Dodaj do ulubionych

"lubiła wypić"...

02.01.07, 20:29
"Matka, gdy zgłaszała zaginięcie córki, miała w wydychanym powietrzu dwa
promile alkoholu. Sąsiedzi zapewniają jednak: - Lubiła wypić, ale dbała o
córkę, pilnowała jej i dobrze wychowywała."

Lubiła wypić? tak jak inni lubią pograć w szachy? Kiedy wreszcie zaczniemy w
Polsce nazywać alkoholizm alkoholizmem? Niedobrze mi się robi kiedy czytam
podobne komentarze do podobnych tragedii. Dziecko samo się zgubiło, ot, pech.
A matka przypadkiem w biały dzień miała dwa promile alkoholu we krwi. Ale
oczywiście "dziecko należy do matki", więc z nią mieszkało. Taki zbieg
okoliczności, że dziewczynka nie żyje. Szlag mnie trafia. Alkoholik nie jest
w stanie "dobrze wychowywać" dziecka!
Obserwuj wątek
    • strzelec51 Re: "lubiła wypić"... 02.01.07, 20:54
      Tu i tam w komentarzach obarcza sie wspolwina za smierc Grazynki jej matke. Nikt
      jednak zlego slowa jak dotad nie powiedzial o ojcu. Ciekawe. Tymczasem kolejne
      informacje wskazuja, ze to on z dwojga rodzicow ma wiecej na sumieniu. No, i to
      jednak facet jakis, a nie matka, zgwalcil i udusil dziewczynke.
      • yosemitesam Re: "lubiła wypić"... 02.01.07, 21:00
        > Tu i tam w komentarzach obarcza sie wspolwina za smierc Grazynki jej matke. Nik
        > t
        > jednak zlego slowa jak dotad nie powiedzial o ojcu.

        Widocznie ojciec jeszcze bardziej lubił wypić ...
      • broly110 Re: "lubiła wypić"... 02.01.07, 21:01
        Polska to totalna paranoja, z jednej strony toleruje się oszustów, złodzieji, a
        z drugiej jak ktoś wypije (nawet 0,01 promila ) nazywa się go alkoholikiem.
        Dlaczego w takim razie jest tyle przestępstw???? A pedofilii powinni zamykać
        dożywotnio, to nie jest uleczalna choroba.
    • krwawy.zenek przyganiał kocioł... 02.01.07, 21:15
      okrent9 napisała:

      > Kiedy wreszcie zaczniemy w
      > Polsce nazywać alkoholizm alkoholizmem?

      A kiedy wreszcie przestaniemy każde pijaństwo nazywać alkoholizmem?
      Może wtedy, kiedy przestaniemy każde przeziębienie nazywać grypą?
    • ewasar Re: "lubiła wypić"... 02.01.07, 21:31
      oczywiście ze matka pod wpływem 2% o 17 ::00 to nic dobrego ,ale co możemy
      powiedzieć o ojcu skoro jest w to zamieszany?? :{{{{ -
      jedno wiem ,dziecko powinno być -w tych czasach - naszym "oczkiem w głowie"
      naprawdę doszliśmy do takiego stanu że strach puścić dziecko samo kilkaset m.od
      domu ,
      ps. pamietam jaki miałam 8l.woziłam dziadkowi obiad -2 tramwajami !!
      bo prowadził kiosk ruchu na peryferiach ,
      wtedy nie było takiego strachu ,ale też po części dlatego ze tego typu zdarzenia
      nie były tak upubliczniane ,
      • krwawy.zenek Re: "lubiła wypić"... 02.01.07, 21:40
        ewasar napisała:

        > wtedy nie było takiego strachu ,ale też po części dlatego ze tego typu
        zdarzenia
        > nie były tak upubliczniane ,

        ano właśnie
    • jvenables14 Tak wlasnie - lubić wypić 02.01.07, 21:31
      Polacy to taka nacja, która z natury pije. To sie zaczyna w podstawowce, a
      potem sie pije cale zycie. Uznajmy to za ceche narodową, a nie za alkoholizm.
      • zosiasamosia6 Re: Tak wlasnie - lubić wypić 02.01.07, 21:34

        > Polacy to taka nacja, która z natury pije. To sie zaczyna w podstawowce, a
        > potem sie pije cale zycie. Uznajmy to za ceche narodową, a nie za alkoholizm.
        tak ,
        ten tekst satyryczny -
        saluto alkoholico -
        czyli witam wszystkich Polaków 0
        -przestaje być dla mnie śmieszny a zaczyna być tragedią narodową
        • jvenables14 Przesadzasz. Polacy to pijacy i tyle. A im 02.01.07, 21:43
          szybciej zaczynaja tym lepiej sie przystosują. Na imprezie zawsze dobrze miec
          leb mocny i wytrwac do konca dlatego to tak wazna cecha przystosowawcza kazdego
          dobrego Polaka.
    • znj2 Re: "lubiła wypić"... 02.01.07, 21:42
      "Mamusia" lubiła wypić, to fakt. Ale to nie ona zamordowała własne dziecko, lecz
      Pan "zboczek", czyli kochający inaczej.Proponuję więcej tolerancji! Więcej
      zboczeńców!Świat będzie piękniejszy.
    • bravor Re: "lubiła wypić"... 02.01.07, 21:55
      Nie rozumiem jakie znaczenie ma, że mamusia była pijana, czy to że ona wypiła
      umniejsza winę zabójcy? A może ona staje się współwinna temu co się stało. Czy
      będzie odpowiadała za współudział w morderstwie? Upublicznianie takich "faktów"
      niczemu i nikomu nie służy. Prasa ma najwidoczniej kłopoty ze skojarzeniem
      winnego ze sprawą, bo już szuka współwinnych, to jest takie lewackie.
      • okrent9 Re: "lubiła wypić"... 02.01.07, 22:30
        Przepraszam bardzo, nie znamy jeszcze sprawcy, a ja wcale nie wskazuję na matkę
        jako winną morderstwa czy nawet zabójstwa. Po prostu rzucił mi się w oczy fakt,
        że w naszym społeczeństwie o pijanej w sztok matce, której w środku dnia ginie
        dziecko, mówi się, że "lubiła wypić, ale o córkę dobrze dbała"! NIE, NIE DBAŁA.
        Jeśli jest się jedynym opiekunem dziecka (bo np. ojciec "zostawił", jak
        najwyraźniej było w tym przypadku) to się nie ma prawa upijać. A jeśli się
        człowiek upija, bo "nie wytrzymał", albo go "suszyło", to przepraszam bardzo,
        jest to tłumaczenie typowe dla ALKOHOLIKA.
      • crazzy_b Re: "lubiła wypić"... 03.01.07, 22:14
        Ogarnia mnie niepohamowana złość na tolerancję społeczeństwa w temacie:
        pijaństwo i alkoholizm.Źle się dzieje,że gromko nie potępiamy takiej
        tolerancyjności.Niemcy i Rosjanie dawali Polakom dużo wódki,by potem z nas się
        śmiać,dlatego dziś mamy złą opinię w świecie i byle łajza drwi sobie z narodu
        polskiego.
        Pijaństwo, alkoholizm to nie tylko polska przywara.Piją na całym
        świecie.Wszędzie tam, gdzie religia nie zabrania alkohol leje się szeroką
        rzeką,lecz cywilizowany świat próbuje z tym walczyć,a my nie.
        Matka jest winna niedopilnowania bezpieczeństwa swojego dziecka.Jest to
        odpowiedzialność moralna i za swoja winę będzie cierpiała do końca swoich dni.
    • b.6.1966 Re: "lubiła wypić"...Ja tez lubie, i?????????????? 03.01.07, 01:18
      Mam corke i moje lubienie drinkow po osmej, nie zakloca jej edukacji, rozwoju
      czy wypoczynku. Ktos lubi wypic, inny poczytac, a jeszcze inny poplakac, i ?????
      Tyle ze ten, kto zabil, byl trzezwy, no nie??I mezny?I wiedzial, co robi, no
      nie??Wiec??????????????
      Nie badzmy debilami z Forum, prosze. Pilam, ale wnioski wyciagac jeszcze
      potrafie.
      • okrent9 Re: "lubiła wypić"...Ja tez lubie, i????????????? 03.01.07, 21:57
        A ile córka ma lat? trzy i śpi, kiedy Ty pijesz, podczas gdy drugi opiekun jest
        trzeźwy na wypadek, gdyby w domu wybuchł pożar? czy np. osiem, chodzi do szkoły
        i o ósmej wieczorem np. pakuje tornister a Ty stoisz nad nią z drinkiem w ręce?
        często? codziennie? czy nigdy nie masz następnego dnia kaca? co wpływa na Twoje
        samopoczucie i Twój stosunek do świata i do własnego dziecka? Nie znam Cię.
        Znałam kilku alkoholików, jednym z nich był (jest) mój ojciec, którego sąsiedzi
        rzadko widywali zataczającego się, nie urządzał burd (z jednym wyjątkiem, kiedy
        byłam już nastolatką i powiedziałam mu w oczy co o jego piciu myślę), nie bił
        (choć podczas tamtej awantury powiedział mi, patrząc mi w oczy, że mnie
        zabije), i ogólnie raczej nie głodowaliśmy a czasem nawet żyło się pod względem
        materialnym całkiem wygodnie. Ale alkoholizm powoduje zmiany
        charakterologiczne - poczytaj o tym, nie chce mi się wszystkiego tłumaczyć - i
        ma ogromnie negatywny wpływ na życie alkoholika i jego rodziny. Najkrócej
        mówiąc pozbawia dzieci i współmałżonka poczucia bezpieczeństwa, niszczy
        zaufanie w rodzinie, a dochodzi do tego jeszcze wiele innych problemów. Matka
        uduszonej dziewczynki była alkoholiczką, a przy tym zdaje się jedyną opiekunką
        dziecka. Moim zdaniem to NIEDOPUSZCZALNE. A do skrajnej irytacji doprowadził
        mnie komentarz sąsiadów tej kobiety, że "lubiła wypić, ale dziecka pilnowała
        dobrze". Jeśli była pijana w środku dnia to nie można mówić, że "po prostu
        lubiła sobie wypić"! A jeśli Ty kulturalnie sączysz jednego drinka wieczorem, i
        nie upijasz się, to jest to zupełnie inna sytuacja.

        O tym, kto dziewczynkę zabił, w ogóle nie zamierzam rozmawiać. Temat mojego
        wątku brzmi: "lubiła wypić".

        A, piszesz: "Ktos lubi wypic, inny poczytac, a jeszcze inny poplakac, i ????" A
        parę zdań później, że "wnioski wyciągać jeszcze potrafisz". No więc zastanów
        się, czy naprawdę nie ma żadnej różnicy między poziomem poczytalności trzech
        osób, z których jedna sobie wypiła, druga sobie poczytała, a trzecia sobie
        popłakała?
        • bloodysunday99 Re: "lubiła wypić"...Ja tez lubie, i????????????? 03.01.07, 22:24
          okrent9 napisała:

          Bardzo madre slowa.
      • dama-kanaliowa Re: "lubiła wypić"...Ja tez lubie, i????????????? 04.01.07, 22:12

        poczytaj przy drinkach forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25314
        www.dda.pl/index.php?option=com_content&task=category§ionid=7&id=75&Itemid=67
        • dama-kanaliowa Re: powyzej ma sie do b.6.1966 04.01.07, 22:14

        • hatteras Re: "lubi?a wypic´"...Ja tez lubie, i????????????? 05.01.07, 03:46
          ()
          I
    • wet3 Re: okrent9 04.01.07, 16:23
      okrent9 napisała:

      > "Matka, gdy zgłaszała zaginięcie córki, miała w wydychanym powietrzu dwa
      > promile alkoholu. Sąsiedzi zapewniają jednak: - Lubiła wypić, ale dbała o
      > córkę, pilnowała jej i dobrze wychowywała."
      >
      > Lubiła wypić? tak jak inni lubią pograć w szachy? Kiedy wreszcie zaczniemy w
      > Polsce nazywać alkoholizm alkoholizmem? Niedobrze mi się robi kiedy czytam
      > podobne komentarze do podobnych tragedii. Dziecko samo się zgubiło, ot, pech.
      > A matka przypadkiem w biały dzień miała dwa promile alkoholu we krwi. Ale
      > oczywiście "dziecko należy do matki", więc z nią mieszkało. Taki zbieg
      > okoliczności, że dziewczynka nie żyje. Szlag mnie trafia. Alkoholik nie jest
      > w stanie "dobrze wychowywać" dziecka!

      Trudno tu cos konkretnego powiedziec. W artykule dziecko przedstawione jest
      jako bardzo "niezalezne", czyli ujmujac to innymi slowami - uparte, czy tez
      nieposluszne. Opinia szkoly na temat matki jest wylacznie pozytywna, a dziecko
      przedstawione jest jako bardzo zadbane. Podobnie wypowiadaja sie sasiedzi.
      Czasami matka pewnie popijala. Powody - rozbita rodzina i eks-maz mieszkajacy o
      pietro wyzej, co do przyjemnosci nie nalezy. Skoro szkola i sasiedzi
      wypowiadaja sie o matce pozytywnie, to nie bylbym tak szybki w potepianiu jej.
      Jestesmy tylko ludzmi.
      • dzindzinka Re: okrent9 04.01.07, 18:05
        Jeśli była dobrą matką dbającą o dziecko, to dlaczego jej to dziecko odebrano?
        Grażynka była przez pewien czas w Domu Dziecka.
        Nawiasem mówiąc dziwi mnie bardzo, że nie mówi się o osobie, która zdecydowała
        całkiem niedawno o powrocie dziecka do matki, która się nią najwyraźniej niezbyt
        interesowała. Moim zdaniem ta osoba jest w jakiejś części winna tragedii.

        Nie rozumiem tego gadania, że było dziecko było uparte i nieposłuszne. Moje też
        są są takie (jak większość dzieci), ale nie zostawiam je bez opieki i nie upijam
        się w biały dzień, zwłaszcza gdy jestem ich jedyną opiekunką.
        • dama-kanaliowa Re: syndrom dda 04.01.07, 22:04

          Kazde dziecko wychowywane w rodzinie z syndromem alkoholowym, nawet jesli nie
          ma innych dysfunkcji czy patologii towarzyszacych, jest dzieckiem cierpiacym i
          nie jest winne niczemu. Ciezko w Polsce odkrywa sie te prawdy. Wlasnie, kto
          imiennie wspolodpowiada za to, ze dziecko zylo wsrod takich bestii.
          • dzindzinka Re: nikt nie zgłosił się po ciało 05.01.07, 09:20
            dziecka. Dziś miał być pogrzeb...
            Ojciec i matka byli widziani pijani.
            Powtarzam pytanie: kto zadecydował o oddaniu dziecka takiej matce?
            To że nauczyciele mówili, że była dobrą matką mnie nie dziwi. Niedawno byłam
            świadkiem jak pijana (śmierdziała na kilometr i zachowywała się bez powodu
            agresywnie wobec malucha) matka odbierała swoje dzieci z przedszkola. Zwróciłam
            uwagę szatniarce - upierała się, że ta kobieta była trzeźwa. Dyrektorka
            uwierzyła szatniarce i ponoć jakiemuś innemu świadkowi. Zapytałam czy badano tą
            panią alkomatem skoro są takie pewne.
            Wiecie co podziałało na panie nauczycielki? Moje stwierdzenie, że jak się coś
            stanie, to one będą odpowiadały. Obiecały zwrócić uwagę.
            • jvenables14 [...] 05.01.07, 11:47
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • wet3 Re: jvenables14 05.01.07, 17:36
                jvenables14 napisał:

                > > Powtarzam pytanie: kto zadecydował o oddaniu dziecka takiej matce?
                >
                > To zwyczajne bredzenie. Zdecydował urzednik, który uznał, że zawsze lepiej z
                > matką, która zapewne wtedy wykazała pewną poprawę, niż w domu dziecka.
                Przestań
                >
                > sie skupiac na tej matce i urzedniku, bo to nie ma znaczenia.
                > Matka szybko zaczęla jej szukać, skoro mala zginela o 13.00, a matka zglosila
                > po wlasnych poszukiwaniach sprawe policji o 17.00 to, to że byla pijana nie
                ma
                > znaczenia. Podobnie urzedas co wydał dziecko matce nie mial prawa
                przypuszczac,
                >
                > ze ktos mala zabije. To tak jak oskarżać Sobieskiego o rozbiory, bo pomogł
                > Austrii. Napij sie lepiej herbatki z melisą zamiast sie pienić na forum.

                NIc dodac, ani ujac!
              • dzindzinka Re: Ale ty sie podniecasz. 06.01.07, 11:05
                Nie potrafisz kulturalnie dyskutować? Uważasz, że nie mam prawa wyrażać swojego
                poglądu sprzecznego z twoim na forum? To co piszesz pod moim adresem świadczy o
                twoim poziomie.
                Mam inne zdanie, uważam, że to ma bardzo duże znaczenie. W Polsce ginie zbyt
                wiele dzieci z powodu braku opieki. Ktoś zadecydował o oddaniu dziecka matce,
                ok, ale też ktoś powinien sprawdzać czy matka jest w stanie się tym dzieckiem
                opiekować, kobieta chora na chorobę alkoholową moim zdaniem nie jest w stanie.

                Pan Ziobro powinien coś zrobić w tym kierunku, a on niestety potrafi tylko mówić
                pod publiczkę o karze śmierci. Niech zainteresuje się jak pracują jego urzędnicy.
                • jvenables14 Re: Ale ty sie podniecasz. 06.01.07, 15:59
                  > Nie potrafisz kulturalnie dyskutować? Uważasz, że nie mam prawa wyrażać
                  swojego
                  > poglądu sprzecznego z twoim na forum? To co piszesz pod moim adresem świadczy
                  o
                  > twoim poziomie.

                  Mój poziom jest wysoki, każdy ci to powie.

                  > Mam inne zdanie, uważam, że to ma bardzo duże znaczenie. W Polsce ginie zbyt
                  > wiele dzieci z powodu braku opieki. Ktoś zadecydował o oddaniu dziecka matce,
                  > ok, ale też ktoś powinien sprawdzać czy matka jest w stanie się tym dzieckiem
                  > opiekować, kobieta chora na chorobę alkoholową moim zdaniem nie jest w stanie.

                  W opinii szkoly i sąsiadow była ok, wiec skad urzedas mial czerpac inne dane?
                  Mial isc do wrożki? Skoro matka dostala dziecko spowrotem to znaczy, ze
                  wykazala poprawę. Proste i logiczne choć nie dla wszystkich.

                  > Pan Ziobro powinien coś zrobić w tym kierunku, a on niestety potrafi tylko
                  mówi
                  > ć
                  > pod publiczkę o karze śmierci. Niech zainteresuje się jak pracują jego
                  urzędnic
                  > y.

                  Nie wiem czy wiesz, ale przeciętny uczeń gimnazjum to już wie, że urzednicy
                  opieki spolecznej itp. nie podlegają ministrowi sprawiedliwości. Wiec w tym
                  kontekscie Ziobro może jedynie skazać ich na kare smierci hehe
                  • dzindzinka Re: Ale ty sie podniecasz. 06.01.07, 16:12
                    To nie opieka społeczna decyduje o oddaniu dziecka z ośrodka opiekuńczego matce
                    tylko Sąd Rodzinny - wie o tym każdy uczeń gimnazjum.
                    Sądy rodzinne podlegają Ministerstwu Sprawiedliwości.

                    Oddano dziecko, bo matka wyraziła skruchę i obiecała poprawę ok. Ale to w
                    normalnym kraju nie powinno kończyć sprawy. Powinni jej robić bardzo często
                    znienacka kontrole, na pewno szybko zorientowano by się, że jest alkoholiczką, a
                    siedmioletnie dziecko szwenda się godzinami bez opieki.
                    Nie czytałeś pewnie wszystkiego co było napisane o sprawie. Ja właśnie czytałam,
                    że sąsiedzi mówili, że w tej rodzinie jedyną normalną osobą była Grażynka, że
                    matka piła, a dziecko przepadało z domu na długie godziny.
                    • jvenables14 Re: Ale ty sie podniecasz. 06.01.07, 17:03
                      > To nie opieka społeczna decyduje o oddaniu dziecka z ośrodka opiekuńczego
                      matce
                      > tylko Sąd Rodzinny - wie o tym każdy uczeń gimnazjum.
                      > Sądy rodzinne podlegają Ministerstwu Sprawiedliwości.

                      Dobra nieważne, ale na podstawie opinii urzędników, a po drugie sądy są
                      niezawisle i Ziobrze nic do tego.

                      > Oddano dziecko, bo matka wyraziła skruchę i obiecała poprawę ok. Ale to w
                      > normalnym kraju nie powinno kończyć sprawy. Powinni jej robić bardzo często
                      > znienacka kontrole, na pewno szybko zorientowano by się, że jest
                      alkoholiczką,
                      > a
                      > siedmioletnie dziecko szwenda się godzinami bez opieki.

                      No i co z tego, że się szwęda? Jakby była w domu dziecka to by była
                      szcześliwsza? Glodna nie była, w co sie ubrac miala, gdzie spać miala, wiec
                      styka. Lepiej, żeby w domu dziecka nabywala choroby sierocej?

                      Ja właśnie czytałam
                      > ,
                      > że sąsiedzi mówili, że w tej rodzinie jedyną normalną osobą była Grażynka, że
                      > matka piła, a dziecko przepadało z domu na długie godziny.

                      W Polsce duzo ludzi pije. Jak wszystkim zabierzesz dzieci to ci domow dziecka
                      nie starczy. Wg ciebie najlepiej zabrać, zamknąc, odizolować i niech siedzi w
                      grupie 30 dzieciakow z jedną opiekunką. Bedzie szczesliwsza. A nawet bedac w
                      domu dziecka moglo jej sie cos przydarzyc, mogla wpasc pod samochod albo wypasc
                      z okna.
                  • fedorczyk4 Fajnie że Wy, 06.01.07, 16:14
                    wszystko wiecie najlepiej. Że znacie wszystkie fakty i możecie osądzać. Też
                    bynm tak chciała.Nie bardzo mnie interesuje pozim dyskutantów, ale może
                    poczekajcie na konkrety, bo potem sie znowu okaże że wszystkiemu są winni
                    dziennikarze którzy rozdmuchali sprawę matki "alkoholiczki" i "tatusia". Nie
                    krytykuję dziennikarzy, ale naiwnie rozgorączkowanych odbiorców informacji.
                    • jvenables14 Przecież dyskusja jest dość ogolna. Sprawa Grazynk 06.01.07, 17:05
                      i to jedynie pewien przyklad. Poza tym ofurm jest po to by dyskutować, co nie?
                  • wet3 Re: jvenables14 06.01.07, 17:20
                    Dziwie sie i nadziwic sie nie moge, dlaczego admin skasowal Twoj poprzedni
                    post???!
                    • jvenables14 Też sie nie moge nadziwić. Nie przypuszczalem 06.01.07, 17:43
                      ze moja wypowiedz byla tak niepoprawna. Może to jakis znajomek dzidziuszki?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka