 06.09.06, 16:39
                Aramba

                sluchaj, zanim ucieklem, przepracowalem w polskiej administracji szmat czasu.
                Widzialem duzo - politycznych, ktorzy dostawali stanowiska z klucza, zawodowych
                olewaczy, kilku mocno oblakanych, paru zdrowych psychicznie idiotow, cale stado
                osob konfliktowych, jednego szefa zabarykadowanego w gabinecie à la Major Major
                Major Major, - ale to co widzialem glownie, to robiacych co moga zle oplacanych
                ludzi, dzialajacych w srodku nedzy budzetowej i niestety czesto kompletnie
                idiotycznych przepisow, na ktore w najmniejszym stopniu nie mieli wplywu. I
                tyle. Ale na pocieszenie cos ci teraz powiem - ja teraz jestem zwyklym
                petentem - mieszkam za granica - i czekam na paszport jak inni a jezdze na
                razie na tymczasowym na ktory czekalem trzy tygodnie.

                Byly Urzedas
                • aramba Re: Pół miliona Polaków i sześciu konsulów 06.09.06, 16:48
                  No widzisz. Jak studiowalem, to myslalem, ze wroce do Polski i bede bardzo
                  potrzebny. Nie tam, ze sie dopcham do wladzy i bede przy korycie - nigdy nie
                  mialem takich ambicji - ale, ze po prostu bede potrzebny w takim kraju bez kadr
                  jakim byla i jest Polska. No i jak to sie skonczylo. Jeden bubek z drugim mowi
                  mi "Pan ma za wysokie kwalifikacje". No wiec mi przeszlo do Polski nie wroce,
                  mowy nie ma. I kto na tym wiecej stracil. Chyba nie ja. A o urzednikach MSZ
                  moglibysmy jeszcze dlugo gadac, ale nie ma sensu. Ja wiem swoje, a Ty swoje.
                  Powodzenia na nowej drodze zycia.
                  • darthmaciek Re: Pół miliona Polaków i sześciu konsulów 06.09.06, 16:58
                    To troche tak jak ja - wrocilem z zagranicy na poczatku lat 90-tych i poszedlem
                    do administracji, zeby nowa Polske budowac. Ale po 14-tu latach uznalem, ze
                    jakos mi nie idzie. I sobie poszedlem budowac cos innego.
                    Dziekuje za zyczenia i wzajemnie powodzenia na obczyznie

                • pfutzner Re: Pół miliona Polaków i sześciu konsulów 06.09.06, 22:23
                  darthmaciek - dziekuje!
                  Za cierpliowsc i dowcip. Zawsze inaczej sprawy wygladaja z zewnatrz, z pozycji
                  rozjuszonego petenta, umeczonego do granic, a inaczej od wewnatrz instytucji,
                  szczegolnie gdy narzucone sa jej przepisy (przez nasz parlament ukochany!)
                  porownywalne z paragrafem 22.
    • trygresson Znamy, znamy.... 06.09.06, 11:35
      Granie w glupa big time w tym konsulacie.To jest heca nie konsulat
      • trygresson Re: Znamy, znamy.... 06.09.06, 11:41
        rozsadna rzecza byloby aby wszystkie sprawy kosnulato szly przez GW
      • madelon1 Re: Znamy, znamy.... 06.09.06, 11:43
        Strasznie sie duzo zmienilo od zimy bo ja w grudniu tymczasowy paszport wyrabialam (co zajelo 6
        tygodni) i 10-letni (2-3 miesiace!!). Co prawda zabralo to wieki, nie rozumie dlaczego na tymczasowy
        trzeba czekac tygodniami, ale moglam sie dodzwonic bez problemu i 3 razy bylam w konsultacie -
        oddac papier i odebrac dwa paszporty, kolejki byly normale, okolo 30 osob za kazdym razem. Moze
        okres letni...

        W kazdym badz razie nie chce ich bronic bo kazdy odbior dokumentu trwal wieki, paszporty i wizy nie
        mialy nawet podpisu konsula i te kobity biegaly i znikaly na pol godziny za kazdym razem, pewnie na
        kawe ;)
        • darthmaciek Re: Znamy, znamy.... 06.09.06, 13:38
          Sam bylem na placowce wiec moge odpowiedziec na pare punktow. Na tymczasowy
          czeka sie bo przerobienie procedury po wypelnieniu kwestionariuszy przez
          petenta zabiera nawet pol godziny na paszport, zas w konsulatach nie ma rak do
          pracy, w kazdym razie nie do tego poziomu obciazenia. Drukowanie odbywa sie
          najczesciej na drukarkach przeznaczonych od dawna na zlom (naprawde!), bo nie
          ma pieniedzy na noze, wiec czesto jeden paszport drukuje sie kilka razy i traci
          przy tym jeden blankiet. Dlatego z wyjatkiem spraw losowych nie wydaje sie
          tymczasowek od reki.
          Co do kawy - na kawke lub herbatke w konsulacie sie nie chadza - mowe Pani
          wierzyc lub nie - w konsulacie sie zap..... na akord za marne grosze i zbiera
          regularnie skargi od petentow i op... od szefa - po schodach sie biega bo z
          reguly nie dzialaja windy (na mojej placowce zepsula sie w 2002 roku i w 2005
          byla wciaz zepsuta) a nie ma pieniedzy na naprawe. I tyle.
          Ja na szczescie mam to za soba - nie mogac dac sobie rady z praca, zmienilem
          ja - i byl to jeden z najlepszych momentow w moim zyciu.
          • madelon1 Re: Znamy, znamy.... 06.09.06, 14:10
            nie badz smieszny, jak jest nawal pracy to sie pracuje dopoki sie skonczy. nawet jak bym biegla po
            schodach to by mi jeden podpis nie zajal pol godziny..moze sie zorganizowac i miec wszysko podpisane
            przed przyjmowaniem klientow????
            • darthmaciek Re: Znamy, znamy.... 06.09.06, 15:24
              Czasem jest zbyt wiele pracy na zbyt malo ludzi. Pracowac poki sie nie skonczy,
              nawet w soboty i niedziele, do 8-tej, 9-tej wieczorem - owszem robilo sie,
              przez cztery lata - oczywiscie bez zadnej oplaty za nadgodziny - a i tak nigdy
              nie udalo mi sie byc na biezaco z praca - wiec w pewnym momencie mowi sie dosc
              i szuka sie innej pracy - co zrobilem.
              Z powazaniem
              Smieszny
      • aka-jo Re: Znamy, znamy.... 06.09.06, 11:53
        I jak ktos ostatni w kolejce a zbliza sie godzina zamkniecia to nie
        wpuszczaja!!!
    • tomeke1 Re: Pół miliona Polaków i sześciu konsulów 06.09.06, 11:44
      He he,

      1.Mieszkam w UK od kilku lat i tutaj skonczylem studia. Probowalem sie
      dowiedziec, jak sprawa wyglada z odroczeniem sluzby wojskowej. Na stronach MON,
      info, ze powinienem skontaktowac sie z Polskim Konsulatem w Londynie - heheh.
      Cztery dni mi zajelo, aby dodzwonic sie - spedzilem kazda lunch break na
      wystukiwanie tego numeru! Po to tylko, aby pani powiedziala mi, iz mam przyjsc
      z dyplomem, oni go poswiadcza, dostane stempelek z Konsulatu, za ktory mam
      placic - nie pamietam okolo £40, aby pozniej pojechac do Polski i z tym sie
      zglosic do WKU!!!!
      To jakas kpina! Zadzwonilem wiec do swojego WKU, w ktorym poradzono mi, by
      przetlumaczyc dyplom na Polski - 50zl. i przeslac im poleconym - to
      wystarczy......!

      2. Swego czasu musialem wymienic paszport, poniewaz niebieska okladka
      wyswiecila sie juz i zdjecie odpadalo - mialem problemy na granicy za kazdym
      razem gdy lecialem do Londynu. W Konsulacie dowiedzialem sie iz wymiana na nowy
      bedzie kosztowala mnie £60 i bede czekal od 6 do 8 tygodni!!!!!


      3.A jesli chodzi o inne konsulaty - znajomy hiszpan zgubil paszport w Londynie -
      zalatwil nowy w ciagu 24 godzin za jakas smieszna oplata!

      Ja juz sobie odpuscilem nie warto sie z tymi ludzmi uzerac - cieple posadki i
      tyle
    • aka-jo W koncu ktos sie za to wzial!!! 06.09.06, 11:46
      Te durnie z konsulatu....
      Tyle ludzi przyjechalo a oni powolutku jak dawniej!
      • darthmaciek Re: W koncu ktos sie za to wzial!!! 06.09.06, 13:45
        Ludzi wiecej a ich tyle samo, bo centrala nie ma kasy na wiecej etatow -
        dlatego nie daja rady - ale oczywiscie, ublizaj ile sie da, w koncu to dzieki
        temu swiat idzie do przodu
    • finish1 Pół miliona Polaków i sześciu konsulów 06.09.06, 11:48
      Jaka minister, takie całe MSZ.
    • fatemeh Pół miliona Polaków i sześciu konsulów 06.09.06, 11:50
      O tym jak dziala ambasada w Londynie mozna bylo przekonac sie czytajac opinie
      Polakow na forach chocby Gazety. Uwagi zaczely sie pojawiac wkrotce po pierwszym
      'majowym exodusie' w 2004 a potem bylo tylko gorzej. W ubieglym roku napisalam 3
      maile w sprawie mozliwosci glosowania Polakow w Anglii - nikt nigdy na nie
      odpowiedzial...
    • tyrranus Pół miliona Polaków i sześciu konsulów 06.09.06, 12:02
      KU#$A M%^!

      Przecież nie chodzi o to, by lichy pseudodyplomata na skutek wrzawy medialnej
      potraktował inaczejjeden konkretny przypadek, bo to niczego absolutnioe nie
      zmienia - co najwyżej tye, ze bez kolejki załatwiani są Ci, którzy mają
      znajomych w polskiej prasie!

      Czy nikt nie potrafił przewidzieć, ze jeśli 2 pracowników wystarcza na 20
      tysięcy turystów to 3 pracowników nie wystarczy na pół miliona pracujacych?
      • darthmaciek Re: Pół miliona Polaków i sześciu konsulów 06.09.06, 13:43
        Amen. Jako byly pracownik placowki MSZ dziekuje za rozsadny wpis. Kiedy na
        milion Polakow przypada dziesieciu konsulow (jak w Chicago) nie przerobi sie
        tej roboty zadna miara, w kazdym razie nie na czas i nie tak jak trzeba. I tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka