eva15
21.09.06, 00:23
Jeśli pominąć rozrabiaczy i polityczne manipulacje węgierskie protesty są
bardzo symptomatycznym, wielopłaszczyznowym i ciekawym zjawiskiem,
z CAŁA pewnością mającym DUZO więcej wspólnego (dziś pewnie jeszcze
nieświadomie) ze spontanicznymi rozruchami w Meksyku niż z
pomarańczową "rewolucją" na Ukrainie....
I w tym CAŁY sęk i ważność tych wydarzeń......