26.01.07, 10:33
Cytuję fragment informacji z "Gazety":
"Gwałtowna urbanizacja i rozwój gospodarczy Indii sprawiły, że ich mieszkańcy
spobożnieli - twierdzi gazeta "Hindustan Times", powołując się na wyniki
sondażu. Według gazety mieszkańców miast popycha do religii stres związany z
wielkomiejskim życiem i ciągłą konkurencją."
*************************************************
Otóż to, ludziom poprzez nachalne działania machiny produkcyjno-handlowej
przez media itp. wmawia się, że istnieje tylko jeden sposób na życie w którym
wyższe wartości to przeżytek. Pozostał "wyścig szczurów" - OBOWIĄZKOWY pęd do
kariery za wszelką cenę - jawienie się "życia" jako konsumpcji, chęć "bycia
lepszym" wyłącznie poprzez wyższy stan posiadania ( "mieć", a nie "być" )
Poprzez atakowanie i ośmieszanie i odstręcza się od wiary w sens innego życia
niż "światowe" i od religijności dając w zamian polukrowaną pustkę !
Za mało tu miejsca na odpowiedni wywód, ale chyba jednak w życiu "jakby Bóg
nie istniał" tkwi sedno sprawy, co potwierdzały by ucieczki w świat wirtualny,
narkotyki, czy szukanie "sensu w rozpasaniu seksualnym itp., czyli
wszystkim,co właśnie przybliża do cywilizacji śmierci...
Obserwuj wątek
    • zewoluowanamateria Komu potrzebny jest Zbawiciel ?... 26.01.07, 10:46
      Fragment pytania zadanego przez papieża Benedykta XVI:

      "Czy potrzebny jest jeszcze Zbawiciel człowiekowi, który dotarł na Księżyc i
      na Marsa i szykuje się do podboju wszechświata; człowiekowi, dla którego nie
      mają granic tajemnice natury i któremu udaje się odszyfrować nawet cudowne
      kody ludzkiego genomu? Czy potrzebuje Zbawiciela człowiek, który wynalazł
      komunikację interaktywną, który żegluje w wirtualnym oceanie internetu i
      dzięki najnowocześniejszej i zaawansowanej technice medialnej uczynił już z
      Ziemi, tego wspólnego domu, małą globalną wioskę?"
      ****************************************************
      Bóg przestał być potrzebny człowieczkowi, który "naumiał" się paru rzeczy i w
      swojej pysze przyjął, że wiara jest już nie aktualna, bo dotyczy jakiegoś
      "przestarzałego Boga, który nic nie wiedział o mikroprocesorach" itp...
      Tymczasem jeśli kiedykolwiek uwierzyliśmy, że mamy do czynienia z samym
      Stwórcą, to powinniśmy też zaufać, że dla Niego nasze obecne zdobycze
      cywilizacyjne są jedynie kontynuacją prostych umiejętności posługiwania się
      narzędziami i że kierując człowieka do dalszego twórczego POZNANIA obdarzy nas
      jeszcze wiedzą i możliwościami o jakich nam się dotąd nie śniło.
      **********************
      (powyżej cytuję mój wcześniejszy post z innego forum)
      "Nie lękajcie się, otwórzcie drzwi..."
    • andrzej19552 Epidemia 26.01.07, 14:45
      Drogi poprzedniku, ludzie chca byc "szczurami".
      Nie chca byc, tylko miec.
      Maja umysl, lecz rozumiec nie chca.
      To nie nasz problem, lecz jest ich problem.
      Chca sie modlic, niech sie modla.
      Sprawiedliwosc w tym jest wielka i o tym pamietaj.

      pozdrawiam
    • andrzej19552 Epidemia 26.01.07, 15:33
      Chcialem jeszcze zwrocic uwage, jaki blad robisz.
      To nie sa twoje mysli.
      A wiec odrzucasz "TO", co najpiekniejsze w czlowieku.
      Pomysl, a moze zrozumiesz.
      Ja pochodze z rodziny bardzo religijnej <katolickiej>.
      Odszedlem od tej religii i do zadnej nie naleze.
      Ale jestem czlowiekiem wielkiej wiary.
      Uwazam, zeby zroumiec, to trzeba uwierzyc.

      pozdrawiam
    • onlyoner Re: Epidemia 26.01.07, 16:44
      zewoluowanamateria napisał:
      > Poprzez atakowanie i ośmieszanie i odstręcza się od wiary w sens innego życia
      > niż "światowe" i od religijności

      Od tej wiary odstręcza świadectwo jakie sami wierzący dają jej swą postawą a nie
      ci którzy ją ośmieszają (chyba że miałeś na myśli wierzących)

      Ale co to w ogóle ma wspólnego z tematem artykułu ? Jedyne co mi przychodzi do
      głowy to przykład dany przez Jezusa który popełnił samobójstwo dając się
      (zgodnie z wolą Ojca) ukrzyżować.
    • moon5 Re: Epidemia 26.01.07, 16:55
      Nie rozumiem do czego zmierzasz w tym, co napisałeś poniżej cytatu ?
    • andrzej19552 Epidemia 26.01.07, 17:44
      Onlyonet, to wlasnie jest ten temat.
      Logiczne rozumowanie ma przyszlosc.
      Brak logiki, nie ma przyszlosci.
      Te biedne dzieci, rodzice stworzyli na podobienstwo swoje.
      Jezeli dodasz do tego przycyny, to wyjdzie skutek.

      pozdrawiam
    • andrzej19552 Epidemia 26.01.07, 18:15
      Sadze, ze jet to epidemia, ale rozumu.
      Nie dzieci, tylko doroslych.

      pozdrawiam
    • jvenables14 Zapadłem z kolesia co sie wieszał, bo nie dostał 29.01.07, 17:09
      kompa. Jak mi starzy nie beda chcieli czegos kupic nalykam sie pigul i już ;-)
    • lama1984 efekt Wertera 30.01.07, 11:12
      no szkoda że Gazeta dopiero teraz o tym pisze. już dawno można to było
      przewidzieć. w NIE pisali o tym zaraz po osławionym samobójstwie Ani. dobry
      dziennikarz powinien nie tylko dogłębnie opisać temat, ale również szybko
      wyciągnąć wnioski i przewidywać skutki. pozdrawiam!
    • mln79 Epidemia 30.01.07, 16:59
      Matka Kasi: "...ma w domu wszystko, żadnych obowiązków, tylko nauka i tak
      kiepsko się uczy..."

      A może właśnie dlatego źle się uczy, bo nie ma żadnych obowiązków? No bo
      dlaczego nie ma? Są 2 możliwości:
      a) rodzice ją we wszystkim wyręczają, żeby się dziecko nie przemęczyło. Wniosek
      dla dziecka: nie muszę się starać (także w szkole), bo rodzice i tak mnie we
      wszystkim wyręczą.
      b) rodzice nie ufają jej, że cokolwiek może zrobić dobrze (boją się, że i tak
      będą musieli po niej poprawiać). Wniosek dla dziecka: jestem do niczego - i tak
      nie dam rady, więc po co się uczyć.

      Jak ktoś ma obowiązki, to uczy się efektywnego planowania czasu. A jak ktoś ma
      się "tylko uczyć", to nigdy nie nauczy się efektywnego przyswajania wiedzy. W
      rezultacie gdy nadejdą egzaminy, to choćby dziewczyna uczyła się 24h/dobę to
      nie zdąży.

      Poza tym umiejętności zdobywane w domu są równie ważne jak wiedza przyswajana w
      szkole (inaczej z dziecka wyrośnie absolwent, co nie umie sobie nic ugotować,
      czy uprasować). Rodzice odciążeni w domowych obowiązkach przez dzieci będą
      mieli więcej czasu na rozmowę z nimi. Zresztą wspólne (rodziców z dziećmi)
      wykonywanie prac domowych (mam tu na myśli pranie, gotowanie itp. a nie zadania
      z matematyki) to świetna okazja do rozmów.
    • mgorna44 Re: Epidemia 01.02.07, 16:31
      "Wyscig szczurów",jak to popularnie jest nazywane to dla mnie osobiście-
      kompletny bezzsens,na ktorym cierpią dorośli,ale także już(niestety)
      nastolatkowie.Powoduje to wszelka degradację naszego społeczeństwa na
      wszystkich szczeblach życia codziennego.Pytam,a gdzie rodzina?gdzie rozmowy?
      gdzie emocje?Gdzie mamy szukać zrozumienia jak nie we własnym domu?!Niestety
      rzyklady z życia codziennego naszych rodzin są zatrważające....Rodzice-
      sobie,dzieci-sobie,a czy ktoś zastanawiał się nad tym gdzie te dzieci mają
      szukać wzorów do naśladowania?!przeceż nie w skole czy na ulicy!!!!!!!!
    • scolopetarius i co uwierzyli? 01.02.07, 16:49
      a to dopiero jełopy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka