Dodaj do ulubionych

"Płyta kompaktowa jest już martwa"

    • itchyx "Płyta kompaktowa jest już martwa" 31.10.06, 23:14
      ha ha ha! a ja sobie "puszczam" kasety na magnetofonie! i co? zombie muzyczne?
    • alialgawam Winyle, Audio, mp3 31.10.06, 23:22
      EMI rec. to jak ktoś słusznie zauważył wytwórnia skupiająca się głownie na
      promocji wykonawcach POP'owych. Odbiorca PO'owy nie należy do wymagającego i
      wybrednego.

      A to, że format mp3 wyparł Cd i analogi to wina producentów i mogą podziękować
      tylko sobie i sklepom muz. rozpowszechniającym i udostępniającym materiał
      nagrany w studiach (jak również opcje niestudyjne..)

      a) Ceny płyt
      b) Ograniczony i ostro okrojony dostęp do nowości muz. (Empiki, traffici i inne
      takie nastawione są na głuchego odbiorcę skupionego na tym co w radiu i na
      ekranie, a to z dużą stratą dla prawdziwych koneserów)

      W sieci krążą już nie tylko przerobione z AUDIO kawałki, ale na co raz większą
      skalę latają numery wypuszczane tylko na winylach ;))

      Powszechność mp3, mp4 zabija i niszczy wysublimowany smak brzmienia. Miło, że
      wreszcie ktoś kto może mieć na to jakikolwiek wpływ zauważył to niepokojące
      zjawisko..

      Nie mam nic więcej do dodania.

      Pozdrawiam, Alia

      Can anybody out there hear me?
      'Cause I can't seem to hear myself !

    • sklis CD jako towar odchodzi w przeszłość. 31.10.06, 23:27
      Sam jakiś czas temu doszedłem do tego wniosku. Tyle, że niekoniecznie będziemy
      przez Internet kupować muzykę w stratnej kompresji MP3 - to będą raczej formaty
      nie powodujące utraty jakości. Przy współczesnych przepustowościach nawet
      ściągnięcie płyty w oryginalnych WAV-ach (kilkaset MB) to żaden problem.
      • alfa146 Re: CD jako towar odchodzi w przeszłość. 31.10.06, 23:43
        Nawet nie wiem wak bezstratnej kompresji bylaby plyta to t iak wole ja sobie
        kupic(oczywiscie nie w empiku,ktory jest specjalista od zdzierania na marzy ale
        w internecie,czasem na allegro) i postawic na polce.
    • mario.osh lewy, sam jesteś martwy 01.11.06, 00:21

      • iloverockandroll Re: lewy, sam jesteś martwy 01.11.06, 00:47
        Kuźwa...melomani,bezstratne formaty ,mp3.... O, żesz ja Was nie przepraszam!!!
        A, adapter Bambino,podłączany do ruskiego radia z zielonym okiem(bo wzmacniacza
        i głośnika nie posiadał ),a,radio Luxemburg , przeraźliwie trzeszczące i wyjące
        "zakłucaczkami",A telewizyjne Studio 2 w czarno białym telewizorze,oczekiwane
        przez cały tydzień ze względu na ABBĘ i "Kosmos 1999"...
        Co Wy Kurde wiecie o jakośći nagrań.
        • mis22 Prawdziwy meloman słucha żywą orkiestrę 01.11.06, 03:25
          iloverockandroll napisała:
          > Kuźwa...melomani, bezstratne formaty ,mp3.. O, żesz ja Was nie przepraszam!!!
          > A, adapter Bambino,podłączany do ruskiego radia z zielonym okiem (bo
          > wzmacniacza i głośnika nie posiadał ),a,radio Luxemburg , przeraźliwie
          > trzeszczące i wyjące "zakłucaczkami",A telewizyjne Studio 2 w czarno białym
          > telewizorze,oczekiwane przez cały tydzień ze względu na ABBĘ i "Kosmos
          > 1999"... Co Wy Kurde wiecie o jakości nagrań.

          Nareszcie ktoś z mojej generacji się odezwał. Mając 60 lat słyszę pewnie 12 kHz
          max. Zresztą w wieku około 20 lat przestaje się słyszeć powyżej 17 kHz i z
          każdym rokiem nasze uszy słyszą coraz mniej wysokich częstotliwości. Słucham
          więc jazzu i muzyki klasycznej w MP3 nie różniącej się dla mnie niczym od CD.

          Jeszcze rozumiem miłośników winylu. Analogowy nośnik - winyl lub taśma
          magnetyczna - ma szansę odtwarzać to samo co rzeczywista orkiestra gra.
          Natomiast wszystkie cyfrowe formaty z definicji wprowadzają znieksztalcenia
          związane z przetwarzaniem na sygnał cyfrowy, a z niego spowrotem na analogowy.
          Czyli na tym forum wypowiedali się członkowie klubów miłośników różnych
          zniekształceń. Prawdziwy meloman słucha tylko żywą orkiestrę lub gra sobie na
          fortepianie.
          • mario.osh nie jest tak 01.11.06, 08:50
            mis22 napisał:
            Jeszcze rozumiem miłośników winylu. Analogowy nośnik - winyl lub taśma
            magnetyczna - ma szansę odtwarzać to samo co rzeczywista orkiestra gra.
            Natomiast wszystkie cyfrowe formaty z definicji wprowadzają znieksztalcenia
            związane z przetwarzaniem na sygnał cyfrowy, a z niego spowrotem na analogowy.

            czarna płyta ma niewątpliwie swój urok, jednak w dzisiejszych czasach ustępuje
            technice cyfrowej w jakości przekazu. dobry sprzęt pozbawiony jest sztucznego
            nalotu pierwszych cyfrowych aplikacji.

            no i w partyturze nie ma trzasków [które słychac z czarnej płyty]

            pzdr.
    • stara_twojej_starej Re: "Płyta kompaktowa jest już martwa" 01.11.06, 00:38
      sejmajnejm napisał:

      > co za bzdury

      kaczyński to bzdura.
      CD zaczyna powtarzać los kasety...
    • clinamen CD lepsze niz MP3? 01.11.06, 01:01
      dla wszystkich, ktorzy sa przekonani ze plyta CD jest zawsze lepsza niz MP3:

      www.geocities.com/altbinariessoundsmusicclassical/mp3test.html
      milej lektury ;)
      • amdrzej11 Re: CD lepsze niz MP3? 01.11.06, 15:03
        Plyta CD o b j e k t y w n i e z a w s z e (!) jest lepsza od MP3. Oczywiscie
        znajda sie ludzie, ktorzy wbrew oczywistym faktom stwierdza cos innego.
        Jakies dwadziescia lat temu, na studiach, mielismy w gronie przyjaciol dyskusje
        czy plyta winylowa odtwarzana na zprzecie HiFi brzmi lepiej niz odtwarzana na
        gramofonie (moze tutaj lepiej: adapterze) Bambino. Znalazlo sie dwoch kolegow,
        ktorzy z calym przkonaniem twierdzili, ze nie ma zadnej roznicy. Zakonczylo sie
        to mniejsza klotnia. Postanowilismy znalezc jakies obiektywne dowody na to, ze
        ci dwaj koledzy nie maja racji. Poszlismy wiec wszyscy do pracowni
        audiologicznej. I co sie okazalo? Ze ci koledzy, ktorzy nie slyszeli zadnej
        roznicy, mieli powaznie uposledzony sluch. To na tyle. Polecam pracownie
        audiologiczna!
        • clinamen Re: CD lepsze niz MP3? 01.11.06, 15:29
          no tak, bo ja niestety nadal slucham subiektywnie...
          w jakiej pracowni audiologicznej mozna sie nauczyc sluchac obiektywnie?
          za porade z gory dziekuje ;)
          • amdrzej11 Re: CD lepsze niz MP3? 01.11.06, 16:00
            Nie myl sluchania ze slyszeniem! Sluchac mozesz sie nauczyc jezeli masz
            podstawy w postaci odpowiedniego materialu genetycznego od rodzicow (specjalny
            rodzaj IQ)! Wychowanie tez odgrywa tutaj wazna role! Obiektywnie mozesz tylko
            zbadac j a k o s c twojego sluchu. Sluch to podstawowy element slyszenia, ale
            tylko jeden z wielu instrumentow pomocnych w sluchaniu! Nie kazdy, kto widzi
            litery umie czytac, i nie kazdy, kto umie czytac rozumie to co przeczytal!
    • thelima Re: Zostawcie CD!!!! 01.11.06, 07:51
      A ja chcę CD w dotychczasowej formie, bez żadnych udziwnień! Bez żadnych
      bonusów, za które trzeb dodatkowo płacić... Teraz interesująca mnie muzyka
      kosztuje 25-50pln i tak chcę żeby zostało... Nie potrzebuję płyt z migającą
      diodą w metalowym opakowaniu, zawierających wywiady itp. Chcę kupić album... Jak
      będę chciał koncert to kupie DVD...

      Mówiąc w rozpowszechnianiu muzyki poprzez sprzedaż w internecie nikt nie
      wspomina o łamaniu naszych praw. Większość tego typu muzyki jest zabezpieczona
      najróżniejszymi systemami DRM. Prowadzi to do tego, że dany utwór można używać
      np. jedynie na jednym iPodzie. Mało tego każdy z tych systemów jest
      niekompatybilny z innym. To co odtworzy iPod nie odtworzy Zune i odwrotnie. Nie
      ma mowy o podzieleniu się muzyką np. z własną żoną, która ma iPoda... NIe ma
      mowy o skopiowaniu muzyki na włsny komputer itp...

      Przypomnę, że nasze prawo *POZWALA* na robienie kopii utworów na *WŁASNE*
      potrzeby. Np. Ja, do samochodu robię sobie zawsze kopię CD - oryginał mam w domu
      (wiadomo, że w samochodzie taka płyta się niszczy...). Robię kopię CD na swojego
      iPoda i dzielę się muzyką z żoną. Pożyczam płyty swojemu bratu... TO JEST NASZE
      PRAWO. Nie dajmy sobie wmówić, że te wszystkie zabezpieczenia to dla naszego dobra.

      Życzę długiego życia płytom CD...

      thelima
    • redandyellow Re: "Płyta kompaktowa jest już martwa" 01.11.06, 07:59
      Ten artykul jest o dwa lata spozniony. Nikt doslownie nie slucha juz CD's od
      przynajmniej dwoch lat.
      • amdrzej11 Re: "Płyta kompaktowa jest już martwa" 01.11.06, 14:55
        Hehehe.....To, ze Ty, czy ktos inny, czegos nie widzi, nie znaczy, ze tego nie
        ma!
    • camel_3d lepsza jakosc.... 01.11.06, 08:49
      zdecydowanie wole plyte od mp3. po pierwsze ma duzo lepsza jakosc o mocno
      skompresowanych mp3. nieskompresowany otwor ma okolo 60 MB.
      Z ato ..no coz..mp3 sa niezastapinone "w drodze:)".
      • wrognr1 na mp3 swiat sie nie konczy 01.11.06, 12:16
        mp3 tez niedługo umrze. w itunes utwory można kupować w znacznie lepszej jakości niż typowe mp3. a to że płyta prawie zniknie myśle że jest przesądzone. z jednej strony jest mi szkoda... ale sam co raz mniej słucham muzyki z płyt..
    • polvadis "Płyta kompaktowa jest już martwa" 01.11.06, 08:59
      Jazz lubie tylko sporadycznie, a w ogule nie slucham muzyki klasycznej. Nie
      jestem gluchy, i mam dosyc dobry sprzet Onkyo. A jednak MP3 192kbs jest mi w
      zupelnosci wystarczajace. Nie mieszkam w Polsce, plyty sa tu dostepne w cenie
      $10 dolarow. A ja dalej wole sobie to sciagnac niz kupic oryginal. Czy siedze
      wygodnie w fotelu i degustuje sie muzyka? Nie. Nie mam na to ani czasu ani
      ochoty. Dla mnie muzyka jest waznym "wypelniaczem" tla, moze dlatego nie jestem
      w stanie odroznic 192kbs od oryginalnego CD. Moze uslyszalbym roznice przy
      muzyce klasycznej, ale nigdy tego nie bede sluchal wiec o co chodzi tym Wam
      ktorzy uzywaja tego jako glowny argument? Nie zmusicie mnie przeciez do klasyki
      tylko dlatego ze na super drogim sprzecie jesli sie skupie to bede mogl dostrzec
      dzwieki ktorych nie ma na MP3. Tutaj nie ma wygranych lub przegranych. Sa jedyni
      ci ktorzy lubia jedno i ci ktorzy lubia drugie. Czy jestem przez to "gluchym
      debilem" ? Watpie.
      • mis22 Słuchanie muzyki dla przyjemności lub ze snobizmu 01.11.06, 12:06
        polvadis napisał:
        > Nie zmusicie mnie przeciez do klasyki tylko dlatego ze na super drogim
        > sprzecie jesli sie skupie to bede mogl dostrzec dzwieki ktorych nie ma na
        > MP3. Tutaj nie ma wygranych lub przegranych. Sa jedyni ci ktorzy lubia jedno
        > i ci ktorzy lubia drugie. Czy jestem przez to "gluchym debilem" ? Watpie.

        Należysz do 95% ludzi, którzy słuchają muzyki dla przyjemności. Słuchają
        muzyki, której lubią, a nie takiej aby mogli się pochwalić znajomym. Aby
        pochwalić się trzeba mieć taki sprzęt, którego inni nie mają, nagrania któych
        inni nie mają, może nawet fotel o którym mogą poweidzieć, że pozwala im na
        takie wrażenia jakich inni nie mogą zaznać. Snobi byli, są i będą.

        Znajomy mi mówił, że w Chinach są ludzie, którzy nie zdejmują metki z okularów
        przeciwsłonecznych aby inni mogli zobaczyć na jakie drogie okulary ich stać.
        Jest parę procent ludzi, którzy jeżdżą na wycieczki do miejsc, o których mogą
        powiedzieć, że byli tam gdzie ich znajomi nie byli, a ewentualnie chcieliby być.
        • a18275 Re: Słuchanie muzyki dla przyjemności lub ze snob 01.11.06, 14:16
          Zbytnio upraszczasz rzeczywistość. To prawda, że jest wielu ludzi, dla których
          sprzęt audio służy do chwalenia się i poczucia bycia lepszym od innych. Ale są
          też tacy, dla których jakość odtwarzanej muzyki ma istotny wpływ na przyjemność
          płynącą ze słuchania tejże (nie wyobrażam sobie słuchania w trybie
          kontemplatywnym muzyki z głośniczków komputerowych).

          Zresztą prawdziwym audiofilom bardzo daleko do snobizmu. Są oni bardziej ludźmi
          opętanymi manią osiągnięcia dźwięku doskonałego :). Jako ludzie opętani, nie
          zwracają oni uwagi na to, "co ludzie powiedzą"...
        • amdrzej11 Re: Słuchanie muzyki dla przyjemności lub ze snob 01.11.06, 16:06
          Ja tez slucham muzyki w y l a c z n i e dla przyjemnosci a jednak wole dobra
          jej jakosc! Gdyby wszystko bylo takie proste jak piszesz, a pogon za jakoscia
          rowna snobizmowi, ktory sugerujesz wszystkim, ktorzy wola jakosc CD Audio od
          MP3, dlaczego olbrzymia wiekszosc ludzi woli podrozowac liniami kolejowymi
          Bundesbahn niz PKP?
      • amdrzej11 Re: "Płyta kompaktowa jest już martwa" 01.11.06, 14:53
        Podobno sa ludzie, ktorym obojetne jest czy ogladaja film z tasmy VHS video lub
        czy ogladaja je z DVD. Pisze: podobno, bo takiego czlowieka jeszcze nie
        spotkalem. Na pewno sa ludzie, ktorym bardziej smakuje zwykla wodka niz wino
        lub szampan. O gustach sie jednak nie dyskutuje. Mozna co najwyzej wyrazic
        czasami zdziwienie.
        Wiekszosc wydanych plyt DVD Audio zawiera tzw muzyke rozrywkowa! Nie pisz wiec,
        ze ktos, kto slyszy roznice miedzy MP3 i CD Audio (nie mowiac juz o DVD Audio)
        slucha wylacznnie muzyki powaznej. Niezle rokowe czy jazzowe nagranie
        koncertowe brzmi o niebo lepiej z CD niz MP3, nie mowiac juz o dobrym nagraniu
        studyjnym. Nie mam tu oczywiscie na mysli wspolczesnych nagran disco, hip-hop,
        rap czy techno. W tych przypadkach format odtwarzania praktycznie nie ma
        znaczenia. Nie ma tez duzego znaczenia w wiekszosci nagran wspolczesnej muzyki
        pop, gdzie dzwiek nagrywa sie prosto na komputer i gdzie wszystko poddane jest
        kompresji. Ale nie o takiej muzyce i takich nagraniach dyskutujemy.
        Mylisz sie tez w tym, ze nie ma tutaj "wygranych i przegranych". Niestety sa!
        Sa! Tylko o tym nie wiedza!!!
    • pokeo2 LOL! 01.11.06, 10:51
      Znow szanowni dystrybutorzy zauwazyli mozliwosc obnizenia kosztow, tym razem do absolutnego minimum. CD jest martwe bo tak powiedzial facet chory na najwyzszy zysk - nic dziwnego mp3 mozna sprzedac w tej samej cenie co CD, a pudelka, okladki i tej calej dystrybucji uniknac. Brawo! Coz za masterplan! W ogole proponuje teym panom zrezygnowac z dystrybucji muzyki - koszta spadly by do zera! Czyz nie jestem genialny?!
    • mmbd uwielbiam być w ariergardzie technologicznej;) 01.11.06, 14:11
      a ja w zeszłym tygodniu kupiłem sobie całkiem niezłego discmana z całkiem
      nizłymi słuchawkami. i nie narzekam na jakość. testowałem na "Requiem" WA
      Mozarta (to taki już mocno przebrzmiały i niemodny DJ). nie jestem snobem. nie
      jestem audiofilem. ale lubię dobrą muzykę, która brzmi jak należy.
      ps. może to dziwne,ale słyszę akustyczne odstraszacze komarów i psie gwizdki, a
      to podobno nieludzka częstotliwość;)
      • amdrzej11 Re: uwielbiam być w ariergardzie technologicznej; 01.11.06, 14:29
        Gratulacje :-)
    • teyoo cd is dead;) 01.11.06, 19:04
      Zgadza się. CD używam tylko raz - po zakupieniu zgrywam sobie wszystko do mp3 i
      płytka ląduje w szufladzie, by pokryś się wiecznym kurzem;)
      Dziwię się, że wytwórnie DOPIERO TERAZ przekonują się, że CD to martwy format.
      Trzeba stawiać na legalne empetrójki. Po co mi nieporęczny wielki kawawł plastiku??
      • amdrzej11 Re: cd is dead;) 01.11.06, 20:11
        Wlasnie! Po co? Jak sie nie slyszy roznicy, nie powinno sie kupowac niczego
        innego niz mp3! Logiczne i sluszne!
    • keithley Re: "Płyta kompaktowa jest już martwa" 01.11.06, 20:20
      > - Od początku przyszłego roku, wszystkie płyty będziemy wydawać z różnymi
      > - bonusami - oznajmił szef EMI Music.
      Rootkit w bonusie :D Jak pamiętna akcja Sony.
    • waldek.usa Wcale nie: 01.11.06, 23:20
      www.stereophile.com/
    • polski_rob Re: "Płyta kompaktowa jest już martwa" 15.02.08, 07:03
      Twierdze ze sejmanejm nie ma racji; chociaz plyta kompaktowa moze
      nie calkiem martwa; ale wedlug ostatnich danych, plyty analogowki
      (winylki) wchodza z powrotem w obieg jako najbardziej popularne
      medium sluchania muzyki. W odniesieniu do tego, pragne zaznaczyc,
      iz ja sam zalozylem wytwornie plyt winylowych, zarowno
      obcojezycznych jak i polsko- i niemiecko-jezycznych. Istnieja
      dowody dlaczego winyle wchodza na liste popularnosci: ostatnie
      kilka lat weszly na rynek najnowsze odtwarzacze do winylow, takie
      jak Rega Planar, czy najnowszy Marantz.
    • polski_rob Re: "Płyta kompaktowa jest już martwa" 15.02.08, 07:08
      W tej chwili czytalem komentarz podany przez "inzynier2" i zgadzam
      sie z jego kolega: tak, tylko winylem mozna sprawic pocieche uszom;
      nic innego nie zastapi orginalu jakim byly winyle - czy to bedzie
      CD, czy MP3, czy tez nawet Ipod.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka