Dodaj do ulubionych

Kościół pod okiem "śledczych"

05.01.07, 13:42
Dziękuję za mądry artykuł na temat opozycyjnej roli Kościoła w PRL.
Rzeczywiście taka była proza naszego życia. Należy odróżnić mądry zasadniczy
heroizm od podskakiwania fanatyków. Gwałt na ulicy nic nie daje tylko podsyca
agresję i kończy się tragedią. Pisowska wizja tamtych czasów eksponuje obrazy
bicia, ranienia i zabijania opozycjonistów. Brak w niej Tych tłumów, które
protestowały pokojowo ale stanowczo z mądrymi transparentami. Lech Wałęsa
uważany kiedyś przez PZPR za wywrotowca, dziś uważany jest co najwyżej
za "miękkiego opozycjonistę"(jeśli nie zdrajcę). Mówią to albo "chore głowy",
z którymi nikt rozsądny wtedy nie trzymał, albo młodziki(roczniki 70-te),
którzy w 80-tych latach biegali obszczani z koszulami w zębach, a dzisiaj są
Katonami gazet pt. "Dziennik"(vide Karnowski) i "Fakt". Ja byłem na paru
manifestacjach, ale kamieniami nie rzucałem, bo nie zniósłbym myśli, że
trafiłem jakiegoś Zomowca w głowę i uczyniłem kaleką. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • wojakszwejk Kościół pod okiem "śledczych" 05.01.07, 14:18
      "Nie jestem zbyt gorliwym katolikiem, ale uważam, że w sprawie arcybiskupa Wielgusa Rzym się wypowiedział i sprawa jest skończona."

      To ciekawe, że zwolennicy Kościoła Otwartego, jak Pan Kuczyński, słuchają pokornie jak baranki hierarchii, gdy ta mówi ich głosem.

      "Pozostaje jednak problem, i nie jest to problem arcybiskupa, lecz świeckich, głównie lustratorów Kościoła."

      Czy Panu płacą za głupotę czy Pan jest głupi sam z siebie? To nie jestr problem biskupa??????????

      "Kościół mógł zrobić to wszystko, będąc z rządzonym narodem i zarazem nie tracąc kontaktu z jego częścią, która przystała do załogi PRL-u. Kościół instytucjonalny nie mógł się całkowicie odseparować od kontaktów z władzą. Dla swoich celów potrzebowały ich obie strony."

      To były kontakty na szczycie, widoczne, a nie rozmowy w kawiarni Elefant przy 2 stoliku od prawej strony licząc od doniczki przy oknie, na które umawiano się wysyłając kartkę pocztową z kwiatkami na adres w Lublinie.

      "Można powiedzieć, że instytucje i ludzie władzy i Kościoła stykały się z sobą na co dzień. I nie były to wyłącznie spotkania przedstawicieli wojujących stron, zjeżonych i wzajemnie nieufnych, lecz także kontakty normalne, jak między administracją państwową, w tym MSW, a ważną instytucją publiczną."

      A czasem była to styczność typu władza-ks. Isakowicz, władza-ks. Popiełuszko.

      • vice_versa Co by tu jeszcze załgać Waldemar, co by tu jeszcze 06.01.07, 05:37
        Moim zdaniem Kuczyński ani nie jest głupi sam z siebie ani głupiego nie udaje,
        tylko sprzedaje głupią wersję żeby w nią ciemny lud uwierzył. Imć Kuczyński
        wierzy w moc swojego słowa, nim się upaja i chce nim upajać innych. W
        szczególności kiedy finalnie czarne okazuje się białe a białe czarnym,
        Kuczyński zdaje się być szczególnie zadowolony z mieszania pojęć.

        Cały artykuł jest zbudowany na alternatywie: manichejczycy/lustratorzy contra
        mądrość Kościoła...

        Ja na ten przykład wierzę że imć Kuczyński manichejczykiem nie był, z władzą
        się bratał a w konfidentach widział swoich przyjaciół. Ciekawe tylko kto był
        mądry a kto głupi w powielaczowej drukarni, konfident czy manichejczyk...
        Wychodzi na to że manichejczyk który wiele ryzykował by wydrukować
        Kuczyńskiego.

        Ci manichejczycy wierzyli Wolną Polskę i chcieli zmieniać rzeczywistość w
        sposób głupi w przeciwieństwie do konfidentów którzy łagodzili nam zęby i
        ostrze komunizmu... W ogóle zaryzykowałbym twierdzenie że nie bylibyśmy
        najweselszym barakiem komunizmu gdyby nie konfidenci, gdyby nie Ci zbawcy
        dzięki którym nie staliśmy się republiką ZSRR, bo to WiNowscy manichejczycy
        zagrażali całemu narodowi chcąc z niego uczynić Priwislanskij Kraj.

        Co by tu jeszcze załgać, Waldemar, co by tu jeszcze...?

        P.S.
        "Nie jestem zbyt gorliwym katolikiem, ale uważam, że w sprawie arcybiskupa Wiel
        > gusa Rzym się wypowiedział i sprawa jest skończona."

        A jeszcze w rządzie Mazowieckiego, w kwestii religii w szkołach i w wielu
        innych, byłeś Kuczyński ateistą, jakaś droga do Damaszku Cię spotkała,
        Kuczyński? Pochwal się, będzie konkretnie, rzeczowo i na temat.
    • abba15 Kuczyński to ma coś ze św. Judasza - św. srebniki 05.01.07, 15:59
      • abba15 Re: Kuczyński to ma coś ze św. Judasz 05.01.07, 16:01
      • abba15 św Judasz, św Maleszka, św Kuczyński, św Belzebób 05.01.07, 16:02
    • abba15 stachanowiec na "psterunku" 05.01.07, 16:11
      stachanowców UBowskich cechuje małość
      na ich widok zawsze bierze mnie żałość
    • as200 Re: Kościół pod okiem "śledczych" 05.01.07, 18:31
      Kuczynski wpisuje sie w jeden z dwoch polskich nurtow postepowania
      politycznego - ten ugodowy, typu Zajaczka, Chreptowicza, Kollataja, krola
      Poniatowskiego i wielu, wielu innych.
      Drugi nurt, rownie destruktywny, to hurra bohaterowie ginacy na barykadach
      plonacej Warszawy, w bitwach o Monte Casino, i konczacych na bruku Paryza......
      Od czasu najazdow szwedzkich (a moze i wczesniej) Polska slabla az po rozbiory,
      wojny swiatowe i komune.
      Elity arystokratyczne i ziemianskie nigdy nie zdobyly sie na skuteczny plan
      wzmocnienia kraju. Proby podejmowane byly nieliczne i nigdy nie doprowadzily do
      realnego trwalego rezultaty - przyklady: Konstytucja 3-Maja, Cegielski i inni
      w Poznanskim, COP, PZL, Gdynia...
      Przyklad pozytywny innego kraju to Czechy - dluzej pozostajace pod okupacja i
      lepiej obronione, jepiej obecne w gospodarce i kulturze swiatowej - mimo, ze
      mniejsze.
      Slaby nie ma specjalnego wyboru - jest juz za pozno - pozostaje albo ugodzic
      sie albo zginac. W polskim przypadku obie metody okazaly sie malo skuteczne
      lub nieskuteczne.
      Teraz, w 1989 roku, dostalismy prezent od historii - ciekawe jak go
      wykorzystamy. Jak narazie idzie "srednio" - Polacy raczej wyjezdzaja niz
      wracaja.....
    • przedostatni.mohikanin Kościół pod okiem "śledczych" 05.01.07, 21:02
      Dawno nie czytalam tak rozsadnego tekstu.
      • sam16 Re: Zaslyszane od ksiedza;koscol sam kler niszczy 06.01.07, 01:24
        przedostatni.mohikanin napisała:

        > Dawno nie czytalam tak rozsadnego tekstu.
        Jestem swiezo po obejrzeniu programu ..a dobro Polski z udzialem prezydenta i
        trzech dziennikarzy.
        Niestety prezydent wypowiada sie tak jakby wszycy jego sluchace byli debilami.
        Podobnie odbieram artykul Kuczynskiego.
        Komuna upadla tylko 17 lat temu i w Polsce i na swiecie zyja miliony Polakow
        ktorzy tamtych czasow doswiadczyli na wlasnej skorze.
        Jestem jednym z nich.
        Bylem w seminarium z ktorego zrezygnowalem po pewnym czasie,potem skonczylem
        inne studia,wyjezdzalem za granice,mialem propozycje awansu jesli zapisze sie do
        PZPR itd.
        Do partii sie nie zapisalem,nie bylem tez chetny wspolpracowac z SB w zamian za
        wyjazdy zagraniczne i jakos przezylem wraz z rodzina.
        NIe uwazam sie z tego powodu za bohatera ani meczennika.Takich jak ja bylo miliony.

        Dzis kiedy sledze ten straszny proceder wprowadzenia biskupa Wielgusa jako
        sukcesora krad.Wyszynskiego (Glempa pomijam) jestem zgorszony w najwyzszyn stopniu.
        Tu nie ma nic postawa kosciola w PRL.PRL juz odeszla do historii a ingres klamcy
        i TW warszawska archidiecezje odbywa sie dzis.
        To jest najwiekszy cios jaki mozna zadac kosciolowi polskiemu a warszawskiemu w
        szczegolnosci.
        Gdybym byl czlonkiem warszawskiego kosciola albo kosciola poslskiego bojkotowal
        bym te uroczystosc.
        Od dzis przestaje byc czlonkiem kosciola wiec jest mi to obojetne.
        Idzcie sie j..bac.
    • neskim Kościół pod okiem "śledczych" 06.01.07, 07:47
      Jak prawie zawsze, zgadzam się z ciekawym tekstem p. Kuczyńskiego, ale znacznie
      ciekawsze wydają mi się reakcje forumowiczów. Kim są ich autorzy? Nie są to,
      jak najczęściej bywa różnej maści prymitywni frustraci wypuszczeni z chlewów i
      nauczeni pisania jeszcze przez komunę. Można by powiedzieć nawet, że wielu z
      nich, to erudyci (może komuna nie tylko wypuściła ich z chlewów ale dała punkty
      za pochodzenie na studia). W ogóle bardzo ciekawa jest ta cała Akcja (anty)
      Katolicka", która ze słowami: "Mój Kościół" na ustach stara się wszelkimi
      siłami polski Kościół skompromitować. Wszelkie wypowiedzi o ukrytych wrogach
      kościoła próbuje się osmieszać mianem teorii spiskowych. Jeśli jednak je
      odrzucić - to nie sposób wytłumaczyć, że np. wśród dziennikarzy - jednej z
      rozsądniejszych grup zawodowych - tak silna i wrzaskliwa jest ta frakcja
      Izakowiczów (iSakiewicza też). Zastanówmy się co łączy te Semki i Karnowskich -
      czy z równą pasją by się zapluwali żądając lustracji kościelnej, gdyby byli
      freelancerami, a nie pracowali w finansowanych przez kapital zagraniczny
      mediach? Nawiasem mówiąc, ja bym zaczął od zlustrowania ich - czy mają
      świadectwa chrztu, aby krzyczeć o kościele katolickim: "Mój kościół trzeba
      zlustrować". Nawet Dorn, który nie uważa by ktoś z MSW był odpowiedzalny w
      jakikolwiek sposób za śmierć dwojga policjantów użytych przez jego ludzi jako
      taksówkarze, sam uważa się za odpowiedzialnego (sic!) za polski Kościół.
      Wildstein ani chybi uważa się wręcz za strażnika czystości polskiego Kościoła,
      biorąc pod uwagę rolę jaką kierowana przezeń telewizja odgrywa w tej calej
      nagonce. Zwróćcie uwagę - nawet na tych samych łamach, gdzie publikuje
      Kuczyński, w innym miejscu Bosacki nazywa broniącą Wielgusa "Trybunę" - za
      karę - postkomunistyczną. A post-Kim jest Bosacki?
      Ja też abp Wielgusowi wybaczam, skoro Papież mu wybaczył... Poza tym
      wybaczanie jest istotą chrześcijaństwa. Choć przyznaję, trudno mi wybaczyć tym
      obrzucającym abp. Wielgusa kamieniami opluwaczom polskiego Kościoła - wszystkim
      tym Izakiewiczom, którzy robią to Bóg wie za czyje srebrniki. Ale i tego się
      dowiemy. Mam nadzieję, dzięki innym zurnalistom...
      • sam16 Re: Agent SB na stolicy biskupiej 06.01.07, 16:23
        neskim -jestem pelen podziwu dla twojej postawy chrzescijanskiej i wybaczenie
        bp.Wielgusowi.Nie zmienia to jednak faktu,ze metropolita warszawski,ktoremu
        podlegaja biskupi i ksieza archidiecezji i beda calowac go po rekach i przyzekac
        posluszenstwo. Buskupowi bylemu wspopracownikowi SB.
        Tenze agent jeszcze wczoraj probowal kalamc publicznie, ze rewelacje prasowe na
        jego temat to nagonka na kosciol.
        Ty tez zachowujesz sie jak agent ktory w imie jakichs nieznanych motywow
        probujesz klamac tak samo jak biskup,szukajac winnych tam gdzie ich nie ma.

        To nie dziennikarze ani zadna gazeta czy stacja telewizyjana sklonila Wielgusa
        do wspolpracy z SB.Tych gazet ani tych dziennikarzy nie bylo na swiecie kiedy
        agent Grey mial rozpracowywac srodowiska polonijne czy opozycyjne na zachodzie.

        Poza tym to koscielna komisja powolana do zbadania sprawy orzekla jednoznacznie
        o winie biskupa.Dziennikarze tylko podali w prasie wiadomosc (bo taka jest ich rola)
        o agenturalnej przeszlosci biskupa.
        Mialem nadzieje ze to nieprawda ale niestety to nie byly tylko rozmowy przy
        odbieraniu paszportu jakie wiekszosc wyjezdzajacych doswiadczyla ale to byla
        swiadoma dzialalnosc agenturalna.
        Czytajac dokumenty z teczki biskupa nawet ci co wyszli z chlewow i komuna ich
        nauczyla pisac widza czarno na bialym ze to nie dziennikarze ale biskup Wielgus
        byl agentem.
        To nie dziennikarze ani prasa rozwala kosciol tylko byly agent biskup.

        ps.A swoja droga gdziez to ty sie wyksztalciles i wychowales,ze masz czelnosc
        mowic o wypuszczonych z chlewow.
        Wszyscy ktorzy pisza na tym forum przezyli wiekszosc swego zycia w Polsce
        rzadzonej przez komunistow i ty tez.Nie stawiaj sie wiec ponad innymi bo nie
        spadles z nieba niekalaie poczety.

      • as200 Re: Kościół pod okiem "śledczych" 06.01.07, 16:24
        Nie chodzi tylko o ocene moralna, o wybaczenie lub nie, o ocene postaw i
        mozliwosci zajmowania radykalnych lub ugodowych postaw.
        Wazne jesst tez jak sila intelektualna, moralna, erudycja, dynamizm,
        niezaleznosc elit przeklada sie na sile spoleczenstwa, na skutecznosc przywodztwa.
        Slabemu, zdezorientowanemu czlowiekowi mozna wybaszyc, mozna go zrozumiec, ale
        nie mozna go bronic jako przywodcy.
        Moge zrozumiec postepowanie Chreptowicza, Zajaczka, St. Poniatowskiego albo
        Kollataja, albo generalow napoleonskich - ale jednoczesnie stwierdzam, ze byli
        szkodliwi, badz nieskuteczni dla Polski.
        Podobnie tu, zal mi biskupa, rozumiem go, zylem w tych czasach, widzialem
        unizonosc profesorow wobec sekretarzy, talony, przydzialy i przywileje za
        lojalnosc. Historii nie da sie wymazac, i ci co sie uginali wtedy, nie moga
        dzis isc na czele - niech ida na odpoczynek. Tak zrobiono w Estonii.
        Na liderow potrzeba ludzi nieugietych, silnych i nieskalanych.
        A wiec ksieze biskupie, prosimy na emeryture, z calym szacunkiem i zrosumieniem.
        • as200 Re: Kościół pod okiem "śledczych" 06.01.07, 16:27
          I jeszcze jedna uwaga - pytanie. Kiedy zajmiemy sie tymi po drugiej stronie -
          agentami.
          Kiszczakami, lesiakami, jarucelami ....
    • janul1 Kłamstwa Kuczynskiego 06.01.07, 08:57
      oa ks. Popiełuszko, ks. Jancarz, prymas Wyszynski i tysiące przesladowanych i
      meczonych księzy? Towarzysz Kuczynski lze, widzać dobrze ze GW-no zawsze wolalo
      te garstkę księzy, którzy byli kapusiami SB, tak jak srodowiko GW na czele z
      Kuroniom i Maleszką.
    • abba15 "śledczy" pod okiem UBowców 06.01.07, 09:22
      Nie dajmy się "ocyganić"
      gdyż UBowcy są załgani!
      • sam16 Re: Kosciol pod okiem ubowca.... 06.01.07, 16:27
        abba15 napisał:

        > Nie dajmy się "ocyganić"
        > gdyż UBowcy są załgani!
    • t-800 Kuczyński broni Kościoła? He, he, he, he! 06.01.07, 23:13
      "Boże, uchroń nas od przyjaciół. Z wrogami sami sobie poradzimy".
    • abba15 a co ma UBowiec do koścoła? 07.01.07, 10:11
      towarzyszu Pawki Morozowa
      niech cię nie boli głowa!
    • aby Kościół pod okiem "śledczych" 08.01.07, 06:07
      Choć ostatnie wydarzenia sprawiły, że pierwsze zdanie artykułu nie sprawdziło
      się, nie dezawuuje to w najmniejszym stopniu głównych wywodów autora.
      • sam16 Re: Kościół pod okiem "śledczych" 08.01.07, 07:28
        Co z tego kiedy ciemny lud w dalszym ciagu nie chce zaakceptowac rzeczywistosci
        i twierdzi ze to wina dziennikarzy.
    • nowytor4 Miała SBecja Wielgusa na widelcu, a tu go zlustrow 08.01.07, 08:38
      zlustrowali.
      A przecież są w Wawie nieruchomości należące do KK, które można było
      "zagospodarować" za pół ceny.
      Mogli mieć na swoich usługach "autorytet moralny" i w Warszawie chopaki z SBecji
      wskazywaliby kogo KK poprze w wyborach, etc.,
      Tyle możliwości, a tu przez jakieś lustracje, dupa zimna
    • e.gajowa Re: Kościół pod okiem "śledczych" 08.01.07, 09:05
      Bardzo dobrze, zgadzam się z Twoim myśleniem do czasu.... Do czasu męczeńskiej
      śmierci kilkunastu księży, którzy albo nie byli tacy mądrzy jak hierarhowie
      dzisiejsi, albo zachowawcze postawy nie odpowiadały ich postrzeganiu sytuacji w
      Polsce. Mogę zrozumieć zachowania księży w grach z bezpieką o'k, ale ci mądrzy
      ludzie już swoje zrobili i teraz nie powinni pełnić funkcji do jakich za
      wszelką cenę dążą. Niech usuną się w cień, niech piszą rozprawy filozoficzne,
      niech odpoczywają a jeżeli nie godzą się z taką rolą niech nie kłamią i przed
      faktem powołania ale teraz, natychmiast wystąpią przed wiernymi i powiedzą:
      "tak, bezpieka złamała mnie szantażem, krzykiem, wrzaskiem, uległem bo chciałem
      się uczyć dla Kościoła dla wiernych i takie tam - ble, ble". Może bym
      zrozumiała, może wybaczyła ale i tak myślałabym o tych którzy nie mogli się
      uczyć, których relegowano z uczelni którzy byli bici i niszczeni dzięki
      donosom, raportom i sugestiom takich Wielgusów. Też żyłam w czasach
      zniewolenia, też obserwowałam próbę gry Kościoła z bezpieką, teraz żal mi, że
      autorytet Kościoła podupada, bo hierarchów nie stać na powiedzenie prawdy -
      prostej, szczerej PRAWDY. Od PRAWDY trzeba zacząć i czekać na zrozumienie i
      wybaczenie wiernych. To co dziś się dzieje jest dowodem na brak mądrości w
      Kościele, którą autor artykułu podaje jako usprawiedliwienie dla TW wśród
      księży.
      • lektor5 Re:To nie o TW 08.01.07, 09:15
        W artykule Kuczyńskiego nie ma usprawiedliwienia dla agentów w sutannach. On
        pisze o mozliwych złych skutkach lustracji bez zrozumienia czym bylo 45 lat
        zycia w PRL, dla prawdy o Kościele z tamtego czasu. Po lustracji takiej jak ta
        co sie dzieje Kościół, cały Kościól wyjdzie na głównego kolaboranta,
        najbardziej przeżartego przez bezpieke. I to nie będzie zadna prawda lecz
        fałsz. To będzie tez zdolowanie Kościoła dzisiaj, a nie oczyszczenie. Prawda
        wyzwala pod warunkiem, że jest czysta prawdą, a nie IPN-owska prawdą, zawsze
        unurzana w brudy.
        • e.gajowa Re:To nie o TW 08.01.07, 09:58
          Po co mieszać do tego IPN, niech ta prawda wyjdzie od samych TW w takiej
          instytucji jak Kościół, powinno być przezroczyście, jasno a wtedy teczki IPN
          nie będą miały racji bytu. Nikt do nich nie sięgnie bo prawdę powiedzą ci, co
          do tej pory mogą być szantażowani. Kościół, aby nie wyjść jak mówisz na
          "pierwszego kalaboranta", musi sam zmierzyć się z tym problemem. Ci co nie chcą
          ujawnienia swojej niechlubnej przeszłości powinni pójść do klasztoru i
          zrezygnować z decydowania o Kościele jego jedności i przyszłości w Polsce.
    • openmind2 wybaczam 08.01.07, 09:34
      Aby jedni mogli być bohaterami inni musieli współpracować, ale wierzę, że była
      to współpraca nieszkodliwa. Najgorsze jest jednak to, że katolicy idą do
      konfesjonału po rozgrzeszenie nawet po wyrządzeniu najgorszej krzywdy, a teraz
      nie potrafili wybaczyć. Wiara to nie urzędy, więc tu nie o to chodzi co w
      przypadku lustracji Kaczyńskich.
    • icek20 Kościół pod okiem "śledczych" 08.01.07, 09:53
      Jak zwykle bredzicie moi panstwo-co ma piernik do wiatraka
      akurat kosciul dbal o swoich wiernych i walczyl z komunizmem
      kosciul zawsze dbal o wlasne dobra jak go zwal tak go zwal a wy ciemnym ludem zostaniecie zawsze-
      biada wam osly
      • e.gajowa Re: Kościół pod okiem "śledczych" 08.01.07, 10:24
        Osioł osła rozpoznał i osłem go nazwał, tak się kończy dyskusja na forum od
        inwektyw których znasz aż nadto, gorzej z argumentami. Ciemny lud nie raz
        pokazał różnym ickom, że radzi sobie nie z taką traumą jak dziś, więc daruj
        sobie wyzwiska.
    • abba15 Kościół pod okiem "UBowców" 08.01.07, 17:55
      Pytam: co UBowcy uczynili z Polską
      poza rozkradaniem i totalną demolką
    • abba15 panu Kuczyńskiemu należy się order Pawki Morozowa 08.01.07, 18:21
      panu Kuczyńskiemu należy się order Pawki Morozowa
      za całokształt i za przepojone jadem miłości słowa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka