robertcheda
17.11.06, 09:33
W czasie pobytu w MOskwie miałem okazję poznać brata profesora, będącego
radcą prasowym Ambasady Ukrainy. Przynakmniej tak twierdzili znajomi
pracownicy Ambasady. Radca Lewada zmarł tragicznie w 200 r. Śmierć była
następstwem wypadku samochodowego. Uniego również serce nie wtrzymało
leczenia po ciężkich urazach. Swoją drogą, jak poplątane są ludzkie w tym
ukraińskie losy jeden z braci był czołowym socjologiem i obywatelem Rosji,
drugi dyplomatą i ob. Ukrainy. Polska historia zna również takie przypadki
jak choćby bracia Szeptyccy czy Szuszkiewiczowie. Pozdrawiam Robert. Ch.