neskim
06.12.06, 06:35
Zainauguruję, bo lubię radio...
Tekst humorystyczny - może Wolski mu to pisał: Ograniczę się tylko do
interesującego mnie wątku "Sygnałów dnia". Polityczny komisarz PR Czabański
pisze:
"Aby zróżnicować prezentowane w tej audycji poglądy i punkty widzenia, do jej
prowadzenia zaproszono wybitnych komentatorów z różnych redakcji prasowych i
telewizyjnych zarówno mediów prywatnych, jak i publicznych. Są to Joanna
Lichocka, Jacek Karnowski, Tomasz Sakiewicz, Krzysztof Ziemiec, Dorota
Wysocka i Dorota Gawryluk".
Jak wybitną dziennikarką jest pani Wysocka-Schnepf można, niestety,
od czasu do czasu w "Sygnałach" usłyszeć. Karierę robiła rzeczywiście
blyskawiczną aż to zastanawialo. Dopóki nie weszło się na stronę:
www.worldjewishcongress, by przeczytać, że jej teść był: "the head of the
Polish Jewish community during the Communist regime". Dzięki czemu i mężulo
robi w Wolnej Polsce ambasadorską i ministerialą karierę, m.in. jako
negocjator w rozmowach z Izraelem dotyczących roszczeń wobec Polski.
Jacek Karnowski - chociaż korzystając z konunktrury dla bliźniaków bardzo się
z bratem lansują - to czołowa dziś w Polskim Radiu liżydupa Kaczyńskich.
Zachwala się wprawdze za każdym razem, że "jak większość dziennikarzy
polskich zaczynał pracę od radia" - ale to wymyślone łgarstwo reklamowe: na
ogół w liczących po kilkadziesiąt i więcej dziennikarzy redakcjach prasowych
radia liznęło ledwie kilku... Nie musi się reklamować - obydwaj po prostu
mają dar: łapania wiatru w żagle.
O Lichockiej nie będę wspominał, jeśli ona na antenie zapomni, że ma jakieś
poglądy polityczne. Wtedy czeka ją kariera.
Choć najmniejsza, to najbystrzejsza z nich okazała się Gawryluk: w mig
pojęła, że słuchacze ani dziennikarze "Sygnałów" za nią nie przepadają
i "jest bardzo zajęta w TV". Brawo mała.
Dlaczego pozostali tak się chcą w radiu zakotwiczyć. Bo PR to ostatnia
przyzwoita instytucja medialna. A oni boją się, że gdy po klęsce Kaczorów
zostanie i po nich spuszczona woda - to mogą mieć kłopot z wyborem sposobu
zarobkowania. Amen!
A poza tym, co za piła z tego obywatle Czabańskiego. Napisał referat. Trzeba
było - prezesie - dać Lichockiej do napisania, ona by potrafila.