okrent9
02.01.07, 20:29
"Matka, gdy zgłaszała zaginięcie córki, miała w wydychanym powietrzu dwa
promile alkoholu. Sąsiedzi zapewniają jednak: - Lubiła wypić, ale dbała o
córkę, pilnowała jej i dobrze wychowywała."
Lubiła wypić? tak jak inni lubią pograć w szachy? Kiedy wreszcie zaczniemy w
Polsce nazywać alkoholizm alkoholizmem? Niedobrze mi się robi kiedy czytam
podobne komentarze do podobnych tragedii. Dziecko samo się zgubiło, ot, pech.
A matka przypadkiem w biały dzień miała dwa promile alkoholu we krwi. Ale
oczywiście "dziecko należy do matki", więc z nią mieszkało. Taki zbieg
okoliczności, że dziewczynka nie żyje. Szlag mnie trafia. Alkoholik nie jest
w stanie "dobrze wychowywać" dziecka!