Dodaj do ulubionych

Polska rozmawia w Berlinie o polityce wschodnie...

21.10.06, 10:41
"Wizyta Zalewskiego to także próba poprawy atmosfery - od kilku miesięcy wszak stosunki między Berlinem a Warszawą tkwią w głębokim impasie. Tym bardziej że 30 października Niemcy ma odwiedzić premier Jarosław Kaczyński."

Czyżby sugestia (nie wiem, czy zamierzona, czy podświadoma) autora tekstu, że wizyta Jarka u Angeli może stosunki tylko popsuć? Chyba rzeczywiście musimy się przyzwyczajać, że o każdej podróży zagranicznej któregoś z braciszków, tudzież arcygenialnej minister Fotygi, myslimy w kategoriach nie nadziei, a raczej obawy o kompromitację, chlapnięcie jakimś skrótem myślowym itp.

Z drugiej strony Zalewski to na tle wspomnianej trójcy naprawdę łebski i obrotny facet. Tyle, że on jako szef MSZ nie byłby automatyczną sekretarką braci, do czego świetnie nadaje się ultrakompetentna Fotyga...
Obserwuj wątek
    • andre_kuba Re: Polska rozmawia w Berlinie o polityce wschodn 21.10.06, 10:47
      No zobaczymy, na co stac naszych dyplomatow, mysle , ze trzeba rozmawiac ze
      sasiadamy niz na nich sie droczyc!
      • realny-obraz1 D_o_b_r_o__Polski Ważniejsze od Jakiś Stosunków ! 21.10.06, 11:38
        ..... Polityka wschodnia to obszar wspólnych interesów Polski i Niemiec.
        W tej sprawie debata potrzebna jest jak najszybciej. Zaproponowałem
        polsko-niemieckie konsultacje - dodawał Zalewski.

        Jednak jego zdaniem niemiecki projekt polityki wschodniej Polski nie
        satysfakcjonuje całkowicie. - Bo jeżeli jest tam mowa o strategicznym
        partnerstwie z Rosją, to dlaczego nie ma być zapisu o członkostwie Ukrainy? -
        pytał. Tego samego domagają się Litwini...

        I SŁUSZNIE ! DEBATA JEST POTRZEBNA !
        I NIE OZNACZA TO WCALE POPRAWY STOSUNKOW
        (Z KRAJEM - OJCZYZNĄ HITLEROWSKIEGO BARBNARZYŃSTWA)

        OD KTORYCH WAŻNIEJSZA JEST POLSKA RACJA STANU !
        • sburczymucha Rehabilitacja UPA a udzial Ukrainy w UE 21.10.06, 19:59
          Nasz Dziennik:Czego Polska może spodziewać się od Ukrainy w przyszłości ? Takie pytanie nasuwa się
          po ogłoszeniu 14 października br. przez prezydenta Juszczenkę dekretu "O wszechstronnych studiach i
          obiektywnym wyświetleniu działalności ukraińskiego ruchu wyzwoleńczego i sprzyjaniu procesowi
          narodowego pojednania, a także sprzyjaniu sprawiedliwości historycznej wobec uczestników
          narodowowyzwoleńczych walk w kraju w pierwszej połowie XX wieku".
          Dla niezorientowanych tytuł dekretu brzmi może niewinnie, ale w treści Juszczenko wzywa parlament
          do uchwalenia ustawy uznającej Organizację Ukraińskich Nacjonalistów i jej zbrojne ramię - Ukraińską
          Powstańczą Armię, za ruch wyzwoleńczy i w ślad za tym żyjących jeszcze członków tych organizacji za
          kombatantów, którzy walczyli o niepodległość Ukrainy. Nie bez znaczenia jest data ogłoszenia dekretu,
          14 października - dzień, w którym nacjonaliści obchodzą rocznicę powołania UPA (1942 r.).
          Rehabilitacja i gloryfikacja OUN-UPA w prezydenckim wydaniu (demonstracyjnie deklarowana tego dnia
          w orędziu do byłych ounowców i upowców) zasadza się na antysowieckiej działalności tych formacji i
          całkowitym zamknięciu oczu na popełnione przez nie potworne zbrodnie przeciw ludzkości - zbrodnie
          ludobójstwa, których ofiarami stali się przede wszystkim Polacy - w imię niepodległej Ukrainy.
          Dla zwycięzcy "pomarańczowej rewolucji" (popieranego z wielkim entuzjazmem przez największe
          wówczas polskie partie polityczne, głęboko przekonane, że bronią demokracji, w rzeczywistości - jak
          się okazuje, bardzo słabo zorientowanych w ukraińskich realiach historycznych i politycznych) nie ma
          znaczenia faszystowski charakter OUN i UPA, które stawiały własną nację ponad wszystkie, przyznawały
          jej prawa nieograniczone żadnymi moralnymi zasadami i terrorem podporządkowywały sobie
          społeczeństwo.
          Od 1929 roku OUN, działająca na terenie przedwojennej Polski, upowszechniała tzw. dekalog
          nacjonalisty będący ostrym przeciwieństwem Dekalogu obowiązującego chrześcijan. Przykazania, które
          wyparły chrześcijańskie normy z greckokatolickich i prawosławnych dusz wykonawców późniejszego
          ludobójstwa, brzmiały: przykazanie 7.: "Nie zawahasz się wykonać największej zbrodni, jeżeli tego
          wymagać będzie dobro sprawy", przykazanie 8.: "Nienawiścią i podstępem będziesz przyjmować
          wrogów Twojej Nacji", przykazanie 10.: "Będziesz dążyć do poszerzenia siły, chwały, bogactwa i
          przestrzeni Państwa Ukraińskiego nawet drogą zniewolenia obcoplemieńców".
          Z takiej ideologii ukraińskiego nacjonalizmu wynikała zarówno koncepcja jednonarodowego
          niepodległego państwa ukraińskiego, jak i metody jego zdobywania - drogą bezwzględnego i
          bezlitosnego fizycznego usunięcia nie-Ukraińców z terenów przyszłego państwa, przede wszystkim
          Polaków. W odezwie II Wielkiego Zboru Ukraińskich Nacjonalistów, który odbył się w Rzymie w sierpniu
          1939 r., wezwano: "Ukraina dla Ukraińców! Nie pozostawić piędzi ziemi Ukraińskiej w rękach wrogów i
          obcoplemieńców!", co następnie weszło do intensywnej propagandy uprawianej przez
          nacjonalistycznych aktywistów na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.
          Realizacja ideologicznych podstaw działania OUN-UPA to zorganizowane na wielką skalę
          systematyczne unicestwianie Polaków: od końca 1942 na Wołyniu (głównie w 1943 roku) i od połowy
          1943 w Małopolsce Wschodniej (najsilniej w 1944) - aż do ekspatriacji Polaków w 1945 roku.
          Ludobójstwo tak organizowano, by w miarę możności wymordować jak największą liczbę Polaków,
          szczególnie na Wołyniu.
          "Okrążyliśmy 5 polskich wsi i w ciągu nocy oraz następnego dnia spaliliśmy je, a wszystkich
          mieszkańców, starych i młodych, wyrżnęliśmy - w sumie ponad dwa tysiące osób. (...) Wielu Polaków -
          mężczyzn, kobiety, starców i dzieci - wrzucaliśmy żywcem do studni, a następnie dobijaliśmy ich,
          strzelając z broni palnej. Pozostałych siekliśmy bagnetami, zabijaliśmy siekierami i rozstrzeliwaliśmy" -
          przyznał się sowieckiemu śledczemu podczas przesłuchania Stepan Redesza, wojak UPA (protokół tego
          przesłuchania oraz inne dokumenty świadczące o zbrodniach ludobójstwa dokonanych przez OUN-UPA
          znajdują się w tomie 4. zbioru dokumentów "Polska i Ukraina w latach trzydziestych-czterdziestych XX
          wieku. Polacy i Ukraińcy pomiędzy dwoma systemami totalitarnymi 1942-1945", ogłoszonym w 2005
          roku przez Instytut Pamięci Narodowej wspólnie z Państwowym Archiwum Służby Bezpieczeństwa
          Ukrainy oraz innymi instytucjami).
          W podobnych okolicznościach na Wołyniu zginęło 60 tys. Polaków, w dwu województwach:
          tarnopolskim i lwowskim, według dokumentacji Stowarzyszenia Upamiętnienia Ofiar Zbrodni
          Ukraińskich Nacjonalistów, 69 tys. (ogłoszonej w dwu cennych pracach autorstwa Henryka
          Komańskiego i Szczepana Siekierki: "Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich w
          województwie tarnopolskim 1939-1947", Wrocław 2003 oraz "Ludobójstwo dokonane przez
          nacjonalistów ukraińskich w województwie lwowskim 1939-
          -1947", Wrocław 2006), a łącznie na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej do 150 tys. Polaków. Do tego
          trzeba dodać, że było to genocidium atrox, a więc ludobójstwo połączone ze strasznymi torturami, jak
          łamanie kości, obcinanie części ciała, wykłuwanie oczu itp. Wobec okrucieństw stosowanych przez UPA
          i przez związaną z nią tzw. ukraińską wiejską "samoobronę", potencjalne ofiary modliły się, by być
          "tylko" zastrzelone.
          Tymczasem z nacjonalistycznego portalu (www.ukrnationalism.ua) dowiadujemy się o uroczystościach
          na Wołyniu z okazji 64. rocznicy utworzenia UPA. We wsi Mały Stydyń w rejonie kostopolskim (przed
          wojną powiat) po nabożeństwie w cerkwi pochód mieszkańców i "weteranów" UPA na czele z
          duchownymi prawosławnymi i najważniejszymi przedstawicielami władzy rejonowej i obwodowej
          zgromadził się pod pomnikiem postawionym w miejscu postoju pierwszego sztabu UPA. W Równem,
          również po uroczystej liturgii, ale w soborze, młodzież i "weterani" UPA w obecności przedstawicieli
          władz złożyli kwiaty pod pomnikami: głównodowodzącego UPA-Północ Dmytra Klaczkiwśkiego "Kłyma
          Sawura" - organizatora ludobójstwa Polaków na Wołyniu. W tych uroczystościach wzięło udział kilka
          tysięcy osób, a gościem był przewodniczący Białoruskiej Partii Wolności S. Wysocki.
          W bliskiej okolicy wymienionych pomników bohaterów UPA, tj. w przedwojennych powiatach
          kostopolskim i rówieńskim, zostało zamordowanych wiele tysięcy bezbronnych Polaków. Jednak na
          stronie wymienionego wyżej portalu nacjonalistyczny historyk Aleksander Palij obłudnie twierdzi, że
          oskarżenia UPA o zbrodnie to niedorzeczność, ponieważ miejscowa ludność ukraińska takich zbrodni
          sobie nie przypomina, natomiast pamięta zbrodnie, których dokonywali ci, z którymi UPA walczyła.
          Gloryfikacja UPA, której podstawą jest wypieranie się zbrodniczych kart własnej historii, wspierana do
          tego urzędowo, może zaowocować groźnym rozprzestrzenianiem się nacjonalistycznej ideologii OUN.
          Już niestety znalazła ona zwolenników wśród młodzieży zrzeszonej w Młodzieżowym Kongresie
          Nacjonalistycznym, który odwołuje się do tej ideologii i który dodał - do własnej - symbolikę OUN:
          czerwono-czarne sztandary, wywołujące silne obawy u Polaków, którzy przeżyli rzezie na Wołyniu i w
          Małopolsce Wschodniej. W tych samych barwach jest też herb Młodzieżowego Kongresu
          Nacjonalistycznego o agresywnej złowieszczej wymowie: blasfemiczna kompozycja krzyża,
          skrzyżowanych mieczy i głowy wilka z wyszczerzonymi kłami oraz kolcami na szczycie łba. Jak się
          wydaje, na razie nie jest to liczna organizacja, ale z czasem poprzez internet może zwabić rzesze
          młodych ludzi pragnących "patriotycznych" idei i nieodróżniających patriotyzmu od zbrodniczego
          nacjonalizmu.
          W powyższej sytuacji i biorąc pod uwagę cytowaną przez "Nasz Dziennik" mętną wypowiedź rzecznika
          naszego MSZ, trzeba żądać, by obecny rząd zdobył się na jakieś jednoznaczne oświadczenie. Powinno
          być wyraźnie powiedziane: nie będzie mogło być dalej szczególn
    • czlowiek_ksiazka nasze żądania 21.10.06, 10:55
      Ukraińcy "mogliby wtedy korzystać z unijnych funduszy", gdyby Niemcy zapisali
      to w swoim projekcie.
      Czy Polska jest beneficjentem netto wpłat z UE, czy nie? Jeśli więcej wpłacamy
      do unijnej kasy, niż z nie odbieramy, to mamy prawo domagać się, żeby pieniądze
      szły na Ukrainę. Jeśli więcej dostajemy, w tym od Niemiec, niż bierzemy, to
      dlaczego żądamy, żeby Niemcy sponsorowały Ukrainę? Jeśli chcemy, żeby Ukraina
      korzystała w duzym zakresie z pieniędzy UE (nie będąc członkiem organizacji),
      możemy sami przekazać określoną kwotę na jej konto.
      • eva15 potęga polskiej myśli politycznej 21.10.06, 11:09
        czlowiek_ksiazka napisała:
        >Jeśli więcej dostajemy, w tym od Niemiec, niż bierzemy, to dlaczego żądamy,
        >żeby Niemcy sponsorowały Ukrainę?

        Tja, najszybciej i najchętniej płaci się cudzymi pieniędzmi.

        Stawianie Niemcom (z którymi rząd PL namiętnie wojuje), żądań opłacania
        Ukrainy, bo to jest w polskim (rzekomym) interesie, mówi wiele i jasno o
        wielkiej dojrzałości politycznej polskich "elyt".

        To może spowodować, że Niemcy, których najpóźniej od czasu "Krzyżaków"
        podejrzewano, że są niedorozwiniętym, zacofanym, przegranym narodem idiotów, a
        teraz za Kaczyńskich podejrzenia zmieniły się w pewność, mogą jednak próbować
        uruchomić szare komórki i spostrzec, że coś tu nie gra.
        • obiektywny.665 potęga tępej folx-nienawiści !!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.10.06, 11:57
          eva15 napisała:

          > Tja, najszybciej i najchętniej płaci się cudzymi pieniędzmi.
          > Stawianie Niemcom (z którymi rząd PL namiętnie wojuje), żądań opłacania
          > Ukrainy, bo to jest w polskim (rzekomym) interesie, mówi wiele i jasno o
          ........

          stara folx-agenciara eva15
          stosuje metody wypróbowane od wieków (od czasów krzyżackich)
          grabić, kantować i jednoczesnie płakać, że sie jest wykorzystanym !
          (patrz żądanie odszkodowań dla wypędzonych !)

          dzięki wejściu Polski do UE
          niemcy zyskały od razy zabezpieczenie dla
          1 mln ! swoich miejsc pracy (300 mld Eur nadwyżki w exporcie)
          i wyexportowały swoje bezrobocie do Polski !

          zachahmęciły za łapówy od POkomuny dużą częśc
          polskiego przemysłu, 80 procent mediów
          i 50 procent banków !

          jednocześnie wg zasady łapaj złodzieja - niemcy
          podniesli lament, że tracą bo musza płacić !
          (patrz zyski ok 300mld rocznie i
          skladka unijna 1 mld rocznie ! )
          • eva15 biedaku nieszczęśliwy idź na kurs logiki 21.10.06, 12:29
            Biedaku nieszczęśliwy, wstydzący się sam siebie i ciągle zmieniający nicki
            (pewnie z powodu chamstwa):

            Jeśli dla Niemców tak wielka to korzyść z puszczania nowych krajów do EU, to
            czemu nie walczą o przyjęcie Ukrainy? Czemu słyszeć o tym nie chcą?
            • realny-obraz1 Re: potęga tępej folx-nienawiści !!!!!!!!!!!!!! 21.10.06, 14:49
              eva15 napisała:

              > Biedaku nieszczęśliwy, wstydzący się sam siebie i ciągle zmieniający nicki
              > (pewnie z powodu chamstwa):
              >
              > Jeśli dla Niemców tak wielka to korzyść z puszczania nowych krajów do EU, to
              > czemu nie walczą o przyjęcie Ukrainy? Czemu słyszeć o tym nie chcą?

              ponieważ
              drogi propagandowy,
              damski-folks-jołopie,

              niemcy uzależniły się od rosji !
              w imię budowania z nią osi antyamerykańskiej !
    • ewswr Polska rozmawia w Berlinie o polityce wschodnie.. 21.10.06, 11:02
      "Jednak jego zdaniem niemiecki projekt polityki wschodniej Polski nie
      satysfakcjonuje całkowicie. - Bo jeżeli jest tam mowa o strategicznym
      partnerstwie z Rosją, to dlaczego nie ma być zapisu o członkostwie Ukrainy? -
      pytał"

      Niemcy, chyba z grzecznosci nie odpowiedzieli tumanowi wprost, że partnerstwo
      PRZYNOSI wymierne korzysci, natomiast CZLONKOSTWO przynosi wydatki. Kto te
      wydatki pokryje? Polska? Niemcy i Francuzi muszą byc niezle wkurzeni. Polska -
      biedny kraj, który wyciaga rękę po kasę, jeszcze próbuje swoich kumpli wciągnąc
      do "interesu".
      • eva15 Re: Polska rozmawia w Berlinie o polityce wschodn 21.10.06, 11:10
        ewswr napisał:
        > Niemcy, chyba z grzecznosci nie odpowiedzieli tumanowi wprost, że partnerstwo
        > PRZYNOSI wymierne korzysci, natomiast CZLONKOSTWO przynosi wydatki. Kto te
        > wydatki pokryje? Polska? Niemcy i Francuzi muszą byc niezle wkurzeni. Polska -
        > biedny kraj, który wyciaga rękę po kasę, jeszcze próbuje swoich kumpli
        >wciągnąc

        Zeby to chociaż byli prawdziwi kumple.

        • czlowiek_ksiazka Re: Polska rozmawia w Berlinie o polityce wschodn 21.10.06, 11:13
          Mnie interesuje jedno: czy premier Janukowicz upoważnił polskich
          parlamentarzystów do gardłowania na forum UE za sprawą ukraińską?
          Może prezydent Juszczenko poprosił? Ale decyzja CAŁEGO ukraińskigo
          establishmentu powinna być wspólna w tak waznej i delikatnej sprawie.
          • eva15 kto tu rządzi, a kto ma słuchać 21.10.06, 11:27
            Rzecz w tym, że wobec Ukrainy Polska uważa się za twór wyższy, bardziej
            rozwinięty i cywilizowany. I tak już od wieków. Trudno więc, by pytała Ukrainę
            o zdanie. Sama wie najlepiej, co dla niej dobre.

            Takie USA też nie pytały Iraku , czy chcą demokracji. Dostali i cześć, niech
            się cieszą.
            Dobrze (dla Ukrainy), że PL nie ma (na razie oczywiście) aż tak wielkich
            możliwości jak USA.
            • czlowiek_ksiazka Re: kto tu rządzi, a kto ma słuchać 21.10.06, 11:51
              Nie, poważnie.
              Ja czułbym się jak idiota, gdyby np. premier Janukowicz podczas spotkań na
              szczycie WNP apelował do Rosjan i Kazachów o zwiększenie pomocy dla Polski i
              zapewnienie o naszym członkostwie w np. ZBIR.
              Ciekawe czy podczas spotkań NATO polscy parlamentarzyści również zabiegają o
              członkostwo Ukrainy w sojuszu? Janukowicz niedawno wyrażnie dał do zrozumienia,
              że do NATO mu nie jest śpieszno. A co myślą przeciętni Ukraińczycy o NATO -
              dotarło nawet na łamy polskiej, niezależnej i obiektywnej prasy.
              • eva15 Re: kto tu rządzi, a kto ma słuchać 21.10.06, 12:38
                czlowiek_ksiazka napisała:

                > Nie, poważnie.

                Kiedy ja piszę półżartem i jednocześnie półserio. Jestem przekonana, że
                polskie "elyty" uważają się za mentora Ukrainy. A, że Ukraina tego nie rozumie -
                cóż jeszcze nie dojrzała.

                Tak swego czasu tłumaczył Janusz Lewandowski - tego nie zapomnę - konieczność
                polskiego udziału w irackie awanturze wbrew opinii publicznej. Napisał, że
                społeczeństwo jest zbyt niedojrzałe, by pojęło płynące z tego korzyści, no ale
                od czego ma światłe elity polityczne (z nim na czele).
                Bardzo mi brak aktualnych artykułów tego mędrca nt. tej wojny. Widać ma inne
                ważniejsze sprawy na kanclerskiej głowie.
    • eva15 Zalewski a rura, która jest ale ma jej nie być 21.10.06, 11:23
      "Zalewski pokazał się jako polityk umiarkowany i kompetentny, zwłaszcza gdy
      mówił o rzeczach, które dzielą Berlin i Warszawę. - W sprawie Gazociągu
      Północnego jest wiele znaków zapytania - mówił polski poseł, powątpiewając, czy
      projekt dojdzie do skutku ze względu na wielkie koszty i protesty ekologów."
      _________________

      No to Zalewski jest rzeczywiście kompetentny - wie o czym mówi. Właśnie
      Rosjanie zbudowali znaczną część, jeśli nie całość lądowego fragmentu tego
      rurociągu. Również po stronie niemieckiej prace lądowe są w toku.
      Pewnie oba te ciężko głupawe narody kładą rury z nudów i dla hecy. Wiosną
      zaczną rozbierać.
      • czlowiek_ksiazka kompetencje 21.10.06, 11:27
        Chcesz poczytać kompetentnych? Proszę, konferencja prasowa Putina i liderów
        państw UE, po zakończonym szczycie.
        Ja sobie wydrukowałem i czytam, bo b. ciekawe. Politycy używają ciepłych,
        ciekawych słów wobec siebie.
        www.kremlin.ru/text/appears/2006/10/112784.shtml
        • eva15 Re: kompetencje 21.10.06, 11:28
          dzięki za link
          • eva15 Re: kompetencje 21.10.06, 11:31
            Ojej, zajrzałam.... Chyba będą tydzień czytać, przy moim tempie. Albo może mi
            jakaś litościwa dusza streści, byłabym bardzpo wdzięczna.....
            • czlowiek_ksiazka Re: kompetencje 21.10.06, 11:47
              Najciekawsze fragmenty streszczę, jak tylko przeczytam. Bezpłatnie :), mimo że
              zyjemy w dziarskim neoliberalnym kapitalizmie.
              • eva15 Re: kompetencje 21.10.06, 12:31
                Bóg zapłać - nie zapominaj, że żyjesz jednocześnie w katolickim kraju.
                Przebrnęłam właśnie przez art. od herr7 z sąsiedniego wątku.
                • czlowiek_ksiazka Re: kompetencje 21.10.06, 12:43
                  Pamiętam, że w katolickim. Codziennie czytam katolickie wpisy forumowiczów.
                  Ziejące miłością i zrozumieniem.
                  Eva, musisz się poduczyć rosyjskiego :). ZBYT dobrze czujesz i rozumiesz Rosję,
                  żebyś sie bez języka "marnowała".
                  • eva15 Re: kompetencje 21.10.06, 13:03
                    kiedy ja czytam i 80-90% rozumiem, tyle, że powoli. Niestety brak mi czasem
                    pokory i cierpliwości, może dlatego, że w innych językach poruszam się
                    szybciej... Kiedyś było odwrotnie, roysjki był moim 2. językiem po polskim -
                    zaraz rzuci się na mnie chmara borrków, którzy zawsze widzieli we mnie agenta
                    Łubianki..
      • borrka Nieladnie byc klamczuszkiem 21.10.06, 12:00
        Rosjanie zaledwie rozpoczeli budowe, co przy ich znanych talentach
        organizacyjnych nic nie znaczy.
        Zawracanie biegu rzek syberyjskich tez rozpoczeli.

        Sek zreszta w tym, ze ten kawalek rurociagu jest im potrzebny niezaleznie od
        Gazociągu Baltyckiego.
        • borrka To bylo do Bundesevy 21.10.06, 12:03
          A tak ogolnie, to gratuluje.
          Staliscie sie samowystarczalni.
          Sami inicjujecie dyskusje, sami sobie przyznajecie racje, nawet jakas
          wykreowana rozbieznosc pogladow sie zdarza
          Brawo.
          • czlowiek_ksiazka Re: To jest do eksperta borrki 21.10.06, 12:23
            Najważniejsze, że pozwalasz nam "inicjować" dyskusję, ekspercie. Dzięki ci. Za
            komplementy też. Zapraszamy do dyskusji, merytorycznej, ale ten apel, niestety,
            nie odnosi się do ciebie. Gdzieś tam na forum obijają się twoi rusofobiczni
            ziomale, z nim peoruj. Bez rozbieżności poglądów.
        • eva15 Re: Nieladnie byc klamczuszkiem 21.10.06, 13:12
          Biedaku, jeśli wierzysz, jak zigzaur, w to, że ta nie postanie(nie powstaje),
          to ja ci wiary niszczyć nie będę.
          • borrka Poczciwa Evo 21.10.06, 13:21
            Widze, ze od czasu, gdy zrozumialas, ze rurociagiem baltyckim ma plynac gaz, a
            nie ropa, uznalas sie za eksperta od tych rzeczy.
            Ja nie i dlatego nie wiem, jak sprawa sie rozwinie.
            • eva15 borrka, który ma mądre zajęcie na lata 21.10.06, 13:33
              biedaku nieszczęśliwy, dobrze, że możesz się jednej pomyłki słownej uchwycić,
              jak pijany płotu i w dodatku w koło Macieju. Masz biedo na lata temat stosowny
              do twej percepcji- że użyję "zagranicznego" słowa.
    • naf-naf Polska rozmawia w Berlinie o polityce wschodnie.. 21.10.06, 12:13
      "Polityka wschodnia to obszar wspólnych interesów Polski i Niemiec. W tej
      sprawie debata potrzebna jest jak najszybciej. Zaproponowałem polsko-niemieckie
      konsultacje - dodawał Zalewski." Deja-vue z 1938r.Konsultacje Becka z
      Goeringiem. Tylko czemu tym razem zostal pominiety pasjonujacy temat podzialu
      Rosji pomiedzy Niemcy a Polske? Czemu dziennikarz oszczedzil nam tych
      szczegolow?
      • borrka Z calym szacunkiem, Nafku.. 21.10.06, 12:24
        Ale zaczynasz wypisywac niespojne dyrdymaly, jak nie przymierzajac Eva.

        Dlaczegoz to Polska nie ma prawa konsultowac celow swej polityki z nalezacym do
        Unii i NATO sasiadem ?
        Z natury rzeczy cele polityki polskiej, sa sprzeczne z kremlowska, ale daleko
        do sytuacji z 1939 roku.
        Ja bym sie zreszta troche wstydzil takich odwolan.
        Sojusz z bratnia Giermania kosztowal Rosje 22 mln.
        • borrka I jeszcze jedno... 21.10.06, 12:30
          Prywatnie mam coraz silniejsze wrazenie, ze to Ty Nafku jestes oficerem
          prowadzacym tych wszystkich pracownikow operacyjnych na forum.
          Oni sie gubia, zapluwaja i wtedy Ty wkraczsz jak Deux ex Machina i zaprowadzasz
          lad.
          Mam racje ?
          • eva15 Re: I jeszcze jedno... 21.10.06, 12:40
            Ty zawsze masz rację, biedaku pocieszny. A teraz się uspokój i odpręż. Mądry
            jesteś BEZDYSKUSYJNIE.
            • czlowiek_ksiazka Re: I jeszcze jedno... 21.10.06, 12:50
              Czytanie takich wpisów jak eksperta borrki, Evo, to sama przyznasz - ciekawe
              dośw. socjologiczne. Analiza kłębka nerwów, utkanego z fobii, prymitywizmu,
              niepewności i medialnych gorączkowych doniesień. Fascynujące - jak z człowieka
              posługującego się ludzką mową można ukształtować maszynę Pawłowa reagującą w
              zaplanowany sposób na bodźce. To jest armia, ta z XXI. Po co GIołsy, po co
              marines, jak sie ma zastępy oddanych borrków? Które napiszą powiedzą ocenią
              wszystko co oraz jak chcesz?
              • borrka Duzo slow zagranicznych.... 21.10.06, 13:02
                ale jest jakis sens ?
              • eva15 Re: I jeszcze jedno... 21.10.06, 13:04
                Biedny borrka - widziałeś jak się odgryzł? Dużo słów "zagranicznych". Sto
                pociech....
          • naf-naf Re: I jeszcze jedno... 21.10.06, 12:42
            Czyzbym mial dementowac twoj komplement? :-)
            • naf-naf Re: I jeszcze jedno... 21.10.06, 12:51
              Zreszta,odreaguje merytorycznie.1938- to wlasnie szczyt sojuszu polsko
              niemieckiego- nie sformalizowanego,lecz zcementowanego juz krwia
              Czechoslowacji. Ktozby wtedy mogl przypuszczac, ze Niemcy az tak zasmakuja sie
              w polskim sojuszniku?!
              • borrka To juz nieznajomosc historii. 21.10.06, 13:01
                Jesli mowic o jakims "szczycie", to znacznie wczesniej.
          • czlowiek_ksiazka rozgryzłeś, ekspercie! :))) 21.10.06, 12:47
            Sam rozumiesz, że starszeństwa nie możemy ci podać, borrku. :)))
            Musisz mieć ogromną satysfakcję, a wśród kolegów - pewnie posłuch, z tego, że
            czasami na egzotycznym forum GazWyborczej stawiasz czoło - odnosząc
            SUKCESY! :) - przebiegłej siatce złowrogich sowiecko-kacapskich przeciwników! :)
            Nie pomniejszaj swojej roli - kiedy "się gubimy, zapluwamy", to wkraczasz i
            ty! :)))
            • borrka Nie pomniejszam, przeciez. 21.10.06, 13:00

              • naf-naf Re: Nie pomniejszam, przeciez. 21.10.06, 13:11
                Zreszta, nie mam pewnosci,czy porownania kompetencji Kaczynskiego /czy nawet
                calej dwojki/ do Beckowskiej on/oni nie odebraliby jako zaszczytu?!
                • borrka Tez tak mysle, Nafku... 21.10.06, 13:18
                  I popatrz, mimo to, Kreml nie do konca sobie z nimi radzi.
                  Sytuacja jest niejednoznaczna.

                  Az strach pomyslec, co bedzie, gdy ropa stanieja...
                  • naf-naf Re: Tez tak mysle, Nafku... 21.10.06, 13:24
                    Stanieje? Mysle, spodziewane przez Ciebie Rossochiny powstana predzej...
    • wasylzly Nie robcie sobie zludzen 21.10.06, 19:10
      no coz, Wielkie Niemcy to bardzo uprzejmy narod, bo gdyby reprezentowali poziom niektorych w polskim rzadzie, powiedzieliby prosto w twarz, o wlasnie nie robcie sobie zludzen. Szczegolnie Polacy, szczegolnie w odniesieniu do Ukrainy. Sytuacja jest taka jak stosunek usa do gruzji, macie tam demokracje robcie i rabujcie tam co chcecie, nasze inetresy za darmo maja byc reprezentowane i to po protu koniec. Zero problemow z Rosja, zero problemow mniejszosci narodowych, zero problemow pomocy gospodarczej. Prosciej - Gruzja, Ukraina, Bialorus nigdy nie beda mialy szansy w integeracji z zachodem. Reszta to dyplomatyczne pogaduszki, partner "startegiczny", partner od tego i owego. Nalezy bezwzglednie przyjac, ze zakulisowo, wobec problemow ogolno swiatowych demokracji zachodniej, dokonal sie nowy podzial wplywow swiatowych, o taka naowa jalta i poczdam, a moze i ribentrop-molotow, czy wersal razem wziety. Kto to czuje stara sie szukac miejsca w kolejce biedakow i karzelkow polityczno-gospodarczych. Kto dzsiaj mowi malo, nie robi problemow, zyyje rzeczywistoscia, ten ma szanse na lepsze miejsce w nowym swiatowym wyscigu szczurow. Q faryce ebudzi sie antylopa, budzi sie tez lew, obydwoje pedza jeden ucieka drugi goni, oboje wlacza o to samo o przezycie w dzungli. Gdy wstaje nowy dzien, zaczyna sie wielki wyscig, kto sie oglada za siebie w tym wyscigu, ginie, tak jak Polska.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka