Dodaj do ulubionych

LPR chce wyeliminować Niemców z Sejmu

08.09.06, 09:17
Pytanie dlaczego PIS nie wykorzyta z tej sytuacji aby wreszcie doprowadzic do
aplikacji polskiego prawa. Otoz wg. ustawy o obywatelstwie zaden obywatel RP
nie moze miec jednoczesnie innego niz polskie obywatelstwa.
Zdaje sobie sprawe, ze problem jest delikatny szczegolnie w stosunku do
Polonii, czyli Polakow bedacych obywatelami USA, Francji etc. Dlatego
proponowalbym proste rozwiazanie a mianowicie zastosowanie zasady
wzajemnosci. Tak sie sklada, ze wyzej wymienione kraje akceptuja podwojne
obywatelstwo.
Inaczej jest z Niemcami, gdzie dla Polakow nie ma takiej mozliwosci, a
wyjatek stanowi zgoda na podwojne obywatelstwo dla mnieszosci (czyzby V
kolumny?) niemieckiej w innych krajach i przesedlencow niemieckich z innych
krajoiw. Zapewne chodzi o posiadanie niemieckiejn mniejszosci w roznych
krajach...
Wiem ze sparwa jest delikatna ale i palaca. Czy PIS-u nie powinien sprawic
wreszcie aby tzw. "mniejszosc niemiecka" w Polsce przestala miec przywileje
(np. nizszy prog wyborczy) i lamac obowiazujace prawo?
Uwazam ze nalezaloby sie domagac od nich aby wybrali i zrzekla sie wreszcie
jednego z obywatelstw ktore maja. Trzeba wybrac kim sie jest! Niemcy to
stosuja i jakos nikt nie protestuje.
Obserwuj wątek
    • eva15 LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 09:24
      Kompletne pomieszanie pojęć:

      Polska przejęła tereny poniemieckie WRAZ z częścią pozostałej tam ludności.
      Ludność ta dstanowiła automatycznie mniejszość narodowościową w nowym
      państwie do którego ją wcielono i stąd ma uznane prawem mędzynarodowym
      stosowne uprawnienia mniejszościowe. Podobnie (w tym sensie) było w Prusach ,
      gdy zajęły Wielkopolskę. Zajęły ją i wcieliły do swego państwa RAZEM z
      ludnością, która otrzymała wówczas prawa mniejszości i swych przedstawicieli
      w parlamencie w Berlinie.

      Polaków w Niemczech jest rzeczywiście ogromna ilość i należy walczyć o
      możliwie szerokie prawa dla nich. Ale to jest inna jakość i inne problemy.

      Dzisejsi Polacy w Niemczech nie zastali na siłę zajęci i wcieleni do państwa
      niemieckiego. Wyjechali DOBROWOLNIE - to raz. A dwa - nie stanowią skupisk
      językow-kulturowych (od wieków w danym miejscu), lecz są rozrzuceni po całym
      kraju. Tak więc zasada symetrii może być szybko doprowadzona ad absurdum.
      Np. żądanie napisów po polskiu musiałoby objąć CAŁE Niemcy a nie jak na
      Sląsku w przypadku mniejszości niemieckiej kilak(-naście) miejscowości.


      Zamiast realnie pomoć Polakom niemieckim, np. fundując stypendia dla ich
      dzieci, wspierając ośrodki kulturalne (polskie programy radiowe ceirpią wciąż
      na brak kasy), organizować możliwie dużo imprez i konferencji z tymi Polakmi
      i dla nich, bije się z hałasem pianę o rzezcy NIEMOZLIWE....

      Niemcy mają wielomilionową rzeszę Turków, Jugosłowian, Włochów etc.. Razem
      ok. 6 mln ludzi, Polacy wcale nie są największą grupą. Jeśliby właśnie oni
      dostali prawa mniejszości, to co z Turkami i innymi nacjami????
      • helmut.berlin Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 09:34
        > Zamiast realnie pomoć Polakom niemieckim, np. fundując stypendia dla ich
        > dzieci, wspierając ośrodki kulturalne (polskie programy radiowe ceirpią wciąż
        > na brak kasy), organizować możliwie dużo imprez i konferencji z tymi Polakmi
        > i dla nich, bije się z hałasem pianę o rzezcy NIEMOZLIWE...

        Zamiast tego blokuje sie np. dotacje dla Viadriny, do ktorej sie Polska
        zobowiazala. Poza tym nic dodac nic ujac do twojego przedstawienia sytuacji,
        ktora w Polsce, niestety, malo kto zrozumie.

        Jak naprawde dojdzie do przeforsowanie takiej ustawy to Polska bedzie miala
        bardzo zle karty, nie tylko w Niemczech ale przede wszystkim w unii.
        • eva15 Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 09:37
          Ano właśnie - Viadrina jest świetnym przykładem. A i poza tym NIC, NIC
          praktycznie się dla Polaków niemieckich nie robi.
          Wątpię czy ustawę można przeforsować - jest niezgodna z prawem unijnym. Polska
          znów tylko zrobi z siebie skansen i pośmiewisko. Przykro patrzeć...
          • helmut.berlin Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 09:42
            Martwi mnie troche, ze Deutsch Polnische Gesellschaft (Christian Schroeter) nie
            zawiera glosu w tej dyskusji.
            • moroux Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 09:45
              być może to już są te czasy, że się ludzie boją zabierać głos w dyskusji. Zaraz
              by ich nazwali V kolumną itd. Robi się coraz brunatniej... :-((

              Czy to zresztą jest dyskusja?
              • helmut.berlin Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 09:48
                Byc moze masz racje, bylem kiedys czlonkiem DPG i poznalem tam wielu waznych
                politykow, prawdziwych przyjaciol Polski, np. Pflueger, ktory moze jeszcze
                kiedys zostanie kanclerzem.
                • eva15 Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 09:50
                  Ale im dłuszej będzie trwać polska pyskówka i bicie piany, tym większe szanse,
                  że porządni ludzie (po obu stronach) odsuną się od tego szamba.

                  Na placu boju zostaną wówczas już tylko Steinbach, Pawelka, Kaczory i LPR.
                  • moroux Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 10:11
                    Tyle, że ja nie chciałbym, aby o naszej polityce wobec Niemiec decydowali
                    wymienieni powyżej...
                    • eva15 Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 10:15
                      Ja też nie. Ale czemu w Polsce jest jednak atmosfera do takich wystąpień? Bez
                      ogólnospołecznego przyzwolenia tacy pieniacze psujący stosunki z sąsiadami nie
                      mieliby szans...
                      • moroux Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 10:20
                        Z tego, co obserwuję, to po prostu duża część Polaków tak właśnie myśli. Nie
                        dysponuję żadnymi badaniami, ale czasem wystarczy przejechać się pociagiem
                        podmiejskim czy autobusem MPK żeby usłyszeć, co myślą "doły". Tu nie ma żadnego
                        pojednania. Tu ciągle obowiązuje powiedzenie "jak świat światem, nie będzie
                        Niemiec Polakowi bratem". Wcześniej jeszcze ludzie się ograniczali, bo takie
                        poglądy były tępione przez najwyższe władze. A teraz czują, że mają przyzwolenie
                        od premiera, prezydenta itd.
                        • mlody_junak moje zdanie 08.09.06, 10:35
                          moim skromnym zdaniem trochę racji ma LPR. (aż się dziwię, że tak piszę)
                          jest 60 lat po wojnie, pokolenia przeminęły i mam wrażenie, że ludność
                          opolskiego już przywykła do tego, że żyją w polsce. nie są już (mam nadzieję)
                          traktowani jak przedstawiciele agresora i nie muszą mieć swoich przedstawicieli
                          w parlamencie.
                          zresztą ci dwaj posłowie chyba mało robią, w ogóle o nich nie słychać, a o
                          głosy mniejszości niemieckiej mogą po prostu powalczyć normalne partie obecne
                          na scenie politycznej.

                          to takie moje skromne zdanie. mało znam problem i jestem z wybrzeża.
                          a czy polacy maja w innych krajach swoich przedstawicieli w parlamencie? np na
                          Litwie?

                          bo w USA, gdzie też nas sporo, zdaje się, że podczas wyborów kandydaci
                          programem walczą o głosy Polaków. i to całkiem dobre rozwiązanie..?
                          • stasi1 Re: moje zdanie 08.09.06, 10:41
                            mlody_junak napisał:

                            > moim skromnym zdaniem trochę racji ma LPR. (aż się dziwię, że tak piszę)
                            > jest 60 lat po wojnie, pokolenia przeminęły i mam wrażenie, że ludność
                            > opolskiego już przywykła do tego, że żyją w polsce. nie są już (mam nadzieję)
                            > traktowani jak przedstawiciele agresora i nie muszą mieć swoich
                            przedstawicieli
                            >
                            > w parlamencie.
                            > zresztą ci dwaj posłowie chyba mało robią, w ogóle o nich nie słychać, a o
                            > głosy mniejszości niemieckiej mogą po prostu powalczyć normalne partie obecne
                            > na scenie politycznej.
                            >
                            > to takie moje skromne zdanie. mało znam problem i jestem z wybrzeża.
                            > a czy polacy maja w innych krajach swoich przedstawicieli w parlamencie? np
                            na
                            > Litwie?
                            >
                            > bo w USA, gdzie też nas sporo, zdaje się, że podczas wyborów kandydaci
                            > programem walczą o głosy Polaków. i to całkiem dobre rozwiązanie..?

                            Na Litwie mają Polacy przedstawicieli, mają podobne spojrzenie na świat jak
                            ludność rosyjska.
                            • fritz.fritz Zgodnie z ukladem z 1991 mniejszosci niemiecka 08.09.06, 11:38
                              w Polsce i polska w Niemczech maja miec takie same prawa, a wiec nauka jezyka,
                              szkoly.

                              Polska wypelnia summiennie swoja czesc ukladu, Niemcy rownie sumiennie lamia
                              uklad, co u Niemcow jest wrecz normalnym stanem rzeczy.

                              Polska nie musi niczego negocjowac, wystarczy, ze poprosi Niemcow o
                              dotrzymywanie zawartych ukladow.

                              Jezeli Niemcy dalej beda lamac zawarta umowe, Polska nie musi zapewniac
                              mniejszosci zadnych extra kielbas: bedzie po prostu dzialac zgodnie z prawem
                              unijnym.
                              Niemcy w stosunku do Polakow nie dzialaja zgodnie z prawem unijnym: lamia je
                              miedzy innymi w ten sposob, ze utrudniaja, czy wrecz zabraniaja przy pomocy
                              wyrokow sadowych (to nie jest dowcip: nacjonalizm III Rzeszy dzisiaj) polskim
                              rodzicom z rozbitych malzenstw mowienie z dziecmi po polsku.

                              Jezeli Niemcom zalezy na poprawienie stosunkow z Polska, mogliby zaczac od
                              przestrzegania umow miedzynarodowych zawartych z ... Polska.

                              To jest dokladnie odwrotne posteopowanie od recepty do reszty skundlonego i
                              niemcom wiernopoddanczego Komorowskiego.
                              Cytat:

                              "Politycy opozycji są oburzeni. "Złożenie takiego projektu to licytowanie się
                              na antyniemieckość kosztem opinii o państwie polskim" - uważa wicemarszałek
                              Sejmu Bronisław Komorowski (PO)."

                              Dlaczego pan Komorowski nie powie ani slowa o antypolskosci Niemcow i to
                              permanentnej i ciaglej?
                              Tja, oboz bialej flagi PO jest naprawde niebezpieczenstwem dla integralnosci
                              Polski.
                              Zdaje sie, ze lobbysci zgodnie z nowa ustawa maja sie oficjalnie rejestrowac.

                              Czy poslowie PO juz sie zarejestrowali jako lobbysci Niemiec?

                              Lobbysci nie pracuja za darmo.

                              • m_16 Re: Zgodnie z ukladem z 1991 mniejszosci niemieck 08.09.06, 11:41
                                Gdybyś przeczywał co napisano powyże twojego postu nie opowiadałbyś takich
                                głupot.
                                • fritz.fritz Re: Zgodnie z ukladem z 1991 mniejszosci niemieck 08.09.06, 11:43
                                  m_16 napisał:

                                  > Gdybyś przeczywał co napisano powyże twojego postu nie opowiadałbyś takich
                                  > głupot

                                  Jezeli wypowiedzi sa sprzeczne co do ukladu polsko-niemieckiego, ta sa glupie.
                                  • m_16 Re: Zgodnie z ukladem z 1991 mniejszosci niemieck 08.09.06, 11:49
                                    fritz.fritz napisał:

                                    > m_16 napisał:
                                    >
                                    > > Gdybyś przeczywał co napisano powyże twojego postu nie opowiadałbyś takic
                                    > h
                                    > > głupot
                                    >
                                    > Jezeli wypowiedzi sa sprzeczne co do ukladu polsko-niemieckiego, ta sa glupie.

                                    Właśnie że może nie są bo, wynika z nich, że Polacy w Niemczech nie są
                                    mniejszością par excellence. Wychodziłoby być moze na to, że w Niemczech nie ma
                                    mnijszości polskiej (mimo że mieszkają tam Polacy) w takim sensie tego słowa, w
                                    jakim u nas jest mniejszośc niemiecka. Przeczytaj posty powyżej twojego
                                    pierwszego.
                                    • helmut.berlin z fritz.fritzem nie mozna dyskutowac 08.09.06, 11:53
                                      on zaslepiony swoimi pogladami, ktorych tak naprawde nikt nie rozumie
                                      • fritz.fritz Szanowny przesiedleniec jest Niemcem 08.09.06, 12:00
                                        reprezentujacy niemiecka racje stanu.

                                        • helmut.berlin a skad wiesz ze ja jestem przesiedlencem 08.09.06, 12:05
                                          madralo?
                                          • fritz.fritz Re: a skad wiesz ze ja jestem przesiedlencem 08.09.06, 12:06
                                            helmut.berlin napisał:

                                            > madralo?

                                            a co, nie jestes Niemcem z Polski
                                            • helmut.berlin nie jestem fritzku 08.09.06, 12:08
                                              • helmut.berlin moge dodac ze moje dzieci 08.09.06, 12:09
                                                sa Niemcami, sa jeszcze obywatelami innego panstwa, ale nie Polski (ani Izraela)
                                                • fritz.fritz Re: moge dodac ze moje dzieci 08.09.06, 12:18
                                                  helmut.berlin napisał:

                                                  > sa Niemcami, sa jeszcze obywatelami innego panstwa, ale nie Polski (ani
                                                  Izraela
                                                  > )

                                                  Jestes Polakiem?
                                                  • helmut.berlin Re: moge dodac ze moje dzieci 08.09.06, 12:20
                                                    > Jestes Polakiem?

                                                    not your business fritz
                                                  • fritz.fritz Re: moge dodac ze moje dzieci 08.09.06, 12:22
                                                    A wiec nie jestes.

                                                    Masz poglady przesiedlencow.
                                                  • helmut.berlin Re: moge dodac ze moje dzieci 08.09.06, 12:24
                                                    fritz jakbym ci opowiedzial, to bys sie za glowe zlapal
                                                    ale i tak nie zrozumialbys, inna polka fritz, sorry...
                                                  • fritz.fritz Re: moge dodac ze moje dzieci 08.09.06, 12:32
                                                    Moze po prostu wydaje ci sie, ze jestes poprawny politycznie, nie bardzo zdajac
                                                    sobie sprawe z tego, gdzie wlasciwie znajdujesz sie.
                                                  • helmut.berlin Re: moge dodac ze moje dzieci 08.09.06, 12:38
                                                    > Moze po prostu wydaje ci sie, ze jestes poprawny politycznie, nie bardzo zdajac
                                                    > sobie sprawe z tego, gdzie wlasciwie znajdujesz sie.

                                                    gdzie ja sie "znajduje" to moja sprawa, nie widzisz, ze ja sie tylko dziele
                                                    tutaj moja (duza) wieda i doswiadczeniem, niektorzy potrafia to docenic. ty
                                                    szczekasz tylko, mnie to absolutnie zwisa, powodzi mi sie niezle, moze nawet
                                                    swietnie, a duzo czasu (wlasnych pieniedzy) poswiecam na pomaganiu innym, ot tak
                                                    bo to lubie
                                                  • fritz.fritz Re: moge dodac ze moje dzieci 08.09.06, 12:48
                                                    helmut.berlin napisał:

                                                    > > Moze po prostu wydaje ci sie, ze jestes poprawny politycznie, nie bardzo
                                                    > zdajac
                                                    > > sobie sprawe z tego, gdzie wlasciwie znajdujesz sie.
                                                    >
                                                    > gdzie ja sie "znajduje" to moja sprawa, nie widzisz, ze ja sie tylko dziele
                                                    > tutaj moja (duza) wieda i doswiadczeniem, niektorzy potrafia to docenic. ty
                                                    > szczekasz tylko, mnie to absolutnie zwisa, powodzi mi sie niezle, moze nawet
                                                    > swietnie, a duzo czasu (wlasnych pieniedzy) poswiecam na pomaganiu innym, ot
                                                    tak bo to lubie

                                                    Tja, problem polega na tym, ze to wlasnie zgermanizowani, antypolscy
                                                    przesiedlency cenia twoja duza wiedze.

                                                    I to mowi wszystko.


                                                    Rowniez szczekanie pasuje do tego profilu.

                                                    czy karaluchy i szwaby to jest to samo?
                                                  • helmut.berlin ich tutaj nie ma na forum 08.09.06, 13:00
                                                    > Tja, problem polega na tym, ze to wlasnie zgermanizowani, antypolscy
                                                    > przesiedlency cenia twoja duza wiedze.

                                                    Takich ludzi nie ma na tym forum
                                                  • dobby7 do"fritz.fritz" 08.09.06, 13:26
                                                    Jestes zalosny intelektualny "kurduplu".
                                                    Twoje inwektywy prowokuje mnie do pisania podobnych pod "twoim" (mala litera
                                                    przez brak szacunku) adresem.
                                                  • kazek100 Słuchaj fritz..! 08.09.06, 12:24
                                                    Słuchaj fritz i inni


                                                    a może po prostu wypowiedzmy Niemcom wojnę? Ale będzie ubaw.

                                                    Romek pojedzie na pierwszym czołgu. Ja chcę jakieś fajne miejsce na trubunie.
                                                  • fritz.fritz Re: Słuchaj fritz..! .. i Serbo-Luzyczanie rowniez 08.09.06, 12:31
                                                    kazek100 napisał:

                                                    > Słuchaj fritz i inni
                                                    >
                                                    >
                                                    > a może po prostu wypowiedzmy Niemcom wojnę? Ale będzie ubaw.
                                                    >
                                                    > Romek pojedzie na pierwszym czołgu. Ja chcę jakieś fajne miejsce na trubunie.

                                                    Dlaczego chcesz Niemcom wypowiadac wojne?
                                                    Z tego powodu, ze nie dotrzymuja, lamia zawarty uklad z Polska?

                                                    Wystarczy wymowic uklad, powiedzmy z terminem karencji 1 roku ( w tym czasie
                                                    Niemcy moga zaczac wprowadzac go w zycie, jezeli beda mieli ochote) a sytuacje
                                                    prawna mniejszosci opisuje prawo Uni Europejskiej.

                                                    Prawo to Polska bedzie przestrzegac.

                                                    Niemcy nie przestrzegaj go rowniez w stosunku do uznanych od dawna, wlasnych
                                                    mniejszosci, mianowicie Serbo-Luzyczan.

                                                    Niemcy zamkneli Serbo-Luzyczanom wlasnie ostatnie gimnazjum. Powod: Niemcy nie
                                                    maja pieniedzy na prowadzenie tego gimnazjum.

                                                    Dlaczego nikt nie skieruje tej sprawy do Trybunalu Europejskiego?

                                                    Np. LRP jest wrecz predysponowana do tego. Ma rowniez poslow europejskich.
                                                  • kazek100 Re: Słuchaj fritz..! .. i Serbo-Luzyczanie rownie 08.09.06, 12:38
                                                    Eee tam, ja tam wolę wojenkę. Zaraz lecę na pole i szukam, może znajdę
                                                    jakiegoę panzerfausta, się przyda.

                                                    Dobra - na poważnie. Tak sobie myślę fritz, że Ty jesteś po prostu głupi. Nie
                                                    masz poczucia humoru, to jedna rzecz, ale poza tym jesteś po prostu głupi.
                                                    Sorry kolego, musiałem to z siebie wyrzucić :-)). Czasem sobie myślę, że tam u
                                                    was w tym elpeerze to się muszą niezłe imprezki odbywać, w końcu na trzeźwo
                                                    taka jazda jest niemożliwa. Lecę po panzerausta!
                                                  • fritz.fritz Re: Słuchaj fritz..! .. i Serbo-Luzyczanie rownie 08.09.06, 12:44
                                                    kazek100 napisał:

                                                    > Eee tam, ja tam wolę wojenkę. Zaraz lecę na pole i szukam, może znajdę
                                                    > jakiegoę panzerfausta, się przyda.
                                                    >
                                                    > Dobra - na poważnie. Tak sobie myślę fritz, że Ty jesteś po prostu głupi. Nie
                                                    > masz poczucia humoru, to jedna rzecz,

                                                    Mam, i to nawet bardzo rozwniety

                                                    > ale poza tym jesteś po prostu głupi.

                                                    inwektywa, swiadczaca o inteligencji. Dlatego o inteligencji poniewaz bardzo
                                                    ladnie zwrociles uwage na konkretne glupie punkty w mojej wypowiedzi.



                                                    > Sorry kolego, musiałem to z siebie wyrzucić :-)).

                                                    >Czasem sobie myślę, że tam u was w tym elpeerze to się muszą niezłe imprezki
                                                    >odbywać, w końcu na trzeźwo taka jazda jest niemożliwa.

                                                    Nie jestem z tej druzyny ale czasami ma racje. Jak np. rowniez z calodziennymi
                                                    przedszkolami.

                                                    Lecę po panzerausta!

                                                    Dobra, ale nie biegaj z nim w poblizu ... przedszkoli i zlobkow.

                                                  • kazek100 Re: Słuchaj fritz..! .. i Serbo-Luzyczanie rownie 08.09.06, 13:48
                                                    Jaka tam inwektywa stary. To jest wyraz rozpaczy.
                                                    No jasne, że zwracam uwagę na Twoje punkty wypowiedzi. Właśnie o tym mówię :-)))
                                                    Bo w sumie jako dyskutant jestes całkiem fajny. Ta Twoja wizja wypowiedzenia
                                                    Niemcon bitwy pod Grunwaldem jest super! :-))

                                                    Nie jesteś z tej drużyny? Jak wszyscy :-)) jeszcze nie spotkałem (nawet na
                                                    forum) zwolenika lpr, który by się do tego przyznawał. Ja tam myślę, że jesteś
                                                    z tej drużyny.
                                                  • fritz.fritz Re: Słuchaj fritz..! .. i Serbo-Luzyczanie rownie 08.09.06, 14:52
                                                    > Nie jesteś z tej drużyny? Jak wszyscy :-)) jeszcze nie spotkałem (nawet na
                                                    > forum) zwolenika lpr, który by się do tego przyznawał. Ja tam myślę, że
                                                    jesteś z tej drużyny.

                                                    Nie jestem. Czasami maja dobre rzeczy jak np. przedszkola czy tez nauka
                                                    historii.. ale cala reszta jest mi obca.

                                                    Nie mialbym najmniejszego problemu z "przyznaniem sie".

                                                    Co zwracania uwagi na moje punkty: z czyms sie konkretnie nie zgadzasz, ok.
                                                    Powiedz. Moze rzeczywiscie mialem zla informacje i ja skorygujesz i za to z
                                                    gory dziekuje. To jest wlasnie sens dyskusji.
                                                    Bez tego jest to bezsens.


                                                    Ogolniki jak ich uzywasz, sa inwektywa.



                                                  • kazek100 Re: Słuchaj fritz..! .. i Serbo-Luzyczanie rownie 08.09.06, 15:43
                                                    Widzisz skarbie, ja nie mogć powiedziec, z czym się w Twoim wypadku nie
                                                    zgadzam. Bo ja się nie zgadzam ze wszystkim. Z całą taką wizją świata opartą na
                                                    rywalizacji i stawianiu jako priorytet konfliktów sprzed lat.

                                                    To tak jakbyś mnie pytał, z czym się nie zgadzam w przypadku Romana Giertycha.
                                                    Jak tu rozsądnie odpowiedzieć? Ja po prostu na jego widok czuję odrazę.

                                                    Oczywiście, że Ty miałbyś odwage się przyznać. Tylko wytłumacz mi ten
                                                    socjoligioczny fenomen, że zawsze tego rodzaju dyskutanci piszą tę samą frazę
                                                    ("nie jestem z lpr, ale..."). Może tu chodzi nie o "przyznanie się", ale
                                                    udawanie, że ta grupa ludzi ma jakieś mentalne odcienie. A to nieprawada.
                                                    Wyście wszyscy równo oszaleli. Wasz świat jest zakłamany już u samej podstawy,
                                                    bo niczym u Orwella próbujecie wmówić ludziom, że wojna jest pokojem - a bez
                                                    wojenki to Wy żyć nie potaficie. I dlatego dla mnie to Ty jesteś z lpr.

                                                    I tu zostawiam kolegę, bo mam inne zajęcia. Serdecznie pozdrawiam.
                                                  • fritz.fritz Re: Słuchaj fritz..! .. i Serbo-Luzyczanie rownie 08.09.06, 20:56
                                                    kazek100 napisał:

                                                    > Widzisz skarbie, ja nie mogć powiedziec, z czym się w Twoim wypadku nie
                                                    > zgadzam. Bo ja się nie zgadzam ze wszystkim.

                                                    Slodki jestes.
                                                    Calosci nie akceptujesz bez wzgledu na szczegoly.

                                                    >Z całą taką wizją świata opartą na
                                                    > rywalizacji i stawianiu jako priorytet konfliktów sprzed lat.

                                                    Zdaje sie, ze czegos w sposob zasadniczy nie zrozumiales

                                                    > To tak jakbyś mnie pytał, z czym się nie zgadzam w przypadku Romana
                                                    Giertycha.
                                                    > Jak tu rozsądnie odpowiedzieć? Ja po prostu na jego widok czuję odrazę.

                                                    Mozesz. Zrozumienie Twoich uczuc nie budzi najmniejszych trudnosci.

                                                    > Oczywiście, że Ty miałbyś odwage się przyznać. Tylko wytłumacz mi ten
                                                    > socjoligioczny fenomen, że zawsze tego rodzaju dyskutanci piszą tę samą frazę
                                                    > ("nie jestem z lpr, ale..."). Może tu chodzi nie o "przyznanie się", ale
                                                    > udawanie, że ta grupa ludzi ma jakieś mentalne odcienie. A to nieprawada.

                                                    I zdaje sie, dokladnie w tym punkcie roznimy sie zasadniczo: nie uznaje deski
                                                    przed glowa. To znaczy sie, abstrachuj poszczegolne elementy od calosci. Ja to
                                                    potrafie. Ty nie.

                                                    > Wyście wszyscy równo oszaleli. Wasz świat jest zakłamany już u samej
                                                    podstawy,
                                                    > bo niczym u Orwella próbujecie wmówić ludziom, że wojna jest pokojem - a bez
                                                    > wojenki to Wy żyć nie potaficie. I dlatego dla mnie to Ty jesteś z lpr.
                                                    >
                                                    > I tu zostawiam kolegę, bo mam inne zajęcia. Serdecznie pozdrawiam.

                                                    Jezeli to sie odnosi do oceny lpr jako calosci, nie roznimy sie specjalnie :).

                                                    spij dobrze.
                                                  • helmut.berlin za duzo piszesz, swiadczy 08.09.06, 21:22
                                                    o raczej niskiej inteligencji, nie potrafisz sie wyslowic albo wyrazic tego o co
                                                    ci chodzi w krotkim zdaniu albo dwoch
                                                  • vampirrr g l u p i s, frycku i mijasz sie z prawda 08.09.06, 16:22
                                                    www.sorbisches-gymnasium.de/deutsch/neu.htm
                                                    v.
                                                  • eva15 Re: g l u p i s, frycku i mijasz sie z prawda 09.09.06, 00:24
                                                    frycek to JEST biedny, nieszczęśliwy, zakompleksiony forumowy osiołek...
                                                    Łatwiej zlikwidować opady, niż zmienić tego nieszczęśliwca...
                                                  • wbn1 Re: Słuchaj fritz..! .. i Serbo-Luzyczanie rownie 08.09.06, 16:44
                                                    Niemcy zamkneli Serbo-Luzyczanom wlasnie ostatnie gimnazjum. Powod: Niemcy nie
                                                    > maja pieniedzy na prowadzenie tego gimnazjum.

                                                    Skad Ty czerpiesz Twoje "informacje"?

                                                    Otwórz sobie www.sorbisches-gymnasium.de
                                                  • helmut.berlin Re: Słuchaj fritz..! .. i Serbo-Luzyczanie rownie 08.09.06, 16:47
                                                    > Skad Ty czerpiesz Twoje "informacje"?

                                                    schizofrenia ma takie bardzo "kreatywne" warianty
                                                    polecam homepage fritza: www.ipin.edu.pl/
                                                  • gazetajudasza Symetria polityczna. Doskonala inicjatywa LPR. 08.09.06, 13:32
                                                    Chamstwo niemieckiej polityki w relacjach z Polska najlepiej
                                                    jest widoczne w stosuku do polskiej mniejszosci narodowej.
                                                    Od lat utrzymuje sie w Polsce status niemieckiej mniejszosci z
                                                    dwoma poslami w Sejmie, choc na dobra sprawe, liczac proporcjonalnie,
                                                    nie powinno bgyc tam wiecej niz cwiec niemieckiego posla. Z drugiej
                                                    strony, gdy w Niemczech na stale przebywa ponad milion Polakow, co
                                                    daje im grubo wiecej niz 1%, w tamtejszym bundestagu nie maja oni
                                                    prawa nawet pojawiac sie. LPR swoja inicjatywa moze doprowadzic do
                                                    rownowagi we wzajemnych relacjach. Brawo LPR.
                                                  • king-dong Re: Symetria polityczna. Doskonala inicjatywa LPR 08.09.06, 14:27
                                                    popieram
                                                  • poszeklu Dobry Niemiec to Niemiec ... 08.09.06, 19:48
                                                    helmut.berlin napisał:

                                                    > > Jestes Polakiem?
                                                    >
                                                    > not your business fritz

                                                    Ale sie narozdokazywalo szwabstwo. Jak stara rajfura po trzecim kopie.
                                                    Bliskosc ciala Merkelowej i wiatry idace od Steinbachowej dodaja im
                                                    ikry i juz sie pala zkladac na przednie konczyny opaski ze sfastyka.
                                                  • borow4 zeby komus pomoc trzeba byc kims, zeby komus 10.09.06, 11:03
                                                    zaszkodzic wystarczy buc nikim
                                        • helmut.berlin ja reprezentuje jesli juz to zdrowy rozsadek 08.09.06, 12:06
                                          czego o tobie nie mozna powiedziec
                                          • lwaw Kpina! Utrzymywanie asymetrii w stosunkach pol-nie 08.09.06, 12:50
                                            ... to przejaw rozsądku? Raczej widzę tutaj u Ciebie przejawy niemieckiej
                                            propagandy.
                                            Zdecydowanie popieram LPR i fritz.fritza w tej sprawie. Albo Niemcy niech
                                            dostosują się do traktatu, albo my ich wyręczymy. Nie ma sprawy. Jeśli
                                            "biednych" Niemiec na to nie stać...

                                            Ps. Mam mnóstwo znajomych w Niemczech obu narodowości, a także "miesznej" i
                                            określę politykę Niemiec wobec mniejszości jednym słowem: _g e r m a n i z a c j
                                            a_. Po prostu tam "opłaca się" Polakowi wypierać swoją polską narodowość.
                                            • helmut.berlin nie podpisuj takich bzdur pod moim postem! 08.09.06, 16:50
                                    • fritz.fritz Re: Zgodnie z ukladem z 1991 mniejszosci niemieck 08.09.06, 11:59
                                      m_16 napisał:

                                      > Właśnie że może nie są bo, wynika z nich, że Polacy w Niemczech nie są
                                      > mniejszością par excellence. Wychodziłoby być moze na to, że w Niemczech nie
                                      ma mnijszości polskiej (mimo że mieszkają tam Polacy) w takim sensie tego
                                      słowa, w jakim u nas jest mniejszośc niemiecka. Przeczytaj posty powyżej
                                      twojego pierwszego.

                                      Mniejszosc niemiecka w Polsce jest starsza niz mniejszosc polska w Niemczech.
                                      To jest z cala pewnoscia prawda.

                                      Nie mniej jest to mniejszosc polska w Niemczech.

                                      Mniejszosc polska w Niemczech jest nieporownywalnie liczniejsza nie niemiecka w
                                      Polsce.

                                      Ministrowie Skubiszewski i Genscher nie mieli zadnych watpliwosci co do tego i
                                      dlatego zawarto taka umowe miedzynarodowa na temat mniejszosci.

                                      Niemcy lamia ta umowe a Polska ja wypelnia.

                                      Jezeli umowa nie jest spelniana przez jedna ze stron (przez Niemcy) umowe
                                      wygasa. Punkt.

                                      Cala reszta jest naprawde belkotem.
                                      • gromek1 Re: Zgodnie z ukladem z 1991 mniejszosci niemieck 08.09.06, 12:49
                                        Zapomniałeś o jednym.
                                        Zdecydowana większość Polaków w Niemczech uzyskała prawo pobytu na tzw.
                                        NIEMIECKIE pochodzenie. Przez domniemanie oznaczało to iż czują się
                                        wynarodowionymi NIEMCAMI wracającymi do kraju przodków. Wtedy był to tylko
                                        pretekst, ale jednak z punktu widzenia prawa istotny.
                                        • fritz.fritz Re: Zgodnie z ukladem z 1991 mniejszosci niemieck 08.09.06, 12:56
                                          gromek1 napisał:

                                          > Zapomniałeś o jednym.
                                          > Zdecydowana większość Polaków w Niemczech uzyskała prawo pobytu na tzw.
                                          > NIEMIECKIE pochodzenie.

                                          Alez oczywiscie. O nich nie mowie.


                                          Przez domniemanie oznaczało to iż czują się
                                          > wynarodowionymi NIEMCAMI wracającymi do kraju przodków. Wtedy był to tylko
                                          > pretekst, ale jednak z punktu widzenia prawa istotny.

                                          Kazdy, kto mogl prysnac w czasie komuny, pryskal.
                                          Niemcy uznawali wszystkich za obywateli Niemiec, a wiec rowniez etnicznych
                                          Polakow, czy tez Slazakow, ktorych komunistyczni faszysci rowniez
                                          przesladowali, ktorzy w zyli w granicach 1937 no i tych ktorzy potrafili
                                          pokazac niemieckie korzenie.

                                          Nie mniej jest jeszcze bardzo duzo Polakow, czy tez Slazakow, ktorzy nie sa
                                          Niemcami i nie maja niemieckich korzeni i ktorzy moze nie chcieliby aby ich
                                          dzieci zostaly calkowicie zgermanizowane, ktorzy chcieliby ich polskosc czy tez
                                          slaskosc pielegnowac.
                                          Tych ludzi jest bardzo duzo i oni z powodu lamania ukladu przez Niemcy nie maja
                                          zadnych mozliwosci. Wrecz przeciwnie, sa nawet dyskryminowani.
                                          Wprost podawalo pare przykladow.
                                      • m_16 Re: Zgodnie z ukladem z 1991 mniejszosci niemieck 08.09.06, 13:08
                                        Nie odpowiedziałes na zarzuty. Chodzi o to, że są mniejszości i mniejszości, a
                                        trakta nie reguluje wszystkiego. W Anglii jest wiele mniejszości, a tylko
                                        Szkoci maja swój własny lokalny parlament. Traktat być może ma służyć jako
                                        podstawa do walki o interes Polaków w Niemczech, ale na nas ciążą jeszcze
                                        dodatkowe zobowiązania natury moralno-historycznej. Oni są z nami niemal od
                                        początku (naszego państwa i narodu. My z nimi niekoniecznie.
                                        • lwaw Re: Zgodnie z ukladem z 1991 mniejszosci niemieck 08.09.06, 13:11
                                          Czy fritz.fritz domaga się "własnego lokalnego parlamentu"?
                                          • helmut.berlin fritz robi przerwe bo skonczyly mu sie 08.09.06, 13:17
                                            glupie argumenty
                                        • fritz.fritz Re: Zgodnie z ukladem z 1991 mniejszosci niemieck 08.09.06, 13:41
                                          m_16 napisał:

                                          > Nie odpowiedziałes na zarzuty. Chodzi o to, że są mniejszości i mniejszości,
                                          a trakta nie reguluje wszystkiego

                                          Alez oczywiscie. Traktat odnosi sie tylko i wylacznie (!) do mniejszosci
                                          polskiej i niemieckiej w tych krajach.

                                          >Traktat być może ma służyć jako > podstawa do walki o interes Polaków w
                                          >Niemczech,

                                          Nie jest podstawa walki, to jest bardzo niewlasciwy punkt widzenia, tylko
                                          reguluje prawa mniejszosci w tych krajach, wlasnie dlatego, zeby nie bylo
                                          walki, pyskowek, nerwow i itd. Na tym wlasnie polega wartosc ukladu. Niemcy
                                          lamia ten uklad.


                                          > ale na nas ciążą jeszcze dodatkowe zobowiązania natury moralno-historycznej.
                                          >Oni są z nami niemal od początku (naszego państwa i narodu. My z nimi
                                          >niekoniecznie.

                                          Nie ciaza zadne zobowiazania. Osadnikow zaczal sciagac Kazimierz Wielki. Tak
                                          jak gastarbeiterow (robotnikow zagranicznych) sciaga sie teraz. Polska byla
                                          tolerancyjna i nie wymuszala asymilacji.

                                          Struktury historyczne zostaly zniszczone przez Niemcow calkowicie i bez reszty
                                          w czasie II WS. Nie mamy wobec Niemcow absolutnie zadnych zobowiazan
                                          historycznych. Dokladnie na odwrot, jezeli sobie jeszcze przypomnisz rozbiory
                                          Polski.

                                          Historycznie rzec biorac, to co napisales "ale na nas ciążą jeszcze dodatkowe
                                          zobowiązania natury moralno-historycznej" jest wrecz perwersyjne.

                                          Zastanow sie nad tym.
                                          Moze powinienes rowniez uzmyslowic sobie, ale tak naprawde, czym byla II WS i
                                          na czym polegaja jej konsekwencje. Nieodwracalne konsekwencje. Wlasnie
                                          z "nieodwracalnym" i nie dajacym sie "wytlumaczyc i wyjasnic" maja Niemcy i
                                          Steinbach olbrzym klopot. I tu wlasnie zaczyna sie nowa interpretacja, czy
                                          tez nowe spojrzenie, inne spojrzenie, na historie.


                                          nie mam wiecej czasu.
                                          • m_16 Re: Zgodnie z ukladem z 1991 mniejszosci niemieck 05.11.06, 17:46
                                            Idzie o to właśnie, że fakt, że na nas napadli, nie może przekreślać
                                            wszystkich naszych zobowiązań wobec nich. Odebraliśmy zresztą im część
                                            terytorium, ale, ludzi którzyżyli z nami od tak dawna nie można pozbawiać
                                            domów, pod żadnym pozorem. I należy równnież szanować jej prawa. A jest
                                            ewidentna róznica wynikająca z zasiedzenia, między polską a niemiecką
                                            mniejszością. Co dow ojny to skończyła się ona 60 lat temu, w przeciwieństwie
                                            do społeczności niemieckiej w Polsce. I teraz myślimy o Niemcach jako o
                                            przyjaciołach, a nie bawimy się w nacjonalistyczne fobie. Nie ma żadnej, złej
                                            antypolskiej niemieckiej natury, to wymysł, polskich oszołomów i tyle.
                                            Analogicznie, nie ma żadnych "metafizycznych win" które zmazują wszelkie
                                            wcześniejsze zobowiązania.
                              • fritz.fritz INDEX przesiedlencow niemieckich na forum: 08.09.06, 11:54
                                Nie wszyscy sa w tej chwili obecni, niebawem zjawi sie reszta.

                                Przesiedlency sa polakozercami.
                                Najczesciej sa zgermanizowanymi Polakami, a wiec neofitami w wierze, bardziej
                                papieskimi jak papiez, co przekladajac na polski oznacza: niemiecc janczarzy na
                                polskim forum, nienawidzacy Polski i Polakow.

                                Dokladnie w ten sposob nalezy interpretowac ich wypowiedzi.

                                emigrancik,
                                eva15,
                                hanys17,
                                helumut.berlin
                                herman28,
                                katrina_bush,
                                moroux
                                olex5,
                                rheinland,
                                tadeusz_ja,



                                Do tego dochodzi, ze sa tak zaklamani i tchorzliwi, ze we postach nie informuja
                                uczestnikow forum, ze sa wlasnie Niemcami.


                                Po prostu paskudni wasserpalacken.


                                Czy ktos ma srodej dezynfekcyjny przeciwko karaluchom?
                                • m_16 Re: INDEX przesiedlencow niemieckich na forum: 08.09.06, 12:05
                                  fritz.fritz napisał:

                                  > Nie wszyscy sa w tej chwili obecni, niebawem zjawi sie reszta.
                                  >
                                  > Przesiedlency sa polakozercami.
                                  > Najczesciej sa zgermanizowanymi Polakami, a wiec neofitami w wierze,
                                  bardziej
                                  > papieskimi jak papiez, co przekladajac na polski oznacza: niemiecc janczarzy
                                  na
                                  >
                                  > polskim forum, nienawidzacy Polski i Polakow.
                                  >
                                  > Dokladnie w ten sposob nalezy interpretowac ich wypowiedzi.
                                  >
                                  > emigrancik,
                                  > eva15,
                                  > hanys17,
                                  > helumut.berlin
                                  > herman28,
                                  > katrina_bush,
                                  > moroux
                                  > olex5,
                                  > rheinland,
                                  > tadeusz_ja,
                                  >
                                  >
                                  >
                                  > Do tego dochodzi, ze sa tak zaklamani i tchorzliwi, ze we postach nie
                                  informuja
                                  >
                                  > uczestnikow forum, ze sa wlasnie Niemcami.
                                  >
                                  >
                                  > Po prostu paskudni wasserpalacken.
                                  >
                                  >
                                  > Czy ktos ma srodej dezynfekcyjny przeciwko karaluchom?

                                  Widzę,że nic nie przeczytałeś,a jak przeczytałeś to nie potrafisz odpowiedzieć.
                                  Twoje argumenty nie były, przynajmniej z pozoru tak kretyńskie, ale to co teraz
                                  napisałeś bije rekordy głupoty i łajdactwa, ty ubecko-faszystowska szujo! Jesli
                                  postwa osoby dyskwalifikuje jej poglądy to właśnie obaliłes wszystko co
                                  wcześniej napisałeś. A w każdym razie utraciłeś (któryż to juz raz zresztą:)
                                  moralna wiarygodność.
                                  • eva15 Re: INDEX przesiedlencow niemieckich na forum: 08.09.06, 12:08
                                    m_16 napisał:

                                    > ale to co teraz napisałeś bije rekordy głupoty i łajdactwa, ty ubecko-
                                    >faszystowska szujo

                                    Pomylony fritz to jest takie nasze forumowe łajno i najlepiej je omijać
                                    • helmut.berlin pomylony fritz 08.09.06, 12:12
                                      dzieki niemu jest tutaj wesolo, ja lubie sie posmiac z takiej bezdennej ludzkiej
                                      glupoty
                                      • fritz.fritz Falanga faszystowska,zgeramnizowani Polacy atakuje 08.09.06, 12:16
                                        helmut.berlin napisał:

                                        > dzieki niemu jest tutaj wesolo, ja lubie sie posmiac z takiej bezdennej
                                        ludzkie
                                        > j
                                        > glupoty
                                      • eva15 Re: pomylony fritz 08.09.06, 12:23
                                        to fakt
                                        • fritz.fritz eva,zgermanizowany polakozerczy janczar trzasniety 08.09.06, 12:36
                                          eva, dlaczego tak duzo jestes na polskim forum.

                                          To sa przeciez polskie geny, ktore przez ciebie przemawiajac

                                          ah, hassliebe do Polski ...

                                          Niestety, mozg ci wyplukano, doktrynizowano cie, wiedze jak cierpisz..
                                          Pomodl sie, moze dobry Bog pozwoli ci wrocic do twoich genetycznych korzeni.
                                          • eva15 odpręż się chory biedaku, wszystko będzie dobrze 09.09.06, 00:26
                                            rozluźnij się, nieszczęśliwcu...
                                    • fritz.fritz eva, obronczyni Steinbacher, nienawidzi Polski i 08.09.06, 12:14
                                      Polakow jak zarazy.

                                      Musze jednak uczciwie stwierdzic, ze eva15 nigdy, ale naprawde nigdy nie
                                      twierdzila ze obozy koncetrancyjne byly uzdrowiskami dla zydow (zydow dlatego
                                      mala litera, poniewaz oznacza przynaleznosc religijna, jak np. katolikow) i
                                      Polakow.

                                      Ale dam sie zaskoczyc w przyszlosci.
                                    • bravor Re: INDEX przesiedlencow niemieckich na forum: 08.09.06, 13:31
                                      eva15 napisała:
                                      >
                                      > Pomylony fritz to jest takie nasze forumowe łajno i najlepiej je omijać

                                      A nie zastanowiło ciebie, że o tobie też tak mówią?
                                  • fritz.fritz Re: INDEX przesiedlencow niemieckich na forum: 08.09.06, 12:11
                                    > Widzę,że nic nie przeczytałeś,a jak przeczytałeś to nie potrafisz
                                    odpowiedzieć.
                                    >
                                    > Twoje argumenty nie były, przynajmniej z pozoru tak kretyńskie, ale to co
                                    teraz
                                    >
                                    > napisałeś bije rekordy głupoty i łajdactwa, ty ubecko-faszystowska szujo!
                                    Jesli
                                    >
                                    > postwa osoby dyskwalifikuje jej poglądy to właśnie obaliłes wszystko co
                                    > wcześniej napisałeś. A w każdym razie utraciłeś (któryż to juz raz zresztą:)
                                    > moralna wiarygodność.

                                    ah, albo jestes nowym wydaniem lewicy, tym mlodziezowy, stojacym calkowicie pod
                                    wplywem niemieckich zielonych, czy tez mlodym narybkiem POlewicy

                                    albo wysiedlencem.

                                    Czy jestes na tyle odwazny, ze powiesz do ktorej grupy nalezysz, czy tez jestes
                                    wlasnie niemieckim tchorzem na polskim forum?

                                    Czekam na odpowiedz.

                                    Brak oznacza, jestes niemieckim tchorzem, wysiedlencem no i polakozerca.

                                    Ah, co umowy Skubiszewski / Genscher mam oczywiscie 100% racje.
                                    • helmut.berlin fritz.fritz tumanie 08.09.06, 12:17
                                      > Czy jestes na tyle odwazny, ze powiesz do ktorej grupy nalezysz, czy tez jestes

                                      jest wiele innych grup, ktorych istnieniu ty nawet pojecia nie masz
                                      • fritz.fritz tumanie; moze zaczniesz rozumiec, baranie... 08.09.06, 12:21
                                        helmut.berlin napisał:

                                        > > Czy jestes na tyle odwazny, ze powiesz do ktorej grupy nalezysz, czy tez
                                        > jestes
                                        >
                                        > jest wiele innych grup, ktorych istnieniu ty nawet pojecia nie masz

                                        chodzi o podzial w sensie pogladow a nie w sensie obrzezania.

                                        Ty np. nalezysz w sensie pogladow do grupy antypolskiej.
                                        • helmut.berlin Re: tumanie; moze zaczniesz rozumiec, baranie... 08.09.06, 12:23
                                          widzisz, znow nie zgadles
                                          w sensie pogladow naleze do zwolennikow wloskiej kuchni
                                          • fritz.fritz Re: tumanie; moze zaczniesz rozumiec, baranie... 08.09.06, 12:34
                                            helmut.berlin napisał:

                                            > widzisz, znow nie zgadles
                                            > w sensie pogladow naleze do zwolennikow wloskiej kuchni

                                            To nie jest zgadywanie. Widze co piszesz.

                                            Rowniez bardzo cenie kuchnie wloska :)
                                            • moroux Re: tumanie; moze zaczniesz rozumiec, baranie... 08.09.06, 12:56
                                              Fritzu, zadam Ci zagadkę.

                                              Mój pierwszy dziadek był Czechem. Drugi polskim Żydem. Jedna babcia była Polką,
                                              a druga Ślązaczką.

                                              Kim więc jestem?
                                              • fritz.fritz Re: tumanie; moze zaczniesz rozumiec, baranie... 08.09.06, 13:44
                                                moroux napisał:

                                                > Fritzu, zadam Ci zagadkę.
                                                >
                                                > Mój pierwszy dziadek był Czechem. Drugi polskim Żydem. Jedna babcia była
                                                Polką,
                                                > a druga Ślązaczką.
                                                >
                                                > Kim więc jestem?

                                                Zazdroszcze ci :)

                                                Tylko Ty mozesz mi to powiedziec.
                              • cygan581 Re: Zgodnie z ukladem z 1991 mniejszosci niemieck 08.09.06, 13:30
                                czy tobie juz do reszty odbilo ja mieszkam juz 17 lat w niemczech i dotej pory
                                nikt nikomu nie zabranial mowic po polsku ,to co ty piszesz to nie dowcip
                                tobrak rozumu totalna glupota
                          • helmut.berlin Re: moje zdanie 08.09.06, 10:43
                            > to takie moje skromne zdanie. mało znam problem i jestem z wybrzeża.
                            > a czy polacy maja w innych krajach swoich przedstawicieli w parlamencie? np na
                            > Litwie?

                            Oprocz bylych krajow ZSRR, nie ma chyba skupisk Polakow w swiecie, ktore moznaby
                            nazwac mniejszoscia etniczna. W Niemczech oprocz Dunczykow sa Sorbowie i
                            Luzyczanie, etniczne mniejszosci slowianskie, nia majace jednak duzo wspolnego z
                            Polska. Maja oni zagwarantowana pewna autonomie.

                            > bo w USA, gdzie też nas sporo, zdaje się, że podczas wyborów kandydaci
                            > programem walczą o głosy Polaków. i to całkiem dobre rozwiązanie..?

                            Tak ale jakim programem? Co Polonie w USA tak naprawde obchodza wewnetrzne
                            sprawy Polski, albo sprawy takie czy Polacy musza miec wizy do USA.
                            • mlody_junak Re: moje zdanie 08.09.06, 11:38
                              > > bo w USA, gdzie też nas sporo, zdaje się, że podczas wyborów kandydaci
                              > > programem walczą o głosy Polaków. i to całkiem dobre rozwiązanie..?
                              >
                              > Tak ale jakim programem? Co Polonie w USA tak naprawde obchodza wewnetrzne
                              > sprawy Polski, albo sprawy takie czy Polacy musza miec wizy do USA.

                              chodziło mi o wybory amerykańskie, gdzie amerykańscy kandydaci walcza programem
                              o polsiie głosy.
                              i zastanawiam się czy to nie lepsze rozwiązanie dla Polski, by partie walczyły
                              o głosy mniejszości niemieckiej, zamiast zagwarantowanych 2 miejsce dla MN w
                              parlamencie.
                              • helmut.berlin Re: moje zdanie 08.09.06, 11:43
                                > i zastanawiam się czy to nie lepsze rozwiązanie dla Polski, by partie walczyły
                                > o głosy mniejszości niemieckiej, zamiast zagwarantowanych 2 miejsce dla MN w
                                > parlamenci

                                Ja mysle, ze to moze byc niebezpieczne. W tej chwili umowa jest stabilna, a
                                mniejszosc niemiecka sie "nie wychyla" i z reguly tradycyjnie popiera aktualny
                                rzad. Jakby bylo jak mowisz, to mogloby sie zdarzyc, ze w ogniu walki wyborczej,
                                obiecanoby mniejszosci niemieckiej "za duzo", co byloby pozniej powodem
                                nastepnych klotni.
                                • bravor Re: moje zdanie 08.09.06, 13:29
                                  Z MN jak sądzę, nie ma specjalnych problemów, niemcami w Polsce mogą być nawet
                                  ci nie mają niemieckiego paszportu.

                                  Ale powiedz sam, jaki sens w UE ma podwójne obywatelstwo. Przecież wszyscy
                                  obywatele państw należących do UE mają te same prawa na terenie całej unii.
                                  Jeśli unia ma zmierzać w kierunku ściślejszego związku państw, to natychmiast
                                  trzeba zlikwidować ststus podwójnego obywatelstwa. Miejsce urodzenia powinno
                                  decydować o państwowej obywatela, nie widzimisie urzędnika.
                                  • e-hire jak na razie to ma sens dla niektorych 08.09.06, 13:31
                                    obywateli nowych krajow czlonkowskich (ograniczenia w podejmowaniu pracy)
                          • rosol4 Re: moje zdanie 09.09.06, 00:09
                            Podzielam poglad, ze czas karencji juz minol aby.
                            To jest trzecie pokolenie w wolnej Polsce.
                            Niem zadnych przeszkod aby wlaczyli sie w zycie polityczno-spoleczne Polski tak
                            jak korzystaja z przywileji i swiadczen spolecznych.
                            Jesli jest inna koncepcja, to zaproponujmy Niemcom asymetrie nawet zmniejszajac
                            do 1 mandatu w obu parlamentach. jesli rowniez nie to badzmy silniejsi i bez
                            wzajmnosci przyznajmy mniejszosci niemieckiej 1 mandat.
                            Drugi mandat przyznac reprezenantowi pozostalych mniejszosci.
                            Dajmy przyklad tym Panstwom w ktorych od 60 lat jest cywilizowana i humanitarna
                            demokracja, choc na codzien dzielaca spoleczenstwa w zaleznosci od koloru
                            skorry, wyznania czy pochodzenia.
                        • krasnov A ja LPR i PiS rozumiem… 08.09.06, 10:36
                          Zawsze, jak oglądałem obrady sejmu, to posłowie mniejszości niemieckiej należeli do tych bardzo nielicznych mówiących mądrze i na temat. Cóż - tego kartofle z kałolicji po prostu znieść nie mogą…
                        • powiedz_to_koniowi Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 10:40
                          Jeżeli mogę się wtrącić, ja może nie mam takiego rozeznania w "dołach", ale
                          wydaje mi się że nie ma jakiejś specjalnej nienawiści do Niemców. Jest może
                          przeświadczenie o moralnej niższości Niemców (z powodu wojny oczywiście) i może
                          trochę zazdrości, że mimo to są od nas dużo bogatsi, ale nie ma wrogości.

                          To raczej politycy tworzą nową rzeczywistość, niestety. Ludzie nagle zaczynają
                          myśleć "czy ja faktycznie nie lubię Niemców? czy chcę żeby mieszali się do
                          moich spraw?" no i odpowiadają sobie że faktycznie, chyba niespecjalnie lubią
                          (bo nie znają).

                          Jedyna rada: pamiętajmy o tym wszystkim przed wyborami.
                      • replique Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 10:25
                        eva15 napisała:

                        > Ja też nie. Ale czemu w Polsce jest jednak atmosfera do takich wystąpień? Bez
                        > ogólnospołecznego przyzwolenia tacy pieniacze psujący stosunki z sąsiadami
                        nie
                        > mieliby szans...

                        A nie zauważyłaś, że ten "kuń" pcha się przed szereg, nie oglądając się
                        na "jakieś tam" przyzwolenia społeczne ??
                        Nie tylko on, choć właśnie on jest"wyznacznikiem" takich postaw..
                        przychodzi moda, wśród "niemiłościwie" nam panujących, na: "mogł pier....ąć ON,
                        to mogę i ja - a co ?"
                        I jeszcze: ewentualne "numery" ze strony niemieckiej, przychodzą zawsze po
                        takich "pierd....ęciach" - Nie dziwne to, przypadkiem ??
                        • eva15 Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 10:31
                          replique napisał:
                          > A nie zauważyłaś, że ten "kuń" pcha się przed szereg, nie oglądając się
                          > na "jakieś tam" przyzwolenia społeczne ??

                          Przeczytaj, co obok napisał moroux
                          • replique Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 10:34
                            eva15 napisała:

                            > replique napisał:
                            > > A nie zauważyłaś, że ten "kuń" pcha się przed szereg, nie oglądając się
                            > > na "jakieś tam" przyzwolenia społeczne ??
                            >
                            > Przeczytaj, co obok napisał moroux

                            Czytałem - odnoszę jednak wrażenie, że to jest margines..., który ciut głośniej
                            artykułuje swoje "przekonania".
                            Procentowo - jak partia tego "kunia - Giertycha" :)
                            • eva15 Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 10:35
                              Obyś miał rację....
                              • replique Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 15:26
                                eva15 napisała:

                                > Obyś miał rację....

                                Wiesz?? - Chciałbym - bardzo - ją mieć... :)
                          • konread Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 10:35
                            To może w takim razie na zapotrzebowanie "dołów" niech Kuń z Kartoflami wywołają
                            po prostu wijnę z Niemcani i po sprawie:)
                            • bravor Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 13:36
                              czy ty jesteś dzisiaj na wagarach?
            • zigzaur Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 10:19
              W Landtagu S-H Duńczycy mają podobne przywileje, mają reprezentację narodową,
              nie muszą przeskakiwać progu 5 %.

              Obecność koła niemieckiej mniejszości w polskim Sejmie (liczącego zresztą DWIE!
              osoby na uprzywilejowanych warunkach, inni Niemcy mogą startować w wyborach na
              ogólnych zasadach) niczym nie przeszkadza. Posłowie mniejszości niemieckiej
              zachowywali się dotychczas zupełnie bez zarzutu.

              Głosowali przeważnie z liberałami i zapewne to jest powodem wściekłości
              giertychowców.

              Obecność niemieckiego koła w polskim Sejmie jest swego rodzaju ukłonem wobec
              kajzerowskiego Reichstagu (1871-1918), gdzie zawsze zasiadali polscy posłowie.
              Posłem do Reichstagu był np. Wojciech Korfanty. Reprezentacja Polaków nie
              odpowiadała faktycznej liczbie polskiej ludności w niemieckim cesarstwie. Ale i
              tak było lepiej niż w Rosji, gdzie w ogóle nie było parlamentu (Duma
              stołypinowska była karykaturą parlamentu).

              Trudno ustalić faktyczną liczbę Polaków żyjących w Niemczech. W Nadrenii żyje
              wielu potomków dziewiętnastowiecznych imigrantów. To samo można powiedzieć o
              Berlinie, bo gwałtowny wzrost ludności Berlina pod koniec XIX i na początku XX
              wieku spowodowany był głównie imigracją z terenów wschodnich ówczesnych Niemiec.
              Niemieccy socjologowie podkreślają silną skłonność Polaków do asymilacji. To, że
              ktoś ma nazwisko o polskim brzmieniu, nie oznacza jeszcze, że uważa się za Polaka.

              No i jeszcze jedno:
              Nazwisko "Giertych" raczej od Piasta Kołodzieja bynajmniej się nie wywodzi...
              O nazwisku "Lepper" lepiej nie mówić...
              • eva15 Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 10:29
                zigzaur napisał:

                > W Landtagu S-H Duńczycy mają podobne przywileje, mają reprezentację narodową,
                > nie muszą przeskakiwać progu 5 %.

                Oczywiście, bo Duńczyków Niemcy przejęli razem z ich terenami, na których ci
                żyji od wieków. Jest to jedno ścisłe skupisko narodowo-kulturalne.
                • czat-man Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 10:33
                  eva15 napisała:
                  > Oczywiście, bo Duńczyków Niemcy przejęli razem z ich terenami, na których ci
                  > żyji od wieków. Jest to jedno ścisłe skupisko narodowo-kulturalne.

                  A kto i kiedy ustalil zasade, ze tylko ludnosc "przejeta" moze miec status
                  mniejszosci narodowej i przez to tylko ona moze miec przywileje?
                  • ladna_pupa Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 10:40
                    > A kto i kiedy ustalil zasade, ze tylko ludnosc "przejeta" moze miec status
                    > mniejszosci narodowej i przez to tylko ona moze miec przywileje?

                    a jakie wg ciebie maja byc te zasady?
                    uwazasz, ze rosjanie na litwie, bedacy de facto najezdcami, powinni byc traktowani jako mniejszosc narodowa? absolutnie nie. i tak udalo im sie, ze nie zostali po 1991 roku wygnani.
                    polacy nie sa w niemczech najezdzcami, ale sa emigracja zarobkowa. ludzmi, ktorzy miejszkaja tam od kilkudziesieciu lat, w zadnym wypadku nie sa mniejszoscia narodowa. nie ma zadnej podstawy aby nadano im taki status prawny.
                    niemcy w polsce sa u siebie, mieszkaja tutaj od wiekow. to zupelnie inna sytuacja.
                  • eva15 Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 10:42
                    Rzecz w tym, że ta ludność nigdzie się nie wyprowadzała, nie zmieniała
                    dobrowolnie państwa. To jej zmieniono państwo, podczas gdy ona ne ruszała siłę
                    z miejsca. i tak wcześniej jak i teraz stanowi ona spójne skupisko językowo-
                    kulturowo- społeczne. Zarówno mentalnie jak i terytorytorialnie. Tak więc w tym
                    przypadku rozgraniczenie i zdefiniowanie mniejszośżci jestz jasne i
                    bezproblemowe.

                    Inaczej jest jeśli ludność DOBROWOLNIE OPUSZCZA swoje odwieczne ziemie,
                    wyjeżdża do innego kraju i tam się ROZPRASZA wtapiając w krajobraz. Jak
                    zdefiniować taką mniejszość?? Gdzie zapewnić jej prawo do podwójnych tabliczek
                    i podwójnego języka urzędowego? Czemu ma ona mieć jakiewś szczególne prawa na
                    ziemiach na które właśnie PRZYBYŁA.? A jeśli ma mieć to od jakiej liczby
                    przybyszów? Gdzie jest granica?
                    • czat-man Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 10:49
                      eva15 napisała:

                      > Rzecz w tym, że ta ludność nigdzie się nie wyprowadzała, nie zmieniała
                      > dobrowolnie państwa. To jej zmieniono państwo, podczas gdy ona ne ruszała siłę
                      > z miejsca. i tak wcześniej jak i teraz stanowi ona spójne skupisko językowo-
                      > kulturowo- społeczne. Zarówno mentalnie jak i terytorytorialnie. Tak więc w tym
                      >
                      > przypadku rozgraniczenie i zdefiniowanie mniejszośżci jestz jasne i
                      > bezproblemowe.
                      >
                      > Inaczej jest jeśli ludność DOBROWOLNIE OPUSZCZA swoje odwieczne ziemie,
                      > wyjeżdża do innego kraju i tam się ROZPRASZA wtapiając w krajobraz. Jak
                      > zdefiniować taką mniejszość?? Gdzie zapewnić jej prawo do podwójnych tabliczek
                      > i podwójnego języka urzędowego? Czemu ma ona mieć jakiewś szczególne prawa na
                      > ziemiach na które właśnie PRZYBYŁA.? A jeśli ma mieć to od jakiej liczby
                      > przybyszów? Gdzie jest granica?

                      Czy to sa formalne miedzynarodowe standardy definiujace mniejszosci
                      narodowe? Czy tylko dowolna interpretacja i usprawiedliwiajaca istniejacy
                      stan?

                      Jesli nie ma ogolnie przyjetych zasad, nalezy stosowac zasade wzajemnosci.

                      Zakres przywilejow jest zawsze do ustalenia - nie koniecznie musza byc
                      tabliczki w dwoch jezykach.
                      • eva15 Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 11:27
                        z całą pewnością definiowanie i ustalanie mniejszości ma podstawy prawne
                      • ladna_pupa Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 13:24
                        > Rzecz w tym, że ta ludność nigdzie się nie wyprowadzała, nie zmieniała
                        > dobrowolnie państwa. To jej zmieniono państwo, podczas gdy ona ne ruszała

                        to oczywiste, ze o mniejszosci narodowej mozna mowic tylko w przypadku zmiany granic. w kazdej innej sytuacji nie moze byc o tym mowy.
                        to ze ktos sie przeprowadza do sasiadow albo na inny kontynent, to nie daje mu zadnych specjalnych praw. tego by jeszcze brakowalo. nie dosc, ze kolonizuje obce panstwo, to jeszcze chce specjalnych praw z tego tytulu.
                        specjalne prawa moga miec tylko ci, ktorych pewne sytuacje zastana w okreslonym polozeniu a nie ci ktorzy na wlasne zyczenie tworza je.
                        mamy wiec mniejszosc narodowa wegierska na slowacji, mniejszosc dunska w niemczech, mniejszosc polska na litwie, mniejszosc niemiecka w lotaryngii i alzacji i mniejszosc niemiecka w polsce. to tylko kilka przykladow.
                        nie moga byc traktowani jako mniejszosc narodowa polacy w niemczech, rosjanie gdziekolwiek, arabowie we francji, turcy w niemczech.
                        polacy nie sa i nigdy nie bede miec statusu mniejscosci narodowej. to byloby bez sensu.
                • zigzaur Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 10:41
                  Ta granica się przesuwała w obie strony. Obecnie znajduje się pośrodku
                  niegdysiejszych położeń skrajnych.
                  • eva15 Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 10:44
                    Tak oczywiście. I raz Niemcy byli mniejszością a raz Duńczycy....
                    • zigzaur Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 10:50
                      Na północ od Flensburga też mieszkają Niemcy. Swego czasu (1864-1918) granica
                      sięgała aż do Kolding.
              • eva15 Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 10:34
                zgadzam się z tą twoją wypowiedzią jak rzadko
            • jola_z_dywit3 *******Her Tusk to do ciebie też******* 08.09.06, 10:44
              Czy będziemy wypędzeni przez Niemców i jeszcze zapłacimy im odszkodowania?
              "Tusk sprzyja niemieckim roszczeniom" Źródło: IAR Dodano: 2005-09-20 (14:00)

              Antoni Macierewicz zarzuca Donaldowi Tuskowi, że sprzyja roszczeniom niemieckim,
              a zaplecze Platformy Obywatelskiej jest finansowany z Niemiec. "To kupczenie
              niepodległością Polski" - mówi

              Macierewicz.

              Ruch Patriotyczny domaga się wyjaśnienia przez Donalda Tuska źródeł finansowania
              Instytutu Studiów Strategicznych który jest, według Macierewicza ośrodkiem
              eksperckim wspierającym Platformę Obywatelską.

              Ruch Patriotyczny wśród instytucji finansujących ten ośrodek wymienia fundacje
              Eberta, Neumana i Adenauera.

              O zaangażowaniu Donalda Tuska na rzecz Niemiec ma świadczyć, zdaniem liderów RP
              Antoniego Macierewicza i Jana Olszewskiego przyjęcie do wiadomości przez Tuska
              stanowiska Angeli Merkel w sprawie Centrum

              Wypędzonych podczas spotkania które odbyło się w ubiegłym miesiącu.

              ]
          • euro67 Volksdeutsche nie macie racji! 08.09.06, 10:21
            Widze ze nie zanasz sie na parwie unijnym a takl sie sklada ze ja sie znam! W
            UE Niemcy i Francuzi maja prawo nie uznawac mniejszosci narodowych - Polacy
            powinni tez!
            • zigzaur Re: Volksdeutsche nie macie racji! 08.09.06, 10:26
              Nie sądzę, abyś wiedział, co znaczy słowo "Volksdeutsch".
              • wuk4 To jest niepokojące 08.09.06, 11:09
                z jednej strony LPR ma swoje argumenty, a z drugiej należy sobie zadać pytanie:
                co dobrego takie posunięcie przyniesie? Jeżeli nie przyniesie nic dobrego, a
                tylko wywoła zamieszanie i pogorszenie się stosunków polsko-niemieckich, to
                lepiej, żeby oni milczeli. Zdaje się, że LPR-aki chcą zdobyć punkty wyborcze
                wśród nacjonalistów, bo są w sytuacji tonącego okrętu. Zresztą to wszystko jest
                niepokojące, bo PiS poprze ich wrzaski i w naszym kraju zaczną się dobierać do
                rewizji praw mniejszości w innych dziedzinach. Warto by na ten temat
                porozmawiać z niemieckimi działaczami w zaciszu sali konferencyjnej, a nie
                wyjmować ten temat jak ukryte żądło, które ma pomóc w kampanii wyborczej.

                Zastanawiam się, czy w kraju, w którym LPR byłoby pierwszym (uchowaj Boże!)
                ugrupowaniem w parlamencie, odbierano by prawa dla
                wszystkim "niepełnowartościowym narodowo". Czy fakt, że moja prababcia była
                Volksdeutsch może wpłynąć na ograniczenie moich praw obywatelskich?

                ***************
                "Die Lüge ist wie ein Schneeball, je länger man sie wälzt, desto größer wird
                sie." (Martin Luther)
                • oczytelnik Re: To jest niepokojące 08.09.06, 12:42
                  Trzeba zadać sobie pytanie: Komu i dlaczego zależy na pogorszaniu stosunków
                  polsko-niemieckich?
                  Jeśli chodzi tu tylko o "zaistnienie" na arenie politycznej dzięki bzdurnym
                  hasłom, i zdobycia dwóch-trzech dodatkowych miejsc w sejmie - to z tym jeszcze
                  można walczyć; ale jeżeli są ukryte chore dążenia i aspiracje do jeszcze innych
                  celów, to robi się bardzo niebezpiecznie...
                  Nie wiem, czy przybąkiwanie Kaczyńskiego o większe wydatki na zbrojenie nie
                  nabiera rumieńców....?
                  • helmut.berlin Re: To jest niepokojące 08.09.06, 12:57
                    > Nie wiem, czy przybąkiwanie Kaczyńskiego o większe wydatki na zbrojenie nie
                    > nabiera rumieńców....?

                    Nabiera rumiencow, szefem tej wielkiej europeskiej armii bedzie general niemicki
                    albo francuski
                    • zigzaur Re: To jest niepokojące 08.09.06, 13:03
                      Nie wierzę w powstanie europejskiej armii. Zbyt wiele będzie korowodów
                      prawno-finansowych.

                      Ale jeśli już, to nie typowałbym ani Francuza ani Niemca. Obie nacje nie
                      popisały się kunsztem dowódczym w ostatniej wojnie.
                      Raczej Brytyjczyk...
                      • helmut.berlin Re: To jest niepokojące 08.09.06, 13:06
                        Ja tez nie wierze, dziwie sie Kaczorowi, ze wystapil z takim rewelacyjnym
                        "pomyslem" (istnieje od lat), jedyne wytlumaczenie to takie, ze chcial sie
                        przypodobac wlasnie Niemcom. Dlatego liczni PISiorczycy na forach raczej
                        niechetnie mowia o tym fakcie, bo "wodza" nie rozumieja.
            • replique Re: Volksdeutsche nie macie racji! 08.09.06, 10:32
              euro67 napisał:

              > Widze ze nie zanasz sie na parwie unijnym a takl sie sklada ze ja sie znam! W
              > UE Niemcy i Francuzi maja prawo nie uznawac mniejszosci narodowych - Polacy
              > powinni tez!

              Dupku! Jak się znasz, jak mówisz - zamilcz lepiej !!
              We Francji, dwa departamenty odebrane Niemcom po wojnie - Alzacja i Lotaryngia,
              maja niesamowite przywileje w całym prawie kościelno-administracyjnym...
              Zupełnie jak księżyc latający wokół Ziemi, tak Alzacja z lotaryngią orbituje
              wokół reszty terytorium...
              Oczywiście, Francja uznaje "wieloobywatelskość"!
          • witaschek a w jakim wy srodowsku obracacie sie 08.09.06, 10:37
            chyba jakich Steinbachow. Bo ja jezdze sobie po swiecie, nigdy nie ukrywam, ze
            jestem Polakiem i jakos nikt nie robi mi w oczy posmiewiska, ze jestem
            Polakiem. Musicie byc bardzo zakompleksieni.
            • zigzaur Re: a w jakim wy srodowsku obracacie sie 08.09.06, 10:45
              Autentyczna relacja:

              Pojechałem niegdyś z grupą ludzi, środowisko "mundurowe" do pewnego kraju nad
              Morzem Śródziemnym. W restauracji była wyjątkowo korpulentna kelnerka. Dwóch
              wycieczkowiczów objęło ją i zrobiło sobie z nią zdjęcie. Kelnerka zapytała: "Czy
              panowie nie z Rosji aby?"
              Odpowiedziałem współuczestnikom wycieczki:
              "Niech każdy mówi za siebie!"
          • cabernet.merlot Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 13:48
            eva15 napisała:

            > Ano właśnie - Viadrina jest świetnym przykładem. A i poza tym NIC, NIC
            > praktycznie się dla Polaków niemieckich nie robi.
            > Wątpię czy ustawę można przeforsować - jest niezgodna z prawem unijnym. Polska
            > znów tylko zrobi z siebie skansen i pośmiewisko. Przykro patrzeć...

            A ty Evcia, juz przestalas byc wielka patriotka, skoro tylko
            temat zszedl z Ameryki? Jakie tam nowiny u Busha, bo dawno nie czytalem.
            Tys najlepiej poinformowana. Kogo dzisiaj zjadl na sniadanie?
        • freeadamae2 Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 13:45
          Człowieku o czym wy bredzicie?? Prawda jest taka ze w tym wzgledzie istniej poteżna asymetria miedzy Polska a Niemcami. W Niemczech Polacy sa juz liczeni w milionach, w Polsce Niemcow jest chyba 150 tys. U nas maja oni wszelkie prawa, wieksze nawet niz inne mniejszosci, natomiast Polacy w Niemczech nie są nawet za mniejszosc uznawani. Notabene piszesz tu o skupiskach. w samym tylko Berlinie mieszka wiecej Polakow niz jest wszystkich Niemcow w Polsce. Bardzo duzym skupiskiem Polakow jest też Nadrenia-Westfalia czy okolice Hanoweru. To juz Turcy majacy niemieckie obywatelstwo maja w Niemczech wieksze prawa od Polaków.
          I co jest w tym wszystkim istotne. Niemcy nawet nie maja zamiaru respektowac w tym wzgledzie wzajemnych ustaleń z Polską. Nie jestem zwolennikiem PiS , o LPR nawet nie ma co mówic ale w tym wzgledzie maja 100% racji.
      • euro67 Klamstwo 08.09.06, 10:18
        Bzdura - ci co czuli sie niemcami ucielki w czasie lub zaraz po wojnie!
        a o podwojne obywatelstwo tzw. Niemcy wystepuja teraz!
      • zigzaur Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 10:22
        Oj, evciu, evciu, niepoprawna lewicowa intelektualistko!

        Parę pytań:

        1. Jakie to międzynarodowe uregulowania prawne ustalały prawa polskiej ludności
        w roku 1793, kiedy to Prusy w drugim rozbiorze zajęły Wielkopolskę?

        2. Jakie standardy prawa międzynarodowego regulowały prawa ludności niemieckiej
        np. na Śląsku w roku 1946?
        • eva15 Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 11:02
          zapytaj prawników biedaku
          • zigzaur Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 11:11
            To jest raczej pytanie, niebogo, do historyków.

            Inne standardy prawne obowiązywały w 1793 (feudalizm) a inne w 1946, kiedy to
            Niemcy utraciły suwerenność a terytorium BYŁYCH Niemiec stało się PRZEDMIOTEM
            arbitralnych decyzji 4 państw okupacyjnych, zresztą uważanych przez współczesne
            Niemcy W KOMPLECIE za sojuszników.
      • scibor3 Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 10:34
        Polacy nie są w Niemczech od kilkudziesięciu lat tylko od kilkuset. Więcej. 1/3
        terytorium obecnych Niemiec to byłe tereny słowiańskie w tym większość na
        których mówiono dialektem zbliżonym do polskiego. To chyba do czegoś
        zobowiązuje. W polskim prawie dla mniejszości narodowych istnieje cezura 100 lat
        obecności na terytorium Polski. Nie widzę problemu aby te samo kryterium nie
        mogli zastosować Niemcy i mieli by z głowy problem Turków i innych. Fakt
        nieuznawania Polaków za mniejszość to zwykły przejawa złej woli. Z polskiej
        strony wprowadzono szerokie uprawnienia dla mniejszości niemieckiej i oczekiwano
        na odpowiedź. Po kilkunastu latach oczekiwania należy powiedzieć: dość.
        • stasi1 Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 10:39
          Ale nawet jak to są tereny słowiańskie to jednak nie znaczy polskie. Polskie
          były okolice Misnie ale bardzo krótko, dokładnie 1000lat temu. Zresztą tych
          słowian mówiących dialektem podobnym do polskiego już w ogóle nie ma
        • eva15 Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 11:06
          Tam gdzie Słowianie są od zawsze, nieprzerwanie na konkretnym terenie tam mają
          prawa mniejszości. Są to Serbo-Łużyczanie w okolicy Budziszyna.

          Nigdzie w Niemczech nie ma wielowiekowych skupisk ludności polskiej - ona jest
          rozsiana no całych Niemczech. Już nawet Turcy bardziej tworzą skupiska
          (Kreuzberg w Berlinie) niż Polacy.
          • 1europejczyk Co nie zmienia istoty wypowiedzi z ktora 08.09.06, 15:37
            polemizujesz: na 15 lat przywilejow niemieckich w Polsce Niemcy odpowiadaja
            wizyta Prezydenta Niemiec na zjezdzie ziomkostw.
            PS
            "ziomkostwo «organizacja społeczno-polityczna skupiająca Niemców
            przesiedlonych z różnych krajów po II wojnie światowej»"
            Fakt, ze mamy specjalny wyraz na niemieckich przesiedlencow po IIWS swiadczy, ze
            zapisali sie na trwale w naszej swiadomosci i "uzyskali" specjalny statut co
            stanowi juz ich olbrzymie osiagniecie.
            Czy Rosjanie maja taka nazwe dla polskich przesiedlencow ?
        • m_16 Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 11:56
          scibor3 napisał:

          > Polacy nie są w Niemczech od kilkudziesięciu lat tylko od kilkuset. Więcej.
          1/3
          > terytorium obecnych Niemiec to byłe tereny słowiańskie w tym większość na
          > których mówiono dialektem zbliżonym do polskiego. To chyba do czegoś
          > zobowiązuje. W polskim prawie dla mniejszości narodowych istnieje cezura 100
          la
          > t
          > obecności na terytorium Polski. Nie widzę problemu aby te samo kryterium nie
          > mogli zastosować Niemcy i mieli by z głowy problem Turków i innych. Fakt
          > nieuznawania Polaków za mniejszość to zwykły przejawa złej woli. Z polskiej
          > strony wprowadzono szerokie uprawnienia dla mniejszości niemieckiej i
          oczekiwan
          > o
          > na odpowiedź. Po kilkunastu latach oczekiwania należy powiedzieć: dość.

          Jakie kilkuset lat na Boga!! Byli tam Słowianie ale do dwunastego wieku zostali
          podbici i niedługo potem zasymilowani. Tyle że to nie byli Polacy. Mieszkańcy
          tych terenów nigdy nie podlegali władzy Polskich władców. A to był w tym czasie
          jedyny konkretny wyróżnik przynależności etnicznej. Gdyby brać pod uwagę to, że
          mówili oni podobnym dialektem (dopóki się nie zgermanizowali) to i czechów
          trzebaby do Polaków zaliczyć, bo w tym samym czasie (gdzieś do XIII wieku)
          czeski niewiele różnił się od polskiego.
      • d.w.o.r.i.a.n.i.n Tu nie chodzi o status mniejszości a o FAKT iż 08.09.06, 11:54
        akurat mniejszośc niemiecka nie musi pokonywac progu wyborczego ... inne
        mniejszości muszą ... np: Białoruska czy ukraińska nie wydaje Ci się to
        dziwne ... gdyby one tez nie musiały miałyby po 1 pośle ... Inne wyjście to
        likwidacja 5 % progu wyborcze ... poprostu wchodzą ci z najlepszym wynikiem z
        okręgu wyborczego :-)
        • helmut.berlin w Niemczech Dunczycy tez nie musza 08.09.06, 11:58
          maja bardzo podobny status do tego Niemcow w Polsce. W Niemczech byly tez silne
          glosy za zlikwidowaniem "przywilejow" Dunczykow, szczegolnie jak sie okazalo, ze
          ten ich jeden glos byl na wage zlota (wybory lokalne w Szlezwiku).
          • d.w.o.r.i.a.n.i.n To w czym problem ... zlikwidować ! 08.09.06, 15:45
      • euro67 lobby niemeickie w RP - dosc! 08.09.06, 12:39
        Widze ze na forum najwiecej gardluja ci ktorzy straciliby swoje przywileje - V-
        ta kolumna IV Rzeszy - polsko/niemieccy dwupaszportowcy.
        W mysl rzyskiej zasady nikt nie jest sedza w swoje sprawie- dlatego wasze
        opinie sa nieobiektywne.
        Ja sam pochodze z opolszczyzny i mam dosc tzw. mniejszosci niemieckiej i je
        faworyzowania na kazdym kroku. Mam dosc jezyka serca w kosciolach przez ktory
        abp Nossol (ktory sam o sobie mowi ze nie jest Polakiem) podzieli parafie i
        zniszczyl to co bylo budowne latami. Nie jestem fanem LPR ale pod ta inicjatywa
        podpisuje sie obiema rekami. Dosc przywilejow w RP!
      • krzychpl Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 12:44
        Droga Ewo,daleki jestem od jakichkolwiek uprzedzeń itp. Jednak coś Ci się
        pomieszało. Twierdzisz, że Polska przejeła tereny poniemieckie z pozostałą na
        nich ludnością i z tego powodu wynikają określone zobowiązania. To typowa
        propaganda lustrzana na wersję PRL o ziemiach odzyskanych.

        Prawda jest banalnie prosta, aczkolwiek trudna dla wielu osób do zaakceptowania.
        Ziemie te były ziemiami słowiańskimi, najlepszym potwierdzeniem tego są Serbowie
        Łużyccy (Sorben)zamieszkujący na obszarze Niemiec Wschodnich do chwili obecnej -
        polecam poszukać ich stron w sieci, to naprawdę bardzo ciekawe.
        Proces kolonizacji niemieckiej na wschodzie był (i jest)podobny do tego jaki
        prowadzili Polacy na swych kresach wschodnich, możemy to nazwać kolonizacją
        wewnątrzeuropejską. To do jakiego stopnia udało się zgermanizować w ciągu kilku
        wieków ludność słowiańską nie podlega dyskusji. Faktem jest jednak, że w
        językach słowiańskich rdzenna ludność zamieszkująca wiejskie okolice Berlina
        porozumiewała się do XVIII wieku. Podsumowując, narzucenie nowego języka i
        większe lub mniejsze wpływy kulturowe nie zmieniają niczyjego DNA. Nie można
        więc twierdzić, że Polska przejeła tereny niemieckie, przejęto tereny wcielone
        na różnym etapie do ogólnie i nieprecyzyjnie mówiąc Rzeszy Niemieckiej. Ludność
        na tych terenach dziwnym zbiegiem historii trafiła ponownie pod wpływy
        słowiańskie. Nadawanie jej podwójnego obywatelstwa i robienie na siłę z kogoś
        Niemców niczego więc nie zmienia.

        Prawa mniejszości narodowych powinny być równe dla wszystkich, jeżeli więc
        godzimy się na specjalne prawa dla Niemców (nie wnikając już dalej czy
        statystyki dotyczą Niemców czy ludności deklarującej się z różnych powodów jako
        Niemcy) to swoich posłów i senatorów w polskim parlamencie powinni mieć również
        między innymi: Romowie, Ukraicy, Tatarzy i Wietnamczycy - tych ostatnich jest
        już nad Wisłą więcej aniżeli prawdziwych Niemców w sensie tych którzy urodzili
        się lub mają przodków z terenów położonych na Zachód od Łaby.
      • 1europejczyk Tym co zostali w Polsce winnismy jako panstwo 08.09.06, 13:39
        prawa mniejszosciowe uznane prawem miedzynarodowym. Wobec tych co uciekli
        winnismy uznac nasze winy, przeprosic .....i co jeszcze .....?
        Czy Polacy co zostali przesiedleni z terenow wschodnich maja swoje ziomkowstwa w
        Polsce ?
        Czy Polacy zyjacy na Litwie maja swoja "obowiazkowa" reprezentacje w parlamencie
        Litewskim.
        Czy Polacy zyjacy na Ukrainie rowniez korzystaja z podobnych praw ?
        O Rosji i Bialorusi nie wspomne.
        Polacy przesiedleni i zyjacy na miejscu nie byli lepiej traktowni po wojnie od
        Niemcow w Polsce.
        Przyklad z napisami jest specjalnie dobrany by zdyskredytowac pomysl
        "symetrycznych" relacji z Niemcami.
        Polska nie jest zreszta wyjatkiem w tym wzgledzie: niemieckie prawo cywilne
        nalezy do najbardziej nacjonalistycznych w Europie.
        Sytuacje rozwiedzionych malzenstw mieszanych z Niemcami nie odbiega daleko od
        tej jaka istnieje w relacjach z krajami muzulmanskimi.
        Matkom porwanych przez ojcow Niemcow do Niemiec dzieci (w czasie wakacji) prawo
        niemieckie moze zakazac wieloletniego widzenia sie ze swoimi dziecmi!
        To, ze mniejszosc niemiecka nie ma tak licznego towarzystwa wsrod mniejszosci w
        Polsce jak Polacy w Niemczech nie moze byc powodem do ich (mniejszosci
        niemieckiej w Polasce) uprzywilejowanej wzgledem mniejszosci polskiej w
        Niemczech pozycji prawnej.
        Skoro jest to w Niemczech niemozliwe to nalezy zlikwidowac to w Polsce.
        Sprawa jest dziecinnie prosta.
        • 1europejczyk korekta: otoz wyraz ziomkostwo wedlug slownika 08.09.06, 16:09
          jezyka polskiego odnosi sie tylko i wylacznie do
          «organizacja społeczno-polityczna skupiająca Niemców przesiedlonych z różnych
          krajów po II wojnie światowej>>"
          Fakt ze w jezyku polskim istnieje specjalny wyraz odnoszacy sie do
          przesiedlencow niemieckich a nie ma (a moze tylko ja go po prostu nie znam)
          takiego w odniesieniu do Polakow przesiedlonych ze wschodu dowodzi jakie postepy
          poczynili Niemcy swoimi roszczeniami w ksztaltowaniu naszej swiadomosci!
          • helmut.berlin tu masz praktyczny przyklad 08.09.06, 16:35
            www.katowice.uw.gov.pl/urzadkatowice.php?biuro_prasowe/ksiega_wpis/1870
          • helmut.berlin poza tym nie tylko Niemcy 08.09.06, 16:38
            a poczytaj sobie np. tutaj:

            fzp.jewish.org.pl/gminy.html
            poza tym czyta sie o Ziomkostwach Polakow w Rosji, Bialorusi itp.
            • 1europejczyk "czyta sie o Ziomkostwach Polakow w Rosji......" 08.09.06, 17:08
              Otoz jesli "sie czyta" to jest to blad jezykowy, ktory rowniez nieswiadomie
              popelnilem a ktory uzmyslowil mi, po konsultacji slownika polskiego

              //sjp.pwn.pl/lista.php?begin=ziomkostwo

              jak daleko ich istnienie w Niemczech zadomowilo sie na stale w polskiej mowie.
              Fakt istniania w polskim jezyku specjalnego slowa odnoszacego sie do
              przesiedlencow niemieckich wyraza wiecej niz 50-letnie starania ziomkostw o tak
              zwane "istnienie" na niemieckiej i polskiej arenie politycznej a dzisiaj
              miedzynarodowej, dzieki "zaszczytnej" wizycie Prezydenta Niemiec na ich zjedzie.
              Moze tez przeksztalcic sie w "skuteczniejsze" dzialanie polityczne w bardziej
              sprzyjajacych warunkach niz te ktore maja dzisiaj.
              • helmut.berlin zaden blad jezykowy 08.09.06, 17:22
                www.definicja.com/Ziomkostwo
                "Charakterystyczne szczególnie dla Niemców.." ale nei zarezerwowane dla nich
      • cabernet.merlot Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 13:45
        eva15 napisała:

        > Kompletne pomieszanie pojęć:
        >
        > Polska przejęła tereny poniemieckie WRAZ z częścią pozostałej tam ludności.
        > Ludność ta dstanowiła automatycznie mniejszość narodowościową w nowym
        > państwie do którego ją wcielono i stąd ma uznane prawem mędzynarodowym
        > stosowne uprawnienia mniejszościowe. Podobnie (w tym sensie) było w Prusach ,
        > gdy zajęły Wielkopolskę. Zajęły ją i wcieliły do swego państwa RAZEM z
        > ludnością, która otrzymała wówczas prawa mniejszości i swych przedstawicieli
        > w parlamencie w Berlinie.

        Watpie, zeby Polscy wszeli do niemieckiego Parlamentu dlatego, ze byli
        mniejszoscia narodowa i to do tego od razu w momencie wcielenia gdyz watpie,
        ze niemiecki Parlament istnial w tedy w takiej postaci jak wtedy gdy
        zasiadali w nim polscy poslowie. Polacy po prostu stanowili wystarczajaca
        wiekszosc w niektorych okregach wyborczych by wybrac swoich poslow.
        Poza tym, polski kandydat mogl teoretycznie kandydowac w okregu zamieszkanum
        przez Niemcow i wygrac, tak jak moze teraz wygrac polski Niemiec w okregu
        zamieszkanym przez Polakow. Polski Niemiec moze tez wygrac w okregu zamieszkanym
        przez Niemcow i tylko pod tym warunkiem powinien wchodzic do Sejmu, na prawach
        takich samych
        jak kazdy inny kandydat a nie na preferencyjnych.
        Kandydaci powinni dzielic sie tylko na mieszkancow okregow- obywateli polskich
        a nie na narodowosci gdyz narodowosc to jest rzecz dyskusyjna i uznaniowa.

        > Polaków w Niemczech jest rzeczywiście ogromna ilość i należy walczyć o
        > możliwie szerokie prawa dla nich. Ale to jest inna jakość i inne problemy.
        >
        > Dzisejsi Polacy w Niemczech nie zastali na siłę zajęci i wcieleni do państwa
        > niemieckiego. Wyjechali DOBROWOLNIE - to raz.


        I co z tego? to nie musi im dawac preferencji

        > A dwa - nie stanowią skupisk
        > językow-kulturowych (od wieków w danym miejscu), lecz są rozrzuceni po całym
        > kraju.

        I co z tego? I maja nazwiska konczace sie na -ski? I co z tego?
        Z tego co poiszesz nic nie wynika gdyz w danym kraju liczy sie
        Konstytucja tego kraju a nie to co ty wypisujesz bo ci sie podoba
        wypisac.

        Stosunki pomiedzy tymi "Niemcami" a panstwem polskim to stosunki pomiedzy
        suwerennym panstwem polskim a jego obywatelami. W te stosunki nie
        moze nikt ingerowac dopoki Polska nie lamie polskiego i miedzynarodowego prawa
        i dopoki ci ludzie sa traktowani jak kazdy polski obywatel.
        Prawa do jezyka i kultury zadna polska ustawa im nie odbiera.


        Polska jezeli przejala te tereny to po to by na nich suwerennie rzadzic
        a nie po ty by rzadzic na nich do spolki z innym panstwem.

        > Tak więc zasada symetrii może być szybko doprowadzona ad absurdum.

        No i co z tego? Rozumiesz chociaz to pojecie?
        Ad absurdum mozna dowodzic ciekawych i prawdziwych twierdzen.


        > Np. żądanie napisów po polskiu musiałoby objąć CAŁE Niemcy a nie jak na
        > Sląsku w przypadku mniejszości niemieckiej kilak(-naście) miejscowości.
        >


        W USA wszedzie sa napisy po hiszpansku, na opakowaniach, znakach informacyjnych,
        w dzujezycznych tekstach drukow firmowych i urzedowych, chociaz nie ma zadnego
        zapisu w prawie zmerykanskim, ze maja byc i chociaz wielu Latynosow jest
        w USA nielegalnie.

        Ale nigdzie nie jest napisane, ze Latynosi maja miec w Kongresie jakas
        reprezentacje "mniejszosci salwadorskiej" czy "meksykanskiej".
        A trzeba powiedziec, zw w USA jest autochtoniczna mniejszosc meksykanska
        czyli ludzie pochodzacy od tych Meksykanow, ktorzy zamieszkiwali dzisiejsze
        tereny USA przed przylaczeniem ich do USA.

        Po prostu jesli uzycie danego jezyka jest praktyczne na danym terenie
        to jest on uzywany i tyle. Sa tez napisy po polsku hindusku
        arabsku tam gdzie sa jacys ludzie, ktorzy moga je czytac.

        W Polsce jeszcze z komuny pamietam napisy po francusku, angielsku
        i niemiecku z pociagow chociaz zadnej mniejszosci francuskiej ani
        angielskiej w Polsce nei bylo.

        > Zamiast realnie pomoć Polakom niemieckim, np. fundując stypendia dla ich
        > dzieci, wspierając ośrodki kulturalne (polskie programy radiowe ceirpią wciąż
        > na brak kasy), organizować możliwie dużo imprez i konferencji z tymi Polakmi
        > i dla nich, bije się z hałasem pianę o rzezcy NIEMOZLIWE....

        Nie mow Polakom co maja robic jesli mowisz to w taki sposob zeby wolno im bylo
        robic mniej niz Niemcom. Niemcy tez moga robic to co napisales a nie musza
        miec specjalnych poslow w Sejmie jesli Polacy nie maja ich w Bundestagu.

        >
        > Niemcy mają wielomilionową rzeszę Turków, Jugosłowian, Włochów etc..

        No trudno. Sami ich wpuscili. To nie byl zbrojny najazd i przymusowe zasiedlenie
        tylko wpuscili ich gdyz ich potrzebowali. Ten argument nie jest wazny skoro
        powolujesz sie na to, ze Polska ma swoja mniejszosc niemiecka na wlasne
        zyczenie. Niemcy juz dawno powinni sie wyrzec sredniowiecznego konceptu, ze
        z kazdego kto zamieszkuje ich panstwo musza zrobic Niemca gdyz to lepszy rodzaj
        czlowieka.

        > Razem ok. 6 mln ludzi, Polacy wcale nie są największą grupą.

        Polacy nie mowia, ze tylko oni maja miec prawa.

        > Jeśliby właśnie oni
        > dostali prawa mniejszości, to co z Turkami i innymi nacjami????

        Niech im Niemcy tez dadza! Jaki maja z tym problem?
        Taki, ze im sie to nie podoba? A dlaczego im sie nie podoba?
        Coz to Turcy to gorszy narod? A jesli Niemcy uwazaja, ze
        to nie jest wykonalne i praktyczne to niech sie tego
        od Polski tez nie domagaja.
      • umghhh Re: LPR ma księżycowe wyobrażenie o świecie 08.09.06, 14:36
        W gminach niemieckich obcokrajowcy maja prawo glosu. nazywa sie to
        Auslaenderbeirat i jest czescia niemieckiego porzadkuprawnego. Jak ktos
        chce to moze sie w to bawic choc watpie zeby przez trukow sie przecisnal
        bo jest ich po prostu wiecej.

        A co do praw mniejszosci w PL: Fakt ich istnienia nie wynika wylacznie z tego ze
        Polska gwaltem przeniesiona zostala pareset km na zachod (fakt ze Polacy I
        Niemcy ucierpieli na tym to jest wlasnie to: fakt). Wystarczy popatrzec na
        ksiazki koscielne w Zgierzu, Lodzi czy tez okolicach.

        Sa ludzie ktorym sie to nie podoba. Sa tacy tez ktorzy by te kawalki historii
        Rzeczpospolitej w ktorej wystepuja narodody inne niz Polski wymazali. Zamiast
        wiec wykorzystywac wszelkie atuty kraju i sprawic aby byl on dostatni wola sie
        plawic we wlasnym sosie nawet za cene ograniczen naszych wolnosci i powolnego
        (za wolno dla nich) demokracji. Te koszty ich powiedzmy sobie szczerze
        prymitywnego i sprzecznego ze zdrowym rozsadkiem zachowania obciazaja
        wszystkich obywateli naszego kraju.
        I to jest wlasnie tragedia bo konczy sie takie podejscie gonieniem ludzi po
        ulicach i wybijaniem okien w mieszkaniach tych ktorych czystosc rasowa jest
        watpliwa. A przeciez jakby poszukac w ksiazkach koscielnych to i kaczynskim i
        innym giertychom by sie niepolska przeszlosc wyciagnelo i bylby wstyd wtedy na
        zebraniach partyjnych oj wstyd wielki.

        Ciekawe kiedy za cyklistow sie te palanty wezma.
      • wet3 Re: eva15 08.09.06, 15:44
        Nonsensy pleciesz. Zgodnie z orzeczeniem aliantow wszysczy etniczni Niemcy
        musieli opuscic Polske i Czechoslowacje do 1950 roku. Nie pisz nowej historii!
        Ci ktorzy pozostali w Polsce po 1950 roku wyraznie przyznawali sie do korzeni
        polskich, bo inaczej nie mieliby prawa pozostac. Pod koniec zeszlego wieku
        wielu z nich ze wzgledow czysto finansowych zaczelo przyznawac sie do
        niemieckosci - czyli ich deklaracja polskosci byla klamstwem. Skoro sklamali,
        to nie wykonali polecenia aliantow i w konsekwencji nie maja prawa do nazywania
        siebie mniejszoscia!
        • helmut.berlin dla ciebie kazdy plecie nonsensy albo bzdury 08.09.06, 16:25
          nie nudz nas tymi twoimi pseudo-historycznymi wywodami tutaj, od dawna nikt tego
          nei czyta.
          • wet3 Re: folksdojcz - helmut 09.09.06, 17:45
            helmut.berlin napisał:

            > nie nudz nas tymi twoimi pseudo-historycznymi wywodami tutaj, od dawna nikt
            teg
            > o
            > nei czyta.

            Widocznie phrzynajmniej ty - folksdojczu czytasz! Wiec moj czas nie jest
            stracony.
            • helmut.berlin czytam bo pisze prace naukowa 09.09.06, 17:52
              w dziedzinie psychiatrii
    • el_p Re: LPR chce wyeliminować Niemców z Sejmu 08.09.06, 09:26
      Boski Roman jest chyba wtyczka, NOP ma racje, ten czlowiek dziala na szkode
      naszego kraju.
      • zigzaur Re: LPR chce wyeliminować Niemców z Sejmu 08.09.06, 10:23
        Wystarczy poczytać życiorysy papci Macieja i dziadzia Jędrzeja.
        Niedaleko pada jabłko od jabłoni.
    • eva15 Re: LPR chce wyeliminować Niemców z Sejmu 08.09.06, 09:26
      Głupoty wypisujesz, biedaku, bez żadnej aktualnej wiedzy. Zadzwoń sobie do
      pierwszego lepszego polskiego konsulatu w Niemczech, a dowiesz się, że Niemcy
      d'opuszczają dla KAZDEGO Polaka podwójne obywatelstwo. Przepisy unijne się się
      zmieniły, a PL jest w Unii. Ty natomiast tkwisz w przeszłości.
      • czat-man Czyzby? 08.09.06, 10:23
        eva15 napisała:
        > Głupoty wypisujesz, biedaku, bez żadnej aktualnej wiedzy. Zadzwoń sobie do
        > pierwszego lepszego polskiego konsulatu w Niemczech, a dowiesz się, że Niemcy
        > d'opuszczają dla KAZDEGO Polaka podwójne obywatelstwo. Przepisy unijne się się
        > zmieniły, a PL jest w Unii. Ty natomiast tkwisz w przeszłości.

        Wdlug mojej wiedzy Polacy mieszkajacy na stale w Niemczech, ktorzy
        nie maja niemieckiego pochodzenia, NIE moga miec podwojnego obywatelstwa.
        Jesli chca miec niemieckie, MUSZA zrzeknac sie obywatelstwa polskiego.

        Ustawa ta zostala przeforsowana kilka lat temu przez CDU/CSU.

        Czyzby prawo to zostalo zmienione?
        • eva15 Re: Czyzby? 08.09.06, 10:51
          Tak, prawo zostało zmienione, o czym poinformuje cię każdy konsulat.
          • czat-man Re: Czyzby? 08.09.06, 11:03
            eva15 napisała:

            > Tak, prawo zostało zmienione, o czym poinformuje cię każdy konsulat.

            Konsult polski NIE zabiera obywatelstwa polskiego. Niemcy nie dadza
            obywatelstwa niemieckiego, zanim samemu dobrowolnie nie zrzeknie
            sie polskiego. Tak bylo przez ostatnie kilka lat.

            No ale moze rzeczywiscie cos sie zmienilo, o czym jeszcze nie wiem.
            • eva15 Re: Czyzby? 08.09.06, 11:25
              gdzie piszę, że konsulat zabiera? Piszę, że cię poinformuje (poda konkretne
              prezepisy) o (pozytywnych) zmianach odnośnie podwójnego obywatelstwa.
    • eva15 lekcje polskiego 08.09.06, 09:34
      Blokuje się naukę języka polskiego" - uważa Marian Piłka (PiS) z Sejmowej
      Komisji Spraw Zagranicznych.
      _____________________

      Osiołki nieszczęśliwe, jak zorganozować naukę polskiego w państwowej szkole dla
      np. jednego Polaka w klasie?? A co z 10-cioma Turkami, 5-cioma Jugosłowianami,
      4- ma Włochami etc.?

      Poza lekcjami w każdym praktycznie mieście są ośrodki nauki polskiego (często
      przy kościołachj). Dopiero jak się zjadą dzieci z całego miasta robi się
      komplet/klasę i udziela lekcji.
      Czemu PL nie finansuje takich ośrodków i nie wystąpi wówczas oficjalnie do
      Niemców o współfinansowanie?
      • helmut.berlin Re: lekcje polskiego 08.09.06, 09:40
        Poza tym w liceach, szczegolnie we wszchodniej czesci kraju, coraz czesciej
        dodaje sie jezyk polski.

        Zapraszam na oficjalna strone np. Brandenburgii:
        www.brandenburg.de/cms/detail.php?template=site_detail&id=54131&_siteid=74
        • eva15 Re: lekcje polskiego 08.09.06, 09:47
          No tak, bo to zależy od LICZBY uczniów i od chęci i uporu ich rodziców. N
          aterenach przygranicznych jesz to tradycjynie bardziej powszechne. Podobnie
          jest przy granicy z Francją, gdzie dzieci po obu stronachc wyrastają
          praktycznie dwujęzycznie.

          Jednak rzezcz jeszt skomplikowana. Większe obawy mają Niemcy odnośnie
          tureckiego w szkołach - trudniej wtedy obronić dzieci przed szmuglowaniem
          różnych radykalnych, islamistycznych treści.

          Głupawa LPR nie pojmuje, że na Zachodzie szerokie uprawnienia dla innych nacji
          to proble bardzo złożony i delikatny, daleko wykraczający poza polskie
          roszczenia i pretensje.
          • helmut.berlin Re: lekcje polskiego 08.09.06, 09:50
            > Jednak rzezcz jeszt skomplikowana. Większe obawy mają Niemcy odnośnie
            > tureckiego w szkołach - trudniej wtedy obronić dzieci przed szmuglowaniem
            > różnych radykalnych, islamistycznych treści.

            To inna historia, smutna ale prawdziwa. W Berlinie sa szkoly z klasami w ktorych
            nie ma wogole dzieci niemieckich (np. w dzialnicach jak Neukoelln)
            • eva15 Re: lekcje polskiego 08.09.06, 09:52
              Dlatego mówię - problem jest złożony i pewne ograniczenia NIE są skierowane
              przeciw Polakom, one są potrzebne z innych względów.
            • zigzaur Re: lekcje polskiego 08.09.06, 10:25
              Jestem bardzo sceptyczny co do skuteczności nauki języka na lekcjach w szkole.
              Języków należy się uczyć indywidualnie.
          • antykwakwa Re: lekcje tureckiego 08.09.06, 11:16
            eva15 napisała:

            >Jednak rzezcz jeszt skomplikowana. Większe obawy mają Niemcy odnośnie
            >tureckiego w szkołach - trudniej wtedy obronić dzieci przed szmuglowaniem
            >różnych radykalnych, islamistycznych treści.

            Turecki nie jest przeciez az takim problemem, bo Turcy tak czy owak wynosza ten
            jezyk z domu i pielegnuja go na kazdym kroku i przekazuja z pokolenia na
            pokolenie. Maja swoja dume narodowa w przeciwienstwie do duzej liczy Polakow w
            Niemczech, ktorych dzieci czesto juz w nastepnym pokoleniu maja problem ze
            swoim jezykiem ojczystym. Niestety!
            • mani2 Re: lekcje tureckiego 08.09.06, 11:22
              antykwakwa napisał:
              > Turecki nie jest przeciez az takim problemem, bo Turcy tak czy owak wynosza ten
              > jezyk z domu i pielegnuja go na kazdym kroku i przekazuja z pokolenia na
              > pokolenie. Maja swoja dume narodowa w przeciwienstwie do duzej liczy Polakow w
              > Niemczech, ktorych dzieci czesto juz w nastepnym pokoleniu maja problem ze
              > swoim jezykiem ojczystym.

              Starzy Turcy, ktorzy wyemigrowali do Niemiec wiele lat temu, najczesciej
              mowia lepiej po niemiecku (nauczyli sie), niz ich dzieci, ktore urodzily sie
              juz w Niemczech. I to jest problem dla Niemcow.
              • antykwakwa zgadza sie ale nie do konca... ;))) 08.09.06, 11:39
                mani2 napisał:
                > Starzy Turcy, ktorzy wyemigrowali do Niemiec wiele lat temu, najczesciej
                > mowia lepiej po niemiecku (nauczyli sie), niz ich dzieci, ktore urodzily sie
                > juz w Niemczech. I to jest problem dla Niemcow.

                Zgadza sie! Starzy Turcy tak, ale nie Turczynki (ich zony). Jest wiele takich
                Turczynek ktore sa po 20 lat w Niemczech a nie umieja po niemiecku, albo umieja
                bardzo slabo! Mowie tutaj o tych starszych generacjach, albo o Turczynkach,
                ktore Turcy przywiezli sobie z Turcji. Dla duzej ilosci Turkow - "madra zona to
                glupia zona!" Niestety! A co do dzieci Turkow, ktore urodzily sie w Niemczech
                to jest roznie. Zwykle nie trzeba widziec Turka, zeby poznac ze to wlasnie on
                mowi. Oczywiscie nie jest to regula! Jest wprawdzie powszechny obowiazek
                szkolny, ale sa tez przypadki, ze wiele rodzin tureckich probuje sie spod tego
                obowiazku wylamywac. Szczegolnie dotyczy to dziewczynek wychowywanych w sposb
                konserwatywny, tzn. wychowac corke, byleby znala tylko i jedynie Koran, byla w
                przyszlosci dobra, pobozna zona i gospodynia domowa (oczywiscie dla
                przypisanego z gory meza). W rodzinach tureckich mniej poboznych i
                konserwatywnych lub rodzinach ateistow dzieci mowia perfekt po niemiecku bez
                zadnych nalecialosci i perfekcyjnie integruja sie w spoleczenstwie niemieckim,
                osiagajac wysoki stopien wyksztalcenia. Swiadczy o tym nawet liczba studentow
                na uniwersytetach, ktorzy sa Turkami mieszkajacymi w Niemczech. Sam mialem tam
                kiedys i mam wielu kolegow i kolezanek tureckich.
    • indris A może nie dyskryminowac Polaków ? 08.09.06, 09:35
      Progi wyborcze to zafałszowanie wyników wyborczych. Zamiast narzucać to Biemco,
      lepiej byłoby znieść ten dyskryminacyjny przepis względem Polaków.
      • eva15 Re: A może nie dyskryminowac Polaków ? 08.09.06, 09:39
        Ale JAKIE przepisy dyskryminują Polaków? Możesz podać przykłady?
        • malanov Re: A może nie dyskryminowac Polaków ? 08.09.06, 10:38
          a powiedz mi, w jakiej gminie niemieckiej mozna np. zlozyc podanie do urzedu w
          jezyku polskim, albo przeczytac ogloszenia urzedowe?
          bo w polskiej gminie mozna.
          • malanov Re: A może nie dyskryminowac Polaków ? 08.09.06, 10:40
            oczywiscie, chodzilo mi o to, ze w polskiej gminie mozna zalatwiac sprawy
            urzedowe w jezykach niemieckim, ukrainskim itp. tam gdzie mieszka odpowiednia
            liczba mieszkancow tych mniejszosci
          • eva15 Re: A może nie dyskryminowac Polaków ? 08.09.06, 10:54
            nie rozróżniasz podstawowych pojęć. Dyskryminacja to co innego niż fakt, że w
            Niemczech językiem urzędowym jest niemiecki nie polski.
            • 1europejczyk W Polsce urzedowym jest jezyk polski co nie 08.09.06, 15:10
              zmienia faktu ze w niektorych gminach mozna urzedowe sprawy zalatwic po niemiecku.
              Chodzi glownie o to, ze my z naszej "milosci" do zachodu i naszych zdradzieckich
              przyjaciol za oceanem jestesmy gotowi jednostronnie swiadczyc im "uslugi" nie
              spodziwajac sie wzajemnosci nie mowiac juz o wdziecznosci.
              Oni zas odplacaja sie nam zdrada (Amerykanie) albo zwiazkami i wystawami
              "wypedzonych" i dziwia sie ze w naszej glupocie nie zaszlismy tak daleko .
      • helmut.berlin Re: A może nie dyskryminowac Polaków ? 08.09.06, 09:45
        O to chodzi, ze nie ma takiego przepisu. Czesto tutaj przytaczany i rozglaszany
        przyklad o "zakazie mowienia po polsku" nie ma z ta sprawa nic wspolnego. Chodzi
        o smutna i paskudna historie w pewnej rodzinie, ktora sie rozpadla.
    • alkud *** Wykopać LPR z Sejmu *** 08.09.06, 09:38
      jak w temacie,

      ---
      religiapokoju.blox.pl/2006/09/Kazimiera-Szczuka-przywalila-w-morde.html
      • m.malone Re: *** Wykopać LPR z Sejmu *** 08.09.06, 09:43
        Zgadzam sie w 100 procentach, a nawet bardziej.


        A może by wzystkich wykopać?
    • pilsko1 LPR chce wyeliminować Niemców z Sejmu 08.09.06, 09:40
      No i nareszcie jakiś rzeczowy pomysł na poprawę wizerunku Polski! Brawo Romuś!
    • heraldek Gorzej, gdy Niemcy zechca wyeliminowac Polakow.. 08.09.06, 09:43
      ...ze Slaska.....co jest uzasadnione ekologicznie.....
      • bloody_ut Re: Gorzej, gdy Niemcy zechca wyeliminowac Polako 08.09.06, 09:45
        ze niby co? ze polacy psuja srodowisko a niemcy nie?
    • epimeteos O Niecach,prawdzie i Erice S. 08.09.06, 09:46
      „NA PIŚMIE”

      „Verba volant scripta manent
      (słowa ulatują, a pozostaje to, co na piśmie)”


      Wiele się dzieje, mówi i pisze, od kiedy pojawiły się bardziej
      wyraziste i konkretne żądania tzw. „wypędzonych” oraz ich roszczenia. Wiele się
      dziś dzieje w temacie stosunków polsko-niemieckich. Problem ten nabiera
      rumieńców i powoli na twarzach dysputantów pojawią się wypieki. Próby
      fałszerstwa historii, jej przekłamywania i zaciemnianie prawdy o tamtych
      czasach także temu sprzyjają. To zasłona, ale i integralna część planu.
      Nieustannego, niezmiennego niemieckiego planu dominacji na wschodzie.
      Działalność Eriki Steinbach i Rudiego Pawelki ocuciła nieco nasze polityczne
      elity. Jakże dobrze, że już nie tak poddańczo mówi się i działa dla idei
      pojednania polsko-niemieckiego służącego de facto zamazaniu interesów polskich
      w tych stosunkach. O te zamazanie chodzi głównie Niemcom. Z polskiej strony,
      ludzie głoszący pogląd o wyrzeknięciu się przez Polskę, kosztem Niemiec, swych
      praw i prawdy, to albo owi naiwni i poczciwi idioci, albo zwykli zdrajcy i
      judasze z niemieckimi srebrnikami za pazuchą i w sakiewkach. Intencje jednych i
      drugich w zestawieniu z polską racją stanu są niedopuszczalne! Choroba tych
      pierwszych jest na szczęście uleczalna, ale tych drugich wyleczyć może tylko
      szubienica publicznej obstrukcji. Oczywista jest tu-w tych zmaganiach-racja
      polskiej strony z prostego względu: Polakowi nie wolno stanąć po stronie
      żadnego innego interesu. Ale na szczęście tutaj jest po naszej stronie również
      i prawda.

      Niestety Steinbach i jej obwoźny geriatryczny cyrk znajduje posłuch i
      poklask nie tylko u zramolałych SS-manów, którym dziś na wycieczkach po
      Wrocławiu aż łapska się trzęsą by móc powrócić w te strony, gdzie spędzali
      heroiczną młodość jako żołnierze. Niestety grę Związkiem Wypędzonych prowadzą
      też poważni politycy CDU, ale także i SPD. Polityka Niemiec w kwestii wysiedleń
      i odszkodowań radykalizuje się. Atmosfera u naszego zachodniego sąsiada powoli
      robi się podobna do tej na sali, gdy przemawiał Adolf Hitler. Im więcej i
      dłużej gadał i wrzeszczał, tym bardziej podniecał słuchaczy. Im bardziej oni
      się podniecali i on to widział, tym więcej radykalnych i upiornych bzdur
      wygadywał i wykrzykiwał. Dziś rolę führera odgrywa ktoś inny- ludzie wiecznie
      wczorajsi, czasem zdarzenia. Nastrój i klimat wokół tego tematu obnażył to, iż
      wiele środowisk z resentymentami pokazało swe prawdziwe antypolskie oblicze.
      Szkoda, że czołowi politycy niemieccy wpisują się w te ekscesy. Pamiętamy
      także, jak na tydzień przed 1 września tego roku Marynarka Wojenna Niemiec
      naruszyła nasze wody terytorialne przeprowadzając swoje szkolenia (Pancernik
      Schleswig Holstein też był ponoć okrętem szkoleniowym...). Cóż za tupet i
      bezczelna prowokacja! Przypadkowa? Ileż jeszcze tych „przypadków” musi się
      przytrafić by wreszcie ktoś powiedział, że to nie koincydencja lecz celowy
      zamysł, by wreszcie zrozumiano, że w stosunkach polsko-niemieckich nie ma
      przypadków?!

      Polska, w walce politycznej z tego typu problemami, powinna wykorzystać
      praktycznie i funkcjonalnie wyliczenia powojennych strat, które są dostępne.
      Mamy przecież konkretne, rzetelnie i pieczołowicie wyliczone przez Biuro
      Odszkodowań Wojennych przy Radzie Ministrów kwoty odnoszące się do strat
      państwa Polskiego. Zaraz po wojnie naliczono 258,4 mld złotych (wartość na 1
      września 1939 roku), co na dzisiejsze przeliczenia według obecnego kursu daje
      634 mld USD! To tyle, jeśli chodzi o straty w majątku państwa. Straty i szkody
      poniesione przez obywateli polskich policzył w 1990 roku prof. Alfons
      Klafkowski. Wynoszą one 284,6 mld USD! Zatem sumując te kwoty w całość daje nam
      to wynik 918,6 mld USD, prawie bilion dolarów. Tyle o pieniądzach, o
      wymiernych, policzalnych stratach materialnych. A co z ogromem ofiar w
      ludziach, co ze strasznym garbem konsekwencji tej wojny, jakim było dostanie
      się Polski pod sowiecki bat? Co z nie zagojonymi ranami w psychice tych, co
      przeżyli piekło tej wojny, Auschwitz, łapanki, rozstrzeliwania i wypędzenia?
      Tego żadną miarą nikt nie policzy, tego nam Niemcy nigdy nie będą mogli oddać.
      Nigdy!

      Niemcy chcą nas okraść z historii, z godności, z prawdy, z tożsamości i
      z prawa mówienia prawdy o naszej przeszłości. Deputowany bawarskiej CSU
      Johannes Singhammer zlecił Ministerstwu Finansów swego kraju policzenie, ile
      państwo niemieckie zapłaciło już rzekomych reparacji wojennych dla Polski.
      Bezczelnie i butnie przyznał, że jest to obrona przed tym, co robi Polska. A co
      robi Polska? Broni się przed rewizjonizmem! Powinna się bronić tym mocniej, im
      częściej na ustach Steinbach pojawia się uśmiech. Stanowczo, kompleksowo,
      systematycznie i mądrze. Nasze reakcje na harce Związku Wypędzonych (BdV) lub
      Pruskiego Powiernictwa są-to oczywiste-nie na rękę takim ludziom, jak ten
      Bawarczyk. Są im nie w smak. Ale szczęśliwie czasy biernego przyglądania się
      tym kwestiom z naszej strony, mam nadzieję, bezpowrotnie minęły. Reakcje takie
      są konieczne wobec wzrastającej fali pretensji quasiterytorialnych lub
      majątkowych i fałszowania historii polsko-niemieckiej. Należy odpowiedzieć temu
      miłośnikowi piwa, golonki i skórzanych portek, że Niemcy jeszcze przez 1000 lat
      musiałyby spłacać te należności. I nie pomoże im tu skandaliczne uznanie dopłat
      z Unii Europejskiej za reparacje. Niemcy nadal cierpią na syndrom wersalski.
      Wciąż psuje on im krew. Wtedy chcieli obalić Wersal bo ich tłamsił, ich
      nadymane marzenia imperialne zamykał w ciasnej bańce. Dziś też źle się czują w
      uniformie demokracji i partnerstwa. Wydaje im się, że odpokutowali swoje winy i
      po latach ukrywania ciągot do realizacji hegemonistycznych interesów
      niemieckich teraz mogą śmiało o nich mówić. Weltpolitik i Mitteleuropa jest
      wpisana w kręgosłup i pryncypia niemieckich poczynań politycznych. Myślenie, że
      tego już w Niemcach nie ma, że nie są oni już tacy groźni i niebezpieczni to
      tak, jakby pomyśleć, że wilki przestaną zabijać i jeść owce. Nam nie wolno już
      nigdy być, jak te owce.

      Środowiska obejmujące już nie tylko klub ludzi tracących naftaliną,
      środowiska domagające się od Polski zwrotu mienia, potępienia wysiedleń i
      relatywizacji przeszłości zapominają, że Niemcy przegrały wojnę, że miało to
      daleko idące konsekwencje- poważniejsze niż tylko te które dotknęły samobójczą
      śmiercią „męża opatrznościowego” ich narodu. Zapominają o kapitulacji, o
      Norymberdze i o Poczdamie. Trzeba im go przypomnieć, przełożyć te postanowienia
      na język zrozumiały dla nich dziś. Pamiętajmy my również: postanowienia
      poczdamskie mają charakter wieczysty a ich konsekwencje nie mogą być przez
      nikogo podważone. To gwarantuje Karta Narodów Zjednoczonych i gwarantowała
      Sojusznicza Rada Kontroli nad Niemcami. Nie istnieje już państwo pruskie i III
      Rzesza! Ustawa nr 46 (z 25 lutego 1947 roku) wyżej wspomnianej Rady wynikająca
      z Jałty oraz Poczdamu realizuje postanowienie o wymazaniu Prus jako państwa z
      mapy Europy. Nie ma już takiego podmiotu, jakim było państwo niemieckie przed
      1939 r. Odwoływanie się do niego w jakikolwiek sposób i w jakimkolwiek aspekcie
      jest idiotyzmem. Terytorium na wschód od Odry i Nysy Łużyckiej-Ziemie Zachodnie
      i Północne- oddano w ręce polskie. Wszelkie zapędy i zakusy na nie i na mienie
      tam pozostałe są bezpodstawne!!! Mienie nieruchome, mienie ruchome (dzieła
      sztuki, księgozbiory i stosunki prawne) przeszły na nasze państwo w całości i
      niepodważalnie. Nie jest to zatem żadna forma reparacji wojennych i jako taka
      nie może być uważana nawet w części. Dzięki wspomnianej ustawie Polska ma
      nadal w rękach tytuł do zgłaszania do dziś swych roszczeń, odszkodowań i
      restytucji. Niemcy, choćby ich szlag trafiał, nie m
      • bloody_ut Re: O Niecach,prawdzie i Erice S. 08.09.06, 09:59
        biedny, polska nie ma prawa do niczego bo sie przeciez kilkakrotnie zrzekla. nie
        wiem, czy to siebie imaginujesz nocami ten bilion dolarow, ile za to sobie
        zbudujemy drog, szpitali i domow mieszkalnych? a przede wszystkim, jak mozna byc
        tak slepym zeby twierdzic ze panstwo niemieckie ma jakies roszczenia wobec
        polski? czy myslisz ze niemcy, w ktorych sa szkoly gdzie w czesci klas nie ma
        ani jednego niemca, mogliby zdobyc sie na agresywna akcje wobez polski? w
        niemczech naprawde malo kogo obchodzi co sie dzieje w polsce i czego chce erika
        s., niemcow zwykle obchodzi awans w pracy, urlop na teneryfie i nowe bmw. tak
        tam jest, oni sie nie entuzjazmuja wizja przestrzeni zyciowej na wschodzie albo
        powrotu w strony ojczyste. gadanie o klimacie hitlerowskiego wiecu to sa po
        prostu bzdury, szkoda ze w tak dlugim tekscie nie udalo ci sie zawwrzec niczego
        zensownego.
        • helmut.berlin Re: O Niecach,prawdzie i Erice S. 08.09.06, 10:06
          > tam jest, oni sie nie entuzjazmuja wizja przestrzeni zyciowej na wschodzie albo
          > powrotu w strony ojczyste. gadanie o klimacie hitlerowskiego wiecu to sa po

          Niemcy maja tyle przestrzeni w bylym DDR, ze nie wiedza co z nia zrobic.
          • bloody_ut Re: O Niecach,prawdzie i Erice S. 08.09.06, 10:10
            chociazby i dlatego. gadanie o niemcach jakby czas stal od 60 lat w miejscu to
            glupota. to spoleczenstwo naprawde zdazylo przejsc pewne zmiany, jesli ktos nie
            wierzy to niech tam pojedzie i sobie roznych niemcow pozna, porozmawia. mozna
            ich nie lubic, owszem, ale na pewno nie mozna straszyc blitzkriegiem.
        • zigzaur Re: O Niecach,prawdzie i Erice S. 08.09.06, 10:29
          Te biliony natychmiast poszłyby na:
          - dotacje do rolnictwa, zwłaszcza dla wiejskich milionerów (Stokłosa, Balazs,
          Komorowski, Mojzesowicz itd.)
          - dotacje do węgla
          - zakup maybachów
          - a większość zostałaby rozkradziona.
      • jarus16 Re: O Niecach,prawdzie i Erice S. 08.09.06, 10:21
        Epimeteos, co za bzdury."Wieczyste" to już było tyle razy na świecie, ze głowa
        boli.1000-letnia III Rzesza, wieczny komunizm, i co ?, gdzie one są ?.Przegrany
        nigdy nie ma racji, a wygrany zawsze.To jest jedynie "wieczysta zasada".Prawo po
        wygranej wojnie ustalają zwycięzcy,ale jest to właśnie tylko prawo
        zwycięzcy.Mogli również w Poczdamie obalić teorie Kopernika/wieczyście?/, mogli
        bo mieli siłę fizyczną.Dzisiaj Rosja już nie twierdzi, że będzie broniła Polski
        przed agresją z zachodu.A przecież obiecała, "wieczyście".Przejęcie 100tys.km.2
        terytorium od tak dużego sąsiada powoduje dzisiaj w Polsce obawy.Bo co z tego,
        że w 1945 Niemcy leżały w gruzach.Dzisiaj mają 10x większy produkt brutto niż
        Polska.Kontrola sojusznicza nad Niemcami dzisiaj?, to brednie. Dzisiaj należy
        szukać porozumienia i wspólnych dróg a nie próbować za pomocą historii wypychać
        Niemcy z pozycji politycznej Europy.Wmawianie młodym Niemcom,że ponoszą winę za
        II wojnę, może jedynie spowodować ich odwrotną reakcję.Opowiadanie, że dzisiaj w
        Niemczech jest atmosfera jak za Hitlera jest objawem wyjątkowej głupoty i
        okazywaniem jawnej nienawiści do Niemiec. Nie pomoże to Polsce w niczym.To co
        mówią dzisiaj niektórzy politycy o Niemczech, mogli mówić jeszcze 30 lat
        temu.Dzisiaj jest już za póżno.Uczestników II wojny niewielu zostało,jest
        demokracja, Niemcy nie są krajem okupowanym,a gospodarczo na pierwszej pozycji w
        Europie.
        • helmut.berlin Re: O Niecach,prawdzie i Erice S. 08.09.06, 10:35
          > Niemcy z pozycji politycznej Europy.Wmawianie młodym Niemcom,że ponoszą winę za
          > II wojnę, może jedynie spowodować ich odwrotną reakcję.Opowiadanie, że dzisiaj
          > w Niemczech jest atmosfera jak za Hitlera jest objawem wyjątkowej głupoty i
          > okazywaniem jawnej nienawiści do Niemiec. Nie pomoże to Polsce w niczym.

          Takie to proste, a tak trudne do zrealizowania!
    • darl Polaków w Bundestagu już dawno wyeliminowano 08.09.06, 09:47
      Polaków w Bundestagu już dawno wyeliminowano, wiec jakie było wyjście inne.
      • helmut.berlin Re: Polaków w Bundestagu już dawno wyeliminowano 08.09.06, 09:59
        Podaj jakies przyklady.
    • slayer13 jeszcze 2 koryta 08.09.06, 09:47
      jeszcze 2 koryta la lalala la la la la
    • plesser Re: LPR chce wyeliminować Niemców z Sejmu 08.09.06, 09:49
      1. Ustawa o obywatelstwie Polskim mowi, ze obywatel polski nie moze byc TRAKTOWANY jak obywatel innego panstwa. Nie ma zakazu posiadania podwojnego obywatelstwa. Jest wyłącznie zastrzezenie, ze osoba taka w Polsce traktowana bedzie wyłącznie jako polski obywatel.

      2. Twoje informacje SA nieaktualne: od wejścia Polski do EU Niemcy naturalizuja Polakow z zachowaniem polskiego obywatelstwa. Opiera się to wlasnie o stwierdzenie istnienia w stosunkach z Polska wzajemnosc. Utrudnianie pojedynczym Niemcom osiedlającym sie w Polsce nabycie obywatelstwa polskiego jako drugiego pozbawiloby jedynie rzesz Polakow w Niemczech posiadających z urodzenia jedynie obywatelstwo polskie szansy na 2 paszporty.

      3. Polska dziesieciolecia odnosila korzysci z faktu pozostania na jej dzisiejszych terenach ludnosci niemieckiej i innych autochtonow. Najpierw sluzyli jako legitymacja „odzyskanosci” tzw. Ziem Odzyskanych. Na Slasku potrzebni byli, zeby korzystac mozna było z dobroci okregu przemyslowego. Robotnikow z kieleckich wiosek mozna bylo na Slask sprowadzac od lat 70, ale trzeba bylo po wojnie na miejscu ludzi, ktorzy o gornictwie i hutnictwie mieli pojecie. Wreszcie nie pamieta sie w Polsce, ze osoby uwazane przez Niemcow za ich obywateli stanowily glowna karte przetargowa w rozmowach ekipy gierkowskiej z RFN na temat kredytow. Niezbyt to chlubne, ale PRL za DM sprzedawala wlasnych obywateli.
      Wszystko dzialo sie, ze pelana swiadomoscia, ze pozostala po 1945 r. w Polsce ludność uwazana jest z niemieckiego punkut widzenia za obywateli niemieckich, a jej potomkowie z urodzenia oprocz polskiego nabywali beda takze obywatelstwo niemieckie.
      • euro67 Re: LPR chce wyeliminować Niemców z Sejmu 08.09.06, 12:45
        Ustawa o obywatelstwie polskim:
        "Art. 2. Obywatel polski w myśl prawa polskiego nie może być równocześnie
        uznawany za obywatela innego państwa."

        Stad tez nie moze byc uznany w RP za niemiecka mniejszosc bo ma niemiecki
        paszport. Innego dowodu na bycie mniejszascia niemiecka jak dotad nikt nie
        przedstawil.
        • plesser Re: LPR chce wyeliminować Niemców z Sejmu 08.09.06, 13:10
          Wybacz, ale nie masz pojecia, o czym piszesz. Zaliczanie sie do mniejszosci narodowej lub niezaliczanie sie do niej to kwestia niezalezna od obywatelstwa. Niemieckie paszporty wydawane potomkom obywateli niemieckich z ich narodowoscia polska, niemiecka albo slaska nie maja nic wspolnego. Czesc z ich posiadaczy nie mowi nawet slowa po niemiecku. Podobnie ambasady polskie na calym swiecie wydaja potomkom polskiego obywatela polski paszport, nawet jesli jego posiadacz po polsku nie mowi ani slowa.

          Przytoczona przez Ciebie norma ustawowa oznacza zas dokladnie to, co napisalem w swoim pierwotnym poscie: wladze polskie nie traktuja podwojnego obywatela jako obcokrajowca, ale wylacznie jako obywatela polskiego. Czy procz polskiego posiada jeszcze inne paszporty, to jego prywatna sprawa. W Polsce jest uznawany za Polaka.
    • 4bani Inna kwestia:opieka nad dzieckiem. 08.09.06, 09:55
      W przypadku rodziców polsko-niemieckich sądy niemieckie w zdecydowanej
      większości przyznają władzę rodzicielską rodzicowi mającemu obywatelstwo tego
      kraju.Wewnętrzne okólniki niemieckie wręcz zakazują porozumiwania się z
      dzieckiem w języku polskim. Ale co to obchodzi "światłych" polityków.
      • volksdeutsch1 Re: Inna kwestia:opieka nad dzieckiem. 08.09.06, 10:04
        4bani napisał:

        > W przypadku rodziców polsko-niemieckich sądy niemieckie w zdecydowanej
        > większości przyznają władzę rodzicielską rodzicowi mającemu obywatelstwo tego
        > kraju.Wewnętrzne okólniki niemieckie wręcz zakazują porozumiwania się z
        > dzieckiem w języku polskim. Ale co to obchodzi "światłych" polityków.

        Prosze podac mi jakie to sa okulniki, a ja zobwiazuje sie na wlasny koszt
        wniesc sprawe do sadu konstytucyjnego w Karlsruhe.

        1983 wystapilem wbrew moim rodzinie o ponowne nadanie mi polskiego obywatelstwa.
        Dzisiaj zdecydowalem sie zrzec tego obywatestwa.
        • bloody_ut Re: Inna kwestia:opieka nad dzieckiem. 08.09.06, 10:15
          nie trzeba sie zrzekac, jesli znasz sytuacje w polsce to wiesz ze nigdy takich
          zmian w ordynacji wyborczej nie bedzie. bo dopiero taka zmiana bylaby
          niekonstytucyjna i trybunal konst. musialby ja uchylic. a takie zadania to u
          tych partii nic nowego, teraz tylko jest klimat dla wyglaszania podobnych
          idiotyzmow.
          • euro67 Re: Inna kwestia:opieka nad dzieckiem. 08.09.06, 10:35
            To przywileje sa niekonstutucyjne tym bardziej ze bez wzajemnosi ze strony IV
            Rzeszy
        • euro67 Re: Inna kwestia:opieka nad dzieckiem. 08.09.06, 10:28
          Obraziles polskick ksiezy z JPII naczele, niemiecki pacholku o podpisie
          wszystko mowiacym!
        • magnusg Re: Inna kwestia:opieka nad dzieckiem. 08.09.06, 11:30
          Nie musisz wnosic sprawy do Karlsruhe.Jest juz w Strassburgu.
      • eva15 Re: Inna kwestia:opieka nad dzieckiem. 08.09.06, 10:05
        Przestań powtarzać głupoty. Tą bzdurę rozpowszechnia z uporem jeden Polak,
        który (ponoć) lał żonę, małżeństwo mu się rozpadło, żona ze złości na niego
        podała do urzędów, że w czasie spotkań butuje dziecko przeciw niej. No i
        Jugendamt (urząd ds. dzieci i młodzieży) ponoć zarządził, że spotkania mają się
        odbywać w obecności pracownika urzędu i siłą rzeczy po niemiecku, by urzędnik
        rozumiał, co ten ojciec wygaduje.

        Mieszkam w Niemczech od lat, znam polsko-niemieckie rozwiedzione pary z
        dzeiśmi, czytam prasę, oglądam tv, słuacham radioa ale NIGDY nie słyszałam o
        takiej sytuacja, jako ponoć spotkała tego Polaka. Nie wiem, jak trzeba
        sobie "nagrabić", by do tego doszło. No ale do tego ów pan nigdy się nie
        przyzna.
        • helmut.berlin Re: Inna kwestia:opieka nad dzieckiem. 08.09.06, 10:09
          Znam te sprawe i jest dokladnie jak mowisz, pojedynczy przypadek gdzie
          "obrazony" ojciec alkoholik nie chce dac za wygrana i robi duzo szumu. W sumie
          najbardziej cierpi to dziecko.
          • eva15 Re: Inna kwestia:opieka nad dzieckiem. 08.09.06, 10:12
            Ano właśnie. Zamiast przestać pić i bić, wrzeszczy, że Niemcy go prześladują i
            natrafia w Polsce na pełne oburzenia współczucie. Szybko to pojął i zaczął
            wypisywać po różnych gazetach te swoje bzdury. Dziwne jednak, że żaden prawnik
            nie bierze do ręki tej ponoć "słusznej" sprawy tego pana.
          • 4bani Odpowiadam 08.09.06, 10:16
            Ralph-Dieter Briel, hamburski adwokat reprezentujący interesy Pomorskiego, też
            wie, że przypadek jego klienta nie jest odosobniony. Według Briela i
            specjalistów Iaf, podobne problemy przeżywają tysiące ludzi obcego pochodzenia
            w RFN, nie tylko Polacy. Briel zaznacza jednak, że jego zdaniem, zakaz rozmowy
            ojca z córkami w języku ojczystym "nie jest demonstracją polityczną",
            lecz "raczej przejawem braku wyczucia". Wojciech Pomorski ma na ten temat swoje
            zdanie: - To nowa forma Lebensborn. Niemiecki urząd dba, abym nie wywierał na
            dzieci "negatywnego wpływu". Już ponad rok nie widziałem moich córek. Czuję, że
            tracę z nimi kontakt, i o to zapewne chodzi.
            Pomorski łączy swe problemy z tym, że jest prezesem Nowego Związku Polaków w
            Niemczech. Martin Schröder z hamburskiego Jugendamt, który prowadzi jego
            sprawę, ucina rozmowę. - Nie mam nic do dodania. Decyzję wydałem, opierając się
            na odpowiednim orzeczeniu. Pan Pomorski jej nie akceptuje, złożył odwołanie i
            dowie się o postanowieniu w stosownym terminie - oświadczył "Wprost". Na
            udzielenie odpowiedzi Jugendamt rezerwuje sobie sześć miesięcy.


            A tak na marginesie:nie interesuje mnie Twoje obywatelstwo ani to z kim
            śpisz.Wywołałem tylko dyskusję, niestety niemiecka zawziętość wzięła górę. To
            też do eve jakiejś tam.
            • eva15 Re: Odpowiadam 08.09.06, 10:24
              To raczej pan Pomorski (ty??) z "niemiecką zawziętością" bije pianę.

              Wiele rozwodów przebiega dramatycznie, ludzie biją w partnera na ślepo
              wszelkimi możliwymi środkami, oczerniają się, niszczą psychicznie a czasem i
              fizycznie. Wiele powstało na ten temat książek i filmów. Ale robienie ze swego
              domowego piekła sprawy wagi państwowej i podciąganie tego pod prześladowania
              mniejszości nadorowych jest cwanym, cynicznym nadużyciem.

              Podobne problemy może mieć Amerykanin czy Francuz, jeśli rozwiedzionej żonie
              uda się przekonać sąd, że dziecko powinno spotykać się z ojcem tylko w
              obecności przedstawiciela Jugendamtu.
              • 1europejczyk Otoz wlasnie tak funkcjonuje zapisany w prawie 08.09.06, 15:55
                niemicki nacjonalizm: jak "wychodzi szydlo z worka" to sa to pojedyncze przypadki.
                Dziwnie tylko, ze tych przypadkow jest tak duzo !
                Ze nie ma w niemieckiej administracji i sadownictwie najmniejszej woli kompromisu.
                Gra sie na czas, ktory w wypadku relacji dziecka z nieobecnym ojcem albo matka
                dziala zawsze na niekorzysc nieobecnego, szczegolnie ze w prawodawstwo
                niemieckim zdanie dziecka (chyba juz nawet 5-letniego) co do wyboru z kim chce
                byc jest bardzo istotne.
                Dla tych ktorych nie dotyczy bezposrednio jest niewidoczny.
                Problemy zaczynaja sie gdy administracja albo sadownictwo biora sprawe w swoje rece.
                Nagle wszystkie sztandarowe niemieckie haselka szlak trafia i pozostaje
                bezlitosna litera prawa broniaca bezpardonowo niemieckich narodowych interesow w
                taki sposob, ze gdybysmy wprowadzili podobne w Polsce w odniesieniu do Polakow
                podniosl by sie krzyk w calej UE.
            • antykwakwa nie zawzietosc, ale rzetelnosc informacji!!!!!!!!! 08.09.06, 10:32
              4bani napisał:
              >A tak na marginesie:nie interesuje mnie Twoje obywatelstwo ani to z kim
              >śpisz.Wywołałem tylko dyskusję, niestety niemiecka zawziętość wzięła górę. To
              >też do eve jakiejś tam.

              Nie zawzietosc wziela gore, a rzetelnosc informacji!!! A skoro juz piszesz
              o "niemieckiej zawzietosci" to wyciagam wniosek, ze jednak obywatelstwo nie
              jest dla Ciebie obojetne;)
              • 4bani Ad vocem nierzetelności. 08.09.06, 10:37
                www.tata.pl/verboten.htm

                Już nie Polacy a jeszcze nie Niemcy.
                • antykwakwa a skad taka pewnosc!!! 08.09.06, 10:42
                  4bani napisał:
                  > Już nie Polacy a jeszcze nie Niemcy.

                  a skad taka pewnosc? Zawsze rzucasz w ludzi ogolnikami i oskarzeniami,
                  niepoznawszy ich tak naprawde i to w dodatku po kilku slowach na forum???
                  Jakze to podobne do kartoflanego PISu - najpierw oskarzyc a potem szukac
                  dowodow, hehe.

                  jeszcze czlowiek, ale rozum odebralo;)
                  • 4bani Z twoich nielogiczności. 08.09.06, 10:49
                    Amen.
                    • antykwakwa buahahaaaa;) 08.09.06, 10:58
                      buahahaaaa... idz i przestan sie kompromitowac odzywkami jak przedszkolak;)
                      Pozdrawiam!!!!
                    • kolko.emerytow AMEN! (do 4bani) 08.09.06, 11:06
                      4bani napisał:

                      > Amen.

                      Dobre obyczaje nakazuja odpowiedziec na zadane pytanie i je uzasadnic (skoro
                      juz kogos opluwasz sformulowaniem "Już nie Polacy a jeszcze nie Niemcy"), a ty
                      nawet tego nie potrafisz cwoku! Widac ze z Ciebie prymitywne indywiduum! AMEN!
                • wet.3 Analizując Twoje wypowiedzi... 08.09.06, 10:48
                  4bani napisał:

                  > www.tata.pl/verboten.htm
                  >
                  > Już nie Polacy a jeszcze nie Niemcy.


                  Analizując Twoje wypowiedzi dochodzę do konkluzji iż twoje aforyzmy sa mylne na
                  niezbyt planowe selekcjonowanie twoich pryncypiów...

                  Po prostu jestes BUC!!!!
          • magnusg Klamiesz Helmut. 08.09.06, 11:17
            Ten facet nie jest zadnym alkoholikiem tylko uznanym w Hamburgu spolecznikiem,
            ktory swietnie sie zintegrowal i prowadzil miedzy innymi stowarzyszenie polsko-
            niemieckie.
            Oczernianie go przez ciebie i tobiepodobnych to poprostu chamstwo i prostactwo.
            Jugendamt juz zostal przywolany do porzadku i nie robi mu problemow w
            kontaktach z dziecmi, tyle ze jego zonka uciekla z nimi do Austrii.
            Bedzie wyrok w Strassburgu, to sie takim jak wy jeszcze szybciej zamknie
            klapaki.Oczerniacie niewinnego czlowieka-dno!
            • 4bani Sam się przekonujesz ,że polemika 08.09.06, 11:47
              z nimi prowadzi do nikąd. Jestem ćwokiem , bucem etc. Dzięki za poparcie.
              • magnusg Re: Sam się przekonujesz ,że polemika 08.09.06, 11:53
                Probuja cie zagiac tym, ze oni wiedza lepiej, bo oni zyja w Niemczech.Tak
                naprawde maja zerowe pojecie o tej sprawie.
                • 4bani Zauwazyłem. 08.09.06, 11:56
                  Ale z faktami sie nie polemizuje.No cóż, nawróceni Niemcy
                  wiedzą "lepiej".Mimo , iz nie jestem apologeta LPR pewne argumenty odnosnie
                  mniejszosci mnie przekonuja.
                  • kaczasapiencja Ja tez zauwazylem bezstronnie... 08.09.06, 12:08
                    >kolko.emerytow napisał:
                    > 4bani napisał:
                    >
                    > > Amen.
                    >
                    > Dobre obyczaje nakazuja odpowiedziec na zadane pytanie i je uzasadnic (skoro
                    > juz kogos opluwasz sformulowaniem "Już nie Polacy a jeszcze nie Niemcy"), a
                    ty
                    > nawet tego nie potrafisz cwoku! Widac ze z Ciebie prymitywne indywiduum


                    4bani napisał:

                    > Ale z faktami sie nie polemizuje.No cóż, nawróceni Niemcy
                    > wiedzą "lepiej".Mimo , iz nie jestem apologeta LPR pewne argumenty odnosnie
                    > mniejszosci mnie przekonuja.


                    Jak tez zauwazylem 4bani, ze u Ciebie padaja tylko same stwierdzenia bez
                    argumentow (no moze pare bylo w celu sprowokowania dyskusji), a uzurpujesz
                    sobie prawo do bycia tym najbardziej madrym. Kazdy na pewno ma jakies racje,
                    ale nie mozna podchodzic do tego, ze ktos nie ma pojecia tylko dlatego, ze
                    mieszka w Niemczech albo jest "nawroconym Miemcem", bo to zadne argumenty! Poza
                    tym ktos Cie o cos spytal a ty masz to w d... czy tak wyglada dyskusja? A na
                    koniec rozczaruje Cie bo... mieszkam w Polsce, wiec z laski swojej badz
                    bardziej rzeczowy i rzetelny w swoich wypowiedziach, jesli chcesz konkurowac z
                    tymi zza Odry. Kazdy ma prawo do swoich racji, ale chyba nie trzeba kazdego
                    trakowac na zasadzie: nie odzywaj sie szwabie bo ja wiem lepiej (choc moze
                    nawet i nie mieszkam w Niemczech). To jest ta Twoja polemika????
        • scibor3 Re: Inna kwestia:opieka nad dzieckiem. 08.09.06, 10:22
          To niech na spotkania przychodzą z tłumaczem. Nic nie usprawiedliwia takiego
          zakazu porozumiewania się w jakimkolwiek języku.
          • zigzaur Re: Inna kwestia:opieka nad dzieckiem. 08.09.06, 10:34
            Fakt autentyczny:

            Znam mieszkającego w Niemczech człowieka pochodzenia polskiego. Nosi nazwisko
            100 % niemieckie, ale w domowej bibliotece ma pełno polskich książek. W domu
            kuchnia typowo polska.

            Razu pewnego wybrał się z synem do logopedy, bo syn zaczął się jąkać. Logopoeda
            powiedział:
            "Pański syn dlatego się jąka, bo ciągle musi podejmować decyzję, w jakim języku
            się odezwać. Musi się Pan zdecydować na jeden konkretny język rozmów z synem."

            Zaraz ktoś znajdzie polityczną interpretację.
            • eva15 Re: Inna kwestia:opieka nad dzieckiem. 08.09.06, 11:00
              Logopeda ma wyleczyć. Aby tego dokonać postąpił przypuszczalnie SŁUSZNIE. Jeśli
              dziecko ma problemy(jąkanie), to na pewno łatwiej będzie mu pomóc jeśli przez
              jakiś czas skupi się jednym języku. Podobne zalecenia stosuje się przy
              dyslekcji i innych zahamowaniach językowych. Coo nie znaczy, że później, gdy
              stan się poprawi nie można wrócić do 2.języka.
              • zigzaur Re: Inna kwestia:opieka nad dzieckiem. 08.09.06, 11:06
                W tej sprawie jestem laikiem i biernym obserwatorem. W owym czasie chłopiec miał
                12 lat.
        • magnusg Przestan bredzic!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!! 08.09.06, 11:13
          Przestan eva bredzic.Nie znasz sprawy,a sie wypowiadasz.Po pierwsze nie chodzi
          tylko o ta jedna sprawe, tylko takich spraw bylo i jest w Niemczech kilka.Po
          drugie szef Bezirksamtu nadzorujacego ten Jugendamt w Hamburgu przyznal
          otwarcie, ze urzednicy Jugendamtu zachowali sie nieodpowiednio i przeprosil za
          popelnione bledy.Tyle, ze to ojcowi kontaktu z corkami i utraconych kilka lat
          nie wroci.Sprawa jest w Strassburgu i juz sie ciesze, jak Niemcy zostana
          skazane na odszkodowanie za stosowanie metod Zwangsgermanisierung rodem z III
          Rzeszy, gdzie nota bene Jugenamty zostaly utworzone.

      • antykwakwa bzdury! ;) 08.09.06, 10:16
        4bani napisał:

        > W przypadku rodziców polsko-niemieckich sądy niemieckie w zdecydowanej
        > większości przyznają władzę rodzicielską rodzicowi mającemu obywatelstwo tego
        > kraju.Wewnętrzne okólniki niemieckie wręcz zakazują porozumiwania się z
        > dzieckiem w języku polskim. Ale co to obchodzi "światłych" polityków.

        Nieprawda, i nie jest to zadna regula!!! Sady przyznajac wladze rodzicielska
        kieruja sie w pierszej kolejnosci i przede wszytskim dobrem dziecka, a nie
        obywatelstwem rodzicow!!! Nie wiem skad takie dyrdymaly wymyslasz? Nieraz
        ojciec bedacy Niemcem moze lepiej zarabiac i miec lepsze warunki, a prawa
        rodzicielskie zostaja przyznane i tak matce, ktora moze miec gorsze warunki
        socjalne i... obywatelstwo polskie. Na to (malzenstwa polko-niemieckie) moglbym
        Ci podac nieskonczona liczbe przykladow, bo akurat znajomy jest adwokatem ds.
        rodzinnych. A z ojca raczej bez zadnych problemow sa sciagane alimenty na
        dziecko i utrzymanie na jego ex-zony. A jak nie jest to mozliwe (ojciec jest
        np. nie do odnalezienia albo nieznany) to alimenty placi Jugendamt jako tzw.
        zaliczke, ktora pozniej sciaga droga sadowo-komornicza od ojca (jesli go
        znajdzie). A poza tym system socjalny nie zostawi zadna matke na bruku bez
        srodkow do zycia! I nikt nikomu nie zakazuje poruzumiewania sie po polsku - to
        juz jest jakis (urzedowy) nonsens, ktory nie ma w ogole zastosowania na
        zewnatrz, jesli w ogole nawet by takowy istnial!!!

        Pozdrawiam!!!
        • antykwakwa mala errata 08.09.06, 10:23
          napisalem:
          >a prawa rodzicielskie zostaja przyznane i tak matce...

          mialo byc:
          a prawa rodzicielskie zostaja przyznane i tak czesciej matce...
        • antykwakwa jeszcze cos a propos tego "zakazu polskiego"... 08.09.06, 10:26
          >I nikt nikomu nie zakazuje poruzumiewania sie po polsku - to
          >juz jest jakis (urzedowy) nonsens, ktory nie ma w ogole zastosowania na
          >zewnatrz, jesli w ogole nawet by takowy istnial!!!

          acha zapomnialem napisac! Jesli juz urzednik musi byc przy rozmowie, a jedna ze
          stron zna slabo niemiecki, to najczesciej jest angazowany urzedowy tlumacz!
          • magnusg Nie wiesz na jaki temat sie wypowiadasz.. 08.09.06, 11:27
            Koles-nie wypowiadaj sie na temat sprawy o ktorej masz zerowe pojecie.Typowo
            lewackie wymadrzanie sie na kazdy temat i wtracanie wszedzie swoich 5 groszy.
            W przypadku Pomorskiego nie chodzilo o jezyk urzedowy, bo nie chodzilo o
            kontakty jego z urzednikami.On swietnie zna niemiecki i z urzednikami swobodnie
            rozmawial po niemiecku.Chodzilo o kontakty z jego dziecmi-a tam przepisy o
            jezyku urzedowym nijak nie maja zastosowania.ZROZUMIALES TERAZ O CO CHODZI????
            Rozmowa z urzedniczka w momencie widzen z corkami nie byla konieczna, bo on
            chcial tam w tym momencie rozmawiac z corkami , a nie z urzedniczka.Wiec o
            jakim tlumaczu ty bredzisz???
            • antykwakwa wiem doskonale, moze tytul posta wprowadzil w blad 08.09.06, 11:54
              Milutki jestes koles, ale gdybys dokladnie przeczytal moj watek to dostrzegl
              bys ze napisalem jak to wyglada ogolnie, a nie w tym konkretynym przypadku. A
              wiec to zerowe pojecie zachowaj sobie na pozniej;) Czy ja cos mowilem o
              przypadku Pomorskiego, albo czy sie do niego odnosilem?? Nie przypominam sobie!
              Wspomnialem tylko ze jesli jedna ze stron ma problem jezykowy to
              jest "dostawiany" tlumacz z urzedu (tak jest m.in. w kazdym sadzie czy innych
              urzedach, ktore tego wymagaja albo maja problemy z komunikacja). Moze
              niefortunny byl tytul mojego posta ("jeszcze cos a propos tego "zakazu
              polskiego"), co przyznaje, co moglo wprowadzic Ciebie w blad. Z drugiej strony
              nie usprawiedliwia to Twojego malo uwaznego czytania w tym wypadku, bo post moj
              nie pojawil sie pod konkretna dyskuja na temat Pomorskiego, ale pod moim
              ogolnym komentarzem na temat polsko-niemieckich spraw rozwodowych.

              Pozdrawiam:)
              • magnusg Re: wiem doskonale, moze tytul posta wprowadzil w 08.09.06, 12:03
                W takim przypadku masz racje.Ale w sprawie Pomorskiego niemiecki urzad dopuscil
                sie niewyobrazalnej dyskryminacji i pewnie niezle za to beknie.
                4 urzednikow z tego urzedu zresta ma sprawy dyscyplinarne za ta dyskryminacje
                Pomorskiego.
        • 4bani Ot dyrdymały. 08.09.06, 10:27
          " Nieraz
          ojciec bedacy Niemcem moze lepiej zarabiac i miec lepsze warunki, a prawa
          rodzicielskie zostaja przyznane i tak matce" (sic!).Nieskonczona liczba
          przykładów, znajomy Niemiec.Bez komentarza.
          • antykwakwa Nikt nie oczekuje komentarza od Ciebie... 08.09.06, 10:34
            nikt nie oczekuje od Ciebie komentarza!!!! Ty wiesz swoje a ja swoje, widac
            zyjemy w innych swiatach, hehe... ;)
          • dr_hanf a ty 4bani jestes do bani!!! 08.09.06, 10:55
            4bani napisał:

            > " Nieraz
            > ojciec bedacy Niemcem moze lepiej zarabiac i miec lepsze warunki, a prawa
            > rodzicielskie zostaja przyznane i tak matce" (sic!).Nieskonczona liczba
            > przykładów, znajomy Niemiec.Bez komentarza.

            ot odezwaj sie medrzec nad medrcami!
            A jegio informacje z brukowej prasy!
            Zapewne najlepiej wszystko wie,
            a skoro tak jest, to po co z nim dyskutowac?
            Przeciez jego argumenty sa "jedynie sluszne"...
        • 1europejczyk do antykwakwa: to co napisalas jest w calkowitej 08.09.06, 14:40
          sprzecznosci ze znanymi mi faktami co do ktorych Ambasador Niemiecki we Francji
          przez trzy godziny programu umial powiedziec tylko:
          "To jest zgodne z prawem niemieckim"
          Widzialem to nie tylko ja ale miliony francuskich i chyba belgijskich telewidzow.
          Chodzilo o dzieci z rozwiedzinych malzenstw.
          Zaproszeni to rozwiedzeni z Niemcami rodzice kilkorga z nich: pamietam byla
          Angielka, Francuzka i chyba Belgijka ijakis facet .
          Byl Ambasador Niemiecki we Francji w towarzystwie radcy prawnego Ambasady
          Niemieckiej w Paryzu.
          Przedstawiono historie porwan dzieci przez niemieckich ojcow
          (nie wracaly z wakacji pomimo podpisanych i waznych zobowiazan ).
          Na terenie Niemiec podlegaly niemieckiemu prawodawstwu, ktore zgodnie z tym co
          potwierdzal wielokrotnie (nic innego nie mowil) Ambasador Niemiecki uznaje prawo
          dziecka 5 czy 7 letniego do wyboru (pomimo uprzednich innych ustalen prawnych w
          krajach w ktorych mieszkaly z matkami) z kim chce mieszkac. Nie trudno sie
          domyslec ze starczy dwa lub trzy miesiace by odpowiednio "nastroic" dziecko
          szczegolnie, ze w tym czasie ojcowie uciekali sie do niemieckich przepisow
          prawnych tak by uniemozliwic jakikolwiek kontakt matek z dziecmi.
          Ambasador Niemiecki: "Bo takie jest prawo niemieckie".
          W przypadkach przedstawionych w programie konczylo sie wyrokiem sadu zakazujacym
          matkom zblizania sie na mniej niz kilka kilometrow do miejsc gdzie zyly ich
          dzieci: Ambasador Niemiecki : "Takie jest prawo niemieckie"
          Jedna z nich zostala uwieziona na kilka tygodni w Niemczech za probny lamania
          prawa niemieckiego chac koniecznie widziec sie ze swoimi od lat niewidzianymi
          dziecmi.
          Ambasador Niemiec we Francji: "Bo takie jest prawo niemieckie"
          Prowadzacy program bezskutecznie probowal naklonic Ambasadora do pomocy w
          rozwiazaniu przedstawianych dramatycznych sytuacji.
          Program przypominal podobne, z krajami arabskimi zamiast Niemcow, do ktorych
          podstepnie wywozi sie dzieci francuskie z podobnych malzenstw z mieszkancami
          polnocnej Afryki.
          • antykwakwa do: 1europejczyk 08.09.06, 15:25
            Niemcy wprawdzie to nie "dzungla bezprawia", choc na pewno tez zdarzaja sie i
            takie wypadki - jak wszedzie na swiecie - ktore cytujesz z programu. Ale tez
            nie mozna oogolniac, ze jest to jakis notoryczny proceder. Ja natomiast mowilem
            (sorry, moze dokladnie nie nadmienilem), ze chodzi mi o wypadki "normalne" -
            gdzie strony w miare polubownie sie rozstaly lub ojciec uciekl czy tez nie
            przyznaje sie do dziecka, a nie ekstremalne (gdzie walcza przeciw sobie na
            zasadzie "Rosenkrieg" - niestety kosztem dzieci), lacznie z takimi przypadkami,
            gdzie sad zakazuje widywania sie czy tez nawet zblizania sie na pewna
            odleglosc, choc ta odleglosc ktora podales nie jest prawdziwa, bo wynosi o
            wiele mniej metrow. Inaczej dochodzilo by do paranoi (no bo jak stwierdzic czy
            ktos sie zblizyl na kilometr? hehe). W tej chwili nie pamietam dokladnie ile,
            ale nie jest to na pewno kilometr tylko 100-do kilkuset metrow. Poza tym
            mowilem o malzenstwach polsko-niemieckich, a nie innych. Co do meskich
            malzonkow z Afryki Polnocnej to nie ulega watpliwosci, ze dzieci z takiego
            malzenstwa sa najbardziej narazone na ewentualne porwania... i czesto do tego
            dochodzi!!!

            Pozdrawiam:)
            • antykwakwa Einstweilige Verfügung (EV) - uzupelnienie:) 08.09.06, 15:42
              ta odleglosc o ktorej wspomnialem reguluje tzw.
              Einstweilige Verfügung (EV) i okresla na jaka odleglosc pozwana osoba moze sie
              zblizyc do osoby to wnioskujacej. Zwykle 200 m, ale moze byc wiecej lub tez
              mniej.

              [...] Bei der Beantragung der Abstandshaltung (zu eurer Person wie auch zu
              eurem Wohnsitz, Arbeitsstätte etc.) empfiehlt sich eine Distanz von 200 m.
              Einige bekommen aber bei dem Näherungsverbot zum Wohnsitz auch schon 300 oder
              500 m durchgesetzt. [...]

              www.stalkingforum.de/vbforum/showthread.php?t=1558
              • helmut.berlin Re: Einstweilige Verfügung (EV) - uzupelnienie:) 08.09.06, 16:23
                EV (tymczasowe rozporzadzenie) jest ogolnym instrumentem prawno /
                administracyjnym, kiedy chodzi np. o natychmiastowe zapobiezenie czemus zanim
                sad wyda wyrok, nacisk jest na "tymczasowe".
                • antykwakwa no wlasnie - nic dodac nic ujac:) 08.09.06, 18:13
                  jak w temacie
              • 1europejczyk To sa detale 50 m czy trzy kilometry 08.09.06, 16:24
                Problem jest gdzie indziej:
                Dzieci zostaly porwane przez obywateli niemieckich w swietle prawa i
                obywatelstwa ktore posiadaly: angielskie, francuskie czy inne.
                Na skutek przestepstwa porwania dostaly sie pod "opieke" prawa niemieckeigo,
                ktore w imie narodowych niemieckich interesow usankcjonowalo porwanie i uczynilo
                z niego elemnet sprzyjajacy przestepcy (dlugotrwaly pobyt dzieci w Niemczech
                przesadzal o ich wyborze ktorego dokonywaly wobec prawa niemieckiego)
                To jest ta "konstrukcja" narodowa prawa niemieckiego.
                I zadne odwolania do instancji europejskich nie pomagaly:
                byly przez Niemcow po prostu ignorowane!
    • antykwakwa nie jest to regula... 08.09.06, 09:59
      > Inaczej jest z Niemcami, gdzie dla Polakow nie ma takiej mozliwosci, a
      > wyjatek stanowi zgoda na podwojne obywatelstwo dla mnieszosci (czyzby V
      > kolumny?) niemieckiej w innych krajach i przesedlencow niemieckich z innych
      > krajoiw. Zapewne chodzi o posiadanie niemieckiejn mniejszosci w roznych
      > krajach...

      Chyba masz niepelne informacje! Mieszkam w Niemczech i mam trzy obywatelstwa.
      polskie - bo sie urodzilem w Polsce; niemieckie - na tzw. "pochodzenie" i
      francuskie - po zonie.

      A w Polsce w urzedzie meldunkowym, gdzie rowniez jestem zameldowany jako polski
      obywatel (tymczasowe miejsce zamieszkania), doskonale wiedza, ze mam kilka
      obywatelstw! A wiec jak to wytlumaczyc, ze jednak w Polsce jest mozliwe miec
      oficjalnie kilka obywatelstw rownoczenie???
    • diogenespies I dobrze 08.09.06, 10:01
      ..
    • junkier W III RP kazdy mogl wejsc Polsce na glowe bo asyme 08.09.06, 10:02
      W III RP kazdy mogl wejsc Polsce na glowe bo asymetryczna polityka zagraniczna
      stala sie swego rodzaju, jak zauwazyl Jaroslaw Kaczynski,
      smutna "specjalnoscia" tamtej formacji politycznej.

      I patrioci z PiS/LPR powinni z ta skandaliczna asymetria skonczyc. I dotyczy to
      bynajmniej nie tylko Niemcow. Ich powiedzialbym nawet w niewielkim stopniu.
      • bloody_ut Re: W III RP kazdy mogl wejsc Polsce na glowe bo 08.09.06, 10:06
        i patrioci z samoobrony? smialo, ich tez dopisz. w deformowanej, ale wciaz na
        szczescie III RP w ktorej zyjemy, byla regula nowoczesna i skuteczna polityka
        zagraniczna. zadaj sobie pytanie: jak skuteczna jest polityka zagraniczna
        obecnego rzadu? ile na tym zyskamy? czy zrealizujemy postawione cele? no i jakie
        to sa w ogole cele, bo mam wrazenie ze tego nie wie nikt w ministerstwie, i w
        ogole w rzadzie.
        • junkier Re: W III RP kazdy mogl wejsc Polsce na glowe bo 08.09.06, 10:11
          Z pewnoscia celem nie moze byc dalsze potakiwactwo, lokajstwo i udawanie ze nie
          ma problemow (vide gazociag Baltycki) bo sa.
          • bloody_ut Re: W III RP kazdy mogl wejsc Polsce na glowe bo 08.09.06, 10:21
            naturalnie, tylko czy takie pomysly czemus sluza? to nie ma nic wspolnego z
            pragmatyzmem, nie rozwiazemy problemu gazociagu baltyckiego walac po mniejszosci
            niemieckiej.
            a jest jeszcze kwestia tego, ze kolejny raz prawo zmienia sie pod wplywem
            biezacych okolicznosci politycznych, a nie z przyczyn racjonalnych. brak progu
            wyborczego dla mniejszosci sluzy w zamysle kazdej narodowosci, z tym, ze
            niemiecka jest najlepiej zorganizowana. byc moze gdyby bialorusini albo ukraincy
            sie zorganizowali, tez mogliby wprowadzic kogos do sejmu. a taka zmiana prawa to
            wypiecie sie na wszystkie mniejszosci, a to kojarzy mi sie z faszyzmem.
            • junkier Re: W III RP kazdy mogl wejsc Polsce na glowe bo 08.09.06, 10:38
              Czlowieku ale zrozum ze nie sposob jest prowadzic polityki opartej na trwales
              asymetri! Sadzisz ze wzbudzisz w kims szacunek bez przerwy mu ustepujac i nic w
              zamian nie dostajac?

              Raczej pogarde, nawet jesli bedzie skrywana za chlodem dyplomatycznego
              konwenansu.

              Nie wiem dlaczego mniejszosc niemiecka ma miec w Polsce przywileje i autonomie,
              a mniejszosc polska w Niemczech ma nie miec nic.
    • amanasunta53 Kto wprowadził pojecie ,,mniejszości niemieckiej'' 08.09.06, 10:07
      Unia Wolności w czasie swoich pierwszych rządów z pełnym poparciem
      postkomuchów(dziś SLD).
      Kto dziś najbardziej krytykuje jakiekolwiek wypowiedzi ,pomijam szarże Kurskiego
      na Grassa,twardo sprzeciwiające sie działaniom antypolskim?
      Demokraci.pl(czyli d. UW) ,SLD(postkomuchy) ,PO(d.U.W. w większości).
      ,,Szarża'' LPR jest niezręczna i nieprzygotowana.
      Trzeba inaczej.Głosno trąbić o prawach mniejszości niemieckiej i jeżeli nastąpią
      antypolskie,a wierzę że nie nastąpią,wypowiedzi mieszkających w Polsce Niemców
      to wtedy to wykorzystać.I jak najwiecej o dobrosąsiedzkich stosunkach polsko
      -niemieckich.W końcu na tym nam zależy.
      Mniejszość polska w Niemczech musi sie ZORGANIZOWAĆ!I wtedy trzeba i należy
      żądać dla niej praw!
      • helmut.berlin Re: Kto wprowadził pojecie ,,mniejszości niemieck 08.09.06, 10:54
        > Mniejszość polska w Niemczech musi sie ZORGANIZOWAĆ!I wtedy trzeba i należy
        > żądać dla niej praw!

        Mniejszosc polska w Niemczech nigdy sie tak nie zorganizuje, bo sie sama nie
        uwaza za mniejszosc. Jesli chodzi o sprawy "polonii" to istnieje kongres polonii
        niemieckiej:

        www.kongres.org/
        Istnieja takze inne silne organizacje polonijne jak np ta w Monachium:

        www.polonikmonachijski.de/index2.html
        • drogibronislaw Re: Kto wprowadził pojecie ,,mniejszości niemieck 08.09.06, 11:05
          Niestety, Helmut, nie jesteś w temacie. Aby zostac uznaną, dana mniejszość musi
          zostać napier zostać uznana "imiennie". To jest kwestia traktatów
          bilateralnych - agent SB Skubi nie zadbał o to. Niemiecka konstytucja nie
          przewiduje "nowych" mniejszości, w stosunku do tych, które sa uznane. A wiesz,
          ile mniejszosći Niemcy uznali???? Zdziwisz się.
          • helmut.berlin Re: Kto wprowadził pojecie ,,mniejszości niemieck 08.09.06, 11:09
            > przewiduje "nowych" mniejszości, w stosunku do tych, które sa uznane. A wiesz,
            > ile mniejszosći Niemcy uznali???? Zdziwisz się.

            Dokladnie tyle:

            * Sorben
            * Friesen
            * Dänen
            * Sinti und Roma
            • drogibronislaw Re: Kto wprowadził pojecie ,,mniejszości niemieck 08.09.06, 11:13
              Mylisz się! Uznani są jedynie Duńczycy!!!!!!!!!!!!!!
              Mój znajomy jest profesorem prawa międzynarodowego dawnu działcz
              (pewnej "europejskiej partii") i od niego mam tę informację. Okreslił
              konstytucję niemiecką jako najbardziej nacjonalistą, z tych, ktore zna. Ty zas
              mylisz faktyczne funkcjonowanie pewnych grup etnicznych jako takich (Sorben) od
              z ich prawnym uznaniem za mniejszości. Sorben nie mają ŻADNEGO statusu prawnego
              mniejszości. To, co jest to jedynie poenerdowskie pozostałości. Podobnie
              funkcjonują Wietnamczycy, czy Turcy.
          • helmut.berlin dodatkowo cytat z Wiki 08.09.06, 11:10
            Bis zu ihrer Delegalisierung durch die Nationalsozialisten am 7. September 1939
            war auch eine Polnische Minderheit in Deutschland anerkannt.
            • zigzaur Re: dodatkowo cytat z Wiki 08.09.06, 13:06
              Wystarczy przypomnieć takie hasła jak Edmund Osmańczyk czy Rodło.
    • piskoala LPR chce wyeliminować Niemców z Sejmu 08.09.06, 10:08
      euro67 napisał:
      > Pytanie dlaczego PIS nie wykorzyta z tej sytuacji aby wreszcie doprowadzic do
      > aplikacji polskiego prawa. Otoz wg. ustawy o obywatelstwie zaden obywatel RP
      ...

      A mówili starzy PiSuarowie, że PRL się skończył.
      Młody PiSuar wziął sobie do towarzyswa G. pod nazwą PRL
      i występuje pod nazwą ze zmienioną kolejnością liter
      a ich cel to PRL rediviva. Dla mnjie to już jest II PRL
    • mobileinmobili Wszechpolacy chca odwrocic kolo historii 08.09.06, 10:08
      jak zwykle zaczynaja od najslaszych, od mniejszosci narodowych, wyznaniowych, endeckie scierwo przchodzi juz najsmielsze granice., dla ktorych lamie sie konstytucje i prawa wyborcze. Jak to jest mozliwew Unii? Minejszosc niemiecka, rzez lata komuny traktowana jak bydlo, bez prawa do wlasnej kultury i jezyka, takze dzsiaj scierwo edneckie, chce zapewnic czystosc rasy polskiej i podwaza demokratczyny system wyborczy. Jezeli sie scierwom endeckim , nie podoba mniejszosc niemiecka, to niech im odda ich autonomie na Slasku. My na Slasku sobie bez Polski poradzimy, Polska bez Slaska bedzie nedzarzem.

      Sekm Slaski, autonomia Slaska, zapewni przyjazne wspolzycie mniejszosci poslkiej na Slasku ich prawa do korzystania z bogatcw ziemi slaskiej i jej kultury!!
      • pimpek102 Re: Wszechpolacy chca odwrocic kolo historii 08.09.06, 11:58
        uspokój się - weż głęboki oddech, policz do 10, a nastepnie umów się na
        kolejną wizytę u psychiatry - najpózniej za kilka dni będziesz miał nastepną
        porcję relanium - wszystko będzie OK !!!
    • amanasunta53 Trochę refleksji nad historią III RP. 08.09.06, 10:12

      Ktop wprowadził mniejszość niemiecką do Sejmu i ją ,,wypromował''?
      Unia Wolności w czasie swoich pierwszych rządów z pełnym poparciem
      postkomuchów(dziś SLD).
      Kto dziś najbardziej krytykuje jakiekolwiek wypowiedzi ,pomijam szarże Kurskiego
      na Grassa,twardo sprzeciwiające sie działaniom antypolskim?
      Demokraci.pl(czyli d. UW) ,SLD(postkomuchy) ,PO(d.U.W. w większości).
      ,,Szarża'' LPR jest niezręczna i nieprzygotowana.
      Trzeba inaczej.Głosno trąbić o prawach mniejszości niemieckiej i jeżeli nastąpią
      antypolskie,a wierzę że nie nastąpią,wypowiedzi mieszkających w Polsce Niemców
      to wtedy to wykorzystać.I jak najwiecej o dobrosąsiedzkich stosunkach polsko
      -niemieckich.W końcu na tym nam zależy.
      Mniejszość polska w Niemczech musi sie ZORGANIZOWAĆ!I wtedy trzeba i należy
      żądać dla niej praw!
    • terence LPR chce wyeliminować Niemców z Sejmu 08.09.06, 10:13
      nie no oni jednak sa popaprani, a ich pomysły o kant d obić

      Liga Polskich Romanów
    • replique Re: LPR chce wyeliminować Niemców z Sejmu 08.09.06, 10:16
      euro67 napisał:

      > Wiem ze sparwa jest delikatna ale i palaca. Czy PIS-u nie powinien sprawic
      > wreszcie aby tzw. "mniejszosc niemiecka" w Polsce przestala miec przywileje
      > (np. nizszy prog wyborczy) i lamac obowiazujace prawo?
      > Uwazam ze nalezaloby sie domagac od nich aby wybrali i zrzekla sie wreszcie
      > jednego z obywatelstw ktore maja. Trzeba wybrac kim sie jest! Niemcy to
      > stosuja i jakos nikt nie protestuje.

      Najpierw, musiałyby być jednomandatowe okręgi wyborcze - dwa, to wątpię czy
      Niemcy stosują zasadę "jednoobywatelskości" w stosunku do obywateli Unii...
      Jeśli tak, to jest pogwałcenie prawa Unii.
      Dla mnie jest to kij na stosunki polsko-niemieckie tyle, że "kuński Romcio"
      zdaje się zapominać (czy nie pamiętać), że każdy kij ma dwa końce.
    • malgojb Ciekawe kiedy politycy wypowiedzą wojnę? 08.09.06, 10:17
      Szkoda tylko, że coś takiego mało interesuje obywateli, a jedynymi co mają
      problem są sejmowcy.
    • sztylet69 Re: LPR chce wyeliminować Niemców z Sejmu 08.09.06, 10:18
      "Przestań powtarzać głupoty. Tą bzdurę rozpowszechnia z uporem jeden Polak,
      który (ponoć) lał żonę, małżeństwo mu się rozpadło, żona ze złości na niego
      podała do urzędów, że w czasie spotkań butuje dziecko przeciw niej. No i
      Jugendamt (urząd ds. dzieci i młodzieży) ponoć zarządził, że spotkania mają się
      odbywać w obecności pracownika urzędu i siłą rzeczy po niemiecku, by urzędnik
      rozumiał, co ten ojciec wygaduje.
      Mieszkam w Niemczech od lat, znam polsko-niemieckie rozwiedzione pary z
      dzeiśmi, czytam prasę, oglądam tv, słuacham radioa ale NIGDY nie słyszałam o
      takiej sytuacja, jako ponoć spotkała tego Polaka. Nie wiem, jak trzeba
      sobie "nagrabić", by do tego doszło. No ale do tego ów pan nigdy się nie
      przyzna."

      Oto dowod, ze mozna mieszkac w Niemczech i gwno wiedziec.
      Zwiazek Dwunarodowych Malzenstw i Zwiazkow Partnerskich spotkal sie z ok 100
      takimi sprawami w Niemczech:
      www.verband-binationaler.de/
      A o akcji ogolniej tu:
      www.verband-binationaler.de/mehrsprachigkeit/
      Ale pewnie, jak to polaczki, zaraz dokopac facetowi, bo "ponoc" "podobno" bil
      zone. Na miescie szepcza,ze lal zone, wiec sam sobie winien...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka