Dodaj do ulubionych

Wielki sukces polskiej dyplomacji

13.09.06, 21:01
www.state.gov/secretary/rm/2006/72140.htm
Krotka, zwiezla, przyjacielska rozmowa
Obserwuj wątek
    • lze_elita.71 Hue. hue. hue..Kwa. kwa. kwa.../nt 13.09.06, 21:07

    • katrina_bush Urzędowy protokół rozmowy na 60 sekund. 13.09.06, 21:09
      Urzędowy protokół rozmowy na 60 sekund.

      Na odwal się ?!
      • boston911 Re: Urzędowy protokół rozmowy na 60 sekund. 13.09.06, 21:31
        Ojezu! Ale to zdjecie...chcialbym sie schowac w mysia dziure tak mi wstyd.
        • maria-anna Re: Urzędowy protokół rozmowy na 60 sekund. 13.09.06, 21:35
          Nie ,fotka nie jest zła.Przyjemny,przyjacielski uścisk dłoni.Żaden wstyd:)
          • lze_elita.71 Ale zeby kobietka az tak sie musiala schylac? 13.09.06, 22:20
            Rice nie jest koszykarka, to pani sredniego wzrostu, choc kocha lazic w
            szpilkach.
        • remik.bz Prezydent Polski musi mieć min 188 cm !!! 14.09.06, 08:42
          boston911 napisał:

          > Ojezu! Ale to zdjecie...chcialbym sie schowac w mysia dziure tak mi wstyd.

          Masz rację , to rzeczywiście wstyd dla każdego "myślącego inaczej" obywatela
          Polski. Nieważne ,że ktoś jest uczciwy , ważne ,że mały -prawda?
          Nie należy się wstydzić np za złodzieja ,jesli tylko ma min 188 cm.
          Propnuje , abys zawiazał "ruch obywatelski na rzecz zmian w ordynacji wyborczej
          na Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej ( w skrócie RONRZwOWnPRP).
          I podstawowym Waszym hasłem niech będzie "Prezydent Polski moze być
          złodziejem , byle miał 188 cm wzrostu" !
          Zaręczam Ci ,ze cały elektorat PiS-u natychmiast się do Was przyłączy ( tak się
          zawstydzi ,że wybrał głupio uczciwego , ale niskiego).
          • maaac Re: Prezydent Polski musi mieć min 188 cm !!! 14.09.06, 10:09
            > Zaręczam Ci ,ze cały elektorat PiS-u natychmiast się do Was przyłączy ( tak
            się
            > zawstydzi ,że wybrał głupio uczciwego , ale niskiego).

            Nie. Niedość że nie bardzo uczciwego to jeszcze, i niskiego, i nie
            potrafiącego się zachowac.
            Poprzednik był tak samo uczciwy inaczej i wysoki inaczej ale ilość wpadek
            zaliczył znacznie mniej mimo 'chorego golenia' i 'owijania się sztandarem'.
            Miało byc lepiej, a jest jak nie gorzej, to przynajmniej tak samo. Co i rusz
            na różne krytyki zachowań ludzi z PiS słyszy się to samo hasło: "a SLD robiło
            to samo".
            • remik.bz "Kaczor " jest uczciwy 14.09.06, 10:29
              maaac napisał:
              Nie. Niedość że nie bardzo uczciwego to jeszcze, i niskiego, i nie
              > potrafiącego się zachowac.

              Co to znaczy "nie za bardzo uczciwy" ?
              To jest opcja zero-jedynkowa przecież . Albo ktoś jest uczciwy , albo
              nieuczciwy. Nie ma nic po srodku.
              No i rozumiem ,ze wg Ciebie przy wyborze Prezydenta to powinniśmy przede
              wszystkim kierować się wzrostem i manierami , tak ?
              Wybacz , ale dla mnie ( i nie tylko) te sprawy sa komletnie nieistotne (
              wzrost) lub trzeciorzędne ( maniery).
              Natomiast na pierwszym miejscy stawiam poglądy , program , uczciwość
              i "życiorys".
              • maaac "Kaczor " jest niezbyt uczciwy 14.09.06, 10:47
                "Kaczor" jest uczciwy?

                Czy człowiek, który - delikatnie mówiąc 'mija się z prawdą', jest uczciwy?
                Ot np. taka głupia sprawa - ile naprawde lat ma jego żona? Może to i bzdura,
                tak jak z magisterką Kwasniewskiego, ale jak oceniać człowieka który .....
                hmmmm?

                Dla mnie pierwszorzędne znaczenie ma uczciwość. Jednak jezeli mam do wyboru
                kilku polityków o podobnym stopniu 'uczciwości' (programie, życiorysie,
                poglądach - które nie trawię) to dlaczego nie mam wybrać tego, który ze względu
                na po pierwsze zachowanie, po drugie prezencję nie będzie lepiej reprezentował
                Ojczyzny? Dlaczego mam wybierać osobnika najgorszego z tych których wogóle
                rozwarzałem, że są jakoś do przyjęcia?
                • remik.bz Ciągnie "swój do swego" 14.09.06, 11:10
                  "Kaczor" jest uczciwy?
                  >
                  > Czy człowiek, który - delikatnie mówiąc 'mija się z prawdą', jest uczciwy?
                  > Ot np. taka głupia sprawa - ile naprawde lat ma jego żona? Może to i bzdura,
                  > tak jak z magisterką Kwasniewskiego, ale jak oceniać człowieka który .....
                  > hmmmm?

                  Wybacz , ale porównywanie wieku Pani Kaczyńskiej ze sprawą "magisterium "
                  Kwaśniewskiego......
                  ( A tak nawiasem właśnie podawanie wieku kobiety wbrew jej woli jest chyba
                  nieuczciwe)


                  Dla mnie pierwszorzędne znaczenie ma uczciwość. Jednak jezeli mam do wyboru
                  > kilku polityków o podobnym stopniu 'uczciwości(programie, życiorysie,
                  > poglądach - które nie trawię

                  Masz absolutne prawo nie trawić pogladów czy programu. I dlatego są wybory .
                  Ale z "życiorysem" to przesadziłeś. Moim zdaniem ktoś , kto nie trawi
                  zyciorysu "Kaczora" , nie trawi również odzyskania przez nas wolnosci.Bo to
                  m.in. zasługa i "Kaczorów" ,że dziś możesz głosować na "pasujący Ci " program
                  czy poglady.

                  dlaczego nie mam wybrać tego, który ze względu
                  >
                  > na po pierwsze zachowanie, po drugie prezencję nie będzie lepiej
                  reprezentował
                  > Ojczyzny?

                  No to moze zagłosujesz na "polskiego hydraulika" z plakatów francukich ? Moja
                  żona uważa go za "przystojniaka", ( ja się na tym nie znam)który dużo zrobił
                  dla Polski


                  Dlaczego mam wybierać osobnika najgorszego z tych których wogóle
                  > rozwarzałem, że są jakoś do przyjęcia

                  Kogo wybierzesz , to Twoja sprawa , Twoja decyzja podjęta wg Twoich kryteriów.
                  Ale uszanuj decyzję tych , którzy kieruja się innymi niz Ty kryteriami przy
                  dokonywaniu wyboru.
                  Uszanuj po prostu wole większości. W końcu na tym polega demokracja.
                  • maaac Jak najbardziej... tez lubisz bujać jak "Kaczor"? 14.09.06, 15:31
                    no i "Kwach"

                    > Wybacz , ale porównywanie wieku Pani Kaczyńskiej ze sprawą "magisterium "
                    > Kwaśniewskiego......
                    > ( A tak nawiasem właśnie podawanie wieku kobiety wbrew jej woli jest chyba
                    > nieuczciwe)
                    +
                    > Co to znaczy "nie za bardzo uczciwy" ?
                    > To jest opcja zero-jedynkowa przecież . Albo ktoś jest uczciwy , albo
                    > nieuczciwy. Nie ma nic po srodku.

                    Kaczyński podał wiek swojej współmałżonki. Okazało się, że się "minął z
                    prawdą". Zgodnie z twoją def. jest nieuczciwy. QED
                    I nie ma co więcej sprawy rozpatrywać.

                    A co do wagi tego "minięcia się". Jest to równie istotne
                    co "magisterka" 'Kwasa'. Fakt posiadania tytułu magistra (nie studiowania) czy
                    fakt posiadania mocno starszej żony w pewien sposób opisuje charakter kandydata
                    na prezydenta ale nie jest decydujący. Jedno może świadczyć o braku dysypliny
                    czy nie przykładaniu wagi do tytułów, drugie o 'mamisynkowatości' kandydata.

                    > Masz absolutne prawo nie trawić pogladów czy programu. I dlatego są wybory .
                    > Ale z "życiorysem" to przesadziłeś. Moim zdaniem ktoś , kto nie trawi
                    > zyciorysu "Kaczora" , nie trawi również odzyskania przez nas wolnosci.Bo to
                    > m.in. zasługa i "Kaczorów" ,że dziś możesz głosować na "pasujący Ci " program
                    > czy poglady.
                    >
                    1. Jak 'Kaczory' razem z Wałęsą zdradzili swoich wczesniejszych
                    współpracowników z opozycji, a potem sami zdradzili Wałęsę. Naprawdę dla mnie
                    cudowna karta w życiorysie.
                    2. Co do zaś wcześniejszych zasług. Bardzo miło mi się słucha jak ludzie z
                    otoczenia 'Kaczorów' opluwają tych co robili znacznie więcej od 'Kaczora'.

                    Także ty mi tu 'zyciorysem' 'Kaczora' oczu nie mydl. Wcale nie ma się czym
                    chwalić.

                    > No to moze zagłosujesz na "polskiego hydraulika" z plakatów francukich ? Moja
                    > żona uważa go za "przystojniaka", ( ja się na tym nie znam)który dużo zrobił
                    > dla Polski
                    Analfabetyzm funkcjonalny? Nie zrozumiałeś co znaczy wybór jednego osobnika z
                    określonej dostępnej puli? Jeżeli mielibyśmy do dyspozycji jedynie osoby
                    równorzędne pod względem kompetencji, uczciwości, życiorysu, programu co
                    twój "hydraulik" ale od niego brzydsze to czemu nie? Ale wyłącznie JEŻELI.

                    > Kogo wybierzesz , to Twoja sprawa , Twoja decyzja podjęta wg Twoich
                    kryteriów.
                    > Ale uszanuj decyzję tych , którzy kieruja się innymi niz Ty kryteriami przy
                    > dokonywaniu wyboru.
                    > Uszanuj po prostu wole większości. W końcu na tym polega demokracja.

                    Co to znaczy uszanuj? Ciesz się z niej i klaskaj z radości uszami? Brak
                    uszanowania dla mnie, to była by próba obalenia obecnej władzy przy pomocy
                    środków niedozwolonych prawem.
                    Szanuję tą władzę i nie mam zamiaru jej obalać takimi środkami, dopóki prawa
                    nie narusza, a jak narusza to robi to w granicach wytrzymałości moich nerwów.
                    Jednak nie oznacza to że nie mam prawa jej krytykować, wykazywać jej błędów,
                    dążyć do tego by ludzie się od niej odwrócili. Według mnie to co
                    robią 'Kaczory' jest to niszczenie Polski i będe robił wszystko co mogę (i na
                    co mi prawo pozwala) by ich działalności połozyć jak najszybciej kres.
                    • remik.bz Re: Jak najbardziej... tez lubisz bujać jak "Kacz 15.09.06, 11:02
                      maaac napisał:
                      Kaczyński podał wiek swojej współmałżonki. Okazało się, że się "minął z
                      > prawdą". Zgodnie z twoją def. jest nieuczciwy. QED
                      > I nie ma co więcej sprawy rozpatrywać.

                      Wiesz , tego typu klamstwo.... Wiek kobiety.... Słyszałem u
                      Pietrzaka ,że "kobieta po 40- tce bez względu na wiek zawsze ma 39 lat"

                      Fakt posiadania tytułu magistra (nie studiowania) czy
                      > fakt posiadania mocno starszej żony w pewien sposób opisuje charakter
                      kandydata
                      >
                      > na prezydenta ale nie jest decydujący.

                      Masz prawo tak uważać. Ja mam inne zdanie.
                      Magister to tytuł naukowy. Aby go zdobyć potrzebna jest wiedza i pracowitośc.
                      No i trzeba po prostu napisac pracę , obronić ję i zdac egzamin. To sprawa
                      powazna. I co najważniejsze , kandydat na magistra ma bezpośredni wpływ na to
                      czy uzyska ten tytuł czy nie. Tylko od niego samego to zalezy.
                      A wiek żony??? Wszyscy się starzejemy. Jaki można mieć ( ja , Ty, Kaczyński)
                      wpływ na wiek żony?
                      Jesli ktoś nie zrobił magisterium czy doktoratu , a podaje przed nazwiskiem mgr
                      czy dr to ordynarnie kłamie i tyle.
                      A jesli ktoś ukrywa wiek zony, to po prostu jest "gentelmanem".

                      Także ty mi tu 'zyciorysem' 'Kaczora' oczu nie mydl. Wcale nie ma się czym
                      > chwalić.

                      Akurat ma. Niewielka grupa ludzi w czasach komuny aktywnie walczyła z systemem
                      i Kaczyńscy do tej grupy należeli. A że jak to w życiu "grupa się rozpadła
                      potem" , to juz inna sprawa.


                      Jeżeli mielibyśmy do dyspozycji jedynie osoby
                      > równorzędne pod względem kompetencji, uczciwości, życiorysu, programu co
                      > twój "hydraulik" ale od niego brzydsze to czemu nie? Ale wyłącznie JEŻELI.
                      >
                      Zgoda na "wyłącznie jeżeli".


                      > Co to znaczy uszanuj?

                      Np- nie mijaj się z prawdą( dotyczy mediów "antykaczorowych" , nie Ciebie),
                      - nie stosuj zasady "im gorzej tym lepiej" ( dotyczy PO ) tylko popieraj
                      sprawy dobre dla kraju ( również Twoim zdaniem) mimo ,że wyszły z PiS-u
                      - nie szukaj pomocy na zewnątrz po przegranych wyborach ( dotyczy np byłych
                      ministrów spr. zagr.)
                      - uszanuj wole wiekszości ( dotyczy Balcerowicza)
                      -nie organizuj łamiących prawo akcji (np przeciw Giertychowi) , gdy Ci się nie
                      podoba ,że go Naród wybrał w demokratycznych procedurach

                      A jesli uważasz ,że wyborcy PiS popełnili błąd , to nas spokojnie do tego
                      przekonaj stosując racjonalne argumenty, wskaż alternatywę ( lepszą dla nas od
                      PiS-u) a nie jedynie "drwij" i wyzywaj od "motłochu , katoli , moherów".
                      Nie tedy droga do "odsunięcia "Kaczorów".

                      • maaac Re: Jak najbardziej... tez lubisz bujać jak "Kacz 15.09.06, 11:54
                        > Wiesz , tego typu klamstwo.... Wiek kobiety.... Słyszałem u
                        > Pietrzaka ,że "kobieta po 40- tce bez względu na wiek zawsze ma 39 lat"

                        Ot kręcisz. Gdyby to Kaczyńska skłamała, gdyby to Kaczyński unikał odpowiedzi o
                        wiek swojej małżonki - nie miał bym pretensji. Ale za informacje podawane przez
                        stronę internetową Kaczyńskiego odpowuiada sam Kaczyński. Mógł sprawę
                        sprostować - ot pomylić się każdy może - ale tego nie zrobił.
                        Jest kłamcą i nie masz co go bronić.

                        > Masz prawo tak uważać. Ja mam inne zdanie.
                        > Magister to tytuł naukowy. Aby go zdobyć potrzebna jest wiedza i pracowitośc.
                        > No i trzeba po prostu napisac pracę , obronić ję i zdac egzamin. To sprawa
                        > powazna. I co najważniejsze , kandydat na magistra ma bezpośredni wpływ na to
                        > czy uzyska ten tytuł czy nie. Tylko od niego samego to zalezy.
                        > A wiek żony??? Wszyscy się starzejemy. Jaki można mieć ( ja , Ty, Kaczyński)
                        > wpływ na wiek żony?
                        > Jesli ktoś nie zrobił magisterium czy doktoratu , a podaje przed nazwiskiem
                        mgr
                        >
                        > czy dr to ordynarnie kłamie i tyle.
                        > A jesli ktoś ukrywa wiek zony, to po prostu jest "gentelmanem".
                        Nie przypominam sobie by podawał osobiście Kwaśniewski - ale to może być
                        skleroza. Zresztą tak samo jak prof. przed nazwiskiem Kaczyńskiego - oficjalnie
                        ponieważ to stanowisko nie tytuł pisze się za nazwiskiem.
                        Nie przeinaczaj że Kaczyński unikał podania wieku żony. Został podany
                        fałszywy - sugerujący że jest ona młodsza od współmałżonka, a jest wyraźnie
                        starsza. Wybieranie wyraźnie starszej żony mówi wiele o profilu psychologicznym
                        męzczyzny - Kaczyński chciał prawdopodobnie tego uniknąć i dlatego "minął się z
                        prawdą".

                        > Akurat ma. Niewielka grupa ludzi w czasach komuny aktywnie walczyła z
                        systemem
                        > i Kaczyńscy do tej grupy należeli. A że jak to w życiu "grupa się rozpadła
                        > potem" , to juz inna sprawa.

                        Liczy się cały życiorys. Wchodzi w niego również zachowanie po '89, a nie było
                        według mojej oceny ono najpiękniejsze...
                        To że uczestniczył w tym co nam dało wolnośc - łącznie z Okragłym Stołem
                        jestem mu bardzo wdzięczny - jednak nie zapominam i innych faktów.
                      • helmut.berlin Re: Jak najbardziej... tez lubisz bujać jak "Kacz 15.09.06, 12:25
                        > Magister to tytuł naukowy. Aby go zdobyć potrzebna jest wiedza i pracowitośc.
                        > No i trzeba po prostu napisac pracę , obronić ję i zdac egzamin. To sprawa
                        > powazna. I co najważniejsze , kandydat na magistra ma bezpośredni wpływ na to
                        > czy uzyska ten tytuł czy nie.

                        A powiedz, masz juz moze tytul magistra?
                        • remik.bz Re: Jak najbardziej... tez lubisz bujać jak "Kacz 15.09.06, 12:31
                          helmut.berlin napisał:

                          > > Magister to tytuł naukowy. Aby go zdobyć potrzebna jest wiedza i pracowit
                          > ośc.
                          > > No i trzeba po prostu napisac pracę , obronić ję i zdac egzamin. To spraw
                          > a
                          > > powazna. I co najważniejsze , kandydat na magistra ma bezpośredni wpływ n
                          > a to
                          > > czy uzyska ten tytuł czy nie.
                          >
                          > A powiedz, masz juz moze tytul magistra?

                          Pytasz na powaznie czy "dla jaj" ?
                          • helmut.berlin Re: Jak najbardziej... tez lubisz bujać jak "Kacz 15.09.06, 12:49
                            Pytam na powaznei ale nie musisz odpowiadac. Mysle, ze osobiste doswiadczenie w
                            sprawie "oceny" tytulu magistar jest etz wazne.
                            • remik.bz Re: Jak najbardziej... tez lubisz bujać jak "Kacz 15.09.06, 13:17
                              helmut.berlin napisał:

                              > Pytam na powaznei ale nie musisz odpowiadac. Mysle, ze osobiste doswiadczenie
                              w
                              > sprawie "oceny" tytulu magistar jest etz wazne.

                              Jesli na poważnie , to i ja na poważnie.
                              Pracę magisterską obroniłem wiele lat temu na Wydziale Budownictwa Lądowego
                              Politechniki Krakowskiej- dokladnie "drogi i mosty".
                              Praca była bardziej praktyczna niż teoretyczna-koncepcje/warianty skrzyżowania
                              (3 drogi i linia kolejowa w sąsiedztwie) dla jednego z miast w Małopolsce.
                              Nazywało się to "dyplom dla miasta", taka akcja.
                              To skrzyżowanie zostało już wg jednego z wariantów "zrobione".
                              Niestety w mojej ocenie wg najgorszego , ale najtańszego. "Wielopoziomowe"
                              padły z braku kasy. Ale to bylo niestety jeszcze przed wejściem do UE.



                              • helmut.berlin Re: Jak najbardziej... tez lubisz bujać jak "Kacz 15.09.06, 13:49
                                Moja byla praktyczno-teoretyczna na Wydziale Elektroniki w Gdansku. To co wtedy
                                robilismy bardzo teoretycznie, "wyeksplodowalo" ale 20 lat potem. W sumie studia
                                nie "zameczyly" mnie, wiekszosc rzeczy musialem sie i tak nauczyc po studiach.
                                • remik.bz Re: Jak najbardziej... tez lubisz bujać jak "Kacz 15.09.06, 14:00
                                  helmut.berlin napisał:

                                  > Moja byla praktyczno-teoretyczna na Wydziale Elektroniki w Gdansku. To co
                                  wtedy
                                  > robilismy bardzo teoretycznie, "wyeksplodowalo" ale 20 lat potem. W sumie
                                  studi
                                  > a
                                  > nie "zameczyly" mnie, wiekszosc rzeczy musialem sie i tak nauczyc po studiach.

                                  Cieszę się ,że "Kolega też techniczny". Teraz rozumiem dlaczego w Twoich
                                  postach przeważała logika nad emocjami.
                                  • helmut.berlin Re: Jak najbardziej... tez lubisz bujać jak "Kacz 15.09.06, 14:10
                                    Niektorzy twierdza, ze wiekszosc decyzji jest emocjonalna, potem dostarcza sie
                                    logiczne uzasadnienie. Dobrze jest jak takie istnieje i mozna je znalezc.
                                    Polityka to trudna syscyplina bo czesto bazuje na emocjach.
              • helmut.berlin Re: "Kaczor " jest uczciwy 14.09.06, 11:11
                > To jest opcja zero-jedynkowa przecież . Albo ktoś jest uczciwy , albo
                > nieuczciwy. Nie ma nic po srodku.

                Jestes pewny? To powiedz jak sie "mierzy" uczciwosc, o definicje nie pytam.
                • remik.bz Re: "Kaczor " jest uczciwy 14.09.06, 11:17
                  helmut.berlin napisał:

                  > > To jest opcja zero-jedynkowa przecież . Albo ktoś jest uczciwy , albo
                  > > nieuczciwy. Nie ma nic po srodku.
                  >
                  > Jestes pewny? To powiedz jak sie "mierzy" uczciwosc, o definicje nie pytam.

                  W Polsce bardzo prosto. Jeśli ktoś nie łamie prawa aby "mieć kasę" , to jest
                  uczciwy.
                  Ocywiście problem jest szeroki ( np sprawy obyczajowe , rodzinne ) , ale te
                  specjalnie wyborców nie obchodzą.
                  • rmstemero Re: "Kaczor " jest uczciwy 14.09.06, 13:15
                    helmut:
                    > Jestes pewny? To powiedz jak sie "mierzy" uczciwosc, o definicje nie pyta
                    > m.
                    remik:
                    > W Polsce bardzo prosto. Jeśli ktoś nie łamie prawa aby "mieć kasę" , to jest
                    > uczciwy.

                    Wspanialy dialog. Remik, Remik poczytaj sobie w archiwum historie upadku spolki
                    wydajacej niegdys Tygodnik Solidarnosc. Zainteresuj sie prosze w jaki sposob
                    finansowany byl zakup nieruchomosci przez PC, taka partie z ktorej nawet nazwa
                    nie pozostala. Poczytaj sobie o tym jak zalozono spolke Telegraf i do czego to
                    doprowadzilo. . Mylisz - naiwnie zreszta - nieudolnosc z uczciwoscia. Fakt
                    ubostwa nie jest miernikiem uczciwosci, podobnie jak fakt zamoznosci nie jest
                    indykatorem zbrodniczego usposobienia.
                    • remik.bz Re: "Kaczor " jest uczciwy 14.09.06, 13:27
                      rmstemero napisał:
                      Fakt
                      > ubostwa nie jest miernikiem uczciwosci, podobnie jak fakt zamoznosci nie jest
                      > indykatorem zbrodniczego usposobienia.

                      Ależ oczywiście.
                      Dlatego napisałem ,ze "nie łamie prawa , aby mieć kasę". Jesli ktos
                      ucziwie "zarobił" , ma "łeb do interesów" ,jest energiczny , ambitny, pracowity
                      i dzięki temu ma kasę- to tylko należy go popierać a nawet stawiać za wzór.

                      Tyle tylko ,ze "robienie kasy" to nie obowiązek.
                      Jęśli ktoś nie che się bogacić - jego sprawa. Ubóstwo też nie oznacza
                      nieudolności, nie przekreśla nikogo jako człowieka.
                      Weź np Pania Ochojską. Nie nalezy do "elity bissnesowej"( nie znam dokladnie
                      jej stanu majątkowego,ale nie wygląda na krezusa) a trudno jej zarzucić
                      slamazarność w dzialaniu.
                      Po prostu woli "być" niż "miec". To jej wybór.
                      Podobnie postrzegam "Kaczorów". Chca zrobić coś dobrego dla nas wszystkich.
                      A co do tych "niby-przekrętów"- mówiąc szczerze nie wierzę w to. Mają tylu
                      wrogów , którzy stracą "kasę"( a wiec najważniejszą rzecz w ich życiu)
                      przez "Kaczorów"...
                      • rmstemero Re: "Kaczor " jest uczciwy 14.09.06, 15:58
                        remik.bz napisał:

                        > Ależ oczywiście.
                        > Dlatego napisałem ,ze "nie łamie prawa , aby mieć kasę". Jesli ktos
                        > ucziwie "zarobił" , ma "łeb do interesów" ,jest energiczny , ambitny, pracowity
                        > i dzięki temu ma kasę- to tylko należy go popierać a nawet stawiać za wzór.

                        Jesli popatrzymy na sprawy w ten sposob, to Jaroslaw K. raczej nie nadaje sie na
                        idola. Jego skromny stan posiadania nie wynika bynajmniej ze szlachetnych
                        pobudek lecz z faktu ze jako biznesman sie nie sprawdzil. Powiem wiecej, jedyne
                        przedsiebiorstwo, ktore w zyciu samodzielnie prowadzil doprowadzil do upadlosci.
                        Zeby nie byc goloslownym: chodzi mi o spolke "Srebrna" ktorej byl prezesem (a
                        jego zastepcami Gosiewski, Lipinski i Jasinski) do momentu jej zgonu w 1997
                        roku. Jest rzecza znamienna ze Polske prowadzi obecnie ekipa, ktorej jedynym
                        namacalnym i ekonomicznie sprawdzalnym osiagnieciem jest wspolne doprowadzenie
                        do ruiny spolki zoo. Powierzylbys panstwo komus, kto nie umial poprowadzic nawet
                        spolki Zoo? Ja nie.


                        Co do reszty - zgadzam sie z wiekszoscia pogladow. "Robienie kasy" nie powinno
                        decydowac o wszystkim. Brak takich umiejetnosci - rowniez nie. Niepokojacym jest
                        fakt, ze nieudacznicy, nie potrafiacy zarobic sami na siebie czepiaja sie
                        kurczowo polityki aby przezyc. I nie mam tu na mysli jedynie politykow PIS-u,
                        jest to na polskiej scenie fenomen powszechny.
                        Jesli chodzi o konfrontacje na linii Miec/Byc to jest to trudny temat. Jesli
                        ktos Ma lub Miec moze a mimo to decyduje sie aby Byc - jest dla mnie wiarygodny.
                        Jesli ktos nie ma i traktuje bycie jako kompensacje swych brakow - to raczej
                        nie. Na temat uczciwosci, intencji i prawdziwych zamiarow kaczorow nie chce sie
                        wypowiadac. Brakuje mi rzetelnych danych na ktorych moglbym oprzec swe przekonania.
                      • rmstemero Re: "Kaczor " jest uczciwy 14.09.06, 16:16
                        remik.bz napisał:
                        > Podobnie postrzegam "Kaczorów". Chca zrobić coś dobrego dla nas wszystkich.
                        > A co do tych "niby-przekrętów"- mówiąc szczerze nie wierzę w to. Mają tylu
                        > wrogów , którzy stracą "kasę"( a wiec najważniejszą rzecz w ich życiu)
                        > przez "Kaczorów"...


                        No to poczytaj sobie: www.raportnowaka.pl/news.php?typ=pis&id=77
                  • helmut.berlin Re: "Kaczor " jest uczciwy 14.09.06, 15:56
                    Dlaczego "uczciwosc" automatycznei kojarzy sie z "kasa". Dlaczego w Polsce i to
                    "bardzo prosto", czyzby gdzie indziej bylo inaczej?

                    Poza tym nie wiem co do tego maja sprawy obyczajowe czy rodzinne.
                    • rmstemero Re: "Kaczor " jest uczciwy 14.09.06, 16:02
                      helmut.berlin napisał:

                      > Dlaczego "uczciwosc" automatycznei kojarzy sie z "kasa". Dlaczego w Polsce i to
                      > "bardzo prosto", czyzby gdzie indziej bylo inaczej?

                      no coz, niektorym wszystko kojarzy sie z kasa. A nawiasem mowiac, w mysl tych
                      kryteriow wzorcem uczciwosci byl Stalin (pobieral srednia krajowa), Hitler (mial
                      uposazenie skromnego urzednika i to u szczytu wladzy) i Castro (oficjalnie do
                      dzisiaj jego pensja wynosi 40 $. Epatowanie ubostwem bylo ulubionym zajeciem
                      dyktatorow i podobalo sie masom.
                    • remik.bz Re: "Kaczor " jest uczciwy 15.09.06, 11:17
                      helmut.berlin napisał:

                      > Dlaczego "uczciwosc" automatycznei kojarzy sie z "kasa". Dlaczego w Polsce i
                      to
                      > "bardzo prosto", czyzby gdzie indziej bylo inaczej?
                      >
                      > Poza tym nie wiem co do tego maja sprawy obyczajowe czy rodzinne.

                      Po prostu uczciwość w swerze obyczajowej czy rodzinnej też obowiązuje.
                      Nie można za uczciwego uważać człowieka , ktory wprawdzie świetnie kieruje
                      firmą , daje dobrą pracę i godziwe zarobki wielu ludziom , płaci solidnie
                      podatki, inwestuje w swojej "rodzinnej miescinie", funduje dzieciom i żone
                      wakacje na Szeszelach i studia w USA -a równocześnie robi wszystko aby przy
                      pomocy cwanych prawników nie płacić alimentów na dziecko " z przypadkowej
                      przygody z byłą sekretarką na imprezie", lub aby wymigać się od
                      odpowiedzialności za wypadek drogowy.
                      • helmut.berlin Re: "Kaczor " jest uczciwy 15.09.06, 11:51
                        > Nie można za uczciwego uważać człowieka , ktory wprawdzie świetnie kieruje
                        > firmą , daje dobrą pracę i godziwe zarobki wielu ludziom , płaci solidnie

                        Nie zgadzam sie, powyzszy przypadek i podobne sa godne potepienia ale z
                        ucziwoscia nie maja wiele wspolnego. Wiekszosc definicji uczciwosci odnosi sie
                        do "prawdy" jako miary albo podstawowej wartosci. Poniewaz sama prawda nie
                        zawsze jest uniwersalna, czesto zalezy od dobrej wiary albo percepcji, ma to
                        wplyw na pojecie i rozumienie uczciwosci.
                        • remik.bz Re: "Kaczor " jest uczciwy 15.09.06, 12:28
                          Powyższe przypadki odnosłem do swiadomego mijania się z prawdą lub
                          nieujawniania prawdy.
                          Jeśli ktoś wie ,że zawinił ,zna prawdę, ale przy pomocy cwanych prawników za
                          dużą kasę (wiedząc ,że drugiej strony na to nie stać) chce aby prawda nie
                          wyszła na jaw - to jest nieuczciwy. Nawet jeśli to robi w ramach
                          obowiązującycego prawa.
                          • helmut.berlin Re: "Kaczor " jest uczciwy 15.09.06, 12:50
                            Ja bym bym nie byl taki pewny, sprawy tego typu rozwod, alimenty itp. nie sa
                            proste z definicji. Byc moze jest druga strona tej historii.
          • borow4 dlaczego 188, niech by mial choc 165cm 15.09.06, 13:26
            a ten kurdupel to nie ma nawet 150
      • arius5 "Kaczynski: (Via interpreter) " 13.09.06, 22:39
        oczywiscie "via interpreter", a jakze by inaczej
        Chryste, co za balon, zeby premier nawet angielskiego nie znal
        • purpurat_z_fioletowym_nosem Re: "Kaczynski: (Via interpreter) " 13.09.06, 22:43
          ja tez nie znam i co?
          • helmut.berlin Re: "Kaczynski: (Via interpreter) " 13.09.06, 22:45
            > ja tez nie znam i co?

            Zostaniesz nastepnym premierem
            • purpurat_z_fioletowym_nosem Re: "Kaczynski: (Via interpreter) " 13.09.06, 22:47
              wole prymasem; mniejsza odpowiedzialnosc a wladza wieksza.
              • helmut.berlin Re: "Kaczynski: (Via interpreter) " 13.09.06, 22:54
                rozumujesz bardzo razsadnie (lepiej jak...), a moze jednak premier?
                • purpurat_z_fioletowym_nosem Re: "Kaczynski: (Via interpreter) " 13.09.06, 22:55
                  o nie, nie,nie. Wiem co chce i co jest dla mnie dobre.
                  • lze_elita.71 To via to goscia PRAWO i nawet protokol dyplomat. 13.09.06, 22:58
                    Wstydem nie jest, ze z Condi rozmawial przez tlumacza, ale ze - jakims cudem
                    (jak ten doktorat dostal?) - zadnych jezykow obcych nie zna:)
                    • vvet3 Re: lze_elita.71 13.09.06, 23:51
                      Pan Prezydent zna swietnie angielski!
    • bravor Re: Wielki sukces polskiej dyplomacji 13.09.06, 23:01
      Helmut, a co na to twoi niemieccy przyjaciele, ponoć przyjaciele Polski? Im się
      też fotka podobała?
      • helmut.berlin Re: Wielki sukces polskiej dyplomacji 13.09.06, 23:55
        > Helmut, a co na to twoi niemieccy przyjaciele, ponoć przyjaciele Polski? Im się
        > też fotka podobała?

        A ty myslisz, ze ja moim kumplom o takiej udanej wizycie opowiadam. Przyjaciele
        Polski nei oznacza wielbiciele Kaczynskiego. W prasie niemeickiej nie bylo ani
        slowa o wizycie, w rubryckach "ronze" albo "inne" nikt nie bedzie szukal.
        • bravor Re: Wielki sukces polskiej dyplomacji 14.09.06, 11:22
          Zdaje mi się, że była jakaś wizyta Schroedera u Busha, ale niemieckie gazety
          też nie pisały?
          • helmut.berlin Re: Wielki sukces polskiej dyplomacji 14.09.06, 12:10
            Nie rozumiem, pisaly i to duzo, moze niektore krytykowaly...
    • eat.putsy Niemcy tez sie z Turkami kumaja 14.09.06, 02:54
      www.bild.t-online.de/BTO/news/aktuell/2006/09/14/merkel-tuerken-deutschland/merkel-tuerken-deutschland.html
    • mirage72 Re: Wielki sukces polskiej dyplomacji 14.09.06, 15:38
      No macie racje. Najlepsze zdjęcia to były te, które robili sobie I sekretarze z
      Breżniewem. Przynajmniej widac było szczera miłośc i oddanie. Można by
      powiedzieć ze prawdziwa miłośc dwóch facetów inaczej :):):)No i sam Brezniew
      jakim był przyjacielem Polski. Szkoda Breżniewa.Fajny facio był.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka