Dodaj do ulubionych

Leki bez recepty mogą nawet zabić

15.01.07, 07:38
ibuprofen, ibuprofenem, ale w wielu schorzeniach takie lub podobne leki biezre
się ciągle. Ciekawe czy długotrwałe ich używanie w przewidzianych dawkach nie
daje efektów trochę podobnych do opisanych.
Obserwuj wątek
    • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 07:58
      Typowe przykłady kandydatów do nagrody darwina. Nawet sól czy woda może zabić
      jeśli ją przedawkować.
      • frant3 Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 08:23
        Pewnie, w wodzie można się utopić.

        --
        Frant - nic nowego
        • roger45 Ostatnio nadmiar wody zabil na konkursie, patrz 15.01.07, 08:50
          edition.cnn.com/2007/US/01/13/water.intox.ap/index.html
          leki powinny byc sprzedawane, z nielicznymi wyjatkami, bez recepty.
          • darr.darek skąd ten pędo UBEZWŁasnowalniania ?! 15.01.07, 13:12
            Czy fakt, że ktoś mądry inaczej bierze leki po swojemu i olewa zalecenia z
            ulotek ma świadczyć, że wszyscy musza być socjalistycznymi niewolnikami
            czerwonych urzędasów ?

            Przykład ubezwłasnowolnienia milionów ludzi przez lewocowych durni:
            W Polsce miliony osób biorą leki na nadciśnienie, te miliony osób muszą co 3
            miesiące pójść do lekarza po wypisanie recepty, bo czerwony debil zakazał
            wypisywać leki starczające na dłużej niż 3 miesiące. Takiemu wypisywaniu leków,
            nie towarzyszy żadne badanie, jedynie jest konieczność wystania 2 godzin w
            kolejce (bo cała gromada czerwonych durni uchwaliła państwowe lecznictwo, a
            następni ustalili, że nie można pójść do internisty umawiając się parę dni
            wcześniej na określony dzień i godzinę).

            Ja rozumiem, że część ludzi jest durniami (pewnie o podobnym stopniu zaniku
            mózgu jak czerwoni ustawodawcy) i nie potrafią zadbać np. o to, że idą do
            lekarza ze względu na złe samopoczucie, a nie ze względu na ... kończące sie
            leki po 3-ech miesiącach.
            Oczywiście lewicowa hołota nie dupuści do tego, aby grupa ludzi mądrych miała
            prawo napisać oświadczenie, że sami ponoszą odpowiedzialność za swoje zdrowie i
            żadać wypisania leków na okres 1-go roku bez konieczności ciągłego wystawania
            pod drzwiami lekarza.

            • imienniczka Re: skąd ten pędo UBEZWŁasnowalniania ?! 15.01.07, 23:15
              Wypisujesz bzdury, a z nadciśnieniem trafiłeś jak kulą w płot. Do lekarza nie idzie się jedynie po to, by wypisał receptę, ma też sprawdzić, jaki jest stan pacjenta czy przypisane leki przynoszą pożądany skutek, czy dawka jest odpowiednia itd. Ale po co chodzić do lekarza, w końcu w Polsce WSZYSCY są lekarzami (oraz sędziami piłkarskimi).
              • darr.darek Re: skąd ten pęd do UBEZWŁasnowalniania ?! 16.01.07, 18:42
                imienniczka napisała:
                > Wypisujesz bzdury, a z nadciśnieniem trafiłeś jak kulą w płot. Do lekarza nie
                > dzie się jedynie po to, by wypisał receptę, ma też sprawdzić, jaki jest stan
                > cjenta czy przypisane leki przynoszą pożądany skutek, czy dawka jest odpowiedn
                > a itd. Ale po co chodzić do lekarza

                Kobieto, ja znam ten temat osobiście, a ty wkładasz tu jakąś ideologiczną
                brednię i zarzucasz mi, że nie znam jak temat wygląda od podszewki.
                JA nie mówię takim jak TY, abyś nie podpisała oświadczenia o "dobrowolnym
                poddaniu sie przymusowi prawnemu(lewnemu) lewicowej hołoty ustawodawczej" !
                CHCESZ ? To podpisuj włączenie ciebie, w każdy socjalistyczny przymus, jaki
                przyjdze do pustej głowy twojego lewicowego guru !
                JA chcę, aby tacy jak TY nie mówili mi, że ja-wolny człowiek, podlegam
                przymusowi uchwalonemu przez lewicowych głupców.

                Ja chcę żyć w takim kraju, gdzie osobiście z lekarzem ustalam sobie czy wypisze
                mi receptę na 1-miesięczne czy na 2-letnie użytkowanie jakiegoś leku.
                Czerwone szmaty nie mogą mieć Prawa wtracania się w moje osobiste uzgodnienia z
                lekarzem, aptekarzem, prawnikiem, gorzelnikiem, mechanikiem itd..
                Rozumiesz o jakim ubezwałasnowolnieniu socjalistycznych niewolników piszę ?!


                • tajemniczydonpedro Re: skąd ten pęd do UBEZWŁasnowalniania ?! 16.01.07, 19:20
                  darr.darek napisał:

                  > Ja chcę żyć w takim kraju, gdzie osobiście z lekarzem ustalam sobie czy wypisze
                  >
                  > mi receptę na 1-miesięczne czy na 2-letnie użytkowanie jakiegoś leku.
                  > Czerwone szmaty nie mogą mieć Prawa wtracania się w moje osobiste uzgodnienia z
                  >
                  > lekarzem, aptekarzem, prawnikiem, gorzelnikiem, mechanikiem itd..
                  > Rozumiesz o jakim ubezwałasnowolnieniu socjalistycznych niewolników piszę ?!

                  BUAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!!:-DDD
                  • darr.darek Re: skąd ten pęd do UBEZWŁasnowalniania ?! 17.01.07, 00:49
                    tajemniczydonpedro napisał:
                    > darr.darek napisał:
                    > > Ja chcę żyć w takim kraju, gdzie osobiście z lekarzem ustalam sobie czy w
                    > > mi receptę na 1-miesięczne czy na 2-letnie użytkowanie jakiegoś leku.
                    > > Czerwone szmaty nie mogą mieć Prawa wtracania się w moje osobiste uzgodni
                    > > lekarzem, aptekarzem, prawnikiem, gorzelnikiem, mechanikiem itd..
                    > > Rozumiesz o jakim ubezwałasnowolnieniu socjalistycznych niewolników piszę
                    >BUAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!!:-DDD

                    Ot, reakcja idioty, który nawet nie może pojąć, że jest socjalistycznym
                    niewolnikiem.
                    A ja wypiłem właśnie 0.5l i wali mnie to całe lewactwo.

                    • tajemniczydonpedro Re: skąd ten pęd do UBEZWŁasnowalniania ?! 17.01.07, 14:36
                      No to, ja Cię bardzo pardą!
    • hania37 Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 08:00
      Może dawać.Dlatego lekarz, proponując stosowanie takiego leku przez dłuższy
      czas, powinien od czasu do czasu zaproponować również kontrolę morfologii krwi z
      rozmazem,właśnie po to, żeby sprawdzić czy coś złego się nie dzieje.
      • sionas.ble Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 08:29
        teoria :)
      • koniectegodobrego Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 09:17
        takich lekow lekarze nie "przepisuja" do dluzszego stosowania. Jezeli cos boli
        (i nie ustepuje) to idzie sie do lekarza (do dentysty w przypadku idioty ktory
        lykal "ib. max" ponad dozwolone dawki). Wtedy łykanie lekow przeciwbolowych nie
        trwa dluzej niz tydzien.
        • tajemniczydonpedro Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 09:28
          Oj, niestety, coraz częściej przepisują, także u nas, nie mówiąc już o tzw.
          "cywilizowanych" krajach! Problem w moim przekonaniu tkwi w tym, że o wiele za
          duży wpływ na ich decyzje mają akwizytorzy (zwani przedstawicielami, doradcami,
          konsultantami medycznymi itd.) firm farmaceutycznych...
          • sionas.ble Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 09:46
            nie mój / moja drogi/droga - w leczeniu chorób reumatoidalnych bierze się leki
            p/bólowe przez wiele lat - w Polsce jest to głównie diklofenak - głównie ze
            względu na cenę, na zachodzi są to leki grupy COX2 - co ma istotny wpływ na
            flaczki :)
            • tajemniczydonpedro Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 10:10
              Nie tylko na reumatyzm... Mnie np. niedawno przepisano spore dawki paracetamolu
              przy ostrym zapaleniu krtani z całkowitym zanikiem głosu oraz zapaleniu oskrzeli
              - było to we Francji, tam przepisywanie leków przeciwzapalnych i przeciwbólowych
              jest normą, przy każdej okazji lub bez. Oczywiście, nawet go nie tknąłem tym
              bardziej, że nic mnie nie bolało a gorączki praktycznie nie miałem. Pomogły mi
              dopiero "końskie" dawki antybiotyku przez 3 tygodnie - w Polsce.:-)
            • p.reichert Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 10:12
              COX2?? wszystkie leki z grupy NSAID są lekami praktycznie w równym stopniu
              oddziaływującymi na blok COX1 i COX2, diclofenacum też, a jeśli chodzi
              o "oddziaływanie na flaczki" jak to napisałeś, to blokada cyklooksygenazy
              PIERWSZEJ a nie drugiej ma związek z degenracyjnym wpływem na śluzówkę żołądka
              czy też jelita, ponieważ COX1 jest cyklooksygenazą konstytutywną (wytwarzana
              przez ścianę przewodu pokarmowego, co ma wpływ łagodzący na tąże ścianę) a COX2
              jest indukowalna (czyli wytwarzana jedynie w stanach zapalenia).. <student vet>
              • p.reichert Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 10:16
                jeszcze jedno, nie podawajcie nigdy w życiu KOTOM paracetamolu! to je zabija, z
                tego samego powodu co przedawkowanie paracetamolu,ibuprofenu czy innych NSAID u
                ludzi, tyle tylko że kota nawet mała dawka może zabić (b.szybko doprowadza to
                do degeneracji granulocytów),widziałem już w życiu parę takich kotów, nikomu
                nie polecam takiego widoku. A więc jeśli kotu coś dolega, od razu iść z nim do
                lekarza wet. i nigdy nie działac na własną ręke!
                • lpf Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 11:03
                  p.reichert napisał:

                  > jeszcze jedno, nie podawajcie nigdy w życiu KOTOM paracetamolu! to je zabija, z
                  >
                  > tego samego powodu co przedawkowanie paracetamolu,ibuprofenu czy innych NSAID u
                  >
                  > ludzi, tyle tylko że kota nawet mała dawka może zabić (b.szybko doprowadza to
                  > do degeneracji granulocytów),widziałem już w życiu parę takich kotów, nikomu
                  > nie polecam takiego widoku. A więc jeśli kotu coś dolega, od razu iść z nim do
                  > lekarza wet. i nigdy nie działac na własną ręke!
                  PYRALGINA dla psów i kotów (info za weterynarzem)
                  Raz podałem psu paracetamol, ale w dawce przeliczonej dla 5kg osobnika - wyszło
                  parę okruchów z tabletki (wtedy jeszcze nie wiedziałem o jego szkodliwości w
                  przypadku zwierzaków).
                  • p.reichert Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 11:12
                    psy są trochę mniej wrażliwe na te leki (One trochę lepiej metabolizują te
                    leki.), ale w dalszym ciągu nie polecam podawania na własną rękę. Pyralgine
                    rzeczywiscie można podawać praktycznie bez obaw, bo na metamizol który jest w
                    niej zawarty, zwierząta są najbardziej odporne, i bez trudu go metabolizuja.
                    <student vet>
              • sionas.ble Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 10:33
                > COX2?? wszystkie leki z grupy NSAID są lekami praktycznie w równym stopniu
                > oddziaływującymi na blok COX1 i COX2, diclofenacum też, a jeśli chodzi
                taaaaaaaaaaaaa??????? diklofenak ma powinowactwo 1:1, a koksyby 1:1000 i to jest
                samo ??????

                > wg. ciebie toto blokada cyklooksygenazy
                > PIERWSZEJ a nie drugiej ma związek z degenracyjnym wpływem na śluzówkę żołądka
                > czy też jelita, ponieważ COX1 jest cyklooksygenazą konstytutywną

                blokowanie COX 1 jest podstawowym działaniem ubocznym - pierwszej grupy NLPZ -
                blokery COX2 są w znacznym stopniu pozbawione tej przypadłości - dlatego ich
                stosowanie jest wskazane - niemniej jednak ich ceny są znacząco wyższe - koksyby
                nawet w okolicach 200 pln za miesięczną kurację
                • p.reichert Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 10:44
                  Drogi Sioniasie, dokładnie wiem co to są koksyby, wiem również że całymi latami
                  trwały intensywne prace nad wprowadzeniem selektywnych blokerów COX2, co by
                  zminimalizować możliwie jak najbardziej uboczne oddziaływanie NSAID czy jak to
                  ty pisałeś po polskiemu NLPZ..polegające na powstrzymaniu blokowania COX1 na
                  rzecz bloku jedynie COX2. Jednakże, nie wiem czy zwróciłeś uwagę, w artykule
                  mowa jest o popularnie stosowanych, szeroko DOSTĘPNYCH, tanich lekach z grupy
                  NSAID,typu ibuprofen, paracetamol, metamizol, czy też diklofenak..które jak
                  wiadomo mają olbrzymie działanie niepożądane (że już nie wspomnę o
                  ketoprofenie, od którego niektórzy pacjenci potrafią się zwijać z bólu; ale nie
                  o tym mowa, bo to lek na receptę). A wiec jaki sens ma wspominanie przez ciebie
                  o koksybach, w cenie 200zł, których nikt nie kupuje??
                  • sionas.ble Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 10:49
                    > NSAID,typu ibuprofen, paracetamol, metamizol, czy też diklofenak..

                    a jakież to działanie p/zapalne ma paracetamol ??????? a działanie p/zapalne
                    metamizolu jest czysto teoretyczne

                    pozatym moje spojrzenie było nieco szersze - co wynikało z mojego postu :)
                    • p.reichert Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 11:02
                      fakt, paracetamol ma działanie przeciwbólowe i przeciwgorączkowe, ale chyba
                      zgodzisz się, że jest to lek powszechnie dostępny, i b.często brany na bóle
                      głowy, migreny, poza tym należy do szerokiej grupy NSAID (przynajmniej tak te
                      leki były u nas na medycynie weterynaryjnej klasyfikowane)..

                      A to że z nazwy wynika że są to niesteroidowe leki p./zapalne to nie znaczy że
                      zalicza sie do niej wyłącznie leki działające p./zapalnie.. W piśmiennictwie
                      anglosaskim zalicza sie bowiem do tej grupy także metamizol, o którym pisałeś
                      (w czym masz całkowitą rację), że nie ma działania p./zapalnego, jak również
                      wiele innych leków charakteryzujących się wysuwającym się na pierwszy plan
                      działaniem p./bólowym, np. kwas meklofenamowy, czy fenacetyna (działa podobnie
                      jak paracetamol).
                      • sionas.ble Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 11:17
                        > działaniem p./bólowym, np. kwas meklofenamowy, czy fenacetyna (działa podobnie
                        > jak paracetamol).
                        fenacetyna to dawne krzyżyki - wycofana z obrotu definitywnie już z 4 lata temu
                        - na zachodzie chyba z 15 lat temu :) - jej szkodliwość była megawielka
                        • tajemniczydonpedro Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 11:23
                          Natomiast kodeinę u nas wycofano z obrotu 25 lat temu, w ramach walki z
                          narkomanią. Ponownie wprowadzono ją po powrocie do "normalności"...:-DDD
                          • p.reichert Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 11:27
                            kodeina działa swietnie p./kaszlowo, wiec ja jestem jak najbardziej
                            za..przynajmniej u zwierząt.. W USA większość leków jest bez recepty, i jakoś
                            ludzie żyją, mimo że statystyczny Amerykanin jest mniej wyedukowany i mniej
                            inteligientny niz statystyczny Polak..
                            • tajemniczydonpedro Re: Radio Erewań odpowiada: 15.01.07, 12:25
                              Tak, ale kodeinę, morfinę, tak samo jak inne pochodne opium bardzo łatwo można
                              przerobić na heroinę - wystarczy minimum wiedzy chemicznej oraz trochę sprzętu
                              laboratoryjnego i odczynników. Przy nieograniczonym i niekontrolowanym dostępie
                              do tej substancji (z takich założeń wychodzono wycofując kodeinę z obrotu)
                              bardzo szybko wszyscy byliby zadowoleni. Tak łatwo się nie da i nie porównujmy
                              statystyk europejskich do statystyk amerykańskich...:-)
                        • p.reichert Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 11:24
                          fenacetyne podałem ci jako przaykład leku który nie mając wogóle działania
                          p./zapalnego zaliczany jest do grupy leków p./zapalnych (bo o to miałeś wyrzut
                          poprzednio, ze podałem przykład paracetamolu który też jest pochodną p-
                          aminofenolu jak wycofana fenacetyna, a mimo to zaliczamy go do NSAID)..
    • rafsum Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 08:01
    • rafsum Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 08:09
      Przypuszczam ze Goździkowa i jej Etiopiryna zabiły więcej osób w Polsce niż
      Vioxx,Corhydron i Pavulon razem wzięte.Reklama zrobiła swoje ,a my mielismy w
      Szpitaliku Powiatowym kilka osób które ból brzucha leczyły etiopiryną a miały
      krwawiące wrzody zołądka.W skali kraju ilość będzie szła myślę w setki osób.Ale
      cóż reklama dźwignią handlu.Sam tez byłem swiadkiem w aptece ,gdy farmaceutka
      próbowała sprzedać matce kilkulatka z kolei polopirynę jako lek p/gorączkowy.Na
      szczescie kobieta wzięla paracetamol,a ja zaproponowałem pani farmaceutce zeby
      zapoznała się z czyms co sie nazywa zespól Reya-widziałem to dwa razy w zyciu i
      nie chce tego widziec nigdy więcej.
      • sionas.ble Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 09:00
        > Przypuszczam ze Goździkowa i jej Etiopiryna zabiły więcej osób w Polsce niż
        > Vioxx,Corhydron i Pavulon razem wzięte.
        to jest wysoce prawdopodobne - tymbardziej, że vioxx w przepisowych dawkach nie
        miał istotnych działań niepożądanych - problemy pojawiały się u pacjętów
        biorących dużo za dużo, a corhydron i pavulon to w ogóle śmiech na sali

        > Sam tez byłem swiadkiem w aptece ,gdy farmaceutka
        > próbowała sprzedać matce kilkulatka z kolei polopirynę jako lek p/gorączkowy.Na
        > szczescie kobieta wzięla paracetamol,a ja zaproponowałem pani farmaceutce zeby
        > zapoznała się z czyms co sie nazywa zespól Reya-widziałem to dwa razy w zyciu

        a to już świadczy o twoim słabym pojęciu - zespół Reya dotyczy dzieci do lat 12
        (choć ostatnio rozważa się rozszeżenie tej grupy do lat 15 lub 16) i ASPIRYNY.
        Jest to tak rzadkie zjawisko, że osobiście nie słyszałem wśród moich znajomych
        (a pracuje w medycynie) o takim przypadku (osobiście - czyli nie, że ktoś,
        gdzieś, kiedyś - podobno), a szczytem kretynizmu jest polecanie paracetamolu -
        moim zdaniem chyba najniebezpieczniejszego z leków tej grupy (niebezpieczeństwo
        wynika również z obecności w największej chyba ilości preparatów bez recepty) -
        podpowiem ci, że już stosunkowo niewielkie ilości zażywane regularnie potrafią
        zniszczyć wątrobę :)

        co do treści artykułu - zdecydowanie zgadzam się z wypowiadającym się lekarzem -
        zlikwidować obrót pozaapteczny leków (ewentualnie pozostawić opakowania po 2
        szt. w mocno zniechęcających cenach i tylko 2-3 substancji czynnych) - bo
        kretynizmem jest dostępność np. aviomarinu w każdym kioski kiedy jest to
        najczęściej wybierany przez dzieci legalny środek odurzający :)
        - zdecydowanie jestem za zakazem reklamy tego co sprzedaje się w aptece - zasada
        prosta - sprzedajesz w aptece nie reklamujesz, chcesz reklamować nie twórz aury
        leku i sprzedawaj w markecie
        - ja jednak poszedłbym zdecydowanie dalej - zlikwidowałbym ulotki w opakowaniach
        - dlaczego ???? - przyczyn jest kilka
        -ulotka stwarza u pacjęta złudzenie posiadania wiedzy wystarczjącej do
        aplikowania leków
        -ulotka powoduje wybiórczą terapię u pacjęta - pacjęci mając ordynację lekarską
        wybierają sobie z niej wdłóg widzimisie i ulotki - podczas gdy przeważnie
        dopiero cały zespół leków daje odpowiedni efekt
        -lekarze i personel aptek przestaje dbać o swoją wiedzę - przecież pacjęt ma
        ulotkę - i przestaje kontrolować leczenie pacjęta
        • zielona.gumka Do Sionas 15.01.07, 09:21
          Przecież polopiryna to kwas acetylosalicylowy i aspiryna to tez kwas
          acetylosalicylowy, nie rozumiem co złego napisał poprzednik???

          Co do paracetamolu - wg szeroko przeprowadzonych badań - najbezpieczniejszy lek
          przeciwbólowy.

          Pracujesz w medycynie - JAKO KTO??
          • maruda.r Re: Do Sionas 15.01.07, 09:30
            zielona.gumka napisała:

            > Pracujesz w medycynie - JAKO KTO??

            ********************************

            Jako "pacjęt".

            • sionas.ble Re: Do Sionas 15.01.07, 09:40
              > Jako "pacjęt"

              zdecydowanie nie :) aczkolwiek z ortografią miewam problemy :) co uprzedzając
              nie ma związku z moją widzą medyczną - nie mam natomiast w robocie worda - więc
              nie mogę sobie tekstu sprawdzić :(
              • tymon99 Re: Do Sionas 15.01.07, 18:58
                sionas.ble napisał:

                > z ortografią miewam problemy :) co uprzedzając
                > nie ma związku z moją widzą medyczną

                no comment :(

                > nie mam natomiast w robocie worda - więc
                > nie mogę sobie tekstu sprawdzić

                to może słowniczek ortograficzny? jest ok. 100 razy tańszy od worda i o wiele
                skuteczniejszy..
                poza tym cywilizowane przeglądarki do internetu też mają moduły sprawdzające
                pisownię!
                • sionas.ble Re: Do Sionas 15.01.07, 19:08
                  u mnie może jest problem z ortografią - u ciebie z myśleniem - to co będę
                  biegał ze słownikiem pod pachą do roboty ????? ile tych błędów robię ???? 2 na
                  stronę ????? 3 ???? więc nie rób dramatu tam gdzie go nie ma - a generalnie
                  trochę ci OFF wyszedł .....
                  • tymon99 Re: Do Sionas 16.01.07, 09:09
                    może choć taki mały, kieszonkowy?
          • sionas.ble Re: Do Sionas 15.01.07, 09:36
            aj - moja wina - zauroczyłem się tą goździkową :) - polpopiryna to oczywiście to
            samo co aspiryna (ma jeszcze wapń) - trochę wynika to z mojej obecności w pracy :)

            badania - jak to badania - można je zrobić wg. tych kryteriów lub innych :)

            nie znam badań, które uwględniałyby nadużywanie paracetamolu ze względu na
            stosowanie wielu preparatów z nim w skłądzie - ale sądzę, że jeśli takie były to
            apap nie wypadł w nich najlepiej :) - weź pod uwagę, że każdy gripex, fervex,
            febrisan, coldrex itp ma przynajmniej 500 mg na dawkę (bierzesz po 2 tabl) a
            czasem jest to nawet 1000 mg - leków z paracetamolem jest naprawdę całe mnustwo
            • tajemniczydonpedro Re: Do Sionas 15.01.07, 09:40
              Nikt takich badań nie robi, bo nie leży to w interesie producentów. A słyszałeś
              o takim problemie, jak uzależnienie (to jest taki rodzaj narkomanii) od środków
              przeciwbólowych?:-)
              • sionas.ble Re: Do Sionas 15.01.07, 09:50
                no ba :) są tacy co lubili zjeść 2 paczki krzyżyków dziennie :)
                ale trochę to się urwało - krzyżyki się skończyły - te co są teraz są w zasadzie
                nieszkodliwe :) - co tam aspirynka i kofeinka - fenacetyna to było to
                • tajemniczydonpedro Re: Do Sionas 15.01.07, 10:13
                  Jest jeszcze coś takiego, jak uzależnienie psychiczne - więcej wspólnego mające
                  z efektem placebo, niż z działaniem substancji chemicznych i to, zdaje się,
                  przybiera już rozmiary pandemii...
                  • sionas.ble Re: Do Sionas 15.01.07, 10:23
                    jest faktycznie nie najlepiej - ale dramatu bym nie robił
        • maruda.r Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 09:28
          sionas.ble napisał:

          > - ja jednak poszedłbym zdecydowanie dalej - zlikwidowałbym ulotki w opakowaniac
          > h
          > - dlaczego ???? - przyczyn jest kilka
          > -ulotka stwarza u pacjęta złudzenie posiadania wiedzy wystarczjącej do
          > aplikowania leków

          ***********************************

          Nie zgadzam się z takim stawianiem sprawy. Ulotka zawiera również opis
          niepożądanych interakcji i efektów ubocznych. Pacjent musi mieć świadomość, że
          niektóre objawy są związane z podaniem konkretnego leku, a nie wynikają z
          rozwoju choroby. Inaczej zwątpi w lekarza, pójdzie do innego i narobi sobie
          jeszcze większej biedy.

          Niektóre leki mają ulotki kilkustronicowe, których treści lekarz nie spamięta, a
          tym bardziej nie przekaże wszystkich uwag pacjentowi.

          • sionas.ble Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 10:44

            > Nie zgadzam się z takim stawianiem sprawy. Ulotka zawiera również opis
            > niepożądanych interakcji i efektów ubocznych. Pacjent musi mieć świadomość, że
            > niektóre objawy są związane z podaniem konkretnego leku, a nie wynikają z
            > rozwoju choroby.

            tak i potem ma równocześnie biegunkę i zaparcie :) bo w ulotce napisali .....


            > Inaczej zwątpi w lekarza, pójdzie do innego i narobi sobie
            > jeszcze większej biedy.
            >

            w Polsce pacjęt niezwykle rzadko zadowala się 1 lekarzem :) - zazwyczaj
            konsultuje to u innego a potem konsultuje konsultację - a na końcu wybiera
            leczenie z ulotek leków zapisanych na 3 lub więcej receptach od 3 lub więcej
            lekarzy :)


            > Niektóre leki mają ulotki kilkustronicowe, których treści lekarz nie spamięta,
            > a
            > tym bardziej nie przekaże wszystkich uwag pacjentowi.

            mylisz się - lekarz nie uczy się ulotki na pamięć - poza tym leków nie ma tak
            strasznie dużo - jest dużo generyków, które mają takie same działania uboczne
            (simwastatyn jest 15 preparatów po 3 dawki - co już daje 45 różnych niby ulotek,
            a takich przykładów można mnożyć)
            • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 11:57
              Ale wiem np z czym nie mieszać danego leku. Bez ulotki mam totolotek.
            • maruda.r Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 12:40
              sionas.ble napisał:

              > tak i potem ma równocześnie biegunkę i zaparcie :) bo w ulotce napisali .....

              ***********************************

              Bywają poważniejsze komplikacje, jak np. zapalenie ścięgien, skoki ciśnienia
              itd. A producent leku radzi, by przy wystąpieniu niektórych objawów ubocznych
              natychmiast przerwać kurację.



              > mylisz się - lekarz nie uczy się ulotki na pamięć - poza tym leków nie ma tak
              > strasznie dużo - jest dużo generyków,

              ***********************************

              Skoro lekarz nie zna wszystkich efektów specyfiku, to skąd ma wiedzieć o tym
              pacjent, jeżeli nie z ulotki? Zapędziłeś się w kozi róg.

              • hania37 Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 12:52
                Lekarz działania leku,jego skutków ubocznych,dawkowania leku, ewentualnych
                interakcji itd nie uczy się z ulotki.Od tego są inne źródła.Ulotki zbyt często
                nie zawierają pewnych informacji,niewygodnych dla producenta,żeby traktować je
                jako źródło wiedzy medycznej.Rzetelny lekarz wszystkie te informacje powinien
                znać przed przepisaniem leku i poinformować pacjenta (najlepiej w sposób dla
                niego zrozumiały i dostosowany do jego możliwości percepcyjnych;-).Ulotka
                teoretycznie jest dla pacjenta (tyle,że nie mam pojęcia po licho pacjentowi
                dokładny opis działania leku na poziomie komórki)
              • sionas.ble Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 16:16
                > sionas.ble napisał:
                >
                > > tak i potem ma równocześnie biegunkę i zaparcie :) bo w ulotce napisali .
                > ....
                > ***********************************
                > Bywają poważniejsze komplikacje, jak np. zapalenie ścięgien, skoki ciśnienia
                > itd. A producent leku radzi, by przy wystąpieniu niektórych objawów ubocznych
                > natychmiast przerwać kurację.
                >
                pewnie, że są - to miało ci pokazać, że pacjent potrafi sobie wszystko
                ubzdurać - bo w ulotce napisali

                > > mylisz się - lekarz nie uczy się ulotki na pamięć - poza tym leków nie ma
                > tak
                > > strasznie dużo - jest dużo generyków,
                > ***********************************
                > Skoro lekarz nie zna wszystkich efektów specyfiku, to skąd ma wiedzieć o tym
                > pacjent, jeżeli nie z ulotki? Zapędziłeś się w kozi róg.

                jeśli nie potrafisz zrozumieć, że wiedza lekarza czy farmaceuty sięga daleko
                poza ulotkę to jest mi bardzo przykro - powiem ci tylko, że farmindex (zbiór
                ulotek w formie ksiązki) jest źródłem całkiem niewiarygodnym, natomiast
                podstawowe podręczniki farmakologii to Krupińska i Kostowski mają po 1300 stron
                każda i nie są wymienne a raczej uzupełniają się - a do tego dla farmaceutów
                dochodzi chemia leków - czyli kolejne 1000 stron spojrzenia z innej strony, a
                po studiach jako podręczne źródło używa się przeważnie Podlewskich - jakieś
                2000 stron mocno skondensowanej wiedzy

                ale nie przejmuj się - twoje podejscie jest normalne dla pacjenta polaka :) - i
                dlatego w Polsce nie powinno być ulotek w lekach :)
        • maria333 Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 09:30
          sionas.ble napisał:

          po pierwsze - kto to są "pacjęci "?

          > a to już świadczy o twoim słabym pojęciu - zespół Reya dotyczy dzieci do lat
          12> (choć ostatnio rozważa się rozszeżenie tej grupy do lat 15 lub 16) i
          ASPIRYNY.

          A wiesz, co to jest Polopiryna?
          kwas acetylosalicylowy, czyli ten sam lek co aspiryna, tylko pod inną nazwą
          handlową - aspiryna jest zastrzeżona dla Bayera.

          Wyjaśniam, bo piszesz, że pracujesz w medycynie, i jeszcze ktoś pomyśli, że się
          znasz...

          Krytykujesz kogoś, nie wiem na jakiej podstawie...
        • rafsum Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 09:46
          Dziecko kobiety w aptece miało 5 lat.Ja jak napisałem zetknąlem się dwa razy z
          zespołem Reya-dwa razy zakończyło się to smiertelnie-dzieci miały odpowiednio 10
          i 8lat.działo sie to w 1996 i 1998 roku(są choroby z którymi zetkniesz sie raz
          czy dwa lub nigdy-ale one są).Dla mnie paracetamol jest lekiem bezpiecznym w
          odpowiednich dawkach-jednak mimo wszystko wybrałbym go niż kwas
          acetylosalicylowy dla dziecka,tu mozemy róznic sie pogladami.W Polsce przez
          wiele lat w każdym Leksykonie leków
          można było przeczytać że jest p/wskazany dla dzieci,w wytycznych pochodzących z
          USA było zupełnie coś przeciwnego-zmieniło sie to w latach 90-tych .Naturalnie jesli
          to jest więcej niż 4g to wątroba może nie wytrzymać-,ale mówimy o doraźnym
          zażywaniu leków a nie przewlekłym-tu z kolei pamietam pacjenta ,który spożył
          grzyby i zaczął go brzuch boleć-zażył w sumie około 30 tabletek Codiparu.Okazało
          sie ze są zarodniki muchomora sromotnikowego-musiał go niewiele zjeść bo miał
          szczeście bo to przeżył(jego wątroba zresztą też).Cuda też się zdarzają.
          Co do ulotek masz rację-pacjent po przeczytaniu ulotki np.beta-blokera przestaje
          go zazywac bo sie po prostu boi,ilośc leków na rynku jest ogromna,stad mimo
          wszystko wazna rola REP-ów,bo nie jest sie w stanie nadazyc za wszystkimi lekami
          pojawiajacymi sie na rynku.Nawet leksykony internetowe leków nie nadazaja z
          aktualizacjami.
          • sionas.ble Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 10:10
            co do zespołu Reya i dzieci zgadzam się w 100 % - moja krytyka wynikała z
            pobieżnej lektury (praca :) ) i zasugerowania się goździkową :)

            co do paracetamolu - wyobraź sobie - pacjent bierze 3x coldrex maxgrip w
            saszetkach i dotego coś na gorączkę - czyli 3 x 500 mg apapu bo jest bezpieczny,
            przychodzi kumpel i mówi ty - weż jeszcze tabcin - jest świetny i masz kolejne
            3x500 - zapewniam cię to całkiem realna sytuacja
            a poza tym jest całkiem sporo uczuleń na paracetamol

            dlatego wolę ibuprofen, a przeciwgorączkowo metamizol
            • lpf Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 11:47
              Wysoka gorączka? Boli? No to po kolei zalecane dawki tego co zawiera:
              ibuprofen -> jeśli nie pomaga paracetamol -> jeśli nie pomaga pyralginę
              (kolejność dowolna)
              Obyśmy zdrowi byli
          • tajemniczydonpedro Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 11:07
            Ograniczenia stosowania paracetamolu (leku znanego od przeszło 100 lat) brały
            się z wytycznych WHO (World Health Organisation - agendy ONZ), wydanych, bodajże
            jeszcze w latach '50 XX wieku (mogę się mylić, nie znam dokładnej daty
            wprowadzenia) a później anulowanych, zapewne pod naciskiem firm
            farmaceutycznych. W "rozwiniętych" krajach od dziesięcioleci narasta
            przekonanie, że na każdy, najmniejszy problem znajdzie się odpowiednia piguła,
            kropelki, syropek, zastrzyk i8 związane z tym nadużywanie leków,
            parafarmaceutyków, szczepionek... Główny udział w tym ma, niestety właśnie
            marketing, nachalna promocja i reklama, często będąca książkowym przykładem
            "reklamy kłamliwej", czyli wprowadzającej odbiorcę w błąd: np. statysta ubrany w
            biały fartuch, z zarzuconym na ramiona stetoskopem, sfilmowany na tle luksusowo
            urządzonego gabinetu zachwalający "jako lekarz" stosowanie preparatu tej - nie
            innej firmy. Jest to sprzeczne nie tylko z najbardziej podstawowymi zasadami
            etyki, ale często nawet z obowiązującym prawem!
            ...I nie przesadzaj z tą rolą REP-ów. Oni są od sprzedawania, nie od
            informowania! Ogromna większość znajdujących się w obrocie leków jest tylko
            preparatami, opartymi na tych samych substancjach czynnych, pochodzących od tych
            samych kilku producentów, różniących się wyłącznie nazwą, marką producenta i
            ceną. Klasycznym przykładem są choćby preparaty witaminowe: tylko 3 firmy (BASF,
            Rhône-Poulenc i Hoffmann la Roche) produkują witaminy. WSZYSTKIE preparaty
            witaminowe, w CAŁYM świecie, obojętnie jakiej firmy oparte są na witaminach od
            tych trzech producentów. Nowych substancji czynnych jest stosunkowo niewiele i
            używane są w 99% w preparatach specjalistycznych, o bardzo wąskim zastosowaniu
            oraz bardzo drogich (siłą rzeczy, badania i koszty rejestracji jeszcze się nie
            zwróciły...). Działalność REP-ów w 99,99% jest zwykłą pracą zwykłego akwizytora,
            rozliczanego z wyników sprzedaży, do której nie potrzeba wielkiej fachowej
            wiedzy - tylko raczej umiejętności czytania reklamówek, tupetu, braku skrupułów
            i "gęby od ucha do ucha".:-(((
            • rafsum Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 15:13
              Jednak głównie od REP-ów dowiadują się o nowych lekach,oni tez są od
              tego-oczywiscie ze zalezy im na sprzedaży.Mnie zalezy na wiedzy o leku
              • tajemniczydonpedro Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 16:36
                REP-em warto sobie pobyć. A potem, niemniej a nawet więcej, warto to wszystko
                olać i rozszerzyć światopogląd...
        • aptyalismus Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 09:55
          "...aviomarinu w każdym kioski kiedy jest to
          najczęściej wybierany przez dzieci legalny środek odurzający :) "
          Bzdura
          Avimarin jest bardzo rzadko. Głównie dlatego, że nie powoduje on istotnej zmiany
          nastroju i myślenia a ściąga jedynie halucynacje i to taie rzeczywiste typu
          można rozmawiać z kolegą a jak zechce się go dotknąć to on nagle znika i
          jesteśmy bardzo zdziwieni.
          Najczęściej wybieranym lekiem rekreacyjnym jest DXM, Kodeinka albo EFka(jak się
          znasz to się domyślisz co to). Wszystkie do nabycia bez recepty z aptece. DXM to
          naprawde mocny psychodelik, kodeinka to opiat a EFka to stymulant więc każdy
          znajdzie coś dla siebie. Swojego czasu popularna była benzydamina ale ostatio
          jakoś o niej ucichło, nic dziwnego zresztą bo to kompletnie nieciekawy środek.

          I to nie jest żadna tajemnica, wie o tym masa ludzi a dowiedzieć się jest
          skrajnie banalnie, wystarczy przeglądarka internetowa. Nawet w gazetach o tym
          pisali. Samo łykanie tych środków w dawkach rekreacyjnych nie było by jeszcze
          takie złe gdyby dzieciaki znały te substancje i zasady je obejmujące ale bardzo
          często nie mają o nich zielonego pojęcia i mogą sobie krzywdę zrobić przes swą
          niewiedzę.
          • sionas.ble Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 10:22
            jeśli chodzi o EF - to ceny raczej odstraszają - paczka preparatu, o którym
            myślimy to około 13 PLN - a nie wiem czy 1op wystarczy, co prawda jest jeszcze
            dostępny ostatnio bez rp. tuss..... :)

            DXM jest faktycznie tani - 6 pln za 30 tabl. jednak nie zauważyłem zwiększonego
            popytu (jaki jest na tuss.....)
            co do kodeinki - też nie ma takiego wzięcia

            wg. mnie największe wzięcie mają obecnie EF i tramadol (ten oczywiście na rp. -
            lecz o popycie świadcz ilość fałszywych rp.), ale zasadnicze jest to, że wg
            mojej wiedzy żaden z nich nie jest dostępny poza apteką a aviomarin tak
            • aptyalismus Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 11:14
              co prawda jest jeszcze
              ,,dostępny ostatnio bez rp. tuss..... :)''

              Eeee? Ależ tussi zawsze bez rp było przeca... A jedna blaszka starczała mi na
              więcej niż jeden rzut.
              ,,wg. mnie największe wzięcie mają obecnie EF...''

              Yh, no tak, stymulanty ostatnio największym popytem się cieszą :/ Pozatym EFke
              studenci masowo z kawą i aspiryną wrzucają więc w okolicach sesji popyt jest
              pewnie wyraźnie wyższy ;)

              ,,i tramadol (ten oczywiście na rp. - lecz o popycie świadcz ilość fałszywych rp.)''

              Zastanawiałem się nad sfałszowaniem rp kiedyś ale jak widzę, ze za każdym razem
              farmaceuta skanuje kod kreskowy na recepcie... Nie wiem dokładnie jak ten system
              działa ale nie chciałbym, żeby mnie kiedyś zamkneli w aptece i wezwali policje
              ;) Wolę korzystać z usług handlu niejawnego ;)

              ,,żaden z nich nie jest dostępny poza apteką a aviomarin tak''

              A to fakt niezaprzeczalny, nie uwzględniłem tego wcześniej.
              No ale... Bieluń jest jeszcze łatwiej dostępny(nawet nie w kiosku tylko na
              krzaku pod blokiem) i też nikt sobie nic z tego nie robi mimo, że co roku mamy w
              całej Polsce przypadki dzieciaków hospitalizowanych po bieluniu właśnie.

              A za trawkę której działanie jest delikatniejsze od wszystkich wymienionych
              powyżej środków nadal idzie się do więzienia:/ To jest dopiero hipokryzja.
        • lpf Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 10:57
          > - ja jednak poszedłbym zdecydowanie dalej - zlikwidowałbym ulotki w opakowaniac
          > h
          > - dlaczego ???? - przyczyn jest kilka
          > -ulotka stwarza u pacjęta złudzenie posiadania wiedzy wystarczjącej do
          > aplikowania leków
          > -ulotka powoduje wybiórczą terapię u pacjęta - pacjęci mając ordynację lekarską
          > wybierają sobie z niej wdłóg widzimisie i ulotki - podczas gdy przeważnie
          > dopiero cały zespół leków daje odpowiedni efekt
          > -lekarze i personel aptek przestaje dbać o swoją wiedzę - przecież pacjęt ma
          > ulotkę - i przestaje kontrolować leczenie pacjęta
          No pewnie... po receptę na paracetamol do pana lekarza i cyk 30zł ale mam
          receptę. Coś mi się nie podoba idę do drugiego lekarza i dostaję kolejną receptę
          na ten sam lek lecz pod inną nazwą. I co? Ekspedientka w aptece ma w d... to co
          jest na receptach - i tak sprzeda bo na tym zarobi. Wątroba idzie w krzaki, a
          pacjent wącha kwiatki od spodu, tylko dlatego że przy leku brak ulotki!

          Teraz coś z prywatnego podwórka.
          Daleki jestem też od bezgranicznego ufania każdemu lekarzowi. Część z nich to
          nic nie warte osobniki i niestety nigdy nie wiadomo kiedy się na takiego trafi.
          Nie dalej jak w sobotę byłem razem z żoną z 3,5 letnią córką na pogotowiu. 39,5
          st. gorączki i pan lekarz rozpoznaje lekkie zapalenie gardła (cyt. "trochę
          zaczerwienione")- antybiotyk 5dni. ZERO DALSZYCH BADAŃ - nie sprawdza nic poza
          gardłem - stetoskop przyłożył na 2 razy na 2sekundy w okolicach płuc (geniusz
          czy co?). Dawkowanie tak "popularnego" antybiotyku jak Augmentin wyszukuje w
          księdze leków (biedak nie wie czy 2 czy 3 razy dziennie). Jako lek
          przeciwgorączkowy NUROFEN w dawce 10ml 4x dziennie (ta zła ulotka mówi o 7,5ml)
          - oczywiście żadnej informacji o maksymalnej dawce dla takiego bąbla, zero
          informacji o lekach osłonowych (trilac, lakcid itp)! Pan lekarz wypisuje
          receptę, a dopytywania mojej żony odnośnie dawkowania traktuje jako atak na jego
          kompetencje i staje się opryskliwy.
          W konsekwencji prywatna wizyta u dość drogiego lekarza (dr n. med z praktyką
          kliniczną), rozpoznanie - ostre zapalenie gardła z czopami ropnymi - antybiotyk
          10dni. Bez kłopotu udaje się zajrzeć do ucha czy tam się coś nie dzieje,
          oskrzela i płuca DOKŁADNIE zbadane (ok. 3 minut intensywnego wsłuchiwania się) -
          ostatnio mnóstwo dzieci choruje na zapalenie płuc. Pani Doktor dokładnie
          informuje o dawkowaniu leków o sposobie postępowania w razie konieczności
          częstego podawania leków p/gorączkowych (schemat: nurofen - paracetamol -
          pyralgina) z podaniem dawkowania. Pełna informacja o lekach osłonowych i
          momencie ich podawania aby był w ogóle sens ich stosowania.

          I co? Gdybym poprzestał na wizycie u pana lekarza z pewnością choroba by wróciła
          tyle że w formie np zapalenia oskrzeli (już to ćwiczyłem z "niedoleczonym"
          dzieciakiem).

          Tak więc ULOTKI TAK, zdanie się wyłącznie na pana lekarza i ekspedientkę w
          aptece NIE!!!
          • aptyalismus Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 11:20
            Nic dodać nic ująć.
            Ale dziwisz się? ,,Jaka płaca taka praca''. Dlatego ja od dawna osobiście bulę
            za lekarza. Kosztuje ale wiem przynajmniej, że jak nie wyleczy to przynajmniej
            nie pogorszy mojego stanu.
            • lpf Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 11:39
              Mimo wszystko dziwię się, bo na tym samym pogotowiu są też Lekarze. Można
              porozmawiać, przedstawić swoje wątpliwości, a Lekarz spokojnie wyjaśni co miał
              na myśli.

              Przytoczony pan lekarz to osobnik z niskim poczuciem własnej wartości, który
              nadrabiał wiedzę swoją bezczelnością - "nie jestem przecież idiotą", "nie będzie
              pan/pani mnie pouczać","to ja jestem lekarzem", bezceremonialne wypraszanie z
              gabinetu poprzez otwarcie drzwi i 3x"DOOOWIIIDZEEENIAAA". Po wizycie byłem
              wściekły, lecz po kilku minutach wróciłem równie nabuzowany żeby powiedzieć co o
              nim myślę (przy okazji nagrywałem rozmowę, aby później nie twierdził że mu
              naubliżałem) - świadkiem na jego nieszczęście była pielęgniarka. W oględny i
              cywilizowany sposób powiedziałem co sądzę o jego postępowaniu nie używając ani
              jednego epitetu, ale nie szczędząc druzgocących ocen - aż biedakowi zaczął
              trząść się policzek (oznaka b. dużego zdenerwowania). Niestety nie mógł już mnie
              potraktować tak jak poprzednio (był świadek rozmowy).
              Nie jestem z tego dumny, ale w końcu ktoś powinien powiedzieć takiemu panu
              lekarzowi prawdę prosto w oczy, zanim ktoś wytłumaczy mu niestosowne zachowanie
              bez zbędnych ceregieli ręcznie.

          • agata.balu Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 12:34

            lpf napisał
            > I co? Gdybym poprzestał na wizycie u pana lekarza z pewnością choroba by
            > wróciła
            > tyle że w formie np zapalenia oskrzeli (już to ćwiczyłem z "niedoleczonym"
            > dzieciakiem).
            > Tak więc ULOTKI TAK, zdanie się wyłącznie na pana lekarza i ekspedientkę w
            > aptece NIE!!!

            Zgadzam się z przedmówcą! Mamy coraz więcej lekarzy nieuków, którzy nawet nie
            znają działań ubocznych leków, które przepisują. Mało tego, od niepamiętnych
            czasów lekarz do którego udawałam się przy jakiejś przypadłości - przed
            przepisaniem leku nie zpytał mnie jakie inne leki biorę i jaki mam inne
            dolegliwości!! Kiedyś takie pytanie było regułą.
            Tak więc ulotki, rzetelnie opisujęce działania uboczne leku są KONIECZNE!.
            Szkoda tylko, że wpierw za lek się płaci a potem go wyrzuca ... po przeczytaniu
            ulotki!

            A dla chorego dzieciaka taka moja rada: jest obecnie dostepna w aptekach
            szczepionka przeciwko zapaleniu płuc: PNEUMOVAX. Zalecana dla dzieci i osób
            starszych. Ja należę do tej drugiej kategorii i niestety czesto zapalenie
            oskrzeli u mnie kończy sie zapaleniem opłucnej. Sama tę szczepionkę wyszukałam
            w Internecie, sama kazałam ją sobie zaordynować (oczywiscie musiałam
            mojemu "lekarzowi" ściagnąć informacje z Internetu bo nic o tej szczepionce nie
            wiedział)
            Wzięłam ją dwa lata temu (działa przez 5 lat) i już od dwóch lat nie mam ani
            wiosennego ani jesiennego zapalenia oskrzeli!!!
            • lpf Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 12:38
              oprócz PNEUMOVAX można zainteresować się jeszcze LUIVAC'iem (kto wie czy to nie
              to samo pod inną marką)
              Dużo zdrówka!
              • agata.balu Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 12:43
                lpf napisał:

                > oprócz PNEUMOVAX można zainteresować się jeszcze LUIVAC'iem (kto wie czy to >
                nie to samo pod inną marką)
                > Dużo zdrówka!

                Dokładnie to samo :-). Ale do nas sprowadza sie tylko pneumowax :-)
                Dzięki za zyczenia i wzajemnie.
            • tajemniczydonpedro Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 12:57
              Niestety, ale moim zdaniem się mylisz... Wolność mamy, co się wiąże również z
              wolnością wyboru lekarza, specyfiku itd. Dziś, niestety, wszystkim rządzi
              pieniądz a ulotek "przeciętny zjadacz chleba" nie czyta i czytał nie będzie, bo
              są "za mądre" i wnoszą za dużo informacji. Będzie więc się opierał przede
              wszystkim na przekazach "łatwych i przyjemnych", czyli reklamowych spotach w
              telewizji albo ewentualnie na innych formach przekazu, umieszczanych w sklepach,
              aptekach, popularnych pismach... Jedyną radą na to są chyba tylko skuteczne,
              zinformatyzowane systemy, z odpowiednio pojemnymi bazami danych, pozwalające
              każdemu lekarzowi (wśród "prywatnych" lekarzy także panuje niezła konkurencja,
              co się wiąże z trzymaniem "przy tyłku" wszystkich informacji, jakie mogłyby
              innym ułatwić sprawę) mieć wgląd w historie chorób pacjenta (np. coś w rodzaju
              "kart życia", obowiązkowo uzupełnianych w formie elektronicznej przy okazji
              każdej oficjalnie leczonej choroby... No, chyba że puścimy wszystko "na żywioł",
              zaprowadzimy anarchię i bez ograniczeń pozwolimy działać słynnemu i mitycznemu
              już "prawu Darwina"!
              PNEUMOVAX jest niczym nowym! 20 lat temu była straszna moda na podobne
              szczepionki - wtedy nazywały się "Lantigen B", "Broncho Vaxom" itp.. Cała Polska
              szalała za nimi, za niewyobrażalne pieniądze sprowadzano je prywatnymi kanałami
              z zagranicy lub kupowano pokątnie a nawet oficjalnie, w aptekach - za jeszcze
              większe pieniądze i rzeczywiście to działało, przynajmniej doraźnie... Osoby
              starsze - osobami starszymi, ale jeśli chodzi o ówczesne dzieci - po latach
              zaczęły krążyć słuchy o wywołanych tym alergiach, braku odporności na niektóre
              szczepy drobnoustrojów itd... Jak by nie było - wydaje mi się, że leki są
              towarem wyjątkowym i nie można ich traktować jak zwykły środek zarabiania "kasy"
              - tak samo dobry, jak wszystkie inne...
            • sionas.ble Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 17:34
              Na wstępie chciałem zaznaczyć, że twoja głupota jest wręcz nieopisana, a
              wypowiedzi tego typu powodują, że Polacy leczą się sami i co gorsza leczą się
              źle!!!!!!

              > Zgadzam się z przedmówcą! Mamy coraz więcej lekarzy nieuków, którzy nawet nie
              > znają działań ubocznych leków, które przepisują.

              tylko ci się tak wydaje - wyczytałaś w ulotce i nie będziesz stosować lub od
              razu dostajesz wszystkich tam wymienionych - co jest jednoznacznym argumentem
              za rezygnacją z ulotek

              > Mało tego, od niepamiętnych
              > czasów lekarz do którego udawałam się przy jakiejś przypadłości - przed
              > przepisaniem leku nie zpytał mnie jakie inne leki biorę i jaki mam inne
              > dolegliwości!! Kiedyś takie pytanie było regułą.

              bo od tych właśnie czasów masz lekarza rodzinnego, do którega masz chodzić i
              który leki ci przepisywane ma wpisane w karcie, jeśli chdzisz do 6 lekarzy bo
              może któryś z nich postawi diagnozę, która cię zadowoli to twój problem - celem
              wprowadzenia lekarza rodzinnego jako instytucji było właśnie ułatwienie dostępu
              do informacji o pacjęcie - jako ciekawostkę powiem tylko, że w UK rodzinny
              prowadzi niepowikłane ciąże i normalną opiekę ginekologiczną i nie jest to nic
              dziwnego


              > Szkoda tylko, że wpierw za lek się płaci a potem go wyrzuca ... po
              przeczytaniu
              > ulotki!

              w twoim przypadku to mnie wcale nie dziwi - w końcu jesteś mądrzejsza od
              lekarza, znasz się jak każdy Polak na wszystkim - a ulotka jest jak mały
              ołtarzyk

              >
              > A dla chorego dzieciaka taka moja rada: jest obecnie dostepna w aptekach
              > szczepionka przeciwko zapaleniu płuc: PNEUMOVAX. Zalecana dla dzieci i osób
              > starszych. Ja należę do tej drugiej kategorii i niestety czesto zapalenie
              > oskrzeli u mnie kończy sie zapaleniem opłucnej.

              pneumovax - NIE JEST SZCZEPIONKĄ PRZECIW ZAPALENIU PŁUC - jest to szczepionka
              przeciw pneumokokowa - jej stosowanie jest powiedziałby mocno na rękę firmom
              farmaceutycznym :) - takie reklamówki - bardzo wymowne - stop pneumokokom
              itp .... jest tylko 1 problem - zapytajcie znajomych lekarzy jaki odsetek
              zapaleń opon mózgowych i zapaleń płuc to choroby wywołane przez pneumokoki -
              zapewniam - zdziwicie się

              > Sama tę szczepionkę wyszukałam
              > w Internecie, sama kazałam ją sobie zaordynować (oczywiscie musiałam
              > mojemu "lekarzowi" ściagnąć informacje z Internetu bo nic o tej szczepionce
              nie
              >
              mam tylko 2 możliwości - zrobił to na odczepne - też miałbym dość baby, która
              mi d... truje i jest mądrzejsza o samego Boga lub
              jest faktycznie taki słaby, że aż - ale tu już twoja wina (głupota) - trzeba go
              zmienić

              to tylko,
        • aga1000 Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 17:39
          A sorki, czy przypadkiem polopiryna i aspiryna to nie ta sama substacja czynna
          czyli ASA?
          Zespół Reya jest może nieczęsty, ale jednak się zdarza i jest to taki koszmar,
          ze lepiej chuchać na zimne,zwłaszcza przy infekcjach wirusowych.
        • tymon99 pacjęt, po łacinie 'patięs' ROTFL /no text 15.01.07, 19:00
        • gagolek Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 16.01.07, 02:29
          ulotke jednak bym zostawila!!!! Dlaczego, oto przypadek bliskiej mi osoby. Po
          operacji neurologicznej (tetniak) doszlo po jakim czasie do ataku padaczki.
          Pobyt w szpitalu najpierw oczywiscie pomogl, ale potem zaczely sie nasilac
          objawy neurologiczne. Chorego po jakim czsie wypisano ze szpitala twierdzac, ze
          nic sie nie da zrobic. Ulotka przeczytana w domu wyjasnila problem. Okazalo
          sie, ze obserwowane objawy byly typowe dla przedawkowania leku. W ulotce
          wyraznie bylo napisane, ze wrazie wystapienia takowych objawow nalzezy
          zmniejszyc dawke!!! Oczywsice skonsultowano pomysl z lekarzem (notabene
          specjalista neurologiem z ponoc duzym doswiadczeniem w leczeniu padaczki).
          Pamietaj, ze niedouczseni lekarze tez niestety bywaja.
          • sionas.ble Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 16.01.07, 16:25
            tak - bywają i ulotka w znacznej mierze na to wpływa - lekarz i aptekarz MUSZĄ
            odpowiadać za to co robią. Dokładnie tak samo jak inspektor budowlany, pilot
            samolotu rejsowego czy kapitan statku na morzu :)

            ulotka jest czynnikiem na który można dużo zrzucić - w końcu "pacjent powinien
            sobie poczytać" - a problem w tym, że to lekarz powinien informować o tym co
            pacjentowi potrzebne
      • prowincjalowa Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 16:55
        będąc nastolatką dostałam niezły opier... od mamusi (miewałam często bóle
        głowy) za używanie etopiryny (coś jakby znalazła u mnie dragi, w ogóle nie
        rozumiałam o so chodzi, tanie toto było w kiosku pod ręką itd). Otóż
        rodzicielka dopiero gdy dostała wrzodów na żołądku od pyralginy (w młodości
        inny lekarz polecił jej wypijanie (sic!)1 fiolki na migrenę), dowiedziała się
        od innego światlejszego nieco lekarza, czemu prawdopodobnie je zawdzięcza
        • sionas.ble Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 18:01
          > inny lekarz polecił jej wypijanie (sic!)1 fiolki na migrenę),
          nie widzę w tym nic strasznego - 1g metamizolu podany w płynie nie jest
          toksyczny a na pewno działa znacznie szybciej

          > od innego światlejszego nieco lekarza, czemu prawdopodobnie je zawdzięcza

          to czemu???? bo pyralginie raczej nie za bardzo :)
          • prowincjalowa Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 21:17
            Co do 'czemu' te wrzody zawdzięcza - lekarz miał na myśli, że prawdopodobnie
            wypijaniu zastrzyków z pyralginy. (bleee!)
            Ja osobiście się _nie znam_ (to, co piszesz wprawiło mnie w konsternację) -
            parę razy spotkałam się z poglądem, że polopiryna to bardzo zły lek, bo
            właśnie może spowodować nieodwracalne uszkodzenie szpiku, że bezmyślnie jest
            stosowany itd. - być może poglądy są podzielone, no i różne organizmy.

            p.s. chciałam iść na farmację jeszcze w podstawówce, ale potem byłam
            beznadziejna z chemii, więc... nie będę sprzeczać się
            • sionas.ble Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 21:59
              widzisz - zdania na temat pyralginy (metamizolu) zmieniają się dość często, ja
              jestem jednak zdania (jak i kilka komisji leków), że nienadużywany ten lek jest
              lekiem b. dobrym
              metamizol jest używany w przynajmnie kilku cywilizowanych krajach jako lek
              przeciwbólowy z wyboru w ratownictwie medycznym - jego podstawowe zalety to
              niska szkodliwość, b.mała liczba uczuleń i świetne działanie p/bólowe i p/gorączkowe

              co do wrzodów to ich przyczyn może być kilka z osobna jak i częściej w kombinacji
              podstawowe to:
              -uwarunkowania genetyczne
              -stres i niewłaściwy tryb życia (nikotynizm, alkoholizm, nieodpowiednia dieta)
              -niewłaściwie prowadzona farmakoterapia

              generalnie nie da się wskazać 1 przyczyny - co do pyralginy możesz być spokojna
              - jeśli mama nie miała migreny 3 x dziennie to nie ona jest przyczyną -
              natomiast jest duża szansa, że jesteś obciążona genetycznie (to nie jest tak, że
              musisz mieć - ale masz do nich tendencję)
    • levy Alkohol też może zabić - nadużywany. 15.01.07, 08:10
      A nadużywa go o wiele więcej osób niż leki.
      Czy to znaczy, że ma być sprzedawany na receptę? Wróciłyby wtedy babcie
      meliniarki. :)
      • klikas7 Głupich (nieostrożnych) nie sieją 15.01.07, 08:23
        Sami się rodzą.


        P.S. Należy dbać o zęby
      • zewszad_i_znikad Re: Alkohol też może zabić - nadużywany. 15.01.07, 08:43
        levy napisał:
        > Czy to znaczy, że ma być sprzedawany na receptę?

        Moim zdaniem oczywiście. Ściślej mówiąc nie tyle na receptę, co na licencję.
        Zdajesz egzamin, udowadniasz, że jesteś świadom konsekwencji i zagrożeń - i
        droga wolna, możesz kupić. Analogicznie tzw. narkotyki ("tzw." - bo doprawdy
        wrzuca się do tej grupy środki nie mające ze sobą nic wspólnego).
        Co do środków przeciwbólowych, w zasadzie odetchnęłam z ulgą. Ja biorę ok.
        sześciu... miesięcznie.
      • sjoz Re: Alkohol też może zabić - nadużywany. 15.01.07, 10:25
        Dorosli ludzie powinni miec mozliwosc nabycia WSZYSTKICH legalnych lekow bez
        recepty. Jezeli nie wkurza was monopol lobby niedouczonych konowalow to macie
        mentalnosc bolszewicka.
    • shiro Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 08:18
      Wszystko jest dla ludzi! Równie dobrze można zakazać sprzedaży udrażniacza do
      rur bo jakis idiota może nie przeczytać ulotki i go wypić. Każdy normalny
      człowiek przed zażyciem leku czyta ulotkę albo pyta lekarza, przeciez nawet przy
      witaminach trzeba uważać! Głowa jest potrzebna zawsze i wszędzie.
    • dubiduu Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 08:19
      Bez przesady...brała kilkanaście tabletek i nie wiedziała, że robi coś nie tak?
      Przecież nawet dziecko wie, że biorąc kilka-kilkanaście tabletek, to nawet
      można się witaminą C zabić......
      • rafsum Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 08:26
        samą vitamina c się nie zabijesz bo to witamina z grupy rozpuszczalnych w
        wodzie,jej nadmiar wydala się przez nerki.Zatruć sie mozesz np.vit.A(np.jedzac
        watrobe niedzwiedzia polarnego)-bo jest rozpuszczalna w tłuszczach
        • sionas.ble Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 10:53
          > samą vitamina c się nie zabijesz bo to witamina z grupy rozpuszczalnych w
          > wodzie,jej nadmiar wydala się przez nerki.Zatruć sie mozesz np.vit.A(np.jedzac
          > watrobe niedzwiedzia polarnego)-bo jest rozpuszczalna w tłuszczach

          oj zaryzykowałby, że jednak jest to możliwe - w ściśle określonych sytuacjach -
          ale jednak :) - np. pacjent ma tendencje do odkładania szczawianów w nerkach a
          vit c. zakwasza mocz i pogłębia to zjawisko :) - jest to sytuacja nieco
          naciągana ale jednak
          • rafsum Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 15:10
            Samą vitaminą C,abstrahując od współistniejacych schorzeń-zwłaszcza nerek-idąc
            tym tokiem rozumowania również może cię zabic ważąca kilkaset kg paczka vit.C.
            • tajemniczydonpedro Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 16:40
              Tak??? A ile - zalecanego przy ratownictwie wszystkich zatrutych poprzez pokarm
              powinno się w takim razie zjeść węgla drzewnego - ciężarówkę???
    • benio16 kazdy lek moze zabic 15.01.07, 08:21
    • qwertyuiop7890 B.i.c.i.e...p.i.a.n.y 15.01.07, 08:38
      Jakby sie nazarl 15-20 polopiryn dziennie, tez by pewnie marnie skonczyl.

      Czy to dowod, ze polopiryna jest za latwo dostepna?
    • dumny_jako_polak Niech najpierw lekarze odbudują zaufanie. 15.01.07, 08:48
      Wielu ludzi po prostu nie idzie do lekarza, bo boi się albo o żądanie łapówki
      albo o rażącą niekompetencję.
      • maria333 Re: Niech najpierw lekarze odbudują zaufanie. 15.01.07, 09:33
        dumny_jako_polak napisał:

        > Wielu ludzi po prostu nie idzie do lekarza, bo boi się albo o żądanie łapówki
        > albo o rażącą niekompetencję.


        Proponuję - najpierw zmień nick, m zamień na r.

        zawsze o niekompetencję oskarżają ci, co nawet na przepychaniu rur się nie
        znają..
        • dumny_jako_polak Re: Niech najpierw lekarze odbudują zaufanie. 15.01.07, 16:03
          Szanowna Pani Doktor. Fakt pozostaje faktem, że morale i kompetencje
          przedstawicieli Pani grupy społecznej wołają o pomstę do nieba. Dala większości
          z Was jedynym uzasadnieniem istnienia jest odpłatne wypisywanie recept. Nie
          dziwię się zatem, że broni Pani swoich przywilejów wszelkich ludzi mających
          inne zdanie wyzywając od durniów.
    • kgsz Zdelegalizować Dihydromonoksyd! 15.01.07, 08:50
      Newsy ze świata: www.cnn.com/2007/US/01/13/water.intox.ap/index.html
      "Kobieta uczestnicząca w konkursie stacji radiowej na największą ilość wody, którą można wypić bez wizyty w łazience ZMARŁA wskutek ZATRUCIA WODĄ (...)"


      Zdelegalizowac Dihydromonoksyd!

      Niewidoczny Zabojca:

      Dihydromonoksyd jest bezbarwny, bez zapachu i zabija
      niezliczone tysiace ludzi kazdego roku. Wiekszosc zgonow jest wynikiem
      przypadkowej inhalacji DHMO, ale na tym zagrozenie sie nie konczy.
      Dlugie wystawienie na jego stala postac powoduje powazne uszkodzenie
      tkanek. Symptomy spozycia DHMO to miedzy innymi nadmierne pocenie sie
      i oddawanie moczu, byc moze rowniez uczucie wzdecia, nudnosci, wymioty
      i zaburzenie rownowagi elektrolitycznej ciala. Dla uzaleznionych
      odstawienie DHMO oznacza pewna smierc.

      Dihydromonoksyd:

      - jest rowniez znany jako kwas hydroksylowy i jest glownym skladnikiem
      kwasnego deszczu.
      - przyczynia sie do "efektu cieplarnianego."
      - moze spowodowac powazne oparzenia.
      - przyczynia sie do erozji naturalnego krajobrazu.
      - przyspiesza korozje i rdzewienie wielu metali.
      - moze powodowac usterki w urzadzeniach elektrycznych i zmniejszona
      efektywnosc hamulcow samochodowych.
      - zostal wykryty w wycietych nowotworach smiertelnie chorych na raka.

      Skazenie Osiaga Epidemiczne Proporcje!

      Duze ilosci dihydromonoksydu znajduja sie w prawie kazdym
      strumieniu, jeziorze i ujeciu wody w Polsce. Ale skazenie jest
      globalne i kontaminant zostal wykryty nawet w antarktycznym lodzie.
      DHMO spowodowalo miliony dolarow strat materialnych na srodkowym
      zachodzie Stanow Zjednoczonych a ostatnio rowniez w poludniowej
      Polsce.

      Pomimo zagrozen dihydromonoksyd uzywany jest czesto:

      - jako przemyslowy rozpuszczalnik i plyn chlodzacy.
      - w elektrowniach atomowych.
      - przy produkcji styropianu.
      - jako srodek do gaszenia ognia.
      - w wielu formach okrutnych eksperymentow na zwierzetach.
      - do rozpylania pestycydow. Nawet po umyciu produkty pozostaja skazone
      tym chemikalium.
      - jako dodatek do pewnych "junk foods" i innych produktow spozywczych.

      Po zuzyciu przedsiebiorstwa wyrzucaja DHMO do rzek i oceanow i
      nic nie mozna zrobic zeby je powstrzymac poniewaz ta praktyka jest
      nadal legalna. Wplyw na srodowisko naturalne jest olbrzymi i nie
      mozemy sobie dluzej pozwolic na ignorowanie tego!

      Ten Horror Trzeba Powstrzymac!

      Rzad odmawia delegalizacji produkcji, dystrybucji i uzywania
      tego szkodliwego chemikalium tlumaczac iz jest ono "istotne dla
      gospodarki narodowej". W rzeczywistosci marynarka i inne instytucje
      wojskowe przeprowadzaja eksperymenty z DHMO i projektuja urzadzenia
      kosztujace miliardy dolarow, a sluzace do kontrolowania i
      wykorzystywania jego w wypadku wojny. Setki wojskowych laboratoriow
      otrzymuja tony DHMO poprzez skomplikowana podziemna siec
      dystrybucyjna. Wiele z nich przechowuje duze ilosci do pozniejszego
      uzycia.

      Jeszcze Nie Jest Za Pozno!
      • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Zdelegalizować Dihydromonoksyd! 15.01.07, 09:04
        > Zdelegalizowac Dihydromonoksyd!
        >
        > Niewidoczny Zabojca:

        ROTFl, dobre :)
      • yamaneko Rotfl ! 15.01.07, 09:06
        DOBRE !
        ..uśmiałem się !
        :-D
        • smok_hilary Najlepiej ubezwłasnowolnić wszystkich obywateli 15.01.07, 09:21
          Niech urzędas decyduje co jest dla mnie najlepsze.
      • maria333 Re: Zdelegalizować Dihydromonoksyd! 15.01.07, 09:36
        he he he...

        Jak tu niektórzy myślą że polopiryna to coś innego niż aspiryna, to chyba dla
        łże-elit piszesz ;))
        "Normalny" Polak zaraz będzie walczył z 'układem'...
        Słonecznym może??
        (nota bene - dwóch takich było co zaczęli, najpierw ukradli księżyc..)
    • yamaneko Zakazać całkowicie reklamy leków !!! 15.01.07, 08:58
      należy całkowicie zakazać reklamowania leków i wszelkich uzupełniaków !! od
      ordynowania środków farmaceutycznych powinni być lekarze, a nie jakaś
      niedouczona "goździkowa" !!!
    • tajemniczydonpedro Re: Komunizm! 15.01.07, 09:08
      Ludzie mają potrzeby a sprzedawcy te potrzeby zaspokajają. Jeśli potrzeby
      przypadkiem nie ma - od tego są ankiety i marketing, by ją zidentyfikować i
      stworzyć. Jeden ma pieniądze i chce je wydać a drugi ich nie ma i chce je
      zarabiać. Ja bym jeszcze pozwolił reklamować alkohol, papierosy, narkotyki i
      broń - wiele badań naukowych udowodniło, że to też wcale nie zabija a nawet
      poprawia samopoczucie.:-P
    • j23tom Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 09:15
      młotek też może zabić jak się jest jełopem.
      Nie róbmy z prawa protezy dla mózgu!!!
    • r_mol Wyjątkowo bezczelna reklama lobby lekarskiego 15.01.07, 09:17
      Zatruć się, nieraz śmiertelnie, można większością wyrobów ze zwykłej drogerii
      lub perfumerii. Póki co jednak inżynierowie-chemicy nie lobbują za tym, żeby
      proszek do prania czy dezodorant były dostępne na podstawie recepty, podpisanej
      przez chemika, który poinformuje delikwenta jak danego wyrobu używać (po
      uprzednim skasowaniu 80 zł za 10 minut pracy).
      • tajemniczydonpedro Re: Zgadza się... 15.01.07, 09:21
        Tyle, że proszek do prania i dezodorant nie są reklamowane jako środki
        przynoszące zdrowie poprzez wprowadzenie ich do środowiska wewnętrznego
        organizmu... ROTFL!
      • trombozuh Noże powinny być sprzedawane po uzyskaniu zgody 15.01.07, 09:42
        lokalnego komendanta policji i uzyskaniu akceptacji proboszcza. Przecież nożem
        bardzo łatwo można zrobić krzywdę.
      • sionas.ble Re: Wyjątkowo bezczelna reklama lobby lekarskiego 15.01.07, 11:15
        nie wiesz co mówisz - większość dostępnych bez recepty leków jest szkodliwa już
        w dawkach kilku gramów - natomiast leki na receptę bywają śmiertelne już w
        dawkach poniżej 1 mg (tysięcznej części grama)
        • lpf Re: Wyjątkowo bezczelna reklama lobby lekarskiego 15.01.07, 12:28
          sionas.ble napisał:

          > nie wiesz co mówisz - większość dostępnych bez recepty leków jest szkodliwa już
          > w dawkach kilku gramów - natomiast leki na receptę bywają śmiertelne już w
          > dawkach poniżej 1 mg (tysięcznej części grama)

          ale występują one w postaci specyfików zawierających w jednej dawce kilka bądź
          kilkadziesiąt mikrogramów (milionowych części grama)
          • tajemniczydonpedro Re: Wyjątkowo bezczelna reklama lobby lekarskiego 15.01.07, 12:37
            lpf napisał:

            > ale występują one w postaci specyfików zawierających w jednej dawce kilka bądź
            > kilkadziesiąt mikrogramów (milionowych części grama)

            Masz na myśli hormony? Zapewne tak, ale takie leki na szczęście nie są jeszcze
            sprzedawane ani w supermarketach ani w internecie, bez recepty...
            • lpf Re: Wyjątkowo bezczelna reklama lobby lekarskiego 15.01.07, 12:41
              akurat nie, ale trafne spostrzeżenie kolegi ;). Miałem na myśli wszelkie
              "wziewy" sterydowe.
              • sionas.ble Re: Wyjątkowo bezczelna reklama lobby lekarskiego 15.01.07, 16:59
                no widzisz :) a ja miałem na myśli znacznie bardziej niebezpieczne substancje -
                dostępne w opakowaniu jednostkowym wystarczającym do uśmiercenia człowieka,
                przepisywanym relatywnie często w lecznictwie otwartym :)
                chodzi o atropinę w kroplach do oczu, pilokarpinę w kroplach lub digoxin w
                tabletkach - ten ostatni ma oczywiście dawkę znacznie mniejszą od śmiertelnej -
                jednak w pewnych sytuacjach może być bardzo niebezpieczny
    • toja3003 Zgadza się, znany jest przypadek gościa, który zma 15.01.07, 09:18
      Zgadza się, znany jest przypadek gościa, który zmarł, bo zabił go... sok
      marchwiowy. Gostek wypijał tego 5 litrów dziennie. Inny przykład: po zjedzeniu
      na raz kilograma zwykłego cukru następuje szok termiczny organizmu, prowadzący
      do śmierci.

      A w USA na żelazkach są ostrzeżenia „nie należy używać do prasowania odzieży na
      sobie” i też ich niewielu ludzi czyta. To może i zwykłe noże kuchenne
      sprzedawać tylko w aptekach z doradztwem (po stosownie wyższej cenie!), bo
      przecież ktoś może się nim pochlastać a „mądry” pan profesor stwierdzi
      wtedy „kto czyta ulotkę obsługi noża kupowanego na stacji benzynowej?”.

      Niech zgadnę: artykuł jest sponsorowany przez właścicieli aptek i środowisko
      medyczne.
      • tajemniczydonpedro Re: Zgadza się, znany jest przypadek gościa, któr 15.01.07, 09:25
        toja3003 napisała:

        > To może i zwykłe noże kuchenne
        > sprzedawać tylko w aptekach z doradztwem (po stosownie wyższej cenie!), bo
        > przecież ktoś może się nim pochlastać a „mądry” pan profesor stwier
        > dzi
        > wtedy „kto czyta ulotkę obsługi noża kupowanego na stacji benzynowej?R
        > 21;.

        Niegłupi pomysł... A może lepiej by było w telewizyjnych reklamach noży
        kuchennych zatrudniać morderców - recydywistów, którzy własnym autorytetem
        gwarantowaliby skuteczność tych narzędzi? Wyobrażasz sobie jak wtedy wzrosłaby
        sprzedaż??? ROTFL!
        • toja3003 a powaśnie mówiąc, to farmaceuci po prostu 15.01.07, 10:03
          boją się, że leki będzie można kupować w internecie i po co komu wtedy tyle
          aptek?
          • tajemniczydonpedro Re: ...I będzie jak w USA... 15.01.07, 10:17
            ... Gdzie nielegalne oraz półlegalne obroty lekami chyba daleko już przekroczyły
            obroty rynku heroiny, kokainy, LSD, itp., itd....:-(
            • darr.darek Re: ...I będzie jak w USA... 15.01.07, 14:17
              tajemniczydonpedro napisał:
              > ... Gdzie nielegalne oraz półlegalne obroty lekami chyba daleko już
              >przekroczyły obroty rynku heroiny, kokainy, LSD

              A co to jest "nielegalny" obrót lekami ?
              Normalni ludzie rozumieją co to jest nielegalny obrót podróbkami leków lub
              podróbkami markowych produktów.
              Domyślam się, że dla socjalistycznych niewolników, każdy lek, który można kupić
              w sklepie(lub aptece), bez konieczności stania 2 godziny w kolejce do
              internisty, jest ... "nielegalny", zgadłem ?


              • tajemniczydonpedro Re: ...I będzie jak w USA... 15.01.07, 16:44
                Masz rację: "byznes ys byznes" - i śmierć frajerom, czyli "kto bogaty - ten głupi".
                pzdr
                ROTFL
        • aptyalismus Re: Zgadza się, znany jest przypadek gościa, któr 15.01.07, 10:56
          ,,Cześć, jestem Mietek i chciałbym przedstawić wam najnowszy nóż [mrugnięcie]
          kuchenny marki Kill'em Knifes. To właśnie dzięki temu nożowi dostałem dożywocie
          - to mówi samo za siebie...''

          ;)
    • iluminacja256 Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 10:18
      Ten gośc zabił sie na własna prosbę. Tylko skrajny idiota decyduje sie na
      branie po 8 tabletek przeciwbólowych dziennie, zamiast isc na 3 wizyty do
      dentysty - napewno miał zatkane kanały w kilku zebach - ja miałam taki jeden,
      kazdy kto sie z tym zetknał, wie jak to boli. Ale kazdy wie tez, ze przetkanie
      kanału to dosłownie 5 minut i koniec potwornego bólu - gosc jednak wolał widać
      brac rzecz, która mu nie pomagala, zamiast isc do dentysty.
    • rudy102_t_34_85 Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 10:24
      Ciekawe,ale w "zsocjalizowanej" Francjii myśli się o czymś wręcz przeciwnym:
      wiadomosci.onet.pl/1384701,2679,kioskart.html
      Sądzę że pomysł z zakazami jest kiepski.Trzeba zacząć od czego innego
      np.ułatwień w dostępie do BEZPŁATNEJ służby zdrowia czy odbudowaniu zaufania do
      zawodu lekarza (w Polsce mocno nadszarpniętego).Pęd naszych rodaków
      do "samoleczenia" nie bierze się z powietrza...
      • tajemniczydonpedro Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 11:19
        Możliwe, jednak nigdy i nigdzie we Francji nie widziałem leków wyłożonych przy
        kasie w supermarkecie (za wyjątkiem opatrunków, środków dezynfekujących itp. - w
        specjalnych działach). Od tego są "Pharmacies - drogueries", mieszczące się
        często także w supermarketach - ale jako osobne sklepy, prowadzone przez
        uprawniony personel. Poza tym, ograniczenia w powszechnym reklamowaniu wielu
        produktów (w tym leków) są tam drastyczne i na bieżąco kontrolowane (np.
        funkcjonuje tam specjalny urząd weryfikacji reklamy - ma dość duże uprawnienia).
        • rudy102_t_34_85 Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 18:06
          Co do ograniczeń w reklamach takich leków to zgoda,powinny być.Można rozważyć
          zakaz sprzedawania poza aptekami.Ale recepty...dajcież spokój.Rozboli mnie
          ząb,do dentysty jestem zapisany za 7 dni i jeszcze mam zasuwać do "pierwszego
          kontaktu",czekać 2 godziny w kolejce do gabinetu w towarzystwie zagrypionych i
          zakatarzonych żeby łaskawie dostać receptę na 20 sztuk SARIDONU..? DZIĘKUJĘ!!!
          • tajemniczydonpedro Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 16.01.07, 11:21
            Fakt, bieganie do lekarza z każdą, najbardziej duperelną sprawą - to bzdura.
            Leki "bez recepty" zawsze i wszędzie były, są i będą. Myślę, że nie musimy
            jeździć do Francji, czy do USA, by znaleźć przykłady różnych rozwiązań. To zdaje
            się Stańczyk, już 500 lat temu udowodnił, że w Polsce jest najwięcej lekarzy i
            firmy farmaceutyczne radośnie to wykorzystują, szczególnie w medycynie
            "ludzkiej", gdzie rynek leków w moim przekonaniu został o wiele za mocno
            zliberalizowany. "Nóż się w kieszeni otwiera", gdy widzi się "akcje" namawiające
            do masowych szczepień na choroby występujące marginalnie; "naukowe" wywody o
            "inteligentnym leku, który trafia w samo źródło bólu", idiotyzmy o buforze,
            który "rozkłada kwas żołądkowy na wodę i naturalne substancje" (o możliwości
            powodowania zaparć i w konsekwencji hemoroidów przy jego nadużywaniu już się nie
            wspomina - na to jeż mamy wspaniałe piguły w promocji); kretyństwa o leczeniu
            schorzeń prostaty itp., itd..
            Z drugiej strony - mamy weterynarię, gdzie jedynym legalnym pośrednikiem w
            sprzedaży leków jest lekarz weterynarii. Doprowadziło to do sytuacji, w której
            półhurtowe rozprowadzanie leków, poza wszelką sensowną kontrolą (okresy
            karencji, pozostałości leków w produktach spożywczych!) oraz na granicy prawa
            stało się wcale intratnym źródłem dochodów dla wielu lekarzy oraz hurtowni
            leków. Dotyczy to przede wszystkim leków dla zwierząt gospodarskich - czyli
            wiejskich, szczególnie w dużych, "przemysłowych" fermach.
            Tak jedno, jak i drugie rozwiązanie jest dalekie od ideału i w obu przypadkach,
            prędzej czy też później "coś z tym fantem" trzeba będzie zrobić...
            • rudy102_t_34_85 Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 16.01.07, 22:01
              Oczywiście masz rację,sęk w tym jednak że konkluzja zawarta w artykule jest
              wyraźna-WPROWADZIĆ RECEPTY.Czyli typowo po polsku albo olać albo
              zabronić.Dziurawej drogi nie naprawiamy tylko jak będzie wypadek to stawiamy
              zakaz wjazdu albo ograniczenie do 10km/h bo tak najprościej.Zero kompromisu.
              Tego bym się obawiał...
              • tajemniczydonpedro Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 17.01.07, 14:41
                ...Czyli, jednak lepiej Kaszpirowski (albo Harris), albo "maść na szczury" w
                promocji - albo tabletka na odrobaczenie psa za 10 zł. To smutne...:-(
    • rokets_w Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 10:36
      Dziwię sie bardzo, że jakiekolwiek medykamenty są reklamowane. Jestem ciekaw
      kto na to pozwolił-powinien dostać dożywocie. Reklamy lekarstw-pytam kto w
      reklamie wystęluje? Sa to ludzie ale nie mają zielonego pojęcia o medycynie i
      podają się ze lekarzy-super fachowców.Uważam,że wszyscy uczestnicy tych reklam
      powinni byc surowo karani jak i powinno sie zabronić takich reklam.
    • kosiem "Biorę naraz cztery leki przeciwbólowe" 15.01.07, 11:11
      "Kupuję cztery leki przeciwbólowe naraz, ale farmaceutka nie wspomina, że nie wolno mi brać ich jednocześnie."

      Bez komentarza...
    • lmblmb Jestem przeciw ograniczeniom 15.01.07, 11:54
      "[brała] dwa razy więcej niż dopuszczalna dawka, ale kto czyta ulotkę, kupując
      lek na stacji benzynowej? - pyta prof. Hołowiecki."

      Ja czytam. Trzeba być idiotą, żeby brać chemię bez przeczytania czym to grozi.
      Nawet zwykłe "herbatki ziołowe" mogą być niebezpieczne. Stąd jestem PRZECIW
      OGRANICZENIOM. Jeśli zostaną one wprowadzone, to będę musiał biegać do lekarza
      po receptę za każdym razem, a to oznacza problemy i koszty! Ktoś z was chce
      płacić większą składkę zdrowotną?

      Jeden czy drugi śmiertelny wypadek niepowaznego (nieodpowiedzialnego) człowieka
      nie oznacza, że całe 30 milionów dorosłych ma mieć problemy z zakupem leków
      przeciwbólowych.


      Państwo nie jest od tego, żeby myśleć za dorosłych ludzi.
    • h853 Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 12:41
      Ja myslę że jest to tylko sposób na usprawiedliwienie dużej śmiertelności wśrod
      Polaków.Jesteśmy jako naród gnębieni i wyniszczani,jak nie brakiem pracy to
      złymi diagnozami lekarskimi, lub przez niby przyjaciół.A może jesteśmy
      podtruwani niby lekami w postaci corhydronu itp. Myslimy że stosujemy lek a my
      zażywamy truciznę.Najlepiej nic nie jeść, nic nie pić , i najlepiej nie
      oddychać, bo powietrze też jest zatrute.Niedługo nie będzie miał kto śpiewać
      jeszcze Polska nie zginęła puki my żyjemy , bo sami się unicestwimy.Bez wojny i
      inwazji z zewnątrz.Taka jest Polska,bo Polak Polakowi zgotował ten los ,nie
      żaden wróg.Jeżeli nie popierasz rządzącej opcji politycznej to się z tym nie
      zdradzaj bo gdy pojdziesz do szpitala to już z tamtąd nie wyjdziesz o własnych
      nogach. Nie korzystaj z żadnych badań komputerowych,bo po ich zastosowaniu
      utracisz połowę zdrowia,co objawi się conajmniej zawrotami głowy.Nie idzna
      żadne operacje bo napewno nie przeżyjesz.Jeżeli chcesz żyć to to odsuń się od
      wszystkiego i wszystkich, jeżeli dasz radę.Nasz naród przez te pieniądze i
      poglądy polityczne całkiem ogłupiał.Czy jest jakaś szansa że się opamięta ,
      chyba nie . Bo prawdopodobnie zmierza ta polityka do wyeliminowania ze
      społeczeństwa ludzi słabych i nie popierających tego systemu.Ta niby troska z
      tymi lekami, pompami to tylko usprawiedliwienie zła które wyszło na jaw. Tyle
      ludzi przez te lata straciło życie bo ufali, że opiekują się nimi uczcwi i
      odpowiedzialni ludzie a oni nie świadomi, zła umierali.A mogli jeszcze żyć.I
      nikt za to nie odpowiada to jest najgorsze.Polska i świat chyba ogłupiał.Czy
      uda się jeszcze coś odbudować .Może tak ale gdy światem zaczną rządzić dobrzy
      ludzie o dobrych sercach i umysłach.Kochających innych bez względu na
      przekonania, szanujących każde życie, nie tylko poczęte.
      • hania37 Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 13:08
        Czy ktoś byłby tak uprzejmy i przetłumaczył mi to?;-)
        • tajemniczydonpedro Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 13:14
          Przecież to, wyjąwszy politykę oraz wielkie, choć mało życiowe idee o równości i
          braterstwie, w gruncie rzeczy wcale nie jest takie głupie! Wystarczy dokładnie
          przeczytać...
          • hania37 Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 13:43
            Don,ja to przeczytałam dokładnie.Przecież to jest mieszanka różnych teorii
            spiskowych (nie znalazłam tylko żydo-masonerii,ale może to zwykłe
            niedopatrzenie),podlana sosem ignorancji. W dodatku napisana językiem
            niestrawnym nawet dla mnie,a wierz mi jestem dość odporna na różne stylistyczne
            wygibasy;-).
            A tak w ogóle to pozdrawiam Cię serdecznie,wieki Ciebie nie widziałam:-)
            • tajemniczydonpedro Re: Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 13:59
              hania37 napisała:

              > Przecież to jest mieszanka różnych teorii
              > spiskowych (nie znalazłam tylko żydo-masonerii,ale może to zwykłe
              > niedopatrzenie),podlana sosem ignorancji. W dodatku napisana językiem
              > niestrawnym nawet dla mnie,a wierz mi jestem dość odporna na różne stylistyczne
              > wygibasy;-).

              A, traw sobie co chcesz i kiedy chcesz, ja jestem człowiekiem "z ludu", więc
              aktualnymi "tryndami" się nie przejmuję: po prostu, żyję sobie spokojniei
              przeciętnie, więc i rozumuję przeciętnie.

              > A tak w ogóle to pozdrawiam Cię serdecznie,wieki Ciebie nie widziałam:-)

              COOO??? Chyba coś Ci się pomyliło - jaki Don???:-DDD
    • z_krystyn Leki bez recepty mogą nawet zabić 15.01.07, 13:35
      Mam 60 lat jem tych leków róznych , jestem po operacji na otwartym sercu i
      jakos nigdy mi na razie, od prawie 10 lat nie zaszkodziły , raczej pomogły.A
      przecięta klatka piersiowa w taka pogodę jak teraz to boli non stop itp.Nie
      mówiac juz o lekach nasercowych.Gdyby nie leki juz dawno bym nie istniał,
      wystarczy 7 dni nie brac.A tak uprawiam sport z kazdej góry na nartach zjade ,
      płyne około 1 km lekko i ............reszta.A z komputerem sie posługuje jak
      zabawka dla dzieci ,łacznie z zaawansowanymi technologiami, a nauczyłe sie
      wszystkiego niespełna 2 lata temu.Jestem specjaliśta od foto cyfowego sam robie
      wszystko i........baja baja..................komp to zabawa dla staruszków.
    • dumny_jako_polak Może czas już skończyć z traktowaniem ludzi jak... 15.01.07, 16:14
      ...idiotów i zmuszaniem ich do nabijania kabzy lekarzom za wypisanie recept.
      Może czas wreszcie stwierdzic, że ludzie potrafia myśleć nie nażrą się byle
      czego bez zastanowienia.
      • tajemniczydonpedro Re: Może czas już skończyć z traktowaniem ludzi j 15.01.07, 16:47
        Pewnie! Niech umierają na własny koszt i ryzyko. Ja też chcę zarobić i w dupie
        mam to!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka