adas313
23.11.06, 18:37
Zastanawia mnie jedno: skoro w kopalnii było aż tyle patologii, łamania
przepisów, karygodnych zaniedbań czy wręcz sabotażu, to dlaczego związki
zawodowe "przypomniały" sobie o tym teraz?
Górnicze związki zawodowe potrafiły wyszarpać od rządu grube miliardy złotych
na emerytury, miliony złotych na premie, a nie potrafią od tego samego rządu
(właściciela kopalni) wyegzekwować przestrzegania przepisów BHP?
Nie rozumiem tego.